Dodaj do ulubionych

dlaczego...???

21.02.13, 18:00
były kochanek się do mnie odezwał, dlaczego nie przestał skoro nie było reakcji? mam dosyć !!!!!
wraca do żony, mija rok i nagle się odzywa.... i nie rozumie co oznacza brak reakcji
Obserwuj wątek
    • chyba.ze Re: dlaczego...??? 21.02.13, 19:14
      marylka111111 napisała:

      nie rozumie co oznacza brak re
      > akcji

      Ale jaki brak reakcji?
      Reakcja jak najbardziej jest.
      Tobie wciąż zależy- i to jak!
      • marylka111111 Re: dlaczego...??? 21.02.13, 19:28
        mi zależy, to prawda... i to bardzo zależy ale na kimś innym!
        a sytuacja zaczyna mnie męczyć, życie bez niego było piękne a teraz zaczyna wracać ten koszmar
        nie chcę reagować (w sensie odpisywać), nie chcę tego ruszać, dla mnie on umarł rok temu i ja dla niego też, tylko najwidoczniej szuka wrażeń znowu, szkoda tylko , ze nie na innym podwórku


        • vfib Re: dlaczego...??? 21.02.13, 19:54
          Facecina pewnie się znowu znudził życiem w małżeństwie i uderza tam gdzie jak sądzi będzie najłatwiej. Pogoń dziada zanim Ci w życiu namiesza, postrasz, że żonę poinformujesz czy coś. Tylko krótko, jasno i zwięźle, bez wdawania się w dyskusje.
          • marylka111111 Re: dlaczego...??? 21.02.13, 20:31
            tylko , ze ja nie chcę do niego pisać, nie chcę żadnego kontaktu, chcę żeby zniknął
            • vfib Re: dlaczego...??? 21.02.13, 20:41
              No cóż istnieje szansa, że się zniechęci. Może jednak być skuteczniej wysłanie kilku dosadnych słów, tak żeby raz na dobre gościa wykopać z własnego życia. Nie mówię tutaj o niczym wulgarnym, tylko dosadnym.
              Ale ma gość tupet. Rozumiem, że nie chcesz mieć z nim do czynienia, wcale się nie dziwię.
              Ale może warto postawić kropkę nad i. I posłać go do wszystkich diabłów.
              • jmarek26 Re: dlaczego...??? 21.02.13, 21:28
                umów się z nim i udowodnij że mu fiut nie stanie
                • vfib Re: dlaczego...??? 21.02.13, 21:53
                  E tam umów się. A po co? Jak go celnie i treściwie wypunktuje-broń Boże bez emocji-to i tak będzie miał problem, bo mu mocno ego zdołuje. I to bez marnowania czasu i energii na spotykanie się z palantem. I w życiu się już nie ośmieli zawracać jej głowę.
                • marylka111111 Re: dlaczego...??? 21.02.13, 23:08
                  udowadniać nie będę , może stać i może nie stać, oby jednak nie stał
              • marylka111111 Re: dlaczego...??? 21.02.13, 23:05
                kropke nad i postwiłam rok temu jak widziałam go ostatni raz
                • vfib To olej dziada 22.02.13, 08:19
                  Olej dziada. W takiej sytuacji to nie ma się, co produkować.
            • joanna9969 Re: dlaczego...??? 21.02.13, 21:53
              Nic prostszego , zdradzacze to straszne tchorze odwazni tylko jak zona nie patrzy powiedz mu ze jak sie nie odczepi to doniesiesz zonie i przekonasz sie jak szybko on zwinie sie z twojego zycia
              • vfib Re: dlaczego...??? 21.02.13, 21:55
                dokładnie!
              • marylka111111 Re: dlaczego...??? 21.02.13, 23:06
                nie chcę donosić żonie i tak to nic nie zmieni, tylko będzie cierpieć
                • vfib Re: dlaczego...??? 22.02.13, 08:16
                  To może zmienić jej życie. Wbrew pozorom na dobre. Będzie wiedzieć kim jest jej mąż.
                • hahahaha-hahahaha Re: dlaczego...??? 24.02.13, 09:47
                  marylka111111 napisała:

                  > były kochanek się do mnie odezwał

                  Nareszcie!!! W końcu doczekałaś się, więc obowiązkowo należy tę nowinę na forum obwieścić.

