Dodaj do ulubionych

Zywnosc organiczna vs GMO.

14.06.13, 21:55
kuchnia.wp.pl/zyj-zdrowo/health/463/1/1/zywnosc-organiczna-z-czym-to-sie-je.html
"Jeśli chodzi o właściwości odżywcze takich produktów, wciąż nie ma jednoznacznego stanowiska. Niektóre badania sugerują, że ekologicznie uprawiane warzywa i owoce mogą zawierać nieco więcej witaminy C, minerałów i przeciwutleniaczy niż tradycyjnie uprawiane produkty. Jednak inne badania przeprowadzone na tym samym polu wykazały, że pod tym względem nie ma żadnych różnic pomiędzy żywnością ekologiczną i nieekologiczną."

pl.wikipedia.org/wiki/Organizm_zmodyfikowany_genetycznie

Obecnie większość naukowców zajmujących się GMO uważa, że nie stanowią one większego zagrożenia niż organizmy niemodyfikowane[6][7][8][9][10][11][12][7][13][14][15][16][17]. Stanowisko to popiera Prezydium Polskiej Akademii Nauk[18], American Council on Science and Health[19], American Association for the Advancement of Science[6], American Medical Association.

Poza organiczna i GMO jest jeszcze ta normalna zywnosc najbardziej trujaca i najbardziej popularna w Polsce do produkcji ktorej stosuje sie nawozy sztuczne i pestycydy.
Obserwuj wątek
    • maksimum "Powoduje raka", "szpikowana chemią" 20.06.13, 14:39
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12897943,_Powoduje_raka____szpikowana_chemia___10_pytan_ws_.html#TRrelSST
      No i zaczyna sie polski taniec chocholi pod nazwa GMO,a trzeba przyznac ze Francja ,Grecja i Austria sa jeszcze bardziej sterroryzowane przez talibow intelektualnych z EU.

      "Zwykłe" pomidory nie mają genów. Zawiera je z kolei żywność modyfikowana. A to wpływa na DNA człowieka."

      Czy to mozliwe ze ludzie sa na tyle glupi by nic nie kumac z GMO?
      Rolnicy natomiast soje na pasze niemal w calosci uzywaja ta GMO i karmia ja zwierzeta a tymi zwierzetami wszystkich ludzi i wszystko jest OK.
      • llukiz Re: "Powoduje raka", "szpikowana chemią" 28.06.13, 23:08
        > Czy to mozliwe ze ludzie sa na tyle glupi by nic nie kumac z GMO?

        Ależ oczywiście że to możliwe. Tak właśnie jest.
        Z tym gmo jest identycznie jak z chemią. Chemia szkodzi, bo jak zjesz mydło to umrzesz. Ale chemia też nie szkodzi bo jak umyjesz ręce to nie umrzesz. Tak więc jeśli zmodyfikujesz organizm genetycznie tak by szkodził zdrowiu, to będzie on szkodliwy. Jeśli modyfikacja nie będzie powodowała powstawania organizmów które szkodzą zdrowiu, to oczywiście będzie ok. Cała ewolucja to modyfikowanie genetyczne organizmów i każdą modyfikację genową należy rozpatrywać oddzielnie. Pisanie że GMO szkodzi to pisanie że noże szkodzą i dynamit szkodzi i ogień szkodzi i można by tak długo...
        • maksimum Re: "Powoduje raka", "szpikowana chemią" 29.06.13, 02:30
          llukiz napisał:

          > > Czy to mozliwe ze ludzie sa na tyle glupi by nic nie kumac z GMO?
          >
          > Ależ oczywiście że to możliwe. Tak właśnie jest.
          > Z tym gmo jest identycznie jak z chemią. Chemia szkodzi, bo jak zjesz mydło to umrzesz.

          A ja myslalem,ze to jest dobry sposob na szybka lewatywe.

          > Tak więc jeśli zmodyfikujesz organizm genetycznie tak by szkodził zdrowiu, to będzie o
          > n szkodliwy.

          GMO sa po to,by je uprawiac,sprzedawac,spozywac czy jak w przypadku bawelny okrywac sie nia.
          Jesli wyprodukujesz cos co jest szkodliwe,to nikt tego nie bedzie chcial uprawiac ani kupowac.
          Z GMO jest identycznie jak z lekarstwami.Najpierw sa lata prob,a nastepnie produkcja na potrzeby laboratoryjne,pozniej badania na zwierzetach,nastepnie na ludziach i ewentualnie produkt trafia na rynek.Bardzo rzadko sie zdarza,ze GMO jest nieudane i wycofywane z produkcji.Duzo rzadziej niz lekarstwa,ktore sa w powszechnym uzytku w Europie.
          Skad wiec cale halo?
          Zwykla propaganda glupich ludzi,ktorzy chca przekonac wszystkich ze zywnosc organiczna jest najlepsza.
          Dziwnym trafem jak kupuje jakies owoce "organiczne" to nigdy nie sa robaczywe a ponoc nie sa pryskane.Zachodze w glowe jak to sie dzieje,bo przeciez pamietam z dawnych lat,ze gdy nie bylo opryskow,to zawsze byly robaki.I nie mowie tylko o jablkach,gruszkach czy sliwkach ale o orzechach rowniez.

          "Żywność organiczna nie zawiera nawet grama więcej witamin czy substancji odżywczych donoszą naukowcy z Uniwersytetu Stanford. Okazuje się, że dla naszego organizmu nie stanowi wielkiej różnicy czy zjemy żywność ekologiczną czy normalną."

          icelandnews.is/zycie-i-styl/felietony/organiczna-zywnosc-nie-jest-wcale-zdrowsza
          "Ale rzekoma wyższość produktów organicznych to zupełnie inna kwestia. W sondażu z 2003 roku 68,9 procent ludzi, którzy kupują produkty organiczne, zadeklarowało, że są one w ich przekonaniu zdrowsze (był to najczęściej podawany powód). Tymczasem w ciągu pięćdziesięciu lat badań nie udało się znaleźć ani jednego przekonującego dowodu, że spożywanie produktów organicznych przynosi jakiekolwiek zdrowotne korzyści. Podobnie, systematyczne badania jakości spożywczej produktów organicznych wskazują, że nie różnią się one od zwykłej żywności."

          www.krytykapolityczna.pl/artykuly/nauka/20130330/zywnosc-organiczna-nie-jest-zdrowsza



          • al.1 Skad ten pozew? 06.07.13, 11:42
            Wszystko co rośnie na planecie Ziemia jest skażone (czy to organiczne, czy modyfikowane), bo tylko człowiek produkuje trucizny, które gdzieś się muszą podziać.

            A co do GMO, to gdyby były takie bezpieczne, to dlaczego Komisja Europejska pozywa Polskę do Trybunału za nieprzestrzeganie unijnych przepisów dotyczących monitorowania upraw GMO?

            europa.eu/rapid/press-release_IP-13-571_en.htm
            • maksimum Re: Skad ten pozew? 07.07.13, 20:10
              al.1 napisał:

              > Wszystko co rośnie na planecie Ziemia jest skażone (czy to organiczne, czy mody
              > fikowane), bo tylko człowiek produkuje trucizny, które gdzieś się muszą podziać.

              Wrecz odwrotnie.
              GMO nie jest skazone a a zywnosc organiczna jest skazona.
              Pamietasz chyba ze 53 osoby zmarly po spozyciu zywnosci organicznej w EU,glownie w Niemczech.

              en.wikipedia.org/wiki/2011_Germany_E._coli_O104:H4_outbreak

              Slyszales kiedys o takim przypadku by ktokolwiek zmarl po spozyciu zywnosci GMO?

              I nie tylko czlowiek produkuje trucizny,bo najwieksza trucizna sa nawozy naturalne i stad te zatrucia po spozyciu zywnosci organicznej.

              > A co do GMO, to gdyby były takie bezpieczne, to dlaczego Komisja Europejska poz
              > ywa Polskę do Trybunału za nieprzestrzeganie unijnych przepisów dotyczących mon
              > itorowania upraw GMO?

              To nie ma nic wspolnego z bezpieczenstwem,lecz chodzi o rejestracje gdzie dokonywane sa uprawy GMO.

              " Directive 2001/18/EC requires that GMO cultivation locations are notified to competent national authorities, recorded in a register established by the Member State, and made known to the public."

              Chodzi tylko o to by rolnik powiadamial wladze,ze uprawia GMO.
              Rolnicy nie robia tego z kilku powodow,ale glownie dlatego,ze uprawiajac GMO musisz kupic nasiona od odpowiedniej firmy,ktora liczy sobie za nie wiecej niz cena czarnorynkowa.
              To cos takiego jak kopiowanie programow komputerowych.Mozesz je nabyc legalnie,ale mozesz je nabyc rowniez taniej nielegalnie.

              > europa.eu/rapid/press-release_IP-13-571_en.htm

              Wszyscy sasiedzi sie dziwia,czemu Kowalskiemu wszystko tak dorodnie rosnie,a on stosuje GMO.
            • llukiz Re: Skad ten pozew? 08.07.13, 12:00
              "tylko człowiek produkuje trucizny"

              Nie tylko człowiek produkuje trucizny, ale tylko człowiek pisze bzdury na forum.
              • al.1 Re: Skad ten pozew? 08.07.13, 13:39
                Czlowiek produkuje trucizny na najwieksza skale sposród wszystkich organizmów zyjacych na Ziemi.
                Wychodzi na to, ze piszesz zawsze same madrosci. Pierwszy lepszy przyklad o rzekomej wyzszosci GMO nad naturalnymi.
                theronbothunter.wordpress.com/2013/04/12/gmo-foods-are-deadly-gmo-corn-vs-non-gmo-corn
                --
                Cornflakes! Beware of me. I am a cereal killer.
                • maksimum Re: Skad ten pozew? 08.07.13, 15:22
                  al.1 napisał:

                  > Czlowiek produkuje trucizny na najwieksza skale sposród wszystkich organizmów z
                  > yjacych na Ziemi.

                  Widze,ze nie rozumiesz co to jest GMO.
                  Sprobuje ci to wytlumaczyc.
                  Masz dwa zboza,normalna kukurydze i normalne zyto i oba sa normalnie jadalne.
                  Wyjmujesz jakis gen z zyta i umieszczasz go w kukurydzie i otrzymujesz przez to lepszy rodzaj kukurydzy.
                  Jesli dwie podstawowe rosliny nie sa trujace,to rowniez i efekt zmian genetycznych nie moze byc trujacy.
                  Moze zawierac za duzo czegos do czego jestesmy przyzwyczajeni na codzien ale nigdy nie jest trujacy.
                  Wyobraz sobie ze zywisz sie tylko kokosami zamiast jesc jednego na tydzien,to skladniki w nim zawarte beda dla ciebie nie do przetrawienia na dluzsza mete. To samo jest z kawiorem czy inna zywnoscia jak np zwyklymi jablkami.Nie mozesz jesc tylko jablek,bo bedziesz mial za duzo jednych witamin,ale za to brak innych skladnikow odzywczych.
                  Jak ktos pisze ze GMO jest trujace,tzn ze dennie glupi czlowiek uprawia propagande anty GMO i tylko ludzie ,ktorzy nie maja pojecia co to jest GMO mu uwierza.
                  Trzeba sie umiec samemu doksztalcic,zanim sie powie cos na jakis temat.

                  > Wychodzi na to, ze piszesz zawsze same madrosci. Pierwszy lepszy przyklad o rze
                  > komej wyzszosci GMO nad naturalnymi.
                  > theronbothunter.wordpress.com/2013/04/12/gmo-foods-are-deadly-gmo-corn-vs-non-gmo-corn
                  > --

                  To co przytaczasz to nie jest zaden artykul naukowy tylko wypociny kobieciny nazywajacej sie Zen Honeycutt:

                  www.momsacrossamerica.com/zenhoneycutt
                  POd artkulem masz Disclaimer:

                  "Disclaimer

                  The advice contained in this material might not be suitable for everyone. The author is not a licensed doctor or medical professional,"

                  A znaczy to,ze material nie jest dla osob,ktore nie maja pojecia co to jest GMO,bo autorka nie jest lekarzem ani nikim kto moglby sie wypowiadac o szkodliwosci GMO.

                  Disclaimer jest po to by pisac glupoty i nie byc odpowiedzialnym za to co sie pisze.

                  pl.wikipedia.org/wiki/Disclaimer
                  "Za odziez pozostawiona w szatni,szatniarz nie odpowiada"

                  To kto odpowiada za odziez pozostawiona w szatni? Taksowkarz? Pilot bombowca czy minister zdrowia?
                  Jak sie cos pisze,to trzeba byc za to odpowiedzialnym i ...dotyczy to tez ciebie.
                  • dum10 Smaczna zywnosc 08.07.13, 15:48
                    Zywnosc jest po to aby ja jesc,a nie tylko spozywac.
                    Musi miec smak tego czym jest. Kapusta musi miec smak kapusty a malina maliny.
                    Na szczescie ja pamietam te smaki i guzik mnie obchodzi jak to sie nazywa.
                    Jedyne co zauwazam,to to ze jak wejde do supermarketu tutaj w tej cudownej ameryce,
                    to wszytko,ale doslownie wszystko smakuje jak guwno.
                    • maksimum Re: Smaczna zywnosc 08.07.13, 17:05
                      dum10 napisał:

                      > Zywnosc jest po to aby ja jesc,a nie tylko spozywac.
                      > Musi miec smak tego czym jest. Kapusta musi miec smak kapusty a malina maliny.

                      Dokladnie tak i ja takie smaki odczuwam przy jedzeniu.

                      > Na szczescie ja pamietam te smaki i guzik mnie obchodzi jak to sie nazywa.

                      W USA jest duzo wiecej smakow,bo jest duzo wiecej owocow i warzyw niz w Polsce czy Europie.

                      > Jedyne co zauwazam,to to ze jak wejde do supermarketu tutaj w tej cudownej amer
                      > yce, to wszytko,ale doslownie wszystko smakuje jak guwno.

                      Pewno uparles sie zeby kupowac na przecenach.Mozliwe tez ze brak pestycydow zmienia tak smak,ze do zdrowej zywnosci nie mozesz sie przyzwyczaic.
                      Musze cie zasmucic,bo w Polsce GMO jest niemal tak samo popularne jak w USA,tylko nikt nie przyznaje sie do jego uprawiania.

                      PS.W Polsce uzywanie przypraw jest tak powszechne,ze nikt bez przypraw niczego nie robi.Smakuje to swietnie ale nie jest zdrowe.Ja dla odmiany nie uzywam przypraw i pomidory jem bez soli,pieprzu i cebuli.Ziemniakow i ogorkow tez nie sole i ludzie sie na mnie patrza podejrzliwie.
                    • maksimum Re: Smaczna zywnosc 08.07.13, 18:01
                      dum10 napisał:

                      > Jedyne co zauwazam,to to ze jak wejde do supermarketu tutaj w tej cudownej amer
                      > yce, to wszytko,ale doslownie wszystko smakuje jak guwno.

                      A teraz wyobraz sobie jak sie Amerykanie czuja jak pojada do Polski.
                  • maksimum Monsanto nie wymyslilo GMO. 08.07.13, 16:49
                    www.disabled-world.com/fitness/gm-foods.php
                    Tu jest historia i terazniejszosc tego co sie dzieje w GMO.
                  • al.1 Moje zdanie 09.07.13, 19:49
                    @maksimum

                    Pozwolilem sobie na dolaczenie poprzedniej odpowiedzi celem scalenia watku. Widze, ze znowu ma to szanse na przerodzenie sie w tasiemcowa dyskusje, juz podobna przerwalem nie z braku argumentów ale nie bylem w stanie sie wyrobic z zachowaniem terminu moich odpowiedzi.

                    > Wrecz odwrotnie.
                    > GMO nie jest skazone a a zywnosc organiczna jest skazona.
                    > Pamietasz chyba ze 53 osoby zmarly po spozyciu zywnosci organicznej w EU,glownie w
                    > Niemczech.

                    Doskonale pamietam. Nie oznacza to jednak, ze taki przypadek stanie sie ogólnie obowiazujaca regula. Zdarzalo sie wiele analogicznych przypadków tragicznych skutków bezpiecznych konsumpcji, w których nikt by tego nie podejrzewal.

                    > Widze,ze nie rozumiesz co to jest GMO.

                    Tak Ci sie wydaje. Wiem dobrze na czym to polega. Pytanie skad ta wrzawa? Jest to jak widac sprawa kontrowersyjna. I to nie ma tak hop sium, wymieniamy gen I cala roslina jest ulepszona. Ewolucja jest procesem rozlozonym na tysiaclecia, a I o wiele dluzszym . W przyrodzie istnieje caly lancuch powiazan. Przewaznie jest tak, ze jak sie cos z jednej strony polepsza, to z drugiej sie cos pogorszy. Ale zalózmy, ze mamy tylko z poleszeniem do czynienia. To dlaczego sa tacy naukowcy, którzy maja do GMO zastrzezenia? A sa na pewno madrzejsi w tym temacie ode mnie. Wszystko co sztucznie (z natury) uzyskiwane moze miec niepozadane konsekwencje dla zdrowia. Moze nie kazdemu i nie natychmiast szkodzic, co jest do stwierdzenia dopiero po wielu latach. Jest jeszcze zasadniczy aspekt spraw budzacych kontrowersje. Zawsze mozna tak sterowac badaniami, ze jak sie chce wykazac, ze cos jest zdrowe, to sie wykaze ze jest zdrowe. I na odwrót, mozna wykazac, ze ten sam produkt jest niezdrowy. Stare praktyki jak swiat. Wezmy chocby wczesniej gloryfikowana margoske. A teraz?
                    www.menshealth.pl/dieta/Tluszcze-trans-ukryty-zabojca,3658,3
                    > Jak ktos pisze ze GMO jest trujace, tzn ze dennie glupi czlowiek uprawia propagande
                    > anty GMO i tylko ludzie ,ktorzy nie maja pojecia co to jest GMO mu uwierza.
                    > Trzeba sie umiec samemu doksztalcic,zanim sie powie cos na jakis temat.

                    Caly czas to robie. Mozesz uznac, ze jestem glupi, lub ignorant, ale zródla moje obawy potwierdzaja. Pochyl sie nad tym tekstem.
                    www.dailymail.co.uk/news/article-2208452/Russia-suspends-import-use-American-GM-corn-study-revealed-cancer-risk.html
                    > To co przytaczasz to nie jest zaden artykul naukowy tylko wypociny kobieciny
                    > nazywajacej sie Zen Honeycutt:
                    > www.momsacrossamerica.com/zenhoneycutt
                    > POd artkulem masz Disclaimer:

                    > "Disclaimer

                    > The advice contained in this material might not be suitable for everyone. The author is
                    > not a licensed doctor or medical professional,"

                    > A znaczy to,ze material nie jest dla osob,ktore nie maja pojecia co to jest GMO,bo
                    > autorka nie jest lekarzem ani nikim kto moglby sie wypowiadac o szkodliwosci GMO.

                    > Disclaimer jest po to by pisac glupoty i nie byc odpowiedzialnym za to co sie pisze.

                    1. Masz cos przeciwko nazwisku?
                    2. Masz zastrzezenia, ze jest Kobieta?
                    3. Nie podoba ci sie, ze jest niezaleznym badaczem?
                    Ja nie lekcewaze prac niezaleznych badaczy. Nawet jesli sa obarczone bledami (wiadomo, ze ich potencjal badawczy nie moze równac sie z profesjonalnym jakim dysponuja rasowi naukowcy). Czesto prace takich niezaleznych naukowców zawieraja cenne I przeoczone lub zatajane fakty przez “oficjalna” nauke, która nie jest nieskazitelna. Jest równiez zafalszowana (co moge udokumentowac, ale to juz wykracza poza ramy tej dyskusji).

                    > Jak sie cos pisze,to trzeba byc za to odpowiedzialnym i ...dotyczy to tez ciebie.

                    Traktuj mnie jako przekaznik, który bierze odpowiedzialnosc za niezalezne myslenie. I za takie myslenie, biore odpowiedzialnosc.

                    Autorka uczciwie postawila sprawe. Ja takich sygnalów “oddolnych” nigdy nie lekcewaze i zachowuje umiar w ocenie w hura-optymistycznych kwestiach publikacji naukowych w pelni przestrzegajacych procedur naukowo-badawczych. Skutki wplywów negatywnych czegokolwiek nie musza sie manifestowac nawet po paru latach badan naukowych, a jak sie gdzies wydarza przypadki jednostkowe, to I tak przypisze sie to czemu innemu, bo zgina w powodzi morza chorób wywolywanych przez skutki rozwoju cywilizacyjnego.

                    Reasumujac, moje zdanie w kwestii plusów czy minusów GMO sie nie liczy.
                    Ja tylko przywoluje sygnaly oponentów (tych branych pod uwage oraz lekcewazonych TEZ), które jak sadze wymagaja zastanowienia sie nad skutkami takich zmian, które z pozoru wydaja sie za bezpieczne. O tym wypowiadaja sie ludzie, którzy maja cos w tym temacie do powiedzenia! Nikt przeciez przy zdrowych zmyslach nie bedzie publikowal wyników swoich prac dla zwyczajnego robienia sobie jaj.

                    • maksimum Re: Moje zdanie 10.07.13, 00:48
                      al.1 napisał:

                      > > Pamietasz chyba ze 53 osoby zmarly po spozyciu zywnosci organicznej w EU,
                      > glownie w Niemczech.
                      >
                      > Doskonale pamietam. Nie oznacza to jednak, ze taki przypadek stanie sie ogólnie
                      > obowiazujaca regula.

                      Takie przypadki od bardzo dawna sa codzienna regula,tylko o zatruciu 1-2 osob nikt nie pisze w gazetach.

                      pl.wikipedia.org/wiki/Zatrucie_pokarmowe
                      Chyba najczestsza choroba w Polsce sa zatrucia pokarmowe.Wiekszosc konczy sie bolem brzucha i biegunka ale zgony tez sa codziennoscia.

                      > Przewaznie jest tak, ze jak sie cos z jednej strony polepsza, to z drugiej sie cos pogorsz
                      > y. Ale zalózmy, ze mamy tylko z poleszeniem do czynienia. To dlaczego sa tacy n
                      > aukowcy, którzy maja do GMO zastrzezenia?

                      Bo to sa psychologowie,socjologowie a nie ludzie znajacy sie na genetycznym modyfikowaniu.

                      > A sa na pewno madrzejsi w tym temacie
                      > ode mnie. Wszystko co sztucznie (z natury) uzyskiwane moze miec niepozadane k
                      > onsekwencje dla zdrowia. Moze nie kazdemu i nie natychmiast szkodzic, co jest d
                      > o stwierdzenia dopiero po wielu latach. Jest jeszcze zasadniczy aspekt spraw bu
                      > dzacych kontrowersje.

                      Tu nie ma zadnych kontrowersji.
                      Ludzie ktorzy maja wiedze na ten temat sa za a ci ktorym brak wiedzy sa przeciwko.

                      GMO jest uprawiane od 30 lat niemal wszedzie poza Rosja,czescia EU i Afryka(poza RPA),czyli calym cywilizowanym swiecie z wyjatkiem niektorych krajow europejskich.
                      Zobacz mapke:

                      www.globalchange.umich.edu/globalchange2/current/workspace/sect008/s8g5/history.htm
                      > Zawsze mozna tak sterowac badaniami, ze jak sie chce wyka
                      > zac, ze cos jest zdrowe, to sie wykaze ze jest zdrowe. I na odwrót, mozna wykaz
                      > ac, ze ten sam produkt jest niezdrowy. Stare praktyki jak swiat. Wezmy chocby w
                      > czesniej gloryfikowana margoske. A teraz?

                      Zawsze tak bylo ze sa produkty zdrowe i zdrowsze i gdy mozemy wiecej wydac na zywnosc to bedziemy jedli te zdrowsze,a gdy nam braknie pieniedzy to jemy jak leci aby zapelnic zoladek.

                      > Caly czas to robie. Mozesz uznac, ze jestem glupi, lub ignorant, ale zródla moj
                      > e obawy potwierdzaja. Pochyl sie nad tym tekstem.
                      > www.dailymail.co.uk/news/article-2208452/Russia-suspends-import-use-American-GM-corn-study-revealed-cancer-risk.html

                      Ten przyklad ktory podajesz juz byl dawno wysmiany przez naukowcow,bo ci inni "naukowcy" ktorzy przeprowadzali swoj eksperyment nie chcieli udostepnic danych ze swojego eksperymentu do wiadomosci publicznej.
                      Najpierw sie okazalo,ze wzieli do badan takie szczury,ktore w drugim roku zycia i tak dostaja raka obojetnie czym karmione.Po drugie karmili je tylko jednym pokarmem podczas gdy szczury jak ludzie sa wszystko jedzace.
                      Gdyby ciebie karmic przez 2 lata TYLKO kukurydza tez bys zachorowal i to juz po kilku tygodniach.

                      > 1. Masz cos przeciwko nazwisku?

                      Tak,bo jesli sie cos pisze na jakis temat,to trzeba miec wiedze w temacie a nie byc gospodynia domowa,ktora z braku laku poprotestuje troche przez co stanie sie popularna.

                      > 2. Masz zastrzezenia, ze jest Kobieta?

                      Oczywiscie,bo kobieta lepiej trafia do kobiet,ktore zajmuja sie zakupami i gotowaniem ORAZ maja mniejsza wiedze na temat GMO niz mezczyzni.

                      > 3. Nie podoba ci sie, ze jest niezaleznym badaczem?

                      Wlansie o to chodzi,ze nabrales sie jak jakis leszcz,bo ona ZADNYM BADACZEM NIE JEST.
                      To jest gospodyni domowa,matka trojki dzieci i NIC WIECEJ.

                      > Ja nie lekcewaze prac niezaleznych badaczy.

                      Ty nie masz pojecia,kto jest niezaleznym badaczem.Wyzej wspomniana kobieta nim nie jest.
                      Niezalezny badacz MUSI miec wiedze z zakresu modyfikacji genetycznej potwierdzona dyplomem wyzeszj uczelni,a ta pani zajmuje sie glownie gotowaniem i sprzataniem.
                      Po to wlasnie jej potrzebny byl DISCLAIMER,zeby jej po sadach nie ciagali za pisanie glupot.

                      > > Jak sie cos pisze,to trzeba byc za to odpowiedzialnym i ...dotyczy to tez
                      > ciebie.
                      >
                      > Traktuj mnie jako przekaznik, który bierze odpowiedzialnosc za niezalezne mysle
                      > nie. I za takie myslenie, biore odpowiedzialnosc.

                      Niestety ale uparles sie na popieraniu gospodyni domowej bez zadnej wiedzy merytorycznej.

                      > Autorka uczciwie postawila sprawe.

                      Teraz mowisz tak jak uczen 2 klasy szkoly podstawowej uczciwie wypowiadajacy sie na temat calkowanie i rozniczkowania.

                      >Ja takich sygnalów “oddolnych” nigdy nie lekcewaze

                      Widze i ubolewam.

                      > Ja tylko przywoluje sygnaly oponentów

                      OK,tylko wybieraj takich oponentow ktorzy maja dr. przed nazwiskiem i to z dziedziny o ktorej dyskutujemy.
                      • al.1 Re: Moje zdanie 11.07.13, 11:41
                        maksimum napisał:

                        > Takie przypadki od bardzo dawna sa codzienna regula,tylko o zatruciu 1-2 osob nikt nie
                        > pisze w gazetach.
                        >
                        > pl.wikipedia.org/wiki/Zatrucie_pokarmowe
                        > Chyba najczestsza choroba w Polsce sa zatrucia pokarmowe.Wiekszosc konczy sie
                        > bolem brzucha i biegunka ale zgony tez sa codziennoscia.

                        Wiem czym jest zatrucie pokarmowe. Nie widze zwiazku z zaserwowanym linkiem, a powszechnoscia zatruc niemodyfikowanymi warzywami. Zatrucia powoduje wiele czynników, m.in. brudne rece, niestosowanie odpowiedniej higieny w kuchni itp.

                        > Tu nie ma zadnych kontrowersji.
                        > Ludzie ktorzy maja wiedze na ten temat sa za a ci ktorym brak wiedzy sa przeciwko.

                        Skoro jedni sa za GMO, a drudzy przeciw, to kontrowersja jest faktem, bo ludzie sa zglupcowani.

                        > Ten przyklad ktory podajesz juz byl dawno wysmiany przez naukowcow...

                        Moze i byl, co nie zmienia faktu, ze Rosja podjela wlasna decyzje.

                        > > 3. Nie podoba ci sie, ze jest niezaleznym badaczem?
                        >
                        > Wlansie o to chodzi,ze nabrales sie jak jakis leszcz,bo ona ZADNYM BADACZEM NIE
                        > JEST.
                        > To jest gospodyni domowa,matka trojki dzieci i NIC WIECEJ.

                        OK, al przeoczyles, ze powoluje sie na doniesienia Dr. Huberta (wiec doktora). Poza tym przedstawiona tabelka nie jest jej autorstwa, a www.profitproag.com - prowadza badania (Research).

                        > > Ja nie lekcewaze prac niezaleznych badaczy.

                        > Niezalezny badacz MUSI miec wiedze z zakresu modyfikacji genetycznej potwierdzona
                        > dyplomem wyzeszj uczelni,a ta pani zajmuje sie glownie gotowaniem i sprzataniem.

                        Tak powinno byc. Ale przede wszystkim dobra wiedze, niewazne jakim sposobem zdobyta, i czy poswiadczona dyplomem, czy nie. Dla mnie niezaleznym badaczem jest taka osoba, która ma cos do powiedzenia w danej dziedzinie. Moze to byc palacz kotlowni, sprzataczka i mleczarz. Zaden posiadacz dyplomu nie musi miec wiedzy lepszej niz taki, który ma np. szkole podstawowa. Doksztalcac mozna sie samemu, a jak sie ma pasje i zdolnosci, to wyniki moga byc lepsze niz osiagane przez wyksztalciuchów. Ocenia sie bowiem prace, a nie wyksztalcenie.

                        > Po to wlasnie jej potrzebny byl DISCLAIMER,zeby jej po sadach nie ciagali za pisanie
                        > glupot.

                        Z tego, o czym traktuje ww. strona, wychodzi, ze kobieta nie powoluje sie na swoje doniesienia i opracowania, wiec wiadomo, ze nie moze za to ponosic odpowiedzialnosci.

                        Disclaimery zaczeli stosowac nawet producenci pospolitych leków. Nie musza wymieniac ich skutków ubocznych. Patrz co sie wyprawia na tym niby cywilizowanym swiecie:

                        Now, nine years after the tragedy began, the US Supreme Court overturned the state court’s verdict and award. Justices cited the fact that all generic drugs and their manufacturers, some 80% of all drugs consumed in the United States, are exempt from liability for side effects, mislabeling or virtually any other negative reactions caused by their drugs. In short, the Court ruled that the FDA has ultimate authority over pharmaceuticals in the US. And if the FDA says a drug is safe, that takes precedent over actual facts, real victims and any and all adverse reactions.

                        Zródlo: www.whiteoutpress.com/articles/q32013/supreme-court-rules-drug-companies-exempt-from-lawsuits

                        > > Autorka uczciwie postawila sprawe.

                        > Teraz mowisz tak jak uczen 2 klasy szkoly podstawowej uczciwie wypowiadajacy sie
                        > na temat calkowanie i rozniczkowania.

                        Pitigrilisz. Patrz wyzej moje wyjasnienie.

                        > > Ja tylko przywoluje sygnaly oponentów
                        >
                        > OK,tylko wybieraj takich oponentow ktorzy maja dr. przed nazwiskiem i to z dziedziny o ktorej dyskutujemy.

                        No wiec byla na przywolywanej stronie osoba z tytulem dr. i powolanie sie na strone badawcza. Jeszcze taka uwaga, ze "oficjalna" nauka ignoruje konkurencje spoza swojego kregu.

                        • maksimum Moje zdanie i uboj rytualny. 11.07.13, 15:41
                          al.1 napisał:

                          > Skoro jedni sa za GMO, a drudzy przeciw, to kontrowersja jest faktem, bo ludzie
                          > sa zglupcowani.

                          Ludzie sa oglupiani przez przeciwnikow GMO tylko i wylacznie ze wzgledow politycznych.
                          Jakas partia(w ktorej nikt nie ma pojecia o GMO) zarzadzi ze jest przeciwko GMO bo chce "wspierac" producentow zywnosci organicznej i juz masz kontrowersje.

                          W Polsce jest legalny uboj rytualny a wyglada on tak:

                          www.wykop.pl/link/1115457/uboj-rytualny/
                          Czemu i komu to ma sluzyc?
                          Jakis 3-cio swiatowy prymityw wymyslil sobie uboj rytualny i Polska w pogoni za niewielkimi sumami z eksportu takiego miesa pozwala prymitywom dokonywac takich ubojow.

                          > Moze i byl, co nie zmienia faktu, ze Rosja podjela wlasna decyzje.

                          Decyzja podjeta przez Rosje byla czysto polityczna i nie miala nic wspolnego z wiedza n/t GMO.

                          > OK, al przeoczyles, ze powoluje sie na doniesienia Dr. Huberta (wiec doktora).
                          > Poza tym przedstawiona tabelka nie jest jej autorstwa, a www.profitproag.com -
                          > prowadza badania (Research).

                          Autor tabelki tez wystawil disclaimer.

                          > Tak powinno byc. Ale przede wszystkim dobra wiedze, niewazne jakim sposobem zdo
                          > byta, i czy poswiadczona dyplomem, czy nie. Dla mnie niezaleznym badaczem jest
                          > taka osoba, która ma cos do powiedzenia w danej dziedzinie. Moze to byc palacz
                          > kotlowni, sprzataczka i mleczarz.

                          Widze,ze bardzo trafnie stawiasz na ludzi bez wyksztalcenia bo im najlatwiej wcisnac ciemnoty.

                          > Zaden posiadacz dyplomu nie musi miec wiedzy lepszej niz taki, który ma np. szkole >podstawowa.

                          Palacz,sprzataczka i mlekarz moga sobie kupic dyplom wyzszej uczelni w Polsce i wtedy juz beda
                          "powaznymi duskutantami" n/t GMO.

                          > Doksztalcac mozna sie samemu, a jak sie ma pasje i zdolnosci, to wyniki moga byc lepsze niz >osiagane przez wyksztalciuchów. Ocenia sie bowiem prace, a nie wyksztalcenie.

                          Doksztalcic samemu moga sie osoby,ktore maja juz bardzo dobre wyksztalcenie w innej dziedzinie niz genetyka,bo swoim bardzo dobrym wyksztalceniem wykazali juz ze potrafia myslec i wyciagac prawidlowe wnioski.
                          Ci ktorzy skonczyli WSGnG takich zdolnosci samoksztalcenia nie maja,mimo ze maja mgr dr przed nazwiskiem.

                          > > Po to wlasnie jej potrzebny byl DISCLAIMER,zeby jej po sadach nie ciagali za pisanie
                          > > glupot.
                          >
                          > Z tego, o czym traktuje ww. strona, wychodzi, ze kobieta nie powoluje sie na sw
                          > oje doniesienia i opracowania, wiec wiadomo, ze nie moze za to ponosic odpowiedzialnosci.

                          Nie odrozniasz plotki od wiadomosci.
                          Wiadomosc bazuje na faktach a plotka to jak ktos powtarza cos ,co ktos inny powiedzial.
                          Ktos powie cos glupiego podpartego disclaimerem,a pozniej polowa kraju to powtarza jak"prawde objawiona".

                          > Disclaimery zaczeli stosowac nawet producenci pospolitych leków. Nie musza wymi
                          > eniac ich skutków ubocznych. Patrz co sie wyprawia na tym niby cywilizowanym swiecie:

                          Znowu nie zrozumiales!
                          Nigdzie nie ma napisane,ze nie musza wymieniac skutkow ubocznych,bo skutki uboczne sa kazdym lekarstwie wymienione.
                          Napisales cos glupiego i teraz ktos bedzie sie powolywal na ciebie,ze w USA producenci nie musza wymieniac skutkow ubocznych lekarstw.
                          Piekarz,sprzataczka i palacz ciebie przeczytaja i pojdzie w Polske "prawda objawiona" ze w USA producenci nie musza wymieniac skutkow obocznych lekarstw.
                          I juz poslowie na tej podstawie moga przeglosowac zakaz importu lekarstw z USA.

                          > Now, nine years after the tragedy began, the US Supreme Court overturned the st
                          > ate court’s verdict and award. Justices cited the fact that all generic d
                          > rugs and their manufacturers, some 80% of all drugs consumed in the Unit
                          > ed States, are exempt from liability for side effects, mislabeling or virtually
                          > any other negative reactions caused by their drugs. In short, the Court ruled
                          > that the FDA has ultimate authority over pharmaceuticals in the US. And if the
                          > FDA says a drug is safe, that takes precedent over actual facts, real victims a
                          > nd any and all adverse reactions.
                          >
                          > Zródlo: www.whiteoutpress.com/articles/q32013/supreme-court-rules-drug-companies-exempt-from-lawsuits

                          Wyzej napisane jest,ze jesli lekarstwo jest dopuszczone do sprzedazy w USA,to producenci sa zwolnienie z odpowiedzialnosci za side effects.

                          > Jeszcze taka uwaga, ze "oficjalna" nauka ignoruje konkurencje spoza swojego kregu.

                          Jak ty nawet nie rozumiesz zwyklego orzeczenia sadu,to jak mozna powolywac sie na ciebie?
                          To samo dotyczy sprzataczek,palaczy i mlynarzy.
                          • al.1 Co ma jedno do drugiego? 12.07.13, 11:39
                            maksimum napisał:

                            > Ludzie sa oglupiani przez przeciwnikow GMO tylko i wylacznie ze wzgledow polity
                            > cznych.
                            > Jakas partia(w ktorej nikt nie ma pojecia o GMO) zarzadzi ze jest przeciwko GMO
                            > bo chce "wspierac" producentow zywnosci organicznej i juz masz kontrowersje.

                            Moze politycznych tez, ale moze i niepolityczne opory sa równiez.

                            > W Polsce jest legalny uboj rytualny ...

                            Jestem przeciwnikiem ubojów rytualnych. Nie widze zwiazku z dyskusja.

                            > Decyzja podjeta przez Rosje byla czysto polityczna i nie miala nic wspolnego z
                            > wiedza n/t GMO.

                            A moze miala, tylko jestes niedoinformowany? Moze Rosjanie przecztali np. to:

                            www.organicauthority.com/foodie-buzz/eight-reasons-gmos-are-bad-for-you.html
                            www.responsibletechnology.org/10-Reasons-to-Avoid-GMOs

                            > Autor tabelki tez wystawil disclaimer.

                            O disclaimerach na szersza skale juz sie wczesniej wypowiedzialem.

                            > Widze,ze bardzo trafnie stawiasz na ludzi bez wyksztalcenia bo im najlatwiej wcisnac
                            > ciemnoty.

                            Skad ten wnioch? Chodzi o to, ze posiadanie dyplomu nie gwarantuje splodzenia rzetelnej pracy badawczej. Ludzie posiadajacy dobra wiedze moga i bez dyplomu napisac wartosciowa prace. Uwazasz, ze jest to niemozliwe?
                            >
                            > Palacz,sprzataczka i mlekarz moga sobie kupic dyplom wyzszej uczelni w Polsce i
                            > wtedy juz beda "powaznymi duskutantami" n/t GMO.

                            Nie moga, bo to sa ludzie biedni. Natomiast kupic sobie moze taki dyplom syn poltyka, dyrektora banku, czy innego potentata finansowego. Bo to i koneksje, i forsa.

                            > Doksztalcic samemu moga sie osoby,ktore maja juz bardzo dobre wyksztalcenie w i
                            > nnej dziedzinie niz genetyka,bo swoim bardzo dobrym wyksztalceniem wykazali juz
                            > ze potrafia myslec i wyciagac prawidlowe wnioski.
                            > Ci ktorzy skonczyli WSGnG takich zdolnosci samoksztalcenia nie maja,mimo ze maj
                            > a mgr dr przed nazwiskiem.

                            Ludzie zdolni, zadni wiedzy i na biezaco doksztalcajacy sie, i interesujacy sie tematyka, potrafia sprostac zadaniu. Historia zna przypadki takich genialnych samouków.

                            > Nie odrozniasz plotki od wiadomosci.
                            > Wiadomosc bazuje na faktach a plotka to jak ktos powtarza cos ,co ktos inny pow
                            > iedzial.

                            Podobnie przekazuje sie naukowe nonsensy.

                            > Znowu nie zrozumiales!
                            Znowu? A co poprzednio bylo zle?

                            > Nigdzie nie ma napisane,ze nie musza wymieniac skutkow ubocznych,bo skutki uboc
                            > zne sa kazdym lekarstwie wymienione.

                            Przepraszam za ta pomylke, zmylilo mnie “mislabelled”. Wiec gdyby na leku brakowalo ostrzezenia o skutkach ubocznych, to tez mozna byloby uznac, ze jest “mislabelled”

                            > Napisales cos glupiego i teraz ktos bedzie sie powolywal na ciebie,ze w USA pro
                            > ducenci nie musza wymieniac skutkow ubocznych lekarstw.

                            Chwilunia, dla asekuracji zalaczylem tekst oryginalny, który jak powienienes wiedziec, bierze pierwszenstwo.

                            > Piekarz,sprzataczka i palacz ciebie przeczytaja i pojdzie w Polske "prawda obja
                            > wiona" ze w USA producenci nie musza wymieniac skutkow obocznych lekarstw.

                            Oj, nie schlebiaj mi, bo pomysle, ze wszyscy reprezentanci tych zawodów tylko czekaja na to co ja na tym forum wypisuje, a inne madrosci tylko ignoruja.

                            > I juz poslowie na tej podstawie moga przeglosowac zakaz importu lekarstw z USA.

                            O, I jeszcze poslowie beda sie liczyc z moim zdaniem? Mam pytanie - tylko w tym temacie, czy w innch tez?

                            > Wyzej napisane jest,ze jesli lekarstwo jest dopuszczone do sprzedazy w USA,to p
                            > roducenci sa zwolnienie z odpowiedzialnosci za side effects.

                            A jest to dobrze twoim zdaniem?

                            > Jak ty nawet nie rozumiesz zwyklego orzeczenia sadu,to jak mozna powolywac sie
                            > na ciebie?

                            O wszechwiedzacy. O nieomylny autorytecie forumowy. Wierze gleboko, ze nigdy sie nie pomyliles. Ja przyznaje sie do bledów, choc na ogól rozumiem to co czytam.

                            > To samo dotyczy sprzataczek,palaczy i mlynarzy.

                            Rozumiem, ze profesorowie I inni luminarze nauki sa od tego zwolnieni.

                            Reasumujac. Meritum tego watku nie byl disclaimer, a ty naprowadzasz caly czas dyskusje jakby tylko to, I mój blad byl wylacznie przedmiotem dyskusji.

                            --
                            Only pest doesn't rest
                            • maksimum Re: Co ma jedno do drugiego? 12.07.13, 15:56
                              al.1 napisał:

                              > A moze miala, tylko jestes niedoinformowany? Moze Rosjanie przecztali np. to:
                              >
                              > www.organicauthority.com/foodie-buzz/eight-reasons-gmos-are-bad-for-you.html
                              > www.responsibletechnology.org/10-Reasons-to-Avoid-GMOs

                              To jest kolejna kupa bzdur wymyslona przez fanatykow.

                              > > Napisales cos glupiego i teraz ktos bedzie sie powolywal na ciebie,ze w USA pro
                              > > ducenci nie musza wymieniac skutkow ubocznych lekarstw.
                              >
                              > Chwilunia, dla asekuracji zalaczylem tekst oryginalny, który jak powienienes wi
                              > edziec, bierze pierwszenstwo.

                              Z tym ze tekst oryginalny jest po angielsku i 99% ludzi w Polsce go nie zrozumie,za to chetnie beda cytowac twoja wypowiedz po polsku.
                              O ile zaklad ze 99% polskich senatorow i poslow nie da sobie rady z orzeczeniem sadu po angielsku? I nie chodzi o wydukanie ale prawidlowe zrozumienie.

                              > Oj, nie schlebiaj mi, bo pomysle, ze wszyscy reprezentanci tych zawodów tylko c
                              > zekaja na to co ja na tym forum wypisuje, a inne madrosci tylko ignoruja.

                              Oni nie maja dostepu do innych madrosci,bo takowe sa po angielsku.

                              > > Wyzej napisane jest,ze jesli lekarstwo jest dopuszczone do sprzedazy w USA,to p
                              > > roducenci sa zwolnienie z odpowiedzialnosci za side effects.
                              >
                              > A jest to dobrze twoim zdaniem?

                              No widzisz,jak masz problemy z logicznym mysleniem to zwracasz sie do osoby inteligentnej.
                              Tak wlasnie powinno byc.
                              Firma ktora produkuje lekarstwo musi przedstawic wszystkie za i przeciw by to lekarstwo zostalo dopuszczone do sprzedazy w USA.
                              Nastepnie FDA dopuszcza albo nie dopuszcza dane lekarstwo czy GMO do sprzedazy w USA.

                              pl.wikipedia.org/wiki/Ameryka%C5%84ska_Agencja_ds._%C5%BBywno%C5%9Bci_i_Lek%C3%B3w
                              "Pozytywna opinia wydana przez FDA dla danego produktu spożywczego lub leku jest uznawana także poza USA za wyznacznik jakości i potwierdzenie braku negatywnego wpływu na zdrowie"

                              Jesli juz lekarstwo czy GMO zostalo dopuszczone do sprzedazy w USA,to nie ma podstaw do sadzenia producentow za skutki uboczne,bo takie badania juz zostaly przeprowadzone przed akceptacja lekarstwa czy GMO.

                              > Reasumujac. Meritum tego watku nie byl disclaimer, a ty naprowadzasz caly czas
                              > dyskusje jakby tylko to, I mój blad byl wylacznie przedmiotem dyskusji.

                              Bo tak wlasnie jest.
                              Wszyscy przeciwnicy GMO pod swoimi wypowiedziami zamieszczaja dislaimer by ich nie sadzic za wypowiedziane glupoty.

                              My mamy naukowcow zatrudnionych w FDA a wy macie PSL,w ktorym prosty lud od pluga mowi reszcie narodu co jest dla nich dobre.
                              • al.1 Re: Co ma jedno do drugiego? 14.07.13, 17:39
                                maksimum napisał:

                                > To jest kolejna kupa bzdur wymyslona przez fanatykow.

                                Szczerze mówiac, nie jestem przekonany. Ale czy to jest bzdura, czy nie, moze sie okazac po latach. Ja takich ostrzezen nie lekcewaze, bo to moze okazac sie w pewnym stopniu analogia do tego, co w obecnej medycynie daje sie we znaki. Wszedzie gdzie jest ingerencja w nature, przychodzi ostateczna odpowiedz od natury. Wymyslono wspaniale antybiotyki, zeby nimi bezproblemowo I szybko zabijac bakterie chorobotwórcze. Przez pewien czas szlo bardzo gladko, ale bakterie w koncu znalazly odpowiedz. Uodpornily sie na antybiotyki I dalej tocza jeszcze zajadlejsze boje.

                                > Z tym ze tekst oryginalny jest po angielsku i 99% ludzi w Polsce go nie zrozumi
                                > e,za to chetnie beda cytowac twoja wypowiedz po polsku.
                                > O ile zaklad ze 99% polskich senatorow i poslow nie da sobie rady z orzeczeniem
                                > sadu po angielsku? I nie chodzi o wydukanie ale prawidlowe zrozumienie.

                                Tak, zdalem sobie sprawe z ciazacej na mnie odpowiedzialnosci i wypowiedz sprostowalem. Nalezaloby sobie zyczyc, zeby wszyscy senatorowie I poslowie byli tak wyrywni w natychmiastowym produkowaniu innych uchwal, no I zeby wszyscy z nich z obowiazku sledzili forum Nauka.

                                > > A jest to dobrze twoim zdaniem?

                                > No widzisz,jak masz problemy z logicznym mysleniem to zwracasz sie do osoby
                                > inteligentnej.
                                > Tak wlasnie powinno byc.

                                Ale spodziewalem sie inteligentniejszej odpowiedzi.

                                > Firma ktora produkuje lekarstwo musi przedstawic wszystkie za i przeciw by to
                                > lekarstwo zostalo dopuszczone do sprzedazy w USA. Nastepnie FDA dopuszcza albo nie
                                > dopuszcza dane lekarstwo czy GMO do sprzedazy w USA.

                                Producent przedstawi takie za I przeciw jakie bedzie chcial. Co sie w koncu okaze jest zawsze wielka niewiadoma.

                                > "Pozytywna opinia wydana przez FDA dla danego produktu spożywczego lub leku jest
                                > uznawana także poza USA za wyznacznik jakości i potwierdzenie braku negatywnego
                                > wpływu na zdrowie"

                                A w chwili wystapienia skutkó ubocznych I producent, I pewnikiem FDA umywaja raczki.

                                > Jesli juz lekarstwo czy GMO zostalo dopuszczone do sprzedazy w USA,to nie ma po
                                > dstaw do sadzenia producentow za skutki uboczne,bo takie badania juz zostaly
                                > przeprowadzone przed akceptacja lekarstwa czy GMO.

                                Takie podstawy wyskakuja, gdy rzekomy brak skutków ubocznych skutkuje skutkami ubocznymi. A skad sie to bierze? Jak zwykle pogon za forsa. Czym szybciej lek wchodzi na rynek, tym szybszy pieniadz przynosi. Wszyscy producenci leków wiedza o tym doskonale.

                                Gdy piekarz wypiecze chleb z niedozwolonymi dodatkami I struje ludzi, to on za to odpowiada. Gdy producent butów wypusci na rynek takie, które sie po paru dniach rozlatuja, to on za to odpowiada. Zasada powinno byc, ze producent odpowiada za towar. W przypadku leków dopuszczonych przez FDA - rozumiem - winnych nie ma.

                                > Wszyscy przeciwnicy GMO pod swoimi wypowiedziami zamieszczaja dislaimer by ich
                                > nie sadzic za wypowiedziane glupoty.

                                Po pierwsze nie wszyscy, a po drugie, nierzetelne firmy pisza nieprawde odnosnie swoich produktów. Cytuje: “W Polsce, podobnie jak w innych krajach UE, gama produktów firmy Monsanto pod nazwą Roundup sprzedawana była z etykietami informującymi o uleganiu biodegradacji środka. Ta informacja została uznana za nieprawdziwą (Roundup nie ulegał rozkładowi w środowisku) a firma Monsanto przegrała proces sądowy w tej sprawie m.in. we Francji, wskutek czego została nałożona na nią grzywna finansowa. Nakazano usunięcie wprowadzającej w błąd klientów adnotacji również w Polsce.”
                                Zródlo: pl.wikipedia.org/wiki/Roundup
                                No I przy okazji nastepny przyklad o dbalosc o zycie ludzkie. Co prawda nie FDA, ale tez z tego samego podwórka:
                                www.greenmedinfo.com/blog/epa-american-people-let-them-eat-monsantos-roundup-ready-cake

                                > My mamy naukowcow zatrudnionych w FDA a wy macie PSL,w ktorym prosty lud od
                                > pluga mowi reszcie narodu co jest dla nich dobre.

                                Nie zachlystuj sie tak naukowcami z FDA. Na marginesie – jak mozna porównywac agencje rzadowa z ugrupowaniem politycznym. Ale wracajac do sedna, trzy opininie wylowione z morza informacji o idealizowanej przez ciebie FDA.

                                signon.org/sign/fda-blocks-life-saving?source=c.url&r-by=60349
                                jonrappoport.wordpress.com/2012/12/27/murder-in-the-medical-matrix-the-fda
                                www.infowars.com/neurotoxic-flu-drug-approved-for-use-on-infants
                                --
                                Anioł Struś zawsze chowa głowę w piasek, gdy zaczyna się dziać coś niedobrego
                                • maksimum Re: Co ma jedno do drugiego? 15.07.13, 00:29
                                  al.1 napisał:

                                  > Wszedzie gdzie jest ingerencja w nature, przychodzi ostateczna odpowiedz od natury
                                  > . Wymyslono wspaniale antybiotyki, zeby nimi bezproblemowo I szybko zabijac bak
                                  > terie chorobotwórcze. Przez pewien czas szlo bardzo gladko, ale bakterie w konc
                                  > u znalazly odpowiedz. Uodpornily sie na antybiotyki I dalej tocza jeszcze zajadlejsze boje.

                                  A co to ma wspolnego z GMO?

                                  > Nalezaloby sobie zyczyc, zeby wszyscy senatorowie I poslowie byli tak
                                  > wyrywni w natychmiastowym produkowaniu innych uchwal, no I zeby wszyscy z nich
                                  > z obowiazku sledzili forum Nauka.

                                  Juz cie twoje PO i PSL slucha i wlasnie premier Tusk z kolegami partyjnymi chcieli wprowadzic uboj rytualny,ale tobie pewno to nie przeszkadza.

                                  > > "Pozytywna opinia wydana przez FDA dla danego produktu spożywczego lub leku jest
                                  > > uznawana także poza USA za wyznacznik jakości i potwierdzenie braku negatywnego
                                  > > wpływu na zdrowie"
                                  >
                                  > A w chwili wystapienia skutkó ubocznych I producent, I pewnikiem FDA umywaja raczki.

                                  Jest tez inne wyjscie.Mozna swoje zycie i pieniadze oddac w rece cwaniakow,ktorych jedynym zajeciem jest pozywanie do sadu madrych i bogatych.

                                  > Gdy piekarz wypiecze chleb z niedozwolonymi dodatkami I struje ludzi, to on za
                                  > to odpowiada. Gdy producent butów wypusci na rynek takie, które sie po paru dni
                                  > ach rozlatuja, to on za to odpowiada. Zasada powinno byc, ze producent odpowiada za towar.

                                  Znowu nie rozumiesz analogii.
                                  Jesli piekarz wypiecze cos niezgodnie z norma ,to jest to jego wina.Jakosc butow ocenia rynek,a jakosc lekow FDA.

                                  > W przypadku leków dopuszczonych przez FDA - rozumiem - winnych nie ma.

                                  Rozumiem,ze prezentujesz tych,ktorzy chca sadzic bogatych,oczywiscie wzbogacic sie na sadzeniu innych ale niczego nie dac biednym.
                                  Zawod prawnika w USA szybko upada,bo maleja mozliwosci sadzenia wszystkich jak to niegdys bywalo.
                                  Pewno sobie nie zdajesz sprawy ze sadzac producentow przyczyniasz sie do ich upadku,ale co to prawnika obchodzi,jak jemu TYLKO o kase chodzi.

                                  > Po pierwsze nie wszyscy, a po drugie, nierzetelne firmy pisza nieprawde odnosni
                                  > e swoich produktów. Cytuje: “W Polsce, podobnie jak w innych krajach UE,
                                  > gama produktów firmy Monsanto pod nazwą Roundup sprzedawana była z etykietami i
                                  > nformującymi o uleganiu biodegradacji środka. Ta informacja została uznana za n
                                  > ieprawdziwą (Roundup nie ulegał rozkładowi w środowisku) a firma Monsanto przeg
                                  > rała proces sądowy w tej sprawie m.in. we Francji, wskutek czego została nałożo
                                  > na na nią grzywna finansowa. Nakazano usunięcie wprowadzającej w błąd klientów
                                  > adnotacji również w Polsce.”
                                  > Zródlo: pl.wikipedia.org/wiki/Roundup

                                  Znowu wychodzi z ciebie marna papuga.
                                  Przeczytaj ten sam link po angielsku to ci sie rozjasni:

                                  en.wikipedia.org/wiki/Glyphosate
                                  Na round-up jest wyraznie napisane by go nie pic,ale widocznie Francuzi nie znajacy angielskiego nie zrozumieli.
                                  Poza tym,gdyby to bylo w jakims stopniu szkodliwe to nie byloby produkowane ani uzywane w USA.

                                  > Nie zachlystuj sie tak naukowcami z FDA. Na marginesie – jak mozna porówn
                                  > ywac agencje rzadowa z ugrupowaniem politycznym.

                                  W zaden sposob nie mozna bo PO z PSL zafundowaly POlakom uboj rytualny mimo sprzeciwu wiekszosci Polakow.

                                  > Ale wracajac do sedna, trzy op
                                  > ininie wylowione z morza informacji o idealizowanej przez ciebie FDA.

                                  > signon.org/sign/fda-blocks-life-saving?source=c.url&r-by=60349

                                  Jesli skutki uboczne sa zbyt duze to lek nie jest akceptowany.

                                  > jonrappoport.wordpress.com/2012/12/27/murder-in-the-medical-matrix-the-fda
                                  > www.infowars.com/neurotoxic-flu-drug-approved-for-use-on-infants
                                  > --

                                  Jestes wrecz zalamany ,ze nie mozesz kogos sadzic,bo to jedyna forma twoich dochodow i stad ten caly placz.
                                  Tak bylo kiedys w USA,ale przyszedl R.Reagan i ukrocil te praktyki sadzenia wszystkich przez wszystkich,bo wtedy praktycznie nie masz czasu na prace,bo musisz w sadach siedziec caly rok.
                                  W EU to jest jeszcze modne i pewno dziwisz sie skad w EU ten permanentny kryzys ekonomiczny.
                                  • al.1 Re: Co ma jedno do drugiego? 18.07.13, 18:24
                                    maksimum napisał:

                                    > al.1 napisał:

                                    > > Wszedzie gdzie jest ingerencja w nature, przychodzi ostateczna odpowiedz od
                                    > > natury. Wymyslono wspaniale antybiotyki, zeby nimi bezproblemowo I szybko zabijac
                                    > > bakterie chorobotwórcze. Przez pewien czas szlo bardzo gladko, ale bakterie
                                    > > w koncu znalazly odpowiedz. Uodpornily sie na antybiotyki I dalej tocza jeszcze
                                    > > zajadlejsze boje.
                                    >
                                    > A co to ma wspolnego z GMO?

                                    Jakto co? Czy modyfikacja organizmu, to nie ingerencja w nature?
                                    >
                                    > > Nalezaloby sobie zyczyc, zeby wszyscy senatorowie I poslowie byli tak
                                    > > wyrywni w natychmiastowym produkowaniu innych uchwal, no I zeby wszyscy z
                                    > > nich z obowiazku sledzili forum Nauka.
                                    >
                                    > Juz cie twoje PO i PSL slucha

                                    Nie trfiles. Ani jedni, ani drudzy nie sa moimi partiami.

                                    > i wlasnie premier Tusk z kolegami partyjnymi chcieli wprowadzic uboj rytualny,ale tobie
                                    > pewno to nie przeszkadza.

                                    Juz mówilem wczesniej, ze jestem przeciwnikiem ubojów rytualnych.
                                    >
                                    > > > "Pozytywna opinia wydana przez FDA dla danego produktu spożywczego
                                    > lub leku jest
                                    > > > uznawana także poza USA za wyznacznik jakości i potwierdzenie braku
                                    > negatywnego
                                    > > > wpływu na zdrowie"
                                    > >
                                    > > A w chwili wystapienia skutkó ubocznych I producent, I pewnikiem FDA umyw
                                    > aja raczki.
                                    >
                                    > Jest tez inne wyjscie.Mozna swoje zycie i pieniadze oddac w rece cwaniakow,ktor
                                    > ych jedynym zajeciem jest pozywanie do sadu madrych i bogatych.

                                    Oni sa w stanie wydebic milionowe odszkodowanie za poparzenie sie goraca kawa, ale nie od firm farmaceutycznych, czy FDA.
                                    >
                                    > > Gdy piekarz wypiecze chleb z niedozwolonymi dodatkami I struje ludzi, to
                                    > on za
                                    > > to odpowiada. Gdy producent butów wypusci na rynek takie, które sie po pa
                                    > ru dni
                                    > > ach rozlatuja, to on za to odpowiada. Zasada powinno byc, ze producent od
                                    > powiada za towar.
                                    >
                                    > Znowu nie rozumiesz analogii.
                                    > Jesli piekarz wypiecze cos niezgodnie z norma ,to jest to jego wina.Jakosc buto
                                    > w ocenia rynek,

                                    Ale wyzej wymienieni odpowiadaja za fuszerki.

                                    > a jakosc lekow FDA.

                                    Nie chodzi o ocenianie, tylko o odpowiedzialnosc.
                                    >
                                    > > W przypadku leków dopuszczonych przez FDA - rozumiem - winnych nie ma.
                                    >
                                    > Rozumiem,ze prezentujesz tych,ktorzy chca sadzic bogatych,oczywiscie wzbogacic
                                    > sie na sadzeniu innych ale niczego nie dac biednym.

                                    Nonsens. Ktos powinien odpowiadac za szkody wyrzadzone lekami.

                                    > Zawod prawnika w USA szybko upada,bo maleja mozliwosci sadzenia wszystkich jak
                                    > to niegdys bywalo.
                                    > Pewno sobie nie zdajesz sprawy ze sadzac producentow przyczyniasz sie do ich up
                                    > adku,ale co to prawnika obchodzi,jak jemu TYLKO o kase chodzi.

                                    Producenci leków majac z nich kolosalne zyski, mogliby chociaz w drobnej czesci zadoscuczynic ofiarom swoich prodktów.
                                    >
                                    > > Po pierwsze nie wszyscy, a po drugie, nierzetelne firmy pisza nieprawde o
                                    > dnosni
                                    > > e swoich produktów. Cytuje: “W Polsce, podobnie jak w innych krajac
                                    > h UE,
                                    > > gama produktów firmy Monsanto pod nazwą Roundup sprzedawana była z etykie
                                    > tami i
                                    > > nformującymi o uleganiu biodegradacji środka. Ta informacja została uznan
                                    > a za n
                                    > > ieprawdziwą (Roundup nie ulegał rozkładowi w środowisku) a firma Monsanto
                                    > przeg
                                    > > rała proces sądowy w tej sprawie m.in. we Francji, wskutek czego została
                                    > nałożo
                                    > > na na nią grzywna finansowa. Nakazano usunięcie wprowadzającej w błąd kli
                                    > entów
                                    > > adnotacji również w Polsce.”
                                    > > Zródlo: pl.wikipedia.org/wiki/Roundup
                                    >
                                    > Znowu wychodzi z ciebie marna papuga.
                                    > Przeczytaj ten sam link po angielsku to ci sie rozjasni:
                                    >
                                    > en.wikipedia.org/wiki/Glyphosate
                                    > Na round-up jest wyraznie napisane by go nie pic,ale widocznie Francuzi nie zna
                                    > jacy angielskiego nie zrozumieli.

                                    Nie wiem gdzies ty to wyczytal. Tam (en.wikipedia.org/wiki/Glyphosate) pisze:

                                    "In November 2009, a French environment group (MDRGF) accused Monsanto of using chemicals in Roundup formulations not disclosed to the country's regulatory bodies, and demanded the removal of those products from the market.[45][46]"

                                    > Poza tym,gdyby to bylo w jakims stopniu szkodliwe to nie byloby produkowane ani
                                    > uzywane w USA.

                                    Jest w pewnym stopniu szkodliwe. Powolywalem sie na material. Moge to ztrobic jeszcze raz.
                                    >
                                    > > Nie zachlystuj sie tak naukowcami z FDA. Na marginesie – jak mozna
                                    > porówn
                                    > > ywac agencje rzadowa z ugrupowaniem politycznym.
                                    >
                                    > W zaden sposob nie mozna bo PO z PSL zafundowaly POlakom uboj rytualny mimo spr
                                    > zeciwu wiekszosci Polakow.
                                    Jestem przeciwnikiem takich ubojów o czym juz wczesniej mówilem.

                                    >
                                    > > Ale wracajac do sedna, trzy op
                                    > > ininie wylowione z morza informacji o idealizowanej przez ciebie FDA.
                                    >
                                    > > signon.org/sign/fda-blocks-life-saving?source=c.url&r-by=60349
                                    >
                                    > Jesli skutki uboczne sa zbyt duze to lek nie jest akceptowany.
                                    >
                                    > > jonrappoport.wordpress.com/2012/12/27/murder-in-the-medical-matrix-the-fda
                                    > > www.infowars.com/neurotoxic-flu-drug-approved-for-use-on-infants
                                    > > --
                                    >
                                    > Jestes wrecz zalamany ,ze nie mozesz kogos sadzic,bo to jedyna forma twoich doc
                                    > hodow i stad ten caly placz.

                                    Nie trafiles. Nie mam z tym nic wspólnego.

                                    > Tak bylo kiedys w USA,ale przyszedl R.Reagan i ukrocil te praktyki sadzenia wsz
                                    > ystkich przez wszystkich,bo wtedy praktycznie nie masz czasu na prace,bo musisz
                                    > w sadach siedziec caly rok.

                                    Trudno mi oceniac zmiany, bo nie sledze tego tematu.

                                    > W EU to jest jeszcze modne i pewno dziwisz sie skad w EU ten permanentny kryzys
                                    > ekonomiczny.

                                    Nic mi nie wiadomo o panujacej modzie w UE. Kryzys dotyka wszyskich.
                                    • maksimum Re: Co ma jedno do drugiego? 18.07.13, 21:57
                                      al.1 napisał:

                                      > Jakto co? Czy modyfikacja organizmu, to nie ingerencja w nature?

                                      Oczywiscie ,ze nie.
                                      Wszystkie organizmy sa modyfikowane z biegiem czasu.
                                      Obecny Polak w niczym nie przypomina tego z czasow Mieszka I.
                                      Zadna roslina obecnie uprawiana w Polsce nie istniala za Mieszka I.
                                      Powiem wiecej,zadna roslina uprawiana za Mieszka I nie istnieje dzisiaj.
                                      GMO to jest przyspieszone modyfikowanie by uzyskac najlepsze z mozliwych roslin.

                                      > Oni sa w stanie wydebic milionowe odszkodowanie za poparzenie sie goraca kawa,
                                      > ale nie od firm farmaceutycznych, czy FDA.

                                      Te czasy juz minely i dlatego zawod prawnika w USA pada na plecy.

                                      > Ale wyzej wymienieni odpowiadaja za fuszerki.

                                      Piekarz musi piec wg normy a nie jak mu sie podoba.

                                      > > a jakosc lekow FDA.
                                      >
                                      > Nie chodzi o ocenianie, tylko o odpowiedzialnosc.

                                      Jesli sa uzyteczne dla 99% ludnosci a 1% postanowi je naduzywac by wydebic odszkodowanie,to kto sie bedzie 1% idiota przejmowal.
                                      Kawior i szampan tez sa dopuszczone do sprzedazy,ale jak bedziesz tylko na tym jechal przez 1 miesiac to mozesz sie przekrecic,albo i przezyc i wtedy sadzic producentow kawioru i szampana.

                                      > Nonsens. Ktos powinien odpowiadac za szkody wyrzadzone lekami.

                                      Nie ma szkod wyrzadzonych lekami,bo ....nie ma obowiazku zazywania lekow.
                                      Leki bierzesz jak jestes chory,ale jak chcesz to mozesz ich nie brac i ...kogo wtedy bedziesz sadzil????
                                      Ja rozumiem ze kazdy lek ma swoje skutki uboczne tak jak..popijanie kawioru szampanem,ale czy ktos sadzil producentow kawioru i szampana ze im zadszkodzily????
                                      W USA musisz byc reasonable i nie robic sobie krzywdy,a do EU pewno to jeszcze nie dotarlo.

                                      > Producenci leków majac z nich kolosalne zyski, mogliby chociaz w drobnej czesci
                                      > zadoscuczynic ofiarom swoich prodktów.

                                      Absolutnie nie.
                                      Nie podoba ci sie lek,to go nie uzywasz,albo uzywasz inny ktory ci sie podoba,ale nie zaczynasz dnia od glowkowania,kogo by tu sadzic bo brak mi kasy na przezycie.

                                      > Nie wiem gdzies ty to wyczytal. Tam (en.wikipedia.org/wiki/Glyphosate) pisze:
                                      >
                                      > "In November 2009, a French environment group (MDRGF) accused Monsanto of using
                                      > chemicals in Roundup formulations not disclosed to the country's regulatory bo
                                      > dies, and demanded the removal of those products from the market.[45][46]"

                                      Pewno Francuzi chcieli zrobic podrobke i im nie wychodzila.
                                      Najwazniejsze skladniki sa zawsze wymieniane,a te mniej wazne nie sa by kombinatorzy nie robili podrobek.
                                      Jak kupujesz nowe Windows to sa one z bledami,by podrabiacze mieli problemy z ich uzywaniem.Tak sie robi niemal ze wszystkimi produktami,by cwaniakow zostawic na lodzie.

                                      > > Tak bylo kiedys w USA,ale przyszedl R.Reagan i ukrocil te praktyki sadzenia wsz
                                      > > ystkich przez wszystkich,bo wtedy praktycznie nie masz czasu na prace,bo musisz
                                      > > w sadach siedziec caly rok.
                                      >
                                      > Trudno mi oceniac zmiany, bo nie sledze tego tematu.

                                      Albo sie nastawiasz na postep i producje coraz lepszych i nowoczesniejszych rzeczy ,albo sie nastawiasz na ciaganie bogatych po sadach a tym samym utracanie postepu i badan naukowych.

                                      > > W EU to jest jeszcze modne i pewno dziwisz sie skad w EU ten permanentny
                                      > kryzys ekonomiczny.
                                      >
                                      > Nic mi nie wiadomo o panujacej modzie w UE. Kryzys dotyka wszyskich.

                                      Mylisz sie:

                                      www.gfmag.com/component/content/article/119-economic-data/12376-economic-dataworlds-gdp-growth-by-regionhtml.html#axzz2ZQYsxKXW
                                      Pod kolorowymi slupkami jest suwak,ktory mozesz przesuwac.
                                      • maksimum Re: Co ma jedno do drugiego? 19.07.13, 05:39
                                        thechart.blogs.cnn.com/2013/07/02/womens-prescription-overdose-deaths-skyrocket/
                                        Codziennie ludzie umieraja z naduzywania lekow i to tych przepisanych im przez lekarza.
                                        Moglbys sie uprzec,ze umieraja z powodu skutkow ubocznych tych lekarstw,ale przedawkowanie picia zrodlanej wody tez prowadzi do smierci.

                                        science.howstuffworks.com/life/human-biology/water-intoxication.htm
                                        Kogo bedziesz sadzil,jak ktos umrze z powodu wypicia za duzej ilosci wody?
                                        Rozumiem twoj sposob myslenia.Woda jest ogolnie dostepna,wiec nie ma sily by kogos sadzic z powodu wypicia zbyt duzej ilosci wody,ale jak ktos przedawkuje lekarstwa-to moze cos sie uda wyrwac od bogatych producentow lekarstw.
                                        • al.1 Re: Co ma jedno do drugiego? 20.07.13, 18:39
                                          Na to bedzie odpowiedz wlaczona do porzedzajacej, zeby unikac rozbuchania watku.
                                      • al.1 Re: Co ma jedno do drugiego? 20.07.13, 20:43
                                        maksimum napisał:

                                        > al.1 napisał:
                                        >
                                        > > Jakto co? Czy modyfikacja organizmu, to nie ingerencja w nature?
                                        >
                                        > Oczywiscie ,ze nie.
                                        > Wszystkie organizmy sa modyfikowane z biegiem czasu.
                                        > Obecny Polak w niczym nie przypomina tego z czasow Mieszka I.
                                        > Zadna roslina obecnie uprawiana w Polsce nie istniala za Mieszka I.
                                        > Powiem wiecej,zadna roslina uprawiana za Mieszka I nie istnieje dzisiaj.
                                        > GMO to jest przyspieszone modyfikowanie by uzyskac najlepsze z mozliwych roslin

                                        Po pierwsze czym innym jest ewolucja przebiegajaca w naturalny sposób, a czym innym dokonywana sztucznie. Nie twierdze, ze nie ulepsza organizmów w jakims sensie, ale nie mam pewnosci (i nie tylko ja) jak one zadzialaja w dlugim okresie czasu na srodowisko naturalne I zdrowie czlowieka.

                                        Po drugie sa organizmy, które nie zmienily sie, albo bardzo nieznacznie od miliardów lat. Ewolucja nie dziala na przyrode ozywiona, gdy jej srodowisko nie wymusza takich zmian. Czlowiek przez tysiaclcia sie nie zmienil. Jedynie dieta mogla spowodowac znaczace zmiany jego gabarytów.

                                        > Jesli sa uzyteczne dla 99% ludnosci a 1% postanowi je naduzywac by wydebic
                                        > odszkodowanie,to kto sie bedzie 1% idiota przejmowal.

                                        Pomyliles istote zagadnienia. Oczywiste, ze nikt nie bedzie odpowiadal za naduzywanie leków.

                                        > Kawior i szampan tez sa dopuszczone do sprzedazy,ale jak bedziesz tylko na tym jechal
                                        > przez 1 miesiac to mozesz sie przekrecic,albo i przezyc i wtedy sadzic producentow
                                        > kawioru i szampana.

                                        Nos do ula. Co to ma wspólnego z lekami? Za kawior, który samemu sobie uzyskasz sam odpowiadasz za skutki konsumcji. Za kawior sprzedawany odpowiada producent (jesli nawalil tam np. E110, E123, E420 albo co innego, trujacego) albo sprzedawca (jesli towar jest np. przeterminowany albo uszkodzony). To samo dotyczy innych produktów.

                                        > > Nonsens. Ktos powinien odpowiadac za szkody wyrzadzone lekami.

                                        > Nie ma szkod wyrzadzonych lekami,bo ....nie ma obowiazku zazywania lekow.
                                        > Leki bierzesz jak jestes chory,ale jak chcesz to mozesz ich nie brac i ...kogo
                                        > wtedy bedziesz sadzil????

                                        Nie ma obowiazku jedzenia szynki. Ale jak sie nia strujesz, to winowajca moze byc albo jej producent, albo sprzedawca. Dzieci tez nie siegna po leki same. Podaja im to rodzice.

                                        > Ja rozumiem ze kazdy lek ma swoje skutki uboczne tak jak..popijanie kawioru
                                        > szampanem,ale czy ktos sadzil producentow kawioru i szampana ze im zadszkodzily????

                                        Patrz wyzej. Nie podawaj absurdalnych przykladów.

                                        > W USA musisz byc reasonable i nie robic sobie krzywdy,a do EU pewno to jeszcze
                                        > nie dotarlo.

                                        Rozsadek obowiazuje równiez w UE.

                                        > > Producenci leków majac z nich kolosalne zyski, mogliby chociaz w drobnej czesci
                                        > > zadoscuczynic ofiarom swoich prodktów.
                                        >
                                        > Absolutnie nie.
                                        > Nie podoba ci sie lek,to go nie uzywasz,albo uzywasz inny ktory ci sie podoba,ale nie
                                        > zaczynasz dnia od glowkowania,kogo by tu sadzic bo brak mi kasy na przezycie.

                                        Co ty z tymi sadami na pierwszy plan? Najpierw musi byc wyrzadzona szkoda. Chyba ci sie utrawlil ten amerykanski odruch.

                                        > Pewno Francuzi chcieli zrobic podrobke i im nie wychodzila.

                                        Twój wnioch jest zbyt daleko idacy. Chemikalia potrafia byc bardzo niebezpieczne I stad wymóg wymieniania ich w skladnikach produktów. Nie tylko dla Fracji, ale i kazdego innego kraju.

                                        > Najwazniejsze skladniki sa zawsze wymieniane,a te mniej wazne nie sa by kombina
                                        > torzy nie robili podrobek.
                                        > Jak kupujesz nowe Windows to sa one z bledami,by podrabiacze mieli problemy z ich
                                        > uzywaniem.Tak sie robi niemal ze wszystkimi produktami,by cwaniakow zostawic na
                                        > lodzie.

                                        Pomyliles branze.

                                        > Albo sie nastawiasz na postep i producje coraz lepszych i nowoczesniejszych rzeczy,
                                        > albo sie nastawiasz na ciaganie bogatych po sadach a tym samym utracanie postepu
                                        > i badan naukowych.

                                        Wlasnie chodzi o to, zeby nie bylo potrzeby ciagania po sadach.

                                        > > Nic mi nie wiadomo o panujacej modzie w UE. Kryzys dotyka wszyskich.

                                        > Mylisz sie:
                                        > www.gfmag.com/component/content/article/119-economic-data/12376-economic-dataworlds-gdp-growth-by-regionhtml.html#axzz2ZQYsxKXW
                                        > Pod kolorowymi slupkami jest suwak,ktory mozesz przesuwac.

                                        Po pierwsze Amerykanie sami pisza o kryzysie: economyincrisis.org/content/free-trade-lies-deceit-myths
                                        Po drugie kryzysy sa rekurencyjne. Wczesniej czy pózniej dotykaja wszystkich krajów.

                                        > thechart.blogs.cnn.com/2013/07/02/womens-prescription-overdose-deaths-skyrocket/
                                        > Codziennie ludzie umieraja z naduzywania lekow i to tych przepisanych im przez lekarza.
                                        > Moglbys sie uprzec,ze umieraja z powodu skutkow ubocznych tych lekarstw,ale
                                        > przedawkowanie picia zrodlanej wody tez prowadzi do smierci.

                                        > science.howstuffworks.com/life/human-biology/water-intoxication.htm
                                        > Kogo bedziesz sadzil,jak ktos umrze z powodu wypicia za duzej ilosci wody?
                                        > Rozumiem twoj sposob myslenia.Woda jest ogolnie dostepna,wiec nie ma sily by kogos
                                        > sadzic z powodu wypicia zbyt duzej ilosci wody,ale jak ktos przedawkuje lekarstwa-to
                                        > moze cos sie uda wyrwac od bogatych producentow lekarstw.

                                        Dupa w kwiatach. Brniesz w absurdy. Odpowiedz lepiej w oparciu o ponizsza wiadomosc
                                        www.laleva.org/eng/2013/07/supreme_court_rules_drug_companies_exempt_from_lawsuits.html
                                        “...the US Supreme Court also made a ruling on lawsuits against drug companies for fraud, mislabeling, side effects and accidental death. From now on, 80 percent of all drugs are exempt from legal liability.
                                        In a 5-4 vote, the US Supreme Court struck down a lower court’s ruling and award for the victim of a pharmaceutical drug’s adverse reaction. According to the victim and the state courts, the drug caused a flesh-eating side effect that left the patient permanently disfigured over most of her body. The adverse reaction was hidden by the drug makerand later forced to be included on all warning labels. But the highest court in the land ruled that the victim had no legal grounds to sue the corporation because its drugs are exempt from lawsuits.”

                                        Zauwaz, zasadnicza rzecz. Producent leku ukryl ((!)) skutek uboczny. Ofierze powinni wyplacic odszkodowanie za zatajenie skutku ubocznego bezwarunkowo! Co innego, gdyby byl on wymieniony. Wtedy nie byloby podstaw do wypacenia ofierze odszkodowania.
                                        • maksimum Re: Co ma jedno do drugiego? 21.07.13, 01:17
                                          al.1 napisał:

                                          > Po pierwsze czym innym jest ewolucja przebiegajaca w naturalny sposób, a czym i
                                          > nnym dokonywana sztucznie. Nie twierdze, ze nie ulepsza organizmów w jakims sen
                                          > sie, ale nie mam pewnosci (i nie tylko ja) jak one zadzialaja w dlugim okresie
                                          > czasu na srodowisko naturalne I zdrowie czlowieka.

                                          O co powiesz na temat szczepionek?
                                          Moze sa zbedne? No i jaki maja wplyw na zdrowie czlowieka?

                                          > Po drugie sa organizmy, które nie zmienily sie, albo bardzo nieznacznie od mili
                                          > ardów lat. Ewolucja nie dziala na przyrode ozywiona, gdy jej srodowisko nie wy
                                          > musza takich zmian. Czlowiek przez tysiaclcia sie nie zmienil. Jedynie dieta mo
                                          > gla spowodowac znaczace zmiany jego gabarytów.

                                          Kto ci takich glupot naopowiadal,ze czlowiek sie nie zmienil????
                                          To dlaczego nie produkowal samolotow,komputerow i szczepionek 1.000 lat temu??

                                          > Co ty z tymi sadami na pierwszy plan? Najpierw musi byc wyrzadzona szkoda. Chyb
                                          > a ci sie utrawlil ten amerykanski odruch.

                                          Jaka szkoda??
                                          Przeciez FDA przebadalo i dopuscilo do produkcji tzn ze nie mozesz sadzic jak sobie wyrzadzisz wydumana szkode.

                                          > Twój wnioch jest zbyt daleko idacy. Chemikalia potrafia byc bardzo niebezpieczn
                                          > e I stad wymóg wymieniania ich w skladnikach produktów. Nie tylko dla Fracji, a
                                          > le i kazdego innego kraju.

                                          Szkodliwe sa proszki do prania,perfumy i niemal wszystko co jest na rynku i jakos nie przeszkadzaja ci w zyciu producenci proszkow do prania czy perfum.

                                          > Po pierwsze Amerykanie sami pisza o kryzysie:

                                          To jest strasznie glupawy art o free trade agreement.

                                          economyincrisis.org/content/free-trade-lies-deceit-myths
                                          > Dupa w kwiatach. Brniesz w absurdy. Odpowiedz lepiej w oparciu o ponizsza wiadomosc
                                          > www.laleva.org/eng/2013/07/supreme_court_rules_drug_companies_exempt_from_lawsuits.html
                                          > “...the US Supreme Court also made a ruling on lawsuits against drug comp
                                          > anies for fraud, mislabeling, side effects and accidental death. From now on, 8
                                          > 0 percent of all drugs are exempt from legal liability.
                                          > In a 5-4 vote, the US Supreme Court struck down a lower court’s ruling an
                                          > d award for the victim of a pharmaceutical drug’s adverse reaction. Accor
                                          > ding to the victim and the state courts, the drug caused a flesh-eating side ef
                                          > fect that left the patient permanently disfigured over most of her body. The
                                          > adverse reaction was hidden by the drug maker
                                          and later forced to be includ
                                          > ed on all warning labels. But the highest court in the land ruled that the vict
                                          > im had no legal grounds to sue the corporation because its drugs are exempt fro
                                          > m lawsuits.”

                                          Powiedzmy sobie szczerze,ze nie kazdy jest jednakowo zdrowy.
                                          Wiekszosc ludzi po 70-tce ma minimum 3-4 choroby na ktore sie leczy.
                                          Bez lekow oni by dawno umarli,a zazywajac leki narazaja sie na ich skutki uboczne,ktore sa nie do przewidzenia u ludzi leczacych sie jednoczesnie na kilka chorob.

                                          > Zauwaz, zasadnicza rzecz. Producent leku ukryl ((!)) skutek uboczny. Ofierze po
                                          > winni wyplacic odszkodowanie za zatajenie skutku ubocznego bezwarunkowo! Co in
                                          > nego, gdyby byl on wymieniony. Wtedy nie byloby podstaw do wypacenia ofierze od
                                          > szkodowania.

                                          Niemal kazdy lek moze spowodowac zgon,nawet Tylenol,ktory jest w powszechnym uzyciu OTC czyli bez recept mozesz go kupic na tysiace,a pozniej ewentualnie skarzyc producenta ze spowodowal skrzep krwi,ktory doprowadzil do wylewu w mozgu.

                                          • al.1 Re: Co ma jedno do drugiego? 23.07.13, 11:08
                                            maksimum napisał:

                                            > Kto ci takich glupot naopowiadal,ze czlowiek sie nie zmienil????
                                            > To dlaczego nie produkowal samolotow,komputerow i szczepionek 1.000 lat temu??

                                            Czy pare tysiecy lat (w ewolucji to przyslowiowa kropla w morzu) czlowiek odbiegal fizycznie w jakis sposób od zyjacego w obecnym czasie? A czy gdyby mógl wtedy ksztalcic sie na obecnym poziomie wiedzy, myslisz, ze nie mógly podolac? Nie widze róznicy miedzy ludzmi na odcinku kilku tysiecy lat, za wyjatkiem gabarytów i wydluzeniem sie zycia, co jest proste do wytlumaczenia.

                                            > Jaka szkoda??
                                            > Przeciez FDA przebadalo i dopuscilo do produkcji tzn ze nie mozesz sadzic jak sobie
                                            > wyrzadzisz wydumana szkode.

                                            OK, jak by to ode mnie zalezalo, rozwiazal bym te sprawe inaczej. Ale jak sobie ustalili, niech tak maja. Niemniej, w podanym przypadku producent leku zatail skutek uboczny. A to juz jest kryminalna sprawa. W takim przypadku, jak juz pisalem wczesniej, powinien bez migania sie wyplacic odszkodowanie ofierze i pokryc wszystkie koszty zwiazane z leczeniem.

                                            > Szkodliwe sa proszki do prania,perfumy i niemal wszystko co jest na rynku i jakos nie
                                            > przeszkadzaja ci w zyciu producenci proszkow do prania czy perfum.

                                            Niektóre mi przeszkadzaja. Tym niemniej sa rózne stopnie szkodliwosci oraz zwiazane z zewnetrznym jak i wewnetrzym dzialaniem na organizm czlowieka.

                                            > To jest strasznie glupawy art o free trade agreement.

                                            To jest strona poswiecona kryzysowi amerykanskiemu.

                                            > Powiedzmy sobie szczerze,ze nie kazdy jest jednakowo zdrowy.
                                            > Wiekszosc ludzi po 70-tce ma minimum 3-4 choroby na ktore sie leczy.
                                            > Bez lekow oni by dawno umarli,a zazywajac leki narazaja sie na ich skutki uboczne,ktore
                                            > sa nie do przewidzenia u ludzi leczacych sie jednoczesnie na kilka chorob.

                                            > Niemal kazdy lek moze spowodowac zgon,nawet Tylenol,ktory jest w powszechnym
                                            > uzyciu OTC czyli bez recept mozesz go kupic na tysiace,a pozniej ewentualnie skarzyc
                                            > producenta ze spowodowal skrzep krwi,ktory doprowadzil do wylewu w mozgu.

                                            OK, ale jest taki pomysl:
                                            www.rawstory.com/rs/2013/07/21/leaked-memo-reveals-big-pharmas-strategy-to-combat-regulators-who-want-drug-trial-results-published
                                            • maksimum Re: Co ma jedno do drugiego? 23.07.13, 18:43
                                              al.1 napisał:

                                              > Czy pare tysiecy lat (w ewolucji to przyslowiowa kropla w morzu) czlowiek odbie
                                              > gal fizycznie w jakis sposób od zyjacego w obecnym czasie?

                                              Porownajmy rekordy swiata sprzed 100 lat z obecnymi.Juz nie mowie a 200 czy 300 latach.
                                              Nawet sobie nie wyobrazasz ze 100 lat temu rzadko kto umial na rowerze jezdzic,ze nie bede dawal do porownania Tour de France.Jak bylo z jezdzeniem na lyzwach czy in line skating?
                                              1.000 lat temu widzieli jak ptaki koluja na niebie i nikt jakos lotni nie wymyslil!
                                              1.000 lat temu w porownaniu z czasem obecnym ludzie byli ograniczeni umyslowo i fizycznie.
                                              Pewno sobie nie wyobrazasz,ze w Polsce Mieszka I w calym kraju umialo pisac i czytac moze 5(slownie:piec) osob i to glownie cudzoziemcy.

                                              > A czy gdyby mógl wtedy ksztalcic sie na obecnym poziomie wiedzy, myslisz, ze nie mógly >podolac?

                                              Bredzisz.
                                              Najpierw musisz sie nauczyc pisac i czytac,a pozniej tego samego ze zrozumieniem.
                                              Pozniej dodawanie i tabliczka mnozenia.
                                              Znam dziewczyne ktora skonczyla studia i slabo zna tabliczke mnozenia.
                                              Uniwersytety juz byly i mogly byc TYLKO na takim poziomie na jakim uczniowie mogli przyswajac wiedze.
                                              Wyobraz sobie ,ze w Polsce nie moze byc uczelni o poziomie nizszym niz SGH.Ile wtedy uczelni
                                              WSGnG musialbys zamknac,bo gamonie nie kumaja tego co jest na SGH.
                                              To nie jest problem stworzenia w Polsce uczelni na pozimie Harvardu,ale nie znajdziesz studentow na tym poziomie i dlatego Harvard jest tam,gdzie sa zdolni ludzie.
                                              Uczelnia to nie jest gmach i sale wykladowe.Uczelnia to sa zdolni ludzie,gotowi do tego by byc ksztalconymi.

                                              > Nie widze róznicy miedzy ludzmi na odcinku kilku tysiecy lat, za wyjatkiem gabaryt
                                              > ów i wydluzeniem sie zycia, co jest proste do wytlumaczenia.

                                              Pojecia nie mam jak ty sie uchowales w takiej niewiedzy przez tyle lat i pewno masz papierek z wyzszej uczelni potwierdzajacy twoja wiedze.

                                              > Niemniej, w podanym przypadku producent leku zatail
                                              > skutek uboczny. A to juz jest kryminalna sprawa. W takim przypadku, jak juz pi
                                              > salem wczesniej, powinien bez migania sie wyplacic odszkodowanie ofierze i pokr
                                              > yc wszystkie koszty zwiazane z leczeniem.

                                              Zalozmy ze taki skutek uboczny zdarza sie 1 raz na 1.000.000. pacjentow i to tylko w bardzo dziwnych okolicznosciach,gdy pacjent leczy sie na wiecej niz 3 choroby.
                                              Takie sytuacje sa praktycznie nie do przewidzenia.

                                              > > Szkodliwe sa proszki do prania,perfumy i niemal wszystko co jest na rynku
                                              > i jakos nie
                                              > > przeszkadzaja ci w zyciu producenci proszkow do prania czy perfum.
                                              >
                                              > Niektóre mi przeszkadzaja. Tym niemniej sa rózne stopnie szkodliwosci oraz zwia
                                              > zane z zewnetrznym jak i wewnetrzym dzialaniem na organizm czlowieka.
                                              >
                                              > > To jest strasznie glupawy art o free trade agreement.
                                              >
                                              > To jest strona poswiecona kryzysowi amerykanskiemu.
                                              >
                                              > > Powiedzmy sobie szczerze,ze nie kazdy jest jednakowo zdrowy.
                                              > > Wiekszosc ludzi po 70-tce ma minimum 3-4 choroby na ktore sie leczy.
                                              > > Bez lekow oni by dawno umarli,a zazywajac leki narazaja sie na ich skutki
                                              > uboczne,ktore
                                              > > sa nie do przewidzenia u ludzi leczacych sie jednoczesnie na kilka chorob
                                              > .
                                              >
                                              > > Niemal kazdy lek moze spowodowac zgon,nawet Tylenol,ktory jest w powszech
                                              > nym
                                              > > uzyciu OTC czyli bez recept mozesz go kupic na tysiace,a pozniej ewentual
                                              > nie skarzyc
                                              > > producenta ze spowodowal skrzep krwi,ktory doprowadzil do wylewu w mozgu.
                                              >
                                              >
                                              > OK, ale jest taki pomysl:
                                              > www.rawstory.com/rs/2013/07/21/leaked-memo-reveals-big-pharmas-strategy-to-combat-regulators-who-want-drug-trial-results-published

                                              Pomysl jest strasznie glupawy,bo chcesz sie dowiedziec o clinical studies ,ktore sa tajemnica i wykorzystac ja przeciwko producentom.
                                              A jak to jest z bomba atomowa?
                                              Masz wszystko w ksiazce opisane jak ja konstruowac?

                                              “Patient groups get traction because they are assumed to represent the voice of the suffering. But industry uses them to say we’re not going to get innovative medicines if the industry is deterred from investing by having to be transparent about their clinical trials,” he added.

                                              Wszystkie nowe leki sa probowane najpierw na zwierzetach a pozniej na ludziach i zaraz znajdzie sie tysiace idiotow jak ci z Raspudy,ktorzy nie pozwola komara skrzywdzic ale zlego slowa nie powiedza n/t uboju rytualnego.
                                              Glupimi ludzi jest bardzo latwo manipulowac i zawsze znajdzie sie jakas cwana papuga,ktora bedzie sadzic kazda firme farmaceutyczna o kazdy lek,dopoki nie dostanie w lape pod stolem.
                                              Najpierw papugi podpuszcza glupich redaktorzynow by zrobic nagonke na BIG FARMA,bo tam jest BIG KASA,no i wiekszosc ciemnego ludu da sie skolowac i wtedy juz prawnicy beda brali lega;lnie lapowki od BIG FARMA.
                                              Oczywiscie wszystko odbedzie sie ze szkoda dla pacjentow,ktorzy na kleczkach blagaja o nowe leki,ktore by ulzyly ich cierpieniu.
                                              Prawnicy maja w doopie pacjentow,bo dla nich tylko KASA sie liczy,ale wmowia ciemnemu ludowi,ze to z troska o nich oni sadza BIG FARMA.
                                              • al.1 Re: Co ma jedno do drugiego? 25.07.13, 12:47
                                                maksimum napisał:

                                                > al.1 napisał:

                                                > Porownajmy rekordy swiata sprzed 100 lat z obecnymi.Juz nie mowie a 200 czy 300
                                                > latach.
                                                > Nawet sobie nie wyobrazasz ze 100 lat temu rzadko kto umial na rowerze jezdzic,
                                                > ze nie bede dawal do porownania Tour de France.Jak bylo z jezdzeniem na lyzwach
                                                > czy in line skating?
                                                > 1.000 lat temu widzieli jak ptaki koluja na niebie i nikt jakos lotni nie wymys
                                                > lil!
                                                > 1.000 lat temu w porownaniu z czasem obecnym ludzie byli ograniczeni umyslowo i
                                                > fizycznie.
                                                > Pewno sobie nie wyobrazasz,ze w Polsce Mieszka I w calym kraju umialo pisac i c
                                                > zytac moze 5(slownie:piec) osob i to glownie cudzoziemcy.

                                                Co to ma do ewolucji. To jest tylko rozwój nauki. Czy Pitagoras, Arystoteles czy Euklides byli niepismienni? Czy byli mniej inteligentni od od wspólczesnych. Ludzie byli inteligentni za czasów Mieszka I tez. A czy wtedy byli pokryci piórami, czy luskami. A moze mieli jezyki rozwidlone? Srodowisko naturalne nie wymuszalo adaptacyjnych zmian czlowieka. A jesli wymusza, to w sposób niezauwazalny, bo jest to proces zauwazalny po dziesiatkach tysiecy, jak nie dluzej, lat. Murzyni zyjacy od wielu pokolen w krajach Europy czy Ameryki Pólnocnej jeszcze dlugo nie wybieleja ani nie zmienia rysów twarzy (cech dostosowanych do srodowiska z którego sie wywodzili). Cyba, ze beda sie krzyzowac z partnerami rasy bialej, ale to juz jest zupelnie co innego.

                                                > Bredzisz.
                                                > Najpierw musisz sie nauczyc pisac i czytac,a pozniej tego samego ze zrozumienie
                                                > m.
                                                > Pozniej dodawanie i tabliczka mnozenia.
                                                > Znam dziewczyne ktora skonczyla studia i slabo zna tabliczke mnozenia.
                                                > Uniwersytety juz byly i mogly byc TYLKO na takim poziomie na jakim uczniowie mo
                                                > gli przyswajac wiedze.
                                                > Wyobraz sobie ,ze w Polsce nie moze byc uczelni o poziomie nizszym niz SGH.Ile
                                                > wtedy uczelni
                                                > WSGnG musialbys zamknac,bo gamonie nie kumaja tego co jest na SGH.
                                                > To nie jest problem stworzenia w Polsce uczelni na pozimie Harvardu,ale nie zna
                                                > jdziesz studentow na tym poziomie i dlatego Harvard jest tam,gdzie sa zdolni lu
                                                > dzie.
                                                > Uczelnia to nie jest gmach i sale wykladowe.Uczelnia to sa zdolni ludzie,gotowi
                                                > do tego by byc ksztalconymi.

                                                Pitigrilisz. Juz starozytni mieli wiedze na tak wysokim poziomie, ze nie wszyscy w dzisiejszych czasach byliby to w stanie pojac, choc wiedza wspólczesna nie moze sie równac z antyczna.

                                                > Pojecia nie mam jak ty sie uchowales w takiej niewiedzy przez tyle lat i pewno
                                                > masz papierek z wyzszej uczelni potwierdzajacy twoja wiedze.

                                                Oczywiscie mam obszary niewiedzy, ale wydaje mi sie ze mieszasz ewolucje czlowieka z rozwojem nauki. Moim zdaniem sa to dwie rózne rzeczy.

                                                Nie mam ochoty o tym dluzej dyskutowac. Jezeli jest tak jak ja mówie, to ja mam racje. Jezeli jest tak jak ty mówisz, to ty masz racje.

                                                > Pomysl jest strasznie glupawy,bo chcesz sie dowiedziec o clinical studies ,ktor
                                                > e sa tajemnica i wykorzystac ja przeciwko producentom.
                                                > A jak to jest z bomba atomowa?
                                                > Masz wszystko w ksiazce opisane jak ja konstruowac?

                                                Czy jest to glupie okaze sie wtedy, jak przyjmie to UE.

                                                > Wszystkie nowe leki sa probowane najpierw na zwierzetach a pozniej na ludziach
                                                > i zaraz znajdzie sie tysiace idiotow jak ci z Raspudy,ktorzy nie pozwola komara
                                                > skrzywdzic ale zlego slowa nie powiedza n/t uboju rytualnego.
                                                > Glupimi ludzi jest bardzo latwo manipulowac i zawsze znajdzie sie jakas cwana p
                                                > apuga,ktora bedzie sadzic kazda firme farmaceutyczna o kazdy lek,dopoki nie dos
                                                > tanie w lape pod stolem.
                                                > Najpierw papugi podpuszcza glupich redaktorzynow by zrobic nagonke na BIG FARMA
                                                > ,bo tam jest BIG KASA,no i wiekszosc ciemnego ludu da sie skolowac i wtedy juz
                                                > prawnicy beda brali lega;lnie lapowki od BIG FARMA.
                                                > Oczywiscie wszystko odbedzie sie ze szkoda dla pacjentow,ktorzy na kleczkach bl
                                                > agaja o nowe leki,ktore by ulzyly ich cierpieniu.
                                                > Prawnicy maja w doopie pacjentow,bo dla nich tylko KASA sie liczy,ale wmowia ci
                                                > emnemu ludowi,ze to z troska o nich oni sadza BIG FARMA.

                                                A sryt tam z testami. Licza sie ostateczne skutki. Ilez to leków po przejsciu testów uznano pózniej za szkodliwe. A robi sie wciaz na tym przekrety! Przyklad, zeby nie byc goloslownym:
                                                twocircles.net/2013jul22/did_who_promote_vaccines_india_not_use_other_countries.html
                                                I tu dzialalnosc papug bylaby calkiem na miejscu, gdyby uzyto tych szczepionek!
                                                • al.1 Poprawka 25.07.13, 12:49
                                                  Nie skasowalo mi sie "> al.1 napisał:"
                                                • maksimum Re: Co ma jedno do drugiego? 25.07.13, 16:24
                                                  al.1 napisał:

                                                  > Co to ma do ewolucji. To jest tylko rozwój nauki.

                                                  Czlowieku,ogarnij sie troche!
                                                  Nauke tworza ludzie.Jak ludzie sa niepismienni,to nie moga tworzyc nauki.

                                                  > Czy Pitagoras, Arystoteles czy Euklides byli niepismienni?

                                                  Socrates conducted his philosophical inquiries through conversations and left nothing in writing.

                                                  " as late as 1841, 33% of all Englishmen and 44% of Englishwomen signed marriage certificates with their mark as they were unable to write"

                                                  en.wikipedia.org/wiki/Literacy
                                                  W starozytnej Grecji i Rzymie pisac i czytac umialo moze 1% spoleczenstwa i to glownie w miastach,gdzie ten wskaznik mogl byc wyzszy,bo na wsi nikt pisac i czytac nie umial.
                                                  W starozytnosci 90% ludzi mieszkala na wsi.
                                                  Oczywiscie sa rozne formy bycia pisatym i czytaty.Mozna wykaligrafowac z trudnoscia swoje imie i nazwisko i ewentualnie przeczytac krotkie zdanie proste.
                                                  Ci ktorzy umieli sie podpisac byli brani juz za pisatych.

                                                  > Czy byli mniej inteligentni od od wspólczesnych.

                                                  Ile ci bede dawal przykladow,ze gdyby byli ciut troche bardziej inteligentni to wymysliliby rower,lotnie,woda-mlyn i setki innych prostych rzeczy,chocby zwykly kierat.

                                                  pl.wikipedia.org/wiki/Kierat
                                                  > Ludzie byli inteligentni za czasów Mieszka I tez. A czy wtedy byli pokryci pió
                                                  > rami, czy luskami. A moze mieli jezyki rozwidlone?

                                                  Mowisz tak,jakbys nie skonczyl liceum i to zaczyna byc nudne.
                                                  Sprawa jezyka jest o tyle wazna,ze o poziomie inteligencji swiadczy ilosc slow jaka sie ludzie posluguja.
                                                  Przecietny Polak za Mieszka znal moze 1.000 slow podczas gdy obecny Polak okolo 10 tys slow.
                                                  Krotko mowiac rozwidlone maja teraz a wtedy mieli cos w rodzaju kolka zamiast jezyka.

                                                  > Srodowisko naturalne nie wymuszalo adaptacyjnych zmian czlowieka.

                                                  To czlowiek dzieki swojej inteligencji zmienia srodowisko,a srodowisko wymuszalo zmiany na ludziach duzo wczesniej.

                                                  > Pitigrilisz. Juz starozytni mieli wiedze na tak wysokim poziomie, ze nie wszysc
                                                  > y w dzisiejszych czasach byliby to w stanie pojac, choc wiedza wspólczesna nie
                                                  > moze sie równac z antyczna.

                                                  Z jakiej dziedziny starozytni mieli ta wiedze? z Budowy samolotow,okretow podwodnych czy komputerow? Moze GPS wymyslili?

                                                  > Oczywiscie mam obszary niewiedzy, ale wydaje mi sie ze mieszasz ewolucje czlowi
                                                  > eka z rozwojem nauki. Moim zdaniem sa to dwie rózne rzeczy.

                                                  To bedziesz musial zmienic zdanie.

                                                  > Nie mam ochoty o tym dluzej dyskutowac. Jezeli jest tak jak ja mówie, to ja mam
                                                  > racje. Jezeli jest tak jak ty mówisz, to ty masz racje.

                                                  > Czy jest to glupie okaze sie wtedy, jak przyjmie to UE.

                                                  EU zrobilo do tej pory mnostwo glupich rzeczy,z utworzeniem euro na 1-szym miejscu.

                                                  > A sryt tam z testami. Licza sie ostateczne skutki. Ilez to leków po przejsciu t
                                                  > estów uznano pózniej za szkodliwe. A robi sie wciaz na tym przekrety! Przyklad,
                                                  > zeby nie byc goloslownym:
                                                  > twocircles.net/2013jul22/did_who_promote_vaccines_india_not_use_other_countries.html
                                                  > I tu dzialalnosc papug bylaby calkiem na miejscu, gdyby uzyto tych szczepionek!

                                                  " This combination vaccine is not licensed for use by the US Food and Drug Administration, nor is it used in other developed countries, the editorial claims."

                                                  Powinni sie wzorowac na tym,co jest dozwolone w USA.
                                                  I to nie kwestia prawnikow a dziennikarzy.
                                                  Kazdy moze sprawdzic co jest dozwolone w USA a co nie jest.
                                                  • majka_monacka Co ma jedno do drugiego? Maksia groch z kapustą 26.07.13, 12:48
                                                    maksimum napisał:

                                                    > al.1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Co to ma do ewolucji. To jest tylko rozwój nauki.
                                                    ................
                                                    > Mowisz tak,jakbys nie skonczyl liceum i to zaczyna byc nudne.
                                                    > Sprawa jezyka jest o tyle wazna,ze o poziomie inteligencji swiadczy ilosc slow
                                                    > jaka sie ludzie posluguja.
                                                    > Przecietny Polak za Mieszka znal moze 1.000 slow podczas gdy obecny Polak okolo
                                                    > 10 tys slow.
                                                    > Krotko mowiac rozwidlone maja teraz a wtedy mieli cos w rodzaju kolka zamiast
                                                    > jezyka.
                                                    >
                                                    > > Srodowisko naturalne nie wymuszalo adaptacyjnych zmian czlowieka.
                                                    > > .......... Juz starozytni mieli wiedze na tak wysokim poziomie, ze nie wszyscy
                                                    > > w dzisiejszych czasach byliby to w stanie pojac, choc wiedza wspólczesna
                                                    > > nie moze sie równac z antyczna.
                                                    >
                                                    > Z jakiej dziedziny starozytni mieli ta wiedze? z Budowy samolotow,okretow podwo
                                                    > dnych czy komputerow? Moze GPS wymyslili?
                                                    >
                                                    Piszę w przerwie pomiędzy wyjazdami wczasowymi na życzenie Maksimum. Niestety, Maksiu, to nie będzie miód dla Twej duszy, bo piszę poruszona andronami, jakie nam serwujesz w sprawie prymitywizmu intelektualnego osób, które nie "wymyśliły" rakiety, telewizora lub komputera w porównaniu z wybitnymi absolwentami Harvardu. Mieszasz tak dokładnie groch z kapustą, że może powodować to spory zamęt w głowach młodzieży. A o jej umysły tutaj głównie walczę.

                                                    Otóż mieszasz różne kategorie, takie jak:
                                                    1. Wiedza; 2. Mądrość; 3. Inteligencja; 4. Świadomość
                                                    ad.1.
                                                    Wiedza, to suma informacji zgromadzona w naszej pamięci trwałej. Zarówno wewnętrznej, w mózgach. Jak i zewnętrznej, w książkach, internecie, pod warunkiem, że jest ona dla danego osobnika łatwo dostępna, czyli potrafi do niej dotrzeć, gdy tego potrzebuje. Ta pamięć trwała zewnętrzna jest osiągnięciem cywilizacji.
                                                    ad.2.
                                                    Mądrość, to umiejętność wykorzystania wiedzy, tak aby była ona przydatna do adaptacji osobnika do środowiska. Jest ona względna (zależy od środowiska). Np. absolwent szkoły koranicznej może być uznawany z mędrca w grupie wyznawców proroka, a za głupca, przez Maksia.
                                                    ad.3.
                                                    Inteligencja, to zdolność do uczenia się, jak działać skutecznie w zmiennym środowisku. Jest to zdolność do adaptacji. Środowisko zazwyczaj jest wrogie inteligentnemu systemowi. Wrogość wynika z deficytu zasobów ważnych dla przeżycia i osiągnięcia sukcesu. Może to być energia (jedzenie, picie); miejsce (przestrzeń do ekspansji); partnerzy seksualni; uznanie moralne i finansowe, czas itp., itd.
                                                    Ważnym elementem inteligencji jest sprawność procesów mózgowych (szybkość, precyzja), ale i wrażliwość zmysłowa i zdolności ruchowe. Wynika to z tego, że system musi mieć zdolność do samouczenia, tzn. rozpoznawania bodźców, planowania, wykonywania manipulacji względem środowiska, przewidywania i testowania przewidywań. Dlatego mówimy (niektórzy psycholodzy) o inteligencji "emocjonalnej", "ruchowej", "logicznej", "artystycznej", i innej, specjalistycznej.
                                                    ad.4.
                                                    Świadomość, to zdolność budowania modelu środowiska i jego modyfikacji pod wpływem nowych doświadczeń. Efekt samouczenia, lub uczenia pod nadzorem. Im bardziej złożone i dynamicznie zmienne środowisko i jego model w umyśle, tym większa świadomość. Model musi być adekwatny do środowiska. Do tego konieczna jest potężna zdolność asocjacji wzorców na różnych poziomach hierarchii przetwarzania. Konieczna jest także zdolność selekcji zawartości świadomości. Mechanizmem selekcyjnym jest mechanizm uwagi. Napędem zaś mechanizm penetracji zasobów mentalnych i zewnętrznych nazywany ciekawością. Ze względu na jego morfologiczne wbudowanie, jest on klasycznym instynktem rodzącym emocje, będące z kolei motywacjami do myślenia.

                                                    1. i 3. - to zdolności, potencjalne możliwości
                                                    2. i 4. - to stany umysłu. Jego zawartość (nie mieszać z zawartością mózgu)

                                                    Wiedza niby tkwi w naszej pamięci, ale często jej sobie nie uświadamiamy. Nie wiemy nawet, czy ją posiadamy, póki nie spróbujemy sobie czegoś przypomnieć.
                                                    Te elementy wiedzy, które właśnie bierzemy pod uwagę dla rozwiązania problemu stanowią o mądrości w znalezieniu tego rozwiązania.
                                                    Częste nieporozumienia powodowane sa przez korelacje wzajemne tych cech umysłu. Wszystkie one łącznie decydują o zdolnościach intelektualnych osobnika chwilowych, lub długoterminowych.
                                                    Trudno wyobrazić sobie wysoki stopień specjalistycznej świadomości bez odpowiedniego stopnia inteligencji i wiedzy zgromadzonej. Także w rozwoju filogenetycznym i ontogenetycznym obserwujemy te korelacje. Jednakże całkiem inne procesy mózgowe odpowiadają za każdy z tych elementów.

                                                    Potencjał intelektualny mutacji nazywanej człowiekiem z CroMagnon okazał się wyjątkowo trwały. Sygnalizuje to tempo gromadzonych innowacji przeliczone na populacje ludności oraz budowa i rozmiar mózgu.
                                                    Maks nie zdaje sobie sprawy, że wiedza i zdolności intelektualne ludzi tzw. pierwotnych, tak jak dzisiejszych Aborygenów musiały być nie mniejsze niż współczesnych ludzi. Wiedza o zjawiskach atmosferycznych, wszystkim tyn co się nadaje i nie nadaje do jedzenia, do leczenia, co stanowi zagrożenie, musiała być potężna. Świadczy o tym fakt, że człowiek współczesny musi długo uczyć sie w różnych szkołach przetrwania, żeby parę dni przeżyć w buszu lub w dżungli. Często całkiem mało inteligentni ludzie współcześni mogą przeżyć dzięki temu, że środowisko jest mniej wrogie.

                                                    Jeśli chodzi o zdolności językowe, to czym innym jest liczba słów, którymi na co dzień się posługujemy, a czym innym liczba słów, które znamy. Poza tym, poza językiem werbalnym, ważne sa inne rodzaje języków, którymi się posługujemy. Szczególnie język ciała, mimika, systemy limbiczne i ogólnie pozajęzykowe. Także proste języki sztuczne jak matematyka, geometria, języki programowania i inne, dają możliwość tworzenia subtelnych opisów rzeczywistości przy małej liczbie słów, którymi sie operuje. Trzeba wiec byc ostrożnym, zeby nie uznać folozofa, posługującego sie logiką formalną za tryglodytę, nie majacego zdolności do porozumiewania się.
                                                  • maksimum Re: Co ma jedno do drugiego? Maksia groch z kapus 26.07.13, 14:58
                                                    majka_monacka napisała:

                                                    > Piszę w przerwie pomiędzy wyjazdami wczasowymi

                                                    Gotowy bylem robic zaklady gdzie spedzasz wakacje ale przyszedl facet ,pomruczal i skasowal.

                                                    > Otóż mieszasz różne kategorie, takie jak:
                                                    > 1. Wiedza; 2. Mądrość; 3. Inteligencja; 4. Świadomość
                                                    > ad.1.
                                                    > Wiedza, to suma informacji zgromadzona w naszej pamięci trwałej. Zarówno wewnęt
                                                    > rznej, w mózgach. Jak i zewnętrznej, w książkach, internecie, pod warunkiem, że
                                                    > jest ona dla danego osobnika łatwo dostępna, czyli potrafi do niej dotrzeć, gd
                                                    > y tego potrzebuje. Ta pamięć trwała zewnętrzna jest osiągnięciem cywilizacji.
                                                    > ad.2.
                                                    > Mądrość, to umiejętność wykorzystania wiedzy, tak aby była ona przydatna do ada
                                                    > ptacji osobnika do środowiska. Jest ona względna (zależy od środowiska). Np. ab
                                                    > solwent szkoły koranicznej może być uznawany z mędrca w grupie wyznawców prorok
                                                    > a, a za głupca, przez Maksia.

                                                    Nie tylko przeze mnie ale przez kazdego,poniewaz ma on TYLKO wiedze jednokierunkowa,ktora w krajach gdzie koranu nie ma jest nieprzydatna tak samo jak jej wlasciciel.

                                                    > ad.3.
                                                    > Inteligencja, to zdolność do uczenia się, jak działać skutecznie w zmiennym śro
                                                    > dowisku. Jest to zdolność do adaptacji.

                                                    I tu mozesz sprawdzic swojego znawce koranu jak sobie da rade na UW,PW i SGH.
                                                    Jak nie da sobie rady na zadnej,tzn. ze nie jest inteligentny,nie ma wiedzy ani madrosci,ze o swiadomosci nie wspomne.
                                                    Na tyle wlasnie madrzy byli ludzie w starozytnosci,ze nie umieli praktycznie przeksztacic srodowiska by lepiej im sluzylo.

                                                    > Środowisko zazwyczaj jest wrogie inteligentnemu systemowi.

                                                    Ale nie mniej niz Ty jestes wroga mnie.
                                                  • majka_monacka Re: Co ma jedno do drugiego? Maksia groch z kapus 26.07.13, 16:07
                                                    maksimum napisał:

                                                    > majka_monacka napisała:
                                                    >
                                                    > > Środowisko zazwyczaj jest wrogie inteligentnemu systemowi.
                                                    >
                                                    > Ale nie mniej niz Ty jesteś wroga mnie.

                                                    Wcale Ci nie jestem wroga. Najlepszy dowód, ze popieram Cię w sprawie GMO i uboju rytualnego.
                                                    Natomiast popieram tez Nikodema raz-dwa-trzy co do Twoich obsesji (mimo, ze Nikoś nie odzywa się do mnie po tym jak go przyparłam do muru w sprawie pików potencjałów czynnościowych).
                                                    Jak widzisz, nie ma tu wrażych koalicji :)
                                                  • maksimum Re: Co ma jedno do drugiego? Maksia groch z kapus 26.07.13, 19:28
                                                    majka_monacka napisała:

                                                    > Jak widzisz, nie ma tu wrażych koalicji :)

                                                    Uspokoilas mnie,bo juz myslalem,ze zarzadca forum sprzyja Tobie,a ze ja z Toba lubie sie potargowac to tepi mnie.
                                                  • maksimum Re: Co ma jedno do drugiego? Maksia groch z kapus 26.07.13, 15:41
                                                    > Środowisko zazwyczaj jest wrogie inteligentnemu systemowi.

                                                    Od kiedy to surowce sa drogie,a fachowcy tani?
                                                    Jak chce pomalowac mieszkanie,to farby i pedzle kosztuja mnie 100 doll a fachowcy 1.500 doll.
                                                    Oczywiscie nie przyjme do pracy naukowca po szkole koranicznej,bo on by taka prosta robote sp......,bo czlowiek jest zbyt jednokierunkowy,czyli niekumaty na zmiane kierunkow pracy i wyksztalcenia.

                                                    > Wrogość wynika z deficytu zasobów ważnych dla przeżycia i osiągnięcia sukcesu.

                                                    To tak teraz w szkolach ucza,czy to raczej jest ze starych zakurzonych ksiazek z polowy XX wieku?

                                                    > Może to być energia (jedzenie, picie); miejsce (przestrzeń do ekspansji); partnerzy seksualni; uznanie moralne i finansowe, czas itp., itd.

                                                    TYLKO co do partnerow seksulanych sie zgadzam,bo reszta jest na rynku za kase,misiu.
                                                    Rzeczywiscie dobre baby sa w deficycie i tanio sie nie sprzedaja.Nie ma to jak dawne dobre czasy,ze za jedna krowe mozna bylo dorodna kobite nabyc,a jak sie dorzucilo koze,to bralo sie ja razem z kuzynka.

                                                    > Maks nie zdaje sobie sprawy, że wiedza i zdolności intelektualne ludzi tzw. pie
                                                    > rwotnych, tak jak dzisiejszych Aborygenów musiały być nie mniejsze niż współczesnych ludzi.

                                                    To sprobuj Aborygena przepchnac przez UW,PW lub SGH,ze o Harvardzie nie wspomne.
                                                    Jesli inteligencja to umiejetnosc przystosowania sie,to sprobuj Aborygena przepchac przez jakakolwiek podstawowke,wtedy sie dowiesz ze ich inteligencja jest ciut tylko wieksza niz zwierzat na ktore oni poluja.
                                                    Jakby ci tu powiedziec by cie nie obrazic?
                                                    Aborygeni,Indianie sa "inteligentni" do swobodnego biegania po rezerwatach dopoki im wodki nie dostarczysz bo wtedy zapijaja sie na smierc.
                                                    Najpierw sprawdz jaki % Aborygenow i India konczy uczelnie wyzsze i wtedy bedziesz miala obraz ich inteligencji.

                                                    > Wiedza o zjawiskach atmosferycznych, wszystkim tyn co się nadaje i
                                                    > nie nadaje do jedzenia, do leczenia, co stanowi zagrożenie, musiała być potężna.

                                                    I kazdy niepismienny na wsi polskiej tez ja mial w poczatkach XX wieku.Zlapalo sie zajaczka na wnyk,pojadlo zupa grzybowa.

                                                    > Jeśli chodzi o zdolności językowe, to czym innym jest liczba słów, którymi na c
                                                    > o dzień się posługujemy, a czym innym liczba słów, które znamy.

                                                    W czasie studiow i dobrze platnej pracy poslugujemy sie niemal wszystkimi nam znanymi slowami,ale gdy zdecydujemy sie porzucic cywilizacje i zyc blisko z natura w jakiejs sekcie,to slownik nam drastycznie maleje.


                                                  • dawwwkins2 Test na wiedzę: Uluru :-) 26.07.13, 23:09
                                                    > Maks nie zdaje sobie sprawy, że wiedza i zdolności intelektualne ludzi tzw. pie
                                                    > rwotnych, tak jak dzisiejszych Aborygenów musiały być nie mniejsze niż współczesnych ludzi.

                                                    To sprobuj Aborygena przepchnac przez UW,PW lub SGH,ze o Harvardzie nie wspomne.
                                                    Jesli inteligencja to umiejetnosc przystosowania sie,to sprobuj Aborygena przepchac przez jakakolwiek podstawowke,wtedy sie dowiesz ze ich inteligencja jest ciut tylko wieksza niz zwierzat na ktore oni poluja.

                                                    Maksiurku, to porzuć absolwenta tego Harvardu, np. wydziału prawa, niedaleko Uluru. I niech przez miesiąc wykazuje się wyższością swojej wiedzy nad wiedzą aborygenów - jak przeżyć. Wtedy porozmawiamy. Zobaczymy, czy jego wiedza jest większa od jaszczurek, które będzie próbować złapać :)
                                                  • maksimum Test na wiedzę: Uluru :-) Aborygeni. 26.07.13, 23:51
                                                    dawwwkins2 napisał:

                                                    > Maksiurku, to porzuć absolwenta tego Harvardu, np. wydziału prawa, niedaleko Ul
                                                    > uru. I niech przez miesiąc wykazuje się wyższością swojej wiedzy nad wiedzą abo
                                                    > rygenów - jak przeżyć. Wtedy porozmawiamy. Zobaczymy, czy jego wiedza jest więk
                                                    > sza od jaszczurek, które będzie próbować złapać :)

                                                    Zes sie czlowieku z drzewa urwal?
                                                    Wszyscy Aborygeni sa na welfare i chlaja wode od rana do nocy.

                                                    forum.bodybuilding.com/showthread.php?t=150604663&page=1
                                                    www.theage.com.au/national/call-to-end-welfare-for-aborigines-20110328-1cdi0.html
                                                    ''We are bringing up generation after generation of Aboriginal people who have never worked properly. Maybe they have worked a little, but on the whole they have never worked,'' he said. ''Their kids see that as the norm and their grandkids see that as the norm. I am more and more convinced that we have got to get rid of welfare territory-wide.''

                                                    Read more: www.theage.com.au/national/call-to-end-welfare-for-aborigines-20110328-1cdi0.html#ixzz2aBtdqkkc
                                                  • dawwwkins2 Re: Test na wiedzę: Uluru :-) Aborygeni. 27.07.13, 09:31
                                                    Strasznie się jarasz, że ta twoja Ameryka najlepsiejsza, a wszędzie indziej tylko debile i alkoholicy... aż nabiera to wymiaru patologicznego :-)

                                                    Nie zrozumiałeś, o co mi chodzi. Nie tobie, bo nie warto, ale ewentualnym czytelnikom wątku wyjaśnię, że moim zdaniem możliwość użycia wiedzy bardzo silnie zależy od otoczenia i warunków :) ten twój absolwent prawa na Harvardzie zdechnie ze swoją nienaganną znajomością prawa rzymskiego w miejscu, gdzie ważniejsze będzie wypatrzenie oznak wody pod ziemią czy pochwycenie jaszczurki i wiedza, która z nich jadalna, a której lepiej nie tykać :)

                                                    Wiedza może być obiektywna (choć to temat do dyskusji), natomiast jej zastosowanie niemal zawsze będzie relatywne.
                                                  • maksimum Re: Test na wiedzę: Uluru :-) Aborygeni. 27.07.13, 14:45
                                                    dawwwkins2 napisał:

                                                    > Strasznie się jarasz, że ta twoja Ameryka najlepsiejsza, a wszędzie indziej tyl
                                                    > ko debile i alkoholicy... aż nabiera to wymiaru patologicznego :-)

                                                    Co ja na to poradze ,ze tak wlasnie jest.

                                                    > Nie zrozumiałeś, o co mi chodzi.

                                                    Nie ma takiej mozliwosci,zebym ja nie zrozumial ciebie.

                                                    > Nie tobie, bo nie warto, ale ewentualnym czytelnikom wątku wyjaśnię, że moim zdaniem >możliwość użycia wiedzy bardzo silnie zależy od otoczenia i warunków :)

                                                    Do przetrwania w rezerwacie nie jest potrzebna zadna wiedza i wystarczy IQ na poziomie 40.

                                                    > ten twój absolwent prawa na Harvardzie zdechnie
                                                    > ze swoją nienaganną znajomością prawa rzymskiego w miejscu, gdzie ważniejsze b
                                                    > ędzie wypatrzenie oznak wody pod ziemią czy pochwycenie jaszczurki i wiedza, kt
                                                    > óra z nich jadalna, a której lepiej nie tykać :)

                                                    Twoja wiedza o absolwentach Harvardu jest mniej wiecej taka jak Aborygenow o komputerach.
                                                    W kazdym kraju sa tzw boot-camps,gdzie niegrzeczne dzieci,zazwyczaj cpunow i kryminalistow wysyla sie na bezludzie i w ciagu kilku tygodni uczy sie ich jak przetrwac w ekstremalnych warunkach.Wiekszosc cpunow i kryminalistow,ktorzy nigdy nie skonczyli liceum po 4 tygodniach umie juz przetrwac w tych ekstremalnych warunkach.
                                                    Najwiecej czasu zabiera im jednak poprzestanie cpania.
                                                    Normalnemu czlowiekowi zajeloby to 1(jeden) dzien by sie tego wszystkiego nauczyc,a ci z najlepszych uczelni ta wiedze juz maja,ale szkoda im czasu na praktyke.


                                                  • dum10 Re: Test na wiedzę: Uluru :-) Aborygeni. 27.07.13, 15:04
                                                    maksimum napisał:

                                                    > dawwwkins2 napisał:
                                                    >
                                                    > > Strasznie się jarasz, że ta twoja Ameryka najlepsiejsza, a wszędzie indzi
                                                    > ej tyl
                                                    > > ko debile i alkoholicy... aż nabiera to wymiaru patologicznego :-)
                                                    >
                                                    > Co ja na to poradze ,ze tak wlasnie jest.

                                                    a zapoznales sie z tym :

                                                    pro.stansberryresearch.com/1304PWAUP2YR/PPSIP714/

                                                  • maksimum US Dollar. 27.07.13, 16:47
                                                    dum10 napisał:

                                                    > a zapoznales sie z tym :
                                                    >
                                                    > pro.stansberryresearch.com/1304PWAUP2YR/PPSIP714/
                                                    >

                                                    To nie jest nic nowego i w wiekszosci prawda.
                                                    Problem jest w tym,ze nie ma innej waluty rezerwowej,bo zadna inna gospodarka nie jest tak duza i wiarygodna by dolar mogl byc zastapiony.
                                                    Chinczycy od dawna inwestuja w surowce i wykupuja wszystko co sie da na swiecie,by nie trzymac rezerw w dolarach.
                                                    Innym problemem jest to,ze rozliczanie sie w dolarach jest najtansze na swiecie,bo rozliczanie sie w kazdej innej walucie jest duzo drozsze.
                                                  • maksimum Re: US Dollar. 27.07.13, 17:00
                                                    EU probowala zastapic dolara jako walute rezerwowa i stworzyla "euro",ktore niestety nie ma wziecia poza EU,bo gospodarka EU jest w duzo gorszym stanie niz gospodarka USA.
                                                    Chinczycy maja szanse wyjsc ze swoja waluta na rynek swiatowy ale sie z tym nie pala,bo wola by ich waluta byla slaba i dzieki temu mieli wiekszy eksport.
                                                    Gdy waluta staje sie swiatowa,to juz nie masz mozliwosci regulowania jej wartosci jak masz z waluta krajowa.
                                                  • kala.fior Maksiu, podąż za trendem, zejdź z drzewa... 29.07.13, 18:28
                                                    ...lepiej późno niż wcale ..;

                                                    maksimum napisał:
                                                    > Zes sie czlowieku z drzewa urwal?
                                                    > Wszyscy Aborygeni sa na welfare i chlaja wode od rana do nocy.
                                                    >
                                                    > <a href="forum.bodybuilding.com/showthread.php?t=1506

                                                    Co za czasy, forum "bodybuilding" przywołane na świadka !

                                                    Bez trudu można znaleźć informacje o Aborygenach z wykształceniem i dorobkiem.
                                                    Nie zmieni to oczywiscie poglądów Maksia ("wyjątek potwierdza regule" w tych kręgach) ale warte odnotowania.

                                                    www.creativespirits.info/aboriginalculture/people/famous-aboriginal-people-role-models
                                                  • maksimum kala.fior nie badz przyglupiasty i ogarnij calosc. 29.07.13, 19:31
                                                    kala.fior napisał:

                                                    > Co za czasy, forum "bodybuilding" przywołane na świadka !

                                                    Kazdy to widzi i kazy o tym pisze,choc sa wyjatki ktore trafiaja do sportu.

                                                    > Bez trudu można znaleźć informacje o Aborygenach z wykształceniem i dorobkiem.

                                                    Jesli bez takiego trudu,to wymien ze 100 profesorow i wykladowcow na wyzszych uczelniach.
                                                    Ja mowie o sredniej krajowej,a nie o wyjatkach,ktore Australijczycy specjalnie wyciagaja na swiatlo dzienne,by dac przyklad innym Aborygenom.

                                                    No wiec znalazles,nie bez trudu,ale .....bardzo niewielu:

                                                    Here is a list of the Aboriginal Australians of the Year. Najbardziej znani!

                                                    2009 Mick Dodson (Professor of law)
                                                    1998 Cathy Freeman (athlete)
                                                    1992 Mandawuy Yunupingu (Yothu Yindi band leader)
                                                    1984 Lowitja O’Donoghue (nurse and ATSIC chairperson)
                                                    1979 Neville Bonner (first Aboriginal parliamentarian)
                                                    1978 Galarrwuy Yunupingu (Yolngu leader, brother of Mandawuy)
                                                    1971 Evonne Cawley (tennis player)
                                                    1968 Lionel Rose (boxer)


                                                    Read more: www.creativespirits.info/aboriginalculture/people/famous-aboriginal-people-role-models#ixzz2aSLTt1Bd

                                                    > Nie zmieni to oczywiscie poglądów Maksia ("wyjątek potwierdza regule" w tych k
                                                    > ręgach) ale warte odnotowania.

                                                    W calej Australii kilku sportowcow,band leader,nurska i jeden profesor.
                                                    Reszta siedzi na welfare i popija gorzale od rana do nocy.

                                                    > www.creativespirits.info/aboriginalculture/people/famous-aboriginal-people-role-models
                                                  • dum10 Co za bzdury 29.07.13, 19:55
                                                    maksimum napisał:

                                                    > W calej Australii kilku sportowcow,band leader,nurska i jeden profesor.
                                                    > Reszta siedzi na welfare i popija gorzale od rana do nocy.

                                                    To ma swiadczyc o tym,ze Aborygeni sa lenie i prozniaki?
                                                    To samo mozesz zaobserwowac na Harlemie,wsrod Murzynow i jeszcze gdzies indziej
                                                    w osadach imigrantow pochodzenia latynowskiego a nawet polskiego (Greenpoint).
                                                    To jest problem kultury,tradycji,obyczajow ludzi wywodzacych sie z danego kraju czy
                                                    srodowiska a nie rasy ludzkiej.
                                                  • maksimum Re: Co za bzdury 29.07.13, 20:06
                                                    dum10 napisał:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > > W calej Australii kilku sportowcow,band leader,nurska i jeden profesor.
                                                    > > Reszta siedzi na welfare i popija gorzale od rana do nocy.
                                                    >
                                                    > To ma swiadczyc o tym,ze Aborygeni sa lenie i prozniaki?

                                                    Cywilizacyjnie sa 1 tys lat za bialymi osadnikami z Europy i dlatego wychodza na leni i prozniakow.Tacy wlasnie byli 1 tys lat temu ludzie w Polsce.

                                                    > To samo mozesz zaobserwowac na Harlemie,wsrod Murzynow i jeszcze gdzies indziej

                                                    Tu zupelnie nie masz racji,bo cale NBA jest zdominowane przez czarnych.
                                                    W kazdym niemal sporcie w USA czarni sa w czolowce,poza hokejem i tenisem.
                                                    Import czarnych z Afryki odbywal sie na zasadzie ich uzytecznosci.Leni sie nie przywozilo,bo nie mozna bylo ich sprzedac.

                                                    > w osadach imigrantow pochodzenia latynowskiego a nawet polskiego (Greenpoint).
                                                    > To jest problem kultury,tradycji,obyczajow ludzi wywodzacych sie z danego kraju czy
                                                    > srodowiska a nie rasy ludzkiej.

                                                    Jesli przyjezdzasz z Polski do USA czyli kraju o wyzszej kulturze,to musisz kilka lat poswiecic by sie dostosowac do tej wyzszej kultury a nie wprowadzac w USA obyczaje z Polski z zakresu zywienia sie czy sposobu zachowania.
                                                  • dum10 Re: Co za bzdury 29.07.13, 20:15
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Jesli przyjezdzasz z Polski do USA czyli kraju o wyzszej kulturze,to musisz kil
                                                    > ka lat poswiecic by sie dostosowac do tej wyzszej kultury a nie wprowadzac w US
                                                    > A obyczaje z Polski z zakresu zywienia sie czy sposobu zachowania.

                                                    Kulturalnie,po amerykansku to znaczy chyba po kowbojsku?
                                                    Perfumy na niedomyte nogi i go to go-go.
                                                  • dum10 Analfabetyzm w USA 29.07.13, 21:12
                                                    "Tygodnik “Newsweek” zwrócił się do grupy obywateli USA, liczącej tysiąc osób, o rozwiązanie egzaminu na obywatelstwo Stanów Zjednoczonych. Blisko 40 procent nie uzyskało pozytywnego wyniku. Co więcej, okazało się, że 29 procent badanych nie jest w stanie podać nazwiska wiceprezydenta; 61 proc. nie ma pojęcia, że wybiera senatorów na kadencję trwającą 6 lat; 73 proc. nie potrafi powiedzieć dlaczego USA prowadziło zimną wojnę; zatrważające 70 procent nie wie, że najwyższym prawem w USA jest Konstytucja, a 43 procent Amerykanów nie potrafi podać nazwy pierwszych dziesięciu poprawek do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, gwarantujących podstawowe swobody obywatelskie. Ponadto 6 procent rozwiązujących test nie umiało nawet wskazać daty Dnia Niepodległości… I tak dalej. I tak dalej…"

                                                    dziennikzwiazkowy.com/raporty/analfabetyzm-obywatelski-w-usa-zabije-nas-glupota/
                                                  • maksimum Re: Analfabetyzm w USA 30.07.13, 00:16
                                                    dum10 napisał:

                                                    > "Tygodnik “Newsweek” zwrócił się do grupy obywateli USA, liczącej tysiąc osób,

                                                    A zadales sobie pytanie na ile ta grupa byla reprezentatywna?

                                                    Poza tym egzamin na obywatelstwo nie jest taki prosty i trzeba sie do niego przygotowac.
                                                  • kala.fior Re: kala.fior nie badz przyglupiasty i ogarnij ca 29.07.13, 23:58
                                                    maksimum napisał:

                                                    > W calej Australii kilku sportowcow,band leader,nurska i jeden profesor.
                                                    > Reszta siedzi na welfare i popija gorzale od rana do nocy.
                                                    >

                                                    Sformułowałeś tu gdzieś bardzo egzotyczną, pewnie jednoosobową , aczkolwiek naukową bo falsyfikowalną , teorie o dziedziczeniu inteligencji.

                                                    Według tej śmiałej hipotezy, pierwszej generacji Aborygen nie powinien móc skończyć szkoły średniej, nie mówiąc o studiach wyższych czy profesurze.

                                                    A tymczasem jest i profesor i wynalazca, poeta, malarka,polityk, pewnie mniej wybitnych ale z wyższym wykształceniem są setki czy tysiące.

                                                    Przykro ale ta twoja teoria nie wytrzymała tego prostego testu.
                                                  • maksimum Re: kala.fior nie badz przyglupiasty i ogarnij ca 30.07.13, 00:31
                                                    kala.fior napisał:

                                                    > Sformułowałeś tu gdzieś bardzo egzotyczną, pewnie jednoosobową , aczkolwiek nau
                                                    > kową bo falsyfikowalną , teorie o dziedziczeniu inteligencji.

                                                    Masz watpliwosci ze jest dziedziczna?

                                                    articles.latimes.com/2011/aug/10/news/la-heb-genetic-study-intelligence-20110809

                                                    > Według tej śmiałej hipotezy, pierwszej generacji Aborygen nie powinien móc skoń
                                                    > czyć szkoły średniej, nie mówiąc o studiach wyższych czy profesurze.

                                                    Oczywiscie ze tak.
                                                    Po pierwsze,nie ma pierwszej generacji aborygenow,bo biali sa w Australii od XVII wieku i od wtedy maja stycznosc z aborygenami,czyli od wtedy aborygeni moga sie uczyc od bialych.

                                                    > A tymczasem jest i profesor i wynalazca, poeta, malarka,polityk, pewnie mniej
                                                    > wybitnych ale z wyższym wykształceniem są setki czy tysiące.

                                                    Od XVII wieku do teraz to jest niezle ponad 200 lat czyli co najmniej 10 generacji aborygenow wyrastalo w towarzystwie bialych.

                                                    > Przykro ale ta twoja teoria nie wytrzymała tego prostego testu.

                                                    Ogarnij sie troche,bo bez sensu piszesz.
                                                    W dalszym ciagu sa ludy w Amazonii,ktore zyja bez obcowania z cywilizacja i nie ma tam profesorow ani sportowcow ze o nursce nie wspomne.

                                                    www.youtube.com/watch?v=3z2z8IOi2_0

                                                    Poszukaj wsrod nich profesorow i sportowcow.
                                                  • maksimum Re: Co ma jedno do drugiego? Maksia groch z kapus 27.07.13, 15:28
                                                    majka_monacka napisała:

                                                    > Potencjał intelektualny mutacji nazywanej człowiekiem z CroMagnon okazał się wy
                                                    > jątkowo trwały. Sygnalizuje to tempo gromadzonych innowacji przeliczone na popu
                                                    > lacje ludności oraz budowa i rozmiar mózgu.

                                                    Te zmiany byly dosc duze w porownaniu z ich poprzednikami,gdzie tych zmian prawie w ogole nie bylo.
                                                    Nie da sie to w zaden sposob porownac do zmian w ludziach w XX wieku,gdzie nie tylko zbudowano samolot,samochod ,komputer ale i wyslano ludzi na ksiezyc.

                                                    > Maks nie zdaje sobie sprawy, że wiedza i zdolności intelektualne ludzi tzw. pie
                                                    > rwotnych, tak jak dzisiejszych Aborygenów musiały być nie mniejsze niż współczesnych ludzi.

                                                    To sa banialuki wspolczesnych "naukowcow" by dodac sobie powagi w czasie dokonywania takich "odkryc".
                                                    IQ Aborygenow to w najlepszym przypadku 40 i to u najzdolniejszych szamanow.

                                                    > Wiedza o zjawiskach atmosferycznych, wszystkim tyn co się nadaje i
                                                    > nie nadaje do jedzenia, do leczenia, co stanowi zagrożenie, musiała być potężn
                                                    > a. Świadczy o tym fakt, że człowiek współczesny musi długo uczyć sie w różnych
                                                    > szkołach przetrwania, żeby parę dni przeżyć w buszu lub w dżungli.

                                                    Do tych szkol przetrwania wysyla sie buble genetyczne,ktore nie maja formalnego wyksztalcenia,lub co najwyzej kilka klas gimnazjum,za to za soba kilka wyrokow oraz dluga historie cpania.
                                                    Pierwsze 2 tyg zajmuje doprowadzenie ich do stanu uzywalnosci-czyli odwyk od cpania,picia i palenia a pozniej mozolnie uczy sie ich jak wzniecac ogien i przyrzadzic sobie dziczyzne upolowana kijami lub dzidami.Krotka nauka jak rozlupac kaktus by nie znalezc sie w szpitalu oraz co mozna jesc a czego unikac.
                                                    Oczywiscie wszystkiego tego mozna nauczyc sie samemu z komputera,jak nie jest sie uzaleznionym od cpania,picia i czegostamjeszcze.

                                                    www.youtube.com/watch?v=1HT8QouKBBI
                                                    Kazdy moze wziac udzial w takim survival camps w kazdy weekend i czesc ludzi tak wlasnie spedza weekendy.
                                                  • nikodem123 Re: Co ma jedno do drugiego? Maksia groch z kapus 28.07.13, 13:02
                                                    maksimum, jak ja Ci zazdroszczę.

                                                    Potrafisz tyle głupstw napisać i wcale się tego nie wstydzisz.
                                                  • al.1 Re: Co ma jedno do drugiego? 29.07.13, 02:57
                                                    maksimum napisał:

                                                    > al.1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Co to ma do ewolucji. To jest tylko rozwój nauki.
                                                    >
                                                    > Czlowieku,ogarnij sie troche!
                                                    > Nauke tworza ludzie.Jak ludzie sa niepismienni,to nie moga tworzyc nauki.

                                                    Zastanów sie nad tym co pleciesz. Nauke moga tworzyc równiez niepismienni. Ewolucja polega na dostosowaniu organizmów do srodowiska. Ludzie niepismienni maja te same zmysly i potrzeby fizjologiczne co pismienni. Nie róznia sie niczym poza poziomem wiedzy. Proces tworzenia nauki trwa nieprzerwanie. Nawet nasi starsi bracia w futrze po przyuczce potrafia porozumiewac sie z czlowiekiem.

                                                    > > Czy Pitagoras, Arystoteles czy Euklides byli niepismienni?
                                                    >
                                                    > Socrates conducted his philosophical inquiries through conversations and left
                                                    > nothing in writing.

                                                    A co to ma do rzeczy, ze nie zostawil nic pismienniczego.

                                                    > " as late as 1841, 33% of all Englishmen and 44% of Englishwomen signed marriag
                                                    > e certificates with their mark as they were unable to write"
                                                    >
                                                    > en.wikipedia.org/wiki/Literacy
                                                    > W starozytnej Grecji i Rzymie pisac i czytac umialo moze 1% spoleczenstwa i to
                                                    > glownie w miastach,gdzie ten wskaznik mogl byc wyzszy,bo na wsi nikt pisac i cz
                                                    > ytac nie umial.
                                                    > W starozytnosci 90% ludzi mieszkala na wsi.
                                                    > Oczywiscie sa rozne formy bycia pisatym i czytaty.Mozna wykaligrafowac z trudno
                                                    > scia swoje imie i nazwisko i ewentualnie przeczytac krotkie zdanie proste.
                                                    > Ci ktorzy umieli sie podpisac byli brani juz za pisatych.

                                                    Ale czego to ma dowodzic? Niech ktos dzis spróbuje zbudowac takie piramidy egipskie nie uzywajac wspólczesnych urzadzen.

                                                    > > Czy byli mniej inteligentni od od wspólczesnych.
                                                    >
                                                    > Ile ci bede dawal przykladow,ze gdyby byli ciut troche bardziej inteligentni to
                                                    > wymysliliby rower,lotnie,woda-mlyn i setki innych prostych rzeczy,chocby zwykl
                                                    > y kierat.

                                                    Dobrze, ze nie wymieniles elektrowni atomowych, rakiet kosmicznych i kasyn gry.
                                                    To nie ma nic wspólnego z niedorozwojem intelektualnym. Powinienes wiedziec, ze do wszystkiego dochodzi sie etapami. Nie dalo sie najpierw wymyslic lokomotyw elektrycznych przed parowozami. Chocby inzynier z tamtych czasów byl inteligentniejszy od wspólczesnego.
                                                    >
                                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Kierat
                                                    > > Ludzie byli inteligentni za czasów Mieszka I tez. A czy wtedy byli pokryci piórami, czy
                                                    > > luskami. A moze mieli jezyki rozwidlone?
                                                    >
                                                    > Mowisz tak,jakbys nie skonczyl liceum i to zaczyna byc nudne.
                                                    > Sprawa jezyka jest o tyle wazna,ze o poziomie inteligencji swiadczy ilosc slow
                                                    > jaka sie ludzie posluguja.
                                                    > Przecietny Polak za Mieszka znal moze 1.000 slow podczas gdy obecny Polak okolo
                                                    > 10 tys slow.
                                                    > Krotko mowiac rozwidlone maja teraz a wtedy mieli cos w rodzaju kolka zamiast j
                                                    > ezyka.

                                                    Przybywa rzeczy, przybywa slów. Trudno wymagac aby za Mieszka pierwszego uzywali takich jak: telefon, akumulator, telewizor, radar, pralka, lódz podwodna, winda, dioda Zenera, itp. setki tysiecy.
                                                    >
                                                    > > Srodowisko naturalne nie wymuszalo adaptacyjnych zmian czlowieka.
                                                    >
                                                    > To czlowiek dzieki swojej inteligencji zmienia srodowisko,a srodowisko wymuszal
                                                    > o zmiany na ludziach duzo wczesniej.

                                                    Owszem, tez zmienia. A jesli dojdzie do nieodwracalnych zmian klimatycznych, to predzej wyginie, niz dostosuje sie do gwaltownie zmienionych warunków - analogicznie do dinozaurów.
                                                    >
                                                    > > Pitigrilisz. Juz starozytni mieli wiedze na tak wysokim poziomie, ze nie wszyscy w dzisiejszych > > czasach byliby to w stanie pojac, choc wiedza wspólczesna nie moze sie równac z antyczna.
                                                    >
                                                    > Z jakiej dziedziny starozytni mieli ta wiedze? z Budowy samolotow,okretow podwo
                                                    > dnych czy komputerow? Moze GPS wymyslili?

                                                    Chocby matematyka, architektura. A czyz Leonardo Da Vinci swoimi pomyslami i wynalazkami nie wyprzedzil calych wieków?

                                                    >
                                                    > > Oczywiscie mam obszary niewiedzy, ale wydaje mi sie ze mieszasz ewolucje czlowieka z
                                                    > > rozwojem nauki. Moim zdaniem sa to dwie rózne rzeczy.
                                                    >
                                                    > To bedziesz musial zmienic zdanie.

                                                    Nie bede musial.
                                                    >
                                                    > > Czy jest to glupie okaze sie wtedy, jak przyjmie to UE.
                                                    >
                                                    > EU zrobilo do tej pory mnostwo glupich rzeczy,z utworzeniem euro na 1-szym miej
                                                    > scu.

                                                    Ma to swoje plusy. Uwazasz, ze Amerykanie nie robia glupich bledów?

                                                    > " This combination vaccine is not licensed for use by the US Food and Drug Adm
                                                    > inistration, nor is it used in other developed countries, the editorial claims.
                                                    > "
                                                    > Powinni sie wzorowac na tym,co jest dozwolone w USA.

                                                    Ale sie nie wzorowali.

                                                    > I to nie kwestia prawnikow a dziennikarzy.
                                                    > Kazdy moze sprawdzic co jest dozwolone w USA a co nie jest.

                                                    Jakby wynikly zachorowania, to jak najbardziej byla by to sprawa sadowa o odszkodowania.
                                                  • maksimum Re: Co ma jedno do drugiego? 29.07.13, 04:27
                                                    al.1 napisał:

                                                    > Zastanów sie nad tym co pleciesz. Nauke moga tworzyc równiez niepismienni.

                                                    Ogarnij sie!
                                                    Ja mowie o normalnej nauce XXI wieku a nie o sposobach roztrzasania gnoju przed gleboka orka.
                                                    Ja mowie o nauce,ktora sa w stanie tworzyc ludzie po studiach wyzszych a nie "nauce" ktore grzyby sa lepsze do suszenia a ktore do marynowania.

                                                    > Ewolucja polega na dostosowaniu organizmów do srodowiska. Ludzie niepismienni maja
                                                    > te same zmysly i potrzeby fizjologiczne co pismienni.

                                                    Co do potrzeb fizjologicznych sie zgadzam,ale umiejetnosci inwestowania zyskow z wiekszego biznesu juz nie posiadaja.

                                                    > Nie róznia sie niczym poza poziomem wiedzy.

                                                    O tym wlasnie mowie,ze czlowiek z 140 IQ rozni tym od Aborygena,ze nie musi za jaszczurkami latac jak jest glodny.

                                                    > Ale czego to ma dowodzic? Niech ktos dzis spróbuje zbudowac takie piramidy egip
                                                    > skie nie uzywajac wspólczesnych urzadzen.

                                                    Domyslam sie,ze dla ciebie byloby to niewykonalne.

                                                    > Powinienes wiedziec, ze
                                                    > do wszystkiego dochodzi sie etapami. Nie dalo sie najpierw wymyslic lokomotyw
                                                    > elektrycznych przed parowozami. Chocby inzynier z tamtych czasów byl inteligent
                                                    > niejszy od wspólczesnego.

                                                    A po kim moglby byc taki inteligentny,skoro do wszystkiego dochodzi sie etapami?

                                                    > Przybywa rzeczy, przybywa slów. Trudno wymagac aby za Mieszka pierwszego uzywal
                                                    > i takich jak: telefon, akumulator, telewizor, radar, pralka, lódz podwodna, win
                                                    > da, dioda Zenera, itp. setki tysiecy.

                                                    To sa NACZYNIA POLACZONE.
                                                    Nie mogli tego wymyslec bo mieli za male mozgi.

                                                    > Owszem, tez zmienia. A jesli dojdzie do nieodwracalnych zmian klimatycznych, to
                                                    > predzej wyginie, niz dostosuje sie do gwaltownie zmienionych warunków - analog
                                                    > icznie do dinozaurów.

                                                    Dinozaury nie byly tak inteligentne jak ludzie i dlatego wyginely.
                                                    Wyginelo setki innych gatunkow a ten najinteligentniejszy nie tylko pozostal ale rzadzi swiatem.

                                                    > Chocby matematyka, architektura. A czyz Leonardo Da Vinci swoimi pomyslami i wy
                                                    > nalazkami nie wyprzedzil calych wieków?

                                                    Leonardo da Vinci to tylko 500 lat temu i uniwersytety byly juz wszedzie,nawet w Polsce.

                                                    en.wikipedia.org/wiki/List_of_oldest_universities_in_continuous_operation
                                                  • al.1 Re: Co ma jedno do drugiego? 30.07.13, 02:30
                                                    maksimum napisał:

                                                    > al.1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Zastanów sie nad tym co pleciesz. Nauke moga tworzyc równiez niepismienni
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Ogarnij sie!
                                                    > Ja mowie o normalnej nauce XXI wieku a nie o sposobach roztrzasania gnoju przed
                                                    > gleboka orka.
                                                    > Ja mowie o nauce,ktora sa w stanie tworzyc ludzie po studiach wyzszych a nie "n
                                                    > auce" ktore grzyby sa lepsze do suszenia a ktore do marynowania.

                                                    Jak nie bedziesz wiedzial który grzyb jest lepszy, to sie strujesz razem ze swoja inteligencja i wyksztalceniem. Roztrzasanie gnoju jest lepsze od nawozów sztucznych, bo pochodzi od natury.

                                                    > > Ewolucja polega na dostosowaniu organizmów do srodowiska. Ludzie niepismi
                                                    > > enni maja te same zmysly i potrzeby fizjologiczne co pismienni.
                                                    >
                                                    > Co do potrzeb fizjologicznych sie zgadzam,ale umiejetnosci inwestowania zyskow
                                                    > z wiekszego biznesu juz nie posiadaja.

                                                    Kazdy na danym poziomie rozwoju ekonomicznego tak inwestuje, jakie ma mozliwosci. A to nie oznacza, ze niemóglby poradzic sobie w XXI wieku. Bo ludzki mózg sie nie zmienil nawet w obszarze pojmowania wiedzy.
                                                    >
                                                    > > Nie róznia sie niczym poza poziomem wiedzy.
                                                    >
                                                    > O tym wlasnie mowie,ze czlowiek z 140 IQ rozni tym od Aborygena,ze nie musi za
                                                    > jaszczurkami latac jak jest glodny.

                                                    Ale ludy Europy sprzed tysiaca lat w niczym nie odbiegaja od ludzi wspólczesnych czasów. Dzieli je tylko rozwój nauki, który z oczywistych wzgledów zachodzil etapami.
                                                    >
                                                    > > Ale czego to ma dowodzic? Niech ktos dzis spróbuje zbudowac takie piramidy
                                                    > > egipskie nie uzywajac wspólczesnych urzadzen.
                                                    >
                                                    > Domyslam sie,ze dla ciebie byloby to niewykonalne.

                                                    Nie tylko dla mnie ale i dla ciebie równiez.
                                                    >
                                                    > > Powinienes wiedziec, ze
                                                    > > do wszystkiego dochodzi sie stopniowo. Nie dalo sie najpierw wymyslic loko
                                                    > motyw
                                                    > > elektrycznych przed parowozami. Chocby inzynier z tamtych czasów byl inte
                                                    > ligent
                                                    > > niejszy od wspólczesnego.
                                                    >
                                                    > A po kim moglby byc taki inteligentny,skoro do wszystkiego dochodzi sie etapami
                                                    > ?
                                                    >
                                                    > > Przybywa rzeczy, przybywa slów. Trudno wymagac aby za Mieszka pierwszego
                                                    > uzywal
                                                    > > i takich jak: telefon, akumulator, telewizor, radar, pralka, lódz podwodn
                                                    > a, win
                                                    > > da, dioda Zenera, itp. setki tysiecy.
                                                    >
                                                    > To sa NACZYNIA POLACZONE.
                                                    > Nie mogli tego wymyslec bo mieli za male mozgi.

                                                    Dupa w kwiatach. Mózgi nie zmieniaja sie na przestrzeni 1000-lecia! Tobie sie wydaje, ze powinni zaczac nie od sochy ale od obrabiarek sterowanych numerycznie. Puknij sie w czólko!
                                                    >
                                                    > > Owszem, tez zmienia. A jesli dojdzie do nieodwracalnych zmian klimatyczny
                                                    > ch, to
                                                    > > predzej wyginie, niz dostosuje sie do gwaltownie zmienionych warunków -
                                                    > analog
                                                    > > icznie do dinozaurów.
                                                    >
                                                    > Dinozaury nie byly tak inteligentne jak ludzie i dlatego wyginely.
                                                    > Wyginelo setki innych gatunkow a ten najinteligentniejszy nie tylko pozostal al
                                                    > e rzadzi swiatem.

                                                    Lepiej poczytaj sobie o dinozaurach. Nawet czlowiek, gdyby zyl w ich czasach nie mialby szans na przetrwanie.
                                                    >
                                                    > > Chocby matematyka, architektura. A czyz Leonardo Da Vinci swoimi pomyslami i
                                                    > > wynalazkami nie wyprzedzil calych wieków?
                                                    >
                                                    > Leonardo da Vinci to tylko 500 lat temu i uniwersytety byly juz wszedzie,nawet
                                                    > w Polsce.

                                                    A kiedy skonstruowano helikopter?

                                                    en.wikipedia.org/wiki/List_of_oldest_universities_in_continuous_operation
                                                    I czego to ma dowodzic?
                                • nikodem123 Myśleć zamiast wklejać 25.07.13, 21:45
                                  al.1!

                                  Podane przez Ciebie linki mnie przeraziły.
                                  Ty wszystko łykasz, jak nie przymierzając młody rekin!

                                  al.1!
                                  Tu jest forum nauka, więc może z łaski swojej zanim coś wkleisz sprawdziłbyś tego wiarygodność!
                                  Jeśli nie potrafisz ocenić wiarygodności, to załóż wątek i poproś o ocenę.

                                  Do tej pory wkleiłeś same naukowe śmieci.

                                  al.1 napisał:
                                  "Ale wracajac do sedna, trzy opininie wylowione z morza informacji o idealizowanej przez ciebie FDA.

                                  No to popatrzmy na te opinie wyłowione przez al.1:

                                  1. link:
                                  www.signon.org/sign/fda-blocks-life-saving?source=c.url&r-by=60349

                                  Durna petycja z 2010r. domagająca się natychmiastowego zarejestrowania przez FDA T -DM 1.
                                  Okazało się, że FDA miał rację, że zażądała dodatkowych badań dotyczących bezpieczeństwa.
                                  Ostatecznie T - DM 1 (Kadcyla), została zarejestrowana w 2013r., ale z "Black Boxem" (co stanowi ostrzeżenie najwyższej rangi): jest hepato- i kardiotoksyczna oraz może powodować zgony.

                                  www.fda.gov/NewsEvents/Newsroom/PressAnnouncements/ucm340704.htm
                                  2. LINK
                                  www.jonrappoport.wordpress.com/2012/12/27/murder-in-the-medical-matrix-the-fda

                                  Ling do blogu autora z obsesją prześladowania FDA.
                                  Najzabawniejsze jest, że w każdym wpisie podkreśla, że dopuszczone przez FDA w USA leki powodują 100.000 zgonów. Jednocześnie podaje link do strony FDA, gdzie ta agencja tłumaczy, skąd się ta liczba bierze i co należy robić, aby tych zgonów uniknąć.

                                  Ja rozumiem, al.1, że takie problemy jak przedawkowanie leków OTC z tą samą substancją czynną, jak interakcje lekowe, jak interakcje wielolekowe, mogą Tobie być obce. Jednak skoro dostałeś link do wykładu FDA, to racz się z nim zapoznać, zanim tu na forum NAUKA wkleisz jakiś kolejny badziewiasty link!

                                  3. badziewiasty link
                                  www.infowars.com/neurotoxic-flu-drug-approved-for-use-on-infants

                                  Tym razem strona, gdzie samo motto mówi za siebie: "because there is a war on for your mind"

                                  I toczy ona wojnę taniej sensacji z rozumem!

                                  Głupio mądra i głupio sprytna Lisa epatuje, jak to u niemowląt Ta mi f lu czyni szkody.
                                  Robi się na mądro, powołując się na całkiem poważne czasopismo medyczne - "Pediatric Infectious Disease Journal"
                                  Głupota jednak pozostaje!
                                  Cytowane badanie niczego nie porównywało. Opisywało jedynie zdarzenia, które miały miejsce przy stosowaniu T am ifl u, bez porównania do tego, co się zdarzyło, gdy T a mi flu nie stosowano.
                                  Ocena ta nie wykazała niczego niepokojącego.

                                  Oto link do publikacji:
                                  journals.lww.com/pidj/Fulltext/2010/06000/Oseltamivir_for_Treatment_of_Influenza_in_Infants.4.aspx
                                  Głupio sprytna Lisa wykorzystała te dane, aby zaistnieć medialnie. I udało się jej!
                                  al.1 kolportuje jej wypociny, gdzie tylko może - klikalność wzrasta. Nawet i ja kliknąłem w to badziewie. Im większa klikalność tym większa kasa z reklam!

                                  Prawda wygląda inaczej
                                  W badaniu na dzieciach powyżej 1 r.ż. odnotowano same korzyści - publikacja z tego samego czasopisma.

                                  journals.lww.com/pidj/Abstract/2001/02000/Oral_oseltamivir_treatment_of_influenza_in.2.aspx
                                  al.1 ja postrzegam Ciebie na forum Nauka jako trola!

                                  Nie przedstawiasz publikacji naukowych, nad którymi można by było dyskutować.

                                  Zamieszczasz natomiast, jako argumenty w dyskusji, linki do blogów autorów z obsesjami, do jakiś dziwnych stron z sensacjami. To wszystko zaśmieca forum Nauka.

                                  To forum czytają ludzie, którzy niekoniecznie muszą się znać na rzeczach, do których zamieszczasz linki. Ponieważ Twoje linki zaszczepiają idiotyzmy, więc istnieje ryzyko, że dzięki Tobie to forum przerodzi się w jakieś kuriozum!
                                  Nie mam ochoty tropienia i prostowania głupot, które tu zamieszczasz.

                                  Dlatego apel do moderatorów:
                                  wymyślmy coś, aby linki do głupot z blogów, do nawiedzonych stron typu: "Trwa walka o twój umysł" się jakoś przestały tutaj pojawiać w formie argumetu w dyskusjach.
                                  • pomruk Re: Myśleć zamiast wklejać 25.07.13, 22:40
                                    nikodem123 napisał:


                                    > Dlatego apel do moderatorów:
                                    > wymyślmy coś, aby linki do głupot z blogów, do nawiedzonych stron typu: "Trw
                                    > a walka o twój umysł" się jakoś przestały tutaj pojawiać
                                    w formie argumetu
                                    > w dyskusjach.

                                    Przestaną się ukazywać, jeśli będą kierowały uporczywie do ewidentnie "nawiedzonych" i nienaukowych stron. Jednocześnie zauważę skromnie, że moderator nie zawsze jest w stanie sprawdzić merytoryczność wszystkich linków. Stad też pomoc "dmuchających w gwizdek" mile widziana.
                                    Z drugiej strony - moderator stale narażony jest na zarzuty tamowania swobody wypowiedzi. W wielu przypadkach pożyteczniej jest też wyjaśnić "publice" na czym polega niewłaściwość pewnych poglądów niż je po prostu usuwać, gdyż nie dla wszystkich brak związku wypowiedzi z nauką jest ewidentna.
                                    Co prowadzi do niezbyt wygodnego wniosku, że w wielu przypadkach jednak warto podjąć polemikę. Oczywiście, moderatorzy będą reagować ostro, gdy naruszanie zasad forum jest ewidentne. Niestety, czasem będą polegać na pomocy forumowiczów.

                                    Do al.1: propagowanie sensacyjnych treści i unikanie tych naukowych zarzucałem ci już wielokrotnie. Czuj się ostrzeżony.
                                    • nikodem123 Re: Myśleć zamiast wklejać 25.07.13, 23:25
                                      Och, pomruk!

                                      Przecież ja wiem jaka trudna jest rola moderatora.
                                      Ja się na nią nie piszę.

                                      Linki przesyłane przez al.1 też mają swoją wartość.
                                      Przecież tyle osób je czyta.
                                      Zanegowywanie ich ma też wartość edukacyjną.

                                      Nie wnosiłem, aby al.1 zakneblować.

                                      Może to trzeba wyciągną w osobny wątek?
                                      Niech się forumowicze wypowiedzą?
                                      Co robić z linkami do blogów, które mają potwierdzać słuszność głoszonej tezy? Zamiast bezpośrednio do papierów?

                                      Nie wiem, co zrobić.
                                      Z jednej strony "Forum Nauka" ma kneblować, a z drugiej strony "Forum Nauka" będzie propagować głupstwa, za każdym razem dopóki, gdy nie znajdzie się ktoś chętny, aby je zbić?

                                      Jakoś nie bardzo podoba mi się, że uczestniczę w forum, gdzie al.1 rozpowszechnia tezę, że Tamiflu powoduje u co setnego dzieciaka zapalenie opon mózgowo - rdzeniowych!
                                      Tak stało napisane na stronie www, do której podał link.

                                      Może dupy nie da się przeskoczyć?
                                      Trzeba zostawić wszystko po staremu?
                                      Mówię to serio i konstruktywnie.

                                      Moderatorzy mają się znać dogłębnie na wszystkim?
                                      Ha! Ha!
                                      Przecież to niewykonalne.

                                      Nawet, gdybym to ja został moderatorem. :-) ;-) D-)

                                      Od razu załużmy sobie projekt: forum przekształcimy w "Nature - 2". :-D.
                                      • pomruk Re: Myśleć zamiast wklejać 26.07.13, 00:27
                                        Jedyna rada: reagować na głupstwa. Posty jawnie bzdurne można odrzucać, to wykonalne. Posty kontrowersyjne krytykować. Wskazywać na mierną jakość źródeł informacji, uprzykrzając życie propagatorom współczesnych mitów. Demaskować jawne kłamstwa, wykazywać nadinterpretacje. Niestety, wymaga to aktywności uczestników. Niestety...
                                        Całkowicie zgadzam się z uwagą, że negatywne odnoszenie się do podejrzanych linków ma wartość edukacyjną. Na miarę naszych skromniutkich możliwości popierajmy racjonalizm.
                                      • maksimum Re: Myśleć zamiast wklejać 26.07.13, 06:21
                                        nikodem123 napisał:

                                        > Z jednej strony "Forum Nauka" ma kneblować, a z drugiej strony "Forum Nauka" bę
                                        > dzie propagować głupstwa, za każdym razem dopóki, gdy nie znajdzie się ktoś chę
                                        > tny, aby je zbić?

                                        To jest zdecydowanie najlepsze forum w GW i warto dbac o jego jakosc.Moze ktoregos dnia nawet Majka Monacka tu powroci.

                                        > Może dupy nie da się przeskoczyć?
                                        > Trzeba zostawić wszystko po staremu?

                                        Ja mysle ze trzeba walczyc o jakosc tego forum i moze wiecej ludzi zacznie samodzielnie myslec,zamiast lykac propagande.

                                    • maksimum Re: Myśleć zamiast wklejać 26.07.13, 06:16
                                      pomruk napisał:

                                      > Co prowadzi do niezbyt wygodnego wniosku, że w wielu przypadkach jednak warto p
                                      > odjąć polemikę. Oczywiście, moderatorzy będą reagować ostro, gdy naruszanie zas
                                      > ad forum jest ewidentne. Niestety, czasem będą polegać na pomocy forumowiczów.

                                      Takie jest wlasnie zycie,ze na natarczywa i czesto bezmyslna propagande trzeba odpowiadac merytorycznie,to ewentualnie ktos,kto cale zycie lykal propande moze zacznie myslec.

                                      > Do al.1: propagowanie sensacyjnych treści i unikanie tych naukowych zarzucałem
                                      > ci już wielokrotnie. Czuj się ostrzeżony.

                                      Sensacje sie dobrze sprzedaja i tabloidy w Polsce maja niezwykla popularnosc.
                                    • al.1 Re: Myśleć zamiast wklejać 29.07.13, 01:40
                                      pomruk napisał:

                                      > Do al.1: propagowanie sensacyjnych treści i unikanie tych naukowych zarzucałem
                                      > ci już wielokrotnie. Czuj się ostrzeżony.

                                      Ja sie nie brzydze materialami spoza sfery "oficjalnej" nauki. A bywa, ze zdarzaja sie absurdalne stanowiska tej "oficjalnej" i z tego powodu pozwalam sobie na swoje zdanie w takich przypadkach. Jak Ci cos nie pasuje, kasuj.
                                      • maksimum Re: Myśleć zamiast wklejać 29.07.13, 04:02
                                        al.1 napisał:

                                        > Ja sie nie brzydze materialami spoza sfery "oficjalnej" nauki.

                                        Czyli badziewiem.

                                        > A bywa, ze zdarzaja sie absurdalne stanowiska tej "oficjalnej" i z tego powodu pozwalam >sobie na swoje zdanie w takich przypadkach. Jak Ci cos nie pasuje, kasuj.

                                        Oficjalna nauka to jest tylko w USA.W EU jest dopasowywanie "nauki" do pogladow politycznych.
                                        • al.1 Re: Myśleć zamiast wklejać 30.07.13, 01:41
                                          maksimum napisał:

                                          > al.1 napisał:
                                          >
                                          > > Ja sie nie brzydze materialami spoza sfery "oficjalnej" nauki.
                                          >
                                          > Czyli badziewiem.

                                          To "badziewie" nie raz okazuje sie byc trafniejsze od propagandy "oficjalnej" nauki.
                                          >
                                          > > A bywa, ze zdarzaja sie absurdalne stanowiska tej "oficjalnej" i z tego p
                                          > owodu pozwalam >sobie na swoje zdanie w takich przypadkach. Jak Ci cos nie
                                          > pasuje, kasuj.
                                          >
                                          > Oficjalna nauka to jest tylko w USA.W EU jest dopasowywanie "nauki" do pogladow
                                          > politycznych.

                                          Jak zwykle pitigrilisz. Masz obsesje na punkcie Ameryki. A te rednecki nie wiedza nawet gdzie jest Polska, albo mysla, ze Kraków jest w Rosji. Haha
                                          • maksimum Re: Myśleć zamiast wklejać 30.07.13, 02:33
                                            al.1 napisał:

                                            > To "badziewie" nie raz okazuje sie byc trafniejsze od propagandy "oficjalnej" nauki.

                                            Piszesz o polskiej oficjalnej nauce?
                                            Czy moze o polskim uboju rytualnym,ktory byl robiony wbrew wyborcom oraz wbrew Sejmowi?
                                            Jakas tam propaganda musiala zadzialas,ze dalo sie ludzi az tak oglupic.

                                            > > Oficjalna nauka to jest tylko w USA.W EU jest dopasowywanie "nauki" do po
                                            > gladow politycznych.
                                            >
                                            > Jak zwykle pitigrilisz. Masz obsesje na punkcie Ameryki. A te rednecki nie wied
                                            > za nawet gdzie jest Polska, albo mysla, ze Kraków jest w Rosji. Haha

                                            To nie jest obsesja lecz fakty.
                                            Wy mieliscie obsesje n/t "zdrowego" polskiego jedzenia poki nie zobaczyliscie zestawienia ze wypada ono fatalnie w porownaniu z jedzeniem amerykanskim.
                                            Macie tez obsesje n/t polskiego poziomu nauczania w szkolach oraz poziomu polskich uczelni czy polskich naukowcow,dopoki nie zetkniecie sie z amerykanskimi uczelniami i naukowcami.

                                            USA jest wieksze niz Europa,wiec kogo tu ma obchodzic gdzie jest jakis Krakow.
                                            Ja oczywiscie wiem i miliony innych,ktorzy sa polskiego pochodzenia,ale nie pytaj o to Amerykanina,ktory urodzil sie w Kanadzie.
                                            Ilu Polakow wie gdzie jest Cincinnati,gdzie jedna z glownych ulic jest Warsaw Avenue?

                                            zipatlas.com/us/city-comparison/percentage-polish-population.htm
                                            • al.1 Re: Myśleć zamiast wklejać 02.08.13, 16:40
                                              maksimum napisał:

                                              > Piszesz o polskiej oficjalnej nauce?

                                              Raczej niezaleznej. Byly kiedys drogi wspólne. N.p. dawniej dzemy zawieraly owoce i cukier. Nie byly dodawane rózne gówna jak sztuczne farbki, syropy glukozowo-fruktozowe, regulatory kwasowosci, pektyny.

                                              > Czy moze o polskim uboju rytualnym,ktory byl robiony wbrew wyborcom oraz wbrew
                                              > Sejmowi?

                                              Ja niestety nie moglem zapobiec ubojom rytualnym. Ale w Polsce nie ma takich tradycji kulturowych jak w Jueseju. Przewaznie jacys sfrustrowancy po prosacach lub im podobnych uspokajaczach robia sobie rzezie ludzi po szkolach i uczelniach.

                                              > To nie jest obsesja lecz fakty.
                                              > Wy mieliscie obsesje n/t "zdrowego" polskiego jedzenia poki nie zobaczyliscie z
                                              > estawienia ze wypada ono fatalnie w porownaniu z jedzeniem amerykanskim.

                                              Juz ty mi nie mów o zrowym jedzeniu amerykanskim. Znam je bardzo dobrze. Taki pierwszy z brzegu przyklad. Corn syrup dodawny doslownie do wszystkiego. A otylosc Amerykanów nie ma sobie równych. Swiadczy to o doskonale skomponowanych amerykanskich produktach spozywczych (np. MackDonaldzich, KFC). A mieso z kurczaków z przestrzenia zyciowa paru cm2 (ti równiez prawa zwierzat sie klaniaja) z hodowli gdzie jedza swoje wlasne odchody - to dopiero musi byc smakolyk.

                                              > Macie tez obsesje n/t polskiego poziomu nauczania w szkolach oraz poziomu polsk
                                              > ich uczelni czy polskich naukowcow,dopoki nie zetkniecie sie z amerykanskimi uc
                                              > zelniami i naukowcami.

                                              Wielu polskich uczonych wyklada i pracuje w Stanach. Jakby byli slabi, to nikt by ich nie zatrudnil.
                                              >
                                              > USA jest wieksze niz Europa,wiec kogo tu ma obchodzic gdzie jest jakis Krakow.
                                              > Ja oczywiscie wiem i miliony innych,ktorzy sa polskiego pochodzenia,ale nie pyt
                                              > aj o to Amerykanina,ktory urodzil sie w Kanadzie.
                                              > Ilu Polakow wie gdzie jest Cincinnati,gdzie jedna z glownych ulic jest Warsaw A
                                              > venue?

                                              Ja akurat wiem, bo kupowalismy obrabiarki i czesci zam. z Cincinnati Milacron, Ohio. Ale mimo wszysto miasto to nie nalezy do tej rangi miast co np. Waszyngton, Nowy Jork, Chicago. Bydgoszcz albo £ódz tez nie sa malymi miastami jak na Polske, ale ich lokalizacji oczywiscie nikt by nie wymagal od srednio wyksztalconego Amerykanina. Natomiast lokalizacje Warszawy i Krakowa powinien znac.


                                      • pomruk Re: Myśleć zamiast wklejać 29.07.13, 04:53
                                        Po raz setny zapytam - cóż to za zwierz, ta "oficjalna nauka"? Uważaj - to pojęcie używane przez szarlatanów.
                                        • maksimum Re: Myśleć zamiast wklejać 29.07.13, 15:09
                                          pomruk napisał:

                                          > Po raz setny zapytam - cóż to za zwierz, ta "oficjalna nauka"? Uważaj - to poję
                                          > cie używane przez szarlatanów.

                                          No wlasnie.
                                          Oficjalna nauka jest tworzona przez ludzi po studiach czyli dobrze wyksztalconych i nie na zapotrzebowanie polityczne.

                                          To ze Aborygeni maja tam jakas wiedze,to nie znaczy ze jest to nauka.Taka sama wiedze moze zdobyc kazdy niewyksztacony czlowiek przebywajacy w danym srodowisku.
                                        • kornel-1 Re: Myśleć zamiast wklejać 29.07.13, 17:43
                                          A tu jest oficjalna nauka.

                                          Kornel
                                          • pomruk Re: Myśleć zamiast wklejać 29.07.13, 18:50
                                            Nie wyjaśniłeś, którą stronę uważasz w tej sytuacji za "oficjalną naukę", a którą za "badaczy niezależnych", potrafię sobie wyobrazić dwa przyporządkowania i kto wie czy nie będziemy świadkami obu :)
                                            Lecz opisana historia z łatwością da się opisać jako jedną z dwu sytuacji: poważnego sporu grup badawczych lub też sytuacją w której "zła nauka" została zdemaskowana przez prawdziwą (jak widać, wypowiadam się ostrożnie). Ostatecznie sprowadzi się to - jak zawsze - do pytania, czy opisywane badania nad komórkami VSEL były nauką czy nie były.
                                            Swoja drogą, awantura większego kalibru. Na razie znam ją z jednego tylko artykułu. Jeśli okaże się (już się okazało?), że np. Uniwersytet Jagielloński czy PAN-owski Instytut im. Nenckiego brał udział w badaniach ocenionych jako "pomyłka w najlepszym razie lub oszustwo motywowane religijnie", za które przyznano "polskiego Nobla" byłoby to zapewne wydarzenie druzgocące dla prestiżu krajowej nauki.
                                            • dum10 Re: Myśleć zamiast wklejać 29.07.13, 19:30
                                              pomruk napisał:

                                              > Ostatecznie sprowadzi się to - jak zawsze - do pytania, czy opisywane badania nad
                                              > komórkami VSEL były nauką czy nie były.

                                              Mogly byc nauka nieprofesjonalna,bo taka mozliwosc jest w zasadzie jedyna.
                                              W nauce nie mozna oszukac,tylko sie pomylic a to jest wlasnie brak dojrzalosci naukowej.
                                              • maksimum Re: Myśleć zamiast wklejać-VSEL 29.07.13, 20:10
                                                dum10 napisał:

                                                > pomruk napisał:
                                                >
                                                > > Ostatecznie sprowadzi się to - jak zawsze - do pytania, czy opisywane badania nad
                                                > > komórkami VSEL były nauką czy nie były.
                                                >
                                                > Mogly byc nauka nieprofesjonalna,bo taka mozliwosc jest w zasadzie jedyna.
                                                > W nauce nie mozna oszukac,tylko sie pomylic a to jest wlasnie brak dojrzalosci naukowej.

                                                Ratajczak odstawil w "polskiej nauce" znany numer z Amber Gold.
                                                Wzial pieniadze,zrobil badania-pieniedzy juz nie ma i wynikow badan tez nie ma.
                                                Czyli typowy polski geniusz na wzor Amber Gold.
                                                W Polsce do tej pory wszyscy opowiadaja mantre,ze "pierwszy milion trzeba ukrasc" a pozniej juz jest z gorki.
                                            • maksimum Re: Myśleć zamiast wklejać VSEL 29.07.13, 19:57
                                              pomruk napisał:

                                              > Ostatecznie sprowadzi się to - jak zawsze - do pytania, czy opisywane badania nad komórkami >VSEL były nauką czy nie były.

                                              Byly zwyklym oszustwem i Ratajczak powinien za takie wyciaganie pieniedzy na badania isc do wiezienia.

                                              > Swoja drogą, awantura większego kalibru. Na razie znam ją z jednego tylko artyk
                                              > ułu. Jeśli okaże się (już się okazało?), że np. Uniwersytet Jagielloński czy PA
                                              > N-owski Instytut im. Nenckiego brał udział w badaniach ocenionych jako "pomyłka
                                              > w najlepszym razie lub oszustwo motywowane religijnie", za które przyznano "po
                                              > lskiego Nobla" byłoby to zapewne wydarzenie druzgocące dla prestiżu krajowej nauki.

                                              Polskiej nauki nie ma.
                                              Jest jedna nauka i jest ona swiatowa.
                                              Tam gdzie ludzie maja najlepsze uniwersytety i najlepszy sprzet odbywa sie nauka,a w Polsce co najwyzej odbywa sie wyciaganie kasy od naiwnych na rzekome "badania" ,ktore nigdy i nigdzie nie moga byc powtorzone.

                                              Najpierw musialbys miec kilka polskich uniwersytetow w 1-szej 100-tce swiatowych uniwersytetow.Pozniej kilku noblistow wykladajacych na tych uniwersytetach.Oczywiscie nie moze to byc noblista Lech Walesa wykladajacy o komorkach macierzystych.

                                              Masz czolowke swiatowych uniwersytetow:

                                              www.stateuniversity.com/rank/sat_75pctl_rank.html
                                              i jak tam nie zostanie cos wymyslone,to zadne UJ czy UW czy PAN-y nie maja brain power by cokolwiek zrobic.
                                              • dum10 Re: Myśleć zamiast wklejać VSEL 29.07.13, 20:07
                                                maksimum napisał:

                                                > Masz czolowke swiatowych uniwersytetow:
                                                >
                                                > i jak tam nie zostanie cos wymyslone,to zadne UJ czy UW czy PAN-y nie maja brai
                                                > n power by cokolwiek zrobic.

                                                Powiedz mi,czemu w tej Ameryce tyle jest madrych a nie potrafia zarcia dobrego zrobic,
                                                tylko marnuja miliony ton produktow przerabiajac je na zwykly szajs.
                                                Kiedys zastanawialem sie co Ameryka potrafi zrobic i doszedlem do wniosku,ze nic,
                                                doslownie nic.
                                                Cala nauka robia studenci PhD za marne grosze a potem niektorzy z nich staja sie citizen
                                                i dostaja Nobla na konto Ameryki.
                                                Kupili caly swiat za pieniadze,ale na kredyt i beda musieli oddac forse albo ludzi.
                                                It's up to them.
                                            • pomruk Aktualizacja 29.07.13, 20:21
                                              Po aktualizacji artykułu zawierającej wyjaśnienia prof. Jerzego Dulaka jasnym jest dla mnie, że UJ nie tylko nie zajmował się "zła nauką", lecz opublikował wyniki badań nie zawierające domniemanych przez prof. Ratajczaka własności VSEL.
                                              I jeszcze jedno: wyjaśnienia zawierają też stwierdzenie: "Badania zespołu prof. Mariusza Ratajczaka, opublikowane po raz pierwszy pod afiliacją Uniwersytetu w Louisville w USA (i tak to jest przedstawiane w komentarzach w Nature, Cell Stem Cell czy na portalach naukowych)".
                                              • maksimum Re: Aktualizacja 29.07.13, 20:42
                                                pomruk napisał:

                                                > Po aktualizacji artykułu zawierającej wyjaśnienia prof. Jerzego Dulaka jasnym j
                                                > est dla mnie, że UJ nie tylko nie zajmował się "zła nauką", lecz opublikował w
                                                > yniki badań nie zawierające domniemanych przez prof. Ratajczaka własności VSEL.

                                                Tak ja to zrozumialem.

                                                > I jeszcze jedno: wyjaśnienia zawierają też stwierdzenie: "Badania zespołu prof.
                                                > Mariusza Ratajczaka, opublikowane po raz pierwszy pod afiliacją Uniwersytetu w
                                                > Louisville w USA (i tak to jest przedstawiane w komentarzach w Nature, Cell St
                                                > em Cell czy na portalach naukowych)".

                                                Sprawa robi sie o tyle powazna,ze facet straci zupelnie autorytet i nikt mu nie da pieniedzy na zadne badania.
                                                Z tego co zrozumialem,to nikt nie umial powtorzyc jego badan,czyli albo zle je opisal albo sfalszowal dane. Domyslam sie ze sfalszowal dane.
                                                • kornel-1 Re: Aktualizacja 30.07.13, 07:53
                                                  W historii tej mamy do czynienia z bardzo ludzkimi odruchami. Gdy się bierze kasę na realizację projektu, w którym "obiecano" pewien wynik, to człowiek stara się "jakoś" wywiązać z tych "zobowiązań".
                                                  Czy to zjawisko jest szerokie w nauce?
                                                  Moim zdaniem - tak.
                                                  Zakończenie badań sprawozdaniem negatywnym, z którego wynika, że "nic nie wyszło" może być odczytywane przez środowisko (i potencjalnych, kolejnych recenzentów oraz decydentów) za brak umiejętności prowadzenia badań. I w taki zespół czy człowieka się już nie inwestuje (publiczne pieniądze).
                                                  Wyobraźmy sobie, że JEDNAK takie badania nie zostałyby zakwestionowane. Kolejny projekt ("poszerzymy badania", "sprawdzimy") tego samego zespołu (lub innego) i konsekwentnie publikuje się zbliżone wyniki ("bo wstyd zaprzeczyć własnej pracy"). Oczywiście, że w końcu balon pęknie (por. E-Cat) i strumień pieniędzy zostanie zahamowany.
                                                  Nie chciałbym tego porównywać z wieloma pracami z dziedziny ekologii (w tym GO), ale publikowanie wyników "w nurcie" jest zawsze bezpieczne i nikt się nie doczepia. Takie podejście toruje drogę do wynaturzeń.

                                                  Innowacyjne metody wykorzystania komórek macierzystych w medycynie

                                                  PS. Ciekawe, czy gdyby nie publikacje w Nature, partnerzy z Krakowa "graliby do końca w tej samej drużynie ;-p Tu też mamy do czynienia z b. ludzkimi odruchami. Gdy statek tonie, wszyscy uciekają...
                                                  • maksimum Re: Aktualizacja 30.07.13, 14:30
                                                    kornel-1 napisał:

                                                    > W historii tej mamy do czynienia z bardzo ludzkimi odruchami. Gdy się bierze ka
                                                    > sę na realizację projektu, w którym "obiecano" pewien wynik, to człowiek stara
                                                    > się "jakoś" wywiązać z tych "zobowiązań".
                                                    > Czy to zjawisko jest szerokie w nauce?
                                                    > Moim zdaniem - tak.

                                                    Powiedzmy sobie,ze w nauce polskiej tak bywa czesto.
                                                    W USA wszystkie ciekawostki sa szybko weryfikowane.

                                                    > PS. Ciekawe, czy gdyby nie publikacje w Nature, partnerzy z Krakowa "graliby do
                                                    > końca w tej samej drużynie ;-p Tu też mamy do czynienia z b. ludzkimi odruchami
                                                    > . Gdy statek tonie, wszyscy uciekają...

                                                    No to juz masz jak na dloni mentalnosc ludzi w Polsce.
                                                    Jak sie da kombinowac bez konsekwencji,kazdy sie na to zapisze,ale jak ma sie wydac,to juz nie ma odwaznych na kase.
                                                    Co uczyni z tym polskie prawodastwo?
                                                    Jak zwykle nic.
                                        • al.1 Re: Myśleć zamiast wklejać 02.08.13, 17:02
                                          pomruk napisał:

                                          > Po raz setny zapytam - cóż to za zwierz, ta "oficjalna nauka"? Uważaj - to poję
                                          > cie używane przez szarlatanów.

                                          Ja juz podawalem dziesiatki przykladów. Ale nie ma sprawy. Czym jest oficjalna nauka? Jest ona reprezentowana przez zazdrosników, beton naukowy, mitotwórców, gluchych i slepych na osiagniecia spoza ich hermetycznego kregu, czesto ulegla lobbystom.
                                          - Dawalem wczesniej przyklad wynalazcy napedu ropy z woda. Patent uzyskany bodajrze w 2005 r. i co sie dzieje? Oczywiscie NIC. Patrz www.youtube.com/watch?v=l2vi-TvyA3Q&feature=player_embedded
                                          "Oficjalna" nauka nie tyka tego co wedlug niej jest niemozliwe, w przeciwienstwie do niezaleznych badaczy. Wezmy generator Zacarinina. Patrz: www.youtube.com/watch?v=l2vi-TvyA3Q&feature=player_embedded
                                          Jedzmy dalej. Pewnie bedzie komentarz, ze to nienaukowe, ale warto poczytac dla takiego zdania: "While a cancer treatment will likely never be accepted since it would cost the drug companies billions of dollars, this natural solution did receive approval by Health Canada for clinical trials on humans. ...". Aczkolwiek w tym przypadku byc moze nauka "oficjalna" zajmie sie tymi badaniami.
                                          myscienceacademy.org/2013/06/26/cancer-killing-dandelion-tea-receives-157000-for-further-research .
                                          Ostatni przyklad (nie wyczerpujacy wszystkich jakie znam). Ilekroc czytam - Achtung! - firmowane przez "oficjalna nauke" materialy, gdzie przwijaja sie hasla: czasoprzestrzen, dylatacja czasu, zakrzywienie przestrzeni dziesiatki podobnych hipotez, to wiem z góry, ze jest to naukowy smiec. Chocby nie wiem jak madrym i matematycznie skomplikowanymi obliczeniami poparty.
                                          Czy jest juz troche jasniej?



                                          • al.1 Re: Myśleć zamiast wklejać 02.08.13, 17:04
                                            Przepraszam za pomylke. Dwa razy powtórzylem link. Ten drugi do generatora Zacarinina jest:
                                            swobodna.energia.salon24.pl/438758,generator-zacarinina-wyzszosc-magnesow-ew-nad-magnesami-ns
                                  • maksimum Re: Myśleć zamiast wklejać 26.07.13, 06:10
                                    nikodem123 napisał:

                                    > al.1 ja postrzegam Ciebie na forum Nauka jako trola!
                                    >
                                    > Nie przedstawiasz publikacji naukowych, nad którymi można by było dyskutować.
                                    >
                                    > Zamieszczasz natomiast, jako argumenty w dyskusji, linki do blogów autorów z ob
                                    > sesjami, do jakiś dziwnych stron z sensacjami. To wszystko zaśmieca forum Nauka.

                                    Niestety bardzo duza czesc spoleczenstwa jest wlasnie taka i tak wlasnie prezentuje swoje argumenty.
                                    Glupia propaganda zostala w EU wygrana wojna zywnosci organicznej nad GMO,ale gdy dochodzi do porownania zywnosci w USA i Polsce to okazuje sie,ze zywnosc polska jest na poziomie 3-ciego swiata,a zywnosc w USA jest najlepsza na swiecie.

                                    > To forum czytają ludzie, którzy niekoniecznie muszą się znać na rzeczach, do kt
                                    > órych zamieszczasz linki. Ponieważ Twoje linki zaszczepiają idiotyzmy, więc ist
                                    > nieje ryzyko, że dzięki Tobie to forum przerodzi się w jakieś kuriozum!
                                    > Nie mam ochoty tropienia i prostowania głupot, które tu zamieszczasz.

                                    Tak wlasnie dziala propaganda w EU i tym samym w Polsce,ze wyglada na latwo strawna dla ludzi o przecietnym wyksztaceniu,ktorzy gotowi sa sluchac swojego wodza partyjnego ale nie umieja samodzielnie myslec,ze o znajomosci angielskiego nie wspomne.

                                    > Dlatego apel do moderatorów:
                                    > wymyślmy coś, aby linki do głupot z blogów, do nawiedzonych stron typu: "Trw
                                    > a walka o twój umysł" się jakoś przestały tutaj pojawiać
                                    w formie argumetu
                                    > w dyskusjach.

                                    Zycie w wiekszosc krajow skupia sie na ogladaniu talk show'ow gdzie guru mowi swoje madrosci a reszta mu przyklaskuje.
                                    Oprah Winfrey w ten sposob wygrala wybory Obamie.Oglupiale kobietki siedzialy z rozdziawionymi buziami sluchajac madrosci Oprah a pozniej poszly glosowac na "najmadrzejszego".
                                    • nikodem123 Re: Myśleć zamiast wklejać 26.07.13, 15:26
                                      maksimum, przestań na tym forum w kółko gloryfikować USA i dyskredytować EU, bo od tego boli już wątroba.

                                      Przestań również na każdym kroku uzewnętrzniać swoją niechęć do Obamy, bo to nikogo tu na forum nauka nie interesuje.

                                      Załóż sobie bloga i sobie tam pisz: jaka głupia jest EU, jaka wspaniała jest Ameryka, jaki głupi jest Obama i o najsmaczniejszej, najzdrowszej oraz najbezpieczniejszej na świecie żywności amerykańskiej.
                                      • maksimum Re: Myśleć zamiast wklejać 26.07.13, 15:44
                                        nikodem123 napisał:

                                        > maksimum, przestań na tym forum w kółko gloryfikować USA i dyskredytować EU, bo
                                        > od tego boli już wątroba.

                                        OK.
                                        • kala.fior Kraj Raj ... 29.07.13, 13:52
                                          ... proponuje na nazwę blogu
                    • majka_monacka Moje zdanie -> nie w tym problem 10.07.13, 00:49
                      al.1 napisał:

                      > To dlaczego sa tacy naukowcy,
                      > którzy maja do GMO zastrzezenia? A sa na pewno madrzejsi w tym temacie
                      > ode mnie. Wszystko co sztucznie (z natury) uzyskiwane moze miec niepozadane
                      > konsekwencje dla zdrowia. Moze nie kazdemu i nie natychmiast szkodzic, co jest
                      > do stwierdzenia dopiero po wielu latach. Jest jeszcze zasadniczy aspekt spraw bu
                      > dzacych kontrowersje. Zawsze mozna tak sterowac badaniami, ze jak sie chce wyka
                      > zac, ze cos jest zdrowe, to sie wykaze ze jest zdrowe. I na odwrót, mozna wykaz
                      > ac, ze ten sam produkt jest niezdrowy.

                      Ja myślę, że jeśli nie ma 100% pewnych dowodów co do pożyteczności jakiejkolwiek innowacji, to decyduje psychologiczna gotowość do innowacji. 10-15% ludzi kupuje każdą innowację, bo jest przekonana, ze co nowe to nowocześniejsze i lepsze, 70-80% szuka argumentów i jest gotowa zmienić zdanie, jak przeważa argumentacja pozytywna i stopniowo kosztować innowacji w coraz większym wymiarze. Jest też 10-15% ludzi, którzy będą się wzbraniać przed jakakolwiek innowacją. Po prostu są konserwatywni. I to jest prawidłowo i dobrze z punktu widzenia całej populacji, bo może ona testować nowości, nie narażając całej populacji na tragiczne skutki. A kto zginie lub przeżyje nie ma przecież najmniejszego znaczenia...

                      To dotyczy populacji wszelkich istot żywych ulegających ewolucji. Jednym z impulsów działania jest instynkt ciekawości i jego wpływ na świadomość, jeśli ewolucja osiągnie już ten poziom.
                      • maksimum Re: Moje zdanie -> nie w tym problem 10.07.13, 03:13
                        majka_monacka napisała:

                        > Po prostu są konserwatywni.

                        Wiedzialem ze o mnie zahaczysz.

                        > I to jest prawidłowo i dobrze z punktu widzenia całej popul
                        > acji, bo może ona testować nowości, nie narażając całej populacji na tragiczne
                        > skutki. A kto zginie lub przeżyje nie ma przecież najmniejszego znaczenia...

                        Jak zwykle nie stawiasz sprawy na ostrzu noza,bo to nie dosc ze ma bardzo duze znaczenie,ale rowniez jest do przewidzenia i mozesz mnie wierzyc bo ja mam zmysl jak cabbie.

                        Mozesz powiedziec,kto z tego filmu zginie pierwszy a kto ostatni?

                        www.youtube.com/watch?v=wR_lv46kGPQ
                        Wiem ,ze bedzie ciezko to wam ogladac,bo oni nie maja typowego english or southern drawl,za to jezyk jest very condense.

                        > To dotyczy populacji wszelkich istot żywych ulegających ewolucji. Jednym z impu
                        > lsów działania jest instynkt ciekawości i jego wpływ na świadomość, jeśli ewolu
                        > cja osiągnie już ten poziom.

                        Ktora z postaci uznasz za najbardziej swiadoma i ciekawa po pierwszych 20 minutach filmu?
                        • maksimum Re: Moje zdanie -> nie w tym problem 11.07.13, 06:47
                          www.youtube.com/watch?v=cjed39PL8jA
                          Film nazywa sie "The Millionaire Tour" i jest on Youtube.

                          Jesli ktos go nie zrozumie po dwoch ogladaniach to chetnie wyjasnie o co chodzi.
                          To jest bardzo dobre studium human behavior i co kto na ile jest w stanie przewidziec.
                      • al.1 Re: Moje zdanie -> nie w tym problem 11.07.13, 13:23
                        majka_monacka napisała:

                        > Ja myślę, że jeśli nie ma 100% pewnych dowodów co do pożyteczności jakiejkolwiek
                        > innowacji, to decyduje psychologiczna gotowość do innowacji. 10-15% ludzi kupuje
                        > każdą innowację, bo jest przekonana, ze co nowe to nowocześniejsze i lepsze,
                        > 70-80% szuka argumentów i jest gotowa zmienić zdanie, jak przeważa argumentac
                        > ja pozytywna i stopniowo kosztować innowacji w coraz większym wymiarze. Jest te
                        > ż 10-15% ludzi, którzy będą się wzbraniać przed jakakolwiek innowacją. Po prostu są
                        > konserwatywni. I to jest prawidłowo i dobrze z punktu widzenia całej populacji, bo
                        > może ona testować nowości, nie narażając całej populacji na tragiczne skutki. A kto
                        > zginie lub przeżyje nie ma przecież najmniejszego znaczenia...

                        I to jest dobra zasada. Jedzmy GMO, ale nie wszyscy i od razu.
                        • maksimum Re: Moje zdanie -> nie w tym problem 11.07.13, 15:48
                          al.1 napisał:

                          > I to jest dobra zasada. Jedzmy GMO, ale nie wszyscy i od razu.

                          To tak samo jak z plaskimi TV i monitorami do kompow.
                          Najpierw nabyli je najbogatsi i najbardziej rozgarnieci a pozniej reszta,choc jest jeszcze spora grupa jadaca na kineskopach.
                          Jesli chodzi o GMO to ma sie bardzo dobrze w USA a Polska jeszcze jedzie na "kineskopach",czyli rzekomo zdrowej zywnosci,ktora daje najwiecej zatruc.
                          • nikodem123 Re: Moje zdanie -> nie w tym problem 11.07.13, 20:13
                            maksimum, czytasz to forum od jakiegoś czasu, więc powinno już do Ciebie dotrzeć, że nie można wszystkich modyfikacji genetycznych żywności wrzucać do jednego worka ze wspólną etykietą GMO.
                            • maksimum Re: Moje zdanie -> nie w tym problem 11.07.13, 23:56
                              nikodem123 napisał:

                              > maksimum, czytasz to forum od jakiegoś czasu, więc powinno już do Ciebie dotrze
                              > ć, że nie można wszystkich modyfikacji genetycznych żywności wrzucać do jednego
                              > worka ze wspólną etykietą GMO.

                              Jak cos jest malo udane to szybko jest wycofywane z rynku.
                              Generalnie GMO jest duzo bardziej bezpieczne niz wiekszosc lekow dostepnych w aptece.
                              • drzejms-buond Re: Moje zdanie -> nie w tym problem 19.07.13, 13:10
                                www.youtube.com/watch?v=omtYlsG1P5U

                                gmo bezpieczniejsze niz większość dostępnych w aptece leków?
                                a to niby według czyich badań? Firmy Monsanto?
                                • maksimum Re: Moje zdanie -> nie w tym problem 19.07.13, 16:07
                                  drzejms-buond napisał:

                                  > gmo bezpieczniejsze niz większość dostępnych w aptece leków?
                                  > a to niby według czyich badań? Firmy Monsanto?

                                  Wiadomo o co chodzi,zawsze znajdzie sie grupa niezbyt rozgarnietych umyslowo,ktorzy chca plynac pod prad,no i oczywiscie sadzic Monsanto i wszystkie inne firmy,ktorym udalo sie zrobic cos genialnego.
                                  A gdzie byli ci geniusze,jak w Polsce legalny byl uboj rytualny mimo ze wiekszosc spoleczenstwa byla mu przeciwna.
                                  Zieloni przywiazywali sie do drzew i slupow,zeby komarowi nie stala sie krzywda w Rospudzie,a jak krowom i swiniom podrzynano gardla na zywca i miotaly sie pol godziny byc zdechnac z wykrwawienia,to nagle obroncow zwierzatek zabraklo w Polsce.
                                  Tym glupkom od Raspudy,by odwrocic ich uwage od uboju rytualnego,pokazano Monsanto jako najwieksze zlo na swiecie,no i glupki maja o co walczyc,choc powierzchnia upraw GMO rosnie 10% rocznie na swiecie-to w Polsce rosnie ciemnota.
                                  • maksimum Re: Moje zdanie -> nie w tym problem 21.07.13, 01:57
                                    "Nie ma obowiazku jedzenia szynki. Ale jak sie nia strujesz, to winowajca moze byc albo jej producent, albo sprzedawca. Dzieci tez nie siegna po leki same. Podaja im to rodzice."

                                    Jesli sie strujesz szynka,to najprawdopodobniej zepsula sie u ciebie w domu,a dzieci grzebia w domu po wszystkich szafkach i zawsze znajda leki lub proszek do prania,ktorego beda probowac.

                                    W USA prezydent podpisal a Kongres zaaprobowal zakaz sadzenia firm farmaceutycznych by producenci mogli wchodzic na rynek z coraz to lepszymi lekarstwami nie bojac sie prawnikow,ktorzy chca ich okrasc.
                                    Nie zdajesz sobie za bardzo sprawy z roli prawnika.
                                    To jest zwykly POSREDNIK,ktory za swoje posrednictwo bierze minimum 30% od transakcji.
                                    Ile biora posrednicy w innych zawodach? 5-10% od transakcji?

                                    Prawnikow mozesz sie pozbyc kompletnie i cale spoleczenstwo na tym zyska,bo....wszystko potanieje.
                                    Lekarzy ani producentow lekow nie mozesz sie pozbyc,bo srednia zycia spadnie do 40-50 lat.
                                    Masz bardzo prosty wybor,albo prawnicy albo lekarze i producenci lekow.
                                    Madry Kongres i madry prezydent podjeli wlasciwa decyzje i postawili na lekarzy i producentow lekow a prawnikow odeslali do konta-tam gdzie ich miejsce.
                                    Powinni rowniez przeglosowac w Kongresie,by prawnicy nie mogli pobierac wiecej niz 20% od zasadzonej sumy procesu.
                                    Prawnicy to jest zwykla zaraza,cos na wzor raka na zdrowym ciele spoleczenstwa.
                                    Jak im pozwolisz to wszyscy beda sadzic wszystkich a nikt nie bedzie pracowal,bo bedzie musial siedziec w sadzie.
                                    • maksimum Roznorodnosc i wartosc odzywcza zywnosci. 24.07.13, 21:41
                                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14323140,Ranking_bezpieczenstwa_zywnosci__Polska_na_27__miejscu.html#BoxSlotII3img
                                      Mnie zawsze zywnosc w USA smakowala najlepiej a jak jechalem do Polski,to jakbym jechal na glucha prowincje gdzie jest tylko jeden spozywczak i nie ma w czym wybierac a na dodatek wszystko jakies niesmaczne.
                                      Zupelnie odzwyczailem sie od polskich wedlin,bo to nie dosc ze niewielka zawartosc miesa w miesie to na dodatek nafaszerowana chemia.
                                      Zywnosc w USA jest najlepsza na swiecie glownie dlatego,ze wiekszosc jest GMO,a nie jakas zdechla zywnosc na nawozach naturalnych czy sztucznych i do tego mocno pryskana pestycydami.
                                      • maksimum Re: Roznorodnosc i wartosc odzywcza zywnosci. 26.07.13, 06:34
                                        Najciekawsze z tabelki wartosci odzywczej zywnosci na swiecie jest to ze na czolowych miejscach sa kraje nie nalezace do EU:

                                        1-USA
                                        2-Norwegia
                                        5-Szwajcaria
                                        8-Kanada
                                        9-N.Zelandia

                                        W EU trwa ostra walka przeciwko GMO a caly swiat powoli EU wyprzedza.
                                        • nikodem123 Re: Roznorodnosc i wartosc odzywcza zywnosci. 28.07.13, 15:19
                                          A w jaki sposób została zdefiniowana wartość odżywcza?

                                          Jeśli chodzi o ilość kalorii, to nie ma się czym chwalić.
                                          Otyłość olbrzymia, powyżej BMI 35, rzeczywiście jest problemem w USA.
                                          • maksimum Re: Roznorodnosc i wartosc odzywcza zywnosci. 28.07.13, 16:00
                                            W przeprowadzonym badaniu stwierdzono otyłość i nadwagę u połowy – 50% polskich kobiet i 61% mężczyzn.

                                            www.nowinylekarskie.ump.edu.pl/uploads/2010/5/397_5_79_2010.pdf
                                            W USA sprawa jest o tyle prosta,ze otyli sa glownie kolorowi i czasami biale getto,a w Polsce to norma i to w dobrych domach.

                                            Wartosc odzywcza to nie jest ilosc kalorii ale jakosc kalorii oraz ilosc witamin.
                                            • nikodem123 Re: Roznorodnosc i wartosc odzywcza zywnosci. 28.07.13, 18:27
                                              "Jakość kalorii" - jakieś nowe pojęcie nie znane nauce.

                                              Dla mnie USA to jest ciekawy materiał badawczy. Byłem, widziałem

                                              Najbardziej mnie zastanowiła wielkość porcji.
                                              Porcje serwowane w USA są ogromne!
                                              Na standardy europejskie są MONSTRUALNE!

                                              Moja teoria jest taka: kto zaznał głodu, ten ma na zawsze rozregulowany ośrodek głodu-sytości.
                                              USA składa się z imigrantów, którzy przyjechali tam, bo w swoim macierzystym kraju głodowali. Chyba stąd się bierze ten amerykański kult wielkich porcji.

                                              Pamiętam wypowiedź kobiety po auschwitzu z "Medalionów" Nałkowskiej. To właśnie było w tym sensie -jestem gruba, bo nie mogę się powstrzymać po tym, gdy mi jedzenia brakowało.

                                              To też jest ciekawe.
                                              W Europie nikt po nadwadze nikogo nie osądza, a w USA owszem.

                                              > W USA sprawa jest o tyle prosta,ze otyli sa glownie kolorowi i czasami biale ge
                                              > tto,a w Polsce to norma i to w dobrych domach.

                                              Ciekawe, skąd to się bierze?
                                              W Europie jesteś otyły - no jesteś otyły. Bez klasyfikowania, oceniania.
                                              W USA wiąże się z przypisaniem do jakieś klasy- jesteś otyły, to znaczy przynależysz do jakiegoś getta.
                                              To jest bardzo ciekawe zjawisko społeczne!

                                              Mówię naukowo i zupełnie poważnie!
                                              [b]Czy ktoś ma jakąś koncepcję: dlaczego społeczeństwo, które swoją kulturą hoduje otyłych zaczyna sekować otyłych?[/b]
                                              • maksimum Re: Roznorodnosc i wartosc odzywcza zywnosci. 28.07.13, 19:06
                                                nikodem123 napisał:

                                                > "Jakość kalorii" - jakieś nowe pojęcie nie znane nauce.

                                                Znane,znane!
                                                Zalezy z czego masz te kalorie. Z cukru,tluszczu czy raczej kaszy,ryzu?

                                                > Najbardziej mnie zastanowiła wielkość porcji.
                                                > Porcje serwowane w USA są ogromne!
                                                > Na standardy europejskie są MONSTRUALNE!

                                                Porcje sa takie jakie sobie zamowisz.
                                                Oczywiscie ze sprzedawca chce ci sprzedac jak najwiecej,ale to jego pronlem a nie twoj.
                                                Tam gdzie sa te wielkie porcje ja je dziele na dwie osoby.

                                                > Moja teoria jest taka: kto zaznał głodu, ten ma na zawsze rozregulowany ośrodek
                                                > głodu-sytości.

                                                Bledna teoria.Ludzie w bushu za zawsze glodni i zawsze szczupli.

                                                > USA składa się z imigrantów, którzy przyjechali tam, bo w swoim macierzystym kr
                                                > aju głodowali. Chyba stąd się bierze ten amerykański kult wielkich porcji.

                                                Baaaardzo bledna teoria.
                                                Ludzie do Ameryki przyjezdzali ze wzgledow religijnych i byli to glownie dobrze wyksztalceni fachowcy.

                                                > Pamiętam wypowiedź kobiety po auschwitzu z "Medalionów" Nałkowskiej. To właśnie
                                                > było w tym sensie -jestem gruba, bo nie mogę się powstrzymać po tym, gdy mi je
                                                > dzenia brakowało.

                                                "Medaliony" Nalkowskiej -to fikcja literacka.

                                                > To też jest ciekawe.
                                                > W Europie nikt po nadwadze nikogo nie osądza, a w USA owszem.

                                                Kazdy normalny czlowiek wie,ze jak sobie nie dajesz rady sam z soba to robisz sie otyly.
                                                Otylosc swiadczy o braku wolnej woli.

                                                > > W USA sprawa jest o tyle prosta,ze otyli sa glownie kolorowi i czasami bi
                                                > ale getto,a w Polsce to norma i to w dobrych domach.
                                                >
                                                > Ciekawe, skąd to się bierze?
                                                > W Europie jesteś otyły - no jesteś otyły. Bez klasyfikowania, oceniania.

                                                Bo ludzie nie dorosli do wiedzy amerykanskiej.Za 20 lat tez beda klasyfikowac otylych jako ociezalych umyslowo.

                                                > W USA wiąże się z przypisaniem do jakieś klasy- jesteś otyły, to znaczy przynależysz do jakiegoś getta.
                                                > To jest bardzo ciekawe zjawisko społeczne!

                                                To jest normalne wytlumaczenie slabosci ludzkich.

                                                > Mówię naukowo i zupełnie poważnie!
                                                > [b]Czy ktoś ma jakąś koncepcję: dlaczego społeczeństwo, które swoją kult
                                                > urą hoduje otyłych zaczyna sekować otyłych?[/b]

                                                Nikt nikogo nie zmusza do nadmiernego obzarstwa,to jest brak charakteru.
                                                Jedni z natury sa szczupli i nie tyja z biegiem lat,otrzymujac ta sama wage przez cale zycie.
                                                Inni maja sklonnosci do tycia i musza z tym walczyc,co nie jest latwe ale jest wykonalne.
                                                • nikodem123 Re: Roznorodnosc i wartosc odzywcza zywnosci. 28.07.13, 20:58
                                                  "Jakość kalorii" pojęcie znane nauce?
                                                  "Czy z cukru" :-D
                                                  Hm! Hm!

                                                  Róznica między kaloriami
                                                  Czy z tłuszczu" :-D
                                                  Jeszcze lepiej: czy z kaszy, czy z ryżu :-D

                                                  Dobre!
                                                  Pisz nowe podstawy fizyki!
                                                  Jesteś na dobrej drodze, aby zanegować Zasadę Zachowania Energii - będziesz WIELKI !

                                                  Tak trzymaj!
                                                  • maksimum Re: Roznorodnosc i wartosc odzywcza zywnosci. 28.07.13, 23:12
                                                    nikodem123 napisał:

                                                    > "Jakość kalorii" pojęcie znane nauce?
                                                    > "Czy z cukru" :-D
                                                    > Hm! Hm!
                                                    >
                                                    > Róznica między kaloriami
                                                    > Czy z tłuszczu" :-D
                                                    > Jeszcze lepiej: czy z kaszy, czy z ryżu :-D

                                                    O co ci q .. chodzi?

                                                    www.fitwit.pl/artykuly/261,2104,abecadlo-zdrowego-czlowieka/ile_kalori_maja__weglowodany_tluszcze_bialko_i_alkohol.html

                                                    www.tabele-kalorii.pl/kalorie,Cukier-bia%C5%82y.html

                                                    > Dobre!
                                                    > Pisz nowe podstawy fizyki!
                                                    > Jesteś na dobrej drodze, aby zanegować Zasadę Zachowania Energii - będziesz WIELKI !
                                                    >
                                                    > Tak trzymaj!

                                                    Chcesz kalorie z tluszczu i cukru,co jest w Polsce popularne to mozesz jak najbardziej to jesc,ale madrzy ludzie tego nie robia.

                                                    Ja od dawna jestem wielki i tak bede trzymal.
                                                  • maksimum VSEL i 1-szy milion. 29.07.13, 20:23
                                                    Jesli w Polsce dalo sie utrwalic w umyslach ludzi,ze za 1-szy ukradziony czy sprzeniewierzony milion trzeba isc do wiezienia na 10 lat i to bez warunkowych zwolnien,to nie byloby cudotworcow typu Amber Gold czy VSEL.
                                                    Na razie w Polsce wszyscy wiedza,ze 1-szy milion trzeba ukrasc,a pozniej juz mozna postepowac bardziej legalnie.
                                                    Prawo w Polsce jest tak smiesznie laskawe dla zlodziei,ze profesor Ratajczak nigdy nie bedzie pociagniety do odpowiedzialnosci za wyludzanie pieniedzy na "badania" ,ktorych nie bylo i ktorych nie da sie powtorzyc,bo co najmniej polowa badan w Polsce tak wlasnie sie odbywa.
                                                    Nie ma wynikow,nie ma kasy a jakies tam badania byly.
                                                    Jest kilka miejsc na swiecie,gdzie badania naukowe maja sens i to jest glownie w USA,Chinach,czesciowo w Japonii i czesciowe w EU,choc EU jest na ostatnim miejscu w nowatorstwie badan.Oczywiscie EU znaczy Europa Zachodnia(Niemcy,UK).
                                                    To sa kraje ktore maja brain power i laboratoria na badania.
                                                    Mozna sobie wmowic,ze najlepsza zywnosc jest w Polsce,ale prawda jest taka,ze ludzie z najwieksza brain power maja najlepsza zywosci i najwiecej wynalazkow.
                                                  • pomruk Re: VSEL i 1-szy milion. 29.07.13, 20:39
                                                    Profesor Ratajczak dokonał swego odkrycia (względnie "odkrycia") w USA, na Uniwersytecie w Louisville.
                                                  • maksimum Re: VSEL i 1-szy milion. 30.07.13, 00:49
                                                    pomruk napisał:

                                                    > Profesor Ratajczak dokonał swego odkrycia (względnie "odkrycia") w USA, na Uniw
                                                    > ersytecie w Louisville.

                                                    Mam nadzieje,ze bedzie z tego rozliczony.
                                                  • maksimum "Polacy" na Brooklynie. 30.07.13, 03:01
                                                    zipatlas.com/us/ny/city-comparison/percentage-polish-population.10.htm
                                                    3,18% z 2.465.326=77.526. Wydaje mnie sie ze chodzi o osoby,ktorych pierwszym jezykiem w domu jest jezyk polski.
                                                    Do tego dochodza inni,ktorzy znaja polski ale glownie porozumiewaja sie po angielsku.
                                                    Manhattan- 53.375.
                                                    Queens- 40.000.
                                                    Staten Island-16.374
                                                    Bronx- 10.356.
                                                    W sumie w NYC w domu polski jest pierwszym jezykiem dla 197.631 osob lub sa to ci,ktorzy podaja ze znaja polski.
                                                  • maksimum VSEL-University of Louisville. 30.07.13, 14:45
                                                    pomruk napisał:

                                                    > Profesor Ratajczak dokonał swego odkrycia (względnie "odkrycia") w USA, na Uniw
                                                    > ersytecie w Louisville.

                                                    Gdzie jest to napisane,ze wlasnie tam dokonal "odkrycia" ?
                                                    Fundusze byly z EU,wiec chyba praca rowniez odbywala sie w EU.

                                                    Przy okazji cos n/t Uniwersytetu w Louisville.

                                                    en.wikipedia.org/wiki/University_of_Louisville
                                                    Jest to miejska uczelnia w Kentucky,ktorej nie polecalbym nikomu,kto sie chce czegos w zyciu nauczyc.
                                                    Miejska to po polsku znaczy panstwowa,a w USA dobry poziom prezentuja tylko uczelnie prywatne.

                                                  • maksimum Re: VSEL-University of Louisville. 30.07.13, 15:09
                                                    www.nature.com/news/doubt-cast-over-tiny-stem-cells-1.13435
                                                    Ratajczak was given a joint position at the Pomeranian Medical University in Szczecin, Poland, in 2006. From there, he obtained €10.6 million (US$14 million) from European Union sources for a VSEL research network involving five institutions.

                                                    Ratajczak swoje badania prowadzil w Polsce.

                                                    "Together with the University of Louisville, Ratajczak patented his VSEL discovery. In 2007, Neostem acquired exclusive licensing rights and created its Stem For Life Foundation, which promotes adult stem cells as an ethical alternative to embryonic stem-cell therapy. Two years ago, the Vatican, which supports this approach, donated US$1 million to the foundation — the first time it had entered a joint venture with a trading company. It has since hosted two international conferences on adult stem cells, co-organized by Stem For Life and Neostem."

                                                    Ratajczak tylko patentowal swoje odkrycie wspolnie z University of Louisville.
                                                    University of Louisville-to jest taka sobie prowincjonalna szkolka miejska,ktora w USA nie ma zadnego znaczenia.
                                                    University of Louisville-nie bralo udzialu w "odkryciach" Ratajczaka.
                                                    Ratajczak chcial sie podeprzec jakims uniwersytetem amerykanskim by jego "badania" wygladaly powaznie i wybral sobie na to jakas uczelnie z Kentucky o ktorej nawet wczesniej nie slyszalem.
                                                    To jest odpowiednik polskiej WSGnG.
                                                    Ratajczak popelnil fatalny blad,bo jesli juz cos jest popierane przez uniwersytet amerykanski,to automatycznie inne uniwersytety amerykanskie sie temu przyjrza i sprawdza.
                                                    Gdyby Ratajczak nie przyjezdzal do USA ze swoimi "nowosciami" to w Polsce mogly otumaniac ludzi jeszcze bardzo dlugo.
                                                  • maksimum VSEL-Mariusz Ratajczak. 30.07.13, 15:27
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Mariusz_Ratajczak
                                                    Sam jestem ciekaw jak sie sprawa rozwinie.
                                                    Domyslam sie ze cos tam znalazl,ale rewolucji z tego nie bedzie.
                                                  • pomruk Re: VSEL-University of Louisville. 30.07.13, 18:44
                                                    maksimum napisał:

                                                    > pomruk napisał:
                                                    >
                                                    > > Profesor Ratajczak dokonał swego odkrycia (względnie "odkrycia") w USA, n
                                                    > a Uniw
                                                    > > ersytecie w Louisville.
                                                    >
                                                    > Gdzie jest to napisane,ze wlasnie tam dokonal "odkrycia" ?
                                                    > Fundusze byly z EU,wiec chyba praca rowniez odbywala sie w EU.
                                                    >
                                                    Napisane to jest w artykule "Gazet", w aktualizacji.
                                                    Ponadto wystarczy sprawdzić afiliacje w pierwszysch artykułach prof. Ratajczaka, np. tu:
                                                    www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18459073
                                                    > Fundusze byly z EU,wiec chyba praca rowniez odbywala sie w EU.
                                                    >
                                                    Ani jedno ani drugie.
                                                  • maksimum Re: VSEL-University of Louisville. 30.07.13, 20:08
                                                    www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18459073
                                                    Tam jest calkiem spora grupa Polakow zatrudniona.
                                                    No wiec co oni robili w Szczecinie,bo ja myslalem,ze tam wlasnie dokonano odkrycia?
                                                  • kuba2010 University of Louisville. 02.08.13, 17:02
                                                    UofL czyli University of Louisville jest powaznym uniwersytetem stanowym. Zawistny 'maksimus' nie slyszal o tym osrodku. Prawdopodobnie siedzi gdzies w laboratorium cierpiac na bezplodnosc naukowa i brak dostatecznego impact factor do awansu. W swoich zgryzliwych wypowiedziach wykazal dostatecznie zywotnosc "polskiego piekla" gdzie jak ktos glowe ze smoly wyciagnie do natychmiast ziomkowie go za nogi do smoly wciagna.
                                                  • maksimum Re: University of Louisville. 02.08.13, 17:30
                                                    kuba2010 napisał:

                                                    > UofL czyli University of Louisville jest powaznym uniwersytetem stanowym.

                                                    Zapomniales dodac,ze jest w ...Kentucky!
                                                    Konia z rzedem temu,kto wskaze Kentucky na mapie USA.
                                                    Kentucky jest znane z kilku rzeczy a przede wszystkim z Kentucky Derby oraz Kentucky Fried Chicken.
                                                    A ten University of Louisville ze srednia ACT=25 stoi grubo ponizej KFC ze o Derbach nie wspomne.

                                                    > Zawistny 'maksimus' nie slyszal o tym osrodku.

                                                    Shit happens.
                                                  • maksimum Re: University of Louisville. 02.08.13, 17:31
                                                    en.wikipedia.org/wiki/List_of_colleges_and_universities_in_Kentucky
                                                  • drzejms-buond komórka a badania 20.08.13, 15:29
                                                    Mnie żadne wyniki badań nie są już potrzebne by znienawidzić przemysł zwany uprawą roślin GMO
                                                    jak i firmę Monsanto. Posłuchałem, poczytałem, pooglądałem.
                                                    I MÓWIĘ NIE !
                                                    Mili Państwo jeśli chcecie zrozumieć jak bardzo głupia jest walka na badania ( za /przeciw)
                                                    należy zapoznać się ze strukturą komórki GMO
                                                    KAŻDA, podkreślam KAŻDA pojedyncza komórka, każdego nasionka posiada modyfikację- gen który się dodaje do komórki wiodącej oraz ZNACZNIK, dzięki któremu można rozpoznać
                                                    co to za komórka i kto ją stworzył ( do kogo należy) używa się do tego, mówiąc prostym językiem ANTYBIOTYKU. Uruchomcie wyobraźnię- ile tego antybiotyku jest w nasionku danej rośliny a ile w całej potrawie , którą zjadacie...?
                                                    Teraz spytajcie czemu człowiek uodparnia się na antybiotyki i czemu ma ten antybiotyk nie oddziaływać na nasz organizm?
                                                    Sposób działania takich firm jak Monsanto to już całkiem oddzielna granda.

                                                    Dzisiaj znalazłem na stronie Monsanto informację gdzie można kupić nasiona
                                                    i jak to im się dobrze u nas interesy prowadzi.
                                                    Jak to się ma do ustawy i prezydenckich podpisów?
                                                    NIJAK!
                                                    To firma MONSANTO rządzi w naszym kraju rolnictwem, nie Ministerstwo Rolnictwa czy Ministerstwo Środowiska. Naprawdę jest wam to obojętne?

                                                    Ta firma zniszczy nie tylko nasze zdrowie ale i nasze rolnictwo.
                                                    Możecie mnie nazywać oszołomem.
                                                    Trudno.
                                                    Jesli nie jestescie w stanie sami wyciągnąć wniosków z tego co czytacie.
                                                    www.monsanto.pl/nasiona-dekalb
                                                    Nie rozumiem apelu do moderatora o sprawdzanie linków.
                                                    Nikt nie zmusza nikogo do czytania
                                                    ani brania udziału w dyskusjach- kto chce ten czyta.
                                                  • maksimum Re: komórka a badania 20.08.13, 16:58
                                                    drzejms-buond napisał:

                                                    > Mnie żadne wyniki badań nie są już potrzebne by znienawidzić przemysł zwany upr
                                                    > awą roślin GMO jak i firmę Monsanto. Posłuchałem, poczytałem, pooglądałem.
                                                    > I MÓWIĘ NIE !

                                                    Przebudziles sie i jak zwykle czujesz chec zastrajkowania i dolozenia komus,cos jak kibole na plazy w Gdyni Meksykanom.

                                                    > Mili Państwo jeśli chcecie zrozumieć jak bardzo głupia jest walka na badania ( za /przeciw)
                                                    > należy zapoznać się ze strukturą komórki GMO
                                                    > KAŻDA, podkreślam KAŻDA pojedyncza komórka, każdego nasionka posiada modyfikacj
                                                    > ę- gen który się dodaje do komórki wiodącej oraz ZNACZNIK, dzięki któremu można
                                                    > rozpoznać co to za komórka i kto ją stworzył ( do kogo należy) używa się do tego, mówiąc
                                                    > prostym językiem ANTYBIOTYKU. Uruchomcie wyobraźnię- ile tego antybiotyku jest
                                                    > w nasionku danej rośliny a ile w całej potrawie , którą zjadacie...?

                                                    Gdybys byl choc troche kumaty,to bys wiedzial ze antybiotyk to nie jest kamien i ulega szybkiemu rozkladowi.
                                                    Kiedy to ostatni raz brales antybiotyk i dzialal on dluzej niz 2 dni????
                                                    Antybiotyku uzywa sie do wprowadzania genu do komorki i to jest cala jego rola,a gdy gen w komorce jest to dzialanie antybiotyku ginie.

                                                    > Teraz spytajcie czemu człowiek uodparnia się na antybiotyki i czemu ma ten ant
                                                    > ybiotyk nie oddziaływać na nasz organizm?

                                                    Widze,ze prowadzisz WYKLAD NICZEGO NIE ROZUMIEJAC!!
                                                    To jest spore osiagniecie i pewno zyskasz poklask u niekumatych.

                                                    > Sposób działania takich firm jak Monsanto to już całkiem oddzielna granda.

                                                    To jest czolowa firma najnowszych technologii na swiecie,a ty jestes zwykly chlopek-roztropek,ktory chce ta firme zniszczyc.Taki moderny Lepper+Beger w jednym.

                                                    > Dzisiaj znalazłem na stronie Monsanto informację gdzie można kupić nasiona
                                                    > i jak to im się dobrze u nas interesy prowadzi.
                                                    > Jak to się ma do ustawy i prezydenckich podpisów?
                                                    > NIJAK!
                                                    > To firma MONSANTO rządzi w naszym kraju rolnictwem, nie Ministerstwo Rolnictwa
                                                    > czy Ministerstwo Środowiska. Naprawdę jest wam to obojętne?

                                                    A jak chcesz kupic zagraniczny samochod w Polsce to ci wolno czy jest jakis zakaz na import samochodow z USA?
                                                    A jak chcesz kupic chinski komputer to tez ci wolno ,czy jest zakaz?

                                                    > Ta firma zniszczy nie tylko nasze zdrowie ale i nasze rolnictwo.
                                                    > Możecie mnie nazywać oszołomem.
                                                    > Trudno.

                                                    Rzeczywiscie jestes oszolomem ale coraz wiecej ludzi ma rzetelna wiedze i nie jestes w stanie im zaimponowac.

                                                    > Jesli nie jestescie w stanie sami wyciągnąć wniosków z tego co czytacie.
                                                    > www.monsanto.pl/nasiona-dekalb
                                                    > Nie rozumiem apelu do moderatora o sprawdzanie linków.
                                                    > Nikt nie zmusza nikogo do czytania
                                                    > ani brania udziału w dyskusjach- kto chce ten czyta.

                                                    Jak jest napisane,ze nasiona sa najlepsze,to widocznie jest to poparte badaniami naukowymi.
                                                  • nikodem123 Antybiotyki 21.08.13, 21:12
                                                    drzejms-buond napisał:

                                                    > Teraz spytajcie czemu człowiek uodparnia się na antybiotyki [...]

                                                    Człowiek nie uodparnia się na antybiotyki.


                                                    > Dzisiaj znalazłem na stronie Monsanto informację gdzie można kupić nasiona
                                                    > i jak to im się dobrze u nas interesy prowadzi.
                                                    > Jak to się ma do ustawy i prezydenckich podpisów?
                                                    > NIJAK!

                                                    To są nasiona genetycznie modyfikowane? Jesteś pewny?

                                                  • maksimum Papryka-kolejny sukces Monsanto. 29.03.14, 05:51
                                                    monsantoblog.com/2014/02/01/a-day-in-the-life-of-a-pepper-breeder-the-wow-moment/?utm_source=outbrain&utm_medium=cpc&utm_campaign=out-feb2014&utm_content=peppervideo
                                                    "Sometimes, we can try thousands of gene combinations before we hit on the right one."

                                                    "We’ve basically come up with the answer by cross breeding the pepper with wild peppers that we found to be genetically resistant to the disease."

                                                    "We’re always looking ahead to see what we can do to make peppers and our 21 other vegetable crops better and more easily available to you."

                                                    Wyszlo na to ze specyficzna krzyzowka dzikiej papryki z ta normalnie uprawiana daje zdumiewajaca odpornosc na choroby.

                                                    Kto by pomyslal,ze Monsanto poza papryka ma juz 21 innych warzyw GMO.
                                                  • maksimum Wrog Monsanto,argentynski naukowiec 11.05.14, 08:36
                                                    www.foxnews.com/world/2014/05/10/andres-carrasco-dies-argentine-neuroscientist-showed-monsanto-glyphosate/
                                                    Wiadomo ze nie jadl GMO,no wiec dlaczego umarl w wieku 67 lat.
                                                    Umarl smiercia naturalna z powodu pogarszajacego sie stanu zdrowia,a ci co jedza GMO dozywaja 80 lat.Swoje prawdy trzeba dowodzic swoim stanem zdrowia,bo inaczej to osiagniecia jego zycia nie maja zbyt duzego znaczenia.
                                                  • drzejms-buond Re: Wrog Monsanto,argentynski naukowiec 15.05.14, 09:32
                                                    O.K. Doktorze Maksimusie.
                                                    Jestem prosty chłopek-roztropek. Jestem, jak mówisz Lepper. O.K.
                                                    Tylko nie zapominaj że Lepper miał jednak rację z tymi talibami...

                                                    Co do jakości nasion GM nie będę się spierał.
                                                    Będę bronił moich praw jako klienta do kupowania towaru jakiego chcę !
                                                    Do prawa wyboru.
                                                    Cała ta znienawidzona przeze mnie machina MONSANTO nie jest znienawidzona bez powodu.
                                                    ( vide zmiana konstytucji Stanów Zjednoczonych z ub.roku)
                                                    Popatrz szerzej na sposób w jaki działa ta firma i co sobą reprezentuje.
                                                    Kto zyskuje na wprowadzaniu nasion GMO na rynek a kto na tym traci?
                                                    Czemu zabrania mi się prawa kupowania towaru , który nie posiada składników GMO
                                                    ( brak informacji na opakowaniach)
                                                    Chodzi o to że Monsanto próbuje zrównać jakość nasion GMO z jakością nasion naturalnych a nawet ekologicznych.
                                                    Nie trzeba fakultetów żeby wiedzieć że nie jest to prawdą i nigdy nie będzie.
                                                    Tak przyznaję, mam świra na punkcie firmy Monsanto i wszystkich pozostałych ( a jest ich bez liku- różne nazwy dla zmylenia przeciwnika)
                                                    Nie podoba mi się to jak firma działa i jakie szkody przynosi nie tylko mnie ale całej naszej planecie, tak pod względem ekologii jak i ekonomii. Amen !
                                                    p.s.
                                                    Jeszcze jedno. Firma Monsanto NIE MA wyników badań dotyczących ODDZIAŁYWANIA NA ZDROWIE CZŁOWIEKA I ŚRODOWISKO. Do tego trzeba dekad. MY JESTEŚMY OBECNIE KRÓLIKAMI DOŚWIADCZALNYMI. DOPIERO ZA 10 - 20 lat będzie wiadomo jakie szkody
                                                    ( ewentualne) może przynieść działalność tej firmy. Chcesz być królikiem- proszę bardzo
                                                    -ja nie widzę potrzeby uczestnictwa w eksperymencie, które ma służyć wzbogaceniu się jakiejś wąskiej grupie przedsiębiorców.


                                                  • maksimum Re: Wrog Monsanto,argentynski naukowiec 24.09.14, 19:29
                                                    drzejms-buond napisał:

                                                    > Tylko nie zapominaj że Lepper miał jednak rację z tymi talibami...

                                                    O jakich talibach piszesz?

                                                    > Kto zyskuje na wprowadzaniu nasion GMO na rynek a kto na tym traci?

                                                    Zyskuja wszyscy,bo uprawy GMO z roku na rok rosna na calym swiecie.
                                                    I NIKT nie traci.

                                                    > Chodzi o to że Monsanto próbuje zrównać jakość nasion GMO z jakością nasion na
                                                    > turalnych a nawet ekologicznych.

                                                    Jest wrecz odwrotnie.
                                                    Nasiona ekologiczne nie dorownuja nasionom GMO ,dlatego tez odpadaja w konkurencji i rolnicy przestawiaja sie na GMO.

                                                    > Tak przyznaję, mam świra na punkcie firmy Monsanto
                                                    > Nie podoba mi się to jak firma działa i jakie szkody przynosi nie tylko mnie al
                                                    > e całej naszej planecie, tak pod względem ekologii jak i ekonomii. Amen !

                                                    Tylko ze ani ty ani nikt inny nie jest w stanie udowodnic ze jakiekolwiek szkody wystepuja.

                                                    > p.s.

                                                    > MY JESTEŚMY OBECNIE KRÓL
                                                    > IKAMI DOŚWIADCZALNYMI. DOPIERO ZA 10 - 20 lat będzie wiadomo jakie szkody
                                                    > ( ewentualne) może przynieść działalność tej firmy.

                                                    GMO jest juz stosowane od 30 lat i kroliki trzymaja sie bardzo dobrze.

                                                    en.wikipedia.org/wiki/Genetically_modified_food
                                                    americanradioworks.publicradio.org/features/gmos_india/history.html
                                                  • drzejms-buond Re: Wrog Monsanto,argentynski naukowiec 15.05.14, 09:39
                                                    ostatnio był artykuł w Gazecie o panu który walczył z włoską camorrą- zmarł na raka
                                                    po tym jak wyśledził przekręty camorry wywalającej radioaktywne odpady gdzie popadnie.
                                                    Połowa północnych Włoch jest skażona.
                                                    Skąd wiesz że pan walczący z Monsanto i Roundup'em nie był narażony bezpośrednio na
                                                    (SPRZEDAWANY U NAS W NAJLEPSZE) Roundup?
                                                    Skoro badał ten środek- trudno by było inaczej?

                                                    I kto tu wyszedł na Leppera?
                                                    :-]

                                                  • maksimum Re: Wrog Monsanto,argentynski naukowiec 24.09.14, 19:11
                                                    Polowa swiata uzywa round up i zyje sie im bardzo dobrze.
                                                  • maksimum Wiekszosc ludzi woli smak GMO. 24.09.14, 19:15
                                                    www.scientificamerican.com/article/gm-tomato-tastes-better/
                                                    "In a blind taste test, 60 percent of 37 testers preferred the flavor of the GM tomato, according to a study published online this week in Nature Biotechnology."

                                                    Jak sie ludziom nie powie co jedza to bez problemu zadecyduja ze pomidory GMO smakuja lepiej niz te nie GMO.
                                                    Trzeba wiec przeprowadzic bardzo kosztowna kampanie zniechecajaca ludzi do GMO,ze to trucizna i tym podobne glupoty i wtedy wsrod oszolomionych przeprowadzic badania i oni potwierdza ze to trucizna.
                                                  • maksimum Harry Stine. 04.10.14, 20:17
                                                    www.youtube.com/watch?v=N6V6Xb-u72o&list=PLB52B1ABC280FEF8E&index=5
                                                    To jest facet ktory te cale GMO wymyslil i to jeszcze na farmie swojego ojca.
                                                    Najwieksze firmy GMO jak Monsanto kupuja nasiona od niego i rozprowadzaja po calym swiecie.

                                                    Can This Man Feed the World?

                                                    www.forbes.com/sites/alexmorrell/2014/03/26/can-this-man-feed-the-world-billionaire-harry-stines-quest-to-reinvent-agriculture-again/
                                                    Zaczynal na farmie ojca a ma obecnie 7 tys hektarow i jego biznes jest wart 3 mld doll.

                                                    Dobry pomysl jednego faceta potrafi wyzywic swiat.
                                                  • drzejms-buond Dwa listy 03.12.14, 09:43
                                                    jacek żakowski

                                                    gmotonieto do gazeta.pl

                                                  • asteroida2 Re: Dwa listy 03.12.14, 10:52
                                                    Ten list świetnie pokazuje, jaki jest poziom dyskusji o GMO.

                                                    Badania pokazują, że uprawianie roślin pod marką "Roundup Ready" (zmodyfikowanych tak żeby uodpornić je na glifosat) prowadzi do intensywnego opryskiwania glifosatem, który jest dosyć silnym środkiem roślinobójczym i może być szkodliwy nawet dla ludzi.

                                                    Jaki z tego wniosek? Może należałoby wprowadzić jakieś ograniczenia na stosowanie glifosatu? Nieee, skąd. Należy zrobić wielką kampanię "Stop dla GMO" i zablokować w ogóle wszelkie ingerencje genetyczne w rośliny.

                                                    Brawo. To trochę tak jakby pokazać badania, że spaliny szkodzą i uznać że w takim razie należy zrobić kampanię "Stop dla autobusów". Bo co z tego że trzeba będzie stosować inne herbicydy, też skodliwe? Co z tego że istnieją setki różnych typów GMO, w tym takie o większej zawartości witamin, większej odporności na susze albo wymagające mniej nawozów? To wszystko nieważne. Ważne jest że Monsanto i że glifosat. Zablokujmy na wszelki wypadek wszystko.
                                                  • drzejms-buond Re: Dwa listy 03.12.14, 11:54
                                                    chodzi jednak o to że tej dyskusji W OGÓLE NIE MA . My tu toczymy pianę na forach internetowych, wychodzimy na ulice w protestach, zbieramy podpisy a rządy i tak zrobia co będą chciały.
                                                    Hasło "STOP DLA GMO" jest tylko hasłem. Nie idzie o zaprzestanie badań.
                                                    Wszelkie zjawisko pt GMO powinno iść dwutorowo
                                                    Czym innym są badania laboratoryjne a czym innym uwalnianie do środowiska
                                                    szkodliwych roślin, substancji, a nawet idei...
                                                    Co więcej, jako konsument BRONIĘ SWOJEGO PRAWA DO DECYDOWANIA O TYM CO CHCE JEŚĆ A nasze państwo i nasze prawo tej gwarancji mi nie daje. Dlatego będę krzyczał ile sił
                                                    STOP DLA GMO !
                                                    To tak jakby rząd uznał że wolno ci sypiać TYLKO z blondynkami. Blondynki też są ładne a według niektórych ŁADNIEJSZE od brunetek. Tak więc NIE WOLNO CI DECYDOWAĆ Z KIM MASZ SYPIAĆ ! No, chyba że jest ci wszystko jedno....
                                                  • asteroida2 Re: Dwa listy 03.12.14, 12:18
                                                    > Co więcej, jako konsument BRONIĘ SWOJEGO PRAWA DO DECYDOWANIA O TYM CO
                                                    > CHCE JEŚĆ

                                                    Kłamiesz. Przecież właśnie próbujesz odebrać ludziom prawo do decydowania o tym co będą jeść - zakładając że skoro ty nie chcesz jeść GMO, to wszyscy inni też nie mogą.

                                                    Wybór jest wtedy, kiedy na półkach sklepowych mamy i jedno i drugie. Skoro chcesz uniemożliwić sprzedawanie jednego, to znaczy że chodzi ci o odebranie ludziom wolności wyboru.
                                                  • domurrrat list do prezydenta w sprawie GMO 12.01.15, 13:15
                                                    wklejam
                                                    znalezione w mediach.

                                                    Pan Prezydent Bronisław Komorowski,
                                                    Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
                                                    ul. Wiejska 10
                                                    00-902 Warszawa
                                                    E-mail: listy@prezydent.pl

                                                    Napisz swój list lub wyślij poniższy:

                                                    Domagam się zawetowania ustawy o zmianie ustawy o organizmach
                                                    genetycznie zmodyfikowanych. Domagam się natychmiastowego wprowadzenia
                                                    bezwzględnego, ustawowego zakazu rejestracji odmian, obrotu i upraw
                                                    genetycznie modyfikowanych nasion i roślin w Polsce.

                                                    Domagam się zalegalizowania sprzedaży bezpośredniej przez rolników
                                                    zarówno nieprzetworzonych, jak i przetworzonych produktów
                                                    żywnościowych oraz dostosowania przepisów sanitarnych do skali
                                                    produkcji tak, aby były one korzystne dla małych i średnich
                                                    gospodarstw rodzinnych i dla konsumentów, którzy poszukują dobrej
                                                    jakości żywności.

                                                    Z poważaniem, podpis
                                                  • domurrrat Re: Dwa listy 12.01.15, 13:37
                                                    asteroida2 napisał:


                                                    > Kłamiesz. Przecież właśnie próbujesz odebrać ludziom prawo do decydowania o tym
                                                    > co będą jeść - zakładając że skoro ty nie chcesz jeść GMO, to wszyscy inni też
                                                    > nie mogą.
                                                    >
                                                    > Wybór jest wtedy, kiedy na półkach sklepowych mamy i jedno i drugie. Skoro chce
                                                    > sz uniemożliwić sprzedawanie jednego, to znaczy że chodzi ci o odebranie ludzio
                                                    > m wolności wyboru.

                                                    Sprawa "kłamstwa" jest tu niezwykle ciekawa. Nie wiem z której galaktyki się urwałas ale
                                                    przecież jesz dziewczynko co chcesz. Jest Wam obojętne co jecie, czy GMO czy nie, - wasze prawo. JA i mnie podobni nie mamy pewności, jako konsumenci , czy to co kupujemy pozbawione jest tego typu atrakcji. Więc nie mamy wyboru.
                                                    Uwolnienie do środowiska roślin GMO ma również wpływ na te rośliny rodzime, które od wieków rosną na naszych terenach. Więc nie jest to kwestia tylko tego co jemy i "jak bogate posiadają witaminki" ( ściema ze złotym ryżem dla Indii ,to już klasyk ! polecam uwadze)
                                                    Są jeszcze tzw skutki uboczne ale to juz inna historia.
                                                    healthimpactnews.com/2014/mit-researcher-glyphosate-herbicide-will-cause-half-of-all-children-to-have-autism-by-2025/
                                                    oraz , co nie jest bez znaczenia , zmiana struktury upraw rolniczych, w kraju opartym na tzw rolnictwie indywidualnym i tradycyjnym. Na siłę próbuje się to zmienić przechodzac w uprawy korporacyjne, zależne od kilku firm ,które posiadają "patent na kasę".
                                                    O tym napisz a potem zarzucaj innym kłamstwo.
                                                  • petrucchio Re: Dwa listy 12.01.15, 19:01
                                                    domurrrat napisał:

                                                    > Są jeszcze tzw skutki uboczne ale to juz inna historia...

                                                    Żartujesz, prawda? Dr Seneff (wg CV na jej stronie domowej) specjalizowała się w naukach komputerowych i sztucznej inteligencji. W 1968 (nie wypominam jej wieku, ale to było 47 lat temu!) zrobiła licencjat z biofizyki. Tyle, jeśli chodzi o jej kompetencje w zakresie medycyny, biologii lub lub biochemii. Nie można uznać jej za "badacza z MIT" w tych dziedzinach (bo żadnych badań nie prowadziła), a prezentowane przez nią w internecie i w artykułach w czasopismach pseudonaukowych pseudodowody na temat związku autyzmu ze stosowaniem Roundupu dowodzą tylko, że metoda naukowa, statystyka, a nawet podstawy warsztatu badacza w jakiejkolwiek dziedzinie są obce dr Seneff.

                                                    Równie dobrze można twierdzić, że pozasłoneczne układy planetarne powodują autyzm na Ziemi, bo od wczesnych lat dziewięćdziesiątych liczba odkrytych egzoplanet systematycznie rośnie, podobnie jak liczba przypadków autyzmu stwierdzonych w USA. Tak znacząca korelacja nie może być dziełem przypadku, prawda?
                                                  • vore.1 Re: Dwa listy 12.01.15, 20:02
                                                    Na pudelku jednego z najlepszych amerykanskich mlek napisane jest :

                                                    WE NEVER USE:
                                                    Antibiotics
                                                    Synthetic Hormones
                                                    Toxic Pesticides
                                                    GMOs
                                                  • petrucchio Re: Dwa listy 12.01.15, 20:35
                                                    vore.1 napisał:

                                                    > Na pudelku jednego z najlepszych amerykanskich mlek napisane jest :
                                                    >
                                                    > WE NEVER USE:
                                                    > Antibiotics
                                                    > Synthetic Hormones
                                                    > Toxic Pesticides
                                                    > GMOs

                                                    A "NEOMAG FORTE to jedyny naturalny magnez".
                                                    Reklama dźwignią handlu.
                                                  • vore.1 Re: Dwa listy 12.01.15, 20:48
                                                    Trzeba bylo Panowie naukowcy zrobic jedno research, potem drugie, trzecie,itd,
                                                    az ostatnie wykazalo, ze najlepsze jest mleko z pod krowy, ktora pasie sie na lace
                                                    po ktorej nie chodzi zaden czlowiek.
                                                  • maksimum Re: University of Louisville. 04.05.15, 18:47
                                                    kuba2010 napisał:

                                                    > UofL czyli University of Louisville jest powaznym uniwersytetem stanowym. Zawi
                                                    > stny 'maksimus' nie slyszal o tym osrodku. Prawdopodobnie siedzi gdzies w labo
                                                    > ratorium cierpiac na bezplodnosc naukowa i brak dostatecznego impact factor do
                                                    > awansu. W swoich zgryzliwych wypowiedziach wykazal dostatecznie zywotnosc "pols
                                                    > kiego piekla" gdzie jak ktos glowe ze smoly wyciagnie do natychmiast ziomkowie
                                                    > go za nogi do smoly wciagna.

                                                    Porownaj sobie ten University of Louisville z NYU czy Fordham u. w NYC:

                                                    bigfuture.collegeboard.org/compare-colleges
                                                    Szczegolnie porownaj SAT i ACT scores bo to stanowi o poziomie uczelni i zdolnosci studentow.

                                                    colleges.startclass.com/
                                                    colleges.startclass.com/
                                                    colleges.startclass.com/
                                                    Brooklyn College,ktory jest posmiewiskiem a nie uczelnia ma wieksze wymagania niz University of Louisville.
    • nikodem321 Dwa listy bez Joli? 12.01.15, 18:16
      Celebryci - osoby znane tylko z tego, że są znane - listy w sprawie nauki piszą.

      O.K.

      Tylko jak taki list miał zrobić wrażenie w Polsce, skoro nie podpisała się pod nim Jola Rutowicz.
      O.K.
      Rutowicz była daleko, ale pod ręką mieli samą Yolę Czaderską! Zmarnowana szansa.

      Grycanki jako przedstawicielki branży spożywczej to dopiero nomen omen byłaby Gruba Berta.

      Poważnie.
      Celebryci, aby zarabiać muszą istnieć w mediach. Pod każdym głupstwem się podpiszą, o ile jest ono zgodne z myśleniem czytelników pism kolorowych, dosadniej - brukowych.

      W tym wszystkim dziwię się, Żakowskiemu, że coś takiego napisał. Całkiem niedawno jego macieżysty tygodnik Polityka przedstawił cykl artykułów krok po kroku zbijający argumenty propagandy anty-GMO.
      Nie czyta się nawet tego, co koledzy z redakcji piszą?
      • drzejms-buond najnowsze dane 22.01.15, 15:42
        www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/mowimy_stanowcze_nie_dla,p1357761246artykul
      • drzejms-buond Re: Dwa listy bez Joli? 22.01.15, 15:50
        nikodem321 napisał:

        Żakowski jako jedyny redaktor w Polsce raczył zauwazyc ten list i się do niego odniósl.
        Jacy są "celebryci" wszyscy wiedzą. Wybacz ale jesli taka np Rutowicz będzie jadła jabłka to ja jej niechętny mam przestać jeść jabłka?
        Oczywiście ze "inni redaktorzy" będą pisać pochwalne listy na temat GMO bo sie im za to płaci.
        Gazeta.pl też próbowała.
        Jeśli Monsanto mogło wkupić się w łaski rzadu Stanów Zjednoczonych i zmienić prawo jednym obamowym podpisem, czymże dla nich jest paru redaktorów z Polski?

        polecam najnowszą lekturę na prisonplanet.pl



        • maksimum Eco & GMO vs tradycyjna uprawa. 30.03.15, 04:34
          www.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=infopakiet&dz=gospodarka&idNewsComp=&filename=&idnews=206770&data=&status=biezace&_CheckSum=-800870631
          Tytul troche mylacy bo Eco nie jest przeciwko GMO lecz oba razem sa przeciw tradycyjnej uprawie chronionej pestycydami.

          Stany Zjednoczone, które wytwarzają 43 proc. ekologicznej żywności sa liderem swiatowym.

          "Globalna wartość produkcji ekologicznej osiągnęła 55 mld euro, a w Stanach Zjednoczonych - 24,3 mld euro. Kolejne pozycje zajmują Niemcy z produkcją ekologiczną 7,6 mld euro, Francja - 4,4 mld euro oraz Chiny 2,4 mld euro."

          Kto by pomyslal,ze Chiny sa przed Polska.

          "Warto zauważyć, że jednocześnie rośnie powierzchnia upraw genetycznie modyfikowanych. W 2014 r. w stosunku do 2013.r wzrosła o 3,6 proc. (o 6,3 mln ha) do 181,5 mln ha. Najwięcej takich upraw znajduje się w Stanach Zjednoczonych (ok. 73 mln ha). Ponadto uprawy GMO zajmują duże powierzchnie w Argentynie (ponad 24 mln ha) i w Hiszpanii."

          A w Polsce jak zwykle,pan sie we wsi boja ruchu.
          • maksimum Wszystkie nasiona sa GMO. 25.04.15, 01:48
            weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,17762052,Nasiona_maja_ogromna_moc__Ich_banki_przechowuja_skarb.html#TRwknd
            To pewno bedzie rewelacja dla przeciwnikow GMO ale prawda jest taka,ze WSZYSTKIE nasiona WSZYSTKICH roslin sa GMO.

            " W ciągu ostatniego wieku różnorodność hodowlanych odmian roślin uprawnych - jak choćby zboża, kukurydzy - zmniejszyła się średnio o niemal 90 proc. Wybiera się te najszybciej rosnące, dające najobfitszy plon. Pozostałe, niepotrzebne, giną."

            "Ale większość ludzi nie myśli o takich „drobiazgach” jak ten, że chleb, który jedzą na śniadanie, jest dziś produkowany z całkiem innych ziaren niż 20 lat temu, a co dopiero - sto. Nawet gdyby o tym wiedzieli, nie zastanawialiby się, dlaczego tak jest."

            Jedne rosliny sa modyfikowane w szysbszym tempie niz inne ale WSZYSTKIE sa modyfikowane.
            Nie juz tych pomidorow,ziemniakow,jablek,sliwek,ktore byly jeszcze 20 lat temu.
            Moze jak pojedziesz do babci to jeszcze beda ale na straganach w miastach juz nie.
            • drzejms-buond Re: Wszystkie nasiona sa GMO. 04.05.15, 11:19
              to błąd w tłumaczeniu. czym innym jest poprawianie rośliny w obrębie samej rośliny ( takich modyfikacji jest istotnie sporo i mają na celu PODRASOWANIE ,sam "tuning" rośliny) czym innym dodawanie do niej genu, np ryby po to by pomidorek nie gnił tak szybko.

              słowo klucz TRANS-GENIC !
              ale ale ...mam nowinki dziś odkryte.
              1.Uznano że GMO nie może być uznane za pożywienie KOSZERNE ( czyli jest sprzeczne z Bogiem)
              2.WHO ustaliło iż roundup jest szkodliwy dla zdrowia
              ecowatch.com/2015/03/23/monsanto-roundup-glyphosate-cancer/

              • maksimum Re: Wszystkie nasiona sa GMO. Glyphosate. 04.05.15, 20:04
                drzejms-buond napisał:

                > to błąd w tłumaczeniu. czym innym jest poprawianie rośliny w obrębie samej rośl
                > iny ( takich modyfikacji jest istotnie sporo i mają na celu PODRASOWANIE ,sam
                > "tuning" rośliny) czym innym dodawanie do niej genu, np ryby po to by pomidorek
                > nie gnił tak szybko.

                I to lubie najbardziej,bo po co mnie zgnile pomidory czy jablka.
                Kupujesz cos takiego i musisz zjesc natychmiast bo w oczach zmienia kolor i konsystencje,cos na podobienstwo kielbasy na kartki.

                > słowo klucz TRANS-GENIC !
                > ale ale ...mam nowinki dziś odkryte.
                > 1.Uznano że GMO nie może być uznane za pożywienie KOSZERNE ( czyli jest sprzecz
                > ne z Bogiem)

                Tylko kto sie przejmuje tym,co jest kosherne?
                99% ludzi na swiecie nie ma pojecia o tym co jest kosherne a co nie i nie przejmuje sie tym.

                simple.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_population
                > 2.WHO ustaliło iż roundup jest szkodliwy dla zdrowia
                > ecowatch.com/2015/03/23/monsanto-roundup-glyphosate-cancer/

                WHO niczego nie ustalilo,wyrazilo jedynie poglad:

                Glyphosate, the toxic active ingredient in the Monsanto’s flagship herbicide Roundup, was “classified as probably carcinogenic to humans” "

                To jest tako same stwierdzenie jak i to ze twoja babcia is probably pregnant.

                A tu masz po polsku o ciazy babci:

                www.e-ogrodek.pl/ochrona_roslin/preparat/2637,agro-glyphosat-360-sl
                "Środek nie zalega w glebie i jest rozkładany przez mikroorganizmy glebowe.'

                Nagonka ta pochodzi od Francuzow,bo pewnikiem chca jakies odszkodowanie wyludzic.



                • maksimum Re: Wszystkie nasiona sa GMO. Glyphosate. 04.05.15, 20:41
                  pl.wikipedia.org/wiki/Glifosat
                  " Obecnie na rynku polskim dostępne jest kilkanaście generycznych środków zawierających w swoim składzie glifosat; niektóre z nich to: Avans Premium 360 SL, Glifocyd 360 SL, Klinik 360 SL, Kosmik 360 SL, Taifun 360 SL."

                  Mowiac w skrocie w Polsce nie uzywaja "Roundup" lecz "generycznych środków zawierających w swoim składzie glifosat".

                  Glifosat polski jest inny niz amerykanski tak jak aspiryna generyczna jest inna od oryginalnej.

                  No a tu jest perelka jak sie Polacy truja:

                  www.eioba.pl/a/4owt/desykacja-roslin-czemu-polscy-rolnicy-truja-nas-bezmyslnie
                  "Tuż przed zbiorem, ziarna roślin jadalnych polewane są podobno ‘’nieszkodliwym’’ herbicydem i dość szybko trafiają do przetwórni. W ten sposób produkowany jest w Polsce m. Inn. olej rzepakowy ‘’Perła Północy’’ podobno zdrowszy niż oliwa z oliwek."

                  Roundup NIE JEST przeznaczony do polewania nim ziaren tuz przed zbiorem,lecz do pryskania na ziemie zanim ziarna sie pokaza.
                  ZBIOROW NALEZY DOKONYWAC MINIMUM 2 TYGODNIE PO UZYCIU ROUNDUP.
                  DESZCZ ZMYWA ROUNDUP Z ROSLIN A NASTEPNIE JEST ON ROZPUSZCZALNY W GLEBIE.
                  W POlsce natomiast nie-Round lecz generyczny Glifosat jest lany bezposrednio na ziarno tuz przed zbiorem i stad Europejczycy maja w sobie Glifosat(a nie Roundup) a Amerykanie go w sobie nie maja.
                  POLSKI GLIFOSAT NIGDY NIE TRAFIA DO GLEBY BO JEST PRYSKANY BEZPOSREDNIO NA ZIARNA TUZ PRZED ICH ZBIOREM.
                  • drzejms-buond Monsanto przed Trybunałem w Hadze 07.12.15, 11:32
                    jak donoszą światowe media ( nasze nie są tematem zainteresowane) Monsato zostało pozwane przed Trybunał za ZBRODNIE PRZECIW LUDZKOŚCI !
                    • petrucchio Re: Monsanto przed Trybunałem w Hadze 07.12.15, 12:17
                      drzejms-buond napisał:

                      > jak donoszą światowe media ( nasze nie są tematem zainteresowane) Monsato zost
                      > ało pozwane przed Trybunał za ZBRODNIE PRZECIW LUDZKOŚCI !

                      Które światowe media? Radio Erewan?

                      Nie pałam sympatią do Monsanto, ale firma nie została przez nikogo pozwana przed Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze ani żaden inny sąd międzynarodowy tego typu. Zresztą nie mogłaby być pozwana jako instytucja, bo Trybunał ściga indywidualnych zbrodniarzy. Można by ewentualnie ścigać członków zarządu, gdyby dało im się udowodnić morderstwa, tortury, handel niewolnikami, przemoc seksualną itp., i gdyby USA ratyfikowały Statut Rzymski. Ale nic nie wiem o takich planach.

                      Prawdą jest jedynie, że "zbrodnie Monsanto przeciwko przyrodzie i ludzkości" mają zostać symbolicznie osądzone jako "ekobójstwo" podczas konferencji zatytułowanej "Trybunał Monsanto", która odbędzie się w Hadze w październiku 2016. Organizuje ją komitet społeczny złożony z "zielonych" aktywistów i naukowców przy udziale organizacji wspomagających. Będzie to impreza propagandowa w ramach kampanii obywatelskiej, a nie prawdziwy trybunał z prawnikami, sędziami i rzeczywistymi karami.

                      Przykro mi, jeśli jesteś rozczarowany.
                      • maksimum A co z Syngenta i Bayer? 08.12.15, 03:27
                        petrucchio napisał:

                        > Nie pałam sympatią do Monsanto,

                        A szkoda,bo to najlepszy na swiecie producent nasion GMO.
                        Palasz sympatia do producentow najlepszych komputerow?
                        Bo jak tak.

                        > Prawdą jest jedynie, że "zbrodnie Monsanto przeciwko przyrodzie i ludzkości" ma
                        > ją zostać symbolicznie osądzone jako "ekobójstwo" podczas konferencji zatytułow
                        > anej "Trybunał Monsanto", która odbędzie się w Hadze w październiku 2016. Organ
                        > izuje ją komitet społeczny złożony z "zielonych" aktywistów i naukowców przy ud
                        > ziale organizacji wspomagających.

                        O jakich naukowcach mowisz?
                        Prawdziwi naukowcy pracuja w Monsanto i maja najlepsze na swiecie wyniki,a ci co palaja do nich nienawiscia to jest ciemnogrod pseudonaukowy bez zadnego dorobku naukowego.

                        > Będzie to impreza propagandowa w ramach kampanii obywatelskiej,

                        Nazwijmy to po imieniu ,jako happening dla opoznionych w rozwoju.

                        A przy okazji.Czemu oni protestuja przeciw firmie amerykanskiej jak maja kilka eurpejskich pod nosem.
                        Najwiekszym producentem pestycydow na swiecie jest:
                        1-Syngenta-Szwajcaria
                        2-Bayer -Niemcy

                        www.sourcewatch.org/index.php/File:Market-share2.jpg
                        Byly kiedys protesty w EU przeciwko Syngenta i Bayer??
                        Bo to moze wlasnie oni sponsoruja protesty przeciwko Monsanto?

                        Dlaczego rzekomo "swiatli" Europejczycy nie protestuja przeciwko najwiekszym na swiecie producentom pestycydow,ktorzy sa u nich na miejscu w EU???

                        Rozumiem,ze budzi sie taki jeden z drugim ciemniak w Europie i odczuwa niepohamowana chec zaprotestowania przeciwko czemus,co nie tylko jest najlepsze ale przede wszystkim amerykanskie. To jest taka europejska religia dla niedorozwojow.
                        Czy bedzie tecza nad demonstrantami i spiewane protest-songi? Like for example :

                        www.youtube.com/watch?v=nbYsRBwZzuI
                        i nie chodzi tu o rzucanie kamieniami w kogokolwiek
                      • al.1 44 powody 11.12.15, 13:07
                        Rózne sa opinie na temat modyfikowanych genetycznie organizmów, ale zastanowic sie wypada, skad sie uzbieraly az 44 powody aby albo zakazac, albo oznaczac produkty modyfikowane genetycznie. Rzecz jasna pare z nich dotyczy Stanów Zjednoczonych, niemniej jest ich i tak sporo.

                        Mam swiadomosc, ze strona, która to publikuje nie spelnia wymogów tego forum, ale od przeczytania tego nikomu nic zlego sie nie stanie, tym bardziej, ze redaguja ja ludzie kompetentni.

                        www.greenmedinfo.com/blog/44-reasons-ban-or-label-gmos
                        --
                        trucizna

                        • marynazmlyna Re: 44 powody 29.06.16, 17:59
                          al.1 napisał:

                          > Rózne sa opinie na temat modyfikowanych genetycznie organizmów, ale zastanowic
                          > sie wypada, skad sie uzbieraly az 44 powody aby albo zakazac, albo oznaczac pro
                          > dukty modyfikowane genetycznie. Rzecz jasna pare z nich dotyczy Stanów Zjednocz
                          > onych, niemniej jest ich i tak sporo.

                          W wiekszosci z niewiedzy.

                          Ta strona ktora zalinkowales nie dziala.

                          > www.greenmedinfo.com/blog/44-reasons-ban-or-label-gmos
                          > --
                          > trucizna
                          >
                          • marynazmlyna GMO jak najbardziej legalne w EU. 29.06.16, 18:01
                            en.wikipedia.org/wiki/Regulation_of_genetically_modified_organisms_in_the_European_Union
                            "As of September 2014, 49 GMO crops, consisting of eight GM cottons, 28 GM maizes, three GM oilseed rapes, seven GM soybeans, one GM sugar beet, one GM bacterial biomass, and one GM yeast biomass have been authorised.[3]"

                            Z biegiem lat,po wielkich cierpieniach zaakceptuja wszystko to co jest dozwolone w USA.
                            • drzejms-buond Re: GMO jak najbardziej legalne w EU. 24.10.16, 14:06
                              po co było się spierać z poszczególnymi krajami i wydawać pieniądze na łapówki dla posłów...jak wystarczyła umowa CETA i TTiP.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka