24.02.16, 19:21
Spotkalem sie z definicja ruchu, co do której mam takie zastrzezenie, ze ruchu nie da sie zdefiniowac, bo trzeba posluzyc sie synonimami. Ponadto, jej autor w moim odczuciu przedstawia to w taki sposób, jakby chodzilo o pomierzenie czasu danego obiektu.
Ta definicja w oryginale brzmi:
"Motion - two or more locations of an object", czyli dwa lub wiecej polozen obiektu.
Czy Waszym zdaniem jest to do przyjecia?


Obserwuj wątek
    • tornad1 Re: Ruch 24.02.16, 23:11
      RUCHEM NAZYWAMY ZMIANĘ POŁOŻENIA CIAŁA WZGLĘDEM UKŁADU ODNIESIENIA W CZASIE.

      UKŁADEM ODNIESIENIA nazywamy zbiór przedmiotów, ciał, względem których rozpatrywany jest ruch.

      Wiecej na stronie sciaga.pl/tekst/44354-45-ruch
      Odnosnie samej definicji ruchu, nie mam zastrzezen. Natomiast definicja układu odniesienia smierdzi mi relatywistyka.
      Może lepiej i trafniej byłoby zdefiniować układ odniesienia jako ograniczona trojwymiarowa przestrzen, stanowiaca czesc Wszechswiatowego układu odniesienia, a nie jakiś nie jakiś zbior przedmiotow. Przeciez te "przedmioty" również mogą się w tym układzie odniesienia poruszać, wtedy wystapi absurd, gdyż okresona w stosunku do każdego elementu tego zbioru wartość predkosci będzie rozna.
      Pzdr.
      Tornad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka