extorris
02.08.09, 20:07
niech kazdy z was wyobrazi sobie, ze jest ordynatorem oddzialu na ktorym lezy 100 chorych
50 z tych chorych ma chorobe, ktora mozna wyleczyc jedna tabletka, 50 chorych wymaga do wyzdrowienia podania 2 tabletek
wiadomo, ktorzy chorzy wymagaja 1, ktorzy 2 tabletek
macie 50 tabletek
co robicie?
chory albo zostanie wyleczony odpowiednia iloscia leku, albo umrze, 1 tabletka u chorego, ktory wymaga 2 nie zadziala
chorzy nie roznia sie niczym poza potrzebna iloscia leku, nie ma wsrod nich bardziej i mniej chorych, starszych i mlodszych, lepiej i gorzej rokujacych, nie roznia sie spodziewana dlugoscia zycia i zamoznoscia (przyjmijmy, ze nie maja pieniedzy), zostali przyjeci w tym samym czasie i w tym samym czasie umra (lek trzeba podac dzis, inaczej jutro wszyscy umra)
problem jest zamkniety, to znaczy, nie mozna chorych odeslac, wypisac, leczyc innymi sposobami, zdobyc wiecej tabletek lub zakupic ze srodkow od pacjentow
nie ma tu ukrytych znaczen i rozwiazan - ten (dosc sztuczny) problem dotyczy wylacznie sposobu podzialu istniejacych zasobow
i najwazniejsze - nie ma zlych odpowiedzi (zle sa tylko odpowiedzi nie na temat - nie odpowiadajace na pytanie jak podzielic 50 tabletek miedzy 100 chorych)