kadykianus
14.07.10, 10:49
Carl Friedrich Gauss też nie zważał na zaszczyty i pisał do szuflady uważając, że pracy nie pokaże, bo nie jest jakaś tam niesamowita (wg niego, oczywiście). A gdy ktoś, po latach, opublikował to coś, Gauss spokojnie wyciągał z szuflady zapiski oznajmiając, że miał to wcześniej :)
Newton, to samo (rachunek różniczkowy) ku irytacji Leibniza :)