Dodaj do ulubionych

Mars 2018 - wiemy więcej

27.02.13, 21:44
Wiemy więcej: www.kosmonauta.net/przyszlosc/menu-artykuly-przyszlosc/sektor-prywatny/5172-2013-02-27-inspiration-mars.html

No cóż, nie powiało optymizmem, przynajmniej jeśli chodzi o datę, bo w pięć lat to się nie uda, przyjmuję zakłady.
Ale sama inicjatywa bardzo mi się. Niech działają :)
Obserwuj wątek
    • pomruk Re: Mars 2018 - wiemy więcej 27.02.13, 22:32
      Przepraszam, że podpiąłem się pod stary wątek w czasie gdy zakładałeś ten:) Rzeczywiście, optymizmem nie powiało i też jestem nieco rozczarowany. Me obiekcje przedstawiłem powyżej. Przede wszystkim zgadzam się z jednym: niedostatek czasu!!!
      • dawwwkins2 Re: Mars 2018 - wiemy więcej 27.02.13, 22:49
        W zasadzie powinieneś przekleić swoją wypowiedź, bo lepsza od mojej, ja się wykpiłem linkiem.

        Niemniej - widzę same trudności:
        - finansowanie jest do 2014, świetnie, ale to początek prac, z pewnością mniejsze koszty niż później. Czyli realnie finanse są tylko na rozruch i wzbudzenie zainteresowania.
        - czas. Nie wierzę w pięć lat, żaden projekt się tak szybko nie udał, a powoływanie się na Apollo 8 tylko mnie rozśmieszyło, bo to był już wtedy cholernie zaawansowany projekt
        - komplikacje z ilością statków. Jeden statek wysłać: mały problem. Dwa statki wysłać: większy problem... to jak w baśni Andersena :)
        - konstrukcje. Niczego nie ma. Znów wrócę do porównań z Apollo. Podczas prób na ziemi w Apollo 1 zginęła załoga. Cena wypróbowywania nowego sprzętu. Tu też należy się liczyć z trudnościami, chociaż mam nadzieję, że nie z ofiarami.
      • nikodem123 Re: Mars 2018 - wiemy więcej 28.02.13, 20:54
        tekst pomruka:

        forum.gazeta.pl/forum/w,32,142713877,142854475,I_po_konferencji_szczegoly.html
        Z czym oni mają problem?

        Brak lądowania chyba mocno upraszcza sprawę.

        Jednak chyba nie o to chodzi, aby wziąć trochę więcej żarcia.
        • dawwwkins2 Re: Mars 2018 - wiemy więcej 28.02.13, 21:23
          Głównym problemem są, jak zawsze, pieniądze i czas.

          Tito mówi o finansowaniu do 2014 – czyli relatywnie o wydaniu niewielkich pieniędzy na rozruch. Kto da miliardy na resztę? Nie wiem, jak szacują koszty, ale założę się, że cały projekt wart jest z 10 miliardów. To nie w kij dmuchał, nie koszt jednego satelity – ciężko będzie zebrać te pieniądze od potencjalnych reklamodawców, a przecież Tito się zarzeka, że to nie jest misja komercyjna. Jakie więc są źródła finansowania?

          Potem – technologie. Obojętnie, co kto pisze, ich jeszcze nie ma. To znaczy, może są w laboratoriach i na kreślarskich deskach, ale nie ma na razie przetestowanej kapsuły – przypomnijmy, że Dragon, którym mają lecieć, to wciąż konstrukcja nieoblatana w znaczeniu pojazdu załogowego.

          Kiedy już ją oblatają w wersji dla LEO, co powinno nastąpić w ciągu roku czy dwóch, pojawia się problem, że należy „przyrządzić” wersję długodystansową, czyli bardzo mocno pokombinować nad systemami podtrzymywania życia, bo one będą musiały wytrzymać wiele więcej niż krótki lot na LEO. Dla kapsuł na razie takich długo działających systemów nie ma. Dopiero trzeba je stworzyć. To potrwa.

          Wreszcie, trzeba przeprowadzić testy w locie długotrwałym – no chyba nikt z nas sobie nie wyobraża tego lotu bez sprawdzenia kapsuły, choćby krążącej wokół Ziemi, ale przez przynajmniej kilka miesięcy? Z całym tym sprzętem, systemami podtrzymywania życia etc.
          I to w wersji: jeden statek. Bo jeśli więcej niż jeden, to problem się komplikuje.
          A na to wszystko mamy niecałych pięć lat, bo mamy początek 2013, a lot ma wystartować na początku 2018.

          No i… ja nie wierzę w wysłanie małżeństwa. To ładnie, bardzo medialnie brzmi, ale jeżeli ludzie mają tę wyprawę przeżyć, to muszą być fachowcy. No dobra, może się znajdzie jakaś para typu: on astronauta, ona pilot myśliwca :) ale z mojego punktu widzenia szkolenie tych ludzi też będzie trwać długo, o ile mają się nie pozabijać, i naprawić w drodze dziesiątki awarii. Bo nie wierzę, że ich nie będzie.

          Ergo: moim zdaniem to fajna inicjatywa, za dziesięć lat start :)
    • nikodem123 Re: Mars 2018 - wiemy więcej 02.03.13, 12:52
      Jest małżeństwo.

      www.google.com/hostednews/epa/article/ALeqM5hKCe7U7m3sW9fepve6ZWqWuU45VA?docId=13314691
      • dawwwkins2 Re: Mars 2018 - wiemy więcej 02.03.13, 13:02
        Tak, ale oni mają doświadczenie w systemach podtrzymywania życia, z Biosphere 2 i teraz Paragonu. To ważny punkt, ale co z resztą? Nie przypadkiem astronauci to w większości inżynierowie. A tu kwestia napraw odgrywałaby niebagatelną role, i to nie tylko syetemów podtrzymywania życia.

        Piszę "odgrywałaby", bowiem im więcej o planach Tito, tym bardziej wydają się one nierealne.
        • nikodem123 Re: Mars 2018 - wiemy więcej 02.03.13, 16:32
          Z tym projektem to ja mam problem.

          Mam wrażenie, że w tym wszystkim:
          "nie chodzi o to, aby złapać króliczka,
          ale by gonić go,
          ale by goni go,
          ale by gonić go,
          go, go, go".

          Konferencji nie widziałem, w ogóle na astronautyce się nie znam, ale po tych komunikatach, które dzięki Wam czytam, to mi się nic nie zgadza.

          Byłem zaangażowany w wieloletnie projekty, więc wiem jak to wygląda.
          Gdy się rzeczywiście, na prawdę chce się dany cel osiągnąć, to się przedstawia HARMONOGRAM, a na nim wyznacza główne etapy oraz poszczególne kroki wraz z czasem, TERMINEM ich realizacji, ukończenia, osiągnięcia. Do tego kosztorys dla każdego z etapów.

          Ja tu takiego terminarza nie widzę.

          W zasadzie, to oprócz tego, że "szykujemy lot w pobliże Marsa", to nic więcej nie jest mi wiadomo z tych przekazów.

          O stronie finansowej nie napiszę, bo wypowiedziałem się w wątku zapoczątkowanym przez pomruka. pomruka jakoś moja wypowiedź mocno ubodła.
          Teraz wiemy, że finansowanie zapewnione do 2014. Ok, ale w jakiej kwocie? Jaki jest szacowany kosztorys tej zabawy?
          Tego nie wiemy.

          Czy jest już gotowy prototyp takiego statku, który ma tam dolecieć? Chyba nie.

          A kiedy będą testy na Ziemi, aby się przekonać, że wszystko funkcjonuje? Bóg raczy wiedzieć.

          Mają oni rakietę, która to wszystko wydźwignie?

          Małżeństwo na pokładzie - ty był dla mnie humor roku, bo zdradzał bigotyzm Amerykanów w pełnej odsłonie.
          Ma polecieć facet z babeczką. Lot ma potrwać ze dwa lata? No to opinia publiczna zaczęłaby się zastanawiać: co też oni tam przez te 2 lata będą ze sobą robić?
          Powiem dosadnie i wulgarnie, ale chyba trafiając w sedno - ludzie zaczęliby się zastanawiać: "będą się ru..., czy też nie". Dlatego, skoro temat "ru...ia" może się pojawić, więc niech leci małżeństwo. Problem moralności mamy z głowy.

          Nie wiem. To wszystko mi po prostu jakoś nie wygląda.

          Oczywiście, że chciałbym.... i cieszyłbym się... Ale jakoś, takoś...

          P.S.
          A tak przy okazji.
          Temat defekacji na statkach kosmicznych przestał być tabu. Ale z potrzebami seksualnymi kosmonautów? Nie, nie szukam sensacji w tanim stylu. Dla mnie potrzeby seksualne są takimi samymi potrzebami, jak inne: pragnienie, głód itd. Wiadomo, że puszczanie wiatrów nie jest tematem do rozmowy, chociaż każdy z nas musi to robić. Faceci mają potrzeby seksualne (babeczki również), które w takich warunkach może rozładować masturbacja.
          Czy wiecie coś na ten temat? Jak ten problem, bardzo intymny problem kosmonauci rozwiązują?
          Proszę, nie chodzi mi o świntuszenie. Po prostu interesuje mnie to, czy istnieje jakiś kod, jakiś sawuar wiwr (przepraszam, dla mnie ortografia francuska jest nie do przeskoczenia)? Tak z biologicznego punktu widzenia, jak problem napięcia seksualnego jest rozwiązywany?
          Jak był rozwiązywany w tej biosferze?

          Na podstawie literatury więziennej, wiem, że każdy osadzony ma swoją ściereczkę. Pogłębione oddechy po zgaszeniu światła nikogo w celi nie dziwią.

          A jak to jest na stacjach kosmicznych?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka