Dodaj do ulubionych

Dwóch przodków człowieka

09.08.12, 13:04
Kolejny odcinek "Strażnicy Ewolucjonistów". Wiarę trzeba kultywować. Szczególnie taką, której podstawy latają w chmurach i budują ortodoksyjny fundament wiary w niepokalane żadnym inteligentnym projektem poczęcie Homo habilis. Alleluja!
Przepraszam: Darwinolluja! Darwinolluja!
Obserwuj wątek
    • xan-ti Re: Dwóch przodków człowieka 09.08.12, 16:11
      >Wiarę trzeba kultywować.

      Wiarę tak. Zwłaszcza tę opartą na wierzeniach religijnych przodków. Aby trwać w wierze trzeba gorliwie kultywować religijne poletko. Natomiast ja nie muszę WIERZYĆ w istnienie neandertala, czy w dinozaury, ponieważ ich istnienie jest potwierdzonym naukowo FAKTEM, który wystarczy przyjąć do wiadomości. Wiara tu nie jest potrzebna do niczego.

      Oczywiście można założyć, że wykopaliska, które mają wiek obliczony na podstawie rozkładu izotopu promieniotwórczego - zostały podrzucone przed tysiącami lat przez tamtejszych ateistów, albo obcych z innej galaktyki, którzy działali celem ośmieszenia zapisków z Księgi Rodzaju i uwalenia jakże wiarygodnej teorii o młodej płaskiej Ziemii, która liczy sobie ponoć 6 tysiecy lat - bo tak wieszczył gorejący krzak i gadający wąż. LOL
      • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 09.08.12, 17:27

        > potwierdzonym naukowo FAKTEM, który wystarczy przyjąć do wiadomości.

        Tylko, pani zapomina o tym, że jak fakty przeczą teorii wtedy tym gorzej dla faktów. Temat teorii ewolucji jest niezwykle zideologizowany. Zjawisko podwójnych standardów w ocenie znalezisk archeologicznych i oraz istnienie filtra informacji jest nagminne. Dlatego dowody pozwalające poddać w wątpliwość tą teorię, a jest ich mnóstwo, nie mają szans na przebicie się. Dobrze opisuje to M.Cremo w "Zakazanej Archeologii" - oplutej zresztą przez ortodoksyjnych ewolucjonistów wg wszelkich dobrych wzorców dr Goebbelsa
        • pomruk Re: Dwóch przodków człowieka 09.08.12, 18:01
          Literatura naukowa kieruje sie pewnymi standardami i zasadami, nie widzę w niej żadnej podwójności. Zaś książka "Zakazana archeologia" na pewno tych standartów nie spełnia. Jest sensacyjną bzdurą typu Daeniken a więc sensacją na bardzo niskim poziomie. Jeśli zaś chodzi o ideologię, to właśnie antyewolucjonizm jest kierunkiem niezwykle silnie zideologizowanym i antynaukowym, ze skrajnie tendencyjnym/wybiórczym traktowaniem faktów. Porównywanie ewolucjonistów do Goebbelsa niestosowne i warte nagany. Widać wyraźnie silnie emocjonalny stosunek piszącego do teorii ewolucji. Cóż, dorobek naukowy ludzkości spotyka się niekiedy z silnym sprzeciwem kręgow, dla których wydaje się zagrożeniem. Najbardziej zagrożone czują sie wlaśnie specyficzne ideologie, najczęściej związane z religią, które są po prostu niekompatybilne z rozwojem wiedzy.
          • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 09.08.12, 18:36
            Pomruk, jeżeli nie widzisz tej podwójności to uważam, że pora się obudzić. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak zwolennicy TE pozostają zideologizowani. Ekspresja jest tylko inna. Kryje się ona pod naukową nowomową z pod której przeziera dogmatyzm. Nie łatwo to dostrzec bo dobrze skrywa się pod pozorami obiektywizmu, racjonalizmu itp.
            Na jakiej podstawie twierdzisz, że książka "Zakazana archeologia" jest sensacyjną bzdurą? Jej lwią część stanowią powyciągane z różnych archiwów relacje, opisy, dane i opracowania dokonane właśnie przez ludzi nauki. Autorzy to po prostu skrzętnie pozbierali i wystawili na światło dzienne. Więc o co chodzi Pomruku?
            • pomruk Re: Dwóch przodków człowieka 09.08.12, 19:31
              med555 napisał:

              > Pomruk, jeżeli nie widzisz tej podwójności to uważam, że pora się obudzić. Nawe
              > t nie zdajesz sobie sprawy jak zwolennicy TE pozostają zideologizowani. Ekspres
              > ja jest tylko inna. Kryje się ona pod naukową nowomową z pod której przeziera d
              > ogmatyzm. Nie łatwo to dostrzec bo dobrze skrywa się pod pozorami obiektywizmu
              > , racjonalizmu itp.

              Hm, ja nie spotkalem się z zideologizowaniem większości biologów, natomiast znam nieliczne osoby z wyksztalceniem, będące przeciwnikami TE i widzę wyraźnie ideologiczne - co wiecej, nieracjonalne - podłoże ich sprzeciwu. Pomimo tego, że jedna z tych osób jest adiunktem na uczelni. Nauka jest dogmatyczna jedynie w oczach laika z zewnątrz (swego czasu miałem bardzo skromniutki udział w jej tworzeniu, oglądałem te sprawy od wewnątrz). Dogmatyzmem nie jest twierdzenie, iż "nadzwyczajne twierdzenia wymagają nadzwyczajnych dowodów". Dogmatyczna nauka jest tylko w żądaniu dowodów i przedstawienia toku rozumowania - lecz to akurat nie wada. Łatwo znajdziemy też przykłady sytuacji w których zupełnie nieortodoksyjne twierdzenia niekonwencjonalnych naukowców znajdowały popularność -i to ogromną - zanim okazały się całkowicie błędne. Przykładem choćby sprawa "zimnej fuzji" Fleichsmanna i Ponsa. I Jonesa, o czym się dziś zapomina zresztą.

              > Na jakiej podstawie twierdzisz, że książka "Zakazana archeologia" jest sensacyj-
              > ną bzdurą? Jej lwią część stanowią powyciągane z różnych archiwów relacje, opis
              > y, dane i opracowania dokonane właśnie przez ludzi nauki. Autorzy to po prostu
              > skrzętnie pozbierali i wystawili na światło dzienne. Więc o co chodzi Pomruku?

              Miałem ją w ręku, przeglądałem. Fakt, sprawia wrażenie staranniej przygotowanej niż książki Daenikena. Ajednak... przejrzałem w szczególnosci najbardziej jej sensacyjny rozdział - dowody istnienia człowieka np. przed setkami milionów lat. I byłem zdegustowany. Niczym nie różniło sie to tak naprawdę od książek o UFO, w której reprodukuje sie zdjęcia chmur lentikularnych jako dowody odwiedzin kosmitów. Taką wymowę miały zdjecia np. odcisków buta ze skaly triasowej, czy inne historie typu "młotek znaleziony w pokładach z czasów karbonu" (tu wymyślilem przykład, choć może zapamietałem niejasno prawdziwy przypadek). Większość to sensacyjne anegdoty, nie wyniki jakichkolwiek badań.
              Mówiac wprost - nawet jeśli część tych historii pochodzi od naukowców (a o tym nie jestem przekonany - to twierdzenia autorów ksiażki, a nie dane z literatury naukowej), to w sumie książka z pewnością jest zbyt bezkrytyczna i fantastyczna, by brać ją za źródło. Pisana zresztą nie w tonie krytycyzmu, ale bijącego w oczy zaangażowania. Ideolo właśnie.

              • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 09.08.12, 22:03
                Jeżeli nie widzisz tego zdogmatyzowania to może dlatego , że jesteś w środku tego towarzystwa, a z dystansu sprawy wyglądają inaczej. Całe środowisko biologów tzn wszystkie stanowiska na uczelniach, towarzystwa czy redakcje periodyków naukowych w tej tematyce zostały całkowicie opanowane przez ewolucyjną ortodoksję, która działa jak kasta. Z tym wiążą się i od tego zależą kariery, pieniądze, prestiż, władza itd. Osoba jawnie nie zgadzająca się z TE, w zdecydowanej większości wypadków, nie ma szans na karierę naukową.
                Każdy naukowiec jest również człowiekiem i jest tak samo obarczonym wszystkimi ludzkimi niedoskonałościami. Jeżeli sądzisz, że tzw naukowiec, a już szczególnie ze środowiska badaczy źródeł pochodzenia człowieka jest bezstronnym poszukiwaczem prawdy to jest to bardzo naiwny pogląd. Dotyczy to zdecydowanej większości tych ludzi.

                > Miałem ją w ręku, przeglądałem. Fakt, sprawia wrażenie staranniej przygotowanej
                > niż książki Daenikena. Ajednak... przejrzałem w szczególnosci najbardziej jej
                > sensacyjny rozdział - dowody istnienia człowieka np. przed setkami milionów lat
                > . I byłem zdegustowany.

                To jest powtarzający się zarzut większości krytyków tej książki. Rozdział o którym piszesz stanowi może 5% objętości książki i odbiega od całej reszty . Przytacza relacje o których autorzy lojalnie uprzedzają, że: "Raporty o niezwykłych odkryciach pochodzą z nielicznymi wyjątkami z nienaukowych źródeł... Nie jesteśmy pewni jak duże znaczenie należy nadawać tym odkryciom....Mimo to przedstawiamy je tutaj, aby nasz przegląd znalezisk był kompletny, zachęcając jednocześnie do dalszych badań." (str 111, wyd.Arche) Tak więc czepianie się całej książki jedynie z powodu tego rozdziału nie jest uczciwe. A co z całą resztą 95% treści książki? Twoje opinie raczej trącą typowymi ideologiczno-ewolucyjnymi uprzedzeniami. Zadaj sobie sam pytanie, jako naukowiec czy jako człowiek oddający autorytet naukowej metodzie , czy Twoja opinia na temat tej książki bardziej opiera się na powierzchownym zapoznaniu się i stronniczych przypuszczeniach czy na rzetelnym i polegającym na bezstronnym podejściu gruntownym zapoznaniu się z jej treścią?


                • petrucchio Re: Dwóch przodków człowieka 09.08.12, 23:20
                  med555 napisał:

                  > Zadaj sobie sam pytanie, jako naukowiec czy jako człowiek oddający autor
                  > ytet naukowej metodzie , czy Twoja opinia na temat tej książki bardziej opiera
                  > się na powierzchownym zapoznaniu się i stronniczych przypuszczeniach czy na rze
                  > telnym i polegającym na bezstronnym podejściu gruntownym zapoznaniu się z jej t
                  > reścią?

                  Do "Zakazanej archeologii" stosuje się w pełni znane dictum Wolfganga Pauliego: Das ist nicht nur nicht richtig, es ist nicht einmal falsch! [To nie tylko nie jest prawdziwe, ale nawet nie jest fałszywe]. Polemizować można z książką naukową, której autor zna i respektuje dane, krytycznie ocenia dowody, opanował warsztat naukowy i zasady dyskusji. Polemika z gigantycznym spiętrzeniem bzdur jest zadaniem niewdzięcznym i raczej bezcelowym. Entuzjaści populistycznych sensacji i tak nie potrafią ocenić wagi argumentu naukowego, a naukowcy nie potrzebują czytać szczegółowej krytyki, żeby odróżnić metodę naukową od imitującego ją kultu cargo. Znam tylko jednego (południowoafrykańskiego) archeologa, któremu chciało się przebrnąć przez wszystkie bzdury Cremo i skrytykować je rzetelnie w napisanej w tym celu książce. Książka była świetna, ale mało kto ją kupił i przeczytał (z w.w. przyczyn), czyli niepotrzebnie się starał. Masowy odbiorca nie życzy sobie zdemaskowania czarnej magii.

                  Popyt na szarlatanów jest ogromny. Jak to ktoś powiedział: - Pomyśl, jak głupi jest przeciętny człowiek. A teraz pomyśl, że 50% społeczeństwa mieści się poniżej przeciętnej.
                  • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 09.08.12, 23:48
                    Tak. Z ewolucjonistycznym talibanem nie da się dyskutować. Każdy musi w coś wierzyć. A ich wiara obleczona naukową nowomową nie zmienia istoty rzeczy, że:
                    porządek pochodzi z innego porządku, a nie z chaosu. Nawet mocą mutacyjnego hokus-pokus!
                    2+2=4 a nie 17 !!!
                    Sorry Winnetou!
                    Są rzeczy , które się filozofom nie śniły. Wiara w taki nonsens jak TE i zahipnotyzowanie (czyli paraliż) inteligencji tylu oddanych wiernych to niebywałe. To cud! Telepatia to przy tym nic!
                    • pomruk Re: Dwóch przodków człowieka 09.08.12, 23:54
                      Z twojego pierwszego postu wynika, kto tu jest raczej od spraw wiary. Niestety, nauka rządzi sie innymi prawami, a ty niepatrznie wszedłeś na jej forum ;)
                      • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 10.08.12, 00:17
                        Pomruku, Twoje przekonanie, że jesteś wolny od wiary to mit! Największy ateista nie jest w stanie jej wykasować ze swego umysłu. To jest najśmieszniejsze.
                        • pomruk Re: Dwóch przodków człowieka 10.08.12, 00:24
                          Nie twierdzę, ze jestem wolny od jakiejś wiary. Nigdy też nie deklarowałem się jako ateista. Nie chcę tylko, by wypaczać sprawy nauki z przyczyn pozanaukowych, w tym wlaśnie wiary. Choćby z tego powodu, że możliwych wiar jest wiele. Co do religii, zawsze uważałem ze religia i nauka to sprawy różnopłaszczyznowe, łatanie poznania naukowego przekonaniami religii uważam za anachronizm - to już dawno nie ten etap.
                          • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 10.08.12, 00:40
                            No i widzisz jakim dogmatykiem się okazujesz. Anachronicznym. No cóż, takich zdecydowana większość. Ale czy to pociecha dla człowieka inteligentnego?
                            Relacja nauki i religii, bo tak należy stawiać sprawę, zależy od zdefiniowania tych pojęć. Ja póki co, określę to tak: To różne całkiem różne sprawy i niezwykle ściśle do siebie przylegające.
                            Natomiast wiara jest zawsze i wszędzie. Nawet jak patrzysz na swój nos w lustrze.
                            • dum10 Re: Dwóch przodków człowieka 10.08.12, 00:52
                              med555 napisał:

                              > Relacja nauki i religii, bo tak należy stawiać sprawę, zależy od zdefiniowania
                              > tych pojęć. Ja póki co, określę to tak: To różne całkiem różne sprawy i niezwyk
                              > le ściśle do siebie przylegające.

                              Widze,ze z Ciebie filozof.Ja jako recydywista filozoficzny tego forum wystawiam Ci za to
                              co napisales wyzej ocene pozytywna.

                              > Natomiast wiara jest zawsze i wszędzie. Nawet jak patrzysz na swój nos w lustrze.

                              Tak,i tutaj trzeba mowic o tej wlasnie wierze,"w szkielko i oko" a nie w "czucie i wiare",
                              bo to niby forum Nauka.
                              • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 10.08.12, 00:58
                                Czuję jakiś pozytywny i sensowny rezonans z Twojej strony, a bierzemy przecież właśnie teraz udział w seansie telepatycznym!
                                A ludzie mówią , że to bzdury.
                                Idę spać i pozdrawiam!
                    • dum10 Re: Dwóch przodków człowieka 10.08.12, 00:01
                      med555 napisał:

                      > Tak. Z ewolucjonistycznym talibanem nie da się dyskutować

                      Nie denerwuj sie tak. Przyjdzie czas,ze i Ty zmienisz swoja wiare.
                      • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 10.08.12, 00:20
                        Dlaczego miałbym się denerwować? Po co? To jest szkodliwe.
                        A czy Ty jesteś świadomy swojej wiary ?
                        • dum10 Re: Dwóch przodków człowieka 10.08.12, 00:24
                          med555 napisał:

                          > A czy Ty jesteś świadomy swojej wiary ?

                          Nie wiem.
                          • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 10.08.12, 00:33
                            > med555 napisał:
                            >
                            > > A czy Ty jesteś świadomy swojej wiary ?
                            >
                            > Nie wiem.


                            I tu leży pies pogrzebany!
                  • noveyy777 "Homo" habilis, zakazana archeologia 15.09.12, 21:31
                    petrucchio napisał:

                    > Do "Zakazanej archeologii" stosuje się w pełni znane dictum Wolfganga Pauliego:
                    > Das ist nicht nur nicht richtig, es ist nicht einmal falsch! [To nie ty
                    > lko nie jest prawdziwe, ale nawet nie jest fałszywe]. Polemizować można z książ
                    > ką naukową, której autor zna i respektuje dane, krytycznie ocenia dowody, opano
                    > wał warsztat naukowy i zasady dyskusji.

                    Panie Petrucchio-czy mam kolejny raz nawiązać do pańskich zarchowizowanych już postów, w których wypisywał Pan pseudonaukowe rzeczy na temat australopitegów i "Homo" habilisa? Mniejsza z resztą z tym. Należy tutaj przypomnieć, że australopiteki nie były przodkami ludzi, a "homo" habilis okazał się zwykłym australopitekiem, to znaczy małpą południową. Widać ewolucjoniści pogodzili się już z porażką, ale próbują ratować twarz mianując habilisa jako stojącego na bocznej lini nie wiodącej od mniej zaawansowanych australopiteków do człowieka. Czyli stare kłamstwo się nie powiodło, należy serwować nowe kłamstwo desygnowane formą Leakeyów. A co do 'Zakazanej archeologii' to na ironię autorzy przepowiedzieli na temat australopitekow i habilisa dokladnie to, do czego doszła w ostatnim czasie antropologia.

                    Tutaj na ten temat więcej informacji:

                    bioslawek.wordpress.com/2012/03/31/h-habilis-zdegradowany-do-rangi-australopiteka-malpy-poludniowej-uczeni-ewolucjonisci-proponuja-nowego-kandydata-na-ognowo-laczace-malpe-z-czlowiekiem-nowego-kandydata-nazwano-australopitek-s/
                    bioslawek.wordpress.com/2012/03/31/czy-australopiteki-chodzily-na-dwoch-nogach/
                    bioslawek.wordpress.com/2012/04/03/1014/
                • pomruk Re: Dwóch przodków człowieka 09.08.12, 23:21
                  med555 napisał:

                  > Jeżeli nie widzisz tego zdogmatyzowania to może dlatego , że jesteś w środku te
                  > go towarzystwa, a z dystansu sprawy wyglądają inaczej.

                  Byłem w środku - kiedyś, przez mniej niż połowę zawodowego życia. A naukę obserwowałem z kilku punktów widzenia, także bardzo praktycznych - mam więc widzenie stereoskopowe;) Wspomniałem o tym, ze bylem "w środku" by zaznaczyć, że wiem, o czym mówię :) Zapewniam, ze sprawy widziane z dystansu nie wyglądaja tak bardzo inaczej!


                  > Całe środowisko biologów
                  > tzn wszystkie stanowiska na uczelniach, towarzystwa czy redakcje periodyków na
                  > ukowych w tej tematyce zostały całkowicie opanowane przez ewolucyjną ortodoksję
                  > , która działa jak kasta. Z tym wiążą się i od tego zależą kariery, pieniądze,
                  > prestiż, władza itd. Osoba jawnie nie zgadzająca się z TE, w zdecydowanej więk
                  > szości wypadków, nie ma szans na karierę naukową.

                  Cała historia nauki to do pewnego stopnia przełamywanie takich czy innych ortodoksji, mam na myśli co najmniej naukę w sensie "science". Oczywiście, ze wystepowanie przeciw mainstreamowi może na danym etapie utrudniać karierę czy utrudniać propagowanie swych idei. Tym niemniej nie było to nigdy - w ostatecznym rozrachunku - zasadniczą przeszkodą do przełamywania starych schematów.

                  > Każdy naukowiec jest również człowiekiem i jest tak samo obarczonym wszystkimi
                  > ludzkimi niedoskonałościami. Jeżeli sądzisz, że tzw naukowiec, a już szczególni
                  > e ze środowiska badaczy źródeł pochodzenia człowieka jest bezstronnym poszukiwa
                  > czem prawdy to jest to bardzo naiwny pogląd. Dotyczy to zdecydowanej większości
                  > tych ludzi.

                  Wystarczająca ilość ludzi nauki poszukuje prawdy w stopniu wystarczającym, by nauka funkcjonowała nieźle jako źródło poszukiwania prawdy. Zdecydowanie lepiej niż inne dziedziny życia, moim skromnym zdaniem. Poza tym nauki przyrodnicze to nie system izolowanych atomów - to system wzajemnych powiązań, wymuszających autokorygowanie pogladów z chwilą gdy okażą sie błędne czy niewystarczające. Były próby regulacji nauki z powodów ideologicznych - łysenkizm, nagonka na "żydowską fizykę", przedstawianie cybernetyki jako "burżuazyjnej, reakcyjnej pseudonauki", teoria lodowa Hörbigera itd. Rzecz w tym, że takie regulacje sprawiaja, że nauka "chroniona" przez nie staje sie całkowicie bezpłodna. Tymczasem bezpłodnosć można zarzucić nie teorii ewolucji, lecz np. teorii inteligentnego projektu - która zreszta teoria naukową nie jest.

                  >
                  > > Miałem ją w ręku, przeglądałem. Fakt, sprawia wrażenie staranniej przygot
                  > owanej
                  > > niż książki Daenikena. Ajednak... przejrzałem w szczególnosci najbardziej
                  > jej
                  > > sensacyjny rozdział - dowody istnienia człowieka np. przed setkami milion
                  > ów lat
                  > > . I byłem zdegustowany.
                  >
                  > To jest powtarzający się zarzut większości krytyków tej książki. Rozdział o któ
                  > rym piszesz stanowi może 5% objętości książki i odbiega od całej reszty . Przyt
                  > acza relacje o których autorzy lojalnie uprzedzają, że: "Raporty o niezwykłych
                  > odkryciach pochodzą z nielicznymi wyjątkami z nienaukowych źródeł... Nie jesteś
                  > my pewni jak duże znaczenie należy nadawać tym odkryciom....Mimo to przedstawia
                  > my je tutaj, aby nasz przegląd znalezisk był kompletny, zachęcając jednocześnie
                  > do dalszych badań." (str 111, wyd.Arche) Tak więc czepianie się całej książki
                  > jedynie z powodu tego rozdziału nie jest uczciwe. A co z całą resztą 95% treści
                  > książki? Twoje opinie raczej trącą typowymi ideologiczno-ewolucyjnymi uprzedze
                  > niami. Zadaj sobie sam pytanie, jako naukowiec czy jako człowiek oddający autor
                  > ytet naukowej metodzie , czy Twoja opinia na temat tej książki bardziej opiera
                  > się na powierzchownym zapoznaniu się i stronniczych przypuszczeniach czy na rze
                  > telnym i polegającym na bezstronnym podejściu gruntownym zapoznaniu się z jej t
                  > reścią?
                  >
                  Jest chyba rzeczą oczywistą, ze największe głupstwa rzucają się w oczy jako pierwsze, zwłaszcza przy przeglądaniu książki (nie czytałem jej całej, jedynie fragmenty). Niestety, jeśli podważymy zaufanie do autorów na podstawie 5% tekstu, rzutuje też to na ocenę wiarygodności reszty. Nie prowadziłem studiów na temat każdego przypadku opisanego w książce, to prawda, nie przeczytałem jej nawet całej, bo wydała mi się niegodna kupna. Ale o ile wiem, reakcje paleontologów czy archeologów są bardzo negatywne. Nie spotkałem sie z przychylna recenzją z wyjątkiem np. czasopism typu"Nexus". Które akurat z największym entuzjazmem przyjmowały akurat te 5%.
                  A ideologicznych uprzedzeń nie mam. Sam z wielką ciekawoscią przyjmuję wieści, które wywróciłyby "do góry nogami" nasze pojmowanie wielu rzeczy. Rzecz w tym, że prawdziwe rewolucje często nie są wogóle pojmowane przez tych, którzy takowych szukają 9dowiadują się onich często po jakiś 30 latach zreszta), zaś zbyt często "rewolucjami" każe się przyjmować opory przed rewolucją, która już się dokonała, a wobec której czujemy sprzeciw. Z ideologicznych właśnie względów.
                  • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 10.08.12, 00:13
                    >Oczywiście, ze wystepowanie przeciw mainstreamowi może na danym etapie utrudniać karierę >czy utrudniać propagowanie swych idei. Tym niemniej nie było to nigdy - w ostatecznym >rozrachunku - zasadniczą przeszkodą do przełamywania starych schematów.

                    Biorę to za dobrą monetę i za proroctwo końcowego upadku TE.
                    Komunizm też wydawał się nieśmiertelny!



                    > Wystarczająca ilość ludzi nauki poszukuje prawdy w stopniu wystarczającym, by n
                    > auka funkcjonowała nieźle jako źródło poszukiwania prawdy.

                    Naprawdę też chciałbym w to wierzyć.



                    >Ale o ile wiem, reakcje paleontologów czy archeologów są bardzo negatywne.

                    No oczywiście, że tak. A czego innego można było się spodziewać? Tak działa mechanizm obronny.



                    > A ideologicznych uprzedzeń nie mam. Sam z wielką ciekawoscią przyjmuję wieści,
                    > które wywróciłyby "do góry nogami" nasze pojmowanie wielu rzeczy.

                    A więc zachęcam do drugiego podejścia do tej książki.




                    > Były próby regulacji nauki z powodów ideologicznych - łysenkizm, nagonka na "żydow
                    > ską fizykę", przedstawianie cybernetyki jako "burżuazyjnej, reakcyjnej pseudona
                    > uki", teoria lodowa Hörbigera itd. Rzecz w tym, że takie regulacje sprawiaja, ż
                    > e nauka "chroniona" przez nie staje sie całkowicie bezpłodna. Tymczasem bezpłod
                    > nosć można zarzucić nie teorii ewolucji, lecz np. teorii inteligentnego projekt
                    > u - która zreszta teoria naukową nie jest.

                    A stosowanie filtra informacji oraz podwójnych standardów oceny dla akceptacji znalezisk lub ich odrzucenia trwa w najlepsze niezauważone! W gruncie rzeczy książka opisuje głównie to właśnie zjawisko.
                    • petrucchio Re: Dwóch przodków człowieka 10.08.12, 10:30
                      med555 napisał:

                      > >Ale o ile wiem, reakcje paleontologów czy archeologów są bardzo negatywne.
                      >
                      > No oczywiście, że tak. A czego innego można było się spodziewać? Tak działa me
                      > chanizm obronny.

                      Jeśli masz na myśli kuhnowską obronę przed nowym paradygmatem, to pragnę cię poinformować, że nowe paradygmaty rodzą się w obrębie nauki, nie poza nią. Zagrożeniem dla teorii głównego nurtu są teorie alternatywne tworzone przez naukowców, którzy stosują podobne metody i zasady wnioskowania, co obrońcy starego paradygmatu. Zagrożenia takiego nie stanowią nawiedzeni amatorzy. Michael Cremo nie jest ani archeologiem, ani paleoantropologiem. Zdobyciem jakiegokolwiek stopnia naukowego się nie splamił, żadnych badań osobiście nie prowadził. Jest za to (z własnego wyboru) krecjonistą hinduistycznym i tubą propagandową tego ruchu. Ktoś taki nie jest dla naukowców przeciwnikiem, przed którym trzeba się bronić, tylko dziwakiem z innej planety. Polemika z nim jest zbędna, bo nie posiada dostatecznych kwalifikacji ani kompetencji, żeby być partnerem w dyskusji.
                      • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 15.09.12, 17:45
                        Twoje obiekcje do M. Cremo są typowo dogmatyczne. Jego książka "Zakazana archeologia" została napisana pospołu z Richard L. Thompsonem posiadającym Ph.D. (Wiki: Thompson carried out research in the fields of statistical mechanics, probability theory, and mathematical biology.) Poza tym lwią część tej książki stanowią powyciągane z różnych archiwów relacje, opisy, dane i opracowania dokonane właśnie przez ludzi nauki. Autorzy to po prostu skrzętnie pozbierali i wystawili na światło dzienne. Więc o co chodzi petrucchio ?
                        • petrucchio Re: Dwóch przodków człowieka 15.09.12, 19:55
                          med555 napisał:

                          > Twoje obiekcje do M. Cremo są typowo dogmatyczne. Jego książka "Zakazana archeo
                          > logia" została napisana pospołu z Richard L. Thompsonem posiadającym Ph.D. (Wik
                          > i: Thompson carried out research in the fields of statistical mechanics, probab
                          > ility theory, and mathematical biology.)

                          Doktorat z matematyki nie czyni Thompsona specjalistą od wszystkiego; w archeologii nie ma on żadnych profesjonalnych kwalifikacji. Większe znaczenie ma fakt, że Thompson został hinduistycznym fundamentalistą religijnym i agitatorem Instytutu Bhaktivedanty
                          • dum10 Re: Dwóch przodków człowieka 15.09.12, 22:32
                            petrucchio napisał:

                            > Doktorat z matematyki nie czyni Thompsona specjalistą od wszystkiego; w archeol
                            > ogii nie ma on żadnych profesjonalnych kwalifikacji. Większe znaczenie ma fakt,
                            > że Thompson został hinduistycznym fundamentalistą religijnym i agitatorem Inst
                            > ytutu Bhaktivedanty
                            • petrucchio Re: Dwóch przodków człowieka 15.09.12, 22:52
                              dum10 napisał:

                              > Zupelnie jak na egzekutywie KC lub przemowieniu Partito Nazionale Fascista.
                              > Nauka polska jest w dobrych rekach.

                              Udajesz dla przekory, czy naprawdę nie rozumiesz, o czym mówię? Fundamentalizm religijny (obojętnie: chrześcijański, hinduistyczny, islamski etc.), czyli całkowite podporządkowanie swojego światopoglądu wierze religijnej, jest nie do pogodzenia z uprawianiem nauki. Nie twierdzę, że Thompson jest złym człowiekiem, przestępcą, wrogiem ludzkości ani niczym w tym rodzaju. Nie żądam zamknięcia go w psychuszce ani w obozie pracy. Stwierdzam tylko, że odradzając się jako religijny fanatyk, umarł jako naukowiec.
                          • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 15.09.12, 23:56
                            petrucchio, a co twój święty z panteonu TE - Richard Leakey mógł innego powiedzieć? Ci goście już tak muszą mówić i iść w zaparte bo to jest ich "być albo nie być." Kariera, stanowiska, dotacje prestiż...etc
                            A ty myślisz, że w swojej wierze w TE nie jesteś religijnym fanatykiem? Obiekt wiary tylko inny.
                            • petrucchio Re: Dwóch przodków człowieka 16.09.12, 00:15
                              med555 napisał:

                              > petrucchio, a co twój święty z panteonu TE - Richard Leakey mógł innego powiedz
                              > ieć? Ci goście już tak muszą mówić i iść w zaparte bo to jest ich "być albo nie
                              > być." Kariera, stanowiska, dotacje prestiż...etc

                              Leakey nie jest moim świętym
                              • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 16.09.12, 00:25
                                Idę spać już, ale liczę na to , że podasz chociaż jeden przykład "bzdur i manipulacji spółki Cremo/Thompson" i jutro sobie to przeczytam. Jeden konkretny, tylko jeden.
                                • petrucchio Re: Dwóch przodków człowieka 16.09.12, 00:55
                                  med555 napisał:

                                  > Idę spać już, ale liczę na to , że podasz chociaż jeden przykład "bzdur i manip
                                  > ulacji spółki Cremo/Thompson" i jutro sobie to przeczytam. Jeden konkretny, tyl
                                  > ko jeden.

                                  Nie interesujesz mnie jako dyskutant. Dobranoc.
                                  • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 16.09.12, 17:08
                                    Nie ma to jak ratować się ucieczką z braku argumentów.
                                    Jesteś typowym ewolucjonistycznym pieniaczem, jakich wielu.
                                    • petrucchio Re: Dwóch przodków człowieka 16.09.12, 17:50
                                      med555 napisał:

                                      > Nie ma to jak ratować się ucieczką z braku argumentów.

                                      Co po argumentach komuś, kto nie potrafi ich ocenić? Jeśli kupiłeś argumentację z "Zakazanej archeologii", to mogę tylko współczuć. Ten temat wraca to dość regularnie i szczerze mówiąc mam go dość. Zob. np.

                                      forum.gazeta.pl/forum/w,32,51027283,52558367,Re_Zagraniczni_naukowcy_sie_smieja_czy_aby_na_p.html

                                      (i cała reszta tego długiego wątku).


                                      Ani nie muszę, ani nie mam ochoty nic dodawać. Tu jest Forum Nauka i powinno się tu mówić o nauce, a nie o rojeniach oszołomów. Na moderowanej liście dyskusyjnej takie wątki wycina się od razu jako OT. Nie jestem zainteresowany obalaniem czegoś, co samo się obala.

                                      > Jesteś typowym ewolucjonistycznym pieniaczem, jakich wielu.

                                      Co to znaczy "ewolucjonistyczny"? Czy jeśli do tego akceptuję ogólną teorię względności i mechanikę kwantową jako adekwatne opisy rzeczywistości, to jestem "generalnym relatywistą" i "kwantystą"? W takim razie przyznaję się bez bicia, że jestem jeszcze "atomistą" (bo jestem przekonany o istnieniu atomów). Skąd ta fiksacja na punkcie teorii ewolucji?

                                      Co do pieniactwa, to wystarczy rzut oka na to forum, żeby sprawdzić, kto z bywalców lubi sobie podyskutować, a kto przychodzi tu popieniaczyć się albo pod lada jakim pozorem "porozmawiać o Piśmie Świętym" albo na inny zgoła pozanaukowy temat. Na szczęście mogę sobie wybierać dyskutantów, więc panu szanownemu dziękuję.
                                      • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 17.09.12, 20:16
                                        petrucchio, krytyka twoja i innych ortodoksyjnych ewolucjonistów „Zakazanej archeologii” nic nie mówi o książce natomiast wiele o samych krytykach. Przecież ty w ogóle nie wiesz o czym ta książka jest . Również większość „opinii” o niej została wyrażona przez ludzi, którzy jej w ogóle nie czytali albo co najwyżej wykonali „lot muchy” czyli przelecieli po spisie treści w poszukiwaniu jakiegoś kontrowersyjnego rozdziału po czym cały wysiłek polegał na przeczytaniu podpisów pod kilkoma ilustracjami i kilku zdań treści na chybił- trafił.
                                        O czym to świadczy?

                                        Świadczy to o tym, że od początku celem było jej zgnojenie, a nie żadna rzeczowa krytyka.

                                        „Zakazana archeologia” nie jest o spiskowych teoriach, kryształowych czaszkach ani ludziach ścigających dinozaury jak to sobie wyobrażasz. Autorzy po prostu zebrali i usystematyzowali ogrom materiału dotyczącego znalezisk dokonanych i opisanych przez innych naukowców w XIX i XX w. a dotyczących prehistorii człowieka. Zarówno wszystkich znanych jak i tych z różnych powodów pominiętych, zapomnianych czy niestety zignorowanych wg zasady - jeżeli fakty przeczą teorii to tym gorzej dla faktów. Po szczegółowej analizie całego obszernego materiału wnioski nie okazują się być takimi jak to ortodoksyjny darwinizm zwykł przedstawiać szerokiej publiczności. Są bardzo kłopotliwe.

                                        Dlatego książkę należało zrównać do poziomu spiskowych teorii oraz tanich i wyssanych z palca sensacji opisywanych przez szarlatanów. Już same te epitety dużą mówią o zachwianej równowadze emocjonalnej tzw krytyków, którzy jednocześnie mają siebie za bezstronnych naukowców!

                                        Niestety pokutujące wyobrażenie, że naukowcy to osoby uczciwie i rzetelnie dążące do prawdy to mit. Okazują się o dziwo być takimi samymi ułomnymi ludźmi jak wszyscy. Niestety często kosztem ideałów, którym rzekomo z takim oddaniem służą.
                                        • dum10 Re: Dwóch przodków człowieka 17.09.12, 20:43
                                          Dlaczego sie nie pogodzicie? Przeciez zaden z was nie ma racji.
                                          • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 17.09.12, 20:51
                                            No!? Dobre, dobre... To jaka jest aktualna wersja racji?
                                            • dum10 Re: Dwóch przodków człowieka 17.09.12, 23:11
                                              med555 napisał:

                                              > No!? Dobre, dobre... To jaka jest aktualna wersja racji?

                                              Obaj jestescie w roznych ukladach odniesienia.Przesiadz sie do jego ukladu a zobaczysz,ze ma racje.
                                              On nie moze zrobic tego samego,bo nie widzi Twojego ukladu.

                                              • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 18.09.12, 22:19
                                                To tak jak wyciągać wniosek z tego, że na w pół zamknięte drzwi to to samo co na w pół otwarte drzwi więc na mocy praw logiki drzwi zamknięte to to samo co drzwi otwarte. Tylko , że jak tak sądzisz, to próbując przejść przez drzwi zamknięte rozbijesz sobie nos, a przez otwarte dostaniesz się na drugą stronę.
                                                • dum10 Re: Dwóch przodków człowieka 19.09.12, 00:24
                                                  med555 napisał:

                                                  > To tak jak wyciągać wniosek z tego, że na w pół zamknięte drzwi to to samo co n
                                                  > a w pół otwarte drzwi więc na mocy praw logiki drzwi zamknięte to to samo co dr
                                                  > zwi otwarte.

                                                  Niezupelnie tak,bo tylko Ty mozesz wiedziec o tym,on nie.
                                                  Ludzie niewierzacy nie potrafia zrozumiec tego,ze sa w gorszej sytuacji,bo maja tylko
                                                  wlasnie jeden uklad do dyspozycji.Mysla wiec,ze wierzacy nie potrafia myslec tak jak oni.
                                                  Przeciez to chyba zaden problem dla czlowieka zaczac sie lajdaczyc,chyba ze jest manekinem,
                                                  jak tutaj niektorzy.
                                        • petrucchio Re: Dwóch przodków człowieka 17.09.12, 20:50
                                          med555 napisał:

                                          > „Zakazana archeologia” nie jest o spiskowych teoriach, kryształowyc
                                          > h czaszkach ani ludziach ścigających dinozaury jak to sobie wyobrażasz.

                                          Jakże nie, skoro autorzy dowodzą, że człowiek istnieje na Ziemi od setek milionów lat i prezentują liczne "artefakty" z paleogenu, mezozoiku, a nawet z archeozoiku (metalowe kule sprzed 2,8 mld lat)? Ślady z Paluxy River to pikuś przy tych rewelacjach.

                                          > Autorzy
                                          > po prostu zebrali i usystematyzowali ogrom materiału dotyczącego znalezisk do
                                          > konanych i opisanych przez innych naukowców w XIX i XX w. a dotyczących prehist
                                          > orii człowieka. Zarówno wszystkich znanych jak i tych z różnych powodów pominię
                                          > tych, zapomnianych czy niestety zignorowanych wg zasady - jeżeli fakty przeczą
                                          > teorii to tym gorzej dla faktów.

                                          LOL, z im głębszej przeszłości te znaleziska, tym mniejszy krytycyzm autorów. Są *bardzo* krytyczni wobec współczesnych datowań i interpretacji, a przełykają bez słowa skargi wszystko, co znaleziono w XIX wieku, kiedy ani metody datowania, ani nawet poprawna dokumentacja znalezisk nie były jeszcze znane, za to zastępowała je bujna fantazja odkrywców.

                                          > Po szczegółowej analizie całego obszernego ma
                                          > teriału wnioski nie okazują się być takimi jak to ortodoksyjny darwinizm zwykł
                                          > przedstawiać szerokiej publiczności. Są bardzo kłopotliwe.

                                          Jaki do cholery ortodoksyjny darwinizm? Nie używaj słów, których nie rozumiesz (przecież nie wiesz, co znaczy "darwinizm", prawda? przekonaj mnie, że się mylę). Z wyjątkiem tego, że masz wyrobioną na zasadzie odruchu warunkowego obsesję na punkcie tego słowa i kilku podobnych, tak jak inni mają alergię na "masonów" albo innego urojonego wroga.

                                          > Dlatego książkę należało zrównać do poziomu spiskowych teorii oraz tanich i wy
                                          > ssanych z palca sensacji opisywanych przez szarlatanów. Już same te epitety d
                                          > użą mówią o zachwianej równowadze emocjonalnej tzw krytyków, którzy jednocześni
                                          > e mają siebie za bezstronnych naukowców!

                                          Ależ oczywiście, że Cremo i Thompson wyznają skrajnie spiskową wizję nauki. Jakżeby inaczej, skoro sami są ofiarami spisku? Ortodoksi tak zawzięcie zwalczają postęp, że aż dziw, że coś w nauce się zmieniło od XVIII wieku.

                                          > Niestety pokutujące wyobrażenie, że naukowcy to osoby uczciwie i rzetelnie dąż
                                          > ące do prawdy to mit. Okazują się o dziwo być takimi samymi ułomnymi ludźmi ja
                                          > k wszyscy. Niestety często kosztem ideałów, którym rzekomo z takim oddaniem sł
                                          > użą.

                                          Naukowcy jako ludzie są równie ułomni i omylni jak każdy. Ale wypracowali sobie metody uprawiania swojego zawodu, które korygują te wady. Przypisywanie im *zbiorowej* głupoty, ślepoty i skłonności do ukrywania przed światem niewygodnej prawdy jest objawem skrajnego ciemniactwa. Jako że sam uprawiam naukę i szanuję zwój zawód, nie zamierzam puszczać tego płazem.
                                          • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 17.09.12, 22:09
                                            > Jakże nie, skoro autorzy dowodzą, że człowiek istnieje na Ziemi od setek milion
                                            > ów lat i prezentują liczne "artefakty" z paleogenu, mezozoiku, a nawet z archeo
                                            > zoiku (metalowe kule sprzed 2,8 mld lat)? Ślady z Paluxy River to pikuś przy ty
                                            > ch rewelacjach.

                                            To jest ten powtarzający się zarzut większości krytyków tej książki. Rozdział o którym piszesz stanowi może 5% objętości książki i odbiega od całej reszty . Przytacza relacje o których autorzy lojalnie uprzedzają, że: "Raporty o niezwykłych odkryciach pochodzą z nielicznymi wyjątkami z nienaukowych źródeł... Nie jesteśmy pewni jak duże znaczenie należy nadawać tym odkryciom....Mimo to przedstawiamy je tutaj, aby nasz przegląd znalezisk był kompletny, zachęcając jednocześnie do dalszych badań." (str 111, wyd.Arche) Tak więc czepianie się całej książki jedynie z powodu tego rozdziału nie jest uczciwe ale złośliwe.
                                            Jak złośliwość ma się do metody uprawiania zawodu naukowca petruccio?


                                            > LOL, z im głębszej przeszłości te znaleziska, tym mniejszy krytycyzm autorów. S
                                            > ą *bardzo* krytyczni wobec współczesnych datowań i interpretacji, a przełykają
                                            > bez słowa skargi wszystko, co znaleziono w XIX wieku, kiedy ani metody datowani
                                            > a, ani nawet poprawna dokumentacja znalezisk nie były jeszcze znane, za to zast
                                            > ępowała je bujna fantazja odkrywców.

                                            I czy jest lepszy dowód, że książki nie czytałeś a może nawet i w ogóle w rękach nie trzymałeś niż to co piszesz powyżej?
                                            Cremo ani Thompson nie wysuwają w tej książce żadnej teorii tak jak to próbujesz imputować. Nie żeby jej nie mieli, ale zostawiają to na następną książkę o czym piszą we wstępie. Gdybyś przynajmniej uczciwie przewertował tą książkę to byś o tym wiedział. Ale tego nie zrobiłeś pomimo anonsowania, że pracujesz wg metod, które rzekomo korygują ludzkie ułomności. Natomiast to co autorów interesuje to właśnie metodologia naukowców badających prehistorię człowieka czyli badanie jakie kryteria były i są stosowane przez badaczy przy znaleziskach akceptowanych oraz znaleziskach odrzucanych. I tutaj dokonują odkrycia, że istnieją i są stosowane podwójne standardy stosowania tych kryteriów. Niezwykle wysokie dla znalezisk nie wpisujących się w akceptowany paradygmat oraz bardzo liberalne przy znaleziskach pasujących do obowiązującego paradygmatu. I pokazują to bardzo szczegółowo na wielu przykładach. Dlatego twoje anonse, że:
                                            "Naukowcy jako ludzie są równie ułomni i omylni jak każdy. Ale wypracowali sobie
                                            metody uprawiania swojego zawodu, które korygują te wady.
                                            " są typową scjentystyczną propagandą zbyt często mijającą się z prawdą albo twoimi pobożnymi życzeniami, petruccio.

                                            Apeluję do ciebie, że jeżeli nie chcesz być skończonym hipokrytą to powinieneś rzetelnie się z tą książką zapoznać, a jeżeli nie chcesz tego zrobić to przynajmniej zaprzestań wypowiadania na jej temat jakichkolwiek opinii.
                                          • stefan4 Re: Dwóch przodków człowieka 17.09.12, 22:28
                                            petrucchio:
                                            > Jako że sam uprawiam naukę i szanuję zwój zawód, nie zamierzam puszczać
                                            > tego płazem.

                                            Dlaczego? Przecież ta przekomarzanina z antyewolucjonistą (bo trudno to nazwać dyskusją) jest bezpłodna poznawczo i nieciekawa. Dlaczego więc nie możecie obaj pójść własnymi drogami i zapomnieć o sobie wzajemnie? Protokół rozbieżności już podpisaliście, więc wymogom grzeczności stało się zadość.

                                            - Stefan
                                            • petrucchio Re: Dwóch przodków człowieka 17.09.12, 23:07
                                              stefan4 napisał:

                                              > Dlaczego? Przecież ta przekomarzanina z antyewolucjonistą (bo trudno to nazwać
                                              > dyskusją) jest bezpłodna poznawczo i nieciekawa. Dlaczego więc nie możecie ob
                                              > aj pójść własnymi drogami i zapomnieć o sobie wzajemnie? Protokół rozbieżności
                                              > już podpisaliście, więc wymogom grzeczności stało się zadość.

                                              Masz rację. Już raz się pożegnałem, ale dałem się zwabić do jeszcze jednej wymiany postów.
                                              Tym razem kończę definitywnie.
                                    • al.1 Re: Dwóch przodków człowieka 18.09.12, 00:14
                                      med555 napisał:

                                      > Nie ma to jak ratować się ucieczką z braku argumentów.

                                      Wtrącę do dyskusji swoje trzy eurocenty. Otóż na poparcie ewolucjonizmu argumentem nie do odparcia jest atawizm. Atawizm jest wlasnie taką pamiatką wspólnych korzeni ze zwierzątkami. Czlowiek u którego wystąpil atawizm, może być pokryty futrem, może miec ogon i wiele innych cech zwierzecych. Gdyby czlowiek pochodzil tylko od czlowieka, nie byloby atawizmów.

                                      --
                                      Wszystkie religie są diabła warte
                                      • dum10 Re: Dwóch przodków człowieka 18.09.12, 15:47
                                        al.1 napisał:

                                        > med555 napisał:
                                        >
                                        > > Nie ma to jak ratować się ucieczką z braku argumentów.
                                        >
                                        > Wtrącę do dyskusji swoje trzy eurocenty. Otóż na poparcie ewolucjonizmu argumen
                                        > tem nie do odparcia jest atawizm.

                                        Chocbys podal tysiac podobnych argumentow nie zmieni to sposobu widzenia ewolucji
                                        przez ludzi religijnych,gdyz te argumenty sa w mniejszym lub wiekszym stopniu oslabiane
                                        poprzez ich wiare religijna.
                                        Ja juz tutaj pisalem w watku o swiatopogladzie,ze czlowiek zyje dzieki emocji.Jego inteligencja
                                        jest na tyle wysoka,ze bez zrozumienia swiata nie widzi sensu zycia.Jedni zadawalaja sie niejasnym
                                        modelem opartym na nauce,ktory jest lepszy lub gorszy,ale zawsze w ktoryms jego punkcie
                                        musza sobie powiedziec,ze jakos to tam sie dzieje.Ten punkt zalezy od wysztalcenia i aktywnosci
                                        intelektualnej.Czlowiek niewyksztalcony moze byc przeciez tez niereligijny i jego swiatopoglad
                                        oparty jest na powierzchownych informacjach naukowych w ktore wierzy.Wiara naukowca
                                        niewierzacego jest taka sama tylko od innego punktu.
                                        Nikt nie wie wszystkiego i nikt nigdy nie bedzie rozumial swiata do konca,bo swiat nie jest
                                        do zrozumienia.Zrozumienie jest cecha tylko ukladow biologicznych.
                                        • al.1 Re: Dwóch przodków człowieka 21.09.12, 01:22
                                          dum10 napisał:

                                          > Czlowiek niewyksztalcony moze byc przeciez tez niereligijny i jego swiatopoglad
                                          > oparty jest na powierzchownych informacjach naukowych w ktore wierzy.

                                          Nie do konca. Ja nie wierze w te informacje naukowe, które oparte sa na mitach naukowych (które tu juz niejednokrotnie wymienialem), a one rezyduja w teoriach i hipotezach naukowych.

                                          > Nikt nie wie wszystkiego i nikt nigdy nie bedzie rozumial swiata do konca,bo swiat nie jest
                                          > do zrozumienia.

                                          Swiat -> Wszechswiat jest organizmem prostym. Oczywiscie, nieznajomosc szczególów poznawczych mikroswiata, ogranicza nasza wiedze o nim. Niemniej, daje sie poznawac i rozumiec co raz lepiej, a dobre teorie dadza duze prawdopodobienstwo zgodnosci rzeczywistosci z opisem naukowym.

                                          --
                                          Lubię tematy, które mnie interesują, a interesują mnie tematy które lubię
                              • noveyy777 Nie rozumiesz czy nie przyjmujesz do wiadomości? 22.09.12, 19:57
                                petrucchio napisał:

                                > Leakey nie jest moim świętym
            • europitek Re: Dwóch przodków człowieka 09.08.12, 19:59
              med555 napisał:
              > Ekspres ja jest tylko inna. Kryje się ona pod naukową nowomową
              > z pod której przeziera dogmatyzm.

              Całkowicie masz rację, ponieważ "język nauki" jest ewidentnie nowomową, jeśli spojrzeć na sprawę historycznie. Liczy on sobie zaledwie (w najlepszym przypadku) 300 lat, gdy cała historia języka mierzona jest wieloma tysiącleciami.
              Dogmatyzm też jest czymś powszechnym w nauce i nauczaniu. Przecież uczniowie szkół podstawowych zaczynając naukę np. fizyki nie sprawdzają, czy wzór na prędkość (V=s/t) jest prawdziwy i nikt nie przedstawia im na to dowodów materialnych. Przecież równie dobrze mogłoby to być V=t/s lub V=s*t. Cała nauka przeżarta jest tym dogmatyzmem i dogmatami.

              > Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak zwolennicy TE pozostają zideologizowani.

              Też fakt, o czym najlepiej świadczy, że nawet marksiści-paktycy mieli poważne kłopoty, żeby się dogadać z ewolucjoniztami. Stopień zideologizowania ewolucjonistów jest tak tak wielki, że to już się kwalifikuje na zboczenie psychiczne i powinno być przymusowo leczone w zakładach zamkniętych. Ze względu na humanitaryzm nieewolucjonistów jest to na razie niemożliwe, ale przynajmniej udaje się tych zboczeńców trzymać trochę na dystans od społeczeństwa tworząc dla nich getta zwane uniwersytetami. Skuteczność tego rozwiązania nie jest idealna, ale przynajmniej nikt nie może zarzucać nieewolucjonistom naruszania praw człowieka.
              • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 15.09.12, 17:47
                Wiele trafnych spostrzeżeń europiteku!
              • noveyy777 Naukowe Getta 15.09.12, 21:41
                europitek napisał:

                > Ze względu na humanitary
                > zm nieewolucjonistów jest to na razie niemożliwe, ale przynajmniej udaje się ty
                > ch zboczeńców trzymać trochę na dystans od społeczeństwa tworząc dla nich getta
                > zwane uniwersytetami. Skuteczność tego rozwiązania nie jest idealna, ale przyn
                > ajmniej nikt nie może zarzucać nieewolucjonistom naruszania praw człowieka.

                Twój cynizm jest conajmniej śmieszny:
                forum.gazeta.pl/forum/w,32,138058908,138937533,_Homo_habilis_zakazana_archeologia.html
                Ewolucjoniści są inwazyjni, a do Getta nie wpuszczają nikogo poza ewolucjonistami:

                bioslawek.wordpress.com/2012/06/18/mowil-o-kreacjonizmie-stracil-prace-w-nasa/
                bioslawek.wordpress.com/2012/05/19/ateizm-jako-zagrozenie-dla-wolnosci-przekonan-czyli-o-dyskryminacji-amerykanskiego-biologa-dr-geralda-r-jerryego-bergmana/
              • qwardian Re: Dwóch przodków człowieka 18.09.12, 20:15
                europitek napisał


                Skuteczność tego rozwiązania nie jest idealna,



                Raczej umieściłbym ich w klinikach, w których leczy się osoby dotknięte chorobami spowodowanymi mutacjami w organiźmie, zgłosiłbym ich do pomocy osobom kalekim dotkniętymi zmianami genetycznymi w wyniku mutacji. Może posłałbym ich na ceremonię żałobną ofiar mutacji organizmu I w efekcie cyrografu w postaci raka.

                Może wtedy tak dumnie mianujący się ewolucjoniści w swojej zadumie zastanowiliby się poważnie nad znaczeniem słowa ewolucja, bo jej mechanizm, mutacja jedyne co powoduje to choroba, kalectwo lub śmierć. Jeżeli ewolucja ma być eliminacją w przyrodzie, to faktycznie to jest jedynym czym jest...

                -
                "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
                Zygmunt Bauman
                www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
                • noveyy777 Mutacje 18.09.12, 21:17
                  qwardian napisał:

                  > Raczej umieściłbym ich w klinikach, w których leczy się osoby dotknięte choroba
                  > mi spowodowanymi mutacjami w organiźmie, zgłosiłbym ich do pomocy osobom kaleki
                  > m dotkniętymi zmianami genetycznymi w wyniku mutacji.

                  Rzuć okiem:

                  bioslawek.wordpress.com/2012/04/03/o-tym-czy-ewolucja-jest-faktem-i-o-prawie-powtarzalnej-zmiennosci/
                  bioslawek.files.wordpress.com/2012/02/hodowla-mutacyjna-ewolucja-prawo-powtarzalnej-zmiennoc59bci.pdf
                  bi.gahttps://bi.gazeta.pl/im/6/3931/z3931636X.jpg
                  • qwardian Re: Mutacje 19.09.12, 02:04




                    To jest najbardziej żałosne, że ten szwindel zwany ewolucją chwycił się desperacko brzytwy, która w efekcie może dać jedyny rezultat, mutanta. Autor "O powstawaniu gatunków" nie taką miał wizję mechanizmu ewolucji, która w swim zamierzeniu miała generować doskonalsze gatunki, a nie z oznakami trwałego kalectwa......

                    "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
                    Zygmunt Bauman
                    www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
    • xan-ti Dwóch przodków człowieka 09.08.12, 23:13
      Polecam książkę "Bad Science" Bena Goldacre'a. Facet daje do ręki kompendium wiedzy potrzebnej do odróżnienia nauki od zalewu humbugu, czarów-marów i pokazuje, gdzie zaglądać, o co pytać, co powinno być sygnałem ostrzegawczym, czego nigdy nie zrobi poważny naukowiec w rzetelnych badaniach, a co jest charakterystyczne dla przeróżnych naciągaczy i znachorów.

      Publikacje naszpikowane wypowiedziami "ekspertów", różnymi "efektami molekularnymi", badaniami DNA, enzymami, neuroprzekaźnikami itp mądrze brzmiącymi określeniami są pisane często przez ludzi, po których nie ma śladu w poważnych periodykach naukowych. Powołują się na tytuły naukowe nadawane przez egzotyczne uczelnie za 120 dolarów od sztuki.

      Przedstawiają rekomendację i nagrody od stowarzyszeń o poważnie brzmiących nazwach "rekomendowane przez Światowy Kongres Fizjologów Żywienia" a utworzonych tylko po to, żeby dawać rekomendacje za odpowiednim wynagrodzeniem.

      W trakcie czytania"Bad Science" czasami włosy stają dęba na głowie, jakie bzdury są łykane przez tzw. opinię publiczną :)
      • med555 Re: Dwóch przodków człowieka 15.09.12, 17:49
        Ja natomiast zachęcam do lektury "The Science Delusion" - Ph.D.Rupert Sheldrake o dogmatyzacji nauki oraz "Zakazanej archeologii" Cremo i Ph.D. Richard L. Thompson.
        Włosy tutaj dopiero mogą stanąć dęba.
        • kochamrydzyka Przodek-bardziej nam bliski 16.09.12, 16:42
          Ta malpka jest do nas bardziej podobna. Czyzby ewolucja w odwrotnym kierunku?

          popsci.com/science/article2012-09/new-monkey-discovered-looks-man-monky-suit
          • pomruk Re: Przodek-bardziej nam bliski 16.09.12, 17:12
            Link nie działa. Zapewne masz na myśli to słynne już zdjęcie:
            t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRIylKG6Lmt3LQkRudFDPU16uLStAKeB5AFxyqMkufvTD5seguu
            O małpie np. tu (BBC):
            www.bbc.co.uk/nature/19556915
            Swoją drogą jeszcze jedno świadectwo na to, że ciągle możemy odkrywać nowe gatunki dużych zwierząt i to tak blisko spokrewnionych... kryptozoolodzy wpadną w uzasadniony zachwyt.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka