Dodaj do ulubionych

Trochę mnie tu nie było

08.07.14, 15:14
i w ostatnim czasie praktycznie zapomniałam o tym forum. Postanowiłam jednak napisać, gdyż u mnie wiele się wydarzyło od tamtego czasu. Byłam tą trzecią. Zapewne znowu wiele inwektyw się posypie pod moim adresem ale w chwili obecnej naprawdę mam to już gdzieś. Między nami bywało różnie, ale jedyne co było prawdziwe w naszej relacji to nasze uczucie. I zdziwię was zapewne ale to uczucie zwyciężyło. Jesteśmy już razem. Mój partner zdecydował się odejść. Mieszkamy razem i jesteśmy oficjalnie parą. Piszę to dlatego aby uświadomić obecne kochanki, ze nie zawsze jest tak, że zostają same z niczym. Czasem jednak uczucie zwycięża pomimo wszelkich przeciwności losu. Życzę wam więc, jeśli faktycznie kochacie aby nie zrażać się opinią innych. Najważniejsze jest to co wy czujecie i czego chcecie. Często bowiem prawdziwe uczucie rodzi się bólu. Pozdrawiam wszystkie kochanki i żony też smile Miłych i udanych wakacji.
Obserwuj wątek
    • facettt Re: Trochę mnie tu nie było 08.07.14, 16:11
      carmen500 napisał(a):
      . Zapewne znowu wiele inwektyw się posypie pod moim adresem

      - do czasu gdy ja bede na tym forum - spuszcze takim opie*dol smile

      Piszę to dlatego aby uświadomić obecne kochanki, ze nie zawsze jest tak, że zostają same
      z niczym. Czasem jednak uczucie zwycięża pomimo wszelkich przeciwności losu.

      - tu jednak nie dolacze sie do Twoich slow pocieszenia...
      czasami oczywisciwe sie tak zdarza, ale jak ucza STATYSTYKI - tylko w ok. 10 %
      w pozostalych - 90 % kochanki zostaja raczej z niczym
      i warto usiadomic sobie te prawidla juz na starcie.
      • carmen500 Re: Trochę mnie tu nie było 08.07.14, 16:22
        Różnie z tymi statystykami bywa. Tak samo jak z popularnym stwierdzeniem, że facet jeśli nie odejdzie w ciągu 6 miesięcy to już po nim. Tyle jeszcze mogę dodać, iż ja na starcie zostałam powiadomiona, że On nie chce opuścić rodziny. A więc na dzień dobry nie dawał mi jakiejkolwiek nadziei. Nigdy też nie wyrażał się negatywnie o swojej połowicy, nie narzekał , właściwie to nic o niej nie mówił. Wyszło jednak inaczej i w pełni to była Jego inicjatywa i decyzja. Ja ze swojej strony nigdy na Niego nie naciskałam.
        • carmen500 Re: Trochę mnie tu nie było 08.07.14, 16:29
          BTW i nie dajcie sobie nigdy wmówić, że jesteście nic nie warte, jesteście tylko odskocznią, materacem, zabawką itp. Mężczyźni nie wchodzą w relację z kobietami nic dla nich nie wartymi. Trzymajcie się smile
          • facettt tu tez bym sie nieco nie zgodzil... 08.07.14, 17:01
            carmen500 napisał(a):
            > BTW i nie dajcie sobie nigdy wmówić, że jesteście nic nie warte, jesteście tylk
            > o odskocznią, materacem, zabawką itp.

            odskocznią, zabawką - to tak, ale nigdy nie pomyslalem o zadnej kochance jako o materacu.
            kobieta - tez czlowiek


            Mężczyźni nie wchodzą w relację z kobietami nic dla nich nie wartymi.

            - oczywiscie. zadawanie sie z taka zabawka jest wiele warte,
            gdyz dla urodzonego kobieciarza - kobieta , to najpiekniejsza zabawka pod Sloncem.
    • iza25o7 Re: Trochę mnie tu nie było 10.07.14, 13:08
      Moje gratulacje. Po trupach do celu, olać innych.
      • kochanka_to_ja Re: Trochę mnie tu nie było 21.01.15, 18:45
        Zadziwia mnie rozumowanie niektórych żon, które myślą że jak złapały faceta na męża wiele lat temu to to będzie trwać wiecznie. A rzeczywistość jest inna, nie można mieć nikogo na zawsze, facet mimo tego że jest żonaty to dalej ma wybór innego życia jak tylko mu to u boku żony nie odpowiada.
    • ja_panikara Re: Trochę mnie tu nie było 12.07.14, 18:51
      To jesteś po drugiej stronie. Moje gratulacje smile
      Teraz czekaj aż pojawi się ta druga , młodsza big_grin I facet wymieni Cię niedługo na nowszy model.
      Bo życie to nie bajka...
      • facettt To rzadkosc. 12.07.14, 23:55
        ja_panikara napisała:
        > Teraz czekaj aż pojawi się ta druga , młodsza big_grin I facet wymieni Cię niedługo n
        > a nowszy model.


        To rzadkosc.
        Przewazne konczy sie na tej drugiej (na 90 %) - Putin.
        trzecia to juz rzadkosc - Lukaszenka
        a czwarta to cud - Schröder, Fischer.
        • ja_panikara Re: To rzadkosc. 29.07.14, 14:35
          Rzadkość to trzecia zona, ale trzecia , czwarta, piąta kochanka to pewnik smile
    • matylda1001 Re: Trochę mnie tu nie było 13.07.14, 15:13
      carmen500 napisał(a):

      Pozdrawiam wszystkie kochanki i żony też smile<

      Czy również tę, której wyrządziłaś krzywdę?
      • hansii kobieta wyraznie napisala 13.07.14, 20:03
        ze na niego nie naciskala, a on sam podjal decyzje, by porzucic zone.
        • matylda1001 Re: kobieta wyraznie napisala 14.07.14, 14:47
          hansii napisał:

          > ze na niego nie naciskala, a on sam podjal decyzje, by porzucic zone.<

          Bzdura! już sobie wyobrażam jak skamlała smile Chłop wprawdzie głupi i nieodpowiedzialny, ale gdyby nie wlazła w szkodę, to nie musiałby podejmować żadnej decyzji. Zresztą może nie odszedł, może żona go wyrzuciła.
          • agus-ia76 Re: kobieta wyraznie napisala 14.07.14, 22:12
            a dlaczego jestes pewna,że skamlała?

            ja jestem pewna ,że nie robiła tego smile
            • iza25o7 Re: kobieta wyraznie napisala 15.07.14, 20:47
              Taa, nie skamlała tylko czekała na cud.Jakie te kochanki są wspaniałe. Nie napierają , nie chcą rozbić rodziny.Co złe to facet, w końcu to on podjął decyzję
              • agus-ia76 Re: kobieta wyraznie napisala 16.07.14, 10:28
                oj iza nie da się wszystkich do jednego wora smile

                czasem to on wchodzi z butami w jej życie ...
                • iza25o7 Re: kobieta wyraznie napisala 16.07.14, 12:38
                  Napisałam tak, bo zazwyczaj to kobiety sa zaborcze.Autorka była osobą wolną i weszła w związek z żonatym facetem. Jest odpowiedzialna za rozbicie rodziny.Nie wierzę,że nie chciała z nim stworzyć stałego związku,że stała z boku i czekała co on zrobi,na co się zdecyduje.Na pewno przyczyniła się do jego decyzji a teraz od wszystkiego umywa ręce.Tak się nie robi.Gdyby facet nie miał pewności,że będą razem,to nie zostawiłby rodziny,tym bardziej,że nie mówił nic złego o żonie.
                • matylda1001 Re: kobieta wyraznie napisala 03.08.14, 23:59
                  agus-ia76 napisała:

                  > czasem to on wchodzi z butami w jej życie ...<

                  Gdyby była cokolwiek warta, to by pogoniła żonatego w diabły, a tak to trafił swój na swego.
                  • facettt i dobrze... 04.08.14, 00:14
                    matylda1001 napisała:
                    > Gdyby była cokolwiek warta, to by pogoniła żonatego w diabły, a tak to trafił s
                    > wój na swego.

                    no wlasnie. nie twoj cyrk, nie twoje malpy i pozwo zyc kazdemu po swojemu
                    - o ile nie narusza obowiazujacego prawa.
                    bo takie czy inne - durne obyczaje - naruszac wolno.
    • magic.incantation makiawelistka.. 23.07.14, 01:07
      rodzi sie w bolach? po prostu zbudowalas swoje szczescie na czyims nieszczesciu.. bardzo smutne.. ale spokojnie karma wraca... zostawil dla Ciebie.. zostawi Ciebie..Szczerze mowiac nie potrafilabym zyc..ze swiadomoscia ,że zrobilam komus takie swinstwo... nie potrafilabym sobie z tym poradzic..ale moze dlatego ze mam sumienie..mam moralnosc.. i stosuje imperatyw kategoryczny w swoim zyciu... obys zaznala szczescia.. tego prawdziwego.. nie zakłóconego.czyims smutkiem.. zalem... łzami. Bo takie szczescie.. to dla mnie nie jest szczescie. .. a zycie w cieniu czyjegos zniszczonego zycia. Pozdrawiam.
      • sabbbinka Re: makiawelistka.. 23.07.14, 10:44
        Niesamowite smile jak dobrze wiesz jak inni maja żyć ,co ma maja robić by być szczęśliwi i akceptowalni, życie szczęście jednostki jest nieważne ważne by innym się dobrze żyło wokół nas…co za gorzkie spojrzenie na świat i złowieszcze przewidywania przyszłości, bo niby dlaczego komuś ma być lepiej niż nam…każdy ma jedno życie i do niego należy wybór jak chce żyć …dla każdego z nas słowo „szczęście” ma inne znaczenie dla jednego pełna micha dla innego trzymanie w ręku obłoków na niebie smile może ciut optymizmu i wiary w szczęście innych smile

        [...] ani nieśmiertelne imię artysty, ani splendor korony nie czynią człowieka szczęśliwym; [...] szczęście można znaleźć tam, gdzie ludzi zadowala drobiazg, bo kochają i są kochani.
        Hans Christian Andersen » Baśń mojego życia
        • magic.incantation Re: makiawelistka.. 23.07.14, 16:32
          po prostu kiedys mialam podobna sytuacje... i zamiast zdradzac, zyc w klamstwie, komus zadawac bol... wybralam zakonczenie zwiazku jednego i poczatek innego.... tak bylo uczciwiej .hmm ale czymm jest uczciwosc w tych czasach dla ludzi? problemem? ja uwazam, ze bardzo wazne jest jak zaczyna sie znajomosc.. jakie beda fundamenty nowego zwiazku.. jesli mezczyzna / kobieta kocha.. to nigdy nie dopusci do kochankow.. Jesli kocha zone - niedopusci do kochanki..ale jesli zakochal sie w innej kobiecie..i ja kocha i szanuje nigdy nie dopusci do tego aby byla; tylko kochanka'. Jesli ja mialabym wydzierac innej kobiecie meza.. hmm nie chcialabym takiego faceta. ot dla mnie to proste. Po drugie nie zniszczylabym zycia innym ludziom.. źle to wrozy... Moim zdaniem nie ma milosci w klamstwie..a kochanka to klamstwo. Wiec Twoj cytat Andersena... nijak tu sie ma.. nie pasuje. Pozdrawiam
          • facettt I Szczesc Boze, ale juz Ci powiedziano, bys... 23.07.14, 16:40
            nie narzucala swojej filozofii innym.

            Ty bys postapila tak, a inni postepuja inaczej.
            Wiec nie pisz w stylu: - tak sie robi - a tak sie nie robi...

            Tylko jak juz koniecznie chcesz pisac o swojej filozofii i moralnosci - to pisz :

            - ja bym zrobila tak i tak...

            To wtedy chetnie Ci odpowiem: - a ja bym zrobil inaczej i basta.
            • magic.incantation Re: I Szczesc Boze, ale juz Ci powiedziano, bys.. 23.07.14, 21:09
              jasne.. ze kazdy zyje jak uwaza.. ja tylko napisalam ze lepsze zycie to zycie uczciwe..a nie zycie w klamstwie. ...ale jak sie zyje w klamstwie to sie czlowiek przyzwyczaja..i zaczyna byc ono jego norma.. tylko do czego to prowadzi?

              tym samym mozna mowic ze niektorzy chca zabijac i nie powinno im sie zabraniac tego w koncu niech zyja jak chca?smile
              inni oszukuja i wykorzystuja ludzi finansowo... tez pozwalac im na to?

              Kochanki zyja w klamstwie i to prawda.. nie odkrylam przeciez Amerykismile)
              na dodatek nie sa szanowane przez partnerow , bo gdyby ich szanowali nie dopusciliby to takiej sytuacji-aby ich ukochana byla ta trzecia.
              Nie ma co sie denerwowac na sprawy oczywiste. Pozdrawiam
              • facettt the same again... 24.07.14, 17:14
                magic.incantation napisał(a):
                ze kazdy zyje jak uwaza.. ja tylko napisalam ze lepsze zycie to zycie
                > uczciwe..a nie zycie w klamstwie. ...

                - nie kazdego stac na ten luxus...

                tylko do czego to prowadzi?

                - do tego samego, co i bez smile
                >
                > tym samym mozna mowic ze niektorzy chca zabijac i nie powinno im sie zabraniac
                > tego w koncu niech zyja jak chca?smile
                > inni oszukuja i wykorzystuja ludzi finansowo... tez pozwalac im na to?

                - intelektualne NADUZYCIE

                powyzszego ZABRANIA prawo. a samo klamstwo karalne nie jest.

                > Kochanki zyja w klamstwie i to prawda.. nie odkrylam przeciez Amerykismile)
                > na dodatek nie sa szanowane przez partnerow , bo gdyby ich szanowali nie dopusc
                > iliby to takiej sytuacji-aby ich ukochana byla ta trzecia.

                - przeciwnie - wszystkie kochanki szanowalem i postawil bym je na rowni z zona.
                tylko niestety BIGAMIA jest w naszem kregu cywilizacyjnym niedozwolona.
                trzeba kombinowac smile
                • magic.incantation Re: the same again... 25.07.14, 00:19
                  szanowales? i dlatego pozwoliles im byc tą trzecią? Facet który ma kochankę i żonę nie szanuje ani jednej ani drugiej.. dlaczego? bo pozwala kochance byc zawsze w cieniu.. w ukryciu.. pozwala na ponizanie jej... bo niestety kochanki sie poniza.. nikt nigdy mi nie powie ,że dla kobiety jest to sytuacja idealna.. ze kobiety marza o tym. Bo jak widac na tym forum- i nasza bohaterka- bardzo sie cieszy ,że wreszcie ich milosc moze ujrzec swiatlo dzienne..a nie tylko nocne.
                  Po drugie żony tez nie szanowales.. bo zdradzales..
                  Pomysl..czy ty chcialbys byc tak traktowany..
                  Mowie o tym ,że facet ktory kocha, ktory jest fair nie pozwoli sobie na takie zachowanie.. bo facet ktory ma klase zamknie jeden zwiazek i zacznie drugi. Ale oczywiscie to jedynie facetow z klasą stać na ten luksus jak to sam napisales luksus-mowa o uczciwości wobec ludzi.
                  Pozdrawiam
                  • facettt nadal the same again... 25.07.14, 00:26
                    magic.incantation napisał(a):
                    Facet który ma kochankę i żonę nie szanuje ani jednej ani drugiej..

                    - alesz szanuje i jedna i druga. gdyz jest z Ducha bigamista...
                    - taki charakter...

                    nie rozumiesz tego.
                    • magic.incantation Re: nadal the same again... 26.07.14, 00:25
                      nie wiesz chyba czym jest szacunek... skoro tak piszesz.. bo Ty moze jestes szarmancki.. moze mily.. ale myslisz to z szacunkiem. Kobiety nie są zabawkami i mysle, ze żadna nie chcialaby byc tak traktowana. .. wiec po co mowa tu o szacunku.. W/g mnie stosujesz wyparcie konsekwencji bo tak Ci latwiej.. a kobiety traktujsz przedmiotowa.. (czytajac twoje komentarze wyzej tak uwazam).
                      Mozesz sobie zaprzeczac... bo co ci zostalo... Nie kupuje Twoich pseudoargumentow.
                      • facettt i nadal the same again... 26.07.14, 06:37
                        magic.incantation napisał(a):
                        Kobiety nie są zabawkami

                        - sa.

                        ja tez jestem zabawka w rekach takiej jednej...

                        > mysle, ze żadna nie chcialaby byc tak traktowana. ..

                        - zapewne.

                        Nie kupuje Twoich pseudoargumentow.

                        - alez nikt ci nie kaze.

                        bawimy sie innymi i jestesmy zabawkami w rekach innych.
                        - gdy tego nie zauwazasz - to w sumie masz szczescie zyc w iluzji.
                        • magic.incantation Re: i nadal the same again... 26.07.14, 12:06
                          Mam szczescie zyc z uczciwą wobec mnie osobą..sama tez jestem uczciwa.. i to jest szczescie. Wspolczuje ze ty zyjac w klamstwie zatraciles to.. Ogolnie to smutne.. ze jestes zabawka i ty traktujesz tez tak ludzi. Ale dzieki tej naszej wymianie zmian, uswiadomiles mi jedno.. ze te kochanki to jednak biedne kobiety, kiedy otaczaja sie takimi mezczyznami, ktorzy maja taki stosunek do swiata jak ty. No coz zycze Ci wiecej szczerosci w zyciu.. cudownych uczciwych kobiet...moze one odmienia twoje podejscie do swiata. Życie lojalne i prostolinijne jest bardzo piekne i jest moze trudne ale nie jest iluzją- tego Ci zycze. Wybywam na urlop z mezem takze nie bede juz uczestniczyla w dyskusji. Pozdrawiam i wszystkkiego dobrego.
                          • facettt Re: i nadal the same again... 26.07.14, 18:34
                            magic.incantation napisał(a):
                            > Mam szczescie zyc z uczciwą wobec mnie osobą..sama tez jestem uczciwa..

                            - ja rowniez. uczciwie mowie, jak kogo traktuje. nie stwarzam iluzji.

                            . Wspolczuje ze ty zyjac w klamstwie zatraciles to..

                            - j/w. nie zyje w klamstwie - zatem nie musisz wspolczuc.

                            Ogolnie to smutne.. ze jestes zabawka i ty traktujesz tez tak ludzi.

                            - czy ja wiem, czy smutne ? - wesole i zabawne, raczej.

                            Ale dzieki tej naszej wymianie zmian, uswiadomiles mi jedno..
                            ze te kochanki to jednak biedne kobiety

                            - zadna mie tego nie mowila.
                            nie czuly sie biedne, a raczej wzbogacone o piekne (dla obojga) przezycia...
                            >
                            • agus-ia76 Re: i nadal the same again... 27.07.14, 22:18
                              wg mnie monogamia to wymysł cywilizacji,
                              są społecznosci gdzie jest to normą,jedni są szczęśliwi z jednym partnerem,inni potrzebują ich kilku, dlatego magic pamiętaj ,że racja jest jak du..pa-każdy ma swoją
                              • scho.7 Re: i nadal the same again... 07.01.15, 07:37
                                agusia - Ty byś była idealna dla tego mojego. może powinnam Was ze sobą poznać? wink

                                (sorry, że znów jeden z Twoich starych tekstów odkopuję, ale.. po prostu naprawdę lubię Twoje teksty.)
                                • agus-ia76 Re: i nadal the same again... 07.01.15, 08:05
                                  wink
                            • matylda1001 Re: i nadal the same again... 03.08.14, 23:55
                              facettt napisał:

                              >> - j/w. nie zyje w klamstwie - zatem nie musisz wspolczuc.<

                              Nie kłamiesz... a powiedziałeś żonie, że ją zdradzasz? chyba nie, bo gdyby wiedziała, to zapewne takiego wycierucha by w domu nie trzymała. Dla mnie jesteś obrzydliwy. Nie widzę w Tobie faceta ale marne troczki od kalesonów smile Ty nawet nie masz pojęcia co to znaczy uczciwość i nigdy tego nie zrozumiesz, i nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak nędzne jest to Twoje życie.
                              • facettt Re: i nadal the same again... 04.08.14, 00:16
                                matylda1001 napisała:
                                jak zwykle byle co.

                                lata mi to powiewa, dziewojo, co o mnie myslisz.
                                opowiadaj o tym moze mezowi ?
                                moze go to zaciekawi ?
                                - gdyz mnie - nie.
                                • matylda1001 Re: i nadal the same again... 08.08.14, 16:19
                                  Przewaga mojego męża nad takimi jak Ty polega na tym, że Jemu nie potrzeba tłumaczyć spraw oczywistych, sam wie. A Ty... no cóż... Tłumaczenie złodziejowi, że nie należy kraść też nie ma większego sensu, i złodzieja też nie obchodzi co o nim sądzą. Normalka smile
                                  • facettt i znowu nadal the same again... 07.01.15, 16:36
                                    matylda1001 napisała:
                                    Tłumaczenie złodziejowi, że nie należy kraść też nie ma większego sensu, i złodzieja też nie obchodzi co o nim sądzą. Normalka smile

                                    nio wlasnie.
                                    cienszko musialem sie napracowac, zeby do twej obolalej glowki dotarlo, ze sa rozne moralnosci.
                                    i dopoki sa one zgodne z prawem sa ROWNOWAZNE.

                                    przyklad zlodzieja, dziewcze, jest zatem nietrafiony - gdy jest to zajecie naruszajace PRAWO.

                                    chyba , ze chodzi Ci tylko o kradziez pocalunkow ? smile
                                    pl.wikipedia.org/wiki/Relatywizm_moralny
    • chyba.ze Żonka go wreszcie wywaliła 23.07.14, 15:12
      ... to po co miał za hotel płacić.
      A ty sobie dalej wkręcaj, że dla ciebie odszedł big_grin
      • carmen500 Re: Żonka go wreszcie wywaliła 24.07.14, 22:55
        chybe.ze..... kupił nowe mieszkanie a ja mieszkam u niego.
        • matylda1001 Re: Żonka go wreszcie wywaliła 04.08.14, 00:04
          smile A zameldował Cie chociaż w tym SWOIM mieszkaniu? Jak można wierzyć człowiekowi, który już pokazał, że przysięga nic dla niego nie znaczy?
          • kochanka_to_ja Re: Żonka go wreszcie wywaliła 21.01.15, 18:22
            A można wierzyć a facet mógł się przecież pomylić przy wyborze pierwszej żony. I co? Jak trafił źle to do końca życia ma się męczyć? Dobrze że ułożył sobie życie od nowa, że miał na to odwagę. Brawo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka