Dodaj do ulubionych

poronienie przez niekompetencje lekarza

22.09.08, 13:01
Ludzie, ale mnie wscieklosc wziela! To co mi sie zdarzylo kilka dni temu
pokazuje takie zapasy niekompetencji totalnej w polskiej sluzbie zdrowia, ze
mam ochote wywalic cos albo kogos w powierze! Ja mam od niedawna refluks
przelykowo - zoladkowy, to jest pieczenie w przelyku, bo soki sie cofaja z
zoladka, sciskanie w brzuchu i roznymi bolami w tych okolicach. Problem w tym,
ze jestem w ciazy i w tej ciazy mi sie to zaczelo. To juz szosty miesiacu i
brzuch mam wielki, slepy by zauwazyl! I poszlam do lekarza zeby mi cos na ten
refluks zapisal. Wszystko niby wporzadku, do widzenia pani, do widzenia panu,
ide do apteki, klade recepte. A ta kobieta patrzy tak na mnie, obejrzala i
pyta, czy ten cytotec (tak lek sie nazywa) to dla mnie. Ja jej na to, ze tak,
ze owszem. A ona jak sie za glowe ne zlapie„Przeciez to skurcze macicy
wywoluje i pani by poronila po tym leku, co za kretyn to pani zapisal?“ no i
wlasnie ja sie pytam jak mozna byc takim kretynem? Przeciez to jest paranoja,
padaczka jakas! Ludzie, jak ja w tej aptece sie poplakalam, bo mysle: jakby ta
kobieta na mnie nie spojrzala tylko mi szybko dala ten lek, albo nie wiem,
jeszcze ulotke bym zapomniala przeczytac, no to przeciez ja bym tego lekarza
chyba zabila! I tak juz omal sie tak nie stalo. Ja wiem, ze sukinsyn powinien
isc pod sad, ale ja nie mam sily biegac po prawnikach.

Obserwuj wątek
    • przeciwcialo Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 22.09.08, 13:16
      Wiem ze jestes zdenerwowana ale powiedziałas że jesteś w ciąży czy
      liczyłas na to ze się domysli? Duze brzuchy pacjentki maja nie tylko
      w ciazy.
      • my-bubele Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 22.09.08, 13:31
        Okropna historia! Zdecydowanie powinnaś coś zrobić, w końcu lekarz naraził życie
        Twojego dziecka! Pozew jest absolutnie do wygrania. Według Karty Praw Pacjenta,
        masz prawo do rzetelnej informacji. To co Cię spotkało, nie miało z rzetelnością
        za wiele wspólnego.
        www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/karta_praw_pacjenta_07082007.pdf
        Powinnaś też zgłosić sprawę do stowarzyszenia „primum non nocere“. To
        organizacja próbująca walczyć z niekompetentnymi lekarzami, którzy niestety są
        widzialni na każdym kroku. Moja przyjaciółka na przykład zaprowadziła synka z
        zapaleniem spojówek do pediatry i on przepisał jakąśtam maść. Też dzięki Bogu
        farmaceutka zobaczyła, że kobieta z dzieckiem i zapytała, czy lekarstwo to dla
        niej czy dla małego. Przyjaciółka niczego nie podejrzewając, powiedziała, że dla
        synka. Na co farmaceutka ją poinformowała, że gdyby zaaplikowała dziecku maść w
        takim stężeniu, jak lekarz jej zapisał, to mogłoby mu wypalić oczy.... I tacy
        właśnie bywają u nas lekarze. Ja nie wiem, czy to jest kwestia niekompetencji,
        czy po prostu ogólnego niechcenia się nic nikomu… Żenada… Zdecydowanie trzeba z
        tym walczyć.

        • miron_22 Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 22.09.08, 14:04
          no, bubele to jest wlasnie cos takiego, ze sie juz kurna nikomu nic nie chce w
          tej sluzbiezdrowie☹ ja pierdziele jakby mi sie cos takiego stalo to bym chyba
          sukinsyna golymi rekami zadusil!!!!!!!!!!!!!!!! z sadami pewnie nie ma szans,
          bo pacjent jest zawsze ten gorszy a jeden lekarz za drugiego poswiadczy, wiecie,
          reka reke myje...
    • old_tom_cat Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 22.09.08, 14:14
      Moi drodzy, to mój wuj osobisty po 20 lat wyciągnął sobie z ręki szkło, które mu
      tam z jakiejś rozbitej w dzieciństwie szyby zostało. W owym czasie solennie mamę
      jego zapewniono, że wszystko tam pięknie wyczyszczone. Ale to tak dawniej bywało...
      • haraho Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 22.09.08, 14:47
        old_tom_cat napisał:
        Moi drodzy, to mój wuj osobisty po 20 lat wyciągnął sobie z ręki szkło, które mu
        tam z jakiejś rozbitej w dzieciństwie szyby zostało. W owym czasie solennie mamę
        jego zapewniono, że wszystko tam pięknie wyczyszczone. Ale to tak dawniej bywało...



        dawniej nie dawniej, dzisiaj przeca nie lepiej - w zeszłym roku moja kuzynka
        była w ciąży i nadzorowalła ją prywatna klinika. i wszystko niby szło pięknie a
        tu nagle w dziewiątym miesiącu trafiła do szpitala z odklejeniem łożyska –
        musieli jej zrobić cesarkę, ale cesarka to nic - trzeba było ususnąć macice.
        Straszna sprawa. Czyli, że nie tylko państwowa służba zdrowia taka zła. Prwatni
        lekrze nie są lepsi, oj, nie. Wyobraźcie sobie – dziewczyna nie będzie mogła
        rodzić dzieci przez niedopatrzenie lekarzy, którym płaciła przecież kupę
        pieniędzy. A przy okazji, dziecko uratował lekarz z państwowego szpitala, więc
        różnie bywa.

        • miron_22 Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 22.09.08, 14:58
          Oczywiście, to nie jest kwestia miejsca pracy, a podejścia do świata ogólnego...
          • roloro Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 22.09.08, 15:03
            ale nieeee sa kurna jakies granice!!! lekarze sie razem trzymaja, trudno sie do
            nich dobrac, ale tto sie powinnos konczyc. Jak ktos ludzi naraza na rakie rzeczy
            jaaks kara powinna byc za to!!!
            • old_tom_cat Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 22.09.08, 15:12
              Kary, owszem są. Ale kto ma ochotę na wyprawy po sądach i udowadnianie błędu
              lekarskiego? Chociaż w przypadku Doris sprawa jest ewidentna. Powinnaś go
              zdecydowanie pozwać.
        • slav_ Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 22.09.08, 15:33
          >Wyobraźcie sobie – dziewczyna nie będzie mogła
          >rodzić dzieci przez niedopatrzenie lekarzy

          Na czym w tym przypadku polegało "niedopatrzenie" ?
        • vlad Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 22.09.08, 16:22
          koleś co ty pieprzysz. w każdej fizjologicznej ciąży może zdarzyć się odklejenie
          łożyska prawidłowo usadowionego. ryzyko jest małe ( nie mam pod ręką podręcznika
          żeby ci pokazać cyferki) ale jest. zanim zaczniesz opluwać ,że ciąże źle
          prowadzili to zastanów się czy kuzynka nie paliła, nie była otyła, itd.
          en.wikipedia.org sie kłąnia
          . A że trzeba było usunąć macicę? życie twojej kuzynce uratowali, przy tym
          utrata macicy to pikuś.
        • przeciwcialo Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 23.09.08, 09:06
          Uratowali jej zycie. To mało?
    • vlad Re: Heh...:) 22.09.08, 14:22
      Misoprostol można zastosowac legalnie do indukcji poronienia/porodu w ciąży
      obumarłej, tylko i wyłącznie. Chyba, że ktoś się chce spotkać z prokuratorem.
      Opisana sytuacja jest nie do przyjęcia i faktycznie sprawny adwokat może lekarza
      nieźle pociągnąć po kieszeni.
      Co do stosowanie ACE w ciąży- gdzie pisze ,że można stosowac inhibitory w
      ciąży???? I jak długo? Bo AFAIK- są bezwzgl. przeciwwskazane
      • zzz12 vlad,napisalam na priva,odpowiedz,please n/t 23.09.08, 20:16
    • snajper55 Uporządkujmy. 22.09.08, 14:25
      W jaki sposób domniemany błąd lekarza świadczy o "zapasach niekompetencji
      totalnej w polskiej służbie zdrowia" ??? Czy jeśli znajdę w lesie grzyba to
      będzie to świadczyło o totalnym zagrzybieniu tegoż lasu ?

      Dlaczego ufasz pani z apteki, a nie ufasz lekarzowi, że widział co robi ? Czy
      jeśli Goździkowa powie, że to jest bardzo dobry lek dla ciężarnych, to uwierzysz
      Goździkowej, pani z apteki czy lekarzowi ?

      Czy powiedziałaś lekarzowi, że jesteś w ciąży ?

      S.
      • kroli_czyca :) 22.09.08, 15:24
        U mnie była wesoła zabawa z wrzodami, że tak ironicznie, he, he powiem. Lekarz
        nie wiedział dlaczego jeszcze rzygam po pierwszym trymestrze ciąży, myślał, że
        to coś z płodem nie tak, że może konflikt serologiczny, zaczęły się badania,
        śmadania i w końcu moja matka podsunęła mi te wrzody. Poszłam do innej lekarki
        no i się okazało, że to helicobacter . Prosta historia :). I nie dość, że dieta
        ciążowa to jeszcze wrzodowa i kuracja polprazolem, na szczęście nieszkodliwy i
        można brać w ciąży. Ale co się nadenerwowałam, to moje.

        • vlad Re: :) 22.09.08, 16:17
          polprazol nieszkodliwy?!?!?!?!!?!
          • tarczaserce Re: :) 22.09.08, 16:28
            vlad napisał:

            > polprazol nieszkodliwy?!?!?!?!!?!

            owszem, inhibitory pompy protonowej nie uszkadzają płodu. a z kolei h2 blokerow
            w ciąży brać nie wolno. ani prostanglandynów
            • vlad Re: :) 22.09.08, 17:53
              Racja, zagalopowałem się
    • gmart2 Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 22.09.08, 15:50
      a powiedzialas, ze jestes w ciazy?
      • m.algorzatka To sie nazywa... 22.09.08, 16:16
        ...brak komunikacji miedzy lekarzem a pacjentem. Pacjent zachowuje sie jakby byl
        u weterynarza, a lekarz nie przeprowadza wywiadu jak powinien- zawsze trzeba
        spytac czy pacjentka jest w ciazy.
      • doris0 Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 22.09.08, 16:22
        Powiedzialam, to oczywiste. Wiedzial.
        • slav_ Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 22.09.08, 16:34
          To zmienia sytuację (mój post powyżej).
          Lekarz MÓGŁ przepisać lek (jeśli widział bezwzględne wskazani) ale wyłącznie(!) informując o typowych przeciwwskazaniach i zagrożeniach (w tym dla ciąży) i uzyskując Twoja świadomą na przyjęcie leku zgodę jeśli konieczność przyjęcia tego właśnie leku przewyższa oczekiwane ryzyko.
          Osobiście nie odważył bym się przepisać w tym wypadku leku bez PISEMNEGO potwierdzenia przekazanych informacji i akceptacji przez pacjentkę.
          • pakiestra Nastepna akademicka dywagacja 23.09.08, 23:34
            Lekarz MÓGŁ przepisać lek (jeśli widział bezwzględne wskazani) ale
            wyłącznie(!
            > ) informując o typowych przeciwwskazaniach i zagrożeniach (w tym
            dla ciąży) i>


            nie majaca NIC wspolnego z rzeczywistym problemem.
            Zapytam jak lekarz lekarza - JAKIE sa BEZWZGLEDNE wskazania do
            zastosowania prostaglandyn w leczeniu refluksu zoladkowo-
            przelykowego u kobiety ciezarnej ????
            Bardzo prosze o literature i zalecenia.
            Odwolam wtedy wszystko co napisalem w poscie do dwimmerlinga i co
            jeszcze raz pisze kierujac post do Ciebie.
            Nie ma sensu uprawiac akademickich dywagacji pt "gdyby babcia miala
            wasy to by byla dziadkiem". Nie ma sensu dywagowac nie posiadajac
            doswiadczenia specjalisty w danej dziedzienie silic sie na probe
            usprawiedliwiania EWIDENTNEGO bledu w leczeniu (zakladajac, ze dana
            sytuacja zdarzyla sie naprawde).

            Uzyskanie swiadomiej zgody od pacjentki na przedwczesny porod ?
            stosujac lek przeciwskazany w ciazy ???
            Napisz, ze zartujesz.
            • slav_ Re: Nastepna akademicka dywagacja 24.09.08, 01:06
              Wszystkie posty na forum to "akademickie dywagacje".

              A co do świadomej zgody na zażywanie leku to trzeba ją uzyskać zawsze - informując m.ni. o przeciwwskazaniach i możliwych działaniach ubocznych wtedy np. łatwiej uniknąć popełnienia błędu i przepisania przeciwwskazanego leku.

              > Uzyskanie swiadomiej zgody od pacjentki na przedwczesny porod ?
              > stosujac lek przeciwskazany w ciazy ???
              > Napisz, ze zartujesz.

              Taka sytuacja może zaistnieć w przypadku konieczności ratowania życia matki gdy trzeba zastosować lek przeciwwskazany w ciąży i stanowiący zagrożenie dla płodu. Uważasz że poinformowanie i zgoda pacjentki nie była by potrzebna?
        • gmart2 Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 22.09.08, 21:07
          doris0 napisała:

          > Powiedzialam, to oczywiste. Wiedzial.


          Sorry, ale z Twojego postu tak nie wynikalo...

          cyt.:To juz szosty miesiacu i
          brzuch mam wielki, slepy by zauwazyl!
    • slav_ Re: Heh...:) 22.09.08, 16:25
      Myślę ze nie ma co tworzyć skomplikowanych teorii.

      Podejrzewam że po prostu lekarz nie wiedział o ciąży. Nie zapytał (powinien - pacjentka w wieku "rozrodczym") a pacjentka nic my nie powiedziała (powinna bo wiedziała że jest w ciąży - we własnym i dziecka interesie to powinny być pierwsze słowa w momencie propozycji przepisania JAKIEGOKOLWIEK leku). Nic o tym nie pisze (nie ma tekstu "przepisał lek mimo ze powiedziałam ze jestem w ciąży") więc podejrzewam że nie powiedziała - pretensje może mieć do lekarza (słuszne) jak i do siebie. Formalnie oczywiście odpowiedzialność spoczywa całkowicie na lekarzu (pacjent może deklarować całkowitą w tym względzie ignorancję) ale MOŻNA nie zauważyć ciąży i MOŻNA zapomnieć o nią zapytać zupełnie bez złych intencji - wystarczy odpowiednia ilość pacjentów/godzinę - stad czujność i świadomość pacjenta jako "wentyl bezpieczeństwa" rzecz bezcenna :-)
      Ty zadziałał inny wentyl - farmaceuta - m. in. dla tego lekarstw nie sprzedaje się w sklepie a aptekarz ma obowiązek weryfikować "nietypowe" recepty (dawkę, wiek itp).

      Z ww powodów do karania lekarza droga daleka - nawet jeśli popełnił błąd wystawiając receptę nie doszło (NA SZCZĘŚCIE) do szkody na zdrowiu pacjenta więc konstrukcja prawna pozwu o hipotetyczne zagrożenie (przyjęcie leku wcale nie musiało by spowodować szkodliwych skutków) było by trudne. Jednak poinformowanie lekarza o zdarzeniu było by zdecydowanie wskazane w celu uzyskania informacji czy przepisanie leku było świadome lub (jeśli było błędne) minimalizacji podobnego błędu w przyszłości.
    • pakiestra Do Vlada i dwimmerlinga 23.09.08, 05:37
      Jak ranitydyna,czy ipp nie daja oczekiwanych rezultatow-to
      > moze male dawki prostaglandyn mialyby sens...?
      Vlad (wnioskuje z wiedzy prawdopodobnie ginekolog) juz Ci napisal
      chlopie/kobito. Wiem, ze ciezko sie przyznac do nieuctwa i ze
      zabrnales. Dlatego warto trzymac sie zasady: na tematy o ktorych ma
      sie "zielone" jedynie pojecie nie warto dywagowac w
      szatach "eksperta"- to sie nie sprawdza. Wiadomo medycyna nie jest
      nauka scisla, nie mniej jednak jest w niej pare zasad i praw a
      jednym zbardziej podstawowych jest ostrozne przepisywanie lekow w
      ciazy i pacjentkom karmiacym - z jednego prostego powodu: malej
      ilosci badan randomizowanych na temat ich wplywu, dzialania
      teratogennego etc. Jesli dodac do jeszcze fizjologiczne i
      farmakologiczne wplywy prostaglandyn w ciazy to nie ma co dywagowac
      czy skurcz wywola dawka 1kg czy jednego mikrograma -widzisz bezsens
      takiej dywagacji ???
      Popieram Vlada w 100% i choc zabrzmi to bolesnie i politycznie
      niepoprawnie na tym forum to rozpoczynajaca watek osoba (jesli to
      zdarzylo sie naprawde) ma rowniez niestety racje, podobnie jak i
      farmaceuta. Wiem, ze moj post jako lekarza na tym forum bedzie teraz
      bardzo "passe", ale coz mam w zyciu wiele wiecej wazniejszych
      zmartwien :-)
      Pzdr Vlad
      • p.atryk Zainteresowalo mnie... 23.09.08, 07:43
        ...okreslenie "ostrozne przepisywanie lekow w ciazy i pacjentkom karmiacym". Co
        ono konkretnie oznacza? Na wyczucie sie je przepisuje, czy jak?
        P.S. Co do misoprostolu zgoda. Przepisanie go bylo bledem.
        • gmart2 Re: Zainteresowalo mnie... 23.09.08, 08:40
          Ciekawa ilu lekarzy przepisujac lek pyta sie czy pacjentka nie jest
          przypadkiem w ciazy?
          • p.atryk Powinno 100%... 23.09.08, 08:46
            ..A ilu pyta? Nie wiem....
          • przeciwcialo Re: Zainteresowalo mnie... 23.09.08, 09:04
            Pacjentka która jest w ciązy lub podejrzewa taki stan na dzień dobry
            powinna o tym informować lekarza kazdej specjalności. A tego nie
            robią.
            • logo.vlad Re: Zainteresowalo mnie... 23.09.08, 10:58
              A powinna, powinna.
              Tak samo jak każden jeden pacjent powinien poinformować o już
              zażywanych lekach. I tak samo jak każden jednen lekarz - oraz każden
              jeden pigularz - powinien się o jedno i drugie dopytać.

              Jest tylko jeden problem - żyjemy w świecie realnym, nie w idealnym.
              O ciąży zwykle meldują, ale już z wyduszeniem z przeciętnego
              pacjenta spisu zażywanych specyfików miałby problemy nawet
              doświadczony kagebista.

              P.S. Założycielka wątku w poście uzupełniającym napisała, że mówiła
              o ciąży...
              • snajper55 Re: Zainteresowalo mnie... 23.09.08, 14:04
                logo.vlad napisał:

                > P.S. Założycielka wątku w poście uzupełniającym napisała, że mówiła
                > o ciąży...

                To dlaczego w pierwszym poście napisała "brzuch mam wielki, slepy by zauwazyl!".
                Kto miał go zauważać ? Czyż nie lekarz właśnie, któremu nic o ciąży nie
                powiedziała ? A że po iluś postach zorientowała się, że nie mówiąc ponosi razem
                z lekarzem odpowiedzialność za całą sytuację...

                S.
                • m.algorzatka Re: Zainteresowalo mnie... 23.09.08, 14:36
                  Snajper, nie jest wazne czy pacjentka powiedziala, lekarz ma obowiazek zadac
                  pytanie... >czy jest pani w ciazy?<.

                  --
                  Barack Obama - Joe Biden
                  • slav_ Re: Zainteresowalo mnie... 23.09.08, 15:10
                    JEST ważne.
                    Życie to nie sala sądowa.
                    • m.algorzatka Re: Zainteresowalo mnie... 23.09.08, 15:30
                      Slav_, w Stanach pytanie o ciaze, liste zazywanych lekow i uczulenia sa
                      podstawowymi pytaniami; nikt nie liczy i nie ryzykuje, ze pacjent sam z siebie
                      bez pytania, udzieli potrzebnej informacji. Zanim lekarz zaczyna rozmowe z
                      pacjentem te rzeczy musza byc ustalone.
                      • gmart2 Re: Zainteresowalo mnie... 23.09.08, 15:49
                        no a w Niemczech np.niekoniecznie
                      • slav_ Re: Zainteresowalo mnie... 24.09.08, 00:52
                        >nikt nie liczy i nie ryzykuje, ze pacjent sam z siebie
                        >bez pytania, udzieli potrzebnej informacji.

                        Czyli rozumiem (odwracając) że Ty zaryzykujesz życie dziecka i nie powiesz
                        "jestem w ciąży" tylko dla tego że "lekarz w USA ma obowiązek zapytać"???

                        Nawiasem mówiąc WIĘKSZOŚĆ (!) pacjentów nie potrafi podać nazw zażywanych leków
                        ani nie ma ze sobą ich listy jak również znaczna ich część nie przynosi
                        posiadanych wyników badan i konsultacji nawet dotyczących tej samej choroby z
                        która się zgłosiła.
        • pakiestra Co to znaczy ostrozne ?... 23.09.08, 11:52
          Spiesze z wyjasnieniem bo wyczuwam :-) ze albo nigdy nie
          przepisywales lekow kobietom w ciazy albo udajesz, ze nie wiesz o
          istnieniu takich pozycji jak farmakopea (fakt rozniaca sie w wielu
          krajach co do dawek, wkazan itp) jednakze zawierajaca pewne wspolne
          dogmaty: jak przepisywanie lekow w ciazy, w przypadku niewydolnosci
          watroby, nerek etc, etc.
          Rozumiem ze musiales sie czepic "semantyki" , nie mnie jednak
          ciesze, ze moglem Ci to wyjasnic. :-)
          Ostrozne moze wiec oznaczac -sprawdzenie w owej farmakopei (jesli
          nie znamy tego na pamiec bo dany lek uzywamy rzadko lub rzadko
          przepisujemy leki akurat tej grupie pacjentek) czy dany lek mozna
          zapisac. Tyle i az tylko tyle.
          • p.atryk Nie czepiam sie semantyki... 24.09.08, 15:47
            Ale jesli pouczasz dwimmerlinga, to chociaz tak by mogl on na tym skorzystac.
            Rekomendacja typu "ostrozne przepisywanie" sugeruje wiele rzeczy- nie
            domyslilbym sie, ze m.in. jest to zaproszenie do weryfikacji wlasnych
            wiadomosci w zrodlach.
            Nb. farmakopea nie podaje informacji o wskazaniach/przeciwskazaniach klinicznych
            lekow.
            • pakiestra Re: Nie czepiam sie semantyki... 24.09.08, 23:05
              > Ale jesli pouczasz dwimmerlinga, to chociaz tak by mogl on na tym
              skorzystac.
              Ma on na szczescie o wiele bardziej miarodajne zrodla niz post na
              forum GazWybu -do tych zrodel mozna zaliczyc rekomendacje,
              farmakopea, doswiadczeni koledzy -jednym slowem tam powinien szukac
              zawodowej inspiracji.

              > Nb. farmakopea nie podaje informacji o
              wskazaniach/przeciwskazaniach klinicznyc
              > h
              > lekow.
              Przyznaje Ci racje, dlatego do farmakopei nalezy dodac pozycje z
              zakresu farmakologii klinicznej a jeszcze lepiej zalecenia
              odpowiednich towarzystw naukowych. Jesli dodac do tego PODSTAWY
              farmakologii (z zakresu nauk podsatwowych) to calosc bedzie stanowic
              solidna podbudowe pod proces przepisywania leku oparta na wiedzy i
              doswiadczeniu innych a nie zwyczajnym "mieleniu jezorem"
              i "odczuciach".
              Wiem, wiem w Polsce te zalecenia to fikcja poniewaz w wiekoszosci
              towarzystwa naukowe skladaja sie z osob/lekarzy, ktorzy
              zawodowo "nie istnieja" w szeroko pojetym swiecie medycyny opartej
              na zaleceniach (EBM). Z braku zalecen "rodzimych" mozna korzystac
              jednak z doswiadczenia innych, co przy znajomosci jezyka nie powinno
              stawrzac problemu dla przecietnie inteligetnego lekarza.
              Np taki BNF -British National Formulary (jesli nie ma sie prawa
              wykonywania zawodu w UK trzeba sie zarejestrowac)
              www.bnf.org/bnf/request_registration.htm
              ewentualnie zrodlo amerykanskie:
              online.epocrates.com/home
              To na tyle, zeby nie bylo sie jedynie bezproduktywnie wymadrzam-ale
              niewiele rzeczy drazni mnie bardziej niz trzepanie ewidentych glupot
              przez osobe od ktorej nalezy oczekiwac pewnej dozy profesjonalizmu.
              • joa1001 Do pakiestry 25.09.08, 07:44
                Zgadzam sie z kolega.
                Nie przepisuje sie leku p/wskazanego w ciazy, mogacego wywolac takie
                a nie inne skutki.I koniec. Nie wazne czy stezenie 1 mg czy 1kg.
                Pytanie o ciaze nie kosztuje, nie wazne czy baba gruba czy chuda;
                jezeli jest w okresie rozrodczym pyta sie zawsze.
                Pacjentka moze byc totalna ignorantka, nie musi mowic lekarzowi
                wielu spraw(to inna sprawa), ale lekarz ma obowiazek zapytac, o
                ciaze, uczulenia na leki.
                Jezeli tego nie robi to stapa po cienkiej linii, jak sie bedzie
                bronic przed prokuratura?
                Pyta sie zeby chronic rowniez wlasne 4 litery.
                Nie wiem , nie pamietam- sprawdzam, to nie wstyd.
                Obciachem jest totalna ignorancja i niedouczenie.
                A reszta dywagacji przypomina mi profesorskie pieprzenie; gdzie
                jeden madrzejszy od drugiego.
    • borderlineonline Trudno mi się oprzeć wrażeniu, 23.09.08, 19:40
      że cały wątek jest prowokacją.
      Wypowiedź doris0 brzmi tak sztucznie- daje podobne odczucie jak
      mężczyzna przebrany za kobietę i mówiący cienkim głosem.
      Mam rozumieć ,że pisząca osoba zaszła nie tylko w ciążę, ale i do
      lekarza, i tam oznajmiła " Panie , mam refluks, napisz mi pan coś na
      receptę!"-
      to znaczy, ze dobrze wiesz, że to refluks, idziesz z tym do
      nieznanego lekarza- i czekasz aż Ci coś przepisze?
      Jesli znasz swoją chorobę, to czemu nie leczysz jej u kogoś, kto ową
      przypadłośc zdiagnozował?
      Poza tym- tu pytanie do położników- chyba najczęściej w ciązy
      stosuje się środki zobojętniające, działające miejscowo.
      Opisana przez Ciebie reakcja farmaceuty też wydaje mi się mało
      prawdopodobna,
      choć malownicza.
      poronienie też chyba wystepuje do pewnego momentu ciąży- 6ty miesiąc
      to może już raczej poród przedwczesny?
      W ciąży emocje panują nad osobowością,
      ale ta wypowiedź pachnie konfabulacją.
      tak czuję.
      Może forum zrobiło się za nudne?
      • maga_luisa Re: Trudno mi się oprzeć wrażeniu, 23.09.08, 19:46
        Mam dokładnie takie samo wrażenie.
      • vlad Re: Trudno mi się oprzeć wrażeniu, 23.09.08, 23:35
        Może i przesadzona.
        Jeżeli opisana sytuacja jest prawdziwa to najbardziej zapewne wqrfiła pacjentkę
        informacja farmaceuty , że lek kosztuje circa 600zł za opakowanie.
        Wypisanie przez ginekologa cytotecu to jak wywieszenie ogłoszenia : miesiączke
        przywracam farmakologicznie.
        • osmanthus Re: Trudno mi się oprzeć wrażeniu, 02.10.08, 01:13
          vlad napisał:

          > Może i przesadzona.
          > Jeżeli opisana sytuacja jest prawdziwa to najbardziej zapewne
          wqrfiła pacjentkę
          > informacja farmaceuty , że lek kosztuje circa 600zł za opakowanie.

          ??????
          $50 = PLZ600?
          teraz juz wiem dlaczego polscy pigularze maja sie jak paczki w
          masle!
    • super-reset Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 24.09.08, 20:23
      Może nie prowokacja, ale post średnio wiarygodny...Skoro autorka
      POWEDZIAŁA o ciąży, po co wzmianka o "ślepym", który by ciążę
      zauważył? Z emocjami problem ma dziewczyna na pewno ("co za kretyn
      to pani zapisał?"-nie sądzę,by tak brzmiała wypowiedź farmaceuty...)
      ale cóż-taka też uroda ciąży -huśtawka hormonów, huśtawka
      nastrojów...
      GERD w ciąży ma większość pacjentek w II o III trymestrze,osobiście
      preferuję metody niefarmakologiczne+leki zobojętniające.
      Odnośnie pacjentki z odklejonym łożyskiem-wpis kolejnego "znającego
      się na medycynie" otwiera mi nóż w kieszeni...Sądząc z opisu,
      przypuszczalnie pierwiastka.Pierwsza myśl, która mi przyszła do
      głowy-nadciśnienie, mniej porawdopodobna przyczyna -przebyty uraz,
      niegdyś przebyta ingerencja w śluzówce jamy macicy (aborcja
      chociażby).Warto, by autor radosnego postu wiedzial,że śmiertelność
      noworodków po odklejeniu łożyska jest nadal bardzo duża , Bogu i
      lekarzom dziękować, że przeżyli oboje.Usunięcie macicy w krwotokach
      położniczych jest zabiegiem RATUJĄCYM ŻYCIE MATKI! Żaden ginekolog
      nie podejmie się tego z błahych wskazań! Pomstowanie autora świadczy
      o jego głębokiej ignorancji ,że nie napiszę-głupocie-bo tak w
      zasadzie należałoby to nazwać...
      Do kolegów-podajcie proszę piśmiennictwo, które dopuszcza stosowanie
      PPI w ciąży?
      • vlad Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 24.09.08, 20:58
        po poscie tarczaserce wygooglałem m.in. te linki:
        www.fetal-exposure.org/proton%20pump.pdf
        www.fetal-exposure.org/proton%20pump.pdf
    • tara34 Re: poronienie przez niekompetencje lekarza 01.10.08, 16:35
      doris współczuję Ci ,do jakiego lekarza poszłaś ?
      kobieto czy wiesz ,że przez okres ciąży powinnas być pod kontrolą
      ginekologa po to własnie by takich sytuacji uniknąć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka