blondyneczka69 07.10.08, 21:06 Hej dziewczyny, napiszcie jak to u Was bywa ze spotkaniami? spotan, czy wszystko zaplanowane, chociaż na 10 minut czy raczej na caluskie weekendy, no a przede wszystkim co Wasi Panowie wymyślają na wyjścia z domu pozdrawiam! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
freevolna Re: do koleżanek kochanek 08.10.08, 10:12 Planujesz wydanie podrecznika dla zdradzajacych panow ? Odpowiedz Link
beatka.mezatka Re: do koleżanek kochanek 08.10.08, 10:52 No kochanki jak to u was jest? hahahaha )))) wszystkie takie biedne jestescie??? misio odejsc od zony nie potrafi. na prawde wam współczuje aż się serce kraja. Siedzicie sobie w domku czekacie na smska ?) no jak to z wami jest? Odpowiedz Link
nawrocona5 Re: do koleżanek kochanek 08.10.08, 11:21 Ja tam akurat nie potrzebuję żeby ktoś odchodził od żony bo sama nie mam zamiaru odejść od męża. A smski lubię bardzo. Dostawałam od kochanka codziennie czułego smska rano jak tylko się obudził, zawsze było smsowe czułe "dobranoc" pisane tuż pod bokiem żony. Jeśli była podobna z charakteru do niektórych żon z tego forum, to cieszę się, że dałam mu przez rok dużo dobrego seksu, przyjaźni, ciepła czyli to samo co on dawał mnie. Odpowiedz Link
beatka.mezatka Re: do koleżanek kochanek 08.10.08, 16:17 nawrocona5 i jestes z siebie dumna? Zapytam teraz nie ze złośliwości ale z ciekawości. Skoro nie chciałas odejść od męża to znaczy że go kochasz? a skoro go kochasz to z łatwością przyszło Ci go zdradzić i okłamywac? Pytam bo jestem mężatką, kobietą na ktorą też czychają pokusy nie powiem. Ale kocham męża i zjadłoby mnie poczucie winy. Powiedz jak to było jak wracałaś do domu po gorącym sexie z innmym facetem? Dałaś mężowi buzi i zapytałas jak tam w pracy? poźniej prysznic i sex z mężem ?? hmmm i udajesz że wszystko jest w porządku? To nie zła jesteś muszę przyznać. Ja wiem i zdaję sobie z tego sprawę że czasami życie robi różne psikusy. Czasami po prostu przestaje się kochac wspólmałżonka, zdarza się. Ale żeby tak perfidnie kłamać oszukiwać zdradzac. Trzeba być albo nimfomanką która nie usiedzi z tyłkiem przy jednym mężczyznie, albo sama nie wiem. Moze masz zachwiany system wartości i nie widzisz w tym nic złego? A jeśli jest jakaś druga opcja, ze nie kochasz już męża dlatego szukasz szczęścia pza małzeństwem to dlaczego nie odejdziesz? z wygody??? Odpowiedz Link
kaczkabig Re: do koleżanek kochanek 08.10.08, 16:27 A coś ty taka radosna? Każda historia jest inna. Jeden nie potrafi, drugi nie chce, a inny już się szykuje do wylotu. Biedne to tutaj są żony. Siedzą sobie w domu i czekają na ...mężusia, który z "nadgodzin" wraca. Odpowiedz Link
n.i.p.69 Re: do koleżanek kochanek 08.10.08, 18:08 ....szkoda tylko, że te cudowne kochanki tak często zostaje żonkami tych wspanialych misiów. (no cóż, jak to mówia "raz na wozie, raz pod wozem" ) Odpowiedz Link
kaczkabig Re: do koleżanek kochanek 08.10.08, 16:25 Spędzamy ze sobą wiele czasu. A co wymyśla? Już nic. Odszedł od żony Odpowiedz Link
beatka.mezatka Re: do koleżanek kochanek 08.10.08, 16:34 No i jestes zadowolona ze masz faceta ktory zdradza? Taki facet to facet ze skazą. za rok dwa albo trzy zdradzi tez ciebie. wtedy bedziesz sie smiala baranim glosem. i tego ci wlasnie zycze. Odpowiedz Link
beatka.mezatka Re: do koleżanek kochanek 08.10.08, 16:35 a zona nie jest biedna. Kocha męza datego za niego wyszla. bo i on ja kochal. Teraz kocha Ciebie ale na pewno mu przejdzie, tak jak to bylo z zona. wiec nie masz sie zabardzo z czego cieszyc Odpowiedz Link
gosia.goya Re: do koleżanek kochanek 08.10.08, 17:40 no ale wy żonki przecież sie bardzo cieszycie jak on was "wybiera" i wraca z podkulonym ogonem i jeszcze go żałujecie...a my wcale nie chcemy takich za mężów! Odpowiedz Link
beatka.mezatka Re: do koleżanek kochanek 08.10.08, 17:46 wiesz jakbys miala troche okrzesania to bys tak nie pisala. kto sie cieszy to sie cieszy. ja bym go juz nie chciala i z checia kochance oddala ))) Tylko tak piszesz ze bys nie chciala takiego meża. założe sie ze marzysz o tym. obys go dostala. to bedzie twoja kara za grzechy Odpowiedz Link
korona.1 Re: do koleżanek kochanek 08.10.08, 18:10 Beatko-mezatko, to, ze Tobie malzenstwo dodalo splendoru, nie znaczy, ze kazda o mezu marzy. Moim marzeniem bylo : dochodzacy maz i stala gosposia. Nie musze dodawac, ze nie moj maz. Mojego poprzedniego kochanka odeslalam do zony, jak zaczal za duzo mowic o rozwodzie, byciu ze mna i w ten desen.Awantura byla nie z tej ziemi i do teraz smiac mi sie chce, jak sobie przypomne. W obecnosci slubnej zadzwonil do mnie, ze bylam tylko romasem, tylko po to, zeby za chwile zadzwonic, ze tak nie mysli, ze musial bo zona plakala, ze dokonal falszywego wyboru, ze mnie kocha, ale dzieci i takie pierdoly. Dopiero, jak zagrozilam, ze powiem jego zonie, to sie odczepil. Zalosna kreatura. jakie szczescie, ze nie musze z nim zyc. Moj obecny "dochodzacy maz" jak na razie dotrzymuje warunkow umowy i nie mowi nic o rozwodzie. Musialabym go do zonki odeslac. A jak sie spotykamy? Zawsze, keidy tylko mamy czas. Smsujemy kilka razy na dzien, telefonujemy czesto. On dzwoni nawet z domu. Nigdy sie nie krylismy. On jakos specjalnie do tego nie dazy. Chodzimy do teatru, kina i w gosci. Seks jest super, Czasem zostaje na noc, czasem wyjezdzamy razem. Urlop spedzamy razem. Co mysli zony? pojecia nie mam. Co mowi zonie? Nie wiem. jest mi dobrze, jestem szczesliwa. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
n.i.p.69 Re: do koleżanek kochanek 08.10.08, 21:27 ....i oby tak dalej, do "grobowej deski"...(?) Odpowiedz Link
elunia501 Re: do koleżanek kochanek 09.10.08, 10:03 Ychy tylko kto ja bedzie wtedy chciał!Stara 60-latka pomarszczona ....FFFFFUUUUUUUUUUUJJJJJJJJJJ Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: do koleżanek kochanek 09.10.08, 10:50 i na starość zdechnie sama i nie będzie nikogo kto zadzwoni po karetkę, bo byli kochankowie będą zajmować się swoimi żonami...sama tego chciała a sąsiedzi dopiero zorientują się że ta "stara kurwa" zdechła jak zacznie śmierdzieć na klatce od jej gnijącego, starego cielska Odpowiedz Link
nawrocona5 Re: do koleżanek kochanek 10.10.08, 16:14 ...Bo były kochanek bedzie musiał w tym czasie odwiedzać swoją żonkę w wariatkowie, gdzie będzie siedziała otulona w kaftan bezpieczeństwa... Ogarnij sie kobieto i idź do lekarza, może jeszcze jest dla ciebie nadzieja - żółć zalewa ci mózg ale medycyna nie z takimi przypadkami sobie radzi... Odpowiedz Link
korona.1 Re: do koleżanek kochanek 10.10.08, 17:19 Marto, opamietaj sie, bo dostanuiesz zawalu jakiegos i nici z tej opieki meza na Twoje stare lata. Szkoda by bylo, bo zamiast cieszyc sie zyciem tu i teraz, to zapracowujesz ciezko na to, zeby Cie maz na stare lata podmywal. Tylko nie mow mu tego glosno, bo zamiast do kochanki ucieknie do Bozi.A to byloby niesprawiedliwe. W koncu po to, zeby sasiedzi nie znalezli Twojego smierdzacego, samotnego trupa za drzwiami poswiecach sie tak dzielnie. A wiec uwazaj na siebie i trzymaj sie cieplo. Usciski! Odpowiedz Link
n.i.p.69 Re: do koleżanek kochanek 10.10.08, 18:54 Kaftan, hmmm(?) zawsze to coś, chyba lepsze niz nic) Odpowiedz Link