Gość: mloda doktorantka
IP: *.dsl.emhril.ameritech.net
13.05.04, 05:38
przeczytalam wszystkie opinie i jakkolwiek jestem niezmiernie wdzieczna
autorom za cenne wskazowki, rece mi opadaja. nie wspomne o tym ze polskie
uczelnie nie sa takie az tak bardzo zle, ale raczej o tym jak bardzo
nieosiaglane sa zagraniczne studia w polskich realiach. ja mam te sznse ze
wlasnie dostalam sie na studia doktoranckie na Northwestern Uniwersity w
Chicago, ale ilu ludzi moze sobie na to pozwolic- pozwole sobie zaryzykowac
stwierdzenie, ze bardzo niewielu. w tym swietle male cyferki pokazujace cene
zagranicznej madrosci wydaja sie bezduszne.
poza tym mam mala dawke optymizmu- skonczylam dwa lata studiow
biotechnologicznych na Uniwersytecie Marii Curie Sklodowskiej w Lublinie,
potem w dwa lata zdobylam tytul Bachelor of Science in Biology w jednym z
college' ow w CHicago, zdalam egzaminy wymagane na przyjecie na studia
doktoranckie i