redakcja
12.11.09, 14:13
Matematyka wraca na maturę. Wielu uczniów to przysłowiowe nogi z matematyki, a
po szkole przydało im się tylko równanie z jedną niewiadomą, jak muszę
obliczyć ile wypali mi auto benzyny na wycieczkę, pole prostokąta, żeby
obliczyć metraż pokoju i przeliczanie centymetrów na decymetry w kuchni...
I po co teraz komu taka matura ?!
Napiszcie do nas, czy używacie na co dzień szkolnej matematyki:
redakcja@wyborcza.pl