Dodaj do ulubionych

Pytanie do zdradzonych pan.

02.12.12, 18:10
zapewne forum KOCHANKI, ktore powstalo pod wplywem impulsu a byc moze tez pod wplywem upojenia alkoholowego, podczytuja nie tylko szczesliwe mezatki ( zaraz odezwa sie brukiewotrinitowate istoty i zaprzecza, ze mezatki moga byc szczesliwe), ale tez kobiety, ktore zostaly zdradzone przez swoich mezow/partnerow.
czy zdarzylo sie Wam przeczytac watki/posty, ktore zostaly wysmarowane przez KOCHANKE Waszego meza/partnera? jesli tak, jak zareagowalyscie i ile w tym, co one pisaly, jesli pisaly, bylo w tym prawdy? jak zareagowalyscie na kalumnie pod swoim adresem? czy palajac gniewem i wsciekloscia nie wytrzymalyscie i odpisalyscie tej podlej zmiji, co o niej myslicie? a moze pokiwalyscie z politowaniem glowa nad jej glupota i odpuscilyscie sobie dyskusje z ta zalosna LADACZNICA?
jak zareagowalyscie na jej widok w realu a jak ona na Wasz?
zapraszam do dyskusjismile
Obserwuj wątek
    • sadzia87 Re: Pytanie do zdradzonych pan. 03.12.12, 23:09
      Nie wink ale szukałam szczerze mówiąc w starych wpisach smile Niby przypadkiem chciałam trafić smile W sumie nie wiem po co smile
    • brukiewa Re: Pytanie do zdradzonych pan. 04.12.12, 14:08
      Coś ostatnio twoje wątki nie cieszą się zbyt dużym powodzeniem. Przejadles sie juz wszystkimsmile Pomijajac juz fakt, ze wiekszość osób ma swoje zajęcia, drugie połówki z ktorymi chetnie spędza czas i nie musi całymi dniami wysiadywać na forum i błagać wszystkich po kolei o odpowiedzi big_grin
      • iron_man0 Re: Pytanie do zdradzonych pan. 04.12.12, 14:45
        brukiewa napisała:

        > Coś ostatnio twoje wątki nie cieszą się zbyt dużym powodzeniem. Przejadles sie
        > juz wszystkimsmile Pomijajac juz fakt, ze wiekszość osób ma swoje zajęcia, drugie
        > połówki z ktorymi chetnie spędza czas i nie musi całymi dniami wysiadywać na fo
        > rum i błagać wszystkich po kolei o odpowiedzi big_grin



        miedzy PRZEJADLY SIE a NIE CHCE UDZIELAC ODPOWIEDZI, jest zasadnicza roznica, dziewczynino z z sieczka w glowie.
        masz jakis problem?
      • agus-ia76 Re: Pytanie do zdradzonych pan. 04.12.12, 17:19
        >Coś ostatnio twoje wątki nie cieszą się zbyt dużym powodzeniem. Przejadles sie juz wszystkimsmile Pomijajac juz fakt, ze wiekszość osób ma swoje zajęcia, drugie połówki z ktorymi chetnie spędza czas i nie musi całymi dniami wysiadywać na forum i błagać wszystkich po kolei o odpowiedzi big_grin


        POPIERAM smile
        JAKIS SOCJOLOG CZY CÓŚ?

        ziew
        • bat_man66 Re: Pytanie do zdradzonych pan. 04.12.12, 17:40
          niewierna istoto z piekla rodem, lepiej idz odpraw pokute za swoje plugawe postepki
          • iron_man0 Re: Pytanie do zdradzonych pan. 04.12.12, 17:43
            bat_man66 napisał(a):

            > niewierna istoto z piekla rodem, lepiej idz odpraw pokute za swoje plugawe post
            > epki


            big_grinbig_grinbig_grin
        • iron_man0 Re: Pytanie do zdradzonych pan. 04.12.12, 17:41
          > POPIERAM smile
          > JAKIS SOCJOLOG CZY CÓŚ?
          >
          > ziew



          SUPERBOHATER-SOCJOLOG!
    • ina_nova Re: Pytanie do zdradzonych pan. 04.12.12, 16:22
      >czy palajac gniewem i wsciekloscia nie wytrzymalyscie i odpisaly
      > scie tej podlej zmiji, co o niej myslicie? a moze pokiwalyscie z politowaniem g
      > lowa nad jej glupota i odpuscilyscie sobie dyskusje z ta zalosna LADACZNICA?

      Po prostu nie mogę wyjść z podziwu jak łatwo zdradzone żony, partnerki oceniają kochanki swoich facetów. Badź co bądź, są to OBCE osoby, które wam niczego nie obiecywały, w przeciwieńswie do waszych PARTNERÓW. Wierzcie, facet to nie jest bezwolne cielę, które nie ma panowania nad własnym ciałem, i byle lafirynda może podstępnie go uwieść. Jak facet nie chce, to nie zdrazi. proste. Ale rozumiem, że łatwiej o całe zło świata obwiniać kochankę, a biedny misio cóż...to biedny misio, i tyle w dyskusji.
      • iron_man0 Re: Pytanie do zdradzonych pan. 04.12.12, 17:00
        przepraszam,ale dlaczego tylko MISO ma byc winny cudzolostwa?
        jego kochanka jest tak samo winna i nic nie tlumaczy lafiryndy, ktora rozklada swoje patyki pod zadnym jej wdziekow orangutanem wiedzac, ze facet jest zonaty i dzieciaty.
        uwazam, ze zona nie tylko powinna zmyc glowe mezowi, kiedy sie dowie o zdradzie, ale tez wytargac za leb jego kochanice, zeby na przyszlosc miala nauczke i zastanowila sie, w co sie laduje, z kim i gdzie.
        pomijam przypadki, gdzie kochanki nie maja pojecia, iz ich absztyfikant jest w zwiazu/ma rodzine. one rzeczywiscie nie sa niczemu winne.
        • ina_nova Re: Pytanie do zdradzonych pan. 04.12.12, 19:03
          > przepraszam,ale dlaczego tylko MISO ma byc winny cudzolostwa?

          Ano dlatego, że cudzołustwo, jak sama nazwa wskazuje, jest wskakiwaniem do nie swojego łoża. Poza tym, to facet Ci przysięgał, nie ta kobieta.

          > swoje patyki pod zadnym jej wdziekow orangutanem wiedzac, ze facet jest zonaty
          > i dzieciaty.

          niektóre wiedzę, niektóre nie wiedzą. A niektóre wiedzą, no ale żona go nie rozumie, od dawna ze sobą nie śpią itp...

          > , ale tez wytargac za leb jego kochanice, zeby na przyszlosc miala nauczke i za
          > stanowila sie, w co sie laduje, z kim i gdzie.

          Ale to nie jej problem, kumasz? Jak mówiłam, jak facet nie chce, to nie zdradza, jak chce to to zrobi, niezależnie od tego jakie kobiety spotyka na swojej drodze.
          Rozumiem, że można nie darzyć sympatią kochanki partnera, ale zganianie niemal całej winy na nią, do tego w tak ordynarny sposób, to gruba przesada moim zdaniem.
          • iron_man0 Re: Pytanie do zdradzonych pan. 04.12.12, 19:09
            OBOJE powinni szczeznac na dnie otchlani piekielnej i wyc przez cala wiecznosc w rozpaczy nad swoja glupota!!!
            • ina_nova Re: Pytanie do zdradzonych pan. 04.12.12, 19:17
              Dlaczego obydwoje. Kochanki nie zawsze są złe i wyrachowane. To facet zdradza, łamie przysięge, obietnicę, kłamie, lawiruje. Nie ma lekko.
              • iron_man0 Re: Pytanie do zdradzonych pan. 04.12.12, 19:27
                sugerujesz, ze kochanki to niewinne lelije, zwabione w objecia przez samego demona?
                madra kobieta nie rzuci sie na tego, ktory zmarszczy FREDA. obrzuci go tylko spojrzeniem pelnym pogardy i odejdzie, byle nie patrzec na jego nedznego flaka.
                tylko ta jest niewinna, ktora zostanie przez nedznika oszukana. nie wie, ze jest on poslubiony innej bialoglowie.
                tylko ona moze liczyc na wybaczenie oraz rozgrzeszenie.
                • vera_lake Re: Pytanie do zdradzonych pan. 04.12.12, 19:51
                  Iron man- w całym tym kochankowaniu sprawa wygląda tak, że każda ze stron ma swoje demony. Tak jak kochanka nie obchodzą samotne święte, sylwestry, rodzinne imprezy, wakacje kochanki, tak samo kochanki nie interesują dylematy kochanka związane z żoną.
                  Inaczej taki romans zakończyłby się chorobą psychiczną i samobiczowaniem.
                  Nie rozumiem też dlaczego to kochanka ma brać odpowiedzialność wobec żony kochanka, często zupełnie obcej jej osoby. Skoro kochanek nie ma problemu ( jak widać) ze zdradą, ten który podobno ją kocha, spłodził jej dzieci , dorabia się z nią majątku- to tym bardziej nie będzie go miala kochanka, tym bardziej, że podobieństwa się przyciągają więc wieloletnia kochanka jest tak samo wyzutą z uczuć kobietą jak kochanek, bo inna nie dałaby rady wytrwać w tak uroczym układzie.
                  A już argument z poślubieniem innej białogłowie vel własnością innej kobiety w czasach kiedy trwałość małżeństwa odchodzi do lamusa - jest szczególnie nietrafiony.
                  • iron_man0 Re: Pytanie do zdradzonych pan. 04.12.12, 21:47
                    w dalszym ciagu uwazam, ze winni sa OBOJE.
                    tak, mezczyzna przysiega milosc, wiernosc i co tam jeszcze, ale kochanka wskakujac mu do lozka jakby nie bylo, krzywdzi jego zone, oczywiscie jesli wie, ze ON jest w zwiazku malzenskim.
                    nic jej nie usprawiedliwia.
                    • maly.jasio ja ja usprawiedliwiam 05.12.12, 13:50
                      iron_man0 napisał(o):
                      > nic jej nie usprawiedliwia.

                      JA ja usprawiedliwiam.
                      a teraz lopatka, grabki i Abmarsch do piaskownicy.
                      • iron_man0 Re: ja ja usprawiedliwiam 05.12.12, 15:38
                        to sie nie liczy!
    • roxxi_80 Re: Pytanie do zdradzonych pan. 27.12.12, 00:39
      kochanka mojego ex pisala na portalu na ktorym mielismy konta ze go kocha jest super itd i ze wie ze on jest tylko jej i ze zrobilby dla niej wszystko - zalosna baba i tyle najzabawniejsze ze do tej pory sie mnie obawia i jest zazdrosna big_grin
      • iron_man0 Re: Pytanie do zdradzonych pan. 27.12.12, 09:53
        a powiedz prosze, czy to prawda, iz on w niej taki zakochany i zrobilby dla niej wszystko?
        nadal sa razem?
        rzeczywiscie zalosna kobieta, ale on tez ma to, na co sobie zasluzylsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka