doris0
22.09.08, 13:01
Ludzie, ale mnie wscieklosc wziela! To co mi sie zdarzylo kilka dni temu
pokazuje takie zapasy niekompetencji totalnej w polskiej sluzbie zdrowia, ze
mam ochote wywalic cos albo kogos w powierze! Ja mam od niedawna refluks
przelykowo - zoladkowy, to jest pieczenie w przelyku, bo soki sie cofaja z
zoladka, sciskanie w brzuchu i roznymi bolami w tych okolicach. Problem w tym,
ze jestem w ciazy i w tej ciazy mi sie to zaczelo. To juz szosty miesiacu i
brzuch mam wielki, slepy by zauwazyl! I poszlam do lekarza zeby mi cos na ten
refluks zapisal. Wszystko niby wporzadku, do widzenia pani, do widzenia panu,
ide do apteki, klade recepte. A ta kobieta patrzy tak na mnie, obejrzala i
pyta, czy ten cytotec (tak lek sie nazywa) to dla mnie. Ja jej na to, ze tak,
ze owszem. A ona jak sie za glowe ne zlapie„Przeciez to skurcze macicy
wywoluje i pani by poronila po tym leku, co za kretyn to pani zapisal?“ no i
wlasnie ja sie pytam jak mozna byc takim kretynem? Przeciez to jest paranoja,
padaczka jakas! Ludzie, jak ja w tej aptece sie poplakalam, bo mysle: jakby ta
kobieta na mnie nie spojrzala tylko mi szybko dala ten lek, albo nie wiem,
jeszcze ulotke bym zapomniala przeczytac, no to przeciez ja bym tego lekarza
chyba zabila! I tak juz omal sie tak nie stalo. Ja wiem, ze sukinsyn powinien
isc pod sad, ale ja nie mam sily biegac po prawnikach.