Dodaj do ulubionych

Prośba o pomoc

11.05.13, 15:42

Witam wszystkich,
Chciałam prosić o pomoc użytkowników forum. Prowadzę badania - ankietę do pracy magisterskiej dotyczącej uzależnienia od internetu. Skierowana jest ona do wszystkich pełnoletnich internautów.

Z góry zaznaczam, że zdaję sobie sprawę, że zaśmiecam forum, także proszę nie zawracajcie sobie głowy informowaniem mnie o tym, po prostu zignorujcie ten temat Z drugiej strony spróbujcie zrozumieć, że jakoś te badania muszę przeprowadzić. Niestety osób, które poświęcają te kilka chwil jest bardzo niewiele, a czas strasznie goni.

Co do samej konstrukcji ankiety, pojawiały się zastrzeżenia, że z góry zakłada, że ktoś jest uzależniony, po części składa się ona z gotowych testów psychologicznych i nie mam możliwości zmiany ich treści.

Wyjaśnię jeszcze czemu służą badania. Badanie ma porównać działanie mechanizmów uzależnienia u osób nie uzależnionych, zagrożonych uzależnieniem oraz uzależnionych.

Z mojej strony to tyle, chciałabym podziękować wszystkim, którzy poświęca odrobinkę swojego cennego czasu i wypełnią ankietę.


docs.google.com/forms/d/1V-KkOsGm7_9VC9pzUhprcVNcl1SvIk1HdWRBWFJKJIo/viewform
Obserwuj wątek
    • nikodem123 Re: Prośba o pomoc 11.05.13, 16:26
      Dobrze.

      Wypełnimy Twoją ankietę, ale co będziemy mieć za to w zamian?

      Wypełnialiśmy tu wielokrotnie różne ankiety (w celu wspierania młodych adeptów nauki) i prosiliśmy o wyniki. Tu jest forum nauka, więc ciekawią nas wyniki badań, w których uczestniczymy.

      Niestety nigdy się tego nie doczekaliśmy.

      Twoja ankieta zawiera poważną usterkę, bo nie uwzględnia sytuacji osób samotnych, albo osób samotnych będących w formalnym związku - taka samotność we dwoje, żyjących pod jednym dachem.

      "Ci, którzy zwracają uwagę na ilość czasu jaką spędzam przed komputerem, nie rozumieją mnie"
      "Nie mam problemu z nadużywaniem Internetu, każdy kto twierdzi inaczej jest w błędzie *"
      "Osoby twierdzące, że nadużywam Internetu zazdroszczą mi łatwości z jaką posługuję się nowoczesną technologią *"

      Na te pytania osoby samotne lub socjalnie (? - chyba dobre wyrażenie dobrałem: samotność we dwoje) samotne nie są w stanie zakreślić żadnej odpowiedzi, bo im nikt takiego punktu odniesienia nie podaje.

      Nie rozumiem, dlaczego w tej ankiecie nie ma takich prostych pytań opracowanych przez psychiatrów w stosunku do uzależnień wszelkiej maści:
      a) czy czułem potrzebę ograniczenia
      itd.

      Nie rozpiszę tej listy, bo wiem, że piszę na Berdyczów - autorka rozesłała prośbę i ma w nosie użytkowników tego forum.
      • agnik60 Re: Prośba o pomoc 11.05.13, 16:48
        Nie obiecuje publikacji wyników jak możesz zauważyć. Byłaby to dość czasowo odległa perspektywa, musiałabym to zrobić po obronie, która może nastąpić najpóźniej 15 lipca. Większość pewnie zapomni dawno, że wypełniało takową ankietę.

        Samo rzucanie prośby o ankietę i nie odzywanie się to jak widać w moim przypadku zarzut bezpodstawny. Rozklejam prośbę na wielu forach owszem, ale jeśli dostaję na maila informacje o tym, że pod otwartym przezemnie wątkiem coś się dzieje to odpowiadam, o ile nie jest to wiązanka traktująca o tym gdzie mogę wsadzić sobie badanie.

        Co do zastrzeżeń do pytań. Owszem osoba samotna nie odpowie na to pytanie wiarygodnie, ale zestaw pytań w części pierwszej tyczy się 3 mechnizmów, nawet jeśli polegnie na trzech to dalej badanie sprawdzi działanie danego mechanizmu.

        Co do pytań opracowanych przez bliżej nieokreślonych psychiatrów o których tu wspominasz, to drugą częścią testu jest test badający uzależnienie stworzony przez psycholog Kimbelry Young jedna z prekursorek badań nad uzależnieniem od internetu.
        Poza tym zaznaczyłam jaki jest cel badań więc nie bardzo rozumiem jak pasują do niego Twoje pytania o potrzebę ograniczania itd itp
        • mlodavy Re: Prośba o pomoc 11.05.13, 18:13
          Tam jest sporo pytań emocjonalnych czy tendencyjnych, oraz wieloznacznych, jest też tego dość dużo ok 80-90 kliknięć, dla mnie internet - komputer to maszyna do pisania, gazeta, biblioteka, słowniki, translatory, miejsce gdzie można podyskutować o czym interesującym czy inspirującym, przedstawić swoje zdanie.
          Pytania czy jestem uzależniony od czytania, pisania, rozmowy (korespondencji), a nawet oglądania bo są materiały i do obejrzenia, jest bez sensu. Bo to trochę tak jakby pytać czy jestem uzależniony od bycia człowiekiem.
          • agnik60 Re: Prośba o pomoc 11.05.13, 19:25
            Dlatego nikt z góry nie zakłada, że jesteś uzależniony. Po prostu wystarczy się nie zgodzić z twierdzeniami bądź zaznaczyć nie. Nawet jeśli zgadzamy się z którymś z twierdzeń od razu też nie oznacza to uzależnienia. O jakiejkolwiek patologii możemy mówić gdy używanie komputera negatywnie odbija się na inny sferach naszego życia, zawodowej, rodzinnej itd.
            Co do pytań o emocje, jeden z mechanizmów uzależnienia dotyczy emocji więc są one uzasadnione.
        • nikodem123 Re: Prośba o pomoc 11.05.13, 23:25
          Dziękuję, przekonałaś mnie swoją postawą.

          Nie warto angażować się w rozwiązywanie Twojej ankiety.
          • agnik60 Re: Prośba o pomoc 12.05.13, 08:16
            Rozumiem, że lepiej żebym się nie odzywała?
            • kala.fior Re: Prośba o pomoc 12.05.13, 10:55
              Polecam "Dwa listy" , S. Mrożek (taki pisarz, całkiem śmieszny).
            • dum10 Re: Prośba o pomoc 12.05.13, 13:34
              agnik60 napisał(a):

              > Rozumiem, że lepiej żebym się nie odzywała?

              Nie przejmuj sie.
              Reakcja jaka obserwujesz moze byc Ci pomocna w opracowaniu tych danych.
              To jest problem psychologiczny i chyba sama najlepiej wiesz jak ocenic ta reakcje,
              biorac pod uwage forum na ktorym jestesmy.
              • agnik60 Re: Prośba o pomoc 12.05.13, 16:07
                Spokojnie nie przejmuję się :)
                Internetowi "erudyci" nie robią na mnie wrażenia :)
                A fakt, faktem wszelkie kwiatki z forum urozmaicą badawczą treść pracy.
                • nikodem123 Re: Prośba o pomoc 13.05.13, 23:59
                  agnik60 napisał(a):

                  > Internetowi "erudyci" nie robią na mnie wrażenia :)

                  Uuuuu!

                  Najpierw prosisz o pomoc, a potem takie inwektywy?
                  "Internetowi erudydzi"?

                  ,Uuuuu!

                  > A fakt, faktem wszelkie kwiatki z forum urozmaicą badawczą treść pracy.

                  Taką jesteś kaskaderką?
                  Nie wierzę, że będzie Cię stać, aby napisać w swojej pracy:

                  "Od internautów dostałam ostrzeżenie, że moja ankieta jest wadliwa, bo nie pozwala włączyć do badania 3 grup respondentów potencjalnie najsilniej narażonych na uzależnienie. Zignorowałam te głosy, bo na MOIM poziomie to byli "internetowi erudyci". :-D

                  "Mogłam też od internautów uzyskać poradę, jak w szybki sposób poprawić ankietę, ale wolałam zadzierać nosa". :-D

                  "Nie będę przecież korzystać z porad >internetowych erudytów<. Jak pomyślałam - tak zrobiłam.
                  PROSZĘ, więc o docenienie przebojowości i braku kompromisowości moich badań." :-D
                • kala.fior Konwalia do tekstu, nie do jedzenia bo trująca... 14.05.13, 09:03
                  Bez specjalnego trudu, (różne internetowe 'proxies') jedna osoba może wypełnić Twoja ankietę wiele razy i nadać jej niesłychanie interesujący, prekursorski trend, odkryć coś niespotkanego w innych badaniach tego typu, obalić jakiś przesąd zwany tymczasowo wiedzą.

                  Oczywiście przy odrobinie kontroli populacji respondentów, trend padnie, co oczywiscie doda tylko Twojej pracy blasku, no bo prekursorzy zawsze płyną pod prąd (tu podać przykład z historii, Galileo wypadł z mody ale np. Prosper-René Blondlot lub John Cleves Symmes, Jr. są nadal niezdarci.)
                  • stefan4 Re: Konwalia do tekstu, nie do jedzenia bo trując 14.05.13, 10:17
                    stefan4:
                    > Na tym forum wielokrotnie był poruszany temat niereprezentatywności ankiet
                    > internetowych dla żadnej dobrze określonej populacji. Niektórzy sądzą, że w związku z
                    > tą niereprezentatywnością ankiety takie nie mają żadnej wartości poznawczej

                    kala.fior:
                    > jedna osoba może wypełnić Twoja ankietę wiele razy i nadać jej niesłychanie
                    > interesujący, prekursorski trend, odkryć coś niespotkanego w innych badaniach tego
                    > typu, obalić jakiś przesąd zwany tymczasowo wiedzą.
                    >
                    > Oczywiście przy odrobinie kontroli populacji respondentów, trend padnie

                    No właśnie. Dziękuję za prostsze niż moje sformułowanie zastrzeżenia, może dzięki temu Agnik60 łatwiej zrozumie.

                    Ale nawet bez czyjejkolwiek złośliwej działalności rzucanie ankiety w czarną dziurę internetu, bez możliwości skontrolowania, kto odpowiada i w jakich warunkach, powoduje bezwartościowość ankiety. Dobra wola respondentów może równie dramatycznie zafałszować wyniki, co zła wola.

                    Dzisiaj na imieninach u cioci, po zjedzeniu specjałów i wypiciu tego i owego, rzucę hasło: ,,Panie i panowie, Agnik60 potrzebuje pomocy, laptopy w dłoń i do roboty!''. Myślę, że uczestników ankiety magistrantka i tak nie zbierze więcej niż kilkudziesięciu, więc imieniny mojej cioci będą miały znaczny wpływ na ostateczne wyniki. Dla jakiej więc populacji te wyniki będą reprezentatywne? Myślę, że dla osób
                    • zamieszkałych na gdańskiej Morenie,
                    • mających nazwisko (lub przynajmniej panieńskie nazwisko) zaczynające się na ,,S'',
                    • łatwo zapalających się moim zapałem,
                    • dobrze życzących anonimowym panienkom z internetu,
                    • świeżo najedzonych;
                    • o poziomie alkoholu we krwi między 0.2 a 0.5 promille (czyli już za dużo, żeby jechać samochodem, ale jeszcze bez trudności obsługujących komputer).
                    Kogo interesuje tak dobrana populacja?

                    Oczywiście w ogólnym imieninowym rozgardiaszu nie do uniknięcia będzie dzielenie się odpowiedziami:
                    • kala.fior Brnijmy dalej.... 14.05.13, 11:23
                      Mam nadzieję się ze tłumaczenia na śliwkach dotrą!

                      Nie odpowiadałabym gdyby sympatyczna panna Agnik nie zmieniła taktyki obrony z "Cosi fan tutte" (lub cynizmu, udaję ze robię badania, oni udają ze nie rozumieją i dostaje dyplom udawanej wartości) na "mam ambicje powiedzieć coś o rzeczywistości".

                      Wydaje mi się ze uczciwy promotor ma tu dwa wybory:
                      - przeprowadzi badanie które w jakimś ograniczonym sensie powie coś prawdziwego, jest to oczywiscie związane z jakimś kosztem.
                      - stworzyć sztuczny zbiór odpowiedzi z dobrze zaplanowanymi trendami i statystycznymi właściwościami i sprawdzić czy studentka przeanalizuje ten materiał i wyciągnie właściwe wnioski.

                      Pierwsza możliwość nie musi dużo kosztowa, oprócz oczywiscie własnej pracy. Może warto stworzyć studencką "wirtualną samopomoc ankietową" z pewną kontrolą populacji.
                      Jakie są warunki wiarygodności takiej procedury? Pewnie koncept dalby się rozszerzyć poza środowisko studenckie, ludzie lubią pomagać innym, szczególnie studentom, ale musi to mieć sens. Na pewno ktoś to już zrobił, pewnie w usa...
                      Może praktyczne zrozumienie w jakich warunkach mamy ochotę dobrowolnie pomoc w studenckich ankietach jest lepszym tematem badan?

                      Uczciwość intelektualna jest tu chyba podstawowym warunkiem ... (sorry, znów te kłody i schody).
                      • kornel-1 Re: Brnijmy dalej.... 14.05.13, 11:42
                        Wydaje mi się, że promotorzy stoją na stanowisku, że autor pracy magisterskiej lub licencjackiej powinien wykazać się znajomością metod badawczych (np. ankietowania) i cenią sobie różnorodność użytych w pracy metod ("och, ile tu metod!"). Dopuszczam myśl, że starsi promotorzy są w dalszym ciągu zafascynowani/oczarowani/pod urokiem internetu - stąd ich życzliwy stosunek do takich ankiet.

                        Tak więc promotorowi średnio zależy na "odkryciach"; raczej testuje "umiejętności" magistranta.

                        Coś jak test kompetencji na koniec podstawówki.

                        Smutna rzeczywistość?

                        Kornel
                      • agnik60 Re: Brnijmy dalej.... 14.05.13, 17:51
                        Co do samej ankiety, jest ona obarczona dość dużym ryzykiem zafałszowania wyników i jestem tego świadoma. W swej pierwotnej wersji badania miały wyglądać inaczej ale pomysł na wywiady jakościowe z osobami uzależnionymi od internetu brutalnie zderzył się z rzeczywistością. Bardzo ciężko jest żeby studenta dopuszczono do kogokolwiek kto podlega pod jakąś placówkę leczniczą bądź jest pozbawiony wolności. Jedyne wyjątki jakie znam, dotyczące moich znajomych to osoby, które prowadziły badania w miejscu pracy swojego promotora, bądź ktoś znajomy lub członek rodziny pracował w interesującej ich instytucji.

                        Z jednej strony można powiedzieć, że ankieta internetowa jest najłatwiejsza, jednak czasem jest niemalże jedyną dostępną opcja przy takich pracach.

                        Nie wiem też czy prowadzenie ankiety "papierowej" np. wśród studentów ma sens, za każdym razem gdy, na którymś z wykładów, w których uczestniczyłam przeprowadzano takie badanie, minimum połowa sali zerkała co zaznaczyli sąsiedzi, a część ankiet była wykonywana grupowo. Co również sprawia, że wartość tego badania była zerowa.

                        Chyba jedyna możliwość aby wyniki ankiety były jak najbliższe prawdzie to wypełnianie jej wraz z respondentem.
                        • stefan4 Re: Brnijmy dalej.... 14.05.13, 19:01
                          agnik60:
                          > Chyba jedyna możliwość aby wyniki ankiety były jak najbliższe prawdzie to
                          > wypełnianie jej wraz z respondentem.

                          O ile wiem, tak właśnie klasycznie rozumiano przeprowadzanie badań socjologicznych. I za każdym razem przewidywano konieczność zarezerwowania środków na przeszkolenie i opłacenie ankieterów; a w niektórych krajach również na opłacenie respondentów
                          • agnik60 Re: Brnijmy dalej.... 14.05.13, 19:28
                            Druga część ankiety to gotowy test psychologiczny. Natomiast pierwsza stworzyłam ja, opierając się o trzy mechanizmy uzależnienia - nałogowe regulowanie emocji, iluzja i zaprzeczenie, oraz rozdwajanie i rozpraszanie ja. Są to mechanizmy utrzymujące w nałogu i prowadzące to pewnych zniekształceń myślowych, które w ankiecie reprezentowane są przez twierdzenia w części pierwszej. Pierwotnie teoria ta dotyczyła alkoholu ale z powodzeniem przekłada się ja na inne uzależnienia, tak samo jak cały ruch AA i ich słynne 12 kroków.

                            Oczywiście osoba zdrowa może się zgodzić z którymś z twierdzeń i nie będzie miało to znaczenia, liczy się odniesienie do ogółu twierdzeń dotyczących danego mechanizmu, a stworzyłam ich tyle by dokładnie "wyczerpać" każdy z nich.
    • stefan4 Re: Prośba o pomoc 12.05.13, 17:31
      agnik60:
      > Z góry zaznaczam, że zdaję sobie sprawę, że zaśmiecam forum

      Zdajesz sobie sprawę z tego, że czynisz źle, ale nadal czynisz.

      agnik60:
      > Co do samej konstrukcji ankiety, pojawiały się zastrzeżenia, że z góry zakłada,
      > że ktoś jest uzależniony, po części składa się ona z gotowych testów psychologicznych
      > i nie mam możliwości zmiany ich treści.

      Zdajesz sobie sprawę, że ankieta jest bez sensu, ale i tak chcesz, żebyśmy na nią tracili czas.

      agnik60:
      > Internetowi "erudyci" nie robią na mnie wrażenia :)

      Nie szanujesz potencjalnych respondentów.

      Na tym forum wielokrotnie był poruszany temat niereprezentatywności ankiet internetowych dla żadnej dobrze określonej populacji. Niektórzy sądzą, że w związku z tą niereprezentatywnością ankiety takie nie mają żadnej wartości poznawczej, służą wyłącznie uzyskaniu stopnia licencjata lub magistra, przed mało wymagającą komisją, przez kogoś kompletnie niezainteresowanego wartościami poznawczymi. Pogląd przeciwny bywał (słabo) broniony przez autorów ,,badań'', zwykle wiosną, gdy zbliżały się terminy obron.

      Jeśli przekonasz mnie, że ta ankieta ma jakąś wartość ogólną, poza umożliwieniem Ci uzyskania stopnia magistra, to do niej zajrzę.

      agnik60:
      > także proszę nie zawracajcie sobie głowy informowaniem mnie o tym, po prostu
      > zignorujcie ten temat

      Masz kłopoty z językiem polskim: nie odróżniasz ,,także'' od ,,tak że''.

      Jak widzisz, nie zastosowałem się do Twojej prośby i nie zawracaj sobie głowy informowaniem mnie o tym. Mówię tylko we własnym imieniu, ale mam nadzieję, że mój stosunek do takich nibynaukowych działań jest podzielany przez wielu i nie widzę powodu, żebyśmy trzymali w tej sprawie dziób na kłódkę.

      - Stefan
      Zwalczaj biurokrację!
      • agnik60 Re: Prośba o pomoc 12.05.13, 21:57

        Widzę, że próbujesz mi udowodnić, że jestem niemyślącą, analfabetką usiłująca zdobyć nic nie znaczący dyplom, na jakimś prowincjonalnym uniwersytecie.
        Piszesz, że nie szanuję potencjalnych respondentów, sam nie wykazujesz szacunku do mojej osoby, mojej "niby-naukowej" pracy oraz kadrę naukową, z która mam do czynienia, i która będzie stanowić te "mało wymagającą komisję".

        W dodatku zwróć uwagę również na swoją pisownię "nibynaukowych", skoro tak zaciekle stoisz na straży poprawnej polszczyzny.

        Nie mam też zamiaru do niczego Cie przekonywać, jesteś z góry nastawiony negatywnie, uprawiasz internetowe czepialstwo, absolutnie o wszystko, nawet o czysto grzecznościowe formy w moim poście tak jak zdawanie sobie sprawy, że zaśmiecam forum. Proponuję też zwrócić uwagę, że skoro korzystam z gotowego testu psychologicznego, do którego niektórzy wypełniający mają zastrzeżenia i dlatego nie mogę go zmienić, trudno poprawiać gotowe narzędzie. Mogę jedynie w opisie metody badawczej uwzględnić pojawiające się zastrzeżenia ze strony respondentów.

        Co do samej pracy magisterskiej, tworzy się ich dużo, wartość mają rożną, ale i tak lądują na półce u promotora i w jakimś zapomnianym archiwum więc ich wartość poznawcza jest znikoma. Ewentualnie rozwój samego piszącego, jedyna nadzieja w tym, że promotor dostrzeże jakieś interesujące zjawisko do zbadania.


        Co do pisowni Internet i Sieć, spotkałam się z nią wszelkich artykułach oraz innych publikacjach naukowych, z których korzystałam przy pisaniu pracy.
        • stefan4 Re: Prośba o pomoc 13.05.13, 00:17
          agnik60:
          > Piszesz, że nie szanuję potencjalnych respondentów, sam nie wykazujesz szacunku do
          > mojej osoby, mojej "niby-naukowej" pracy oraz kadrę naukową

          Kadry naukowej.

          Widzisz, to nie ja zwróciłem się do Ciebie z prośbą o pomoc, tylko odwrotnie.

          agnik60:
          > W dodatku zwróć uwagę również na swoją pisownię "nibynaukowych", skoro tak
          > zaciekle stoisz na straży poprawnej polszczyzny.

          Masz rację, powinienem był napisać z łącznikiem. Dziękuję za zwrócenie uwagi.

          agnik60:
          > Nie mam też zamiaru do niczego Cie przekonywać
          [...]
          > Proponuję też zwrócić uwagę, że skoro korzystam z gotowego testu psychologicznego
          [...]

          Skoro nie masz zamiaru mnie przekonywać, to po co mnie przekonujesz?

          Jeśli wiesz, że do tego gotowego testu psychologicznego są zastrzeżenia, ale nie można go zmienić, to może lepiej zastosować inny test psychologiczny? Hasło ,,wiem, że bez sensu, ale nie ode mnie zależy'' należy do etosu urzędniczego a nie naukowego.

          agnik60:
          > Co do samej pracy magisterskiej, tworzy się ich dużo, wartość mają rożną, ale i
          > tak lądują na półce u promotora i w jakimś zapomnianym archiwum więc ich wartość
          > poznawcza jest znikoma.

          Żeby nas przekonać do współpracy, nie wystarczy wykazać, że ta praca magisterska nie odstaje od innych prac magisterskich. To jest forum ludzi zainteresowanych nauką, a nie ,,sprawnością nauczania'' w wytwórniach dyplomów. Uzyskasz współpracę, jeśli zapalisz nas do ciekawego pomysł (bezkrytyczne stosowanie narzędzia kwestionowanej jakości nie wygląda ciekawie), albo jeśli jakoś inaczej wykażesz wyjątkowość swojej pracy.

          - Stefan
          Zwalczaj biurokrację!
          • agnik60 Re: Prośba o pomoc 13.05.13, 07:23
            Test stworzony jest przez prekursorkę badań nad uzależnieniem od internetu. A same zastrzeżenia nie dotyczą wartości merytorycznej pytań tylko odczuć jakie pojawiają się u osoby wypełniającej.

            A co się tyczy samej pracy nie napisałam, że jest taka jak inne ale skończy tak jak inne. Jednak na jej korzyść działa sam temat, gdyż uzależnienie od internetu nie jest dobrze zbadanym zjawiskiem, literatury nie ma zbyt wiele, przynajmniej takiej, która przedstawia sobą jakąś wartość. Tak samo jest z badaniami, większość badań dotyczy czasu poświęcanego na aktywność komputerową, jej rodzajom, ewentualnie wpływowi na kontakty interpersonalne w rzeczywistym świecie i negatywnym skutkom. Moja praca łączy uzależnienie od internetu oraz działanie mechanizmów tworzących i podtrzymujących uzależnienie, czerpie z naszej rodzimej teorii profesora Mellibrudy, jego teoria mówi o uzależnieniu od alkoholu, ale jest adoptowana do wielu innych uzależnień natury behawioralnej.
            • stefan4 Re: Prośba o pomoc 13.05.13, 22:34
              agnik60:
              > Test stworzony jest przez prekursorkę badań nad uzależnieniem od internetu.
              [...]

              Znacznie lepiej niż poprzednio. Ale nadal nie wystarczająco, przynajmniej mnie nie zafascynowałaś, a nie ma w nauce nic twórczego bez fascynacji.

              agnik60:
              > uzależnienie od internetu nie jest dobrze zbadanym zjawiskiem, literatury nie ma
              > zbyt wiele, przynajmniej takiej, która przedstawia sobą jakąś wartość. Tak samo jest
              > z badaniami

              Bo może to nie jest ciekawy temat?

              - Stefan
              Zwalczaj biurokrację!
              • agnik60 Re: Prośba o pomoc 13.05.13, 22:57
                Temat jest ciekawy, dla mnie, inaczej nie podjęłabym go w pracy. Najciekawsze spory i dyskusję dotyczą samej natury tego zjawiska, czy powinno być ono nazywane uzależnieniem czy traktowanej jako zaburzenie sfery nawyków i popędów. W wielkim skrócie, jedni twierdzą, że nie można mówić o uzależnieniu, gdyż korzystanie z internetu nie wiążę się z intoksykacją, przyjmowaniem substancji lecz z czynnością. Drudzy odwołują się do działania tych samych mechanizmów co przy, że tak to ujmę klasycznym uzależnieniu.

                Wracając do samej literatury, po prostu jest kilku autorów, badających zagadnienie, reszta literatury to nieudolne szczątkowe łączenie i przytaczanie ich twierdzeń, przetykane dodatkowo teoriami psychologicznymi nie dotyczącymi bezpośrednio uzależnienia, a np. tworzenia kontaktów interpersonalnych. Mamy wówczas do czynienia z przytoczeniem kilku twierdzeń ekspertów w temacie uzależnienia i do tego nie wiadomo na jakich podstawach dołożoną teorię, przez autora takiego kompilacyjnego dzieła. W efekcie wychodzi tak, że najpierw czytam wstęp oparty na wiedzy ekspertów, potem czytam o teorii owszem potwierdzonej, ale nie w wirtualnym a w rzeczywistym świecie, natomiast słowa podsumowania jak przekłada się ona na świat wirtualny, bądź jakiegokolwiek sensownego słowa podsumowania brak.
                • kornel-1 Rozśmieszasz mnie :( 14.05.13, 07:57
                  agnik60 napisał(a):

                  "Jednak na jej korzyść działa sam temat, gdyż uzależnienie od internetu nie jest dobrze zbadanym zjawiskiem, literatury nie ma zbyt wiele, przynajmniej takiej, która przedstawia sobą jakąś wartość. "

                  " Wracając do samej literatury, po prostu jest kilku autorów, badających zagadnie
                  > nie, reszta literatury to nieudolne szczątkowe łączenie i przytaczanie ich twie
                  > rdzeń, przetykane dodatkowo teoriami psychologicznymi nie dotyczącymi bezpośred
                  > nio uzależnienia, "

                  [podkr. - Kornel]

                  Rozśmieszasz mnie.
                  Po wpisaniu "internet addiction" do bazy Science Direct/ICM mam listowanych 3708 dokumentów. Zapoznałaś się z nimi wszystkimi? A przynajmniej ze 147 publikacjami, które mają dodatkowo w tytule "review"? Trudno mi uwierzyć, że temat uzależnienia od internetu (Amerykanie piszą: Internetu, zgodnie ze swoją ortografią) nie jest "zgłębiony" a publikacje nie mają wartości.

                  Interesujące byłoby sprawdzenie, w ilu z tych publikacji skorzystano z "ankiet internetowych".

                  Czekam na przełomowe polskie badania!

                  Kornel
                  --
                  "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
                  • dawwwkins2 Wyjaśnienie jest proste: nieznajomość języka 14.05.13, 08:13
                    Kornel, wyjaśnieniem jest zapewne opieranie się tylko na tym, co zostało przetłumaczone na język polski, a przynajmniej streszczone.
                    Widuję to codziennie, może jeden na tysiąc licencjatów czy magistrantów przeczyta coś w innym języku niż polski, choćby jakąś przeglądówkę, pisząc swoje Opus Magnum :)
                    Co tam magistry, kiedy doktorzy często piszą swoje wiekopomne dzieła w naukach humanistycznych nie znając prac w obcych językach, a bibliografię obcojęzyczną uzupełniając z już istniejącej bibliografii w innych książkach czy pracach. Do jakich cudownych kuriozów to prowadzi... :D

                    I dlatego tobie kwerenda dała wynik liczony w tysiącach, a założycielce wątku - nawet nie w dziesiątkach :)

                    Ad meritum, też czekam na przekonanie mnie, że warto wypełnić tę ankietę :)
                  • agnik60 Re: Rozśmieszasz mnie :( 14.05.13, 17:37
                    Pisząc o nikłej wartości, niektórych tekstów miałam na myśli w szczególności te polskie. Po 2010 roku powstało mnóstwo książek, tak jakby temat nagle stał się modny, które nie wnoszą absolutnie nic. Są to dziwne twory poklejone z kilku teorii albo krótko przeglądające teorie innych autorów, warte uwagi są dwie, trzy sztuki. Co do samego zapoznania się z tekstami, przeczytałam wiele, zarówno książek, jak i artykułów. Na pewno nie wszystko. Uzależnienie od komputera to tematyka rozległa, a ja w swojej pracy sięgam zaledwie do jej części.
        • dum10 Re: Prośba o pomoc 13.05.13, 00:53
          agnik60 napisał(a):

          >Mogę jedynie w opisie metody
          > badawczej uwzględnić pojawiające się zastrzeżenia ze strony respondentów.

          Moze zrobisz z tego druga prace,tym razem z psychologii klinicznej?
          • nikodem123 Re: Prośba o pomoc 13.05.13, 21:24
            Niech jej się najpierw uda zrobić magisterkę.

            W ankiecie jest poważny błąd.

            Jeśli trafi na wnikliwych recenzentów - nawet nie mówię o takich, jak stefan4, który zawsze 2 m widzą jako DWA TYSIĄCE MILIMETRÓW, i nie jest to zarzut lecz uznanie z umiejętność dostrzegania drobiazgów - to na obronie polegnie.

            Chyba, że jest na tyle wygadana, że przekona recenzentów, iż nieuwzględnienie w badaniu odpowiedzi 3 grup respondentów o dużym potencjale uzależnienia nie miało wpływu na wyniki.
            • agnik60 Re: Prośba o pomoc 13.05.13, 21:50
              Patrzenie przez pryzmat przymusu posiadania racji dalej Cie zaślepia. Nie wiesz, do jakich teorii się odwołuję, nie potrafisz zrozumieć, że badania nie dotyczą tego o czym piszesz.

              Dotyczą 3 grup, uzależnionych, zagrożonych (bez względu na to czym owo zagrożenie jest spowodowane) oraz nie uzależnionych. W tym układzie nikt nie zostaje pominięty.

              • stefan4 Re: Prośba o pomoc 13.05.13, 22:37
                agnik60:
                > Patrzenie przez pryzmat przymusu posiadania racji dalej Cie zaślepia.

                Pięknie sformułowany okrzyk pyskówkowy
              • nikodem123 Re: Prośba o pomoc 13.05.13, 23:44
                agnik 60

                Mam wrażenie, że nie wiesz na jakie forum trafiłaś.

                Tu jest na prawdę forum poświęcone nauce.
                I wiele możesz od nas skorzystać, pod warunkiem, że przestaniesz nas obdarzać inwektywami typu " internetowy erudyta".

                Naprawdę jestem ciekaw, ile czasu zajmie Ci ustalenie,
                a) dlaczego Twoja ankieta eliminuje z badania 3 grupy respondentów
                b) jakiego typu respondentów (dwie grupy podałem na tależu).
                c) dlaczego ci respondenci są potencjalnie zagrożeni uzależnieniem

                Masz błąd w swojej ankiecie i nic tego nie zmieni.
                Możesz liczyć, że studiujesz na uczelni, która wydaje dyplomy za czesne - po ludzku mówiąc: za kasę.

                > Dotyczą 3 grup, uzależnionych, zagrożonych (bez względu na to czym owo zagrożen
                > ie jest spowodowane) oraz nie uzależnionych. W tym układzie nikt nie zostaje po
                > minięty.

                Zostaną wszystkie te grupy pominięte.

                Nawet nie wiesz jak Twoja ankieta funkcjonuje. BRAWO!

                Przygotuj się precyzyjnie co odpowiesz nawet mniej dociekliwemu recenzentowi niż stefan4, gdy zapytają Cie, dlaczego Pani ankieta wykluczała udział w badaniu 3 grupy respondentów o podwyższonym zagrożeniu ryzyka uzależnienia?

                Odpowiedź: -Ale ona nie wykluczała.
                Może zdyskwalifikować, całą Twoją pracę, bo metodologia badań wyklucza.

                Ciekawe, kiedy się zorientujesz :-D
                Mogę się założyć, że nigdy :-D

                Obronisz sobie to swoją byle jaką magisterke - tak sama ją oceniłaś i do końca życia pozostaniesz przekonana, że miałaś do czynienia z "internetowymi erudytami". :-D

                A my pozostaniemy do końca życia z przekonaniem, że na ankietach internetowych magistrują się "internetowi magistranci". :-D

                P.S.
                Podaj datę swojej obrony. Aby Ci nie zaszkodzić, chcę opublikować swoje zastrzeżenia, jak już dostaniesz tego swojego "internetowego magistra".

                Chciałbym rozwiązać quiz: "Jakie błędy magistrantki zostały wyłapane przez >internetowych eurydytów<"
                Błędy są karygodne, więc forum chętnie posłucha, co wzbudziło moją reakcję.
                Będziesz też mogła poczytać, co forum sądzi o moich zastrzeżeniach.
                • agnik60 Re: Prośba o pomoc 14.05.13, 07:32
                  W dalszym ciągu na podstawie niewielu informacji twierdzisz, że ja jestem w błędzie sam w nim pozostając.


                  Po co tyle emocji? Grozisz mi publikacją jakiś tam urojonych zastrzeżeń, proszę zrób to teraz, jeśli w ogóle istnieją.

                  Słucham Pana, Panie ekspercie....
                  • czlowiek_z_marsa Re: Prośba o pomoc 14.05.13, 13:09
                    agnik60 napisał(a):

                    > W dalszym ciągu na podstawie niewielu informacji twierdzisz, że ja jestem w błę
                    > dzie sam w nim pozostając.

                    Pierwszy błąd to nierespektowanie zasady "coś za coś", czyli gdyby w ankiecie na końcu było wpisz @ dostaniesz swój wynik chętnych byłoby wielu, inna sprawa, że np., mi nie specjalnie zależy na takiej wiedzy, no bo jestem uzależniony, ale nie od gier internetowych, oglądania stron porno, itp,. oczywiście mogę być pracoholikiem pracującym w internecie, realizującym jakieś hobby itp.

                    Jeszcze innym problemem jest to, że to forum jest uczęszczanie przez wielu profesorów, nawet często wybitnych, czytam i niekiedy piszę tu w różnych wcieleniach już z 10 lat to wiem, kiedyś nie trzeba było się tu nawet logować itd., oczywiście wiele też tu się nauczyłem, a nawet zainspirowałem, bo można się dowiedzieć co w naukowej trawie piszczy. Potraktowanie w/w jako "króliki doświadczalne" jakąś tam tuzinkową ankietą, musi budzić zrozumiały psychologicznie opór.

                    Pomijając to psycholog (psychiatra) badający, nawet anonimowo czyjąś psychikę rodzi wiadome uprzedzenia, zwłaszcza jak się ma z takimi często ignorantami, jakieś doświadczenia, w poradni zawodowej, przy przyjęciu do pracy, jak ktoś się np., rozwodzi w poradni rodzinnej itp.

                    • agnik60 Re: Prośba o pomoc 15.05.13, 09:55
                      Ten wpis jakoś umknął mojej uwadze.
                      Masz dużo racji z tym psychologicznym oporem oraz złym doświadczeniem.

                      Co do zasady coś za coś, jedyne co mogłabym "dać" respondentowi od razu po wypełnieniu ankiety to odpowiedź: uzależniony, zagrożony uzależnieniem, nie uzależniony. Reszta wyników musiałaby zostać opracowana dopiero po zamknięciu ankiety i analizie wszystkich wyników.
                      Byłby to czas dość odległy, gdyż dla własnego bezpieczeństwa - anty-plagiat - wszelkie wnioski z wyników mogłabym udostępniać dopiero po obronie. Jednak teraz żałuję, że nie pomyślałam o dodaniu, w formie nieobowiązkowej, miejsca na wpisanie swojego adresu e-mail jeśli chce się w późniejszym czasie otrzymać wyniki badań. Mój błąd.
                  • dum10 Re: Prośba o pomoc 14.05.13, 13:39
                    agnik60 napisał(a):

                    > Po co tyle emocji?

                    Czy Ty nie widzisz,ze oni wszyscy skoczyli na Ciebie aby odreagowac stres pod cisnieniem
                    ktorego zycie ich nedzne uplywa.
                    Uwazaja sie za naukowcow a nie osiagaja tego co sobie wymarzyli.
                    Ponizaja wiec Twoja metode badawcza,wysmiewac srodki jakie uzywasz (ankieta) i sposoby
                    analizy tego waznego,bo groznego nie tylko dla zdrowia ale i zycia zjawiska.
                    Caly swiat cywilizowany widzi w internecie zagrozenie dla rozwoju swiadomosci ludzi mlodych.
                    Mozna to zaobserwowac,ludzie wyksztalceni nie potrafia samodzielnie myslec,a jak juz mysla
                    to w sposob zdziwaczaly.
                    Uzaleznienie od internetu jest faktem a nie jakas hipoteza.
                    • czlowiek_z_marsa Re: Prośba o pomoc 14.05.13, 14:28
                      dum10 napisał:

                      > agnik60 napisał(a):
                      >
                      > > Po co tyle emocji?
                      >

                      > Caly swiat cywilizowany widzi w internecie zagrozenie dla rozwoju swiadomosci l
                      > udzi mlodych.
                      > Mozna to zaobserwowac,ludzie wyksztalceni nie potrafia samodzielnie myslec,a ja
                      > k juz mysla
                      > to w sposob zdziwaczaly.
                      > Uzaleznienie od internetu jest faktem a nie jakas hipoteza.


                      Internet jest potężnym i wspaniałym narzędziem, przy pomocy którego można mieć dostęp np., do materiałów i źródeł, o których 20-30 lat temu profesorowie niektórych nauk mogli tylko pomarzyć, albo znali je tylko z krótkich cytatów w literaturze danego przedmiotu. Człowiek jest też uzależniony od jedzenia i picia, ci z dużymi brzuchami na pewno chorują na obżarstwo;)
                      • dum10 Re: Prośba o pomoc 14.05.13, 15:04
                        czlowiek_z_marsa napisał:

                        > Internet jest potężnym i wspaniałym narzędziem, przy pomocy którego można mieć
                        > dostęp np., do materiałów i źródeł, o których 20-30 lat temu profesorowie niekt
                        > órych nauk mogli tylko pomarzyć, albo znali je tylko z krótkich cytatów w liter
                        > aturze danego przedmiotu.

                        To prawda,ale ludzie korzystaja z intenetu tez i w innym celu.
                        Uzalezniaja sie od niego.Ten problem w Polsce moze dopiero sie rodzic i dlatego malo jest widoczny.
                        Np. dopiero od niedawna w Polsce ludzie robia zakupy przez internet.W USA jest to powszechne
                        i ja juz do sklepu innego niz spozywczy nie chodze.
                        Zakup przez intenet jest lepszy bo jest dokladniesza informacja o produkcie a takze samo chodzenie
                        po sklepie mnie oszalamia,szczegolnie duzych mallach czyli jak to sie w kraju nazywa galeriach.
                        Znane sa przypadki i coraz powszechniejszego robienia zakupow na wyrost i uzywania karty
                        kredytowej bez opamietania.To wciaga,bo wszystko mozna miec juz za kilka dni przywioza,
                        atmosfera staje sie podniecjaca bo szukanie produktu tanszego i lepszego jest jak hazard.
                        Jest tez i inna strona.Latwiejsze omamianie ludzi i wykorzystywanie ich w roznych portalach
                        randkowych i towarzyskich gdzie mlode osoby nie spia po nocach bo nie moga sie oderwac
                        od kompa.
                        Nie mowie juz o wplywie gier komputerowcch bo napislaem juz o tym.
                        Dochodzi do tego,ze czlowiek jak ma wolny czas a nie ma intenetu to jest straszna tragedia.
                        Zalozycielka tego watku pisze prace bardzo nowa jak na Polske i dlatego nie ma zrozumienia.
                        • agnik60 Re: Prośba o pomoc 14.05.13, 17:55
                          Mam wrażenie, że przez część osób moje badania odbierane są jako atak na internet.

                          Tak nie jest. Internet jest dobrym, pożytecznym medium, otwierającym przed nami masę możliwości ale też masę zagrożeń. Każdy kij ma dwa końce :)

                          dum10 Miałeś w jakiś sposób do czynienia z tematyką uzależnienia?
                          • kala.fior Re: Prośba o pomoc 14.05.13, 18:41
                            agnik60 napisał(a):

                            > Mam wrażenie, że przez część osób moje badania odbierane są jako atak na internet.

                            Zadziwiające wrażenie, tu są raczej entuzjaści internetu.


                            > dum10 Miałeś w jakiś sposób do czynienia z tematyką uzależnienia?

                            Chyba miał... od internetu i chyba Karşılıksız aşk!

                            Dumie10, lizusie, wypełniłeś przynajmniej ankietę?
                            • agnik60 Re: Prośba o pomoc 14.05.13, 18:52

                              > Zadziwiające wrażenie, tu są raczej entuzjaści internetu.


                              Tylko nigdzie nie stwierdzam, że internet jest złym siedliskiem patologii, odbieranie w ten sposób tematu uzależnienia od tego medium, to że tak powiem lekka nadwrażliwość :)
                          • dum10 Re: Prośba o pomoc 14.05.13, 18:52
                            agnik60 napisał(a):

                            > Mam wrażenie, że przez część osób moje badania odbierane są jako atak na internet.

                            Tak,ja mam wrazenie ze oni sa juz uzaleznieni.Czy spotkalas pijaka ktory by mowil ze
                            nie moze zyc bez alkoholu? i ze alkohol jest to cos innego niz np.ulubione jedzenie.
                            Ja podejrzewam jeszcze cos innego,co jest zwiazne z ich profesjami.Dlatego ten temat
                            ich drazni i irytuje.

                            > Tak nie jest. Internet jest dobrym, pożytecznym medium, otwierającym przed nami
                            > masę możliwości ale też masę zagrożeń. Każdy kij ma dwa końce :)

                            Otoz to.Ja nie widze w internecie nic zlego dla mnie,ale ludzie sa rozni.

                            > dum10 Miałeś w jakiś sposób do czynienia z tematyką uzależnienia?

                            Tak,mam kolezanke w Polsce.Niedawno skonczyla studia i byla uzalezniona.
                            Nie mogla zrezygnowac z czatowania i miala przez to nie tylko klopoty na studiach
                            ale i pewne nerwicowe problemy.Czatowala po nocach i nawet zabierala kompa do lozka
                            i gasila swiatlo zeby rodzice nie widzieli ze siedzi po nocach.
                            Ona jest bardzo wrazliwa i to wlasnie takie osoby zwykle przeciez sie latwiej uzalezniaja.
                            • agnik60 Re: Prośba o pomoc 14.05.13, 19:20
                              Oczywiście, że uzależniony będzie zaprzeczał istnieniu problemu, bagatelizował go i wyśmiewał. A już na pewno w większości przypadków będzie twierdził, że problem go nie dotyczy.

                              Masz racje osoby wrażliwe są jedną z tych podatnych grup, jeśli do tego są nieśmiałe i mają trudności w zawieraniu kontaktów interpersonalnych to internet jest wspaniała protezą na ich dolegliwości. Oczywiście nie każda z takich osób stanie się osobą uzależnioną, ale ryzyko jest większe niż w przypadku człowieka, który problemów w nawiązywaniu relacji nie ma.

                              Twoja znajoma zdaje się jest książkowym przykładem socjomanii internetowej
                              • dum10 Re: Prośba o pomoc 14.05.13, 20:29
                                agnik60 napisał(a):

                                > Twoja znajoma zdaje się jest książkowym przykładem socjomanii internetowej

                                Ciekawym moze byc to,ze ja jej nigdy w zyciu zywej nie widzialem.
                                Poznalem ja na jednym z forow tej gazety,bo napisalem takie smieszne(czyli smutne)
                                opowiadanie pt."Zakochalem sie w niepelnosprawnej".Jej sie ono bardzo spodobalo
                                i potem zesmy czatowali.To opowiadanie bylo moim autentycznym przezyciem kiedy
                                bylem w Polsce.Ta moja milosc byla ekspedientka w sklepie i utykala na noge.
                                Po paru tygodniach mojego cierpienia wywolanego ta miloscia zauwazylem ze ona
                                utyka bo tam jest na podlodze polozona podwyzszona podloga i kiedy wychyla sie po
                                towar na polke jedna jej noga spadala na nizszy poziom.
                                Smieszne? no nie? ale co sie wycierpialem to juz nie jest smieszne.Nie moglem tej
                                milosci zrealizowac z roznych powodow.(Kalafior bedzie sie cieszyl,ale co mi tam)

                                • agnik60 Re: Prośba o pomoc 14.05.13, 21:10
                                  Rozumiem to forum ma swoich złośliwców :) Swoją drogą mam gdzieś taki artykuł gdzie prezentowana jest typologia użytkowników forów internetowych. Na pewno dałoby się do niej przyporządkować kilka osób udzielających się chociażby w tym wątku.
                                  • dum10 Re: Prośba o pomoc 14.05.13, 23:00
                                    agnik60 napisał(a):

                                    > Rozumiem to forum ma swoich złośliwców :)

                                    No tak jak i w zyciu,jest to jakis przekroj spoleczenstwa.
                                    Ale widze,ze udalo Ci sie zdobyc zainteresowanie Stefana4.To znaczy,ze Twoja praca jest cos warta,
                                    bo to nie tylko dobry matematyk ale i pedagog wysokiej klasy.
                                    Mnie osobiscie zainteresowalo to co napisalas tam ostatnio

                                    "Natomiast pierwsza stworzyłam ja, opierając się o trzy mechanizmy uzależnienia - nałogowe regulowanie emocji, iluzja i zaprzeczenie, oraz rozdwajanie i rozpraszanie ja. Są to mechanizmy utrzymujące w nałogu i prowadzące to pewnych zniekształceń myślowych,..."

                                    czy to jest Twoja teoria?,bo ja oceniam ja bardzo pozytywnie.
                                    Nie jestem psychologiem,ale ciekawia mnie dosyc te procesy za ktorymi kryje sie ludzka osobowosc.
                                    Przeczuwam,ze Twoja praca bedzie bardzo wartosciowa i sprawi Ci wiele zadowolenia.:)

                                    • agnik60 Re: Prośba o pomoc 15.05.13, 07:07
                                      > No tak jak i w zyciu,jest to jakis przekroj spoleczenstwa.

                                      Znowu piszesz o czymś co znaleźć można w literaturze naukowej gdzie świat wirtualny jest odbiciem tego realnego.

                                      Co do samej teorii profesora Mellibrudy, osobiście darze ją ogromna sympatia, dziwnie mówić o sympatii teorii ale w sposobie jaki tłumaczy uzależnienie jest coś fascynującego. Być może ze względu na to jak dogłębnie tłumaczy zjawisko powstania uzależnienia oraz tkwienia w nałogu, i to jak sprawdza się gdy przykładamy ją do "żywego" przypadku.
                                      • czlowiek_z_marsa Re: Prośba o pomoc 15.05.13, 08:45
                                        agnik60 napisał(a):

                                        > > No tak jak i w zyciu,jest to jakis przekroj spoleczenstwa.
                                        >
                                        > Znowu piszesz o czymś co znaleźć można w literaturze naukowej gdzie świat wirtu
                                        > alny jest odbiciem tego realnego.
                                        >

                                        Za darmo podrzucę ci paru uzależnionych nie tylko od internetu, ale od moderacji z fajnego forum, oni nie dość, że aktywnie uczestniczą w dyskusjach pisząc po kilka postów dziennie, to mnóstwo postów moderują, wpisując w nie swoje uwagi, wycinając sporo tekstu czy go poprawiając.

                                        Tylko robiąc profil podaj, że masz 24 lata, wklej zdjęcie atrakcyjnej blondynki i osobiście na prv proś o wypełnienie ankiety, sukces murowany, ja podejrzewam, że oni mają jakąś satysfakcję ze swojej działalności, może poczucie władzy, misję zwalczania poglądów historycznie niepoprawnych itp. mnie za Chiny nie chciałoby się tego robić, owszem udzielałem się tam ale na ok. 10 lat może łącznie napisałem z 500 postów.

                                        www.historycy.org/index.php?showuser=13919
                                        www.historycy.org/index.php?showuser=63609
                                        • czlowiek_z_marsa Re: Prośba o pomoc 15.05.13, 08:46
                                          czlowiek_z_marsa napisał:

                                          > agnik60 napisał(a):
                                          >
                                          > > > No tak jak i w zyciu,jest to jakis przekroj spoleczenstwa.
                                          > >
                                          > > Znowu piszesz o czymś co znaleźć można w literaturze naukowej gdzie świat
                                          > wirtu
                                          > > alny jest odbiciem tego realnego.
                                          > >
                                          >
                                          > Za darmo podrzucę ci paru

                                          Za darmo podrzucę Ci paru.... przepraszam za tyk
                                          • agnik60 Re: Prośba o pomoc 15.05.13, 09:45
                                            Witam i dziękuje. Postaram się tam zajrzeć jak tylko czas pozwoli. Uzależnieni to ta grupa, której brakuje mi najbardziej.
                                            • czlowiek_z_marsa Re: Prośba o pomoc 15.05.13, 10:20
                                              agnik60 napisał(a):

                                              > Witam i dziękuje. Postaram się tam zajrzeć jak tylko czas pozwoli. Uzależnien
                                              > i to ta grupa, której brakuje mi najbardziej.

                                              Drobiazg, wystarczy wejść w pierwsza lepszą dyskusję, a tam mamy rangę czy liczbę postów użytkownika, jak idzie w tysiące wart zainteresowania;)
                                              • agnik60 Re: Prośba o pomoc 15.05.13, 10:31
                                                Chyba zacznę stosować te metodę, szczególnie na formach, na których wywiązała się dyskusja. W końcu bezpośrednią osobistą prośbę dużo trudniej jest odrzucić niż prośbę skierowaną do ogółu jakiejś grupy.
                                                • czlowiek_z_marsa Re: Prośba o pomoc 15.05.13, 11:42
                                                  Nie wiem czy to dobry pomysł, i czy w ogóle tak można, ale gdybyś tę ankietę rozszerzyła o kilka kilkanaście pytań o moderację typu; Czy moderator gdy jest stronniczy w danej sprawie powinien uczestniczyć w dyskusji, którą moderuje? Czy moderacja jest korzystna? itp. Zmieniła trochę jej tytuł, przeniosła, gdzieś na koniec prawdziwy cel ankiety, który jest bardzo abstrakcyjny, to nie odniosłabyś większego sukcesu w liczbie wypełnianych ankiet.
                                                  Tamto forum jest na pewno przemoderowane, co na pewno dotyka niektórych osobiście ;)
                                                  • agnik60 Re: Prośba o pomoc 15.05.13, 11:47
                                                    Pomysł ciekawy ale ma się nijak to przedmiotu moich badań.
                                                  • czlowiek_z_marsa Re: Prośba o pomoc 15.05.13, 12:07
                                                    Chodziło mi o etykę pracy naukowej. Usuwasz te pytanie po wypełnieniu i masz wyniki i dane. Na tamtym forum masz "82.368 zarejestrowanych użytkowników (podziel przez 5-10 na martwe dusze i klony" i ok.50 moderatorów, konflikt interesów jest nie tylko wirtualny. Odpowiedź na ankietę coś by każdej ze stron dawała. Czyli "coś za coś".
                                                    Poza tym chyba te 90 pytań ankiety jest po to samo by ankietowany udzielił, chcąc nie chcąc prawidłowej odpowiedzi, czyli nie mógł oszukać ankietera, bo jak wiadomo wypiera się uzależnienia. Ale tu wychodzą chyba moje stare konspiracyjne przyzwyczajenia;)
                                                  • agnik60 Re: Prośba o pomoc 15.05.13, 14:48
                                                    Badani i tak oszukują. Koleżanka z seminarium pisze pracę dotyczącą hazardu. Ponieważ nie udało jej się zrealizować pierwotnego zamysłu badań - wywiad jakościowy z osobami ze stwierdzonym uzależnieniem prowadzi inne badania. Przeprowadza wywiady ilościowe w miejscu, nie pamiętam jak ono się nazywa, w każdym razie są tam zakłady sportowe. Nie raz jej się zdarzyło, że rozmówca kłamał w żywe oczy, mówił jedno robiąc coś zupełnie innego, sprzecznego z deklaracją. Dla przykładu jeden z badanych Panów w wywiadzie zadeklarował, że grywa wyłącznie w weekendy, koleżanka widziała go na miejscu, kilka razy w ciągu tygodnia, w weekend oczywiście też tam był. Gdzie są ludzie, są i kłamstwa i błędy, a uzależnieni kłamią jeszcze więcej.
                                      • dum10 Re: Prośba o pomoc 15.05.13, 23:36
                                        agnik60 napisał(a):

                                        > Co do samej teorii profesora Mellibrudy, osobiście darze ją ogromna sympatia,
                                        > dziwnie mówić o sympatii teorii ale w sposobie jaki tłumaczy uzależnienie jest coś
                                        >fascynującego.

                                        Nie widze w tym nic dziwnego.Emocja jest podstawowym procesem przebiegajacym
                                        bezustannie w umysle czlowieka i gdyby nie ona nie mielibysmy nauki ani zadnej innej
                                        dzialalnosci kulturowej.
                                        Czlowiek zyje emocja,ale ona tez moze sie meczyc i wtedy potrzebuje regeneracji.
                                        Nie zawsze ta odnowa jest mozliwa na drodze naturalnej i wtedy czlowiek znajduje srodek
                                        ktory ja pobudza.Tak powstaje uzaleznienie.
                                        Trzeba chyba sobie odpowiedziec na pytanie czym sie rozni uzaleznienie od przyzwyczajenia.
                                        Moze powiedzmy w ten sposob,ze uzaleznienie to zle przyzwyczajenie,czyli takie ktore niszczy
                                        zdrowie czlowieka.
                                        Czy przyzwyczajenie sie do internetu moze byc uzaleznieniem?
                                        Przyzwyczajenie sie do internetu jest obecnie koniecznoscia taka sama jak przyzwyczajenie sie
                                        do jakies pracy i jej sposobu wykonywania.
                                        Internet uzywamy w pracy,w domu a teraz nawet na ulicy w smartphonach.
                                        A wiec przyzwyczailismy sie do internetu.Czy to jest zle?
                                        No,ja nie widze w tym nic zlego,niestety.To jest po prostu nowa forma zycia,ktora pojawila
                                        sie dosc szybko w naszym swiecie i dlatego moze wydawac sie inna niz korzystanie z innych
                                        zdobyczy techniki.
                                        Skoro tak jest, to nie moze byc rozpatrywana w kategorii uzaleznienia.
                                        Przykro mi,ale temat Twojej pracy jest pozbawiony sensu.
                                        • agnik60 Re: Prośba o pomoc 15.05.13, 23:44
                                          Wybacz ale Twoja wypowiedz jest kompletnie pozbawiona sensu, albo myślimy o innych teoriach.


                                          Nie rozpatruje uzależnienia od internetu w kontekście samych emocji bądź przyzwyczajenia. Sam pisałeś wcześniej o uzależnieniu od internetu i jego przykładzie. Teraz piszesz, że to przyzwyczajenie i nie można mówić o uzależnieniu.
                                          • dum10 Re: Prośba o pomoc 16.05.13, 00:19
                                            agnik60 napisał(a):

                                            > Nie rozpatruje uzależnienia od internetu w kontekście samych emocji bądź przyzw
                                            > yczajenia. Sam pisałeś wcześniej o uzależnieniu od internetu i jego przykładzie
                                            > Teraz piszesz, że to przyzwyczajenie i nie można mówić o uzależnieniu.

                                            Ja mysle bardzo powoli i nie przemyslalem tego.
                                            Zeby obronic ten temat musimy wykazac,ze uzywanie internetu jest czyms innym niz uzywanie
                                            innych zdobyczy techniki.
                                            Jego eksluzywnosc jest tymczasowa bo jest nowym zjawiskiem i nie moze byc ona argumentem.
                                            Kiedy sie pojawila telewizja ludzie godzinami ja ogladali bez wzgledu na to co ogladali.
                                            W koncu im sie to znudzilo.Tak jest i z internetem tylko roznica jest taka ze daje ona wieksze
                                            mozliwosci i dlatego mozna na nim siedziec bez konca.
                                            Moja znajoma siedziala bo miala klopoty innej natury,nerwicowe,fobia spoleczna i inne
                                            i gdyby nie internet siedzialaby ogladajac tv, czy czytajac ksiazki.

                                            Ja zdefiniowalem,uzaleznienie jako zle przyzwyczajenie,czyli szkodliwe dla zdrowia.
                                            Internet moze byc przyzwyczajeniem ale nie uzaleznieniem.
                                            • dum10 Re: Prośba o pomoc 16.05.13, 02:34
                                              dum10 napisał:

                                              > Ja zdefiniowalem,uzaleznienie jako zle przyzwyczajenie,czyli szkodliwe dla zdrowia.
                                              > Internet moze byc przyzwyczajeniem ale nie uzaleznieniem.

                                              Bzdury popisalem.Nie wiem co mi sie stalo.
                                              Jestem uzalezniony.Mysle o tym co pisze na forach i sie tym martwie,nawet zamartwiam.
                                              Dzisiejszej albo wczorajszej nocy snil mi sie Asteroida2,on jest tutaj jednym z moderatorow.
                                              To bylo w jakims ogrodzonym obszarze o dosc duzej powierzchni i tylko chyba ze dwa budynki.
                                              Ja tam wszedlem chyba nielegalanie,bo on z grupa innych stal troche dalej,ale mnie zauwazyli.
                                              Cos gadali ze soba i pokazywali na mnie glowami.Pewnie mowili "Zobaczcie,przyszedl ten idiota
                                              dum10.,co w obrzydliwy sposob wypisuje rozne glupoty bez sensu raz tak a raz inaczej.
                                              Swirniety facet"
                                              Tam byli ci co tutaj trzymaja sie zawsze razem,gadaja ze soba i sie nawzajem wychwalaja,
                                              patrzac z obrzedzeniem (jak mi sie wydaje) na innych.
                                              Posegregowali ludzi,na lepszych czyli ich i gorszych.Udaja madrali.
                                              Gdyby nie bylo internetu moje zycie nie bylo by takim koszmarem.Codziennie jednak wracam do
                                              niego i pisze.Po co? Bo sie uspakajam,ale potem jest gorzej,bo sie musze tym martwic.
                                              To bledne kolo i leki na to malo pomagaja.
                                              Ja chcesz to opisz to wszystko w swojej pracy,ale co to pomoze.Internet jest i bedzie i
                                              nic tego nie zmieni.
                                              Napisalem prawde,dzieki Tobie.Ja nie potrafie klamac.
                                              Guwno,.. nie bede sie tym martwil.
                                              • agnik60 Re: Prośba o pomoc 17.05.13, 10:12
                                                Właśnie widzę, że masz problem. Wątpię żeby leki były dobrym rozwiązaniem, przy uzależnieniach to raczej nie pomaga, znam kilka przypadków. Ale to raczej nie forum do porad więc zostawmy ten temat, przynajmniej w tym miejscu.
                                                O tym dlaczego będę traktować uzależnienie od internetu jako uzależnienie, a nie chociażby zaburzenie nawyków i popędów, napisałam w rozdziałach teoretycznych, przy okazji przywoływania różnych teorii odnoszących się do nadużywania internetu. Gdzieś nawet czytałam o tym przykładzie z tv. Ale jedno medium różni się na tyle od drugiego, że samo porównanie już jest ciężkie. Oglądanie tv to czynność bierna a sam internet jest medium o wiele większej aktywności, stwarzające więcej możliwości, a niektórzy autorzy nazywają je medium totalnym, twierdząc, że w internecie jako w odbiciu realnego świata można zrobić absolutnie wszystko.

                                                Też miałam wrażenie, że jest tu kilka osób, które się lubią i które "pomagają" sobie nawzajem. Ale z drugiej strony to nie zbrodnia :)

                                                Zarzucano mi, że się rzucam. Być może i się rzucałam, ale problem nie tkwi w nieumiejętności przyjmowania przeze mnie krytyki. Zarzuty te sformułowane były tak, że można było odebrać je, nie jako konstruktywną krytykę, z której mogłabym wyciągnąć jakieś wnioski, lub wejść z nią w dyskusję. W moim odbiorze była to próba zgnojenia mnie ku uciesze ogółu forumowiczów i napawania się swoją wyższością intelektualną.
                                                • dum10 Re: Prośba o pomoc 17.05.13, 16:37
                                                  agnik60 napisał(a):

                                                  > Zarzucano mi, że się rzucam. Być może i się rzucałam, ale problem nie tkwi w ni
                                                  > eumiejętności przyjmowania przeze mnie krytyki. Zarzuty te sformułowane były ta
                                                  > k, że można było odebrać je, nie jako konstruktywną krytykę, z której mogłabym
                                                  > wyciągnąć jakieś wnioski, lub wejść z nią w dyskusję. W moim odbiorze była to p
                                                  > róba zgnojenia mnie ku uciesze ogółu forumowiczów i napawania się swoją wyższoś
                                                  > cią intelektualną.

                                                  Musze Ci powiedziec,ze to jest typowo polskie,no niestety trzeba uzyc tego slowa "warcholstwo".
                                                  Ostatnio w tv. toczy sie bardzo burzliwa dyskusja nad tym zjawiskiem ktore w naszym kraju
                                                  zaczyna przybierac formy niegodne ludzkiej cywilizacji.
                                                  Mowi sie delikatnie mowiac o tzw. braku konstruktywnej krytyki a wlasnie w jej miejsce jest
                                                  stosowana forma ktora ma na celu ponizenie i zranienie oponenta i to az do zachowan i czynow
                                                  lamiacych prawo.
                                                  To jest niestety nasza cecha narodowa i chyba to ona sprawia ze nasz kraj musi byc tak slaby
                                                  choc ma tak ogromny potencjal mysli ludzkiej.

                                                  A z tym moim uzalenieniem to nie jest az tak zle.Troche przerysowalem.
                                                  Tobie jednak jako psychologowi moge powiedziec,ze mam pewne klopoty z moim zdrowiem
                                                  ale one nie wynikaja z istnienia internetu.
                                                  Nie oznacza to jednak,ze internet nie moze byc uzaleznieniem.
                                                  Twoja ankieta wydaje mi sie bardzo rozsadna i nie potrafie zrozumiec skad tutaj nabralo sie
                                                  az tylu specjalistow od robienia ankiet.Jak zwykle sa to tzw. spece od wszystkiego.;)
    • kornel-1 Pomoc nadchodzi ;-) 12.05.13, 20:51
      Gdy uzależnienie stanie się faktem, a komputer nabierze cech boskich, zacznę pisać Sieć i Internet (pisownia z ankiety).

      k.
    • llukiz uzależnienia 13.05.13, 23:17
      Rozpatrywanie czynności podejmowany przez ludzi w kategorii uzależnień to czysta głupota.
      Współczesny człowiek jest uzależniony od telefonu, spania w miękkim łóżku, chodzenia do pracy, jedzenia chleba, jazdy samochodem, kupowania w sklepie, noszenia ubrań oraz spotkań ze znajomymi i wielu innych rzeczy. W tym kontekście uzależnienie od internetu bladnie. No ale jak ktoś się chce się tym zajmować by dostać papier, bo to taka dziedzina "nauki" to co zrobić. Wyjścia nie ma.
      • llukiz A i czy brak inernetu wywołuje zdenerwowanie 13.05.13, 23:24
        Tak, brak internetu wywołuje zdenerwowanie taka samo jak:
        1. brak prądu
        2. brak telefonu
        3. brak ogrzewania
        4. brak jedzenia
        5. brak lodówki
        6. brak gazu
        7. brak wody
        8. brak czegokolwiek co lubię mieć i mógłby ciągnąć to długo, ale mie się znudziło...
        • dum10 Internet a zbrodnia 14.05.13, 02:19
          Adam Lanza zastrzelił 26 osób w szkole podstawowej w stanie Connecticut.(USA)
          Nie miał przyjaciół, a jego główną rozrywką były gry komputerowe.
          To cecha, która łączy go m.in. ze sprawcą masakry w kinie na przedmieściach Denver.
          Obaj byli uzaleznieni od internetu.
          Moze zrobil to,bo akurat w ten dzien popsulo mu sie zlacze internetowe?
          Brak internetu to nie brak pradu,swiatla czy gazu.
          • llukiz Re: Internet a zbrodnia 14.05.13, 11:36
            > Moze zrobil to,bo akurat w ten dzien popsulo mu sie zlacze internetowe?

            A może przeczytał taką bzdurę jaką właśnie napisałeś, nie wytrzymał psychicznie i poszedł mordować ludzi którzy takie bzdury wypisują?

            > Brak internetu to nie brak pradu,swiatla czy gazu

            A brak gazu to nie brak internetu. A brak skarpetek to nie brak rękawiczek.
            • dum10 Re: Internet a zbrodnia 14.05.13, 13:29
              llukiz napisał:

              > A brak gazu to nie brak internetu. A brak skarpetek to nie brak rękawiczek.

              Logike to masz porazajaca.
    • nikodem123 Za magisterkę nigdy Nobla nie było - Quiz dla wszy 15.05.13, 23:55
      Drodzy Panowie: stefan4 i kala.fior!

      Zaczęliście grillować magistrantkę zupełnie nie potrzebnie.

      Przecież praca magisterska nie ma wnosić do nauki jakiś mile stonsów!

      To jest tylko test, czy delikwentka zrozumiała czym jest nauka.
      Trzeba przeprowadzić jakiś eksperyment, zebrać dane z tegoż. Wykazać się umiejętnością analizy danych płynących z tegoż eksperymentu. Pokazać, że potrafi się zebrać piśmiennictwo, przeanalizować go i odnieść się krytycznie do tego co się uzyskało.

      Potem wykazać się umiejętnością zbornego opisania tego wszystkiego.
      Magisterka - to taki przecież egzamin gimnazjalny w świecie nauki!

      Sami narzekacie, że studenci nie myślą!
      Przecież ta magistrantka, z taką pracą opartą o taką badziewiastą metodę badawczą, sama wystawia się na tacy, aby przetestować ją, czy myśli! Czy jest świadoma, że serwuje naukowy zakalec.

      Jeśli Wam powie: stosowałam badziewiastą metodę, a jej ograniczenia są takie i takie , to jeśli wymieni perfekcyjnie wszystkie ograniczenia tej metody, to powinna dostać "piątkę", bo "znaczysja": kuma czaczę.

      Ankiety papierowe sporządzane na podstawie wywiadów osobistych, to jest przecież narzędzie na doktorat. Prace doktorskie jeśli nikt nie chce ich opublikować - dopiero takie rozprawy możemy uważać za gnioty. A kto publikuje prace magisterskie?

      Przepraszam, ja skorzystałem z pracy magisterskiej. Temat został wystawiony magistrantce, aby moje badania mogły się toczyć. Jej praca magisterska wystąpiła jako... przypis. I tyle z tego było. Z jej pracy magisterskiej.

      W pracy magisterskiej chodzi o sprawdzenie, czy delikwent w ogóle się do czegoś nadaje, z naukowego punktu widzenia. Nie chodzi, o to czy jego praca coś wnosi, tylko czy delikwent się nadaje. Czy można go zaliczyć do grona nauki; na poziomie ucznia, nie czeladnika, na przykład.

      Dziewczyna pozyskuje materiał badawczy z internetu. I co w tym złego?
      Że materiał niewiarygodny? A spójrzcie, jak kornel-1 pokazywał mi tu tureckie prace dotyczące Helicobacter pylori. Jaką wartość miały tamte publikacje, chociaż dane nie były zbierane przy pomocy internetu?

      Jeśli dziewczyna jest mądra, to w "dyskusji" wypunktuje wszystkie wady metody internetowej. Jeśli zrobi to skrupulatnie i wszystkie je wyłapie, to dostanie "piątkę" na obronie, bo sobie na to zasłuży. Jeśli będzie szła w zaparte, tak jak dotychczas tu na forum, to dostanie "dwóję", całkiem zasłużenie.

      Problem tkwi w czym innym

      Ta metoda internetowa zawiera błąd techniczny, a nie metodologiczny.

      Ten błąd techniczny wcale nie polega na tym, co jak opisywał
      a) stefan4, że może "po kielichu imprezowiczów" namówić na wypełnienie ankiety
      b) kala.fior - że można w kółko wypełniać ankietę, tak aby uzyskać wyniki, jakie się chce.

      Ten błąd jest o wiele poważniejszy.

      O! Właśnie wpadł mi taki szatański pomysł!

      Taki Quiz dla wszystkich uczestników forum.
      Kto odgadnie, dlaczego ta ankieta nie uwzględni odpowiedzi osób z jednoosobowych gospodarstw domowych?!

      Nasza magistrantka już pokazała, że nie potrafi znaleźć błędu w swojej ankiecie elektronicznej. Jestem zdumiony dlaczego nie. Jestem zdumiony, że tak się rzucała.

      Ciekawe, czy znajdą ten błąd forumowicze?
      Może ja się mylę?
      Więc quiz dla forumowiczów!




      • stefan4 Re: Za magisterkę nigdy Nobla nie było - Quiz dla 16.05.13, 00:31
        nikodem123:
        > Przecież praca magisterska nie ma wnosić do nauki jakiś mile stonsów!
        >
        > To jest tylko test, czy delikwentka zrozumiała czym jest nauka.

        Na początku ankiety napisane jest ,,Wyniki zostaną wykorzystane jako materiał badawczy'', a nie ,,wyniki zostaną wykorzystane do sprawdzenia, czy ja zrozumiałam, czym jest nauka''. Autorka wystąpiła na Forum Nauka, a nie na forum ,,prace magisterskie''. Słowa i czyny osób dorosłych powinny być traktowane poważnie.

        Ale masz rację, że dalsze czepianie się nie ma sensu i ja już odpuściłem.

        nikodem123:
        > A kto publikuje prace magisterskie?

        Zdarza się. Ale częściej się zdarza, że się je wykorzystuje inaczej, np. studenci w ramach dyplomu wykonują jakiś program komputerowy potrzebny uczelni. Znam sporo takich prac, nie tylko magisterskich, nawet inżynierskich, czyli jakby o oczko niżej.

        Fakt, to nie są prace z psychologii.

        nikodem123:
        > Jestem zdumiony, że tak się rzucała.

        Nie wypominaj jej tego, bo już tego nie robi. Widać, że potrafi obserwować reakcje i uczyć się na nich, trzeba to uszanować.

        - Stefan
        Zwalczaj biurokrację!
      • kala.fior Re: Za magisterkę nigdy Nobla nie było - Quiz dla 16.05.13, 23:33
        Wydaje mi się ze najważniejsza rzecz jaka powinno nauczyć się na wyższej uczelni to szacunek do "prawdy", rzeczywistości, faktu, pomiaru etc. i zrozumienia że dotarcie to tego wcale nie jest łatwe ale każda dziedzina nauki swoje doświadczenie z tymi problemami i ma swoje metody.

        Ta ankieta jest pomiarem którego jakości nie da się określić ale ma pretensje powiedzenia "czegoś ciekawego", uważam, ze nie robi się takich wygibasów, to bardzo niedobre dla zdrowia psychicznego (tak jak ja je pojmuję).

        Z reszta oczywiscie zgadza się i życzę magistrantce powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka