Dodaj do ulubionych

Błędy medyczne w USA. Jak jest w Polsce?

14.09.08, 11:41
Jaka jest roznica jest miedzy tymi krajami pod wzgledem bledow
medycznych i karania lekarzy

"In the U.S., medical errors are estimated to result in 44,000 to
98,000 unnecessary deaths and 1,000,000 excess injuries each year"

"A Massachusetts anesthesiologist who allegedly was drunk when he
attempted to give a pregnant woman an epidural is fired and loses
the right to renew his medical license for at least 18 months."
Obserwuj wątek
    • 4tore Re: Błędy medyczne w USA. Jak jest w Polsce? 14.09.08, 13:27

      Aerzteblatt z ub. roku podaje ok. 7% odsetek alkoholikow wsrod
      zabiegowcow.
      A w Polsce za jazde pod wplywem i spowodowanie wypadku ze skutkiem
      smiertelnym kara w zawieszeniu.
      • szlachcic Re: Błędy medyczne w USA. Jak jest w Polsce? 14.09.08, 16:48
        Ale wazne jak Niemcy radza sobie z problemem
        Bo blad medyny a raczej zamiecienie go w Polsce pod dywan ma swoje
        konsekwencje dla pacjenta juz po wyjsciu ze szpitala
        Jak pomoc pacjentowi w Polsce skoro lekarze tu bledow nigdy nie
        popelniali
        Tematem obok jest jaki niemieckie instytucje prawne i medyczne maja
        podejscie np do alkoholika czy raz zlapanego?
        U nas lowca skor jest niewiniatkiem i juz prawdopodobnie leczy
        Na pijanstwie trzeba zlapac dwukrotnie bo jednokrotne zechlanie sie
        moze ujsc uwadze spoleczenstwa z dwukrotnym juz jest ciezej

        Ze statystyk wychodzi ze Amerykanie nie zamiataja pod dywan, pacjent
        ma prawa a co za tym idzie instytucje prawne medyczne i
        ubezpieczeniowe tepia "czarne owce"
        • 4tore Re: Błędy medyczne w USA. Jak jest w Polsce? 14.09.08, 20:08
          Alkoholizm nie jest rownoznaczny z wyrzuceniem ze srodowiska, etc. W
          zawodzie pracuje wielu tzw/ suchych alkoholikow, jak sie tu mowi
          oraz uzaleznionych od lekow, ktorzy po kuracji wrocili do zawodu.
          utozsamianie ich z lowcami skor jest b. krzywdzace. Poza tym lowca
          skor nie podchodzi pod kategorie blad medyczny, tylko inny paragraf
          kk.
          Ty mowisz pijanstwo, ja mowie uzaleznienie.
          jeszcze raz powtarzam, ze bycie chorym/uzaleznionym nie jest
          rownoznaczne z popelnieniem bledu medycznego.
          • szlachcic Re: Błędy medyczne w USA. Jak jest w Polsce? 14.09.08, 22:09
            4tore napisała:

            > Alkoholizm nie jest rownoznaczny z wyrzuceniem ze srodowiska

            chodzi o to aby karac lekarzy za promile
            nie chodzi mi tylko o alkoholikow a tez o tych ktorym zdarzylo sie
            to pierwszy raz
            ja nie widze roznicy miedzy lekarzem a kierowca
            Nie mow ze lekarze nie sa odpowiedzialni bo to sady wygaja wyroki bo
            Izba Lekarska tez ma prawo odebrac prawo wykonywania zawodu
            Oczywiscie do czasu jak odebrala te prawa Adriannie G lekarze tu na
            forum mowili ze nic nie moze

            > utozsamianie ich z lowcami skor jest b. krzywdzace

            oczywiscie porownnie jest fair bo podalem to w kontekscie tego ze
            lekarze sa bezkarni w tym kraju

            > Ty mowisz pijanstwo, ja mowie uzaleznienie

            a ja mowie ze nie ma roznicy w tym czy ktos wypil raz czy jest jak
            mowisz uzalezniony
            Za ten raz nalezy sie tez kara odebranie praw wykonywania zawodu
            za uzaleznienie nalezy sie wykluczenie z zawodu do czsu wyleczenia
            nalogu
            jak jest wiesz

            > jeszcze raz powtarzam, ze bycie chorym/uzaleznionym nie jest
            > rownoznaczne z popelnieniem bledu medycznego.

            ale tematem watku jest bezkarnosc lekarzy ze wzgledu na bledy
            medyczne i pozostale naduzycia
            • 4tore Re: Błędy medyczne w USA. Jak jest w Polsce? 14.09.08, 23:03
              W tytule watku jest mowa o bledach, wiecej o tytule nie mozna
              napisac.
              Napisz watek: bezkarnosc lekarzy w Polsce, bo to bezposrednio z
              tytulu watku nie wynika.
              Wiem, ze sie czepiam, ale lubie porzadek i trzymanie sie faktow.
              Izba Lekarska w tym kraju to moze mi co najwyzej nie przyslac
              gazetki lekarskiej, jak skladki nie zaplace, tyle moze. Sprawy w
              sadach kolezenskich zalegaja pewnie tak samo jak i w innych
              instancjach, czyli podobnie jak w sadach - latami.
              Lekarz moze byc pociagniety do odpowiedzialnosci karnej i cywilnej
              rowniez przez inne instancje.
              pracuje z kolega uzaleznionym i wiem, ze jest dobrym specjalista.
              Napisz pelne nazwisko, bo wszyscy wiemy, ze dzieki niemu ta pani
              zajmowala stanowisko kliniczne.
              Porownanie nie jest fair, bo uogolniasz, to tak, jak gdybym ja
              napisala, ze dzieci prawnikow sa w tym kraju bezkarne.
              Jeszcze raz przypominam, ze dzialalnosc tzw. lowcow skor nie podlega
              kategorii blad medyczny.

              • szlachcic Re: Błędy medyczne w USA. Jak jest w Polsce? 14.09.08, 23:16
                4tore napisała:

                > W tytule watku jest mowa o bledach, wiecej o tytule nie mozna
                > napisac.

                Tytul ma ograniczona objetosc
                w 1 watku jest napisane o karani lekarzy

                >Sprawy w
                > sadach kolezenskich zalegaja pewnie tak samo jak i w innych
                > instancjach, czyli podobnie jak w sadach - latami.

                rozumiem ze traktujesz to jako usprawiedliwienie albo norme

                > pracuje z kolega uzaleznionym i wiem, ze jest dobrym specjalista.

                znam tez dobrego kierowce ktory lubi tez wypic, jak go zlapia ma
                stracic prawo jazdy jak inni czy nie?

                > Porownanie nie jest fair, bo uogolniasz, to tak, jak gdybym ja
                > napisala, ze dzieci prawnikow sa w tym kraju bezkarne

                uogolniam z tym ze zanizana jest liczba bledow medycznych, rzucane
                sa klody pod nogi pacjentom i bezkarnosc lekarzy jest na porzadku
                dziennym?
                Uwazasz ze w normalnym kraju lawca skor moglby pracowac jako lekarz
                kiedykolwiek?
                Uwazasz ze w normalnym kraju Adrianna szybko i po pierwszej wpadce
                nie stracilaby prawa wykonywania zawodu?
                takich przypadkow jest zapewne wiele
                I stad wychodza takie statystyki

                > Jeszcze raz przypominam, ze dzialalnosc tzw. lowcow skor nie
                >podlega kategorii blad medyczny.

                juz raz powiedzialem ze tematem watku sa bledy medyczne i bezkarnosc
                lekarzy
                W przypadku lowcow skor mamy do czynienia z bezkarnoscia
                Izba lekarska i sady maja narzedzia aby ich wykluczyc
                Oni pewnie juz lecza, jak uwazasz ze to normalne to powiedz ze
                zaplacili za swoje


                • marcinoit Re: Błędy medyczne w USA. Jak jest w Polsce? 14.09.08, 23:30
                  4tore nie moge sie nadziwic ze probujesz dyskutowac z tym osobnikiem
                  • 4tore Re: Błędy medyczne w USA. Jak jest w Polsce? 15.09.08, 08:58
                    Bo go nie znam,
                    niezaleznie od tego, co tu wyprodukowal na forum, przytacza jakies
                    argumenty ksiezycowe.
                    • barabara6 a aron to jest 15.09.08, 17:38
                      program komputerowy, i to chyba napisany pod DOS'a, bo się często zawiesza.
                      Chociaż znalazłem kiedyś na tym forum informację, że to niejaki p. Oleszczuk,
                      chłopo-robotnik z lubelskiego. Ja jednak stawiam na program
                • 4tore Re: Błędy medyczne w USA. Jak jest w Polsce? 15.09.08, 09:15
                  Typowe odwracanie kota ogonem
                  piszesz watek: jego objetosc nijak sie ma do tresci.
                  niczego nie traktuje jako uogolnienie, w przeciwienstwie do ciebie.
                  Uzywasz argumentow - pewnie juz lecza, a skad wiesz? A to pomowienia
                  tylko.
                  Pani G. jak ja nazywasz, zawsze korzystala z uprzywilejowanej
                  pozycji, jakie sa skutki uprzywilejowania, to sobie zobacz w innym
                  watku.
                  przytaczasz przyklad kolegi, dobrego kierowcy, ktory lubi wypic. Nie
                  ma - lubi wypic - nalezy sie zastanowic, dlaczego lubi i ile pije,
                  moze trzeba go wyslac na leczenie, zanim bedzie za pozno. To moze
                  sie nim zajmiejsz, zanim kogo zabije.
                  Nikogo nie usprawiedliwiam, naszego kolege wyslano na leczenie,
                  kiedy sie zorientowalismy, wrocil do pracy, jest dobrym pracownikiem.
                  Jakie czlowieku klody pod nogi? Zyjemy w kraju, w ktorym swiadomosc,
                  ze sprawy prawne prowadzi radca prawny czy adwokat , jest zadna,
                  ludzie wiedze prawnicza czerpia z internetu, a sprawy ciagna sie
                  latami, ale taki mamy system sadownictwa, na ktory i ja nie mam
                  wplywu.
                  Uwazam, ze przecietny adwokat jest w stanie wygrac sprawe o blad
                  medyczny i uzyskac odszkodowanie i rente. Tutaj mi zaraz wyskoczysz,
                  ze kogo stac na adwokata i ze sie nie przykladaja do spraw, no ale
                  to kwestia umowy z klientem. Dla osob nie posiadajacych wielkich
                  zasobow pienieznych sa stowarzyszenia udzielajace porad i pomocy
                  prawnej. Tak tego nalezy dochodzic, z drugiej strony nalezy podniesc
                  poziom wyszkolenia zawodowego.
                  • szlachcic Re: Błędy medyczne w USA. Jak jest w Polsce? 15.09.08, 17:35
                    4tore napisała:

                    > Uzywasz argumentow - pewnie juz lecza, a skad wiesz?

                    czy uwazasz ze lekarz lowca skor nie powinni wykonywac juz swojego
                    zawodu DOZYWOTNIO? tak/nie
                    do tego zmierza watek, proporcjonalne karanie do czynu

                    > Pani G. jak ja nazywasz, zawsze korzystala z uprzywilejowanej
                    > pozycji, jakie sa skutki uprzywilejowania, to sobie zobacz w innym
                    > watku.

                    nie pisz mi tu ogolnikowo
                    temat watku jest prosty, lekarzy ktorzy lamia pewne zasady i
                    popelniaja "duze" bledy trzeba skutecznie eliminowac czasowo lub
                    dozywotnio jak powinni byc potraktowani lowcy skor
                    dlaczego tak nie jest

                    > Nikogo nie usprawiedliwiam, naszego kolege wyslano na leczenie,
                    > kiedy sie zorientowalismy, wrocil do pracy, jest dobrym
                    >pracownikiem.

                    i tak powinno byc, ale czty jest zawsze tak/nie

                    > Jakie czlowieku klody pod nogi?

                    jako pacjent w kontekscie bledu medycznego jakie mam prawa
                    nawet jesli chodzi o dokumentacje medyczna
                    efekt? sprawy sadowe i ich final i statystyka bledow medycznych w
                    Polsce
                    uwazasz ze wszystko jest ok?

                    > Uwazam, ze przecietny adwokat jest w stanie wygrac sprawe o blad
                    > medyczny i uzyskac odszkodowanie i rente.

                    raczysz sobie kpic teraz czy poprawiasz sobie samopoczucie?

                    >Dla osob nie posiadajacych wielkich
                    > zasobow pienieznych sa stowarzyszenia udzielajace porad i pomocy
                    > prawnej.

                    i m in te stowarzyszenia mowia jaki opor stanowi sprawa bledow
                    medycznych , odszkodowan czy karania lekarza ktory popelnia duzy
                    blad czy robi ich znaczna ilosc
                    to sie poprawia ale caly czas jestesmy daleko za Zachodem
                    • 4tore Re: Błędy medyczne w USA. Jak jest w Polsce? 15.09.08, 23:14
                      Nie kpie sobie.
                      po to m.in. sa stowarzyszenia, zeby pomoc tym, ktorych nie stac na
                      prawnika, pomoc im takze w innych sprawach.
                      Reszta powinna swoje roszczenia kierowac na droge prawna, co bedzie
                      wymagalo czasu, wymiar sprawiedliwosci jak dziala, kazdy widzi. Ale
                      z pewnoscia doprowadzi do restrykcyjnego przestrzegania procedur i
                      standardow oraz drobiazgowego prowadzenia dokumentacji, bo nic tak
                      szpitala nie boli, jak uderzenie po kieszeni.
                      Niepokoi mnie natomiast pewien fakt - otoz panie szlachcic, czyzby
                      warcholstwo polegalo tutaj na weszeniu negatywow i odwolywaniu sie
                      do wyzszych instancji (panstwo, sady, prokuratura, urzednicy,
                      korporacje), natomiast widac jakas niechec do dzialania juz chocby
                      po tym, ze piszesz o koledze popijajacym i wsiadajacym za kolko. Co
                      zrobiles w tej sprawie? czy bedziesz nawolywal na innym forum do
                      ostrych kar dla kierowcow...
                      przy okazji namawiam rowniez serdecznie do zastanowienia sie, czy
                      warto wylawiac tylko negatywy, czy tez pozytywy umknely twojej
                      uwadze - bo tym sie gazety nie zajmuja i nie ma skad wylawiac
                      cytatow?
                      Ciagle tylko slysze o aferach, moze to taka uroda zycia w Polsce, a
                      co w tym zlego zwrocic troche uwagi na tych pare dobrych rzeczy, o
                      ktorych mowi sie za malo i za cicho?
                      • loraphenus 4tore, sprawdzasz czsami pocztę ? 15.09.08, 23:22
                        pozdrawiam :)
                        • szlachcic [...] 16.09.08, 06:54
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • szlachcic Re: Błędy medyczne w USA. Jak jest w Polsce? 16.09.08, 06:52
                        4tore napisała:

                        > bo nic tak
                        > szpitala nie boli, jak uderzenie po kieszeni

                        Ty wiesz co to znaczy udowodnic w tym wine lakarzowi/szpitalowi?
                        Ty wiesz co znaczy w tym kraju oczekiwac od sadu wspolmiernej kary
                        czy odszkodowania?
                        czy wiesz ci znaczy oczekiwac od Izby Lekarskiej checi karania
                        lekarzy?

                        >Co
                        > zrobiles w tej sprawie? czy bedziesz nawolywal na innym forum do
                        > ostrych kar dla kierowcow...

                        oczywiscie ze tak, jestem za konfiskatami samochodow przykladowo od
                        2 promili i wyzej, powyzej 1 konfiskata auta albo 10 tys kolegium
                        oczywiscie jak nie ma wypadku
                        nie powiesz mi chyba ze to nie zadziala prewencyjnie
                        A co ja zrobilem? To nie alkoholik abym mial mozliwosc jakiejs pomocy
                        Po prostu wypil i majac swiadomosc tego ze prawdopodobienstwo ze go
                        zatrzymaja jest BARDZO BARDZO NIKLE jezdzi
                        Taki mechanizm myslenia, bardzo sluszny moim zdaniem patrzac z
                        perspektywy pijacego powoduje ze po alkoholu u nas jezdzi kupa ludzi

                        > bo tym sie gazety nie zajmuja i nie ma skad wylawiac
                        > cytatow?

                        tu nie rozumiem, dyskutujemy o bledach medycznych i o udawaniou ze
                        karani sa lekarze za przewinienia
                        skad pomysl pisania o pozytywach?
                        a zeby bylo jasno gazety zajmuja sie i pozytywami, pani w
                        pogotowiu "chcialo sie" dojsc do tego skad dzwonil dziaciak i
                        uratowano jego matke
                        mowi sie o wspanialych lekarzach no ale ze to rzadko takie cos jest
                        a czarnych owiec jak "mrowkow" wiec i takie sa proporcje w mediach
                        • dwimmerling Re: Błędy medyczne w USA. Jak jest w Polsce? 19.09.08, 20:32
                          > Ty wiesz co to znaczy udowodnic w tym wine lakarzowi/szpitalowi?
                          > Ty wiesz co znaczy w tym kraju oczekiwac od sadu wspolmiernej kary
                          > czy odszkodowania?
                          > czy wiesz ci znaczy oczekiwac od Izby Lekarskiej checi karania
                          > lekarzy?

                          Ja wiem.A Ty wiesz,szlachcic?Bo odnosze wrazenie,ze jednak nie...:)

                          > oczywiscie ze tak, jestem za konfiskatami samochodow przykladowo
                          od
                          > 2 promili i wyzej, powyzej 1 konfiskata auta albo 10 tys kolegium
                          > oczywiscie jak nie ma wypadku

                          ...to ciekawe,bo o ile mi wiadomo,od 0,2 promila zabierane jest
                          prawo jazdy,sprawa w sadzie,a auto odholowywane na parking
                          policyjny,a od bodajze 0,5 promila idziesz za kratki...czyzbys byl
                          za zlagodzeniem prawa...?A moze po prostu zwyczajnie,znowu
                          wypowiadasz sie na temat,o ktorym nie masz pojecia...?:)

                          > mowi sie o wspanialych lekarzach no ale ze to rzadko takie cos
                          jest
                          > a czarnych owiec jak "mrowkow" wiec i takie sa proporcje w mediach
                          "...wspanialych lekarzy(...) rzadko takie cos jest..."-to cos jak z
                          informatykami,myslacych niewielu sie znajdzie...to
                          co,szlachcic,dalej bawimy sie w durne stereotypy...?:)/prowokacja
                          celowa:)/

                          > tu nie rozumiem, dyskutujemy o bledach medycznych i o udawaniou ze
                          > karani sa lekarze za przewinienia
                          Przestan pieprzyc,Roman-poslugujac sie cytatem.

                          "In the U.S., medical errors are estimated to result in 44,000 to
                          98,000 unnecessary deaths and 1,000,000 excess injuries each year"

                          Jeden milion "injuries each year".Jestem ciekaw,ile jest lekarzy w
                          USA-zdaje sie,ze procentowo,w przeliczeniu na spoleczenstwo troche
                          wiecej,niz w polsce-w ktorej jest raptem 100 000 lekarzy...no-
                          chyba,ze zakladasz,ze kazdy z nas to kretyn i kazdy prowadzi do
                          minimum jednej smierci rocznie i 10 ciezkich powiklan owocujacych
                          utrata zdrowia...no ale juz gdzies wczesniej stwierdziles,ze
                          wiekszosc z nas to debile...:)
      • seniorita15 Re: Błędy medyczne w USA. Jak jest w Polsce? 18.09.08, 23:16
        >4tore:nie masz racji.Znam lekarza w Polsce ,ktory siedzi wlasnie za to.
    • osmanthus Medical error versus adverse event 16.09.08, 14:18

      It is important to understand the terms used by the government and
      health-care professionals in describing medical errors in order to
      distinguish between injury or death resulting from mistakes made by
      people on the one hand, and unfortunate results of treatment on the
      other. Some allergic reactions to medications or failures to respond
      to cancer treatment, for example, result from physical differences
      among patients or the known side effects of certain treatments, and
      not from prescribing the wrong drug or therapy for the patient's
      condition. This type of negative outcome is called an adverse event
      in official documents. Adverse events can be defined as undesirable
      and unintentional, though not necessarily unexpected, results of
      medical treatment. An example of an adverse event is discomfort in
      an artificial joint that continues after the expected recovery
      period, or a chronic headache following a spinal tap.

      A medical error, on the other hand, is an adverse event that could
      be prevented given the current state of medical knowledge. The QuIC
      task force expanded the IOM's working definition of a medical error
      to cover as many types of errors as possible. Their definition of a
      medical error is as follows: "The failure of a planned action to be
      completed as intended or the use of a wrong plan to achieve an aim.
      Errors can include problems in practice, products, procedures, and
      systems."

      A useful, brief definition of a medical error is that it is a
      preventable adverse event.
      • osmanthus Causes of medical errors 16.09.08, 14:21


        The causes of medical errors are complex and not yet completely
        understood. Some causes that have been identified include the
        following:

        Communication errors. One widely publicized case from 1994 involved
        the death of a Boston newspaper columnist from an overdose of
        chemotherapy for breast cancer due to misinterpretation of the
        doctor's prescription; the patient was given four times the correct
        daily dose, when the doctor intended the dosage to be administered
        instead over a four-day period. Other cases involve medication mix-
        ups due to drugs with very similar names. The Food and Drug
        Administration (FDA) has identified no fewer than 600 pairs of look-
        alike or sound-alike drug names since 1992.
        The increasing specialization and fragmentation of health care. The
        more people involved in a patient's treatment, the greater the
        possibility that important information will be missing along the
        chain.
        Human errors resulting from overwork and burnout. For some years,
        hospital interns, residents, and nurses have attributed many of the
        errors made in patient care to the long hours they are expected to
        work, many times with inadequate sleep. With the coming of managed
        care, many hospitals have cut the size of their nursing staff and
        require those that remain to work mandatory overtime shifts. A study
        published in the Journal of the American Medical Association in
        October 2002 found a clear correlation between higher-than-average
        rates of patient mortality and higher-than-average ratios of
        patients to nurses.
        Manufacturing errors. Instances have been reported of blood products
        being mislabeled during the production process, resulting in
        patients being given transfusions of an incompatible blood type.
        Equipment failure. A typical example of equipment failure might be
        intravenous pump with a malfunctioning valve, which would allow too
        much of the patient's medication to be delivered over too short a
        time period.
        Diagnostic errors. A misdiagnosed illness can lead the doctor to
        prescribe an inappropriate type of treatment. Errors in interpreting
        diagnostic imaging have resulted in surgeons operating on the wrong
        side of the patient's body. Another common form of diagnostic error
        is failure to act on abnormal test results.
        Poorly designed buildings and facilities. Hallways that end in sharp
        right angles, for example, increase the likelihood of falls or
        collisions between people on foot and patients being wheeled to an
        operating room.
        • osmanthus Ways of thinking about medical errors 16.09.08, 14:24

          One subject that has been emphasized in recent reports on medical
          errors is the need to move away from a search for individual
          culprits to blame for medical errors. This judgmental approach has
          sometimes been called the "name, shame, and blame game." It is
          characterized by the belief that medical errors result from
          inadequate training or from a few "bad apples" in the system. It is
          then assumed that medical errors can be reduced or eliminated by
          identifying the individuals, and firing or disciplining them. The
          major drawback of this judgmental attitude is that it makes health
          care workers hesitate to report errors for fear of losing their own
          jobs or fear of some other form of reprisal. As a result of
          underreporting, hospital managers and others concerned with patient
          safety often do not have an accurate picture of the frequency of
          occurrence of some types of medical errors.

          Both the IOM report and the QuIC report urge the adoption of a model
          borrowed from industry that incorporates systems analysis. This
          model emphasizes making an entire system safer rather than punishing
          individuals; it assumes that most errors result from problems with
          procedures and work processes rather than bad or incompetent people;
          and it analyzes all parts of the system in order to improve them.
          The industrial model is sometimes referred to as the continuous
          quality improvement model (CQI). Hospitals that are implementing
          error-reduction programs based on the CQI model have found that a
          non-punitive procedure for reporting medical errors has improved
          morale among the staff as well as significantly reduced the number
          of medical errors. At Columbia-Presbyterian Hospital, for example,
          patients as well as staff can report medical errors via the
          Internet, a telephone hotline, or paper forms.
          • osmanthus Proposals for improvement 16.09.08, 14:25


            Current proposals for reducing the rate of medical errors in the
            American health care system include the following:

            Adopt stricter standards of acceptable error rates. One reason that
            industrial manufacturers have made great strides in product safety
            and error reduction is their commitment to improving the quality of
            the work process itself.
            Standardize medical equipment and build in mechanical safeguards
            against human error. Anesthesiology is the outstanding example of a
            medical specialty that has cut its error rate dramatically by asking
            medical equipment manufacturers to design ventilators with
            standardized controls and valves to prevent the oxygen content from
            falling below that of room air. These changes were the result of
            studies that showed that many medical errors resulted from doctors
            having to use unfamiliar ventilators and accidentally turning off
            the oxygen flow to the patient.
            Improve the working conditions for nurses and other hospital staff.
            Recommendations in this area include redesigning hospital facilities
            to improve efficiency and minimize falls and other accidents, as
            well as reducing the length of nursing shifts.
            Make use of new technology to improve accuracy in medication dosages
            and recording patients' vital signs. Innovations in this field
            include giving nurses and residents handheld computers for recording
            patient data so that they do not have to rely on human memory for so
            many details. Another innovation that helped Veterans Administration
            (VA) hospitals cut the rate of medication errors was the
            introduction of a handheld wireless bar-coding system. After the
            system went into operation at the end of 1998, the number of
            medication errors in VA hospitals dropped by 70%.
            Develop a nationwide database for error reporting and analysis. At
            present, there is no unified system for tracking different types of
            medical errors. An error in liver transplantation in August 2002
            that cost the life of a baby led several researchers to recognize
            that there is still no national registry recording transplant
            mismatches. As a result, no one knows how many cases occur each
            year, let alone find ways to improve the present system.
            Encourage patients to become more active participants in their own
            health care. This recommendation includes asking more questions and
            requesting adequate explanations from health care professionals, as
            well as reporting medical errors.
            Address the fact that both patients and physicians have emotional as
            well as knowledge-related needs around the issue of medical errors.
            A report published in the Journal of the American Medical
            Association in February 2003 stated that patients clearly want
            emotional support from their doctors following an error, including
            an apology. The researchers also found, however, that doctors are as
            upset when an error occurs and, additionally, are unsure where to
            turn for emotional support.
            • osmanthus What patients can do 16.09.08, 14:27
              What patients can do
              Patients are an important resource in lowering the rate of medical
              errors. The QuIC task force has put together some fact sheets to
              help patients improve the safety of their health care. One of these
              fact sheets, entitled "Five Steps to Safer Health Care," gives the
              following tips:

              Do not hesitate to ask questions of your health-care provider, and
              ask him or her for explanations that you can understand.
              Keep lists of all medications, including over-thecounter items as
              well as prescribed drugs.
              Ask for the results of all tests and procedures, and find out what
              the results mean for you.
              Find out what choices are available to you if your doctor recommends
              hospital care.
              If your doctor suggests surgery, ask for information about the
              procedure itself, the reasons for it, and exactly what will happen
              during the operation.
              • osmanthus Milej lektury, szlachcic 16.09.08, 14:36
                szczegolnie polecam czesc trzecia pt Ways of thinking about medical
                errors gdzie jasno jest powiedziane, ze potrzebna jest analiza bledow
                medycznych oraz rozwiazania systemowe.

                Czy pijany anestezjolog popelnil jakis blad, w wyniku ktorego
                pacjentka ucierpiala ? Czy tez ukarano go za przychodzenie do pracy po
                pijaku ?
                • osmanthus Re: Milej lektury, szlachcic 16.09.08, 14:39
                  Zapomnialam podac zrodlo artykulu :
                  Encyclopedia of Surgery: A Guide for Patients and Caregivers
                • 4tore Re: Milej lektury, szlachcic 16.09.08, 14:58
                  to ja proponuje zajrzec do youtube i wklepac "dural tap" :-)
                  • osmanthus Re: Milej lektury, szlachcic 16.09.08, 15:31
                    4tore napisała:

                    > to ja proponuje zajrzec do youtube i wklepac "dural tap" :-)

                    oplulam monitor :)))

                    • 4tore Re: Milej lektury, szlachcic 16.09.08, 16:04
                      to teraz wiadomo, czemu anestezjologow zawsze widzi sie z takimi
                      kubasami po kawie (i plamami po kawie na wdzianku)
                      Pozdrawiam.
                      • podyanty Re: Milej lektury, szlachcic 16.09.08, 16:31
                        4tore napisała:

                        > to teraz wiadomo, czemu anestezjologow zawsze widzi sie z takimi
                        > kubasami po kawie (i plamami po kawie na wdzianku)
                        > Pozdrawiam.

                        No wlasnie :)

                        Nie moglam sobie odmowic - Amateur Transplants

                        Hymn anestezjologow
                        pl.youtube.com/watch?v=xuZl9tRqjoQ&feature=related
                        oraz

                        Careless surgeon
                        pl.youtube.com/watch?v=V1QhKjPHMdI
                        Enjoy!
                  • marcinoit Re: Milej lektury, szlachcic 16.09.08, 16:59
                    hahahahahahhahahaha :) swietne!!!!
                • p.atryk Bledu nie popelnil... 16.09.08, 15:48
                  Formalnie,ale...

                  1. Zlamal regulamin szpitala- praktycznie kazdy pracodawca
                  zastrzega, ze picie alkoholu czy przyjmowanie narkotykow w pracy
                  pociaga za soba akcje dyscyplinarne. Rowniez podejmowanie pracy "pod
                  wplywem", ale tu bylo ewidentne picie w pracy. Zrozumiale, ze ze
                  szpitala zostal zwolniony.

                  2.Izba lekarska nie odebrala/zawiesila mu prawa do wykonywania
                  zawodu, jedynie podtrzymala stan istniejacy. Waznosc licencji tego
                  lekarza uplynela w styczniu 2008 (nie odnowil jej).
                  Praktykowanie bez waznej licencji jest mocnym pogwalceniem prawa
                  medycznego. Dodajac te dwa zarzuty (alkohol i brak waznej licencji)
                  izba wydala decyzje o warunkowym odnowieniu licencji po uplywie 18
                  miesiecy.

                  W przypadku pierwszego incydentu z alkoholem czy narkotykami- izby
                  lekarskie nie zawieszaja praw do wykonywania zawodu. Lekarz jest
                  kierowany na leczenie, zachowujac swoja licencje warunkowo.
                • szlachcic Re: Milej lektury, szlachcic 16.09.08, 18:27
                  osmanthus napisała:

                  > szczegolnie polecam czesc trzecia pt Ways of thinking about
                  >medical errors gdzie jasno jest powiedziane, ze potrzebna jest
                  >analiza bledow medycznych oraz rozwiazania systemowe.

                  > Czy pijany anestezjolog popelnil jakis blad, w wyniku ktorego
                  > pacjentka ucierpiala ? Czy tez ukarano go za przychodzenie do
                  pracy po pijaku?

                  ja nie wiem jak z Wami rozmawiac
                  watek jest o tym ze w Polsce bledy medyczne sa ukrywane, co za tym
                  idzie odpowiedzialnosc lekarzy jest bardzo mierna
                  System karania lekarzy czy to za bledy czy to za inne przewinienia
                  jest dziwnie lagodny
                  Ja nie mowie ze nalezy karac lekarza za kazdy blad, bledy to
                  normalna sprawa, one byly sa i beda
                  chodzi o to ze aby analizowac te bledy i wprowadzac jakies
                  rozwiazanie systemowe trzeba te bledy uznawac
                  Wy jakos ich NIE UZNAJECIE, swiadcza o tym statystyki, po co chesz w
                  Polsce je analizowac i podejsc do nich systemowo jak w Polsce NIE MA
                  Z TYM PROBLEMU - oczywiscie tylko na papierze nie ma
                  Tematem ktory scisle wiaze sie z bledami medycznymi a w zasadzie ich
                  ukrywaniem na wszelkie mozliwe sposoby jest temat karania lekarzy
                  Nie chodzi tu o karanie tylko za bledy, tu powinien zadzialac system
                  ubezpieczen, duzo bledow - duzo place za ubezpieczenie
                  Chodzi tylko o to aby o tych bledach wiedziac a nie je ukrywac
                  Dzisiaj jest to jak wiesz nie mozliwe do zrealizowania
                  Ale karanie to tez za alkohol, lapowki, "duze bledy w leczeniu" i
                  lowcow skor tez mozna tu dodac

                  Lowcy powinni byc wykluczeni przez sad a jak nie przez sad to przez
                  Izbe Lekarska, zostali wykluczeni tylko czasowo
                  Ilu zlapanych na pijanstwie lekarzy stracilo czasowo prawo
                  wykonywania zawodu?
                  Jak karze sie lapowkarzy?
                  to sa wielkie problemy srodowiska lekarskiego z ktorymi jak widac
                  nie chcecie sie znmierzyc
                  • p.atryk Rozgraniczcie bledy medyczne, a bledy lekarzy.... 16.09.08, 19:23

                    Blad medyczny, to blad powstaly w wyniku dzialan roznych grup
                    zawodowych: lekarzy, pielegniarek, technikow roznego typu i
                    specjalnosci.Np. omylkowe przedawkowanie leku przez pielegniarke
                    jest bledem medycznym, nie lekarskim.

                    W Polsce centralnego systemu ewidencji bledow nie ma (podobnie jak i
                    ciagle zreszta w USA):
                    www.amaassn.org/amednews/2007/08/20/gvsc0820.htm
                    Raportu na jaki "szlachcic" sie posrednio powoluje (Harvard Study)
                    zostal opracowany na podstawie badania przeprowadzonego w stanie
                    Nowy Jork, znanego ze slabej jakosci opieki zdrowotnej.
                    Nastepnie "ekstrapolowano" wyniki na cale USA.
                    Polscy dziennikarze i p. Sandauer zas "ekstrapoluja" wyniki z USA na
                    polskie warunki i porownuje je do ilosci spraw sadowych przed ROZ i
                    w sadach cywilnych. Wychodza im bzdury.

                    Agrest do jablka tez mozna porownywac i dziwic sie ,ze agrest taki
                    maly (pewnie ogrodnik zawinil).


                    • marcinoit Re: Rozgraniczcie bledy medyczne, a bledy lekarzy 16.09.08, 20:50
                      no i jak zwykle Wy swoje a szlachcic swoje :) pewno sie biedactwu nie chcialo czytac albo , co bardziej prawdopodobne, jego angielski ogranicza sie do "senkju" :)
                    • szlachcic Re: Rozgraniczcie bledy medyczne, a bledy lekarzy 16.09.08, 22:44
                      p.atryk napisał:

                      >
                      > Blad medyczny, to blad powstaly w wyniku dzialan roznych grup
                      > zawodowych: lekarzy, pielegniarek, technikow roznego typu i
                      > specjalnosci.Np. omylkowe przedawkowanie leku przez pielegniarke
                      > jest bledem medycznym, nie lekarskim.

                      gdzie ja napisalem ze blad pielegniarki jest bledem lekarza?
                      w szpitalch jest popelniane mase bledow i problem jest w tym ze za
                      wszelka cene ma to byc tajemnica po to aby nie bylo konsekwencji
                      nasza SZ jest tak zorganizowana in minus ze tuszowanie bledow,
                      problemy dla tych co chca walczyc sa na porzadku dziennym

                      O ile mozna jeszcze syskutowac o metodologii podejscia do tematu to
                      nie mozna zauwazyc tego ze obijetnie jak sie spojrzy na ten temat w
                      Pol;sce widac roznice

                      Tak mozna wygrac w sadzie, ale trwa to np 6 lat
                      i to nie tylko wina sadu, to tez lekarza ktory wie jak to dziala i
                      wie jak trudno jest udowodnic lekarzowi cokolwiek
                      Nawet proste udowodnione sprawy to dla lekarza koncza sie
                      ewentualnie pogrozeniem palca
                      nie podawaj mi argumentu ze wyciagnelem stan NY a gdzie indziej jest
                      inaczej
                      Chodzi o podejscie do bledu medycznego i co dalej idzie podejscia
                      prawnego i medycznego do pacjenta ktory jest ofiara jego. Czy jest
                      w US tak samo jak w Polsce?

                      • 4tore Re: Rozgraniczcie bledy medyczne, a bledy lekarzy 16.09.08, 23:20
                        A przepraszam, Twoim zdaniem wygrywa sie w Stanach inaczej?
                        Mozna w czasie procesu, mozna pojsc na ugode, tym niemniej jakas
                        forma dochodzenia musi byc zachowana. "wina sadu" to jakas
                        abstrakcja - sady sa zarzucone sprawami, czesto sprawa jednoczesnie
                        jest i cywilna i karna i o ile strony nie pojda na ugode, to nalezy
                        oczekiwac dlugiej sprawy w kilku instancjach. O tym, ze dokumenty
                        gina m.in. w sadach, tez powszechnie wiadomo, ale nie to jest
                        kwestia w tej dyskusji.

                        Przypominam takze, ze strajki z 1997 roku nie dot. li tylko kwestii
                        finansowych, a bezpieczenstwa i przestrzegania standardow, ktore
                        niejednokrotnie istnialy tylko na papierze, a dzis nie wyobrazamy
                        sobie, zeby bez ich spelnienia zapalic swiatlo na bloku, takze
                        poprawa bezpieczenstwa jest.
                        • szlachcic Re: Rozgraniczcie bledy medyczne, a bledy lekarzy 17.09.08, 17:27
                          4tore napisała:

                          > A przepraszam, Twoim zdaniem wygrywa sie w Stanach inaczej?

                          w sumie mozna powiedziec ze tak
                          tam nie ma tak mocnej solidarnosci zawodowej w ratowaniu tylka
                          koledze lakarzowi jak u nas, tam nie zamiata sie pod dywan
                          w stanach sparawe prosta zalatwia sie szybko dla dobra pacjenta, u
                          nas sprawa prosta trwa 6 lat
                          tam pijaka sie odsuwa a u nas nachlany lekarz mowi ze nie podda sie
                          badaniu na zawartosc
                          u nich wystarczy jedna alkoholowa wpadka u nas trzaba czasami dwoch
                          jak jest u nas z dokumentacja medyczna? to jest tajemnica, nawet dla
                          pacjenta
                          • p.atryk Masz skrzywiona optyke 17.09.08, 18:07
                            szlachcic napisał:

                            > 4tore napisała:
                            >
                            > > A przepraszam, Twoim zdaniem wygrywa sie w Stanach inaczej?

                            > w sumie mozna powiedziec ze tak
                            > tam nie ma tak mocnej solidarnosci zawodowej w ratowaniu tylka
                            > koledze lakarzowi jak u nas, tam nie zamiata sie pod dywan

                            Solidarnosc zawodowa jak najbardziej istnieje, tylko nazywa
                            sie "profesjonalizm". Nie pozwala ona zarzucac lekarzom bledu bez
                            dowodow na popelnienie bledu.

                            >w stanach sparawe prosta zalatwia sie szybko dla dobra pacjenta, u
                            > nas sprawa prosta trwa 6 lat

                            Pretensje do wymiaru sprawiedliwosci. "Dobro pacjenta" nie ma wplywu
                            na dlugotrwalosc przewodu sadowego.

                            > tam pijaka sie odsuwa a u nas nachlany lekarz mowi ze nie podda
                            sie badaniu na zawartosc

                            Nie. Uzaleznionych lekarzy sie leczy nie "odsuwa". Dopiero
                            niepowodzenie leczenia skutkuje zawieszeniem/utrata licencji.
                            W swietle polskiego prawa-odmowa poddania sie badaniu alkomatem jest
                            rownoznaczna z wynikiem pozytywnym tego badania.

                            >u nich wystarczy jedna alkoholowa wpadka u nas trzaba czasami dwoch

                            Do czego "wystarcza"?

                            > jak jest u nas z dokumentacja medyczna? to jest tajemnica, nawet
                            dla pacjenta

                            Tzn. twierdzisz, ze pacjent nie ma dostepu do swojej dokumentacji w
                            Polsce? Pewnie to jakas rzeczywistosc alternatywna?
                            • szlachcic Re: Masz skrzywiona optyke 18.09.08, 17:26
                              p.atryk napisał:

                              > Solidarnosc zawodowa jak najbardziej istnieje, tylko nazywa
                              > sie "profesjonalizm".

                              o tak, nie pamietam nazwiska pani doktor chyba z Poznania ktora
                              skrytykowala kolegow lekarzy za niepotrzebne badania
                              Zostala ukarana za to
                              Tak, to jest profesjonalizm

                              > Pretensje do wymiaru sprawiedliwosci. "Dobro pacjenta" nie ma
                              >wplywu na dlugotrwalosc przewodu sadowego.

                              to nie koniecznie musi byc opieszalosc sadu a celowe dzialania
                              srodowiska ktore takze wykorzystuje chory wymiar sprawiedliwosci

                              > Nie. Uzaleznionych lekarzy sie leczy nie "odsuwa". Dopiero
                              > niepowodzenie leczenia skutkuje zawieszeniem/utrata licencji.

                              czlowieku zrozum ze nie kazdy zlapany na promilach jest alkoholikiem
                              Wiec nie kazdy a ZDECYDOWANA MNIEJSZOSC nie jest nalogowccami
                              to po 1
                              Po drugie z jakiej to okazji nalogowy alkoholik nie moze byc poddany
                              karze? Tu dla przykladu karanie kierowcow
                              Jaka widzisz roznice? ja zadnej

                              >> Do czego "wystarcza"?

                              Adrianna G jst przykladem
                              Dlaczego ja ukarano? przeciez jest chora?
                              hehehe

                              > Tzn. twierdzisz, ze pacjent nie ma dostepu do swojej dokumentacji
                              >w Polsce? Pewnie to jakas rzeczywistosc alternatywna?

                              tez najlepszy bedzie przyklad
                              tu na forum pacjent mial problem z zakazeniem szpitalnym
                              szpital zrobil tajemnice
                              dlaczego?
                              • p.atryk Re: Masz skrzywiona optyke 18.09.08, 19:03
                                szlachcic napisał:

                                > p.atryk napisał:
                                >
                                > > Solidarnosc zawodowa jak najbardziej istnieje, tylko nazywa
                                > > sie "profesjonalizm".
                                >
                                > o tak, nie pamietam nazwiska pani doktor chyba z Poznania ktora
                                > skrytykowala kolegow lekarzy za niepotrzebne badania
                                > Zostala ukarana za to
                                > Tak, to jest profesjonalizm


                                Ni z juchy ni z pietruchy...



                                >
                                > > Pretensje do wymiaru sprawiedliwosci. "Dobro pacjenta" nie ma
                                > >wplywu na dlugotrwalosc przewodu sadowego.
                                >
                                > to nie koniecznie musi byc opieszalosc sadu a celowe dzialania
                                > srodowiska ktore takze wykorzystuje chory wymiar sprawiedliwosci

                                Lekarze stoja za opieszaloscia sedziow? Rozumiem, ze we wszystkich
                                sprawach, nie tylko w "lekarskich"?


                                >
                                > > Nie. Uzaleznionych lekarzy sie leczy nie "odsuwa". Dopiero
                                > > niepowodzenie leczenia skutkuje zawieszeniem/utrata licencji.
                                >
                                > czlowieku zrozum ze nie kazdy zlapany na promilach jest
                                alkoholikiem

                                Znasz definicje i elementy diagnozy zespolow uzaleznienia?
                                Poczytaj...bedziesz wiedzial czy kazdy.




                                > Wiec nie kazdy a ZDECYDOWANA MNIEJSZOSC nie jest nalogowccami
                                > to po 1
                                > Po drugie z jakiej to okazji nalogowy alkoholik nie moze byc
                                poddany karze? Tu dla przykladu karanie kierowcow
                                > Jaka widzisz roznice? ja zadnej

                                W kodeksie karnym sa odpowiednie paragrafy. Sa one stosowane. Wobec
                                lekarzy. Ktorzy pracujac pod wplywem alkoholu. Sprowadzili
                                niebezpieczenstwo. Uszczerbku na zdrowiu pacjenta.

                                Podobnie kierowcy.Sprowadzaja niebezpieczenstwo. Dla innych
                                uczestnikow. Ruchu. Drogowego.

                                Ja tez nie widze zadnej roznicy.



                                > Adrianna G jst przykladem
                                > Dlaczego ja ukarano? przeciez jest chora?
                                > hehehe

                                Bo. Nie. Podjela. Leczenia.




                                > > Tzn. twierdzisz, ze pacjent nie ma dostepu do swojej
                                dokumentacji
                                > >w Polsce? Pewnie to jakas rzeczywistosc alternatywna?
                                >
                                > tez najlepszy bedzie przyklad
                                > tu na forum pacjent mial problem z zakazeniem szpitalnym
                                > szpital zrobil tajemnice

                                Nieprawda. Szpital nie moze odmowic choremu dostepu do jego
                                dokumentacji medycznej/sporzadzenia jej kopii.




                                • szlachcic Re: Masz skrzywiona optyke 18.09.08, 21:06
                                  p.atryk napisał:

                                  > Ni z juchy ni z pietruchy...

                                  no ja rozumiem ze dla was jest priorytetem udawanie ze "wszystko
                                  przebieglo/a dobrze"

                                  > Lekarze stoja za opieszaloscia sedziow?

                                  za opieszaloscia sedziow nie ale przyczyniaja sie do tego ze sprawy
                                  trwaja dlugo nawet jak sa ewidentne

                                  > Znasz definicje i elementy diagnozy zespolow uzaleznienia?

                                  Ktos ktos miesiecznie pija 300 gram wodki jest alkoholikiem?
                                  przestan opowiadac bzury
                                  nie kazdy kto ma promile w pracy pije duzo i jest alkoholikiem

                                  > W kodeksie karnym sa odpowiednie paragrafy. Sa one stosowane.
                                  >Wobec lekarzy. Ktorzy pracujac pod wplywem alkoholu.

                                  Pytanie brzmi. Czy 100% przylapanych lekarzy stracilo czasowo prawo
                                  wykonywania zawodu?
                                  100% przylapanych kierowcow traci PJ
                                  • p.atryk Nic nie zaskoczylo, jak widze... 18.09.08, 22:58
                                    Przeskakujesz swobodnie od problemu sadownictwa
                                    powszechnego/medycznego (domniemanego "krycia" kolegow") do
                                    dyscyplinarnego upomnienia lekarza w zupelnie innej sprawie. Skup
                                    sie na swoich argumentach i na dyskutowanym problemie.

                                    O uzaleznieniu niczego nie przeczytales i nadal medrkujesz i w tej
                                    sprawie("nie kazdy kto ma promile w pracy pije duzo i jest
                                    alkoholikiem"-????? LOL). Przyjmij do wiadomosci, ze czlowiek, ktory
                                    nie moze powstrzymac sie od wypicia W PRACY 300 g wodki (nawet i raz
                                    w miesiacu), jest najprawdopodobniej uzalezniony.

                                    Co. Do. Kierowcow. Wyjasniam.-. Kodeks. Przewiduje. Obligatoryjne.
                                    Zatrzymanie. Prawa. Jazdy.
                                    Co. Do. Lekarzy. Nie. Przewiduje. W .Zadnym. Kraju.Na. Swiecie.

                                    Na swiecie ludzie uzywaja rowniez kol o ksztalcie kola, nie
                                    trojkata.
                                    Ale idz, zmieniaj swiat. Najlepiej od zaraz.
                                    • seniorita15 Re: Nic nie zaskoczylo, jak widze... 18.09.08, 23:34
                                      Dyskusje ze szlachcicem przypominaja stare abstrakcyjne dowcipy jak np ten:byly
                                      sobie dwa tramwaje-jeden byl zielony ,a ten drugi tez jechal w prawo.Szkoda
                                      czasu i zdrowia,chyba ,ze w charakterze rozrywki.Dzis w mojej zagranicznej
                                      telewizorni obejrzalam znakomity reportaz + wywiad ze sp juz Solzenicynem.Zrobil
                                      na mnie ogromne wrazenie.Daczego takich ludzi jest tak malo ,albo tak malo sie o
                                      nich mowi.A miernot pelno i rzucaja sie na afisze.W jakim swiecie my zyjemy.
                                      • szlachcic Re: Nic nie zaskoczylo, jak widze... 19.09.08, 17:10
                                        seniorita15 napisała:

                                        >Daczego takich ludzi jest tak malo ,albo tak malo sie
                                        > o nich mowi.A miernot pelno i rzucaja sie na afisze.W jakim
                                        >swiecie my zyjemy.


                                        Wszyscy zostali lekarzami, ciezko pracuja i nie maja czasu na
                                        pokazywanie sie medialnie
                                    • szlachcic Re: Nic nie zaskoczylo, jak widze... 19.09.08, 17:08
                                      p.atryk napisał:

                                      > O uzaleznieniu niczego nie przeczytales i nadal medrkujesz

                                      Nie chce sie wierzyc jaki masz tok rozumowania
                                      uzaleznienie badz nie ma sie nijak do problemu o jakim mowie
                                      czemu o tym wspomniales? oczywiscie jako argument na
                                      usprawiedliwianie lekarzy
                                      z punktu widzenia bezpieczenstwa pacjenta nie ma znaczenia czy
                                      pijany chirurg jest uzalezniony czy wypil pol litra wodki bo
                                      urodzilo mu sie dziecko i wypije kolejny raz alkohol przy kolejnym
                                      dziecku. To chyba panie doktorze specjalisto od uzaleznien
                                      uzaleznieniem nie jest
                                      tak czy nie?
                                      Pijanstwo nie chroni delikwenta przed ukaraniem go
                                      tak czy nie?

                                      > Co. Do. Kierowcow. Wyjasniam.-. Kodeks. Przewiduje. Obligatoryjne.
                                      > Zatrzymanie. Prawa. Jazdy

                                      Jakie ma to znaczenie czy kodeks obligatoryjnie nakazuje czy nie?
                                      Sa od tego instytucje ktore powinny ocenic czyn
                                      Jest on jednoznacznie naganny
                                      ty uzaleznieniem probujesz zrobic z niego cos pozytywnego.
                                      w zadnym kraju na swiecie pijanstwo nie jest czynnikioem
                                      usoprawiedliwujacym
                                      Licencje na sprzedaz alkoholu nieletnim tez obligatoryjnie nie sa
                                      odbierane a sie je odbiera
                                      licencja pilota rowniez
                                      I prosze o odpowiedz na pytanie ile procent lekarzy mialo odebrana
                                      czasowo licencje?
                                      I drugie pytanie panie doktorze czy nie powinno byc automatycznego
                                      odbierania prawa tak jak w przypadku kierowcow
                                      (wydaje mi sie ze jak mowisz ze roznicy nie ma powinienes powiedziec
                                      tak - ale zdajac sobie sprawe z tego ze jestes lekarzem mam
                                      watpliwosci)
                            • 1951b Solidarność zawodowa = "profesjonalizm" 19.09.08, 01:04
                              P.atryk napisał:

                              "Solidarnosc zawodowa jak najbardziej istnieje, tylko nazywa
                              sie "profesjonalizm". Nie pozwala ona zarzucac lekarzom bledu bez
                              dowodow na popelnienie bledu."

                              Chyba sam nie wierzysz w to co piszesz.
                              Ten "profesjonalizm" w polskim wydaniu to chora solidarność zawodowa.
                              • p.atryk 1951b? 19.09.08, 12:05
                                Na jakiej podstawie Ty wierzysz (i piszesz), ze w Polsce
                                dominuje "chora solidarnosc zawodowa"?
                                • szlachcic Re: 1951b? 19.09.08, 17:14
                                  p.atryk napisał:

                                  > Na jakiej podstawie Ty wierzysz (i piszesz), ze w Polsce
                                  > dominuje "chora solidarnosc zawodowa"?

                                  chora solidarnosc zawodowa ZDECYDOWANIE ZDECYDOWANIE ZDECYDOWANIE
                                  najwieksza jest wsrod lekarzy
                                  Mysle ze jakby spytac spoleczenstwa jaka grupa zawodowa w tym kraju
                                  sie nia charakteryzuje 90% ludzi wskazalaby lekarzy
                                  Patryk tu na forum nie musisz odpowiadac, odpowiedz to sam sobie
                                  sumienie Twoje bedzie Twoim sedzia
                                  • snajper55 Re: 1951b? 19.09.08, 22:12
                                    szlachcic napisał:

                                    > chora solidarnosc zawodowa ZDECYDOWANIE ZDECYDOWANIE ZDECYDOWANIE
                                    > najwieksza jest wsrod lekarzy

                                    Daj linka do badań, które to zmierzyły. A może sam to zmierzyłeś ? TO opisz jak
                                    to robiłeś. Na przykład jak mierzyłeś solidarność zawodową wśród prawników.

                                    S.
                                    • szlachcic Re: 1951b? 19.09.08, 22:18
                                      snajper55 napisał:

                                      > Daj linka do badań, które to zmierzyły
                                      >Na przykład jak mierzyłeś solidarność zawodową wśród prawników.

                                      I to mialby byc argument ze jestescie na drugim miejscu?
                                      czy jeszcze wezmiesz policjantow i sedziow?
                                      ale to caly czas chora czolowka a kolejnosc w niej nie jest istotna
                                      ale cieszy mnie to ze jestes swiadomosc ze choroba toczy srodowisko

                                      • snajper55 Powtarzam pytanie, bo nie zrozumiałeś. 19.09.08, 22:26
                                        szlachcic napisał:

                                        > chora solidarnosc zawodowa ZDECYDOWANIE ZDECYDOWANIE ZDECYDOWANIE
                                        > najwieksza jest wsrod lekarzy

                                        Daj linka do badań, które to zmierzyły. A może sam to zmierzyłeś ? TO opisz jak
                                        to robiłeś. Na przykład jak mierzyłeś solidarność zawodową wśród prawników.

                                        S.
                                        • cccykoria Re:Zawodowa solidarnosc ma wiele odcieni 20.09.08, 16:20
                                          www.rp.pl/artykul/55772,81545_Zawodowa_solidarnosc_ma_wiele_odcieni.html

                                          "Mirosław Nesterowicz, prof. Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w
                                          Toruniu

                                          Art. 52 ust. 2 kodeksu etyki lekarskiej zamyka usta lekarzom. Mogą
                                          co najwyżej krytykować się w swoim środowisku, ale już na zewnątrz
                                          krytyka sposobu leczenia przez konkretnego lekarza nie może wyjść.
                                          Uważam, że ten przepis, który ma zmuszać do solidarności zawodowej,
                                          powinien zostać skreślony. Inaczej lekarze wciąż będą się bali
                                          wypowiadać niekorzystnych opinii o pracy kolegów, nawet jeśli są
                                          uzasadnione. A to jest ze szkodą dla pacjentów, którzy być może nie
                                          dowiedzą się, że są źle leczeni. Trzeba pamiętać, że to samorząd
                                          lekarski ustanowił ten przepis, dbając w ten sposób o to, żeby nie
                                          znalazły się czarne owce, które odważą się krytykować kolegów. "
                                          • p.atryk Jesli jest to autoryzowana wypowiedz ... 20.09.08, 16:49
                                            ...prof. Nesterowicza, to czas zaplakac nad poziomem zawodowym elity
                                            prawnikow w tym kraju.


                                            "... Uważam, że ten przepis, który ma zmuszać do solidarności
                                            zawodowej, powinien zostać skreślony. Inaczej lekarze wciąż będą
                                            się bali wypowiadać niekorzystnych opinii o pracy kolegów, NAWET
                                            JESLI SA UZASADNIONE (!)..."

                                            Wniosek? "Autorytet" zaklada, ze nie nalezy krepowac krytyki
                                            nieuzasadnionej.

                                            Na marginesie-podobne zapisy istnieja rowniez w swiecie i jest to
                                            zupelnie normalne. Argumenty, ktore padaja za ich wprowadzaniem czy
                                            utrzymaniem nie maja jednak nic wspolnego z "solidarnoscia
                                            zawodowa", w znaczeniu popularyzowanym przez polskie media.

                                            • szlachcic Re: Jesli jest to autoryzowana wypowiedz ... 20.09.08, 17:07
                                              p.atryk napisał:

                                              > Wniosek? "Autorytet" zaklada, ze nie nalezy krepowac krytyki
                                              > nieuzasadnionej.

                                              hehehe
                                              dyskusja z lekarzami forumowymi od zawsze mnie bawila
                                              Ty uwazasz ze nalezy pozamykac geby lekarzom bo moze ktos krytykowac
                                              w sposob nieuzasadniony
                                              Dobre

                                              Ja uwazam ze krytyka jest potrzebna, ba, niezbedna dla normalnosci
                                              instytucji czy czego kolwiek innego To m in dlatego zawsze uwazalem
                                              ze jestescie betonowym srodowiskiem

                                              Zebys zrozumial panie doktorze to napisze 1 zdaniem
                                              Krytyka jest niezbedna, a po nieuzasadnionej powinny byc wyciagane
                                              konsekwencje dla autora

                                              • p.atryk Problem w tym panie "szlachcic"... 20.09.08, 17:39
                                                ...ze kompletnie sie roznimy (moge sie zalozyc o kazda stawke) w
                                                definiowaniu co jest, a co nie jest "krytyka uzasadniona" i czemu ma
                                                sluzyc jakakolwiek krytyka.
                                                • szlachcic Re: Problem w tym panie "szlachcic"... 21.09.08, 21:30
                                                  p.atryk napisał:

                                                  > definiowaniu co jest, a co nie jest "krytyka uzasadniona" i czemu
                                                  >ma sluzyc jakakolwiek krytyka.

                                                  a ja myslalem ze sztandar PZPR wyprowadzono
                                                  a tu na forum partia ma sie dobrze
                                              • dwimmerling Re: Jesli jest to autoryzowana wypowiedz ... 21.09.08, 00:35
                                                > hehehe
                                                > dyskusja z lekarzami forumowymi od zawsze mnie bawila

                                                ...podobnie,jak mnie bawi ta smieszna imitacja "dyskusji" z Toba-
                                                zawsze sie usmiecham czytajac mentorski ton wypowiedzi szlachcica,co
                                                wie wszystko lepiej...btw.-kilka postow wyzej nadal czekam na
                                                odpowiedz dotyczaca tematu o czym MASZ pojecie,a o czym NIE MASZ:)


                                                > Zebys zrozumial panie doktorze to napisze 1 zdaniem
                                                > Krytyka jest niezbedna, a po nieuzasadnionej powinny byc wyciagane
                                                > konsekwencje dla autora

                                                Parafrazujac Cie:zebys zrozumial,napisze jednym zdaniem:
                                                Wole juz brak mozliwosci krytyki,niz brak konsekwencji dla autora w
                                                przypadku tej nieuzasadnionej.Bo i czemu ktos moze mnie obrzucic
                                                gownem,a jak okaze sie,ze jednak tak gowniany nie jestem,to nie musi
                                                powiedziec nawet durnego "przepraszam"?
                                                • szlachcic [...] 21.09.08, 21:36
                                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • szlachcic Re: Powtarzam pytanie, bo nie zrozumiałeś. 20.09.08, 16:56
                                          snajper55 napisał:

                                          > Daj linka do badań, które to zmierzyły. A może sam to zmierzyłeś ?
                                          >TO opisz jak> to robiłeś. Na przykład jak mierzyłeś solidarność
                                          >zawodową wśród prawników.

                                          opieram sie na wynikach jakie przedstawiajorganizacje zjmujace sie
                                          pomoca pecjentom - one naglasniaja i walcza z tym betonem o czym
                                          oczywiscie wiesz
                                          poza tym pracuje z lekarzami i znam podejscie czesci lekarzy do
                                          strajkow, do czarnych owiec itp itd
                                          wiem dlaczego siedza cicho
                                          • p.atryk Czyli twierdzisz... 20.09.08, 17:47
                                            ..., ze organizacje "zajmujace sie pomoca pacjentom" przeprowadzily
                                            badania na roznych grupach zawodowych w Polsce (np. policjantach,
                                            prawnikach, nauczycielach, gornikach,itd.)? I w klasyfikacji "chorej
                                            solidarnosci zawodowej" lekarze sa na pierwszej pozycji?
                                            Odpowiedz: "tak/nie", prosze.
                                            • szlachcic Re: Czyli twierdzisz... 20.09.08, 18:11
                                              p.atryk napisał:

                                              > ..., ze organizacje "zajmujace sie pomoca pacjentom"
                                              przeprowadzily
                                              > badania na roznych grupach zawodowych w Polsce (np. policjantach,
                                              > prawnikach, nauczycielach, gornikach,itd.)?

                                              po pierwsze tematem watlu jest chora solidarnosc
                                              dlaczego zmieniles temat na "czy lekarze, prawnicy czy gornicy"?
                                              odpowiedz przede wszystkim na pytanie czy "solidarnosc zawodowa"
                                              lekarzy to cos normalnego z punktu widzenia zachowywania WSZYSTKIEGO
                                              jako tajemnice
                                              czy normalne jest ze stworzyliscie sztuczne przepisy ktore daje Wam
                                              mozliwosc zamiatania pod dywan w sposob jakie zadna grupa zawodowa
                                              nie ma?
                                              a ja odpowiadam na Twoje pytanie, nie majace wiekszego zwiazku z
                                              tematem a bedace jedynie proba ominiecia istoty problemu
                                              Odpowiadam tak: w zadnym z powyzszych zawodow nie ma tego problemu
                                              • cccykoria Re: Kodeks etyki nie moze tlumic krytyki 20.09.08, 20:33
                                                www.rp.pl/artykul/4,81543_Kodeks_etyczny_nie_moze_tlumic_krytyki.html
                                                • p.atryk Czego zabrania kodeks etyki? 20.09.08, 21:06
                                                  Za artykulem: zaleca „zachować szczególną ostrożność w formułowaniu
                                                  opinii o działalności zawodowej innego lekarza” oraz zabrania
                                                  publicznego dyskredytowania go „w jakikolwiek sposób”...

                                                  W jaki sposob formulowac opinie by nie naruszaly ww. zapisow, to
                                                  dorosly czlowiek wiedziec powinien.

                                                  • szlachcic Re: Czego zabrania kodeks etyki? 20.09.08, 21:22
                                                    p.atryk napisał:

                                                    > Za artykulem: zaleca „zachować szczególną ostrożność w
                                                    formułowaniu
                                                    > opinii o działalności zawodowej innego lekarza” oraz zabrania
                                                    > publicznego dyskredytowania go „w jakikolwiek sposób”...

                                                    widc panie doktorze ze masz problem ze zrozumieniem prostego w sumie
                                                    tekstu albo po proztu udajesz bo to jes bardzo wygodne dla lekarzy

                                                    Dlaczego nie wolno upubliczniac ze X popelnil blad?
                                                    dlaczego ma to zostac wewnatrz srodowiska?

                                                    wiec dzisiaj jest tak ze poza tym przypadkiem pani doktor nikt poza
                                                    lekarzami nie wie ze zaistnial blad lekarza
                                                    I to ma oczywisci wplyw na statystyki - sa bardzo mozno zanizane
                                                    Czyz nie?
                                                    Proba dochodzenia przez pacjentow prawdy ma wiec miejsce tylko w
                                                    SUPER EWIDENTNYCH przypadkach
                                                    ale SUPER EWIDENTNY przypadek daje jedynie poczatek walki o swoje
                                                    przez pacjenta czy jego rodzine
                                                    Lekarz w sadzie nie zezna przed kolega no bo jest zapis ze nie wolno
                                                    Wiec kreci, nie pamieta itp itd
                                                    I stad szanse pacjenta sa w zasadzie zadne
                                                    ale ty w tym nic zlego nie widzisz, dupochron dobrze jest miec

                                                  • cccykoria Re:Posilkuje sie linkami 20.09.08, 22:14
                                                    i takich moglabym przytoczyc bez liku.
                                                    Czas na mnie wracam do szpitala i z tego powodu
                                                    samopoczucie kiepskie.
                                                    Boje sie co bedzie dalej ,jak przewod zolciowy sie "nie
                                                    odnowi" ,nastepna operacja.
                                                    Wszysko bede wiedziec w poniedzialek
                                                    3m-ce bolu ,upokorzenia i ten przeklety dren ,dyskomfort itp
                                                    Ordynator na poczatku mowi- ze nie widzi racjonalnego
                                                    wytlumaczenia jak to sie stalo?
                                                    A ten mlody chirurg nadaje do mnie na ordynatora -nie boi
                                                    sie niczego -to orynator tak powiedzial- ja sadze ,ze to
                                                    bylo powiklanie
                                                    Wyznacza mi termin na pazdziernik ,pomimo ,ze sa wolne
                                                    terminy

                                                    Ordynator ,stawia kontre- jutro ide
                                                    I teraz nagle ordynatora oswiecilo-mowi "wiadomo w swiecie
                                                    medycyny uzywamy elektryki " ,w czasie laparoskopii doszlo do
                                                    oparzenia przewodu zolciowego i marticy.

                                                    O MY GOOD



                                                  • p.atryk Do 5% takich zabiegow... 20.09.08, 22:32
                                                    ...moze sie skonczyc takim powiklaniem. Mam nadzieje, ze wszystko u
                                                    ciebie pojdzie dobrze.
                                                    Linkow zapewne mozna znalezc i wiecej- kwestia ich merytorycznej
                                                    wartosci. Slowo dziennikarza nie jest wyrocznia w zadnej sprawie, a
                                                    im bardziej skomplikowane tematy sa poruszane, tym wieksze bledy
                                                    dziennikarze popelniaja.
                                                  • szlachcic Re: Do 5% takich zabiegow... 21.09.08, 16:36
                                                    p.atryk napisał:

                                                    > Slowo dziennikarza nie jest wyrocznia w zadnej sprawie

                                                    kazdy to wie tu ze to slowo lekarza jest wyrocznia
                                                  • slav_ Re: Do 5% takich zabiegow... 21.09.08, 17:42
                                                    >kazdy to wie tu ze to slowo lekarza jest wyrocznia

                                                    Owszem.
                                                    W kwestiach medycznych - wyłącznie.
                                                  • p.atryk Niestety... 20.09.08, 22:20
                                                    Jesli nie widzisz roznicy pomiedzy " kodeks zaleca" a "kodeks
                                                    zabrania", to chyba czas konczyc.
                                                    "Dyskusje" na tym poziomie wywoluja u mnie traume i podwazaja
                                                    zaufanie do systemu edukacji w Polsce.

                                                  • snajper55 Re: Niestety... 21.09.08, 23:24
                                                    p.atryk napisał:

                                                    > "Dyskusje" na tym poziomie wywoluja u mnie traume i podwazaja
                                                    > zaufanie do systemu edukacji w Polsce.

                                                    Nawet najbardziej sprawny system edukacyjny cudów nie zdziała i z kretyna
                                                    inteligenta nie zrobi.

                                                    S.
                                                  • p.atryk Nie zartuj... 22.09.08, 00:30
                                                    Nie oczekuje inteligenta, na to slowo ciagle trzeba sobie zasluzyc,
                                                    nie wystarczy posiadanie tego czy innego papierka.
                                                    Ale oczekuje chocby minimalnego zakres pojeciowego i minimalnej
                                                    umiejetnosci analizowania informacji u dyskutanta, ktory skonczyl
                                                    jakakolwiek szkole srednia ( a ponoc posiada i dyplom wyzszej
                                                    uczelni!)
                                                    W zamian otrzymuje na poly monologi wewnetrzne a na poly zapisy
                                                    strumienia swiadomosci (Joyce robil to lepiej). W dodatku opisujace
                                                    jakowas fikcyjna rzeczywistosc

                                                    Brak tych cech u absolwenta (a niechby) najmarniejszego liceum
                                                    zawodowego jest swiadectwem polskiego systemu edukacji.
                                                  • snajper55 Re: Nie zartuj... 22.09.08, 03:03
                                                    p.atryk napisał:

                                                    > Brak tych cech u absolwenta (a niechby) najmarniejszego liceum
                                                    > zawodowego jest swiadectwem polskiego systemu edukacji.

                                                    Są jeszcze szkoły specjalne...

                                                    S.
                                                  • dwimmerling ...to bardzo ciekawe,co piszesz,szlachcic... 21.09.08, 00:39
                                                    > Proba dochodzenia przez pacjentow prawdy ma wiec miejsce tylko w
                                                    > SUPER EWIDENTNYCH przypadkach
                                                    > ale SUPER EWIDENTNY przypadek daje jedynie poczatek walki o swoje
                                                    > przez pacjenta czy jego rodzine

                                                    ...to zabawne,ze te "super ewidentne przypadki" zwykle sa conajmniej
                                                    dyskusyjne...

                                                    > Lekarz w sadzie nie zezna przed kolega no bo jest zapis ze nie
                                                    wolno
                                                    > Wiec kreci, nie pamieta itp itd
                                                    > I stad szanse pacjenta sa w zasadzie zadne

                                                    No tak,wszyscy sa zli-sedziowie,prokuratorzy,biegli...ale tylko w
                                                    sprawach lekarskich-we wszystkich innych sa krystalicznie czysci...:)

                                                    Przestan pieprzyc,szlachcic...:)
                                                  • szlachcic Re: ...to bardzo ciekawe,co piszesz,szlachcic... 21.09.08, 16:33
                                                    dwimmerling napisał:


                                                    > ...to zabawne,ze te "super ewidentne przypadki" zwykle sa
                                                    >conajmniej dyskusyjne...

                                                    zabawne to nie jest bo ewidentny przypadek TYLKO powoduje ze
                                                    pacjent/rodzina zaczyna sie interesowac co zaszlo bo tylko cos
                                                    ewidentnego moze zainteresowac kogos poza zawodem medycznym
                                                    bo wszystko jest tajemnica

                                                    > No tak,wszyscy sa zli-sedziowie,prokuratorzy,biegli...ale tylko w
                                                    > sprawach lekarskich-we wszystkich innych sa krystalicznie
                                                    czysci...:)

                                                    nie, trudno oczekiwac od innych lekarzy i bieglych aby mowili cos
                                                    przeciw swoim kolegom skoro nawet przepisy mowia ze nie wolno
                                                    Musi byc to jus super jaskarwy przypadek
                                                    a ja chce aby kazdy przypadek bledu lekarskiego byl jawny i jako
                                                    pacjent chce o tym wiedziec, w przypadkach skrajnych czy czetych
                                                    chce aby lekarz ponosil konsekwencje
                                                    Wy tego nie chcecie
                                                  • dwimmerling Re: ...to bardzo ciekawe,co piszesz,szlachcic... 21.09.08, 17:27
                                                    > zabawne to nie jest bo ewidentny przypadek TYLKO powoduje ze
                                                    > pacjent/rodzina zaczyna sie interesowac co zaszlo bo tylko cos
                                                    > ewidentnego moze zainteresowac kogos poza zawodem medycznym
                                                    > bo wszystko jest tajemnica

                                                    G... prawda.Sa wikipedie,fora internetowe,etc-a pacjent,czy jego
                                                    rodzina nie przypierniczy sie czegos ewidentnego-tylko,czegos,czego
                                                    nie rozumie-a w jego odczuciu,cos czego nie rozumie na 100% jest
                                                    bledem.Poza tym-podreczniki medyczne sa powszechnie dostepne,wiec co
                                                    ty pieprzysz o jakiejs tajemnicy...?


                                                    > nie, trudno oczekiwac od innych lekarzy i bieglych aby mowili cos
                                                    > przeciw swoim kolegom
                                                    Ciekawe,ale Twoje domniemania zasadniczo swiadcza o Tobie i o grupie
                                                    spolecznej,w ktorej TY zyjesz...

                                                    >skoro nawet przepisy mowia ze nie wolno
                                                    A przepraszam,ktore to przepisy ZAKAZUJA?:)

                                                    > a ja chce aby kazdy przypadek bledu lekarskiego byl jawny i jako
                                                    > pacjent chce o tym wiedziec, w przypadkach skrajnych czy czetych
                                                    > chce aby lekarz ponosil konsekwencje
                                                    > Wy tego nie chcecie
                                                    Nie,szlachcic,Ty chcesz,aby powszechnie wszem i wobec zostalo
                                                    stwierdzone,ze lekarze to skur...,mordercy,lapowkarze,etc.Ot,taki
                                                    kompelks robola z budowy...
                                              • snajper55 Re: Czyli twierdzisz... 21.09.08, 23:16
                                                szlachcic napisał:

                                                > po pierwsze tematem watlu jest chora solidarnosc
                                                > dlaczego zmieniles temat na "czy lekarze, prawnicy czy gornicy"?

                                                Ponieważ napisałeś:

                                                "chora solidarnosc zawodowa ZDECYDOWANIE ZDECYDOWANIE ZDECYDOWANIE
                                                najwieksza jest wsrod lekarzy"

                                                Skoro tak twierdzisz, to daj linka do badań, które porównały tę solidarność w
                                                różnych grupach zawodowych.

                                                S.
                                          • snajper55 Re: Powtarzam pytanie, bo nie zrozumiałeś. 21.09.08, 23:14
                                            szlachcic napisał:

                                            > opieram sie na wynikach jakie przedstawiajorganizacje zjmujace sie
                                            > pomoca pecjentom - one naglasniaja i walcza z tym betonem o czym
                                            > oczywiscie wiesz

                                            To daj linka do tych wyników albo przestań zmyślać.

                                            S.
                                • 1951b Re: 1951b? 21.09.08, 01:55
                                  P.atryk napisał:

                                  „Na jakiej podstawie Ty wierzysz (i piszesz), ze w Polsce
                                  dominuje "chora solidarnosc zawodowa"? „


                                  Nie wiem czy dominuje, ale wiem, że w Polsce istnieje chora solidarność zawodowa i jest sporym problemem.
                                  Miałam wątpliwą przyjemność przekonać się o jej istnieniu nie tylko w SL, lecz również na zamkniętymi jak i na tym forum.
                                  Na palcach jednej ręki można wyliczyć lekarzy piszących tutaj, którzy mieli odwagę powiedzieć, że błędy medyczne są ukrywane, reszta milczy albo zaprzecza.
                                  • dwimmerling Re: 1951b? 21.09.08, 17:29
                                    > Na palcach jednej ręki można wyliczyć lekarzy piszących tutaj,
                                    którzy mieli odw
                                    > agę powiedzieć, że błędy medyczne są ukrywane, reszta milczy albo
                                    zaprzecza.

                                    No tak.A Ty,szlachcic i jeszcze moze jeden,czy dwoch oszolomow
                                    twierdzicie,ze owszem-sa nagminne i sa ukrywane za kazdym
                                    razem.Czemu mamy zgadzac sie z wasza wizja NASZEJ pracy zawodowej,hm?
                                    • szlachcic Re: 1951b? 21.09.08, 21:28
                                      dwimmerling napisał:

                                      > No tak.A Ty,szlachcic i jeszcze moze jeden,czy dwoch oszolomow
                                      > twierdzicie,ze owszem-sa nagminne i sa ukrywane za kazdym
                                      > razem.Czemu mamy zgadzac sie z wasza wizja NASZEJ pracy
                                      >zawodowej,hm?

                                      jakos pan moderator na obrazanie przez lekarzy nie reaguje
                                      ale to nowosc nie jest
                                      Oczywiscie mozesz uwazac caly czas ze liczba bledow wielkorotnie
                                      mniejsza niz np w Stanach to tylko wynik fachowosci polskich lekarzy
                                      ja ci tego nie bronie
                                      • dwimmerling Re: 1951b? 22.09.08, 00:44
                                        > jakos pan moderator na obrazanie przez lekarzy nie reaguje
                                        > ale to nowosc nie jest

                                        ...ja nie spamuje...

                                        > Oczywiscie mozesz uwazac caly czas ze liczba bledow wielkorotnie
                                        > mniejsza niz np w Stanach to tylko wynik fachowosci polskich
                                        lekarzy
                                        > ja ci tego nie bronie

                                        Ok.Jestes informatyk,a przynajmniej skladasz komputery,wiec troche
                                        matematyki:

                                        "98,000 unnecessary deaths and 1,000,000 excess injuries each year"

                                        Zabawmy sie.Za wikipedia,USA ma ok.300 mln mieszkancow.Polska
                                        niecale 40 mln-czyli,7,5 raza mniej mieszkancow.W polsce jest 100
                                        tys lekarzy-na 40 mln to daje 2,5 lekarza na 1000 mieszkancow-dwa
                                        razy mniej,niz UK.Zakladajac,ze procentowa liczba lekarzy w UK i w
                                        USA jest podobna,w polsce jest...15 razy mniej lekarzy niz w USA.Co
                                        za tym idzie-w stanach MUSI byc 15 razy wiecej bledow,wypadkow,etc.A
                                        teraz,szlachcic,poprosze Cie o dane wg ktorych wyroki na polskich
                                        lekarzy wogole nie zapadaja,ogolnie rzecz biorac-cos na
                                        potwierdzenie Twoich slow.Milo byloby rowniez ujrzec link do danych
                                        a propos tych 100 tys smierci i miliona "urazow",ktore to TY
                                        przeciez wkleiles...ot,tak co by wszyscy mogli ocenic na ile to
                                        wyssane z palca,a na ile prawdziwe...
                                        • p.atryk Badanie jest, ale... 22.09.08, 01:20
                                          Poszukaj sobie w gogglach Harvard Medical Practice Study (1991).

                                          Opierano sie w nim na danych ze szpitali nowojorskich z
                                          (uwaga!)...1984.

                                          Potem te dane zekstrapolowano (wymnozono przez liczbe ludnosci w
                                          calych USA)...i otrzymano przytaczane liczby.

                                          To, ze dziennikarze (akurat amerykanscy) bez mrugniecia okiem
                                          przypasowuja do terazniejszosci dane z przed 24 lat mnie akurat nie
                                          dziwi-mam bardzo niskie zdanie o poziomie intelektualnym i etycznym
                                          przedstawicieli tego zawodu.
                                          To, ze powtarzaja to po nich bezmyslnie polscy "koledzy"- tez nie
                                          dziwi. O nich zdanie mam jeszcze gorsze.

                                          • p.atryk I na koniec... 22.09.08, 01:25
                                            Procent tzw. bledow medycznych we wspominanym badaniu to bylo cos
                                            lekko ponad 3% pzypadkow. 3% bledow przy tempie i obciazeniu praca
                                            nowojorskiego personelu medycznego (kto nie byl ten nie wie)?
                                            Zupelnie niezle.
                                  • snajper55 Re: 1951b? 21.09.08, 23:28
                                    1951b napisała:

                                    > Na palcach jednej ręki można wyliczyć lekarzy piszących tutaj, którzy mieli odw
                                    > agę powiedzieć, że błędy medyczne są ukrywane, reszta milczy albo zaprzecza.

                                    A do głowy Ci nie przyszło, że po prostu błędy lekarskie nie są ukrywane ?

                                    S.
                                    • 1951b Chętnie odpowiem na pytanie...................... 22.09.08, 01:58
                                      Tylko muszę wiedzieć, kto zadaje pytanie: moderator tego forum czy może
                                      zadziwiony pacjent.
                                      Pacjentowi mogę powiedzieć prawdę, moderatorowi może się ta prawda nie spodobać
                                      i skasuje post.
                                      • snajper55 Re: Chętnie odpowiem na pytanie.................. 22.09.08, 03:05
                                        1951b napisała:

                                        > Tylko muszę wiedzieć, kto zadaje pytanie: moderator tego forum czy może
                                        > zadziwiony pacjent.
                                        > Pacjentowi mogę powiedzieć prawdę, moderatorowi może się ta prawda nie spodobać
                                        > i skasuje post.

                                        Moderator kasuje jedynie posty łamiące regulamin.

                                        S.
                                  • p.atryk Przynajmniej mam lepszy obraz... 22.09.08, 02:32
                                    ...Twoich pogladow. Wlaczajac sie do dyskusji po
                                    stronie "szlachcica" a bez podkreslenia odrebnosci sadow-zdajesz sie
                                    w pelni te sady podzielac.
                                    Nie podzielam pogladu o "sporym problemie". Mam wrazenie,ze
                                    doswiadczenia na ktore sie powolujesz, sa (przyznasz to)
                                    jednostkowe, nie uprawniaja do uogolnien.
                                    • 1951b Re: Przynajmniej mam lepszy obraz... 25.09.08, 03:22
                                      P.atryk napisał:

                                      „Nie podzielam pogladu o "sporym problemie". Mam wrazenie,ze
                                      doswiadczenia na ktore sie powolujesz, sa (przyznasz to)
                                      jednostkowe, nie uprawniaja do uogolnien.”

                                      Kiedyś już pisałam na ten temat, ale jeszcze raz powtórzę.
                                      Opieram się wyłącznie nia własnych doświadczeniach.
                                      To, co piszą ludzie ( pacjenci i nieliczni lekarze) na temat ukrywania błędów medycznych jedynie jest potwierdzeniem moich doświadczeń.

                                      Jest trochę lekarzy, którzy znają moją sprawę.
                                      Każdy z tych lekarzy starał się w różny sposób przekonać mnie, że lekarz, do którego miałam pretensje nie popełnił błędu i nie powinien ponieść kary.
                                      Ta grupa to dziesięciu lekarzy zajmujących się moja sprawą z urzędu, pozostali to lekarze z zamkniętego i tego forum.
                                      Skromnie licząc około 25 osób.
                                      Musisz wiedzieć, że do tej grupy celowo nie wliczyłam biegłych, którzy wydali opinię w tej sprawie.
                                      Jak myślisz miałam „pecha” i trafiałam wyłącznie na osoby, które starały się ukryć błąd lekarza PR?

                                      W moje rodzinie są kobiety pracujące w ochronie zdrowia.
                                      Pielęgniarki i lekarz.
                                      Moja kuzynka jest lekarzem, nie pracuje w Polsce.
                                      Kiedy powiedziałam Jej, że odwołałam się do NSL, usłyszałam: rację to ty masz, ale nie wygrasz tej sprawy.
                                      Byłam tak naiwna, że nie mogłam uwierzyć w to, co powiedziała............ A jednak miała rację.
                                      Nie jest to dziwne P.atryku, że przewidziała, jaki może być finał. Jak myślisz czy była to kobieca intuicja czy może znajomość środowiska?
                                      • 1951b Snajper 25.09.08, 03:37
                                        Napisałam tak:

                                        „Nie wiem czy dominuje, ale wiem, że w Polsce istnieje chora solidarność
                                        zawodowa i jest sporym problemem.
                                        Miałam wątpliwą przyjemność przekonać się o jej istnieniu nie tylko w SL, lecz
                                        również na zamkniętymi jak i na tym forum.
                                        Na palcach jednej ręki można wyliczyć lekarzy piszących tutaj, którzy mieli
                                        odwagę powiedzieć, że błędy medyczne są ukrywane, reszta milczy albo zaprzecza.”

                                        Snajper napisał:

                                        ”A do głowy Ci nie przyszło, że po prostu błędy lekarskie nie są ukrywane ?”

                                        Wyobraź sobie, że po trzech latach zmarnowanych w SL, jakoś nie przyszło mi do
                                        głowy, że błędy medyczne NIE są ukrywane.

                                        Wybacz, ale nie przyszło Ci do głowy, że po tym, co napisałam Twoje pytanie jest
                                        idiotyczne?
                                        Równie dobrze mógłbyś zadać podobne pytanie człowiekowi, który został napadnięty
                                        i pobity.............
                                        A do głowy ci nie przyszło, że tutaj nie biją?
                                        Tobie się wydaje, że jesteś błyskotliwy a ja uważam, że jesteś zwyczajnie
                                        złośliwy albo nie przeczytałeś dokładnie tego, co napisałam.

                                        A tak na marginesie to ciesz się, że jesteś tylko pacjentem, bo gdybyś kiedyś
                                        przez przypadek został ofiarą błędu medycznego, to bardzo szybko byś się
                                        przekonał, kim jesteś i gdzie jest Twoje miejsce w szeregu.
                                        • snajper55 Re: Snajper 25.09.08, 11:42
                                          1951b napisała:

                                          > Wybacz, ale nie przyszło Ci do głowy, że po tym, co napisałam Twoje pytanie jest
                                          > idiotyczne?
                                          > Równie dobrze mógłbyś zadać podobne pytanie człowiekowi, który został napadnięty
                                          > i pobity.............
                                          > A do głowy ci nie przyszło, że tutaj nie biją?

                                          Nie, nie uważam aby moje pytanie było idiotyczne. Można je inaczej sformułować.
                                          Na przykład tak: Czy nie przyszło Ci do głowy, że bezpodstawnie uogólniasz
                                          pojedyncze przypadki ? Tak samo można się zapytać człowieka, który będzie
                                          twierdził, że w Polsce wezwane do chorych pogotowie zabija ich pavulonem.

                                          > A tak na marginesie to ciesz się, że jesteś tylko pacjentem, bo gdybyś kiedyś
                                          > przez przypadek został ofiarą błędu medycznego, to bardzo szybko byś się
                                          > przekonał, kim jesteś i gdzie jest Twoje miejsce w szeregu.

                                          Wiem, subiektywne poczucie krzywdy często zmienia punkt widzenia i prowadzi do
                                          nieuprawnionych uogólnień i oskarżeń. Tylko z tego warto sobie zdawać sprawę i
                                          nie oczekiwać, że inni podzielą taki punkt widzenia.

                                          S.
                                      • extorris Re: Przynajmniej mam lepszy obraz... 25.09.08, 04:25
                                        jesli 25 osob konsekwentnie powtarza ci ze nie masz racji to moze... nie masz racji?
                                      • cccykoria Re: 1951b 25.09.08, 09:02
                                        Rozumie Cie doskonale i to co piszesz.Ja jestem PRZED i
                                        doszlam do wniosku NIE MAM SZANS ,po przeczytaniu masy
                                        artykulow w internecie i na wlasnych doswiadczeniach.
                                        Chcialam sie wycofac ,ale nalega rodzina ,bo to ona byla
                                        przy mnie i moi przyjaciele w ciezkich chwilach ,ktore
                                        przechodzilam.
                                        Jestem szczupla ,kazda kobieta zazdroscila mi figury ,co Ty
                                        robisz ,ze tak wygladasz? Nic ,moim marzeniem bylo jeszcze
                                        przytYC ,bo zawsze bylam chuda i z tym zle sie czulam.
                                        Z wagi 59 ,schudlam na 52(7kg ) ,wygladalam jak
                                        ANOREKSJA,nie mowiac o bolu itp

                                        Gdy corka zawiozla mnie do znajomego dr na usg ,jak mnie
                                        zobaczyl to zalamka .
                                        Powiedzial tylko , dobrze ,ze zyje i widac na twarzy jaki
                                        bol przechodze
                                        inna dr znajoma ,boze co sie stalo?
                                        Znajomi mnie nie poznawali.Lekarz rodzinna ,ktora mnie
                                        kierowala na usuniecie pecherzyka ,podsumowala jednym zdaniem
                                        TO SIE NADAJE DO PROKURATURY itd

                                        Teraz bylam 3 dni w szpitalu i WIELKI STRACH
                                        W poniedzialek ,cholanografia i wreszcie wyciagnieto mi dren.
                                        Ulga wielka i radosc, koniec codziennych
                                        opatrunkow ,uwazania na dren ,bolu itp

                                        Lekarz ,ktory ,okaleczyl mnie do dzisiaj nie przeprosil.
                                        Pod wplywem emocji mialam zal do ordynatora ,jego
                                        zachowanie ,opoznianie operacji ,wydawalo mi sie ,ze to
                                        wszystko ,robi ,bo kryje mlokosa ,ktory pracuje kilka lat
                                        i uwaza sie za WIELKIEGO SPECA.
                                        Dreczylo mnie to strasznie.Wczoraj wyjasnilismy sobie
                                        wszystko na spokojnie.Ordynator powiedzial ,dlaczego tak sie
                                        zachowal w sobote przy przyjeciu nie bylo go.W poniedzialek
                                        po usg wiedzial juz ,ze to wyciek zolci do otrzewnej ,ale
                                        zeby upewnic sie robil dodatkowe badania itp.Pozniej fakt
                                        jeden anestezjolog inna operacja ,dlatego czekalam na sali
                                        operacyjnej i widzialam jak sie denerwowal potem juz jak
                                        za mgla ,ktos kazal mi podpisac ,a ze nie moglam ,bo na
                                        prawej mialam cisnieniomierz podpisalam lewa i sama nie
                                        wiem co.
                                        Ordynator powiedzial jeszcze jedno ,mysli Pani ,ze po pracy
                                        spalem ,nieprawda ,bo to On odpowiadal za moje
                                        zycie ,czy wszystko dobrze ze mna itp Roztalismy sie nie
                                        jak wrogowie ,tylko jak dobrzy znajomi

                                        Jak to jest jeden zepsuje ,drugi musi naprawic itp

                                        I jeszcze jedno ,nie mam zalu do wszystkich lekarzy ,bo
                                        zrozumialam o co w tym wszystkim chodzi,tylko malo kto
                                        chce przyznac sie do tego ,to inna bajka.

                                        1951b ,czy moglabys napisac na emailla ,jaa droge preszlas
                                        itp ,jezeli nie bedziesz chciala ,nie obraze sie.





                                        • maga_luisa Re: 1951b 25.09.08, 16:25
                                          Cykoria, współczuję Ci serdecznie i wiem doskonale, tak jak inni lekarze na tym
                                          forum, że takie rzeczy się zdarzają. Boli nas tylko to cholerne uogólnianie,
                                          które nieustannie prezentuje 1951b.
                                          Temat Jej mamy był omawiany na tym forum, Nie pamiętam już całej dyskusji,
                                          natomiast moje zdanie i owszem - lekarz który przyjechał do Jej Mamy postąpił
                                          niewłaściwie, ale wątpię, aby dało się udowodnić związek jego błędu ze śmiercią
                                          pacjentki.
                                          • cccykoria Re: Dziekuje maga_luisa 27.09.08, 16:16
                                            Myslalam ,ze to dotyczy samej 1951b.
    • dradam121 stary, ale wciaz wazny posting : 26.09.08, 00:08
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=8926003&a=9182817
      • 1951b cholerne uogólnianie 29.09.08, 04:15
        Extorris napisał:

        „jesli 25 osob konsekwentnie powtarza ci ze nie masz racji to moze... nie masz racji?”

        Dobrze, że napisałeś „może”, bo kto, jak kto ale Ty dobrze wiesz, że mam rację.

        Może to zabrzmi dziwnie, ale ja mam chyba słabość do Ciebie.
        Mimo tego, że nie zgadzam się z Tobą to jednak ta nasza wymiana zdań, która odbyła się w kwietniu tego roku, na temat mojej sprawy, bardzo mi pomogła i pozwoliła wiele zrozumieć.
        To była dla mnie, taka sesja terapeutyczna, na zasadzie, – co mnie nie zabije to mnie wzmocni.
        I wzmocniło. Dziękuję:)

        Maga Luisa napisała:

        „Temat Jej mamy był omawiany na tym forum, Nie pamiętam już całej dyskusji,natomiast moje zdanie i owszem - lekarz który przyjechał do Jej Mamy postąpił niewłaściwie, ale wątpię, aby dało się udowodnić związek jego błędu ze śmiercią pacjentki.”

        Pozwolisz, że trochę poprawię i uzupełnię Twoją wypowiedź.
        Temat był omawiany nie na tym, lecz na zamkniętym forum.
        Założyłam wątek, bo chciałam omówić sprawę pod kątem matactw,
        jakich się dopuścili lekarze prowadzący moją sprawę.

        Jeśli chodzi o Twój post to pamiętam go dobrze, pisałaś jako jedna z pierwszych osób wypowiadających się w tym wątku i tak właśnie napisałaś.
        Pamiętam również, że jako jedna z nielicznych napisałaś ogólnie ( nie w odniesieniu do mojej sprawy), co sądzisz na temat pracy lekarzy w sądach lekarskich i jakie są tendencje przy orzekaniu o winie lub braku winy lekarza. Czy możesz tutaj na tym forum to powtórzyć?

        Natomiast, jeśli chodzi o związek błędu ze śmiercią pacjentki, to przy takiej „rzetelności” lekarzy prowadzących sprawę, również wątpię, aby można było udowodnić związek błędu lekarza PR ze zgonem pacjentki.

        Maga Luisa napisała:

        „Boli nas tylko to cholerne uogólnianie, które nieustannie prezentuje 1951b.

        Przykro mi, że lekarzy boli to moje „cholerne uogólnianie”.
        Proszę powiedz mi jak mam pisać o tym, co mnie boli, aby nie bolało to lekarzy?
        Ja nie mam pretensji do całego środowiska, mam pretensje do tych, którzy mnie oszukali to chyba jest oczywiste.
        Jeszcze raz powtórzę, bardzo mi przykro, ale to nie jest moja wina. To lekarze z SL i nie tylko oni „ciężko pracowali” na to, abym pisała tak jak piszę.

        Snajper napisał:

        „Wiem, subiektywne poczucie krzywdy często zmienia punkt widzenia i prowadzi do nieuprawnionych uogólnień i oskarżeń. Tylko z tego warto sobie zdawać sprawę i nie oczekiwać, że inni podzielą taki punkt widzenia.”

        Jak myślisz, czy subiektywne poczucie krzywdy było powodem napisania takich postów?
        Panowie Cava 85 i Swan Ganz są lekarzami.

        Cava 85 napisał:

        ”Piętnowanie błędów jest konieczne - w skali odpowiedzialności
        adekwatnej do wagi błędu.
        Zaufanie obniża brak adekwatnej i jednoznacznej reakcji środowiska
        na zarzuty i podejrzenia, co nie znaczy naturalnie, że za każdy błąd
        należy kasować całe środowisko. Za bład ukrywany jednak - skasowane
        będzie zaufanie społeczne, czy tego chcemy, czy nie, takie są prawa.
        Mamy do czynienia z kryzysem społecznego zaufania do środowiska a
        postępowanie w kryzysie polega m.in. na odpowiedniej postawie
        adresatów oskarżeń.”

        Swan Ganz napisał:

        ” Pacjenci nie mają żadnych - nawet najmniejszych możliwości wyegzekwowania swoich praw ze względu na tzw. solidarność środowiska. Kiedyś to przećwiczyłem; zaangażowałem się - powodowany tylko i wyłącznie sumieniem - w próbę dobrania się do dupy pewnemu partaczowi, który zepsuł (niemal pod rzad) kolejnego już pacjenta (...)Po prostu nie możliwością jest by "majstrów" z tego środowiska wykopsać na out gdy z jakichś powodów utracili zdolnośc do pomagania pacjentom.”
        • extorris Re: cholerne uogólnianie 06.10.08, 22:28
          widzisz, mozesz sie ze mna nie zgadzac teraz i przy tamtej dyskusji, ale nie
          zgadzajac sie ze mna nie zgadzasz sie z pewnymi twardymi faktami

          a fakty te sa takie, ze niezaleznie od bledow w zacytowanych przez ciebie
          opiniach i uzasadnieniach, wnioski z nich pozostaja takie same
          poprawienie tych bledow nie zmienia konkluzji

          okreslenie dlaczego ktos zmarl, poza sytuacjami oczywistymi, gdy zostal
          przejechany przez samochod, albo zastrzelony, bardzo czesto przekracza zdolnosci
          ludzkiego poznania

          przyklad: na raka pluc umieraja zarowno palacy jak i niepalacy (rowniez nigdy
          nie palacy biernie)
          umiera na raka pluc ktos kto palil: czy umarl dlatego ze plail, czy umarlby na
          raka niezaleznie od palenia?
          pytanie o smierc twojej matki to pytanie do epidemiologa, a nie klinicysty,
          pytanie jaka byla szansa, ze twoja matka zmarla z powodu lekkiego wysilku
          fizycznego w okresie okolozawalowym, a nie z innej przyczyny

          w cywilizowanym swiecie przyjmuje sie, ze jesli dany czynnik ryzyka odpowiada za
          przynajmniej 100% wzrost ryzyka, to domniemywa sie, ze dane zdarzenie bylo nim
          spowodowane (oznacza to ze ponad polowa zdarzen mogla byc spowodowana tym
          czynnikiem), mniejszy wzrost oznacza, ze przyczyna zdarzenia bylo cos innego

          w twojej sprawie odpowiedz brzmi: lekki wysilek fizyczny w okresie
          okolozawalowym pogarsza rokowanie, ale mniej niz o 100%, a zatem przyczyny zgonu
          nalezy poszukiwac gdzie indziej

          co do drugiej czesci sprawy - nie udalo sie wykazac ze w dzialaniu lekarza byl blad
          to mogl byc blad, ale nie byl na pewno (juz to tlumaczylem wczesniej,
          watpliwosci rozstrzygane na korzysc oskarzonego)
          w postepowaniu karnym (a takie odbywa sie przed sadem lekarskim) sadzi sie za
          fakty, a nie przypuszczenia

          twoje szanse wygladalyby inaczej przed sadem cywilnym, gdzie mozna skarzyc o
          "narazenie", czy niedochowanie procedur
          w sadzie lekarskim nie masz szans, nie z powodu spisku, ale z powodu praktyki
          orzeczniczej wynikajacej z zasad dzialania prawa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka