Gość: Stanisław Remuszko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 17:48 Już się cieszę na tę wspaniałą lekturę! Z respektem i podziwem dla Pani Profesor Wierny czytelnik Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zydek_jeden Re: Kiedy pojawiły się i jak wyglądały pierwsze s 26.11.04, 17:59 no to Pani Profesor ma szanse napisac sequel: kiedy pojawili sie pierwsi lizusi:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: USTA MARIANA. PIERWSZYM SSAKIEM W LSD-up JEST PIWOZLOP OLEKSY IP: *.sympatico.ca 27.11.04, 03:57 To fenomen, ktory moze pic okowite przez smoczek. Takiego ssaka jak Piwozlop Olesy nigdzie sie na swiecie nie znajdzie. Tak go wyuczyla Pudernica Waniek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sulim Re: PIERWSZYM SSAKIEM W LSD-up JEST PIWOZLOP OLEK IP: 81.210.117.* 27.11.04, 05:25 Idiota jesteś pisząc tak w tym miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bent's Re: PIERWSZYM SSAKIEM W LSD-up JEST PIWOZLOP OLEK IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 27.11.04, 17:09 Niepotrzebnie zwróciłeś uwagę idiocie.Oni w KUL-u mają dyżury przy internecie i tylko jedno zalecenie - PLUĆ..... .Temat jest nieważny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jcc Ewolucja ssakow czy stworzenie przez Boga IP: *.client.comcast.net 28.11.04, 16:33 Gość portalu: bent's napisał(a): > Niepotrzebnie zwróciłeś uwagę idiocie.Oni w KUL-u mają dyżury przy internecie > i tylko jedno zalecenie - PLUĆ..... W Teksasie, gdzie mieszkam, trwa dyskusja co powinno byc napisane w podrecznikach biologii uzywanych w szkolach. Konflikt jest miedzy zwolennikami stworzenia swiata i zwolennikami ewolucji. Obawiam sie, ze w ksiazce Kielan- Jaworowskiej nie ma rozdzialu o stworzeniu ssakow prze Boga i moze byc ona kontrowersyjna w srodkowych stanach USA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Ewolucja ssakow czy stworzenie przez Boga IP: *.ibch.poznan.pl 28.11.04, 21:19 w Teksasie i jeszcze gdzie indziej trwa dyskusja o to czy w szkole dawac wiedze przydatna do czegos w doroslym zyciu ( np. o ewolucji swita ozywionego jest nauka ewolucjonizm ; wiedza z tej dzieddziny moze sie przydac i w farmacji i w medycynie i w badaniach "czystych" = bez odniesien do praktyki)czy tez "uczyc" ideologii - np. pogladow ktore podtrzymuja to w co wierza rodzice, dzieki czemu owym rodzicom zyje sie wygodniej bo wiedza ze im dzieci nie beda pyskowac a beda patrzec w nich jak w obrazek - bardzo nieladnie tak instrumentalnie traktowac wlasne dzieci. Pozdrowienia i milego dnia , Jan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: talizman Re: PIERWSZYM SSAKIEM W LSD-up JEST PIWOZLOP OLEK IP: *.mikstat.sdi.tpnet.pl 28.11.04, 08:27 Szkoda gościu że twój genotyp nie wymał wraz z dinozaurami.W każdym razie w tym prztpadku ewolucja mózgu zatrzymała się na poziomie pterodaktyla, lub panienki której wszystko kojarzy się z penisem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysio Re: PIERWSZYM SSAKIEM W LSD-up JEST PIWOZLOP OLEK IP: 156.17.79.* 29.11.04, 14:31 Pierwszymi ssakami z rodzaju ludziego byl ADAM I EWA!!!!!!!!PONOC!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rocco Re: Nic o Gazecie Wyborczej ! IP: *.MAN.atcom.net.pl 27.11.04, 21:48 I roli jej redaktorow w ewolucji ssakow i opanowaniu przez nich ziemi. To powany blad! Red. Skoczylas powinien natychmiast zganic pani profesor za falszowanie prawdziwej historii zycia na ziemi, ktorego by bez Gazety nie bylo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid M. Re: Kiedy pojawiły się i jak wyglądały pierwsze s IP: *.nowy-kaweczyn.sdi.tpnet.pl 27.11.04, 01:07 Już się nie mogę doczekać momentu, kiedy bedę ją mógł przeczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid M. Re: Kiedy pojawiły się i jak wyglądały pierwsze s IP: *.nowy-kaweczyn.sdi.tpnet.pl 27.11.04, 10:19 Wie ktoś może czy ta książka będzie gdzieś do kupienia w Polsce?? Domyślam się, że jesli tak to i tak pewnie w wersji angielskiej, ale to nie problem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Paryz Re: Kiedy pojawiły się i jak wyglądały pierwsze s IP: *.proxy.aol.com 27.11.04, 06:13 Pozdrowienia z Paryza od wiernego czytelnika.Czekam z niecierpliwoscia na Pani Profesor ksiazki, to naprawde pasjonujaca lektura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid M. PYTANIE DO GAZETY WYBORCZEJ IP: *.nowy-kaweczyn.sdi.tpnet.pl 27.11.04, 10:21 Czy ukaże się wersja polska?? Czy książkę, choćby w oryginalnej wersji angielskiej będzie można kupić w Polsce?? Pozdrawiam, miłośnik paleontologii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: C0g!t0 Promieniowanie jonizujace... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.04, 11:41 A czy ktos mi moze odpowiedziec, jaki wplyw moglo miec promieniowanie jonizujace wspomniane w artykule na mutacje genow? Czy nie moglo ono przyspieszyc lawinowo powstawania wielu nowych gatunkow ssakow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid M. Re: Promieniowanie jonizujace... IP: *.nowy-kaweczyn.sdi.tpnet.pl 27.11.04, 13:17 Opanowanie przez ssaki nisz opuszczonych przez dinozaury na dobre rozpoczęło się miliony lat po wydarzeniach K/Pa i tym samym promieniowanie jonizujace raczej nie pomogło nam pomóc wtedy w zdobyciu świata przez mutacje ssaczych genów. Co do powstawania nowych gatunków, dywersyfikacja ssaków i wyodrębnienie głównych linii rozwojowych miało tym razem miejsce miliony lat przed K/Pa. Jonizacja, jeśli ona była przyczyna wymierania, wpłynęła więc tylko bezpośrednio na upadek dinozaurów, raczej nie miała istotnego wpływu na mutacje w genach ssaków. Ssaki po prostu objęły opuszczone królestwo. Nagła specjacja, to tylko wyraz zajmowania pustych nisz. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: afacz Re: Promieniowanie jonizujace... IP: *.dip.t-dialin.net 28.11.04, 08:09 Promieniowanie jonizujace rozbija czasteczki, w tym DNA. Naprwiajac sie, DNA nie zawsze robi to dokladnie, czase sa pomylki, czyli wlasnie mutacje. Promieniowanie kosmiczne jest slabe, wiec mutacje zachodza powoli. W norach jest go jeszce mniej. Ale na przyklad w okolicach Czarnobyla zyje wiecej zmutowanych zwierzat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Promieniowanie jonizujace... IP: *.ibch.poznan.pl 28.11.04, 21:23 zalezy od awki, ale wazniejsze od czynnika generujacego mutacje (= zrodlo nowych genow) jest selekcja - dla pojawienia sie licznych nowych gat. najprostszy scenariusz to nagle pojawienie sie roznych nisz ekologicznych - a wiec nagle odejscie dinozaurow moze byc czynikiem wyzwalajacym radiacje ssakow. Jan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miop Re:ale nie u zydow, hindusow,indian i ewolucjonist IP: 195.136.193.* 27.11.04, 14:28 :-) ciekawe czy teraz aby sprzedac ksiazke to trzeba wziasc sobie do wspolpracy amerykanina i chinczyka jakos dawniej wystarczalo aby zarobic na zycie napisac ksiazke popularnonaukowa dla polakow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: in-west Język 40 mln użytkowników IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 27.11.04, 17:18 Oczywiście nie wypada wyrzekać. Ale dlaczego u diabła (tasmańskiego) taka książka szacownej Pani Profesor nie mogła zostać napisana po polsku ? Przynajmniej w części autorstwa szacownej Pani Profesor ? Zapominając na chwilę o snobistycznym popisywaniu się PT Forumowiczów znajomością języka angielskiego, przypomnijmy sobie na chwilę te rzesze polskiej zwyczajnej młodzieży z małych miasteczek i wsi pozbawionej kolejnej szansy na wartościową lekturę. Ciekawe czy szacowna Pani Profesor, żyjąc tam w bajecznym USA, kiedykolwiek o tym pomyślała; czy może raczej w swoim hermetyzmie nie jest nawet w stanie pomyśleć w takich kategoriach ? Pan Śniadecki to chyba się w grobie przewraca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid M. Re: Język 40 mln użytkowników IP: *.nowy-kaweczyn.sdi.tpnet.pl 27.11.04, 17:42 Pani Profesor nie mieszka w USA, nie wiem skąd wytrzasnołeś tą informację. Wątpie poza tym, żeby ta książka była przeznaczona do młodszej młodzieży, a ta starsza na pewno sobie z angielskim poradzi. Angielski to obecnie język nauki, jak kiedyś łacina, czy ci się to podoba czy nie. A moze spróbuj sam napisać takie dzieło, co?? Wtedy sobie wybierzesz język. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz Re: Język 40 mln użytkowników IP: *.epsa.pl 28.11.04, 08:01 Mam takie przeczucie, że conajmniej połowa tych co wypowiadają się w sprawie wydania tej książki w j.polskim w ogóle jej nie ma zamiaru kupić. Inna rzecz, że autor tego artykułu mogł zapytać panią profesor o terminie wydania poskiego i wspomnieć o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stop Re: Język 40 mln użytkowników IP: *.netshare.krosno.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 21:50 Jeśli dobrze pamiętam to Pani Profesor "popełniła" bardzo ciekawą książkę pierwotnie po polsku (później przetłumaczoną na angielski) Niestety tytułu nie zacytuję dosłownie - było to coś "polując z dinozarami"? Pracując w miedzynarodowych zespołach musiała wybrać jakiś w miarę popularny w świecie naukowym język. Zresztą wydaje mi się że nie doceniasz "zwyczajnej polskiej młodzieży". Ludzie których interesuje coś więcej niż sobotnia balanga, po której nic nie pamiętają, zazwyczaj całkiem nieźle radzą sobie z angielskim. Zaś zainteresowanie "narybku" czyli bardzo młodszej młodzieży nauką, to domena popularyzatorów nauki. ( do dziś mi brakuje "Sondy" - jeśli nie wiesz co to było to "zapytaj mamy, zapytaj taty") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Kiedy pojawiły się i jak wyglądały pierwsze s IP: 194.42.116.* 27.11.04, 17:42 czy wszedzie juz musi sie polityka wcisnąć? kto ma tak przezarty mózg ze w tym temacie o politykach gada? chłopia zastanów sie nad sobą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W. Mikołuszko Czy książkę można kupić? IP: *.aster.pl 27.11.04, 22:18 Cieszę się, że książka prof. Zofii Kielan-Jaworowskiej wzbudziła zainteresowanie PT internautów. W wydaniu internetowym zabrakło jednak dwóch zdań informacji, które odpowiedziałyby na część pytań z forum. 1. Książkę wydało w Nowym Jorku wydawnictwo Columbia University Press pt. Mammals from the Age of Dinosaurs. 2. Książka liczy 630 stron, ma 221 ilustracje i kosztuje - uwaga! - 195 dolarów. I dodatkowe informacje, które mogą zainteresować potecjalnych czytelników: 3. Jeden egzemplarz książki jest już w polskiej bibliotece - w Instytucie Paleobiologii PAN w Warszawie - do obejrzenia na miejscu. 4. Książka ma charakter naukowy a nie popularnonaukowy i dlatego jest po angielsku. Pozdrawiam Wojciech Mikołuszko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stop Re: Czy książkę można kupić? IP: *.netshare.krosno.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.04, 22:53 Szkoda że tylko w Warszawie - do Krakowa 2,5 godzinki własnym transportem,a Ekspresem z Krakowa ok. 2,5-3. Potem trzeba zapłacić haracz warszawskiej mafii taksówkowej :( Wychodzi na to,że te około 200 dolców to pikuś w porównaniu z pozostałymi wydatkami :( Pytanie do autora postu: co Twoim zdaniem (poza obecnie dość powszechnie znanym językiem angielskim)kwalifikuje tę pracę poza zasięgiem "popularnym" Nie bardzo mogę się zgodzić z Twoim wnioskowaniem że skoro coś jest naukowe to dlatego od razu musi być publikowane wyłącznie po angielsku ;) (prosze jeszcze raz przeczytać swoją wypowiedż na ten temat) Moim zdaniem każdy kto w tej chwili chce zaistnieć - publikuje po angielsku Bez względu czy jest to poziom popularno - czy - naukowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W.M. Re: Czy książkę można kupić? IP: *.aster.pl 27.11.04, 23:04 Książki naukowe (przynajmniej z nauk przyrodnicznych) pisze się po angielsku po to, by mogli je czytać wszyscy badacze z danej specjalności. Ta książka jest podsumowaniem obecnej wiedzy o ssakach ery mezozoicznej. W Polsce zajmuje się nimi właściwie tylko prof. Kielan-Jaworowska. Oczywiście warto, by do książki zajrzeli też adepci innych specjalności, ale powinna ona służyć najpierw badaczom ssaków mezozoicznych. Niezależnie, czy są to Rosjanie (jak Awerianow), Niemcy (Martin) czy Amerykanie (Clemens). Wszyscy znają angielski, czytają i sami publikują prace w tym języku. Angiellski to dziś język nauki (a przynajmniej nauk przyrodnicznych) - tak jak niegdyś była nim łacina, czy jeszcze wcześniej - greka. Pozdrowienia dla Krakowa Wojciech Mikołuszko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stop Re: Czy książkę można kupić? IP: *.netshare.krosno.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.04, 23:21 Oczywiscie zgadzam się z tym, że angielski pełni obecnie tę samą rolę co dawniej łacina czy greka , jednakże chodzi mi o wnioskowanie logiczne: wyłącznie po angielsku=ściśle nakukowe Dlaczego zakłada Pan,że skoro publikacja ukazała się wyłącznie po angielsku to jest zrozumiała tylko dla bardzo wąskiego grona naukowców? Acha - dopraszam się jaszcze o pozdrowienia dla Krosna ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Czy książkę można kupić? IP: *.rev.stofanet.dk 28.11.04, 07:59 do gościa Stop. Podejrzewam, że gdybyś spróbował przeczytać naukowe dzieło po polsku i tak nie zauważyłbyś różnicy w jakim języku jest napisane. Wierz mi, to jest dla wąskiego grona naukowców, ewentualnie dla wnikliwych studentów, nie dla licznej rzeszy licealistów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stop Re: Czy książkę można kupić? IP: *.netshare.krosno.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 16:36 Ago - jeżeli czytam pracę naukową po polsku i widzę różnice merytoryczne w stosunku do tej samej pracy napisanej po angielsku, to znaczy,że tłumacz (lub naukowiec która pisał tę pracę w kilku językach nie był do końca "konsekwentny". Więc pisanie o tym, że pewnie nie zauważę różnicy jest kompletnie nielogiczne. Zapewniam Cię że prace Pani profesor Zofii Kielan Jaworowskiej mogą być wzorem jasnego i zwięzłego sposobu przekazywania wiedzy.(tak samo jak niestety niezbyt liczne książki "popularne" Jej autorstwa) więc ze zrozumieniem nie ma większych problemów. Poza tym dlaczego przesądzasz,że tylko "wąskie grono naukowców lub wnikliwych studentów" może zrozumieć te publikacje? Czy mam rozumieć że siebie zaliczasz do którejś z tych dwóch grup i uważasz że wiedza nie jest dla "profanów"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jcc Książkę można kupić w Barnes & Noble za $195 IP: *.client.comcast.net 28.11.04, 16:24 Gość portalu: W. Mikołuszko napisał(a): > Książka liczy 630 stron, ma 221 ilustracje i kosztuje - uwaga! - 195 > dolarów. Przeczytawszy ten interesujacy wywiad w GW sprawdzilem czy moge kupic te ksiazke. Tak - moge w ksiegarni Barnes & Noble lub za posrednictwem Amazon za $195. Ksiazka ma tytul "Mammals from the Age of Dinosaurs: Origins, Evolution and Structure" by Zofia Kielan-Jaworowska, Richard L. Cifelli, Zhe-XI Luo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Czy książkę można kupić? IP: *.ibch.poznan.pl 28.11.04, 21:29 prawdziwy milosnik ksiazek nie kupuje owych tylko je zdobywa, a sprzedaz internteowa jest nowym wyzwaniem dla kikusetletniego klanu milosnikow i kolekcjonerow ksiag i ksiazek, przy czy cena ksiazki nie ma tu nic do rzeczy. Jan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Miło zobaczyć dziadka. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 12:10 Ale nie wyglądał interesująco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid M. Re: Miło zobaczyć dziadka. IP: *.nowy-kaweczyn.sdi.tpnet.pl 28.11.04, 12:15 A ja uważam, że przedstawiony na rycinie multituberkulat jest zwierzęciem niezwykle ciekawym. Określenie "dziadek" nie jest właściwe, gdyż nie był to nasz przodek. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Miło zobaczyć dziadka. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 12:19 Gość portalu: Dawid M. napisał(a): > Określenie "dziadek" nie jest właściwe, gdyż nie był to > nasz przodek. Skąd wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid M. Re: Miło zobaczyć dziadka. IP: *.nowy-kaweczyn.sdi.tpnet.pl 28.11.04, 12:44 Bo to zupełnie inna linia rozwojowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stop Re: Miło zobaczyć dziadka. IP: *.netshare.krosno.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 21:25 Czy bardzo się pomylę, jeśli napiszę, że ze współczesnie żyjących zwierzaków to dziobak i kolczatka zasługują na miano "najbliższych krewnych" choć nie choć nie "w linii prostej"? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stop Re: Miło zobaczyć dziadka. IP: *.netshare.krosno.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 21:31 przepraszam za "choć nie > choć nie" czasem "powtórka z rozrywki" też mi się zdarza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid M. Re: Miło zobaczyć dziadka. IP: *.nowy-kaweczyn.sdi.tpnet.pl 29.11.04, 13:09 Naszymi najbliższymi krewnymi są inne od nas małpy, dalej inne naczelne itd. Stekowce o których wspominasz są z nami najmniej wśród wszystkich żyjących ssaków spokrewnione. p.s. Nie Rozumiem zbytnio tego twojego "najbliższego pokrewieństwa, choć nie w linii prostej" :-/ Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stop Re: Miło zobaczyć dziadka. IP: *.netshare.krosno.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 13:37 >A ja uważam, że przedstawiony na rycinie multituberkulat jest zwierzęciem >niezwykle ciekawym. Skoro o tym zwierzątku wspomiałeś - to do niego nawiązuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Miło zobaczyć dziadka. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 19:18 Gość portalu: Dawid M. napisał(a): > Bo to zupełnie inna linia rozwojowa. Ale był spokrewniony z dziadkiem. W takim razie: miło zobaczyć stryjka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milosnik_almikow Re: Kiedy pojawiły się i jak wyglądały pierwsze s IP: *.molgen.mpg.de 29.11.04, 15:27 Najciekawsze dla mnie jest to co stalo sie potem. Meteoryt ktory wybil wszystkie dinozaury oszczedzil chyba kilkanascie roznych linii ssakow i 20 ptakow. Takie zroznicowanie wymierania jest niezwykle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid M. Re: Kiedy pojawiły się i jak wyglądały pierwsze s IP: *.nowy-kaweczyn.sdi.tpnet.pl 29.11.04, 16:23 Nie wszystkie dinozaury wymarły. Jedyna linia, która przetrwała to właśnie ptaki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stop Re: Kiedy pojawiły się i jak wyglądały pierwsze IP: *.netshare.krosno.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 19:18 To nie na temat dinozaurów, ale biednemu zupełnemu amatorowi paleontologii - czyli mnie, wydawało się, że zdoła swoją wypowiedzią nt. relacji między wieloguzkowcami a stekowcami sprowokować jakąs rozsądną odpowiedź ze strony osoby przedstawiającej jako miłośnik peleontologii. Wydawało mi się, że dzięki tej odpowiedzi uda mi się dowiedzieć czegoś ciekawego jeśli chodzi o niuanse klasyfikacji. Niestety - tylko mi się wydawało... Ot, ciekawi mnie, dlaczego niekiedy wieloguzkowce są bezpośrednio klasyfikowane do Prototheria zaś innym razem wyodrębnione do Allotheria. Jakie odkrycia o tym zadecydowały. Co do pokrewiństwa z człowiekiem - to chętnie się "doinformuję" czy bonobo to gatunek czy tylko odmiana szympansa. Pozdrowienia dla Dawida Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid M. Re: Kiedy pojawiły się i jak wyglądały pierwsze IP: *.nowy-kaweczyn.sdi.tpnet.pl 30.11.04, 00:20 Nie ma obecnie wsród specjalistów konsensusu, co do tego jacy są najbliżsi krewni wieloguzkowców. Praktycznie dzisiaj brane są pod uwage cztery hipotezy na ten temat. Wymieniłeś dwie z nich. Jeśli chodzi o teorie, że stekowce i multituberkulaty to grupy siostrzane, to opiera się ona głównie na podobienństwie kości skalistych i budowie ucha wewnętrznego. Jednakże badania dalszych cech przez Rougiera, Wibla i Novaceka (1996b) ujawniły więcej różnic niż podobieństw. Przypominam przy okazji, że "Prototheria", to grupa parafiletyczna. Co do drugiej hipotezy, pokrewieństwa wieloguzkowców i haramiidów (łączonych w "Allotheria"), to opiera się ona głównie na podobieństwach w budowie zębów. Jedną z jej słabszych, są pewne trudne scenariusze ewolucyjne. Połączenie kosci zazębowych do żuchwy musiało wtórnie wyewoluować u Haramiyavia jako rewersja od przodka z typową budowa ucha wewnętrznego. Alternatywnie separacja k. zębowych od zazębowych nastąpiła niezależnie u wieloguzkowców i innych ssaków. Jeśli chcesz poznać problem dokładniej sięgnij do pracy Luo i inn. (ta sama trójka, która napisala ksiażkę) "In quest for a phylogeny of Mesozoic mammals". Wyczerpujące omówienia teorii na temat pokrewieństwa multituberkulatów znajdziesz na stronach 30-33 i w cytowanych na końcu artykułu źródłach. Zresztą polecam przeczytanie całości pracy, daje dobry pogląd na pokrewieństwa między wszystkimi grupami ssaków i jest jedną z moich ulubionych w kwestii pokrewieństwa grup ssaków mezozoicznych :) Co do Bobobo, nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale AFAIK Bobobo jest traktowany zazwyczaj jako gatunek z rodzaju Pan, niektórzy i nas klasyfikują do tego rodzaju :) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stop Re: Kiedy pojawiły się i jak wyglądały pierwsze IP: *.netshare.krosno.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 10:54 Dziękuje za wyczerpującą odpowiedź. Z paleontologią stykam się czasem "przy okazji" stratygrafii (a i to pobieżnie), wiec bardziej jest to tylko informacja o skamieniałościach niż paleontologia z prawdziwego zdarzenia. Moje zainteresowanie ssakami mezozoicznymi to trochę na zasadzie przekory - w programach popularnonaukowych ciągle tylko dinozaury i dinozaury - o ssakach zazwyczaj tylko krótka wzmianka, że następna era będzie pod znakiem ich rozwoju :/. Zagadnienia rewersji czy niezależnego pojawiania się pewnych identycznych "rozwiązań" w budowie organizmów z różnych linii rozwojowych są też prezentowane na stronach poświęconych ewolucjonizmowi. Jeżeli z mojej strony zainteresowanie nie okaże się "słomianym zapałem" to pewnie jeszcze nie raz skorzystam z Twoich podpowiedzi. (mam nadzieję, że na początek znajdę coś dobrego w internecie szukając według podanych nazwisk i tytułów ) Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid M. Re: Kiedy pojawiły się i jak wyglądały pierwsze IP: *.nowy-kaweczyn.sdi.tpnet.pl 30.11.04, 12:05 Nie ma za co. Wspomniany przeze mnie "In quest..." można sobie przeczytać pod tym adresem: www.app.pan.pl/acta47/app47-001.pdf Pozdrawiam, Dawid. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jcc Teksas stworzony przez Boga dla ludzi IP: *.client.comcast.net 01.12.04, 04:01 Gość portalu: Ryczypisk napisał(a): > W Teksasie? A coś Ty biedny człowiecze w zyciu przeskrobał, że Ci tam kazali > mieszkać? I just work here - dostalem to prace, wiec tu pracuje i mieszkam. Domy sa tanie. Zima nie ma zwykle sniegu - czasem dzien lub dwa aby nie zapomniec jak wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś