06.05.04, 13:15
No wlasnie - to moj drugi problem ostatnio, wlasnie go poruszyla na innym
watku true_blue. Gdzie sie ubiegaliscie o stypendia na wyjazd? A moze
jechaliscie na pozycje oplacana przez gospodarza? ja slyszalem wiele razy ze
lepiej jest miec swoje pieniadze. To logiczne, wtedy dla szefa sie jest
bonusowymi rekami do pracy i mozna liczyc na wieksza swobode. Jakie sa Wasze
doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • ex-rak Re: Stypendia 06.05.04, 15:48
      czajek76 napisał:

      > No wlasnie - to moj drugi problem ostatnio, wlasnie go poruszyla na innym
      > watku true_blue. Gdzie sie ubiegaliscie o stypendia na wyjazd? A moze
      > jechaliscie na pozycje oplacana przez gospodarza? ja slyszalem wiele razy ze
      > lepiej jest miec swoje pieniadze. To logiczne, wtedy dla szefa sie jest
      > bonusowymi rekami do pracy i mozna liczyc na wieksza swobode. Jakie sa Wasze
      > doswiadczenia?


      Moje doswiadczenia sa jeszcze z epoki kilka lat przed internetem.
      Moja pozycja postdoka to wynik/kontaktow rozmow mojego promotora. Stypendium
      podoktorskie zalatwil mi sam przyszly angielski szef. Bylo to stypendium the
      Royal Society of Chemistry dla tych z za Buga. Stypendium
      jednoroczne, ''prestizowe'', finansowo czysto akademickie. W zamysle dla jednej
      tyrajacej naukowo osoby. Ciezko bylo z rodzina przezyc z tego, wiec troche mi
      szef dorzucal ze swojej kasy.
      Po tym stypendium wrocilem na kilka miesiecy do Polski, ale mialem juz
      perspektywe dwoch lat w jego grupie na grancie sponsorowanym przez firme
      farmaceutyczna. Praca zasadniczo ta sama, ale juz warunki lepsze.
      • koekast Re: Stypendia 06.05.04, 16:26
        No tak - lepiej chyba na poczatek szukac grantu w obrebie jakiegos projektu,
        gdzie szukaja osoby o specyficznych umiejetnosciach a czesto delikwenta
        zatrudniaja bo go znaja i wiedza, ze bedzie pasowal.
        Moj grant pojawil sie np na webowej tablicy ogloszen dla czytanej przez dosc
        waska grupe ludzi.
        Ogolnodostepne konkursy typu fullbright, fundacja kosciuszkowska,
        rozne programy NSF w stanach to nic pewnego - najlepiej je atakowac
        majac juz naszkicowane grant proposal i jakies wyjscie awaryjne w postaci
        rezerwowej i pewnej pracy w Polsce... No ale jak juz sie je dostanie
        to mozna spokojnie robic swoje przez jakis czas.
        pozdrawiam,
        Kk
    • smia Re: Stypendia 06.05.04, 16:31
      do Niemiec: DAAD
      do Szwecji: www.si.se
      EMBO ogolnie, swietne warunki.

      wiecej nie wiem, bo jeszcze do post-doca mi daleko.
    • czajek76 Re: Stypendia 06.05.04, 16:38
      P.....a FNP, wlasnie sie dowiedzialem ze maja tylko jeden deadline w roku. Jak
      bede sie ubiegal w przyszlym roku to me wyjechac w sierpniu 2005. Tyle to ja
      czekac nie zamierzam!
      • staua Re: Stypendia 06.05.04, 16:57
        Ja mam pieniadze od szefa i dopiero po przyjezdzie zaczelam sie starac o
        stypendium. Jak sie tu juz jest, to jest duzo mozliwosci, ale jak jeszcze nie,
        to jest jedno fajne stypendium, z NATO. Jakas Czeszka probowala je dostac do
        mojego labu, ale szef i tak jej nie chcial :-( stad wiem, ze warunki sa dobre.
      • piacho2 Re: Stypendia 12.05.04, 01:31
        Ja teraz jestem na stypendium z FNP w JHU w Baltimore (geochemia).
        Moim zdaniem to bardzo dobre stypendium, bo to Ty wybierasz do kogo chcesz
        jechac i co robic. FNP placi tez calkiem przyzwoite pieniadze.

        Wojtek
    • oxygen35 Re: Stypendia 06.05.04, 20:06
      Fundacja Nauki Polskiej, i bardzo sobie chwale - swietne warunki, znakomita
      organizacja (pieniadze za 1 kwartal mialam na koncie kilka tygodni przed
      wyjazdem). Szkoda, ze tylko na rok :(((.
      Potem przeszlam na grant mojego szefa - troche gorzej finansowo, ale i tak
      mialam lepsza pozycje do negocjacji niz postdocs w sasiednich labach.
      Bardzo sobie cenie niezaleznosc i to byl dobry wybor w moim przypadku, bo
      jechalam do labu, ktory sobie upatrzylam w internecie, nikt mnie tu nie znal,
      nikt nie polecal itp. Okazalo sie, ze dobrze trafilam, ale moglo byc roznie, w
      takiej sytuacji swiadmosc niezaleznosci finansowej jest dosc wazna, moze sie
      okazac, ze miejsce nie jest rewelacyjne i lepiej sie gdzies przeniesc...
    • true_blue Re: Stypendia 06.05.04, 21:19
      Sprobuj koniecznie w EMBO. Teraz jest taki program, ze daja pieniadze tym co
      chca wyjechac do Stanow, ale zobowiazuja sie wrocic. Tak naprawde o pieniadze
      sie mozesz zaczac starac jak masz miejsce, bo szef musi Ci napisac, ze chce,
      zebys do niego przyjechal :-)
      Sa jeszcze inne mozliwosci: NIH, NATO, popatrz na swoje associations, do ktorych
      nalezysz.
      I przede wszystkim opowiadaj co sie dowiedziales.
      Pozdr.
    • zeus_usa Re: Stypendia 08.05.04, 18:35
      Jesli chodzi o USA, to moje doswiadczenia wskazuja, ze najlepiej sprawdza sie
      metoda brute force. ;-) Oczywiscie pomijam networking.
      1. Za pomoca internetu tworzysz sobie liste konkretnych osob zajmujacych sie
      Twoja dziedzina. Kosztuje to duzo czasu.
      2. Wysylasz ten sam mail z malymi zmianami (korespondencja seryjna z worda
      znacznie ulatwia sprawe) do osob z listy i czekasz na reakcje.

      Prawdopodobnie 80% zignoruje Twoja wiadomsc, 19% odpisze, ze dziekuja za
      propozycje ale..., 1% zacznie zadawac dalsze pytania.
      • ex-rak Re: Stypendia 08.05.04, 19:49
        zeus_usa napisał:

        > Jesli chodzi o USA, to moje doswiadczenia wskazuja, ze najlepiej sprawdza sie
        > metoda brute force. ;-) Oczywiscie pomijam networking.
        > 1. Za pomoca internetu tworzysz sobie liste konkretnych osob zajmujacych sie
        > Twoja dziedzina. Kosztuje to duzo czasu.
        > 2. Wysylasz ten sam mail z malymi zmianami (korespondencja seryjna z worda
        > znacznie ulatwia sprawe) do osob z listy i czekasz na reakcje.
        >
        > Prawdopodobnie 80% zignoruje Twoja wiadomsc, 19% odpisze, ze dziekuja za
        > propozycje ale..., 1% zacznie zadawac dalsze pytania.

        Ale w tym podejsciu zmniejszasz szanse, ze trafisz do dobrej grupy. Z grantem w
        kieszeni i PhD w renomowanym osrodku/zespole masz wieksza szanse zalapac sie na
        postdoka do miejsca rzeczywiscie z czolowki. A to gdzie byles na postdoku ma
        pozniej duze znaczenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka