Dodaj do ulubionych

Nie rozumiem lekarzy. Powinni wszyscy wyemigrowac!

09.12.07, 21:27
Bez rolnikow ten kraj sie obejdzie. Bez gornikow tez. Lekarze moga
dyktowac warunki a tego nie robia.
Obserwuj wątek
    • aron2004 Re: Nie rozumiem lekarzy. Powinni wszyscy wyemigr 10.12.07, 08:18
      przecież to właśnie robią
    • turpin Re: Nie rozumiem lekarzy. Powinni wszyscy wyemigr 10.12.07, 19:22
      A ja rozumiem. Lekarz nie wyemigruje, jeśli zachodzi którakolwiek z
      niżej wymienionych okoliczności:

      1. nie zna żadnego języka obcego w stopniu rzeczywiście zawodowo
      komunikatywnym (większość nie zna, część przekonuje się o tym
      dopiero za granicą w trakcie pracy).

      2. jest dobrze ustawionym łapownikiem, wyciągającym, wedle moich
      szacunków, ok. 20 - 30 tys złotych bez podatku/mc.

      3. ma chorych/starych/niedołężnych rodziców, a w wieku 40-50 lat;
      kiedy to właśnie przypada szczyt możliwości zawodowych, rodzice
      właśnie tacy jakby się robią.

      4. czuje się silnie związany z Polską ze wzgędów, które jedni
      określą, jako 'patriotyzm', inni jako zasiedziałość.

      5. bardzo lubi swoją licho płatną, ale ciekawą pracę
      • marie_ann Re: Nie rozumiem lekarzy. Powinni wszyscy wyemigr 10.12.07, 19:30
        Mozesz bardziej rozwinac punkt #5: zwlaszcza ten "zwykle pewien obsuw w dol".
        • aloalo2001 Re: Nie rozumiem lekarzy. Powinni wszyscy wyemigr 11.12.07, 04:01
          > Mozesz bardziej rozwinac punkt #5: zwlaszcza ten "zwykle pewien
          obsuw w dol".

          pewnie chodzi o to, ze W Polsce nadal mozna zostac docentem, a
          dopiero potem profesorem. Bo ja wiadomo na zgnilym zachodzie to
          profesorem mzona zostac bez doktoratu, a co to za profesor bez
          doktoratu i habilitacji? Totalny obsuw w dol :-)
        • turpin Re: Nie rozumiem lekarzy. Powinni wszyscy wyemigr 11.12.07, 09:35
          Jeśli ktoś np. wycinał pęcherzyki żółciowe, nacinał ropnie i cerował
          przepukliny, to łatwo znajdze taką właśnie pracę. Ale jeśli
          wyspecjalizował się w jakiejś wąskiej dziedzinie, to może mieć
          trudności, w znalezieniu dokładnie tego, na czym zna się
          najlepiej. 'Jego' rynek pracy może być w Europie malutki i
          zdominowany przez stanowiska powiązane z uniwersytetami. A na
          europejskich uniwersytetach ludzie rzadko zmieniają pracę, mało jest
          ruchów kadrowych i mało wakatów. Ot taki szczegół techniczny.

          Czym innym jest podjęcie decyzji o wyjeździe pod wpływem informacji
          o bardzo ciekawym wakacie, a czym innym sytuacja, gdy człek ma tego
          wszystkiego dosyć, postanawia wyjechać i szuka roboty, która akurat
          jest dostępna.
          • dinozaur47 Re: Nie rozumiem lekarzy. Powinni wszyscy wyemigr 11.12.07, 10:14
            Hmmm... obecnie wygląda to nieco inaczej : jest duże zapotrzebowanie
            właśnie na "wąskich" specjalistów .
            Dinozaur ( z Neandertalu )
          • do.ki Re: Nie rozumiem lekarzy. Powinni wszyscy wyemigr 11.12.07, 11:54
            turpin napisał:

            > Jeśli ktoś np. wycinał pęcherzyki żółciowe, nacinał ropnie i cerował
            > przepukliny, to łatwo znajdze taką właśnie pracę. Ale jeśli
            > wyspecjalizował się w jakiejś wąskiej dziedzinie, to może mieć
            > trudności, w znalezieniu dokładnie tego, na czym zna się
            > najlepiej. 'Jego' rynek pracy może być w Europie malutki i
            > zdominowany przez stanowiska powiązane z uniwersytetami. A na
            > europejskich uniwersytetach ludzie rzadko zmieniają pracę, mało jest
            > ruchów kadrowych i mało wakatów. Ot taki szczegół techniczny.

            Kluczowy jest tu przymiotnik "europejski", który się w powyższym tekście powtarza kilkakrotnie.

            Będąc "wąskim" specjalistą nie ma co siedziec w Europie, IMHO, tylko walić za ocean.
            • turpin Re: Nie rozumiem lekarzy. Powinni wszyscy wyemigr 11.12.07, 19:16
              Masz zapewne na myśli ten Atlantycki, a konkretnie Stany, a nie
              Kanadę?

              No cóż, jak rzeczywiście jesteś podspecjalistą, to masz czterdziechę
              na karku i co-nieco zwietrzałą wiedzę z innych dziedzin. A dyplom w
              USA nostryfikować trzeba, nie ma zmiłuj się (zdałbyś maturę? bo ja
              bym teraz na pewno oblał!). Do tego trzeba prześlizgnąć się przez
              zatwierdzenie egzaminu specjalizacyjnego. Wyjazd do USA jest dobry
              dla zdolniachów po studiach. Zgredom zostaje Europa.

              A poza tym, chciałbyś mieć tylko dwa tygodnie wakacji? Europejskie
              socjalistyczne systemy opieki zdrowotnej są przyjemniejsze, choć
              kasa nieco mniejsza :)
              • marie_ann Turpin, litosci. 12.12.07, 15:54
                Wg ciebie polski lekarz akademicki to: 40-to letni zgreda, po rezydencji
                wprawdzie, ale nie zdolny do zdania matury; hmmm... i ty myslisz,ze jest tu
                mozliwy jeszcze wiekszy "obsow w dol"?
                • turpin Re: Turpin, litosci. 12.12.07, 19:11
                  Oj, nutki ironii nie łapiesz :)

                  Sam mam czterdziechę nieco przekroczoną, ale biorę wysokie
                  przeszkody na koniu rasy Clydesdale (masa nosorożca, temperament
                  takiż) i jeżdżę po Europie na motocyklu, nie łamiąc ograniczeń
                  prędkości jedynie na terenie Bundesrepubliki. Co nie umniejsza
                  faktu, że człek jednak murszeje z wiekiem i nie wszystko mu się
                  chce. Egzaminów nostryfikacyjnych u Amerykanów nie chciałoby mi się
                  już żadną miarą bez przymusu zdawać... (a przymusu nie było
                  • nico72 Re: Turpin, litosci. 12.12.07, 19:17
                    Łódka płynie, księżyc świeci
                    Trójgraniasta, groszek leci
                    Na trapezie trapeziku
                    Wisi główka na haczyku.

                    PAMIĘTAM.
                    • marie_ann Re: Turpin, litosci. 12.12.07, 19:21
                      No tak, ja jestem przed STEP3, to musze pamietac.
                  • aelithe Re: Turpin, litosci. 12.12.07, 20:19
                    Turpin, kolega z któym pracuję był zaskoczony, że w UK dostał więcej
                    niż na ekwiwaletnym stanowisku w USA przed 2 laty. Tak więc wszystko
                    zależy od specjalizacji i ilości procesó jakie wnieśli wobec ciebie
                    pacjenci.
                  • spector1 Re: Turpin, litosci. 15.12.07, 16:24
                    turpin napisał:

                    ....
                    > Pamiętasz jeszcze te cholerne kostki w ręce i stawy między nimi z
                    > I roku?


                    Rozbrajająca wręcz szczerość.
                    Szkoda,że taką szczerość nie okazuje lekarz przed pacjentem.
                    Nic dziwnego,że dla lekarza pierwszego kontaktu w USA i Kanadzie
                    ortopedia to czysta abstrakcja.W rezultacie nie potrafi on
                    odpowiednio pokierować leczeniem - w Polsce pod tym względem jest
                    katastrofa.Leczenie jest w stylu :ratuj się kto może.

                    Nie wymagam zrozumienia Fig 2 z poniższego linku od lekarzy
                    pierwszego kontaktu ale specjaliści powinni wiedzieć, gdzie i
                    dlaczego a nie powtarzać stary refren o przeciążeniu.

                    www.pubmedcentral.nih.gov/articlerender.fcgi?tool=pmcentrez&artid=164386

                    W Polsce powinno sie wprowadzić obowiązką weryfikację kompetencji
                    lekarzy: egzamin praktyczny i teoria na poziomie choćby UE.
                    Dopiero po zdaniu egzaminów podwyżka.
                    Nawet gdyby wyeliminowano 40% lekarzy to byłoby to z korzyścią dla
                    pacjentów.

                    Spector


                    • 1.procent.spoleczenstwa Re: Turpin, litosci. 15.12.07, 16:57
                      > W Polsce powinno sie wprowadzić obowiązką weryfikację kompetencji
                      > lekarzy: egzamin praktyczny i teoria na poziomie choćby UE.

                      + reedukacja moralna i sami zrezygnują z podwyzek.
      • konwertytka Re: Nie rozumiem lekarzy. Powinni wszyscy wyemigr 14.12.07, 21:02
        Mimo wszystko powinni sie wsciec i wyemigrowac, chocby nie wiem co...
    • albercikmaly Re: Nie rozumiem lekarzy. Powinni wszyscy wyemigr 10.12.07, 20:47
      lumpy, pijacy i śmierdzący bezdomni też!!!!
      i co ???? i nic. jedni wyjechali jedni nie.
      • 4.blizniak Re: Nie rozumiem lekarzy. Powinni wszyscy wyemigr 12.12.07, 19:58
        ta jezd lekazom nie wolno emigrowac tylko majom pracowac w
        nadgodzinah za godzinowe stafki smieciazy bo po to skladali
        pszysiege Sokratesa isom niewolnikami w bialyh kitlak
        • konwertytka Re: Nie rozumiem lekarzy. Powinni wszyscy wyemigr 14.12.07, 21:04
          zdaje sie , ze to glos, chocby nieuswiadamiany, wiekszosci Polakow...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka