Dodaj do ulubionych

O prędkości jeszcze raz.

05.09.04, 12:06
Czytając różne publikacje na temat szczególnej teorii względności nasuwają
mi się następujące kluczowe pytania:

Pierwsze czy Einstein chcąc tak bardzo pozbyć się pojęcia „czasu absolutnego”
nie zastąpił go przypadkiem tylko pojęciem „prędkości absolutnej” czyli
prędkością światła?

Drugie czy prędkość światła jest maksymalną prędkością w technice pomiarowej
niezbędnej podczas badania Wszechświata, czy też rzeczywistą maksymalną
prędkością możliwą do osiągnięcia?

Skąd biorą się te pytania zaprezentuję na przykładach w dwóch oddzielnych
postach aby łatwiej było można prowadzić polemikę.
Obserwuj wątek
    • stapac Re: Prędkość względna ! 05.09.04, 12:07
      W akceleratorze równocześnie rozpędzamy dwie cząstki w przeciwnych kierunkach.
      Kiedy cząstki osiągną maksymalną prędkość dokonujemy pomiaru czasu jednego
      pełnego obiegu toru akceleratora każdej cząstki. Jeżeli czasy obiegu cząstek są
      równe-jednakowe to stwierdzamy, że cząstki te poruszają się z taką samą
      prędkością. Znając długość toru akceleratora i mając pomiar czasu jednego
      pełnego obiegu możemy obliczyć prędkość cząstek w układzie odniesienia
      związanym z akceleratorem. Dla obserwatora związanego z układem akceleratora
      pomiar długości toru akceleratora oraz pomiar czasu (zegar) nie zależą od tego
      czy w akceleratorze są cząstki rozpędzone czy ich w ogóle tam nie ma. Stosując
      poprawnie dobrane wzory dla tej sytuacji obliczamy prędkość cząstek, która
      przykładowo wynosi 0,9 C.
      Cząstki obiegając tor akceleratora spotykają się dwukrotnie w czasie jednego
      pełnego obiegu każdej z nich. Między pierwszym i drugim spotkaniem cząstek
      każda z nich pokonuje połowę toru akceleratora czyli w sumie obie cząstki
      pokonuję pełny tor, w połowie czasu potrzebnego na pokonanie całego toru każdej
      z nich z osobna.
      Innymi słowy dwie cząstki między pierwszym i drugim spotkaniem pokonują w sumie
      cały tor akceleratora w dwa razy krótszym czasie niż każda z nich oddzielnie.
      Gdybyśmy teraz te dwie cząstki chcieli zastąpić jedną, która w dwa razy
      krótszym czasie obiegnie cały tor akceleratora to musiałaby się ona poruszać
      dwa razy szybciej od swych poprzedniczek.

      Jaki wniosek logiczny z tego wypływa, że zdaniem obserwatora związanego z
      akceleratorem cząstki mijają się z prędkością 2x0,9 C.
      • Gość: @małpa Re: Prędkość względna ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 06:00
        >Jaki wniosek logiczny z tego wypływa
        Myślałem,że to chodzi o fizykę a nie logikę.
      • arcykr Re: Prędkość względna ! 07.09.04, 08:14
        stapac napisał:

        > Jaki wniosek logiczny z tego wypływa, że zdaniem obserwatora związanego z
        > akceleratorem cząstki mijają się z prędkością 2x0,9 C.
        Juz ktos pisal na tym forum, ze nie ma czegos takiego, jak predkosc jednego
        ciala wzgledem drugiego wzgledem trzeciego.
        • Gość: lukiz Re: Prędkość względna ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 22:19
          Ale jak by było to by było tak jak pisałem...
          • Gość: luksus Drogi Autorze! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 08.09.04, 23:00
            Jeśli na poważnie to nie widzę tematu.Ale jest coś,nie wiem czy to pan
            widzi?Przy okazji akceleratora można by wyjaśnić czy obie cząstki mają poruszać
            się w czasie do przodu?
            • stapac Re: Wszechswiat to nie .... 09.09.04, 14:13
              ....slajd, który oglądamy klatka po klatce raz do tyłu raz do przodu.
              • Gość: gość portalu Re: Wszechswiat to nie .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 20:14
                I co z tego? Jeśli by nawet tak było to skąd ta dziwna uwaga?
    • stapac Re: Ośeodek unosi światło !. 05.09.04, 12:08
      Z pomiarów prędkości światła w ośrodku materialnym takim jak woda czy szkło
      wiemy, że jest ona mniejsza od prędkości światła w próżni (też ośrodka).
      Wykonajmy teraz doświadczenie myślowe, które moim zdaniem jest możliwe do
      wykonania w warunkach laboratoryjnych.
      Mamy dwie identyczne sztabki szklane pod względem struktury i długości.
      Na początku każdej z nich umieszczamy źródło światła a na końcu czujnik
      obecności światła.
      Sztabki układamy równolegle obok siebie i dokonujemy synchronizacji źródeł
      światła tak aby zapalały się równocześnie.
      Jeżeli udało nam się przeprowadzić synchronizację idealnie to na końcach
      czujniki w obu sztabkach powinny równocześnie zarejestrować obecność światła
      (moment kiedy czoło fali świetlnej dotrze do końca sztabki).
      Znając długość sztabek i czas w jakim czoło fali pokona tą długość obliczamy
      prędkość światła w ośrodku ze szkła. Ponieważ czas jest ten sam dla obu sztabek
      oraz ich długości są identyczne stąd obliczone prędkości są sobie równe czyli
      takie same.
      Co zaobserwujemy gdy jedną ze sztabek wprawimy w ruch w kierunku jej długości z
      prędkością maksymalnie możliwą do osiągnięcia w warunkach laboratoryjnych?
      Dla obserwatora w laboratorium zjawisko to będzie przebiegać tak samo czujniki
      zarejestrują go równocześnie. Pomierzony czas w obu sztabkach będzie identyczny
      jak czas w poprzednim doświadczeniu.
      Jeżeli dodatkowo uda nam się wykonać synchronizację zapalenia źródeł światła
      tak aby zapaliły się równocześnie w momencie ich mijania to zaobserwujemy, że
      czujniki zarejestrują je w różnych miejscach (w układzie związanym z
      laboratorium).
      Droga, którą przebyło światło w sztabce znajdującej się w ruchu będzie dłuższa
      niż droga, którą przebyło światło w sztabce nieruchomej.

      Ponieważ prędkość światła w szkle jest stała stąd nasuwa się wniosek, że fala
      elektromagnetyczna jest unoszona przez ośrodek.
      • stapac Re: Próżnia jest ośrodkiem.... 09.09.04, 14:22
        ....dla światła.
        Czy jest ośrodkiem statycznym czy dynamicznym?
        - jeśli statycznym to można by powiedzieć że światło rozchodzi się w próżni lub
        względem stojącej próżni dlatego ma zawsze stałą wartość C.
        - jeśli dynamiznym to prędkość światła w próżni nie jest wielkością stałą,
        zależy ona bowiem od ośrodka.
        • Gość: luksus Re: Próżnia jest ośrodkiem.... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 09.09.04, 20:16
          Już o ubiegłego wieku nie mówi się o próżni tylko o czasoprzestrzeni.A jest
          jeszcze inaczej.
    • stapac Re: O prędkości jeszcze raz. 05.09.04, 22:45
      Ten wątek zastępuje wątek O prędkości "z dziwnymi znakami"
    • arcykr Re: O prędkości jeszcze raz. 07.09.04, 08:12
      stapac napisał:

      > Czytając różne publikacje na temat szczególnej teorii względności nasuwają
      > mi się następujące kluczowe pytania:
      >
      > Pierwsze czy Einstein chcąc tak bardzo pozbyć się pojęcia „czasu absolutn
      > ego”
      > nie zastąpił go przypadkiem tylko pojęciem „prędkości absolutnej” c
      > zyli
      > prędkością światła?
      I dobrze, ze tak zrobil, bo to doskonale pasuje do wynikow pomiarow.
      >
      > Drugie czy prędkość światła jest maksymalną prędkością w technice pomiarowej
      > niezbędnej podczas badania Wszechświata, czy też rzeczywistą maksymalną
      > prędkością możliwą do osiągnięcia?
      Coz, w fizyce przyjmuje sie, ze rzeczywiste jest to, co mierzalne. Co innego w
      metafizyce.
      • Gość: Żono, zomo, zomo!! Re: O prędkości jeszcze raz. IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.09.04, 20:03
        To jest dość ciekawy cytat i moim zdaniem obrazuje ten wywód : "Wykonajmy teraz
        doświadczenie myślowe, które moim zdaniem jest możliwe do
        wykonania w warunkach laboratoryjnych"
        • arcykr Re: O prędkości jeszcze raz. 09.09.04, 12:50
          Gość portalu: Żono, zomo, zomo!! napisał(a):

          > To jest dość ciekawy cytat i moim zdaniem obrazuje ten wywód : "Wykonajmy
          teraz doświadczenie myślowe, które moim zdaniem jest możliwe do
          > wykonania w warunkach laboratoryjnych"
          Chodzilo mi o to, co jest mierzalne w zasadzie, a nie przy obecnych czy tez
          wyobrazalnych przez Ziemian mozliwosciach technicznych.
          • Gość: luksus Nie wszystko jeszcze odkryto. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 10.09.04, 08:32
            Aksjomatem jeszcze przez nikogo nie obalonym jest to,że obraz świata zależy od
            punktu obserwacji.Czy można powiedzieć,że obserwator unosi przestrzeń?Pojęcia
            które należy rozróżniać to przestrzeń 3D,próżnia,eter ,czasoprzestrzeń,
            krzywizna i różne rodzaje pól.Po przekroczeniu prędkości światła można
            oczekiwać cofnięcia się w czasie i cząstka poruszająca się z prędkością 2*0.9 c
            mogła by nie zastąpić cząstek składowych.Cząstkę,która porusza się w
            akceleratorze w przeciwnym kierunku można pod tym względem uważać za cząstkę
            poruszającą się w czasie w przeciwnym kierunku(zastąpienie)
            • arcykr Re: Nie wszystko jeszcze odkryto. 10.09.04, 08:36
              Gość portalu: luksus napisał(a):

              > Aksjomatem jeszcze przez nikogo nie obalonym jest to,że obraz świata zależy
              od punktu obserwacji.
              No bo zalezy.

              Czy można powiedzieć,że obserwator unosi przestrzeń?Pojęcia
              > które należy rozróżniać to przestrzeń 3D,próżnia,eter ,czasoprzestrzeń,
              > krzywizna i różne rodzaje pól.Po przekroczeniu prędkości światła można
              > oczekiwać cofnięcia się w czasie i cząstka poruszająca się z prędkością 2*0.9
              c> mogła by nie zastąpić cząstek składowych.Cząstkę,która porusza się w
              > akceleratorze w przeciwnym kierunku można pod tym względem uważać za cząstkę
              > poruszającą się w czasie w przeciwnym kierunku(zastąpienie)
              Znowu to samo... Przeciez juz byla mowa o tym, ze te dwie czastki poruszaja sie
              wzgledem siebie wolniej niz swiatlo.
              • stapac Re: Wszystko jest względne. 10.09.04, 13:04
                arcykr napisał:


                > Znowu to samo... Przeciez juz byla mowa o tym, ze te dwie czastki poruszaja
                sie
                >
                > wzgledem siebie wolniej niz swiatlo.

                Obserwator związany z akceleratorem stwierdzi, że cząstki poruszają się
                względem siebie z prędkością 2x0,9 C
                • arcykr Re: Wszystko jest względne. 11.09.04, 08:16
                  stapac napisał:

                  > Obserwator związany z akceleratorem stwierdzi, że cząstki poruszają się
                  > względem siebie z prędkością 2x0,9 C
                  Siadaj, dwoja.
                  • Gość: luksus Re: Wszystko jest względne. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 11.09.04, 09:11
                    Zabawne pomyłki nieuków i szaleńców atakują barierę niewiedzy i mogą ją
                    przełamać.Gdyby posadzić małpę za klawiaturą to przy coraz nowszych komputerach
                    mogła by do czegoś dojść.Bardzo cenię innowacyjność także u geniuszy amatorów.
              • Gość: luksus Re: Nie wszystko jeszcze odkryto. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 05:57
                > Po przekroczeniu prędkości światła można
                > oczekiwać cofnięcia się w czasie.

                > Cząstkę,która porusza się w
                > akceleratorze w przeciwnym kierunku można pod tym względem uważać za cząstkę
                > poruszającą się w czasie w przeciwnym kierunku.
                Może merytorycznie na temat tego aspektu który dla mnie jest ważniejszy
    • Gość: Dziadek Einsteina Re: O prędkości jeszcze raz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 23:54
      teoria wzglednosci einsteina jest tylko teoria ktora w obecnym punkcie rozwoju
      nauki jest najlepsza nam znana proba uchwycenia rzeczywistosci

      co nie znaczy ze jej zalozenia i wnioski sa sluszne ale w chwili obecnej
      pozwalaja nam na jaka taka prace badawcza i opracowywanie pewnych praktycznych
      rozwizan

      prawdopodobnie z wiekszej perspektywy ma sie ona do rzeczywistosci wszechswiata
      tak jak proba wytlumaczenia przez szmanaow 5 tysiecy lat temu skad sie bierze
      ogien

      spokojnie czekaj na przelomy w fizyce
      • Gość: luksus Re:Kilka uwag IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.09.04, 08:45
        Pamiętam,jak zetknąwszy się z metodą pomiarową Einsteina sądziłem,że dotyczy
        ona wlasności pomiarowych przy użyciu światła a nie czasoprzestrzeni.Przy
        przejściu z jednego do drugiego układu odniesienia nawet inercjalnego przy
        prędkościach relatywistycznych zbliżonych do c pojawiają
        się "fenomeny".Rzeczywiscie,ta teoria daje dobre rezultaty przy trzymaniu się
        zasad.Jeżeli będziemy analizowali przypadek,że po czasie t odległość pomiędzy
        cząstkami dalej wynosi 0 to logicznie prędkość tych cząstek względem siebie
        wynosiła też 0 co niekoniecznie musi się zgadzać z fizyką,czli dostateczną
        prawdą o świecie.
      • stapac Re: Szanowny Dziadku Ensteina..... 12.09.04, 22:02
        Gość portalu: Dziadek Einsteina napisał(a):

        >> spokojnie czekaj na przelomy w fizyce

        .....nie do końca zgadzam się z Tobą.
        Przykłady, które zaprezentowałem to moim zdaniem nie tylko kolejne do
        rozwiązania paradoksy STW. Pytanie jakie sobie stawiam to czy STW zbudowana
        jest na solidnych fundamentach?
        Dlaczego, otóż jeśli prędkość światła w próżni C to tylko maksymalna prędkość
        pomiarowa, wówczas równanie E=mc2 nabiera całkowicie innego znaczenia.
        P.S.
        Jeżeli chodzi o paradoksy to na zaprezentowanym przykładzie rozpędzonych w
        akceleratorze cząstek w przeciwnych kierunkach jak wygląda paradoks bliźniąt?
        Która cząstka będzie starsza a która młodsza?
        • Gość: luksus Re: Szanowny Dziadku Ensteina..... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 12.09.04, 23:42
          > Jeżeli chodzi o paradoksy to na zaprezentowanym przykładzie rozpędzonych w
          > akceleratorze cząstek w przeciwnych kierunkach jak wygląda paradoks bliźniąt?
          > Która cząstka będzie starsza a która młodsza?

          Obie cząstki będą młodsze o tyle samo.

        • arcykr Re: Szanowny Dziadku Ensteina..... 13.09.04, 07:20
          stapac napisał:

          > Jeżeli chodzi o paradoksy to na zaprezentowanym przykładzie rozpędzonych w
          > akceleratorze cząstek w przeciwnych kierunkach jak wygląda paradoks bliźniąt?
          > Która cząstka będzie starsza a która młodsza?
          W ktorym ukladzie odniesienia?
          • Gość: luksus Metody pomiarowe wartości fizycznych. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.09.04, 08:20
            Żeby pomierzyć naprawdę a nie przewidywać trzeba pomierzyć wszystkie fazy
            eksperymentu.W to wchodzi zwolnienie czasu i skrócenie odległości w ruchu
            zmiany tych wartości przy przyśpieszaniu i hamowaniu,zmiana odległości od
            obserwatora i skończony konieczny czas do rozpędzania i hamowania.W
            relatywistyce zasadą jest,że NIE ZGADZA się opis różnych obserwatorów z różnych
            układów odniesienia i tak jest w praktyce.
        • Gość: gnom Re: Szanowny Dziadku Ensteina..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 10:05
          > E=mc2 nabiera całkowicie innego znaczenia

          jakiego?

          Prędkość w prawo i prędkość w lewo daje przeciwne rezultaty i przeciwny kąt
          relatywistyczny
          • stapac Re: To nie kwestia..... 14.09.04, 12:45
            Gość portalu: gnom napisał(a):

            > Prędkość w prawo i prędkość w lewo daje przeciwne rezultaty i przeciwny kąt
            > relatywistyczny

            ....prędkosci prawo czy lewo, to kwestia masy relatywistycznej a zatem energii
            kinetycznej.
            • Gość: luksus Re: To nie kwestia..... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 14.09.04, 16:10
              Są przyczyny ważne i ciekawe.Gdyby udało się przekroczyć c w jedną stronę to
              chyba Ziemia by stękła.Dodając 2 prędkości o przeciwnych znakach otrzymujemy
              0.A warto zauważyć,że przy ruchu symetrycznym w dwie strony moduły odległości
              są równe.
              • stapac Re: Wynika z tego....... 15.09.04, 10:56
                Gość portalu: luksus napisał(a):

                >Dodając 2 prędkości o przeciwnych znakach otrzymujemy
                > 0.

                ....że dwa samochody jadące z przeciwnych kierunków mają prędkośc 0 zatem nic
                się nie wydarzy podczas zderzenia czołowego.
                nie zachęcam do wykonania takiej próby !
    • stapac Re: O paradoksie bliźniąt.... 17.09.04, 11:36
      ....jeszcze raz.
      Z przykładu bliźniacze cząstki rozpędzone w akceleratorze do pdkości 0,9 C.
      Stosując prawa STW każdy obserwator związany z układem cząstek będzie
      twierdził, że zegar jego idzie szybciej niż zegar w układzie bliżniaczej
      cząstki.
      Spotykaja sie zawsze w tych samych miejscach mają tą samą prędkośc względną
      (względem siebie)więc dlaczego czasy odmierzane przez ich zegary miałyby się
      różnić?
      Dodatkowo wiedzą, że poruszają się po tym samym torze więc pokonuja tą samą
      drogę.
      Spór rozstrzygnąć może tylko arbiter niezależny czyli obserwator zwiazany z
      akceleratorem, który jednoznacznie potwierdzi,że obaj nie maja racji ponieważ
      ich zegary wskazuja ten sam czas.
      Paradoks wjest wynikiem techniki pomiarowej a w zasadzie prędkości pomiarowej!
      • arcykr Re: O paradoksie bliźniąt.... 18.09.04, 08:54
        stapac napisał:

        > ....jeszcze raz.
        > Z przykładu bliźniacze cząstki rozpędzone w akceleratorze do pdkości 0,9 C.
        > Stosując prawa STW każdy obserwator związany z układem cząstek będzie
        > twierdził, że zegar jego idzie szybciej niż zegar w układzie bliżniaczej
        > cząstki.
        > Spotykaja sie zawsze w tych samych miejscach mają tą samą prędkośc względną
        > (względem siebie)więc dlaczego czasy odmierzane przez ich zegary miałyby się
        > różnić?
        Bo tak wynika z transformacji Lorentza.

        > Dodatkowo wiedzą, że poruszają się po tym samym torze więc pokonuja tą samą
        > drogę.
        Co nie przeszkadza obserwatorowi zwiazanemu z jedna czastka stwierdzic, ze
        drugiemu obserwatorowi czas uplywa wolniej.

        > Spór rozstrzygnąć może tylko arbiter niezależny czyli obserwator zwiazany z
        > akceleratorem, który jednoznacznie potwierdzi,że obaj nie maja racji ponieważ
        > ich zegary wskazuja ten sam czas.
        Ale on nie ma racji ani bardziej ani mniej niz ci zwiazani z czastkami. W koncu
        omawaiana teoria nazywa sie teoria wzglednosci. :-) A ty caly czas tesknisz za
        czasem absolutnym.

        > Paradoks wjest wynikiem techniki pomiarowej a w zasadzie prędkości pomiarowej!
        Fizyka jest wlasnie o tym, co wychodzi z poprawnie przeprowadzonych pomiarow.
        • stapac Re: Żadna teoria nie może.... 18.09.04, 15:43
          ....ograniczać logicznego myślenia. Zreszta tak matematyka jak i fizyka na
          logice są oparte.
          Stwierdzenie bo tak wynika z transformacji Lorentza bez rozpatrzenia czy ta
          transformacja ma zastosowanie do wszystkich możliwych przypadków jest nieco
          przesadzona.
          Ja nie upieram się przy czasie absolutnym ale na podstawie wzoru przytoczonej
          transformacji jeden obserwator nie może twierdzić twierdzić jak biegnie czas u
          drugiego obserwatora bez dokonania pewnej weryfikacji.
          To Einstein zastąpil czas absolutny, absolutną prędkością.
          Wyobraź sobie światło wychodzące z jednego punktu w dwóch przeciwnych
          kierunkach. Czoło fali światła tak w jednym jak i w drugim kierunku ma wartość
          C. Czyli fotony pędzą z prędkością C względem obserwatora związanego ze źródłem
          światła oraz także z prędkością C względem siebie. Jeśli zatem względem trzech
          punktów rozmieszczonych na linii prostej zawsze jest stała prędkośc C to i
          odległości powinny być te same w danej chwili. Czy zatem odległość między
          czołami fali światła jest taka sama jak między poszczególnymi czołami w danym
          kierumku a obserwatorem związanym ze źródłem?
          • arcykr Re: Żadna teoria nie może.... 18.09.04, 16:44
            stapac napisał:

            > ....ograniczać logicznego myślenia. Zreszta tak matematyka jak i fizyka na
            > logice są oparte.
            > Stwierdzenie bo tak wynika z transformacji Lorentza bez rozpatrzenia czy ta
            > transformacja ma zastosowanie do wszystkich możliwych przypadków
            Ma, bo wynika ze stalosci predkosci swiatla w prozni.

            > Ja nie upieram się przy czasie absolutnym ale na podstawie wzoru przytoczonej
            > transformacji jeden obserwator nie może twierdzić twierdzić jak biegnie czas
            u drugiego obserwatora bez dokonania pewnej weryfikacji.
            Jakiej weryfikacji?

            > To Einstein zastąpil czas absolutny, absolutną prędkością.
            Jak sie okazalo - zgodniez wynikami doswiadczen.

            > Wyobraź sobie światło wychodzące z jednego punktu w dwóch przeciwnych
            > kierunkach. Czoło fali światła tak w jednym jak i w drugim kierunku ma
            wartość C.
            Raczej jego przedkosc.

            Czyli fotony pędzą z prędkością C względem obserwatora związanego ze źródłem>
            > światła oraz także z prędkością C względem siebie. Jeśli zatem względem
            trzech
            > punktów rozmieszczonych na linii prostej zawsze jest stała prędkośc C to i
            > odległości powinny być te same w danej chwili.
            Dla fotonow czas stoi w miejscu.
            • stapac Re:Czyli doszliśmy.... 18.09.04, 22:29
              arcykr napisał:

              > Dla fotonow czas stoi w miejscu.

              .....do caegoś absolutnego, czegoś moze na wzór Newtona, eteru względem którego
              wszystko sie porusza.
            • stapac Re: Wrócmy jeszcze raz.... 18.09.04, 22:34
              .... do przykladu fotonów.
              Podstawowa zasadą istnienia Wszechświata to zasada:
              że "Nic we Wszechswiecie nie może być wyróżnione" w tym również i światło,
              zresztą to jest fundament zasady równoprawności układów odniesienia.
              • arcykr Re: Wrócmy jeszcze raz.... 23.09.04, 07:53
                stapac napisał:

                > .... do przykladu fotonów.
                > Podstawowa zasadą istnienia Wszechświata to zasada:
                > że "Nic we Wszechswiecie nie może być wyróżnione" w tym również i światło,
                Swiatlo nie jest wyroznione w tym sensie, ze taka sama predkosc w prozni maja
                fale radiowe czy tez promieniowanie gamma. :-)

                Promieniowanie elektromagnetyczne musi miec najwieksza mozliwa predkosc, bo
                jego kwanty maja zerowa mase spoczynkowa.

                > zresztą to jest fundament zasady równoprawności układów odniesienia.
                Ich rownowaznosc polega m.in. na tym, ze w kazdym ukladzie odniesienia
                promieniowanie elektromagnetyczne ma tak sama, skonczona predkosc.
            • stapac Re: Przyklad jeszcze raz.... 18.09.04, 22:56
              ....Źródło światła wysyła impuls świetlnmy w dwóch przeciwnych kierunkach.
              Nazwijmy obserwatora zwiazanego z układem źródła światła "O". Czolo fali
              impulsu w kierunku umownie prawym reprezentuje foton "P" a wkierunku lewym "L".
              Czoło fali tak w kierunku prawym jak i lewym porusza się względem
              obserwatora "O" z pędkością C. Czyli jeśli uklady są równoważne obserwator
              związany z fotonem "P" stwierdzi,że źródło swiatła (obserwator związany ze
              źródłem światła) porusza się względem niego z prędkością C oraz, stwierdzi
              także, że foton "L" porusza sie względem niego również z predkością C.Stąd
              prosty wniosek nie ma różnicy prędkości między fotonem "L" i obserwatorem "O".
              Innymi słowy czolo fali światła stoi w miejscu względem swojego źródła-
              nieporusza sie w kierunku lewym. To samo stwierdzi obserwator związany z
              fotonem "L" w stosunku do fotonu "P".
              Jest to niezgodne z rzeczywistoscia ponieważ w układzie "O" źródło wysyła
              impulsy w dwóch przeciwległych kierunkach.
              Dlaczego nie znając natury grawitacji światło (fala elektromagnetyczna) ma mieć
              uprzywiliowane miejsce w przyrodzie?
              • Gość: luksus Re: Przyklad jeszcze raz.... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.09.04, 09:15
                Pytanie nie jest dlaczego ma tak być,tylko dlaczego tak JEST.
                • stapac Re: Nic nie moż .... 22.09.04, 11:53
                  ...byc uprzywilejoeane w przyrodzie.
                  • Gość: luksus Re: Nic nie moż .... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.09.04, 12:16
                    Uprzywilejowany jest dominujacy,na przykład Bóg.Poza tym,kto posiadł mądrość
                    prawdziwą jest uprzywilejowany.Dlatego nie należy zrażać się absurdami tylko
                    drążyć problem do końca,bo to jest możliwe.
                    • arcykr Re: Nic nie moż .... 23.09.04, 12:24
                      Gość portalu: luksus napisał(a):

                      > Uprzywilejowany jest dominujacy,na przykład Bóg.
                      Fizyka nie zajmuje sie Bogiem ani jak On spostrzega wszechswiat (jezeli slowo
                      spostregac jest tu na miejscu).
              • arcykr Re: Przyklad jeszcze raz.... 23.09.04, 07:55
                stapac napisał:

                > Czoło fali tak w kierunku prawym jak i lewym porusza się względem
                > obserwatora "O" z pędkością C. Czyli jeśli uklady są równoważne obserwator
                > związany z fotonem "P" stwierdzi,
                Nic nie stwierdzi, bo jego czas stoi w miejscu.
    • Gość: robotnik Re: O prędkości jeszcze raz. IP: *.dyn.optonline.net 18.09.04, 10:02
      stapac napisał:

      > ....jeszcze raz.
      > Z przykładu bliźniacze cząstki rozpędzone w akceleratorze do pdkości 0,9 C.
      > Stosując prawa STW każdy obserwator związany z układem cząstek będzie
      > twierdził, że zegar jego idzie szybciej niż zegar w układzie bliżniaczej
      > cząstki.
      > Spotykaja sie zawsze w tych samych miejscach mają tą samą prędkośc względną
      > (względem siebie)więc dlaczego czasy odmierzane przez ich zegary miałyby się
      > różnić?
      > Dodatkowo wiedzą, że poruszają się po tym samym torze więc pokonuja tą samą
      > drogę.
      > Spór rozstrzygnąć może tylko arbiter niezależny czyli obserwator zwiazany z
      > akceleratorem, który jednoznacznie potwierdzi,że obaj nie maja racji ponieważ
      > ich zegary wskazuja ten sam czas.
      > Paradoks wjest wynikiem techniki pomiarowej a w zasadzie prędkości

      Sluchaj gosciu,nie kpij sobie z ludzi,bo cie rozpedze do szybkosci swiatla.

      Maksymalna szybkosc swiatla "c=300tys.km/sec" jest postulatem STW.
      Nie znaczy to,ze tak jest naprawde.
      Jest to tylko aksjomat tej teorii,i jak dotychchczas wszystko gra.
      Oznacza to,ze tzw. wzory Lorentza sie sprawdzaja,nawet w przypadku tych
      akceleratorow.
      Ale nie ma zadnej pewnosci,ze ta sama szybkosc swiatla jest w obszarze
      bardzo silnych pol grawitacyjnych,zwanych "czarnymi dziurami".
      Swiatlo oddzialywuje z polem grawitacyjnym,i w takich obszarach moze
      nie tylko ze nie rozchodzic sie po liniach prostych,ale moze rowniez
      zmieniac szybkosc.
      A tak wogole,to co cie to obchodzi,jaka jest szybkosc swiatla?
      Wydaje mi sie,ze jest jaka jest,a nam ludziom wara od tego.
      To,co wiemy tu na Ziemi wystarczy nam aby zyc szczesliwie,ale tego
      nawet nie potrafimy.
      :((
      • stapac Re: Co do tego ..... 18.09.04, 23:04
        Gość portalu: robotnik napisał(a):

        > Ale nie ma zadnej pewnosci,ze ta sama szybkosc swiatla jest w obszarze
        > bardzo silnych pol grawitacyjnych,zwanych "czarnymi dziurami".
        > Swiatlo oddzialywuje z polem grawitacyjnym,i w takich obszarach moze
        > nie tylko ze nie rozchodzic sie po liniach prostych,ale moze rowniez
        > zmieniac szybkosc.

        ....mogę zgodzić sie z Tobą.
        Zreszta wynika to z mojego "Dekalogu praw przyrody....."
    • stapac Re: czas życia cząstek. 21.09.04, 13:29
      Wracam do przykładu rozpędzonych cząstek w akceleratorze do prędkości 0,9 C w
      przeciwnych kierunkach.
      Jeżeli cząstki te są cząstkami nietrwałymi, to obserwatoer związany z
      akceleratorem stwierdzi, że długość życia obu cząstek jest taka sama. Natomiast
      obserwatorzy związani z cząstkami stwierdzą, że długości życia cząstek są różne.
      A przeciez sensem stosowania transformacji Lorentza jest to aby zajawiska w
      każdym układzie odniesienia przebiegały tak samo , niezależnie czy układy te są
      względem siebie w ruchu czy w spoczynku.
      Absurdem byłoby twierdzic, że kierunek ruchu ma wpływ na długość życia cząstek.
      • ed_robak Re: czas życia cząstek. 22.09.04, 00:02
        stapac napisał:
        > Wracam do przykładu rozpędzonych cząstek w akceleratorze do prędkości
        > 0,9 C w przeciwnych kierunkach.
        > Jeżeli cząstki te są cząstkami nietrwałymi, to obserwatoer związany z
        > akceleratorem stwierdzi, że długość życia obu cząstek jest taka sama.
        > Natomiast obserwatorzy związani z cząstkami stwierdzą, że długości życia
        > cząstek są różne.
        > A przeciez sensem stosowania transformacji Lorentza jest to aby zajawiska w
        > każdym układzie odniesienia przebiegały tak samo , niezależnie czy układy te
        > są względem siebie w ruchu czy w spoczynku. Absurdem byłoby twierdzic, że
        > kierunek ruchu ma wpływ na długość życia cząstek.

        To oczywiste co Kolega pisze (z wyjątkiem unoszenia światła) i co z tego? :)
        dziękuję.
        • stapac Re: Czy przykład.... 22.09.04, 11:56
          ed_robak napisał:

          > To oczywiste co Kolega pisze (z wyjątkiem unoszenia światła) i co z tego? :)
          > dziękuję.

          .... zaprezentowany z którego wynika unoszenie światła jest błędny.
          Wskaż w którym miejscu.
          • ed_robak Re: Czy przykład.... 22.09.04, 20:34
            stapac napisał:
            > ed_robak napisał:

            >> To oczywiste co Kolega pisze (z wyjątkiem unoszenia światła) i co z tego?

            > :)

            >> dziękuję.

            > .... zaprezentowany z którego wynika unoszenie światła jest błędny.
            > Wskaż w którym miejscu.

            Światło nie jest unoszone przez ośrodek podobnie jak nie zmienia się prędkość
            światła w ośrodkach optycznie gęstszych.
            wyjaśnienie:
            gdyby światło było unoszone przez ośrodek to prędkość czoła fali była by
            większa od 'c' dla obiektów poruszających się z prędkością podświetlną
            (relatywistyczną)
            • arcykr Re: Czy przykład.... 23.09.04, 07:57
              ed_robak napisał:

              > Światło nie jest unoszone przez ośrodek podobnie jak nie zmienia się prędkość
              > światła w ośrodkach optycznie gęstszych.
              > wyjaśnienie:
              > gdyby światło było unoszone przez ośrodek to prędkość czoła fali była by
              > większa od 'c' dla obiektów poruszających się z prędkością podświetlną
              > (relatywistyczną)
              Ale to juz jest inny lokalny obszar prozni.
              • Gość: luksus Re: Czy przykład.... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.09.04, 09:38
                > > gdyby światło było unoszone przez ośrodek to prędkość czoła fali była by
                > > większa od 'c' dla obiektów poruszających się z prędkością podświetlną
                > > (relatywistyczną)

                > ARCYKR:Ale to juz jest inny lokalny obszar prozni.

                Jak zdefiniowana jest lokalność obszaru próżni niepróżnej?

                Nie zmienia to zasady,że można pogodzić fakty nieprawdziwe i sprzeczne
                szczególnie wychodząc od fałszywych założeń bardzo logicznie.
                • arcykr Re: Czy przykład.... 23.09.04, 09:43
                  Gość portalu: luksus napisał(a):

                  > Jak zdefiniowana jest lokalność obszaru próżni niepróżnej?
                  Chodzi o lokalnosc w tym samym sensie, co w zasadzie lokalnej rownowaznosci
                  grawitacji i bezwladnosci.
            • arcykr Re: Czy przykład.... 23.09.04, 07:59
              ed_robak napisał:

              > Światło nie jest unoszone przez ośrodek podobnie jak nie zmienia się prędkość
              > światła w ośrodkach optycznie gęstszych.
              > wyjaśnienie:
              > gdyby światło było unoszone przez ośrodek to prędkość czoła fali była by
              > większa od 'c' dla obiektów poruszających się z prędkością podświetlną
              > (relatywistyczną)
              A jak to, co powyzej napisales, mozna by pogodzic z teoria wielkiego wybuchu,
              prawem Hubble'a i nieskonczoscia wszechswiata?
              • ed_robak Re: Czy przykład.... 23.09.04, 10:05
                arcykr napisał:
                > ed_robak napisał:

                >> Światło nie jest unoszone przez ośrodek podobnie jak nie zmienia się
                >> prędkość światła w ośrodkach optycznie gęstszych.
                >> wyjaśnienie:
                >> gdyby światło było unoszone przez ośrodek to prędkość czoła fali była by
                >> większa od 'c' dla obiektów poruszających się z prędkością podświetlną
                >> (relatywistyczną)

                > A jak to, co powyzej napisales, mozna by pogodzic z teoria wielkiego wybuchu,
                > prawem Hubble'a i nieskonczoscia wszechswiata?

                tzw. "teoria wielkiego wybuchu" opiera się na założeniu, że przestrzeń można
                kreować co jest absurdem. Przestrzeń zmienia swoje lokalne właściwości ale
                nie kreuje się. Przestrzeń JEST.

                tzw. "prawo Hubble'a" opiera się na założeniu, że 'redshift' (przesunięcie
                prążków absorbcyjnych w kierunku czerwieni w widmach niektórych obiektów
                astronomicznych) jest skutkiem oddalania się tych obiektów (efekt Dopplera)
                W istocie przesunięcie to będzie dokładnie takie jak obserwowane dla obiektów
                stacjonarnych ale istniejących w "innej strefie czasowej"

                Wszechświat jest nieskończony ale ograniczony dokładnie tak jak zbiór liczb
                naturalnych choć nieskończony to ograniczony znacznie większą nieskończonością
                liczb rzeczywistych.
                • Gość: luksus Re: Czy przykład.... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.09.04, 10:45
                  ed_robak napisał:
                  > tzw. "teoria wielkiego wybuchu" opiera się na założeniu, że przestrzeń można
                  > kreować co jest absurdem. Przestrzeń zmienia swoje lokalne właściwości ale
                  > nie kreuje się. Przestrzeń JEST.
                  >
                  > tzw. "prawo Hubble'a" opiera się na założeniu, że 'redshift' (przesunięcie
                  > prążków absorbcyjnych w kierunku czerwieni w widmach niektórych obiektów
                  > astronomicznych) jest skutkiem oddalania się tych obiektów (efekt Dopplera)
                  > W istocie przesunięcie to będzie dokładnie takie jak obserwowane dla obiektów
                  > stacjonarnych ale istniejących w "innej strefie czasowej"
                  >
                  > Wszechświat jest nieskończony ale ograniczony dokładnie tak jak zbiór liczb
                  > naturalnych choć nieskończony to ograniczony znacznie większą nieskończonością
                  > liczb rzeczywistych.

                  Zgadza się to z moimi obserwacjami,że przestrzeń fizyczna ma swój "poziom
                  nieskończoności" który można umownie nazwać poziomem alef i jest on poziomem
                  wyróżnionym i określonym matematyczie bardziej na razie jako limes.
                • arcykr Re: Czy przykład.... 23.09.04, 10:54
                  ed_robak napisał:

                  > tzw. "teoria wielkiego wybuchu" opiera się na założeniu, że przestrzeń można
                  > kreować co jest absurdem.
                  A co w tym absurdalnego?

                  Przestrzeń zmienia swoje lokalne właściwości ale
                  > nie kreuje się. Przestrzeń JEST.
                  W jakim sensie jest?
                  >
                  > tzw. "prawo Hubble'a" opiera się na założeniu, że 'redshift' (przesunięcie
                  > prążków absorbcyjnych
                  Emisyjnych tez. ;-)

                  w kierunku czerwieni w widmach niektórych obiektów
                  > astronomicznych) jest skutkiem oddalania się tych obiektów (efekt Dopplera)
                  > W istocie przesunięcie to będzie dokładnie takie jak obserwowane dla obiektów
                  > stacjonarnych ale istniejących w "innej strefie czasowej"
                  Mozesz rozwinac ten temat?
                  >
                  > Wszechświat jest nieskończony ale ograniczony dokładnie tak jak zbiór liczb
                  > naturalnych choć nieskończony to ograniczony znacznie większą nieskończonością
                  > liczb rzeczywistych.
                  Zbior liczb naturalnych nie jest ograniczony.
                  • ed_robak Re: Czy przykład.... 23.09.04, 13:00
                    arcykr napisał:
                    > ed_robak napisał:

                    >> tzw. "teoria wielkiego wybuchu" opiera się na założeniu, że przestrzeń
                    >> można kreować co jest absurdem.
                    > A co w tym absurdalnego?

                    pomysł by kreować coś co nie jest materialne ani energetyczne

                    >> Przestrzeń zmienia swoje lokalne właściwości ale
                    >> nie kreuje się. Przestrzeń JEST.
                    > W jakim sensie jest?

                    W sensie TRWANIA nie posiadającej granic objętości.

                    >> tzw. "prawo Hubble'a" opiera się na założeniu, że 'redshift'
                    >> (przesunięcie prążków absorbcyjnych
                    > Emisyjnych tez. ;-)

                    >> w kierunku czerwieni w widmach niektórych obiektów
                    >> astronomicznych) jest skutkiem oddalania się tych obiektów (efekt
                    >> Dopplera)
                    >> W istocie przesunięcie to będzie dokładnie takie jak obserwowane dla
                    >> obiektów stacjonarnych ale istniejących w "innej strefie czasowej"
                    > Mozesz rozwinac ten temat?

                    mógłbym rozwinąć i robię to od półtora roku na Usenecie

                    >> Wszechświat jest nieskończony ale ograniczony dokładnie tak jak zbiór
                    >> liczb naturalnych choć nieskończony to ograniczony znacznie większą
                    >> nieskończonością liczb rzeczywistych.
                    > Zbior liczb naturalnych nie jest ograniczony.

                    Zbior liczb naturalnych JEST ograniczony bowiem każdej liczbie naturalnej
                    ze zbioru N możesz przyporządkować PARĘ w zbiorze liczb rzeczywistych R
                    ale nie każdej liczbie rzeczywistej ze zbioru R możesz przyporządkować
                    PARĘ w zbiorze liczb naturalnych N.
                    • arcykr Re: Czy przykład.... 23.09.04, 13:31
                      ed_robak napisał:

                      > pomysł by kreować coś co nie jest materialne ani energetyczne
                      Przestrzen jest jak najbardziej energetyczna.
                      >
                      > >> Przestrzeń zmienia swoje lokalne właściwości ale
                      > >> nie kreuje się. Przestrzeń JEST.
                      > > W jakim sensie jest?>
                      > W sensie TRWANIA nie posiadającej granic objętości.
                      Przestren jako "skladowa" czasoprzestrzeni zalezy od rozkladu materii, ktora
                      sie w niej znajduje i sluzy jako pojecie do opisu, co sie z ta materia dzieje.
                      Dlatego tez nie ma sensu mowic o przestreni tam, gdzie nie ma materii.
                      >
                      > mógłbym rozwinąć i robię to od półtora roku na Usenecie
                      Pdaj adres.

                      > Zbior liczb naturalnych JEST ograniczony
                      Poszukaj sobie, co to znaczy zbior ograniczony.

                      bowiem każdej liczbie naturalnej
                      > ze zbioru N możesz przyporządkować PARĘ w zbiorze liczb rzeczywistych R
                      > ale nie każdej liczbie rzeczywistej ze zbioru R możesz przyporządkować
                      > PARĘ w zbiorze liczb naturalnych N.
                      Moge, np. kazdej liczbie rzeczywistej przypisac liczbe jeden. ;-)
                      • ed_robak Re: Czy przykład.... 23.09.04, 14:10
                        arcykr napisał:
                        > ed_robak napisał:

                        >> pomysł by kreować coś co nie jest materialne ani energetyczne

                        > Przestrzen jest jak najbardziej energetyczna.

                        Tu szanowny kolego mylisz pojęcie "przestrzeni" z pojęciem "energi zawartej
                        w przestrzeni"
                        porównaj:
                        butelka zawiera przestrzeń. Więcej energii będzie "w butelce" gdy płyn który
                        wypełnia przestrzeń butelki będzie miał wyższą temperaturę. Przestrzeń
                        pozostaje niezależna od temperatury (energii)

                        >>>> Przestrzeń zmienia swoje lokalne właściwości ale
                        >>>> nie kreuje się. Przestrzeń JEST.
                        >>> W jakim sensie jest?>
                        >> W sensie TRWANIA nie posiadającej granic objętości.
                        > Przestren jako "skladowa" czasoprzestrzeni zalezy od rozkladu materii, ktora
                        > sie w niej znajduje i sluzy jako pojecie do opisu, co sie z ta materia
                        > dzieje. Dlatego tez nie ma sensu mowic o przestreni tam, gdzie nie ma
                        > materii.

                        Oddziaływania materii (pola: grawitacyjne, magnetyczne, energetyczne)
                        sięgają poza materię a więc POLARYZUJĄ PRZESTRZEŃ WOKÓŁ MATERII.
                        Nie ma takiej możliwości by MATERIA zniknęła z nieskończonego wszechświata
                        a nawet gdyby tak się stało (eksperyment myślowy) to "światło" które
                        wypełnia przestrzeń NIE ZNIKNIE.

                        >> mógłbym rozwinąć i robię to od półtora roku na Usenecie
                        > Pdaj adres.

                        groups.google.pl/groups?hl=pl&lr=&ie=UTF-8&scoring=d&q=ksRobak+OR+ks-robak&btnG=Szukaj

                        >> Zbior liczb naturalnych JEST ograniczony
                        > Poszukaj sobie, co to znaczy zbior ograniczony.

                        wiem co znaczy.
                        Zbiór jest wówczas ograniczony jeśli istnieje większy zbiór który
                        zawiera mniejszy zbiór. Zbiór N jest ograniczony względem R.

                        >> bowiem każdej liczbie naturalnej
                        >> ze zbioru N możesz przyporządkować PARĘ w zbiorze liczb rzeczywistych R
                        >> ale nie każdej liczbie rzeczywistej ze zbioru R możesz przyporządkować
                        >> PARĘ w zbiorze liczb naturalnych N.

                        > Moge, np. kazdej liczbie rzeczywistej przypisac liczbe jeden. ;-)

                        a możesz każdej liczbie rzeczywistej przypisać liczbę 9 ?
                        jeśli TAK to określ:
                        czy w zapisie 0,(9) tych dziewiątek w nawiasie jest tyle samo co liczb
                        naturalnych czy tyle samo co liczb rzeczywistych? :-)
                        • arcykr Re: Czy przykład.... 23.09.04, 14:25
                          ed_robak napisał:

                          > Tu szanowny kolego mylisz pojęcie "przestrzeni" z pojęciem "energi zawartej
                          > w przestrzeni"
                          Energia moze wynikac z samego zakrzywienia czasoprzestrzeni.

                          > Oddziaływania materii (pola: grawitacyjne, magnetyczne, energetyczne)
                          > sięgają poza materię a więc POLARYZUJĄ PRZESTRZEŃ WOKÓŁ MATERII.
                          Kwanty tych pol tez sa materia.

                          > Nie ma takiej możliwości by MATERIA zniknęła z nieskończonego wszechświata
                          > a nawet gdyby tak się stało (eksperyment myślowy) to "światło" które
                          > wypełnia przestrzeń NIE ZNIKNIE.
                          Swiatlo tez materia.
                          >

                          > >> Zbior liczb naturalnych JEST ograniczony
                          > > Poszukaj sobie, co to znaczy zbior ograniczony.
                          >
                          > wiem co znaczy.
                          Nie wiesz:
                          pl.wikipedia.org/wiki/Zbi%C3%B3r_ograniczony
                          >
                          > a możesz każdej liczbie rzeczywistej przypisać liczbę 9 ?
                          Tak.

                          > jeśli TAK to określ:
                          > czy w zapisie 0,(9) tych dziewiątek w nawiasie jest tyle samo co liczb
                          > naturalnych czy tyle samo co liczb rzeczywistych? :-)
                          A co to ma do rzeczy?
                          • ed_robak Re: Czy przykład.... 23.09.04, 14:36
                            arcykr napisał:
                            > ed_robak napisał:

                            >> Tu szanowny kolego mylisz pojęcie "przestrzeni" z pojęciem "energi
                            >> zawartej w przestrzeni"
                            > Energia moze wynikac z samego zakrzywienia czasoprzestrzeni.

                            a królika można wyjąć z kapelusza. Każdy magik to potrafi :)

                            >> Oddziaływania materii (pola: grawitacyjne, magnetyczne, energetyczne)
                            >> sięgają poza materię a więc POLARYZUJĄ PRZESTRZEŃ WOKÓŁ MATERII.
                            > Kwanty tych pol tez sa materia.

                            Pola nie są kwantami podobnie jak bańka mydlana nie składa się z
                            samodzielnych kawałeczków bańki. Zrób dziórkę w bańce mydlanej a
                            przekonasz się czy da się ją z powrotem poskładać z kwantów.
                            POLA SĄ CIĄGŁE.

                            >> Nie ma takiej możliwości by MATERIA zniknęła z nieskończonego
                            >> wszechświata a nawet gdyby tak się stało (eksperyment myślowy)
                            >> to "światło" które wypełnia przestrzeń NIE ZNIKNIE.

                            > Swiatlo tez materia.

                            która nie znika

                            >>>> Zbior liczb naturalnych JEST ograniczony
                            >>> Poszukaj sobie, co to znaczy zbior ograniczony.
                            >> wiem co znaczy.
                            > Nie wiesz:
                            > pl.wikipedia.org/wiki/Zbi%C3%B3r_ograniczony

                            cytat:
                            Zbiór liczbowy nazwiemy ograniczonym z góry jeżeli istnieje liczba większa od
                            wszystkich liczb tego zbioru.

                            Liczba kardynalna Alef1 jest większa od liczby kardynalnej Alef0
                            a więc zbiór liczb naturalnych jest ograniczony.

                            >> a możesz każdej liczbie rzeczywistej przypisać liczbę 9 ?
                            > Tak.

                            >> jeśli TAK to określ:
                            >> czy w zapisie 0,(9) tych dziewiątek w nawiasie jest tyle samo co liczb
                            >> naturalnych czy tyle samo co liczb rzeczywistych? :-)

                            > A co to ma do rzeczy?

                            To jest FUNDAMENTALNE PYTANIE MATEMATYKI.
                            Chodzi o ścisłość zapisu. 8-)
                            • Gość: lukiz Abstrakcja IP: *.if.pwr.wroc.pl 23.09.04, 15:14
                              Weszliście już na taki poziom abstrakcji że zaczynacie pisać głupoty.
                              • ed_robak Re: Abstrakcja 23.09.04, 16:13
                                Gość portalu: lukiz napisał(a):

                                > Weszliście już na taki poziom abstrakcji że zaczynacie pisać głupoty.

                                Masz słuszną rację bowiem wszystko czego nie rozumiesz to NA PEWNO jest
                                głupota. Głupotą byłoby także zapytać o to czego nie rozumiesz bowiem
                                słusznie "mądry człowiek" NIE PYTA
                            • arcykr Re: Czy przykład.... 23.09.04, 15:15
                              ed_robak napisał:

                              > > Energia moze wynikac z samego zakrzywienia czasoprzestrzeni.
                              > a królika można wyjąć z kapelusza. Każdy magik to potrafi :)
                              To, co napisalem powyzej, wynika z ogolnej teorii wzglednosci.
                              >
                              Zrób dziórkę w bańce mydlanej a
                              > przekonasz się czy da się ją z powrotem poskładać z kwantów.
                              > POLA SĄ CIĄGŁE.
                              Pola sa skwantowane.
                              >
                              > >> Nie ma takiej możliwości by MATERIA zniknęła z nieskończonego
                              > >> wszechświata a nawet gdyby tak się stało (eksperyment myślowy)
                              > >> to "światło" które wypełnia przestrzeń NIE ZNIKNIE.>
                              > > Swiatlo tez materia.>
                              > która nie znika
                              I co z tego wnika, ze nie znika?
                              >
                              > cytat:
                              > Zbiór liczbowy nazwiemy ograniczonym z góry jeżeli istnieje liczba większa od
                              > wszystkich liczb tego zbioru.
                              >
                              > Liczba kardynalna Alef1 jest większa od liczby kardynalnej Alef0
                              > a więc zbiór liczb naturalnych jest ograniczony.
                              Alef0 nie jest liczba naturalna.
                              >
                              > >> a możesz każdej liczbie rzeczywistej przypisać liczbę 9 ?
                              > > Tak.
                              >
                              > To jest FUNDAMENTALNE PYTANIE MATEMATYKI.
                              A w tym watku mowa o fizyce.
                              • ed_robak Re: Czy przykład.... 23.09.04, 16:27
                                arcykr napisał:
                                > ed_robak napisał:

                                >>> Energia moze wynikac z samego zakrzywienia czasoprzestrzeni.
                                >> a królika można wyjąć z kapelusza. Każdy magik to potrafi :)
                                > To, co napisalem powyzej, wynika z ogolnej teorii wzglednosci.
                                a to co ja napisałem wynika z obserwacji magików.

                                >> Zrób dziórkę w bańce mydlanej a przekonasz się czy da się ją
                                >> z powrotem poskładać z kwantów. POLA SĄ CIĄGŁE.
                                > Pola sa skwantowane.

                                Pola są skwantowane i rozdzielone miedzą. Zajmuje się tym Główny
                                Mierniczy Świata. Chodzi i kwantuje. Oczywiście nie istnieje połowa
                                kwantu więc gdy go chcesz rozciągnąć to od razu z jednego zrobią Ci się
                                DWA KWANTY.

                                >>>> Nie ma takiej możliwości by MATERIA zniknęła z nieskończonego
                                >>>> wszechświata a nawet gdyby tak się stało (eksperyment myślowy)
                                >>>> to "światło" które wypełnia przestrzeń NIE ZNIKNIE.>
                                >>> Swiatlo tez materia.>
                                >> która nie znika
                                > I co z tego wnika, ze nie znika?

                                to z tego, że przestrzeń w której rozprzestrzenia się "światło"
                                NIE JEST POCHODNĄ MATERII. W przestrzeni może być więcej lub mniej
                                energii w postaci fal elektromagnetycznych czy pól grawitacyjnych
                                ale mają one wpływ jedynie na parametry lokalne przestrzeni.

                                >> cytat:
                                >> Zbiór liczbowy nazwiemy ograniczonym z góry jeżeli istnieje liczba
                                >> większa od wszystkich liczb tego zbioru.
                                >>
                                >> Liczba kardynalna Alef1 jest większa od liczby kardynalnej Alef0
                                >> a więc zbiór liczb naturalnych jest ograniczony.
                                > Alef0 nie jest liczba naturalna.

                                ale oddaje liczność zbioru liczb naturalnych.

                                >>>> a możesz każdej liczbie rzeczywistej przypisać liczbę 9 ?
                                >>> Tak.
                                >> To jest FUNDAMENTALNE PYTANIE MATEMATYKI.
                                > A w tym watku mowa o fizyce.

                                Fizyka bez aparatu matematycznego NIE ISTNIEJE jako nauka.
                                Jeśli aparat matematyczny jest wadliwy to wadliwa jest także nauka
                                która go używa.
                                • arcykr Re: Czy przykład.... 23.09.04, 16:55
                                  ed_robak napisał:

                                  > a to co ja napisałem wynika z obserwacji magików.
                                  Hahahaha.
                                  >
                                  > >> Zrób dziórkę w bańce mydlanej a przekonasz się czy da się ją
                                  > >> z powrotem poskładać z kwantów. POLA SĄ CIĄGŁE.
                                  > > Pola sa skwantowane.
                                  >
                                  > Pola są skwantowane i rozdzielone miedzą. Zajmuje się tym Główny
                                  > Mierniczy Świata. Chodzi i kwantuje. Oczywiście nie istnieje połowa
                                  > kwantu więc gdy go chcesz rozciągnąć to od razu z jednego zrobią Ci się
                                  > DWA KWANTY.
                                  No to sie robia.
                                  >
                                  > to z tego, że przestrzeń w której rozprzestrzenia się "światło"
                                  > NIE JEST POCHODNĄ MATERII. W przestrzeni może być więcej lub mniej
                                  > energii w postaci fal elektromagnetycznych czy pól grawitacyjnych
                                  > ale mają one wpływ jedynie na parametry lokalne przestrzeni.
                                  Na globalne zakrzywienie czasoprzestrzeni ma wplyw calomksztalt materii we
                                  wszechswiecie.
                                  >
                                  > >> Liczba kardynalna Alef1 jest większa od liczby kardynalnej Alef0
                                  > >> a więc zbiór liczb naturalnych jest ograniczony.
                                  > > Alef0 nie jest liczba naturalna.>
                                  > ale oddaje liczność zbioru liczb naturalnych.
                                  No wlasnie. Licznosc a nie wartosc jakiegos elementu.
                                  >
                                  > >>>> a możesz każdej liczbie rzeczywistej przypisać liczbę 9 ?
                                  > >>> Tak.
                                  > >> To jest FUNDAMENTALNE PYTANIE MATEMATYKI.
                                  > > A w tym watku mowa o fizyce.
                                  >
                                  > Fizyka bez aparatu matematycznego NIE ISTNIEJE jako nauka.
                                  Co nie znaczy, ze trzeba znac odpowiedzi na glebokie pytania dotyczace samej
                                  matematyki, zeby ja stosowac w praktyce.

                                  > Jeśli aparat matematyczny jest wadliwy to wadliwa jest także nauka
                                  > która go używa.
                                  Aparat matematyczny jest w porzadku. Chyba, ze wedlug ciebie nie istnieje
                                  funkcja stala o wzorze y = 9.
                                  • ed_robak Re: Czy przykład.... 23.09.04, 18:11
                                    arcykr napisał:
                                    > ed_robak napisał:

                                    >>>> Zrób dziórkę w bańce mydlanej a przekonasz się czy da się ją
                                    >>>> z powrotem poskładać z kwantów. POLA SĄ CIĄGŁE.
                                    >>> Pola sa skwantowane.
                                    >> Pola są skwantowane i rozdzielone miedzą. Zajmuje się tym Główny
                                    >> Mierniczy Świata. Chodzi i kwantuje. Oczywiście nie istnieje połowa
                                    >> kwantu więc gdy go chcesz rozciągnąć to od razu z jednego zrobią Ci się
                                    >> DWA KWANTY.
                                    > No to sie robia.
                                    brak takiej możliwości

                                    > Na globalne zakrzywienie czasoprzestrzeni ma wplyw calomksztalt materii we
                                    > wszechswiecie.

                                    materia nie jest rozmieszczona jednorodnie a więc coś takiego jak
                                    "globalne zakrzywienie czasoprzestrzeni" to wyłącznie "kaczka" nowomowy

                                    >>>> Liczba kardynalna Alef1 jest większa od liczby kardynalnej
                                    >>>> Alef0 a więc zbiór liczb naturalnych jest ograniczony.
                                    >>> Alef0 nie jest liczba naturalna.>
                                    >> ale oddaje liczność zbioru liczb naturalnych.
                                    > No wlasnie. Licznosc a nie wartosc jakiegos elementu.

                                    Liczność jest wyrażona liczbą. Dla zbiorów nieskończonych liczność zbioru
                                    odwzorowuje liczba kardynalna. Liczb rzeczywistych jest więcej niż naturalnych
                                    a więc liczba elementów zbioru R wyrażona za pomocą symbolu Alef1 jest wioększa
                                    niż liczba liczb naturalnych wyrażona za pomocą symbolu Alef0

                                    >>>>>> a możesz każdej liczbie rzeczywistej przypisać liczbę 9 ?
                                    >>>>> Tak.
                                    >>>> To jest FUNDAMENTALNE PYTANIE MATEMATYKI.
                                    >>> A w tym watku mowa o fizyce.
                                    >> Fizyka bez aparatu matematycznego NIE ISTNIEJE jako nauka.
                                    > Co nie znaczy, ze trzeba znac odpowiedzi na glebokie pytania dotyczace samej
                                    > matematyki, zeby ja stosowac w praktyce.

                                    Nie musisz znać matematyki. Po prostu pytam (choć znam odpowiedź)

                                    >> Jeśli aparat matematyczny jest wadliwy to wadliwa jest także nauka
                                    >> która go używa.
                                    > Aparat matematyczny jest w porzadku. Chyba, ze wedlug ciebie nie istnieje
                                    > funkcja stala o wzorze y = 9.

                                    Gdyby aparat matematyczny był w porządku to umiał byś odpowiedzieć na pytanie
                                    czy tych 9-tek w zapisie 0,(9) jest tyle ile liczb naturalnych czy tyle ile
                                    jest liczb rzeczywistych.
                                    • arcykr Re: Czy przykład.... 24.09.04, 07:29
                                      ed_robak napisał:

                                      > >> Pola są skwantowane i rozdzielone miedzą. Zajmuje się tym Główny
                                      > >> Mierniczy Świata. Chodzi i kwantuje. Oczywiście nie istnieje połowa
                                      > >> kwantu więc gdy go chcesz rozciągnąć to od razu z jednego zrobią Ci
                                      > się
                                      > >> DWA KWANTY.
                                      > > No to sie robia.
                                      > brak takiej możliwości
                                      To po co o niej piszesz?
                                      >
                                      > > Na globalne zakrzywienie czasoprzestrzeni ma wplyw calomksztalt materii w
                                      > e
                                      > > wszechswiecie.
                                      >
                                      > materia nie jest rozmieszczona jednorodnie
                                      Zalezy w jakiej skali.

                                      > Liczność jest wyrażona liczbą. Dla zbiorów nieskończonych liczność zbioru
                                      > odwzorowuje liczba kardynalna. Liczb rzeczywistych jest więcej niż
                                      naturalnych
                                      > a więc liczba elementów zbioru R wyrażona za pomocą symbolu Alef1 jest
                                      wioększa
                                      > niż liczba liczb naturalnych wyrażona za pomocą symbolu Alef0
                                      Przeczytaj jeszcze raz definicje, do ktorej podalem link. Czy liczba kardynalna
                                      moga byc promieniem kuli?
                                      >
                                      Po prostu pytam (choć znam odpowiedź)
                                      To ja podaj.
                                      >
                                      > >> Jeśli aparat matematyczny jest wadliwy to wadliwa jest także nauka
                                      > >> która go używa.
                                      > > Aparat matematyczny jest w porzadku. Chyba, ze wedlug ciebie nie istnieje
                                      >
                                      > > funkcja stala o wzorze y = 9.
                                      >
                                      > Gdyby aparat matematyczny był w porządku to umiał byś odpowiedzieć na pytanie
                                      > czy tych 9-tek w zapisie 0,(9) jest tyle ile liczb naturalnych czy tyle ile
                                      > jest liczb rzeczywistych.
                                      Uwazasz mnie zawyrocznie w sprawach matematycznych?
                                      • ed_robak Re: Czy przykład.... 24.09.04, 09:32
                                        arcykr napisał:
                                        > ed_robak napisał:

                                        >>>> Pola są skwantowane i rozdzielone miedzą. Zajmuje się tym
                                        >>>> Główny Mierniczy Świata. Chodzi i kwantuje. Oczywiście nie
                                        >>>> istnieje połowa kwantu więc gdy go chcesz rozciągnąć to od
                                        >>>> razu z jednego zrobią Ci się DWA KWANTY.
                                        >>> No to sie robia.
                                        >> brak takiej możliwości
                                        > To po co o niej piszesz?

                                        Kwanty są bardzo wygodne przy liczeniu liczby atomów ale
                                        bezużyteczne przy mierzeniu zjawisk dynamicznych związanych
                                        z RUCHEM i geometrią przestrzeni.

                                        >>> Na globalne zakrzywienie czasoprzestrzeni ma wplyw calomksztalt
                                        >>> materii we wszechswiecie.
                                        >> materia nie jest rozmieszczona jednorodnie
                                        > Zalezy w jakiej skali.

                                        w każdej skali

                                        >> Liczność jest wyrażona liczbą. Dla zbiorów nieskończonych liczność
                                        >> zbioru odwzorowuje liczba kardynalna. Liczb rzeczywistych jest więcej
                                        >> niż naturalnych a więc liczba elementów zbioru R wyrażona za pomocą
                                        >> symbolu Alef1 jest wioększa niż liczba liczb naturalnych wyrażona za
                                        >> pomocą symbolu Alef0
                                        > Przeczytaj jeszcze raz definicje, do ktorej podalem link. Czy liczba
                                        > kardynalna moga byc promieniem kuli?

                                        Kula której promień jest liczbą kardynalną nazywa się
                                        KULA ARCYKARDYNALNA. Może być
                                        • arcykr Re: Czy przykład.... 24.09.04, 10:44
                                          ed_robak napisał:

                                          > Kwanty są bardzo wygodne przy liczeniu liczby atomów ale
                                          > bezużyteczne przy mierzeniu zjawisk dynamicznych związanych
                                          > z RUCHEM i geometrią przestrzeni.
                                          Dlaczego uwazasz, ze sa bezuzyteczne?
                                          >
                                          > >> materia nie jest rozmieszczona jednorodnie
                                          > > Zalezy w jakiej skali.>
                                          > w każdej skali
                                          Nieprawda.
                                          >
                                          > >> pomocą symbolu Alef0
                                          > > Przeczytaj jeszcze raz definicje, do ktorej podalem link. Czy liczba
                                          > > kardynalna moga byc promieniem kuli?>
                                          > Kula której promień jest liczbą kardynalną nazywa się
                                          > KULA ARCYKARDYNALNA.
                                          A skad wiesz, ze wniej sie mieszcza wszystkie liczby kardynalne?

                                          Może być
                                          • Gość: luksus Re: Czy przykład.... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.09.04, 11:33
                                            > ed_robak napisał:
                                            1)
                                            > > Kwanty są bardzo wygodne przy liczeniu liczby atomów ale
                                            > > bezużyteczne przy mierzeniu zjawisk dynamicznych związanych
                                            > > z RUCHEM i geometrią przestrzeni.
                                            > Dlaczego uwazasz, ze sa bezuzyteczne?
                                            2)
                                            > > >> materia nie jest rozmieszczona jednorodnie
                                            > > > Zalezy w jakiej skali.>
                                            > > w każdej skali
                                            > Nieprawda.
                                            ad1 kwanty nie zostały odrzucone,ale gdy mowa o zjawiskach dynamicznych to
                                            trzeba trzymać się matematycznego opisu hipotetycznego.
                                            ad2 nie rozumiem słowa nieprawda może tu chodzi o jakiś kontekst.
                                          • ed_robak Re: Czy przykład.... 24.09.04, 11:35
                                            arcykr napisał:
                                            > ed_robak napisał:

                                            >> Kwanty są bardzo wygodne przy liczeniu liczby atomów ale
                                            >> bezużyteczne przy mierzeniu zjawisk dynamicznych związanych
                                            >> z RUCHEM i geometrią przestrzeni.
                                            > Dlaczego uwazasz, ze sa bezuzyteczne?
                                            bo RUCH nie dokonuje się jako skok o KWANT w czasie nieskończenie krótkim

                                            >>>> materia nie jest rozmieszczona jednorodnie
                                            >>> Zalezy w jakiej skali.>
                                            >> w każdej skali
                                            > Nieprawda.
                                            Prawda

                                            >>>> pomocą symbolu Alef0
                                            >>> Przeczytaj jeszcze raz definicje, do ktorej podalem link. Czy liczb
                                            >>> a kardynalna moga byc promieniem kuli?>
                                            >> Kula której promień jest liczbą kardynalną nazywa się
                                            >> KULA ARCYKARDYNALNA.
                                            > A skad wiesz, ze wniej sie mieszcza wszystkie liczby kardynalne?
                                            nigdzie tak nie napisałem. W KULI SUPER-ARCYKARDYNALNEJ możesz sobie
                                            umieszczać różne nieskończoności bowiem taka KULA ma promień continuum
                                            (oczywiście bez podania CZEGO continuum takie BOSKIE KULE - to BEŁKOT)

                                            >> Może być
                                            • arcykr Re: Czy przykład.... 24.09.04, 13:20
                                              ed_robak napisał:

                                              > > Dlaczego uwazasz, ze sa bezuzyteczne?
                                              > bo RUCH nie dokonuje się jako skok o KWANT w czasie nieskończenie krótkim
                                              Skad wiesz, ze czas tez nie jest skwantowany?

                                              > >>>> materia nie jest rozmieszczona jednorodnie
                                              > >>> Zalezy w jakiej skali.>
                                              > >> w każdej skali
                                              > > Nieprawda.
                                              > Prawda
                                              A co z promieniowaniem tla?
                                              >
                                              > > A skad wiesz, ze wniej sie mieszcza wszystkie liczby kardynalne?
                                              > nigdzie tak nie napisałem. W KULI SUPER-ARCYKARDYNALNEJ możesz sobie
                                              > umieszczać różne nieskończoności bowiem taka KULA ma promień continuum
                                              A co to znaczy?> (oczywiście bez podania CZEGO continuum takie BOSKIE KULE - to
                                              BEŁKOT)
                                              >
                                              > Ludzie po to mają główki-makówki i własne rozumki by mogli rozstrzygać:
                                              > co jest logiczne, zrozumiałe i uzasadnione a co podane jako jedynie
                                              > słuszny BEŁKOT w oparciu o polityczne idee wdrażane do NAUKI
                                              Po to maja. Co nie znaczy, ze dobrze uzywaja.
                                              • ed_robak Re: Czy przykład.... 24.09.04, 15:56
                                                arcykr napisał:
                                                > ed_robak napisał:

                                                >>> Dlaczego uwazasz, ze sa bezuzyteczne?
                                                >> bo RUCH nie dokonuje się jako skok o KWANT w czasie nieskończenie krótkim
                                                > Skad wiesz, ze czas tez nie jest skwantowany?

                                                Upływ CZASU mierzysz RUCHEM. Obiekty nie skaczą względem siebie ale
                                                przemieszczają się.

                                                >>>>>> materia nie jest rozmieszczona jednorodnie
                                                >>>>> Zalezy w jakiej skali.>
                                                >>>> w każdej skali
                                                >>> Nieprawda.
                                                >> Prawda
                                                > A co z promieniowaniem tla?

                                                Promieniowanie tła to temperatura cząstek swobodnych w lokalnej przestrzeni.

                                                >>> A skad wiesz, ze wniej sie mieszcza wszystkie liczby kardynalne?
                                                >> nigdzie tak nie napisałem. W KULI SUPER-ARCYKARDYNALNEJ możesz sobie
                                                >> umieszczać różne nieskończoności bowiem taka KULA ma promień continuum
                                                > A co to znaczy?> (oczywiście bez podania CZEGO continuum takie BOSKIE KULE
                                                > - to BEŁKOT)

                                                Sama liczba bez desygnatu (np. wzorca długości) na określenie wymiarów jakiegoś
                                                obiektu nie mówi nic o wymiarach tego obiektu bo czy continuum punktów o
                                                wartości ZERO będzie większe od pojedynczego punktu? :)

                                                >> Ludzie po to mają główki-makówki i własne rozumki by mogli rozstrzygać:
                                                >> co jest logiczne, zrozumiałe i uzasadnione a co podane jako jedynie
                                                >> słuszny BEŁKOT w oparciu o polityczne idee wdrażane do NAUKI
                                                > Po to maja. Co nie znaczy, ze dobrze uzywaja.

                                                hehehe - prawda 8-)
                                                • arcykr Re: Czy przykład.... 24.09.04, 16:08
                                                  ed_robak napisał:

                                                  Obiekty nie skaczą względem siebie ale
                                                  > przemieszczają się.
                                                  Skad wiesz?
                                                  >
                                                  > Promieniowanie tła to temperatura cząstek swobodnych w lokalnej przestrzeni.
                                                  Ktore nadlecialy z bardzo daleka.
                                                  >
                                                  Pytalem sie o to, co to znaczy, ze kula ma promien continuum?
                                                  >
                                                  > hehehe - prawda 8-)
                                                  No wlasnie, czyli to, czy ktos dobrze zna czy tez stosuje matematyke nie
                                                  swiadczy o niej samej.
                                                  • ed_robak Re: Czy przykład.... 24.09.04, 16:38
                                                    arcykr napisał:
                                                    > ed_robak napisał:

                                                    >> Obiekty nie skaczą względem siebie ale przemieszczają się.
                                                    > Skad wiesz?

                                                    z dedukcji

                                                    >> Promieniowanie tła to temperatura cząstek swobodnych w lokalnej
                                                    >> przestrzeni.
                                                    > Ktore nadlecialy z bardzo daleka.

                                                    niekoniecznie
                                                    cząstki swobodne występują także w przestrzeni wokółziemskiej
                                                    (a skąd Twoim zdaniem nadleciała woda na Ziemię i czy "z bardzo daleka"?)

                                                    > Pytalem sie o to, co to znaczy, ze kula ma promien continuum?

                                                    nieskończoność (żadna) nie ma ostatniego elementu a więc twór geometryczny
                                                    o nieskończonym promieniu nie jest kulą w klasycznym rozumieniu brył
                                                    geometrycznych (stąd nazwa kula kardynalna czyli NIEkula)

                                                    >> hehehe - prawda 8-)

                                                    > No wlasnie, czyli to, czy ktos dobrze zna czy tez stosuje matematyke nie
                                                    > swiadczy o niej samej.

                                                    w obecnej posmodernistycznej epoce w ramach efekciarskiej rozmydlonej
                                                    nowomowy można sobie dowolny bełkot nazwać matematyką i bez uzasadnień
                                                    w oparciu jedynie na irracjonalnych oraz abstrakcyjnych definicjach
                                                    szpanować SUPER-wiedzą (do niczego oczywiście nieprzydatną za wyjątkiem
                                                    prania mózgów)
                                                  • arcykr Re: Czy przykład.... 25.09.04, 11:41
                                                    ed_robak napisał:


                                                    > >> Obiekty nie skaczą względem siebie ale przemieszczają się.
                                                    > > Skad wiesz?>
                                                    > z dedukcji
                                                    A mozesz ja przedstawic?
                                                    >
                                                    > cząstki swobodne występują także w przestrzeni wokółziemskiej
                                                    > (a skąd Twoim zdaniem nadleciała woda na Ziemię i czy "z bardzo daleka"?)
                                                    Ewolucja Ukladu Slonecznego to zupelnie inna sprawa.

                                                    > nieskończoność (żadna) nie ma ostatniego elementu a więc twór geometryczny
                                                    > o nieskończonym promieniu nie jest kulą w klasycznym rozumieniu brył
                                                    > geometrycznych
                                                    A w jakim jest?
                                                    >
                                                    > >> hehehe - prawda 8-)
                                                    >
                                                    > > No wlasnie, czyli to, czy ktos dobrze zna czy tez stosuje matematyke nie
                                                    > > swiadczy o niej samej.
                                                    >
                                                    > w obecnej posmodernistycznej epoce w ramach efekciarskiej rozmydlonej
                                                    > nowomowy można sobie dowolny bełkot nazwać matematyką i bez uzasadnień
                                                    > w oparciu jedynie na irracjonalnych oraz abstrakcyjnych definicjach
                                                    > szpanować SUPER-wiedzą (do niczego oczywiście nieprzydatną za wyjątkiem
                                                    > prania mózgów)
                                                    Co ma zapis 0,999999999999... wspolnego z postmodernizmem?
                                                  • ed_robak Re: Czy przykład.... 25.09.04, 20:26
                                                    arcykr napisał:
                                                    > ed_robak napisał:

                                                    >>>> Obiekty nie skaczą względem siebie ale przemieszczają się.
                                                    >>> Skad wiesz?>
                                                    >> z dedukcji
                                                    > A mozesz ja przedstawic?

                                                    Oczywiście (na 100 sposobów) podam Ci pierwszy z brzegu.
                                                    Gdyby RUCH był skwantowany to w chwli czasowej gdy atom na obwodzie wirującej
                                                    tarczy pokonał by drogę JEDNEGO KWANTA inne atomy znajdujące się wewnątrz
                                                    tarczy STAŁY BY W BEZRUCHU ale nie byłbyś w stamie określić
                                                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                                    czy stoją w lewo czy w prawo?
                                                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                                                    >> cząstki swobodne występują także w przestrzeni wokółziemskiej
                                                    >> (a skąd Twoim zdaniem nadleciała woda na Ziemię i czy "z bardzo daleka"?)
                                                    > Ewolucja Ukladu Slonecznego to zupelnie inna sprawa.

                                                    materia to materia
                                                    Ewolucja to nazwa procesów. Promieniowanie reliktowe nie jest procesem lecz
                                                    faktem potwierdzalnym empirycznie.

                                                    >> nieskończoność (żadna) nie ma ostatniego elementu a więc twór
                                                    >> geometryczny o nieskończonym promieniu nie jest kulą w klasycznym
                                                    >> rozumieniu brył geometrycznych
                                                    > A w jakim jest?

                                                    Kula jak wiesz posiada powierzchnię (swerę). Kula o promieniu nieskończonym
                                                    nie ma powerzchni. Kula jak wiesz posiada środek. W kuli o promieniu
                                                    nieskończonym KAŻDY DOWOLNY PUNKT JEST ŚRODKIEM. :-)

                                                    >>>> hehehe - prawda 8-)
                                                    >>> No wlasnie, czyli to, czy ktos dobrze zna czy tez stosuje
                                                    >>> matematyke nie swiadczy o niej samej.
                                                    >> w obecnej posmodernistycznej epoce w ramach efekciarskiej rozmydlonej
                                                    >> nowomowy można sobie dowolny bełkot nazwać matematyką i bez uzasadnień
                                                    >> w oparciu jedynie na irracjonalnych oraz abstrakcyjnych definicjach
                                                    >> szpanować SUPER-wiedzą (do niczego oczywiście nieprzydatną za wyjątkiem
                                                    >> prania mózgów)
                                                    > Co ma zapis 0,999999999999... wspolnego z postmodernizmem?

                                                    To, że służy do prania mózgów. Nie jest udowodnione, że 0,(9)=1 <= to FAŁSZ
                                                  • Gość: luksus Re: Czy przykład.... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.09.04, 21:30
                                                    Kula jak wiesz posiada powierzchnię (swerę). Kula o promieniu nieskończonym
                                                    nie ma powerzchni. Kula jak wiesz posiada środek. W kuli o promieniu
                                                    nieskończonym KAŻDY DOWOLNY PUNKT JEST ŚRODKIEM. :-)

                                                    Jest to dobry model,bo mój.Ale szukania środka jeszcze nie zakończyłem.
                                                  • Gość: luksus2 Re: Czy przykład.... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.09.04, 21:35
                                                    > > Co ma zapis 0,999999999999... wspolnego z postmodernizmem?
                                                    >
                                                    > To, że służy do prania mózgów. Nie jest udowodnione, że 0,(9)=1 <= to FAŁSZ

                                                    Ile trzeba energii do przyśpieszenia ciała o masie m od prędkości 0,(9)*c do c?
                                                    Niektórzy twierdzą,że to niemożliwe.
                                                  • ed_robak Re: Czy przykład.... prędkość 'c' 26.09.04, 00:20
                                                    Gość portalu: luksus2 napisał(a):

                                                    >>> Co ma zapis 0,999999999999... wspolnego z postmodernizmem?
                                                    >> To, że służy do prania mózgów. Nie jest udowodnione,
                                                    >> że 0,(9)=1 <= to FAŁSZ

                                                    > Ile trzeba energii do przyśpieszenia ciała o masie m od prędkości 0,(9)*c
                                                    > do c? Niektórzy twierdzą,że to niemożliwe.

                                                    To co teraz napiszę nie jest opublikowane w żadnej książce.
                                                    Energia kinetyczna w ruchu postępowym wyraża się wzorem
                                                    E = m v^2 / 2
                                                    jeśli elektron o masie 9,109390 * 10^-31 [kg] rozpędzimy do prędkości
                                                    'c'= 299.797.458,000 [m/s] to energia kinetyczna będzie wynosić
                                                    E = 9,109390*10^-31 * 299.797.458*299.797.458 /2 [kg*m^2/s^2] =
                                                    4,09369226627631*10^-14 J [dżula]
                                                    a więc będzie miliard razy mniejsza niż zderzenie muchy z szybą. :-)
                                                  • arcykr Re: Czy przykład.... prędkość 'c' 26.09.04, 14:03
                                                    ed_robak napisał:

                                                    > To co teraz napiszę nie jest opublikowane w żadnej książce.
                                                    Pewnie, ze nie ma, bo to jest ewidentna bzdura... :-(

                                                    > Energia kinetyczna w ruchu postępowym wyraża się wzorem
                                                    > E = m v^2 / 2
                                                    Dla predkosci duzo mniejszych niz c.
                                                    Przeczytaj to trzy razy i naucz sie na pamiec.

                                                    Nie chodzi mi o to, zebys czul sie urazony, tylko, zebys zrozumial, jak malo
                                                    wiesz o fizyce.
                                                  • ed_robak Re: Czy przykład.... prędkość 'c' 26.09.04, 17:47
                                                    arcykr napisał:
                                                    > ed_robak napisał:

                                                    >> To co teraz napiszę nie jest opublikowane w żadnej książce.
                                                    >> Energia kinetyczna w ruchu postępowym wyraża się wzorem
                                                    >> E = m v^2 / 2
                                                    >> jeśli elektron o masie 9,109390 * 10^-31 [kg] rozpędzimy do prędkości
                                                    >> 'c'= 299.797.458,000 [m/s] to energia kinetyczna będzie wynosić
                                                    >> E = 9,109390*10^-31 * 299.797.458*299.797.458 /2 [kg*m^2/s^2] =
                                                    >> 4,09369226627631*10^-14 J [dżula]
                                                    >> a więc będzie miliard razy mniejsza niż zderzenie muchy z szybą. :-)

                                                    > Pewnie, ze nie ma, bo to jest ewidentna bzdura... :-(
                                                    > Dla predkosci duzo mniejszych niz c.
                                                    > Przeczytaj to trzy razy i naucz sie na pamiec.
                                                    > Nie chodzi mi o to, zebys czul sie urazony, tylko, zebys zrozumial, jak malo
                                                    > wiesz o fizyce.

                                                    Ależ ja nie mam powodu czuć się urażony skoro na moje wzory ty jedynie masz
                                                    błyskotliwy komentarz typu "bzdura".
                                                    PS. czy wiesz, że taki komentarz możesz podłączyć POD KAŻDY TEKST?
                                                    Nie musisz się specjalnie wysilać bowiem słowo "bzdura" możesz sobie
                                                    wklepać w stopkę; wystarczy wysłać pusty post i od razu będzie wiadomo
                                                    co @arcykr myśli na dany temat. To bardzo ważne co myślisz na dany temat
                                                    i cały świat Usenetowy czeka na twoje słynne "bzdura"
                                                  • arcykr Re: Czy przykład.... prędkość 'c' 26.09.04, 17:53
                                                    ed_robak napisał:

                                                    > Ależ ja nie mam powodu czuć się urażony skoro na moje wzory ty jedynie masz
                                                    > błyskotliwy komentarz typu "bzdura".
                                                    Coz... Trzeba najpierw zastanowic sie, czy wzor wyjsciowy ma zastosowanie do
                                                    danej sytuacji fizycznej a dopiero pozniej go przeksztalcac, wstawiac konretne
                                                    liczby itd.

                                                    > PS. czy wiesz, że taki komentarz możesz podłączyć POD KAŻDY TEKST?
                                                    Ale nie zawsze slusznie.

                                                    > Nie musisz się specjalnie wysilać bowiem słowo "bzdura" możesz sobie
                                                    > wklepać w stopkę;
                                                    Po prostu chce, zeby do ciebie trafilo, ze nie ma sensu probowac reformowac
                                                    dziedziny, o ktorej ma sie niezbyt wielkie pojecie.
                                                    To nic osobistego.
                                                  • ed_robak Re: Czy przykład.... prędkość 'c' 26.09.04, 18:26
                                                    arcykr napisał:
                                                    > ed_robak napisał:

                                                    >> Ależ ja nie mam powodu czuć się urażony skoro na moje wzory ty jedynie
                                                    >> masz błyskotliwy komentarz typu "bzdura".
                                                    > Coz... Trzeba najpierw zastanowic sie, czy wzor wyjsciowy ma zastosowanie
                                                    > do danej sytuacji fizycznej a dopiero pozniej go przeksztalcac, wstawiac
                                                    > konretne liczby itd.

                                                    >> PS. czy wiesz, że taki komentarz możesz podłączyć POD KAŻDY TEKST?
                                                    > Ale nie zawsze slusznie.

                                                    >> Nie musisz się specjalnie wysilać bowiem słowo "bzdura" możesz sobie
                                                    >> wklepać w stopkę;
                                                    > Po prostu chce, zeby do ciebie trafilo, ze nie ma sensu probowac reformowac
                                                    > dziedziny, o ktorej ma sie niezbyt wielkie pojecie.
                                                    > To nic osobistego.

                                                    hehehe
                                                    ty oczywiście kolego @arcykr masz bardzo wielkie i strasznie duże pojęcie
                                                    o wzorach które ktoś napisał w książce do II klasy liceum ale ciekawi mnie
                                                    czy umiesz odpowiedzieć na pytanie:
                                                    dlaczego NAJSZYBSZE PROTONY rozpędzone w akceleratorach mają energię
                                                    zaledwie 2*10-7 J ? Kropla deszczu spadająca na ziemię ma energię 1000
                                                    razy większą. Czy takie liczby NIC CI NIE MÓWIĄ?
                                                    Jak rozumiem ty znasz wykładnię autorytetów naukowych ale czy nie masz
                                                    własnych przemyśleń? 8-)
                                                  • arcykr Re: Czy przykład.... prędkość 'c' 29.09.04, 07:59
                                                    ed_robak napisał:

                                                    > hehehe
                                                    > ty oczywiście kolego @arcykr masz bardzo wielkie i strasznie duże pojęcie
                                                    > o wzorach które ktoś napisał w książce do II klasy liceum ale ciekawi mnie
                                                    > czy umiesz odpowiedzieć na pytanie:
                                                    > dlaczego NAJSZYBSZE PROTONY rozpędzone w akceleratorach mają energię
                                                    > zaledwie 2*10-7 J ?
                                                    Bp wladze USA wstrzymaly srodki na budowe akceleratora o nazwie Superconducting
                                                    Super Collider
                                                    www.wordiq.com/definition/Superconducting_Supercollider
                                                    www.hep.net/ssc/
                                                    www.greatguy.com/supercon.htm
                                                    Kropla deszczu spadająca na ziemię ma energię 1000
                                                    > razy większą. Czy takie liczby NIC CI NIE MÓWIĄ?
                                                    physics.uwb.edu.pl/ptf/echa/os/wolfendale/wolfendale.html
                                                  • ed_robak Re: Czy przykład.... prędkość 'c' 29.09.04, 10:24
                                                    arcykr napisał:
                                                    > ed_robak napisał:

                                                    >> hehehe
                                                    >> ty oczywiście kolego @arcykr masz bardzo wielkie i strasznie duże pojęcie
                                                    >> o wzorach które ktoś napisał w książce do II klasy liceum ale ciekawi
                                                    >> mnie czy umiesz odpowiedzieć na pytanie:
                                                    >> dlaczego NAJSZYBSZE PROTONY rozpędzone w akceleratorach mają energię
                                                    >> zaledwie 2*10-7 J ?
                                                    > Bp wladze USA wstrzymaly srodki na budowe akceleratora o nazwie
                                                    > Superconducting Super Collider
                                                    > www.wordiq.com/definition/Superconducting_Supercollider
                                                    > www.hep.net/ssc/
                                                    > www.greatguy.com/supercon.htm

                                                    >> Kropla deszczu spadająca na ziemię ma energię 1000
                                                    >> razy większą. Czy takie liczby NIC CI NIE MÓWIĄ?
                                                    > physics.uwb.edu.pl/ptf/echa/os/wolfendale/wolfendale.html

                                                    tiaa,,
                                                    można upierać się, że interpretacja wzorów Teorii Względności dowodzi, iż
                                                    żadne ciało materialne (tu cząstki elementarne) nie może przekroczyć
                                                    prędkości 'c'
                                                    można też uznać FAKT istnienia wysokoenergetycznych cząstek za DOWÓD na
                                                    istnienie w przyrodzie cząstek o prędkościach znacznie przewyższających 'c'.
                                                    Z linków które podałeś wynika, że "wladze USA" znają już oczywistą odpowiedź:
                                                    PRAWDA broni się sama (mowa KONKRETÓW)
                                                  • arcykr Re: Czy przykład.... 26.09.04, 14:17
                                                    Gość portalu: luksus2 napisał(a):

                                                    > Ile trzeba energii do przyśpieszenia ciała o masie m od prędkości 0,(9)*c do
                                                    c? Niektórzy twierdzą,że to niemożliwe.
                                                    Niemozliwe, ale zupelnie innego powodu niz mniemana nierownosc 0,(9)*c < c.
                                                    Wzor na enercie kinetyczna ciala o niezerowej masie spoczynkowej m0 ma postac
                                                    E = m0 * c^2 / pierwiastek kwadzatowy z (1 - v^2 / c^2). Gdy predkosc v dazy do
                                                    c, E dazy do nieskonczonosci.
                                                    Natomist cialo o zerowej masie spoczynkowej musi sie poruszac z predkoscia c.
                                                  • arcykr Re: Czy przykład.... 26.09.04, 13:59
                                                    ed_robak napisał:

                                                    > Oczywiście (na 100 sposobów) podam Ci pierwszy z brzegu.
                                                    > Gdyby RUCH był skwantowany to w chwli czasowej gdy atom na obwodzie wirującej
                                                    > tarczy pokonał by drogę JEDNEGO KWANTA inne atomy znajdujące się wewnątrz
                                                    > tarczy STAŁY BY W BEZRUCHU ale nie byłbyś w stamie określić
                                                    Po pierwsze, skad wiesz ze wszystkie "kwanty ruchu" maja ta sama wartosc? Moze
                                                    z nimi jest tak jak z kwantami energii albo pedu?
                                                    Po drugie, moze sa osobne "kwanty ruchu" postepowego a inne obrotowego, tak
                                                    samo jak jest inna kwantyzacja pedu a inna momentu pedu?
                                                    >
                                                    > > Ewolucja Ukladu Slonecznego to zupelnie inna sprawa.>
                                                    > materia to materia
                                                    I co z tego wynika, ze materia to materia?

                                                    > Ewolucja to nazwa procesów. Promieniowanie reliktowe nie jest procesem lecz
                                                    > faktem potwierdzalnym empirycznie.
                                                    Ale swiadczy o wielkim wybuchu.
                                                    >
                                                    > >> nieskończoność (żadna) nie ma ostatniego elementu a więc twór
                                                    > >> geometryczny o nieskończonym promieniu nie jest kulą w klasycznym
                                                    > >> rozumieniu brył geometrycznych
                                                    > > A w jakim jest?
                                                    >
                                                    > Kula jak wiesz posiada powierzchnię (swerę). Kula o promieniu nieskończonym
                                                    > nie ma powerzchni. Kula jak wiesz posiada środek. W kuli o promieniu
                                                    > nieskończonym KAŻDY DOWOLNY PUNKT JEST ŚRODKIEM. :-)
                                                    W takiej kuli miesci sie wszystko, czyli gdyby definicjaz zbioru ograniczonego
                                                    obejmowalaby rowniez kule nieskonczone, bylaby bez sensu, bo kazdy zbior bylby
                                                    wedlug niej ograniczony.
                                                    >
                                                    > To, że służy do prania mózgów. Nie jest udowodnione, że 0,(9)=1 <= to FAŁSZ
                                                    Brak dowodu za nie jest dowodem przeciw.
                                                  • ed_robak Re: Czy przykład.... 26.09.04, 18:05
                                                    arcykr napisał:
                                                    > ed_robak napisał:

                                                    > Po pierwsze, skad wiesz ze wszystkie "kwanty ruchu" maja ta sama wartosc?

                                                    pardon - ale "widzę", że nie rozumiesz słowa KWANT :-(

                                                    > I co z tego wynika, ze materia to materia?

                                                    to że prawa materii są symetryczne w transformacjach

                                                    >> Ewolucja to nazwa procesów. Promieniowanie reliktowe nie jest procesem
                                                    >> lecz faktem potwierdzalnym empirycznie.
                                                    > Ale swiadczy o wielkim wybuchu.

                                                    a niby z jakiej racji? Czy to że gaz wypełniający przestrzeń
                                                    międzyplanetarną posiada własną temperaturę jest dowodem na Bum-Bum?

                                                    > W takiej kuli miesci sie wszystko, czyli gdyby definicjaz zbioru
                                                    > ograniczonego obejmowalaby rowniez kule nieskonczone, bylaby bez sensu, bo
                                                    > kazdy zbior bylby wedlug niej ograniczony.

                                                    i jest ograniczony

                                                    >> To, że służy do prania mózgów. Nie jest udowodnione, że
                                                    >> 0,(9)=1 <= to FAŁSZ
                                                    > Brak dowodu za nie jest dowodem przeciw.

                                                    Istnieją dowody jak najbardziej.
                                                  • arcykr Re: Czy przykład.... 26.09.04, 18:11
                                                    ed_robak napisał:

                                                    > > Po pierwsze, skad wiesz ze wszystkie "kwanty ruchu" maja ta sama wartosc?>
                                                    > pardon - ale "widzę", że nie rozumiesz słowa KWANT :-(
                                                    Przeciez kwanty energii wcale nie sa wszystkie sobie rowne - maja wartosc
                                                    E = h * ni, gdzie ni jest czestotliwwoscia np. pola elektromagnetycznego.
                                                    >
                                                    > > I co z tego wynika, ze materia to materia?
                                                    > to że prawa materii są symetryczne w transformacjach
                                                    Zalezy ktore prawa w ktorych transformacjach...
                                                    >
                                                    > a niby z jakiej racji? Czy to że gaz wypełniający przestrzeń
                                                    > międzyplanetarną posiada własną temperaturę jest dowodem na Bum-Bum?
                                                    To nie jest temperatura gazu, tylko przeliczona srednia energia kwantow
                                                    promieniowania tla.
                                                    >
                                                    > > kazdy zbior bylby wedlug niej ograniczony.>
                                                    > i jest ograniczony
                                                    Czyli tak rozumiane pojecie "ograniczenia zbioru" nie jest uzyteczne, skoro
                                                    obejmuje wszystkie zbiory.>

                                                    > Istnieją dowody jak najbardziej.
                                                    Na przyklad?
                                                  • ed_robak Re: Czy przykład.... 26.09.04, 18:36
                                                    arcykr napisał:
                                                    > ed_robak napisał:

                                                    >>> Po pierwsze, skad wiesz ze wszystkie "kwanty ruchu" maja ta sama
                                                    >>> wartosc?>
                                                    >> pardon - ale "widzę", że nie rozumiesz słowa KWANT :-(
                                                    > Przeciez kwanty energii wcale nie sa wszystkie sobie rowne - maja wartosc
                                                    > E = h * ni, gdzie ni jest czestotliwwoscia np. pola elektromagnetycznego.

                                                    Kwanty ruchu dotyczą drogi

                                                    >>> I co z tego wynika, ze materia to materia?
                                                    >> to że prawa materii są symetryczne w transformacjach
                                                    > Zalezy ktore prawa w ktorych transformacjach...

                                                    np. zależność temperatury od ciśnienia (lodówka absorbcyjna)

                                                    >> a niby z jakiej racji? Czy to że gaz wypełniający przestrzeń
                                                    >> międzyplanetarną posiada własną temperaturę jest dowodem na Bum-Bum?
                                                    > To nie jest temperatura gazu, tylko przeliczona srednia energia kwantow
                                                    > promieniowania tla.

                                                    a jaka jest temperatura gazu wypełniającego przestrzeń międzyplanetarną?

                                                    >>> kazdy zbior bylby wedlug niej ograniczony.>
                                                    >> i jest ograniczony
                                                    > Czyli tak rozumiane pojecie "ograniczenia zbioru" nie jest uzyteczne, skoro
                                                    > obejmuje wszystkie zbiory.>

                                                    Jest bardzo użyteczne bo kończy nieskończony podział.

                                                    >> Istnieją dowody jak najbardziej.
                                                    > Na przyklad?

                                                    np. 3*1/3=3*0,(3)[10/3]=0,(9)[30/3]=0,(9)[10]=1
                                                  • arcykr Re: Czy przykład.... 26.09.04, 18:45
                                                    ed_robak napisał:

                                                    > Kwanty ruchu dotyczą drogi
                                                    No tak, tylko jezeli inne rodzaje kwantow nie musza byc sobie rowne, to
                                                    dlaczego kwanty ruchu musialyby byc?
                                                    >
                                                    > >>> I co z tego wynika, ze materia to materia?
                                                    > >> to że prawa materii są symetryczne w transformacjach
                                                    > > Zalezy ktore prawa w ktorych transformacjach...>
                                                    > np. zależność temperatury od ciśnienia (lodówka absorbcyjna)
                                                    Polecam tabelke "Spełnianie podstawowych praw zachowania w poszczególnych
                                                    typach oddziaływań cząstek elementarnych (podsumowanie)." stad:
                                                    www.iftia.univ.gda.pl/~fizjks/kwarki/przypis2b/przypis2b.html
                                                    >
                                                    > a jaka jest temperatura gazu wypełniającego przestrzeń międzyplanetarną?
                                                    Rozna w roznych miejscach.
                                                    >
                                                    > >>> kazdy zbior bylby wedlug niej ograniczony.>
                                                    > >> i jest ograniczony
                                                    > > Czyli tak rozumiane pojecie "ograniczenia zbioru" nie jest uzyteczne, sko
                                                    > ro
                                                    > > obejmuje wszystkie zbiory.
                                                    > Jest bardzo użyteczne bo kończy nieskończony podział.
                                                    Ale jezeli kazdy zbior jest ograniczony, to termin zbior ograniczony jest
                                                    tautologia.
                                                    >
                                                    > >> Istnieją dowody jak najbardziej.
                                                    > > Na przyklad?
                                                    >
                                                    > np. 3*1/3=3*0,(3)[10/3]=0,(9)[30/3]=0,(9)[10]=1
                                                    Co w tym kontekscie oznacza nawias [] ?
                                                  • ed_robak Re: Czy przykład.... 26.09.04, 19:08
                                                    arcykr napisał:
                                                    > ed_robak napisał:

                                                    >> Kwanty ruchu dotyczą drogi
                                                    > No tak, tylko jezeli inne rodzaje kwantow nie musza byc sobie rowne, to
                                                    > dlaczego kwanty ruchu musialyby byc?

                                                    kwanty które nie są sobie równe to nie są kwanty tylko zakamuflowana liniowość

                                                    >> a jaka jest temperatura gazu wypełniającego przestrzeń międzyplanetarną?
                                                    > Rozna w roznych miejscach.

                                                    i dlatego "promieniowanie reliktowe" to widmo którego szczyt wypada tam
                                                    gdzie wypada. Gaz promieniuje bo takie jest prawo gazu.

                                                    >>>>> kazdy zbior bylby wedlug niej ograniczony.>
                                                    >>>> i jest ograniczony
                                                    >>> Czyli tak rozumiane pojecie "ograniczenia zbioru" nie jest
                                                    >>> uzyteczne, skoro obejmuje wszystkie zbiory.
                                                    >> Jest bardzo użyteczne bo kończy nieskończony podział.
                                                    > Ale jezeli kazdy zbior jest ograniczony, to termin zbior ograniczony jest
                                                    > tautologia.

                                                    bardzo praktyczną martadologią

                                                    >>>> Istnieją dowody jak najbardziej.
                                                    >>> Na przyklad?
                                                    >> np. 3*1/3=3*0,(3)[10/3]=0,(9)[30/3]=0,(9)[10]=1
                                                    > Co w tym kontekscie oznacza nawias [] ?

                                                    resztę z dzielenia
                                                  • arcykr Re: Czy przykład.... 27.09.04, 12:32
                                                    ed_robak napisał:

                                                    > kwanty które nie są sobie równe to nie są kwanty tylko zakamuflowana liniowość
                                                    Czyli lepiej wiesz od fizykow, co zasluguje na miano kwantu...

                                                    > >> a jaka jest temperatura gazu wypełniającego przestrzeń międzyplaneta
                                                    > rną?
                                                    > > Rozna w roznych miejscach.>
                                                    > i dlatego "promieniowanie reliktowe" to widmo którego szczyt wypada tam
                                                    > gdzie wypada. Gaz promieniuje bo takie jest prawo gazu.
                                                    Ale skoro temperatura jest rozna, to promieniowanie powinno byc rozne dla
                                                    roznych kierunkow, a nie jest.
                                                    >
                                                    > bardzo praktyczną martadologią
                                                    Co to jest martadologia?
                                                    >
                                                    > resztę z dzielenia
                                                    A [10?]
                                                  • ed_robak Re: Czy przykład.... 27.09.04, 21:53
                                                    arcykr napisał:
                                                    > ed_robak napisał:

                                                    >> kwanty które nie są sobie równe to nie są kwanty tylko zakamuflowana
                                                    >> liniowość
                                                    > Czyli lepiej wiesz od fizykow, co zasluguje na miano kwantu...

                                                    kwant to jednostka. Nikt nie wmówi mi, że naukowo to znaczy niejednakowo.
                                                    Metr to metr. Kwant to kwant. A to A.

                                                    >>>> a jaka jest temperatura gazu wypełniającego przestrzeń
                                                    >>>> międzyplanetarną?
                                                    >>> Rozna w roznych miejscach.>
                                                    >> i dlatego "promieniowanie reliktowe" to widmo którego szczyt wypada tam
                                                    >> gdzie wypada. Gaz promieniuje bo takie jest prawo gazu.
                                                    > Ale skoro temperatura jest rozna, to promieniowanie powinno byc rozne dla
                                                    > roznych kierunkow, a nie jest.

                                                    I jest różne

                                                    >> resztę z dzielenia
                                                    > A [10?]

                                                    [10] to brakujące współczesnej matematyce uzupełnienie. Z tej [10]/10^n
                                                    jedynka przenosi się na miejsce poprzedzające i uzupełnia 9 do dziesięciu.
                                                  • arcykr Re: Czy przykład.... 28.09.04, 17:44
                                                    ed_robak napisał:

                                                    > kwant to jednostka.
                                                    Nie.

                                                    Nikt nie wmówi mi, że naukowo to znaczy niejednakowo.
                                                    > Metr to metr. Kwant to kwant. A to A.
                                                    Jeden kwant energii ma wartosc E1 = h * ni1 a drugi E2 = h * ni2, gdzi ni to
                                                    czestosliwosc, a czestotliwosc np. fali swiatlnej moze byc rozna.
                                                    >
                                                    > I jest różne
                                                    Jak duze sa wedlug ciebie te roznice?
                                                    >
                                                    > > A [10?]>
                                                    > [10] to brakujące współczesnej matematyce uzupełnienie.
                                                    :-)

                                                    Z tej [10]/10^n
                                                    > jedynka przenosi się na miejsce poprzedzające i uzupełnia 9 do dziesięciu.
                                                    Ile wynosi n?
                                                  • ed_robak Re: Czy przykład.... kończę 29.09.04, 01:39
                                                    arcykr napisał:
                                                    > ed_robak napisał:

                                                    >> kwant to jednostka.
                                                    > Nie.
                                                    tak
                                                    >> Nikt nie wmówi mi, że naukowo to znaczy niejednakowo.
                                                    >> Metr to metr. Kwant to kwant. A to A.
                                                    > Jeden kwant energii ma wartosc E1 = h * ni1 a drugi E2 = h * ni2, gdzi ni to
                                                    > czestosliwosc, a czestotliwosc np. fali swiatlnej moze byc rozna.
                                                    to o czym piszesz to nie jest kwant
                                                    >> I jest różne
                                                    > Jak duze sa wedlug ciebie te roznice?
                                                    które?
                                                    >>> A [10?]>
                                                    >> [10] to brakujące współczesnej matematyce uzupełnienie.
                                                    > :-)
                                                    >> Z tej [10]/10^n
                                                    >> jedynka przenosi się na miejsce poprzedzające i uzupełnia 9 do dziesięciu
                                                    > Ile wynosi n?
                                                    w tym wzorze n jest dowolną liczbą naturalną ze zbioru liczb naturalnych
                                                    to klasyka
                                                  • arcykr Re: Czy przykład.... kończę 29.09.04, 08:03
                                                    ed_robak napisał:

                                                    > tak
                                                    Jezeli dalej sie upierasz przy tym, ze wszystkie kwanty np. energii musza mies
                                                    ta sama wartosc, to dlaczego wg. ciebie rozne diody laserowe moga swiecic na
                                                    rozne kolory?

                                                    > > Jak duze sa wedlug ciebie te roznice?
                                                    > które?
                                                    Pomiedzy wlasnosciami promieniowania tla pochodzacymi z roznych stron?

                                                    > >>> A [10?]>
                                                    > >> [10] to brakujące współczesnej matematyce uzupełnienie.
                                                    > > :-)
                                                    > >> Z tej [10]/10^n
                                                    > >> jedynka przenosi się na miejsce poprzedzające i uzupełnia 9 do dzies
                                                    > ięciu
                                                    A co znaczy sam symbol [10]?
                                                  • ed_robak Re: Czy przykład.... kończę 29.09.04, 10:08
                                                    arcykr napisał:
                                                    > ed_robak napisał:

                                                    >> tak
                                                    > Jezeli dalej sie upierasz przy tym, ze wszystkie kwanty np. energii musza
                                                    > mies ta sama wartosc, to dlaczego wg. ciebie rozne diody laserowe moga
                                                    > swiecic na rozne kolory?

                                                    Kwant to najmniejsza niepodzielna "cząstka" jakiejś wielkości.
                                                    Kwantami są np. cząstki elementarne co znajduje swój wyraz w zapisie
                                                    reakcji chemicznych.
                                                    Energia nie jest skwantowana o czym świadczy widmo spektralne
                                                    promieniującego ciała. Nazywanie kwantem porcji energii wyemitowanej
                                                    jednorazowo przez np. laser - to umowa.

                                                    >>> Jak duze sa wedlug ciebie te roznice?
                                                    >> które?
                                                    > Pomiedzy wlasnosciami promieniowania tla pochodzacymi z roznych stron?

                                                    Ziemię otacza mniej więcej jednolicie wypełniona cząstkami kosmicznymi
                                                    przestrzeń. Te cząstki stanowią "rzadki gaz" który promieniuje wytwarzając
                                                    promieniowanie reliktowe. To promieniowanie nie pochodzi z najdalszych
                                                    fragmentów wszechświata ale jest wytwarzane lokalnie przez przestrzeń i zawarte
                                                    w niej cząstki Drogi Mlecznej.

                                                    >>>>> A [10?]>
                                                    >>>> [10] to brakujące współczesnej matematyce uzupełnienie.
                                                    >>> :-)
                                                    >>>> Z tej [10]/10^n
                                                    >>>> jedynka przenosi się na miejsce poprzedzające i uzupełnia 9 do
                                                    >>>> dziesięciu
                                                    > A co znaczy sam symbol [10]?

                                                    ten symbol [10] oznacza, że na pozycji ułamka dziesiętnego - nie występuje
                                                    cyfra lecz liczba.
                                                  • Gość: luksus Re: Czy przykład.... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.09.04, 18:37
                                                    > Pytalem sie o to, co to znaczy, ze kula ma promien continuum?
                                                    > >
                                                    > > hehehe - prawda 8-)
                                                    W teorii mnogości continuum oznacza moc zbioru liczb równolicznego ze zbiorem
                                                    liczb rzeczywistych.W topologii continuum jest zbliżone do przestrzeni ciągłej
                                                    z brzegiem.
                                                  • arcykr Re: Czy przykład.... 25.09.04, 11:44
                                                    Gość portalu: luksus napisał(a):

                                                    > > Pytalem sie o to, co to znaczy, ze kula ma promien continuum?
                                                    > > >
                                                    > > > hehehe - prawda 8-)
                                                    > W teorii mnogości continuum oznacza moc zbioru liczb równolicznego ze zbiorem
                                                    > liczb rzeczywistych.
                                                    No wlasnie, czyli continuum nie jest liczba rzeczwista, nie moze byc dlugoscia
                                                    odcinka w "klasycznym" rozumieniu tego slowa. A w jakim sensie conntinuum moze
                                                    byc dlugoscia?
    • stapac Re: Próżnia jest..... 22.09.04, 17:37
      .... nie jest nicością jest ośrodkiem, który ma własną strukturę w dodatku
      niejednorodną.
      Prędkość światła w próżni nie jest wielkością stałą.Prędkość światła jest stała
      w lokalnym obszaże próżni.
      • Gość: luksus Re: Próżnia jest..... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.09.04, 18:06
        A na jakiej to podstawie? Niezrozumienia?
      • ed_robak Re: Próżnia jest..... 22.09.04, 20:44
        stapac napisał:

        temat: Próżnia jest.....
        > .... nie jest nicością jest ośrodkiem, który ma własną strukturę w dodatku
        > niejednorodną.
        > Prędkość światła w próżni nie jest wielkością stałą.Prędkość światła jest
        > stała w lokalnym obszaże próżni.

        Światło rozprzestrzenia się w przestrzeni (międzyatomowej, międzyobiektowej,
        międzygwiezdnej, galaktycznej). Przestrzenie lokalne nie są próżne bowiem
        zawierają energię fal elektromagnetycznych (promieniowanie reliktowe,
        promieniowanie kosmiczne) oraz cząstki elementarne i cząstki wirtualne.
        Prędkość fali e-m (światła) jest stała. Względny jest CZAS jaki "panuje"
        w danym lokalnym fragmencie przestrzeni. :-)
        • arcykr Re: Próżnia jest..... 23.09.04, 07:49
          ed_robak napisał:

          > Prędkość fali e-m (światła) jest stała.
          W lokalnym obszarze prozni. Poszczegolne lokalne obszary prozni mogasie
          wzgledem siebie poruszac nawet szybciej niz c.
          • ed_robak Re: Próżnia jest..... 23.09.04, 10:15
            arcykr napisał:
            > ed_robak napisał:

            >> Prędkość fali e-m (światła) jest stała.

            > W lokalnym obszarze prozni. Poszczegolne lokalne obszary prozni mogasie
            > wzgledem siebie poruszac nawet szybciej niz c.

            Rozumiem, że pisząc o lokalnych obszarach próżni masz na myśli przestrzenie
            międzyatomowe zawarte w objętości poruszających się względem siebie
            ograniczonych obiektów masywnych.
            FAKT że takie obszary przemieszczają się względem siebie z dowolnymi
            prędkościami nie zmienia innego FAKTU, że światło rozprzestrzenia się
            względem stacjonarnej przestrzeni a nie względem dynamicznych własności
            tej przestrzeni.
            • arcykr Re: Próżnia jest..... 23.09.04, 10:48
              ed_robak napisał:

              > Rozumiem, że pisząc o lokalnych obszarach próżni masz na myśli przestrzenie
              > międzyatomowe zawarte w objętości poruszających się względem siebie
              > ograniczonych obiektów masywnych.
              Nie.

              > FAKT że takie obszary przemieszczają się względem siebie z dowolnymi
              > prędkościami nie zmienia innego FAKTU, że światło rozprzestrzenia się
              > względem stacjonarnej przestrzeni
              Wcale nie stacjonarnej - wedlug ogolnej teorii wzglednosci, ktora trzeba
              uwgledniac przy omawianiu rozszerzania sie wszechswiata albo hipotetycznych
              lotow miedzygalaktycznych.
              • Gość: luksus Re: Próżnia jest..... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.09.04, 10:53
                nie zmienia innego FAKTU, że światło rozprzestrzenia się
                > > względem stacjonarnej przestrzeni
                > Wcale nie stacjonarnej - wedlug ogolnej teorii wzglednosci

                Dla przykładu można podać stacjonarny wypływ wody z kranu-niby nic się nie
                zmienia a woda leci.
                • arcykr Re: Próżnia jest..... 23.09.04, 11:03
                  Gość portalu: luksus napisał(a):

                  > Dla przykładu można podać stacjonarny wypływ wody z kranu-niby nic się nie
                  > zmienia a woda leci.
                  Ale wraz z rozszerzaniem sie wszechswiata krzywizna czasoprzestrzeni maleje -
                  co to ma wspolnego ze stacjonarnym wyplywem wody?
                  • Gość: luksus Re: Próżnia jest..... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.09.04, 11:11
                    > Ale wraz z rozszerzaniem sie wszechswiata krzywizna czasoprzestrzeni maleje -
                    > co to ma wspolnego ze stacjonarnym wyplywem wody?

                    Krzywizna czasoprzestrzeni maleje?Według jakich źródeł,bo ja nic takigo nie
                    pisałem.Krzywiznę czasoprzestrzeni można by wyznaczyć.Ale z tego sformułowania
                    wnioskuję,że krzywizna przestrzeni ma być absolutem?
                    To ma wsólnego,że proces z pozoru statyczny jest stacjonarny.
                    • arcykr Re: Próżnia jest..... 23.09.04, 11:15
                      Gość portalu: luksus napisał(a):

                      > Krzywizna czasoprzestrzeni maleje?
                      Maleje, bo maleje gestosc materii we Wszechswiecie.

                      Według jakich źródeł,bo ja nic takigo nie
                      > pisałem.
                      Wystarczy, ze pisal Einstein.

                      Krzywiznę czasoprzestrzeni można by wyznaczyć.
                      Pewnie, ze mozna.

                      Ale z tego sformułowania
                      > wnioskuję,że krzywizna przestrzeni ma być absolutem?
                      W jakim sensie absolutem?

                      > To ma wsólnego,że proces z pozoru statyczny jest stacjonarny.
                      A jaka jest roznica pomiedzy statycznym a stacjonarnym?
                      • Gość: luksus Re: Próżnia jest..... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.09.04, 11:37
                        > > Krzywizna czasoprzestrzeni maleje?
                        > Maleje, bo maleje gestosc materii we Wszechswiecie
                        To nie wiem o której krzywiźnie mowa(jeśli tak jest)

                        > Wystarczy, ze pisal Einstein
                        Ale jednak w ubiegłym wieku.

                        > A jaka jest roznica pomiedzy statycznym a stacjonarnym?
                        Różnicy może nie być.Zależy jak liczyć.

                        > Ale z tego sformułowania
                        > > wnioskuję,że krzywizna przestrzeni ma być absolutem?
                        > W jakim sensie absolutem?
                        W sensie absolutu prędkości światła.
                        • arcykr Re: Próżnia jest..... 23.09.04, 12:22
                          Gość portalu: luksus napisał(a):

                          > > > Krzywizna czasoprzestrzeni maleje?
                          > > Maleje, bo maleje gestosc materii we Wszechswiecie
                          > To nie wiem o której krzywiźnie mowa(jeśli tak jest)
                          O globalnej krzywiznie czasoprzestrzeni.
                          >
                          > > Wystarczy, ze pisal Einstein
                          > Ale jednak w ubiegłym wieku.
                          A co, uwazasz sie za Einsteina XXI wieku?
                          >
                          > > A jaka jest roznica pomiedzy statycznym a stacjonarnym?
                          > Różnicy może nie być.Zależy jak liczyć.
                          Rozwnin laskawie temat...
                          >
                          > > Ale z tego sformułowania
                          > > > wnioskuję,że krzywizna przestrzeni ma być absolutem?
                          > > W jakim sensie absolutem?
                          > W sensie absolutu prędkości światła.
                          Predkosc swiatla nie zalezy od zakrzywienia czasoprzestrzeni ani tez samej
                          przestrzeni.
                          • Gość: luksus Re: Próżnia jest..... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.09.04, 12:40
                            arcykr napisał:

                            > A co, uwazasz sie za Einsteina XXI wieku?

                            A ty nie jesteś Einsteinem XXL wieku ?
                            • arcykr Re: Próżnia jest..... 23.09.04, 12:55
                              Nie.
              • ed_robak Re: Próżnia jest..... 23.09.04, 13:12
                arcykr napisał:
                > ed_robak napisał:

                >> Rozumiem, że pisząc o lokalnych obszarach próżni masz na myśli
                >> przestrzenie międzyatomowe zawarte w objętości poruszających się
                >> względem siebie ograniczonych obiektów masywnych.
                > Nie.

                acha

                >> FAKT że takie obszary przemieszczają się względem siebie z dowolnymi
                >> prędkościami nie zmienia innego FAKTU, że światło rozprzestrzenia się
                >> względem stacjonarnej przestrzeni

                > Wcale nie stacjonarnej - wedlug ogolnej teorii wzglednosci, ktora trzeba
                > uwgledniac przy omawianiu rozszerzania sie wszechswiata albo hipotetycznych
                > lotow miedzygalaktycznych.

                Hipotetyczne rozszerzanie się wszechświata jest hipotetycznie hipotetyczne.
                Wzorzec metra nie jest hipotetyczny podobnie jak stała 'c' którą przyjmuje
                się jako postulat niezmienniczości praw przyrody.
                • arcykr Re: Próżnia jest..... 23.09.04, 13:24
                  ed_robak napisał:

                  > Hipotetyczne rozszerzanie się wszechświata jest hipotetycznie hipotetyczne.
                  To skad sie wg. ciebie bierze przesuniecie ku czerwieni swiatla dalekich
                  galaktyk?
                  • ed_robak Re: Próżnia jest..... 23.09.04, 13:46
                    arcykr napisał:
                    > ed_robak napisał:

                    >> Hipotetyczne rozszerzanie się wszechświata jest hipotetycznie
                    >> hipotetyczne.

                    > To skad sie wg. ciebie bierze przesuniecie ku czerwieni swiatla dalekich
                    > galaktyk?

                    Z oszustwa. Takie stwierdzenie "dalekie galaktyki" to oszustwo naukowe.
                    Przesunięcie ku czerwieni to obraz światła który dociera do nas z kosmosu
                    i mówi wyłącznie o tym, że niektóre obiekty przebywają w innej lokalnie
                    strefie czasowej.
                    Nie jest to informacja o odległości lecz o CZASIE jaki "panuje" w lokalnej
                    przestrzeni.
                    • arcykr Re: Próżnia jest..... 23.09.04, 14:11
                      ed_robak napisał:

                      A dlaczego im bardziej przesunieta wzgledem nas strefa czasowa, tym slabsze
                      srednio sa to obiekty?
                      • ed_robak Re: Próżnia jest..... 23.09.04, 14:24
                        arcykr napisał:
                        > ed_robak napisał:

                        > A dlaczego im bardziej przesunieta wzgledem nas strefa czasowa, tym slabsze
                        > srednio sa to obiekty?

                        Jak wiesz tzw. "zakrzywienie czasoprzestrzeni" zależy od ilości masy
                        zgromadzonej w lokalnym fragmencie przestrzeni. Obiekty o mniejszych masach
                        mają słabsze pole grawitacyjne a więc kreują w przestrzeni która je otacza
                        strefy czasowe w których CZAS "płynie" inaczej.
                        Jednocześnie z racji tej, że mają mniejszą masę po prostu słabiej świecą. :)
                        • arcykr Re: Próżnia jest..... 23.09.04, 15:30
                          ed_robak napisał:

                          > Jak wiesz tzw. "zakrzywienie czasoprzestrzeni" zależy od ilości masy
                          > zgromadzonej w lokalnym fragmencie przestrzeni. Obiekty o mniejszych masach
                          > mają słabsze pole grawitacyjne a więc kreują w przestrzeni która je otacza
                          > strefy czasowe w których CZAS "płynie" inaczej.
                          > Jednocześnie z racji tej, że mają mniejszą masę po prostu słabiej świecą. :)
                          A co z cefeidami nalezacymi do tych obiektow?
                          • ed_robak Re: Próżnia jest..... 23.09.04, 16:30
                            arcykr napisał:
                            > ed_robak napisał:

                            >> Jak wiesz tzw. "zakrzywienie czasoprzestrzeni" zależy od ilości masy
                            >> zgromadzonej w lokalnym fragmencie przestrzeni. Obiekty o mniejszych
                            >> masach mają słabsze pole grawitacyjne a więc kreują w przestrzeni która
                            >> je otacza strefy czasowe w których CZAS "płynie" inaczej.
                            >> Jednocześnie z racji tej, że mają mniejszą masę po prostu słabiej świecą.

                            > :)
                            > A co z cefeidami nalezacymi do tych obiektow?

                            a co ma być?
                            • arcykr Re: Próżnia jest..... 23.09.04, 16:56
                              ed_robak napisał:

                              > > A co z cefeidami nalezacymi do tych obiektow?>
                              > a co ma być?
                              Nie wiesz, ze za ich pomoca tez mozna wyznaczac odleglosci?
                              • ed_robak Re: Próżnia jest..... 23.09.04, 18:16
                                arcykr napisał:
                                > ed_robak napisał:

                                >>> A co z cefeidami nalezacymi do tych obiektow?>
                                >> a co ma być?
                                > Nie wiesz, ze za ich pomoca tez mozna wyznaczac odleglosci?
                                przy założeniu, że druga co do jasności gwiazda w galaktyce jest faktycznie
                                gwiazdą i że galaktyki mają podobną budowę.
                                • arcykr Re: Próżnia jest..... 24.09.04, 07:31
                                  ed_robak napisał:

                                  > >>> A co z cefeidami nalezacymi do tych obiektow?>
                                  > >> a co ma być?
                                  > > Nie wiesz, ze za ich pomoca tez mozna wyznaczac odleglosci?
                                  > przy założeniu, że druga co do jasności gwiazda w galaktyce jest faktycznie
                                  > gwiazdą
                                  Ma takie cechy, jak cefeidy w naszej Galaktyce.

                                  i że galaktyki mają podobną budowę.
                                  A co ma do rzeczy budowa?
                                  • Gość: luksus Re: Próżnia jest..... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.09.04, 08:24
                                    arcykr napisał:

                                    > ed_robak napisał:
                                    >
                                    > > >>> A co z cefeidami nalezacymi do tych obiektow?>
                                    > > >> a co ma być?
                                    > > > Nie wiesz, ze za ich pomoca tez mozna wyznaczac odleglosci?
                                    > > przy założeniu, że druga co do jasności gwiazda w galaktyce jest faktyczn
                                    > ie
                                    > > gwiazdą
                                    > Ma takie cechy, jak cefeidy w naszej Galaktyce.
                                    >
                                    > i że galaktyki mają podobną budowę.
                                    > A co ma do rzeczy budowa
                                    A jak to się wiąże z tematem wątku?
                                    • arcykr Re: Próżnia jest..... 24.09.04, 10:48
                                      Gość portalu: luksus napisał(a):

                                      > > Ma takie cechy, jak cefeidy w naszej Galaktyce.> >
                                      > > i że galaktyki mają podobną budowę.
                                      > > A co ma do rzeczy budowa
                                      > A jak to się wiąże z tematem wątku?
                                      Tak, ze czasem szczegolna teoria wzglednosci nie wystarcza do opisu
                                      czasoprzestrzeni i trzeba przejsc do ogolnej i do zwiazanej z nia kosmologii.
                                      • Gość: luksus Re: Próżnia jest..... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.09.04, 11:27
                                        > A jak to się wiąże z tematem wątku?
                                        > Tak, ze czasem szczegolna teoria wzglednosci nie wystarcza do opisu
                                        > czasoprzestrzeni i trzeba przejsc do ogolnej i do zwiazanej z nia kosmologii.
                                        Tematem wątku jest to,że Einstain wprowadził nieprawdziwy absolut prędkości c
                                        tylko nie dopatrzyłem się dowodu i wyjaśnienia.
                                        • arcykr Re: Próżnia jest..... 24.09.04, 16:11
                                          Gość portalu: luksus napisał(a):

                                          > > A jak to się wiąże z tematem wątku?
                                          > > Tak, ze czasem szczegolna teoria wzglednosci nie wystarcza do opisu
                                          > > czasoprzestrzeni i trzeba przejsc do ogolnej i do zwiazanej z nia kosmolo
                                          > gii.
                                          > Tematem wątku jest to,że Einstain wprowadził nieprawdziwy absolut prędkości c
                                          Stalosc c jest bardzo dobrze potwierdzona obserwacyjnie.

                                          > tylko nie dopatrzyłem się dowodu
                                          Ciag rozumowania, jezeli ma byc skonczony, musi sie zaczynac od zdan przyjetych
                                          bez dowodu.

                                          i wyjaśnienia.
                                          Patrz teoria elektromagnetyzmu Maxwella + postulat rownowaznosci ukladow
                                          inercjalnych.
                                          • Gość: luksus Re: Próżnia jest..... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.09.04, 17:48
                                            arcykr napisał:

                                            > Stalosc c jest bardzo dobrze potwierdzona obserwacyjnie
                                            > Patrz teoria elektromagnetyzmu Maxwella + postulat rownowaznosci ukladow
                                            > inercjalnych
                                            Na forum matematyka.pl zwrócono uwagę,że fotony mają zdolność przyśpieszania i
                                            hamowania.Maxwell nie leży obecnie w polu moich zainteresowań.
                                            • ed_robak Re: Próżnia jest..... 24.09.04, 22:36
                                              Gość portalu: luksus napisał(a):
                                              > arcykr napisał:

                                              >> Stalosc c jest bardzo dobrze potwierdzona obserwacyjnie
                                              >> Patrz teoria elektromagnetyzmu Maxwella + postulat rownowaznosci ukladow
                                              >> inercjalnych

                                              > Na forum matematyka.pl zwrócono uwagę,że fotony mają zdolność przyśpieszania
                                              > i hamowania.Maxwell nie leży obecnie w polu moich zainteresowań.

                                              Na forum pl.soc.seks też piszą o przyśpieszaniu i hamowaniu.
                                              Sądzisz, że jeśli ktoś "zwraca uwagę" to jest to dowód na cokolwiek?
                                              Potrafisz wyrazić werbalnie: co to jest DOWÓD w fizyce?
                                              • Gość: luksus Re: Próżnia jest..... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.09.04, 23:31
                                                > Na forum matematyka.pl zwrócono uwagę,że fotony mają zdolność przyśpiesza
                                                > nia
                                                > > i hamowania.
                                                > Na forum pl.soc.seks też piszą o przyśpieszaniu i hamowaniu.
                                                > Sądzisz, że jeśli ktoś "zwraca uwagę" to jest to dowód na cokolwiek?
                                                > Potrafisz wyrazić werbalnie: co to jest DOWÓD w fizyce?
                                                Ja zaliczył bym to raczej do znanych faktów a nie dowodów.Miałem nadzieję,że
                                                ktoś będzie analizował problem,który jest mi długo znany.
                                                A czy pl.soc.seks to grupa moderowana,bo można się rozczarować.
                                                • ed_robak Re: Próżnia jest..... 25.09.04, 10:23
                                                  Gość portalu: luksus napisał(a):

                                                  >>> Na forum matematyka.pl zwrócono uwagę,że fotony mają zdolność
                                                  >>> przyśpiesza nia i hamowania.
                                                  >> Na forum pl.soc.seks też piszą o przyśpieszaniu i hamowaniu.
                                                  >> Sądzisz, że jeśli ktoś "zwraca uwagę" to jest to dowód na cokolwiek?
                                                  >> Potrafisz wyrazić werbalnie: co to jest DOWÓD w fizyce?
                                                  > Ja zaliczył bym to raczej do znanych faktów a nie dowodów.Miałem nadzieję,że
                                                  > ktoś będzie analizował problem,który jest mi długo znany.
                                                  > A czy pl.soc.seks to grupa moderowana,bo można się rozczarować.

                                                  Z seksem jest tak samo jak z matematyką. Jeden jest moderowany a drugi nie
                                                  a więc słowo matematyka ma już co najmniej DWA znaczenia:
                                                  1. jedynie słuszna matematyka (moderowana) wymyślana w Światowym Centrum
                                                  Wymyślania Matematyki przez Słynne Autorytety
                                                  2. Matematyka stosowana (nauka niemoderowana) tworzona w wyniku dedukcji
                                                  na podstawie fizycznych desygnatów.
                                                  Matematyka moderowana służy do prania mózgów i produkcji szaleńców
                                                  Matematyka niemoderowana służy jako język opisu ilościowego i jakościowego
                                                  zjawisk i pojęć w innych dyscyyplinach naukowych.
                                            • arcykr Re: Próżnia jest..... 25.09.04, 11:49
                                              Gość portalu: luksus napisał(a):

                                              > > Stalosc c jest bardzo dobrze potwierdzona obserwacyjnie
                                              > > Patrz teoria elektromagnetyzmu Maxwella + postulat rownowaznosci ukladow
                                              > > inercjalnych
                                              > Na forum matematyka.pl zwrócono uwagę,że fotony mają zdolność przyśpieszania
                                              i hamowania.
                                              Ale nie w prozni. Osrodek materialny pozwala odroznic jeden uklad odniesienia
                                              od drugiego. Z reguly srodek jego masy porusza sie razem z obserwatorem
                                              dokonujacym pomiarow np. promieniowania elektromagnetycznego przechodzacego
                                              przez ten osrodek.

                                              Maxwell nie leży obecnie w polu moich zainteresowań.
                                              I dlatego piszesz bzdury na temat swiatla.
                                              • Gość: luksus Re: Próżnia jest..... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.09.04, 17:15
                                                > Maxwell nie leży obecnie w polu moich zainteresowań.
                                                > I dlatego piszesz bzdury na temat swiatla.
                                                Ty głupku
                                                • arcykr Re: Próżnia jest..... 26.09.04, 14:20
                                                  Gość portalu: luksus napisał(a):

                                                  > > Maxwell nie leży obecnie w polu moich zainteresowań.
                                                  > > I dlatego piszesz bzdury na temat swiatla.
                                                  > Ty głupku
                                                  Nie, ja pisze na telat swiatla z sensem i prawde. :-)
                                          • Gość: luksus Re: Próżnia jest..... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.09.04, 18:47
                                            > Patrz teoria elektromagnetyzmu Maxwella + postulat rownowaznosci ukladow
                                            > inercjalnych
                                            A jakie było by zdanie Maxwella na temat Hotelu Hilberta-chyba by mu się
                                            klienci w tryby kół zębatych wkręcili i nie zdążyli się wyspać.
                                            • ed_robak Re: Próżnia jest..... 24.09.04, 22:27
                                              Gość portalu: luksus napisał(a):

                                              >> Patrz teoria elektromagnetyzmu Maxwella + postulat rownowaznosci ukladow
                                              >> inercjalnych

                                              > A jakie było by zdanie Maxwella na temat Hotelu Hilberta-chyba by mu się
                                              > klienci w tryby kół zębatych wkręcili i nie zdążyli się wyspać.

                                              Hotel Hilberta to pseudonaukowy oszołomski BEŁKOT.
                                              Nie da się do linii prostej dodać odcinka z banalnego powodu:
                                              LINIA PROSTA NIE MA KOŃCÓW - to różne kategorie wielkości.
    • mkier Re: O prędkości jeszcze raz. 23.09.04, 10:37
      Wiem, że to co powiem może wydać się banalne i pewnie mnie zaraz uświadomicie że jest inaczej ... Bo intryguje mnie prędkość maksymalna jaką można osiągnąć. Wiadomo, że by podróżować po kosmosie trzeba poruszać się szybciej od światła ze względu na odległości. I zastanawia mnie jeden fakt. Jak może być tak, że prędkość światła jest maksymalną? Bo gdybym jechał w pociągu, który jedzie z prędkością światła, i gdybym zaczoł biec w nim w kierunku czoła pociągu, to chyba poruszałbym się szybciej niż światło. Prawda? Proszę o opinie.
      • Gość: luksus Re: O prędkości jeszcze raz. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.09.04, 10:48
        mkier napisał:
        >Bo gdybym jechał w pociągu, który jedzie z prędko
        > ścią światła, i gdybym zaczoł biec w nim w kierunku czoła pociągu, to chyba
        por
        > uszałbym się szybciej niż światło. Prawda?

        Że też ci się te kierunki nie pomylą.Ja,żeby biec z prędkością większą od
        światła to musiał bym się zastanowić w którą stronę.
      • arcykr Re: O prędkości jeszcze raz. 23.09.04, 10:52
        mkier napisał:

        Bo gdybym jechał w pociągu, który jedzie z prędko
        > ścią światła,
        Pociag nie moze jechac z predkoscia swiatla, bo ma niezerowa mase spoczynkowa.

        i gdybym zaczoł biec w nim w kierunku czoła pociągu, to chyba por
        > uszałbym się szybciej niż światło.
        Tez mialem kiedys taki pomysl. :-)
        Nawet gdyby pociag jechal z 0.75 predkoscia swiatla, a cos w nim sie poruszalo
        wzgledem wagonow tez 0.75 predkoscia swiatla, to to "cos" wcale nie mialoby
        wzgledem Ziemi predkosci 1.5 c, ale mniejsza niz c. Tak wynika z wzoru na
        dodawanie predkosci.
        • Gość: lukiz Re: O prędkości jeszcze raz. IP: *.if.pwr.wroc.pl 23.09.04, 15:29
          Bo niby pociąg był by krótszy, więc przebywałbym krótszą drogę, więc też
          miałbym mniejszą prędkość jak by ktoś patrzył z ziem. Ale patrząc z pociągu
          jest już zupełnie inaczej bo to ziemia się kurczy i generalnie wychodzą bzdury.
          • arcykr Re: O prędkości jeszcze raz. 23.09.04, 17:03
            Gość portalu: lukiz napisał(a):

            Ale patrząc z pociągu
            > jest już zupełnie inaczej bo to ziemia się kurczy i generalnie wychodzą
            bzdury.
            Dlaczego bzdury? Dlatego ze sa sprzeczne z intuicja?
    • stapac Re: Proponuję rozważyć...... 23.09.04, 10:52
      ......jeszcze jeden przykład.
      Dla objaśniania STW w literaturze często posługiwano się pociągiem teraz
      rakietami i cząstkami.
      Rozważmy pociąg w którym na początku i końcu umieszczone są lustra w środku
      między tymi lustrami znajduje się pasażer.
      Taka sama sytuacja ma miejsce przy torze po którym porusza się pociąg. Lustra a
      w środku między nimi dróżnik.
      Jeżeli dobierzemy tak rozstaw luster przy torze aby w momencie mijania się
      pasażera i dróżnika lustra w pociągu i przy torze pokrywały się.
      W momencie mijania pasażer i dróżnik zapalają źródła światła, które biegną do
      luster i światło odbite ponownie wraca do nich.
      Zgodnie z STW każdy z nich stwierdzi że jego wiązka światła po odbiciu od
      luster dotarła do niego równocześnie.
      Absurd ponieważ w momencie kiedy dotrze do nich światło pasażer i dróżnik będą
      w innych miejscach a wiązki tak pasażera jak i dróżnika będą biec równolegle.
      Paradoks czego ….?
      • arcykr Re: Proponuję rozważyć...... 23.09.04, 10:59
        stapac napisał:

        > Jeżeli dobierzemy tak rozstaw luster przy torze aby w momencie mijania się
        > pasażera i dróżnika lustra w pociągu i przy torze pokrywały się.
        W ktorym ukladzie odniesienia? Przeciez dla pasazera skraca sie to, co na
        zewnatrz, a dla droznika to, co w pociagu.
        • Gość: luksus Re: Proponuję rozważyć...... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.09.04, 11:02
          arcykr napisał:

          > stapac napisał:
          >
          > > Jeżeli dobierzemy tak rozstaw luster przy torze aby w momencie mijania si
          > ę
          > > pasażera i dróżnika lustra w pociągu i przy torze pokrywały się.
          > W ktorym ukladzie odniesienia? Przeciez dla pasazera skraca sie to, co na
          > zewnatrz, a dla droznika to, co w pociagu.
          Absurdem jest rozważać jeden "zatrzymany" moment czasowy i rozważać czy tak
          będzie wyglądało dla wszystkich obserwatorów.
          Nie będzie.
          • arcykr Re: Proponuję rozważyć...... 23.09.04, 11:06
            Gość portalu: luksus napisał(a):

            > > W ktorym ukladzie odniesienia? Przeciez dla pasazera skraca sie to, co na
            > > zewnatrz, a dla droznika to, co w pociagu.
            > Absurdem jest rozważać jeden "zatrzymany" moment czasowy i rozważać czy tak
            > będzie wyglądało dla wszystkich obserwatorów.
            Mowimy o stalej predkosci jednego obserwatora wzgledem drugiego, wiec relacje
            pomiedzy obserwowanymi przez nich wartosciami dlugosci odcinkow pomiedzy
            lustrami nie zaleza od czasu.
            • Gość: luksus Re: Proponuję rozważyć...... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.09.04, 11:14
              >relacje ...
              >
              > nie zaleza od czasu.
              Czas nie jest absolutem i mówienie o tym samym momencie czasowym nie ma
              większego sensu.
              • arcykr Re: Proponuję rozważyć...... 23.09.04, 12:19
                Ale jezeli odleglosc wynosi zero, to ze wzgledu na to, ze interwal
                czasoprzestrzenny pomiedzy zdarzeniami jest taki sam we wszytkich ukladach
                odniesienia, moment mijania sie naszych dwoch obserwatorow jest "jednym
                momentem" (pojedynczym zdarzeniem) dla wszystkich ukladow odniesienia.
                • Gość: luksus Re: Proponuję rozważyć...... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.09.04, 12:28
                  > Ale jezeli odleglosc wynosi zero, to ze wzgledu na to, ze interwal
                  > czasoprzestrzenny pomiedzy zdarzeniami jest taki sam we wszytkich ukladach
                  > odniesienia, moment mijania sie naszych dwoch obserwatorow jest "jednym
                  > momentem" (pojedynczym zdarzeniem) dla wszystkich ukladow odniesienia.
                  Z uporem maniaka próbuje się rozszerzyć równoczesność obserwacji jednego końca
                  pociągu na cały pociąg(drugi koniec)
                  PAUSE
                  • arcykr Re: Proponuję rozważyć...... 23.09.04, 12:55
                    Gość portalu: luksus napisał(a):

                    > Z uporem maniaka próbuje się rozszerzyć równoczesność obserwacji jednego
                    końca
                    > pociągu na cały pociąg(drugi koniec)
                    Toz po to jest warunek, ze pasazer jest dokladnie w polowie odleglosci pomiedzy
                    lustrami.
        • stapac Re: Ale pociąg ...... 23.09.04, 11:03
          ....realnie jedzie po torach.
          żeby efekt był widoczny nie trzeba wielkiej prędkości pociągu wystarczy aby był
          dostatecznie długi.
          • stapac Re: Także ...... 23.09.04, 13:33
            ..... koła pociągu realnie stykają się z torami.
            odległość między pierwszym i ostatnim kołem pociągu jest taka sama niezależnie
            w jakim układzie dokonujemy pomiaru.
            Inną kwestią jest jak tego pomiaru dokonamy.
            Bazując na pomiarze przy pomocy fali elektromagnetycznej, nie koniecznie musimy
            wykorzystywać tylko zasadę "pomiaru radarem" . Sam sygnał może przenosić
            większą ilośc informacji.
            • arcykr Re: Także ...... 23.09.04, 13:36
              stapac napisał:

              > ..... koła pociągu realnie stykają się z torami.
              > odległość między pierwszym i ostatnim kołem pociągu jest taka sama
              niezależnie
              > w jakim układzie dokonujemy pomiaru.
              A co z relatywistycznym skroceniem odleglosci?

              > Inną kwestią jest jak tego pomiaru dokonamy.
              > Bazując na pomiarze przy pomocy fali elektromagnetycznej, nie koniecznie
              musimy> wykorzystywać tylko zasadę "pomiaru radarem" . Sam sygnał może
              przenosić większą ilośc informacji.
              To znaczy?
              • stapac Re: Na przykład ...... 23.09.04, 14:21
                .... dane z wzorca czasu. nawet takie doświadczenie planuje się wykonać.
                porównani dwóch idealnych wzorców czasu jeden umieszczony na ziemi drugi
                poruszający się w rakiecie.
                • arcykr Re: Na przykład ...... 23.09.04, 16:58
                  stapac napisał:

                  > .... dane z wzorca czasu. nawet takie doświadczenie planuje się wykonać.
                  > porównani dwóch idealnych wzorców czasu jeden umieszczony na ziemi drugi
                  > poruszający się w rakiecie.
                  Juz cos takiego zrobiono. Jeden zegaratomowy zostal na ziemia drugi polatal
                  sobie samolotem.
      • ed_robak Re: Proponuję rozważyć...... 23.09.04, 13:39
        stapac napisał:

        > ......jeszcze jeden przykład.
        > Dla objaśniania STW w literaturze często posługiwano się pociągiem teraz
        > rakietami i cząstkami. Rozważmy pociąg w którym na początku i końcu
        > umieszczone są lustra w środku między tymi lustrami znajduje się pasażer.
        > Taka sama sytuacja ma miejsce przy torze po którym porusza się pociąg.
        > Lustra a w środku między nimi dróżnik.
        > Jeżeli dobierzemy tak rozstaw luster przy torze aby w momencie mijania się
        > pasażera i dróżnika lustra w pociągu i przy torze pokrywały się.
        > W momencie mijania pasażer i dróżnik zapalają źródła światła, które biegną do
        > luster i światło odbite ponownie wraca do nich.
        > Zgodnie z STW każdy z nich stwierdzi że jego wiązka światła po odbiciu od
        > luster dotarła do niego równocześnie.
        > Absurd ponieważ w momencie kiedy dotrze do nich światło pasażer i dróżnik
        > będą w innych miejscach a wiązki tak pasażera jak i dróżnika będą biec
        > równolegle.
        > Paradoks czego ….?

        Paradoks bezmyślności.
        Obojętnie czy obiekt porusza się (rakieta, pociąg) czy "stoi w miejscu"
        światło pokonuje drogę TAM I Z POWROTEM

        L1 <--------> O <--------> L2
        ____L'1 <--------> O' <--------> L'2
        ________L''1 <--------> O'' <--------> L''2
        a więc 2* |O-L1| = 2* |O-L2| = |O-L1| - |L1-L'1| + |L'1-O'| + |O'-O''|
        ponieważ przy stałej prędkości ruchu |L1-L'1| = |O'-O''|
        PS. z nudów możesz poczytać wątki:
        groups.google.pl/groups?hl=pl&lr=&ie=UTF-8&scoring=d&q=rakieta+ksRobak&btnG=Szukaj
        • stapac Re: Słuszne spostrzeżenie...... 23.09.04, 14:06
          ..... wyobraź sobie teraz nieco inną sytuację dróżnik ma idealnie
          zsynchronizowany czas i o godz 12,00 kiedy mija go pasażer wysyłane zostają dwa
          sygnały z punktów w których znajdują się lustra (rozstaw luster nie ulega
          zmianie). W momencie wysłania sygnałów pasażer i dróżnik byli dokładnie w
          środku między tymi sygnałami. Jeśli prędkość światła jest taka sama w każdym
          układzie to powinna do nich dotrzeć taka sama informacja. Czy tak będzie?
          • ed_robak Re: Słuszne spostrzeżenie...... 23.09.04, 14:17
            stapac napisał:

            > ..... wyobraź sobie teraz nieco inną sytuację dróżnik ma idealnie
            > zsynchronizowany czas i o godz 12,00 kiedy mija go pasażer wysyłane zostają
            > dwa sygnały z punktów w których znajdują się lustra (rozstaw luster nie ulega
            > zmianie). W momencie wysłania sygnałów pasażer i dróżnik byli dokładnie w
            > środku między tymi sygnałami. Jeśli prędkość światła jest taka sama w każdym
            > układzie to powinna do nich dotrzeć taka sama informacja. Czy tak będzie?

            oczywiście, że tak nie będzie
            L1 - - - - - - D - - - - - - L2
            Ź1 Ź2
            ____L1 - - - - - - O - - - - - - L2

            Dróżnik D zarejestruje obydwa sygnały równocześnie
            obserwator O zarejestruje najpierw sygnał ze źródła Ź2 do którego się zbliża
            a z opóźnieniem sygnał ze źródła Ż1 od którego się oddala
            • stapac Re: Słuszne spostrzeżenie...... 23.09.04, 14:33
              ed_robak napisał:

              > Dróżnik D zarejestruje obydwa sygnały równocześnie
              > obserwator O zarejestruje najpierw sygnał ze źródła Ź2 do którego się zbliża
              > a z opóźnieniem sygnał ze źródła Ż1 od którego się oddala

              Ale w pciągu też znajdują się idealnie zsynchronizowane zegary, które
              zarejestrują tą samą godzinę wysłania sygnałów. Nie musi to być godzina 12,00
              wy starczy że jast ta sama.
              I jaki wniosek wyciągnie pasażer pociągu co do prędkości światła ?
              • ed_robak Re: Słuszne spostrzeżenie...... 23.09.04, 14:41
                stapac napisał:
                > ed_robak napisał:

                >> Dróżnik D zarejestruje obydwa sygnały równocześnie
                >> obserwator O zarejestruje najpierw sygnał ze źródła Ź2 do którego się
                >> zbliża a z opóźnieniem sygnał ze źródła Ż1 od którego się oddala

                > Ale w pciągu też znajdują się idealnie zsynchronizowane zegary, które
                > zarejestrują tą samą godzinę wysłania sygnałów. Nie musi to być godzina 12,00
                > wy starczy że jast ta sama.
                > I jaki wniosek wyciągnie pasażer pociągu co do prędkości światła ?

                nie bardzo kojarzę o co Ci chodzi gdy piszesz o zsynchronizowanych zegarach.
                Obserwator nieruchomy D zarejestruje sygnały równocześnie a obserwator O
                znajdujący się w ruchu zarejestruje nierównocześnie. Synchronizacja zegarów
                pasażerów pociągu nie ma tu nic do rzeczy :o)
                • stapac Re: Czy jest...... 23.09.04, 15:11
                  ed_robak napisał:

                  > nie bardzo kojarzę o co Ci chodzi gdy piszesz o zsynchronizowanych zegarach.
                  > Obserwator nieruchomy D zarejestruje sygnały równocześnie a obserwator O
                  > znajdujący się w ruchu zarejestruje nierównocześnie. Synchronizacja zegarów
                  > pasażerów pociągu nie ma tu nic do rzeczy :o)

                  ...w tym coś dziwnego że w każdym układzie obserwatorzy mają własne zegary
                  zsynchronizowane w swoim ukladzie ?
                  • Gość: lukiz Re: Czy jest...... IP: *.if.pwr.wroc.pl 23.09.04, 15:37
                    Gdyby w środku wagonu umieścić lampe której światło po zapaleniu otwiera drzwi
                    gdy do nich dotrze to obserwator w wagonie stwirdził by że drzwi przednie i
                    tylne otworzyły się równoczśnie, natomiast dróżnik stwierdził by że najpierw
                    otworzyły się drzwi przednie a potem tylne. Zdarznia nie są więc równczesne dla
                    każdego z obserwatorów.
                    Ja poprostu tego nie rozumiem...
                    • arcykr Re: Czy jest...... 23.09.04, 15:38
                      Gość portalu: lukiz napisał(a):

                      > Ja poprostu tego nie rozumiem...
                      Zaczynasz byc szczery. :-)
                  • ed_robak Re: Czy jest...... 23.09.04, 16:41
                    stapac napisał:
                    > ed_robak napisał:

                    >> nie bardzo kojarzę o co Ci chodzi gdy piszesz o zsynchronizowanych
                    >> zegarach. Obserwator nieruchomy D zarejestruje sygnały równocześnie
                    >> a obserwator O znajdujący się w ruchu zarejestruje nierównocześnie.
                    >> Synchronizacja zegar ów pasażerów pociągu nie ma tu nic do rzeczy :o)

                    > ...w tym coś dziwnego że w każdym układzie obserwatorzy mają własne zegary
                    > zsynchronizowane w swoim ukladzie ?

                    Nie rozumiem Ciebie.
                    Gdy wybuchnie Supernowa to obesrwatorzy którzy są bliżej
                    WCZEŚNIEJ DOSTRZEGĄ BŁYSK od obserwatorów odległych.
                    To jest podstawa wzorca długości a wynika ze stałości 'c'
                    Pojęcie wcześniej/później nie jest mierzone zegarem lecz zdarzeniem

                    A____B____S
                    obserwatror B wcześniej zarejestruje błysk S od obserwatora A
                    bowiem światło rozprzestrzenia się względem przestrzeni a nie układu
                    • arcykr Re: Czy jest...... 24.09.04, 07:34
                      ed_robak napisał:

                      > Nie rozumiem Ciebie.
                      > Gdy wybuchnie Supernowa to obesrwatorzy którzy są bliżej
                      > WCZEŚNIEJ DOSTRZEGĄ BŁYSK od obserwatorów odległych.
                      > To jest podstawa wzorca długości a wynika ze stałości 'c'
                      Ale znajac skadinad odleglosc moga ja podzielic przez c i uwzglednic wynikajaca
                      stad poprawke. Nie na tym polega prawdziwa wzglednosc czasu.
                      • ed_robak Re: Czy jest...... 24.09.04, 09:42
                        arcykr napisał:
                        > ed_robak napisał:

                        >> Nie rozumiem Ciebie.
                        >> Gdy wybuchnie Supernowa to obesrwatorzy którzy są bliżej
                        >> WCZEŚNIEJ DOSTRZEGĄ BŁYSK od obserwatorów odległych.
                        >> To jest podstawa wzorca długości a wynika ze stałości 'c'

                        > Ale znajac skadinad odleglosc moga ja podzielic przez c i uwzglednic
                        > wynikajaca stad poprawke. Nie na tym polega prawdziwa wzglednosc czasu.

                        ależ ja nie piszę o względności czasu lecz o BEZWZGLĘDNOŚCI CZASU. (!)
                        • arcykr Re: Czy jest...... 24.09.04, 10:49
                          ed_robak napisał:

                          > ależ ja nie piszę o względności czasu lecz o BEZWZGLĘDNOŚCI CZASU. (!)
                          Nie ma czegos takiego.
                          • ed_robak Re: Czy jest...... 24.09.04, 11:45
                            arcykr napisał:
                            > ed_robak napisał:

                            >> ależ ja nie piszę o względności czasu lecz o BEZWZGLĘDNOŚCI CZASU. (!)

                            > Nie ma czegos takiego.

                            Czego nie ma?
                            1. czy nie ma "światła"?
                            2. czy nie ma "drogi którą pokonuje światło"?
                            3. czy nie ma PRAWA fizycznego które rozumny człowiek zaobserwował
                            a które to PRAWO fizyczne mówi, że wyemitowane światło rozprzestrzenia sie
                            niezależnie od RUCHU źródła które to światło wyemitowało?

                            Jesteś pewny, że "Nie ma czegos takiego" ???
                            • arcykr Re: Czy jest...... 24.09.04, 12:20
                              ed_robak napisał:

                              > > Nie ma czegos takiego.
                              >
                              > Czego nie ma?
                              Absolutnego czasu.

                              > 3. czy nie ma PRAWA fizycznego które rozumny człowiek zaobserwował
                              > a które to PRAWO fizyczne mówi, że wyemitowane światło rozprzestrzenia sie
                              > niezależnie od RUCHU źródła które to światło wyemitowało?
                              Wlasnie z tego wynika, ze nie ma absolutnego czasu.
                              • Gość: luksus Re: Czy jest...... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.09.04, 13:06

                                > > > Nie ma czegos takiego.
                                > >
                                > > Czego nie ma?
                                > Absolutnego czasu.
                                >
                                > > 3. czy nie ma PRAWA fizycznego które rozumny człowiek zaobserwował
                                > > a które to PRAWO fizyczne mówi, że wyemitowane światło rozprzestrzenia si
                                > e
                                > > niezależnie od RUCHU źródła które to światło wyemitowało?
                                > Wlasnie z tego wynika, ze nie ma absolutnego czasu.
                                Wyobraźmy sobie 2 pociągi poruszajęce się z różnymi prędkościami.Wkażdym z nich
                                zegary chodzą bez zarzutu,jednostajnie.Problemy z czasem pojawiają się dopiero
                                gdy usiłujemy porównywać.Czas jest absolutny,bo nie może być tak,że patrzymy na
                                zegarek a on zaczyna chodzić 2 razy wolniej.


                                • arcykr Re: Czy jest...... 25.09.04, 11:59
                                  Gość portalu: luksus napisał(a):

                                  > Wyobraźmy sobie 2 pociągi poruszajęce się z różnymi prędkościami.Wkażdym z
                                  nich zegary chodzą bez zarzutu,jednostajnie.Problemy z czasem pojawiają się
                                  dopiero gdy usiłujemy porównywać.
                                  Czyli nie ma czasu absolutnego, bo w kazdym z tych pociagow czas mija inaczej...

                                  Czas jest absolutny,bo nie może być tak,że patrzymy na>
                                  > zegarek a on zaczyna chodzić 2 razy wolniej.
                                  Moze- jezeli ten zegarek zacznie odpowiednio szybko sie poruszac. ;-)
                              • ed_robak Re: Czy jest...... 24.09.04, 16:18
                                arcykr napisał:
                                > ed_robak napisał:

                                >>> Nie ma czegos takiego.
                                >> Czego nie ma?
                                > Absolutnego czasu.

                                Tak samo jak nie ma absolutnego Boga, absolutnego powietrza, absolutnego
                                westchnienia, absolutnej dziury itd.
                                CZAS to CZAS
                                • arcykr Re: Czy jest...... 25.09.04, 12:03
                                  ed_robak napisał:

                                  > Tak samo jak nie ma absolutnego Boga,
                                  Na jakiej podstawie tak uwazasz?

                                  absolutnego powietrza, absolutnego
                                  > westchnienia, absolutnej dziury itd.
                                  Ale jest pewna absolutna wartosc predkosci. Podobnie nie zaleza od ukladu
                                  odniesienia: interwal czasoprzestrzenny, ladunek elektryczny, liczba
                                  barionowa...

                                  > Z tego wynika, że energia wyemitowana ze źródła przemiaszcza się w
                                  przestrzeni.
                                  > Jakoś nie mogę się w tym dopatrzeć żadnych absolutów.
                                  Jest absolutna predkosc swiatla w prozni.

                                  > PS. a może wątpisz w to, że fala e-m posiada taki parametr "długość fali"? 8-)
                                  Posiada, ale jest on rozny dla roznych obserwatorow - patrz efekt Dopplera.
                                  • ed_robak Re: Czy jest...... 25.09.04, 20:46
                                    arcykr napisał:
                                    > ed_robak napisał:

                                    >> Tak samo jak nie ma absolutnego Boga,
                                    > Na jakiej podstawie tak uwazasz?

                                    Wyrwałeś tę frazę z kontekstu. Jeśli życzysz sobie aby porozmawiać w sposób
                                    naukowy i racjonalny o Bogu to otwórz nowy wątek lub poszukaj mnie na Forum
                                    www.racjonalista.pl/forum.php
                                    >> ... absolutnego powietrza, absolutnego westchnienia, absolutnej dziury itd.
                                    > Ale jest pewna absolutna wartosc predkosci. Podobnie nie zaleza od ukladu
                                    > odniesienia: interwal czasoprzestrzenny, ladunek elektryczny, liczba
                                    > barionowa...

                                    Oczywiste jest, że rozumny człowiek potrafi określić pojęcia JEDNOZNACZNE.
                                    Słowo ABSOLUT jest raczej nieadekwatne do fizycznych konkretów. To świat IDEI.

                                    >> Z tego wynika, że energia wyemitowana ze źródła przemiaszcza się w
                                    >> przestrzeni. Jakoś nie mogę się w tym dopatrzeć żadnych absolutów.
                                    > Jest absolutna predkosc swiatla w prozni.

                                    Prędkość to kwestia umowna. :-)

                                    >> PS. a może wątpisz w to, że fala e-m posiada taki parametr
                                    >> "długość fali" ? 8-)
                                    > Posiada, ale jest on rozny dla roznych obserwatorow - patrz efekt Dopplera.

                                    hmm,, właśnie efekt Dopplera jest dowodem (!) na stałość "długości fali"
                                    bowiem względna zmiana długości fali wskazuje, że fala e-m przemieszcza się
                                    względem przestrzeni a nie względem układów odniesienia. :)
                                    • arcykr Re: Czy jest...... 26.09.04, 14:31
                                      ed_robak napisał:

                                      > arcykr napisał:
                                      > > ed_robak napisał:
                                      >
                                      > >> Tak samo jak nie ma absolutnego Boga,
                                      > > Na jakiej podstawie tak uwazasz?
                                      >
                                      > Wyrwałeś tę frazę z kontekstu. Jeśli życzysz sobie aby porozmawiać w sposób
                                      > naukowy i racjonalny o Bogu to otwórz nowy wątek lub poszukaj mnie na Forum
                                      > www.racjonalista.pl/forum.php
                                      > >> ... absolutnego powietrza, absolutnego westchnienia, absolutnej dzi
                                      > ury itd.
                                      > > Ale jest pewna absolutna wartosc predkosci. Podobnie nie zaleza od ukladu
                                      >
                                      > > odniesienia: interwal czasoprzestrzenny, ladunek elektryczny, liczba
                                      > > barionowa...
                                      >
                                      > Oczywiste jest, że rozumny człowiek potrafi określić pojęcia JEDNOZNACZNE.
                                      Nie da sie jednoznacznie okreslic predkosci ani czasu bez ustalania, o jaki
                                      uklad odniesienia chodzi. Z interwalem czasoprzestrzennym mozna to zrobic.

                                      > Słowo ABSOLUT jest raczej nieadekwatne do fizycznych konkretów. To świat IDEI.
                                      A jednak c ma taka samo wartosc dla wszystkich ukladow odniesienia.
                                      >
                                      > > Jest absolutna predkosc swiatla w prozni.
                                      > Prędkość to kwestia umowna. :-)
                                      Ale nie swiatla.>

                                      > hmm,, właśnie efekt Dopplera jest dowodem (!) na stałość "długości fali"
                                      Uklad podwojny gwiazd charakteryzuje sie tym, ze w jego widmie prazki na ogol
                                      (*) sa podwojne - czesc z nich (emitowana przez gwiadze oddalajaca sie od nas)
                                      jest przesunieta w strone fal dluzsych a czesc (emitowana przez gwiadze
                                      zblizajajca sie do nas) - w strone fal dluzsych. I to jest podrecznikowy
                                      przyklad na efekt Dopplera dla swiatla.

                                      > bowiem względna zmiana długości fali wskazuje, że fala e-m przemieszcza się
                                      > względem przestrzeni a nie względem układów odniesienia. :)
                                      To dlaczego cokolwiek widzimy, skoro jakoby swiatlo wzgledem naszego ukladu
                                      odniesienia sie nie porusza?
                                      ____________________________

                                      *) N ie liczac momentow, w ktorych jedna gwiazda jest najlizej nas, a druga -
                                      najdalej a takze z wyjatkim ukladow obracajacej sie wokol osi przechodzacej
                                      przez Ziemie.
                                      • ed_robak Re: Czy jest...... 26.09.04, 18:50
                                        arcykr napisał:
                                        > ed_robak napisał:
                                        >> arcykr napisał:

                                        >>> Ale jest pewna absolutna wartosc predkosci. Podobnie nie zaleza od
                                        >>> ukladu odniesienia: interwal czasoprzestrzenny, ladunek elektryczny,
                                        >>> liczba barionowa...
                                        >> Oczywiste jest, że rozumny człowiek potrafi określić pojęcia JEDNOZNACZNE
                                        > Nie da sie jednoznacznie okreslic predkosci ani czasu bez ustalania, o jaki
                                        > uklad odniesienia chodzi. Z interwalem czasoprzestrzennym mozna to zrobic.

                                        chodzi o prędkość 'c'. Dlaczego twierdzisz, że "Nie da sie jednoznacznie
                                        okreslic predkosci"?

                                        >> Słowo ABSOLUT jest raczej nieadekwatne do fizycznych konkretów.
                                        >> To świat IDEI.
                                        > A jednak c ma taka samo wartosc dla wszystkich ukladow odniesienia.

                                        To się zdecyduj,,

                                        >>> Jest absolutna predkosc swiatla w prozni.
                                        >> Prędkość to kwestia umowna. :-)
                                        > Ale nie swiatla.>

                                        No właśnie hehe

                                        >> hmm,, właśnie efekt Dopplera jest dowodem (!) na stałość "długości fali"

                                        > Uklad podwojny gwiazd charakteryzuje sie tym, ze w jego widmie prazki na ogol
                                        > (*) sa podwojne - czesc z nich (emitowana przez gwiadze oddalajaca sie od nas)
                                        > jest przesunieta w strone fal dluzsych a czesc (emitowana przez gwiadze
                                        > zblizajajca sie do nas) - w strone fal dluzsych. I to jest podrecznikowy
                                        > przyklad na efekt Dopplera dla swiatla.

                                        dokładnie tak samo jak my zbliżając się do źródła światła lub oddalając się
                                        od niego będziemy obserwować skrócenie bądź wydłużenie fali niezależnie
                                        czy źródło istnieje czy zdązyło dawno wyparować.

                                        >> bowiem względna zmiana długości fali wskazuje, że fala e-m przemieszcza
                                        >> się względem przestrzeni a nie względem układów odniesienia. :)
                                        > To dlaczego cokolwiek widzimy, skoro jakoby swiatlo wzgledem naszego ukladu
                                        > odniesienia sie nie porusza?

                                        co się nie porusza a co się nie rozprzestrzenia? :o)
                                        • arcykr Re: Czy jest...... 26.09.04, 19:10
                                          ed_robak napisał:

                                          > chodzi o prędkość 'c'.
                                          Ta predkosc jest wyjatkiem.
                                          >
                                          > >> Słowo ABSOLUT jest raczej nieadekwatne do fizycznych konkretów.
                                          > >> To świat IDEI.
                                          > > A jednak c ma taka samo wartosc dla wszystkich ukladow odniesienia.>
                                          > To się zdecyduj,,
                                          Jest tak, jak napisalem.
                                          >
                                          > dokładnie tak samo jak my zbliżając się do źródła światła lub oddalając się
                                          > od niego będziemy obserwować skrócenie bądź wydłużenie fali niezależnie
                                          > czy źródło istnieje czy zdązyło dawno wyparować.
                                          A wyzej napisales, ze efekt Dopplera jest dowodem na stalosc dlugosci fali...
                                          >
                                          > co się nie porusza a co się nie rozprzestrzenia? :o)
                                          A czym sie rozni poruszanie sieswiatla od jego rozprzestrzeniania?
                                          • ed_robak Re: Czy jest...... 26.09.04, 23:33
                                            arcykr napisał:
                                            > ed_robak napisał:

                                            >> chodzi o prędkość 'c'.
                                            > Ta predkosc jest wyjatkiem.

                                            >>>> Słowo ABSOLUT jest raczej nieadekwatne do fizycznych konkretów.
                                            >>>> To świat IDEI.
                                            >>> A jednak c ma taka samo wartosc dla wszystkich ukladow odniesienia.
                                            >> To się zdecyduj,,
                                            > Jest tak, jak napisalem.

                                            >> dokładnie tak samo jak my zbliżając się do źródła światła lub oddalając
                                            >> się od niego będziemy obserwować skrócenie bądź wydłużenie fali
                                            >> niezależnie czy źródło istnieje czy zdązyło dawno wyparować.
                                            > A wyzej napisales, ze efekt Dopplera jest dowodem na stalosc dlugosci fali...

                                            >> co się nie porusza a co się nie rozprzestrzenia? :o)
                                            > A czym sie rozni poruszanie sieswiatla od jego rozprzestrzeniania?

                                            Efekt Dopplera jest dowodem na stałość długości fali. Oczywiście chodzi o
                                            stałość długości fali emitowanej. Gdyby "światło" nie było falą i nie
                                            rozprzestrzeniało się w przestrzeni lecz odbywało RUCH to efekt Dopplera
                                            by nie występował. RUCH wykonuje źródło względem przestrzeni, "Światło"
                                            rozprzestrzenia się niezależnie od ruchu źródła.
                                            • arcykr Re: Czy jest...... 27.09.04, 12:35
                                              ed_robak napisał:

                                              > Efekt Dopplera jest dowodem na stałość długości fali.
                                              Oczywiście chodzi o
                                              > stałość długości fali emitowanej.
                                              Zalezy, w ktorym ukladzie odniesienia.

                                              Gdyby "światło" nie było falą i nie
                                              > rozprzestrzeniało się w przestrzeni lecz odbywało RUCH
                                              Kazda fala biezaca odbywa ruch. Ruch falowy.
                                              • ed_robak Re: Czy jest...... 27.09.04, 21:59
                                                arcykr napisał:
                                                > ed_robak napisał:

                                                >> Efekt Dopplera jest dowodem na stałość długości fali. Oczywiście chodzi
                                                >> o stałość długości fali emitowanej.
                                                > Zalezy, w ktorym ukladzie odniesienia.

                                                W układzie w którym fala jest emitowana.

                                                >> Gdyby "światło" nie było falą i nie rozprzestrzeniało się w przestrzeni
                                                >> lecz odbywało RUCH...
                                                > Kazda fala biezaca odbywa ruch. Ruch falowy.

                                                Fala na wodzie też?
                                                • arcykr Re: Czy jest...... 28.09.04, 17:47
                                                  ed_robak napisał:

                                                  > arcykr napisał:
                                                  > > ed_robak napisał:
                                                  >
                                                  > >> Efekt Dopplera jest dowodem na stałość długości fali. Oczywiście cho
                                                  > dzi
                                                  > >> o stałość długości fali emitowanej.
                                                  > > Zalezy, w ktorym ukladzie odniesienia.
                                                  >
                                                  > W układzie w którym fala jest emitowana.
                                                  A w innym ukladzie dlugosc fali moze byc inna, dlatego trudno ja nazwac stala.
                                                  >
                                                  > > Kazda fala biezaca odbywa ruch. Ruch falowy.>
                                                  > Fala na wodzie też?
                                                  Tak. Co innego ruch samego osrodka.
                                                  • ed_robak Re: Czy jest...... 29.09.04, 01:50
                                                    arcykr napisał:
                                                    > ed_robak napisał:
                                                    >> arcykr napisał:
                                                    >>> ed_robak napisał:

                                                    >>>> Efekt Dopplera jest dowodem na stałość długości fali.
                                                    >>>> Oczywiście chodzi o stałość długości fali emitowanej.
                                                    >>> Zalezy, w ktorym ukladzie odniesienia.
                                                    >> W układzie w którym fala jest emitowana.
                                                    > A w innym ukladzie dlugosc fali moze byc inna, dlatego trudno ja nazwac stala.

                                                    Nie ma innych układów.

                                                    >>> Kazda fala biezaca odbywa ruch. Ruch falowy.>
                                                    >> Fala na wodzie też?
                                                    > Tak. Co innego ruch samego osrodka.

                                                    Światło nie "odbywa" ruchu tylo się rozprzestrznia.
                                                    Rozprzestrzenianie się fali e-m to nie jest RUCH ośrodka (fala na wodzie).
                                                    Tu ośrodek nie faluje (brak ruchu "próżni")
                                                  • arcykr Re: Czy jest...... 29.09.04, 08:05
                                                    ed_robak napisał:

                                                    > Nie ma innych układów.
                                                    Jest nieskonczenie wiele roznych ukladow odniesienia.
                                                    >
                                                    > Światło nie "odbywa" ruchu tylo się rozprzestrznia.
                                                    > Rozprzestrzenianie się fali e-m to nie jest RUCH ośrodka (fala na wodzie).
                                                    > Tu ośrodek nie faluje (brak ruchu "próżni")
                                                    Ale porusza sie zaburzenie pola elektromagnetycznego.
                                                  • ed_robak Re: Czy jest...... 29.09.04, 10:35
                                                    arcykr napisał:
                                                    > ed_robak napisał:

                                                    >> Nie ma innych układów.
                                                    > Jest nieskonczenie wiele roznych ukladow odniesienia.

                                                    Jeśli źródło światła znajduje się w przestrzeni w odległości wielu miliardów
                                                    lat świetlnych od innych obiektów materialnych to gdzie te nieskończenie wiele
                                                    układów odniesienia mających wpływ na emisję fali e-m tego źródła??

                                                    >> Światło nie "odbywa" ruchu tylo się rozprzestrznia.
                                                    >> Rozprzestrzenianie się fali e-m to nie jest RUCH ośrodka (fala na wodzie).
                                                    >> Tu ośrodek nie faluje (brak ruchu "próżni")
                                                    > Ale porusza sie zaburzenie pola elektromagnetycznego.

                                                    Nie bardzo "kumam" co napisałeś :-(
                                                    poruszające się cząstki materialne (np. atomy wody) przekazują sobie pęd.
                                                    W jaki niby sposób "zaburzenie pola elektromagnetycznego" miało by przekazywać
                                                    energię na odległość? Co niby jest NOŚNIKIEM tej energii w postaci fali e-m?
                                                  • arcykr Re: Czy jest...... 30.09.04, 07:48
                                                    ed_robak napisał:

                                                    > Jeśli źródło światła znajduje się w przestrzeni w odległości wielu miliardów
                                                    > lat świetlnych od innych obiektów materialnych to gdzie te nieskończenie wiele
                                                    > układów odniesienia mających wpływ na emisję fali e-m tego źródła??
                                                    One nie maja wplywu na emisje. Chodzi o to, ze rozni obserwatorzy roznie ta
                                                    emisje postrzegaja.
                                                    >
                                                    > >> Tu ośrodek nie faluje (brak ruchu "próżni")
                                                    > > Ale porusza sie zaburzenie pola elektromagnetycznego.>
                                                    > Nie bardzo "kumam" co napisałeś :-(
                                                    > poruszające się cząstki materialne (np. atomy wody) przekazują sobie pęd.
                                                    > W jaki niby sposób "zaburzenie pola elektromagnetycznego" miało by przekazywać
                                                    > energię na odległość?
                                                    W taki sposob, ze zmienne pole elektryczne wytwarza _wokol_siebie_ pole
                                                    magnetyczne o natezeniu proporjonalnym do pochodnej pola elektrycznego. Zmienne
                                                    pole magnetyczne wytwarza _wokol_siebie_ pole elektryczne o natezeniu
                                                    proporjonalnym do pochodnej pola magnetycznego.
                                                    Przykladowo, jezeli w ktoryms miejscu przestrzeni jedno z tych pol zmienia sie
                                                    w czasie sinusoidalnie, to drugie zmienia sie w czasie "kosinusoidalnie" (*)
                                                    (czyli jak przesunieta w czasie sinusoida). Z kolei to drugie pole wytwarza
                                                    pole pierwsze, ktore tez ma charakter sinusoidalny (**).
                                                    To zaburzenie pola elektromagnetycznego rozchodzi sie coraz dalej w przestrzeni
                                                    ze wzgledu na to, ze jedno pole wytwarza drugie _wokol_siebie_ a nie tylko w
                                                    obszarze, na ktorym samo sie zmienia.
                                                    Wszystko to zawarte jest w prawach Ampere'a i Faradaya a w ogolniejszej postaci
                                                    w rownaniach Maxwella.
                                                    galaxy.uci.agh.edu.pl/~fdi/ELEKTROMAGNETYZM/
                                                    Kiedy rozwiaze sie uklad dwoch ostatnich rownan Maxwella dla prozni przy
                                                    podstwieniu np. sinusoidalnej zaleznosci jednego z pol od czasu, otrzymamy, ze
                                                    c jest funkcja tylko przenikalnosci elektrycznej prozni i przenikalnosci
                                                    magnetycznej prozni. Wynika z tego, ze predkosc swiatla w prozni moglaby byc
                                                    rozna w roznych ukladach odniesienia tylko wtedy, gdyby choc jedna z
                                                    przenikalnosci bylaby zalezna od wyboru ukladu odniesienia (co przeczyloby
                                                    zasadzie wzglednosci Einsteina).

                                                    Co niby jest NOŚNIKIEM tej energii w postaci fali e-m?
                                                    Pole elektromagnetyczne.
                                                    ________________________

                                                    *) Albowiem (sin x)' = cos x
                                                    **) Albowiem (cos x)'' = - sin x
                                                  • ed_robak Re: Czy jest...... 30.09.04, 10:10
                                                    arcykr napisał:
                                                    > ed_robak napisał:

                                                    >> Jeśli źródło światła znajduje się w przestrzeni w odległości wielu
                                                    >> miliardów lat świetlnych od innych obiektów materialnych to gdzie te
                                                    >> nieskończenie wiele układów odniesienia mających wpływ na emisję
                                                    >> fali e-m tego źródła??
                                                    > One nie maja wplywu na emisje. Chodzi o to, ze rozni obserwatorzy
                                                    > roznie ta emisje postrzegaja.

                                                    a więc potwierdzasz, że jest tylko JEDEN układ odniesienia w którym
                                                    następuje emisja fali e-m? 8-)

                                                    >>>> Tu ośrodek nie faluje (brak ruchu "próżni")
                                                    >>> Ale porusza sie zaburzenie pola elektromagnetycznego.>
                                                    >> Nie bardzo "kumam" co napisałeś :-(
                                                    >> poruszające się cząstki materialne (np. atomy wody) przekazują sobie pęd.
                                                    >> W jaki niby sposób "zaburzenie pola elektromagnetycznego" miało by
                                                    >> przekazywać energię na odległość?
                                                    > W taki sposob, ze zmienne pole elektryczne wytwarza _wokol_siebie_ pole
                                                    > magnetyczne o natezeniu proporjonalnym do pochodnej pola elektrycznego.
                                                    > Zmienne pole magnetyczne wytwarza _wokol_siebie_ pole elektryczne
                                                    > o natezeniu proporjonalnym do pochodnej pola magnetycznego. [...]
                                                    > Wszystko to zawarte jest w prawach Ampere'a i Faradaya a w ogolniejszej
                                                    > postaci w rownaniach Maxwella.
                                                    > galaxy.uci.agh.edu.pl/~fdi/ELEKTROMAGNETYZM/
                                                    > Kiedy rozwiaze sie uklad dwoch ostatnich rownan Maxwella dla prozni przy
                                                    > podstwieniu np. sinusoidalnej zaleznosci jednego z pol od czasu, otrzymamy,
                                                    > ze c jest funkcja tylko przenikalnosci elektrycznej prozni i przenikalnosci
                                                    > magnetycznej prozni. Wynika z tego, ze predkosc swiatla w prozni moglaby byc
                                                    > rozna w roznych ukladach odniesienia tylko wtedy, gdyby choc jedna z
                                                    > przenikalnosci bylaby zalezna od wyboru ukladu odniesienia (co przeczyloby
                                                    > zasadzie wzglednosci Einsteina).
                                                    >
                                                    > Co niby jest NOŚNIKIEM tej energii w postaci fali e-m?
                                                    > Pole elektromagnetyczne.

                                                    Niestety :-(
                                                    ten model przenoszenia energi który opisałeś jest nieprawdziwy z kilku powodów
                                                    1. gdyby "siatło" miało charakter dipoli elektrycznych i magnetycznych to
                                                    zewnętrzne pola elektryczne i magnetyczne miały by wpływ na trajektorię i
                                                    długość fali
                                                  • arcykr Re: Czy jest...... 30.09.04, 10:25
                                                    ed_robak napisał:

                                                    > a więc potwierdzasz, że jest tylko JEDEN układ odniesienia w którym
                                                    > następuje emisja fali e-m? 8-)
                                                    A co, wedlug ciebie inni nie moga tego zaobserwowac?
                                                    >
                                                    > >>>> Tu ośrodek nie faluje (brak ruchu "próżni")
                                                    > >>> Ale porusza sie zaburzenie pola elektromagnetycznego.>
                                                    > >> Nie bardzo "kumam" co napisałeś :-(
                                                    > >> poruszające się cząstki materialne (np. atomy wody) przekazują sobie
                                                    > pęd.
                                                    > >> W jaki niby sposób "zaburzenie pola elektromagnetycznego" miało by
                                                    > >> przekazywać energię na odległość?
                                                    > > W taki sposob, ze zmienne pole elektryczne wytwarza _wokol_siebie_ pole
                                                    > > magnetyczne o natezeniu proporjonalnym do pochodnej pola elektrycznego.
                                                    > > Zmienne pole magnetyczne wytwarza _wokol_siebie_ pole elektryczne
                                                    > > o natezeniu proporjonalnym do pochodnej pola magnetycznego. [...]
                                                    > > Wszystko to zawarte jest w prawach Ampere'a i Faradaya a w ogolniejszej
                                                    > > postaci w rownaniach Maxwella.
                                                    > > galaxy.uci.agh.edu.pl/~fdi/ELEKTROMAGNETYZM/
                                                    > > Kiedy rozwiaze sie uklad dwoch ostatnich rownan Maxwella dla prozni przy
                                                    > > podstwieniu np. sinusoidalnej zaleznosci jednego z pol od czasu, otrzymam
                                                    > y,
                                                    > > ze c jest funkcja tylko przenikalnosci elektrycznej prozni i przenikalnos
                                                    > ci
                                                    > > magnetycznej prozni. Wynika z tego, ze predkosc swiatla w prozni moglaby
                                                    > byc
                                                    > > rozna w roznych ukladach odniesienia tylko wtedy, gdyby choc jedna z
                                                    > > przenikalnosci bylaby zalezna od wyboru ukladu odniesienia (co przeczylob
                                                    > y
                                                    > > zasadzie wzglednosci Einsteina).
                                                    > >
                                                    > > Co niby jest NOŚNIKIEM tej energii w postaci fali e-m?
                                                    > > Pole elektromagnetyczne.
                                                    >
                                                    > Niestety :-(
                                                    > ten model przenoszenia energi który opisałeś jest nieprawdziwy z kilku powodów
                                                    > 1. gdyby "siatło" miało charakter dipoli elektrycznych i magnetycznych
                                                    A napisalem, ze ma charakter dipoli?

                                                    > 2. gdyby "siatło" miało charakter dipoli elektrycznych i magnetycznych które
                                                    > "wytwarza _wokol_siebie"
                                                    Nie dipoli, tylko pol wirowych, zatem bezrodlowych. Innymi slowy, pola te maja
                                                    niezerowa rotacje, a wiec zerowa dywergencje, wiec nie moze wiec miec
                                                    (przynajmniej bezposrednio) nic wspolnego z zadnymi dipolami.

                                                    > 3. trajektorię toru rozprzestrzeniania się "światła" modyfikuje pole
                                                    > grawitacyjne a nie elektromagnetyczne.
                                                    > PS. co to jest "zasada względności Einsteina" o której napisałeś? :)
                                                    Mowi ona, ze we wszystkich inercjalnych ukl. odniesienia wszystkie prawa fizyki
                                                    (a nie, jak w fizyce newtonowskiej, tylko prawa mechaniki) sa takie same.
                                                  • ed_robak Re: Czy jest...... 30.09.04, 19:40
                                                    arcykr napisał:
                                                    > ed_robak napisał:

                                                    >> a więc potwierdzasz, że jest tylko JEDEN układ odniesienia w którym
                                                    >> następuje emisja fali e-m? 8-)
                                                    > A co, wedlug ciebie inni nie moga tego zaobserwowac?

                                                    Słońce jest jedno i nie zmieni tego FAKTU miliard myszy które go obserwują.

                                                    >> ten model przenoszenia energi który opisałeś jest nieprawdziwy z kilku
                                                    >> powodów
                                                    >> 1. gdyby "światło" miało charakter dipoli elektrycznych i magnetycznych to
                                                    >> zewnętrzne pola elektryczne i magnetyczne miały by wpływ na trajektorię i
                                                    >> długość fali
                                                  • arcykr Re: Czy jest...... 01.10.04, 13:01
                                                    ed_robak napisał:

                                                    > arcykr napisał:
                                                    > > ed_robak napisał:
                                                    >
                                                    > Słońce jest jedno i nie zmieni tego FAKTU miliard myszy które go obserwują.
                                                    Ale rozni obserwatorzy widza rozne rzeczy i nie ma powodu wyrozniac dany uklad
                                                    odniesienia.

                                                    niezerowa rotacje, a wiec zerowa dywergencje, wiec nie moze wiec mie
                                                    > c
                                                    > > (przynajmniej bezposrednio) nic wspolnego z zadnymi dipolami.
                                                    >
                                                    > No widzisz,, pola elektryczne i pola magnetyczne się sumują; światło się
                                                    > nie sumuje (patrz pryzmat)
                                                    Jak to nie?

                                                    - a więc nie jest zjawiskiem elektromagnetycznym
                                                    Powstrymam sie od komentarza, bo by mnie znowu admin uunal. :-)
                                                    >
                                                    > >> PS. co to jest "zasada względności Einsteina" o której napisałeś? :)
                                                    > > Mowi ona, ze we wszystkich inercjalnych ukl. odniesienia wszystkie prawa
                                                    > > fizyki (a nie, jak w fizyce newtonowskiej, tylko prawa mechaniki)
                                                    > > sa takie same.>
                                                    > acha - to jest postulat TW - podobnie jak stałość 'c'.
                                                    Stalosc c wynika z tego postulatu.
                                                  • Gość: barone Re: Czy jest...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 14:58
                                                    Prędkość światła jest stała niezależnie od prędkości źródła światła. Ale względem czego jest stała? Jak będę się poruszał z prędkością podświetlną, powiedzmy 0,999(9), i poświecę latarką przed siebie, to powinienem zobaczyć, że światło oddala się ode mnie bardzo powoli. A jak się będzie zachowywało światło, jak poświecę do tyłu? Będzie się oddalać ode mnie prawie 2 razy szybciej?

                                                    Inna sprawa: wiemy, że Ziemia się porusza, porusza się cały Układ Słoneczny, nasza galaktyka też itd... Więc pomiary prędkości światła dokonywane na Ziemi trzeba skorygować o prędkość Ziemi, Układu Słonecznego, Galaktyki... Ale na plus, czy na minus? Czy może wcale?
                                                  • Gość: luksus Re: Czy jest...... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.10.04, 11:30
                                                    Wysyłając światło w zdeformowaną przestrzeń możemy się spodziewać efektów
                                                    sprzecznych z "logiką".Chwilami też mam przemijające wątpliwości czy tak jest
                                                    "na prawdę".
                                                  • arcykr Re: Czy jest...... 02.10.04, 12:13
                                                    Gość portalu: luksus napisał(a):

                                                    > Wysyłając światło w zdeformowaną przestrzeń możemy się spodziewać efektów
                                                    > sprzecznych z "logiką".
                                                    Czasoprzestrzen Minkowskiego (taka, jaka rozpatrujely w szczegolnej teorii
                                                    wzglednosci) wyglada tak samo we wszystkich ukladach odniesienia.
                                                  • Gość: luksus Re: Czy jest...... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.10.04, 12:46
                                                    arcykr napisał:

                                                    > Gość portalu: luksus napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Wysyłając światło w zdeformowaną przestrzeń możemy się spodziewać efektów
                                                    > > sprzecznych z "logiką".
                                                    > Czasoprzestrzen Minkowskiego (taka, jaka rozpatrujely w szczegolnej teorii
                                                    > wzglednosci) wyglada tak samo we wszystkich ukladach odniesienia.


                                                    W słowach zdeformowana przestrzeń chodzi jednoznacznie o przestrzeń a nie o
                                                    czasoprzestrzeń.Równoważność układów odniesienia wyraźnie NIE mówi o tym,że
                                                    wszyscy widzą to samo.Jeden widzi za oknem słońce a inny deszcz.
                                                  • arcykr Re: Czy jest...... 02.10.04, 12:53
                                                    Gość portalu: luksus napisał(a):

                                                    słowach zdeformowana przestrzeń chodzi jednoznacznie o przestrzeń a nie o
                                                    > czasoprzestrzeń.Równoważność układów odniesienia wyraźnie NIE mówi o tym,że
                                                    > wszyscy widzą to samo.
                                                    Ale z powodu nierownowaznosci jeden nie ma zadnej wyrownionej formy, dlatego
                                                    nie mozna mowic o "zdeformowaniu".
                                                  • Gość: luksus Układ wyróżniony.... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.10.04, 16:35
                                                    >Ale z powodu nierownowaznosci jeden nie ma zadnej wyrownionej formy, dlatego
                                                    >nie mozna mowic o "zdeformowaniu".
                                                    To zdanie niezrozumiałe.Zdeformowanie odnosi się w stosunku do układu
                                                    spoczywającego,w którym czas upływa normalnie.Każdy ruch relatywistyczny
                                                    powoduje skrócenie obrazu otoczenia w kierunku ruchu i to jest już ta
                                                    deformacja .Czyli widać,że w poruszającym się jednostajnie układzie odniesienia
                                                    nie ma obiektywnego obrazu,tylko zdeformowany.
                                                  • arcykr Re: Układ wyróżniony.... 02.10.04, 17:07
                                                    Gość portalu: luksus napisał(a):

                                                    > >Ale z powodu nierownowaznosci jeden nie ma zadnej wyrownionej formy, dlate
                                                    > go
                                                    > >nie mozna mowic o "zdeformowaniu".
                                                    > To zdanie niezrozumiałe.Zdeformowanie odnosi się w stosunku do układu
                                                    > spoczywającego,
                                                    Wzgledem czego?

                                                    w którym czas upływa normalnie.
                                                    Stopien "normalnosco" uplywu czasu jest taki sa dla roznych ukladow odniesienia.

                                                    Każdy ruch relatywistyczny
                                                    > powoduje skrócenie obrazu otoczenia w kierunku ruchu i to jest już ta
                                                    > deformacja .
                                                    Ale nie ma czegos takiego jak absolutna dlugosc.

                                                    Czyli widać,że w poruszającym się jednostajnie układzie odniesienia>
                                                    Wzgledem czego?

                                                    > nie ma obiektywnego obrazu,tylko zdeformowany.
                                                    W szczegolnej teorii wzglednosci inercjalne wszystkie uklady odniesieinia sa
                                                    rownoprawne.
                                                    W ogolnej teorii wzglednosci wszystkie uklady odniesieinia sa rownoprawne.
                                                  • Gość: luksus Re: Układ wyróżniony.... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.10.04, 17:41
                                                    > Każdy ruch relatywistyczny
                                                    > > powoduje skrócenie obrazu otoczenia w kierunku ruchu i to jest już ta
                                                    > > deformacja .
                                                    > Ale nie ma czegos takiego jak absolutna dlugosc.
                                                    Ale można się zatanawiać czy istnieje długość maksymalna.Układ spoczywający to
                                                    układ spoczywający względem obserwatora.OTW porusza trochę inne
                                                    tematy.Większość ludzi potocznie Ziemię uważa za układ spoczywający,a ściśle
                                                    nie może to być układ inercjalny jeśli chodzi o dokładność.
                                                  • arcykr Re: Czy jest...... 02.10.04, 11:54
                                                    Gość portalu: barone napisał(a):

                                                    > Prędkość światła jest stała niezależnie od prędkości źródła światła. Ale
                                                    względem czego jest stała?
                                                    Wzgledem wszystkiego.

                                                    Jak będę się poruszał z prędkością podświetlną, powiedzmy
                                                    > 0,999(9), i poświecę latarką przed siebie, to powinienem zobaczyć, że światło
                                                    o ddala się ode mnie bardzo powoli.
                                                    Nie, poniewaz to by bylo sprzeczne z niemozliwoscia rozrozniania, czy jest sie
                                                    w ruchu, czy w spoczynku bez wygladania na zewnatrz pojazdu.

                                                    A jak się będzie zachowywało światło, jak poś
                                                    > wiecę do tyłu? Będzie się oddalać ode mnie prawie 2 razy szybciej?
                                                    Nie.
                                                    >
                                                    > Inna sprawa: wiemy, że Ziemia się porusza, porusza się cały Układ Słoneczny,
                                                    na
                                                    > sza galaktyka też itd... Więc pomiary prędkości światła dokonywane na Ziemi
                                                    trz
                                                    > eba skorygować o prędkość Ziemi, Układu Słonecznego, Galaktyki...
                                                    Nie trzeba.
    • arcykr Do szanownego erstera 29.09.04, 18:12
      Dlaczego mnie wyciales? Czy inni nie maja parawa wiedziec, co pisze ed8robak
      gdzie indziej?
      • eraster Re: Do szanownego erstera 29.09.04, 18:23
        forum.gazeta.pl/forum/1,47474,1617503.html
        czego unikać pkt 5
        ("z odpowiednim komentarzem")

        pozdrawiam
    • Gość: talos13 Re: O prędkości jeszcze raz. IP: *.kilkis.access.acn.gr 05.10.04, 21:30
      przedewszystkim musze wam wyjasnicze w 1955 albert aistain wyjasnil
      dziennikarzom ze wziol te teorie od jego profesora konstantina karathodori
      ktory byl grekiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka