Dodaj do ulubionych

Na innych forach

12.05.09, 01:00
Na innych forach też o Służbie Zdrowia:

"rząd Donalda kłóci się z Prezydentem o jakieś pierdoły, a ja dziś zawiozłem
jedną osobę do przychodni szpitalnej ze złamaną ręką. Okazało się, iż lekarz
przyjmujący dziś ma 120 pacjentów zapisanych. Słownie: stu dwudziestu."
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=95176643&a=95176643

A w ogóle, to ludziom o silnych nerwach polecam Aquanet. ;)

S.
Obserwuj wątek
    • casio69 Re: Na innych forach 12.05.09, 14:49
      Snajperze, czyżbyś planował emigrację z naszego forum, reklamując tu inne?

      Co do meritum: 120 pacj. oznacza 3,75 minuty na pacjenta w czasie dnia pracy.Bez
      odpoczynku i na 1 etacie.

      Równie dobrze można zapisać 300 pacjentów, albo zafakturować przewiezienie przez
      granicę 1300 palet na Ukrainę lub sprzedać oprogramowanie ze sklepu za 35 PLN,
      państwowej spółce za 3 mln PLN.
      Jaki poziom, taki przekręt.
      • slav_ Re: Na innych forach 12.05.09, 16:34
        W innym wątku odsadzasz od czci lekarza który ogranicza przyjęcia w tym od tej
        samej czci odsądzasz tego który przyjmie 130 osób.
        Możesz wskazać jakiś tor twojego rozumowania?
        Przyjmować czy nie przyjmować aby zaskarbić sobie Twoje uznanie?
        • casio69 Re: Na innych forach 12.05.09, 19:56
          Drogi Slavie, rozczuliłeś mnie - jak możesz przypuszczać, że nie mam dla Ciebie
          uznania, niezależnie od przyjmowania???
          Wyrażam więc to uznanie wszem i wobec.

          Odpowiem na poważnie: nie przypominam sobie odsądzania przeze mnie za
          ograniczanie przyjęć . Moim zdaniem, jeśli bierzemy na siebie odpowiedzialność
          za wykonywanie zawodu, mamy obowiązek i prawny i zawodowy i moralny wykonywać go
          rzetelnie. Jeśli więc zgadzam się przyjąć tylu i tylu pacjentów w godzinach
          od-do, to:
          a/ zapisuję tylko tylu, ilu jestem w stanie rzetelnie załatwić i nie kończę
          pracy przed czasem ani nie zaczynam z opóźnieniem. Nie ma tu znaczenia, co robię
          przed i po pracy, nie jest to usprawiedliwieniem dla spóźnień czy odesłania
          kogoś umówionego.
          b/ zgoda na zapisanie 120 pacjentów obciąża nie kogo innego a lekarza i jest
          kpiną ośmieszającą nasz zawód. Ponieważ nie ma możliwości rzetelnego wykonywania
          zawodu przy 3,75 minuty poświęconej pacjentowi, o czym każdy z nas wie.
          Akceptując takie warunki, nie dziwmy się upadającemu wizerunkowi naszego zawodu,
          sami go deprecjonujemy.
          Czyż to, Drogi Slavie nie jest bajecznie proste?
          Z ponownymi wyrazami uznania.
          • slav_ Re: Na innych forach 12.05.09, 21:26
            Odetchnąłem z ulgą.

            A więc vlad limitując przyjęcia nie jest takim złym lekarzem i może jego "świadczenia" i postawa nie jest tak marna - jakie to wrażenie odniosłem czytając ten Twój post w drugim wątku bowiem brzmiało to dość nieprzyjemnie a vlada lubię.
            Ponieważ vlad również nigdzie nie pisał że będzie się spóźniał, wcześniej wychodził, odsyłał umówionych pacjentów ani nie rozwodził się nad tym co robi po pracy (nie wiem jaki to ma zawiązek z limitowaniem świadczeń przez nfz) myślę że o jego wizerunek w Twoich oczach mogę być spokojny.

            Dodam Też obserwację obcą Ci jak sądzę w Twoim świecie że odmawiając (z przykrością) rejestracji kolejnych pacjentów z powodu właśnie liczby ich przekraczającej rozsądna miarę nie widzę w ich oczach rozumienia że czynie im i innym pacjentom dobro (dbając o jakość mojego leczenia i wizerunek zawodu lekarza). Zdziwisz się ale nawet znając ilość zarejestrowanych pacjentów i moje argumenty które podaję odmawiając - nie akceptują ich - chcą być przyjęci, nawet jako 120 czy 130 i mam wrażenie że ich opinia o mnie (jako lekarzu) byłaby lepsza niż gdy przyjęci nie są.
            Nie wszystko jest bajecznie proste.
            • casio69 Re: Na innych forach 12.05.09, 22:16
              Nie wiem jakim lekarzem jest vlad, ale mylisz dwie różne rzeczy - vlad napisał o
              tym, że NIE PRZYJMUJE pacjentów z powodu LIMITU nfz-tu, a nie z powodu dbałości
              o rzetelne wykonywanie zawodu i poświęcenie im odpowiedniego czasu.
              To zasadniczo inne sprawy.
              Uważam, że lekarz nie powinien brać udziału w sposób szkodzący pacjentom, w
              wykonywaniu polityki, w tym przypadku - rządu. Tym bardziej, że nfz nie ma PRAWA
              odmówić zapłaty za ponadkontraktowe świadczenia wynikające z potrzeby medycznej.
              O takiej potrzebie vlad nie przekona się, odmawiając przyjęcia pacjenta z powodu
              polityki nfz i rządu, a więc może być tak, że sprzeniewierzy się zasadom
              zawodowym w imię polityki, lekceważąc prawo i etykę.
              Oraz, weźmie na siebie (i na lekarzy) społeczne odium wizerunku nas, jako tych,
              którzy odmawiają z góry opłaconej usługi, być może zresztą w stanie zagrożenia
              zdrowia a nawet życia.
              Co właśnie skutkuje Twą obserwacją, że pacjenci nie wykazują w swych oczach
              aprobaty, kiedy Ty, z troski o standard leczenia odmawiasz przyjmowania ich
              ponad rozsądną miarę.
              Tak oto końce świata łączą się we wspólnych obserwacjach.
    • radeberger Re: Na innych forach 12.05.09, 22:18
      Aquanet przypomina mi po przeczytaniu 3 tematów izbę wytrzeźwień - parę osób pier... bez ładu i składu

      coś tu, coś tam, jakieś wydarzenia (c**j wie jakie) - jak to czytać w ogóle można?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka