twarz2
04.01.13, 17:43
Mam takie pytanie - zarówno do zdradzających mężów/żon jak i kochanek/kochanków. Jak sobie radzicie ze świadomością, że Wasze "potrzeby" niszczą lub mogą zniszczyć życie dzieci (własnych lub kochanka/kochanki). Czy w ogóle istnieje w waszej świadomości ten temat, czy raczej nie jest to kwestią rozważań?
Dorośli/porzuceni/zdradzeni często sobie nie radzą, a dla dzieci to jest prawdziwy koszmar i trauma na całe życie.
I jeszcze jedna kwestia - czy istnieje w waszej świadomości możliwość taka, że wiążąc się z kochankiem/ kochanką bierzecie odpowiedzialność za jego dzieci. U mnie zrodziła się taka myśl, że oddałabym dzieci mężowi - niech kochanka matkuje jego dzieciom. Zapłacę kilka złotych alimentów i jestem wolna.