Dodaj do ulubionych

do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie

14.02.08, 16:07
NFZ ogranicza (limituje) przyjęcia do szpitala, poradni. Zapłaci tylko za określona ilość procedur medycznych. Za więcej - nie, bo nie. Bez dyskusji. Skutek - kolejki w szpitalach, poradniach.
Pacjenci! Dlaczego wyzywacie nas od chamów, złodziei, pawulonów! To nie my ustalamy reguły działania SZ w Polsce! Dlaczego nie kierujecie swoich żalów do adresata - czyli NFZ?? Dlaczego na propozycje "proszę napisać skargę do NFZ" - nagle pokorniejecie i odchodzicie złorzecząc pod nosem??? Przecież to są WASZE pieniądze! To WY macie prawo decydować o tym, gdzie i kiedy mają byc wydane!!!
DLACZEGO NIE CHCECIE Z TEGO PRAWA SKORZYSTAĆ???
Obserwuj wątek
    • pannartz Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 14.02.08, 16:20
      Witaj Barbaro,
      w odpowiedzi na Twoje pytanie - czy nie masz wrażenia, że właśnie o
      to, co opisujesz, chodzi we wszystkich reformach służby zdr.?
      Najpierw kasy, potem NFZ - molochy powołane do ukrycia faktu, że
      pieniądze - czyli podatek- przymusowo od obywatela wzięło państwo.
      Ale pacjent nie chodzi do państwa, ani NFZ tylko do lekarza, stąd od
      niego oczekuje pracy za z góry opłaconą składkę.
      Lekarze z kolei (co naiwniejsi) wymyślają jak ulepszyć NFZ (może
      pracownicy powinni nosić kominiarki?).
      Tymczasem pieniądze wzięto przymusem i dlatego pacjenci przymusowo
      chcą dostać coś za nie - i to naturalnie od lekarzy, kiedy są chorzy
      (a nie od p. Ministra czy Rządu).
      Wreszcie wszyscy się znienawidzą a dziesiątki miliardów podatków jak
      ginęły w paszczy nienasyconego, tak ginąć będą.
      Inna rzecz, że zawsze coś ze stołu skapnie dla tych, co wiedzą,
      gdzie są konfitury.
      Ja uważam, Barbaro, że pacjenci mszczą się właśnie za swoje podatki,
      ot, co. I nie ważne (dla nich) że ktoś po drodze już te konfitury
      zjadł - gdyby lekarze nic z tego nie mieli (myślą pacjenci) to
      dlaczego pracują za ćwierć darmo, za co żaden pacjent by sam nie
      pracował?
      Zanjoma moich rodziców (bezrobotna) nie podjęła pracy w biurze za
      1400 brutto bo się to jej nie opłaca.
      A my za tyle przecież pracujemy po studiach, prawda?
      • maretina Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 21.02.08, 21:35
        nie o podatki tu chodzi, ale wmawianie pacjentom, ze wszystko im sie
        nalezy za darmo. to jest kolo zamkniete, ktore przerwac moze
        porzadna reforma, w ktorej kazdy bedzie swiadom, co za te podatki mu
        sie nalezy, jak mu starczy-ok, a jak za malo, niech wykupi dodatkowe
        ubezpieczenie. jasne sytuacje nie budza takich emocji. szkoda, ze
        politycy udaja, ze o tym nie wiedza.
      • kowalski_jerom Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 27.02.08, 12:28
        Racja. Dzieki. Barbara tez ma racje.
        I pacjenci niech sie skarza.
        Ale my, lekarze, tez powinnismy sie zorganizowac w silne lobby.
        Wypracowac sobie droge do sejmu, rzadu, zeby wiecej decydowac.
        Wszyscy dyrektorzy klinik i odzdzialow powinni zalozyc zwiazek i
        sprawnie przeprowadzac wszelkie rozmowy dla osiagniecia nadrzednego
        celu, jakim jest wzmocnienie pozycji lekarzy w kraju. Mozemy sie
        zgodzic na wystepowanie w roli kozla ofiarnego np. 1 raz w tej i tej
        kampanii za osiagniecie jakiegos strategicznego celu, ale to my
        powinnismy trzasc spleczenstwem, zeby wiedzeli wszyscy, ze "ino
        grzecnie"-bo jak sie pan doktor pogniewa, to pacjenci pojda do
        ministra po porade. A ten, wiadomo: jak Salomon - z proznego nie
        naleje.
        • aron2004 Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 27.02.08, 13:00
          jakiego wzmocnienia pozycji?
          Wy już i tak macie najmocniejszą pozycję w kraju - lekarz w Lublinie
          dostaje za JEDEN dyżur tyle co niejeden rolnik za miesiąc pracy w
          gospodarstwie!
        • cava85 Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 27.02.08, 14:26
          Siłą autorytetu się nie zbuduje, przeciwnie - to autorytet nadaje
          siłę.
          Siłą można coś wyrwać (na szybko ;)), autorytetem społecznym -
          wygrać.
          Lobby - tak, ale oparte na autorytecie i przede wszystkim -
          solidarnemu odrzuceniu obecnych warunków.
    • audwork Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 14.02.08, 16:27
      barabara6 napisał:

      Przecież to są WASZE pien
      > iądze! To WY macie prawo decydować o tym, gdzie i kiedy mają byc wydane!!!
      > DLACZEGO NIE CHCECIE Z TEGO PRAWA SKORZYSTAĆ???

      z tego co tu czytam, mnie sie wydaje, ze pacjenci po prostu nie znaja dokladnie
      problemu poniewaz dezinformacja jest rozpowszechniana przez rozne media. Oni
      nie znaja prawdy.
      Kolejne rzady nic nie robia i sprowdzaja sprawe do walki na linii- zli lekarze
      kontra poszkodowani pacjenci i vice wersa.

      Wczesniej nie bylem zwolennikiem strajkow sluzby zdrowia w Polsce, ale teraz
      mysle, ze nie ma naprawde innego wyjscia aby ten burdel
      ktory panuje w SZ wreszcie obalic, bo jesli tego sie nie zrobi teraz, to bedzie
      tylko gorzej dla wszyskich tzn. dla pacjentow i pracownikow sluzby zdrowia.
      • aron2004 Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 14.02.08, 18:18
        to nie jest wina NFZ, tylko niskiej wydajności pracy polskich
        lekarzy.
        Gdyby lekarze pracowali bardziej wydajnie, to NFZ mógłby
        zakontraktować więcej usług medycznych.
        • barabara6 Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 15.02.08, 10:38
          "to nie jest wina NFZ, tylko niskiej wydajności pracy polskich
          lekarzy. Gdyby lekarze pracowali bardziej wydajnie, to NFZ mógłby
          zakontraktować więcej usług medycznych."

          Ojcze Narodu!! Przeczytaj ponownie mój pierwszy post. A potem jeszcze raz, na głos. A potem jeszcze ze dwa razy.
          A potem przepisz sobie na karteczce DUŻYMI DRUKOWANYMI literami trzy pierwsze zdania:
          "NFZ ogranicza (limituje) przyjęcia do szpitala, poradni. Zapłaci tylko za określoną ilość procedur medycznych. Za więcej - nie"
          A potem przeczytaj to jeszcze ze dwa razy
          A potem napisz mi, o Słońce Karpat, gdzie tu jest mowa o wydajności (czyli wykonaniu określonych czynności w określonej jednostce czasu)
          Innymi słowy: jesli NFZ zakontraktuje zbadanie 10 pacjentów dziennie, to mało wydajny lekarz zbada ich w 8 godzin. I więcej nie przyjmie, bo tylko za 10 zapłaci mu NFZ. A wydajny lekarz zbada ich w trzy godziny. I więcej nie przyjmie, bo tylko za 10 zapłaci mu NFZ!!!!
          A na poważnie: DO TWÓRCÓW PROGRAMU KOMPUTEROWEGO ARON 2004
          Panowie! Chyba już czas przerobić arona na którąś z wersji Windows. Fakt stałego zapętlania się i monotonne, ubogie słownictwo każe mi podejrzewać, że jest to jakiś stary DOS-owy programik. Chylę czoła przed Waszymi umiejętnościami pragramistycznymi, ale może uda się go Wam napisać na nowo np na WinXP?
          • anestpl Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 16.02.08, 17:08
            > A potem napisz mi, o Słońce Karpat, gdzie ..,

            Dlaczego Karpat, proszę nie obrażać Karpat...
            to pochodzi z bagien łęczyńsko-włodawskich
            • dinozaur47 Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 16.02.08, 19:06
              Dinozaur bardzo przeprasza , ale Parchatka nie lezy w bagnach
              leczynsko-wlodawskich .
            • barabara6 Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 20.02.08, 22:21
              Jozin z bazin???
          • aron2004 Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 16.02.08, 18:49
            barabara6 napisał:

            > "NFZ ogranicza (limituje) przyjęcia do szpitala, poradni. Zapłaci
            >tylko za okre śloną ilość procedur medycznych. Za więcej - nie"

            No właśnie. NFZ ma mało pieniędzy dlatego że polscy lekarze pracuja
            mało wydajnie.
            1 euro zainwestowane w lekarza polskiego przynosi 15 razy mniejszy
            efekt niż 1 euro zainwestowane w lekarza brytyjskiego



            > Innymi słowy: jesli NFZ zakontraktuje zbadanie 10 pacjentów
            >dziennie, to mało w ydajny lekarz zbada ich w 8 godzin. I więcej
            >nie przyjmie, bo tylko za 10 zapła ci mu NFZ. A wydajny lekarz
            >zbada ich w trzy godziny. I więcej nie przyjmie, bo tylko za 10
            >zapłaci mu NFZ!!!!

            Dlatego NFZ powinien płacić lekarzom mniejsze stawki za przyjęcie
            pacjenta, wtedy lekarze musieliby przyjmować 20 pacjentów dziennie
            zamiast 10!!!
            O to właśnie chodzi!!! Wtedy wydajność byłaby wyższa!
      • szlachcic Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 14.02.08, 19:19
        kto jest winny lapowkarstwa?
        kto jest winny patologii z firmami farmaceutycznymi?

        oczywiscie nie sadze ze nfz dziala dobrze bo dziala miernie
        ale swoim postem tak jak wszyscy lekarze tu na forum zrzucasz wine
        na innych
        • audwork Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 14.02.08, 21:08
          szlachcic napisał:

          > kto jest winny lapowkarstwa?
          > kto jest winny patologii z firmami farmaceutycznymi?

          ..a dlaczego w innych panstwach zachodu, te patologie nie istnieja
          w takim natezeniu jak w Polsce?
          Tam mieszkaja same anioly ? Bzdura !



          > oczywiscie nie sadze ze nfz dziala dobrze bo dziala miernie
          > ale swoim postem tak jak wszyscy lekarze tu na forum zrzucasz wine
          > na innych

          ..to nie chodzi tylko o NFZ, to co sie dzieje w Polsce to jakis ewenement nawet
          na skale bylych krajow postkomunistycznych.
          Sprobuj sie zorientowac jak podchodza do reorganizacji sluzby zdrowia np. Czesi.
          Jednak mozna cos zrobic. Wszystko mozna zrobic, jesli tylko sie chce...dowodem
          na to sa przeciez inne panstwa.

          Jednego tylko zrobic nie moznan na pewno - dostosowac ludzi do systemu
          polityczno-ekonomicznego, a ten system jest w Polsce nadal wadliwy, nieudolny i
          spoleczenstwo sie tylko meczy w burdelu (pardon za kolokwiane slowo)...chyba
          nadal jest po prostu tak jak za komuny...
          oni tez zawsze chcieli wychowywac ludzi, a nie zmieniac zasad zarzadzania panstwem.
        • barabara6 Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 15.02.08, 10:16
          "kto jest winny patologii z firmami farmaceutycznymi?'
          To nie ja ani moi koledzy ustalamy listy leków refundowanych. To URZĘDNICY z Min.Zdrowia decydują o tym, że dany lek jest refundowany w 100% a lek innej firmy, o tym samym składzie - w 30%
          • pannartz Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 15.02.08, 11:53
            Pani Barbaro,
            a czyż lekarze, biorąc różne stawki za swą pracę nie są
            korupcjogenni?
            Przecież lekarz - to lekarz (a lek - to lek), o tym samym składzie -
            te same studia, tytuł, fartuch i słuchawki.
            Wie Pani, mój znajomy pracuje w pewnym urzędzie i zasięga się, że te
            firmy są bardzo oporne na łapówki, mimo że zubożają nasze państwo w
            sposób niespotykany, co jest niesłychanym skandalem.
        • barabara6 Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 15.02.08, 10:22
          "kto jest winny lapowkarstwa?"
          Przede wszytkim ten, który stwarza niejasne, uznaniowe PRAWO, sprzyjające łapówkarstwu.
          Jeśli chcesz zatrudnić opiekunkę do dziecka na 2 dni i chcesz jej zapłacić np 100zł i chcesz ją zatrudnić oficjalnie, a musisz spędzić 5 dni w urzędach i ona kolejne 5 dni z powodu bzdurnych, niejasnych, wzajemnie sprzecznych przepisów, a w dodatku płacąc jej 100zł musisz ponieśc dodatkowo 90 zł innych opłat - to powiedz, kto jest temu winien, że dogadasz się z nią i "na czarno" dasz jej 150 zł??
          • pannartz Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 15.02.08, 12:06
            Proszę Pani,
            prawo - to prawo (a lek - to lek).
            Jeśli omijanie podatków jest dla Pani oczywistością, to rozumiem, że
            przyjmowanie nierejestrowanych opłat od klientów - również?
            I temu winne jest PRAWO? - czy Pani stosunek do prawa?
            Co takiego jest niejasnego w prawie, że usprawiedliwia jego łamanie?
            Oczywiście, ja wiem, że to tylko konstrukt hipotetyczny, (proszę nie
            brać tego do siebie) ale coś szwankuje logika Pani wywodu.
            Omijając podatki przy zatrudnieniu opiekunki można trafić na
            pacjentkę, co zdarzyło się znajomym moich rodziców.
            I wtedy dopiero jest kłopot!
            Taka pacjentka jest w stanie (pod nieobecność gospodarzy)zrefundować
            sobie wszystkie łapówki, jakie zmuszona była wpłacić w służbie
            zdrowia (bo dla niej prawo chroniące własność prywatną też jest
            niejasne i uznaniowe).
            Ku przestrodze (znajomi do dziś nie odzyskali cennej kopii Kossaka).
            Policja również uważa, że prawo prawem a życie życiem i nie ściga
            tej pacjentki - bo nie zna jej miejsca pobytu (i nie chce poznać a
            ona mieszka 2 ulice dalej tylko nie jest zameldowana).
            Ot co!
            • ccykoria Re: hej Barbaro 16.02.08, 19:43
              My rozumiemy ,ze trzeba dlugo czekac do specjalistow
              itd.Wiemy ,ze to jest wina NFZ itd
              Ale nie rozumie tego ,ze lekarz rodzinny ,leczy "w
              ciemno" ,bo nie powie ,ze wykorzystal limit kasy na
              badania?

              • aron2004 Re: hej Barbaro 16.02.08, 20:06
                bo lekarz rodzinny ma swój limit kasy na badania dla pacjentów. Jest
                to taki limit, zeby starczyło mu na willę, terenówkę i wczasy w
                Grecji.
                • obs2 Re: hej Barbaro 21.02.08, 15:29
                  będę jak ty Aron. Będę powtarzał do znudzenia.
                  Rodzinny nie jest w stanie postawić czy kupić willi.
                  Po prostu. Nie jest w stanie.
                  Rodzinny może mieć maks. 2500 pacjentów. Po ostatnich porażających
                  wzrostach stawki kapitacyjnej oznacza to nie więcej niż 4 miliony
                  złotych na działalność praktyki NA 20 LAT!!!!!!!!!!!!!!
                  Nawet jeśli ów rodzinny miałby takie niezwykłe chody, że mógłby brać
                  z NFZ kasę na opiekę POZ dla 2500 pacjentów przez 20 lat w ogóle tej
                  opieki nie sprawując, to przez te 20 lat zebrałby własnie owe 4
                  miliony złotych!
                  LEDWO by starczyło na willę - bez jedzenia i innych wydatków przez
                  20 lat. Ponieważ lekarze rodzinni jednak leczą (nawet czasem zlecają
                  badania, nawet czasem jeżdżą na wizyty)- widać JEDNOZNACZNIE że
                  lekarz rodzinny nie jest w stanie nabyć willi.
                  Aron- matematyka jest bezwzględna!
                  • aron2004 Re: hej Barbaro 21.02.08, 16:04
                    OK, przyjedź do Lublina poszukamy jakiegoś lekarza rodzinnego co
                    mieszka w komunalce bo nie stać go na willę czy mieszkanie, jeździ
                    Poldkiem ( bo nie stać go na terenówkę) a wczasy spędza w Firleju.
                    dawno się tak nie uśmiałem
                    • obs2 Re: hej Barbaro 21.02.08, 20:11
                      Aron. Jako busiarz jesteś biegły w matematyce.
                      Stawka kapitacyjna na pacjenta rocznie = 80 zł.
                      Ilość pacjentów rodzinnego: 2500.
                      Ilość lat - jaka chcesz.
                      Działanie jest proste: dwa mnożenia.
                      Wykonaj je. Masz kwotę brutto jaką na działalność ma lekarz rodzinny
                      w określonym okresie czasu.
                      W ciągu 20 lat są to 4 miliony złotych.
                      Cena willi- 4 miliony złotych za kiepściutką.

                      Wnioski:
                      - lekarze rodzinni w lubelskim odziedziczyli wille ALBO
                      - lekarze rodzinni w lubelskim kradną ALBO
                      - lekarze rodzinni w lubelskim nie mają willi.
                      • aron2004 Re: hej Barbaro 21.02.08, 20:53
                        w Lublinie lekarze rodzinni mają wille za pół miliona. 4 miliony czy
                        pół miliona - co za różnica dla zwykłego człowieka. Ważne, że te
                        wille mają, oczywiście kosztem pacjentów.
                        • obs2 Re: hej Barbaro 21.02.08, 20:57
                          > w Lublinie lekarze rodzinni mają wille za pół miliona

                          w Krakowie średnia cena busa wynosi 1500 zł.
                          • aron2004 Re: hej Barbaro 22.02.08, 08:16
                            obs2 napisał:


                            > w Krakowie średnia cena busa wynosi 1500 zł.

                            to tanie busy macie
                            • obs2 Re: hej Barbaro 22.02.08, 11:46
                              ja nie wiem czy mamy.
                              Ja tylko rozpuszczam pogłoski. Ty rozpuszczasz pogłoski o istnieniu
                              willi za pół miliona, to ja będę rozpuszczał pogłoski o istnieniu
                              busów za 1500 zł.
                              • aron2004 Re: hej Barbaro 27.02.08, 12:26
                                co do willi za pół miliona to nie są żadne pogłoski tylko
                                faktywww.mieszkaniowy.com/sprzedam_dom-3203.html
            • barabara6 Dura lex, sed lex 20.02.08, 22:42
              Tak, to piękna regułka. Zgodnie z nią nalezy przestrzegac każdego przepisu prawa, choćby najbadardziej durnego. A tak przy okazji: czy Panienka posiada telefon komórkowy? A czy jest w nim radio?? (Teraz trudno kupić telefon bez tegoż gadżetu) A czy Panienka opłaciła abonament RADIOWO - telewizyjny za posiadanie radyjka w telefonie?? A jeśli nie - to "co takiego jest niejasnego w prawie, że usprawiedliwia jego łamanie?" (Bo jesli tak - to zwracam HONOR i podziwiam dochody)
              Co takiego jest niejasnego w prawie, że usprawiedliwia jego łamanie??
              Omijanie podatków JEST dla mnie oczywistością. Cóz to bowiem jest podatek? Danina wrzucana do wspólnego wora, z której opłacane są usługi dla WSPÓLNEGO dobra. A 1300000 zł odszkodowania dla Pani Kluzik-Rostowskiej to NIE JEST wspólne dobro. To świeży przykład, ale wystarczający do tego, aby OMIJAĆ podać podatki
              • barabara6 Re: Dura lex, sed lex 20.02.08, 23:01
                A wspólne dobro (podatki) zainwestowane przez byłego szefa Min Ochrony Środowiska (sorry, ale jego nazwisko wypadło mi z pamięci) w Jego Świątobliwość Ojca Rydzyka? A czyżby Panienka nigdy nie widziała naszych wspólnych pieniędzy (podatki!!) pracowicie marnotrawionych przez miejskich urzędasów?? Te remonty dróg, namiętnie wykonywane w listopadzie-grudniu (tak jakby nie można było tego robić w lipcu!!) Autostrada nad Rospudą, która trzeba będzie rozebrać!! Ileż tam utopionej kasy! A to są również MOJE pieniądze!!! A te przeloty Pana Wicepremiera Leppera i parady
                BOR-owików - to również za moje, kurna, pieniądze!!
                To za MOJE pieniądze Pan Prezydent Wszystkich Polaków (Ale Tylko Prawdziwych) kompromituje moją ojczyznę w Europie i na świecie; To MOJE pieniądze szły na pensję Ostatniego Sprawiedliwego, który jednym mądrym zdaniem wykończył polską kardiochirurgię.... Każdy z nas może wymieniać dziesiątki, ba - setki! takich przykładów
                • barabara6 Re: Dura lex, sed lex 20.02.08, 23:13
                  Taaak... Szwankuje moja logika, bo ja się na to nie zgadzam. Mam tego po prostu, k..rwa, dosyć. Mam dosyć urzędnika, który doprowadza do ruiny piekarza, który ośmielił się podarować niesprzedany chleb - i od tej "darowizny" nie zapłacił podatku!! Mam, kur.a, dosyć tego, że płace 4,50 za litr benzyny (podatek drogowy!) a do pracy jadę slalomem (jazda na wprost grozi urwaniem koła)
                  Nie mam wpływu na wysokośc podatków. Nie mam wpływu na to, na co te podatki są wydawane. Ale skoro moge mniej płacić, a to co mi zostanie wydać z pożytkiem dla siebie i mojej rodziny - to powiedz mi, dlaczego mam tego nie zrobić? W imię czego mam nadal sponsorować Urbańskiego? Fotygę?? Kamińskiego???
                  • maretina kluzik-rostkowska nie dostala odszkodowania..../n 21.02.08, 21:31

    • maretina Re: do pacjentów: dlaczego się na nas mścicie 21.02.08, 21:18
      nie mszcze sie. to nie lezy w mojej naturze, poza tym wiem, ze nasz
      system jest %^$^$&$&$%&%!
      powiedz mi tylko prosze co mam myslec o lekarzu, ktory mowi mi, ze
      mam zrobic dziecku rezonans magnetyczny glowy,ale skierowania nie
      daje, usmiecha sie przy tym dziwnie i mowi do mnie i meza: zalatwcie
      sobie to jakos? ze niby jak mamy to zrobic? i kim mam byc?
      zalatwiaczem? nie znam sie na tym, nie musze, to nie moj zawod, nie
      mi placa za leczenie i diagnostyke.
    • maretina a poza tym... 21.02.08, 21:25
      niekiedy w praktyce bywa tak, ze jedni do poradni czekaja
      miesiacami, a drudzy, ktorzy chodza do przyjmujacych w niej lekarzy
      prywatnie, drozsze badania maja robione na koszt poradni,do ktorej
      czekac nie musza. lekarze w ramach bonusu im to oferuja:/ . czuje
      niesmak do takiego postepowania. prywatna praktyka to jedno, praca w
      poradni to drugie.mam nadzieje, ze to nieliczne przypadki a nie
      przykra norma.
      • cava85 Re: a poza tym... 22.02.08, 06:00
        Trudno powiedzieć, co lekarz miał na myśli - może sugerował badanie
        na wolnym rynku, pełnopłatne, bo terminy "państwowego" były odległe,
        a może to, co Ty myślisz.
        Trzeba było zapytać wprost, jakie są opcje a potem, jeśli sugestie
        byłyby korupcyjne, interweniować.
        Najgorsze są obustronne niedopowiedzenia - można na ich podstawie
        snuć dowolne scenariusze, tylko po co, przecież chodzi o załatwienie
        sprawy badania a nie załatwienie lekarza - mam nadzieję.
        Lekarzom ciężko czasami powiedzieć wprost: nie mogę zapewnić w
        ramach tego systemu uczciwego leczenia, proszę iść do prywatnej sł
        zdr. To przyznanie się do niemocy i obawa przed odczytaniem tej
        informacji jako sugestii łapówki.
        Kiedyś informowałem rodzinę, że nie mamy wolnego respiratora i
        musieliśmy przenieść pacjenta gdzie indziej. Rodzina zapytała ile
        kosztuje wolny respirator (co oznaczałoby odłączenie kogoś innego),
        ale oni nie zdawali sobie z tego sprawy. Wyjaśniliśmy to sobie i im
        zrobiło się głupio, bo nie mieli intencji płacenia za skrzywdzenie
        innego pacjenta, za co przeprosili.
        A tak poza tym, na mnie się nikt nie mści...czy mam się czuć
        wykluczony?
        • maretina Re: a poza tym... 22.02.08, 09:16
          wiem co lekarz sugerowal, maz jest rowniez lekarzem i watpliwosci
          nie mielismy. badanie mielismy sobie zalatwic na wlasna reke, albo
          isc na zebry do innego lekarza i obciazyc kosztami inna poradnie.
          poradnia wlasciwa dla choroby dziecka miala nas gdzies. doszlo do
          tego, ze mieszkajac w olsztynie, majac za plotem szpital dzieciecy
          na rezonans jedziemy do bydgoszczy, bo tam skierowanie dano bez
          problemu. dzieci obciazone onkologicznie nie powinny czekac na
          jedyne badanie, ktore moze wczesnie wykryc chorobe.
        • maretina Re: a poza tym... 22.02.08, 09:19
          probowalam zrobic MMR prywatnie. dla doroslego nie ma klopotu, dla
          dziecka jest, bo musi byc hospitalizacja.
          poza tym naprawde mam dosc, do innych lekarzy: okulista, kardiolog,
          ortopeda i paru njeszcze innych biegam prywatnie. wiem, ze
          tekst "skladka" jest wyswiechtany, ale naprawde nie wiem kiedy z
          niej skorzystal ktos z mojej rodziny. nawet glupia morfologie w
          ciazy robie prywatnie.szczepionki dla dzieci na nfz sa te gorsze,
          jak chcesz miec lepsza placisz, plcilam i tak w kolko.
          piszesz o niemocy, domyslam sie, ze chodzi Ci o limity, ale nas ta
          sytuacja raczej nie dotyczyla, bylismy w poradni rowniez w styczniu,
          kiedy limity nie sa jeszcze wyczerpane.
          • granadax Re: a poza tym... 22.02.08, 09:47
            Pani Barbaro, ja jestem sklonna zsolidaryzowac sie z Pania w kwestii pierwszego
            posta, to jest oczywiscie logoczne i nie w porzadku, mam na myśli zachowanie
            pacjentów, które Pani opisała, ale to sa wie Pani co? to sa emocje, ktore
            pacjentom trudno powstrzymac i sa to te same emocje, ktorych nie sa w stanie
            powstrzymac lekarze, kiedy maja te zlowrogie twarze i wieczny kwas na twarzy, bo
            siedza kolejna godzine na dyzurze, a ja pacjentka akurat mialam czelnosc przybyc
            wlasnie teraz na IP....
            Dlaczego wy lekarze sie na nas mscicie?
            Dlaczego czujemy sie upokorzeni waszym traktowaniem, okazywaniem wyższości?
            dlaczego siedzimy pod gabinetem od 8 rano na twardym krzesle w 8 miesiacu ciazy
            i czekamy do 10 az zejdziecie dokonac audiencji?
            Dlaczego do starszych ludzi zwracacie sie bez szacunku i bezosobowo "poszuka
            swojej karty"....?
            Dlaczedo czesto nie zaslugujemy na to, abyscie popatrzyli na nas, kiedy do was
            mowimy, czego wymaga zwykła kultura osobista i zasady dobrej komunikacji. Bo
            najczesciej wypelniacie papiery? a czlowiek i jego problem jest jedynie kolejnym
            produktem na tasmie, ktora zlewa sie w mase....? Pamietacie twarze waszych
            pacjentów?

            Zatem, jak Pani widzi, to sa naczynia polaczone i sprawa dotyczy nie prawa, nie
            przepisow, nie odpowiedzialnosci, nie pieniedzy, ale...serca, emocji, bólu,
            uczuc prosze Pani.
            Wspolnie ranimy swoje uczucia.
            Ja Pania rozumiem, nie oskarzam, stwierdzam fakt i pokazuje Pani, jak to wyglada
            z drugiej strony, pisze, aby pani postarala sie tez zrozumiec...

            empatia, czarodziejskie slowo
          • maverick777md Re: a poza tym... 27.02.08, 14:00
            Kupując leki na receptę. Spróbuj poprosić o lek (np antybiotyk) z X zamiast numeru odziału funduszu - zdziwisz się ilukrotnie wzrośnie cena.
            Apteka jest super biznesem, bo sprzedajesz coś za kilka procent wartości produktu - resztę dopłaca państwo
            • cava85 Re: a poza tym... 27.02.08, 14:23
              Leki na receptę w ogóle, a refundowane zwłaszcza (z pwenymi
              wyjątkami) nie stanowią głównego przychodu aptek.
              Apteki kupując lek w hurtowni finansują kredyt organowi
              refundującemu, czasem do granic bankructwa apteki (znam takie
              przypadki).
              A co dopiero busiarze - oni to mają biznes (co wiem z tego forum).
              Jakie to ma znaczenie, gdy rozmawiamy o postawie lekarza wobec
              pacjenta i viceversa?
              Można przecież zostać też dentystą...i byłoby normalnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka