Dodaj do ulubionych

Planetoida rozpadła się...

07.03.14, 18:47
Teleskop HST przesłał serie zdjęć, pokazujących najwyraźniej rozpadającą się na naszych oczach planetoidę!!! Pierwszy taki przypadek w historii (choć raz już sfotografował zderzenie planetoid). Oto seria frapujących zdjęć:
i.space.com/images/i/000/037/448/i02/heic1405b.jpg?1394136851
Cóż stało się biednej planetoidzie? Mogła niedawno zostać trafiona przez inną. Ale bardziej prawdopodobne jest, że "rozkręciła się" na skutek tzw. efektu Yarkowskiego - nierównomiernej absorbcji i emisji podczerwieni. Zbyt szybkie obroty spowodowały rozpad, gdyż prawdopodobnie była zlepkiem luźno zespolonych ze sobą skał, jak to wśród planetoid - okazuje się coraz częściej - bywa.

www.space.com/24967-rare-asteroid-breakup-hubble-telescope-photos.html
Obserwuj wątek
    • pomruk Uzupełnienie 07.03.14, 19:02
      Po pierwsze - "efekt Jarkowskiego". Po drugie - sam efekt Jarkowskiego zmienia orbitę, rotację zmienia podobny efekt YORP ( Yarkovsky-O'Keefe-Radzievskii-Paddack).
    • dum10 Re: Planetoida rozpadła się... 07.03.14, 20:56
      pomruk napisał:

      > Cóż stało się biednej planetoidzie?

      To teraz już wiem dlaczego tak interesujesz sie kosmosem.
      • pomruk Re: Planetoida rozpadła się... 07.03.14, 21:24
        ???
        • dum10 Re: Planetoida rozpadła się... 09.03.14, 20:42
          pomruk napisał:

          > ???

          Co Ci tak na tej planetoidzie zależy? Skały Ci żal?
          Kosmos to najnudniejsza cześć Wszechświata. Nie ma w niej nic oprócz grawitacji.
          • alsor Re: Planetoida rozpadła się... 09.03.14, 22:00
            > Kosmos to najnudniejsza cześć Wszechświata. Nie ma w niej nic oprócz grawitacji.

            No nie ma tam grawitacji, bo to przecież tylko takie pojęcie robocze...
            używane w cywilizacjach robaczków, które są tak głupie że kończą
            już na samym opisie obserwacji i nazywają to potem teorią.
            • pomruk Re: Planetoida rozpadła się... 09.03.14, 22:48
              Głupstwa, jak zwykle.
              • dum10 Re: Planetoida rozpadła się... 09.03.14, 23:08
                pomruk napisał:

                > Głupstwa, jak zwykle.

                Alsor ma racje. Grawitacja jest pojeciem, a wiec nie istnieje w rzeczywistosci.
                • meritumek Re: Planetoida rozpadła się... 10.03.14, 09:32
                  dum10 napisał:
                  >
                  > .... Grawitacja jest pojeciem, a wiec nie istnieje w rzeczywistosci.

                  Mnnie sie wydawało, ze dyskutujemy o desygnatach pojęć, a nie o pojeciach lub nazwach
                  • dum10 Re: Planetoida rozpadła się... 10.03.14, 15:15
                    meritumek napisał:

                    > dum10 napisał:
                    > >
                    > > .... Grawitacja jest pojeciem, a wiec nie istnieje w rzeczywistosci.
                    >
                    > Mnnie sie wydawało, ze dyskutujemy o desygnatach pojęć, a nie o pojeciach lub
                    > nazwach

                    To dobrze Ci się wydawało. Problem jest jednak w tym, ze nie ma dwóch ludzi którzy
                    by na to samo abstrakcyjne pojęcie fizyczne mieli ten sam desygnat.
                    • meritumek Re: Planetoida rozpadła się... 10.03.14, 18:22
                      dum10 napisał:

                      > meritumek napisał:
                      >
                      > > dum10 napisał:
                      > > >
                      > > > .... Grawitacja jest pojeciem, a wiec nie istnieje w rzeczywistosci
                      > .
                      > >
                      > > Mnnie sie wydawało, ze dyskutujemy o desygnatach pojęć, a nie o pojeciach lub
                      > > nazwach
                      >
                      > To dobrze Ci się wydawało. Problem jest jednak w tym, ze nie ma dwóch ludzi którzy
                      > by na to samo abstrakcyjne pojęcie fizyczne mieli ten sam desygnat.

                      Czyli, że te desygnaty istnieją w rzeczywistości
                      • dum10 Re: Planetoida rozpadła się... 10.03.14, 19:01
                        meritumek napisał:

                        > Czyli, że te desygnaty istnieją w rzeczywistości

                        No, skoro nazywają się desygnaty, to tak.
                        Jak powiem "pies", to jaka jest szansa, ze Ty i ja wyobrażamy sobie takiego samego psa?
                        Bardzo mała.
                        A jaka jest szansa, że ktoryś z nas wyobraża sobie psa, którego nie ma ?
                        Znacznie większa, reszta to pies którego znamy.
                        Różnica pomiędzy psem a grawitacja jest taka, że oba te pojęcia należą do rożnych klas
                        abstrakcji.
    • alsor typowe wróżenie z fusów 07.03.14, 21:03
      Jakie wielkości i odległości od słońca był ten obiekt... czy była w ogóle znana orbita, itd.
      • pomruk Re: typowe wróżenie z fusów 07.03.14, 21:23
        Masz to w linku.
        • alsor Re: typowe wróżenie z fusów 08.03.14, 20:46
          480 mln km, czyli w pasie asteroid za marsem? Błehehe!

          Tam są przecież tysiące, czy nawet miliony, sztuk przeróżnego gruzu...

          też mi sensacja... obserwowane sporadycznie błyski na Księżycu
          są ze 100 razy bardziej rewelacyjne, a i setki innych przeróżnych zjawisk w US.
          • pomruk Re: typowe wróżenie z fusów 08.03.14, 20:58
            Rewelacją jest fakt, ze zdołaliśmy zaobserwować takie zjawisko. Co z tego, ze planetoida leży w głównym pasie? Jak się sądzi, jej rozpad nie był spowodowany zderzeniem.
            Cóż niezwykłego jest w błyskach na Księżycu? Przez pewien czas za tajemniczy uważano fakt, że takich błysków się nie obserwuje! Zdziwienie to pochodziło z czasów wizualnych obserwacji Księżyca.
            • alsor Re: typowe wróżenie z fusów 09.03.14, 04:23
              > Rewelacją jest fakt, ze zdołaliśmy zaobserwować takie zjawisko.
              > Co z tego, ze planetoida leży w głównym pasie?
              > Jak się sądzi, jej rozpad nie był spowodowany zderzeniem.

              Przestań tańczyć w ten chocholi rytm.

              Większą rewelacją jest np. zaobserwowanie lawiny w górach,
              lub spadanie gruszki z drzewa, albo i wylosowanie każdej,
              znaczy dowolnej, kombinacji w totku.

              O! A i taka dziwna i skrajnie osobliwa sprawa:
              niedawno mi kran się popsuł - nigdy nie widziałem takiego zjawiska,
              kran działał latami, a nagle... przestał!
              No, a do tego zaraz potem klamka od drzwi się oderwała;
              normalnie łapię standardowo, żeby otworzyć, a tu nic - klamkę trzymam w ręce !

              Widziałeś coś takiego?!
              To jest normalnie kosmos: wykonaj milion prób a i tak tego nie powtórzysz,
              szanse absolutnie zerowe.

              Albo takie coś, co niedawno ćwiczyłem w symulatorze grawitacji:
              ustawiam sobie planetę tak dość nisko na orbicie układu binarnego gwiazd.
              No i jest świetnie, biega równo w odległości z 4 au,
              mimośród malutki, jakieś e=0.1, okres około 1000 dni.

              I tak sobie patrzę, a lata mijają monotonnie, nic się nie dzieje.

              A tu raptem gdzieś tak w roku 4600 planeta wylatuje z orbity,
              kompletnie - leci sobie po hiperboli!
              No i co?
              Rewelacja jak diabli... nieporównywalnie lepsza nawet od pęknięcia
              śruby w sprężarce po 40 latach niezawodnej pracy... hihi!

              Mogę ci nawet pokazać obrazek tego cudu, który trwał ponad 2000 lat - chcesz?
              • pomruk Re: typowe wróżenie z fusów 09.03.14, 09:28
                Wiec może tak: zaobserwowaliśmy zjawisko krótkotrwałe, trudne do zaobserwowania i jak dotąd nieobserwowane mimo wielu obserwacji. Zadowolony?
                O tym, że obserwowano już przypadek zderzenia planetoid, pisałem. Zaobserwowano - jeden jak do tej pory.
                • alsor Re: typowe wróżenie z fusów 09.03.14, 18:10
                  > Wiec może tak: zaobserwowaliśmy zjawisko krótkotrwałe, trudne do zaobserwowania
                  > i jak dotąd nieobserwowane mimo wielu obserwacji.

                  Jakich znowu 'wielu obserwacji'?
                  Prawie wcale nie obserwujemy tego pasa asteroid,
                  bo zwyczajna luneta raczej tu nie wystarczy,
                  a te wielkie - przemysłowe teleskopy mają o wiele ciekawsze
                  rzeczy do oglądania, jak planety, księżyce, gwiazdy, mgławice, pulsary, itd.
                  • pomruk Re: typowe wróżenie z fusów 09.03.14, 18:32
                    Nie obserwujemy? To w jaki sposób wykrywane są np. satelity planetoid? W jaki sposób wyznaczane ich orbity?
                    • pomruk Re: typowe wróżenie z fusów 09.03.14, 19:11
                      Sam teleskop PAN-STARRS dedykowany tego typu obserwacjom jest odpowiednikiem pojedynczego zwierciadła o średnicy 3,6 m - więc do całkiem spory instrument... zaś jak mogłeś przeczytać, zaraz po odkryciu planetoidy obserwowano ją teleskopem Kecka - o średnicy 10 m... więc jednak obserwuje się planetoidy dużymi instrumentami. Obserwuje się w celu wyznaczenia np. okresu obrotu czy uzyskania widma. Nie jest to główny cel dla dużych instrumentów, owszem, ale obserwuje się...
                    • alsor Re: typowe wróżenie z fusów 09.03.14, 19:47
                      > Nie obserwujemy? To w jaki sposób wykrywane są np. satelity planetoid?
                      > W jaki sposób wyznaczane ich orbity?

                      Oczywiście - zawsze znajdziesz kilku fascynatów, którzy sobie coś tam grzebią w tej niszy.

                      I jakie znowu satelity planetoid?
                      Ziemia ma pewnie z trylion takich 'satelitów' - jakieś śmieci w pobliżu zawsze się znajdą,
                      nie ma tu czego badać, to strata czasu.
                      • pomruk Re: typowe wróżenie z fusów 09.03.14, 22:47
                        "Jakie znowu satelity planetoid?" Śmieci? No, mój drogi, zapoznaj się z odkryciami... Odkryliśmy już ze dwie setki planetoid posiadających swoje księżyce... Są to często obiekty tak duże, ze mówimy raczej o podwójnej planetoidzie... Są to obiekty o średnicy np. 40 czy 100 km...
                        • alsor Re: typowe wróżenie z fusów 10.03.14, 00:04
                          > Odkryliśmy już ze dwie setki planetoid posiadających swoje księżyce...
                          > Są to często obiekty tak duże, ze mówimy raczej o podwójnej planetoidzie...
                          > Są to obiekty o średnicy np. 40 czy 100 km

                          100/6000 = 1/60, masa 1/60^3 = 1/216000, w stosunku do Ziemi, gdyby to było gęste 5.5 kg/dm3, ale raczej nie jest...

                          taka drobnica praktycznie nie grawituje,
                          być może jakieś chwilowe niby-układy mogą się tam pojawiać...
                          • pomruk Re: typowe wróżenie z fusów 10.03.14, 03:29
                            Wystarczy przyznać, ze jest się trochę "do tyłu" jeśli chodzi o badania planetoid :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka