noveyy777 11.07.11, 20:46 Ską wy żeście go wytrzasnęli?:-). Toż to maskotka tego forum ,zmaterializowana ciemnota i arogancja. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
methinks Re: kino-amator. 11.07.11, 21:57 No jak skad? Z tego samego wariatkowa, co ciebie. Zastanawialismy sie nad Napoleonem, ale wygrales dowcipami. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 przyszla pora na telesfora;-) 12.07.11, 09:59 methinks napisał: > No jak skad? > Z tego samego wariatkowa, co ciebie. Zastanawialismy sie nad Napoleonem, ale wy > grales dowcipami. Kolejny telesfor, kumpel kino-amatora, się odezwał. Gdzie obiecana książka do biologii? Ta ,co po ci si.ę ostała ,jak córka zdała do drugiej klasy? Kaj tobie się przydała ,to OK, a jak już opanujesz materiał (mam nadzieję ,że szybciej niż cówrka) ,to wyślij ją kino-amatorowi. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: przyszla pora na telesfora;-) 12.07.11, 11:57 Jak z rekawa, jak z rekawa. Z Napoleonem byloby zdecydowanie zbyt nudno. A ksiazka jest oczywiscie w trakcie KREACJI, moj maly pluszowy misiu. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Re: przyszla pora na telesfora;-) 12.07.11, 12:19 methinks napisał: > Jak z rekawa, jak z rekawa. Z Napoleonem byloby zdecydowanie zbyt nudno. Możesz to poszerzyć? > A ksiazka jest oczywiscie w trakcie KREACJI... Mam rozumieć ,że będzie twojego autorstwa? To może być bardzo ciekawe, ale chyba nie o takie nowe spojrzenie na biologię mi chodzi ;-). >moj maly pluszowy misiu. Daj spokój -córka więcej dla ciebie zrobiła jeżeli chodzi o edukację biologiczną ,więc dla niej zostaw te komplementy;-). pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: przyszla pora na telesfora;-) 12.07.11, 12:27 Napoleon nie jest taki zabawny, ale to juz pisalem wyzej. Czyli jakbym napisal, ze "swiat zostal wykreowany", to tez mi bys przypisal autorstwo? Powalajaca logika. Pluszowy mis, to nie komplement. Komplementem byloby, gdybym napisal, ze jestes mieciutki jak mis pluszowy. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Re: przyszla pora na telesfora;-) 12.07.11, 12:44 methinks napisał: > Napoleon nie jest taki zabawny, ale to juz pisalem wyzej. Uważam inaczej. Napoleon wcale nie był zabawny. Był takim samym agresorem ,zbrodniarzem i hipokrytą ,jak Stalin czy Hitler. Aż wstyd ,ze wymienia się go w naszym hymnie narodowym. > > Czyli jakbym napisal, ze "swiat zostal wykreowany", to tez mi bys przypisal aut > orstwo? Powalajaca logika. Czyja logika? Twoja czy moją ,poniewaz ja niczego takiego nie napisałem. Poki co nie podejrzewam cię o zdolność do przejawiania takiej logiki. > > Pluszowy mis, to nie komplement. Komplementem byloby, gdybym napisal, ze jestes > mieciutki jak mis pluszowy. Wybacz nie rozum iem takich komplementów--jestem hetero. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: przyszla pora na telesfora;-) 12.07.11, 12:49 Tak, Twoja logika. Hetero tez maja prawo byc mieciutcy jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Re: przyszla pora na telesfora;-) 12.07.11, 12:54 methinks napisał: > Tak, Twoja logika. No i znowu zaliczasz kozi róg. Miałeś mnie przestać "torturować" ,a zadajesz kolejny raz pokutę sobie. No niestety logika niektórych boli;-). > Hetero tez maja prawo byc mieciutcy jak Ty. Zdziwił byś się ,no ale na odległość to każdy jest twardziel;-). A jak tam mój tekst donoszący o genetycznym doniesieniu ,że jesteś bliższy genetycznie szympansowi niż swojej żonie (dobrze napisałem "żonie"?). pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: przyszla pora na telesfora;-) 12.07.11, 13:19 > Zdziwił byś się ,no ale na odległość to każdy jest twardziel;-). Oj tak. > A jak tam mój tekst donoszący o genetycznym doniesieniu ,że jesteś bliższy gene > tycznie szympansowi niż swojej żonie (dobrze napisałem "żonie"?). www.thetech.org/genetics/ask.php?id=38 Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Geny człowieczeństwa ,gdzie tkwi sekret? 12.07.11, 14:59 methinks napisał: > > Zdziwił byś się ,no ale na odległość to każdy jest twardziel;-). > > Oj tak. No to pozostaje ci praktyczne zastosowanie tej wiedzy. > > > A jak tam mój tekst donoszący o genetycznym doniesieniu ,że jesteś bliższ > y gene > > tycznie szympansowi niż swojej żonie (dobrze napisałem "żonie"?). > > www.thetech.org/genetics/ask.php?id=38 Ten tekst jest wewnętrznie sprzeczny ,a ponizszą popisową "mądrość",to chyba umieszczę w swoim dziale z 'perełkami':-) Zrozumiesz to dopiero wtedy ,gdy corka odda ci do nauki podręcznik do biologii z jakich uczą w LO;-). "Now if we look at the gene level instead of at the base pair level, men and women become much more similar. If we assume 30,000 total genes, then men and women are about 99.7% the same instead of 98.4%. (I haven't been able to find a good number for how many genes chimpanzees and humans share.)" Masz tutaj "ewolucjonisto" cos prostszego i po polsku (napisanego przez mojego wielorazowego dyskutanta z pl.sci.biologia genetyka molekularnego-specjalistę od genomu mt. i filogenetyki molekularnej- (obecnie) profesora na UW Pawła Golika: www.kulturaswiecka.pl/node/76 "Od dawna zastanawiano się, czy w trakcie ewolucji człowieka pojawiły się w jego genomie jakieś wyjątkowe geny, które odpowiadają za te kluczowe dla naszego gatunku cechy – czy istnieją „geny człowieczeństwa”. Możliwość poznania odpowiedzi na takie pytania pojawiła się wraz ze zbadaniem sekwencji genomu człowieka oraz szympansa. Czy porównując oba genomy udało się „gen człowieczeństwa” zidentyfikować?Często spotykane w popularnych tekstach sprowadzanie różnic między genomami do procentowej wartości podobieństwa niewiele w istocie wnosi, zwłaszcza że nie ma sposobu pozwalającego na jednoznaczne obliczenie takiej wartości. Wspomnijmy jedynie, że różnice między genomem człowieka a szympansa są stosunkowo niewielkie, jedynie około dziesięciokrotnie większe niż zróżnicowanie genomów różnych ludzi. Wśród trzech miliardów par zasad składających się na genom człowieka (genom szympansa ma bardzo podobną wielkość) znajdziemy około 35 milionów (nieco ponad 1%) takich, które nas różnią, do tego doliczyć należy około 5 milionów miejsc, gdzie zaszło wstawienie lub wypadnięcie większego fragmentu DNA. Gdy porównamy kodowane przez genom białka, podobieństwo staje się jeszcze bardziej uderzające – 29% wszystkich białek ma u człowieka i szympansa identyczną sekwencję aminokwasów, a przeciętne ludzkie białko różni się od szympansiego odpowiednika zaledwie dwoma aminokwasami.Gdzie zatem wśród tych różnic szukać śladów ewolucji człowieka? Najbardziej oczywistą byłaby sytuacja, w której pojawił się w naszym genomie gen, lub grupa genów, których nie posiadają szympansy i inne zwierzęta. Nie można też wykluczyć tego, że w linii prowadzącej do człowieka pewne geny obecne u naszych krewnych zaniknęły. Można też spodziewać się, że w genach obecnych i u nas, i u naszych krewniaków, zachodziły w toku ewolucji mutacje, które zmieniły ich funkcję na tyle, by nadać nam właściwe naszemu gatunkowi cechy. Istotną rolę z pewnością odegrały też zmiany w mechanizmach regulacyjnych, które decydują o tym, kiedy i jak bardzo dany gen jest aktywny. Poszukiwania nowych genów specyficznych dla genomu człowieka nie przyniosły przełomowych odkryć. Znaleziono wprawdzie grupę genów, zwanych Morpheus, w której dochodziło do wielu duplikacji (podwojeń), przez co niektóre z nich występują wyłącznie w genomie człowieka, trudno jednak dopatrywać się w nich klucza do szczególnych cech naszego gatunku. Funkcja tych genów pozostaje wciąż w znacznej mierze niezbadana, przypuszcza się, że mogły one odegrać pośrednią rolę w ewolucji, kontrolując stabilność genomu i tempo zachodzących w nim zmian. Klucz do zrozumienia ewolucyjnej drogi naszego gatunku tkwić musi zatem w mutacjach zmieniających sekwencję genów obecnych zarówno w naszym genomie, jak i u naszych krewnych ze świata zwierząt. Zidentyfikowanie takich mutacji nie jest jednak trywialne. Sekwencje zmieniają się bowiem nieustannie w trakcie ewolucji i w ogromnej większości genów odnajdziemy przy porównywaniu różnych genomów szereg zmian. " TO NA TYLE, A JESZCZE I TO: Uczeni znalezli w ludzkim genomie 223 geny ,których istnienia nie można uzasadnić żadną analiza filogenetyczną .To tylko jakies 80.000 pz.,więc zalinkowany przez ciebie i zacytowany [przeze mnie pismak wziął sobie dane na których oparł swoje wyliczenia z sufitu. Dlaczego? Ano dlatego ,ze jezeli zastosumiemy gierke slowną: czlowiek ma okolo 30.000 genow ,a 1% z tych 30.000 genow ,to 300 genów to w ten (pseudo)statystyczny sposob "udowodnimy" ,ze te 223 geny (pi razy drzwi) odpowiedzialne sa za nasze człowieczenstwo (a tym samym ich brak za małpiszonowatość szympansa). Bzdura, ponieważ-jak nawet napisał zacytowany Pawel Golik- te wyliczenia filogenetyczne opierają się TYLKO I WYLACZENIE na bioinformacyjnej analizie matematycznej (ilościowej) róznić w podstawieniach nukleotydów. Takie analizy niczego nam jednak nie mogą powiedzieć na temat naszego pokrewieństwa z małpami ,czy nawet z męzczyzn z kobietami! A ta analiza nam mowi ,ze kobiety są bardziej oddalone od mezczyzn niż szympansy (i jeszcze od siebie samych o czym zalinkowany przez ciebie pismak nie wspomnial)! KONKLUZJA--NIE MA I NIGDY NIE BYLO ZADNEGO GENETYCZNEGO DOWODU NA TO ,ZE MIELISMY WSPOLNEGO PRZODKA Z MALPAMI (A WłAśCIWIE Z JAKIM KOLWIEK ZWIERZęCIEM). Stąd moj ironiczny wpis na temat roznic genetycznych pomiedzy mezczyzną i kobietą. Ale kto potrafi zrozumieć ten humor? Do zrozumienia akademickiego poczucia humoru potrzebna jest czasami akademicka wiedza dotyczaca tematu tego humoru... Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Geny człowieczeństwa ,gdzie tkwi sekret? 12.07.11, 15:21 Moze gdybys doczytal artykul do konca (co nie wymaga wyksztalcenia w kierunku biologii molekularnej ani wertowania podrecznika mojej corki), to zorientowalbys sie, ze autor doskonale zdaje sobie sprawe, ze nie ma sensu bezposrednio porownywac procentowej ilosci tych samych genow miedzy oboma gatunkami. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Nauka i "nauka" 12.07.11, 15:53 methinks napisał: > Moze gdybys doczytal artykul do konca wymaga wyksztalcenia w kierunku b > iologii molekularnej ani wertowania podrecznika mojej corki), to zorientowalbys > sie, ze autor doskonale zdaje sobie sprawe, ze nie ma sensu bezposrednio porow > nywac procentowej ilosci tych samych genow miedzy oboma gatunkami. Który artykuł masz na myśli? Ten ,który ja zalinkowałem (skomentowałem go pod tym kontem) ,czy ten który ty )bez zrozumienia jego tresci) zalinkowałeś (doczytalem go do konca,nawet koncową mysl zacytowalem i skomentowalem, szósty akapit liczac od końca).Autor owszem wpomniał o tym ,niemniej nie przeszkadzało mu to w tym ,zeby wypisując bzdury usiłować uzasadniac ,że i tak dane molekularne wskazują na większe róznice pomiędzy szympansami i ludzmi niz kobietami i mezczyznami ,i to te DANE MOLEKULARNE ,które ten pismak krytykował ! Ale żeby to zrozumieć rzeczywiście nalezy mieć większą wiedze biologiczną niż posiadasz na swoim koncie. W dodatku (poza tym ,że jesteś niedouczony) jesteś bezczelny i niewdzieczny za to ,że ktoś poświęca ci czas i tłumaczy złozone sprawy. W tym zakresie możecie sobie z kino-amatorem przybić piątkę. Jak się wynurzyłeś lamiąc obietnicę iż nie będziesz więcej do mnie pisał ,to myślałem ,że chcesz się zacząć uczyć ,a ciebie jednak swędzą zęby (a może coś innego). ISTOTA MOJEJ ARGUMENTACJI NIE BYLO ,TO ZE TAKIE ANALIZY MATEMATYCZNE SA BEZWARTOSCIOWE ,ALE TO ,ZE TA BEZWARTOSCIOWOSC=BRAKIEM JAKICHKOLWIEK DOWODOW NA POCHODZENIE CZLOWIEKA OD WSPOLNEGO Z SZYMPANSEM PRZODKA. Czy piszać ,że autor skrytykowal te metody zarazem przyjąłeś ten fakt do wiadomości ? Poza tym przeczytaj mój inny watek o róznicach w DNA ludzi ,a może w końcu załapiesz dlaczego dałeś się oszukać "nauce". pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Nauka i "nauka" 12.07.11, 16:44 Pomine sprawe mojej niewdziecznosci oraz obietnic, ktorych nie skladalem. Autor krytykuje bezmyslne i bezposrednie porownywanie procentow, nie ma najmniejszej watpliwosci. Odpowiada natomiast na w pewien sposob postawione pytanie, a ze dotyczylo procentow probuje pokazac interlokutorowi, jak to z tymi procentami jest. Rozumiem, dlaczego autor pisze, tak jak pisze, ale nie mam Ci za zle, ze Ty nie rozumiesz - tak po prostu zostales zaprojektowany. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Naucz się rzetelnie dyskutować. 13.07.11, 00:26 methinks napisał: > Pomine sprawe mojej niewdziecznosci oraz obietnic, ktorych nie skladalem. Wybacz-ale w większości powielacie te same głupoty i opieracie swoje wnioski na takich samych błedach logicznych. W większości okazujecie się tez podobnymi ignorantami odnośnie nauk przyrodniczych ,więc trudno was nie mylić. > Autor krytykuje bezmyslne i bezposrednie porownywanie procentow, nie ma najmnie > jszej watpliwosci. Odpowiada natomiast na w pewien sposob postawione pytanie, a > ze dotyczylo procentow probuje pokazac interlokutorowi, jak to z tymi procenta > mi jest. O czym autor napisał ,to ja wiem. Zacytowałem go i napisałem DNACZEGO WYPISUJE GLUPOTY. Jeżeli nie pasuje ci ta krytyka ,to przestac używacv jalowych stwierdzern typu "Odpowiada natomiast na w pewien sposob postawione pytanie...","probuje pokazac interlokutorowi, jak to z tymi procenta mi jest. " tylko ZACYTUJ moja wypowiedzi i pod tym cytatem napisz ,gdzie twoim zdaniem popelnilem bład. Jezerli nie potrafisz rzetelnie dyskutować ,to skoncz ze mna dyskusje i zacznij z kino-amatorem. Biorac pod uwage wasz poziom i upartosc bedzie wam sie dobrze dyskutowalo;-). >Rozumiem, dlaczego autor pisze, tak jak pisze, ale nie mam Ci za zle, > ze Ty nie rozumiesz - tak po prostu zostales zaprojektowany. No wlasnie jeden z błedow logicznych. Swoje nieuctwo maskuje AD-PERSONALNYMI wycieczkami...szkoda farby... pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kinemator Re: kino-amator. 12.07.11, 10:21 > Toż to maskotka tego forum ,zmaterializowana ciemnota i arogancja. Powiedział facet wierzący w kreacjonizm i arkę Noego. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Reklamujesz definicję projektu noveyya777 OK! 12.07.11, 12:28 kinemator napisał: > > Toż to maskotka tego forum ,zmaterializowana ciemnota i arogancja. > Powiedział facet wierzący w kreacjonizm i arkę Noego. > Bardzo się cieszę z twojego opisu. Jeszcze sprawdz te definicje i juz bedziesz wiedzial ,ze wpółpracujesz z noveyyem777. Czasami nawet nieswiadomie można się przysłuzyć sprawie;-). Szkoda tylko ,ze tym samym się przyznajesz do kolejnej luki w swojej wiedzy ,to znaczy polegającej na tym ,iż nie wiedziales o DEFINICJI POJECIA 'DEFINICJA';-). DEFINICJA POJECIA "DEFINICJA": pl.wikipedia.org/wiki/Definicja Definicja (łac. definitio – określenie) – wypowiedź o określonym kształcie, w której informuje się o znaczeniu danego wyrażenia językowego drogą wskazania innego wyrażenia przynależącego do danego języka i posiadającego to samo znaczenie. Definicja ma na celu podanie równoważnika terminu nieznanego w terminach znanych, na przykład: Okrąg to zbiór wszystkich punktów na danej płaszczyźnie oddalonych o daną odległość od danego punktu. Słowo "bursztyn" znaczy tyle, co "skamieniała żywica". Za zakres nazwy "definicja" uważa się sumę zakresów wszystkich nazw, które można utworzyć ze słowa "definicja" wzbogaconego następującym po nim przymiotnikiem (np. kontekstowa, równościowa, cząstkowa, w stylizacji przedmiotowej, w stylizacji językowej itp.) DEFINICJA POJEC PROJEKTU: pl.wikipedia.org/wiki/Projekt pozdrawiam bardzo uhahany! Odpowiedz Link Zgłoś
kinemator Re: Reklamujesz definicję projektu noveyya777 OK 12.07.11, 19:19 > DEFINICJA POJEC PROJEKTU: > > pl.wikipedia.org/wiki/Projekt > pozdrawiam bardzo uhahany! I jak to zastosujesz do żywej komórki? : * projekt – termin z zakresu zarządzania * projekt – termin z zakresu budownictwa * "Projekt" – czasopismo Już mądrzej byś zrobił gdybyś skorzystał z angielskiej wersji, tylko, że tam jest taki haczyk "No generally-accepted definition of “design” exists, and the term has different connotations in different fields". Jak to ma się do twojej "powszechnie przyjęta definicja definicji projektu"? Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Ty się normalnie osmieszasz;-)) 13.07.11, 00:31 kinemator napisał: > > DEFINICJA POJEC PROJEKTU: > > > > pl.wikipedia.org/wiki/Projekt > > pozdrawiam bardzo uhahany! > I jak to zastosujesz do żywej komórki? : > * projekt – termin z zakresu zarządzania > * projekt – termin z zakresu budownictwa > * "Projekt" – czasopismo > Wez ty człowieku przeczytaj co jest napisane pod tymi linkami (oprocz "czasopismo" projekt) i wtedy pogadamy. Jak ty sie angielskiego nauczyles z takimi inhibitorami na mózgownicy? nara. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Bym przeoczył! 13.07.11, 00:36 > Jak to ma się do twojej "powszechnie przyjęta definicja definicji projektu"? > Jak widzę sa postępy. Definicji projektu jeszcze nie ogarnąłeś? Ale za to przyjąłeś do wiadomości ,że istnieje definicja pojęcias "definicja"? Oooo postęp,postę--to teraz połacz te dwie definicje ,naucz się co to desygnaty, i zaproponuj wsoja definicję INTELIGENTEGO PROJEKTU. Myslal ,ze nie zauwaze jego postępow ,wycial ,zostawil moja reklame,ale noveyy777 w ostatniej chwili zalapal ,co w poludnie misiaczkowi napisal:-)))\ a ti,ti manipulatorze.. ze ja z nim jeszcze gadam,ja chyba tez mam czasami wode pod sufitem;-))) Odpowiedz Link Zgłoś