Gość: KM
IP: *.cable.ubr02.roth.blueyonder.co.uk
14.01.08, 23:54
Szanowny Panie, niezmiernie się cieszę, że mogę zadac pytanie
expertowi z branży. Z wykształcenia jestem marketerem, przez kilka
lat pracowałem jako Medical Rep w Polsce, nawet przez krótki okres
pełniłem funkcję Product Managera. Podjąłem jednak decyzję o
kontynuowaniu pracy za granicą na tym samym stanowisku w dziale
marketingu globalnego koncernu farmaceucznego. Po pewnym czasie
zdecydowałem się jeszcze w siebie nieco zainwestować. Inspirowany
podpowiedziami kolegów z firmy i po gruntownej analizie zagadnienia
postanowiłem wrócić na universytet aby w trybie dziennym zrobić
studia MBA na renomowanej zagranicznej uczelni. Powiem szczerze że
jestem nieco zdezorientowany komentarzami osób zajmującymi się
rekrutacją, które absolutnie dyskredytują ten kierunek studiów.
(Dotyczy to tylko i wyłącznie opini wyrażanych w Polsce). Mam
pytanie czy faktycznie w naszym kraju podczas mojej nieobecności
dokonała się tak ogromna dewaluacja MBA, czy być może jest to
związane z niewielkim zapotrzebowaniem na ponadprzeciętnie
wykwalifikowaną kadrę zarządzającą. Czy rzeczywiście doświadczenie
zdobyte na własnych błędach, uzyskanie którego kosztuje firmę
niebagatelną fortunę, jest najbardziej docenianym przez pracodawców
czynnikiem określającym kwalifikacje ?
Dziękuję i Pozdrawiam,
K