Dodaj do ulubionych

Shenzhou 9

18.06.12, 12:15
Ciekawe, że interesujący lot chińskich taikonautów niemal w ogóle nie jest odnotowywany w polskich "przekaziorach", również gazeta.pl go nie zauważa. Trzej taikonauci na pojeździe Shenzhou 9 (w tym jedna kobieta) połączyli się właśnie z eksperymentalnym modułem Tiangong 1.

https://europe.chinadaily.com.cn/china/images/attachement/jpg/site1/20120618/00221917dead1149125108.jpg

Mimo wszystko, chiński program wydaje się taki... ospały... To już 13 lat od startu statku Shenzhou (w locie testowym bez załogi) i niemal 9 lat od pierwszego lotu załogowego i wszystkiego cztery loty załogowe!
Obserwuj wątek
    • dawwwkins2 A może... 18.06.12, 16:30
      A ja jestem pod wrażeniem ich konsekwencji.

      I wiesz, Pomruku, nie mam jak tego uzasadnić twardymi danymi, ale przeczucie i obserwacja podpowiadają mi, że ta powolność bierze się z szerzej zakrojonych planów. Bo zauważ, że jak na razie, Chińczycy powtarzają po innych krajach kluczowe elementy podboju kosmosu. Po co mieliby latać szesnaście razy na orbitę? Po kilku lotach przeszli do etapu stacji orbitalnej. W perspektywie roku mamy 2025-30 lot na Księżyc. Może będzie trochę później, ale co z tego?

      Mnie się więc wydaje, że to wcale nie jest ospały program. To raczej długi marsz, w którym za dekadę czy dwie dorównają Amerykanom, a przegonią Rosjan. Nie spieszą się, bo i po co. Ale wizję mocnego okopania się na już zdobytym terenie to ja tam widzę.
      • dawwwkins2 Edit 18.06.12, 16:31
        Ten "rok" oczywiście do wykreślenia, tak to jest, jak nie ma edycji postów :(
    • kochamrydzyka Re: Shenzhou 9 18.06.12, 16:38
      !3-cie lat moze sie wydawac dlugo, jednak Chinczycy podkreslaja ze poszczegolne etapy podboju kosmosu sa krotsze niz to bylo w wykonaniu amerykanskim.
      A przeciez trzeba wziac pod uwage ze projektowanie i budowa kazdego urzadzenia potrzebuje czasu.
      Chinczycy planuja budowe stacji orbitalnej do roku 2020 a przeciez mogliby wyslac na orbite kilka takich modolow, jaki juz krazy po orbicie polaczyc je i stacja juz gotowa.
      W miedzy czasie ich sondy, juz dwukrotnie odwiedzily ksiezyc.
      Nie tylko polskie media ale i swiatowe tez niewiele na ten temat podaja.:)
    • pomruk Re: Shenzhou 9 18.06.12, 17:08
      Odkryłem, że Piotr Cieślinski jednak odnotował start - zwracam 'wyborczej' honor :)
      wyborcza.pl/1,76842,11948007,Chinczycy_wyslali_pierwsza_kobiete_w_kosmos.html
      Co nie zmenia faktu, że wiadomość ta nie została wyeksponowana na portalu gazeta.pl. I sama udana próba dokowania też nie została dotąd omówiona. Także na innych portalach i w innych środkach przekazu niewiele o tym osiągnięciu.
      Odpowiadając na posty dawwwkinsa2 i kochamrydzyka - a jednak wolnawo... Statek Shenzou jest odpowiednikiem radzieckiego Sojuza. Przypomnę, jakie było tempo WTEDY: lot bezzałogowy: 1966, lot załogowy: 1967, połączenie statków bez załogi: 1967, połączenie dwu obiektów załogowych: 1969, połaczenie statku załogowego z funkcjonalna stacją orbitalną: 1971. Dla porównania w przypadku Chin: lot bezzałogowy: 1999, lot załogowy: 2003, połaczenie bezzałogowe: 2011, połączenie statku załogowego z modułem eksperymentalnym 2012, połączenie ze stacją funkcjonalną: 2013-14 (?). To, co Rosjanie wykonali w ciagu 5 lat, Chinom zajmie 14-15 i to pomimo tego, ze Rosjanie stracili tempo po śmierci Komarowa!!! Różnice wydają się jednak uderzające.
      • nikodem123 Re: Shenzhou 9 18.06.12, 17:47
        Może upraszczam sytuację.
        Chińczykom nie zależy na programie kosmicznym, bo to nie promuje ich kraju. W geście medialnej desperacji od razu wysłali tam kobietę.
        Sam zobacz lot nie został przyjęty jako sensacja przez media. Jedna drobna notka na wyborcza.pl. TVN - cicho, TVP - cicho.

        Przecież Amerykanie nie po to polecieli na księżyc - bo tak strasznie zależało im, aby sobie po Księżycu "poskakać" -tylko po to, aby "sowietom" udowodnić przewagę "amerykańskiego świata".

        Dzisiaj Chińczycy udowodnili, że są najdynamiczniejszą gospodarką świata z największą ilością potencjalnych konsumentów. Potrafią zbudować "Jaskółcze gniazdo" i jakąś super szybką kolej na 500km. To bardziej przemawia do wyobraźni potencjalnych inwestorów niż jakieś tam loty w kosmos. Zresztą, w kosmos potrafi polecieć "każdy jankies" i "każdy rusek", więc po co się powtarzać. Chińczycy myślą pragmatycznie.

        Mój kumpel pracował dla Felxtronics (Tczew - pod Gdańskiem). Na początku (jakieś 10 lat temu) Flex w Tczewie robił elektroniczną masówkę. Masówka została przez Flexa przeniesiona do Chin. Potem Flex inicjował rozruch linii technologicznych w Tczewie, gdy linia osiągała sprawność, to Flex przenosił produkcję do Chin. Teraz Flex już nie inicjuje rozruchu w Tczewie - od razu robi to w Chinach. Dzisiaj Flex w Tczewie robi tylko bardzo krótkie serie bardzo wymagających produktów, bo jeszcze liczy się szybkość, komunikatywność, zaufanie.

        Nie trzeba było polecieć w kosmos, aby "biznesowy kosmos" przekonać: "Yes, we can!".

        • pomruk Re: Shenzhou 9 18.06.12, 23:23
          Myślę, ze trochę im zależy :) Ale masz sporo racji - gdyby był to dla nich absolutny priorytet, postapiliby jak Amerykanie za czasów programu Apollo - rzucając "siły i środki", które jeszcze kilka lat przed rzuceniem wydawały się decydentom groteskowo wysokie.
          Jednak wiele wskazuje wg obserwatorów, że przywiazują jednak sporą wagę do propagandowej wymowy lotów kosmicznych. A to, wiele robią kilkadziesiat lat po Rosjanach i Amerykanach? Nie szkodzi. O ile sie orientuję (z opinii innych) Chińczycy postrzegają swój obecny rozwój jako pewien powrót - powrót do czasów, gdy byli przodującą cywilizacją. Mogliby więc traktować loty jako "odrobienie" strat i wykazanie swej równorzędności.
      • dawwwkins2 Re: Shenzhou 9 18.06.12, 19:01
        Liczysz lata - od biedy mogę uznać twoją argumentację. Chociaż kiedy policzysz wymaganą liczbę lotów w celu dotarcia do kolejnego etapu, to już nie będzie tak dobrze :)

        Niemniej, dla mnie sens takiego porównywania jest nadal wątpliwy, a wynik korzystny dla Chin. Bowiem wtedy oba rywalizujące kraje pompowały w program kosmiczny niewiarygodne pieniądze - dziś nie robi tego żadne państwo. Sam popatrz: po niecałej dekadzie od uruchomienia programu Apollo Amerykanie stanęli na Księżycu. A dziś, ile już czasu pracują nad zastępcą wahadłowców?

        Zgodzę się, że Chińczycy idą dotąd "rosyjską ścieżką", nieco powtarzając ich technologię. Ale jeśli do roku 2020 będą mieli własną stację orbitalną - a sądzę, że będą mieli - to w, powiedzmy, dziesięciu startach doprowadzi ich to do punktu, w którym będą równorzędną dla Stanów i Rosji potęgą. A właściwie równorzędną do Stanów, bo Rosjanie nie mają nic poza... Sojuzami sprzed kilkudziesięciu lat, czyli tym właśnie, co wymieniasz jako wadę chińskiego programu :)

        Ja ten ich pragmatyzm poczytuję za zaletę.
        • pomruk Re: Shenzhou 9 18.06.12, 23:42
          Liczę lata, bo o tym piszę od początku - o ospałości... Nie wiem, czy w ciagu kilkunastu lat staną się równorzędną siłą w stosunku do Amerykanów. Z kilku powodów. Jednym jest to, że Amerykanie mają jednak większe doświadczenia w lotach załogowych, konstruowaniu pojazów róznego typu. W USA zaś w tej chwili realizowanych jest (na róznym stopniu zaawansowania) *kilka* rozmaitych projektów bardzo różnego typu, czesto bardzo zaawansowanych technicznie i nowatorskich. Innym to, że gdyby Chiny uzyskały przewagę propagandową w latach po 2020, prawdopodobnie mielibyśmy kontrakcję ze strony USA, które są technicznie przygotowane do bardziej ambitnych projektów. Zarówno pojazdy Dragon jak i Orion są przygotowane do powrotu na Ziemię z głębokiego Kosmosu, zaś np. wstępne plany Flexible Path zakładają możliwość załogowego lotu do planetoid, co byłoby wykonalne do roku 2025. O ile USA dostałyby wyraźny, motywujący impuls... możliwość powrotu do czasów "wyścigu w Kosmosie" stałaby się bardziej realna. I stąd właściwiepowód moich narzekań - trochę mi szkoda, że Chiny nie dopingują innych bardziej właśnie przez swe nienadzwyczajne tempo :)
          A pragmatyzm uznaję za zaletę również w astronautyce i nie dziwię sie Chińczykom, że skorzystali z rosyjskich doświadczeń :)
          • europitek Re: Shenzhou 9 19.06.12, 06:45
            > Nie wiem, czy w ciagu kilkunastu lat staną się równorzędną siłą
            > w stosunku do Amerykanów. Z kilku powodów.

            A może Amerykanie kombinują dwutorowo, dzieląc swoje działania na cywilne i wojskowe. NASA odpuściła wahadłowce, ale armia ma swoje (chyba 3). A niedawno była też ciekawa sprawa z tym teleskopem orbitalnym.
          • jack79 Re: Shenzhou 9 19.06.12, 10:07
            amerykanie nie dadzą już rady :)

            wiadomosci.wp.pl/kat,1020229,title,Feralny-start-F-35-problemy-najdrozszego-w-historii-programu-Pentagonu,wid,14512051,wiadomosc.html?ticaid=1ea82
            www.altair.com.pl/start-7928
            od 4 lat nie potrafią rozwiązać problemu podania tlenu pilotowi przez co giną piloci!

            oni mają PR-owców i marketing
            myśl inżynierska idzie w zapomnienie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka