Dodaj do ulubionych

Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista ot...

10.03.05, 18:19
Kreacjonistów bełkot kolejny !
Obserwuj wątek
    • Gość: matematyk Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: 1.NOVM.* / *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 18:27
      Czyzby twoj nick mial cos wspolnego z twoim IQ?
      • Gość: darkonza Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.szczecin.mm.pl 10.03.05, 20:11
        to mozna dostac za to nagrode?

        kurcze, przyjeto zalozenie ze istnieje Bog, i teraz daje sie nagrody naukowcom
        ktorzy mowia ze swoje wynalazki robili myslac o Bogu? naukowcom ktorzy twierdza
        ze ich wynalazek nie neguje istnienia Boga?
        co to ma byc?
        dopasowywanie wynikow do jakiegos zalozenia?
        Lysenko tak robil?
        za duzo pytam
        • Gość: oszołomobójca Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.chello.pl 10.03.05, 20:34
          > ze ich wynalazek nie neguje istnienia Boga?
          > co to ma byc?
          > dopasowywanie wynikow do jakiegos zalozenia?

          zaden eksperyment nie moze potwierdzic istnienia Boga lub je zanegowac. Z
          przyczyn metodologicznychy. Jesli Bog jest wszechmocny i wszechobecny, jest
          zasada wszechswiata i przyczyna jego istnienia (mowimy o Bogu a nie o duchach i
          bozkach) to nie znajdziemy "proby kontrolnej" - stanu bez Boga i pozbawionego
          Jego wplywu, z ktorym moglibysmy porownac stan "z obecnym Bogiem". Jesli Go nie
          ma - to nie ma nigdzie i nigdy i nic nie jest objete Jego wplywem. Znowu nie
          mamy "proby kontrolnej" - stanu "z obecnym Bogiem" dla porownania. Absolut nie
          moze byc przedmiotem badan naukowych ani zainteresowania nauki, natomiast nauka
          absolutu i Boga do niczego nie potrzebuje. Nie ma tez sprzecznosci miedzy wiara
          a nauka bo dotycza roznych plaszczyzn istnienia.
          • Gość: darkonza Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.szczecin.mm.pl 10.03.05, 21:03
            Gość portalu: oszołomobójca napisał(a):
            Absolut nie moze byc przedmiotem badan naukowych ani zainteresowania nauki,
            natomiast nauka absolutu i Boga do niczego nie potrzebuje.

            bardzo mi sie to podoba, uwazam tak samo, tylko, ze:

            W artykule napisano:
            Nagroda Templetona jest przyznawana od 1977 roku. Ma wspierać tych, którzy
            przyczyniają się w świecie do rozwoju duchowości i wiary, szczególnie na polu
            nauki
            ......nauka i religia nie tylko nie pozostają względem siebie w opozycji, ale
            łączy je twórczy związek, a więc nie powinny być od siebie odseparowane........

            wiec jesli nauka nie potrzebuje Boga i religii to po co ten ich "tworczy
            zwiazek"?
            nie wiem co mi jest, znowu pytam, ale nie moge chyba wyjsc ze zdziwenia ze sa
            nagrody za to ze jest sie wierzacym naukowcem, a jak sie nie jest wierzacym to
            mozna byc co prawda lepszym naukowcem, prawdziwym geniuszem geniuszy, ale sie
            nagrody nie dostanie...no bo sie nie wierzy

            pzdr
            • Gość: katarakta Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 11:30
              << nie moge chyba wyjsc ze zdziwenia ze sa nagrody za to ze jest sie wierzacym
              naukowcem, a jak sie nie jest wierzacym to mozna byc co prawda lepszym
              naukowcem, prawdziwym geniuszem geniuszy, ale sie nagrody nie dostanie...no bo
              sie nie wierzy >>

              To już jest takie katolickie "specjalitedelamezą", ze nauka nauką, a racja musi
              być po naszej (katolickiej) stronie!
              • Gość: Ja(j) Zal, że wam nie ufundował? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 19:00
                Gość portalu: katarakta napisał(a):

                > To już jest takie katolickie "specjalitedelamezą",

                Czy to wina katolików, że facet zrobił ze swoim szmalcem to co mu się
                zachciało? Inni balonem latają dookoła świata i nie dają nikomu - też wina
                katoli? Czy to może twoje myslenie trochę jakby wklęsłe?

                > ze nauka nauką, a racja musi być po naszej (katolickiej) stronie!

                Musi, jak musi. My po prostu w to _tylko_wierzymy_. I wierzymy w niesprzeczność
                wiary z nauką. Ty natomiast o swojej racji jesteś _absolutnie_przekonana(y)_ -
                to jest dopiero silna wiara! Popraw IQ, albo się nie wychylaj.

                Ja(j)
                • Gość: gość Re: Zal, że wam nie ufundował? IP: *.toya.net.pl 13.03.05, 12:12
                  po prostu śmiech ogarnie jak katolicyzm tworzy sztuczny świat na pomocą
                  przekupstw, bo tak to się nazywać powinno, świat fałszywych ideologii których
                  jest pelno w świecie katolickim, kosció po prostu boi się o swoje wpływy z
                  wiernych, dlatego dofinansowuje naukowców twierdzących że nauka i religia
                  opisują to samo lecz z innej strony, nie mam zamiary temu przeczyć, po prostu
                  prawda obroni się sama i tworzenie sztucznych teori za pieniądze nie jest
                  wlaściwe, a powiem ponadto, że wbrew temu co poprzednik napisał że istnienie
                  boga nie da się udowodnić, bo nie ma przeciwstawności, w pewnym sensie tak,
                  jednak zależy to od tego jak jest zdefiniowany dla kogoś bóg, z jednej strony
                  mozna go określac jako aksjomat jako praprzyczynę wszystkiego coś czego nie da
                  się zidentyfikowac, z drugiej strony dla niektórych jest on także zasadami
                  definiującymi świat, problem polega na tym że przez wierzących bóg opisywany
                  jest ogólnikowo i niesprecyzowany, może i dobrze, bo jak ktoś próbuje go opisać
                  i zidentyfikowac to zaczyna błądzić, widac to na naszym poletku religijnym,
                  przypisywane są bogu cechy czysto ludzkie, a wiadomo że nie jest on osobą, aby
                  moc spróbowac opisać boga w sposób zbliżony do naukowego, może trzeba by poznać
                  istotę rozwoju życia z materii nieożywionej i co ją ( materię) do tego popycha,
                  a dokladniej zasady materią/energią rządzące, cheć materii/energii do rozwoju,
                  do zmiany.
                  • Gość: Kagan Re: Zal, że wam nie ufundował? IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 13.03.05, 12:29
                    Po prostu nie mozna laczyc nauki z ideologia. Pamietacie
                    tzw. nagrody Leninowskie, ktore mialy byc przeciwwaga dla
                    nagrod Nobla? Nikt ich nie bral powaznie, bo aby dostac
                    nagrode Leninowska trzeba bylo byc komunista albo
                    przynajmniej zwolennikiem komunizmu. Podobnie z nagrodami
                    dla wierzacych badz popierajacych wiare naukowcow.
                    Znow sa to pseudonaukowe nagrody, bo aby je dostac, trzeba
                    byc wierzacym albo przynajmniej sympatykiem religii.
                    A religia opiera sie na niedyskutowalnych dogmatach,
                    przyjetych na wiare. Nauka zas opiera sie na tworzeniu
                    hipotez i ich empirycznej weryfikacji. To sa zupelnie
                    inne swiaty, i ich laczenie do niczego dobrego nie
                    prowadzi: albo do "Sw." Inkwizycji, albo do falszowania
                    wynikow badan, aby np. udowodnic hipotezy tzw. kreacjonizmu...
                    • wodud Re: Zal, że wam nie ufundował? 15.03.05, 01:06

                      > Po prostu nie mozna laczyc nauki z ideologia.
                      samo uprawianie nauki w pewien sposób jest ideaologią. Porównaj sobie jak dawniej
                      uprawiano naukę. Nie było racjonalizmu, czy empiryzmu w czasach starożytnych.

                      WoJciech
                      • Gość: Realista Żal za rozumem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 10:58
                        > samo uprawianie nauki w pewien sposób jest ideaologią.

                        Już większą bzdurę to chyba trudno sobie wyobrazić. Czy masz choć ćwierć
                        argumentu na poparcie tej absurdalnej tezy?

                        > Porównaj sobie jak dawniej uprawiano naukę. Nie było racjonalizmu, czy
                        empiryzmu w czasach starożytnych.

                        W rozwoju ludzkości były różne fazy i różne osiągnięcia, ale to tylko historia.
                        Mówmy o tym, co jest dziś, a jest np. tak, że chrześcijanie uważają za naukę
                        teologię czyli wiedzę o bycie nierzeczywistym, wyimaginowanym. To jest dopiero
                        paradoks, a chyba nawet parodia. Nie wiem co miał na myśli znany satyryk Jan
                        Tadeusz Stanisławski tworząc swoją słynną "mniemanologię stosowaną", ale
                        teologia pasuje do tego pojęcia jak ulał!
                      • Gość: Kagan Re: Zal, że wam nie ufundował? IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.03.05, 11:30
                        BYL!
                        1) Szkola jonska (poczatki materializmu) - Tales z Miletu.
                        2) Poczatki dialektyki (Heraklit)
                        3) Atomizm (Demokryt)
                        Powyzsze w Grecji VII do V w. p.n.e.
                        4) Empiryzm postal w XIV w. ale w oparciu o 1-3


                  • arcykr Re: Zal, że wam nie ufundował? 15.03.05, 13:47
                    Gość portalu: gość napisał(a):

                    > przypisywane są bogu cechy czysto ludzkie, a wiadomo że nie jest on osobą,
                    www.mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_02.htm
                    • Gość: Kagan Re: Zal, że wam nie ufundował? IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 09:48
                      Tylko prymitywni katolicy moga uwazac nieskonczonego Boga
                      za "osobe"... :(
          • Gość: k`t Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 10:02
            Gość portalu: oszołomobójca napisał(a):
            > zaden eksperyment nie moze potwierdzic istnienia Boga lub je zanegowac.

            Fizyczny eksperyment pewnie nie, chociaż niektórzy, którzy wrócili
            do życia po chwilowej śmierci klinicznej, opowiadali, jakoby
            spotkali Boga.
            Nauka jednak jest obszerna i wchodzi do niej coś takiego
            jak logika, tyle że Nobel miał awersje do matematyków i nie ma
            z tej okazji tak prestiżowej nagrody.
            Można według jej zasad coś jednak udowodnić.
            Np. Wszechmocny Bóg jeżeli chciał byśmy byli doskonali,
            to powinien nas takimi stworzyć, a nie zrobił tego. A więc,
            już jest coś nie tak.
            Ponoć jesteśmy stworzeni na jego podobieństwo, a to oznacza,
            że jest równie niedosknały jak my, a to jest sprzeczne
            z obrazem kreowanym przez wierzących.
            Wniosek - ten cały Bóg nie jest taki jak go malują.
            Inaczej mówiąc Boga w rozumieniu żydowsko, chrześcijańsko,
            muzułmańskim nie ma.
            • Gość: oszołomobójca Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.chello.pl 11.03.05, 11:03
              > Ponoć jesteśmy stworzeni na jego podobieństwo, a to oznacza,
              > że jest równie niedosknały jak my, a to jest sprzeczne
              > z obrazem kreowanym przez wierzących.

              podobienstwo a nie identycznosc!! To znaczy posiadanie wolnej woli itd.
              • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 13.03.05, 04:18
                Wszechmoc Boga wyklucza nasza wolna wole, albowiem
                ograniczalaby ona boska wszechmoc...
                • arcykr Re: Laser zbliża naukę i wiarę? 15.03.05, 13:41
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > Wszechmoc Boga wyklucza nasza wolna wole, albowiem
                  > ograniczalaby ona boska wszechmoc...
                  No i w jakimś sensie ogranicza, bo Bóg nikogo nie zbawi wbrew jego woli.
                  • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę? IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 10:52
                    Wiec nie jest wszechmocny, a wiec nie jest Bogiem...
                    • losiu4 Re: Laser zbliża naukę i wiarę? 16.03.05, 11:39
                      to że ktoś _może_ nie znaczy że _musi_

                      Pozdrawiam

                      Losiu
                      • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 12:06
                        U Boga to wyglada inaczej niz u ludzi!
                        • losiu4 Re: Laser zbliża naukę i wiarę? 16.03.05, 12:27
                          Gość portalu: Kagan napisał(a):

                          > U Boga to wyglada inaczej niz u ludzi!

                          czyżbyś miał jakąś tajną kamerkę i podsłuch u Najwyższej Instancji?

                          Pozdrawiam

                          Losiu
                          • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 12:39
                            Nie moge ci odpowiedziec, bo eraster wycina me posty i watki,
                            i to bez zostawienia sladu...
            • Gość: teks "Życie po życiu". Pogaduszki o Absolucie. IP: 153.19.95.* 11.03.05, 15:50
              Taki stan ("śmierci klinicznej...") można podobno osiągnąć również przy użyciu
              wirówki dla pilotów. Czyli niejako na zamówienie.
              Jeśli chodzi o jakiekolwiek spekulacje na temat Absolutu, jego natury, itd., to
              wydają mi się one nieuprawnione... jak i w ogóle wszelkie na ten temat
              wypowiedzi.
              Językiem da się opisywać tylko rzeczywistość = w sensie fizycznym.
              I dlatego właśnie wiara jest "absolutnie" rozłączna od nauki.
            • Gość: Kam Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.jgora.dialog.net.pl 11.03.05, 22:54
              dokladnie ze podobienstwo a nie identycznosc czyli to my jestesmy podobni do
              Boga a nie On do nas. zaczy to tyle ze mamy niektore jego cechy ale nie wszytkie
              stad jestesmy niedoskonali. Jakbysmy byli doskonali to bysmy byli rowni Jemu
              czyli bysmy byli Bogami a to nie nasz cel istnienia, bo celem jest sluzyc Jemu i
              dla Boga zyc bo po to nas stworzyl
              • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 13.03.05, 04:19
                Po co istocie wszechmocnej slugi, a wszechwiedzacej klakierzy?
                • wodud Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista 15.03.05, 01:11
                  Po nic. Bogu wystarcza On sam. Ale chciał się podzielić swoim szczęściem
                  i stworzył m.in. ludzi.

                  A ludzie po co chcą być rodzicami?

                  WoJciech
                  • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.03.05, 11:35
                    Podzielic sie szczesiem stwarzajac ludzi, ktorzy jak
                    jego agent na Ziemii konaja w meczarniach? A te glodujace
                    miliony, a ci chorujacy na raka? To w ramach dzielenia
                    sie szczesciem? Pomysl, zanim cos napiszesz... :(
                    • arcykr Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista 15.03.05, 13:48
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                      > Podzielic sie szczesiem stwarzajac ludzi, ktorzy jak
                      > jego agent na Ziemii konaja w meczarniach? A te glodujace
                      > miliony, a ci chorujacy na raka? To w ramach dzielenia
                      > sie szczesciem?
                      Odpowiedź zawiera się w jednym wyrazie: niebo.
                      • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 10:34
                        Niebo to madzieja glupich. Czemu ten wasz Bog, podobno
                        wszechdobry a wszechmocny, tak meczy ludzi? I skad ta
                        pewnosc, ze Wojtyla pojdzie do nieba? Za to, ze sie
                        smie nazywac "Ojcem Sw." pojdzie zapewne do piekla!
                        • losiu4 Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista 16.03.05, 11:40
                          a po co miałby się wtrącac bez przerwy w ludzkie życie?

                          Pozdrawiam

                          Losiu
                          • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 12:08
                            A po co stworzyl ludzi? Jesli zna ich przyszlosc,
                            to musi tez kierowac ich czynami - inaczej nie spelnilyby sie
                            boskie przepowiednie i Bog przestalby byc wszechwiedzacym,
                            a wiec nie bylby dluzej Bogiem...
                            • losiu4 Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista 16.03.05, 12:31
                              Gość portalu: Kagan napisał(a):

                              > A po co stworzyl ludzi? Jesli zna ich przyszlosc,
                              > to musi tez kierowac ich czynami

                              skąd taki wniosek?

                              > - inaczej nie spelnilyby sie
                              > boskie przepowiednie i Bog przestalby byc wszechwiedzacym,

                              czemu miałyby się nie spełnić? to, że coś wiem nt przyszłości wcale nie znaczy,
                              że zmuszam kogokolwiek do czegokolwiek. Tym bardziej, że Bóg jest "poza
                              czasem" :)

                              > a wiec nie bylby dluzej Bogiem...

                              e tam :)

                              Pozdrawiam

                              Losiu
                              • Gość: KG Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 17.03.05, 05:41
                                Bog zna przyszlosc w 100%, stad musi nia kierowac - inaczej te przepowiednie by
                                sie nie spelnily! Bog jest tez ponad czasem, stad interweniuje nie tylko
                                w terazniejszosc, ale i w to, co dla nas wydaje sie byc przeszloscia i
                                przyszloscia...
                                • losiu4 Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista 17.03.05, 08:16
                                  nadal nie rozumiem Twojego przekonania, że jesli ktoś zna przyszłość to musi na
                                  nia wpływać. Ja np. uzbrojony w swoją wiedzę i obserwacje otoczenia mogę
                                  przewidzieć przyszłość (oczywiscie w określonym horyzoncie czasowym) lecącego w
                                  próżni kamienia. Czy jestem w związku z tym cudotwórcą?

                                  Pozdrawiam

                                  Losiu
                                  • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 17.03.05, 12:38
                                    Nigdy nie mozesz przewidziec przyszlosci ze 100% dokladnoscia.
                                    Spadajacy kamien moze byc np. trafiony przez pocisk, i wtedy
                                    sie rozpadnie na kawalki, i nie spadnie dokladnie w przewidzianym
                                    przez ciebie miejscu. Zas Bog, jako wszechwiedzacy, zna
                                    przyszlosc wszystkiego ze 100% dokladnoscia, jako iz
                                    istnieje on jednoczesnie w terazniejszosci, przeszlosci
                                    i przyszlosci, i kazda z nich kontroluje. Inaczej bylby
                                    tylko supermanem, np. jak Jezus, a nie prawdziwym,
                                    wszechmocnym Bogiem...
                                    • losiu4 Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista 17.03.05, 14:13
                                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                      > Nigdy nie mozesz przewidziec przyszlosci ze 100% dokladnoscia.

                                      i tym się właśnie różnię od Boga, który nie tyle przewiduje, co wie :)

                                      > Spadajacy kamien moze byc np. trafiony przez pocisk

                                      dlatego pisałem coś o pewnym horyzoncie czasowym, zabezpieczonym odpowiednio
                                      dalekimi obserwacjami otoczenia

                                      Pozdrawiam

                                      Losiu
                                      • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 21.03.05, 12:24
                                        O to wlasnie mi chodzilo! Bog wie wszystko, stad zna
                                        nasze uczynki, w tym i te, ktorych jeszcze nie popelnilismy.
                                        Stad jesli Bog jest, to wolna wola ludzi jest tylko
                                        zludzeniem. Bog tez wpadl w pulapke swej wszechwiedzy,
                                        bo wszechwiedza odebrala mu wszechmoc...
          • Gość: Realista Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 11:17
            "Absolut nie moze byc przedmiotem badan naukowych ani zainteresowania nauki,
            natomiast nauka absolutu i Boga do niczego nie potrzebuje. Nie ma tez
            sprzecznosci miedzy wiara a nauka bo dotycza roznych plaszczyzn istnienia"

            Wszystko, proszę Pana, może być przedmiotem naukowych dociekań, także absolut,
            którego zasadność podważa nauka zwana logiką. Nie ma bowiem najmarniejszego
            nawet uzasadnienia logicznego dla istnienia absolutu, który jest tylko
            wygodną "protezą" myślowa dla biednych, przestraszonych swoją nicościa ludzików.
            • Gość: ppp Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 11:32
              Bardzo słusznie. Jedynym uzasadnionym absolutem jest wódka Absolut!
          • Gość: Gorzki Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.chem.uw.edu.pl 11.03.05, 17:54
            To po ch.. całe to bredzenie kreacjonistów? Jakie w takim razie znaczenie ma to,
            czy Bóg istnieje naprawdę czy nie, jeśli jest niebadalany?
            bełkot bełkot bełkot
        • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 13.03.05, 04:16
          To znaczy sie, ze Pan Bog siedzi w laserze?
          To po robic wynalazki? Nie lepiej sie modlic,
          aby Duch Sw. nam je od razu zeslal?
          A swoja droga, to kosciol ma sporo
          kasy na te nagrody dla pseudonaukowcow
          (wynalazca to nie od razu naukowiec),
          ktorzy twierdza, ze Bog istnieje,
          ale tylko dla tego, ze oni tak wierza... :(
          • wodud Re: Laser zbliża naukę i wiarę? 15.03.05, 01:09
            Bozia dała roczki i rozumek byśmy sobie mogli pracować,
            odkrywać i cieszyć się m.in. (naturą światła, twórczością i odkryciami).

            WoJciech
            • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę? IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.03.05, 11:36
              Raczki i rozumek dala nam ewolucja, a nie jakas tam
              nieistniejaca "bozia"... :(
              • arcykr Re: Laser zbliża naukę i wiarę? 15.03.05, 13:51
                Zależy, jak głęboko patrzymy na rzeczywistość.
                www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_06.htm
                • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę? IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 10:34
                  Przestan wciaz reklamowac swa witryne... :(
              • losiu4 Re: Laser zbliża naukę i wiarę? 16.03.05, 11:43
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Raczki i rozumek dala nam ewolucja, a nie jakas tam
                > nieistniejaca "bozia"... :(

                tak twierdzisz Ty. Kto inny może stwierdzić inaczej. Obaj w dyskusji toczonej
                na tym, poziomie macie równie mocne "dowody naukowe".

                Pozdrawiam

                Losiu
                • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 11:59
                  Ewolucja zostala empirycznie potwierdzona.
                  A jaki masz empiryczny dowod na poparcie kreacjonizmu?
                  • losiu4 Re: Laser zbliża naukę i wiarę? 16.03.05, 12:25
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Ewolucja zostala empirycznie potwierdzona.

                    podano jedno z wyjaśnień dlaczego życie wygląda tak a nie inaczej (teoria
                    ewolucji).

                    > A jaki masz empiryczny dowod na poparcie kreacjonizmu?

                    podobny jak i Twój, tylko lekko zmodyfikowany: P. Bóg stworzył wszystko tak
                    oraz tak pokierował prawami natury, że człowiek miał prawo sobie wymyslić
                    ewolucję :)

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • Gość: KG Re: Laser zbliża naukę i wiarę? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 17.03.05, 05:42
                      Ewolucja zostala dawno temu pozytywnie zweryfikowana empirycznie!
                      • losiu4 Re: Laser zbliża naukę i wiarę? 21.03.05, 11:47
                        e tam :) ktos jakis eksperyment przeprowadził?

                        Pozdrawiam

                        Losiu
                    • Gość: scept89 bog kawalarz? IP: *.ljcrf.edu 18.03.05, 00:41
                      > > A jaki masz empiryczny dowod na poparcie kreacjonizmu?
                      >
                      > podobny jak i Twój, tylko lekko zmodyfikowany: P. Bóg stworzył wszystko tak
                      > oraz tak pokierował prawami natury, że człowiek miał prawo sobie wymyslić
                      > ewolucję :)

                      A jak to sie rozni od pogladu ze swiat zostal stworzony 6 tysiecy lat temu i
                      wszelkie geologiczne warstwy i datowania to ot, taki kawal stworcy coby
                      antropolodzy i geolodzy mieli zajecie? Swiatlo tez podrozuje "na niby" od
                      miliardow lat bo inaczej astronomowie by sie nudzili.

                      Co tam 6 tysiecy, wczoraj wszystko powstalo a my w takich baniach wlasnej uludy
                      istniejemy sadzac ze bylo przedwczoraj. A w ogole to nie istniejemy tylko sie
                      nam wydaje.

                      Konsekwentny solipsyzm prowadzi do absurdu. Bog falszujacy przeszlosc takze.






                      • losiu4 Re: bog kawalarz? 21.03.05, 11:48
                        no właśnie... któż to wie, jak to naprawdę było :)

                        Pozdrawiam

                        Losiu
      • Gość: Logik Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 11:12
        A co wspólnego ma, drogi Panie, pański nick z treścią pańskiej wypowiedzi?
        Matematyka to nauka logiczna, tymczasem Pan postępuje na wskroś nielogicznie,
        (nie mówiąc już o tym, że niekulturalnie) odnosząc się do osoby przedmówcy, a
        nie do treści jego wypowiedzi.
    • Gość: oszołomobójca Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.chello.pl 10.03.05, 20:12
      mini999 napisał:

      > Kreacjonistów bełkot kolejny !

      a co to ma wspolnego z kreacjonizmem?? Facet jest fizykiem, wiec w ogole "nie
      dotyczy sprawy". przyjzyj sie jego slowom - nauka tlumaczy mechanizm (JAK TO
      DZIALA/POWSTAJE/ROZWIJA SIE) a religia (przynajmniej dla tych ktorzy wierza)
      tlumaczy znaczenie swiata (PO CO TO WSZYSTKO). Nie funkcje ale znaczenie!! Ja
      nie wierze albo nie wiem w co wierzyc, ale nie widze sprzecznosci miedzy
      religia a nauka. Kreacjonizm to wytwor tych ktorzy widza sprzecznosc i w
      zwiazku z tym probuja obalic nauke, stosuja pseudonaukowa otoczke
    • Gość: r39 Aleksander Sołżenicyn IP: *.ifpan.edu.pl 10.03.05, 20:27
      - jaką dziedzinę nauki reprezentuje?
      Wiem, że pisał o gułagach, czyli że to raczej
      literat. Pobożny, to fakt.
    • Gość: ateista Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.crowley.pl 10.03.05, 23:00
      "Wśród jurorów wyłaniających laureatów Nagrody Templetona jest m.in. abp Józef
      Życiński."

      No i wyszlo szydlo z worka.
    • jagnieszkaa Jaki procent uczonych wierzy(ł) w Boga? 10.03.05, 23:27
      1. Uczonych w ogóle?
      2. Uczonych wybitnych?
      3. Laureatów najważniejszych na świecie nagród naukowych (w tym nagród Nobla)?
      I jak to się zmienia w czasie?
      Moim zdaniem, liczba wierzących w Boga uczonych wyraziście spada wraz ze
      wzrostem wybitności i upływem czasu.
      Uważam, że dzieje się tak za przyczyną szatana.
      • Gość: k`t 50% uczonych wierzy w Boga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 09:48
        jagnieszkaa napisała:
        > 1. Uczonych w ogóle? ...

        Kiedyś czytałem, że w Polsce i na świecie jakieś 50%.
        I jak dobrze pamiętam, nie miała znaczenia wysokość IQ.

        > I jak to się zmienia w czasie?

        I tu jeżeli dobrze pamietam, to przez ostatnie 200 lat tak było.
        Wcześniej była "inkwizycja" i żaden rozsądny uczony nie przyznawał się
        do bycia niewiernym, by przez oszołowmów religijnych nie trafić na stos.

        > Moim zdaniem, liczba wierzących w Boga uczonych wyraziście spada wraz ze
        > wzrostem wybitności i upływem czasu.
        > Uważam, że dzieje się tak za przyczyną szatana.

        :-))) Skoro nie ma Boga, to i nie ma Szatana :-)))
      • Gość: Jantek Re: Jaki procent uczonych wierzy(ł) w Boga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 11:25
        > 1. Uczonych w ogóle?
        > 2. Uczonych wybitnych?
        > 3. Laureatów najważniejszych na świecie nagród naukowych (w tym nagród Nobla)?

        Nie jestem pewien źródła, ale kilka lat temu czytałem, że ateizm deklaruje
        ponad 80 proc. laureatów Nagrody Nobla, a spośród laureatów - fizyków i
        biologów przeszło 90 proc.
        Jest to zresztą dość logiczne, bo od czasów Laplace'a (który - odpowiadając
        Napoleonowi na pytanie: dlaczego w dziełach uczonego nie ma nic o Bogu -
        powiedział: ta hipoteza nie była mi do niczego potrzebna, sir) nic się w tej
        mierze nie zmieniło. Nauka nie potrzebuje do niczego żadnej "teorii absolutu",
        więc poważni uczeni dystansują się od absolutu jako pojęcia zbędnego.
        • antyidiot Re: Jaki procent uczonych wierzy(ł) w Boga? 12.03.05, 11:33
          Dla jeleni!!!

          UCZENI ODRZUCAJĄCY TEORIĘ WIELKIEGO WYBUCHU, CZYLI BIG-BANG

          Hannes Olof Gösta Alfven
          szwedzki fizyk i astrofizyk; profesor Królewskiego Instytutu Technologicznego
          w Sztokholmie; członek Akademii Szwedzkiej; współtwórca magnetohydrodynamiki,
          twórca elektrodynamiki kosmicznej; laureat Nagrody Nobla w 1970 roku za prace
          nad magnetohydrodynamiką, zjawiskami antyferromagnetyzmu i ferrimagnetyzmu
          "istnieje stale rosnąca liczba zaobserwowanych faktów, które trudno pogodzić
          z hipotezą Wielkiego Wybuchu. Establishment Wielkiego Wybuchu bardzo rzadko o
          nich wspomina, a kiedy nie-wierzący próbują przyciągnąć do nich uwagę potężny
          establishment odmawia przedyskutowania ich w uczciwy sposób..." (Hannes
          Alfven, "Cosmology: Myth or Science?" w Journal of Astrophysics and Astronomy
          5 /1970/, str. 1203)


          Herman Bondi
          matematyk i kosmolog angielski; od 1954 profesor Uniwersytetu Londyńskiego;
          od 1959 członek Royal Society; autor prac dotyczących budowy wewnętrznej
          gwiazd, budowy i ewolucji Wszechświata, ogólnej teorii względności; twórca
          kosmologicznej teorii 'steady state' (stanu stacjonarnego)



          UCZENI KWESTIONUJĄCY MOŻLIWOŚĆ UTWORZENIA SIĘ ELEMENTÓW KOSMOSU BEZ UDZIAŁU
          BOGA

          Albert Einstein
          jeden z najwybitniejszych fizyków w historii nauki; opracował podstawy
          kwantowej teorii pola elektromagnetycznego, szczególną i ogólną teorię
          względności; w 1921 otrzymał Nagrodę Nobla za podstawowe prace teoretyczne
          dotyczące natury światła (odkrycie praw opisujących zjawisko fotoelektryczne)
          "Jesteśmy w sytuacji małego dziecka wchodzącego do olbrzymiej biblioteki
          wypełnionej książkami w wielu językach. Dziecko wie, iż ktoś musiał napisać te
          książki. Ale nie wie jak. Nie rozumie ono języków, w których książki te zostały
          napisane. Dziecko niewyraźnie dostrzega tajemniczy porządek w układzie ksiąg,
          ale nie wie co to jest. Taki, wydaje mi się, jest stosunek nawet najbardziej
          inteligentnej istoty ludzkiej do Boga." (Max Jammer "Einstein and Religion",
          Princeton University Press /1999/, str. 48)


          Christian Boehmer Anfinsen
          biochemik amerykański, w 1972 otrzymał Nagrodę Nobla za prace nad
          wyjaśnieniem budowy i mechanizmu działania enzymu rybonukleazy (badanie związku
          sekwencji aminokwasów z biologicznie aktywną konformacją rybonukleazy)
          "Myślę, że tylko idiota może być ateistą. Musimy przyznać, iż istnieje pewna
          niepojęta moc czy siła posiadająca nieograniczoną zdolność przewidywania i
          wiedzę, która, po pierwsze, sprawiła, iż cały wszechświat zaistniał." (Henry
          Margenau & Ray Abraham Varghese, eds., "Cosmos, Bios, Theos: Scientists Reflect
          on Science, God and the Origin of the Universe, Life and Homo
          Sapiens" /LaSalle, IL, USA: Open Court, 1992/, str. 139)


          Charles Hard Townes
          fizyk amerykański, autor prac z zakresu elektroniki kwantowej oraz
          radioastronomii; w latach 1953-54 skonstruował pierwszy maser (urządzenie
          podobne do lasera), za co otrzymał w 1964 Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki;
          zainicjował badania astronomiczne w zakresie fal radiowych i promieniowania
          podczerwonego
          "Im więcej wiemy o kosmosie i ewolucyjnej biologii, tym bardziej wydają się
          one niewytłumaczalne bez jakiegoś aspektu [inteligentnego] projektu. A w moim
          przypadku jest to natchnieniem dla wiary." (zob. Greg Easterbrook "Of lasers
          and prayer" w Science, Vol. 277, 15 sierpnia 1997)


          Arno Penzias
          fizyk amerykański niemiecko-polskiego pochodzenia; w latach 1964-5 odkrył
          promieniowanie 'reliktowe' za co w 1978 otrzymał (razem z Wilsonem) Nagrodę
          Nobla w dziedzinie fizyki
          "Astronomia prowadzi nas do unikatowego wydarzenia, do wszechświata
          stworzonego z niczego zachowującego bardzo delikatną równowagę niezbędną do
          spełnienia dokładnie takich warunków, które są wymagane dla istnienia życia
          oraz mającego przewodni - można powiedzieć - ponadnaturalny plan." (zob.
          poniżej, str. 83)

          "Stworzenie wszechświata jest poparte przez wszystkie dające się zaobserwować
          dane, których astronomia dostarczyła do chwili obecnej." (Henry Margenau & Ray
          Abraham Varghese, eds., "Cosmos, Bios, Theos: Scientists Reflect on Science,
          God and the Origin of the Universe, Life and Homo Sapiens" /LaSalle, IL, USA:
          Open Court, 1992/, str. 79)


          Sir Derek Harold Richard Barton
          chemik brytyjski, prowadził badania z zakresu biosyntezy i fotochemii; w 1969
          otrzymał Nagrodę Nobla (wraz z Hasselem) za wkład w rozwój pojęcia konformacji
          w chemii organicznej (prace nad przestrzenną strukturą związków organicznych)
          "Nie ma żadnej niezgodności pomiędzy Nauką a religią... Nauka pokazuje, że
          Bóg istnieje." (zob. Henry Margenau & Ray Abraham Varghese, eds., "Cosmos,
          Bios, Theos: Scientists Reflect on Science, God and the Origin of the Universe,
          Life and Homo Sapiens" /LaSalle, IL, USA: Open Court, 1992/, str. 144)


          Arthur Leonard Schawlow
          fizyk amerykański, autor prac z zakresu spektrometrii mikrofalowej i maserów;
          w 1981 otrzymał Nagrodę Nobla za zastosowanie lasera w spektroskopii
          "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy
          zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są
          religijne... Znajduję potrzebę Boga we wszechświecie i swoim własnym życiu...
          Mamy szczęście, że mamy Biblię a szczególnie Nowy Testament, który mówi nam tak
          wiele o Bogu w szeroko dostępnych ludzkich kategoriach." (zob. Henry Margenau &
          Ray Abraham Varghese, eds., "Cosmos, Bios, Theos: Scientists Reflect on
          Science, God and the Origin of the Universe, Life and Homo Sapiens" /LaSalle,
          IL, USA: Open Court, 1992/, str. 105, 107)


          Alexis Carrel
          francuski chirurg, prowadził badania nad hodowlą i przeszczepianiem tkanek
          oraz zszywaniem naczyń krwionośnych, za co też otrzymał Nagrodę Nobla w 1912
          "Najzwyklejszą pychą jest wierzyć, iż jest się w stanie poprawić przyrodę,
          gdyż przyroda jest dziełem Boga." (zob. "Reflections On Life" /Hawthorn Books,
          Inc., New York City, NY, 1952/, str. 60)


          Stephen William Hawking
          astrofizyk teoretyczny i kosmolog brytyjski, jeden z najznakomitszych i
          najbardziej znanych współcześnie żyjących uczonych zwany Einsteinem naszych
          czasów (ów nieuleczalnie chory kaleka-geniusz porozumiewający się z resztą
          świata za pomocą syntezatora mowy)
          "Przeciwności, które musiałyby zostać pokonane, aby wszechświat taki jak nasz
          mógł wyłonić się z czegoś takiego jak Wielki Wybuch są niesamowicie olbrzymie.
          Uważam, że kiedykolwiek zaczynamy omawiać początki wszechświata dochodzimy do
          czysto religijnych wniosków."
          "The odds against a universe like ours emerging out of something like the Big
          Bang are enormous. I think there are clearly religious implications whenever
          you start to discuss the origins of the universe." (zob. Kitty
          Ferguson, "Stephen Hawking: Quest for a Theory of Everything" /1991/, str. 93)


          Sir Isaac Newton
          sformułował podstawy fizyki klasycznej i przedstawił ich zastosowanie w
          zagadnieniach mechaniki, astronomii i fizyki; sformułował prawo powszechnego
          ciążenia, wyjaśnił precesję osi Ziemi i pływy morza, uzasadnił prawa Keplera; w
          optyce opracował korpuskularną teorię budowy światła, określił zasady optyki
          geometrycznej oraz odkrył interferencję światła; dał początek badaniom nad
          ciepłem (skala stopni ciepła, prawo stygnięcia ciał); odkrył rachunek
          różniczkowy i całkowy, podał metodę przybliżonego rozwiązywania równań, podał
          wzór interpolacyjny dla wielomianu n-tego stopnia określonego w n-punktach,
          badał własności krzywych, itd., itd.
          "Chociaż ciała te mogą, w rzeczy samej, pozostawać w swoich orbitach poprzez
          same prawa ciążenia, jednak w żaden sposób nie mogły one początkowo przyjąć
          regularnych pozycji tychże orbit z tych praw... [Tak więc] ten najpiękniejszy
          system słońca, planet i komet może pochodzić jedynie z planu i mocy
          in
      • Gość: KaM Re: Jaki procent uczonych wierzy(ł) w Boga? IP: *.jgora.dialog.net.pl 11.03.05, 23:01
        nie wiem jak to sie ma w procentach ale oto pare nazwisko ludzi ktorzy wierzyli
        w Boga: Johannes Kepler, Robert Boyle, Isaac Newton, Michael Faraday, Samuel
        Morse, Matthew Maury , James Joule, Louis Pasteur, William Thomson- Lord Kalwin,
        James Maxwell, Pascal, i wiele innch tez. Skad to wiem otorz polecam swietna
        ksiazke pt.
        "I rzekl Bóg..." autor Dr. Farid Abou-Rahme
        • antyidiot Re: Jaki procent uczonych wierzy(ł) w Boga? 12.03.05, 11:42
          UCZENI NEGUJĄCY MOŻLIWOŚĆ SAMOISTNEGO POWSTANIA ŻYCIA Z MATERII NIEOŻYWIONEJ

          Werner Arber
          genetyk i mikrobiolog szwajcarski; w 1978 roku otrzymał Nagrodę Nobla (wraz z
          Nathansem i Smithem) za odkrycie i zastosowanie w genetyce molekularnej enzymów
          restrykcyjnych, co umożliwiło rozwój inżynierii genetycznej
          "Chociaż jestem biologiem, muszę przyznać, iż nie rozumiem w jaki sposób
          powstało życie... Uważam, iż życie zaczyna się dopiero na poziomie
          funkcjonalnej komórki. Najbardziej prymitywna komórka może wymagać przynajmniej
          kilkuset różnych specyficznych makromolekuł biologicznych. W jaki sposób takie
          już dosyć złożone struktury mogły się połączyć pozostaje dla mnie tajemnicą.
          Możliwość istnienia Stwórcy, Boga, stanowi dla mnie satysfakcjonujące
          rozwiązanie tego problemu." (zob. Henry Margenau & Ray Abraham Varghese,
          eds., "Cosmos, Bios, Theos: Scientists Reflect on Science, God and the Origin
          of the Universe, Life and Homo Sapiens" /LaSalle, IL, USA: Open Court, 1992/,
          str. 142)


          Francis Harry Compton Crick
          brytyjski biochemik i genetyk; w 1962 roku otrzymał Nagrodę Nobla (wraz z
          Watsonem i Wilkinsem) za określenie budowy kwasów rybonukleinowych (dwuniciowa
          helisa DNA), sposobu replikacji genów oraz przekazywania informacji genetycznej
          w żywych organizmach - Dr. F. Crick twierdzi, iż DNA nie mogło powstać
          samoistnie z materii nieorganicznej (patrz 'directed panspermia' oraz 'Life
          Itself', str. 192)
          "Tym, co jest tak bardzo frustrujące dla naszego obecnego celu jest fakt, iż
          wydaje się być niemal niemożliwym podać jakąkolwiek wartość numeryczną
          prawdopodobieństwa tego, co wygląda na raczej mało realny łańcuch zdarzeń...
          Człowiek uczciwy, uzbrojony w całą wiedzę, która jest nam obecnie dostępna
          mógłby jedynie stwierdzić, iż w pewnym sensie pochodzenie życia wydaje się w
          tej chwili być niemalże cudem, tak wiele jest warunków, które musiałyby zostać
          spełnione, aby ono zaistniało." (zob. Francis Crick, "Life Itself: Its Origin
          and Nature". New York: Simon & Schuster, 1981, str. 88)

          "Zdecydowana większość sekwencji [aminokwasów] w ogóle nigdy nie mogła powstać
          na drodze syntezy, w jakimkolwiek czasie." (zob. Francis Crick, "Life Itself:
          Its Origin and Nature". New York: Simon & Schuster, 1981, str. 52)

          "Za każdym razem, gdy piszę referat na temat pochodzenia życia postanawiam
          sobie, iż nigdy nie napiszę następnego, gdyż jest tam zbyt wiele spekulacji
          ścigającej zbyt mało faktów." (zob. Francis Crick, "Life Itself: Its Origin and
          Nature". New York: Simon & Schuster, 1981, str. 153)


          Sir Fred Hoyle
          brytyjski astrofizyk teoretyczny, profesor uniwersytetu w Cambridge i
          California Institute of Technology, autor prac z zakresu kosmologii, twórca
          (wraz z H. Bondim) modelu stanu stacjonarnego
          "Prawdopodobieństwo utworzenia życia z materii nieożywionej jest liczbą z 40
          tysiącami zer po niej. To wystarczy, by pogrzebać Darwina i całą teorię
          ewolucji. Nie było żadnej zupy kwantowej ani na tej planecie ani na żadnej
          innej, a skoro początki życia nie były przypadkowe to musiały być produktem
          celowo działającej inteligencji." (zob. Nature, vol. 294:105, November 12,
          1981)


          Louis Pasteur
          biochemik francuski, profesor fizyki i chemii na wielu różnych
          uniwersytetach; badał zjawiska fermentacji i gnicia; odkrył metodę rozdzielania
          racematów opartą na użyciu optycznie czynnych reagentów, wyjaśnił własności
          optyczne kwasu winowego i gronowego, udowodnił istnienie drobnoustrojów;
          uzyskał szczepionkę przeciw wściekliźnie; opracował metodę konserwowania
          żywności za pomocą podwyższonej temperatury (pasteryzacja); wiódł spór z
          rosnącą grupą naukowców ewolucjonistów



          UCZENI ODRZUCAJĄCY MUTACJE GENETYCZNE JAKO CZYNNIK MOGĄCY SPOWODOWAĆ EWOLUCJĘ

          Albert Szent-Györgyi von Nagyrapolt
          węgierski biochemik, pracownik uniwersytetu w Cambridge i innych; wyizolował
          kwas askorbinowy oraz udowodnił jego identyczność z witaminą C, a także zbadał
          mechanizmy jej działania w procesach redoks komórki; odkrył witaminę P; badał
          przemianę węglowodanów w organizmach żywych; odkrył aktynę i wykazał, że wraz z
          miozyną odgrywa podstawową rolę w procesie skurczu mięśnia; udowodnił rolę ATP
          w tymże procesie; prowadził badania nad podziałem komórki i rakiem; w 1937
          otrzymał Nagrodę Nobla za odkrycia związane z procesem biologicznego spalania w
          żywych organizmach i badania witaminy C
          "Większość reakcji biologicznych to reakcje łańcuchowe. Aby móc wzajemnie
          oddziaływać na siebie w łańcuchu, te dokładnie zbudowane molekuły muszą być do
          siebie idealnie dopasowane, tak jak koła zębate w szwajcarskim zegarku. Skoro
          jednak tak to wygląda, więc jak taki system może się w ogóle rozwinąć? Bo
          jeżeli którekolwiek z poszczególnych kół zębatych w tym łańcuchu zostanie
          zmienione, wtedy cały system musi po prostu stać się niezdatnym do działania.
          Twierdzenie, iż można go ulepszyć poprzez przypadkową mutację jednego ogniwa...
          [jest] jak twierdzenie, że mógłbyś ulepszyć szwajcarski zegarek rzucając nim o
          ziemię i zginając w ten sposób jedno z jego kół lub osi. Aby uzyskać lepszy
          zegarek, wszystkie koła muszą zostać zmienione jednocześnie, żeby znowu dobrze
          do siebie pasowały... Wszystko to musiało być rozwinięte jednocześnie, co, jako
          przypadkowa mutacja, ma prawdopodobieństwo zero." (zob. "Drive in Living Matter
          to Perfect Itself", Synthesis I, Vol. 1, No. 1 /1977/, str. 18-19)


          Sir Peter Brian Medawar
          biolog angielski, członek Towarzystwa Królewskiego; prowadził prace dotyczące
          przeszczepiania tkanek i narządów; w 1960 otrzymał Nagrodę Nobla za odkrycie
          nabytej tolerancji immunologicznej
          w chwili obecnej nauka nie zna żadnego takiego genetycznego procesu, który
          mógłby wytworzyć zmiany konieczne dla spowodowania ewolucji (zob. "The Art of
          the Soluble", 1967)


          Dennis Gabor
          fizyk brytyjski, profesor uniwersytetu w Londynie; w 1971 otrzymał nagrodę
          Nobla za wynalezienie i rozwinięcie holografii
          "Po prostu nie potrafię uwierzyć, że wszystko rozwinęło się poprzez
          przypadkowe mutacje..." (zob. Edward F. Blick "Special Creation vs.
          Evolution" /Hearthstone Publishing, Ltd., 1995, ISBN: 1879366657/ oraz Scott M.
          Huse "The Collapse of Evolution" /Baker Book House: Grand Rapids ,1987/)



          UCZENI ODRZUCAJĄCY TEORIE O CZYSTO MATERIALNYM POCHODZENIU I FUNKCJONOWANIU
          LUDZKIEJ ŚWIADOMOŚCI I PSYCHIKI

          Sir John Carew Eccles
          australijski neurofizjolog, prowadził badania fizjologii neuronu, zwłaszcza
          synaps; w 1963 otrzymał Nagrodę Nobla (wraz z Holdgkinem i Huxleyem) za
          odkrycie mechanizmów jonowych pobudzania i hamowania w komórce nerwowej
          "Jako że materialistyczne rozwiązania nie zdołały wyjaśnić naszej
          doświadczonej unikalności, jestem zmuszony przypisać unikalność Jaźni bądź
          Duszy ponadnaturalnemu duchowemu stworzeniu." (zob. "Evolution of the Brain:
          Creation of the Self", London: Routledge, 1989, str. 237)



          UCZENI CAŁKOWICIE ODRZUCAJĄCY TEORIĘ EWOLUCJI JAKO NIENAUKOWĄ I POSTULUJĄCY
          STWORZENIE WSZECHŚWIATA I WSZELKIEGO ŻYCIA WE WSZECHŚWIECIE PRZEZ BOGA JAKO
          JEDYNĄ LOGICZNĄ ALTERNATYWĘ

          Ernst Boris Chain
          biochemik angielski niemieckiego pochodzenia; wyodrębnił i zastosował
          penicylinę za co w 1945 roku otrzymał Nagrodę Nobla (razem z Floreyem i
          Flemingiem)
          "Laboratoryjna synteza nawet najprostszej komórki jest po prostu niemożliwa,
          a wyobrażenie człowieka, że może konkurować z Bogiem jest absurdalne"
          (wypowiedź z 1970 roku)

          "Postulowanie tego, iż rozwój oraz przetrwanie najlepiej przystosowanych
          gatunków jest wynikiem wyłącznie przypadkowych mutacji wydaje mi się hipotezą
          nie opartą na żadnych dowodach i nie dającą się pogodzić z faktami. Te
          klasyczne ewolucyjne teorie są rażąco nadmiernym uproszczeniem niesamowicie
          złożonej oraz zawiłej masy faktów, i zadziwia mnie, iż są one połykane tak
          chętnie i b
          • Gość: scept89 zabawne wykopki IP: *.ljcrf.edu 13.03.05, 02:16
            Tylko falszujacy fakty kreacjonista moze przygarnac Francis Crick'a jako
            kwestionujacego ewolucje.
            Przypomina to "wykopki" mormonow ktorzy to zmarlych na mormonizm nawracaja bo
            "chcieli byc mormonami tylko o tym nie wiedzieli". Powodzenia!

            Jakie to ma znaczenie czy Newton stulecia temu byl wierzacy? Uwazasz ze nic w
            nauce i filozofi od tego czasu nie zaszlo? Poza tym jesli nie jestes
            unitarianinem i arianinem to jego relijne poglady zapewne nie pokrywaja sie z
            twoimi:

            en.wikipedia.org/wiki/Isaac_Newton#Religious_views
            W wolnym czasie zajmij sie religijnymi pogladami noblistow w ciagu ostatnich 20
            lat. Rozumiem ze jesli kazdy wierzacy Noblista wzmacnia twoja wiare to liczbowa
            przewaga ateistycznych Noblistow spowoduje ze porzucisz religie?


          • Gość: Kagan Re: Jaki procent uczonych wierzy(ł) w Boga? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 13.03.05, 04:27
            Slyszales o fallacy of composition? Cytujesz z jakiejs
            koscielnej listy nazwiska, ktore albo sa wyjatkami
            potwierdzajacymi regule (np. Newton, co pol zycia zmarnowal
            na szukanie w Biblii klucza do poznania swiata), albo
            sa tam przez zupelna pomylke, np 100% ateista Hoyle,
            ktory odrzucal hipoteze Big Bang wlasnie dla tego,
            ze mu zbytnio biblijna kosmogonie przypominala...
            A co do Ensteina, to byl on panteista, wiec w zadnego
            osobowego boga nie wierzyl... nNie maipuluj prawda, po jezuicku!
            • pax777 Re: Jaki procent uczonych wierzy(ł) w Boga? 15.03.05, 03:43

              > sa tam przez zupelna pomylke, np 100% ateista Hoyle,
              > ktory odrzucal hipoteze Big Bang wlasnie dla tego,

              to ty tu jestes niezlym manipulatorem wiedzy. Widze ze masz strasznie wycinkowa
              wiedze o Hoyle. Facet zaczal jako ateista ale pod koniec zycia doszedl do
              wniosku ze wszystko musialo powstac dzieki niewidocznej doskonalej inteligencji.
              Moze katolkiem nie byl i nie chodzil do kosciola ale jak umieral mozna by go
              zaliczyc do deistow.
              • Gość: Kagan Re: Jaki procent uczonych wierzy(ł) w Boga? IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.03.05, 11:32
                Na starosc ludzie traca IQ i dziwaczeja. Ja pisalem o Hoyle
                z czasow kiedy byl tworczym uczonym, a wtedy byl on 100%
                ateista, i takiego (tworczego i rozsadnego) chce go pamietac...
                • arcykr Re: Jaki procent uczonych wierzy(ł) w Boga? 15.03.05, 13:55
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  Ja pisalem o Hoyle
                  > z czasow kiedy byl tworczym uczonym, a wtedy byl on 100%
                  > ateista, i takiego (tworczego i rozsadnego) chce go pamietac...
                  Trzeba było podać to zastrzeżenie od razu. Inaczej wychodzi na to, że kręcisz.
                  • Gość: KG Re: Jaki procent uczonych wierzy(ł) w Boga? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 17.03.05, 05:43
                    Jak Hoyle zaczal wierzyc w duchy, byl juz dawno "gaga"... :(
                • Gość: robak Re: Jaki procent uczonych wierzy(ł) w Boga? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.03.05, 17:50
                  > Na starosc ludzie traca IQ i dziwaczeja

                  tak jak ty.
                  • Gość: KG Re: Jaki procent uczonych wierzy(ł) w Boga? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 17.03.05, 05:43
                    Ja jeszcze nie jestem stary...
        • Gość: Realista Wiara przymusowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 11:07
          > nie wiem jak to sie ma w procentach ale oto pare nazwisko ludzi ktorzy
          wierzyli w Boga: Johannes Kepler, Robert Boyle, Isaac Newton, Michael Faraday,
          Samuel Morse, Matthew Maury , James Joule, Louis Pasteur, William Thomson- Lord
          Kalwin,James Maxwell, Pascal, i wiele innch tez.

          Dodajmy jeszcze, że w czasach, gdy żyli wyzej wymienieni, wiara w Boga była
          wręcz przymusowa, bo za herezję groził stos, tortury, a przynajmniej wyklęcie i
          izolacja. Na podobnej zasadzie wierzy dziś w Allaha niemal 100 procent ludności
          krajów muzułmańskich.
          • Gość: Kagan Re: Wiara przymusowa IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.03.05, 12:45
            Poodbnie jak wiara jest przymusowa, jak ktos chce te nagrode
            od Zycinskiego otrzymac... :(
    • bonobo44 795 tys. brytyjskich funtów Nagrody Templetona 11.03.05, 08:25
      Wy sie nie zastanawiajcie, jaki jest zwiazek religii z nauka.
      Wy go kreatywnie stworzcie... jak widac warto (4-5 duzych baniek piechota nie
      chodzi)... a i wsparcie rodzimego iluminarza tego zwiazku moze sie tu okazac
      nie od rzeczy ;)

      << Słynny fizyk, 89-letni Charles Townes, otrzyma w tym roku Nagrodę Johna
      Templetona - o wartości 795 tys. brytyjskich funtów, wyższą niż Nobel - za
      usuwanie podziałów pomiędzy nauką i religią.

      Nagroda Templetona jest przyznawana od 1977 roku. Ma wspierać tych, którzy
      przyczyniają się w świecie do rozwoju duchowości i wiary, szczególnie na polu
      nauki, choć - obok wielu znakomitych uczonych, jak John C. Polkinghorne,
      Freeman J. Dyson, Paul Davies, Carl von Weizsäcker - nagrodzeni zostali również
      m.in. Matka Teresa, Aleksander Sołżenicyn czy Brat Roger - założyciel wspólnoty
      w Taizé.

      Badania Charlesa Townesa doprowadziły w latach 50. do skonstruowania pierwszego
      masera, a potem lasera. Za to otrzymał w 1964 roku Nagrodę Nobla. Nigdy nie
      ukrywał swojej głębokiej wiary w Boga i przekonania, że nauka i religia nie
      tylko nie pozostają względem siebie w opozycji, ale łączy je twórczy związek, a
      więc nie powinny być od siebie odseparowane. Kilka lat temu w
      tygodniku "Science" pisał: "Nauka dąży do odkrycia mechanizmu uniwersum,
      religia zaś jego znaczenia. Nie należy ich rozdzielać". Mawiał, że w trudnych
      chwilach zwątpienia znajdował w religii "źródło siły" do kontynuowania swych
      badań naukowych. Wśród jurorów wyłaniających laureatów Nagrody Templetona jest
      m.in. abp Józef Życiński.>>
    • Gość: Pytnik Gdzie to "zbliżenie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 11:08
      No i gdzie, do licha, jest w tekście uzasadnienie "wystrzałowego" tytułu?
      Niestety, Gazeta lubuje się w szastaniu tytułami, epatowaniu nimi publiczności,
      którz zwykle - po lekturze - robi wielkie buuuuuuuuuuuuuuuuuuu!
      • Gość: pioc Re: Gdzie to "zbliżenie"? IP: *.stacje.agora.pl 11.03.05, 13:38
        > Niestety, Gazeta lubuje się w szastaniu tytułami, epatowaniu nimi
        > publiczności,którz zwykle - po lekturze - robi wielkie buuuuuuuuuuuuuuuuuuu!

        Niektórzy lubują się w krytykowaniu Gazety Wyborczej i proszę bardzo, mają do
        tego pełne prawo.
        Ja tylko skromnie tu przypomnę, że nie my pierwsi daliśmy taki 'wystrzałowy'
        tytuł tekstowi poświęconemu religijnym przekonaniom Townesa. Oto tytuł tekstu,
        który ukazał się w tygodniu 'Science”, vo. 227, 15 sierpnia 1997 roku:
        ”Of lasers and prayer”

        Fu, jaka szmirrrrrrrrrrra z tego ”Science” ;)

        pioc
        • Gość: Pytnik Re: Gdzie to "zbliżenie"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 11:42
          > Niektórzy lubują się w krytykowaniu Gazety Wyborczej i proszę bardzo, mają do
          > tego pełne prawo.
          > Ja tylko skromnie tu przypomnę, że nie my pierwsi daliśmy taki 'wystrzałowy'
          > tytuł tekstowi poświęconemu religijnym przekonaniom Townesa. Oto tytuł
          tekstu,
          > który ukazał się w tygodniu 'Science”, vo. 227, 15 sierpnia 1997 roku:
          > ”Of lasers and prayer”
          > Fu, jaka szmirrrrrrrrrrra z tego ”Science” ;)

          Moją intencją nie było "dowalenie" Gazecie dla przyjemności, gdyż uważam ją za
          pismo poważne i kompetentne. Chciałem tylko wyrazić swoje rozczarowanie, że
          poważana gazeta chwyta się metod rodem z tabloidów. Podpieranie się
          przykładem "Science" niczego nie załatwia, bo jest to argument, pardon,
          dziecinny. Czy jeśli profesor uniwersytetu przejdzie przez ulicę przy czerwonym
          świetle to znaczy, że tak można?
          A swoją drogą obserwuję takie zjawisko, że jeśli gdzieś wchodzi w grę wiara i
          religia to nagle poważne ośrodki i umusły tracą dystans i zachowują się
          irracjonalnie.
    • Gość: jami Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.dzi.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 12.03.05, 16:01
      Nagroda powinna być jeszcze wyższa gdyż zadanie jest karkołomne.
      Nauka i wiara są z definicji nie do pogodzenia. Trafiaja się jedynie ludzie,
      którzy próbuja to zrobić. Cóż- wolno im.
      • Gość: Ja(j) Nie ten poziom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 19:03
        Gość portalu: jami napisał(a):

        > Nagroda powinna być jeszcze wyższa gdyż zadanie jest karkołomne.
        > Nauka i wiara są z definicji nie do pogodzenia. Trafiaja się jedynie ludzie,
        > którzy próbuja to zrobić. Cóż- wolno im.

        Curie-Skłodowska jakoś godziła, a ty trepku nie sięgniesz wyżej ze swoimi
        teoriami niż niechciany post na FN.
        Ja(j)
        • Gość: ateista Re: Nie ten poziom IP: *.crowley.pl 12.03.05, 19:24
          Gość portalu: Ja(j) napisał(a):

          > Gość portalu: jami napisał(a):
          >
          > > Nagroda powinna być jeszcze wyższa gdyż zadanie jest karkołomne.
          > > Nauka i wiara są z definicji nie do pogodzenia. Trafiaja się jedynie ludz
          > ie,
          > > którzy próbuja to zrobić. Cóż- wolno im.
          >
          > Curie-Skłodowska jakoś godziła, a ty trepku nie sięgniesz wyżej ze swoimi
          > teoriami niż niechciany post na FN.
          > Ja(j)

          Curie-Sklodowska byla ateistka pacanie. Wracaj do szkoly.
        • Gość: jami Re: Nie ten poziom IP: *.dzi.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 12.03.05, 22:32
          Rzeczywiście prezentujesz nie ten poziom, może dlatego, ze nie z tego świata;-)
      • pax777 Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista 15.03.05, 03:33

        > Nagroda powinna być jeszcze wyższa gdyż zadanie jest karkołomne.
        > Nauka i wiara są z definicji nie do pogodzenia.

        uzywasz wiec zlych definicji ...
        • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.03.05, 11:39
          Nauka: spoleczna dzialalnosc ludzi majaca na celu poznanie
          rzeczywistosci.
          Religia: Zwiazek czlowieka z bostwem i jego kult.
          • arcykr Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista 15.03.05, 13:58
            I dlaczego tego nie można pogodzić?
            • Gość: karaluch Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.crowley.pl 15.03.05, 17:40
              A ca ma wspolnego slepy kult z nauka oparta z zasady na krytycyzmie?
              • Gość: robak Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.03.05, 17:53
                > A ca ma wspolnego slepy kult z nauka oparta z zasady na krytycyzmie?

                nie ma nic. wlasnie dlatego nie ma konfliktu. Religia nie wchodzi na nauke,
                nauka na religie. Strasznie to trudne, prawda ?
                • Gość: scept89 Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.ljcrf.edu 15.03.05, 18:51
                  >Religia nie wchodzi na nauke,
                  > nauka na religie.

                  Pewnie dlatego mamy kreacjonistow. Rzuc okiem jaki procent ludzi w US nie uznaje
                  ewolucji, popatrz jak jest tego przyczyna i przemysl swoja teze.
                  • pax777 Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista 15.03.05, 20:17

                    > Pewnie dlatego mamy kreacjonistow. Rzuc okiem jaki procent ludzi w US nie uznaj
                    > e
                    > ewolucji, popatrz jak jest tego przyczyna i przemysl swoja teze.

                    zawsza znajda sie palanty, po jednej i drugiej stronie barykady. To ze **komus**
                    religia koliduje z nauka nie znaczy ze **mnie** tez koliduje. Masowa histeria
                    jest mi obca.
                    • Gość: scept89 religia a nauka IP: *.ljcrf.edu 15.03.05, 23:08
                      > zawsza znajda sie palanty, po jednej i drugiej stronie barykady. To ze **komus*
                      > *
                      > religia koliduje z nauka nie znaczy ze **mnie** tez koliduje. Masowa histeria
                      > jest mi obca.

                      Masz racje ze przynajmniej w czasach nam wspolczesnych doktryna katolicyzmu nie
                      kloci sie z naukami przyrodniczymi (na ogol, patrz nizej*). Z drugiej strony nie
                      mozna sobie calkiem arbitralnie grup wybierac. Jesli w US z powodow niewatpliwie
                      religijnych znaczaca czesc 300mln populacji odrzuca darwinizm to fakt ze Ty i
                      jak ufam wiekszosc Europejczykow jest odmiennego zdania nie zmienia faktu ze
                      przynajmniej w USA religia i nauka sa na kolizyjnym kursie.

                      * katolicyzm nie podwaza ani fizyki ani biologii, za to ma problem z n.p. z
                      epidemia AIDS.
                      Racjonalne podejscie poparte badaniami zaklada ze ludzie to nie anioly i
                      ze seks pozamalzenski istnieje. Prezerwatywy moga ograniczyc epidemie, ergo
                      lepiej je stosowac niz zostawiac za soba sieroty.



                      • pax777 Re: religia a nauka 15.03.05, 23:16

                        > przynajmniej w USA religia i nauka sa na kolizyjnym kursie.

                        Bylbym bardziej precyzyjny z formulowaniem takich stwierdzen. Powninienes byl
                        napisac "Przynajmniej w USA realigia i nauka sa na kolizyjnym kursie wsrod
                        chrzescijanskich fundamentalistow". Wrzucanie calego spoleczenstwa do jednego
                        worka to raczej kiepska praktyka. Swiat naukowy w USA ma malo co wspolnego z
                        religijnymi bigotami.
                        • Gość: scept89 Re: religia a nauka IP: *.ljcrf.edu 15.03.05, 23:46
                          pax777 napisał:

                          >scept89: przynajmniej w USA religia i nauka sa na kolizyjnym kursie.
                          >
                          > Bylbym bardziej precyzyjny z formulowaniem takich stwierdzen. Powninienes byl
                          > napisac "Przynajmniej w USA realigia i nauka sa na kolizyjnym kursie wsrod
                          > chrzescijanskich fundamentalistow".

                          Zgoda ze naukowcy nie nawracaja, tyle ze nie ma znaczenia czy w zamknietym
                          pokoju racjonalny osobnik X chce bijatyki na piesci z idiota Y czy tez nie ->
                          wystarczy ze idiota Y dokona tego wyboru. Tak dlugo jak ktos obija/usiluje
                          obijac Ci twarz o pokojowej zgodnej koegzystencji nie moze byc mowy. Gdyby Y byl
                          mala mucha niezdolna do wyrzadzenia jakiejkolwiek krzywdy atakiem czolowym to
                          nie byloby problemu. Jesli jednak kreacjonisci sa wybierani do senatu, prezydent
                          mowi o ewolucji jako hipotezie, co jakis czas jakis szkolny rejon glupieje
                          nauczanie ewolucji ograniczajac etc. to o malych gzach mowic juz nie mozna.




                          • pax777 Re: religia a nauka 16.03.05, 00:41

                            > obijac Ci twarz o pokojowej zgodnej koegzystencji nie moze byc mowy. Gdyby Y by

                            masz raczej strasznie szablonowy poglad na stosunki panujace wewnatrz USA. Tu od
                            wiekow (ile wiekow ten kraj istnieje?) koegzystowali ludzie o raczej
                            diametralnie przeciwnych pogladach. To ze jest kilku "kreacyjnych" senatorow z
                            poludnia nie mowi nic o reszcie ktorzy nie sa. Nikt nikomu zebow nie wybija a
                            jak ci sie naprzyklad niepodobaja dosc dziwne przepisy antyalkoholowe w Utah to
                            jedziesz do innego stanu. Tu jest miejsce na rozne dziwactwa i ludzie z Europy
                            maja trudnosci ze zrozumieniem jak ten kraj chula.
                            • Gość: Kagan Re: religia a nauka IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 10:49
                              O jakiej koegzystencji mowisz, jesli w USA rzad moze wsadzic kogo
                              chce do wiezienia na nieograniczony czas, i to bez pytania
                              zgody sadu? Wystarczy, ze nazwa cie zwolennikiem jakiejs
                              organizacji, arbitralnie uznanej przez zad USA za terrorystyczna.
                              Faktem jest, ze prezydent tego kraju jest polglowkiem, i na
                              dodataek chrzesijanskim fundamentalista, a to zle wrozy przyszlosci
                              nauki w USA...
                              • pax777 [...] 16.03.05, 10:50
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • Gość: scept89 Re: religia a nauka IP: *.ljcrf.edu 16.03.05, 20:07
                              > masz raczej strasznie szablonowy poglad na stosunki panujace wewnatrz USA.

                              Mozliwe. Tyle ze poniewaz zapewne w podobnej strefie czasowej sie znajdujemy do
                              do Ciebie nalezy obowiazek udowodnienia ze Ty poprzez mieszkanie w USA nabywasz
                              jasnosci jak to spoleczenstwo funkcjonuje a ja wrecz przeciwnie...

                              > To ze jest kilku "kreacyjnych" senatorow z poludnia nie mowi nic o reszcie
                              >ktorzy nie sa.

                              Po pierwsze do poludnia raczysz zaliczac South Dakota (Thune cos Ci mowi?). Po
                              drugie czy gdybysmy kreacjonistow wymienili na nazistow/ antysemitow/ Slowiano-/
                              Polakozercow (zostanmy przy Polakozercach) czy czulbys sie dziwnie gdyby tu i
                              owdzie nauczano ze Polacy to nizsza, nie-racjonalna "rasa" i ludzie
                              reprezentujacy tego typu poglady byli w Senacie? Szczerze watpie. Dorzuc do tego
                              szacunkowe badania mowiace ze 59% populacji chce nauczania kreacjonizmu (histori
                              napisanej przez Polakozercow) w szkolach. Brak konfliktu? Wolne zarty.

                              >Nikt nikomu zebow nie wybija
                              Skoro jestes tego taki pewny to sprobuj wjechac samochodem z plakietka DARWIN do
                              miasteczek w Kansas, Alabamie czy Georgia, postaw swojego leksusa przed
                              kosciolkiem i idz na kolacje.


                              • Gość: KG Re: religia a nauka IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 17.03.05, 04:15
                                Dobra odp. Pewnie cenzura ja wywali za krytyke USA!
                        • Gość: Kagan Re: religia a nauka IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 10:45
                          Ilu jest naukowcow w USA (zwnych tam pogardliwie "jajoglowymi"),
                          a ilu religijnych fundamentalistow? Przeciez niedlugo na calym
                          poludniu USA beda uczyc obowiazkowo kreacjonizmu, a kazdy uczony,
                          co sie temu sprzeciwi, moze byc zamkniety za kratki, za sianie
                          pogladow niezgodnych z Biblia... :(
                          • pax777 [...] 16.03.05, 10:47
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • Gość: Kagan [...] IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 10:56
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: Kagan Re: religia a nauka IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 10:43
                        Katolicyzm podwaza fizyke i biologie, bowiem Genesis nie da sie
                        pogodzic ani ze wspolczesna fizyka, ani tez z teoria ewolucji...
                    • Gość: Kagan [...] IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 10:40
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • pax777 [...] 16.03.05, 10:42
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • Gość: Kagan [...] IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 10:51
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • pax777 [...] 16.03.05, 10:51
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • Gość: Kagan [...] IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 10:55
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • pax777 [...] 16.03.05, 10:57
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 10:58
                                  A ty jestes zdolny do przywolania na pomoc cenzury, aby
                                  wykreslila me antyreligijne posty. Olewam takie forum...:(
                                  • Gość: Ja(j) Byle na zawsze IP: 193.109.212.* 16.03.05, 11:47
                                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                    > [cut] Olewam takie forum...:(


                                    I obiecaj, że nie wrócisz. Przecież lubią cię na Polonii i na Książkach.
                                    Ja(j)
                                    • Gość: Kagan Re: Byle na zawsze IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 12:11
                                      Zanosi sie na to, ze nie bede dluzej na tym forum, bo nawet
                                      me odpowiedzi cenzorowi znikaja z tego watku... :(
                                    • Gość: Kagan Re: Byle na zawsze IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 12:27
                                      Dzieki erasterowi nie bedzie mozna dluzej krytykowac ma tym
                                      forum religii, ksiezy, Boga itp., bowiem tacy niedowiarkowie
                                      jak ja, beda po prostu z tego forum usuwani i to bez sladu.
                                      Wiec twe marzenia zapewne sie spelnia...
                • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 10:38
                  Religia nie wchodzi na nauke? A kto spalil Giordano Bruno,
                  kto torturowal Galileusza i kto wpisal Kopernika na Index
                  Ksiag Zakazanych, i kto wreszcie ufundowal te nagrode, o ktorej
                  mowa na tym watku?
              • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 10:36
                NIC! Wiara religijna to domena slabych albo uleglych wladzy umyslow.
                Nauka wymaga zas wysokiej inteligencji i sporej dozy
                krytycyzymu...
    • Gość: Kagan Re: Laser zbliża naukę i wiarę - słynny noblista IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 11:49
      Uwazajcie, bo cenzura wykresla z tego watku co
      celniejsze ataki na religianctwo na tym forum... :(
      • eraster do Kagana 16.03.05, 11:53
        nie dorabiaj ideologii,
        czy wymyślanie sobie od debili uważasz za celne ataki na religianctwo???

        ps do dyskusji o moderacji jest odpowiednie forum

        pozdrawiam
        eraster

        • Gość: Kagan Re: do Kagana IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 12:15
          Znow ma odpowiedz zniknela z tego forum, a twoj
          post wciaz na nim jest. Taktyka PRLowskiej cenzury...:(
          • eraster Re: do Kagana 16.03.05, 12:20
            w tej sprawie odsyłam cię, po raz wtóry na FoM

            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=654

            • Gość: Kagan Re: do Kagana IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 12:25
              OK, mozesz odsylac, ale czemu me posty znikaja,
              i to bez sladu? Naduzywasz wladzy, i tyle... :(
              Nic nie bylo obrazliwego w tych wycietych bez sladu
              postach! A tak to mi po prostu zamykasz usta, jak
              tzw. dysydentom zamykano usta w PRLu... :(
              • eraster Re: do Kagana 16.03.05, 12:27
                OK
                ten post zostawiam
                inne na powyższy temat będą usuwane

                pozdrawiam
                • Gość: Kagan Re: do Kagana IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 12:31
                  Kto ci dal prawo usuwania wedlug wlasnego "widzi mi sie"
                  jednych mych postow, a zostawiania innych? Dziekuje,
                  ale wiecej mnie na tym forum nie zobaczycie... Bedzie
                  ono niedlugo przypominac tzw. dyskusje na zjazdach PZPR:
                  dyskutanci w pelni poparli tezy refreatu tow. I Sekretarza.
                  Bedziecie podziwiac intelekt papieski i udoawdniac, ze
                  ewolucja to diabelski wymysl niejakiego Darwina, i ze jedynie
                  sluszny jest kreacjonizm...;(
                  • arcykr Re: do Kagana 16.03.05, 12:48
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Bedziecie podziwiac intelekt papieski i udoawdniac, ze
                    > ewolucja to diabelski wymysl niejakiego Darwina, i ze jedynie
                    > sluszny jest kreacjonizm...;(
                    A właśnie, że nie:
                    www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_06.htm
                  • Gość: pak Re: do Kagana IP: 57.66.193.* 16.03.05, 13:27
                    "Dziekuje, ale wiecej mnie na tym forum nie zobaczycie... "

                    Tylko dotrzymaj danego slowa, ciebie prosimy.
                    • Gość: KG Re: do Kagana IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 17.03.05, 04:12
                      Chcielibyscie... Kagana na tym forum wiecej nie zobaczycie, ale jego duch
                      (widmo) bedzie tu wciaz krazyl jako Kagan's Ghost, w skrocie KG... ;)
                  • Gość: Ja(j) Dziękujemy panu LK IP: 193.109.212.* 16.03.05, 13:37
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Dziekuje,
                    > ale wiecej mnie na tym forum nie zobaczycie...

                    Co wy towarzyszu LK z PRL-u spadł? - do eraster w liczbie mnogiej?
                    Postaraj się jak najdłużej nie wracać.
                    A swoją drogą to cenzura ma swoje zady i walety, a tak jej nie lubiłem. Tym
                    razem mi się spodobało.
                    Ja(j)
                    • Gość: KG Re: Dziękujemy panu LK IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 17.03.05, 04:13
                      Jestes zwyczajna szuja, co popiera canzure, gdy ona wycina posty twych
                      adwersarzy, ale jestes przeciw, gdy sie bierze za ciebie... :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka