i w ostatnim czasie praktycznie zapomniałam o tym forum. Postanowiłam jednak napisać, gdyż u mnie wiele się wydarzyło od tamtego czasu. Byłam tą trzecią. Zapewne znowu wiele inwektyw się posypie pod moim adresem ale w chwili obecnej naprawdę mam to już gdzieś. Między nami bywało różnie, ale jedyne co było prawdziwe w naszej relacji to nasze uczucie. I zdziwię was zapewne ale to uczucie zwyciężyło. Jesteśmy już razem. Mój partner zdecydował się odejść. Mieszkamy razem i jesteśmy oficjalnie parą. Piszę to dlatego aby uświadomić obecne kochanki, ze nie zawsze jest tak, że zostają same z niczym. Czasem jednak uczucie zwycięża pomimo wszelkich przeciwności losu. Życzę wam więc, jeśli faktycznie kochacie aby nie zrażać się opinią innych. Najważniejsze jest to co wy czujecie i czego chcecie. Często bowiem prawdziwe uczucie rodzi się bólu. Pozdrawiam wszystkie kochanki i żony też

Miłych i udanych wakacji.