Dodaj do ulubionych

NIE godzimy sie na prywatyzacje naszych szpitali

12.05.08, 20:55
lekarze moga jednak budowac sobie wlasne prywatne szpitaliki, nie
musza pracowac w publicznych.
Obserwuj wątek
    • p.atryk ????? 12.05.08, 21:11
      Pewnie i tak zbyt wiele sie spodziewam,ale sprobowac mozna.

      Kto to jest "my",w imieniu ktorych sie wypowiadasz?
      Jakie to sa te "wasze szpitale", ktorych nie godzicie sie
      prywatyzowac?
      A jeszcze moze jakies uzasadnienie, dlaczego "nie" prywatyzacji?
      • nocny_piter Re: ????? 12.05.08, 21:49
        Oj, zbyt wiele się spodziewasz, Patryk :)
        Minerwa należy do szerokiego grona tych, którzy coś tam słyszeli w telewizji, coś tam wyczytali (w "Fakcie"?) i wyrobili sobie poglądy nie mając elementarnej wiedzy na temat tego jak funkcjonuje ochrona zdrowia w Polsce.
        Minerwa należy do tych, którzy na początku lat 90-tych wrzeszczeli, że nie wolno prywatyzować sklepów spożywczych, bo ceny żarcia pójdą tak ostro w górę, że ludziska będą z głodu na ulicach umierać :))
        Minerwa należy także do tych, którzy nie wiedzą, że większość dawnych przychodni "rejonowych" w Polsce jest już dawno prywatna, a pacjenci nawet tego nie zauważyli. O, przepraszam, w mojej przychodni zauważyli, bo nagle zrobiono remont, kupiono USG i pojawił się jakiś tam specjalista. Dopiero jak zaczęli chwalić zmiany i pytać czemu wcześniej tego wszystkiego nie było, to się dowiedzieli, że od roku leczą się w prywatnej przychodni. Taaaa...? To wy jesteście sprywatyzowani..? Yyyy...- rozdziawiali japy ze zdziwienia.
        • aron2004 Re: ????? 12.05.08, 22:48
          o przepraszam, my na Lubelszczyźnie zauważyliśmy, że przychodnie są
          prywatne.
          Zamiast Poldków stoją przy nich terenówki . Oczywiście własność
          panów doktorów.
          • nico72 Re: ????? 12.05.08, 23:36
            A co, zazdrościsz?
          • obs2 Re: ????? 13.05.08, 08:15
            > Zamiast Poldków stoją przy nich terenówki . Oczywiście własność
            > panów doktorów.

            Zapewne Aron, zakup paroletniej terenówki to praktycznie dla żadnego
            Polaka w miarę zarabiającego mały problem. Terenówkę może mieć
            młodsza księgowa, początkujący informatyk, właściciel warzywniaka,
            konserwator rzeźb, w końcu lekarz po parunastu latach pracy.
            Terenówka nie jest ŻADNYM wyznacznikiem luksusu. Cena przeciętnej 3
            letniej terenówki to mniej niż trzeba zapłacić za JEDNO
            POMIESZCZENIE (np. kuchnię) w nowym mieszkaniu kupowanym przy
            obecnych cenach!!!! Doprawdy - auto wartości 1/5 zwykłego
            mieszkania - to nie jest coś niesamowitego. Tak, wiem że są i ekstra
            terenówki, ale tych nie widziałem u lekarzy. Ty zapewne też nie, bo
            jeśli dla Ciebie miarą ceny willi jest 500 tys, to podejrzewam, że
            te Twoje terenówki to są 8 letnie rzęchy w cenie nowego Matiza.

            Co do tego, co stoi przed przychodnią. Prezentowałem tu kiedyś
            zdjęcie, nawet Szlachcic się z nim zgodził.
            LEkarskie auta: Hyundai i właśnie Matiz. Auta pacjentów: Volvo kombi
            (już nie pomnę, C70 czy S70), merol, bodaj jakiś ford.
            Skoro zatem wyobrazimy sobie przychodnię, gdzie lekarskie auta to
            terenówki (załóżmy że nawet nie 12-letnie), to rozumiem że obok
            stoją auta pacjentów w postaci nówki S80, nówki A6 w wypaśnej
            wersji, tu Lexusik z największym silnikiem itp.
            Skąd to przypuszczenie?
            Ano stąd, że pod dziesiątkami placówek medycznych, od wiejskich
            POZetów po najbardziej mega krakowskie kliniki, tylko w 1 przypadku
            widziałem EWIDENTNIE lepsze auta lekarzy niż auta parkujących
            pacjentów. Wszędzie indziej - lekarze to klasyka - albo nowe
            badziewia (z przysłowiowym niemal i częstym Matizem), albo auta
            lepsze rzędu zwykły Ford lub Opel, ale z zasady mocno kilkuletnie.
            Pacjenci przyjeżdżają autami o klasę-dwie klasy lepszymi.
            • aron2004 Re: ????? 13.05.08, 12:42
              widzę że znowu wiesz lepiej ode mnie czym jeżdża lekarze rodzinni w
              woj. lubelskim.

          • tomekjot aron nie protestował 14.05.08, 18:37
            jak PIS w Lublinie sprywatyzował Miejski ZOZ.
            nie wiem dlaczego teraz nie popiera prywartyzacji szpitali.
            Przecież dzięki temu szpital bedzie móógł przyjmować za odpłatnoscia, na fakture. Łapówki stana sie absolutnie zbędne.

      • swan_ganz po koleji... 13.05.08, 00:45
        > Kto to jest "my",w imieniu ktorych sie wypowiadasz?

        pewnie w imieniu społeczeństwa Minerwa przemawia bo szpitale ( i
        wszystko co się w nich znajduje) obecnie należą do społeczeństwa

        > Jakie to sa te "wasze szpitale", ktorych nie godzicie sie
        > prywatyzowac?

        różne są; jedne szpitale mają dwa piętra inne po pięc albo i więcej
        (na lubelszczyźnie widziałem taki jeden co to pod samo niebo...
        Są białe i żółte, niebieskie i zielone a wszystkie one mają jedną
        wspólną cechę; zostały wybudowane przez polskiego podatnika i na
        dzień dzisiejszy pozostają jego własnością zarządzaną albo przez
        samorządy lokalne albo administrację państwową tudzież akademicką
        (ale to tylko inna forma własności państwowej)

        > A jeszcze moze jakies uzasadnienie, dlaczego "nie" prywatyzacji?
        dlaetgo, że społeczeństwo goowno z tego będzie miało jeśli Państwo
        utrzyma monopol na rynku ubezpieczeń zdrowotnych...
        Tak więc teraz przynajmniej społeczeństwo ma jakiś tam majątek
        chociażby w postaci nieruchomości - po prywatyzacji w tej formie w
        jakiej zaplanował to sobie Tusk z maherami nawet tego nie będzie
        miało :-)
        Dziwi Cię ten opór społeczeństwa Patryku ?
        • vlad Re: po koleji... 13.05.08, 01:12
          Dobra diagnoza.
          Złudzenie bezpłatnej, powszechnie dostępnej służby zdrowia to ostatnie złudzeni,
          z którego nie odarto jeszcze do końca wyborców.
          • swan_ganz Re: po koleji... 13.05.08, 09:10
            > Dobra diagnoza.
            > Złudzenie bezpłatnej, powszechnie dostępnej służby zdrowia to
            > ostatnie złudzeni, z którego nie odarto jeszcze do końca wyborców.

            wiem Vladzie, że dobra.. Wszyscy to wiemy; Tusk zresztą też to wie
            ale z powodu chęci zajęcia prezydenckiego stolca tych złudzeń
            społeczeństwa o "służbie za drobne" nie rozwieje bo takie obudzenie
            ludzi i uświadomienie im ile kosztują gwarancje uzyskania pomocy
            medycznej w potrzebie pogrzebało by jego szansę na ten wymarzony
            stolec.
            Tak się zastanawiam po co PO w ogóle teraz rozpętuje tą
            prywatyzacyjną awanturę bo przecież muszą mieć świadomość, że dopóki
            do leczenia ludzi w Polsce trzeba dokładać z własnej kieszeni dopóty
            nie znajdą się w tej branży uczciwi inwestorzy zainteresowani
            czymkolwiek innym niż przejęciem atrakcyjnych działek na których
            dziś stoi wiele szpitali....

            Sponsorzy Tuska nacisneli czy jak?
        • p.atryk Zdecydowales sie wypowiedziec za autorke,Swan... 13.05.08, 14:40
          ...to brnij dalej, prosze bardzo.

          Szpitale nie sa "wlasnoscia spoleczenstwa". Tak sie tylko ludziom
          wmawialo w latach PRL-u, dziwie sie ze i Ty powtarzasz te bajke.
          "Wlasnosc" oznacza posiadanie i nieodplatne korzystanie, prawo do
          zbycia, pobieranie uzyskanych dochodow i innych korzysci,nawet
          zniszczenia przedmiotu wlasnosci (jak wlasciciel ma taki kaprys). Te
          kryteria wlasnosci w przypadku "szpitale-minerwa1" nie sa spelnione.
          W przypadku "spoleczenstwo-szpitale" rowniez nie.

          O ile wiem, spoleczenstwo jest w kwestii prywatyzacji niejednomyslne
          (mozemy mowic o pieciu postawach: tak, raczej tak, nie mam zdania,
          raczej nie, nie). Totez minerwa1 moze byc jedynie przedstawicielka
          czesci spoleczenstwa, z wyraznie zaznaczona identyfikacja
          (pisze "my"). Interesowalo mnie czy wypowiada sie w imieniu
          okreslonej grupy spolecznej, sekty religijnej czy np.stowarzyszenia
          hodowcow chomikow.
          Opor czesci spoleczenstwa mnie nie dziwi, wynika glownie z
          mentalnosci, niewiedzy i podatnosci na manipulacje.
          • swan_ganz Re: Zdecydowales sie wypowiedziec za autorke,Swan 14.05.08, 09:27
            > "Wlasnosc" oznacza posiadanie i nieodplatne korzystanie, prawo do
            > zbycia, pobieranie uzyskanych dochodow i innych korzysci,nawet
            > zniszczenia przedmiotu wlasnosci (jak wlasciciel ma taki kaprys).

            nie koniecznie z własności można korzystać bezpłatnie...
            Masz dom? Jest przecież Twoją własnością. Spróbuj nie zapłącić za
            niego corocznego podatku...
            Tak więc prawo własności niekoniecznie idzie w parze z prawem do
            bezpłatnego dostępu.

            > Opor czesci spoleczenstwa mnie nie dziwi, wynika glownie z
            > mentalnosci, niewiedzy i podatnosci na manipulacje.

            w części pewnie masz rację ale jest też taka część społeczeństwa,
            która nie ma żadnych "fobii prywatyzacyjnych" ale chciałaby wiedzieć
            czemu to ma służyć i na jakie efekt tej prywatyzacji możemy
            oczekiwać.
            Przyznasz chyba, że zamiana publiczego w prywatne powinna wiązać się
            z jakąś korzyścią dla poprzedniego właściciela a nie tylko dla
            nabywcy. I tu mam problem bo ja nie widzę dla siebie żadnej korzyści
            płynącej z tych rozwiązań problemu opieki zdrowotnej proponowanych
            przez PO. Widzę natomiast korzyść dla nich; za wszelką cenę chcą
            podrzucić problem lokalnym społecznościom, które zwyczajnie nie są w
            stanie finansowo podołać takiemu obciążeniu jak utrzymanie szpitala.

            Abstrahując już od tego, że w Polsce największe wałki na majątku
            narodowym to włąsnie w samorządach się robi a nie na szczeblu władzy
            centralnej, która jednak działa w dużo większym świetle medialnych
            jupiterów więc jest tam trochę trudniej lody kręcić...
            Choć trzeba przyznać, że władza centralna jest ambitna i mimo tych
            jupiterów dzielnie próbuje :-)
            Na przykład te niedawne tuskowe żale dotyczące jakiegoś szpiona w
            urzędzie, ktry im ten projekt Tajnej Ustawy wyniósł z jakiegoś
            urzędu... Nawet śledztwo wdrożyli by tego donoszącego drania znaleźć
            bo przecież to nie do pomyślenia w demokratycznym kraju jest by
            Władza nie mogła sobie jakiejś Tajnej dkla społeczeństwa Ustawy
            przeprowadzić :-)
            • p.atryk Pomieszales 14.05.08, 18:11
              Podalem klasyczne cechy wlasnosci. Podatek jest innym obciazeniem
              wlasnosci, od placenia podatkow nie jest uzaleznione Twoje prawo
              zamieszkiwania w domu (korzystania z wlasnosci).

              Samorzady lokalne wcale nie musza sie wykrwawiac na doplacanie do
              nierentownego szpitala. Moga go sprzedac-problem z glowy.


              Wiekszosc spoleczenstwa mysli (o ile mysli) podobnie do Ciebie: co
              ja z tego bede mial.

              1.Ano, na poczatek to kase (cos tam sobie za te pieniadze kupicie,
              stawiam na jakies nowe "becikowe"). Ale to tylko w przypadku decyzji
              o prywatyzacji/sprzedazy szpitala.

              2.Potem poprawe jakosci uslug. Cudow nie bedzie, ale pieniadze beda
              wydawane efektywniej. Tez raczej tylko w przypadku prywatyzacji.

              3.Konkurencje. Teraz kazdy laske kladzie, bo kontrakt i tak wyrobi.
              A po zmianie statutu, szpitale beda zabiegac o odplatnych pacjentow
              (ponad limit NFZ-ze srodkow wlasnych lub za posrednictwem prywatnych
              ubezpieczen). Tu jest chyba najwiekszy plus tej zmiany, choc
              obstawialbym,ze prywatne szpitale beda skuteczniejsze na tym polu.

              Mozecie tez jako spoleczenstwo nie podejmowac zadnych decyzji. Tak
              najwygodniej. Tylko taktyka strusia w dzisiejszym swiecie sie nie
              sprawdza.
              • swan_ganz Re: Pomieszales 16.05.08, 11:27
                > Podatek jest innym obciazeniem
                > wlasnosci, od placenia podatkow nie jest uzaleznione Twoje prawo
                > zamieszkiwania w domu (korzystania z wlasnosci).

                tak? To nie płać podatków za swoją własność to zobaczymy jak długo
                to Twoje prawo do posiadania zachowasz....:-)


                > Samorzady lokalne wcale nie musza sie wykrwawiac na doplacanie do
                > nierentownego szpitala. Moga go sprzedac-problem z glowy.

                No właśnie.... Samorządy nie tylko nie będą miały z czego się
                wykrwawiać bo one już i w tej chwili i z utrzymaniem edukacji sobie
                nie radzą ale wręcz przeciwnie; niemal natychmiast pozbędą
                się "zbędnego" balastu jakim stanie się dla nich utrzymanie szpitala.
                Wiara, że to lokalni wyborcy powstrzymają (pod grożbą utraty
                mandatu radnego w przyszłych wyborach) jest niezwykle krzepiąca i
                pocieszająca ale ja wolałbym (zanim te szpitale przekażemy
                samorządom) widzieć w tej proponowanej Ustawie jakiś mechanizm
                hamulcowy, który tą wiarę w uczciwość samorządowców zamieniłby w
                pewność....
                Wiesz ja jestem z Warszawy i miałem nieraz czy dwa razy okazję
                widzieć przyszłe losy takiego lokalnego polityka, którego spotkała
                społeczna infamia w rewanżu za samorządowe wyczyny i jak ktoś teraz
                liczy, że ta "infamia" ma włąśnie być taką barierą, której politycy
                nie przekroczą to ja nie wiem czy mam się śmiać czy też płakać...

                > Wiekszosc spoleczenstwa mysli (o ile mysli) podobnie do Ciebie: co
                > ja z tego bede mial.

                rozumiem Patryku, że jak Ty coś swojego sprzedajesz to wogóle nie
                myślisz tak jak ja... Wiesz ? Chętnie kupię Twój samochód... :-)

                Takie rzeczy o których piszesz (poprawa jakości, konkurencja) są
                oczywiście bardzo pożądane ale w obecnym kształcie polskiego systemu
                ubezpieczeń zdrowotnych one nie będą możliwe zee względu na monopol
                państwowy w tej dziedzinie.. Nie muszę chyba udowadniać, że jak
                gdziekolwiek i w jakiejkolwiek dziedzinie Państwo ma monopol to
                reguły rządzące w takiej zmonopolizowanej dziedzinie są przeróżne
                ale zawsze zdegenerowane bo z rynkowymi to one nie mają zbyt wiele
                wspólnego.

                Najpierw więc pozwólmy Polakom wybrać sobie dowolnego
                ubezpieczyciela za dowolne pieniądze, których zarząda ten
                ubezpieczyciel za swoje produkty a potem dopiero zastanawiajmy się
                nad prywatyzacją szpitali bo może się wtedy okazać, że ta
                prywatyzacja wcale nam nie jest potrzebna...
      • protozoa Re: ????? 13.05.08, 07:59
        Jak to nie wiesz kto to "my"? My to : ja ze szwagrem, ja z sąsiadka,
        ja z Goździkową, ja i Ziutek - czyli cały naród!!!!!
    • vlad Re: NIE godzimy sie na prywatyzacje naszych szpi 12.05.08, 23:45
      "naszych" , jakich "naszych???
      ty sobie wybudowałas minerwa szpitalik?
      Taki on mój , jak i banki, które sprywatyzowano, jak elektrownie, ktorych
      pracownicy dostali poteżne pakiety socjalne i akcje- nikt mnie nie pytał, czy
      sprzedać Bank Śląski Holendrom.
      TO ja tez tak chce.
      Chce prywatyzacji i udziałów.
      Należy mi sie, w końcu płace składki
      • swan_ganz Re: NIE godzimy sie na prywatyzacje naszych szpi 13.05.08, 00:36
        > Należy mi sie, w końcu płace składki

        być może. No dobra - przyjmijmy, że ci się należy ale co ja z tego
        będę miał jak ty dostaniesz szpital za przysłowiową złotówkę?
        Aktualne długi szpitalne do zapłacenia? :-)
        • nico72 Re: NIE godzimy sie na prywatyzacje naszych szpi 13.05.08, 01:10
          Kup se inny, w końcu tez płacisz składki.
          • swan_ganz Re: NIE godzimy sie na prywatyzacje naszych szpi 13.05.08, 09:14
            a Ty byś nie chciał jakiegoś szpitalika? Powiedzmy jeden duży -
            jakaś akademicka klinika - a drugi mniejszy; gdzieś na Mazurach taki
            malutki - powiatowy co byś miał się czym zająć podczas długiego
            weekendu nad jeziorami :-)
            W końcu należy ci się tak samo jak mnie bo składki uczciwie płaciłeś
            dopóki nie zdezerterowałeś za granicę.. :-)
            • nico72 Re: NIE godzimy sie na prywatyzacje naszych szpi 13.05.08, 12:14
              Akademickiej kliniki na pewno bym nie chcial z tymi ukladzikami. Co
              do szpitala na Mazurach. Bardzo chetnie. Niedlugo wracam i pomysle
              o tym.
        • vlad Re: NIE godzimy sie na prywatyzacje naszych szpi 13.05.08, 01:10
          Swan, ale JA chcę i MI_SIE_NALEZY.
          no qrczaki, w końcu coś mi sie należy, nie..
          MOże i będziesz musiał jakieś drobne długi miał do spłacenia jako podatnik
          wspierający swymi podatkami samorząd, ale pomyśl jaką będziesz miał satysfakcje!
          Uratujesz swój szpital i nie będziesz musial daleko jeździc żeby cie leczyli







          A tak na poważnie, to szpital w moim grajdołku od 3 lat jest spółką z o.o.
          Miejską spółką, samorząd ma 100% udziałów.
          samorząd przejął długi a spółka wystartował a z prawie czystym kontem ( m.in.
          musiała kupić od likwidatora wyposażenie)
          Niczym sie to nie różni w funkcjonowaniu od SPZOZ.
          Horror ustawianych przetargów, rozbujana administracja...
          • swan_ganz Re: NIE godzimy sie na prywatyzacje naszych szpi 13.05.08, 09:30
            > Swan, ale JA chcę i MI_SIE_NALEZY.
            > no qrczaki, w końcu coś mi sie należy, nie..

            jasne, że tak; należy ci się. Chcesz to zaproszę Cię do KFC :-)

            > MOże i będziesz musiał jakieś drobne długi miał do spłacenia jako
            > podatnik wspierający swymi podatkami samorząd, ale pomyśl jaką
            > będziesz miał satysfakcje

            o nie; właśnie ostatnio przerabiam sprawy długów. W tej służbie
            zdrowia to panie same dranie pracują... Otóż uważają, że skoro za
            nie zapłacone kiedyś tam faktury nie powlokłem ich do Sądu to te
            należności przestały istnieć; były ale teraz już nie ma;-"trzeba
            było pozwać nas do Sądu a przynajmniej wysyłać wezwania do zapłaty i
            skoro się tego zaniedbało w swoim czasie to teraz te długi uległy
            przedawnieniu..."
            I wted sposób sam tylko jeden ASK we Wrocku chce mnie oskubać na
            terenówkę. Kurde - szklane windy sobie w szpitalu instalują a biedny
            rep to chyba ma kamienie z głodu wpierniczać. Nie doczekanie
            wasze ...

            > Uratujesz swój szpital i nie będziesz musial daleko jeździc żeby
            > cie leczyli

            wiesz co Vladzie? Tanie linie lotnicze rzeczywiście są tanie więc
            jak przyjdzie taka potrzeba to ja mogę lecieć i do Dokiego by się
            wyleczyć. Albo do Docuka albo do innych emigrantów z wyłączeniem
            b.adminki tego forum bo do niej to bym się bał ze względu na "tyły"
            które sobie u niej wypracowałem..:-)
    • paczula8 jaka prywatyzacja? 13.05.08, 10:27
      po obejrzeniu ostatnich sondaży, Tusk o żadnej prywatyzacji słyszeć
      juz nie chce ... teraz bedzie komercjalizacja i komunalizacja. I nic
      nie szkodzi, ze nikt nie wie, co sie za tymi słowami kryje, im mniej
      ludzie wiedza, tym lepiej ... dla rządu.


      www.dziennik.pl/polityka/article171829/Rzad_Tuska_nie_chce_pom
      ocy_lekarzy.html
      • paczula8 poprawiam linka 13.05.08, 10:31

        tiny.pl/nlrd

        • p.atryk Jak to jaka? 13.05.08, 14:17
          Prywatyzacja to prywatyzacja- koniec wlasnosci publicznej.
          Chcialem uniknac interpretacji watku w kontekscie przepychanek w
          polskiej polityce, a raczej jako poczatku dyskusji (pomimo
          czytelnych intencji autorki).
          • paczula8 Re: Jak to jaka? 14.05.08, 08:44
            p.atryk napisał:

            > Prywatyzacja to prywatyzacja- koniec wlasnosci publicznej.

            Moje pytanie 'jaka prywatyzacja' dotyczyło działań rządu, który
            wysyła sprzeczne sygnały ... a w każdym razie dla mnie są one
            niejasne. Ty sprawiasz wrażenie zorientowanego, więc bardzo proszę
            oświeć mnie, jakie plany ma rząd względem szpitali? Będzie
            prywatyzacja, czy nie będzie?
            • swan_ganz Re: Jak to jaka? 14.05.08, 09:08
              najpierw planowana była prywatyzacja ale Sawicka wyskoczyła jak
              filip z konopii i potem już o prywatyzacji nie było mowy; "nie
              będzie prywatyzacji tylko uszczelnianie systemu..". Nie wiem czy
              to "uszczelnianie" jest już zakończone ale jednemu z przywódców
              narodu znowu się publicznie wyrwało z tą prywatyzacją i oficjalne
              czynniki musiały reagować; " jaka tam prywatyzacja? Nic z tych
              rzeczy... Będzie komercjalizacja a w zasadzie to komunalizacja czyli
              przekazanie szpitali samorządom..." Zupełnie tak jakby już dawno nie
              zostało to zrobione bo przecież już dziś szpitale są własnością
              społeczności lokalnych...

              Tak więc nie czuj się Paczula osamotniona w swojej niewiedzy bo ja
              też zupełnie nie rozumiem co PO chce zrobić zs szpitalami...

              Na szczęście mamy tu Przenikliwego Patryka i liczę na to, że on nie
              da nam umrzeć w niewiedzy :-)
              • snajper55 Re: Jak to jaka? 14.05.08, 13:18
                swan_ganz napisał:

                > Tak więc nie czuj się Paczula osamotniona w swojej niewiedzy bo ja
                > też zupełnie nie rozumiem co PO chce zrobić zs szpitalami...
                >
                > Na szczęście mamy tu Przenikliwego Patryka i liczę na to, że on nie
                > da nam umrzeć w niewiedzy :-)

                Po co Przenikliwy Patryk kiedy wystarczy Zwykły Google ? No i trochę chęci,
                oczywiście.

                "Wszystko o szpitalach, komercjalizacji, prywatyzacji służby zdrowia"
                www.emetro.pl/emetro/1,85651,5202229.html

                S.
                • p.atryk To mniej istotne... 14.05.08, 13:58
                  ...co PO chce zrobic ze szpitalami. Istotniejsze jest, co PO by
                  chcialo zrobic z calym systemem opieki zdrowotnej.

                  Obecnie Polacy wydaja na opieke zdrowotna 6-6.5% PKB (4% wydatki
                  publiczne + 2-2,5% "out-of-the-pocket") . Wliczajac prywatne
                  abonamenty, wydatki na leki, skladki na NFZ, prywatnych dentystow i
                  bioenergoterapeutow. Wg. ekspertow z WHO to zbyt malo, by miec dobra
                  opieke zdrowotna-to zaledwie poziom dostateczny , zreszta wiele
                  wskaznikow i danych statystycznych to potwierdza.

                  Tym razem herbata ma sie zrobic slodsza po "komercjalizacji"
                  i "prywatyzacji" szpitali. Cynizm czy naiwnosc i niekompetencja
                  rzadzacych?
                  • swan_ganz a mógłbyś jakoś jaśnie Patryku 16.05.08, 11:04
                    sformuować swoje stanowisko dotyczące "prywatyzacji"(komunalizacji?
                    kapitalizacji? komercjalizacji?) wg. recepty napisanej przez rząd
                    PO? W tej chwili to jakieś takie myśli nie uczesane tu prezentujesz
                    a ja wiem, że jak tylko chcesz to potrafisz inaczej :-)

                    No to jak; podoba Ci się to co tuskomaniacy chcą zrobić z polskimi
                    szpitalami?
                    • p.atryk Owszem,podoba mi sie... 16.05.08, 13:58
                      Z jednego prostego powodu: tzw. komercjalizacja umozliwia odplatne
                      przyjmowanie pacjentow po realizacji kontraktu.
                      Umozliwia rowniez stosowanie wolnej wyceny uslug wobec
                      pacjentow "komercyjnych" (a nie powielanie narzuconej stawki NFZ w
                      stosunku do "placacych" pacjentow). Problem, przed ktorego
                      rozwiazaniem PiS bronil sie z rewolucyjnym zapalem.

                      Poza tym nie rozumiem tez oporu co do ewentualnej prywatyzacji
                      szpitali pod haslem "bo-nas-okradna". To pilnujcie, zeby was nie
                      okradli. I juz.

                      Z drugiej strony ( o czym wspominalem juz w innym miejscu)- co macie
                      stracic (niechby i na "zlodziejskiej" prywatyzacji)?
                      Nie jestescie wlascicielami tychze szpitali, choc wam to
                      nieustannie lewica (SLD, PiS i przerozny plankton) wmawia. Tak jak
                      teraz nie macie z faktu ich "posiadania" zlamanego grosza, tak i po
                      prywatyzacji zlamanego grosza miec nie bedziecie. Nihil novi.
                      Tylko dlugow do splacenia mniej (wasz zysk!), bo to juz bedzie
                      problem nowego wlasciciela.
                      • extorris Re: Owszem,podoba mi sie... 16.05.08, 16:18
                        cos mi przyszlo do glowy
                        czy nie jest przypadkiem tak, ze dany podmiot, niezaleznie od struktury
                        wlasnosci podpisujac kontrakt z NFZ automatycznie zamyka sobie droge do
                        swiadczenia tych samych uslug w innym trybie?
                        prywatny POZ z umowa z NFZ nie moze przyjmowac dodatkowych pacjentow odplatnie
                        lub z umowa z medicovera
                        prywatny gabinet specjalistyczny moze przyjmowac albo na NFZ, albo fee for
                        service, nigdy rownoczesnie

                        to jest rozwiazanie ustawowe

                        wiec komercjalizacja tego nie zmieni
                        • p.atryk Extorris,nie sadze... 16.05.08, 17:37
                          Nie chce mi sie szukac zrodel, totez powolam sie na powszechna
                          praktyke- gabinety stomatologiczne, kontraktujace uslugi z NFZ. Tam
                          masz wszystko: pacjenci przyjmowani odplatnie, pacjenci przyjmowani
                          w ramach kontraktu i pacjenci odsylani (lub przyjmowani odplatnie)
                          po wyczerpaniu kontraktu.
                          Gdyby natomiast NFZ chcial takie ograniczenia w umowach wprowadzic,
                          to faktycznie byloby to pogrzebaniem idei komercjalizacji.
                          • extorris Re: Extorris,nie sadze... 16.05.08, 17:51
                            ale zauwaz, ze u dentystow kontrakt z nfz jest ograniczony: na NFZ przysluguja
                            tylko okreslone zabiegi i rodzaje wypelnien
                            dentysci naja zdefiniowany "koszyk"
                            natomiast u prywatnego kardiologa na NFZ pacjent ma zagwarantowane "wszystko",
                            wiec nie ma zdefiniowanej uslugi ponadstandartowej

                            sa wyjatki, np znieczulenie w trakcie porodu, ale to sa wyjatki obecne tez w
                            szpitalach publicznych

                            nie chce sie upierac przy moim stanowisku, niech mnie ktos poprawi, ale "od
                            zawsze" bylo tak, ze kontrakt z NFZ wiazal rece przy swiadczeniu tych samych
                            uslug komercyjnie
                            • snajper55 Re: Extorris,nie sadze... 16.05.08, 19:03
                              extorris napisał:

                              > nie chce sie upierac przy moim stanowisku, niech mnie ktos poprawi, ale "od
                              > zawsze" bylo tak, ze kontrakt z NFZ wiazal rece przy swiadczeniu tych samych
                              > uslug komercyjnie

                              To ograniczenie funkcjonuje jedynie w szpitalach publicznych i tylko w stosunku do osób ubezpieczonych przez NFZ. Szpital publiczny może odpłatnie leczyć cudzoziemców, świadczyć usługi dla firm czy leczyć osoby nieubezpieczone.

                              "Między ministrem zdrowia, a niektórymi dyrektorami szpitali publicznych miał miejsce niedawno głośny spór. Dyrektorzy, po wyczerpaniu limitów, przyznanych im przez NFZ, chcieli leczyć odpłatnie tych pacjentów, którzy zrezygnowali ze swoich uprawnień do bezpłatnej służby zdrowia, byleby tylko nie czekać na potrzebną pomoc medyczną w kolejkach. Minister zdrowia zabronił im tego, twierdząc, że osoby uprawnione do bezpłatnej opieki zdrowotnej mogą być leczone w szpitalach publicznych tylko bezpłatnie, albo wcale. Minister oparł się na art. 34 ust. 1 w powiązaniu z art. 33 ust. 1 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej."
                              www.lekarzpolski.pl/archiwum/publicystyka/24022005_1.htm
                              miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,87205,5163539.html

                              Dopiero komercjalizacja zniesie to ograniczenie.

                              www.szpital.dzierzoniow.pl/
                              S.
                              • extorris Re: Extorris,nie sadze... 16.05.08, 19:41
                                OK, ale sprawa dotyczy wyczerpania limitu, a nie rownoczesnych swiadczen na NFZ
                                i "prywatnie"
                                to jest zawsze niemozliwe

                                a artykuly 33 i 34 jako podstawa prawna sa moim zdaniem bez sensu
                                • snajper55 Re: Extorris,nie sadze... 16.05.08, 21:25
                                  extorris napisał:

                                  > OK, ale sprawa dotyczy wyczerpania limitu, a nie rownoczesnych swiadczen na NFZ
                                  > i "prywatnie"
                                  > to jest zawsze niemozliwe

                                  Nie jest możliwe, jeśli pacjent jest ubezpieczony w NFZ. Stwierdzenie ministra
                                  jest jednoznaczne:

                                  "Minister zdrowia zabronił im tego, twierdząc, że osoby uprawnione do bezpłatnej
                                  opieki zdrowotnej mogą być leczone w szpitalach publicznych tylko bezpłatnie,
                                  albo wcale."

                                  NAWET po wyczerpaniu limitu.

                                  S.
                  • paczula8 Re: To mniej istotne... 16.05.08, 20:13
                    p.atryk napisał:

                    > ...co PO chce zrobic ze szpitalami. Istotniejsze jest, co PO by
                    > chcialo zrobic z calym systemem opieki zdrowotnej.

                    Tak Patryku, to w obecnej chwili jest pytanie najwazniejsze. A na to
                    pytanie wciąz brakuje odpowiedzi. Upłynęło pół roku, a Platforma nie
                    przedstawiła stanowiska w kwestii odpłatności za usługi medyczne -
                    przeciez to podstawa!


                    >
                    > Tym razem herbata ma sie zrobic slodsza po "komercjalizacji"
                    > i "prywatyzacji" szpitali. Cynizm czy naiwnosc i niekompetencja
                    > rzadzacych?

                    Cynizm, czy niekompetencja? To pytanie zadaje sobie za każdym
                    razem , kiedy widzę tego pana ...

                    pl.youtube.com/watch?v=81AdfLVZH9A
                • swan_ganz google i chęci to za mało 16.05.08, 10:58
                  > "Wszystko o szpitalach, komercjalizacji, prywatyzacji służby
                  > zdrowia" www.emetro.pl/emetro/1,85651,5202229.html

                  przecież z polecanego przez Ciebie (zalinkowanego) tekstu nie wynika
                  żaden konkret. To tylko życzeniowy zbiór haseł napisany przez
                  jakiegoś maturzystę.....

                  Tak więc by dostrzec sens (jakieś pozytywy) w podejmowanych
                  przez "władzę" działaniach, same chęci to zbyt mało; tu potrzebna
                  jest wiara. I to bardzo silna wiara, która Cibie coprawda przepełnia
                  ale we mnie nawet za grosz jej nie znajdziesz bo ja jestem
                  agnostykiem :-)

                  Msz Snajper jakieś inne konkrety czy tylko wypracowaniami
                  gimnazjalistów będziemy się zajmować?
                  • snajper55 Re: google i chęci to za mało 16.05.08, 17:20
                    swan_ganz napisał:

                    > Msz Snajper jakieś inne konkrety czy tylko wypracowaniami
                    > gimnazjalistów będziemy się zajmować?

                    Ale to wypracowanie (czego od Metra wymagać ?) zawiera podstawową wiedzę, dzięki
                    której wiadomo, co PO chce zrobić ze szpitalami - chce je przekształcić w spółki
                    prawa handlowego.

                    Co rząd chce zrobić ze szpitalami dowiemy się ze szczegółami, gdy projekt ustawy
                    wpłynie do Sejmu. Na razie możemy sobie o planach poczytać. Na przykład tu:
                    wyborcza.pl/1,76842,5194703,Szpital-spolka_bez_dlugow.html

                    S.
                • paczula8 Ja pierniczę ... 16.05.08, 11:54




                  snajper55 napisał:

                  >
                  > Po co Przenikliwy Patryk kiedy wystarczy Zwykły Google ? No i
                  trochę chęci,
                  > oczywiście.
                  >
                  > "Wszystko o szpitalach, komercjalizacji, prywatyzacji służby
                  zdrowia"
                  > www.emetro.pl/emetro/1,85651,5202229.html
                  >


                  1. Czy komercjalizacja to przekazanie szpitali samorządom? NIE. (...)
                  2. Czy chodzi tu o prywatyzację? NIE.
                  (...)
                  4. Czy komercjalizacja prowadzi do prywatyzacji TAK.


                  ... czuję się, jakbym czytała Traktat Lizboński ;)
                  • swan_ganz Re: Ja pierniczę ... 16.05.08, 12:51
                    > ... czuję się, jakbym czytała Traktat Lizboński ;)

                    może "małokumata" jesteś i dlatego nie rozumiesz? :-)
                    Jak dla mnie to ten tekst wskazuje na jedno; chęć jak najszybszego
                    dorwania się do lodów choć dopuszczam myśl, że ja też mogę
                    być "małokumaty" i nie potrafiąc zrozumieć słowa pisanego dokonałem
                    złośliwej nadinterpretacji przyszłych szlachetnych działań
                    ogarniętych powszechną miłością wspaniałych, uczciwych na wskroś
                    ludzi PO.
                    Dlatego będę liczył na celne uwagi i interpretacje tego tekstu w
                    wykonaniu tutejszego Snajpera :-)
                    • paczula8 Re: Ja pierniczę ... 16.05.08, 19:41
                      > Jak dla mnie to ten tekst wskazuje na jedno; chęć jak najszybszego
                      > dorwania się do lodów choć dopuszczam myśl, że ja też mogę
                      > być "małokumaty"

                      Swan, abstrahując od komercjo_komuno_prywatyzacji ...powiedz, czy
                      przed wyborami, przyszło Ci do głowy, ze ten rzad tak szybko sie
                      skompromituje?

                      > Dlatego będę liczył na celne uwagi i interpretacje tego tekstu w
                      > wykonaniu tutejszego Snajpera :-)

                      he he znam Snajera:) i wiem, że potrafi wytłumaczyc wszystko, nawet
                      to, ze 2 + 2 = 5 ;)
                      • paczula8 ooo 16.05.08, 19:58
                        sygnaturka mi sie popsuła;(

                        pozwolisz Snajper, ze sobie poprawię ...:)))
                      • swan_ganz Re: Ja pierniczę ... 19.05.08, 02:25
                        > Swan, abstrahując od komercjo_komuno_prywatyzacji ...powiedz, czy
                        > przed wyborami, przyszło Ci do głowy, ze ten rzad tak szybko sie
                        > skompromituje?

                        coś mi tak świtało, że zbyt fajnie to z nimi nie będzie jak się
                        dorwą do władzy.
                        Wiesz... nigdy nie ukrywałem swojej opini o conDonku i by móc na
                        niego mimo wszystko oddać swój głos wyborczy to nawet telewizor
                        wyłączyłem dwa miesiące przed wyborami bo bałem się, że jak go będę
                        oglądał w tivi to nie dam rady przy urnie...

                        Tuż po wyborach byłem w jakimś mieście i tak się złożyło, że w
                        hotelu w którym miałem się zatrzymać pisowcy zorganizowali spotkanie
                        z Jarkaczem.... Pomyślałęm sobie, że wpadnę tam do nich pośmiać się
                        trochę z ich wodza... Do śmiechu nic tam jednak nie było a wręcz
                        przeciwnie; sporo materiału do refleksji.
                        Natomiast następnego dnia obejrzałem w TVN relację z tego spotkania;
                        pokazali widzom coś na tyle zmanipulowanego, że gdyby tam nie był to
                        myślałbym, że oni nakręcili jakieś inne spotkanie pisowców. Świetnie
                        sobie poradzili ze z przeróbką Jarkacza pod kątem własnych potrzeb...
                        Ciekawe co conDonek i ta jego szemrana ferajna obiecali TVN-owi, że
                        tamci z siebie takich durni robią... Przecież jeszcze całkiem
                        niedawno to byli względnie przyzwoici dziennikarze

                        W każdym razie; szczerze mówiąc liczyłem, że Tusk jednak choć ten
                        fragment swojego "programu" zrealizuje w którym mówi o KRU-sie czy
                        podatku liniowym ale jak widać po jego działaniach przeliczyłem się.
                        Zamiast tego mam Komisję w sprawie Blidy i conDonka, który mi
                        opowiada o swojej szalonej młodości obfitującej w jaranie blantów
                        oraz szykanowanie kolegów o niemieckich nazwiskach. I wtórujących mu
                        marszałków sejmu dla których zresztą jestem podejrzanym facetem bo w
                        życiu nie piłem tanieg wina... O Penisie-Walikocie to nawet szkoda
                        mówić....
                        • paczula8 Re: Ja pierniczę ... robi sie coraz ciekawiej :)) 28.05.08, 14:41
                          "Wk... mnie, że dozorca mojego kraju jest kretynem albo
                          niekompetentnym ignorantem" - jedno trzeba przyznać, Kazik nigdy nie
                          owijał słów w bawełnę ... ;)))
                          politbiuro.pl/politbiuro/1,85402,5252698,Kazik__Wku____mnie__ze_dozorca_mojego_kraju_jest_kretynem.html



                          swan_ganz napisał:

                          > > Swan, abstrahując od komercjo_komuno_prywatyzacji ...powiedz,
                          czy
                          > > przed wyborami, przyszło Ci do głowy, ze ten rzad tak szybko sie
                          > > skompromituje?
                          >
                          > coś mi tak świtało, że zbyt fajnie to z nimi nie będzie jak się
                          > dorwą do władzy.
                          > (...)
                          • snajper55 Re: Ja pierniczę ... robi sie coraz ciekawiej :) 28.05.08, 14:51
                            paczula8 napisała:

                            > "Wk... mnie, że dozorca mojego kraju jest kretynem albo
                            > niekompetentnym ignorantem" - jedno trzeba przyznać, Kazik nigdy nie
                            > owijał słów w bawełnę ... ;)))

                            To o premierze ? No popatrz, a ja byłem pewien, że to o Prezydencie...

                            S.
                            • paczula8 Re: Ja pierniczę ... robi sie coraz ciekawiej :) 28.05.08, 14:55
                              snajper55 napisał:

                              > paczula8 napisała:
                              >
                              > > "Wk... mnie, że dozorca mojego kraju jest kretynem albo
                              > > niekompetentnym ignorantem" - jedno trzeba przyznać, Kazik nigdy
                              nie
                              > > owijał słów w bawełnę ... ;)))
                              >
                              > To o premierze ? No popatrz, a ja byłem pewien, że to o
                              Prezydencie...
                              >

                              Snajper ... otwórz szerzej oczki, Twój premier jest nagi ;)
                              • snajper55 Re: Ja pierniczę ... robi sie coraz ciekawiej :) 28.05.08, 17:36
                                paczula8 napisała:

                                > Snajper ... otwórz szerzej oczki, Twój premier jest nagi ;)

                                Nasz premier. Chyba był, bo pokazywali go live i był ubrany.

                                S.
                                • paczula8 Re: Ja pierniczę ... robi sie coraz ciekawiej :) 28.05.08, 18:11

                                  >
                                  > Nasz premier. Chyba był, bo pokazywali go live i był ubrany.
                                  >

                                  ... a im bardziej ubrany, tym bardziej nagi ;)))

                                  www.wprost.pl/G/wprost_covers/a/1327_a.jpg
                                  • slav_ Re: Ja pierniczę ... robi sie coraz ciekawiej :) 28.05.08, 18:18
                                    Mnie się takie czapeczki bardzo podobają i chciałbym mieć taka oryginalną,
                                    peruwiańską.
                                    • paczula8 Re: Ja pierniczę ... robi sie coraz ciekawiej :) 28.05.08, 21:11
                                      slav_ napisał:

                                      > Mnie się takie czapeczki bardzo podobają i chciałbym mieć taka
                                      oryginalną,
                                      > peruwiańską.

                                      niech zgadnę ... w młodości ćpałes i piłes tanie wino? ;D
                                      • slav_ Re: Ja pierniczę ... robi sie coraz ciekawiej :) 28.05.08, 21:21
                                        Cofnąłem sie pamięcią do lat młodości i ku swojemu przerażeniu stwierdziłem że
                                        charakterystycznego napoju alkoholizowanego zwanego dla niepoznaki "tanim
                                        winem" nie piłem chyba nigdy w życiu (serio).
                  • snajper55 Re: Ja pierniczę ... 16.05.08, 16:55
                    paczula8 napisała:

                    > 1. Czy komercjalizacja to przekazanie szpitali samorządom? NIE. (...)
                    > 2. Czy chodzi tu o prywatyzację? NIE.
                    > (...)
                    > 4. Czy komercjalizacja prowadzi do prywatyzacji TAK.
                    >
                    > ... czuję się, jakbym czytała Traktat Lizboński ;)

                    A czego nie rozumiesz ?
                    Komercjalizacja nie jest prywatyzacją, choć prywatyzację umożliwia.
                    Komercjalizacja nie jest przekazaniem szpitali samorządom, tylko zmianą zasad
                    pracy szpitali.

                    S.
                    • paczula8 Snajper, źle mnie odczytałeś ... 16.05.08, 19:24
                      snajper55 napisał:

                      > paczula8 napisała:
                      >
                      > > 1. Czy komercjalizacja to przekazanie szpitali samorządom? NIE.
                      (...)
                      > > 2. Czy chodzi tu o prywatyzację? NIE.
                      > > (...)
                      > > 4. Czy komercjalizacja prowadzi do prywatyzacji TAK.
                      > >
                      > > ... czuję się, jakbym czytała Traktat Lizboński ;)
                      >
                      > A czego nie rozumiesz ?

                      ja rozumiem ... więcej niż twórcy pierwszego i drugiego chcieliby,
                      żebym zrozumiała.
                      • p.atryk A o co chodzi, Paczula? 16.05.08, 19:36
                        Przeciez bylas zawsze zwolenniczka prywatnej wlasnosci, jako
                        ekonomicznie najbardziej efektywnej.
                        Cos sie zmienilo?
                        • paczula8 Tak Patryku, jestem za prywatyzacją, ale 16.05.08, 19:50
                          ale na końcu reformy, a nie jako jedyny pomysł na nią.

                          Rząd Tuska kłamie i mataczy ... nie wiem, czy pamietasz, ale przed
                          wyborami Tusk mówił, ze prywatyzacji szpitali nie będzie. O planach
                          prywatyzacji dowiedzieliśmy się Z PRZECIEKU. Najpierw rząd przyznał
                          sie, że rzeczywiście ma taki zamiar, a potem się z tego wycofał,
                          mówiąc , ze będzie komercjalizacja ... Patryku, ja się boję pomysłów
                          tego rządu.
    • szlachcic Re: NIE godzimy sie na prywatyzacje naszych szpi 19.05.08, 18:44
      Nie rozumiem tego magicznego slowa prywatyzacja
      Dlaczego obecny dyrektor na kontrakcie np rocznym nie moze osiagnac
      takiego sukcesu jak obecne juz niepubliczne szpitale czy wrecz
      prywatne budowane od nowa obiekty
      wczoraj w TV pokazali sukces pewnego powiatowego szpitala
      przynosi zyski, splaca dlugi a jeszcze jakis czas temu je generowal
      Moim zdaniem magia bilansowania sie wiekszosci szpitali to
      organizacja pracy
      Dzisiaj jej nie ma bo dyrektorzy to przydupasy z politycznego klucza
      Jedyne co potrafia to byc poslusznym partii z ktorej dostali angaz
      Ci sami dyrektorzy podlizujac sie politykowi oszlolomowi podlizuje
      sie doktorkom ktorzy takze maja swiadomosc tego ze moga strajkowac
      na "bo pan dyrektor"
      Dlatego 99% dyrektorow robi tylko to aby lizac tylki politykom i
      lekakrzom
      takie cos pasi lekarzom niesamowicie, mozna krecic takimi
      dyrektorami ze ujeju
      A wystarczy panu dyrektorowi dac zadania na kontrakt roczny czy
      dwuletni
      - szpital ma wychodzic na swoje
      - szpital ma splacic czesc zadluzenia
      itd itp
      jak nie to po kontrakcie wypad
    • ajah Re: NIE godzimy sie na prywatyzacje naszych szpi 29.05.08, 10:17
      Jak nie sprywatyzujemy w końcu tych nieszczęsnych szpitali państwowych, to za
      kilka lat nie będzie żadnych .... Ot, taki koniec widzę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka