Dodaj do ulubionych

obwinianie kochanek a nie mężów

23.01.14, 23:16
Dlaczego żony obwiniają o rozpad małżeństwa kochanki zamiast faceta ? dla mnie to abstrakcja. Skoro stanowicie związek i jest Wam dobrze to może zamiast szukać przyczyn na zewnątrz poszukajcie u siebie w relacjach? Moim zdaniem problem tkwi głębiej, facet w związku nie powinien zdradzać i nie powinnyście winić za to kochanki tylko swojego faceta. Wszędzie są pokusy ale jeśli macie dobre relacje to się nie zdradzacie. I kolejna kwestia nie rozumiem po co walka o takiego faceta...?po co ? finanse? ja bym kopnęła takiego w ryja, sama się przejechałam, nie rozumiem was żonki które tu piszą, że walczą o faceta jak by to byl nie wiadomo kto guru.... i odgrywacie się na kobietach które on przeleciał. po prostu żenuła... rozumiem macie wspólny majątek ale trzeba mieć dumę. I w końcu niech dotrze do Waszych główek, że to nie ona jest problemem tylko Wasze On. dziekuję za uwagę.
Obserwuj wątek
    • facettt wontek - wolanie na puszczy :) 23.01.14, 23:46
      jestem tu 10 lat i takich wontkow bylo tu jusz ze 100...

      no i co ?

      no i nic smile

      • chyba.ze Re: wontek - wolanie na puszczy :) 25.01.14, 00:27
        facettt napisał:

        > no i co ?
        >
        > no i nic smile


        Jak to "nic"?
        Dalej za żonatymi się uganiają, żadna żona im nie straszna.
        • facettt a to tak... 27.01.14, 22:52
          ale ja ze mezatkami to sie nie uganiam.

          mam zasady.

          biore tylko wolne.
          • olagrayn Re: a to tak... 03.02.14, 03:56
            Proponuję ogarnij się. Niby kochanek, a tak coraz więcej Twoich wypowiedzi, to brak szacunku do kobiet z Ciebie wychodzi. Tak dla żon jak i kochanek.
            Mizogin lub kobieta robiąca wiele zamieszania wokół siebie.
            • facettt belkot... 04.02.14, 04:16
              olagrayn napisała:
              > Proponuję ogarnij się. Niby kochanek, a tak coraz więcej Twoich wypowiedzi, to
              > brak szacunku do kobiet z Ciebie wychodzi. Tak dla żon jak i kochanek.
              > Mizogin lub kobieta robiąca wiele zamieszania wokół siebie.


              zajrzalem nawet do slownika
              by upewnic sie, kto to mizogin.
              nie mam szacunku do mezczyzn - bo nie lubie konkurencji smile
              wystarczy ?
              • olagrayn Re: belkot... 05.02.14, 22:09
                Mizogin nie ma nic wspólnego z konkurencją męską.
                Ja z Tobą w odbijanie piłeczki grać nie będę. Uważam Cię za idiotę/idiotkę i mogę.
                Tyle.
                • facettt I nadal belkot... 05.02.14, 22:15
                  olagrayn napisac chciala:
                  Uważam Cię za mondrego czlowieka i mogę.

                  mozesz.
                  ja tesz mogie.
                  - moze sprobujemy w dwojke - wespol-zespol ?

                  a tu masz deser:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,30835,141042170,141042170,Kilka_porad_jak_bezpiecznie_miec_kochanki_.html
    • goldikicia Re: obwinianie kochanek a nie mężów 27.01.14, 21:28
      Gdzie tu duma pytasz? Może nie są egoistkami i myślą też o rodzinie, dzieciach, ich emocjach, traumie związanej z rozwodem, rozbitą rodziną, bywaniem u tatusia i jego nowej bździągwy. Odpowiedzialne kobiety myślą całościowo, perspektywicznie, rozważą wszystkie za i przeciw... Mądra kobieta zrozumie, że brudny seks nie musi mieć wpływu na życie rodziny, nie musi niszczyć dzieciństwa ich pociech. Być może uzna, że da się żyć z nieodpowiedzialnym mężczyzną, który jest dobrym ojcem i przymykać oko na pewne incydenty. Może nie lubi lub nie akceptuje pewnych zachowań seksualnych męża i woli, aby swe żądze rozładowywał poza domem z mniej wymagającą partnerką... Może ma mniejsze libido.
      W pustych główkach kochanek nie ma miejsca na refleksje, zrozumienie, szacunek dla drugiej osoby, empatie? Seks drogie "panie" to nie wszystko! Ja się pytam gdzie honor, duma u was kochanki?
      • poprostuslucham Re: obwinianie kochanek a nie mężów 02.02.14, 02:12
        A ja się zgodzę z tym, ze jeśli facet szuka kochanki to coś w związku kuleje. Natomiast duma tych zdradzanych żon? Znam mnóstwo kobiet, które były zdradzone, a ich związek prosperuje wyśmienicie, głównie dzięki Nim, bo miały siłę (czyt. tak wielką miłość do swego męża), że wytrwały, wybaczyły, dały drugą szansę. smile jestem dumna z tych babeczek i cieszę się, że je znam smile Kobietki, tak na prawdę to rozsądnie podchodząc do tematu, nie ma sensu doszukiwać się winy, coś się stało i któreś z nas zaczęło szukać "zastępnika". Pytanie: czy znalazło to czego szukało. Jeśli tak, to papa, niech facet idzie i układa sobie życie na nowo. Wy dacie radę, jeśli nie to czas zakasać rękawy i naprawiać/budować związek na nowo-będzie nie do rozerwania. To trudne, ale możliwe smile
        • facettt i tak i nie - pisalem to tu juz 100 razy. 06.02.14, 15:10
          poprostuslucham napisała:
          > A ja się zgodzę z tym, ze jeśli facet szuka kochanki to coś w związku kuleje.


          i tak i nie - pisalem to tu juz 100 razy.

          to co piszesz to tylko ok. polowy przypadkow
          i dotyczy to tych bardziej "normalnych" mezczyzn...

          druga polowa , to urodzeni kobieciarze - i niczego im specjalnie w domu nie brakuje,
          a zdradzaja, bo LUBIA, bo chca dodatkowego kolorytu w zyciu.

          cenie tylko te drugie przypadki smile
          - bo te pierwsze to rzeczywiscie poruta i osobista tragedia dla obu ston...
        • stasi1 Re: obwinianie kochanek a nie mężów 12.02.14, 22:05
          A czy znasz kobiety które były zdradzane, wybaczyły zdradę i nadal sa zdradzane?
          Inna sprawa w jakim Ty środowisku żyjesz że znasz tyle kobiet które były zdradzane i są nadal w tych związkach?
    • olagrayn Re: obwinianie kochanek a nie mężów 03.02.14, 03:49
      Dlaczego? Bo kochają, bo wierzą w instytucję małżeństwa, która jest w pewien sposób gwarancją odpowiedzialności za drugiego człowieka i rodziną, którą wspólnie tworzą. Dlatego, że chcą wierzyć w słowa po zdradzie, które mają dać podstawę, aby związek pozostał. Bo są wartościowymi kobietami, które kochają, które opierają swoje teraz i później na podstawie jaką jest rodzina. A przede wszystkim, bo budowały z kimś dom i rodzinę i to przez lata. Żona to nie równoznacznik złego człowieka, a czemu się dziwić, że czasami walczy bez pardonu o życie, rodzinę? To jej życie i jej rodziny, często dzieci.
      • mru29 Re: obwinianie kochanek a nie mężów 09.02.14, 00:21
        Tutaj nie da się tak powiedzieć, że jedna ze stron jest winna. Na ogół najpierw coś jest nie tak w związku, fakt.... Ale, jeśli kochanka wie, że wpie... się w małżeństwo, a szczególnie w rodzinę z dzieciakami, to albo jest mega zdesperowana albo jest .... (tu żono wybierz ulubiony epitet). Wiadomo, że za małżeństwo odpowiedzialni są oboje, ale najpierw trzeba rozwiązać sprawę z partnerem, a dopiero potem latać na boki. I nie ma co szukać usprawiedliwień, że było źle, za mało seksu albo za nudno. Ale do tego trzeba faceta a wokół coraz więcej chłopców, których trzeba tylko przytulać i pocieszać. Rozmawiać i pokonywac trudności coraz trudniej...
    • gk-63 Re: obwinianie kochanek a nie mężów 10.02.14, 19:28
      naprawdę niewiele razy spotkałam się ze zdaniem żony że kochanka zagięła parol na jej męża.W zdecydowanej większści żony obwiniają mężów /widać to też tutaj pod zdradą i pewnie na innych ,,zdradowych portalach" ,nie kontaktują się z kochankami więc nie wiem dlaczego mirabell twierdzisz że żony obwiniają kochanki.Jeżeli/jakaś/ żona wypowiada się pod wpisem /jakiejś/kochanki to trudno by mówiła że jej się podoba to co ta druga robi.A to nie znaczy że zdradzający mąż nie dostanie po uszach.Akurat tutaj trwa rozmowa między żoną a kochanką.I znowu nie róbmy z kochanek niewinniątek.Facet nie ma rozwodu to znaczy że nie jest wolny/bez względu na to co za bzdury opowiada/ a kochanka idzie w to.A żona dostaje informacje że praca że szkolenie a to rodzinie trzeba pomóc itd Bywa też że kochanka ma pretensje do żony że nie odpuszcza, że starszy izolowaniem dzieci itd a żona obarczona obowiązkami o niczym nie wie.Może trzeba uświadamiać żony/mężów zdradzanych bo ponoć oni dowiadują się ostatni ,szybciej się wyjaśni sytuacja.Oczywiście dotyczy to tylko tych kochanek ktore chcą zmienić status na żony.
      • hansii ale to niemozliwe 12.02.14, 23:37
        porzuccie to.

        zona jest zona.
        kochanka pozostaje kochanka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka