mozart 24.11.09, 19:06 Czy my zdrowi i pelni sprawni ludzie mamy prawo decydowac o takich ludziach w sprawie np. odlaczenia od aparatury podtrzymujacej ich zycie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jacekgoleniow Dylematy 24.11.09, 21:07 Oczywiście po takim krótkim newsie wyszczy będą mieć wątpliwości co do eutanazji. Sprawa nie jest jednak tak prosta. Nalezy pamietać jeszcze o tych, którzy są świadomi, którzy mogą z nami się kontaktować i pragną śmierci nie mogąc już wlczyć z bólem. Odpowiedz Link Zgłoś
wtc2004 Re: Dylematy 25.11.09, 02:36 > Oczywiście po takim krótkim newsie wyszczy będą mieć wątpliwości co do eutanazji. Krotki to jest twoj rozum bo nie potrafi pojac faktu ze ten czlowiek byl o jedno pstrykniecie wylacznika od smierci. Wyobraz sobie jego terror kiedy slyszal lekarzy blednie komentujacych na temat jego beznadziejnego stanu. Na szczescie jak sam powiedzial mial wokol siebie rodzine ktora, jak sam powiedzial, "wierzyla" w niego. Wierzyla to znaczy nie pozwolila postronnym glupkom ingerowac w jego zycie JAKIEKOLWIEK ONO BY NIE BYLO. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: Dylematy 25.11.09, 09:34 Niestety, media milczą w podstawowej sprawie: co w tym czasie chory myślał o sobie? Czy chciał żyć? Czy chciał, by odłączono go od aparatury? Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
pr0fes0r Re: Dylematy 04.12.09, 00:01 Póki co to nawet nie jest rzeczą pewną, czy ten człowiek rzeczywiście się komunikuje ze światem, czy też są to pobożne życzenia rodziny i nadgorliwość pośredniczki, za pomocą której ponoć porozumiewa się ze światem. Prowadzący go doktor nie zgadza się na sprawdzenie tej sprawy, choć jeśli ruchy palca są tak mocne, że wyczuwa je pośredniczka, można by je bez trudu wykryć i bez niej. Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior "on est quelqu''un" - jest się kimś - mówi Ron 05.12.09, 10:14 Psorze, jest wideo z Ronem, na pewno już widziałeś; - to pisanie na klawiaturze nie jest dla mnie do końca przekonywujące, trochę to za szybko idzie i odział trzeciej osoby jest bardzo duży - natomiast Ron wydaje się przytomnym i ma prawie normalna (wg mnie) grę twarzy (hm... może za dużo patrze w lustro.-), porusza bez trudu rzęsami etc; co sądzisz o tym filmie ? Odpowiedz Link Zgłoś
pr0fes0r Re: "on est quelqu''un" - jest się kimś - mówi Ro 05.12.09, 10:52 kala.fior napisał: > Psorze, > > jest wideo z Ronem, na > pewno już widziałeś; > > - to pisanie na klawiaturze nie jest dla mnie do końca przekonywujące, trochę t > o > za szybko idzie i odział trzeciej osoby jest bardzo duży > > - natomiast Ron wydaje się przytomnym i ma prawie normalna (wg mnie) grę twarzy > (hm... może za dużo patrze w lustro.-), porusza bez trudu rzęsami etc; > > co sądzisz o tym filmie ? > > Mam wątpliwości - gdyby miał kontrolę nad mięśniami twarzy, nic nie stałoby na przeszkodzie, by raz na zawsze uwiarygodnić całość prostymi pytaniami z odpowiedziami "jedno mrugnięcie tak, dwa mrugnięcia nie", czy przy użyciu sprzętu śledzącego ruch gałek ocznych. Niczego takiego nie widziałem na filmach, jedynie FC (facilitated communication), które cieszy się złą opinią w świecie naukowym. Jeśli takowe przeoczyłem, przepraszam i proszę o linki. Nie wykluczam, że ten przypadek może być wyjątkiem, ale póki co brak tak prostego dowodu na potwierdzenie autentyczności FC jest dla mnie poważnym problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
pr0fes0r Re: "on est quelqu''un" - jest się kimś - mówi Ro 05.12.09, 11:11 Nawiasem mówiąc, tu masz dłuższe wideo z belgijskiej TV www.deredactie.be/cm/vrtnieuws/mediatheek/programmas/terzake/2.7992/2.7993/1.640381 Szybkość i precyzja są bardzo nieprzekonujące - te drgania palca są tak słabe, że ponoć terapeutka dwa lata uczyła się je zauważać. Jak poznaje, że jakąś literę trzeba uderzyć dwukrotnie? Przechodząc od k do s (gdyby używał klawiatury komputerowej, chodzi o typ problemu, nie konkretny przykład), skąd terapeutka wie, kiedy się zatrzymać? video.msn.com/?mkt=en-au&brand=ninemsn&playlist=videoByUuids:uuids:cff46b2c-35fe-4f95-9d4c-35eba34eff5b&showPlaylist=true&from=articleinline&fg=news^world^975121 Na tym wideo widać wręcz, że pacjent ma zamknięte oczy, a jednak "komunikuje się" ze światem zewnętrznym z wielką szybkością. Sceptycznych opinii jest więcej, a najbardziej przekonuje mnie argument, że dr Laureys mógłby w pięć minut rozstrzygnąć tę kwestię raz na zawsze (upraszczając - terapeutka wychodzi, choremu pokazuje się zdjęcie zwierzaka, liczbę, cokolwiek, czego terapeutka nie jest w stanie wiedzieć, ani zgadnąć, a potem prosi się chorego, żeby za jej pośrednictwem opowiedział, co widział), więc jego zdecydowany sprzeciw musi budzić niepokój. Więcej na ten temat: scienceblogs.com/insolence/2009/11/another_contender_for_the_worst_reportin.php scienceblogs.com/insolence/2009/11/coma_man_dr_steven_laureys_just_doesnt_g.php www.sciencebasedmedicine.org/?p=2838 A najgorsze w tym wszystkim jest to, że wcale nie wykluczam, że pacjent jest przytomny, a wtedy jeśli - na co wygląda - jest manipulowany przez terapeutkę, musi to być dla niego jeszcze większym koszmarem. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Dylematy 25.11.09, 09:55 wtc2004: > Wyobraz sobie jego terror Terror? Rzadko używasz języka polskiego, prawda? - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
wtc2004 Re: Dylematy 25.11.09, 16:52 stefan4 napisał: > Rzadko używasz języka polskiego, prawda? Argumentum ad hominem. Typowa lewacka strategia. Odpowiedz Link Zgłoś
bret.2 Re: Dylematy 25.11.09, 18:00 Krotki to jest ten rozum ,który nie bierze pod uwagę sytuacyjnej logiki rozumowania. Czasem decyzje muza być podejmowane w oparciu o jakiś pakiet danych.Przykład:Czu rad jakiegoś kraju ma prawo zaszczepić 80% populacji mimo ze jedyna szczepionka ,nie jest do kona sprawdzona ze nie spowoduje poważnych skutków ubocznych w związku z czym umrze 5% zaszczepionych. Czekam na pozwana odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
bret.2 Re: Dylematy 25.11.09, 18:03 Żeby było po polsku: (muszą być podejmowane) przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
wtc2004 Re: Dylematy 25.11.09, 18:30 > Żeby było po polsku: Uwazaj bo Stefan sie obrazi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jacekgoleniow Re: Dylematy 26.11.09, 20:50 Obawiam się, że twój rozum wtc2004 jest jeszcze krótszy. Ciekawe wnioski wyciągnąłeś z tego co napisałem. Domorosły filozof... Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Dylematy 20.02.10, 20:14 "Powiedzial" tym palcem od nogi ? Pewnie osobiscie to "slyszales"... Ja w takim stanie bym sie modlil by mnie dobili... Odpowiedz Link Zgłoś
superbart Powrót do świata po 23 latach 25.11.09, 10:35 Ciekawe ilu w pełni umysłowo sprawnych ludzi zabito odłączając od sprzętu. Ale kto by się tym przejmował, w zamian utrzymujemy dożywotnio zwyrodnialców w więzieniach. Trochę szkoda że przez to nie ma sianka na leczenie osób starszych z rakiem, ale liczy się "humanizm". Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: Powrót do świata po 23 latach 25.11.09, 17:56 > Ciekawe ilu w pełni umysłowo sprawnych ludzi zabito odłączając od > sprzętu. A zastanowiłeś się, czemu tego nie odłączono? Czy nie dlatego, że jego mózg cały czas pracował? Bo od sprzętu odłącza się tylko takich, których mózg jest martwy. Ten artykuł po prostu wystarczajaco umiejętnie pomija pewne fakty, żeby ci mniej rozgarnięci czytelnicy zaczęli podnosić raban. Brawa dla autora. Odpowiedz Link Zgłoś
bret.2 Re: Powrót do świata po 23 latach 25.11.09, 18:10 A efekt widać już nawet w tych kilku wypowiedziach. Odpowiedz Link Zgłoś
wtc2004 Re: Powrót do świata po 23 latach 25.11.09, 18:27 > Ten artykuł po prostu wystarczajaco umiejętnie pomija pewne fakty, żeby ci mniej rozgarnięci czytelnicy zaczęli podnosić raban. Sam jestes malo rozgarniety. Ponizej jest link do podobnego przypadku. Tym razem ta osoba dostala juz nakaz smierci podpisany przez sad. I nagle stal sie cud. Osoba z martwym mozgiem odzyskala przytomnosc. Ale zaraz, przeciez cudow nie ma! www.nytimes.com/1989/04/13/nyregion/right-to-die-order-revoked-as-patient-in-coma-wakes.html Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: Powrót do świata po 23 latach 26.11.09, 12:44 > Sam jestes malo rozgarniety. "Argumentum ad hominem. Typowa lewacka strategia. " Pamiętasz kto to napisał? > Ponizej jest link do podobnego przypadku. Tym razem ta osoba > dostala juz nakaz smierci podpisany przez sad. Ach, do "podobnego przypadku", tylko że zupełnie innego? Czyli przyznajesz mi w pełni rację w przypadku o którym mowa? Możemy oczywiście zmienić temat na ten "podobny przypadek". Jeśli przeczytałeś artykuł, który sam cytujesz, to pewnie natrafiłeś na zdanie: "She was the FIRST New Yorker for whom a right-to-die petition was approved since the state's highest court last year authorized the removal of feeding tubes in cases in which the prior wishes of an incompetent patient could be proved." To niewielkie słówko FIRST odpowiada na pytanie superbarta, "ilu zabito odłączając od sprzętu?". Odpowiedz Link Zgłoś
superbart Re: Powrót do świata po 23 latach 03.12.09, 23:49 > A zastanowiłeś się, czemu tego nie odłączono? Owszem, dlatego że prawo (pisane i zwyczajowe) na całym świecie jest różne) nawet w obrębie jednego kraju. W jednym miejscu gośc będzie podtrzymywany przy życiu do granic technicznych możliwości, w drugim odłączą go po 24 godzinach śpiączki. Tak w skrócie. Odpowiedz Link Zgłoś
anaka75 Powrót do świata po 23 latach 25.11.09, 11:09 Ja bym wolal zostac odloczony niz przez 23 lata zastanawiac sie kiedy ten koszmar sie skonczy Odpowiedz Link Zgłoś
mareknaw Powrót do świata po 23 latach 28.11.09, 00:06 nie dyskutujecie, tylko nawzajem sobie ubliżacie... Artykuł podaje ciekawy fakt, ale pozwala czytelnikom na dyskusję. I gdzie ta dyskusja? Dla tych, którzy chcą naprawdę coś rozwazyć podpowiem jednak parę tematów: 1. Spróbuj się znaleźć w roli tego człowieka. 23 lata (a może i resztę życia tylko leżysz i słuchasz. Czy chciałbyś tak żyć? 2. Koszty społeczne. Łatwo mówić, że zycie to rzecz najcenniejsza. Ale kto ma decydować o wydawaniu olbrzymich pieniędzy na potrzymanie takiego zycia? To są pieniądze brane od innych, którzy ciężko pracują i którym może nie starcza na własne leki? Pieniądz nie bierze się z niczego. Czy gdyby 90% populacji zapadlo w śpiączkę, to 10% uważałoby, że "życie to rzecz najcenniejsza"? A może... zmniejszymy emerytury, szczegolnie ta najmniejsze, glodowe, żeby jeszcze jakieś zycie utrzymać w wegetacji? A może przestaniemy naprawiać drogi? A może wydłużymy i tak dlugie kolejki do szpitali? Świat się zaplątał we własnej bezmyślności, każdy ma prawa i żądania zeby manna spadla z nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
pr0fes0r Re: Powrót do świata po 23 latach 15.02.10, 17:44 Z jakże głębokim brakiem satysfakcji wracam do tego tematu: "Laureys has now carried out those tests, and his results hold that it wasn't Houben doing the writing after all. The tests determined that he doesn't have enough strength and muscle control in his right arm to operate the keyboard. In her effort to help the patient express himself, it would seem that the speech therapist had unwittingly assumed control. This kind of self-deception happens all the time when this method Odpowiedz Link Zgłoś