                  > nie chcę donosić żonie i tak to nic nie zmieni, tylko będzie cierpieć

                  Jaka litościwa się znalazła. Nie martw się o żonę, bo poprzednim razem jak się dowiedziała, to najmocniej ucierpiałaś ty. Tak strasznie cię bolało, że kilka tematów założyłaś na forum i jęczałaś, że 4 lata zmarnowałaś dla chłopa, który tylko czekał, żeby żona palcem kiwnęła.
    • marylka111111 Re: dlaczego...??? 21.02.13, 23:11
      głupie to, mogłabym zmienić pocztę, telefon tylko co to zmieni , nie chcę zmieniać swojego życia pod niego
      męczy mnie ta sytuacja sad facet jest szują, chociaż miałam nadzieję, że się zmienił, żeje sobie z żoną i nic nie kręci, ludzie sie nie zmieniają uncertain
      pozdrawiam!
      • joanna9969 Re: dlaczego...??? 21.02.13, 23:45
        nie rozumiem w czym problem olej go wczesniej lub pozniej sie odczepi
        • rybka64 Re: dlaczego...??? 22.02.13, 08:50
          jak bym to czytala, to jak bym siebie widziała. Mój też tak robił-prowokował, twkilam w koszmarze, bo miało być na jego warunkach, pod kontrolą mnie. I co się stalo?? Bawił się moim życiem, niby chcial a nie chciał. Sama nie wiem. Nie kontaktowaliśmy się to mieszal za plecami, wypytywal, mieszal, interesowal się moim życiem, po prostu się nim bawił. Mial frajde z tego. Niby chciał a nie chcial, ale się bawił, jakby mu życia nie bylo szkoda, na kogoś kogo niby chce a nie chce. Nie rozumiem tego do dzić, i już się nie zastanawiam. Skończyło się na tym że dostał po mordzie i zniknął z mojego życia raz na zawsze. Jeżeli chce się bawić cudzym życiem, emocjami i nerwami to niech się pobawi inną, ale ode mnie precz. Teraz już mam przynajmniej pewność, że nie będzie pisał, nie będzie prowokował, nie będzie mieszał za plecami.
          • joanna9969 Re: dlaczego...??? 22.02.13, 12:10
            Ja cie rybka rozumiem , tez bym sie wkurw..a,ja tu przyjedzam do niego a on bezczelnie i po chamsku czestuje mnie tylko kawa , no a przeciez jakbym sie chciala napic kawy zrobilabym to w domu co nie ?
            • rybka64 Re: dlaczego...??? 22.02.13, 14:15
              Skąd wiesz od kogo dostał? Dostał po gębie bo się bawił moim życiem. Jak się nie kontaktowaliśmy, ( (cały zeszły rok,) to cało mieszał za plecami, wymyśłał głupie prowokacje, wypytywał o mnie znajomych. Paplał trzy po trzy, i nie dostał za kawę, tylko za to co się potem działo, po tej kawie. Grał, grał i się doigrał. We wszyskim są granice, a on te granice przerkoczył. Przynajmniej juz teraz go nie ma, nie miesza, nie prowokuje, i nie wymyśla numerów. A ja zaczęłam żyć na tnowo, i nie muszę się zastanawiać, czy za rok lub pół nie będzie znowu prowokował, jak facet autorkę tego postu.
              • hahahaha-hahahaha Re: dlaczego...??? 24.02.13, 08:46
                rybka64 napisała:

                > Skąd wiesz od kogo dostał?

                No właśnie nie wiemy.
                Rybko, zdradź nam tajemnicę.

                > Dostał po gębie bo się bawił moim życiem.

                A ty chciałaś z nim na poważnie seks uprawiać. Wszystko jasne.

                i nie dostał
                > za kawę, tylko za to co się potem działo, po tej kawie.

                Z tego co pamiętam, po kawie wyszłaś od niego nietknięta.
                Stłukłaś go, bo nie chciał mu stanąć na twój widok, czy nakłamałaś mężowi i naiwny chłopina pogalopował stoczyć walkę na rogi? Tylko, że nie znalazł w okolicy drugiego jelenia, to odetchnął z ulgą i wrócił do domu.

                Przynajmniej juz teraz
                > go nie ma, nie miesza, nie prowokuje, i nie wymyśla numerów.

                Wszystko jasne, mąż nakarmił cię prochami i zagnał do garów i sprzątania. No widzisz i od razu jest lepiej.
              • chyba.ze bidna rybka 24.02.13, 09:18
                rybka64 napisała:

                i nie dostał
                > za kawę, tylko za to co się potem działo, po tej kawie.

                Przecież sama pisałaś, że poleciałaś do niego, do jego własnego domu i tylko kawę ci zaproponował.
                Tylko kawę!
                Jak śmiał bezczelny!
                Nic więcej!
                Nie chciał seksu!
                Twoja osoba wywołuje u niego impotencję.
                Za to dostał- bo cię najzwyczajniej nie chce, nie pożąda.
                Trudno się pogodzić z porażką co nie rybka? wink
                Nie martw się, znajdziesz głupszego.
                • hahahaha-hahahaha UWAGA! Upodlona rybka nie odpuszcza. 24.02.13, 10:01
                  chyba.ze napisała:

                  > Twoja osoba wywołuje u niego impotencję.
                  > Za to dostał- bo cię najzwyczajniej nie chce, nie pożąda.

                  Mężczyźni, miejcie się na baczności i uważajcie na rybkę, bo jak któryś jej nie przeleci, to dostanie łomot!
            • rybka64 Re: dlaczego...??? 22.02.13, 14:23
              Sprawa z nim był zakończona dawno temu, nie raz. Ale gdy był koniec, to on na na nowo zaczynał prowokować, ileż można??? Jego rajcują prowokacje i gierki, on tym żyje, ale moje życie to nie gierki i nie prowokacje. Za to dostał, za zabawę moim życiem. Uwolniłam się, zero kontatku, i nigdy go już nie spotkam, Pokasowałam konta, wiadomośći, i wszsyko co jest z nim związane i zaczynam żyć na nowo.
              • hahahaha-hahahaha Re: dlaczego...??? 24.02.13, 10:43
                rybka64 napisała:

                > Sprawa z nim był zakończona dawno temu, nie raz. Ale gdy był koniec, to on na n
                > a nowo zaczynał prowokować, ileż można??? Jego rajcują prowokacje i gierki, on
                > tym żyje, ale moje życie to nie gierki i nie prowokacje.

                Sama go prowokowałaś.
                A kto do niego pojechał i liczył na seks?

                Za to dostał, za zabaw
                > ę moim życiem.

                Baju baju.
                Będziem w raju.

                Uwolniłam się, zero kontatku, i nigdy go już nie spotkam, Pokaso
                > wałam konta, wiadomośći, i wszsyko co jest z nim związane i zaczynam żyć na now
                > o.

                Już tak pisałaś nie raz.
              • chyba.ze Re: dlaczego...??? 24.02.13, 15:28
                rybka64 napisała:


                > Sprawa z nim był zakończona dawno temu, nie raz.

                W takim razie bardzo źle o tobie świadczy fakt, że do niego poszłaś- z własnej nieprzymuszonej woli.
                Czego się spodziewałaś?
                Dobrze, że ci kawę postawił nim wyprosił.
                Ale fstyd!
          • jaskok68 Re: dlaczego...??? 25.02.13, 07:03
            rybka64 napisała:

            Niby chciał a nie chcia
            > l, ale się bawił, jakby mu życia nie bylo szkoda, na kogoś kogo niby chce a nie
            > chce. Nie rozumiem tego do dzić, i już się nie zastanawiam. Skończyło się na t
            > ym że dostał po mordzie i zniknął z mojego życia raz na zawsze.

            tak tak zabili go i zwiał
    • replika78 Re: dlaczego...??? 24.02.13, 00:50
      Marylko, jak mnie na czymś, kimś nie zależy to o tym nie myślę. Nie odpowiadam i tyle. A Ty masz problem...
    • agus-ia76 Re: dlaczego...??? 25.02.13, 08:40
      marylka powiedz mu że poinformujesz żonę i będziesz szybko go miała z głowy
      nie wchodź więcej w to G!!!!!!!!!!
      • rzonaty_alfons Re: dlaczego...??? 25.02.13, 13:41
        dobrze robił a teraz są rozterki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka