Dodaj do ulubionych

Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze biora

10.12.08, 20:30
Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze biora lapowki.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=88371690&a=88371690
Pytanie pierwsze - czy w Polsce istnieje chocby jeden lekarz, ktory nie wzial
w swoim zyciu ani jednej lapowki?
Pytanie drugie - czy w Polsce istnieje chociazby jeden pacjent, ktory nie dal
lapowki?

Za lapowke nalezy uwazac przekazanie dowolnego przedmiotu lub pieniedzy jako
nieoficjalnej zaplaty czy to przed czy po leczeniu. Tzw. dowody wdziecznosci
sa tez lapowka.
Obserwuj wątek
    • maga_luisa Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 10.12.08, 20:41
      arek103 napisał:

      > Za lapowke nalezy uwazac przekazanie dowolnego przedmiotu lub pieniedzy jako
      > nieoficjalnej zaplaty czy to przed czy po leczeniu. Tzw. dowody wdziecznosci
      > sa tez lapowka.

      Dlaczego ktokolwiek miałby się odnosić do Twojej prywatnej definicji łapówki? Bo
      taką ogólnie przyjętą mamy poniżej:

      Łapówka (pot.; także kuban) – korzyść, najczęściej finansowa, wręczana osobie
      lub grupie osób, w celu osiągnięcia określonego celu, z pominięciem
      standardowych procedur.

      I odpowiedź na pytanie pierwsze: tak, istnieją tacy lekarze.

      • claratrueba Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 10.12.08, 20:54
        Nie dałam nigdy. Jestem przekonana, że żaden z moich znajomych lekarzy nie
        przyjął łapówki, nie uzależniał od "dowodów wdzięczności" sposobu leczenia. A
        znam tych ludzi od pieluch niemalże.
        • sybi.lla Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 10.12.08, 21:08
          Moze nie musiałas dawac(łapówek).Mysle ze powodem tego jest solidarnośc
          lekarska,która dotyczy równiez traktowania rodzin lekarskich.Wiem doskonale jak
          obsługuje sie chorego którego wcześniej ogłasza sie, do wiadomości wszystkich,że
          jest on z rodziny lekarskiej.
          Tak bywa zwykle że ktoś biega po oddziale i powiadamia wszystkich,żeby czasami
          komus to nie umknęło. Wtedy nagle znajduje sie wiele rzeczy których wczesniej
          nie było.Czysta posciel,normalne łózko,wszystkie mozliwe konsultacje i
          badania,których "normalny"pacjent raczej sie nie doczeka.Pacjent to pacjent,a
          nie mamusia Pana doktora,syn dyrektora szpitala,babcia głownej ksiegowej itd. to
          takie żenujące!
          • arek103 Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 11.12.08, 00:25
            sybi.lla napisała:

            > Moze nie musiałas dawac(łapówek).Mysle ze powodem tego jest solidarnośc
            > lekarska,która dotyczy równiez traktowania rodzin lekarskich.Wiem doskonale jak
            > obsługuje sie chorego którego wcześniej ogłasza sie, do wiadomości wszystkich,ż
            > e
            > jest on z rodziny lekarskiej.
            > Tak bywa zwykle że ktoś biega po oddziale i powiadamia wszystkich,żeby czasami
            > komus to nie umknęło. Wtedy nagle znajduje sie wiele rzeczy których wczesniej
            > nie było.Czysta posciel,normalne łózko,wszystkie mozliwe konsultacje i
            > badania,których "normalny"pacjent raczej sie nie doczeka.Pacjent to pacjent,a
            > nie mamusia Pana doktora,syn dyrektora szpitala,babcia głownej ksiegowej itd. t
            > o
            > takie żenujące!

            oczywiscie ze to zenujace
          • tara34 Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 13.12.08, 20:08
            może nie wszyscy ,ale większośc tak i niech nikt nie gra świętoszka
            bo to śmiesze
            takie są realia ,pacjenci sami nauczyli tych zwyczajów i do kogo
            dzis te pretensje
            nie wręczajcie pacjenci to lekarze nie będą brać
          • maretina Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 03.01.09, 21:25
            nikt nigdy nie sugerowal mi lapowki. ani lekarz, ani dekarz, mlynarz, nauczyciel
            itd. a gdyby sugerowal to dostalby fige z makiem.
        • maga_luisa Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 10.12.08, 21:56
          No to już wiesz Clara czemu nie dałaś. Bo masz znajomych lekarzy :-/
      • arek103 Definicja lapowki. 01.01.09, 20:32
        maga_luisa napisała:

        > arek103 napisał:
        >
        > > Za lapowke nalezy uwazac przekazanie dowolnego przedmiotu lub pieniedzy j
        > ako
        > > nieoficjalnej zaplaty czy to przed czy po leczeniu. Tzw. dowody wdzieczno
        > sci
        > > sa tez lapowka.
        >
        > Dlaczego ktokolwiek miałby się odnosić do Twojej prywatnej definicji łapówki? B
        > o
        > taką ogólnie przyjętą mamy poniżej:
        >
        > Łapówka (pot.; także kuban) – korzyść, najczęściej finansowa, wręczana os
        > obie
        > lub grupie osób, w celu osiągnięcia określonego celu, z pominięciem
        > standardowych procedur.

        To nie jest moja prywatna definicja. Definicja podana przez ciebie pokrywa sie
        wlasciwie z podana przeze mnie.

        > I odpowiedź na pytanie pierwsze: tak, istnieją tacy lekarze.

        No chyba tylko tacy, ktorzy skonczyli studia i niegdy nie podjeli pracy jako
        lekarze, nawet stazu podyplomowego. Tacy lekarze tak, mogli nie wziac lapowki.
    • kzet69 Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 10.12.08, 22:29
      Pytanie pierwsze - czy w Polsce istnieje chocby jeden lekarz, ktory
      nie wzial
      > w swoim zyciu ani jednej lapowki?
      > Pytanie drugie - czy w Polsce istnieje chociazby jeden pacjent,
      ktory nie dal
      > lapowki
      ad.1 jestem nigdy nie wziąłem
      ad.2 jak wynika z powyższego są


      a teraz areczku podaj swoje dane z chęcią ci przypieprzę w ryło...
      • arek103 Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 11.12.08, 00:23
        kzet69 napisał:

        ...
        > a teraz areczku podaj swoje dane z chęcią ci przypieprzę w ryło...

        nie wiem czy bys sie odwazyl, przy takiej probie raczke urwaloby ci przy samej d...
    • jablanka Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 10.12.08, 23:31
      Ogarnia mnie pusty śmiech, gdy czytam takie formułki "pacjenci są przekonani". Jacy pacjenci? Chyba "niektórzy". I dalsza część "wszyscy lekarze". Jacy wszyscy? Może też raczej "niektórzy". Uogólnienia w stylu: zawsze, nigdy, wszyscy, nikt itd. przeważnie do niczego nie prowadzą, areczku103, niestety.

      Co do pytania 1. Nie wiem czy tych kilkudziesięciu, których spotkałam na swojej drodze nigdy nie wzięło. Ode mnie w każdym razie niczego się nie domagali, choć może powinni, bo łatwo nie mieli ze mną jakiś czas temu;).
      Co do pytania 2. Nie dałam i nie sądzę, żebym była jedynym takim pacjentem.
      • merosia Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 10.12.08, 23:37
        Sorry, jak ostatnio Marcina, mnie też miażdżyca ogarnęła chyba i z jakimś starym sprzed lat:) nickiem wyskoczyłam.

        Merosia (przyznaję się bez bicia)
      • arek103 Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 11.12.08, 00:27
        jablanka napisała:

        > Ogarnia mnie pusty śmiech, gdy czytam takie formułki "pacjenci są przekonani".
        > Jacy pacjenci? Chyba "niektórzy".
        ...

        masz podany link w glownym poscie
        • merosia Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 11.12.08, 11:46
          A ten link niby udowadnia, że wszyscy lekarze biorą, a pacjenci dają?

          Zbyt dowolna interpretacja, jak dla mnie.
          • arek103 Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 01.01.09, 20:32
            merosia napisała:

            > A ten link niby udowadnia, że wszyscy lekarze biorą, a pacjenci dają?

            A uwazasz, ze nie jest tak?
        • slav_ Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 11.12.08, 12:23
          Wskaż mi w tym artykule gdzie jest cokolwiek napisane o "braniu".
          Bo pobieranie opłaty za leczenie w prywatnym gabinecie jest póki co legalne. O
          innych opłatach w artykule niczego nie ma. Co to w takim razie jest "branie"?
          • arek103 Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 01.01.09, 20:33
            slav_ napisał:

            > Wskaż mi w tym artykule gdzie jest cokolwiek napisane o "braniu".
            > Bo pobieranie opłaty za leczenie w prywatnym gabinecie jest póki co legalne. O
            > innych opłatach w artykule niczego nie ma. Co to w takim razie jest "branie"?

            Chodzilo mi nie o artykul tylko o wypowidz, do ktorej podalem link:
            'Już nigdy nikogo itd...Pokażcie mi lekarza który nie przyjmuje "korzyści"
            wciskanych przez desperatów.'
    • snajper55 Pacjenci sa przekonani, że Elvis Presley żyje. /nt 10.12.08, 23:47

      • arek103 Re: Pacjenci sa przekonani, że Elvis Presley żyje 11.12.08, 00:21
        snajper55 napisał:

        >
        • claratrueba Re: Pacjenci sa przekonani, że Elvis Presley żyje 11.12.08, 06:30
          Tylko jeden z moich znajomych lekarzy leczył bądź mnie bądź kogoś z mojej
          rodziny. Nie protegowali nas również u kolegów. Byliśmy normalnymi pacjentami.
          Albo raczej "nienormalnymi" bo "niedającymi". I oczywiscie, że Evis Presley żyje
          a pchły się biora z tego, że kot nasika w trociny.
    • szlachcic Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 11.12.08, 08:04
      Oczywiscie ze sa lekarze ktorzy nie wzieli nigdy nic i oczywiscie sa
      pacjenci ktorzy nic nie dali czy z przekonania czy po prostu z biedy
      oczywiscie dla czesci lekarzy danie lapowki to zazadanie po chamsku
      pieniedzy za leczenie "Dawaj kase albo won"
      w ich swiadomosci kazde inne postepowianie nie jest juz lapowka
      taka swiadomosc ksztalotowali latami, siedzac a gabinetach
      lekarskich i dyskutujac w zamknietym srodowisku
      doszli do wielu wnioskow tam, co jest lapowka, ze elektryk ma 70zl
      na godzine a mechanik samochodowy 300zl/h
      Mowia to oficjalnie, oni - czesc z nich stworzyli swoj wlasny matrix
      i maja juz problemy z tym co jest rzeczywistoscia a co wynaturzeniem
      uksztaltowanym po wielu dyskusjach we wlasnym gronie
      Zauwazcie ze nie ma innego tak szczelnego srodowiska zawodowego jak
      lekarze. to oczywiscie ma swoje "plusy" - ukrywanie patologii
      ale zdecydowanie ma to tez wielki minus - chore postrzeganie swiata
      ze wzgledu na brak kontaktu z rzeczywistoscia


      • aron2004 [...] 11.12.08, 09:10
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • slav_ Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 11.12.08, 09:29
          Ale po co? Konstytucję trzeba by zmieniać.
          A wystarczy (tak jak z przytoczonym przez ciebie niżem demograficznym) jeszcze
          trochę poczekać i "problem" z lekarzami rozwiąże się sam.
    • heksawa Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 28.12.08, 23:22
      Moje kontakty ze służbą zdrowia potwierdzają stwierdzenie,że lekarze biorą.Kwoty
      małe i duże.Uczciwie trzeba powiedzieć,że nie wszyscy.Tych nie biorących jest
      niewielu.Podam jeden przykład pozytywny lecie 1999r przy wejściu na radioterapię
      w Szczecinie była wywieszona informacja z której wynikało,że pracownicy tego
      szpitala żadnej "zapłaty" od wdzięcznych pacjentów nie przyjmują.
      Rzeczywiście ja jako pacjentka tego szpitala potwierdzam,że nikt nie oczekiwał
      podziękowań.W innych szpitalach-owszem,można było "wybrać" lekarza operującego
      za wymienioną przez lekarza kwotę.
      • slav_ Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 28.12.08, 23:51
        >można było "wybrać" lekarza operującego
        >za wymienioną przez lekarza kwotę.

        A można było nie "wybierać" i zostać zoperowanym ?
        • szlachcic Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 29.12.08, 10:15
          slav_ napisał:

          > A można było nie "wybierać" i zostać zoperowanym ?

          slav, Ty rozumiec jezyk polski?
          przeciez napisala ze nie wszyscy biora.
          ale zdecydowanie mozna powiedziec ze w szpitalach bierze wiekszosc
          co chesz slav udowodnic takimi postami? ze lekarze sa uczciwi w
          szpitalach czy ze sa tez/bywaja uczciwi lekarze w szpitalach?
        • arek103 Oplata za wybranie lekarza 01.01.09, 20:38
          slav_ napisał:

          > >można było "wybrać" lekarza operującego
          > >za wymienioną przez lekarza kwotę.
          >
          > A można było nie "wybierać" i zostać zoperowanym ?

          Oplata za wybranie operujacego lekarza - czy to wedlug lekarzy na tym forum jest
          dopuszczalne, prawidlowe i nienaganne moralnie?... :)
          • borderlineonline Re: Oplata za wybranie lekarza 01.01.09, 21:33
            Oczywiście ,że jest dopuszczalne, moralne i jakie tam jeszcze.
            W prywatnej klinice- jeśli płacisz za zabieg- wybierasz konkretną
            usługę, a zatem i operatora.
            Co w tym dziwnego?
            Nie byłeś nigdy u fryzjera, gdzie wszyscy chcieli byc strzyżenie
            przez Panią marzenkę, a Ty trafiłeś na panią Izę, któa skróciła Ci
            grzywkę tak,że przez 9 miesięcy nie doszła do siebie?
            A u mechanika, nie prosiłeś o pana grzesia, bo on najlepiej zmienia
            opony?
            Nie rozumiem Twego pytania Areczku.
            Mało tego.
            Domaganie się w publicznym szpitalu, aby operację wykonywał jeden
            konkretny chirurg, bo tak- uważam za nieco niestosowne,
            aczkolwiek możliwe do spełnienia.
            Jednak, ten , kto chce gwarancji, że nożem swym dotknie go ta, a nie
            inna ręka- winien raczej liczyć się z opcją prywatnego zabiegu.
            Tak funkcjonuje nasz chory system.
            Ale nie znam miejsca na świecie, gdzie narodowy serwis zdrowotny
            oferowałby grymasy w zakresie operatora.
            • maga_luisa Re: Oplata za wybranie lekarza 01.01.09, 21:37
              Ale, ale - nie jest w porządku sytuacja, kiedy operatora MOŻNA wybrać jakby
              "poza systemem" - np wędrując do niego do gabinetu prywatnego długie miesiące
              przed zabiegiem, i płacąc za wypisanie "maści na hemoroidy", jak to opisała Cykoria.
              A wystarczyłoby wprowadzić legalne współpłacenie.
              • borderlineonline Re: Oplata za wybranie lekarza 01.01.09, 22:10
                zgadzam się z Tobą- obrzydliwe jest dzielenie pacjentów na tych " z
                gabinetu" i tych "na fundusz", zwłaszcza, że w świetle ceny za sam
                zabieg- opłata za wizytę w gabinecie prywatnym wydaje się bardzo
                skromna, a w pewien sposób pozwala części pacjentów uważać się za
                VIPów- tacy primusi inter paresami.
                • cccykoria Re: Pacjenci mysla,ze jak dr 02.01.09, 14:37
                  w szpitalu ineresuje sie stanem zdrowia(czesciej zaglada)
                  tej a nie innej osoby -to wiadomo dana lapowka.
                  Dementuje to -nie wszyscy dr robia to za kase.

                  Przypomniala mi sie taka sytuacja

                  Gdy moja mama (niepelnosprawna po udarze) ,upadla i zlamala
                  reke -operacja nowoczesna metoda

                  Doktor co chwila zagladal pytal jak sie czuje itp
                  Pacjentka Mnie pyta "ile daliscie"?

                  Nie zrozumnalam na poczatku o co jej chodzi ,bo teraz
                  nie pamietam ,ale chyba przynioslam nowa koszule nocna i
                  myslalam ,ze chodzi o to:D

                  gdy wreszcie powiedziala WPROST ,oczywiscie zaprzeczylam -bo
                  taka prawda byla
                  Nie uwierzyla

                  Takie sytuacje zdarzaly sie czesciej . Pielegniarki mowia
                  zawsze ,ze takie pacjentki nieroszczeniowe ,pamieta sie, bo
                  moja mama taka jest ,pomimo kalectwa nie wykorzystuje tego
                  i jest bardzo wyrozumiala ,nie marudzi i pomimo bolu
                  itp ,zawsze mila i usmiechnieta.Ma cos takiego w sobie ,ze
                  dr ja lubia

                  • cccykoria Re :Dr" lepiej lecza" 02.01.09, 15:11
                    bo np to mama pielegniarki

                    Pisalam juz kiedys o tym.

                    Cykoria wyneglizowana z 4 derenami i cewnikiem ,musiala
                    lezec cicho i nerwa miec ,bo na okraglo ktos byl i w
                    dodatku kumulowac ( ile mozna trzymac kake).Przy tej mamusi
                    cala rodzina ,pielegniarki ,a moze zastrzyczek ,dr jak Pani
                    sie czuje? itp Dzwoneczek na zyczenie ,a ja za czym
                    dostalam do dzwonka to tak sie musialam
                    nakombinowac :D ,zeby dostac, a pomysly mialam rozne (tu jest
                    na plus w estremalnych warunkach umialam sobie
                    poradzic ,mozg lepiej pracuje itp:D

                    Recznik papierowy ,butelka na zyczenie po napoju ,bo
                    niesmialam poprosico magiczny dzwoneczek . Ile musialam sie
                    nacelowac ,aby dostac do dzwonka na scianie ,a mamusia
                    miala specjalny podlaczony do kontamtu i w raczce trzymala:D

                    Nie powiem bardzo fajna osobka .

                    Jak to zawsze bywa po szpitalu czlowiek sie spotyka i co
                    dalej u Ciebie?

                    Ano mialam juz CT (bole po operacji utrzymywaly sie
                    dalej ,wiec dr szukali przyczyny)

                    Szkoda ,ze cykorii ,nie zrobili tego:D

                    Wszystkie wyniki od A-Z i leciala na kolonos...
                    na ktora sie czeka kilka m-cy.

                    Jak moge miec pretensje ,cykoria nie ma meza dr ,corki
                    pielegniarki ,syna prawnika itp:D

                    Przez w sumie m-c lezenia na oddziale w sumie 3
                    pobyty ,wiedzialam wszystko o dr pielegniarkach itp

                    Skad to ludzie wiedza?. Nie pytalam ,tylko sami pacjenci
                    peplali:D Radio WOLNA EUROPA

                    Teraz to sie smieje z tego ,wtedy nie bylo mi do smiechu.

              • slav_ Re: Oplata za wybranie lekarza 01.01.09, 22:26
                > A wystarczyłoby wprowadzić legalne współpłacenie.

                Taki system (pozwalający za opłatą wybrać lekarza) NA PEWNO nie zostanie wprowadzony.
                Problem polega na tym że pacjenci chcą mieć wpływ na to kto (imiennie) ich leczy a system nie jest (na pewno nie będzie) w stanie im tego zapewnić.
                Natura nie lubi próżni - stąd "wyjścia awaryjne" w postaci zapewniania sobie tej możliwości poza systemem.
                To się może nie podobać ale przy obecnym kształcie opieki zdrowotnej taki mechanizm będzie istniał.
            • arek103 Dlaczego oplata za wybranie lekarza jest nielegaln 04.01.09, 20:43
              borderlineonline napisał:

              ...
              > Domaganie się w publicznym szpitalu, aby operację wykonywał jeden
              > konkretny chirurg, bo tak- uważam za nieco niestosowne,

              Nieco? Co za demoralizacja...

              > aczkolwiek możliwe do spełnienia.
              > Jednak, ten , kto chce gwarancji, że nożem swym dotknie go ta, a nie
              > inna ręka- winien raczej liczyć się z opcją prywatnego zabiegu.

              Raczej?

              > Tak funkcjonuje nasz chory system.
              > Ale nie znam miejsca na świecie, gdzie narodowy serwis zdrowotny
              > oferowałby grymasy w zakresie operatora.

              A jak myslisz, dlaczego nie ma takiego miejsca na swiecie? Dlaczego oplata za
              wybranie lekarza w zadnym kraju nie jest legalna? (Gwoli scislosci - Polska jest
              takim miejscem, ale placi sie oczywiscie nielegalnie)

          • funiculus Re: Oplata za wybranie lekarza 01.01.09, 21:59
            Ech zadumał się funiculus nad upływem czasu w ten nowy rok.ile jeszcze lat musi
            upłynać aby PŁACA ZA PRACĘ (i vice versa) oraz to, że ma się to , za co się
            płaci (ale nie na odwrót) przestały być ZARZUTEM???
            jakoż 2009 brzmi w postach arka103 głosem lat zniewolonych umysłów (bez żadnych
            aluzji osobistych, arek choć funiculusowi nie znany, niech będzie pozdrowiony z
            sympatią). jednak pogląd, że lekarz w ramach etatu ma robić wszystko, czego
            klientowi się zachce, pochodzi z epoki niewolnictwa. żaden lekarz nie ma
            zapisane w kontrakcie z pracodawcą, że ma "rżnąć" właśnie p. Kowalskiego a nie
            Żurawińskiego. niechajże pacjenci (w tym i funiculus) wżdy postronni znają, że
            płacąc enefzetowi lekarzom nie dają. tam gdzie nie ma żadnych wartości
            (zasad,standardów,norm) można oczekiwać wszystkiego, ale wtedy to co dostajemy
            okazuje się niczym... et, taki egzystencjalny spleen noworoczny przez arka103 (a
            może arkę?) wyszedł. hapiniujer furalles!
            • arek103 Re: Oplata za wybranie lekarza 04.01.09, 20:47
              funiculus napisał:

              > Ech zadumał się funiculus nad upływem czasu w ten nowy rok.

              Wzruszajace...

              > ile jeszcze lat musi
              > upłynać aby PŁACA ZA PRACĘ (i vice versa) oraz to, że ma się to , za co się
              > płaci (ale nie na odwrót) przestały być ZARZUTEM???
              > jakoż 2009 brzmi w postach arka103 głosem lat zniewolonych umysłów (bez żadnych
              > aluzji osobistych, arek choć funiculusowi nie znany, niech będzie pozdrowiony z
              > sympatią). jednak pogląd, że lekarz w ramach etatu ma robić wszystko, czego
              > klientowi się zachce, pochodzi z epoki niewolnictwa. żaden lekarz nie ma
              > zapisane w kontrakcie z pracodawcą, że ma "rżnąć" właśnie p. Kowalskiego a nie
              > Żurawińskiego. niechajże pacjenci (w tym i funiculus) wżdy postronni znają, że
              > płacąc enefzetowi lekarzom nie dają. tam gdzie nie ma żadnych wartości
              > (zasad,standardów,norm) można oczekiwać wszystkiego, ale wtedy to co dostajemy
              > okazuje się niczym... et, taki egzystencjalny spleen noworoczny przez arka103 (
              > a
              > może arkę?) wyszedł. hapiniujer furalles!

              Troche grafomansko, ale sympatycznie :)
      • arek103 Polscy lekarze sa niestety zdemoralizowani 01.01.09, 20:36
        heksawa napisała:

        > Moje kontakty ze służbą zdrowia potwierdzają stwierdzenie,że lekarze biorą.Kwot
        > y
        > małe i duże.Uczciwie trzeba powiedzieć,że nie wszyscy.Tych nie biorących jest
        > niewielu.Podam jeden przykład pozytywny lecie 1999r przy wejściu na radioterapi
        > ę
        > w Szczecinie była wywieszona informacja z której wynikało,że pracownicy tego
        > szpitala żadnej "zapłaty" od wdzięcznych pacjentów nie przyjmują.
        > Rzeczywiście ja jako pacjentka tego szpitala potwierdzam,że nikt nie oczekiwał
        > podziękowań.W innych szpitalach-owszem,można było "wybrać" lekarza operującego
        > za wymienioną przez lekarza kwotę.

        Zaraz cie tu oprotestuja, napisalas to co wszyscy wiedza, ale czego nie wypada
        mowic. Polscy lekarze sa niezwykle zdemoralizowani - demoralizacja ta polega tez
        na tym, ze zatracaja poczucie co jest dopuszczalne a co nie.
        • cccykoria Re: Polscy lekarze sa niestety zdemoralizowani 01.01.09, 21:10
          A ja chcialam podzielic sie taka wiadomoscia . .Wczoraj
          dowiedzialam sie ,ze leczac sie prywatnie ,masz
          zagwarantowane ,ze wlasnie ten a nie inny dr bedzie Ciebie
          operowal.Znajoma ,ktora spotkalam zaczym dr podjal sie
          operacji stracila 800zl na wizyty prywatne i
          masci ,chodzilo o hemoroidy itp

          Nie przyszlo by mi to do glowy ,a to takie proste:D

          Teraz czeka ja druga operacja (nie wchodzilam w
          szczegoly) ,jak narazie chodzi dalej prywatnie ,a dr
          odwleka terminy.

          • arek103 Dlatego na Zachodzie jest zakaz pracy w innych mie 04.01.09, 20:54
            cccykoria napisała:

            > A ja chcialam podzielic sie taka wiadomoscia . .Wczoraj
            > dowiedzialam sie ,ze leczac sie prywatnie ,masz
            > zagwarantowane ,ze wlasnie ten a nie inny dr bedzie Ciebie
            > operowal.Znajoma ,ktora spotkalam zaczym dr podjal sie
            > operacji stracila 800zl na wizyty prywatne i
            > masci ,chodzilo o hemoroidy itp
            >
            > Nie przyszlo by mi to do glowy ,a to takie proste:D
            >
            > Teraz czeka ja druga operacja (nie wchodzilam w
            > szczegoly) ,jak narazie chodzi dalej prywatnie ,a dr
            > odwleka terminy.

            Dlatego na Zachodzie lekarze pracujacy w szpitalu publicznym maja zakaz pracy w
            miejscach prywatnych. Trzeba wybrac, pracuje sie albo tu albo tam. Polska
            jeszcze nie dorosla, lekarze polscy jeszcze nie wiedza co dobre a co zle, robia
            w ten sposob niemoralne interesy na pacjentach. Taki zakaz jest konieczny.
            • iza42 Re: Dlatego na Zachodzie jest zakaz pracy w innyc 04.01.09, 21:52
              arek103 napisał:

              > Dlatego na Zachodzie lekarze pracujacy w szpitalu publicznym maja zakaz pracy w
              > miejscach prywatnych. Trzeba wybrac, pracuje sie albo tu albo tam. Polska
              > jeszcze nie dorosla, lekarze polscy jeszcze nie wiedza co dobre a co zle, robi

              Bzdury opowiadasz Arek, nie ma takiego zakazu, pracuje w Australii, gdzie
              specjalisci maja swoje prywatne gabinety w panstwowym szpitalu i pacjenci
              wiedza, ze moga sobie skrocic czekanie na zabieg operacyjny lub specjalistyczne
              badania jezeli odwiedza prywatnie lekarza bo oni maja swoje listy oczekiwania,
              ktore sa krotsze.
              W kwestii lapowek, to wcale nieprawda,ze wreczenie kwiatow, bombonierki czy
              innego prezentu jest lapowka co powinno byc surowo karane (najlepiej
              wiezieniem)jak tutaj twiersza niektorzy forumowi krzykacze. Niedawno czytalam
              wiadomosci na Medscape, amerykanscy lekarze, ktorzy przeciez do ubogich nie
              zaliczaja sie, narzekali,ze w zwiazku z kryzysem ekonomicznym dostali mniej
              zwyczajowych prezentow swiatecznych od pacjentow. Pisza o prezentach jawnie i
              otwarcie i nikomu nie przyszloby do glowy aby nazwac swiateczny prezent dla
              lekarza lapowka.


              > w ten sposob niemoralne interesy na pacjentach. Taki zakaz jest konieczny.
              • arek103 Re: Dlatego na Zachodzie jest zakaz pracy w innyc 05.01.09, 19:37
                iza42 napisała:

                > arek103 napisał:
                >
                > > Dlatego na Zachodzie lekarze pracujacy w szpitalu publicznym maja zakaz p
                > racy w
                > > miejscach prywatnych. Trzeba wybrac, pracuje sie albo tu albo tam. Polska
                > > jeszcze nie dorosla, lekarze polscy jeszcze nie wiedza co dobre a co zle,
                > robi
                >
                > Bzdury opowiadasz Arek, nie ma takiego zakazu, pracuje w Australii,

                Australia to Zachod? Od kiedy?

                ...
                > zwyczajowych prezentow swiatecznych od pacjentow. Pisza o prezentach jawnie i
                > otwarcie i nikomu nie przyszloby do glowy aby nazwac swiateczny prezent dla
                > lekarza lapowka.
                >
                >
                > > w ten sposob niemoralne interesy na pacjentach. Taki zakaz jest konieczny
                > .

                Dowody wdziecznosci to jest forma lapowek.
            • slav_ Re: Dlatego na Zachodzie jest zakaz pracy w innyc 04.01.09, 22:00
              >robia
              >w ten sposob niemoralne interesy na pacjentach.

              "interesy" nie są ani moralne ani niemoralne tylko legalne lub nielegalne

              >Taki zakaz jest konieczny.

              Przekonaj o tym parlament i go wprowadź.
              • arek103 Re: Dlatego na Zachodzie jest zakaz pracy w innyc 05.01.09, 19:35
                slav napisał:

                > >robia
                > >w ten sposob niemoralne interesy na pacjentach.
                >
                > "interesy" nie są ani moralne ani niemoralne tylko legalne lub nielegalne

                Masz racje, te interesy sa wlasnie w wielu rozwinietych krajach nielegalne.

                > >Taki zakaz jest konieczny.
                >
                > Przekonaj o tym parlament i go wprowadź.

                To raczej lekarze maja w tym interes, zeby taki zakaz wprowadzic.
            • vlad p...lisz jak potłuczony miś areczku 04.01.09, 22:52
              nie trzeba sięgać na południową półkulę, we Francji lekarze pracują w w
              CHU-jkach (uniwersyteckie szpitale) i jednocześnie w prywatnych ośrodkach. Można
              zapłacić w kasie szpitala za prywatna porade, można zapłacić za prywatną
              operację - i masz gwarancję, że to ten wybrany będzie cie operował.
              Zgadzam się, że w Pl system jest chory - droga do leczenia przez wybranego
              lekarza często wiedzie przez jego prywatny gabinet. Ale to jest pytanie do
              polityków- dlaczego nie ucywilizowac tego (czytaj- zalegalizować i opodatkować)
              zamiast utrzymywania fikcji "równego dostępu do świadczeń medycznych".
              A co do moralności- niemoralny jest aron bezczelnie okradający płacących podatki
              na jego leczenie i emeryture w KRUS, niemoralni są rolnicy krzyczący o tym , że
              nie mają możliwości odliczeń podatkowych na dzieci (ale qrna podatku dochodowego
              nie płacą).
              • slav_ Re: p...lisz jak potłuczony miś areczku 04.01.09, 23:01
                >Ale to jest pytanie do
                >polityków- dlaczego nie ucywilizowac tego (czytaj- zalegalizować i >opodatkować)
                >zamiast utrzymywania fikcji "równego dostępu do świadczeń medycznych".

                Ależ to bardzo proste - HIPOKRYZJA naszych polityków.
                I społeczeństwa.
                Które krzyczy najpierw "sprywatyzować wszystko to będzie lepsza opieka" a jak
                chcą sprywatyzować szpital do drą się o "rozkradaniu majątku". Bo ludzie wcale
                nie chcą było normalnie. Bo każdy che by było "normalnie"(czyli wszystko zgodnie
                z przepisami i standardami) ale dla innych a sam chciałby tak jak zawsze na
                skróty za 50 zł "przeskoczyć kolejkę" albo "załatwić wcześniej wizytę".
                • arek103 No a lekarze biora te 50 zl. 05.01.09, 19:43
                  slav napisał:

                  > >Ale to jest pytanie do
                  > >polityków- dlaczego nie ucywilizowac tego (czytaj- zalegalizować i >op
                  > odatkować)
                  > >zamiast utrzymywania fikcji "równego dostępu do świadczeń medycznych".
                  >
                  > Ależ to bardzo proste - HIPOKRYZJA naszych polityków.
                  > I społeczeństwa.
                  > Które krzyczy najpierw "sprywatyzować wszystko to będzie lepsza opieka" a jak
                  > chcą sprywatyzować szpital do drą się o "rozkradaniu majątku". Bo ludzie wcale
                  > nie chcą było normalnie. Bo każdy che by było "normalnie"(czyli wszystko zgodni
                  > e
                  > z przepisami i standardami) ale dla innych a sam chciałby tak jak zawsze na
                  > skróty za 50 zł "przeskoczyć kolejkę" albo "załatwić wcześniej wizytę".

                  No a lekarze biora te 50 zl. i zalatwiaja wczesniej kolejke...
              • arek103 Re: p...lisz jak potłuczony miś areczku 05.01.09, 19:40
                vlad napisał:

                > nie trzeba sięgać na południową półkulę, we Francji lekarze pracują w w
                > CHU-jkach (uniwersyteckie szpitale) i jednocześnie w prywatnych ośrodkach. Możn
                > a
                > zapłacić w kasie szpitala za prywatna porade, można zapłacić za prywatną
                > operację - i masz gwarancję, że to ten wybrany będzie cie operował.

                W zadnym skandynawskim kraju, ani w Niemczech czy Holandii nie jest to mozliwe.

                > Zgadzam się, że w Pl system jest chory - droga do leczenia przez wybranego
                > lekarza często wiedzie przez jego prywatny gabinet. Ale to jest pytanie do
                > polityków- dlaczego nie ucywilizowac tego (czytaj- zalegalizować i opodatkować)

                To jest tez pytanie do lekarzy - dlaczego toleruja ten jak sam napisales chory
                system i sami nie chca go poprawic? Dlaczego wola tkwic w tym bagnie?

                > zamiast utrzymywania fikcji "równego dostępu do świadczeń medycznych".
                > A co do moralności- niemoralny jest aron bezczelnie okradający płacących podatk
                > i
                > na jego leczenie i emeryture w KRUS,

                Nie orientuje sie w sprawie Arona.

                > niemoralni są rolnicy krzyczący o tym , że
                > nie mają możliwości odliczeń podatkowych na dzieci (ale qrna podatku dochodoweg
                > o
                > nie płacą).

                A lekarze bioracy lapowki sa moralni?
        • vlad Jakie ty masz kwalifikacje areczku 01.01.09, 22:34
          że piszesz (wrzucając do jednego worka wszystkich lekarzy polskich) że są
          niemoralni?
          Jakie masz kwalifikacje ? Moralne? Profem na katedrze etyki jesteś?

          • marcinoit [...] 02.01.09, 11:37
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • arek103 Kazdy pacjent ma takie kwalifikacje 04.01.09, 20:49
            vlad napisał:

            > że piszesz (wrzucając do jednego worka wszystkich lekarzy polskich) że są
            > niemoralni?
            > Jakie masz kwalifikacje ? Moralne? Profem na katedrze etyki jesteś?

            Kazdy pacjent ma takie kwalifikacje. Wystarczy byc pacjentem, nie trzeba byc
            profesorem etyki.
    • maretina Re: Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi 03.01.09, 21:24
      z logicznego punktu widzenia, twoj post to jedna gigantyczna bzdura.
      wszyscy=nikt. nigdy nie ma wszystkich zlych i wszystkich dobrych. co za
      nonsens....ale wlasnie nadrabiam forumowe zaleglosci, czytam, czytam i co widze?
      ze jesli chodzi o nonsensy to jestes w nich wyjatkowo "plodny".
      Blue Angels 2006
      Jakie ciasteczka lubi najbardziej ciasteczkowy potwór? Toruńskie pierniki:-)
      • funiculus wszyscy lekarze to bi (or not Tobi) 04.01.09, 02:19
        funiculus śledzi uważnie tę surrealistyczną dyskusję o ilości djabłów na
        szpilce. nie wie tylko, czemu nikogo nie porzuszyła jawna insynuacja w tytule
        wielu postów:

        "Pacjenci sa przekonani, ze wszyscy lekarze bi"

        no to co, że "bi" - ale na pewno nie wszyscy, bo funiculus jest na ten przykład
        chwilami "tri" a czasami nawet "kwadri", czego wszystkim ad multos annos w
        szczęściu i pomyślności życzy w pierwszym z tych lat błogich.
        • iza42 Re: wszyscy lekarze to bi (or not Tobi) 05.01.09, 10:56
          Zeby nie byc goloslowna zamieszczam fragment artykulu z Medscape, ostatni
          paragraf traktuje o swiatecznych "lapowkach" lekarzy w Stanach. No prosze, ze
          tez nikomu do glowy nie wpadlo aby o tym przestepstwie powiadomic prokurature?

          Economic Blues Trickle Down to Physicians

          Robert Lowes
          advertisement

          December 28, 2008 — Although most physicians are not losing their jobs or homes,
          they're nonetheless feeling the repercussions of the recession that began in
          December 2007 and deepened during the financial crisis in the fall of 2008.
          Symptoms large and small abound of a financial slump in medicine:

          * Fifty-six percent of hospitals told the American Hospital Association in
          November that physicians were seeking more financial support, ranging from
          reimbursement for on-call duty to outright employment.
          * Roughly 1 in 2 physicians plan to attend fewer continuing medical
          education conferences in 2009 that require overnight travel, according to a
          September survey by the publication Medical Meetings.
          * Some physicians may be receiving fewer holiday gifts, a sure sign of belt
          tightening among patients. Internist Sheree Lipkis, MD, in Glenview, Illinois,
          has noticed a decline in such gifts from previous years from her patients. "Some
          of them have lost their jobs," Dr. Lipkis told Medscape Medical News.

          • m.algorzatka Re: wszyscy lekarze to bi (or not Tobi) 05.01.09, 15:08
            Nie znam w Stanach lekarza, ktory liczy (albo cokolwiek uzaleznia) od
            "swiatecznej "lapowki" ". Znam natomiast kilku, ktorzy czesto rezygnuja z
            honorarium i nie robia tego w ostentacyjny sposob.
            • iza42 Re: wszyscy lekarze to bi (or not Tobi) 05.01.09, 21:33
              m.algorzatka napisała:

              > Nie znam w Stanach lekarza, ktory liczy (albo cokolwiek uzaleznia) od
              > "swiatecznej "lapowki" ".

              A czy ja twierdze, ze uzalezniaja od tego swoja egzystencje? Ale temat jest na
              tyle dla nich wazny, ze ubolewali nad tym przy okazji podsumowania ubieglego
              roku. Chodzi mi o to aby zdementowac gigantyczne bzdury wypisywane przez autora
              watku, ktory twierdzi, wszyscy lekarze to lapowkarze, bo przyjecie
              jakiegokolwiek prezentu od pacjenta, niech to bedzie nawet bombonierka jest
              ciezkim przestepstwem i powinno byc scigane przez prokurature.

              Znam natomiast kilku, ktorzy czesto rezygnuja z
              > honorarium i nie robia tego w ostentacyjny sposob.
              >
              Ja rowniez znam i sama rowniez to niejednokrotnie robilam. Ale czy to jest wazne
              dla naszych forumowych trolii? Nie, istotne jest ze jezeli przyjelas
              bombonierke, kwiaty czy dlugopis jestes lapowkara, jak twierdzi nasz przyjaciel
              Arek.
      • arek103 [...] 04.01.09, 20:56
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • arek103 A tymczasem lekarze sa bi, homo i hetero... 05.01.09, 19:44
        jak reszta spoleczenstwa... ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka