dobrek40
01.09.05, 18:07
Nie znam sportowych, więc z innej beczki:
Policjant zatrzymuje dresiarza jadacego samochodem i pyta:
- Nazwisko
- Malinowski - odpowiada dresiarz.
- Adresik
- Oryginalny! Adidasa!
i jeszcze:
Na dworcu PKS blondynka podchodzi do kasy i prosi o bilet do Łodzi.
- Normalny - pyta kasjerka.
- A co, wygadam na idiotkę!
i jeszcze:
Brunetka, ruda i blondynka założyły się o to, która przepłynie do wyspy,
która jest 20 km od nich. Pierwsza była brunetka - przepłynęła 5 km i utonęła.
Druga była ruda - przepłynęła 10 km i utonęła.
I wreszcie blondynka - przepłynęła 19.5 km i uznała że się zmęczyła i wróciła.