Dodaj do ulubionych

Kometa śpiewa

13.11.14, 13:54
Wylądował próbnik na TEJ komecie.

Zostały przedstawione zapisy fluktuacji (?) pola magnetycznego tego działa. Aby to bardziej zobrazować zostały one przedstawione w formie dźwiękowej.

Kometa śpiewa.

A ja się teraz zastanawiam, skąd biorą się te zmiany natężenia (?) pola magnetycznego, które dały ten śpiew?

Skąd na tej komecie w ogóle bierze się pole magnetyczne?
Obserwuj wątek
    • majka_monacka Re: Kometa śpiewa 13.11.14, 14:34
      nikodem321 napisała:

      >
      > Skąd na tej komecie w ogóle bierze się pole magnetyczne?

      Mhmm..., to ciekawe.
      Pole magnetyczne musi się brać z jakiegoś prądu.
      Albo są to jakieś spiny, czyli namagnesowane substancje. Ale wtedy pytanie, jakie to substancje?
      Albo prąd przepływa na skutek różnicy potencjałów. Może niewynikających z elektryzacji jakimś promieniowaniem, lub "kurzem" kosmicznym. Ale wtedy pytanie, co to za promieniowanie lub "kurz"?
      Albo prąd się indukuje poprzez oddziaływanie innych pól zewnętrznych. Ale wtedy pytanie skąd i co to za pola?
      Help! Fizycy na pomoc.
      • drowsyman Philae i fizyka 13.11.14, 18:17
        Pole magnetyczne to male piwo. Jak mozna wyladowac na czyms co
        ma tak slaba grawitacje?

        "Wskazuje to na możliwość odbijania się Philae od komety. Taki scenariusz jest możliwy, bo grawitacja 67P/Czuriumow-Gierasimienko jest kilkaset tysięcy razy słabsza od ziemskiej."

        technologie.gazeta.pl/internet/1,138228,16961578,Probnik_Philae_ladowal_na_komecie____trzy_razy__Najnowsze.html#BoxSlotIMT
        • bonobo44 Re: Philae i fizyka 13.11.14, 18:38

          drowsyman napisał:

          > Probnik_Philae_ladowal_na_komecie____trzy_razy

          dobrze acz nieco żartobliwie ilustruje to poniższy film



          8-)
        • petrucchio Re: Philae i fizyka 13.11.14, 21:23
          drowsyman napisał:

          > Pole magnetyczne to male piwo. Jak mozna wyladowac na czyms co
          > ma tak slaba grawitacje?
          >
          > "... Taki scenariusz jest
          > możliwy, bo grawitacja 67P/Czuriumow-Gierasimienko jest kilkaset tysięcy raz
          > y słabsza od ziemskiej
          ."

          Przesadzili. Na powierzchni komety przyspieszenie grawitacyjne wynosi ok. 0,0002 m/s^2 (co nietrudno policzyć przy nieco upraszczających założeniach, przybliżając kometę kulą o promieniu ok. 2 km i gęstości ok. 0,4 g/cm^3). Z grubsza licząc, jest to 50 tys. razy mniej, niż nasze g, czyli stukilowy próbnik jest przyciągany z taką siłą, jak dwa gramy na Ziemi. Niedużo, ale dość, żeby się "przykleić" z pomocą wkrętów po dwóch dość długich podskokach, mimo że harpun nawalił. Oczywiście 2 km od powierzchni ciążenie spada czterokrotnie itd. W odległości, w jakiej znajdowała się Rosetta w chwili uwolnienia Philae, było miliony razy mniejsze od ziemskiego.
          • drowsyman Re: Philae i fizyka 13.11.14, 23:35
            petrucchio napisał:

            > W odległości, w jakiej znajdowała się Rosetta w chwili uwolnienia Philae,
            > było miliony razy mniejsze od ziemskiego.

            No to teraz z kolei nie moge wyjsc z podziwu.
            Czy oni sa pewni, ze to jest wlasnie ten "kamyczek", ktory nazywa sie
            kometa 67P/Czuriumow-Gierasimienko?
      • bonobo44 Re: Kometa śpiewa 13.11.14, 19:25
        co do ROMAP (Rosetta Lander Magnetometer and Plasma Monitor)...
        może on mierzyć anomalie (lokalne pola magnetyczne) również obiektów
        nie wytwarzających globalnego planetarnego pola magnetycznego...

        kometa nie składa się wyłącznie z lodu, zawiera skały
        o więszej lub mniejszej zawartości żelaza, o na ogół wyraźnym
        polu magnetycznym, które bierze się z uporządkowania domen
        magnetycznych w czasie skał tych powstawania w zewnętrznym polu

        (skąd ono? ano stąd np.: nie wiem, jak teraz , ale niegdyś
        uważano, że planetoidy w pasie między Marsem i Jowiszem to pozostałości
        planety - a ta mogła mieć silne globalne pole magnetyczne)
        kometa przelatując przez taki pas mogła wyłapać całkiem sporo drobniejszego gruzu,
        na co wskazują zdjęcia z Rosetty
        • asteroida2 Re: Kometa śpiewa 14.11.14, 10:20
          > (skąd ono? ano stąd np.: nie wiem, jak teraz , ale niegdyś
          > uważano, że planetoidy w pasie między Marsem i Jowiszem to pozostałości
          > planety - a ta mogła mieć silne globalne pole magnetyczne)

          Teraz się tak nie uważa z dwóch powodów:

          1. Łączna masa wszystkich tych planetoid to około 4% masy Księżyca - więc byłaby to bardzo mała planetka, tak naprawdę niewiele większa niż Ceres.
          2. Krążą one no orbitach o bardzo różnych inklinacjach - co nie byłoby możliwe, gdyby pochodziły z jednego źródła.

          Planetoidy czasem się zderzają i kruszą, co powoduje powstawanie rodzin planetoid. Łatwo je wykryć jak się zrobi wykres pokazujący ekscentryczność i inklinację orbit planetoid: wyraźne zbitki na tym wykresie to rodziny które prawdopodobnie kiedyś były jednym obiektem.
          https://pl.wikipedia.org/wiki/Pas_planetoid#mediaviewer/File:Asteroid_proper_elements_i_vs_e.png
          pl.wikipedia.org/wiki/Rodziny_planetoid
    • petrucchio Mehr Licht! 14.11.14, 14:35
      Niestety, próbnik wylądował w cieniu, a być może nawet wpadł do dziury na powierzchni komety. Ogniwa słoneczne ledwo zipią; eksperymenty wymagające poruszeń mechanicznych (w tym pomiary MUPUS) na razie nie mogą być wykonywane. Pozostaje mieć nadzieję, że zanim wyczerpią się baterie, znajdzie się jakiś sposób, żeby wydostać Philae na światło (może jeszcze jeden desperacki podskok?).
      • pomruk Re: Mehr Licht! 14.11.14, 15:34
        Eksperymenty MUPUS i APXS zostały jednak uruchomione, wiadomo już że uzyskały dane (jeszcze nieprzesłane).
        • petrucchio Re: Mehr Licht! 14.11.14, 18:00
          ESA dawkuje informację.

          Trzymam kciuki, żeby lądownik dożył do jutra i żeby zdołał wysłać dane. Może jednak kontrolerzy spróbują jakiegoś podskoku? Druga prędkość kosmiczna na komecie to mniej więcej 50 cm/s.

          Misje kosmiczne często idą nie tak, jak zamierzano, przez jakiś głupi błąd
          • drowsyman Re: Mehr Licht! 14.11.14, 20:55
            petrucchio napisał:

            > Trzymam kciuki, żeby lądownik dożył do jutra i żeby zdołał wysłać dane.
            > Może jednak kontrolerzy spróbują jakiegoś podskoku? Druga prędkość kosmiczna na
            > komecie to mniej więcej 50 cm/s.

            Jak podskoczy z druga predkoscia kosmiczna to juz nie wroci.
            A w ogole taki podskok wymaga energii i moze mu na niego jej nie wystarczyc.
            Lepiej niech siedzi juz w tej dziurze i cos przesle.
            • petrucchio Re: Mehr Licht! 14.11.14, 21:24
              drowsyman napisał:

              > Jak podskoczy z druga predkoscia kosmiczna to juz nie wroci.

              Mam na myśli, że lekkie (ale dobrze obliczone) odepchnięcie się którymś ruchomym elementem wystarczyłoby, żeby odlecieć i opaść kilkaset metrów dalej.

              > A w ogole taki podskok wymaga energii i moze mu na niego jej nie wystarczyc.
              > Lepiej niech siedzi juz w tej dziurze i cos przesle.

              Gdyby Philae wydostała się z cienia, naładowałaby sobie baterie i nie byłoby się czym przejmować. Ale oczywiście nie można wykluczyć, że skacząc na oślep wpadłaby w jakąś jeszcze gorszą rozpadlinę. Pionierów życie nie rozpieszcza.
          • bonobo44 The lander remains unanchored... 14.11.14, 21:01
            ... to the surface at an as yet undetermined orientation. The science instruments are running and are delivering images and data, helping the team to learn more about the final landing site.

            Oznacza to, że jakieś przemieszczenie może zapewne być jeszcze możliwe.
            Swoją szosą zabawne, jak łatwo na komecie lądownik może stać się... pojazdem.

            To na pewno nowe doświadczenie, na którym mocno powinny skorzystać kolejne misie udające się do gawr o małej masie. Tym samym, nie licząc zdjęć i już przesłanych danych pomiarowych, Philae wniosła więcej pożytecznych informacji, niż można się było tego spodziewać.
            Okazuje się, że sonda taka powinna być najeżona nogami na resorach (no może nie jak najeżka (ale z 6 by się jej przydało) i posiadać z 6 silniczków korekcyjnych z zapasem paliwa do podskakiwania, zamiast urządzeń do kotwienia.
      • alsor stety 14.11.14, 22:33
        debile zawsze tak kończą... no może tylko prawie zawsze, bo jehowa sprzyja głupkom... łehehe!

        Nie potrafią się zatrzymać obok... jakiegoś stojącego jak trup,
        w bezruchu kamienia - szczyty technologi i nawigacji komputerowej... błehehe!
    • petrucchio No i zdechł, biedak 15.11.14, 23:16
      ... ale dane zdążył przesłać i może da się wybudzić w peryhelium, latem przyszłego roku.
      • pomruk Re: No i zdechł, biedak 15.11.14, 23:45
        Lądowanie można uznać za udane - przesłał sporo danych. Na przebudzenie już nie liczę, gdyby jednak nastąpiło, miałoby miejsce przy większej aktywności komety - mogłoby być ciekawie...
        A doświadczenie zebrane przy lądowaniu na ciele o b. małej grawitacji - bezcenne.
        • jack79 Re: No i zdechł, biedak 16.11.14, 20:03
          jak dla mnie lądowanie to największa porażka tej misji, ponieważ jednak wcześniej udało się tak wiele trudniejszych rzeczy, a wszyscy byli przekonani że samo lądowanie to już bułka z masłem to teraz nikt na fali wcześniejszego entuzjazmu nie chce przyznac że tak prosta sprawa zakończyła się klapą
          tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/polski-penetrator-przytwierdzil-ladownik-do-komety-jednak-philae-nadal-jest-uspiony,149564,1,0.html
          tak to lądowanie sobie wyobrażano :)

          co do doświadczeń zebranych przy lądowaniu to kolejne pocieszanie się na siłę
          to dośc prosta sprawa i wystarczy odrobina wyobraźni by wiedzieć co trzeba uwzględnić
          a jak komuś wyobraźni brakuje to może sobie takie lądowania poćwiczyć na międzynarodowej stacji kosmicznej i nie trzeba tak daleko latać

          pewnie przesadzam ale jestem zirytowany, bo niech kiedyś jacyś kosmici znajdą to nasze pudełko w takim położeniu to nie będą mogli jakim cudem tu poleciało skoro nie potrafiło osiąść jak trzeba
          wstyd! :)
          • bonobo44 lądowanie na ISS 16.11.14, 23:00
            jack79 napisał:

            > a jak komuś wyobraźni brakuje to może sobie takie lądowania poćwiczyć na między
            > narodowej stacji kosmicznej i nie trzeba tak daleko latać


            dobre 8-)

            wstrzeliłbyś się harpunem, czy złapał ISS na lasso?
            • jack79 Re: lądowanie na ISS 17.11.14, 09:37
              przygotowałbym kawałek odpowiedniego podłoża i w ten kawałek wstrzeliwałbym harpuny
              zmieniałbym strukturę podłoża, jego skład i gęstość, przetestowałbym każda możliwość
              oj brakuje jednak wyobraźni :)
              • bonobo44 symulator orbitalny ? 17.11.14, 20:46
                z ISS by to nie przeszło z uwagi na bezpieczeństwo załogi

                jednak oddzielny bierny satelita typu kanapy piankowo-gipsowej
                jest istotnie jak najbardziej do pomyślenia przynajmniej jeśli chodzi o testy harpunów i zaczepów

                szkopuł w tym, że potrzebny jest tu zarazem taki kawałek podłoża, który obdarzony by był
                minigrawitacją - a tu jedyny opłacalny symulator, to spory, parukilometrowy kawałek skały zholowany gdzieć na odległą ziemską orbitę (może nawet na orbitę Księżyca)

                gdy jednak osiągniemy takie techniczne możliwości, nawigacja wokółplanetoidalna nie będzie już dla nas miała żadnych tajemnic
                • petrucchio Re: symulator orbitalny ? 17.11.14, 22:21
                  Tak, to dobry pomysł. Przyholować kometę na orbitę okołoziemską i ćwiczyć przy jej pomocy wstrzeliwanie się harpunem przez mały lądownik. Można też zbudować na Nizinie Mazowieckiej ośmiokilometrową górę z litego gnejsu i granitu, z lodowcami w górnych partiach, żeby himalaiści mogli sobie potrenować przed wyprawą na Mt Everest. W sumie podobna skala, jeśli chodzi o problemy techniczne.
                • jack79 Re: symulator orbitalny ? 18.11.14, 09:37
                  po co grawitacja?
                  ta niewielka grawitacja to ułatwienie, a w ćwiczeniach ułatwienia nie są potrzebne
                  jeśli nauczysz się lądować na obiekcie bez grawitacji, tym bardziej wylądujesz na obiekcie z minigrawitacją

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka