Dodaj do ulubionych

wiza-prośba o radę

01.04.04, 08:09
Jak jakiś czas pisałam, będziemy wybierać się do Stanów - mąż będzie na post-
docu. W dalszym ciągu nie jesteśmy pewni, jaka wiza byłaby najlepsza. Mąż
może wybrać, czy chce H1, czy J1. O ile wiem, H1 byłaby dla niego lepsza, ale
wtedy ja, będąc na H4, nie mogę pracować. Czy zmiana wizy na miejscu, jesli
dostałabym pracę, to skomplikowana sprawa? Czy to długo trwa? Czy lepiej
zdecydować się na J1 i J2 dla mnie? Dodam, że mąż ma tam pracować min. 5 lat.
Będę bardzo wdzięczna za rady.
Obserwuj wątek
    • kot.behemot Re: wiza-prośba o radę 01.04.04, 08:38
      > Dodam, że mąż ma tam pracować min. 5 lat.

      To chyba rozstrzyga. Doradzam H1B. J-1 jest dawana na najwyżej trzy lata, więc
      potem i tak trzeba występować o zmianę statusu. Przejście z J-1 na H1B jest
      dodatkowo komplikowane obowiązkem dwuletniego siedzenia w Polsce po zakończeniu
      programu, na który wystawiona była wiza. Można załatwić zwolnienie z tego, ale
      traci się czas, nerwy i pieniądze.

      Możecie spróbować takiej kombinacji: bierzecie te H1B i H4 i od razu po
      przyjeździe dogadujecie się z pracodawcą, żeby Mężowi wystąpił o zieloną kartę.
      Skoro pracodawca chce na 5 lat, to nie sądzę, żeby miał coś przeciwko. Wtedy
      odczekacie około pół roku (tyle zabiera rozpatrzenie wniosku), po pozytywnym
      rozpatrzeniu wniosku występujecie o tzw. adjustment of status i jednocześnie z
      tym wnioskiem możecie złożyć dwa bardzo pożyteczne: o tzw. advanced parole
      (możecie podróżować bez obawy o jakieś komplikacje) i pozwolenie na pracę dla
      Ciebie. Take rozwiązanie daje w sumie około 8-9 miesięcy poślizgu, zanim
      zaczniesz pracować, ale wydaje mi się rozsądne.

      B.

      • ex-rak Re: wiza-prośba o radę 01.04.04, 09:38
        kot.behemot napisał:

        > > Dodam, że mąż ma tam pracować min. 5 lat.
        >
        > To chyba rozstrzyga. Doradzam H1B. J-1 jest dawana na najwyżej trzy lata,
        więc
        > potem i tak trzeba występować o zmianę statusu. Przejście z J-1 na H1B jest
        > dodatkowo komplikowane obowiązkem dwuletniego siedzenia w Polsce po
        zakończeniu
        >
        > programu, na który wystawiona była wiza. Można załatwić zwolnienie z tego,
        ale
        > traci się czas, nerwy i pieniądze.
        >
        > Możecie spróbować takiej kombinacji: bierzecie te H1B i H4 i od razu po
        > przyjeździe dogadujecie się z pracodawcą, żeby Mężowi wystąpił o zieloną
        kartę.
        >
        > Skoro pracodawca chce na 5 lat, to nie sądzę, żeby miał coś przeciwko. Wtedy
        > odczekacie około pół roku (tyle zabiera rozpatrzenie wniosku), po pozytywnym
        > rozpatrzeniu wniosku występujecie o tzw. adjustment of status i jednocześnie
        z
        > tym wnioskiem możecie złożyć dwa bardzo pożyteczne: o tzw. advanced parole
        > (możecie podróżować bez obawy o jakieś komplikacje) i pozwolenie na pracę dla
        > Ciebie. Take rozwiązanie daje w sumie około 8-9 miesięcy poślizgu, zanim
        > zaczniesz pracować, ale wydaje mi się rozsądne.
        >
        > B.
        >

        Strasznie to wszystko skomplikowane. Cala strategia. Mozna z tego jakas
        publikacje upichcic, albo doktorat.
        • kot.behemot Re: wiza-prośba o radę 01.04.04, 10:18
          > Strasznie to wszystko skomplikowane. Cala strategia.

          Z tego całe stada adwokatów żyją. :)
          • staua Re: wiza-prośba o radę 01.04.04, 18:58
            Tak, jak Behemot napisal, zrobili znajomi Chinczycy - dziewczyna przyjechala na
            postdoc na H1B, maz mial H4 i od razu wystapili o Green Card i dostali, teraz
            jej maz ma 3 zajecia! (a nie zna angielskiego). W ogole ta parka jest bardzo
            przedsiebiorcza i niezle sobie radzi. Sa tu 2.5 roku i maja juz zielona karte
            oraz amerykanska coreczke :-)
            • broch Re: wiza-prośba o radę 01.04.04, 19:20
              National interest czy Outstanding scientist?
              2.5 roku to rzeczywiscie krotko ale pierwszy raz slysze aby ktos wysapil od
              razu po przyjezdzie do Stanow i mial czym poprzec aplikacje (np publikacjami z
              U.S.A.)
              • staua Re: wiza-prośba o radę 01.04.04, 21:55
                Ja nie wiem, JAK ona to wysepila. Ale jest mistrzynia swiata w tego typu
                rzeczach. Dla meza dostala te trzy prace, jak wspominalam, on nie zna
                angielskiego, tylko chinski, najpierw pracowal w jej labie - zmywal i robil
                pozywki, oczywiscie komunikujac sie przez innych Chinczykow. Potem juz nie
                chcial tej pracy, bo dostal w innym labie (to samo, ale lepiej platne, ale tez
                na godziny) i ich szef dal ogloszenie, ze kogos na to miejsce szuka, wiec ona
                go poprosila, zeby jednak nie szukal , bo maz moze miec dwie prace. A teraz w
                inkubatorze on dostal CALY etat przy myszach (jako jedyna osoba karmiaca i
                dogladajaca myszy!).
                Ona nie ma ZADNEJ publikacji jeszcze z tego labu.
                Niezle, co?
                • staua korekta 01.04.04, 22:13
                  OK, ona ma jedna publikacje, z tego labu, w Biochemistry.
                • zlota-rybka Re: wiza-prośba o radę 02.04.04, 22:41
                  z przyjemnoscia wyslalabym swojego meza do karmienia myszy:)))
                  z myciem to juz gorzej... nie bede sobie psuc reputacji jego "dowolna"
                  interpretacja slowa "czyste":))))

                  to tak w temacie dygresji:)
                  z.r.:)
                  • staua Re: wiza-prośba o radę 02.04.04, 22:41
                    Ten tez nie wiem, czy by sam czyscil dokladnie, ale musial po prostu wkladac
                    szklo do zmywarki :-))
    • wilga_kasia Re: wiza-prośba o radę 02.04.04, 12:43
      Dziękuję bardzo za pomoc. Ja i tak nie bedę mogła od razu zacząć pracować ze
      względu na dzieci. Mam nadzieję, że utrzymamy się z jednej pensji.
    • true_blue wiza do Kanady 28.04.04, 23:45
      A ja chcialabym sie zapytac czy trudno jest dostac tymczasowa wize do Kanady -
      maz jedzie na konferencje i chcialabym wybrac sie z nim. Czy ktos moze juz byl w
      takiej sytuacji?
      I jeszcze: czy zmienia sie wymagania wizowe po wejsciu Polski do UE?
      Pozdr.
      • ex-rak Re: wiza do Kanady 29.04.04, 10:46
        true_blue napisała:

        > A ja chcialabym sie zapytac czy trudno jest dostac tymczasowa wize do Kanady -
        > maz jedzie na konferencje i chcialabym wybrac sie z nim. Czy ktos moze juz
        byl
        > w
        > takiej sytuacji?
        > I jeszcze: czy zmienia sie wymagania wizowe po wejsciu Polski do UE?
        > Pozdr.


        Wyglada na to ze jeszcze trzeba poczekac. Jak dlugo nie wiem.


        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,2043205.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka