Dodaj do ulubionych

a tutaj urzędnicy w trosce o pacjentów

04.08.08, 17:25

Nie każdy lekarz będzie mógł wykonywać badanie USG


Niedługo badania USG będą mogli wykonywać tylko lekarze posiadający specjalny
certyfikat, którego zdobycie jest bardzo trudne i długotrwałe. Jak stwierdziła
Anna Knysok, wicedyrektor Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie i była
wiceminister zdrowia, połowa aparatów USG w kraju będzie stała nieużyteczna,
bo nie będzie kto miał ich obsługiwać.

Jednak według prof. Grzegorza Pawlickiego z Komitetu Fizyki Medycznej i
Radiobiologii Wydziału Nauk Medycznych PAN takie certyfikaty są konieczne, aby
zmniejszyła się ilość błędnych ocen i diagnoz.

– Badania robią lekarze nie posiadający uprawnień i kwalifikacji i to jest
absolutnie niedopuszczalne – mówi prof. Pawlicki. – Kiedy pojawiły się aparaty
USG i okazało się, że to badanie jest bardzo dobre, to co zamożniejszy lekarz
kupował sobie aparat i diagnozował pacjentów, często bez żadnego
przeszkolenia. W tej dziedzinie jest u nas chaos i próba uporządkowania jest
jak najbardziej zasadna. Ważna jest teraz odpowiedź na pytanie - ile istnień
ludzkich zostanie ocalonych z powodu wyeliminowania błędnych diagnoz.

Prof. Tadeusz Pałko z Komitetu Inżynierii Biomedycznej SEP - Politechnika
Warszawska, Instytut Inżynierii Precyzyjnej i Biomedycznej - stwierdził, że
bardzo często sprzęt używany w małych lekarskich gabinetach był tak złej
jakości, że nawet najlepsi fachowcy mogliby mieć kłopot z postawieniem
właściwej diagnozy. - Na Zachodzie takich specjalistów jest niewielu,
przyjmują w specjalistycznych ośrodkach i zajmują się tylko badaniami oraz
opisem zdjęć. Tam nie ma kolejek do badań USG - zapewnia prof. Pałko.

Śląski wojewódzki konsultant ds. radiologii i diagnostyki obrazowej dr Joanna
Gibińska powiedziała nam, że od dawna istnieją już takie przepisy i daną
metodą diagnostyczną może posługiwać się tylko osoba przeszkolona i
przygotowana do tego. Inną sprawą jest to, czy te przepisy są przestrzegane.

– Specjalistów jest w Polsce za mało i trzeba ich stale kształcić. Nie można
narzekać, że jakiś sprzęt stoi nieużywany, jeśli nie ma fachowca do jego
obsługi. Bo lepszy niewykorzystany sprzęt niż błędy lekarskie – uważają
zwolennicy certyfikowania diagnostów w zakresie badania USG.

--------------------

No więc nie wiem jak kolegom ale mi się spodoba. De facto rynek zareaguje cena
usługi USG wobec tejże regulacji...
Obserwuj wątek
    • loraphenus kolejne 04.08.08, 23:55
      praca.gazetaprawna.pl/artykuly/28970,nfz_pokryje_koszty_transportu.html
      może tak furmanką do kraju ?
    • do.ki co do USG... 05.08.08, 14:50
      wiesz, loraphenus, ja tam nie wiem, ale juz widzialem opisy badania usg jamy brzusznej, gdzie profesor (a jakze! i za ciezkie pieniadze!) wykonujacy badanie bez mrugniecia oka stawial rozpoznanie perforacji przykrytej esicy... no gdybym nie znal pacjenta (rodzina- sam badalem, obserwowalem), to moze i wzialbym za dobra monete.

      Ale przeraza mnie fakt, ze usg, ktore w koncu jest tylko teatrzykiem cieni, traktuje sie tak smiertelnie powaznie.

      usg pelni obecnie taka role jak stetoskop 200 lat temu. Tu nie ma czego reglamentowac. Ale tez nie ma za co placic- tak samo jak nie placi sie za uzywanie stetoskopu.
      • liton Re: co do USG... 05.08.08, 15:13
        > usg pelni obecnie taka role jak stetoskop 200 lat temu. Tu nie ma czego reglame
        > ntowac. Ale tez nie ma za co placic- tak samo jak nie placi sie za uzywanie ste
        > toskopu.


        ke? a od kiedy to badanie USG jest opłacane przez NFZ? to badanie w rozliczeniach z NFZ nie istnieje przecież..
        • do.ki Re: co do USG... 05.08.08, 15:36
          > ke? a od kiedy to badanie USG jest opłacane przez NFZ?

          A czy ja twierdziłem, że jest?
          • loraphenus doki 05.08.08, 15:42
            doktorze, tylko stetoskop kosztuje od 30zł do 2500zł z bajerami, natomiast dobry
            usg z doplerem i bajerami 300.000 zł i więcej. Zresztą korzyści z usg a
            stetoskopu są diametralnie inne.
            • do.ki Re: doki 05.08.08, 15:55
              z kosztami to prawda. Tylko ze nie do ceny rzecz tu sie sprowadza. Medycyna posunela sie naprzod od czasow wynalezienia stetoskopu i pora po prostu przyjac do wiadomosci, ze teraz musimy miec drozsze narzedzia. ten chlopiec przygnieciony bramka tez mialby wiecej szans gdyby na SORze mozna bylo po prostu przylozyc glowice.

              > Zresztą korzyści z usg a stetoskopu są diametralnie inne.

              Korzysci dla kogo? Bo powtorze: usg to teatrzyk cieni, badanie niedokladne, ale szybkie i pozwalajace ukierunkowac diagnostyke. Wlasnie jak osluchiwanie.
              • loraphenus zapominasz doktorze 05.08.08, 16:44
                o korzyściach w ginekologii i położnictwie, taka np. diagnostyka wad cewy
                nerwowej, taka przezierność karku, wszelkie fistule i agenezje u płodu...o
                różnych malformacjach naczyniowych nie wspominajac

                tutaj stetoskopem nic nie zrobimy. A dobrym USG owszem.
                • do.ki istotnie 05.08.08, 17:54
                  poloznictwo to troche inna bajka, fakt
                  • poloznik-gin Re: istotnie 05.08.08, 17:59
                    Nie uczą na studiach zasad wykonywania USG,trzeba jechać do szkoły czarownic i
                    kupić płaszcz z gwiazdami?
                    • poloznik-gin Re: istotnie 05.08.08, 18:06
                      Dla jasności,lekarz każdy powinien robić USG i uczestniczyć w kursach,dokładnie
                      tak jak pisze Doki o stetoskopie,piętrzenie trudności przed lekarzami,nie
                      dotykaj bo to drogie jest głupim podejsciem,wymagania sprzętowe i certyfikaty
                      powinny być stawiane w trzecim stopniu referencyjności.
                    • loraphenus położniku 05.08.08, 18:59
                      na studiach najważniejszą rzeczą jest wyrecytowanie rodzajów operacji w
                      nietrzymaniu moczu u kobiet po 50r.ż.

                      a takze wymienienie możliwych przyczyn różnicowania zespołu fosfolipidowego wraz
                      z wrodzonymi defektami białek błonowych oocytu.

                      przydają się także HELLP i recytowanie chwytów położniczych, historycznych
                      rekoczynów a zwłaszcza dlaczego nie stosuje sie obecnie jakiegoś rękoczynu i
                      obrotów wewnetrznych.
          • liton Re: co do USG... 05.08.08, 20:42
            tak się zastanawiam - po ch.. komu certyfikat do USG? skoro NFZ i tak w ogóle nie bierze tego badania pod uwagę - przyłożę tę głowicę na własny użytek i tyle

            bez certyfikatu a badanie będzie i to będzie tylko moje zmartwienie czy dobrze, czy źle
            • poloznik-gin Re: co do USG... 05.08.08, 21:12
              Tak macie rację,pewnie chodzi o lekarzy robiących USG wszystkiego
              .oka,serca,nerki,stawów biodrowych,i ciąży bliżniaczej,tak oni powinni miec
              certyfikat.
    • dr01 o kasę chodzi i tyle. 13.08.08, 16:49
      kurs tygodniowy, dający 6 pkt do certyfikatu PT USG - ok 2000. Trzeba miec 12
      pkt, zdac egzamin i co roku dodatkowo 6 pkt, płacąc za kurs. Byłem na takim
      kursie i spotykałem kursantów bardziej doświadczonych od prowadzących, którzy
      przyjechali tylko po punkty do certyfikatu.
      Kasa, kasa kasa. i tyle.
      • loraphenus Re: o kasę chodzi i tyle. 13.08.08, 21:28
        a co na to nasz samorząd lekarski ? ;-)
      • poloznik-gin Re: o kasę chodzi i tyle. 14.08.08, 15:05
        Tak bo certyfikat ważny piec lat,też widziałem kursantów bardziej doświadczonych
        niż wykładowca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka