Dodaj do ulubionych

Czy myśl człowieka ma masę i energię ?????

IP: *.echostar.pl 07.03.02, 13:26
Czy jest całkowicie jej pozbawiona ???
Obserwuj wątek
    • Gość: kpsting Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? IP: 207.111.14.* 07.03.02, 17:12
      Mysl nie ma masy ani energii.
      Jest to proces, przebiega w okreslonym kierunku; proces nie ma masy. Stan ukladu jakim jest mozg (lub w
      szczegolnosci ograniczona grupa komorek w tym mozgu) ulega zmianie. Zmiana ta implikuje oczywiscie jakis
      transfer energii, kinetycznej miedzy czasteczkami. Rownierz prawdopodobnie pewne czasteczki traca mase
      podczas gdy inne ja zyskuja w trakcie tego procesu.
      • Gość: borabora Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 21:04
        Gość portalu: kpsting napisał(a):

        > Mysl nie ma masy ani energii.
        > Jest to proces, przebiega w okreslonym kierunku; proces nie ma masy. Stan ukla
        > du jakim jest mozg (lub w
        > szczegolnosci ograniczona grupa komorek w tym mozgu) ulega zmianie. Zmiana ta i
        > mplikuje oczywiscie jakis
        > transfer energii, kinetycznej miedzy czasteczkami. Rownierz prawdopodobnie pewn
        > e czasteczki traca mase
        > podczas gdy inne ja zyskuja w trakcie tego procesu.

        Czyw takim razie mozna powiedziec, ze:
        mysl jest zwiazana z masa mozgu - grup komorek mozgowych oraz ze zmiana stanow energetycznych mozgu
        - jego poszczegolnych fragmentow czyli wielu grup komorek ?

        borabora
      • Gość: XXL Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? IP: *.echostar.pl 07.03.02, 22:05
        Gość portalu: kpsting napisał(a):

        > Mysl nie ma masy ani energii.

        Jako pojęcie abstrakcyjne zapewne tak.

        Jednak aby sobie to pojęcie uzmysłowić konieczna jest aktywność
        mózgu ( pomijam jego zapotrzebowanie energetyczne ). Reakcje fizyko-
        -chemiczne w komórkach oraz ich połączeniach wywołują dające się
        zmierzyć zmiany pola elektromagnetycznego.

        Czy zatem czy myśl jest falą elektromagnetyczną ( energia ) czy może
        innym nie znanym nam stanem energii ( telepatia ) ????
    • Gość: +++ignor Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.02, 23:41
      Gość portalu: XXL napisał(a):

      > Czy jest całkowicie jej pozbawiona ???


      Witam!

      Zauwazyłem, że mysli niektórych ludzi sa zupełnie nieważkie...

      I zupełnie nie chodzi mi o to, że mają zerowa masę spoczynkową jak fotony...

      Bo one nie nie przekazują żadnego pędu i energii...

      To po co tym ludziom takie mysli..?

      Ja swoja ciężką myslą mogę nawet zabić...

      Bo tak jestem cieżko-myślący!


      Pozdrawiam!

      Ignorant

      +++
    • lisa2 Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? 08.03.02, 01:55
      Jeśli myśl jest tylko abstrakcją, pojęciem, które my odczuwamy jako zmianę
      stanu mózgu to sama myśl nie ma masy, ani enrgii.

      Wydaje mi się, że myśl jest efektem zmian, które występują w mózgu w efekcie
      reakcji na zmiany w organizmie jako całości.

      Wiadomo, że organizm łączą ze wszystkimi częściami organizmu nerwy. Wszystkie
      one prowadzą sygnały elektryczne do mózgu. Niektóre z nich, myślę że nie
      wszystkie, powodują reakcje fizyko chemiczne, w efekcie biologiczne w mózgu, to
      te ZMIANY są odbierane jako MYŚLI.

      Ponieważ sygnały z różnych nerwów dochodzą głównie do określonych części mózgu
      (dochodzą również do innych, ale w mniejszym stopniu), to określony ośrodek
      mózgu jest mocniej pobudzany do zmian (tworzą się nowe połączenia pamięciowe -
      czyli tworzą się nowe i rozrastają komórki "szare"), to pobudzenie ich powoduje
      akcję, którą człowiek określa jako myśl. Zależnie od rodzaju ośrodka (jaki
      ośrodek zmysłu jest pobudzony) i postaci sygnału odczuwamy to jako wrażenie, w
      miarę jak człowiek się uczy (powtarza podobne wrażenia), identyfikuje je jako
      coś znanego lub nowego. I tak, jeśli oko przekaże obraz świecy, to jeśli ta
      świeca jest widziana po raz pierwszy, to tego czasu identyfikuje ją jako wąski
      prostokąt. Lecz ponieważ do mózgu dochodzi nie tylko ten obraz, ale i inne
      wrażenia z innych zmysłów, to mózg otrzymuje również inne silne i słabe sygnały
      o innych cechach tej świecy, a więc kolor, smak, zapach, dźwięk, dotyk, reakcje
      na ten obiekt (czyli sprzężenie zwrotne z mózgu na podobne obiekty poznane
      wcześniej). Ponieważ same reakcje znanych nam i ewentualnych nie rozpoznanych
      jeszcze zmysłów człowieka, ale domyślnych(zmysł magnetyczny ? ,
      telepatyczny ? ).

      Reakcje te powodują lawinowe porównywanie dotychczasowych połączeń w mózgu i
      wzmacnianie tych połączeń, które były już spowodowane takimi samymi wrażeniami
      (sygnałami) i tworzeniem dodatkowych, gdy wrażenia się nieco różnią.

      Dlatego też osoby o różnych predyspozycjach zmysłowych mają konkretne ośrodki
      mózgu bardziej, a inne mniej rozwinięte w porównaniu z innymi osobami.

      Np. Einstein, nie miał w mózgu zegarka, który posiadają np. osoby punktualne.
      Te mają w ośrodku czasu zegarki szwajcarskie firmy Patek. W mózgach Amerykanów
      zaś po śmierci można u większości znaleźć zegarki firmy SWATCH. :)

      lisa2
    • Gość: kpsting Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? IP: 207.111.14.* 08.03.02, 17:15
      Podstawa myslenia jest generowanie i przekazywanie sygnalu na komorkach nerwowych czyli
      neuronach. Nie wiadomo ile neuronow jest zaangazowanych w konkretna"mysl" w okreslonym
      momencie ani jakie one pelnia funkcje w powstawaniu i utrzymywaniu tej "mysli". Wiadomo tylko, ze
      jest to bardzo ciekawy problem.

      Wiemy, ze przekazywanym sygnalem jest depolaryzacja (w sensie potencjalu elektromagnetycznego)
      w poprzek blony plazmatycznej neuronu
      ( www.owlnet.rice.edu/~psyc521/lectures/lec1/sld048.htm )
      Jest ona przekazywana wzdluz wypustek neuronalnych w okreslonym kierunku i rzeczywiscie jest tu
      pewne podobienstwo do FALI.
      ( www.owlnet.rice.edu/~psyc521/lectures/lec1/sld031.htm )
      Odbywa sie to przez zsynchronizowane zamykanie i otwieranie odpowiednich kanalow jonowych,
      ( www.owlnet.rice.edu/~psyc521/lectures/lec1/sld036.htm )
      ktore sa po prostu specyficznymi bialkami w blonie plazmatycznej neuronu. "Polarnosc" blony jest
      wynikiem roznych stezen jonow K+, Na+,Ca+,Cl- po obu jej stronach. Po otwarciu kanalow jonowych
      nastepuje przeplyw jonow do srodka albo na zewnatrz wypustki.
      Ponadto sygnal jest przekazywany w troche inny sposob na polaczeniach komorek nerwowych (w
      synapsach).

      Ostatnio zarejestrowano nawet wzory sygnalow generowanych i przekazywanych przez pojedyncze
      neurony, okazalo sie, ze sa one dosyc zlozone a nie po prostu jednostajny ciag sygnalow o tej samej
      dlugosci i amplitudzie.

      Naprawde trudno jest tutaj mowic o jakiejs zmianie masy poniewaz masa ukladu sie nie zmienia,
      cala zabawa odbywa sie na poziomie submikroskopowym, czasteczkowym... do ktorego lepiej chyba
      odnosi sie mechanika kwantowa i podobne magie.

      Pozdrawiam

      kpsting
      • Gość: lisa2 Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 23:40
        No, tu mnie zdenerwowałeś. Zaraz ci dam...

        Będzie mi tu podawał przykłady w obcym języku (zamiast w polskim) i używał
        wymyślnych nazw i jednostek!

        Gość portalu: kpsting napisał(a):

        ) Podstawa myslenia jest generowanie i przekazywanie sygnalu na komorkach
        ) nerwowych czyli neuronach. Nie wiadomo ile neuronow jest zaangazowanych w
        ) konkretna "mysl" w okreslonym momencie ani jakie one pelnia funkcje w
        ) powstawaniu i utrzymywaniu tej "mysli".

        A ja wiem, tyle ile potrzeba.

        Otóż podstawą myślenia nie jest "generowanie i przekazywanie sygnału na komórkach
        nerwowych czyli neuronach", ale wzbudzenie tego generowania. Generator jest
        pobudzany impulsami z nerwów, a energia potrzebna dla generatora ma źródło w
        mózgu z przemiany biologicznej komórek i dostarczanych przez krew mikroelementów
        chemicznych: pierwiastków, cząsteczek sprowadzanych krwiobiegiem.

        Człowiek wyizolowany ze środowiska, bez dostarczenia mu energii, umrze po
        wyczerpaniu się jej zasobów zgromadzonych w organizmie. Tak samo jest z mózgiem,
        umiera gdy go odciąć od dostaw energii. Mimo dostarczanych bodźców do mózgu, brak
        energi uniemożliwi myślenie - nie będzie żadnych zmian w mózgu.

        Ile neuronów jest zaangażowanych w "myśl" w danej chwili?

        Otóż tyle, ile potrzebują impulsy przesyłane z organizmu przez nerwy, by utworzyć
        nowe lub powiększyć istniejące już połączenia (neurony). Każde takie nowe
        połączenie powoduje ubytek energii ze źródła czyli z pokarmu.

        Te procesy są procesami fizyko-chemicznymi i do utworzenia zmian potrzebują
        energii.

        Ponieważ człowiek jest organizmem i posiada więcej nerwów niż jeden, więcej
        zmysłów, to na ogół w danym momencie (np. ukłucia szpilką w palec lewej ręki)
        przesyła również wiele innych bodźców, takich jak kształt, kolor temperatura itp.
        i przesyła je jednym lub wieloma nerwami. Wszystkie te bodźce zamieniane sa na
        impulsy elektryczne w nerwach.

        Każdy nerw rozdziela sygnał w mózgu czy w innym miejscu (tego dokładnie nie wiem)
        do mnóstwa rozgałęzień. Energia impulsu dzieli się na wszystkie te rozgałęzienia,
        a te tworzą połączenia z rozgałęzieniami z innych nerwów. Jeśli te same pary
        rozgałęzień otrzymują energię często, to stają się neuronami, jeśli rzadko lub
        nie, to połączenia się rozpadają po pewnym czasie.

        Nerwy często pobudzane mają taką siatkę rozgałęzień coraz gęstszą. Nerwy, kóre są
        rzadko pobudzane, mają rzadką siatkę rozgałęzień.

        I teraz:
        Liczba takich rozgałęzień każdego nerwu jest skończona.
        Liczba nerwów w organizmie jest skończona.
        Liczba nowych neuronów utworzonych w wyniku reakcji na bodźce organizmu jest
        skończona.
        Skończona jest liczba rozpadających się słabych połączeń.
        Skończona jest liczba starych neuronów, które się w danym momencie nie zmieniają,
        bo żaden sygnał do nich nie dochodzi.

        Każda próba utworzenia nowego połączenia pochłania jakąś ilość energii czyli
        niszczy dostarczane przez krew mikroelementy. Im więcej bodźców, tym większa masa
        tego pokarmu musi być zamieniona na energię i na nowe komórki mózgowe i na nowe
        połączenia i na przedłużenia zakończeń nerwów. Jeśli jej nie dostarczymy, to nowe
        połączenia albo nie powstaną, albo będą słabe i po pewnym czasie mogą się
        rozpaść. Wielkość tego połączenia (jego siła) jest uwarunkowana wielkością
        impulsu dostarczonego przez dany nerw.

        ) Wiemy, ze przekazywanym sygnalem jest depolaryzacja (w sensie potencjalu elektr
        ) omagnetycznego) w poprzek blony plazmatycznej neuronu
        ) ( (a href="http://www.owlnet.rice.edu/~psyc521/lectures/lec1/sld048.htm"target=
        ) "_blank")www.owlnet.rice.edu/~psyc521/lectures/lec1/sld048.htm(/a) )

        W poprzek czy wzdłuż, a co mnie to obchodzi, jeśli nie dostarczysz do mózgu
        pokarmu, to mózg zacznie zjadać sam siebie, i pewne jego ośrodki, najrzadziej
        używane (nie pobudzane sygnałami z nerwów), obumierają, rozpadają się połączenia
        lub wapnieją.

        ) Jest ona przekazywana wzdluz wypustek neuronalnych w okreslonym kierunku i rzec
        ) zywiscie jest tu pewne podobienstwo do FALI.
        ) ( (a href="http://www.owlnet.rice.edu/~psyc521/lectures/lec1/sld031.htm"target=
        ) "_blank")www.owlnet.rice.edu/~psyc521/lectures/lec1/sld031.htm(/a) )

        Z południa na północ czy ze wschodu na zachód?
        A co mi tam jakaś FALA.

        To impulsy z nerwów powodują tę FALĘ. Ponieważ rozgałęzień wszystkich nerwów jest
        multum, krzyżują się między sobą, i w zależności od częstości używania danego
        nerwu lub grupy nerwów to w tej całej sieci mogą się tworzyć całe FALE
        rozprzestrzeniające się po jednym, lub wielu ośrodkach mózgu. Wszytko zależy od
        tego, które nerwy były pobudzane.

        ) Odbywa sie to przez zsynchronizowane zamykanie i otwieranie odpowiednich
        ) kanalow jonowych,
        ) ( (a href="http://www.owlnet.rice.edu/~psyc521/lectures/lec1/sld036.htm"target=
        ) "_blank")www.owlnet.rice.edu/~psyc521/lectures/lec1/sld036.htm(/a) )
        ) ktore sa po prostu specyficznymi bialkami w blonie plazmatycznej neuronu.

        Kanały są na Marsie a tu mamy nerwy i ich rozgałęzienia w mózgu. One przekazują,
        w jakiś tam sposób mocno skomplikowany, te sygnały z nerwów.

        Po co mi są te kanały jonowe? Ważne jest, że gdy do danego miejsca w jakimś
        konkretnym miejscu w mózgu dostarczone są impulsy o odpowiednio dużej energii to
        natychmiast powodują one pobranie pokarmu w celu wykonania połączenia. Jeśli tego
        pokarmu nie będzie to połączenie się nie zrealizuje, jeśli będzie za mało to albo
        powstanie i będzie słabe, albo nie powstanie, a wydłuzy się tylko końcówka nerwu
        (denryt).

        ) "Polarnosc" blony jest wynikiem roznych stezen jonow K+, Na+,Ca+,Cl- po obu jej
        ) stronach. Po otwarciu kanalow jonowych nastepuje przeplyw jonow do srodka albo
        ) na zewnatrz wypustki.
        ) Ponadto sygnal jest przekazywany w troche inny sposob na polaczeniach komorek n
        ) erwowych (w synapsach).

        A może biegunowość? Biebun północny i południowy?
        To wszystko jest szczegół, który nie jest wyjaśnieniem czy MYŚL MA MASĘ I
        ENERGIĘ, tylko procesem przemiany materii w mózgu.

        ) Ostatnio zarejestrowano nawet wzory sygnalow generowanych i przekazywanych
        ) przez pojedyncze neurony, okazalo sie, ze sa one dosyc zlozone a nie po prostu
        ) jednostajny ciag sygnalow o tej samej dlugosci i amplitudzie.

        Reakcje chemiczne, które mogą się odbywać tylko w obecności katalizatorów. Tam
        też przecież powstają różne sygnały i też podczas procesu reakcji chemicznej
        można zarejestrować bardzo skomplikowane sygnały elektromagnetyczne.

        To są tylko sygnały zmian jakie zachodzą w atomach i cząsteczkach. Ponieważ są
        one bardzo małe i bardzo skomplkowane to można pomyśleć, że to też jest sygnał
        myślenia krasnoludków sterujących tym procesem.

        Neuron jest komórką organizmu, białkiem i podlega tym samym prawom tworzenia
        biologicznego. Pobiera energię i ją oddaje. Każda komórka składa się z atomów
        różnych pierwiastków, tam krążą elektrony, protony, neutrony i wszystkie inne
        drobniejsze od nich kwarki. Każdy z tych elementów posiada swą masę i energię, a
        ich układ posiada jedną z niewielu możliwych postaci.

        Wszystkie cząsteczki każdej komórki mózgu mają podobną budowę, różnią się między
        sobą tylko masą i kształtem, ale tylko w takim zakresie w jakim mu pozwalają
        atomy pierwiastków, z których są zbudowane, a te są takie same. W każdej komórce
        krążą wolne elektrony, każdą komórkę przenikają promienie X, każda komórka
        oddziałuje na inne i sama podlega takim odziaływaniom. Odziaływaniom
        elektromagnetycznym.

        W żadnej komórce nie ma jakiegoś krasnaludka, który będzie sterował ani nadawał
        sygnałów Morse'a, masz myśleć o tym, a nie o tym, masz zbudować obok inną
        komórkę, albo ją zniszczyć. Takim krasnoludkiem są sygnały zewnętrzne (czyli u
        mnie sygnały przekazywane przez nerwy). To one inicjują zmiany elektromagnetyczne
        wokół komórek istniejących, te, ponieważ złożone są z atomów, zaczynają
        równoważyć siły elektromagnetyczne, które zmieniły równowagę już wcześniej
        osiągniętą. I teraz a
        • lisa2 Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? 08.03.02, 23:58
          cd. przerwanego akapitu.

          W żadnej komórce nie ma jakiegoś krasnaludka, który będzie sterował ani nadawał
          sygnałów Morse'a, masz myśleć o tym, a nie o tym, masz zbudować obok inną
          komórkę, albo ją zniszczyć. Takim krasnoludkiem są sygnały zewnętrzne (czyli u
          mnie sygnały przekazywane przez nerwy). To one inicjują zmiany elektromagnetyczne
          wokół komórek istniejących, te, ponieważ złożone są z atomów, zaczynają
          równoważyć siły elektromagnetyczne, które zmieniły równowagę już wcześniej
          osiągniętą. I teraz albo siły wynikowe takiego układu są największe na zewnątrz
          komórki lub ich układów - wtedy tworzy się nowe połączenie i nowy neuron, albo
          siły układu są w granicach komórki i wtedy ta komórka się rozrasta.

          > Naprawde trudno jest tutaj mowic o jakiejs zmianie masy poniewaz masa ukladu
          > sie nie zmienia, cala zabawa odbywa sie na poziomie submikroskopowym,
          > czasteczkowym... do ktorego lepiej chyba odnosi sie mechanika kwantowa i
          > podobne magie.

          Masa układu się nie zmienia dopóki jej dostarczamy pożywienia. Jeszcze raz
          powtarzam, to nie jest Perpetum Mobile, do tej maszyny trzeba dostarczyć energię
          i odebrać jej odpadki. Robi to krew.

          Sfera realizacji jest bardzo skomplikowana i stąd naukowcy chcą ją poznać, ale
          nie licz na to, że mózg myśli sam z siebie. Jest to skomplikowany układ sił,
          które są utworzone przez atomy pierwiastków i cząsteczki, te, jak wszystko we
          wszechświecie podlega wpływom i rozproszyłoby się gdyby nie dostarczana z
          zewnątrz energia.

          Myśl jest efektem zmian fizycznych w mózgu, a zmiany fizyczne mogą powodować
          przepływ energii.

          Czyli:

          MYŚL NIE POSIADA MASY ANI ENERGII.

          PS.

          Następnym razem oprócz linku, opisz po krótce co tam jest, bo tu mamy Forum w
          języku polskim, a ja nie znam innych języków.

          Ponadto nie używaj takich ściśle naukowych określeń, a jeśli już używasz to
          wyjaśnij w nawiasie co to takiego. Nie wszyscy kibice skończyli wyższą uczelnię
          wszechnauk.

          lisa2
        • Gość: kpsting Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? IP: 12.88.118.* 09.03.02, 02:24
          Obawiam sie, ze ten watek staje sie coraz mniej latwy do
          sledzenia/czytania bo dlugosc postow sie zwieksza, no coz...
          ----------------------------------------

          > No, tu mnie zdenerwowałeś. Zaraz ci dam...

          prosze, tylko nie w twarz, nie w twarz! :-)

          > Będzie mi tu podawał przykłady w obcym języku (zamiast
          w polskim) i używał
          > wymyślnych nazw i jednostek!

          Nie znalazlem nigdzie polskiej strony z czyms takim...
          nie znalazlem niestety rownierz dobrego przedstawienia
          tego problemu (graficznie) na stronach
          angielskojezycznych i pewnie masz rzeczywiscie racje, ze
          nie powinienem byl dawac tych linkow.

          Ktorych nazw czy jednostek nie rozumiesz, chetnie
          wytlumacze wg. swoich skromnych mozliwosci

          > Otóż podstawą myślenia nie jest "generowanie i
          przekazywanie sygnału na komórka
          > ch
          > nerwowych czyli neuronach", ale wzbudzenie tego
          generowania. Generator jest
          > pobudzany impulsami z nerwów,

          OK, a co pobudza te "impulsy z nerwow", kolejne impulsy z
          kolejnych nerwow, a te jeszcze wczesniejsze impulsy z
          innych nerwow... i tak dalej az dojdziemy do poczatku
          wszechswiata (przepraszam za ironie)
          Jak zauwazyl XXL, w mozgu jest bez przerwy utrzymywana
          aktywnosc na jakims poziomie, tzn. jest ciagly przeplyw
          sygnalow miedzy neuronami i po neuronach... i
          rzeczywiscie nowe sygnaly sa rownierz generowane
          non-stop. Mysl moze rownie dobrze byc po prostu takim
          krazacym sygnalem (wzbudzeniem) przestawionym na troche
          inny "tor" albo krazacym sygnalem ktory zostal przekazany
          do odpowiedniego osrodka, ktory pozwala te mysl sobie
          uzmyslowic czyli "pomyslec mysl", kto wie...
          To sa tylko moje wlasne przemyslenia bo o tym czym jest
          mysl to - tak jak napisalem wczesniej - jeszcze niewiele
          wiemy

          a energia potrzebna dla generatora ma źródło w
          > mózgu z przemiany biologicznej komórek i dostarczanych
          przez krew mikroelementó
          > w
          > chemicznych: pierwiastków, cząsteczek sprowadzanych
          krwiobiegiem.
          >
          > Człowiek wyizolowany ze środowiska, bez dostarczenia mu
          energii, umrze po
          > wyczerpaniu się jej zasobów zgromadzonych w organizmie.
          Tak samo jest z mózgiem
          > ,
          > umiera gdy go odciąć od dostaw energii. Mimo
          dostarczanych bodźców do mózgu, br
          > ak
          > energi uniemożliwi myślenie - nie będzie żadnych zmian
          w mózgu.

          ...i znowu, rozwazajac w ten sposob mozna dojsc az do
          poczatku wszechswiata (big bangu... czy czegokolwiek).
          Nie przyblizy nas to bardziej do odpowiedzi na pytanie
          "czym jest mysl?"

          > Ile neuronów jest zaangażowanych w "myśl" w danej chwili?
          >
          > Otóż tyle, ile potrzebują impulsy przesyłane z
          organizmu przez nerwy, by utworz
          > yć
          > nowe lub powiększyć istniejące już połączenia
          (neurony). Każde takie nowe
          > połączenie powoduje ubytek energii ze źródła czyli z
          pokarmu.

          Tak, jesli przyjmiemy, ze MYSL (proces, ktory moze trwac
          ulamek sekundy) wymaga powstawania nowych polaczen lub
          umocnienia juz istniejacych. Powstawanie nowego
          polaczenia trwa zreszta dluzej niz sekundy, powiedzmy ze
          mozna to mierzyc w minutach.

          > Te procesy są procesami fizyko-chemicznymi i do
          utworzenia zmian potrzebują
          > energii.
          >
          > Ponieważ człowiek jest organizmem i posiada więcej
          nerwów niż jeden, więcej
          > zmysłów, to na ogół w danym momencie (np. ukłucia
          szpilką w palec lewej ręki)
          > przesyła również wiele innych bodźców, takich jak
          kształt, kolor temperatura it
          > p.

          Zgoda

          > i przesyła je jednym lub wieloma nerwami. Wszystkie te
          bodźce zamieniane sa na
          > impulsy elektryczne w nerwach.

          Bodziec byl tylko jeden: uklucie, reszta to impulsy
          krazace po ukladzie nerwowym (propagacja depolaryzacji
          blon wypustek neuronalnych). Dodam tez, ze odpowiedz na
          taki bodziec jak uklucie wymaga jak najwydajniejszej,
          najszybszej drogi przesylania impulsu, w luku odruchowym
          tego rodzaju jest malo synaps i impuls jest przesylany po
          dlugich, "szybkich wypustkach"... no bo w koncu chodzi o
          nasze przetrwanie ;-)

          > Każdy nerw rozdziela sygnał w mózgu czy w innym miejscu
          (tego dokładnie nie wie
          > m)
          > do mnóstwa rozgałęzień. Energia impulsu dzieli się na
          wszystkie te rozgałęzieni
          > a,
          > a te tworzą połączenia z rozgałęzieniami z innych
          nerwów. Jeśli te same pary
          > rozgałęzień otrzymują energię często, to stają się
          neuronami, jeśli rzadko lub
          > nie, to połączenia się rozpadają po pewnym czasie.

          Przypuszczam, ze chodzi ci o to iz czesto uzywane drogi,
          polaczenia miedzy neuronami utrwalaja sie, tak?

          > Nerwy często pobudzane mają taką siatkę rozgałęzień
          coraz gęstszą. Nerwy, kóre
          > są
          > rzadko pobudzane, mają rzadką siatkę rozgałęzień.

          Czy chodzi ci w tym przypadku o nerwy czy neurony?

          > I teraz:
          > Liczba takich rozgałęzień każdego nerwu jest skończona.
          > Liczba nerwów w organizmie jest skończona.
          > Liczba nowych neuronów utworzonych w wyniku reakcji na
          bodźce organizmu jest
          > skończona.
          > Skończona jest liczba rozpadających się słabych połączeń.
          > Skończona jest liczba starych neuronów, które się w
          danym momencie nie zmieniaj
          > ą,
          > bo żaden sygnał do nich nie dochodzi.
          >
          > Każda próba utworzenia nowego połączenia pochłania
          jakąś ilość energii czyli
          > niszczy dostarczane przez krew mikroelementy. Im więcej
          bodźców, tym większa ma
          > sa
          > tego pokarmu musi być zamieniona na energię i na nowe
          komórki mózgowe i na nowe
          >
          > połączenia i na przedłużenia zakończeń nerwów. Jeśli
          jej nie dostarczymy, to no
          > we
          > połączenia albo nie powstaną, albo będą słabe i po
          pewnym czasie mogą się
          > rozpaść. Wielkość tego połączenia (jego siła) jest
          uwarunkowana wielkością
          > impulsu dostarczonego przez dany nerw.

          absolutnie sie zgadzam... z tym ze znowu, troche juz
          odchodzimy od tematu

          > ) Wiemy, ze przekazywanym sygnalem jest depolaryzacja
          (w sensie potencjalu elek
          > tr
          > ) omagnetycznego) w poprzek blony plazmatycznej neuronu
          > ) ( (a
          href="www.owlnet.rice.edu/~psyc521/lectures/lec1/sld048.htm"targe
          > t=
          > )
          "_blank")www.owlnet.rice.edu/~psyc521/lectures/lec1/sld048.htm(/a)
          )
          >
          > W poprzek czy wzdłuż, a co mnie to obchodzi, jeśli nie
          dostarczysz do mózgu
          > pokarmu, to mózg zacznie zjadać sam siebie, i pewne
          jego ośrodki, najrzadziej
          > używane (nie pobudzane sygnałami z nerwów), obumierają,
          rozpadają się połączeni
          > a
          > lub wapnieją.

          Oczywiscie... jak rownierz w ten sposob mozna wlaczyc do
          procesu "myslenia" proces trawienia, oddychania,
          pobierania pokarmu, bo one dostarczaja materii i energii
          dla organizmu... a moze nawet i bedziemy musieli dojsc do
          big bangu w tym naszym mysleniu ;-)

          Na reszte odpowiem pozniej, jak bede troche mniej zmeczony

          Pozdrawiam
          • Gość: lisa2 Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 06:03
            Dziękuję za nieco bardziej zrozumiały tekst. [ : )

            Gość portalu: kpsting napisał(a):

            ) Obawiam sie, ze ten watek staje sie coraz mniej latwy do
            ) sledzenia/czytania bo dlugosc postow sie zwieksza, no coz...
            ) ----------------------------------------

            Nie zgadzam się z tobą.
            To moja wina, ponieważ nie jestem naukuwcem i nie potrafię w sposób krótki i
            naukowy opisać tego co chę przekazać. W związku z tym piszę moje przemyślenia tak
            jak rozumiem i poprzez analogie daję różne przykłady. I posty się rozrastają
            niewspółmiernie do treści.

            ) prosze, tylko nie w twarz, nie w twarz! :-)

            OK! - Poza tym ja nie używam fizycznej przemocy, nie cierpię jej - wystarczy
            reprymenda.

            ) Nie znalazlem nigdzie polskiej strony z czyms takim... nie znalazlem niestety
            ) rownierz dobrego przedstawienia tego problemu (graficznie) na stronach
            ) angielskojezycznych i pewnie masz rzeczywiscie racje, ze nie powinienem byl
            ) dawac tych linkow.

            Kiedyś wpadła mi jakaś książka popularnonaukowa, chyba z serii OMEGA (lata 70-
            te), a może jeszcze skąd inąd. Nie pamiętam. I trochę z telewizyjnych filmów
            popularnonaukowych.

            ) Ktorych nazw czy jednostek nie rozumiesz, chetnie
            ) wytlumacze wg. swoich skromnych mozliwosci

            Te są nieważne. A chodziło mi o te literki z plusami i minusami.
            Ale one w naszej dyskusji, według mnie, są niepotrzebne.

            ) OK, a co pobudza te "impulsy z nerwow", kolejne impulsy z kolejnych nerwow,
            ) a te jeszcze wczesniejsze impulsy z innych nerwow... i tak dalej az dojdziemy
            ) do poczatku wszechswiata (przepraszam za ironie)

            Jeden mózg jest elementem tylko jednego organizmu. Inny mózg innego. Nie mają na
            siebie żadnego bezpośredniego wpływu.

            W związku z powyższym organizm wraz z mózgiem jest odrębną i - jeśli przyjąć
            założenie, że dostarcza się temu organizmowi tylko pokarm - całkowicie
            samowystarczalną jednostką.

            Ten organizm żyje i odbiera wrażenia. Każde z wrażeń jest wrażeniem dla
            pojedynczego zmysłu lub dla wielu zmysłów naraz. Każdy zmysł jest zespołem nerwów
            zamieniających odbierane wrażenie na impulsy nerwowe przekazywane do centrum
            identyfikowania wrażenia - mózgu. Wrażenie może być odbierane przez jeden lub
            więcej nerwów naraz. Zależy to od rozległości, czy powierzchni np. skóry, która
            to wrażenie przenosi. Np. ukłucie igłą daje punktowe wrażenie bólu i załóżmy, że
            odbierane jest tylko przez 1 nerw, a klaps w tyłek obejmuje rozległy obszar i
            przekazuje wrażenie bólu 10 000 nerwów. Oba przykłady uruchamiają ten sam zmysł
            CZUCIA. I tu ma początek sygnał przekazywany do mózgu, a nie w kosmosie. Tak samo
            zmysł wzroku, mimo że reaguje na Słońce to jednak początek tego sygnału jest na
            nerwach w dnie oka, chyba na siatkówce, tam gdzie są początki nerwu wzrokowego.
            To one zamieniają wrażenia na impulsy elektryczne.

            Czyli nie dojdziemy do początku wszechświata, bo dla mózgu takim początkiem
            wszechświata jest tylko początek nerwu odbierający bodźce, a te są zamieniane na
            impulsy elektryczne.

            ) Jak zauwazyl XXL, w mozgu jest bez przerwy utrzymywana aktywnosc na jakims
            ) poziomie, tzn. jest ciagly przeplyw sygnalow miedzy neuronami i po neuronach...
            ) i rzeczywiscie nowe sygnaly sa rownierz generowane non-stop. Mysl moze rownie
            ) dobrze byc po prostu takim krazacym sygnalem (wzbudzeniem) przestawionym na
            ) troche inny "tor" albo krazacym sygnalem ktory zostal przekazany do
            ) odpowiedniego osrodka, ktory pozwala te mysl sobie uzmyslowic czyli "pomyslec
            ) mysl", kto wie...
            ) To sa tylko moje wlasne przemyslenia bo o tym czym jest mysl to - tak jak
            ) napisalem wczesniej - jeszcze niewiele wiemy

            Myśl biega po mózgu - mózg stale jest aktywny.

            Tak. Ale co było pierwsze - JAJKO czy KURA ?

            Według mnie by uaktywnić mózg, musi istnieć najpierw bodziec, który rozpocznie
            ciężką pracę budowy neuronów i tego co je otacza lub odwrotnie - chyba na pewno.

            W momencie poczęcia, gdy zapłodnione jajo zaczyna się dzielić, nie ma jeszcze
            mózgu. Myślę, że biolodzy mi wybaczą, ale z tego co słyszałam, czytałam i na
            filmach w tv oglądałam, a jest tego coraz więcej i częściej i coraz dokładniej i
            przystępniej pokazane - to tak jak w jajku kurzym, tworzy się najpierw układ
            krwionośny w celu przenoszenia pożywienia i nerw do przenoszenia informacji. W
            miarę powiększania się organizmu komórki zaczynają się dzielić w specjalny sposób
            tworząc coraz to bardziej skomplikowane organy. W miarę wzrostu tych organów,
            zależnie od ich przyszłych funkcji, jedne mniej inne bardziej potrzebują
            unerwienia, i ten jeden nerw na początku zaczyna się rozrastać, rozgałęziać i
            wrastać lub obrastać organami.

            W jakimś tam momencie w ośrodku, w którym kiedyś będzie głowa powstaje jakaś
            komórka nerwowa nieco grubsza i to dopiero jest zaczątek mózgu, który zaczyna
            sterować na razie tylko pracą serca, a potem innych wciąż narastających i coraz
            to nowych organów. Z tego widać, że mózg już wtedy zaczyna odbierać pierwsze
            bodźce. I już tu zaczyna się to twoje niby myślenie. Wg mnie, to nie jest jeszcze
            myślenie. Tam tworzą się i organizują kolejne obszary tkanki mózgowej, która
            odbiera bodźce i specjalizuje poszczególne obszary na bodźce tego samego rodzaju.
            Bodźce, które docierają do mózgu tworzą nowe lub wzmacniają istniejące komórki
            mózgu, ale jest to działanie czysto sterowane genami z DNA. W tym okresie, gdy
            organizm się dopiero buduje budowane są również odpowiednie ośrodki mózgu
            sterujące kolejnymi organami reszty organizmu. Dalej, gdy już organizm zaczyna
            być samodzielny, kiedy, w jakim okresie życia płodowego czy po urodzeniu, tego
            nie wiem, organizm jest już na tyle samodzielny, że pewne jego organy są już w
            pełni ukształtowane, a inne dalej się tworzą. Te w pełni ukształtowane organy
            przekazują do mózgu stałe sygnały o ich stanie, a sam mózg, a raczej te jego
            części, które odpowiadają za dany organ, są na wolnych obrotach, ponieważ dostają
            stale te same sygnały i układ jest stabilny, nic nowego we wszechświecie. Po
            urodzeniu się organizmu, czyli po pełnym usamodzielnieniu się od żywiciela,
            pępowina, mózg otrzymuje sygnał uruchomienia płuc, samodzielnego wyżywienia bo
            układ krwionośny już pracuje sam na siebie, a nie czerpie pokarmu z krwiobiegu
            matki i inne elementy, o których nie wiem, ale na pewno takie są. Acha, wydalanie.

            W łonie matki, gdy organizm był w miarę stabilny, mózg otrzymywał w miarę
            stabilne sygnały i w nim nie powstawały ośrodki myślenia, w mózgu przelatywały
            tylko iskierki podtrzymania życia w zdrowiu i szczęściu. Czasami tylko, jak mu
            czegoś zabrakło, to mózg przekazywał sygnał do nogi i/lub do ręki i te dawały
            matce kopa w brzuch, a ta już wiedziała, że ma zjeść np. coś ostrego lub więcej
            nie pić alkoholu.

            W momencie usamodzielnienia się, organizm dostaje nagle bardzo dużo bodźców i
            uruchamianych jest mnóstwo nerwów z różnych w różnych organach całęgo organizmu.
            Te bOdźce zamienione na impulsy zaczynają ciężką, dożywotnią pracę, tworzenia
            połączeń w mózgu, ponieważ są to połączenia inne niż dotąd i nie są to komórki
            okrągłe i spokojne tkanki mózgowej tylko o dużej energii i dlatego szarer ze
            złości. Mają już mało miejsca w miarę ukształtowanej czaszce i - przewidując iż
            jego właściciel w szkole się będzie dobrze uczył zmniejsza te nowe komórki do
            minimum, a często pożera komórki pierwotne mózgu i wpychając się w szczeliny
            tworzy fałdy na powirzchni. Robi tak celowo, gdyż na lekcji biologii nauczył się,
            że najwięcej sygnałów nerwowych otrzyma na powierzchni mózgu pierwotnego, a nie
            wżerając się do wnętrza.

            Opis dalszy działania mózgu samodzielnego organizmu był w poprzednim poście.

            Teraz zajmę się tymi błądzącymi myślami.

            W układzie w miarę stabilnego i spokojnego wzrostu organizmu komórki mózgowe
            (jeszcze białe) dają niewielkie sygnały zwrotne do różnych organów w celu
            spokojnej i prawidłowej realizacji budowy ciała. Są to impulsy naukowo badawcze,
            jeśli chodz
            • Gość: lisa2 Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 06:31
              cd. poprzedniego

              Każdy ośrodek w mózgu, oprócz pamięci w postaci neuronu ma zakodowane reakcje na
              otrzymane impulsy, tymi reakcjami są połączenia poszczególnych neuronów ze sobą.
              I jeśli np. po ukłuciu szpilką w palec lewej ręki, nadchodzi impuls do ośrodka
              mózgu sterującego lewą ręką i tym palcem, to natychmiast przesyła dalej nowe
              impulsy po połączeniach już istniejących. A więc wysyła taki impuls do ośrodka
              beksy, czyli sterowania okiem i łzami, do ośrodka alarmu, czyli mowy lub krzyku,
              do ośrodka ruchu bliskiego czyli skurczu ręki by ją cofnąć i do dziesiątków
              innych ale już mniejsze ilości sygnałów. któreś z nich w ogóle nie mają
              konkretnego celu, tylko sobie krążą, bo akurat mają energię i natrafiają na
              jakieś połączenie, które w końcu trafia spowrotem do źródła.
              I tak sobie krążą te sygnały aż wygasną, bo każde przejście do następnego
              neuronu wiąże się z utratą kawałka energii. Czasami jak są one na tyle silne że
              krążą długo, i na tyle słabe, że nie tworzą nowych neuronów, a w sumie tych
              krążących sygnałów jest wiele, to po pewnym czasie człowiek myśli że myśli, i
              dlatego myśli. Tworzą się nawet wtedy piękne myśli.

              > ...i znowu, rozwazajac w ten sposob mozna dojsc az do
              > poczatku wszechswiata (big bangu... czy czegokolwiek).
              > Nie przyblizy nas to bardziej do odpowiedzi na pytanie
              > "czym jest mysl?"

              Reakcją na przemianę materii. Ukierunkowaną ilością bodźców zewnętrznych z poza
              mózgu i tymi błądzącymi po różnych zakamarkach prądami - impulsami. W mózgu cały
              czas zachodzą procesy biologiczne (fizykochemiczne) nawet jak śpimy, krąży krew,
              serce pracuje, oddychamy, każda komórka ciała jest nadzorowana przez białą masę
              kkomórek mózgowych i to wszystko tworzy napięcia , spięcia i przepięcia. W
              połączeniu z nadmiarem energi, zwłaszcza po przejedzeniu, to wtedy te myśli tak
              krążą, albo jak człowiek fiksuje z nadmiaru wrażeń. To też mu myśli albo się
              zapętlają, robią się sprzężenia zwrotne, w określonych, wypalonych ścieżkach na
              szarej płaszczyźnie, albo w ogóle pożera białe i szare komórki, które się
              rozpadają i poszczególne partie organiizmu przestają być sterowane.

              > Tak, jesli przyjmiemy, ze MYSL (proces, ktory moze trwac ulamek sekundy)
              > wymaga powstawania nowych polaczen lub umocnienia juz istniejacych. Powstawanie
              > nowego polaczenia trwa zreszta dluzej niz sekundy, powiedzmy ze mozna to
              > mierzyc w minutach.

              Budowa połączenia tak, ale impuls uruchamiający przekaz jest bardzo szybki i jest
              on zdajsie jakąś dużą prędkością, to są chyba mikrosekundy.

              > Przypuszczam, ze chodzi ci o to iz czesto uzywane drogi,
              > polaczenia miedzy neuronami utrwalaja sie, tak?

              Tak i wzmacniają.

              > > Nerwy często pobudzane mają taką siatkę rozgałęzień coraz gęstszą. Nerwy,
              > > kóre są rzadko pobudzane, mają rzadką siatkę rozgałęzień.

              > Czy chodzi ci w tym przypadku o nerwy czy neurony?

              Chyba o dendryty, bo to one chyba są takimi zakończeniami nerwów łączące się ze
              sobą i rozrastające w neurony. Ale nie wiem dokładnie. Wiem jedno, że same nerwy
              dzielą się potem i rozgałęziają, tak jak drzewo gałęzie. A jak to w szczegółach
              to nie pamiętam.

              > Oczywiscie... jak rownierz w ten sposob mozna wlaczyc do
              > procesu "myslenia" proces trawienia, oddychania,
              > pobierania pokarmu, bo one dostarczaja materii i energii
              > dla organizmu... a moze nawet i bedziemy musieli dojsc do
              > big bangu w tym naszym mysleniu ;-)

              Nie do big bangu tylko do narodzin! A to dużo krócej.
              Niektórzy myślą że myślą, a niektórzy myślą, że pamiętają, że myśleli poprzednio.

              Hej!

              lisa2
            • Gość: lisa2 Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 06:37
              cd 1: To jest środkowa część posta. Przepraszam, ale mózg mi się przegrzał i
              pokiełbasiłam te posty.


              Teraz zajmę się tymi błądzącymi myślami.

              W układzie w miarę stabilnego i spokojnego wzrostu organizmu komórki mózgowe
              (jeszcze białe) dają niewielkie sygnały zwrotne do różnych organów w celu
              spokojnej i prawidłowej realizacji budowy ciała. Są to impulsy naukowo badawcze,
              jeśli chodzi o poznanie i analizę nowego organizmu, i sterujące budową, kopiując
              instrukcje zawarte w Procesie Technologicznym Budowy Organizmu zapisanych w DNA.

              Te sygnały zwrotne są nadmiarową energią jaka została w mózgu i służy do
              rozpoznania prawidłowości realizacji procesu technologicznego. Lecz to wszystko
              dzieje się na białych komórkach. I te sygnały sa przesyłane do mięśni, ścięgien
              paluszka czy oczka. Najpierw niemrawo, a jak organ już jest w pełni ukształtowany
              to coraz żywiej i nawet zaczyna nim poruszać, tak na próbę, bada co się stanie.

              U samodzielnego organizmu impulsy dochodzące z nerwów do mózgu tworzą połączenia
              pamięci - neurony, i zapisują tym samym zjawiska odbierane całym ciałem. Nadmiar
              bodźców powoduje, że część z nich ma siłę Herkulesa i tworzą kolejne neurony, a
              te słabe gdzieś się muszą podziać i krążą tak po mózgu, aż znajdą jakieś miejsce
              spoczynku, najczęściej wspomagając przyrost zakończeń siatki pod przyszłe
              neurony. Tak jakoś.

              Każdy ośrodek w mózgu, oprócz pamięci w postaci neuronu ma zakodowane reakcje na
              otrzymane impulsy, tymi reakcjami są połączenia poszczególnych neuronów ze sobą.
              I jeśli np. po ukłuciu szpilką w palec lewej ręki, nadchodzi impuls do ośrodka
              mózgu sterującego lewą ręką i tym palcem, to natychmiast przesyła dalej nowe
              impulsy po połączeniach już istniejących. A więc wysyła taki impuls do ośrodka
              beksy, czyli sterowania okiem i łzami, do ośrodka alarmu, czyli mowy lub krzyku,
              do ośrodka ruchu bliskiego czyli skurczu ręki by ją cofnąć i do dziesiątków
              innych ale już mniejsze ilości sygnałów. któreś z nich w ogóle nie mają
              konkretnego celu, tylko sobie krążą, bo akurat mają energię i natrafiają na
              jakieś połączenie, które w końcu trafia spowrotem do źródła.


    • Gość: Stefan Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 11:10
      Myslenie jak myslenie, ale informacja ma mase. Tak w kazdym razie wynika z
      badan profesora Affidavida Dondy z Kulahari, patrz [1]. W dodatku po
      przekroczeniu pewnej ilosci krytycznej informacja spontanicznie konsoliduje sie
      w materie. To sie kiedys juz odbylo: slowo stalo sie cialem, informacja
      przeszla w materie i nastapil Wielki Wybuch.

      LITERATURA:
      1. S.Lem ,,Profesor A.Donda'' w: Maska, Wyd. Literackie, str. 51--80, Krakow
      1976

      - Stefan

      P.S. dla nieoczytanych: LEM czyli Lamentable Expense of Money to takie
      urzadzenie do wymyslania koncepcji subtelnych i wielowarstwowych.

      • lisa2 Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? 09.03.02, 23:10
        W pełni się z tobą zgadzam, ale pod warunkiem, że ta odpowiedź jest również
        odpowiedzią na pytanie:

        Czy jazda samochodem ma masę i energię?

        lisa2 [ : >>
        • Gość: Stefan Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 00:15
          lisa2:
          > W pełni się z tobą zgadzam

          Ze MNA? Chyba tak, skoro dopisalas sie do MOJEGO listu. W takim razie co za
          mila niespodzianka.

          lisa2:
          > ale pod warunkiem, że ta odpowiedź jest również odpowiedzią na pytanie:
          >
          > Czy jazda samochodem ma masę i energię?

          Pytanie: ,,Czy jazda samochodem ma masę i energię?''.
          Odpowiedz ,,Wg prof. Dondy informacja ma mase''.
          I Ty sie z ta odpowiedzia zgadzasz, tak? Czegos tu chyba nie kumam, prawda? W
          dodatku czy zgadzasz sie ze mna, czy z prof. Donda, czy z Lemem?

          Niezaleznie od prof. Dondy, na Twoje pytanie o samochod moge odpowiedziec tak:
      • innppp Informacja, energia i Lem. 10.03.02, 19:23
        Hej,

        Poddalem kiedys test Lema o profesorze Dondzie pewnej
        egzegezie,
        gdyz zintrygowalo mnie, czy napisanie o zwiazku miedzy
        informacja
        a czarnymi dziurami (vide "Profesor Donda") mialo
        charakter profetyczny
        czy erudycyjny. Rzecz w tym, ze obecnosc czarnych dziur
        wprowadza
        pewne paradoksy w mechanice kwantowej zwiazane z
        informacja
        i entropia. Paradoksy te znikaja, jesli przypisac
        czarnej dziurze entropie
        proporcjonalna do powierzchni jej horyzontu (entropia
        Beckensteina-Hawkinga). W grawitacjach kwantowych
        otrzymuje
        sie wyniki potwierdzajace hipoteze B-H.

        Okazuje sie, ze B i H byli wczesniej niz Lema "Prof.
        Donda" ktory
        zmieszal powazny wynik fizyczny w uroczy koktail. A
        wiec, jego
        zmysl profetyczny sprowadzil sie w tym wypadku do tego,
        ze wiedzial
        kogo czytac. Naturalnie, nie zapominajmy tez o tym,
        ze
        Lem na pewno dobrze znal Biblie, w ktorej zwiazek
        miedzy
        informacja a materia jest silnie eksponowany.

        Ciekawe pytanie, ktore wychodzi troche poza watek, to,
        czy mozna
        wyobrazic sobie jakiekolwiek przetwarzanie informacji
        bez produkcji
        entropii fizycznej - wiec i ciepla, energii. Ktos to
        chyba badal, ale
        nie pamietam wynikow.

        Odnosnie telepatii - mysle, ze mozg ludzki jest mniej
        zdolny do
        telepatii niz maszyna, na ktorej teraz pisze. W
        szczegolnosci,
        dysponujac odpowiednim urzadzeniem mozna odczytac spoza
        tego budynku kazde slowo na moim monitorze.

        Pozdrawiam
        i.

    • stash1 Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? 10.03.02, 00:41
      Nie. Myśl to informacja. Informacja nie ma masy ani energii. Jest specyficznym
      uporządkowaniem masy lub energii, ale nie nimi. Można wyobrazić sobie książkę,
      do wydrukowania której zużyto tyle samo energii i tuszu, co do wydrukowania
      innej książki. Pod względem masy ani energii nie będą się różniły, ale będą
      niosły różną informację. To samo z dyskietkami. Może być b.dużo dyskietek o
      konkretnej liczbie 0 i 1, ale mogą nieść różną treść. Proste.
      pzdr, stash
      • lisa2 stash1 - Dziękuję - narescie prosty dowód - lisa2 10.03.02, 01:16
        stash1 napisał(a):

        > Nie. Myśl to informacja. Informacja nie ma masy ani energii. Jest specyficznym
        > uporządkowaniem masy lub energii, ale nie nimi. Można wyobrazić sobie książkę,
        > do wydrukowania której zużyto tyle samo energii i tuszu, co do wydrukowania
        > innej książki. Pod względem masy ani energii nie będą się różniły, ale będą
        > niosły różną informację. To samo z dyskietkami. Może być b.dużo dyskietek o
        > konkretnej liczbie 0 i 1, ale mogą nieść różną treść. Proste.
        > pzdr, stash

        Odpowiedziałeś jasno i przyjemnie, Dziękuję

        lisa2
        • Gość: Stefan nie DOWOD tylko POGLAD IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 14:05
          stash1:
          > Myśl to informacja. Informacja nie ma masy ani energii. Jest specyficznym
          > uporządkowaniem masy lub energii, ale nie nimi.

          lisa2:
          > narescie prosty dowód

          Liso, Stash nie podal zadnego dowodu. Wyrazil tylko swoj poglad. Zreszta
          poglad bardzo rozsadny, ja go rowniez podzielam. To znaczy mnie, podobnie jak
          Stashowi, wydaje sie, ze informacja nie ma masy ani energii. Nie umialbym
          jednak tego udowodnic. Najwyzej odbic pileczke: od oponenta zazadac dowodu, ze
          informacja ma mase lub energie. To jest uzasadnione żądanie, ciezar dowodu
          powinien spoczywac na tym, kto proponuje nowy byt a nie na tym, kto temu bytowi
          zaprzecza. Ale zreczne odbicie pileczki, podobnie jak wyrazenie slusznego
          pogladu, niczego nie dowodzi.

          Jednak chociaz uwazam, ze oryginalne pytanie (o mase MYSLI z akcentem na
          LUDZKIEJ), brzmi dosc naiwnie, to pytanie o mase lub energie informacji takie
          naiwne juz nie jest. Szczegolnie jesli za informacje uznamy uporzadkowanie
          materii, jak to robi Stash. Pelna energia (lub masa) ukladu czastek MOZE
          zalezec od ich uporzadkowania. Elektron uwieziony na orbicie wokol jadra ma
          nizszy poziom energetyczny niz elektron swobodny. I tym nizszy im ta orbita
          jest (naiwnie mowiac) blizej jadra.

          Pytanie tylko, czy ma to cos wspolnego z informacja. Chyba tak, jesli
          przyjmiemy za Stashem, ze informacja jest sposobem uporzadkowania materii.
          Chyba nie, jesli pojeciu informacji nadamy jakies bardziej abstrakcyjne
          znaczenie.

          - Stefan
          • lisa2 Re: nie DOWOD tylko POGLAD 10.03.02, 17:02
            Gość portalu: Stefan napisał(a):

            > Liso, Stash nie podal zadnego dowodu. Wyrazil tylko swoj poglad.

            No nie, jeszcze jedna logiczna odpowiedź udowadniająca mocne spłaszczenie mej
            główki. | : <o<

            Dlaczego ja muszę się zawsze pakować w takie logiczne dysputy?

            Jaki sens ma zadawanie niby bezsensownych pytań?

            Pytań, które nie mają jednoznacznej, prostej odpowiedzi, bo przy naszym stanie
            wiedzy, mieć ich nie mogą.

            Ale tam!

            W naszym stanie wiedzy Myśl jest tylko pojęciem. Mianem zjawiska, które umożliwia
            nam, ludziom życie, rozwiązywanie problemów, tworzenie nowych rzeczy,
            porozumiewanie się.

            W nszym stanie wiedzy Masa i Energia jest tym samym. Zjawiskiem natury, którego
            do końca nie jesteśmy w stanie wyjaśnić. Wiemy, że Masa może przekształcić się w
            Energię i odwrotnie. Potrzebne do tego są odpowiednie warunki. Człowiek może w
            sposób sztuczny spowodować, w dość szybki - rzadziej w sposób wolny. Trudniej
            jest już mu utworzyć z Energii Masę. Tu nauka też już nam to umożliwiła, ale
            efekty są na razie mizerne. Najłatwiej przychodzi nam zamienić jedną Masę w inną
            przy użyciu Energii. I taki sposób nazywamy przetwórstwem. Ale jak z czystej
            Energii stworzyć dowolną Masę to już mogą to zrealizować niewielkie grupy ludzi w
            wielkich laboratoriach fizycznych.

            Czy ma sens pytanie - Czy MYŚL ma MASĘ i ENERGIĘ? - W naszym stanie wiedzy nie ma
            sensu ponieważ nie można zadawać pytań, których elementy mają różne poziomy. Nie
            możemy przyrównywać np. powietrza do kwadratu - np. ile kwadratów mieści się w
            litrze powietrza - bo kwadrat jest abstrakcją, kształtem, a powietrze materią, a
            więc należą do różnych poziomów.

            Ale można tak zmienić to pytanie, sprowadzając je do tych samych poziomów, by
            miało ono sens logiczny w obecnym stanie wiedzy:

            Czy Myślenie używa Masę i / lub Energię? Czy sam proces Myślenia powoduje, że
            zużywa się Energię i / lub Masę?

            Na te pytania chyba już odpowiedziano w tej dyskusji.
            Proces myślenia czerpie Energię z przekształceń fizycznych i chemicznych materii
            dostarczanej z pokarmu dostarczanego do mózgu. Ta Energia jest przekształcana do
            przekształcania części materii na nową jej postać - komórki, neurony itp. i
            energię wysyłaną do reszty organizmu jako reakcje na bodźce zewnętrzne. W
            przypadku, gdy Energii dostarczonej będzie za mało, to mózg będzie tworzył mniej
            nowych komórek, a do organizmu będzie wysyłał mniej impulsów zwrotnych. Dopóki
            będzie w miarę stabilny, tzn. będzie miał jeszcze materię na straty - jej zapasy,
            to będzie mógł to robić bez szkody dla siebie. Jeśli jednak, organizm nie będzie
            mógł mu dostarczyć już żadnej materii do przetworzenia, to mózg zjadając siebie
            do pewnego stanu zacznie niszczyć siebie i po pewnym czasie - gdy już zostaną
            zniszczone strategiczne połączenia pamięciowe decydujące o sprawnym jego
            działaniu - umrze.

            I to może być chyba ostatecznym dowodem na to nowe przekształcone pytanie.

            Proces Myślenia zużywa Materię i Energię do jego przekształcania mózgu i
            organizmu nim sterowanego i nadzorowanego. Masa Materii służy do przekształcania
            samego mózgu, a Energia dodatkowo służy do sterowania pracą mózgu i reszty
            organizmu.

            lisa2
      • Gość: XXL Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? IP: *.echostar.pl 11.03.02, 22:45
        stash1 napisał(a):

        > Nie. Myśl to informacja. Informacja nie ma masy ani energii. Jest specyficznym
        > uporządkowaniem masy lub energii, ale nie nimi. Można wyobrazić sobie książkę,
        > do wydrukowania której zużyto tyle samo energii i tuszu, co do wydrukowania
        > innej książki. Pod względem masy ani energii nie będą się różniły, ale będą
        > niosły różną informację. To samo z dyskietkami. Może być b.dużo dyskietek o
        > konkretnej liczbie 0 i 1, ale mogą nieść różną treść. Proste.
        > pzdr, stash


        No nie zupełnie !
        To oczym piszesz jest informacją. Ta informacja może być zawarta w
        książce, na dyskietce i w mózgu w komórkach ( w postaci chemicznej ).
        I ona faktycznie nie może mieć masy ani energii.
        Ale myślenie jest czynnością dynamiczną, jest odczytaniem informacji,
        jej przetworzeniem, wydaniem decyzji do mięśni i nowym zapisem w komórce.

        I nieprawdą jest, ża do myślenia potrzebny jest bodziec.
        Można leżeć z zamkniętymi oczyma i myśleć o niebieskich migdałach,
        tworząc coraz to nowe pojęcia abstrakcyjne. A bodźcem jest tu
        sama chęć myślenia.

        Przepływ impulsów między komórkami ma naturę elektromagnetyczną..
        Dowodem tego jest pole elektromagnetyczne wokół człowieka ( aura ).
        Promieniowanie elektromagnetyczne człowieka jest ściśle związane
        z jego aktywnością umysłową.

        Tak więc myślenie ma albo naturę elektryczną a aura jest tylko
        stratą ( rozproszeniem ) energii, albo ma naturę elektromagnetyczną.
        A może ma nieznaną nam postać energii "psyche" ????
        Przecież jakże często zdarza się nam myśleć (w tym samym momencie)
        o tym samym co druga osoba. Istnieje więc jakaś forma komunikacji
        pozazmysłowej.

        Tak czy owak myślenie musi posiadać jakąś energię.

        • Gość: lisa2 Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 00:26
          Gość portalu: XXL napisał(a):

          > ... Ale myślenie jest czynnością dynamiczną, jest odczytaniem informacji,
          > jej przetworzeniem, wydaniem decyzji do mięśni i nowym zapisem w komórce.

          > I nieprawdą jest, ża do myślenia potrzebny jest bodziec.

          Bodźce były wysłane wcześniej. Gdyby płód nie otrzymał pierwszych bodźców, z
          których powstałby nadmiar energii, to w późniejszym życiu, tej energii nie byłoby
          na tyle, by była ona odczuwalna jako myśl. Prawdopodobnie by organizm odczuł tą
          krążącą energię jako myśl musi być jakiś próg, którego przekroczenie jest
          rozpoznawalne jako myśl. Poza tym, żebyśmy my ludzie dorośli, mieli świadomość
          tej myśli, to muszą być również neurony z zapisem pamięciowym nowopowstałych
          wrażeń. A więc szare komórki, które postają w miarę uczenia się organizmu i
          zapamiętywania bodźców z poszczególnych nerwów. Przypisane do nic odczucia i
          komplikacja połączeń neuronów powoduje o takim, a nie innym sposobie myślenia, o
          takim a nie innym obiegu impulsów nadmiarowych.

          > Można leżeć z zamkniętymi oczyma i myśleć o niebieskich migdałach,
          > tworząc coraz to nowe pojęcia abstrakcyjne. A bodźcem jest tu
          > sama chęć myślenia.

          Ponieważ energia nadmiarowa krąży po mózgu najsilniejszymi połączeniami, to
          znajduje takie nowe połączenia, o których się jeszcze żadnym filozofom nie śniło.
          Dlatego można coś w międzyczasie wymyśleć coś nowego, bo mimo podobieństw ogólnej
          budowy mózgu, to jednak każdy mózg jest indywidualny, bardziej niż linie
          papilarne i bardziej niż DNA. Ma więcej możliwości kombinatorycznych niż DNA.

          Uważam, że myślenie jest efektem elektrycznych zmian w mózgu. Tego krążenia
          energii między neuronami. Krąży tylko energia nadmiarowa. Energia potrzebna do
          tworzenia pamięci, nowych połączeń między istniejącymi neuronami i wzmacnianiem
          się już istniejących, tworzeniem nowych neuronów, ta czynność pobiera główną
          ilość energii. Energia nadmiarowa, która nie wystarczała na zbudowanie nowych
          połączeń, ani nowych neuronów, jest energią błądzącą w sposób przypadkowy.
          Prawdopodobnie działa w ten sposób, że gdy neuron dostaje jakiś sygnał (bodziec)
          obojętne, czy z nerwu, czy jeden z błądzących, to, w zależności od jego mocy
          (większa - jeśli pochodzi od nerwu, mniejsza - jeśli to jest impuls błądzący),
          mózg odpowiednio wykorzystuje go. Może zdarzać się taki przypadek, w którym do
          jakiegoś neuronu, odległego od nerwu, którym wysłany był impuls, dochodzą
          wszystkimi istniejącymi połączeniami, w tym samym momencie cząstkowe energie
          błądzące. Sumują się w neuronie i przekraczają wielkość wystarczającą do co
          najmniej budowy nowego połączenia lub do utworzenia nowego neuronu. W tym
          momencie zostaje zapisane wrażenie, które jest odzwierciedleniem wszystkich
          sygnałów, wysyłanych w danym momencie ze wszystkich nerwów.

          Silniejsze impulsy mają bezpośredni wpływ na budowę komórek i ich zmianę, słabsze
          impulsy i nadmiar silnych w części niewykorzystanej do budowy, rozprzestrzenia
          się po istniejących połączeniach na cały mózg. Dzieje się to w sposób podobny jak
          w sieci elektronicznej. Jeśli jakiś węzeł ma wiele połączeń i przez jeden z nich
          do węzła dotrze silny sygnał S, to ten sygnał jest częściowo pochłonięty przez
          sam węzeł, pobiera część energii, wystarczającej na potrzeby węzła, a reszta,
          niewykorzystana, jest przesyłana wszystkimi połączeniami od węzła. Wielkość
          każdego sygnału, przechodzącego przez poszczególne połączenia (dendryty)
          uzależniona jest od ich wielkości, oporu wewnętrznego, i tak, te, które są
          słabsze mają większy opór, i przenoszą mniej energii, a te mocniejsze, mają
          mniejszy opór i przenoszą większą energię.

          Ponieważ większość neuronów pogrupowana jest funkcjonalnie w regiony sterujące
          różnymi częściami organizmu, to największe sygnały błądzą po tych regionach
          mózgu. Jednak poszczególne regiony mózgu posiadają również połączenia między sobą
          i dlatego część z energii dochodzącej z konkretnego nerwu do danego regionu,
          przedostaje się również do innych regionów sterujących innymi częściami
          organizmu. To samo dzieje się z energią nadmiarową. Dlatego gdy dostaniemy sygnał
          tylko z jednego nerwu (załóżmy przypadek pełnej izolacji od pozostałych), to
          sygnał będzie wykrywany również w innych regionach, choć dużo słabszy.

          > Przepływ impulsów między komórkami MA NATURĘ ELEKTROMAGNETYCZNĄ.
          > Dowodem tego jest pole elektromagnetyczne wokół człowieka ( aura ).

          > Tak więc myślenie ma albo naturę elektryczną a aura jest tylko
          > stratą ( rozproszeniem ) energii, albo ma naturę elektromagnetyczną.
          > A może ma nieznaną nam postać energii "psyche" ????

          Jeśli myślenie ma naturę elektryczną, to mózg musi mieć taki region, który można
          nazwać za odpowiedzialny za zmysł magnetyczny. Wtedy, głupielibyśmy, przy
          zbliżeniu magnesu stałego do głowy. Takiego regionu w mózgu nie wykryto dotąd.

          Ponieważ nie da się oddzielić ruchu elektronów od wpływu magnetycznego tego ruchu
          to taki zmysł jest nam niepotrzebny, bo cały mózg jest pod jego wpływem.

          Ta "aura" jest tylko efektem dużego ruchu elektronów. Od ilości ładunków
          elektrostatycznych, ściągniętych z otoczenia w pewnych, określonych warunkach.

          > Przecież jakże często zdarza się nam myśleć (w tym samym momencie)
          > o tym samym co druga osoba. Istnieje więc jakaś forma komunikacji
          > pozazmysłowej.

          Może to mieć związek z takim bezpośrednim przepływem energii elektrostatycznej,
          ale tylko na małą odległość. Ciałko obok ciałka. Gdy jednak te dwa ciałka się od
          siebie oddalą, to już takiego wpływu nie ma.

          > Tak czy owak myślenie musi posiadać jakąś energię.

          Dalej brak dowodu, że MYŚLENIE - pojęcie abstrakcyjne - jest efektem zmian
          elektromagnetycznych zachodzących w mózgu. A to co biega nam pogłowie to impulsy
          zależne od oporu wewnętrznego połączeń. Czyli nie myślenie jest dynamiczne, ale
          krążąca po mózgu energia.

          lisa2
          • lisa2 Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? 12.03.02, 00:54
            Ostatni akapit został źle sformułowany tu podaję jedo poprawną wersję:

            Dalej brak dowodu, że MYŚLENIE - jako pojęcie abstrakcyjne - jest efektem zmian
            elektromagnetycznych zachodzących w mózgu. A to co biega nam pogłowie to impulsy
            zależne od oporu wewnętrznego połączeń. Czyli nie myślenie jest dynamiczne, ale
            krążąca po mózgu energia.

            lisa2
            • Gość: XXL Re: Czy myśl człowieka ma masę i energię ????? IP: *.echostar.pl 12.03.02, 01:06
              lisa2 napisał(a):

              > Czyli nie myślenie jest dynamiczne, ale
              > krążąca po mózgu energia.

              Czyli jednak energia .....
              Hmmm, taka ektoplazma.
          • Gość: Stefan Re: Czy my-Bśl-A cz-Błowieka-A ma mas-Bę-A i IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 11:23
            lisa2:
            > Je?li my?lenie ma natur? elektryczn?, to mózg musi mie? taki region, który
            > mo?na nazwa? za odpowiedzialny za zmys? magnetyczny. Wtedy, g?upieliby?my,
            > przy zbli?eniu magnesu sta?ego do g?owy. Takiego regionu w mózgu nie wykryto
            > dot?d.

            Liso, nie opowiadaj takich rzeczy. Atomy naszych cial trzymaja sie kupy dzieki
            oddzialywaniom jadrowym, ale stad nie wynika istnienie zadnego zmyslu wrazliwego
            na oddzialywania jadrowe. Zmyslu magnetycznego tez mozemy nie miec nawet gdyby
            nasze glowy myslaly magnetycznie. Zmysly nie sa po to, zeby dawac nam wglad w
            nature wlasnego myslenia.

            Poza tym zblizenie magnesu do zrodla promieniowania elektromagnetycznego nie
            musi zaburzyc tego promieniowania. Przybliz magnes do telefonu komorkowego i
            sprawdz, czy od tego zglupial. Albo sprobuj magnesem tak oglupic zarowke, zeby
            zaswiecila w inna strone. Jedna i druga interferencje da sie zrobic, ale nie
            tak prosto. A czy glupiejemy od pol elektromagnetycznych, to jest przedmiotem
            dyskusji. Ludnosc zamieszkala wokol silnych przekaznikow radiowych lub
            telewizyjnych na ogol sadzi, ze tak; a rzecznicy prasowi tych przekaznikow sa
            przekonani, ze nie.

            lisa2:
            > Ta "aura" jest tylko efektem du?ego ruchu elektronów. Od ilo?ci ?adunków
            > elektrostatycznych, ?ci?gni?tych z otoczenia w pewnych, okre?lonych
            > warunkach.

            Strasznie mieszasz. Nie wiem, jaka jest Twoja specjalnosc, ale jesli w ogole
            dostrzegasz zwiazki miedzy slowami a przenoszonymi przez nie tresciami, to
            powinnas rozumiec ze ladunek elektroSTATYCZNY to jest inne zjawisko niz duzy
            RUCH elektronow. Nie mam sily szczegolowo czytac Twoich postow, bo sa na to za
            dlugie, ale te ich miejsca na ktore przypadkowo rzucilem okiem zawieraja
            poplatanie zmieszane z pomyleniem.

            - Stefan
            • lisa2 Re: Czy my-Bśl-A cz-Błowieka-A ma mas-Bę-A i 12.03.02, 12:51
              Stefan, przepraszam.

              Moja wiedza nie jest niczym ukierunkowana i podlega już regresji.
              Długie posty wynikają z chęci pełnego zrozumienia meritum.

              Stąd te obłędne powtórzenia, dygresje i porównania.

              Całość, stara się dążyć do jednego:

              Myśl sama w sobie nie jest niczym innym jak nazwą zjawiska. Istoty tego zjawiska
              nie jesteśmy w stanie zdefiniować. I ja usiłuję tego dowieść. Za to, by jednak
              dyskusja wyjaśniła resztę tematu, chcę znaleźć przyczynę i sposób powstawania i
              działania tego zjawiska. Jaki ma sens i czy jest związane z przypadkowym
              uporządkowaniem materii, jaką jest ŻYCIE, czy jeszcze bardziej upożądkowanym,
              jaką jest CZŁOWIEK.

              lisa2
              • Gość: borabora Re: Nie ma mysli bez energii! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.02, 22:01
                WITAM!

                stash1@poczta.gazeta.pl 10-03-2002 00:41 odpowiedz na list odpowiedz cytujac
                Napisal/a:

                "Mysl to informacja. Informacja nie ma masy ani energii.
                Jest specyficznym uporzadkowaniem masy lub energii,
                ale nie nimi. Mozna wyobrazic sobie ksiazke, do wydrukowania
                której zuzyto tyle samo energii i tuszu, co do wydrukowania
                innej ksiazki. Pod wzgledem masy ani energii nie beda sie róznily,
                ale beda niosly rózna informacje. To samo z dyskietkami.
                Moze byc b.duzo dyskietek o konkretnej liczbie 0 i 1, ale moga
                niesc rózna tresc. Proste.
                pzdr, stash"

                Proste?Ach! Gdyby tak bylo...Ciekawe, skad sie bierze ta mysl = informacja w twoich ksiazkach?
                Sama z siebie? Bo mnie sie wydaje, ze wymaga sporej energii.
                Napisanie ksiazki wymaga przede wszystkim procesu tworczego i wymyslenia jakiegos ukladu
                uporzadkowanego ciagu slow, ktore sie staja programem.
                Ktos jednak jest autorem : ksiazki, tekstu albo programu.
                I autor musial uzyc swojej biologii, energii i komorek
                aby byl w stanie zastosowac proces myslowy. Owszem,
                taka ksiazka, tekst albo program wymagaja zapisu pamieciowego,
                aby mogly przetrwac, wiec: albo pozostaja zapamietane w mozgu,
                albo zostana zapisane na kartce, komputerze albo na piasku (do przyplywu).
                Ten etap - zapamietywania wymaga takze uzycia energii. Na tym etapie
                wystepuje proces drukowania czyli przepisywania informacji juz istniejacej!
                Zapomniales chyba, ze ksiazka nie mysli i nie wytwarza mysli, a jest
                wylacznie zapisem pamieciowym mysli. A moze sie myle?
                Owszem energie sa porzadkowane ( bo dostarczam masy pokarmu do
                zoladka, organizm przetwarza mase na energie...) i dzieki temu w mozgu
                moim zachodza odpowiednie procesy. Dzieki tej energii mam sile zapisac
                tekst na komputerze, a moze nawet wystarczy mi energii, by wyslac go na forum?!

                Moje mysli nie sa ksiazka, w ktorej sa zawarte! Energia elektryczna nie jest drutem, w ktorym sie znajduje albo
                przez ktory moze przeplywac! Energia moze z drutu uciec i drut pozostanie drutem, a energia energia. Moje mysli
                poza ksiazka moga ulegac przerobkom - przeksztalceniom! Mysli nie sa informacja! One ja przekazuja. Proces
                myslowy jest sposobem przetwarzania informacji, a mysli przekazuja informacje. Dlaczego tak uwazam?


                Istnieja rozne rodzaje bodzcow wystepujacych w naszych mozgach.
                Sa bodzce, ktore maja scisly zwiazek z procesami koniecznymi dla
                rozwoju i utrzymania biologicznego ciala.. Moglibysmy te procesy
                nazwac MYSLENIEM CIALA, ktore "mysli" za NAS. Na przyklad uczucie
                glodu i bolu mowia nam o zagrozeniach biologicznych i wynikaja z myslenia
                NASZEGO ciala. To w ciele zapisany mamy strach i bol. To cialo zbiera
                odpowiednie informacje i przekazuje je az do NASZEJ swiadomosci.
                Gdy organizm zbiera o sobie informacje np. o potrzebie dostarczenia energii,
                to nie jestesmy swiadomi tego, co w organizmie naszym sie dzieje. To on budzi
                nasza swiadomosc dajac nam informacje pt.: Glod! I w ten sposob przekazuje
                bodziec konieczny do podjecia przez NAS decyzji o swiadomym dostarczeniu
                organizmowi pokarmu. On sam sobie umie dostarczyc?
                Po dostarczeniu pokarmu, nastepuje przemiana materii, w ktorej NASZA swiadomosc
                nie bierze udzialu. Dopiero na ostatnim etapie tego procesu uruchamiana jest swiadomosc
                o koniecznosci wydalenia z organizmu przerobiomych resztek. Oczywiscie swiadomie
                mozemy odmowic organizmowi udzielenia pomocy, ale wyobraznia podpowiada, jakie
                moglyby byc skutki tej odmowy, wiec chociaz bardzo nam sie tego nie chce robic,
                w rezultacie wydalamy. Jesli nie pomozemy organizmowi, jesli bedziemy z nim walczyc,
                to ON i tak zrobi to sam. Ale wczesniej uzyje wielu sposobow, by obronic nas przed
                smiercia w stosie resztek pochodzacych z procesu przemiany materii!!!
                Wiec te procesy moga zachodzic zarowno nieswiadomie jak i swiadomie na roznych swoich etapach.

                Najwazniejsze, ze MYSLENIE CIALA jest wlasciwie zwiazane z PRZEKAZYWANIEM INFORMACJI o
                zagrozeniach dla ciala. Bo wyglada na to, ze myslenie nie jest informacja, lecz sposobami ich przekazu oraz
                przetwarzania na rozne sposoby, co probuje uczynic organizm probujac namowic NAS na pomoc JEMU i NAM!

                Inny rodzaj myslenia to MYSLENIE PRZECIW CIALU. Sa to procesy zwiazane z biologia naszego ciala, ktore jednak
                pozwalaja nam na: obzeranie sie na smierc, zapijanie sie na smierc i wszelkie uczucia, ktore wyniszczaja NASZ
                organizm i jego biologie. Te procesy zachodza prawdopodobnie w wypadku powstawania roznego rodzaju
                zaburzen zwiazanych z przekazywaniem informacji o zagrozeniach ciala. Ale znow mamy do czynienia z
                mysleniem ciala, ktore przekazuje nam informacje o istniejacych zagrozeniach, ktore tym razem nie docieraja do
                naszej swiadomosci, a organizm sam sie przed nimi nie obroni. ("olewanie" tych sygnalow to tez jakis rodzaj
                blokowania przeplywu informacji z organizmu do swiadomosci czyli potoczna BEZMYSLNOSC.

                Innym rodzajem myslenia jest MYSLENIE POZA CIALEM czyli wszystkie te procesy myslowe, ktore
                umozliwiaja PRZETWARZANIE INFORMACJI pochodzacej ze srodowiska zewnetrznego - spoza ciala. (Im wieksza
                pamiec, tym wieksze prawdopodobienstwo przetworzenia wiekszej ilosci informacji?!) To procesy, ktore tez nie
                musza byc wylacznie swiadome, ale wazne, by wynikac z nich mogla umiejetnosc kojarzenia nawet
                sprzecznych ze soba informacji, ktore nie maja bezposredniego zwiazku z biologia ciala. (Niestety Seks wynika w
                tym kontekscie z myslenia ciala, chociaz sprawia nam przyjemnosc... Ale skad wypieki na twarzy spowodowane
                czytaniem teorii strun? Czy wynikaja z myslenia ciala? Mysle, ze w takim momencie nastepuje odwrotny proces -
                to JA czyli swiadomosc przekazuje swoj bodziec CIALU, a mozg przeklada intelektualna frajde na jezyk ciala!
                wypieki sa w tym momencie odzwierciedleniem przez CIALO podniecenia intelektualnego JA)

                Myslenie mozna przyrownac do jakiegos programu, ale tu proponuje zachowanie ostroznosci - bo myslenie nie
                moze bycrownoznaczne z pamiecia zapisana na twardym dysku. Myslenie jest wykorzystaniem informacji
                zawartej w pamieci(np. ciala lub komputera albo mozgu).. Wniosek: Do uruchomienia procesu myslenia
                biologicznego ciala lub komputera konieczna jest energia. Skoro myslenie to proces, ktory nie wystepuje bez
                energi (ciala, kompytera) i masy (ciala i komputera), to moze ma jakas nie znana nam forme energiomaterii ???

                Teraz wypadaloby zadac pytanie, co to jest informacja?Przyklad: informacja to 1, 2 i 3. Wykorzystanie tych
                znakow bedzie zalezalo od nieprawdopodobnie obszernego zbioru wszelakich mysli na ten temat i nieustannym
                ich przetwarzaniu az do przyznawania im odpowiedniego kontekstu!
        • Gość: Stefan Aura, i co z niej wynika? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 11:13
          XXL:
          > Przep3yw impulssw mijdzy komsrkami ma naturj elektromagnetyczn1.. Dowodem
          > tego jest pole elektromagnetyczne woks3 cz3owieka ( aura ). Promieniowanie
          > elektromagnetyczne cz3owieka jest 6ci6le zwi1zane z jego aktywno6ci1 umys3ow1.

          Czy mozesz cos napisac na temat ,,aury''? Mnie sie cos kojarzy, ze to jest
          produkowane przez wszystkie organizmy zywe (rowniez rosliny), ale nie wiem, w
          jaki sposob sie to obserwuje. Czy aura jest faktem czy legenda? Jakie pomiary
          wskazuja na jej elektromagnetyczny charakter?

          XXL:
          > Tak wijc my6lenie ma albo naturj elektryczn1 a aura jest tylko strat1
          > (rozproszeniem) energii, albo ma naturj elektromagnetyczn1.

          Skoro aura otacza WSZELKIE zywe organizmy, to nic z niej nie wynika dla
          myslenia. Nawet elektroencefalogram nie mowi nic o naturze myslenia, chociaz
          charakteryzuje pewne elektromagnetyczne procesy w mozgu na tyle dobrze, ze
          pomaga wyczaic nieprawidlowosci. Jesli nawet z aura jest tak jak piszesz, to
          ciagle jeszcze pozostaje wiele innych mozliwosci. Np.
          (1) aura charakteryzuje zycie a nie myslenie, natomiast myslenie ma jakis inny
          (nieznany) charakter; albo
          (2) praca mozgu ma podloze chemiczne a towarzyszaca jej dzialalnosc elektryczna
          jest tylko nieistotnym efektem ubocznym; albo
          (3) tak sie zlozylo, ze mozg mysli elektromagnetycznie, ale ten fakt nie ma
          zwiazku z natura myslenia, elektromagnetyzm jest tylko biernym nosnikiem (tak
          samo jak tresc 10 przykazan nie ma zwiazku ze skladem chemicznym skaly, na
          ktorej je wyryto); itp.

          XXL:
          > Tak czy owak my6lenie musi posiadaf jak16 energij.

          Slowo ,,energia'' jest uzywane w roznych znaczeniach. Istnieje stosunkowo
          dobrze zdefiniowana energia w fizyce, ale sa tez energie ,,pozytywne'' i
          ,,negatywne'' w parapsychologii. Podobnie bywa z ,,wibracjami''. A Ty
          rozumiesz energie myslenia w ktorym sensie?

          - Stefan
    • Gość: futurman cZYM JEST MYŚLENIE,ŚWIADOMOŚĆ?JESTEŚMY KSZTAŁTOWA IP: *.ceti.pl 08.04.02, 21:52
      ŚWIADOMOŚĆ I MYŚLI WYNIKAJĄ PRAWDOPODOBNIE Z BUDOWY MÓZGU
      KSZTAŁTU,DŁUGOŚCI POŁĄCZEŃ NERWOWYCH
      IMPULSÓW ELEKTRYCZNYCH W MÓZGU
      KSZTAŁTU KORY MÓZGOWEJ I INNYCH CZĘŚCI MÓZGU
      WIELKOŚCI POSZCZEGULNYCH OBSZARÓW
      JESTEŚMY KSZTAŁTOWANI POPRZEZ:
      GENOM,
      ŚRODOWISKO PŁODOWE,
      USZKODZENIA PRZY PORODZIE POPRZEZ NIEDOTLENIENIE,
      URAZY GŁOWY W DZIECIŃSTWIE I PÓŹNIEJ,
      OD URAZÓW GŁOWY MOGĄ SIĘ DEGENEROWAĆ DOBRE I ZŁE OKOLICE BARDZO BARDZO ŻADKO
      MOŻE TO MIEC POZYTYWNY SKUTEK(JEŚLI ZNISZCZY SIE OKREŚLONY OBSZAR POMIJAJĄC
      INNE)
      ŚRODOWISKO WYCHOWANIA:TJ.MIEJSCE W GRUPIE,WPŁYW
      ZNAJOMYCH,RODZICÓW,TELEWIZJI,KSIĄŻEK,CZASOPISM,PRZEŻYCIA TRAUMATYCZNE ITD.
      ILOŚĆ NEUROPRZEKAŹNIKÓW
      wszystkie te czynniki przenikają się wzajemnie,wzmacniają i osłabiają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka