23.12.12, 20:00
Ot, taką historię do opowiedzenia mam....
Kilka lat temu spotykałam się z Nim. Oboje już wtedy po 40, ja kilka lat mniej. I było pięknie. Wiedziałam, że jest po przejściach, wiedziałam, że może bać się zaangażowania. Czekałam.
Do momentu, kiedy zauważyłam, że spotyka się z kimś innym... Zerwałam wtedy, a także napisałam maila do, jak się potem okazało, jego przyszłej żony.
Minęło kilka lat, robiłam różne ciekawe rzeczy, i było mi całkiem nieźle - ale nie było też dnia, bym o Nim nie pomyślała choć raz. Ale nigdy nie zrobiłam żadnego kroku w jego stronę.
Kilka miesięcy temu to On się odezwał.
Zdążył się ożenić, z tamtą osobą, o wiele lat od siebie młodszą. Ze mną, jak mówi, chce współpracować - bo moje kwalifikacje zawodowe są mu niezbędne. Tyle ze osób z takimi kwalifikacjami jak ja jest multum na rynku pracy. Jednocześnie fakt współpracy ze mną chce ukrywać przez żoną.
Nie proszę o radę - ja tylko dzielę się prawdą stara jak świat.
Co ma być, będzie, żadne papierki podpisane w urzędach czy parafiach temu nie zapobiegną...
Obserwuj wątek
    • facettt standard... 23.12.12, 20:20
      granatowawoda napisał(a):
      Co ma być, będzie, żadne papierki podpisane w urzędach czy parafiach temu nie zapobiegną...

      Alesz jasne...
      papiery obrotowe (papierowe pieniadze) tesz sa cos warte tylko w czasach stabilizacji i pokoju.
      w czasach niepewnych tylko wartosci rzeczywiste.
      metale szlachetne, nieruchomosci, dziela sztuki...

      To ogolnie.
      A konkretnie :
      licza sie tylko INTERESY, UCZUCIA i RZADZE.
      reszta jest tylko dekoracja.
      czasem potrzebna
      czasem zbedna.
      • granatowawoda Re: standard... 23.12.12, 20:26
        smile

        "licza sie tylko INTERESY, UCZUCIA i RZADZE"

        żądzesmile


        • facettt jakby ktos nie zauwazyl... 23.12.12, 20:31
          to na tym forum ja tu RZADZE...

          (od dwoch tygodni)

          żądzenie na FM przez ostatnie 10 lat letko misie znudzilo.
          • granatowawoda Re: jakby ktos nie zauwazyl... 23.12.12, 20:34
            I słusznie.

            Może mi powiesz, skoro już poczytałeś mojego posta - dlaczego mój Znajomy oszukuje swą piękną, młodziutką, zakochaną w nim żonę i dąży do zdradzenia jej ze mną?
            W dodatku wprowadza mnie w swoje środowisko pracy?
            Samobójca?
            • facettt glupota nie ma plci. 23.12.12, 20:38
              granatowawoda napisał(a):

              > Może mi powiesz, skoro już poczytałeś mojego posta - dlaczego mój Znajomy oszuk
              > uje swą piękną, młodziutką, zakochaną w nim żonę i dąży do zdradzenia jej ze mną?
              > W dodatku wprowadza mnie w swoje środowisko pracy?
              > Samobójca?

              glupota nie ma plci.
              ale zawsze istnieje szansa, ze sie zakochal.
              • granatowawoda Re: glupota nie ma plci. 23.12.12, 20:45
                Masz rację - prawdopodobnie i jedno, i drugie.
                No cóż - przynajmniej sumienie wobec Ślubnej czyściusieńkie mam.
                Pisałam wtedy - nie uwierzyła (chyba?)
                wink
    • trinity_0308 Re: powrót 23.12.12, 20:59
      A skąd ta pewność, że chce nawiązać z Tobą bliższe relacje niż tylko zawodowe.
      Może naprawdę chce z Tobą pracować ze względu na Twoje kwalifikacje. Może i takich osób jest na rynku pracy wiele, ale on zna Ciebie, Ty przyszłaś mu do głowy i do Ciebie się odezwał, bo do starej znajomej łatwiej, niż do każdej innej na rynku pracy.

      Może dokonujesz nadinterpretacji jego zamiarów, a fakt, że chce ukrywać Waszą współpracę przed żoną wynika z tego, że nie chce, by ona też nie dokonała nadinterpretacji, skoro wie o Waszym dawnym związku.
      • granatowawoda Re: powrót 23.12.12, 21:05
        Myślałabym podobnie jak Ty, gdyby nie pewien głupkowaty dość portal (profesjonalny), na którym oboje mieliśmy konta, a którego ja praktycznie nie używałam.
        Zanim zaczął proponować pracę, rok temu napisał tam maila z otwartą propozycją towarzyską. Odkryłam to kilka tygodni temu, w nieodebranej poczcie, kiedy weszłam na portal by skasować bezużyteczne konto.
        Nie wie, czy to przeczytałam, czy nie - nie nawiązujemy do niego.
        A gdyby nawet i tamtego maila nie było - to gdyby tak uczciwie chciał tylko współpracować - dlaczego miałby to ukrywać przed żoną?

        • trinity_0308 Re: powrót 23.12.12, 21:12
          granatowawoda napisał(a):

          > A gdyby nawet i tamtego maila nie było - to gdyby tak uczciwie chciał tylko wsp
          > ółpracować - dlaczego miałby to ukrywać przed żoną?
          >

          Bo nawet jeśli chciałby z Tobą tylko współpracować, to żona mogłaby w to nie uwierzyć. Więc facet z góry kombinuje tak, żeby sobie oszczędzić podejrzeń. Szczególnie, że jeśli żona już wie, że mężuś lubi kręcić na dwa fronty, to może być czujna i zazdrosna, więc po co dawać jej dodatkowe powody.
          • granatowawoda Re: powrót 23.12.12, 21:19
            smile
            Oczywiście, że tak właśnie jestsmile
            Miałaby powody na pewno - i będzie je miała, bo naszej współpracy raczej nie będzie łatwo ukryć, skoro mu nie ufa.
            Zapytam Cię zatem - czy na jej miejscu byłabyś z kimś takim?

            • facettt ale... 24.12.12, 00:27
              granatowawoda napisał(a):
              Zapytam Cię zatem - czy na jej miejscu byłabyś z kimś takim?


              ale ...
              to jej problem, a nie Twoj.
              po co wiec zbedne pytania ?
              • granatowawoda Re: ale... 24.12.12, 00:35
                Szczerze?
                Bo zwyczajnie chcę, żeby miała go dość...

                Cholera - przecież to ja byłam pierwsza, prawda?
                Wiem, wiem, brzydko rozumuję - przecież Małżeństwo to rzecz święta i nieważne, że ktoś tam kogoś kochał PRZED....
                wink
                • facettt Re: ale... 24.12.12, 06:03
                  granatowawoda napisał(a):
                  > Cholera - przecież to ja byłam pierwsza, prawda?

                  zapewne.
                  jednakze, zdaje sie, z tej palmy pierwszenstwa sama zrezygnowalas...?
                  www.garnek.pl/jerzydr/22019577/palma-kokosowa
                  obecnie startujesz z gorszej, bo drugiej pozycji...
                  • granatowawoda Re: ale... 24.12.12, 10:59
                    Tak, zrezygnowałam wtedy - żeby sam sobie wybrał to, czego chce.
                    I wybrał. Czy ja teraz, jak piszesz, "startuję"? Nie. To on to robi - ja nie muszę robić nicsmile
                    Ale wiesz, czyny to jedno, a emocje to drugie.
                    Z którymi niekiedy poradzić sobie trudno, dlatego wypisuję te banały na Forum.
                    Bo to zdumiewające jednak jest - "żona" niekiedy myśli, że to dożywotnie prawo posiadania drugiego człowieka, specjalne prawa, np. prawo do wymierzania dotkliwej chłosty.
                    • 4dorotka Re: ale... 24.12.12, 22:21
                      Granatowawoda mój znajomy już wprowdził mnie w swoje środowisko zawodowe.Mam kontakty z osobami z firmy.Oczywiście firma duzo straci /słowa znajomego/,gdy odmówię współpracy na tym stanowisku.Pracuje, ale zastanawiam się czy dobrze robię.Oczywiście wszystko w tajemnicy przed zoną.
                      Dziwię się dlaczego tak postępuje.Jak ma nas łączyc tylko praca ,TO zonie powinien powiedzieć.Ona kiedyś dozna szoku,a może sama jej powiem...
                      • granatowawoda Re: ale... 24.12.12, 23:06
                        Ale po co masz to robić?
                        Niech sobie dojrzewa - to wszystkosmile

                        Wesołych Świątsmile
                        • 4dorotka Re: ale... 25.12.12, 18:40
                          Masz racje,praca ważniejsza.Trzeba wykorzystac to na maksa.Zona niech żyje w błogiej nieswiadomości .
                      • ssssuper_kochanka Re: ale... 27.12.12, 11:24
                        4dorotka napisała:

                        > .Oczywiście wszystko w tajemnicy przed zoną.
                        > Dziwię się dlaczego tak postępuje.Jak ma nas łączyc tylko praca ,TO zonie powin
                        > ien powiedzieć.Ona kiedyś dozna szoku,a może sama jej powiem...

                        To jeszcze nie powiedziałaś?
                        Tchórz z bujną wyobraźnią z ciebie. big_grin
                    • cat4 Re: ale... 25.12.12, 21:54
                      Więc nie daj się ponieść emocjom, bo jeśli on chce czegokolwiek innego, niż tylko relacje zawodowe, to pobzykać chce po kryjomu i tyle.

                      Nie rozumiem, czemu masz żal do jego żony?? Przecież to on wybrał?

                      Odetnij się od tego i nie właź w to samo goowno drugi raz. Dla własnego dobra.
                      Jesli juz musisz się się odegrać, to najwyżej prześlij tamtą towarzyską wiadomość jego zonie...
                      • mijo81 Re: ale... 25.12.12, 21:57
                        Ma zadatki na dobrą kochankę, skoro uważa że ta wstrętna żona wszystkiemy winna i misia skołowała smile
                      • 4dorotka Re: ale... 25.12.12, 22:39
                        cat4 napisała:

                        > Więc nie daj się ponieść emocjom, bo jeśli on chce czegokolwiek innego, niż tyl
                        > ko relacje zawodowe, to pobzykać chce po kryjomu i tyle.
                        >
                        > Nie rozumiem, czemu masz żal do jego żony?? Przecież to on wybrał?
                        >
                        > Odetnij się od tego i nie właź w to samo goowno drugi raz. Dla własnego dobra.
                        > Jesli juz musisz się się odegrać, to najwyżej prześlij tamtą towarzyską wiadomo
                        > ść jego zonie...

                        W moim przypadku to on ciężko sę zdziwi jak zacznę go traktować z dystansem i tylko zawodowo.
                        Nie wiem jak długo popracuję,kiedy odezwie się urazone meskie ego .
                        Nie wiem po co wiaze mnie ze sobą pracą.To nie jest takie proste ,bo firma nalezy do kogos z rodziny...żony.
                        • mijo81 Re: ale... 28.12.12, 22:41
                          I tak cię stuknie ... to tylko kwestia czasu
            • trinity_0308 Re: powrót 26.12.12, 17:41
              granatowawoda napisał(a):
              > Zapytam Cię zatem - czy na jej miejscu byłabyś z kimś takim?
              >

              Ani Ty ani ja nie jesteśmy na jej miejscu, więc nie możemy ocenić.
              Być może jest z nim szczęśliwa. Być może jest dla niej bardzo dobry. Być może go kocha i jest tolerancyjna. Być może ma kompleksy i boi się zostać sama.
              Powodów dla bycia z nim może być wiele.
              • granatowawoda Re: powrót 26.12.12, 17:56
                "Powodów dla bycia z nim może być wiele."

                Prawda - w zasadzie niepotrzebnie nad tym się zastanawiam.
                To nie mój problemsmile
          • ma_dre Re: powrót 03.01.13, 16:06
            Normalny facet w takiej sytuacji zaproponowalby wspolprace kazdemu, byle nie bylej kochance. Chyba ze bylby samobojca i lubil niebezpieczne zycie. Szukac kontaktu z byla kochanka, gdy sie od niej nic a nic nie chce, oprocz kompetencji zawodowych??? Pan to kretacz.
            • chyba.ze Re: powrót 03.01.13, 16:10
              ma_dre napisała:

              > Pan to kretacz.

              Nie.
              Pan to kretyn.
              Widać lubi pracować z kretynami.
    • mijo81 Re: powrót 25.12.12, 21:59
      Nie podniecaj się tak tą jego propozycją .. co najwyżej zostaniesz jego kochanką, nie rozwiedzie się dla ciebie!
      • granatowawoda Re: powrót 25.12.12, 22:05
        smile
        Ale głupoty mówicie.
        Po pierwsze - nie uważam, że wstrętna żona go skołowała - gdzie tak napisałam?smile
        To był ich obojga wybór - można jedynie zastanawiać się, czy słuszny...
        Ja po prostu piszę - co ma być będzie i żadne próby podpisywania czegokolwiek w jakichkolwiek urzędach tego nie zmienią.
        A po drugie - skąd pewność, że nie rozwiedzie się? W Polsce nie ma rozwodów? Poczytajcie statystyki...
        A - tu chodzi o to, że dla mnie, tak? A niby dlaczego?
        wink
        Naiwne żony...
        • 4dorotka Re: powrót 25.12.12, 22:44
          granatowawoda napisał(a):

          > A po drugie - skąd pewność, że nie rozwiedzie się? W Polsce nie ma rozwo
          > dów? Poczytajcie statystyki...
          > A - tu chodzi o to, że dla mnie, tak? A niby dlaczego?

          Rozwiedzie ,wcześniej czy później rozwiedzie sie .jJeżeli zdradza zonę , nie jest to normalny zwiazek tylko jakiś układ.
          • granatowawoda Re: powrót 25.12.12, 23:40
            "Jeżeli zdradza zonę , nie je
            > st to normalny zwiazek tylko jakiś układ."

            Wiesz, ja powiem tak - nie widziałabym najmniejszej szansy na to, gdyby lojalnie żonie mówił.
            Znam osobiście małżeństwo, gdzie problem tzw. zdrady nie istnieje - oboje mają pełną wolność. Dziwne lub nie -ale ja widzę, że to bardzo dobra, rozwijająca oboje relacja - mimo że dla wielu nie do zaakceptowania.
            Tu tak nie jest.

            Ale - dla mnie nie to jest najważniejsze.
            Nie wiem, czy chciałabym być żoną - kogokolwiek.
            Powtórzę - zdumiewa mnie to zaklinanie rzeczywistości przez wiele kobietsmile
            • facettt Re: powrót 26.12.12, 07:04
              granatowawoda napisał(a):
              Powtórzę - zdumiewa mnie to zaklinanie rzeczywistości przez wiele kobietsmile

              Mnie nie zdumiewa, a juz tylko smieszy...
              Nie ma nic stalego, danego raz na zawsze.
              przeminela tysiacletnia Rzesza,
              Przeminal wieczny Zwiazek radziecki.
              na naszych oczach przemija potega USA.
              a mimo to nadal zyjemy.
              i poki zdrowie pozwala
              to trzymajmy sie jednego:
              wlasnego sumienia.
              • granatowawoda Re: powrót 26.12.12, 11:56
                Mądrze powiedziane.
                Zauważ też, że im co bardziej kruche, tym bardziej patetyczną ornamentyką się otacza.

                www.youtube.com/watch?v=2k9VKjfffs4
                Choć wierzę głęboko, że mogą być i są długotrwałe związki kobiety/ mężczyzny.
                Ale oparte na prawdziwym otwarciu na drugiego człowieka, co niesie i stałą (bolesną, bo jesteśmy ludźmi) gotowość oddania mu wolności.
                Czy to się aby szacunkiem nie nazywa?
                wink

                • mijo81 Re: powrót 26.12.12, 17:06
                  Nie martw, twój związek z tym facetem nie skończy się szczęśliwie .... będziesz co najwyżej dla niego workiem na spermę smile
                  • aroden co za jednostronnosc... 26.12.12, 17:24
                    mijo81 napisał:
                    > Nie martw, twój związek z tym facetem nie skończy się szczęśliwie .... będziesz
                    > co najwyżej dla niego workiem na spermę smile

                    I zyli dlugo i szczesliwie... co za bzdury. czy to jedyny cel relacji.?
                    niektore ma sie tylko po to, by bylo milo przez jakis czas i zostaly mile wspomnienia
                    • granatowawoda Re: co za jednostronnosc... 26.12.12, 18:05
                      "I zyli dlugo i szczesliwie... co za bzdury. czy to jedyny cel relacji.?
                      niektóre ma się tylko po to, by było milo przez jakiś czas i zostały mile wspomnienia"

                      Ech, właśnie uwolniłeś/aś? demonasmile
                      Przecież te "miłe wspomnienia" powinny dotyczyć tylko i wyłącznie pożycia małżeńskiego...
                      Stąd owo nazywanie "workiem"...
                      wink

                      • aroden Re: co za jednostronnosc... 27.12.12, 13:51
                        granatowawoda napisał(a):
                        > Ech, właśnie uwolniłeś/aś? demonasmile

                        - gdziez bym smial, to za wysokie progi dla mnie...

                        > Przecież te "miłe wspomnienia" powinny dotyczyć tylko i wyłącznie pożycia małże
                        > ńskiego...
                        > Stąd owo nazywanie "workiem"...

                        - Ktos tu slusznie napisal, ze sa tu tacy/takie, ktorzy/ktore maja problemy ze sperma.
                        I tacy/takie, ktorzy/ktore nie.

                        Ja naleze niestety do tych "problemowych". Mam problemy ze sperma.
                        Nie lubie jej i dlatego zawsze chetnie sie jej pozbywam smile
                        • str-ess Re: co za jednostronnosc... 27.12.12, 16:48
                          aroden napisał:
                          > Ja naleze niestety do tych "problemowych". Mam problemy ze sperma.
                          > Nie lubie jej i dlatego zawsze chetnie sie jej pozbywam smile

                          z głowa też masz problem! pozbądź się jej to ci ulżysmile
                          • aroden usiondz mi na kolanach , Dzidziu... :) 27.12.12, 17:01
                            str-ess napisała:
                            z głowa też masz problem! pozbądź się jej to ci ulżysmile

                            niech Cie moja glowa nie boli.
                            usiondz mi na kolanach , Dzidziu... smile
                            wspolnie jakos ten problem zalatwimy.
                            No to buzki smile
                  • granatowawoda Re: powrót 26.12.12, 17:54
                    "Nie martw, twój związek z tym facetem nie skończy się szczęśliwie .... będziesz
                    > co najwyżej dla niego workiem na spermę smile"

                    Nie mam problemu z akceptacja spermy - ale Ty chyba tak, prawda?
                    wink

                    • mijo81 Re: powrót 27.12.12, 21:43
                      Akcpetuj, akceptuj, proszę bardzo tylko za jakiś czas nie przychodź tutaj i nie biadol jak większość z Was, że jednak się nie chce rozwodzić z żoną
                      • trinity_0308 Re: powrót 27.12.12, 22:06
                        mijo81 napisał:

                        > proszę bardzo tylko za jakiś czas nie przychodź tutaj i nie
                        > biadol jak większość z Was

                        Odnoszę wrażenie, że to raczej Ty jak i wiele kobiet z klubu żony prezentują tu negatyne podejście do życia. Niemal każdy Twój post jest taki... smutny.
                        Kochanki w większości jednak zadowolone.
                        • granatowawoda Re: powrót 27.12.12, 22:23
                          "proszę bardzo tylko za jakiś czas nie przychodź tutaj i nie
                          biadol jak większość z Was"

                          Nie rozumiem, na jaki temat mam biadolić?
                          Cały czas, w każdym poście, podkreślam prawo do decydowania mojego Znajomego, a także to, że każdy kreuje swoją rzeczywistość.
                          A może ona być różna - mężczyzna i kobieta nie zawsze wybierają kontynuację małżeństwa.
                          I to twierdzenie, mam wrażenie, wzbudza taką agresję i chęć poniżania mnie.
                          Jakieś "worki na spermę"itp.
                          Ludzie - jesteśmy przecież wszyscy dorośli - można chyba z emocjami radzić sobie nieco bardziej dojrzale?
                          • mijo81 Re: powrót 28.12.12, 22:45
                            ... bo ty się tak naiwnie łudzisz
                        • mijo81 Re: powrót 28.12.12, 22:44
                          trinity_0308 napisała:

                          > mijo81 napisał:
                          >
                          > > proszę bardzo tylko za jakiś czas nie przychodź tutaj i nie
                          > > biadol jak większość z Was
                          >
                          > Odnoszę wrażenie, że to raczej Ty jak i wiele kobiet z klubu żony prezentują tu
                          > negatyne podejście do życia. Niemal każdy Twój post jest taki... smutny.
                          > Kochanki w większości jednak zadowolone.

                          Ja tam jednak widzę, że w większości kochanki nie są zadowlone, bo chcą od misiów to tego misie nie chcą im dać więc biadolą
                          • trinity_0308 Re: powrót 28.12.12, 23:47
                            mijo81 napisał:

                            >
                            > Ja tam jednak widzę, że w większości kochanki nie są zadowlone, bo chcą od misi
                            > ów to tego misie nie chcą im dać więc biadolą

                            Hm, jakoś ja nie natrafiam na te wątki, choć wydaje mi się, że jestem na tą chwilę dość na bieżąco z tym forum smile
                          • facettt i dlatego 29.12.12, 00:45
                            mijo81 napisał:
                            > Ja tam jednak widzę, że w większości kochanki nie są zadowlone, bo chcą od misiów to tego misie nie chcą im dać więc biadolą

                            to prawdopodobne.
                            dlatego jestem tu na tym foro.
                            kochanki maja ograniczyc oczekiwania
                            a zony obawy.
                            i wtedy bedzie wszystko dobrze.
                            • mijo81 Re: i dlatego 29.12.12, 00:55
                              "kochanki maja ograniczyc oczekiwania
                              a zony obawy"

                              Ciężko z tym bywa... smile
                            • trinity_0308 Re: i dlatego 29.12.12, 14:34
                              facettt napisał:
                              > kochanki maja ograniczyc oczekiwania

                              Jak dobra kochanka to może mieć duże oczekiwania. Jak chcesz mieć dobrą kochankę, to musisz jej dużo zaoferować smile
            • trinity_0308 Re: powrót 26.12.12, 17:45
              granatowawoda napisał(a):

              > Powtórzę - zdumiewa mnie to zaklinanie rzeczywistości przez wiele kobietsmile

              Mnie nie tyle zdumiewa zaklinanie rzeczywistości, co święte oburzenie, gdy jednak rzeczywistość okaże się zupełnie inna. Jeśli ktoś chce żyć jak dziecko we mgle powinien zachować swoją dziecięcą naiwność do końca.
              • granatowawoda Re: powrót 26.12.12, 18:01
                "Mnie nie tyle zdumiewa zaklinanie rzeczywistości, co święte oburzenie, gdy jedn
                > ak rzeczywistość okaże się zupełnie inna"

                To idzie w parze - zaklęcia (stereotypy, wishful thinking, szantaże) nie zadziałały, a więc trzeba krwi.
                Jak czytam te wszystkie posty, jak to trzeba "tę drugą" publicznie zgnoić, a "misia" puścić w skarpetkach...
                jaka Madonna, taka świętość...wink
        • ssssuper_kochanka Re: powrót 27.12.12, 11:35
          granatowawoda napisał(a):

          > Ja po prostu piszę - co ma być będzie i żadne próby podpisywania czegokolwiek w
          > jakichkolwiek urzędach tego nie zmienią.
          > A po drugie - skąd pewność, że nie rozwiedzie się? W Polsce nie ma rozwo
          > dów? Poczytajcie statystyki...
          > A - tu chodzi o to, że dla mnie, tak? A niby dlaczego?
          > wink
          > Naiwne żony...

          Naiwna kochanka big_grin do tego samotna, która nawet w pierwszy dzień świąt siedzi na forum i smaruje zidiociały post za postem. Żyje złudnymi marzeniami i liczy statystyki rozwodowe.
          big_grinbig_grinbig_grin
          • granatowawoda Re: powrót 27.12.12, 11:48
            "Naiwna kochanka big_grin do tego samotna, która nawet w pierwszy dzień świąt siedzi n
            > a forum i smaruje zidiociały post za postem. Żyje złudnymi marzeniami i liczy s
            > tatystyki rozwodowe.
            > big_grinbig_grinbig_grin"

            No cóż, mam nadzieję, że rzeczywiście Twój nick odzwierciedla prawdęsmile
            Wówczas Twój partner z pewnością przymknie oko na niektóre Twoje deficyty, choćby poznawczy - czy statystyki rozwodowe trzeba liczyć ? To zostało już zrobione - jest wyszukiwarka, zajrzyj jak chcesz....
            sprawdź też te o wyznaniach w Polsce - naprawdę nie wszyscy obywatele są rzymskimi katolikami...

            smile
            • ssssuper_kochanka Re: powrót 27.12.12, 16:10
              granatowawoda napisał(a):

              > No cóż, mam nadzieję, że rzeczywiście Twój nick odzwierciedla prawdęsmile

              Pewnie, tak samo jak i twój. big_grin

              > - jest wyszukiwarka, zajrzyj jak chcesz....
              > sprawdź też te o wyznaniach w Polsce - naprawdę nie wszyscy obywatele są rzymsk
              > imi katolikami...

              Normalnie już sama nie wiem, gdzie żyję. big_grin
              Dlaczego się jeszcze nie rozwiedliśmy, ani nasi znajomi, koledzy i koleżanki z pracy. Wszyscy tkwią w nieudanych i beznadziejnych małżeństwach, a przecież mogą być tacy szczęśliwi po rozwodach. Szok normalnie!
              big_grinbig_grinbig_grin
              • ssssuper_kochanka Re: powrót 27.12.12, 16:12
                Dobra, idę pisać ten pozew rozwodowy. Będzie jak znalazł na przyszłość. big_grin
                • granatowawoda Re: powrót 27.12.12, 17:17
                  "> Dobra, idę pisać ten pozew rozwodowy. Będzie jak znalazł na przyszłość. big_grin"

                  To w sumie zupełnie niezły pomysł - jeżeli podejrzewasz swojego męża o nielojalność i nie potrafisz sobie z tym poradzić.
                  Ale jeżeli tak nie jest, jeżeli on nie odnawia bardzo zażyłych znajomości, nie oszukuje Cię - albo inaczej - Ty akceptujesz jego zachowania - to po co?
                  Odnoszę wrażenie, że zupełnie niepotrzebnie tak emocjonalnie reagujesz na mój wątek.
                  Fakty są przecież jakie są - ludzie popełniają błędy, rozwodzą się, słowem miewają wzloty i upadki.
                  Co do mojego nicka - niczego nie miał odzwierciedlać ani nikogo prowokowaćsmile
              • aroden bezsens 27.12.12, 17:05
                ssssuper_kochanka napisał(a):
                Dlaczego się jeszcze nie rozwiedliśmy, ani nasi znajomi, koledzy i koleżanki z
                > pracy. Wszyscy tkwią w nieudanych i beznadziejnych małżeństwach, a przecież mogą być tacy szczęśliwi po rozwodach.

                Kto by sie wpedzal w koszty (rozwodowe i po-rozwodowe) i zamienial jedna babe na druga ?
                Kochanka taniej wychodzi i wszystko jest mniej zobowiazujace.
                A ponarzekanie na zony, to zwykla terapia psychiczna.

                Wot i co.
                • mijo81 Re: bezsens 27.12.12, 21:46
                  Bo się może okazać, że zamienił stryjek siekierkę na kijek ... więc po co to komu ???
                  • aroden Re: bezsens 28.12.12, 02:23
                    mijo81 napisał:
                    > Bo się może okazać, że zamienił stryjek siekierkę na kijek ... więc po co to komu ???

                    dla odmiany i przyjemnosci

                    nie udawaj gooopiej.
                    inaczej by nie bylo tej zabawy.
                    • mijo81 Re: bezsens 28.12.12, 22:48
                      Dla odmiany i przyjemności to się nie zamienia siekierki na kijek, tylko bierzesz kijek dodatkowo
                      • facettt dobrze powiedziane. 29.12.12, 00:39
                        mijo81 napisał:
                        > Dla odmiany i przyjemności to się nie zamienia siekierki na kijek, tylko bierzesz kijek dodatkowo

                        dobrze powiedziane.
                        moja szkola.

                • ssssuper_kochanka Re: bezsens 28.12.12, 13:12
                  aroden napisał:

                  > Kochanka taniej wychodzi i wszystko jest mniej zobowiazujace.

                  Wychodzi na to, że kochanka nie jest taniej, tylko niezłą kasę płaci za bzykanie, a zobowiązań ZERO. big_grin
                  Qrde, muszę powiedzieć staremu, żeby więcej takich kochanek sobie przygruchał. big_grin
                  • facettt No... 29.12.12, 00:43
                    ssssuper_kochanka napisał(a):
                    a zobowiązań ZERO.
                    > Qrde, muszę powiedzieć staremu, żeby więcej takich kochanek sobie przygruchał.

                    No.
                    Widze, ze moja miesieczna dzialalnosc na tym foro zaczyna przynosic pierwsze trwale efekty.

                    • ssssuper_kochanka Re: No... 29.12.12, 10:54
                      facettt napisał:

                      > Widze, ze moja miesieczna dzialalnosc na tym foro zaczyna przynosic pierwsze tr
                      > wale efekty.

                      Idź opowiedz w sądzie te farmazony, co wypisujesz na forum, jak zmachasz kochance bachora i zacznie domagać się alimentów. big_grin
                  • 4dorotka Re: bezsens 29.12.12, 11:48
                    ssssuper_kochanka napisał(a):

                    Wychodzi na to, że kochanka nie jest taniej, tylko niezłą kasę płaci za bzykani
                    > e, a zobowiązań ZERO. big_grin
                    > Qrde, muszę powiedzieć staremu, żeby więcej takich kochanek sobie przygruchał.
                    > big_grin
                    Nic nie musisz mówić staremu ,on sam znajdzie droge do szczęscia.
                    W tym czasie gdy on będzie swietnie się bawił i miło spedzał czas za twoje pieniadze/kino,restauracja/,ty będziesz prała i prasowała jego koszule.
                    Kochanka oceni czy jesteś dobra gospodynią i czy doprałas ślady po jej pudrze i szmince.
                    Kupisz kazdą bajeczke,ze zaciął sie przy goleniu i to jest krew a nie zadna szminka itd itp.
                    • ssssuper_kochanka Re: bezsens 29.12.12, 12:09
                      4dorotka napisała:

                      > Nic nie musisz mówić staremu ,on sam znajdzie droge do szczęscia

                      A ty mu za nią zapłacisz solidnie, żebym ja mogła rozpieprzyć jego ciężko zarobione pieniądze.

                      > W tym czasie gdy on będzie swietnie się bawił i miło spedzał czas za twoje pien
                      > iadze/kino,restauracja/,ty będziesz prała i prasowała jego koszule.

                      Zejdź z obłoku na ziemię. Brudne koszule, gacie i skarpety starego wysłałam do prania 4dorotkom.

                      > Kochanka oceni czy jesteś dobra gospodynią i czy doprałas ślady po jej pudrze i
                      > szmince.

                      4dorotki nie mają czasu na malowanie i pudrowanie się, bo muszą zapierniczać, żeby mieć kasę do zapłaty za szybki numerek.

                      > Kupisz kazdą bajeczke,ze zaciął sie przy goleniu i to jest krew a nie zadna szm
                      > inka itd itp.

                      Taki kit kochanek ci wciskał, gdy przylazł do ciebie od trzeciej dorotki?
                      Mój stary się nie goli. Ma brodę do ziemi, jak św. Mikołaj. big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka