Dodaj do ulubionych

Definicja inteligetnego projektu

05.03.12, 01:35
Zanim zaprezentuję moje definicje zaawansowanego technicznie inteligentnego projektu oraz definicję cechy charakteryzującej taki projekt, podam dwie definicje z wikipedii. Znając treść tych definicji każdy czytelnik będzie mógł łatwo zrozumieć pojęcia, jakich użyłem w swoich definicjach. Są to definicje pojęć: DESYGNAT i pojęcia CECHA.

pl.wikipedia.org/wiki/Desygnat ‘Desygnat – każdy konkretny obiekt pasujący do nazwy, lub ściślej – każda rzecz oznaczana przez dany wyraz, pojęcie lub znak. Na przykład desygnatem słowa “pies” jest obiekt o którym można zgodnie z prawdą powiedzieć, że jest psem. Desygnatem nazwy N języka J, przy określonym jej znaczeniu, jest każdy przedmiot P, o którym, zgodnie z prawdą, nazwę N można orzec. Zbiór wszystkich desygnatów danej nazwy stanowi jej denotację. Desygnat jest pojęciem stosowanym w logice, językoznawstwie i filozofii.’



pl.wiktionary.org/wiki/cecha ‘CECHA: parametr opisujący coś lub kogoś, mogący odróżniać to od innych przedmiotów lub osób.’

DEFINICJA ZAAWANSOWANEGO TECHNICZNIE INTELIGETNIE ZAPROJEKTOWANEGO URZĄDZENIA

O danym obiekcie możemy mówić, że jest zaawansowanym technicznie urządzeniem inteligentnie zaprojektowanym wtedy, gdy ma on swoje desygnaty pośród zaawansowanych technicznie wyrobów, o których wiemy, że powstały za pośrednictwem inteligentnego projektu i co do których poucza nas wielopokoleniowe, powszechne doświadczenie, że takie obiekty mogą powstawać tylko i wyłącznie za pośrednictwem inteligentnego projektu.

DEFINICJA ZBIORU WSZYSTKICH CECH, JAKIE CHARAKTERYZUJĄ ZAAWANSOWANY TECHNICZNIE INTELIGETNY PROJEKT

O danym układzie możemy mówić, że ma wszystkie cechy zaawansowanego technicznie urządzenia inteligentnie zaprojektowanego, gdy te cechy, to znaczy podzespoły wchodzące w jego skład, tworzą zintegrowaną (dopasowaną) całość, która znajduje swoje desygnaty pośród zaawansowanych technicznie urządzeń, o których wiemy, że powstały za pośrednictwem inteligentnego projektu.

Obserwuj wątek
    • kornel-1 Kręcicie, noveyy777 05.03.12, 10:44
      noveyy777 napisał:

      > podam dwie definicje z wikipedii. Znając treść tych definicji każdy czytelnik będzie mógł łatwo zrozumieć pojęcia, jakich użyłem w swoich definicjach. Są to definicje pojęć: DESYGNAT i pojęcia CECHA.
      >

      > pl.wiktionary.org/wiki/cecha ‘CECHA: parametr opisujący coś lub kogoś, mo
      > gący odróżniać to od innych przedmiotów lub osób.’
      [...]
      > O danym układzie możemy mówić, że ma wszystkie cechy zaawansowanego techniczni
      > e urządzenia inteligentnie zaprojektowanego, gdy te cechy, to znaczy podzespoły
      > wchodzące w jego skład
      , tworzą zintegrowaną (dopasowaną) całość, która znajduj
      > e swoje desygnaty pośród zaawansowanych technicznie urząd


      [podkr - Kornel]

      Kręcicie, noveyy777. Podzespół wchodzący w skład to nie parametr.

      Kornel
      • noveyy777 Re: Kręcicie, noveyy777 05.03.12, 15:12
        kornel-1 napisał:

        > > podam dwie definicje z wikipedii. Znając treść tych definicji każdy c
        > zytelnik będzie mógł łatwo zrozumieć pojęcia, jakich użyłem w swoich definicjac
        > h. Są to definicje pojęć: DESYGNAT i pojęcia CECHA.

        > >
        >
        > > pl.wiktionary.org/wiki/cecha ‘CECHA: parametr opisujący coś l
        > ub kogoś
        , mo
        > > gący odróżniać to od innych przedmiotów lub osób.’
        > [...]
        > > O danym układzie możemy mówić, że ma wszystkie cechy zaawansowanego techn
        > iczni
        > > e urządzenia inteligentnie zaprojektowanego, gdy te cechy, to znaczy p
        > odzespoły
        > > wchodzące w jego skład
        , tworzą zintegrowaną (dopasowaną) całość, któr
        > a znajduj
        > > e swoje desygnaty pośród zaawansowanych technicznie urząd

        >
        > [podkr - Kornel]
        >
        > Kręcicie, noveyy777. Podzespół wchodzący w skład to nie parametr.


        Akurat

        pl.wikipedia.org/wiki/Parametr
        pl.wikipedia.org/wiki/Parametr_kształtu
        Prametry techniczne mogą być różne. Części też wchodzą w zakres parametrow silnika.

        Tutaj masz uzasadanienie

        bioslawek.wordpress.com/2012/03/04/definicja-zaawansowanego-technicznie-inteligentnie-zaprojektowanego-urzadzenia/
        • petrucchio Re: Kręcicie, noveyy777 05.03.12, 20:36
          noveyy777 napisał:

          > pl.wikipedia.org/wiki/Parametr_kształtu
          > Prametry techniczne mogą być różne. Części też wchodzą w zakres parametrow siln
          > ika.

          Jedno z dwojga: albo w ogóle nie zajrzałeś do hasła "Parametr kształtu", albo nie zrozumiałeś z niego ani słowa. Link jest zupełnie nie na temat.

          Może to wszyćko bez te atomy,
          Że waryjota... momy.
      • kornel-1 Pieprzycie, noveyy777 05.03.12, 20:04
        Pieprzycie, noveyy777, i dobrze o tym wiecie.
        Przyrównałeś cechę (która jest parametrem wg wiki) do części składowych całości (układu).

        k.
        • noveyy777 Re: Pieprzycie, noveyy777 05.03.12, 22:52
          kornel-1 napisał:

          > Pieprzycie, noveyy777, i dobrze o tym wiecie.
          > Przyrównałeś cechę (która jest parametrem wg wiki) do części składowych całości
          > (układu).

          No i co w tym złego? Silniki nie mają swoich paramentrow? Jak coś zle rozumiem, to mi to wyjasnij, a nie tylko gadasz,ze ja pieprze.
          • kornel-1 Re: Pieprzycie, noveyy777 05.03.12, 23:38
            To przykre, że nie ogarniasz tego, co wymyśliłeś: najpierw powołujesz się na definicję cechy a potem ja wypaczasz :-(
            Silnik ma parametry (lub cechy) i części składowe, które mają swoje parametry (lub cechy). Natomiast cechy nie są podzespołami (częściami składowymi) układu (silnika w tym wypadku).

            Kornel
    • petrucchio Re: Definicja inteligetnego projektu 05.03.12, 20:34
      noveyy777 napisał:

      > O danym obiekcie możemy mówić, że jest zaawansowanym technicznie urządzeniem i
      > nteligentnie zaprojektowanym wtedy, gdy ma on swoje desygnaty

      ABC semiotyki: obiekt nie może mieć desygnatów; co najwyżej sam może być desygnatem. Desygnaty może mieć *nazwa*. Zanim zaczniesz używać jakiegoś uczonego terminu, zorientuj się z grubsza, co on oznacza i jak się go używa. Inaczej wszyscy dookoła będą się śmiać, a ty się niepotrzebnie zdenerwujesz.

      > pośród zaawansowa
      > nych technicznie wyrobów, o których wiemy, że powstały za pośrednictwem intelig
      > entnego projektu i co do których poucza nas wielopokoleniowe, powszechne doświa
      > dczenie, że takie obiekty mogą powstawać tylko i wyłącznie za pośrednictwem int
      > eligentnego projektu.

      Wielopokoleniowe powszechne doświadczenie nie ma żadnej mocy dowodowej w nauce. Poza tym wielopokoleniowe powszechne doświadczenie ani inna mądrość ludowa w ogóle nie dotyczy biochemii
      • noveyy777 Poprawiłem 05.03.12, 22:57
        petrucchio napisał:


        > > nteligentnie zaprojektowanym wtedy, gdy ma on swoje desygnaty
        >
        > ABC semiotyki: obiekt nie może mieć desygnatów; co najwyżej sam może być desygn
        > atem. Desygnaty może mieć *nazwa*.

        Tak wiem Piotrze i wiele osób od rana zwracało mi uwagę na to nieprawidłowe sformułowanie. Ja mialem na mysli ma desygnaty=odwzorowuje desygnnaty. Ale juz poprawilem i prosze o dlasza krytyke. Jezykoznawstwo to twoj fach i chcetnie skorzystam z doswiadczenia.

        bioslawek.wordpress.com/2012/03/04/definicja-zaawansowanego-technicznie-inteligentnie-zaprojektowanego-urzadzenia/
        DEFINICJA ZAAWANSOWANEGO TECHNICZNIE INTELIGETNIE ZAPROJEKTOWANEGO URZĄDZENIA

        O danym obiekcie możemy mówić, że jest zaawansowanym technicznie urządzeniem inteligentnie zaprojektowanym wtedy, gdy można go podporządkować tej samej nazwie, krórej są podporządkowane wszystkie desygnaty tej nazwy, o których z całą pewnością wiemy, że powstały za pośrednictwem inteligentnego projektu i co do których poucza nas wielopokoleniowe, powszechne doświadczenie, że takie obiekty mogą powstawać tylko i wyłącznie za pośrednictwem inteligentnego projektu.

        DEFINICJA ZBIORU WSZYSTKICH CECH, JAKIE CHARAKTERYZUJĄ ZAAWANSOWANY TECHNICZNIE INTELIGETNY PROJEKT

        O danym układzie możemy mówić, że ma wszystkie cechy zaawansowanego technicznie urządzenia inteligentnie zaprojektowanego, gdy te cechy, to znaczy podzespoły wchodzące w jego skład, tworzą zintegrowaną (dopasowaną) całość, której zgodnie z prawdą nadajemy nazwę, której są przyporządkowane wszystkie jej desygnaty, o których z całą pewnością wiemy, iż są urządzeniami zaawansowanymi technicznie, które mogą powstać jedynie za pośrednictwem inteligetnego projektu.
        • petrucchio Re: Poprawiłem 05.03.12, 23:39
          noveyy777 napisał:

          > Tak wiem Piotrze i wiele osób od rana zwracało mi uwagę na to nieprawidłowe sfo
          > rmułowanie. Ja mialem na mysli ma desygnaty=odwzorowuje desygnnaty. Ale juz pop
          > rawilem i prosze o dlasza krytyke. Jezykoznawstwo to twoj fach i chcetnie skorz
          > ystam z doswiadczenia.

          Avec plaisir.

          > O danym obiekcie możemy mówić, że jest zaawansowanym technicznie urządzeniem i
          > nteligentnie zaprojektowanym wtedy, gdy można go podporządkować tej samej nazw
          > ie, krórej są podporządkowane wszystkie desygnaty tej nazwy, o których z całą p
          > ewnością wiemy, że powstały za pośrednictwem inteligentnego projektu i co do kt
          > órych poucza nas wielopokoleniowe, powszechne doświadczenie, że takie obiekty m
          > ogą powstawać tylko i wyłącznie za pośrednictwem inteligentnego projektu.

          Czasem warto się zastanowić, czy uczenie brzmiącego, napuszonego zdania nie da się przełożyć na zwykły, ogólnie zrozumiały język polski, zostawiając w spokoju "desygnaty". W powyższym przypadku taka parafraza brzmiałaby po prostu tak: "Dany obiekt jest urządzeniem inteligentnie zaprojektowanym, jeśli można go nazwać tak samo, jak nazywamy typ urządzenia, o którym wiemy z całą pewnością, że zostało inteligentnie zaprojektowane." Ale zauważ, że to wcale nie jest *definicja*, tylko *twierdzenie* udające definicję. Jeżeli coś *nazywasz* urządzeniem inteligentnie zaprojektowanym, to z góry zakładasz istnienie inteligentnego projektanta bez dowodu, wyłącznie na podstawie analogii do przypadków znanych z potocznego doświadczenia. To jest numer nieuczciwy i żaden logik ci go nie daruje.

          Ogólnie rzecz biorąc, usiłujesz czarować rzeczywistość, próbując wykazać "cechy projektu" za pomocą manipulacji terminologicznej. "Cechy projektu" może mieć cokolwiek, na przykład formacje skalne na obrazkach, do których linki podałem Qwardianowi. Chyba każdy się zgodzi, że "Nieśmiertelny Most" jest mostem, a zatem możliwym desygnatem pojęcia "most" (łatwo się też w nim dopatrzyć "cech projektu architektonicznego": regularny, symetryczny kształt przęsła, solidne oparcie na przyczółkach, płaska górna powierzchnia). Nic z tego nie wynika, jeśli chodzi o jego pochodzenie.

          Pamiętaj też, że korelacja określająca zbiór desygnatów danej nazwy w języku naturalnym na ogół bywa nieostra. Co to znaczy "wysoki mężczyzna"? Czy pan Jan Kowalski, wzrost 177 cm, jest desygnatem tego pojęcia? Rzecz gustu.
          • noveyy777 Re: Poprawiłem 05.03.12, 23:57
            petrucchio napisał:

            > Czasem warto się zastanowić, czy uczenie brzmiącego, napuszonego zdania nie da
            > się przełożyć na zwykły, ogólnie zrozumiały język polski, zostawiając w spokoju
            > "desygnaty". W powyższym przypadku taka parafraza brzmiałaby po prostu tak: "D
            > any obiekt jest urządzeniem inteligentnie zaprojektowanym, jeśli można go nazwa
            > ć tak samo, jak nazywamy typ urządzenia, o którym wiemy z całą pewnością, że zo
            > stało inteligentnie zaprojektowane." Ale zauważ, że to wcale nie jest *definicj
            > a*, tylko *twierdzenie* udające definicję. Jeżeli coś *nazywasz* urządzeniem in
            > teligentnie zaprojektowanym, to z góry zakładasz istnienie inteligentnego proje
            > ktanta bez dowodu, wyłącznie na podstawie analogii do przypadków znanych z poto
            > cznego doświadczenia. To jest numer nieuczciwy i żaden logik ci go nie daruje.

            NIE, to jest numer uczciwy, ponieważ inaczej się nie da. Co byś powiedział, jakbym ci pokazał silnik z kosmosu, którego z pewnościa nie zrobili ludzie? Na jakiej podstawie bys stwierdził,że ten obiekt ma cechy IP?

            bioslawek.wordpress.com/2012/01/13/o-definiowaniu-i-metodach-wykrywania-inteligetnego-projektu-w-przyrodzie/
            "Zapominają oni, że dyskutujemy o PROJEKCIE nie zaś o PROJEKTANCIE. Zapominają, że jeżeli jakiś obiekt ma WSZYSTKIE cechy zaawansowanego technicznie urządzenia inteligentnie zaprojektowanego, to nawet w przypadku nie poznania tożsamości projektanta taki obiekt nie przestaje mieć WSZYSTKICH CECH INTELIGETNIE ZAPROJEKTOWANEGO I ZAAWANSOWANEGO TECHNICZNIE OBIEKTU! Parafrazując wniosek zwolenników SAMOdziejstwa można by użyć następującej analogicznej metafory i stwierdzić:
            „ Ta suszarka do włosów nie została zaprojektowana, choć wiąże wszystkie cechy zaawansowanego technicznie urządzenia, ponieważ nie znamy tożsamości projektanta Ixińskiego.”
            ODCISKI PALCÓW STWÓRCY
            Na krześle, które ma niewątpliwie wszystkie cechy urządzenia w pewnym sensie zaawansowanego technicznie możemy znalezć ślady hebla i w ten sposób ustalić, jakimi metodami zostało ono wykonane. Jednak istnieją krzesła wykonane w inny sposób i z innych materiałów niż drewno. W przypadku, gdyby takie krzesło zostało znalezione przez ludzi, którzy żyją na etapie wytwarzania krzeseł wyłącznie heblami i wyłącznie z drewna i nie mając pojęcia o innych technologiach, plastikowe krzesło wywołałoby poruszenie i zadziwienie. Ale czy ci ludzie doszliby do wniosku, że to krzesło powstało samoistnie: Nie, ponieważ ich doświadczenie pouczałoby ich, że podobne krzesła mogą być tylko i wyłącznie efektami działalności inteligentnego projektanta i wykonawcy tego projektu! Oczywiście na elementach żywej komórki, w tym na syntazie ATP, nie ma napisu firmowego ‘Made in heaven’, ale czy to ślady hebla świadczą o inteligentnym zaprojektowaniu krzesła, czy samo krzesło o tym dobitnie świadczy?
            ARGUMENTY ZE ZŁEJ I DOBREJ ANALOGII
            CZASAMI się zdarza, że zwolennicy SAMOdziejstwa, biologowie ewolucjoniści, zarzucają zwolennikom Teorii Inteligentnego Projektu, iż ci porównując urządzenia molekularne do zaawansowanych technicznie urządzeń produkowanych przez człowieka popełniają błąd logiczny ze złej analogii (False analogy). Nic bardziej błędnego!
            DWOJAKIE NORMY W OKREŚLANIU INTELIGENTNEGO PROJEKTU
            Rozważmy kilka typów silników istniejących w naszej rzeczywistości i rozważmy, czy silniki złożone z metalu, drewna, plastiku, czy aminokwasów różnią się na tyle, że można stosować dwojakie normy i jedne uznawać na inteligentnie zaprojektowane, a inne za skutek nierozumnych czynników sprawczych. Metalowy elektryczny silnik nie ma niczego wspólnego z rotacyjnymi silnikami wodnymi, czy wiatrowymi wykonanymi z drewna, czy plastiku poza podobieństwami w swojej anatomii i funkcjonowaniu. Istnieją też silniki wykonane z innych materiałów niż opisane, a jednak nazywamy je silnikami. Silniki molekularne nie są ORGANIZMAMI ŻYWYMI, tylko ich składowymi, ORGANAMI. Silnikami wykonanymi z aminokwasów, które-choć nie wszystkie – tak samo, jak np. metale naturalnie – występują w przyrodzie poza organizmami żywymi (silniki drewniane są zbudowane z masy ożywionej) . Ich struktura i funkcja są zgodne z powszechnie przyjętą definicją silnika CZY TO ELEKTRYCZNEGO, CZY WODNEGO. W dodatku z definicja ZAWAWANSOWANEGO TECHNICZNIE SILNIKA!"

            > Ogólnie rzecz biorąc, usiłujesz czarować rzeczywistość, próbując wykazać "cechy
            > projektu" za pomocą manipulacji terminologicznej. "Cechy projektu" może mieć c
            > okolwiek, na przykład formacje skalne na obrazkach...

            A te cechy da się przyporządkować nazwie, której są przyporządkowane wszystkie desygnaty, o których wiemy, że są inteliegetnie zaprojektowane? Argumentujesz ze złej analogii.

            • petrucchio Re: Poprawiłem 06.03.12, 00:10
              noveyy777 napisał:

              > NIE, to jest numer uczciwy, ponieważ inaczej się nie da. Co byś powiedział, jak
              > bym ci pokazał silnik z kosmosu, którego z pewnościa nie zrobili ludzie? Na jak
              > iej podstawie bys stwierdził,że ten obiekt ma cechy IP?

              Nie wiem. Musiałbym go obejrzeć. Nie ma czegoś takiego jak "cechy IP" niezależne od konkretnego przypadku.

              > > Ogólnie rzecz biorąc, usiłujesz czarować rzeczywistość, próbując wykazać
              > "cechy
              > > projektu" za pomocą manipulacji terminologicznej. "Cechy projektu" może
              > mieć c
              > > okolwiek, na przykład formacje skalne na obrazkach...
              >
              > A te cechy da się przyporządkować nazwie, której są przyporządkowane wszystkie
              > desygnaty, o których wiemy, że są inteliegetnie zaprojektowane? Argumentujesz z
              > e złej analogii.

              Jeśli zapytasz kogokolwiek, co to jest "most", zapewne usłyszysz, że jest to budowla o zaprojektowana i zbudowana przez inżynierów w określonym celu (dla pokonania przeszkody wodnej, wąwozu itp.) i posiadająca odpowiednie cechy (nośność, stabilność, funkcjonalny kształt itp.). Przyporządkowane jej są bez wątpienia takie desygnaty jak Most Poniatowskiego w Warszawie, Tower Bridge w Londynie, Brooklyn Bridge w Nowym Jorku, Golden Gate w San Francisco itd. Czy mosty są inteligentnie zaprojektowane? Raczej tak. A czy istnieją mosty pochodzenia naturalnego? Zapytany może się zdziwić, ale obejrzeniu odpowiedniej dokumentacji może dojść do wniosku, że owszem. To samo dotyczy silników.
            • petrucchio Re: Poprawiłem 06.03.12, 00:31
              noveyy777 napisał:

              > ODCISKI PALCÓW STWÓRCY
              > ... Jednak istnieją krzesła wykonane w inny spos
              > ób i z innych materiałów niż drewno. W przypadku, gdyby takie krzesło zostało z
              > nalezione przez ludzi, którzy żyją na etapie wytwarzania krzeseł wyłącznie hebl
              > ami i wyłącznie z drewna i nie mając pojęcia o innych technologiach, plastikowe
              > krzesło wywołałoby poruszenie i zadziwienie. Ale czy ci ludzie doszliby do wni
              > osku, że to krzesło powstało samoistnie: Nie, ponieważ ich doświadczenie poucza
              > łoby ich, że podobne krzesła mogą być tylko i wyłącznie efektami działalności i
              > nteligentnego projektanta i wykonawcy tego projektu!

              www.loveoz.nl/story%20page%206_files/image018.jpg
              taiwandiscovery.files.wordpress.com/2011/12/139.jpg
              www.mypennines.co.uk/images/bowland/queens-chair.JPG
      • noveyy777 Re: Definicja inteligetnego projektu 05.03.12, 23:01
        petrucchio napisał:

        > Wielopokoleniowe powszechne doświadczenie nie ma żadnej mocy dowodowej w nauce.
        > Poza tym wielopokoleniowe powszechne doświadczenie ani inna mądrość ludowa w o
        > góle nie dotyczy biochemii
        • petrucchio Re: Definicja inteligetnego projektu 05.03.12, 23:57
          noveyy777 napisał:

          > Teraz to ty jesteś śmieszny. Tutaj nie chodzi o mądrość ludową, jakiś folklor.
          > Tutaj chodzi wlasnie o dorobek naukowy, biologow i Inżynierow. Ci drudzy dowied
          > li,ze silniki moga powstawac tylko w wyniku IP, ci pierwsi tego nie obalili,a t
          > ylko potwierdzili. Zobaczysz jak sie bedziesz wkuwal, kiedy bedziesz szukal i n
          > ie znajdziesz o ewolucji od zera syntazy ATP. POMYSLISZ "PISZA OSŁY O WSZYSTKIM
          > , ALE NIE O TYM ,CO MI POTRZEBNE,ZEBY ZGLANOWAC NOVEYYA":)

          Znów sztuczki lingwistyczne. Twierdzisz, że syntaza ATP musi być inteligentnie zaprojektowana, bo *można ją nazwać* silnikiem. Silnik można zdefiniować jako układ zamieniający energię (cieplną, chemiczną, elektryczną...) na pracę mechaniczną, ale taka definicja mówi tylko o tym, co silnik robi, a nie
          • noveyy777 Re: Definicja inteligetnego projektu 06.03.12, 00:56
            petrucchio napisał:

            > Znów sztuczki lingwistyczne. Twierdzisz, że syntaza ATP musi być inteligentnie
            > zaprojektowana, bo *można ją nazwać* silnikiem. Silnik można zdefiniować jako u
            > kład zamieniający energię (cieplną, chemiczną, elektryczną...) na pracę mechani
            > czną, ale taka definicja mówi tylko o tym, co silnik robi, a nie
      • noveyy777 Re: Definicja inteligetnego projektu 05.03.12, 23:04
        petrucchio napisał:


        > Masło maślane
        >

        W przemola się bawisz? Zamiast analogii widzisz tautologię?
    • qwardian Można prościej... 05.03.12, 21:00

      Wszystko co funkcjonalne ma swojego autora.
      • petrucchio Re: Można prościej... 05.03.12, 21:14
        qwardian napisał:

        > Wszystko co funkcjonalne ma swojego autora.

        To jest hipoteza, a nie definicja.
        • qwardian Re: Można prościej... 05.03.12, 22:44

          petrucchio napisał:

          > To jest hipoteza, a nie definicja.


          Definicja funkcji zaproponowana przez A. M. Gadomskiego (1986) brzmi: funkcja to własność procesu lub systemu konieczna do realizacji jego celu, tzn. do tego do czego został skonstruowany lub do czego jest używany.

          Któż inny jak nie autor mógłby wyznaczyć cel i skontrolować jego realizację?
          • petrucchio Re: Można prościej... 05.03.12, 23:01
            qwardian napisał:

            > Definicja funkcji zaproponowana przez A. M. Gadomskiego (1986) brzmi: funkcj
            > a to własność procesu lub systemu konieczna do realizacji jego celu, tzn. do te
            > go do czego został skonstruowany lub do czego jest używany.

            >
            > Któż inny jak nie autor mógłby wyznaczyć cel i skontrolować jego realizację?

            Zwróć uwagę na alternatywę w definicji Gadomskiego. Z faktu, że czemuś można przypisać funkcję, nie wynika, że to coś powstało w celu realizacji tej funkcji. Prosty przykład: naturalny most skalny można wykorzystać tak samo, jak most lub wiadukt zbudowany przez człowieka:

            www.naturalarches.org/big9_files/Jiangzhou1680.jpg

            i na pewno świetnie by się spisywał w tej funkcji, ale to nie znaczy, że został w tym celu zaprojektowany.

            Druga sprawa (i usterka definicji Gadomskiego): skąd wiesz, że danej funkcji odpowiada jakiś *cel*? Funkcją kolumnady jest podtrzymywanie sklepienia, prawda? Czy wobec tego naturalne kolumnady, niewątpliwie podtrzymujące nawisy skalne, powstały (lub zostały inteligentnie zaprojektowana) *w tym celu*?

            www.naturalarches.org/db/nabs/pillar2.jpg
            • qwardian Re: Można prościej... 06.03.12, 17:53
              petrucchio napisał:

              > Z faktu, że czemuś można przypisać funkcję, nie wynika, że to coś powstało w celu realizacji tej funkcji.


              Samo przypisywanie funkcji łączy się z autorstwem, a tylko on może wyznaczyć cel do jej realizacji. Nikt nie twierdzi, że jaskinia ma atrybut projektu zaplanowanego jako penthouse. Ponieważ nikt jej powstaniu nie przypisuje tak ambitnych zamiarów...

              > Druga sprawa (i usterka definicji Gadomskiego): skąd wiesz, że danej funkcji od
              > powiada jakiś *cel*?


              Bo jest wyznaczona przez jej autora, nieistotne, czy spełnia alternatywne zadania czy nie. W ten sposób moja teoria przybiera charakter definicji, ponieważ nie w sposób pominąć jaki charakter nosi wyrażenie FUNKCJA, ani protestować z tego powodu...
              • petrucchio Re: Można prościej... 06.03.12, 18:15
                qwardian napisał:

                > Samo przypisywanie funkcji łączy się z autorstwem, a tylko on może wyznaczyć ce
                > l do jej realizacji. Nikt nie twierdzi, że jaskinia ma atrybut projektu zaplano
                > wanego jako penthouse. Ponieważ nikt jej powstaniu nie przypisuje tak ambitnych
                > zamiarów...

                Czyli jeśli jakiś układ powstał samoistnie, to nie może spełniać żadnej funkcji *tylko dlatego*, że nie ma autora? Jaskinia nie mogła spełniać funkcji mieszkania dla łowców paleolitycznych, bo nie została inteligentnie zaprojektowana?

                > Bo jest wyznaczona przez jej autora, nieistotne, czy spełnia alternatywne zadan
                > ia czy nie. W ten sposób moja teoria przybiera charakter definicji, ponieważ ni
                > e w sposób pominąć jaki charakter nosi wyrażenie FUNKCJA, ani protestować z teg
                > o powodu...

                O, to już masz własną "teorię"? ;) Podobnie jak Noveyy myślisz, że wystarczy coś nazwać tak czy siak, żeby słowo stało się ciałem?
                • qwardian Re: Można prościej... 06.03.12, 18:44
                  petrucchio napisał:

                  >Czyli jeśli jakiś układ powstał samoistnie, to nie może spełniać żadnej funkcji *tylko dlatego*, że nie ma autora?


                  Zapominasz petrucchio, że ta funkcja została przypisana po powstaniu jaskini, nie przed i jej autorem jest jej użytkownik.
                  • petrucchio Re: Można prościej... 06.03.12, 20:14
                    qwardian napisał:

                    > Zapominasz petrucchio, że ta funkcja została przypisana po powstaniu jaskini, n
                    > ie przed i jej autorem jest jej użytkownik.

                    Trafiliście w samo sedno tarczy. To znaczy, że coś może *najpierw* powstać, a *potem* zostać wykorzystane w taki czy inny sposób (i tylko stąd wynika taka czy inna funkcja). *Projektant/stwórca* jest tu zbędny.
                    • qwardian Re: Można prościej... 07.03.12, 00:33

                      petrucchio napisał:

                      > Trafiliście w samo sedno tarczy. To znaczy, że coś może *najpierw* powstać, a *
                      > potem* zostać wykorzystane w taki czy inny sposób (i tylko stąd wynika taka czy
                      > inna funkcja). *Projektant/stwórca* jest tu zbędny.


                      To jest bardzo śmiała hipoteza nawet z pozycji jaskiniowca. Gdyby kierował się takim tokiem rozumowania, ludzkość nigdy nie posługiwałaby się kołem, łukiem, czy dzbankiem glinianym.
                      • petrucchio Re: Można prościej... 07.03.12, 08:05
                        qwardian napisał:

                        > To jest bardzo śmiała hipoteza nawet z pozycji jaskiniowca. Gdyby kierował się
                        > takim tokiem rozumowania, ludzkość nigdy nie posługiwałaby się kołem, łukiem, c
                        > zy dzbankiem glinianym.

                        To jest "straw man". Nigdzie nie twierdzę, że ludzkie wynalazki powstały same z siebie. Natomiast sam przyznałeś, że *coś* (np. jaskinia) może najpierw zaistnieć w sposób naturalny, a dopiero potem uzyskać funkcję (schronienie człowieka, albo choćby niedźwiedzia, bo "użytkownik" wcale nie musi posiadać inteligencji na poziomie człowieka). Wykorzystać a zaprojektować
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka