Dodaj do ulubionych

5 lat roznicy

15.05.07, 11:03
zaryzykowalam i rozpoczyna sie zwiazek z 5 lat mlodszym mezczyzna (ja 31
lat). Mam ogromne watpliwosci, ktore podsycaja niektorzy. On moze z racji
wieku jest imprezowy, ja z natury. Pracujemy w tej samej branzy ale wiem ze
to on moglby mnie uczyc. Swietnie sie rozumiemy, znamy sie od roku. Oboje
jestesmy podobni do siebie, pelni temperamentu, troche zwariowami.Wszystko
zaczelo sie od kolezenstwa i przyjazni. Moj poprzedni partner (jestem po
rozwodzie) byl moim przeciwienstwem, kompletnie nie rozumielismy sie i to ze
bylismy rowiesnikami nie mialo znaczenia.
WIem,ze nie powinnam miec watpliwosci skoro czuje ze to TEN ale moze jednak
to za duza roznica? Slysze, ze przeciez bede szybciej sie starzala. Sama nie
wiem....co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • michal_powolny1 Re: 5 lat roznicy 17.05.07, 01:23
      Nie ni. Wywal pesymizm i "dobre rady" do kosza. Jeżeli nadajacie na tych
      samych falach, rozumiecie się, kochacie się to nie odrzucaj tej miłości.
      Ucieczka przed nią nic nie da. I tak będziesz się zamartwiać i tęsknić. A co do
      tego że kobiety szybciej się starzeją. Otóż nieprawda . To my faceci szybciej
      tracimy werwę. Moja małżonka jest w stanie zrobić rajd na rowerze przez 1/3
      Pragi, ja choć młodszy ze wstydem powiem że już nie lezy to w zasięgu moich
      możliwości.
      • magnuna Re: 5 lat roznicy 17.05.07, 10:09
        To prawda ,ze rezygnacja z tego uczucia sprawi mi bol ale teraz bedzie mniejszy
        niz za jakis czas...Piszac o starzeniu myslalam o starzeniu ciala, fizycznym.
        Tego sie obawiam...
    • mymount Re: 5 lat roznicy 19.05.07, 22:21
      a u mnie 6...jesteśmy rok po ślubie, a ze sobą 2 lata...mimo tego, że są czasem
      problemy z decyzjami (chcę, żeby mój mąż też je podejmował, a to nie przychodzi
      mu łatwo)Swietnie się czuje w tym związku, naprawdę kochana..mimo, że różnica
      jest tym większa, że ja mam 10 letnią córkę z poprzedniego małżeństw, a moje
      Kochanie spędziło ostatnie 3 lata w seminarium..
    • enjo Re: 5 lat roznicy 13.06.07, 12:46
      Kochana, niczym sie nie przejmuj. Jestem w Twoim wieku. Od 4 miesiecy "testuje"
      zwiazek z facetem mlodszym o 7 lat (aktualnie mam sesje wink) i jest super smile
      Temperamenty idealnie zgrane (rowniez lozkowo), on stanowi jeszcze material "do
      wychowania" (bo ja, jako stara panna, mam juz sporo swoich nawykow) i naprawde
      sie stara. Poza tym, mocno zmniejszone jest ryzyko naglego ujawnienia sie
      ukrywanej dotad malzonki. Jak nie wyjdzie, to nie wyjdzie - moze sie zdarzyc z
      facetem w kazdym wieku. Jak wyjdzie, to wyjdzie - jw. Ja trzymam kciuki i zycze
      powodzenia smile
      • magnuna Re: 5 lat roznicy 14.06.07, 09:55
        smile moje watpliwosci kazdego dnia sa mniejszesmile ale przyznaje, ze keidy mam
        gorszy dzien patrze na siebie w lustrze i wtedy stwierdzam ze jestem za stara,
        za brzydka dla niego....Ale to mija.
        I nagle wokol pojawilo sie tyle par z roznica wieku - ona starsza. Wczesniej
        tego po prostu nie dostrzegalam,nie zwracalam uwagi. Enjo, masz racje czy
        wyjdzie czy nie, moze zdarzyc sie z facetem w kazdym wieku.
        Teraz jest bosko, on daje mi takiego "powera" ze moglabym fruwacsmile W łóżku jest
        spelnieniem moich marzen. Szkoda ze ze wzgledu na prace nie mozemy widziec sie
        codziennie, odleglosc wzmaga tesknote.... chcialabym zawsze tak sie czuc....
        • enjo Re: 5 lat roznicy 14.03.08, 15:35
          po jakims pol roku od tamtego poprzedniego postu - zareczylismy
          sie smile i NIE MAM ZADNYCH watpliwosci smile
          czego Tobie i innym "starszym" rowniez zycze
          pzdr
          e.
    • carmen1 Re: 5 lat roznicy 16.06.07, 21:48
      Czuje podobnie jak Ty i jest ta sama róznica.
      U mnie jest podobnie, tylko z tą rożnicą że to uczucie się rozwija. Nigdy w
      życiu nie byłam z facete młodszym, dlatego jest to dla mnie taki szok.

      Ja mam mnóstwo watpliwości-wiadomo nie zyjemy na bezludnej wyspie. Wiadomo jak
      ludzie potrafią zaszkodzić.

      Boję się reakcji ludzi, rodziny, upływajacego czasu. Łapię sie na tym ze patrzę
      w lusterko i zastanawiam się czy wygladam starzej niż on, czy nie.
      Sama już nie wiem czy to istotna róznica wieku, czy np.15-20 lat to już jest
      szokujące.
      Generalnie zastanawiam się jaka granica wieku jest taka " w miarę", a jaka już nie.
      Bez sensu jest to myslenie, ale nie potrafię się opanować.

      Moze za granicą byłoby inaczej,ale Polska to zaścianek.
      Z doświadczenia wiem, ze szkoda byłoby marnować miłość która przyszła i nie
      warto przejmowac sie reakcją, tylko zyć wg własnego planu.

      Głowa pełna. Jka tak patzrę na Demi Moore albo naszą rodzimą aktorkę
      M.Foremniak, to aż mi cieplej na sercu.

      Ps.
      Fajne forum, mam nadzieję że się rozwinie. smile)
      • magnuna Re: 5 lat roznicy 18.06.07, 08:55
        dowiedzialam sie ze, kolega ktoremu wlasnie urodzil sie synek ma 5 lat starsza
        zone.... szwagier opowiadal mi o swoim znajomym mlodszym 6 lat od zony..... w
        lutym moja kolezanka z liceum wyszla za 6 lat mlodszego chlopaka.... chyba nie
        ma co przesadzac, nasze 4,5 roku...co to jestsmile pozdrawiam
    • kasiag027 Re: 5 lat roznicy 10.09.07, 16:54
      U mnie też 5 latek różnicy, ale jesli ludzie potrafią się ze sobą
      dogadać i oboje chcą tego samego . . . to wszystko jest mozliwe. W
      moim przypadku jestesmy ze sobą dość krótko. Znamy się piąty miesiąc
      i ponad trzy mieszkamy razem. Oboje postawiliśmy wszystko na jedną
      kartę i mam nadzieję, że oboje nie będziemy tego żałować smile
      powodzenia dla wszystkich par smile
      • dorocik39 Re: 5 lat roznicy 17.09.07, 12:03
        Ja również jestem w związku z młodszym partnerem,u mnie jest spora różnica
        wieku-10 lat.Jesteśmy ze sobą od roku i wiem że jest to moja druga połowa.Nawet
        nie sądziłam że można tak bardzo być zakochanym.Niedawno poprosił mnie o
        rękęsmilePoczątki były trudne ponieważ otoczenie nas nie za bardzo akceptowało,ale
        teraz wszyscy się już przyzwyczaili(mam jeszcze problem z moją mamą ale mam
        nadzieje że jej to minie)Miałam męża starszego odemnie o 3 lata i kompletnie nie
        mogliśmy się ze sobą dogadać.Z moim obecnym partnerem jest rewelacyjniesmile
        • magnuna Re: 5 lat roznicy 17.09.07, 12:29
          Grono szczesliwych par sie powiekszasmile U mnie milosc kwitnie. Owszem
          watpliwosci pojawiaja sie czasem (moja mama ciagle o tej roznicy
          wieku mowi) ale serce wie swoje.
          Dorocik ja rozumiem, ze powiedzialas TAK? Wiec keidy slub?
        • zuzanna20 Re: 5 lat roznicy 17.09.07, 12:29
          Mój były mąż był ode mnie młodszy o 2 lata, obecny partner jest młodszy o 3.
          Wiek nie ma większego znaczenia, ten pierwszy był gówniarzem, ten drugi jest
          dojrzały i odpowiedzialny. Młodszy mężczyzna ma dużo zalet, przede wszystkim
          zwykle nie jest jeszcze zepsuty przez życie, bardziej się stara i chętniej
          planuje przyszłosć. W dzisiejszych czasach, gdy łatwo o młody wygląd, o wiek nie
          należy pytać wink W moim przypadku i tak wszyscy myślą, że jestem młodsza o kilka
          lat, więc nawet nie pytają nas o wiek smile
      • hovardlee Re: 5 lat roznicy 12.03.08, 15:51
        Jestem w podobnej sytuacji. Moja dziewczyna jest o 5 lat starsza (ja
        mam 24). Rozumiemy sie znakomicie. W zasadzie nie zauwazylem, kiedy
        sie do niej wprowadzilem. Wszystko bylo takie plynne.
        Powodzenia dla wszystkich zwiazkow z kobieta starsza. To naprawde
        dziala, ale obie osoby musza tego chciec.
        A najbardziej mnie drazni, ze jak mezczyzna jest 5 lat starszy to
        wszystko jest ok. Coz za hipokryzja.
        Najlepsza byla moja mama jak jej powiedzialem, ze zaczynam sie
        spotykac ze starsza dziewczyna o 5 lat, ze zwariowalem, a teraz reke
        by sobie za nia dala odciac smile
    • edithea Re: 5 lat roznicy 03.10.07, 22:58
      To ja się dołączę smile Jestem w związku od niedawna, z facetem młodszym o 7 lat
      uncertain Trochę się tego boję, ale im dłużej go znam to widzę że to facet doroślejszy
      od moich poprzednich, którzy byli wiele lat starsi! I to jest niesamowite smile
      Właściwie tej różnicy prawie nie czuję, jest odpowiedzialny, przewidujący,
      rozsądny, ma przy tym młodzieńczy zapał, wiarę, chęci. Ja jestem podobna mimo
      mojego podeszłego wieku więc się dogadujemy wink Mam 37 lat, zmieniam prace,
      studiuję podyplomowo, mam mnóstwo planów. Tylko wiecie czego się boję? Dzieci sad
      Boję się że nie zdążę mu urodzić dzieci.. Nie mam dużo czasu, on ma.
      • zigzac1 Re: 5 lat roznicy 02.11.07, 18:38
        Mam 36 lat, maz 7 lat mlodszy...
        ic sie nie boj z tymi dziecmi, my sie wlasnie staramy i okazuje sie ,ze nie jest zbyt pozno smile
        I zgadzam sie z dzieczynami z watku - czesto facet mlodszy jest duzo dojrzalszy, niz ten poprzedni...13 lat starszy ode mnie.
        Jestem najszczesliwsza kobieta pod sloncem juz od dosc dlugiego czasu.Powodzenia!
    • gr.aza Re: 5 lat roznicy 12.11.07, 12:43
      jestem starsza od męza o 6 lat,jesteśmy ze sobą 7,jestesmy bardzo
      szcześliwym małżeństwem choć nie wszyscy są nam przychylni(mam na
      myśli teściów)ale nie to jest najważniejsze.nie rezygnuj,zyczę
      szczęścia.
        • agajotka1 Re: 5 lat roznicy 29.11.07, 18:23
          no coz..ja w takim razie pewnie bede tutaj napietnowana...jestem
          ponad rok w zwiazku z facetem ...15 lat mlodszym...nigdy nie bylam
          tak szczesliwa...do tego akceptuje to moja i jego rodzina oraz
          znajomi..nie uslyszalam jeszcze krytycznego slowa..kazdy mnie
          wspiera,bo sklamalabym gdybym powiedziala ze nie mam
          watpliwosci...zamierzamy zalegalizowac nasz zwiazek...zycze kazdej
          kobiecie zeby poczula sie tak ja ja...szanowana,kochana,wazna dla
          tego jedynego,zeby otrzymala tyle ciepla co ja otrzymalam...i nadal
          otrzymuje...
          zaczelam czytac forum bo tutaj tez szukam jakis
          wskazowek...pewnie zrobie tak jak mowi mi serce,a tylko dzieki jego
          sile,wytrwalosci i tej milosci jestem zdecydowana na dalszy
          krok...
    • baba0 Re: 5 lat roznicy 30.11.07, 19:12
      to ja baba0 też mówiłam że jest super, że nic mnie nie
      obchodzi.Straciłam znajomych bo ani moi nie byli dobrzy ani jego bo
      inne fale.Starzenie chyba rzecz względna.Jestem starsza o 10 lat a
      on może miec kobitki 20 lat młodsze odemnie.Zazdrość,niepewność też
      była.Ale kiedy prosiłam aby potwierdził nasz związek małżeństwem
      odmówił.Odmówił pierwszy raz.Wszystkie wątpliwości się
      potwierdziły.Tania-bo samodzielna,wygodna-bo zawsze można wpaść
      pogadać i wyjść.Super kanał.
      • agajotka1 Re: 5 lat roznicy 14.01.08, 15:42
        a ja...przyjelam jego oswiadczynysmilemusi byc dobrze...to ze jest
        mlodszy nie znaczy ze niedojrzaly..udowodnil nie raz ze ma rozum i
        serce..a ja go kocham po prostu i jestem z nim szczesliwa...
        • klo13 Re: 5 lat roznicy 20.02.08, 09:47
          Ja też właśnie przyjęłam oświadczyny. Między nami jest 6 lat
          różnicy, jestesmy razem prawie od 5 lat. Było różnie,często bardzo
          ciężko (wydaje mi się że głównie dla mnie).Standart: rodzice
          przerazeni, przyjaciele zawiedzeni,obcy ludzie reagujący bardzo
          różnie.Musiałam dojrzeć do zaakceptowania siebie, jego , naszego
          związku. I właśnie teraz, gdy od 3 miesięcy chodziłam cała
          szczęśliwa i spokojna (zmieniłam pracę na lepszą,przyjęłam
          oswiadczyny, dobrze mi było z samą sobą), coś mnie podkusiło żeby
          przeczytać Jego smsy. I ... oczywiście nie mogło być
          dobrze. "Tęsknię, kochanie moje..." "Kocham Cię" tak pisał do swojej
          przyjaciółki, slicznej i samotnej jego rówieśniczki (bardzo do mnie
          podobnej).Z miejsca zażądałam wyjaśnień - ale on twierdzi,że on tak
          rozmawia z przyjacółmi....ech to chyba nie jest wątek na to forum.
          Ale zauważyłam różnicę pokoleniową, której nie mogę przeskoczyć -
          hedonistyczne podejście do zycia, dochodzenie do granic bliskości,
          bez przekraczania ich.....No nic, mam nad czym mysleć. Fajnie, że
          jest takie forum! zawsze to raźniej widzieć,że człowiek nie jest
          odosobniony w swoich problemach.Pozdrawiam.
          • enjo Re: 5 lat roznicy 19.03.08, 14:44
            Ja tez smile
            Pisalam o tym wyzej, ale teraz chce dobic do watku - ze jest fajnie,
            ze pierscionek piekny, ze zaangazowanie w organizacje slubu i wesela
            mnie zadawala (wyszlam wlasnie z gimbla.pl, wiec sie nasluchalam), a
            poza tym - we wszystkim o czym pisalam powyzej i bylo super - bez
            zmian smile))
    • mama_dominika Re: 5 lat roznicy 21.02.08, 13:18
      Dorzucam swoje 3 grosze, jako małżonka od 5,5 roku małża młodszego o
      lat 5.
      Zapewniam Was, że ostatnią osobą jaka zaakceptuje tego typu związek
      będzie Wasza Mama. Wszyscy znajomi - ok, nie ich sprawa i wręcz
      nawet nastawiają się przychylnie, jako że związek jest oryginalny i
      nieco niecodzienny może. Z rodziną trochę gorzej, ale dalsza rodzina
      nie zawsze powie to wprost, wyrazi może jedynie swoje "troskliwe"
      zdanie rodzicom, co odbije się właśnie na Waszej Mamie, jako na
      osobie pierwszego kontaktu. W zależności od odporności Mamy, albo
      będzie ona bardziej wierciła Wam dziurę w brzuchu, albo mniej. Moja
      Mama nabrała przekonania do zięcia dopiero, jak doczekała się wnuka,
      kiedy to okazało się, że facet, choć młody, ma zadatki na
      wspaniałego, zaradnego ojca. Do dziś oboje się dotarli, wzajemnie
      się szanując (obojga ich tego nauczyłam).

      Ja poznałam moje Kochanie jak nie miało jeszzce lat 20, ja miałam
      wówczas lat 24. W sumie Mamie się nie dziwię, ale przetrwałam w
      związku 3 lata i uznałam, że nic lepszego spotkać mnie nie może, bez
      względu na zdanie otoczenia. Po 3 latach wyszłam za ten mąż, rok
      później urodził się nasz piękny syn (podobny do męża oczywiście) i
      teraz spodziewam się 2 dziecka.

      Związek jest jak każdy inny - ma swoje lepsze i gorsze dni, ale do
      dziś się kochamy i mówimy sobie o tym nieustannie. Czasem
      zastanawiam się, a owszem, co On we mnie widzi, czy przypadkiem nie
      woli młodszych koleżanek, ale skoro to On się na to zdecydował
      (szybciej ode mnie o jakieś 2 lata) i skoro do tej pory nie daje mi
      powodów do myślenia inaczej, to nie ma się czym przejmować i nie nie
      należy o tym myśleć.

      Życzę więc szczęścia i wytrwałości wobec nieprzychylnych sygnałów
      otoczenia.
      • enjo Re: 5 lat roznicy 14.03.08, 15:42
        moze faktycznie roznie Matki reaguja, ale - tu sie pochwale - mam
        szczescie: Tata jest mlodszy od Mamy o prawie 5 lat smile na moja
        informacje, ze spotykam sie z facetem 7 lat mlodszym, rodzina
        odrzekla: jezeli to bedzie szlo w tym kierunku, to obawiamy sie o
        morale naszej prawnuczki wink
        ale jest ok smile
    • remnekro Re: 5 lat roznicy 21.02.08, 14:01
      Spokój, ja związałem się z o 8 lat starsza kobietą (38) i nie narzekam, haha,
      więc i Ty korzystaj i nie trwóż się Gołąbeczko.
      Damy radę. Kto nie ryzykuje ten nie jedzie... a przecież może się pięknie
      ułożyć. Ważne, żebyś miała solidne podwaliny pod ten związek.
      Resztę mam nadzieję wypracujecie wspólnie i będziecie żyć długo i szczęśliwie..
      nawet po ... meno big_grin
    • stara-a-naiwna Re: 5 lat roznicy 10.09.08, 22:15
      kto nie gra; nie ryzykuje
      ten nie wygrywa

      trzeba mieć odwagę, żeby próbować
      tchórzostwem się nic nie osiągnie

      I trzeba widzieć rozwiania a nie problemy
      i warto się zastanowić co dla Ciebie jest tak naprawdę problemem a co "inni Ci
      wmawiają"

      POwodzenia
      trzymam kciuki

      ps. uwielbiam młodszych facetów
      mogę nie wiedzieć - jak kogoś poznaję ile ma lat
      ale jak mnie zaczyna kręcić, na 99% (potem się okazuje) jest odemnie młodszy



    • monia123-3 Re: 5 lat roznicy 28.09.08, 14:31
      kurcze super nie miej żadnych watpliwosci. mam podobna sytuacje i
      musze przyznać że młodszy partner to coś extra.czyż nie? narazie
      jeszcze jestem w związku z nudziarzem nieprzeciętnym.ale chce to
      zakończyć bo poznałam młodszego i kurcze fajnie się z nim dogaduje.
      ale nie zaczne nic dopuki nie zakoncze tego związku. a tobie rzecze
      powodzenia i trzymam kciuki żeby się udało.
        • maglow1 Re: 5 lat roznicy 31.10.09, 11:49
          Ja mam 31,On 27.Kiedy się poznaliśmy ja miałam 25, On 4 lata mniej.Pamiętam jak
          pierwszy raz się zobaczyliśmy-On nie mógł oderwać wzroku i ja również gapiłam
          się na Niego jak przysłowiowa sroka w kośćwinkNasze następne ,,spotkania,,
          wyglądały podobnie(On był klientem u mnie w pracy)Pewnego dnia podszedł do mnie
          i zapytał czy zechciałabym sie umówić z nim na kawę.I tak się
          zaczęło...Wmawiałam sobie, że nie mogę absolutnie się w Nim zadłużyć- przecież
          jest młodszy!!!a mężczyzna musi być starszy od kobiety, bo przecież One się
          szybciej starzeją, itp.- słowa mojej mamy, która za nic w świecie nie chciała
          zaakceptować tego związku.Dzisiaj jest moim mężem, jesteśmy razem bardzo
          szczęsliwi, a mama...nazywa Go swoim ulubionym zięciem...
          • libretta1985 Re: 5 lat roznicy 10.03.10, 19:37
            Witam. Miesiąc temu poznałam chłopaka, jak się później okazało 5 lat młodszego ode mnie. Ja mam 25 lat, on 20. Dopiero się spotykamy i na razie do niczego nie doszło, ale ja mam masę wątpliwości. No bo ja już jestem po studiach, wyszalałam się i teraz chciałabym się trochę ustabilizować, a on jest dopiero na pierwszym roku. Co prawda wydaje mi się, że jest dość dojrzały, ale jeszcze go tak dobrze nie znam, żeby móc powiedzieć więcej na ten temat. Druga sprawa to strasznie przejmuje się co pomyślą sobie o nas inni. Nie wiem co mam robić z tą sytuacją. Może gdybym ja miała 30 a on 25 to byłoby trochę prościej. Ktoś był w podobnej sytuacji?
    • maszkietnik Re: 5 lat roznicy 30.07.14, 16:49
      6 lat młodszy od zony.Razem 34 lata.Nie zamieniłbym na młodszą.Jeszcze przyjażnimy sie od wielu lat z czterema małżeństwami gdzie faceci są młodsi od 2 do 5 lat. Wszystkie są b.udane o podobnym stażu jak nasze(ponad 30 lat)Plus takich małżeństw-wszystkie te kobietki mimo swoich lat są bardzo zadbane(może młodszy partner to doping?)Minus-po menopauzie troche ostygły w łóżku a faceci jeszcze by to i owo.Ale ogólnie jest super.
      • mirollo17 Re: 5 lat roznicy 01.08.14, 09:17
        Znam wiele kobiet, które miały wątpliwości prze wchodzeniem w związki z młodszymi facetami. I słusznie, bo ni9e zawsze bywa kolorowo np. można mieć Piotrusia Pana etc. dojrzalakobieta.pl/rodzina/wszystko_o_zwiazkach/on_jest_duzo_mlodszy_-_czy_to_wypada_.html

        A wiecie co? One do dzisiaj tego żałują. Bo wiek o niczym do końca nie świadczy. Ci faceci byli świetnymi mężczyznami, przy których szczęśliwe są inne kobiety. Smutne, ale prawdziwe sad
    • twojkarol Re: 5 lat roznicy 12.09.14, 11:04
      Jeżeli dość masz samotnych wieczorów..masz ochotę spełnić swoje najskrytsze fantazje..odezwij się..

      Jestem zadbanym 27 latkiem, atletyczna sylwetka 180/90, wydepilowany

      Możemy spotkać się na kawie,drinku..spędzić czas jak tylko zechcesz..spędzić upojną noc..

      Twój wiek oraz status związku jest mi obojętny...liczy się tylko Twoja satysfakcja..

      Zależy mi na dłuższej znajomości..stałym układzie..

      Zapewniam higienę i dyskrecję i tego oczekuje. Za godzinne spotkanie oczekuje 150 zł,noc 800zł

      Zadzwoń ..798675964

      Całuje Karol

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka