Dodaj do ulubionych

Kto zabił mamuty

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 18:53
Jeszcze nigdy nie miałam okazji czytać takiego rodzaju artykułu. On jest
poprostu genialny i bardzo ciekawy. Dziwię się, że jeszcze nikt go nie
skomentował. Mnie naprawdę się bardzo podoba. Szkoda, że jeszcze nie
dorobiłam się drukarki, bo chętnie bym go zachowała...
Obserwuj wątek
    • Gość: andrzej_n Kto zabił mamuty - sprawa juz przerabiana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 18:56
      "Trzeci szympans" - ksiazka Diamonda z serii +/- nieskonszonosc z przed kilku
      lat - opisuje szerzej wzajemny wplyw czlowieka przyrody i zwierzat. Bardzo
      barwnie opisuje wspolczesne analogie do prehistorycznego zachowania
      czlowieka. Nie sadzilem ze do dzis sie niezdezuktalizowala. polecam.
      • Gość: Zogorska do autora IP: 62.111.143.* 30.09.04, 22:32
        Autor gazeciny po raz kolejny wybzdzil glupokowaty artykul, a Diana zachwycona
        tym gniotem sadzi komplementy.
        Panie autorze!!! Jesli panskim zdaniem to czlowiek wybil mamuty to niech pan
        wyjasni tylko jedno. Dlaczego setki tysiecy mamutow zalegaja do dzis w wielkiej
        zmarzlinie na Syberii czy Alasce, czyli na terenach ktore w okresie wyginiecia
        tych zwierzat byly praktycznie niezaludnione. To po pierwsze. A po drugie: czy
        wyobraza pan sobie sytuacje w ktorej ludzie z wielkim trudem i narazeniem
        wlasnego zycia zabijaja mamuta, a pozniej zostawiaja go w sniegu na pastwe losu?
        Dowody w postaci "sladow zebow i narzedzi na kosciach" sa smieszne. Chinczycy
        do dzis wykorzystuja kosci mamutow, a pewnie malo ktory Chinczyk wie jak mamut
        wygladal.
        Prawda to jest taka. Za "wielkie wymierania" ktorych juz bylo 5 w historii
        Ziemi odpowiadaja zjawiska naturalne, niezalezne od czlowieka, bo mialy miejsce
        w czasie, kiedy ewolucja "nie pomyslala" nawet o czlowieku. A druga prawda
        jeszcze wieksza jest taka, ze masa pseudonaukowcow doskonale zyje z pozorowania
        nauki (tej prawdziwej) i opowiadania bzdur. A przy okazji stado darmozjadow zyje
        z bezkrytycznego powtarzania tych bzdur i publikowania ich w gazecinie.
        • Gość: pseudonaukowiec Re: do autora IP: *.atldial2.hawkcommunications.com 30.09.04, 23:12
          Autor tylko podał co pięciu amerykańsich uczonych wnioskowało.
          • Gość: znamy Do tego dochodzi RadioMaryja, Ajatol lachy,głupota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 00:08
            wypaczenia demokracji nienaukowej!
        • Gość: titt Re: do autora IP: *.botany.gu.se 01.10.04, 15:35
          Nie emocjonuj sie czlowieku - w gazecie co najwyzej przetlumaczyli i
          zredagowali artykol. I pomysl (jesli jestes zdolny do tego, oczywiscie)
          troszeczke. Nikt nie dyskutuje jaka smiercia zmarly zwierzeta znajdowane w
          wielkiej zmarzlinie, tylko dlaczego wyginal gatunek. Przeciez te ktore zyly na
          obrzezach swobodnie mogly przemiescic sie na obszary cieplejsze i tam przezyc.
          Dlaczego wiec tego nie zrobily? Poniewaz zmiany klimatyczne w kilka dni
          nastepuja, wedlog obecnego stanu wiedzy, tylko na filmach odpowiedz zdaje sie
          nasowac sama - populacje o naruszonej juz rownowadze wykonczyl czlowiek.
          • Gość: Zogorska Re: do autora IP: 62.111.143.* 05.10.04, 11:53
            O TY KTORY UMIESZ MYSLEC!!! Zamiast charlaczyc i podejzewac innych o swoja
            przypadlosc (nie domyslisz sie o czym mysle wiec pisze: brak zdolnosci
            logicznego i krytycznego myslenia), popracuj troche nad ortografia i skladnia
            jezyka w ktorym probujesz cos napisac. A poniewaz watpie zebys byl do tego
            zdolny doradzam zastosowanie programu korygujacego. Jego obsluga jest prosta,
            dostepna nawet dla polglowkow.
            • Gość: bulba Re: O TY KTORA UMIESZ PISAC I UZYWAC PROGRAM IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 06.10.04, 20:13
              korygujacy. PODEJRZEWAC.
              • Gość: Zogroska Re: O TY KTORA UMIESZ PISAC I UZYWAC PROGRAM IP: 62.111.143.* 07.10.04, 10:21
                Ale jest mi wstyd... Cala jestem czerwona...wybacz mi....
        • Gość: andrzej_n Re: do autora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 23:00
          Wytlumaczeniem, dlaczego znajduje sie wiele zmarlych nagla smiercia mamutow
          jest teoria wg ktorej czlowiek obejmujac we wladanie w szybkim tempie - podobno
          1000 lat na cala Ameryke Poludniowa - nowe obszary, bardzo agresywnie
          zachowywal sie w stosunku do wszystkiego (podobnie bylo i pozniej taka jest
          nasza natura). Czlowiek (nowy na tym obszarze) byl w stanie zabijac nie czujace
          p. nim leku zwierzeta dla byle kulinarnego kaprysu (np dla swiezszego niz 1
          dniowe - miesa) i stad to jest wytlumaczeniem czybkiej (wlasnie w ciagu 1000
          lat) exterminacji mamutow (mozna przyjac ze mamuty byly latwo zaganiane w
          niewygodne dlan miejsca i dobijane itp). Jest wiele tez innych teori
          zaprzeczajacych wyjatkowemu naglemu zniknieciu tych wielkich zwierzat z
          powodow "pogodowo/naturalnych".
          • Gość: Zogorska Re: do autora IP: 62.111.143.* 05.10.04, 12:23
            Po pierwsze, czytajacy gazecine tak juz przesiakli nowomowa, ze powtarzaja
            nonsens o tym, ze zwierzeta "umieraja", albo ze maja "dzieci". Umieraja ludzie,
            zwierzeta padaja, zwierzeta maja potomstwo, a nie "dzieci". Podobnie zwiazek
            dwoch osob tej samej plci, bez wzgledu na to co sobie robia pod koldra, nie
            jest malzenstwem.
            Po drugie, teorii tlumaczacych wymieranie gatunkow jest tak duzo jak
            pseudonaukowcow ktorzy doskonale zyja z pozorowania nauki. Niedlugo jak
            spolecznstwa jeszcze bardziej zglupieja, zaczna myslec nie tylko, ze mleko jest
            ze sklepu, ale jeszcze, ze mamuty wyginely z glodu ze wzgledu na nasilony ruch
            drogowy i niewystarczajaca ilosc przejsc dla pieszych (oczywiscie mamutow).
            Wystarczy troche logicznie pomyslec, polaczyc fakty i to juz wystarczy. Nagle
            zmiany klimatu w okresie wymierania mamutow to fakt udowodniony. Ponadto
            liczebnosc populacji ludzkiej w okresie wymierania mamutow byla zbyt mala aby
            dokonac ich holokaustu. Po co mnozyc niepotrzebnie byty? (brzytwa Okhama).
            A " terie", ze ludzie mordowali calego mamuta dla kilograma swiezego miesa
            to juz wogole pomysly rodem z filmow animowanych w rodzaju Jaskiniowcow.
            Przenoszenie zwyczajow wspolczesnego czlowieka w prehistorie.
            andrzeju_n, doradzam lepsze lektury niz "dziela" Marcina Ryszkiewicza i
            samodzielne myslenie.
            • Gość: Toto Re: do autora IP: *.bnl.gov 06.10.04, 23:29
              Rzeczywiscie trudno sobie wyobrazic, zeby ludzie tak szybko wybili mamuty.
              Przeciez indianie w USA nie wybili bizonow, zrobili to dopiero biali. Slonie
              mamy do dzisiaj. Trudno uwierzyc, zeby ludzkosc w czasach mamutow byla dosc
              zaawansowana, zeby dokonac masowej zbrodni. Teorie, ze mamuty nie baly sie
              ludzi sa wyssane z palca - czy np. dziki slon pozwoli podejsc czlowiekowi ?

              Komentarze Zagorskiej sa dosc ostre i krytyczne. Pamietajmy, ze GW prezentuje
              nauke w sposob popularno-naukowy, scislosc nie jest taka wazna, chodzi raczej o
              to, zeby zakomunikowac o jakims waznym naukowym odkryciu czy artykule.

              Pozd.
    • Gość: radziarz Re: Kto zabił mamuty IP: *.infonet.bial.pl / 195.177.196.* 30.09.04, 19:16
      Do Diana: A nie pomyslalas o tym, ze mozesz go po prostu nagrac na twardy dysk
      lub dyskietke? Zgadzam sie, forma artykulu jest oryginalna i ciekawa.
    • Gość: r39 Re: Kto zabił mamuty IP: *.ifpan.edu.pl 30.09.04, 19:24
      Ktoś jakby chce wzbudzić we mnie poczucie winy.
      A juści! Gdyby mój pra-pra-pra-dziadek
      nie zeżarł tego mamuta, to ja bym nie istniał.
      Ten ktoś też miał takiego przodka jak ja, może nie?
      A mnie wypomina familię, nieładnie.
    • Gość: treser mamutoof Re: Kto zabił mamuty IP: *.jerozolimskie.pl 30.09.04, 21:33
      winny jest klimat lub czasopisma.
      • tow1sekr Re: Kto zabił mamuty 30.09.04, 22:10
        Widzę, że słyszysz dzwonienie dzwonów, ale nie wiesz w którym kościele.
        A więć zobacz sobie mój post dwie linijki niżej i wszystko ci się wyjaśni.
        na wszelki wypadek cytuję moją teorię naukową:
        .
        Mamuty zabił:
        Rumiany Nierób z Pałacu, Rywin, Miller, Jakubowska, Czarzasty, Nikolski,
        Kwiatkowski, Wagner...
        Wykreślili po prostu z ustawy słowa "lub Mamuty".
        A Mamuty błagały: "Damy wam 17,5 mln USD i posadę Prezesa Zarządu w tandetnym
        Polsacie, ale GTW była nieubłagana. GTW zabiła Mamuty jednym pociągnięciem
        myszki:-) na ekranie na którym widniał projekt Ustawy o Radiofonii i Telewizji.
    • Gość: Noel Re: Kto zabił mamuty IP: 217.153.67.* 30.09.04, 21:49
      To jest bardzo proste.Dokładnie 10515 lat temu biegun północny znajdował się na
      Labradorze.Pózniej nagle przesunął się tam ,gdzie dziś[dlaczego nie
      zdradzę].Mamuty najzwyklej zamarzły.Za kilka lat stanie się to samo.Biegun
      północny nagle przesunie się...[jakie to proste].Tak na oko zginie 4 mld.
      ludzi,a ci,którzy przeżyją pozazdroszczą tym,którzy zginą.
      • Gość: JoeT Przesuwanie sie bieguna - jakiego, magnetycznego? IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 30.09.04, 22:08
        Wiem, ze biegun magnetyczny sie przesuwa. Ale pierwszy raz slysze, ze biegun
        geograficzny sie przesunal i to gwaltownie. Wyobrazam sobie, ze cos duzego
        musialoby w Ziemie uderzyc aby zmienic polozenie jej osi obrotu. O ile sie nie
        myle, w przyszlym roku niedaleko do Ziemi przeleci platenotoida. Gdyby ona
        uderzyla w Ziemie to nastapilby kataklizm podobny do tego, ktory byl 60 mln lat
        temu gdy wyginely dinozaury. Ale przypuszcza sie, ze przyczyna wyginiecia
        dinozaurow bylo ochlodzenie klimatu spowodowane kilkuletnim zapyleniem
        atmosfery, ktore zmnieszylo ilosc ciepla docierajacego do powierzchni ziemi ze
        slonca.
        • Gość: gn0m Re: Przesuwanie sie bieguna - jakiego, magnetyczn IP: *.wroclaw.mm.pl 01.10.04, 11:21
          Obecnie uwaza sie ze bieguny geograficzne (czy ogolniej cala skorupa ziemska)
          sie przesuwa. Cos na zasadzie skorki od pomaranczy ktory nie jest scisle do
          pomaranczy przymocowana i moze sie na niej obracc. Przesuniecie moze byc
          spowodowane silnym uderzeniem ale rowniez (slyszalem taka teorie) tym ze
          bieguny ciagle rosna i to co gorsza nierownomiernie (tzn. np. biegun poludniowy
          narasta bardziej w strone Afryki niz w strone Australii). Kiedy biegun utraci
          stabilnosc poleci w strone rownika i pociagnie za soba cala skorupe. A wtedy
          faktycznie Ci ktorzy przezyja beda zazdroscic tym ktorzy zgineli.
          • Gość: Dav[ed] Re: Przesuwanie sie bieguna - jakiego, magnetyczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 17:12
            gdzie to pisze>/?
            • Gość: gn0m Re: Przesuwanie sie bieguna - jakiego, magnetyczn IP: *.wroclaw.mm.pl 01.10.04, 22:51
              Kiedys, kilka(nascie) lat temu kiedy mialem troche wiecej czasu lubilem
              programy popularno-naukowe puszczane przez 1 program w godzinach wczesno-
              poludniowych. Jeden z nich (poswiecony poszukiwaniom Atlantydy - notabene
              sugerowano ze Atlantyda lezy pod biegunem poludniowym) wspomnial wlasnie o
              teorii ruchow skorupy ziemskiej i wplywu tegoz na... wszystko
          • Gość: JoeT Przesuwanie sie skorupy ziemskiej IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 01.10.04, 22:52
            Gość portalu: gn0m napisał(a):
            > Obecnie uwaza sie ze bieguny geograficzne (czy ogolniej cala skorupa ziemska)
            > sie przesuwa.

            Dziekuje za odpowiedz. To ma sens. Wskutek obrotu Ziemi sila odsrodkowa jest
            wieksza tam gdzie sa wieksze gory lub wiekszy lodowiec na Antarktydzie. Ale
            mysle, ze to przesuwanie sie skorupy jest wolnym procesem. Przypuszczam, ze
            jego szybkosc jest porownywalna do obecnego przesuwania sie Indii na polnoc
            powdujacego wypietrzanie Himalai itp.
    • tow1sekr Ja wiem! 30.09.04, 22:05
      Mamuty zabił:
      Rumiany Nierób z Pałacu, Rywin, Miller, Jakubowska, Czarzasty, Nikolski,
      Kwiatkowski, Wagner...
      Wykreślili po prostu z ustawy słowa "lub Mamuty".
      A Mamuty błagały: "Damy wam 17,5 mln USD i posadę Prezesa Zarządu w tandetnym
      Polsacie, ale GTW była nieubłagana. GTW zabiła Mamuty jednym pociągnięciem
      myszki:-) na ekranie na którym widniał projekt Ustawy o Radiofonii i Telewizji.

    • Gość: ro duck nie tylko emisją gazów... IP: *.betanet.pl 30.09.04, 22:25
      ... człowiek przyczynia się dziś do wymierania gatunków, ma też bardziej
      bezpośredni wkład

      z wielkich ssaków zostały do wybicia jeszcze wieloryby - nadganiamy zaległości
      całkiem żwawo, kiedyś skandynawowie - dziś japończycy
    • feliks-50 ludzie pojawili sie ok 11 tys lat temu ! 30.09.04, 22:39
      a skad ???? lepiej odpowiedzieliby na to pytanie !!! Bajka o Adamie i Ewie
      jakos nie pasuje do tego wszystkiego ! Swiat istnieje miliony lat, miliony lat
      temu zyly rozne stworzenia o ktorych sie w bajce o stworzeniu swiata nie mowi !!
      Mogliby zajac sie wyjasnieniem tego tematu a nie dlaczego mamuty zdechly !
      Moze im sie znudzilo, nie mialy sejmu i senatu RP !
      • Gość: hanys Re: ludzie pojawili sie ok 11 tys lat temu ! IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.04, 22:41
        moj dziadek zabil wszystkie mamuty,teraz bieze sie za sejm
        • Gość: ornitolog dlaczego wyginely hanysy ???? IP: 206.219.94.* 30.09.04, 23:32
          to jest dopiero pytanie !!
    • Gość: kiler Przepraszam wszystkich, ale to ja je zabiłem IP: *.lubin.dialog.net.pl 30.09.04, 22:42
      tak jakoś wyszło, nie zauwarzyłem ich jak przechodziły po pasach, poprostu mam
      dobry samochód, ale hamulce nie najlepsze.
      • Gość: Blekot A moj dziadek zabil morze... IP: *.home.cgocable.net 19.10.04, 05:18
        .... teraz jest MARTWE.
    • Gość: Sebar i dlatego wprowadzono kartki na mieso.CO ZA BZDURY IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.09.04, 22:44
    • Gość: Pitekantrop Według"GW"zabił mamuty W. Putin i jego służby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 22:49
      To jest 100% wersja redaktora Jagielskiego!
      Potwierdzą ją potem korespondenci TVP Kozak i TVN Bater.
      Apel w obronie mamutów przed Putinem redaktor Michnik wystosuje a poprze go
      minister Geremek i inni intelektualiści europejscy.
      Z kangurami to samo. Putin i jego służby zrobiły to a potem zwaliły winę na
      bojownikow aborygeńskich.
      • Gość: mamutolog przecież to Putin jest ostatnim mamutem !! IP: 206.219.94.* 30.09.04, 23:37
    • wpia wszyscy wiedzą że to Żydzi zabili mamuty ;) 30.09.04, 23:30

      • Gość: psychol Re: wszyscy wiedzą że to Żydzi zabili mamuty ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 00:17
        A co z Masonami, Cyklistami i Komunistami? ;)
        • nenoofar Re: wszyscy jesteśmy mamutami 04.10.04, 20:34
    • Gość: PiotPSP Re: Kto zabił mamuty IP: *.cariboo.bc.ca 30.09.04, 23:31
      Gość portalu: Diana napisał(a):
      > Jeszcze nigdy nie miałam okazji czytać takiego rodzaju artykułu. On jest
      > poprostu genialny i bardzo ciekawy. Dziwię się, że jeszcze nikt go nie
      > skomentował. Mnie naprawdę się bardzo podoba. Szkoda, że jeszcze nie
      > dorobiłam się drukarki, bo chętnie bym go zachowała...

      Diano: utrwal ten artykul na dysku, jako text-file. Popros Autora o zrodlo. To
      moze byc ksiazka "The call of distant mamonths" - ale nie pamietam autora. Moze
      ktos z czytelnikow zna jakis inne zrodla w Internecie? Artykul rzeczywiscie
      bardzo ciekawy.
      • Gość: zjom Re: Kto zabił mamuty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 00:14
        zabilem wlasnie muszke na monitorze i jest mi wstyd za gatunek ludzki
        • Gość: Jaśnie_oświecony Re: Kto zabił mamuty IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.04, 02:24
          GW zapewne wkrótce ujawni,że to Polacy i Kwaśniewski znowu będzie musiał przpraszać........
    • toja3003 ocieplenie prze oziebienie? 01.10.04, 09:55
      Jeszcze w koncu lat 70-tych
      nauka wiescila nadejscie
      malego zlodowacenia z poczatkiem
      XXI wieku. Jak widac na zalaczonym
      obrazku nic takiego sie nie dzieje,
      a przeciez opierano sie wtedy na
      i d e n t y c z n y c h danych
      historycznych, bo te sie juz
      nigdy nie zmienia. Skad zatem
      tak przeciwstawne wnioski?

      No coz naukowcy tez sa od kogos zalezni, chocby
      od wlasnego, subiektywnego swiatopogladu politycznego.

      Grupa szwajcarska pozostaje pod wiekszym wplywem
      "zielonych" ideologii natomiast poczdamska
      jest bardziej konserwatywna. Podobne rozbieznosci
      znajdziemy w eskpertyzach dotyczacych energetyki
      jadrowej - sprzeczne opinie dotyczace bezpieczenstwa
      tych technologii w zaleznosci od widzimisie,
      skadinad uznanych nazwisk w swiecie nauki.

      Skad wiadomo, ze klimat w ogole sie ociepla?

      Ano porownuje sie pomiary temperatury
      na przestrzeni ostatniego stulecia.
      Pieknie. Tyle, ze jeszcze niedawno
      automatyczne pomiary temperatury
      byly rzadkowscia i ograniczaly
      sie do paru procent co bardziej
      cywilizowanych obszarow planety.

      Nie trzeba szukac w Afryce,
      wystarczy przyjrzec jak mierzono
      w Polsce. A wyjrzal taki baca
      z wieczora ile jest stopni,
      zanotowal i poszedl spac.
      Czy ktos uwierzy, ze dzielnie
      co 2 godziny wstawal aby sprawdzac
      jak sie temperatura zmienia?
      Rano wyciagnal z grubsza srednia
      i wynik poszedl w swiat.

      Od kiedy stosuje sie cyfrowe
      metody pomiarow? Rowniez
      od niedawna. Wiec porownanie
      ze starszymi, analogowymi
      i mnije dokladnymi danymi
      daje blad pomiaru w skali
      porownywanej z opisywanymi
      zmiananami tj. 0,5 - 1 stopnia.

      Oczywiscie jest tez archeologia meteorologiczna,
      badanie grubosci slojow drzew, proporcji
      skladnikow lodowcow w roznych epokach itp.
      Ale i te metody sa obarczone bledami
      pomiarowymi na poziomie 0,8 - 1,6 stopnia,
      wiec i one nie moga wyrokowac o zmianach
      klimatu w tym zakresie.

      Pozostaje sceptykiem w tym wzgledzie.
      Nie wiem czy klimat sie zmienia i
      w jakim kierunku. Reszta to spekulacje.

      • Gość: Lykos Re: ocieplenie prze oziebienie? IP: 150.254.85.* 01.10.04, 10:49
        Wydaje mi się, że już ten tekst kiedyś widziałem. Albo bardzo podobny.

        Myślę, że mogę dołożyć jeszcze jedną uwagę: Pomiarów dokonywano głównie w
        miastach lub na ich niegdysiejszych obrzeżach, które stopniowo miasta
        wchłaniały. Wiadomo, że w śródmieściach większych miast temperatura jest wyższa
        od temperatury sąsiednich obszarów. Wynika to z obecności powierzchni
        wchłaniających promieniowanie słoneczne: dachów, jezdni, parkingów, co jest
        wzmacniane zapyleniem tych obszarów - przede wszystkim opadami sadzy na śnieg.
        A także bezpośrednio z ogrzewania i nieszczelności sieci ciepłowniczych. Z lotu
        ptaka widać często w zimie trasy zakopanych ciepłociągów z odsłoniętą trawą
        (nawiasem mówiąc też odbijającej znacznie mniej promieniowania niż śnieg, ale
        to margines).

        Pamiętajmy też, że prawie cała energia produkowana przez człowieka zamienia się
        w końcu w ciepło. Wyjątkami są procesy endotermiczne takie, jak np. produkcja
        metali (ale korozja ciepło zwraca) czy cementu i wapna (ale ich wiązanie
        powoduje oddanie energii w postaci ciepła), a także wznoszenie budowli i innych
        konstrukcji, transport ciężarów wzwyż - czyli zamiana różnych postaci energii
        na energię potencjalną. W tym ostatnim przypadku ciepło wytwarza się, gdy
        konstrukcja ulegnie destrukcji (hi, hi - ale zdanie wyszło!). Większość tych
        procesów przypada na tereny zurbanizowane, co też może mieć niewielki wpływ na
        zafałszowanie danych pomiaru temperatury.

        Od ok. 40 lat mamy pomiary satelitarne, które mogą być wolne od tego efektu.
        Ich dane wskazują, że rzeczywiście, pewne ocieplenie jest, chociaż jego
        wielkość oscyluje na granicy błędu pomiarowego.
        • toja3003 masz racje Lycos i przyznaje ze moj post bazuje 01.10.04, 10:58
          m.in. na artykulach niedawno opublikowanych
          takze na lamach GW. Chodzi np. o efekt gigantycznego
          motoru oceaniczngeo, ktory jest decydujacy dla
          temperatury wod i prognozuje sie ich
          o z i e b i e n i e na naszych szerokosciach geograficznych.

          Dalej wymienie wzrosty aktywnosci wulkanicznej
          mogace doprowadzac do lokalnych zmian klimatycznych,
          np. ocieplenia w Europie ok. 1000 lat temu
          czy oziebienia w XVII wieku.

          Dlugo by mozna mowic na ten temat dlatego tylko
          wspomne o ostatnich badaniach i prognozach
          dla Alp, ktore mowia o s p a d k u temperatur
          w bliskim czasie i wiekszych ilosciach
          sniegu (lodu) w Alpach. Te najnowsze prognozy
          opracowano na zlecenie bankow austriackich udzielajacych
          kredytow na lokalizacje wyciagow narciarskich
          wiec tu naukowcy nie musieli pracowac
          "pod granty i sposorow" tak jak to jest
          np. w RFN, zwlaszcza od czasu gdy Zieloni wspolrzadza.

          Ciekawe, ze w tym samym czasie prognozy
          klimatolologow szwajcarkich tez przewiduja
          oziebianie sie klimatu a nie ocieplanie.

          Powtorze raz jeszcze: ja nie wiem czy klimat
          sie oziebia czy ociepla. Reszta to spekulacje.
    • Gość: tj Re: Kto zabił mamuty IP: *.streamcn.pl 01.10.04, 17:19
      klimat i człowiek... zabójczy duet, który w końcu stoczy walkę ze
      sobą!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: marcinh JA tego nie zrobilem IP: *.chello.pl 01.10.04, 20:44
      nawet mnie tam nie bylo
      • toja3003 a masz alibi? kto moze potwierdzic, ze cie tam nie 05.10.04, 14:40
        bylo?
    • Gość: Jerzy Kijewski Re: Kto zabił mamuty IP: *.proxy.aol.com 05.10.04, 06:20
      Obecnie panuje przekonanie, że mamuty były świetnie przystosowane do surowego
      klimatu epoki lodowcowej i dzięki temu przeżyły największy zasięg ostatniego
      zlodowacenia jaki miał rzekomo miejsce 20 tys. lat temu, a wyginęły 12 tys. lat
      temu, ponieważ nie mogły przystosować się do wiele cieplejszego klimatu w
      holocenie. Niektórzy uczeni (np. Loren Eisley, amerykański autor esejów
      przyrodniczych) wysuwają właśnie tego rodzaju b. wątpliwe przypuszczenie
      mówiące, że plejstoceńska megafauna była zbyt dobrze przystosowana do warunków
      epoki lodowcowej, jednakże nie mogąc już przystosować się do ciepłej epoki
      holocenu — wyginęła.
      Uważam, że stanowisko takie nie wytrzymuje krytyki, jeśli zdamy sobie sprawę z
      tego, że mamuty żyły również w ciepłych krajach, gdzie lodowca nigdy nie było —
      a więc na terenach dzisiejszej Hiszpanii, południowych Włoch, na Sycylii, na
      Bałkanach, w Grecji, wokół północnej części Morza Czarnego i jeziora
      Kaspijskiego a w Ameryce Północnej żyły w okolicach Nowego Jorku, który
      znajduje się na poziomie Rzymu. Dwa gatunki mamutów i trzy gatunki mastodontów
      żyły także na ciepłej Florydzie (USA), która znajduje się na poziomie Sahary i
      Egiptu. Mamuty żyły także na dnie Zatoki Meksykańskiej na zachód od Florydy,
      której wielka przybrzeżna część (shelf) była suchym lądem przed holocenem od
      dziesiątek tys. lat. Mamuty żyły także w Meksyku i dalej na południe aż w
      Hondurasie, który leży w tropikalnej strefie zwrotnikowej. A więc widzimy, że
      nie chodzi tu o rzekomo surowy i mroźny klimat, do którego miały się niby
      przystosować mamuty, skoro żyły także w strefie tropikalnej.
      Obfite owłosienie mamutów, które miało je rzekomo chronić przed niskimi
      temperaturami i mroźnym wiatrem również jest słabym argumentem, ponieważ mamuty
      żyły także w klimacie tropikalnym. Obfite owłosienie u dużych ssaków
      niekoniecznie musi wskazywać na zimny, czy mroźny klimat, jeśli zważymy, że w
      klimacie tropikalnym obfite owłosienie mają goryle, szympansy, orangutany, owce
      i kangury żyjące w Australii, leniwce żyjące w tropikalnych lasach Amazonii i
      wiele innych zwierząt. Obfite owłosienie nosorożców włochatych, które żyły w
      górnym paleolicie na prawie identycznych terenach płn. Syberii jak mamuty,
      także nie wskazuje na ich rzekome przystosowanie do mroźnego klimatu za kołem
      podbiegunowym, skoro żyły w tym samym czasie również w Afryce północnej i na
      półwyspie iberyjskim.
      Jako dowód dobrego przystosowania Mamutów do srogich warunków panujących za
      kołem podbiegunowym na Syberii wskazuje się na ich stosunkowo małe uszy, które
      miały je rzekomo chronić przed utratą ciepła. Cóż z tego, skoro mamuty żyjące
      przed holocenem na ciepłej Florydzie, w tropikalnej strefie Meksyku i Hondurasu
      także miały małe uszy.

      Przytoczę jeszcze, że na Syberii na płw. Tajmyr ok. 800 km za kołem
      podbiegunowym (!) mamuty, wilki, konie, bawoły i łosie żyły od co najmniej od
      40 tys. lat aż do holocenu. A więc jakim cudem konie i łosie — chociaż nie
      posiadają tak obfitego futra jakie mają mamuty — także przetrwały okres
      lodowcowy, w tym okres maksymalnego zlodowacenia, który miał mieć miejsce 20
      tys. lat temu? Można też spotkać dość często taki argument, że wielkie ciosy
      (kły) mamutów służyły im do wygrzebywania trawy spod lodu — ale jak radziły
      sobie z tym problemem pasące się obok mamutów konie i łosie?… Nie mówiąc już o
      tym, że stojący mamut nie jest w stanie sięgnąć kłami gruntu.
      • Gość: Romka Re: Kto zabił mamuty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 12:55
        Panie Jerzy,pana wypowiedż była o wiele ciekawsza od ww. artykułu.Dziekuję.
        • Gość: Zogroska Tez dziekuje za wypowiedz IP: 62.111.143.* 07.10.04, 10:30
          Nie pierwszy to juz raz gdy uczestnicy forum ciekawiej i bardziej merytorycznie
          pisza niz autorzy gazeciny.
    • Gość: pak A dowody? IP: 57.66.193.* 05.10.04, 08:21
      • toja3003 do wody? do wody tez je wrzucali. 05.10.04, 14:41
    • Gość: Jerzy Kijewski Re: Kto zabił mamuty IP: *.proxy.aol.com 05.10.04, 14:50
      Dosłownie wszystkie duże ssaki (33 gatunki) wyginęły w Ameryce Północnej
      całkowicie. W Ameryce Południowej jeszcze więcej. Obecne 12 gatunków wszystkich
      dużych ssaków jakie żyją w Ameryce Północnej, jak jelenie, niedźwiedze, bizony,
      pumy, łosie, karibu, wapiti, woły piżmowe i wilki, przybyły do Ameryki już po
      klimatycznym dramacie plejstocen/holocen razem z ludźmi Clovis przez Beringię,
      która była lądem przez ok. 4-5 tys. lat po katastrofie. Zaś na Półkuli
      Wschodniej nie było tak dramatycznego wymierania wielkiej fauny ani tak
      ogromnego zasięgu lodowca jak to miało miejsce w Ameryce Północnej. W Afryce
      Południowej wyginęło 6 gatunków dużych ssaków.

      Niektórzy badacze utrzymują, że 13 tys. lat temu nie było żadnej katastrofy
      spowodowanej zmianą klimatu, a wymarłe wielkie ssaki w obu Amerykach… pozabijał
      ówczesny człowiek kultury Clovis! Głównym orędownikiem hipotezy „Wielkiego
      Zabijania” (ang. overkill) był Paul Martin z Uniwersytetu Arizona, który użył
      tego wyrażenia po raz pierwszy w 1967 r. Należy tu odnotować absurdalną
      hipotezę „Wielkiego Zabijania”, która mówi że ludzie, którzy przybyli do
      Ameryki z Azji, w bardzo krótkim czasie wytępili wiele dużych ssaków, które
      zamieszkiwały ten kontynent od milionów lat. Wymieranie dużych ssaków zaczęło
      się równolegle z przybyciem tzw. ludzi Clovis i na tej zbieżności dat opiera
      się ta nieszczęsna hipoteza. Hipoteza „Wielkiego Zabijania” jest absurdalna,
      ponieważ wymieranie dużych ssaków miało miejsce dokładnie w tym samym czasie
      także w Europie, Azji i Afryce. A więc w tej wielkiej zagładzie wielkich
      ssaków, począwszy od daty 13,5 tys. lat temu, musiał towarzyszyć ogolnoświatowy
      czynnik nie mający z działalnością człowieka nic wspólnego. Jeleń olbrzymi
      (Irish elk), przykładowo, wymarł w Irlandii 11 tys. lat temu, podczas kiedy
      holocenowy, polodowcowy już człowiek pojawił się w Irlandii 8 tys. lat temu.

      Doskonale zachowane ciała mamutów w bryłach lodowych świadczą dobitnie, że
      zabił je gigantyczny deszcz i grad przetwarzający się natychmiast w powstający
      lodowiec. Wraz z początkiem holocenu nastąpił koniec epoki charakteryzującej
      się klimatem bardzo ciepłym i wilgotnym, nastało wielkie ochłodzenie klimatu
      ziemi i zaczął się początek epoki lodowcowej, która trwa do chwili obecnej. To
      właśnie wielkie zmiany klimatyczne na ziemi, które miały miejsce 13,5 tys. lat
      temu spowodował wielką zagładę mamutów, nosorożców włochatych, lwów, wielkich
      wielbłądów żyjących na Alasce i innych przedstawicieli wielkiej fauny, żyjących
      dotychczas w ciepłym klimacie daleko poza kołem podbiegunowym.
      Mamuty, zmywane przez potężne deszcze w pradoliny obecnych rzek, ginęły tonąc w
      błocie, a bardziej na północy zamarzały, również w błocie, pod gwałtownie
      tworzącym się lodowcem. Doskonale zakonserwowane w zmarzlinie lodowej
      przetrwały aż do obecnych czasów. Wynika stąd, że lodowiec musiał tworzyć się
      bezpośrednio po utonięciu mamutów. Wielkie cmentarzyska mamutów znaleziono w
      Europie, na Syberii i na Alasce z którą, przed holocenem, było połączenie
      lądowe przez cieśninę Beringa. Muł w drogach oddechowych zamrożonych mamutów
      świadczy, że wyginęły one przez utonięcie. Ogólnoświatowe zmiany klimatyczne na
      całej Ziemi spowodowały też zagładę wielu innych przedstawicieli
      przedholocenowej fauny światowej.
      W Europie i Azji wyginęły: — nosorożce włochate, niedźwiedzie jaskiniowe, lwy
      jaskiniowe, tygrysy szablozębne, żubry pierwotne, jelenie olbrzymie, hieny
      jaskiniowe.
      Zaś w obu Amerykach wyginęły: — olbrzymie wielbłądy, osły, konie, 6 metrowe
      naziemne leniwce brazylijskie, tygrysy szablastozębne, bobry olbrzymie, wilki
      straszne, pancerniki, glyptodonty, lwy, antylopy saiga, niedźwiedzie
      krótkopyskie i wiele, wiele innych zwierząt żyjących przed holocenem od setek
      tysięcy i milionów lat.

      Jerzy Kijewski
      • sothis666 No właśnie.... 07.10.04, 11:20
        Ciekawym Waszej opinii o, wspomnianej juz w tym watku, teorii Hapgood'a nt
        przemieszczenia skorupy ziemskiej (czyli polozenia bieguna pln na Labradorze
        jeszcze ~13tys lat temu)... Ona dobrze wyjasnia wiele paradoksow zwiazanych ze
        zmianami klimatu w tym okresie, ja juz w liceum zachodzilem w glowe, jak to
        mozliwe ze na syberii rosly palmy a w tym samym czasie pogranicze USA i Kanady
        lezalo pod 2 km lodu...:) Geograf nie wiedzial;))

        Ktoś czytał może "The Path of the Pole" Hapgood'a?

        pozdr:)

        ps. a artykulik to znow jakaś kompromitacja... Np: "W Australii człowiek
        rozgościł się 72-44 tys. lat temu i krótko POTEM, 40 tys. lat temu...".
        "Przez cały kwiecień występowały wtorki i krótko potem był 3 maja". Wniosek:
        wtorki wywołują świeta narodowe" ;)))

        • Gość: kk 42 Re: No właśnie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 13:32
          Nie znam książki Hapgood'a, natomiast mam "Zakazaną archeologię".Interesuje
          mnie bardzo wiedza alternatywna,ponieważ konwencjonalna nie umie odpowiedzieć
          na pytania, które się narzucają.Tzw.naukowcy tworzą podobnie jak politycy
          rodzaj towarzystwa wzajemnej adoracji,gdzie nie interesuje ich prawda tylko
          stołki i kasa, i nie ma najmniejszych szans, żeby to koło przerwać.Sądzę,że
          dopiero kres naszej ohydnej cywilizacji,da ludzkości szanę, żeby zacząć od
          nowa.Wszystkie przepowiednie o tym mówią,tylko kiedy to się stanie? Pewnie
          nieprędko:(((
    • Gość: ninia Re: Kto zabił mamuty IP: *.netvigator.com 28.10.04, 16:16
      ... i dobrze, ze ich nie ma, bo bym sie bala wyjsc z domu:)
      Ponoc naukowcy odkrywaja kazdego roku setki tysiecy nowych stworzen (Discovery)
      gotowych do ewolucji.
      A ogladaliscie serial co bedzie chodzilo po ziemi za 5, 50 i 500 mln lat?
      Czysta fikcja: krewetki wielkosci slonia, myszki wielkosci konia, itp., a
      wszystko uzbrojone w kly i pazury.
      ... i dobrze, bo mnie juz nie bedzie:)))
      • Gość: misiek Re: Kto zabił mamuty IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.11.04, 22:11
        Do pytania: Naukowcy (program Diskavery) przypuszczają że pierwszy indianie
        wybili wszystkie MAMUTY, bodajże, no tak wyspa nie pamietam jak sie nazywala
        (kolo amer. półn).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka