Dodaj do ulubionych

Znaczenie fuksów w nauce.

30.12.15, 18:12
W tym wątku wypada trochę popsioczyć, lecz bez przesady...

Oto kilka, pierwszych z brzegu, fuksów , które dały nauce błysk olśnienia:

Pan Albert wogóle nie zdawał sobie sprawy, że jego podejście do grawitacji w OTW, poprowadziło do poprawnej odpowiedzi na temat peryhelium Merkurego.

Odkrycie przez Diraca relatywistycznego równania falowego, uznano spin elektronu.

Bohr wprowadza kwantyzacje momentu pędu, a tym samym otrzymano poprawne widmo atomu wodoru.

Odkrycie symetrii lustrzanej, pozwoliło, aby z wielości teorii strun, otrzymać jednolita teorie M, oraz to , iż niejaki Candelas otrzymał liczbę 317 206 375, która potwierdza słuszność teorii M.

Podobne, lecz o innym ciężarze, fuksy, które poprzednio trafiły się Pitagorasowi, Galileo, Newtonowi, Einsteinowi, SML ( szybkim maszynom liczącym, boć bez nich, nie istaniała by fizyka microświata, LHC, itd ) można było by na palcach rąk zliczyć, lecz niestety, dochodzi się do ponurego wniosku. OtÓż, na te ok 8,6 mld. egzemplarzy sapiensów, żyjacych od powstania tej formy, do chwili obecnej, ta ilość (10 ), jest całkowicie zaniedbywalna, i powiedzmy że, istniejemy 1 milion lat, to, zgodznie z prawem istnienia gatunków, pozostało nam tylko 4 mln. lat istnienia , czyli proporcjonalnie, na koniec (prawdopodobnie łancuch DNA ulegnie deformacji), tych genialnych fuksów , będzie ok 50. To też, jest zaniedbywalna ilość, kudy nam do podboju wszechświata.

Życzę wszystkim uczestnikom forum Dosiego Roku, już 2016.

Obserwuj wątek
    • pies_na_teorie Fuks Ptolemeusza 06.01.16, 18:31
      Model geocentryczny P. zosal wyparty przez model heliocentryczny K., ale w obydwu
      Ksiezyc kreci sie wokol Ziemi.

      Niby znamy historie Wszechswiata od prawie calej pierwszej sekundy, jest teoria M,
      OTW gryzaca sie z teoriami kantowymi... a dalej nie wiadomo jak powstal Ksiezyc.

      Po upadku kilku pomyslow zostaly tylko dwie niedopracowane/kalekie hipotezy...
      "kudy nam do podboju Wszechswiata ?", dosc czczego gadania o jakichs naukowych osiagnieciach. Prawie wszytsko na opak, a w najlepszym przypadku od d... strony.

      Do roboty w nowym 2016 roku!
    • hetman_twardowski Re: Znaczenie fuksów w nauce. 17.01.16, 02:19
      Same bzdury pleciesz...

      precesję wyliczasz z równania:

      E = Ek + Ep = const,
      zatem wystarczy sobie to dopasować do znanego wyniki - podwórkowa matematyka wystarczy!
      No, i tak właśnie Einstein zrobił...

      No, a Dirac niczego nie odkrył, bo Sommerfield wiele lat wcześnie podał już gotowe rozwiązania,
      w które Dirac celował... bowiem musiał, bo one był poprawne - zgodne z pomiarami;

      A Sommerfield żadnych niedorzecznych spinów nie używał... niestety.
    • hetman_twardowski Re: Znaczenie fuksów w nauce. 17.01.16, 02:23
      Pitagoras też nic nie wymyślał... z sufitu - kształcił się w Egipcie... i tyle.

      Reasumując: żadnych fuksów nie było w nauce - i nie będzie!
      bo to nie jest loteria... lecz twarda i ciężka praca..
      o czym powinieneś dawno wiedzieć - jako stary bałwan.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka