Dodaj do ulubionych

Za co chceci te kasę?

07.09.07, 18:59
Zastanawiam się czemu robicie strajki...(lekarze),za co chcecie te
dodatkowe pieniadze , za to ze traktujeci pacjetów po matoszemu ,
nie interesuje was czy on wyzdrowieje czy tez nie , wszystko tak
zeby tylko wam bylo lepiej.Przeciez w Polsce nie odpowiadacie
praktycznie za zrujnowanie komus zdrowia...jak w innych krajach.Bo
jak by tak było to 40% było by na bezrobociu.
Obserwuj wątek
    • drkoliberek Re: Za co chceci te kasę? 07.09.07, 19:13
      Aron to Ty?
      • seniorita15 Re: Za co chceci te kasę? 07.09.07, 21:10
        To pewnie nowy nick darii vel tango.Styl ten sam.
    • mich.999 Jeżeli masz wymagania to najpierw 07.09.07, 19:14
      miej świadomość że "jaka płaca taka praca".Uważam że lekarz na jednym etacie powinien być godziwie wynagrodzony a wtedy dopiero będzie można skutecznie wytępić wszelkie patologie.
      • aron2004 Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 07.09.07, 20:49
        polscy lekarze przede wszystkim pracują bardzo mało wydajnie - 7 (
        siedem!) razy mniej wydajnie niż lekarze brytyjscy.

        W przypadku tak niskiej wydajności pracy nie ma mowy o podnoszeniu
        pensji lekarzom - wręcz przeciwnie trzeba ją obniżyć, żeby
        dostosować ją poziomem do niskiej wydajności pracy.
        • dradam2 Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 07.09.07, 22:01
          aron2004 napisał:

          > polscy lekarze przede wszystkim pracują bardzo mało wydajnie - 7 (
          > siedem!) razy mniej wydajnie niż lekarze brytyjscy.

          Hmmm, a kto i gdzie to badal, prosze o zrodlo tej informacji ! Gdzie zostaly
          wyniki badan opublikowane.
          >
          > W przypadku tak niskiej wydajności pracy nie ma mowy o podnoszeniu
          > pensji lekarzom - wręcz przeciwnie trzeba ją obniżyć, żeby
          > dostosować ją poziomem do niskiej wydajności pracy.

          Proste wyliczenie wskazuje , ze lekarze w Polsce zarabiaja 11 x mniej niz ci z
          zachodniej Europy ( w przeliczeniu na GNP), czyli im trzeba podniesc dochody
          conajmniej o polowe. Aby wyrownac do Wielkiej Brytanii. No i zaplacic im forse,
          aby mogli podniesc swoja wydajnosc ( place dla sekretarek, asystentow, na zakup
          hardware i software etc.).

          Nalezy rowniez wyplacac im odpowiednie kwoty , aby mogli brac CME (wlaczajac
          dwie konferencje co roku w Polsce i dwie poza jej granicami rocznie). Aby nie
          byli zalezni od firm farmaceutycznych.

          Wladze winny rowniez zwracac lekarzom kwoty wydane na profesjonalne
          ubezpieczenie (OC).

          Tak na marginesie to lekarze w Ameryce Polnocnej zarabiaja ,w przeliczeniu do
          GNP, dwadziescia dwa razy wiecej niz lekarze w Polsce.

          Mysle, ze takie powinny byc warunki wstepne. Tak jak to jest w krajach
          rozwinietych medycznie.


          Pozdrawiam


          dradam 1/2
          • aron2004 Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 08.09.07, 07:30
            a skąd wziąłeś te 11 razy mniej?

            Polski lekarz rodzinny w woj. lubelskim zarabia ok. 10 tys. zł
            miesięcznie na rękę - to mniej więcej tyle samo co lekarz w Szwecji
            ( po odliczeniu podatków). Tyle że w Polsce jest o wiele taniej niż
            w Szwecji - tańsze są samochody, mieszkania itp. a więc polski
            lekarz rodzinny żyje sobie o wiele lepiej niż jego szwedzki kolega
            no i nie jeździ na wizyty domowe.

            Natomiast wydajność pracy polskiego lekarza jest o wiele niższa niż
            lekarza szwedzkiego - może nie aż 7 razy jak w Wielkiej Brytanii no
            ale przyjmijmy że 5 razy.

            I ty to nazywasz sprawiedliwością???
            • nico72 Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 10.09.07, 22:14
              To nie żadne wyliczenie aron, tyle razy więcej dostanę w UK. Aha,
              nie jestem rodzinnym...
        • zimna_suka Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 08.09.07, 18:28
          aron2004 napisał:

          > polscy lekarze przede wszystkim pracują bardzo mało wydajnie - 7 (
          > siedem!) razy mniej wydajnie niż lekarze brytyjscy.
          >
          > W przypadku tak niskiej wydajności pracy nie ma mowy o podnoszeniu
          > pensji lekarzom - wręcz przeciwnie trzeba ją obniżyć, żeby
          > dostosować ją poziomem do niskiej wydajności pracy.


          A to akurat racja , wszyscy w Polsce zarabiaja mało a im sie
          podwyżek zachciało.
          -"To ja tez chcę,ja tez chcę...";)
          • dwimmerling Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 08.09.07, 18:41
            Wiesz co... g... mnie obchodzi,ze chinczyk w republice ludowej dostaje 2 dolary
            na miesiac,czy ile zarabia robol remontujac duzy plac u mnie w miescie.Bzdury o
            rownych zoladkach to wymysl komunizmu.Do ktorego,z tego co widze,powoli wracamy...
            • zimna_suka Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 08.09.07, 20:03
              czuję sie przez Ciebie prawie przesladowana:D
          • paula_paulina_10 Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 08.09.07, 22:12
            Nieprawdą jest, że wszyscy w Polsce zarabiają mało. Pracownicy
            banków, urzędów centralnych, wielu firm zarabiają bardzo duże
            pieniądze.
        • paula_paulina_10 Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 08.09.07, 22:10
          Tak z ciekawości - jak oblicza się wydajność pracy lekarza?
          Ilościa przyjętych pacjentów? Chyba nie - nie mozna porównywac
          ilości czasu który poświęca się pacjentowi z katarem i ostrym
          zawałem. Lekarz, który leczy inwazyjnie zawał czasem zajmuje się
          pacjentem przez kilka godzin. To samo dotyczy operacji itd.
          A może ilościa wyleczonych chorych? Jesli tak to tez błąd, bo
          znacznie łatwiej o sukces gdy leczy się sraczkę ( przepraszam za
          kolokwializm) a trudniej gdy chorobę nowotworową.
          Tak więc czekam niecierpliwie na wskazówki - może algorytm - do
          wyznaczenia wydajności pracy doktorów.
          • aron2004 Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 09.09.07, 05:44
            wydajnośc pracy polskich lekarzy została wyliczona przez
            Ministerstwo Zdrowia i pan minister Piecha stwierdził że jest ona 7
            razy niższa niż w WIelkiej Brytanii.
            • paula_paulina_10 Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 10.09.07, 07:07
              Ale jak to rabi? W jaki sposób oblicza? Czy na podstawie jakichś
              algorytmów czy też pewnego dnia usłyszał głos z szuflady? Bo jesli
              to drugie, a tak zapewne jest, jesli nie opiera się na konkretnych
              obliczeniach, to jest ono g.... warte !
            • mindflayer Według Piechy pacjenci za mało wydajnie umierają 12.09.07, 12:26
              Piecha mówił różne rzeczy.

              Piecha: Chore dzieci umierają zbyt wolno autorstwa Anny Monkos oraz
              Wiceminister Bolesław Piecha nie wyleci z rządu Agnieszki Wirtwein i
              Anny Monkos, opublikowanych 23 marca 2007 w serwisie dziennik.pl.
              Oba teksty zostały później usunięte z serwisu.

              (Link nieaktywny, patrz wyżej)

              www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=36811
              "Dzieci niechorujące na raka nie zamierzają umrzeć w sensownym
              czasie. Będą żyły przez wiele lat i trzeba będzie się nimi opiekować
              w hospicjach." - B. Piecha, wiceminiester zdrowia IV RP, marzec 2007
      • zimna_suka Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 08.09.07, 10:26
        Ja bym przerobiła to powiedzonko na"jaka praca taka placa", macie
        taks wypłatę jak i pracujecie.
        • paula_paulina_10 Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 08.09.07, 22:15
          A dlaczego nie odwrotnie? Dzis już są dramatyczne braki:
          anestezjologów, ortopedów, pediatrów, kardiologów, laryngologów,
          radiologów.
          Dziś może Ci się wydawać, że sa niepotrzebni, bo jesteś zdrowa, ale
          wypadki się zdarzają i wtedy np. anestezjolog czy ortopeda jest na
          wagę złota i w przypadku zagrożenia życia oddałabyś wszystko co
          masz, aby doktor był tu i teraz i gotów do pracy.
          Może więc zamiast szczekać ( choć suka ma do tego prawo) pomyśl. To
          niewiele kosztuje.
          • zimna_suka Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 09.09.07, 08:23
            paula_paulina_10 napisała:

            > A dlaczego nie odwrotnie? Dzis już są dramatyczne braki:
            > anestezjologów, ortopedów, pediatrów, kardiologów, laryngologów,
            > radiologów.
            > Dziś może Ci się wydawać, że sa niepotrzebni, bo jesteś zdrowa,
            ale
            > wypadki się zdarzają i wtedy np. anestezjolog czy ortopeda jest na
            > wagę złota i w przypadku zagrożenia życia oddałabyś wszystko co
            > masz, aby doktor był tu i teraz i gotów do pracy.
            > Może więc zamiast szczekać ( choć suka ma do tego prawo) pomyśl.
            To
            > niewiele kosztuje.


            A co Ty wiesz o mnie , to właśnie Ci wychwalani ortopedzi zniszczyli
            mi zdrowie i to nie jeden lecz kilku...oczywiści jak to Wy lekarze
            potraficie najlepiej chcieli ze mnie zrobic wariatkę , której się
            uwidziało ze jest chora...a po paru miesiacach okazało się że to ja
            miałam rację i źle mnie leczono , a raczej nikt sie do tego nie
            przyłozył .Moją chorobę odkrył młody lekarz świerzo po studiach ,
            jedyny , który kompetentnie podszed do swojej pracy.Lecz przez te
            waszą ignorancję była ona postawiona o dobre 5 miesiecy za późno.
            DO ROBOTY !ZA CO CHCECIE KASE!
            • paula_paulina_10 Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 10.09.07, 07:11
              Jedna bardzo drobna uwaga! NIE JESTEM LEKARZEM. A ortopedzi po
              wypadku przywrócili mi normalną sprawność.
              I powtarzam - hasełka typu "do roboty! Za co chcecie kasę" itp
              bardzo szybko spowodują, że lekarzy po prostu nie będzie. A patentu
              na zdrowie nikt nie ma. W każdej chwili może dojść do sytuacji, w
              której Twoje życie, albo zycie Twoich bliskich będzie zależało od
              sprawności anestezjologa, chirurga, kardiologa. Może się to zdarzyć
              dziś, za godzinę, za tydzień. A wtedy pozostanie Ci albo rozstać się
              ze światem albo opłakiwać najbliższą Ci osobę.
              • zimna_suka Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 10.09.07, 11:02
                A czy ja powiedziałam że lekarze są niepotrzebni?Bo jeśli tak to
                proszę mi te wypowiedz wkleić.
                Chodzi mi tylko o to że nie przykladaja sie do tego co robią , w
                wielu specjalizacjach nie mozna i nie powinno się stawiać
                diagnozy "na oko", a tak się właśnie dzieje , kiedy ma się jakieś
                problemy np z wiązadłami czy ścięgnami(podejrzenia)to powinno sie
                wykonywać USG , a tego się nie robi , przecież podczas np.niby
                zwykłego skręcenia może się zdarzyć wiele rzeczy , a samo wcisnięci
                pacjenta w gips nie zawsze jest rozwiązaniem , często pacjent dobrze
                poprowadzony mógł by byc wyleczony w ciągu powiedzmy 6 tyg - 8 tyg a
                przez takie ignorancyjne leczenie choruje z 6 miesiecy lub więcej i
                może zostac kaleką do końca zycia.
                • aron2004 Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 10.09.07, 14:04
                  zimna_suka napisała:

                  > A czy ja powiedziałam że lekarze są niepotrzebni?Bo jeśli tak to
                  > proszę mi te wypowiedz wkleić.
                  > Chodzi mi tylko o to że nie przykladaja sie do tego co robią , w
                  > wielu specjalizacjach nie mozna i nie powinno się stawiać
                  > diagnozy "na oko", a tak się właśnie dzieje , kiedy ma się jakieś
                  > problemy np z wiązadłami czy ścięgnami(podejrzenia)to powinno sie
                  > wykonywać USG , a tego się nie robi

                  Otóż to. USG się nie robi, bo przecież trzeba zbierać kasę na willę,
                  terenówkę i wczasy w Grecji. Dla polskiego lekarza ważniejsze jest
                  pławienie się w luksusie niż USG dla pacjenta oraz inne badania.

                  Dlatego jest stawiana diagnoza na oko bo nie można przecież pojechać
                  na wczasy nad Firlej bo plebs śmierdzi. Ale PiS wam pokaże.
                • paula_paulina_10 Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 10.09.07, 15:04
                  Jedni lekarze sa lepsi inni gorsi- podobnie jak nauczyciele,
                  tłumacze, weterynarze, adwokaci, notariusze, ekonomiści, aktorzy,
                  piosenkarze - słowem przedstawiciele wszystkich zawodów.
                  Jeśli zarabiać będą wszyscy identycznie - mistrzowie skalpela,
                  znakomici anestezjolodzy i ci, których wiedza jest mizerna to po
                  prostu wszyscy zaczna miec do pracy stosunek seksualny - czyli bedą
                  pieprzyć robotę.
                  Wiadomo, że nic tak nie motywuje jak godziwa płaca.
                  A nijaki Aron jak mantrę powtarza coś tam o terenówkach i willach.
                  Ale jesli mu to przynosi ulgę to może się tym onanizować.
                  • aron2004 Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 10.09.07, 20:11
                    paula_paulina_10 napisała:


                    > A nijaki Aron jak mantrę powtarza coś tam o terenówkach i willach.


                    Jeżeli twierdzisz ,że lekarze nie mają terenówek i willi do
                    zapraszam do Lublina i okolic, np. do Parczewa.
        • aron2004 Re: Jeżeli masz wymagania to najpierw 09.09.07, 05:45
          zimna_suka napisała:

          > Ja bym przerobiła to powiedzonko na"jaka praca taka placa", macie
          > taks wypłatę jak i pracujecie.

          Lekarze mają za dużą wypłatę w stosunku do wydajności pracy. Ja
          uważam że lekarz polski powinien zarabiać maksymalnie 700 zl
          miesięcznie netto bez płacenia za przygody. Niestety rząd podniósł
          pensję minimalną i lekarze będą musieli zarabiać 1126 zł brutto
          miesięcznie co ma się nijak do ich niskiej wydajności pracy.
    • maretina Re: Za co chceci te kasę? 07.09.07, 20:46
      piana z buzi ci sie ulala.
    • p.atryk O, zaro tam "za co"... 08.09.07, 00:08
      Nie "za co chceci" tylko "na co chceci" .To ciekawsze :)
      Yo!
      • drkoliberek Re: O, zaro tam "za co"... 08.09.07, 00:48
        jak to szumnie brzmi "dodatkowe pieniądze"
        • p.atryk Ale wlasciwie to zimna_suka ma racje... 08.09.07, 02:46
          Po co jakies "dodatkowe pieniadze" dla pracownika co to poburczy,
          pomarudzi, ponarzeka a i tak potulnie do pracy wroci. Taka
          lekarska "Biedronka".
          Jak jakas dodatkowa kasa jest, to trzeba wydac z sensem. Stadiony
          jakies pobudowac, sciezki zdrowia,darmowe osiedlowe silownie
          ogolnodostepne, fitnesscluby (a moze nawet salony masazu?)? Jakies
          refundowane w 100% witaminki czy suplemenciki?
          • seniorita15 Re: Ale wlasciwie to zimna_suka ma racje... 08.09.07, 21:24
            >p.atryk:Niestety masz sporo racji.Ale ta sytuacja jest spowodowana lewymi
            dochodami.Jak sie odpepnia od szpitala to pies z kulawa noga do gabinetu nie
            zajrzy.Wiekszosc ma prywate poza szpitalem,ale bez szpitala nie istnieja.Nie
            licze tu mlodych ,bo oni sie dopiero ucza.Ale sa bystrzy i w ten sposob wyrosnie
            kolejne pokolenie ,ktore bedzie wiedzialo jak plywac w metnej wodzie.A Ci ktorzy
            sie na to nie zgodza wyjada.A Ci co sie nie zgodza i zostana ,beda wiecznymi
            frustratami.Nie wiadomo co jest gorsze,bo za frustratami nie przepadam.A z kolei
            Ci ,ktorzy sa w ukladzie tego nie czuja i uwazaja za frajerow tych co nie
            potrafia albo nie chca z tego korzystac.
            • barabara6 za co pacjent płaci 10.09.07, 22:53
              Niestety, cała ta bezprzedmiotowa dyskusja zpowodowana jest niezrozumieniem organizacji ochrony zdrowia w Polsce
              Otóż:
              1. w prywatnym gabinecie pacjent płaci lekarzowi konkretne (godziwe, sensowne) pieniądze za konkretną usługę: staranne zebranie wywiadu, postawienie diagnozy wstępnej, zaplanowanie ewentualnych badań dodatkowych, wytłumaczenie istoty swojej dolegliwości i tak dalej
              2. w państwowym (lub tak zwanym niepublicznym ZOZ-ie)pacjent nie płaci lekarzowi, ale POŚREDNIKOWI. Dopiero pośrednik (NFZ, czyli obecnie Pan Sośnierz i jego wesoła kompania) wynajmuje lekarza do przeprowadzenia czynności opisanych powyżej. Oczywiście pośrednik coś tam dostaje za pośrednictwo.
              Tak więc pacjent płaci POŚREDNIKOWI - i do niego powinien kierować wszelakie pretensje
              • barabara6 Re: za co pacjent płaci 10.09.07, 22:54
                przepraszam za literówkę - ma być "spowodowana"
                • barabara6 Re: za co pacjent płaci 10.09.07, 23:02
                  Wyobraź sobie, że wynajmujesz malarza do pomalowania pokoju. Umawiasz się z nim na godziwą zapłatę (np 3tyś zł) - więc oprócz pomalowania pewnie jeszcze po sobie posprząta. A teraz wyobraź sobie, że wynajmujesz POŚREDNIKA który wynajmuje malarza. I ty płacisz POŚREDNIKOWI 3 tysiące zł - ale ten konkretny malarz malujący twój pokój dostanie tylko 200zł. Nie dziw się więc, że maźnie pędzlem byle jak, pozostawi po sobie burdel i jeszcze cię obsobaczy, jak mu zwrócisz uwagę.
                  Tak samo jest w tzw niepublicznej ochronie zdrowia. Zdecydowana większość twoich pieniędzy (składek) ginie w przepastnych trzewiach NFZ a stający na końcu systemu wyrobnicy dostają tylko nędzne ochłapy.
                  • barabara6 Re: za co pacjent płaci 10.09.07, 23:09
                    W dodatku - UWAGA!!!! - dla NFZ miarą wykonanej pracy jest prawidłowo wypełniona dokumentacja. Szerzy się więc ta biurwologia odbierając resztki chęci do sensownej pracy.
                    SKUP SIĘ!!!
                    Podsumowując
                    Płacisz POŚREDNIKOWI ciężkie pieniądze który je marnotrawi, a jako monopolista narzuca wykonawcom najniższe stawki oraz kontroluje tylko papierzyska
                    Czyli, mówiąc po ludzku
                    Za TWOJE pieniądze Narodowy Fudusz Zdrowia wynajmuje lekarzy tylko po to, aby ładnie pisali w kartotekach
                    I to właśnie czynią
                    • barabara6 Re: za co pacjent płaci 10.09.07, 23:16
                      A co do tych nieszczęsnych wizyt domowych - NFZ "wycenił" je na siedem punktów. 1 pkt = 5 zł. 7x5=35zł. Toż to nawet nie wystarczy na taksówkę. To byle podła ku.. dostaje więcej za "wizytę domową"
                      Niżej cenisz swego lekarza rodzinnego od starego szpetnego ku..szona - to się nie dziw, że cię spotyka to, co cię spotyka
                      Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie
                      • aron2004 Re: za co pacjent płaci 11.09.07, 06:53
                        barabara6 napisał:

                        > A co do tych nieszczęsnych wizyt domowych - NFZ "wycenił" je na
                        >siedem punktów. 1 pkt = 5 zł. 7x5=35zł.

                        No chyba zartujesz? TYle kasy za podjechanie 5 km terenówką i
                        rzucenie okiem na pacjenta???
                        • paula_paulina_10 Re: za co pacjent płaci 11.09.07, 14:30
                          To dlaczego Ty nie "rzucasz okiem na pacjenta", skoro to takie byle
                          co?
                          A co z tego, ze mają terenówki? Zazdrościsz?
                          Jak dotąd nie odpowiedziałes mi na zasadnicze pytanie - według
                          jakiego algorytmu wycenia się efektywność pracy lekarzy? Tylko z
                          sensem, o ile potrafisz.
                          • aron2004 Re: za co pacjent płaci 12.09.07, 10:57
                            paula_paulina_10 napisała:

                            > To dlaczego Ty nie "rzucasz okiem na pacjenta", skoro to takie
                            byle co?

                            Bo ja nie jestem lekarzem.

                            > A co z tego, ze mają terenówki? Zazdrościsz?

                            Nie. Chodzi o to że mają terenówki kosztem pacjentów którym
                            odmawiają wizyt domowych i podstawowych badań.

                            > Jak dotąd nie odpowiedziałes mi na zasadnicze pytanie - według
                            > jakiego algorytmu wycenia się efektywność pracy lekarzy? Tylko z
                            > sensem, o ile potrafisz.

                            Spytaj w MInisterstwie ZDrowia bo to oni wyliczyli.
                            • kzet69 Re: za co pacjent płaci 12.09.07, 11:58
                              aron nie popisuj się!!!!
                            • paula_paulina_10 Re: za co pacjent płaci 12.09.07, 12:08
                              Czyli nie wiesz i powtarzasz bezmyślnie,że wydajność lekarza jest
                              tyle to a tyle razy mniejsza w Polsce niż gdzieś tam. A ja , za
                              prof. JEdrzejczakiem , powtórzę, że większa. A dlaczego? Ponieważ w
                              Polsce na 100 tys mieszkańców jest o połowe mniej lekarzy niz np. w
                              Belgii czy Niemczech. A te 100 tys obywateli choruje ze zbliżoną
                              częstotliwością lub, w Polsce częściej ze względu na małą
                              profilaktykę i niewielką świadomość zdrowotną Polaków. Tak więc te
                              same czynności wykonuje 1 Polak i 2 Belgów/Niemców. Kro więc pracuje
                              wydajniej?
                              • slav_ Re: za co pacjent płaci 12.09.07, 12:13
                                Paulinko, przeciez WIADOMO ze polscy lekarze pracuja mniej wydajnie (siedem razy
                                mniej wydajnie) bo tak powiedzial Piecha a on jest swietnym specjalista.

                                :-)
                                • mindflayer Re: za co pacjent płaci 12.09.07, 12:35
                                  Ten sam Piecha mówi, że polscy pacjenci umierają za wolno.
                              • mindflayer za co pacjent płaci, a co może dostać 12.09.07, 12:33
                                Dyżurny łyk statystyki :)

                                W Polsce mieliśmy najniższe nakłady na zdrowie w Unii (380 dolarów
                                na rok per capita), aż weszła Rumunia (ale oni nas przegonią). Jakby
                                tego nie liczyć na głowę, na procenty PKB, na dolary itd. wychodzi 2-
                                20 razy mniej, a wszystko kosztowało i kosztuje tyle co w Unii.

                                Brakuje personelu i szpitali.
                                Mamy za mało pielęgniarek (5 na 1000 ludności), bo odchodzą z
                                zawodu. Od liczby pielęgniarek zależy standard opieki szpitalnej,
                                jak ich jest mało to pacjenci są zaniedbani, niedopatrzeni.

                                Szacunki liczby lekarzy są różne. Najwyżej jest 135 tys. lekarzy,
                                ale w przeliczeniu na 1 tys ludności (3.5) stawia nas za WSZYSTKIMI
                                krajami "starej Unii", a nawet Czechami i Węgrami. Jak odliczymy
                                dentystów i emerytów to mamy 80 tys. lekarzy, a wskaźnik jest
                                jeszcze lepszy - 2.1/1000.

                                Mamy mało łóżek szpitalnych, ok. 55 łóżek na 10000 ludności. Mniej
                                on nas w Unii ma tylko Holandia (45/10000). W innych krajach Europy
                                średnia to 70-90/10000.

                                Przez lata mówili, jest świetnie, a nie było. Teraz obiecują gruszki
                                na wierzbie, byle zostać przy korycie.
                                • aron2004 Re: za co pacjent płaci, a co może dostać 12.09.07, 19:43
                                  mindflayer napisał:

                                  > Dyżurny łyk statystyki :)
                                  >
                                  > W Polsce mieliśmy najniższe nakłady na zdrowie w Unii (380 dolarów
                                  > na rok per capita), aż weszła Rumunia (ale oni nas przegonią).


                                  Jak wyobrażasz sobie większe nakłady przy najniższej wydajności
                                  pracy lekarzy w UE? Przecież to absurd.

                                  • dradam2 Re: za co pacjent płaci, a co może dostać 12.09.07, 20:20
                                    teza o tej wydajnosci to jest pic na wode fotomontaz.

                                    Nigdzie nie zostaly opublikowane ani metodologia badania (watpie aby
                                    Ministerstwo Zdrowia Polski dostalo uprawnienia do przeprowadzenia takiego
                                    badania poza granicami Polski) ani nie zostaly opublikowane wyniki.

                                    Zreszta nazwisko Piecha nalezy do bardzo slabo reprezentowanych na MEDLINE
                                    (lacznie jest ich 4 Piechow z 18 publikacjami).

                                    Chyba to jakis lokalny naukowiec, znany tylko w Polsce. Bo na swiecie to on nie
                                    istnieje.No chyba,ze w odniesieniu do aborcji.

                                    Pozdrawiam

                                    dradam 1/2
                                  • mindflayer Re: za co pacjent płaci, a co może dostać 12.09.07, 20:50
                                    Jak krowa jest głodna to nie daje mleka. I nawet jak ją bic kijem,
                                    to nie da mleka.
                                    Jak tu wydajnie pracować, jeśli trzeba myśleć o zarabianiu, bo z
                                    etatu szpitalnego nie da się wyżyć, w dodatku organizacja opieki
                                    zdrowotnej w Polsce jest bardzo zła, co nie zależy od lekarzy ale od
                                    NFZ/Sejmu/dyrektora szpitala itd?
                                    • aron2004 Re: za co pacjent płaci, a co może dostać 12.09.07, 22:33
                                      mindflayer napisał:

                                      > Jak krowa jest głodna to nie daje mleka. I nawet jak ją bic kijem,
                                      > to nie da mleka.

                                      Ty jesteś zootechnik czy lekarz?

                                      > Jak tu wydajnie pracować, jeśli trzeba myśleć o zarabianiu, bo z
                                      > etatu szpitalnego nie da się wyżyć,

                                      Ależ da się wyżyć bez terenówki. 99% Polaków jakoś to się udaje to i
                                      lekarz przeżyje.
                                      • mindflayer Re: za co pacjent płaci, a co może dostać 12.09.07, 22:51
                                        > mindflayer napisał:
                                        >
                                        > > Jak krowa jest głodna to nie daje mleka. I nawet jak ją bic
                                        kijem,
                                        > > to nie da mleka.
                                        >
                                        > Ty jesteś zootechnik czy lekarz?

                                        A nie widać :)?
                                  • paula_paulina_10 Re: za co pacjent płaci, a co może dostać 13.09.07, 08:05
                                    Po raz kolejny proszę, abyś podał w jaki sposób oblicza się, że
                                    polscy lekarze mają niską wydajność. Nie ustosunkowałeś się do
                                    przytoczonych przeze mnie ( za prof. Jędrzejczakiem danych). Jesli
                                    Twoje rozumowanie opiera się tylko na terenówkach, willach i
                                    nienawiści to z jednym masz rację - wydajność lubelskich psychatrów
                                    jest niewielka. Nie radzą sobie z psychozą maniakalną , która Cię
                                    dotknęła. Choroba. Ale nie martw się, póki co w Polsce są pewnie
                                    specjaliści, którzy dadzą sobie z tym radę ( jeszcze nie wyjechali).
                                    Proponuję biegiem do lekarza rodzinnego po pomoc ( może być
                                    terenówką). Znajdzie zapewne kogoś, kto skutecznie złagodzi męczące
                                    Cię przypadłości.
                                    Pozdrawiam - Paulina.
                                    • aron2004 Re: za co pacjent płaci, a co może dostać 13.09.07, 08:32
                                      ministerstwo Zdrowia wyliczyło, że wydajność pracy polskich lekarzy
                                      jest 7 razy niższa niż lekarzy w Wielkiej Brytanii i to tam możesz
                                      się zapytać jak to wyliczyli.

                                      co do willi i terenówek to czyżbyś twierdziła że lekarze w Lublinie
                                      mieszkają w komunalkach i do pracy jeżdżą trolejbusem?
                                      • loraphenus Re: za co pacjent płaci, a co może dostać 13.09.07, 08:42
                                        aronku bądź tak miłym trollem i daj link do tych obliczeń...chyba że to
                                        obliczenia to w główce twej powstały jak rispoleptu nie brałeś...
                                      • paula_paulina_10 Re: za co pacjent płaci, a co może dostać 13.09.07, 13:07
                                        Ale na jakiej podstawie obliczyli? Czy na podstawie liczby
                                        spadających gwiazd? Czy komuś tak podpowiedział głos z szuflady? Czy
                                        miał sen?
                                        Jeżeli coś podajemy, cos obliczamy to na JAKIEJŚ PODSTAWIE. Mogą to
                                        być wzory matematyczne ( tak Aronku, jest taka nauka, może nieco
                                        tajemna, za to prawdziwa). Bądź więc tak uprzejmy i podaj metodę !!!!
                                        Dopóki tego nie zrobisz dopóty te obliczenia beda psu ( czy też
                                        suce) na budę!
                                        • aron2004 Re: za co pacjent płaci, a co może dostać 13.09.07, 16:03
                                          paula_paulina_10 napisała:

                                          > Ale na jakiej podstawie obliczyli? Czy na podstawie liczby
                                          > spadających gwiazd? Czy komuś tak podpowiedział głos z szuflady?
                                          Czy
                                          > miał sen?
                                          > Jeżeli coś podajemy, cos obliczamy to na JAKIEJŚ PODSTAWIE.

                                          Obliczyli to na podstawie porównania efektywności pracy lekarzy w
                                          Polsce i w innych krajach UE. O szczegóły możesz dowiedzieć się w
                                          Ministerstwie Zdrowia.

                                          • mindflayer Re: za co pacjent płaci, a co może dostać 13.09.07, 16:46
                                            Za wydajność pracy lekarza odpowiada ten, kto organizuje pracę
                                            lekarza, czyli dyrektor placówki!
                                            Lekarz odpowiada za jakość swojej pracy. Jak ją ocenić? Za wynik
                                            leczenia odpowiada Pan Bóg. Za zażywanie leków i wypełnianie zaleceń
                                            lekarza odpowiada pacjent. Za pracę pielęgniarki odpowiada
                                            pielęgniarka.

                                            No to jeszcze raz, jak ocenić jakość pracy lekarza? Prawo
                                            popularności? Im więcej ma pacjentów, tym jest lepszy? Ale jak
                                            ciągle ma pacjentów, to nikogo nie wyleczył. Im bogatszy, tym
                                            lepszy? Ha, ha, ha!!! Im starszy, tym mądrzejszy? Patrząc na Zibi
                                            Religę, l.69, można zwątpić we wszystko ;). Ilu pacjentów załatwia
                                            dziennie? Najlepsi są lekarze z komisji poborowej, ale jakoś nikt
                                            się u nich nie wyleczył.

                                            Loraphenus ma rację, trzeba wyliczyć ile kwintali pszenicy wychodzi
                                            z jednego doktora i na tej podstawie policzyć jego wydajność.
                        • barabara6 Re: za co pacjent płaci 12.09.07, 09:34
                          To może natępnym razem TY podjedziesz po rodzinnego? Podzielicie się ta kasą fifty-fifty
                          • aron2004 Re: za co pacjent płaci 12.09.07, 10:49
                            dlaczego ja mam podjeżdżać po rodzinnego skoro ja już mu zapłaciłem
                            za wizytę?
                            • paula_paulina_10 Re: za co pacjent płaci 12.09.07, 12:13
                              Nie zapłaciłeś. Twoje składki zdrowotne, płacone zresztą z moich
                              podatków, pokrywają bardzo niewiele np. hospitalizację. Nikt nigdzie
                              na świecie nie będzie dopłacał do leczenia ( tak jak nauczyciel nie
                              dopłaca do uczenia tylko bierze za to pieniądze).
                              A w Polsce problem polega na tym, że nie ceni się wykształcenia i
                              wiedzy. Niestety i to odbije się na Polakach. Jeszcze rok, dwa, a
                              nie tylko o wizytach domowych nie będzie mowy, ale lekarzy będzie
                              tak mało, że uyskanie porady będzie albo graniczyło z cudem, albo
                              zdrowo kosztowało i to nie z pieniędzy podatników a z kieszeni.
                              Czyli innymi słowy, jak wsadzisz sobie do maszyny ręke to albo się
                              wykrwawisz na śmierć ( w wietle prawa), albo wyciągniesz spod
                              siennika kasę i bulniesz. A wtedy będziesz szczęśliwy, ze doktor
                              miał jednak terenówke i zdążył dojechać, bo.....być może będzie
                              scenariusz nr 1, a wtedy zarobi tylko ksiądz wyprawiając Ci pochówek.
                              • maverick777md Re: za co pacjent płaci 12.09.07, 17:32
                                Swoją drogą to o czym piszesz to też nasza wina. Znamy imię i
                                nazwisko Arona, wiemy gdzie pracuje, a on sam chwali się że jest
                                KRUSowcem - czy w świetle obowiązującego prawa nie powinniśmy
                                zawiadomić o tym nadużyciu odpowiednich organów państwa?
                                Sami sobie gotujemy ten los
                                • paula_paulina_10 Re: za co pacjent płaci 12.09.07, 18:24
                                  Powinniśmy, z tym, że ja nie wiem jak Aron się nazywa. Wiem tylko,
                                  że jest chłopem gdzieś na lubelszczyźnie, który dorwał się do
                                  komputera.
                                • aron2004 Re: za co pacjent płaci 12.09.07, 19:40
                                  maverick777md napisał:

                                  > Swoją drogą to o czym piszesz to też nasza wina. Znamy imię i
                                  > nazwisko Arona, wiemy gdzie pracuje, a on sam chwali się że jest
                                  > KRUSowcem - czy w świetle obowiązującego prawa nie powinniśmy
                                  > zawiadomić o tym nadużyciu odpowiednich organów państwa?

                                  możecie sobie zawiadamiać do woli - moje papiery są w porządku.
                            • barabara6 Re: za co pacjent płaci 14.09.07, 23:57
                              Poniewaz jesteś miłym, sympatycznym, dobrotliwym, uczynnym człowiekiem który pragnie pomagac zarówno pacjentom i ich lekarzom rodzinnym. No i 17,50 zł to niezły zarobek
                              • barabara6 Re: za co pacjent płaci 14.09.07, 23:59
                                Akurat wystarczy na raty za nową terenówkę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka