Dodaj do ulubionych

Ofiary sepsy

12.10.07, 10:20
Może zacząć się niewinnie, od zwykłej grypy. Osłabiony organizm jest wtedy
szczególnie narażony na zakażenie. Tak było w przypadku małej Zuzi spod
Sławna, która zmarła na sepsę w ubiegłym tygodniu w koszalińskim szpitalu.

www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071012/MAGAZYN/71011046
Obserwuj wątek
    • maverick777md Re: Ofiary sepsy 12.10.07, 10:30
      "to już druga córka młodego małżeństwa, która zmarła na sepsę" -
      sugerujesz wrodzone upośledzenie odporności komórkowej?
      Przykro mi, zawsze żal, że gdy ginie ktoś. (*)
      • diagnosta_inc Re: Ofiary sepsy 12.10.07, 20:05
        Z całym szacunkiem maverick, ale odporność komórkowa ma tu niewiele do rzeczy.
        Kwestia immunoglobulin raczej, jeśli już.... Komórkowa-to niewiele bakterii i to
        raczej nie te, o których tu mowa.
        • maverick777md Re: Ofiary sepsy 12.10.07, 21:23
          Masz rację. Nie doczytałem dokładnie, nie mam pojęcia dlaczego - ale
          moją uwagę zwróciło tu właśnie akurat mylnie odczytane
          przezemnie "pneumocistis", jako przyczyna zakażenia.
          W oczach mi się już mieni od nauki ;(
          Ale z pokorą przyznaję się do błedu.
      • mindflayer Re: Ofiary sepsy 12.10.07, 23:54
        Myślę, że to nie problemy odpornościowe ale coś innego. Po prostu w
        rodzinie lub najbliższym otoczeniu był nosiciel Neisserii (może ktoś
        z rodziców). Przekazał bakterię jednemu dziecku, a potem drugiemu.
    • diagnosta_inc Re: Ofiary sepsy 12.10.07, 19:59
      Ot, trochę taka medialna histeria. Sepsa jest przecież poważnym następstwem
      zakażenia bakteryjnego, a nie samą w sobie oderwaną, jednostką chorobową. Jak
      świat światem zakażenia bakteryjne istniały i będą pewnie jeszcze długo istnieć,
      o ile nie zawsze. Co gorsza cwane bakterie potrafią uodparniać się na znane
      antybiotyki, a nawet "uczyć tego" inne bakterie, nawet nie spokrewnionych
      ziomali. Jeśli są to zjadliwe szczepy, często otoczkowe-to niestety, przy
      obniżonej odporności (a taka charakteryzuje dzieci w wieku 2-5 lat-w tym wieku
      jeszcze niedobór IgG2, odpowiedzialna za obronę przed szczepami otoczkowymi), a
      także w dużych skupiskach (koszary, przedszkola szkoły), niestety dochodzi do
      gwałtownej inwazji z całymi jej następstwami. Takie zakażenia istniały od
      zawsze, tyle tylko, że teraz diagnostyka lepsza,a co za tym idzie i
      wykrywalność. Dlatego o tym częściej się pisze i mówi, ale nie jest to nic
      niezwykłego i nowego. Poza tym, jeśli wcześnie wykryje się czynnik etiologiczny,
      są duże szanse wyleczenia. Tyle tylko, że właśnie... problem z tym czasem...
      • aelithe Re: Ofiary sepsy 13.10.07, 11:11
        diagnosta - posocznica jest to zespół uogólnionej odpowiedzi
        zaplenej wywołanej czynnikiem zakaźnym - t.j. zakażeniem wirusowym,
        bakteryjnym bądź pasożytniczym .
        Tak więc nie można powiedzieć, że ktoś zachorował na sepsę ponieważ
        zachorował na określone zakażenie, w wyniku, którego rozwinął się
        SIRS.

        Jeśli mówimy o chorobie meningokokowej, to decydujące znaczenie dla
        przeżycia dziecka ma szybkie udzielenie pomocy medycznej .
        Przeżywa 90% dzieci, którym zostanie podana PNC w ciągu 12 godzin od
        pojawienia się plamicy Watterahaus-Friedrichsena. Rozpoznanie PWF
        można posatawic na podstawie obrazu klinicznego, jest wystarczająco
        charakterystyczny, by rozpoznał go przecętnie wyedukowany lekarz.
        • diagnosta_inc Re: Ofiary sepsy 13.10.07, 16:34
          aelithe- SIRS może wystąpić w przebiegu zapaleń narządowych, szczególnie
          trzustki, płuc,urazu wielonarządowego itp., itd..., a więc jest to uogólniona
          odpowiedź zapalna na różne czynniki uszkadzające. Posocznica w objawach
          klinicznych jest taka sama jak SIRS, ale dotyczy stanów z udowodnionym
          mikrobiologicznie, bądź klinicznie zakażeniem. Posocznica może bardzo szybko
          przejść we wstrząs septyczny, a więc reasumując: sepsa (posocznica)to układowa
          odpowiedź na infekcję, rozpoznawana na podstawie tych samych kryteriów co SIRS
          oraz klinicznie udokumentowanego zakażenia. Wobec tego sepsę zawsze poprzedza
          jakieś zakażenie.
          Jeśli zaś mowa o czynnikach etiologicznych, to Neisseria meningitidis jest tylko
          jednym z kilku groźnych u dzieci i osób z obniżoną odpornością w "lecznictwie
          otwartym". Co do jednego zgadzamy się, a mianowicie-istotny jest czas reakcji,
          ale właśnie z tym są problemy. O ile rzeczywiście stosunkowo łatwo można
          rozpoznać zakażenie meningokokowe, to już z innymi gorzej, np. Haemophilus
          influenzae (zwłaszcza typ b), Streptococcus pneumoniae i wreszcie Streptococcus
          pyogenes. A tu już wdrożenie leczenia może płatać psikusy, jeśli nie znasz
          czynnika etiologicznego, bo nie znasz wtedy teoretycznej ich wrażliwości oraz
          oporności na chemioterapeutyki.
          I wreszcie na podaniu penicyliny przy meningokokach(aczkolwiek jest to standard
          w leczeniu empirycznym)też się możesz "przejechać", bo pojawiły się szczepy
          oporne na penicylinę w mechanizmie zmian w PBP, zdarzyły się nawet oporne na III
          generację cefalosporyn w tym samym mechnizmie, a więc wtedy wszystkie
          betalaktamy można sobie wsadzić w buty. Pzdr.
          • seniorita15 Re: Ofiary sepsy 13.10.07, 20:06
            >diagnosta:milo sie czyta takie fachowe komentarze.Podpisuje sie obiema rekami.
            • diagnosta_inc Re: Ofiary sepsy 14.10.07, 19:09
              dzięki :)
              • kzet69 Re: Ofiary sepsy 15.10.07, 07:07
                w pełni się z Tobą zgadzam dlatego w moim oddziale empirycznie przy
                podejrzeniu posocznicy startujemy z karbapenemów, ale i tak naprawdę
                efekt leczenia zależy od opanowania zaburzen układu krzepnięcia i
                niewydolnosci wielonarządowej, pzdr
          • aelithe Re: Ofiary sepsy 13.10.07, 21:47
            W przypadku medycyny ratunkowej nie można czejkać kilka godzin na
            czynnik etiologiczny ; skrócić poniżej 2 godzin doagnostyki
            przycyznowej się nie da. 2 godziny opóźnienia to w przypadku plamicy
            piorunującej może być wyrok śmierci. Generalna zasada takich zakażeń
            to pobrac badanie rozpocząć leczenie empirycznie i skorygować po
            wynikach badań.

            Co do oporności meningokoków na PNC; 1 gdzie ona występuję 2. jaki
            typ oporności - nie każdy typ oporności powoduje nieskutecznść
            leczenia 3. jaki odsetek w POlsce jest oprnych na atybiotyk

            co do wstrząsu septycznego ; to obecna definicja to hypotonia w
            przebiegu ciężkiej posocznicy nie reagująca na leczenie.

            co do twoejej wypowiedzi to odwróciłeś moją wypowiedź - SIRS jest
            wspólnym zepsołem dla wielu etiologii - wywołany cyznnikiem zakaźnym
            określany jest jako posocznica.

            N.M objawowe dotyczy nie tylko osób z obnizoną odpornością jest to
            generalnie chorba dzici i młodych do 40 r.ż dorósłych ( naturalnie
            jeśli mówimy o serotypach B i C ; w przypadku serotypu A nie ma wie
            znaczenia )
            Co innych etiologii niż N. men. zwykle jest więcej czasu na leczenie
            niż w przypadku tej etiologii.

            Co do antybiotykooporności to w 72 godziny . w których mżesz mieć
            mieć najwcześniej opornośc bakterii w przyadaku plamicy WF masz albo
            wyleczoengo chorego; albo zgon ewentulanie chorego z cechami
            nieodracalnego uszkodzenia narządów wewnętrzych ; niestety nei ma
            czasu an czekanie z decyzją teraputyczną na wynik badań. Inna sprawa
            ich pobranie , zawsze jest możliwośc korekty ich leczenia
            • seniorita15 Re: Ofiary sepsy 13.10.07, 22:33
              >aelithe:praktycznie mowicie o tym samym .Przeciez wiadomo,ze liczy sie czas
              reakcji.Ja bym jeszcze dodala,ze wazny jest moment dotarcia pacjenta do
              OIT.Czasami na pomoc juz jest za pozno,mimo,ze i tak sie wdraza pelne
              leczenie.Nikt nie bedzie czekal na wynik posiewu,ktory sie pobiera na wejsciu ,a
              czasami wynik uzyskuje sie niestety posmiertnie.Czasami ma sie szczescie i
              pacjent trafia na OIT na czas i szczep nie jest z tych "piorunujacych".Z mojego
              doswiadczenia wynika,ze dzieciece sepsy meningokokowe trafiaja na oddzial
              zwykle parami.Zreszta tu rozpoznanie jest dosc proste ,bo zwykle juz maja
              piersze wybroczyny jak trafiaja na OIT.Gorzej z pneumokokowa.Pamietam takie
              dziecko,przyjechalo praktycznie w stanie do reanimacji.
              • aelithe Re: Ofiary sepsy 14.10.07, 08:41
                Problemem Polski jest brak oddziałów ratunkowych
                co prowda są takowe, ale często i tak przekazują niektóre jednostki
                bez diagnostyki do IP oddziałów specjalistycznych.
                Druga sprawa to brak jednoliitych procedur postepowania. Dziecko po
                wstępnym zdignozaniu w oddziale ratunkowym dociero do oddziału
                zakaźnego i musi zostać przekane na oIOM, bo nie rozpoczęto
                właściwego leczenia na oddziale ratunkowym.
                Nie każda posocznica wymaga położenia pod resporatorem.
                Problemem polski jest brak doposażenia oddziałów zakaźnych ,
                internistyczych i pediatrycznych.
                W USA terapię respiratorem prowadzi się na oddziałach medycyny;
                które głownie zajmują się pacjentami "critical care" ; nagielski
                poziiom ICU lub HDU level 1 i 2.
                W Polsce na oddiałach zachowawczych prowadzi się diagnostykę na
                poziomie lekarza rodzinnego, a czasem specjalistyczną ambulatoryjną.

            • diagnosta_inc Re: Ofiary sepsy 14.10.07, 19:07
              aelithe - nigdzie nie mówiłem, że można czekać na wynik z laboratorium kilka
              godzin, czy dni. Zastosowanie terapii empirycznej jako leczenia początkowego
              przed otrzymaniem wyniku mikrobologicznego w ciężkich zakażeniach, jest sprawą
              oczywistą i nie podlega dyskusji. Mówiąc o czasie miałem raczej na myśli zbyt
              późne dotarcie pacjenta na oddział, jak trafnie zauważyła seniorita. Wynikiem,
              zwłaszcza w przypadkach innych niż meningokoki można się posiłkować później, aby
              ewentualnie zweryfikować leczenie, bo niestety można się przejechać na empirii.
              Np. w przypadku Streptococcus pyogenes, gdzie przebieg też może być piorunujący,
              a podanie penicyliny nie jest wtedy najlepszym pomysłem. Dodatkowo pojawiło się
              już w Polsce sporo szczepów opornych na linkozamidy i klindamycynę.
              Co do oporności menigokoków na penicylinę, podawałem wcześniej, że dotyczy to
              zmian w PBP. Takie szczepy wyhodowano na razie tylko w USA, z tego co mi
              wiadomo. Jednakże nie można lekceważyć takich doniesień, ponieważ podobnie było
              z: MRS, ESBL, MBL, VISA, VRE, AmpC, BLNAR itp... Były to początkowo pojedyńcze
              szczepy pojawiające sie w USA lub Japonii. Strpeptococcus pneumoniae oporny na
              penicylinę przywędrował do nas prawdopodobmie z Hiszpanii. Chodziło mi o to, że
              niestety musimy miec nieco pokory wobec tych wrednych stworów, bo kiedyś może
              być ten pierwszy raz w Polsce... I wtedy dobrze jest o takich kwiatkach
              wiedzieć. Generalnie, jak stwierdziła seniorita mówimy w zasadzie o tym samym, a
              co do Twojej wypowiedzi w sprawie SIRS albo była nieprecyzyjna, albo ja ją źle
              zrozumiałem. Odniosłem wrażenie, że negujesz, iż posocznica wiąże się z
              zakażeniem, a istotą jest sam w sobie SIRS.
              Co do obniżonej odporności, po pierwsze odnosiłem sie do różnych czynników
              etiologicznych, a po drugie miałem raczej na myśli czasowe jej obniżenie
              spowodowane np. stresem, wcześniejszą wirusową infekcją itp. Tak naprawdę, to
              nikt nie jest w stanie powiedzieć dlaczego N. meningitidis czasem pozostaje w
              stanie nosicielstwa, a czasem przełamuje pierwsze bariery ochronne i hula sobie
              dalej.
              Na pewno nie zgodzę się z Tobą co do jednego, a mianowicie, że nie każdy typ
              oporności powoduje nieskutecznośc leczenia. Jeśli drobnoustrój "wynalazł" sobie
              jakiś mechanizm oporności, to na pewno jest on skuteczny i nie ma zmiłuj (albo
              czegoś nie wiąże, albo nie przepuszcza itp.). Moim zdaniem powodzenie leczenia w
              takich przypadkach można wytłumaczyć tylko w taki sposób: 1) źle oznaczono
              oporność w laboratorium, 2) źle oznaczono czynnik etiologiczny, 3) organizm sam
              sobie poradził z daną infekcją.
              A wracając do czasu oczekiwania na wynik, obecnie przy dobrze zorganizowanej
              diagnostyce - skraca sie on nawet od ok. 18 godzin (wynik wstępny)- do ok. 40
              godzin i mniej. Pzdr.
              • aelithe Re: Ofiary sepsy 14.10.07, 19:58
                1. terapia empiryczna powinna się opierać na aktualnych wzorach
                oporności typowych bakterii powodujących dany zespół chorobowy.
                Niestety w Polsce nie ma instytucji, która by przekazywała aktulane
                rekomendacje zależne od lokalnej oporności. Sanepid ani Inspekcja
                sanitarna nie wykonują takaich zadań, tak więc poza pojedynczymi
                projektami typu Aleksander nie znamy rzeczywistej skali oporności -
                oczywiście jeśli wogóle posiewy są pobierane.
                2. można oczekiwać rzadkiego występowania emergency patogens u naive
                pacjentów, niemniej typy oporności, które podajesz są typowymi
                przykładami selekcji szczepów przy nadużywaniu antybiotyków; przede
                wszystkim w warunkach szpitalnych. Np. MRSA świadczy o nadużywaniu
                cefalosporyn III generacji ; a ESBL ureidopenicylin z inhibiotorami.
                Niestety miałem okazję obserwować jak zastosowanie racjonalnej
                antybiotykoterapii powoduje znikanie tych szczepów ze środowiska
                szpitalnego.
                3. Kiedy czytałem twój wpis dotyczący SIRS nie mołem się pozbyć
                wrażenia, że nie bardzo mnie zrozumiałeś. Koncepcja SIRS z 1992 roku
                była przełomem w leczeniu posocznic. Co prawda potrzba było 10 lat
                na jej potwierdzenie, ale poprawa rokowania we wszystkich stadiach
                zespołu dzięi temu jest dość poważna. Podstawą wysnucia tej teorii
                jest stwierdzenie, że mechanizm zaburzeń narządowych w przebu
                zarówno ciężkich infekcji Neisseria meninigtidis , Streptoccocus
                aureus ; jak i Ebola czy Malaria jest identyczny jak w przypadku
                ciężkich poparzeń czy ostrego zapalenia trzustki; i w głównej mierze
                jest raczej wynikiem "desynchronizacji" układu immunologicznego, niż
                bazpośredniego wpływu bakterii na organizm; oczywiście nie negując
                tego ostatniego.
                4. Są różne mechanizmy oporności bakterii i różny wpływ na wyniki
                leczenia. Doskonale pamiętam kwalifikację oporności Falciparum na
                mefloqinę, jest zbudowana na jednej ze skal mikrobiologicznych;
                niestety nie czytałem artykułu źródłowego.
                I stopień oporności są to mechanizmy zmniejszające skutecznść leku;
                przy czym lek zachowuje swoją aktywność bądź bójczą bądź statyczną,
                niemniej efekt tarapii jest opóźniony - w przypadku większości np.
                Beta- laktamazy o niskiej awidności do antybiotyku.
                IV stopień oporności to mechanizmu powodujące cąłkowitą pierwotną
                nieskutecznść leczenia np. modyfikacja PBP u gronkowców MRSA.

                Poza tym musisz zauważyć że inaczej sie leczy opornośc indukcyjną; a
                inaczej konstytucjonalną. Standardowa diagnostyka mikrobiologiczna
                poza patogenami alarmowymi nie daje nam odpwoiedzi o typie
                oporności. Dopiero akademicka diagnostyka , zwykle w Polsce
                niedostępna pozwala to ustalić. Z tego wynika m.i. rozbieżność
                między obserowaną opornością, a wynikami leczenia. Niejdenokrotnie z
                posiewów wynika, że atogen jest oporny na stosowaną kombinację
                antybiotyków; a uzyskujesz dobry efekt terapii; i przeciwnie -
                uzyskujesz posiew o wrażliwości, a nie masz klinicznej poprawy.
                Abstrachując od ewentualnych zaniczyszczeń czy błedów jest to m.i.
                wynikiem obecności różnych mechanizmów adaktacyjnych.

                5. co do alergenów alarmowych to jedynie MRSA pogarszają rokowanie
                chorego. Większość modyfikacji ( w tym paradoksalnie MR )
                zmniejszają zjadliwość i patogenność szczepów. W przypadku
                gronkowców niestety to nie wystarcza .
                • diagnosta_inc Re: Ofiary sepsy 14.10.07, 22:04
                  Co do instytucji, coś w tym kierunku próbują robić w dawnym Centralnym
                  Laboratorium Surowic i Szczepionek, a obecnie w Narodowym Instytucie Leków pod
                  kierownictwem prof. Walerii Hryniewicz. Powstał m.in. Krajowy Ośrodek
                  Referencyjny d/s Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego,
                  OPTY, EARS itp., ale nie wiem czy to wystarcza? W każdym razie są dość
                  regularnie wydawane przez nich rekomendacje dotyczące leczenia OUN, dróg
                  moczowych, oddechowych, itd.
                  Co do szczepów opornych na skutek selekcji, niestety są one coraz bardziej
                  powszechne w środowisku poza szpitalnym.
                  Niektóre mechanizmy prawdopodobnie nie wywodzą się ze szpitali, np.: BLNAR, czy
                  oporne ne peniylinę pneumokoki, oporne na makrolidy i linkzamidy paciorkowce. To
                  raczej efekt nadmiernego, niekontrolowanego nadużywania antybiotyków w tzw.
                  lecznictwie otwartym. Bakterie potrafią przekazywać mechanizmy oporności nawet
                  dalekim krewniakom i nie spokrewniomym ziomalom(np. zieleniejące-pneumokokom).
                  Jakby nie było "skądś" się one biorą, a w momencie kiedy istotne staje się
                  podjęcie walki z nimi, nieważne skąd się wzięły, fajnie jest nie być zaskoczonym
                  przez jakąś niemiłą niespodziankę w ich wykonaniu (co niestety nie zawsze jest
                  możliwe).
                  Oporność na leki grzybów i pasożytów to juz całkiem inna bajka... Natomiast
                  mechanizmy oporności bakterii są stosunkowo dobrze poznane i dobre laboratorium
                  powinno dac Ci rzetelną odpowiedź co tych mechanizmów, włącznie z zaznaczeniem
                  czy masz do czynienia z oporonością indukcyjną np. w przypadku makrolidów. MIC
                  też się do czegoś przydaje. Poza tym trzeba pamiętać o zasadach łączenia
                  antybiotyków, bo można uzyskac paradoksalne efekty, czyli ich brak. Od czegoś
                  jest też termin średnio wrażliwy, tyle, że tu już możemy wkroczyć w strefę dawek
                  toksycznych dla kom. eukariotycznych. Generalnie problem zaczyna się, gdy nie ma
                  juz czym leczyć, wtedy jak najbardziej można eksperymentować, bo może kom.
                  bakteryjna "zwariuje" i szlag ją trafi. Jednakże w innych przypadkach jednak
                  lepiej kierować się empirią, popartą później wynikami mikrobiologicznymi lub
                  jeśli można zaczekać na wynik.
                  • aelithe Re: Ofiary sepsy 15.10.07, 14:48
                    naturalnie, że nie każdy mechanizm oporności ma pochodzenie
                    szpitalne; z reguły jednak, więszość z tych mechnizmów utrudnia
                    rozwój samym bakterią, więc przy braku selekcji w określonym czasie
                    są wypierane przez szczepy wrażliwe. Dlatego też, większość
                    alertowych oporności stwierdza się w środowiskach szpitalnych, czy
                    związanych z ochroną zdrowia. Opoorność pozaszpitalna jest wynikiem
                    z jednej strony nadużywnia antybiotyków, z drugiej strony zbyt
                    krótkiego leczenia. Widziałem kilkukrotnie zanikanie MRSA we florze
                    szpitalnej po zakazie stosowania cefalosporyn na oddziale.

                    co do centralnych rekomendacji - mają wadą po pierwsze nie
                    uwzględniają lokalnej specyfiki, po drugie oczekiwanie na zmianę
                    rekomenadcji trwa zbyt długo. Rekomendacje powinny być wydawane
                    lokalnie i szybko dostosowywane do zmian lokalnej specyfiki
                    oporności. Tak jak ma to np. miejsce w USA czy UK.
                    Co do centralnych pracowni diagnostyki - lecząc ropne opony, muszę
                    mieć jak najszybciej wynik, czyli najlepiej z dobrze wyposażonego
                    laboratorium szpitalnego; a nie z Instytutu, z którego dostanę wynik
                    po miesiącu; który jeszcze jest obarczony 40% obniżeniem skutecznśći
                    diagnostyki wobec śmierci baterii w transporcie.

                    Najlepsza diagnostyka - to szybka diagnostyka ; najlpeij specyficzna
                    atepaza bakteryjna dla czynnika specyficznego ( marzenia - ale kto
                    wie w przyszłości) .

                    Oporność bakterii jest wynikiem nierozsądnego stosowania
                    antybiotyków; w Holandii, gdzie przepisy są bardzo restrykcyjne ,
                    oporność Hemofilusa influnze na ampicylinę nie przekracza 20% , w
                    Polsce Hemofilus wrażliwy na ampi to wręcz muzealny eksponat.
                    Podstawą zwalczania wysokoopornych infekcji jest systmematyczna,
                    wielostopniowa i wieloośrodkowa profilaktyka tych infekcji -
                    oprająca się na 1. nienadużywnaiu antybiotyków 2. szybkim ,
                    adekwatnym zmienianiu rekomendacji działań empirycznych 3.
                    wykonywaniu odpowiedniej ilości badań mikrobiologicznych ( często
                    nie można podać wzoru oporności szczepów szpitalnych na danym
                    oddziale - ponieważ nikt nie pobiera badań).
                    4. Odpowiednia polityka informacyjna, - szybka wymiana informacji,
                    bez podawania ich nieodpowiedzialnym dziennikarzom.
    • jeanne72 Re: Ofiary sepsy 13.10.07, 12:57
      Corhydron, choroba wściekłych krów, ptasia grypa, a dziennikarzom mało i mało.
      Trzeba wymyślić coś nowego. Choćby taka sepsę, co istniała od wieków i
      uśmiercała ludzi z osłabionym układem odpornościowym. Każdy musi czasem poczuć
      się odkrywcą. Dobrze by było tylko, gdyby wiedział, o czym pisze.
      • jachuw Re: Ofiary sepsy 13.10.07, 13:21
        Myślę, że to wynika po prostu z braku wiedzy, czym jest sepsa. Ludzie nie wiedzą, że jest to konsekwencja osłabienia i współistniejącej infekcji, a dziennikarze, albo tą niewiedzę podzielają, albo z wyrachowaniem na niej żerują.
        Nikt, absolutnie nikt (a news jest już eksploatowany z 1,5 roku) nie zadał sobie trudu, żeby na szerszym forum ludziom wytłumaczyć czym jest sepsa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka