Dodaj do ulubionych

Historia chrześcijaństwa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 19:12
Przeczytałem książkę Dan Brown - Kod Leonarda da Vinci.W związku z tym jako
laik pytam ,czy to prawda na Soborze Nicejskim Pierwszym drogą głosowania
ustalono że Jezus Chrystus jest synem Bożym ?

Obserwuj wątek
    • Gość: Szydło Jak nie chcesz być laikiem to przeczytaj... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 16:00
      ... dokumentalne dzieło Karlheinz'a Deschner'a "Kryminalna historia
      chrześcijaństwa". jest tego kilka tomów, nie wystrasz się.
      • alex.4 Re: Jak nie chcesz być laikiem to przeczytaj... 13.04.05, 19:43
        Nie. Na soborze nicejskim zastanawiano się nad problem homousios czyli tym czy
        Logos był wspólitotny Bogu-ojcu, czy też ma inną naturę.
      • alex.4 Kod Leonardo da Vinci(1) - Jezus i Maria Magdalena 13.04.05, 19:46

        O Kodzie Leonardo da Vinci
        To pierwsza z kilku wypowiedzi dotyczaca nawiązań do antyku w tej powieści.
        Czy mozliwe jest aby Jezus ożeniony był z Maria Magdaleną i miał z nią dzieci,
        których potomkami są Merowingowie?
        Absolutnie nie. Z kilku powodów. najbardziej prozaiczny jest taki, ze gdyby
        Jezus miał dzieci to byłyby one naturalnymi przywódcami chrześcijaństwa i nie
        sposób było ich pominąć. Przecież kolejnymi przywódcami kościoła w Jerozolimie
        (tam istniała, gmina judeochrześcijańska, która przestała istnieć wraz z
        stłumieniem powstania Bar Kosiby) były osoby które były z Jezusem spokrewnione -
        Jakub brat Pański, potem Symeon syn Alfeusza kuzyn Jezusa. System, w którym
        krewni przejmują władzę duchową był jak najbardziej normalny w Judei
        hellenistycznej czy rzymskiej: włądza arcykaplanów sprawowana była w dynastiach
        Oniadów, a nastepnie Hasmonejskiej. Kiedy Rzymianie wybierają arcykapłbnaów to
        również wywodzą się oni z grupy zamknietej kilku rodów. Podobnie było na całym
        Bliskim wschodzie: tak np. w Emesie arcykapłanami kultu Elagabala byli kapłani
        wywodzący się z jednej dynastii. Podobnie przecież potomkowie Mahometa rościli
        sobie prawa do władzy nad Islamem (szarifowie Mekki, Abbasydzi to wszystko
        potomkowie Mahometa). Ewidentnie jest oczywiste że gdyby Jezus miał dzieci to
        byłyby one naturalnymi prezywódcami chrześcijaństwa. Żadne źłódło również nie
        sugeruje ich istnienia. Oczywiste jest wiec że doszukiwanie się jakikolwiek
        potonków Jezusa jest zupełnie bezzasadne.
        Brown ma w jednym rację (i to tez nie do końca) Maria Magdalena i
        jawnogrzesznica to dwie postacie, których identyfikacja ze soba nastapiła pod
        koniec starozytności. Ale wytłumaczenie przez niego faktu tej identyfikacji
        jest głupie. To nie św. Piotr decydował o szkalowaniu pamięci Marii Magdaleny.
        Identyfikacja ta pwostała późno w czasach gdy pamięć o poczatkach
        chrześcijaństwa nie była już zbyt duża, a chrześciajnie byli zainteresowani
        każdą postacią pojawiajacą się w Nowym Testamencie. Ponieważ nie było jasne kim
        jest jawnogrzesznica (jej imie nie pada), to zidentyfikowana ją z jedna
        postaci, której imie pojawiło się na kartach Nowego testamentu - Marii Magdaleny
        • tom_ash Re: Kod Leonardo da Vinci(1) - Jezus i Maria Magd 17.04.05, 23:57
          alex.4 napisał:
          > Absolutnie nie. Z kilku powodów. najbardziej prozaiczny jest taki, ze gdyby
          > Jezus miał dzieci to byłyby one naturalnymi przywódcami chrześcijaństwa i nie
          > sposób było ich pominąć. Przecież kolejnymi przywódcami kościoła w Jerozolimie
          > (tam istniała, gmina judeochrześcijańska, która przestała istnieć wraz z
          > stłumieniem powstania Bar Kosiby) były osoby które były z Jezusem spokrewnione.

          Absolutnie to za mocno powiedziane, skoro się urodził z kobiety, to mógł i posiadać kobiety czyli miał czym ;^) czy kapłaństwo w judaizmie, nawiedzienie, dar proroczy itd. wykluczało posiadnie dzieci?
          Zginął na krzyżu (palu?), jako bluźnierca, jego dzieci mogłyby być prześladowane więc mogli to ukrywać.
          Miał JCH podobno wielu braci, czy znane są dzieci tych braci? Chyba nie, dlaczego? Dlaczego nie ma jakiejś dynastii od jednogo z braci, jak w islamie, wytepieni w wywniku prześladowań, najpewniej.
          Islam zwycięzył dość szybko, chrzescijanie byli tępieni przez 2-3 wieki jak dzikie zwierzeta.
          Nawet jeśli były jakieś dzieci lub dzieci tych dzieci, to raczej tego okresu nie przetrwały.
          A jak się w owym czasie obchodzono z dzieciakami nieśubnymi, nie trafiały przypadkiem na targ niewolników?
          • alex.4 Re: Kod Leonardo da Vinci(1) - Jezus i Maria Magd 18.04.05, 17:30
            Gdyby jezus miał dzieci to stanełyby na czele chrześcijaństwa. tak jak po
            smierci Jezusa najwazniejszą postacią w chrześcijaństwie stał się jego brat
            Jakub brat Pański. W kazdym razie wiedzielibyśmy o ich istnieniu. Chrześcijanie
            zaczeli być prześladowani przez państwo rzymskie za panowania Nerona. wczesniej
            wyznawanie chrześcijańśtwa nie spotykała się z karami ze strony Rzymian.
            Oczywiście chrześcijanie byli traktowani przez wyznawców judaizmu jak heretycy,
            ale zorganizowanych prześladowań nie było. Kilka wypadkó samosądów, zdaje się,
            że wszystkie przesladowania chrześcijan odbywały się gdy arcykapłanami byli
            przedstawiciele jednej rodziny, która nie lubiła chrześcijan...
            Jezus zginął na krzyżu a nie palu. Cesarstwo rzymskiej takiej kary nei znało.
            Dzieci nieslubne???? Decydowałą wola męża kobiety. On miał prawo wyrzucić albo
            pozostawić dziecko.
            Naparwdę gdyby jezus miał dziecko to byśmy o tym wiedzieli....
        • boykotka Re: Pozwolę sobie tu przytoczyć 07.05.05, 15:39
          Ksiązki sir L. Gardnera - znanego w świecie genealoga i historyka, które
          potwierdzają tezę, iż Jezus miał 3 dzieci z Marią Magdaleną; jego brat Jakub
          również a ich potomstwo osiadło poczatkowo w pd Francji a następnie w Brytanii.
          Wbrew temu co piszesz potomstwo to ( pierwsza dziewczynka a następnie 2
          chłopców) nie miało nic wspólnego z kościołem chrześcijańskim, gdyż kościół ten
          wyeulował z odłamu kościoła nazareńskiego założonego przez Jezusa i jego brata
          Jakuba. Natomiast sam Jezus i Jakub byli potomkami króla Dawida w prostej linii
          i własnie ta linia dynastyczna została określona mianem św. graala. Nie można
          mieszać pojęć. Co innego jest dynastia a co innego religia. Gdyby w kościele
          dziedziczyło się prawa do jego kierowania, nie rózniłby się on niczym od
          dynastii. Uznanie Jezusa za Syna Bożego i stworzenie kultu św. Trójcy to już
          zupełnie inna bajka; natomiast nie zaprzecza ona sama faktowi posiadania przez
          Jezusa potomstwa. Natomiast fakt, że potomstwo Jezusa w pewnym momencie dziejów
          chrześcijaństwa zaczęło wyrażnie burzyć wizerunek Jezusa jako istoty
          nadprzyrodzonej spowodował, iż papiestwo od jakiegoś V w zaczęło zmieniać
          zapisy biblii i ewangelii, nałozyło cenzurę na te informacje i uparcie z nimi
          walczyło. Chrześcijaństwu potrzebny był mit na miarę średniowiecznych czasów.
          Nie potrafiono zrozumieć nauk Jezusa, ludzkość była "za ciemna" by czcić
          człowieka miłującego pokój, braterstwo i uznającego równość kobiet i mężczyzn.
          Chciałabym na koniec zacytować pewien fragmęt V Ewangelii, która może wyraźniej
          wyjaśni to, co mam na myśli.
          Rozdział XCV
          Wniebowstąpienie
          1 I potem, gdy Chrystus ukazał się swym uczniom żywy i spędził dziewięćdziesiąt
          dni z nimi i pouczał ich i mówił z nimi o Królestwie Bożym i o rzeczach, które
          dotyczyły Królestwa Bożego i wykonał też rzeczy, które miał zrobić, poprowadził
          Dwunastkę z Marią Magdaleną i Józefem, swym ojcem, i Marią, matką swoją i inne
          święte niewiasty do Betanii na górę, która nazywa się Oliwną, którą im wskazał.
          2 I gdy Go tak widzieli, jak stał wśród nich, czcili Go; jednak niektórzy
          wątpili. A Jezus rzekł do nich: „Oto wybrałem was spośród ludzi i dałem wam
          Prawo i Słowo Prawdy.
          3 Ustanowiłem was światłem świata i jako miasto, które nie może być ukryte.
          Jednakże przyjdzie czas, gdy ciemność okryje Ziemię, a wielka ciemność opanuje
          naród, i wrogowie prawdy i prawości będą panować w moim imieniu i urządzą
          królestwo tego świata i ujarzmią narody i skuszą wroga do bluźnierstwa,
          stawiając w miejsce moich nauk poglądy ludzi i w moim imieniu będą uczyć, czego
          nie uczyłem i przez swe tradycje zaciemnią to, czego nauczałem.
          4 Jednakże bądźcie dobrej myśli; przyjdzie bowiem czas, gdy prawda, którą oni
          ukryli objawi się i zaświeci światło i zniknie ciemność i prawdziwe Królestwo
          zostanie ustanowione, które będzie na świecie, ale nie z tego świata, a słowo
          prawości i miłości będzie się rozchodzić z ośrodka świętego miasta na górze
          Syjon, a góra która znajduje się w Egipcie, będzie uznana jako ołtarz na
          świadectwo Pana.
          • Gość: Ja(j) Re: Pozwolę sobie tu przytoczyć "fragmęty" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 21:29
            Jeszcze Świadek Jehowy do tego wszystkiego, czy co?
            Zajmij no się się zgłębianiem poprawności swoich przekonań, a nie innych.
            Pozdr. Ja(j)
            • boykotka Re: Pozwolę sobie tu przytoczyć 08.05.05, 00:52
              Potomkowie murzyńskiej linii Thomasa Jeffersona z niewolnicą Sally Hemings
              mieli o tyle dużo więcej szczęścia, że mogli, na podstawie badań genetycznych
              udowodnić iż ich ojcem był autor deklaracji niepodległości. Choć obie linie -
              ta prawowita i ta murzyńska nigdy nie zaprzeczały wzajemnym koligacjom, świat
              nie chciał uwierzyć. W przypadku potomków Jezusa trzebaby było się cofnąć o
              2000 lat; nie sądzę by było to możliwe.
              Rozumiem, ze pewne fakty były i są niewygodne dla poniektórych, jednak
              wszystkiego nie da się zafałszować do końca.
              Pozdr.
            • boykotka Re: A i jeszcze 08.05.05, 01:30
              Gość portalu: Ja(j) napisał(a):

              > Jeszcze Świadek Jehowy do tego wszystkiego, czy co?
              Sir Gardner deklaruje się, że pełni funkcję Wielkiego Brytyjskiego Przeora
              Kościoła Uświęconej Rodziny Świętego Kolumby, który jest siedzibą Królewskiego
              Kościoła Celtyckiego w Anglii
              • Gość: Ja(j) Re: Aaaa, to wszystko wyjaśnia.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 12:01
                boykotka napisała:

                > Sir Gardner deklaruje się, że pełni funkcję Wielkiego Brytyjskiego Przeora
                > Kościoła Uświęconej Rodziny Świętego Kolumby, który jest siedzibą
                > Królewskiego Kościoła Celtyckiego w Anglii.


                ... Świadkowie Jehowy zacytują wszystko, co zawierałoby cokolwiek jadu
                przeciwko KK. W tym celu uwierzą nawet w nauki Kościoła celtyckiego. Bo jak
                uczy praktyka, na nienawisci bardziej się koncentrują niż na swojej wierze. A
                gdzie miłość?

                Pozdr. Ja(j)
                • Gość: alex.4 Re: Aaaa, to wszystko wyjaśnia.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 08:04
                  sorry a gdzie dowody???? Gdyby Jezus miał dzieci to dobrze bysmy o tym
                  wiedzieli... staneliby na czele nowej sekty jaką było chrześcijaństwo. jeśli
                  tak się nie stało, to wytłumaczenie jest tylko jedno Jezus dzieci nie miał.
                  • ozeip Każdy przeciwny katolikom to od razu "jehowiec"? 01.07.05, 11:48
                    Ja jestem od dawna ateistą. I co? Jeśli korzystając ze swej wiedzy podejmę
                    wątek to od razu ktoś nazwie mnie np. "jehowcem, który nie uświadamia sobie, że
                    jest jehowcem"?!
      • alex.4 Kod Leonardo da Vinci (2) Kanon NT 13.04.05, 19:47
        Kanon Nowego testamentu. W powieści Browna, kanon NT tworzy Konstantyn Wielki,
        który nakazał wybrać biskupom 4 ewangelie z listy ponad 70, a tym samym
        fałszując przekaz o Jezusie.
        Nic z tych rzeczy.
        4 kanoniczne ewangelie powstały w II połowie I w. Skrótowo o czasie powstania
        ich:
        www.gryfita.pl/gryfita.php?numer=25&news=3
        W tym czasie nie ma kanonu NT. W II w. pojawia się myśl, że pisma niektórych
        autorów chrześcijańskich powinny mieć równy status jak tekst ST, który do tej
        pory był głównym tekstem religijnym dla chrześcijan. Widziny to juz w II Liście
        PIotra, który powstał na poczatku II wieku,. W nim pisze się o listach św.
        pawła jako o pismach czyli nadaje się im statut równy księgom biblijnym. Żyjący
        w drugim wieku uznał, ze ewangelie maja równy status jak dzieła proroków.
        Podobna sytuacja jest w liscie Barnaby, u Justyna, czy II liście Klemensa.
        Wszystkie te zabytki pismienictwa wczesnochrześcijańskiego pochodzą z II wieku.
        Z II wieku pochodzą informacje o czterech ewangeliach - nie padaja imiona
        ewabgelistów, ale bez wątpienia chodzi o 4 kanoniczne ewangelie.
        W II wieku powstają tez pierwsze próby tworzenia kanonu. Decydujacą rolę
        odegrał tu Marcjon. Był on gnostykiem, który chciał oczyścić vhrześcijaństwo z
        wpływów religii zydowskiej. Z stąd uznał, że powinny znaleść się w kanonie
        tylko ewangelia według łukasza oraz częśc listów Pawłowych. Zdanie Marcjona
        wywołało reakcje wsród innych chrześcijan. Powstawały pierwsze katalogi pism
        tóre są kanoniczne a które nie. Być może pierwszym takim świadectwem które mamy
        jest kodeks Muratoriego. Wymienia on w kanonie cały obecny NT oprócz Listu do
        Hebrajczyków, listów: jakuba, II i III Jana i Piotra. Do swojego kanonu
        zaliczał on również Ks. Mądrości (jest w katolickim ST), oraz Apokalipsę Piotra
        (mamy ją zachowaną, dzieło powstało w II w.), oraz ewentualnie Pasterz Hermasa
        (powstał w połowie II w., autor jego był bratem biskupa Rzymu Piusa). Ponieważ
        okresla on Pasterz jako dzieło świezo powstałe to datowany jest na koniec II
        wieku. Nie wszyscy bibliści zgadzaja się z tym datowaniem, ale chyba nie maja
        oni racji.
        Oczywiście istnienie tego kanonu nie wskazywało, że kanon był tak ustalony. W
        tym czasie każda gmina była samodzielna i każda miała swój włąsny kanon, choć
        róznice w nim nie były wielkie. Dyskusje wywoływało znaczenie Apokalipsy Jana i
        Piotra, listów apostolskich czy listu Hebrajczyków, oraz I listu Klemensa
        Rzymskiego. Trwał spór czy zaliczyć je do kanonu czy też nie. Podobnie trwał
        spór o Pasterza Hermasa, Didache, które równiez powstały w II w. n.e.
        W każdym razie w III w. istniał konsensus jeśli chodzi o najwazniejsze księgi,
        w tym w kanonie umieszczano cztery ewngelie, te które dziś znajduja się w NT.
        Na kolejnych synodach IV zajmowano się kanonem pism. Za każdym razem kanony te
        trochę się rózniły kilka ksiąg było na pograniczu uznania. Pierwszy kanon w
        ktorym fugurują wszystkie księgi obecnie znajdujace się w NT i żadne inne to
        367 r. i wielkanocny list Atanazego.
        Jescze sporo czasu upłyneło aby wszyscy chrześcijanie uzgodnili, że właśnie te
        księgi wchodzą w skład kanonu. Jeszcze w V w. protestowano przeciwko obecności
        w niej Apokalipsy św. Jana i listów apostolskich.
        W kazdym razie Konstantyn Wielki nie miał żadnego związku z kształtowaniem się
        kanonu NT. Podstawowe księgi(w tym ewangelie), które się w nim znalazły były
        powszechnie uznawane od II w. n.e.
      • alex.4 Kod Leonardo da Vinci (3) - Apokryfy 13.04.05, 19:48
        Kod da Vinci wspomina istnienie apokryfów widząć w nich odrzucone świadectwa o
        zyciu Jezusa
        Jest to nieścisłe. Znane nam apokryfy powstawały wieledziesiat lub wieleset lat
        po zycie Jezusa i nie wnoszą nic do wiedzy o nim.
        A znamy rzeczywiście spori apokryfów. Apokryfy nie maja prostej definicji. To
        skrótowo mówiąc pisma, które pretendowały od uznania ich za kanoniczne, ale nie
        znalazły się w Nowy testamencie.
        O to liczba znanych nam tytułów: Ewangelia Piotyra, Ewangelia Tomasza,
        Ewangelia Filipa, Dialog Jezusa z janem, List jakuba, ksiega Tomasza Atlety,
        Dialog Zbawiciela, List Piotra do Filipa, Pistis Sophia, Księga Jeu, Ewangelia
        Marii magdaleny, Wspomnienia Apostołów, Pytania Marii, Ewangelia Barnaby,
        Ewangelia arabska jana, Protoewangelia jakuba, Ewangelia Ps. Mateusza,
        Narodziny Marii, Księga dzieciństwa Zbawiciela, Wizja Teofila, Dzieciństwao
        pana, Ewangelia dzieciństwa Arabska, Ewangelia dzieciństwa Ormiańska, Ewangelia
        Nikodema, Ewangelia Bartłomieja, List Piłata di Klaudiusza, Anafora i paradosis
        Piłata, List Piłata do Tyberiusza, Uzdrowienie Tyberiusza, Zemsta Zbawiciela,
        Śmierć Piłata, Zycie Marii magdaleny, Pochwała marii magdaleny, Ewangelia
        Judasza, Ewangelia Gamaliela. Do tego dochodzą dzieje poszczególnych apostołów,
        listy apostolskie czy dzieje innych postaci nowotestamentalnych. Apokalipsy w
        tym Apokalipsa Piotra i Wzija św. Pawła i wiele innych tego typu utworów.
        W tych tekstach można wyróznić kilka kategorii. Po poerwsze są to teksty
        judeochrześcijańskie, które były uzywany przez wspólnoty chrześcijan-Żydów,
        którzy przestzregali wszelkich rygorów prawa. Teksty te jak Ewangelia według
        Hebrajczyków były równie stare jak ewangelie kanoniczne. Nietsety wraz z
        upadkiem gminy judeochrześcijańskiej równiez one zgineły. Drugą kategorią są
        pisma które powstały w tych samych czasach jak teksty kanoniczne, ale
        ostatecznie do kanonu nie weszły. Tak jest z listem Barbany, Didache, czy
        pasterzem Hermasa. Trzecia kategoria to ewabgelie które pwostały kilkaset lat
        po śmierci Jezusa a autorzy ich chcieli uzupełnić te miejsca biografii Jezusa
        nie wspominane przez ewangelie kanoniczne. Tak jest z najstarszym tekstem z
        tego rodzaju II w. Protoewangelią Jakuba. Część tekstów powstało aby podnieść
        prestiz danej miejscowości. Dla chrześcijan było przyjemnie słyszeć że do ich
        miasta pisywał apostoł. Gdy brakowało istneijących listów, tzreba było takie
        napisać. Część tych tekstów pisano, aby przedstawić w innym świetle działalność
        Jezusa. Niektóre z nich powstały dopiero po podboku arabskim - pokazywały one
        Jezusa jao swietego Islamu...
        Największa kategoria z tych tekstów powstawała w III -IV wieku i były to teksty
        gnostyckie, które chciały udoiwodnić, że Jezus nauczanie Jezusa bylo inne niż w
        kanonicznych ewangeliach. To tych tekstów nalezy ewangelia Tomasza.
        W każdym razie teksty te powstawały najczęściej późno, niosły one ze sobą
        treści niezgodne z chrześcijaństwem. Dlatego odrzucano ich wagę i pozostawiono
        poza kanonem.
        • Gość: Kagan Re: Kod Leonardo da Vinci (3) - Apokryfy IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 23.04.05, 13:27
          Wedlug ISLAMU wszystkie wymienione przez ciebie Ewangelie,
          lacznie z 4 kanonicznymi sa apokryfami, albowiem Allach dal
          JEDYNA i PRAWDZIWA Ewangelie (El Dzindzil) Jezusowi, ktory ja
          jednak zagubil...
          • arcykr Re: Kod Leonardo da Vinci (3) - Apokryfy 04.05.05, 15:02
            To po co ją ten Allach dał, skoro z góry wiedział, że będzie zgubiona?
            • alex.4 Re: Kod Leonardo da Vinci (3) - Apokryfy 04.05.05, 18:06
              islam powstał na tyle późno, że zdanie Mahometa w tej materii nie jest poważne:)
              Zresztą w przypadku islamu wiadomo, że sekretarz mahometa dodawał wersety,
              które sam wymyslił aby sparwdzić mahometa... a ten się nie połapał...
      • alex.4 Kod Leonardo da Vinci (4) - Konstantyn Wielki 13.04.05, 19:58
        Brown pisze że Konstantyn Wielki nigdy naparwde nie został chrześcijaninem,
        tylko został ochrzszczony podstepnie na łozu śmierci, Konstantyn mial uznać
        chrześcijaństwo religią oficjalną aby zakończyć walki pomiędzy chrześcijanami a
        poganami. Wcześniej religią oficjalną cesarstwa miał być kult solarny.
        To wszystko bzdury.
        Konstantyn Wielki nawrócił się na chrześcijaństwo. Nie możemy podać dokłądnej
        daty, ale nastąpiło to zanim wyeleminował Maksencjusza, którey nawiasem mówiąc
        był rownież przychylny chrześcijaństwu. Konstantyn Wielki rzeczywiście ochrzcił
        się na łozu smierci, ale taka była praktyka tamtych czasów. Ponieważ nie znany
        był sakrament pokuty, to chrześcijanie chrzcili się jak najpóxniej aby mieć
        grzechy odpuszczone. A Konstantyn akurat miał sporo grzechów: kazał zabić swoja
        zonę, syna, teścia, siostzreńca i szwagra:) Chrzest dzieci pojawił się sporo
        póxniej.
        Konstantyn Wielki oczywiście nie uczynił chrześcijaństwa religią oficjalną, ale
        jedynie dozwolona. nadal piastował on urząd Pontifex Maximus najwyższego
        kapłana. Również jego synowie, którzy byli od mała wychowywani w wierze
        chrześcijańskiej piastowali ten urząd.
        W czasach Konstantyna nie było waśni pomiędzy chrześcijanami i poganami.
        Chrześcijanie cieszyli się od czasów Galiena tolerancją. Gdy Dioklecjan
        rozpetał prześladowanie to musiał wcześniej rozpetać olbrzymia kampanią
        propagandową. Walk między chrześcijanami a poganami nie było.
        Kult solalrne były w III w. popularne, ale nie miały one statusu wyższego niz
        inne kulty pogańskie.
        Wszystko co Brown pisze o chrześcijaństwie starozytnym pełne jest bzdur!!!!!!
        • caesar_pl Re: Kod Leonardo da Vinci (4) - Konstantyn Wielki 13.04.05, 22:29
          Matka Konstantyna,sw.Helena byla chyba praktykujaca chrzescianka.Bo jest swieta.
          Ona przywlokla zwloki Apostola Mateusza do Trieru.Ze Trier nie jest miejscem pielgrzymek Polakow,nie rozumiem.Jedyna Apostol w Europie Zach.I do tego ta sama Helena zalatwila szate Jezusa,o ktora grali rzymscy zolnierze pod ukrzyzowanym Jezusem do bazyliki trierskiej,tez z czasow Konstantyna.W Trierze stoi sala tronowa Konstantyna z 4 wieku,bo on byl dowodca legionow germanskich w tamtych czasach.
          • alex.4 Re: Kod Leonardo da Vinci (4) - Konstantyn Wielki 14.04.05, 09:39
            Helena była chzreścijanką. Ale Konstancjusz Chlorus przed wstąpieniem na tron
            ożenił sie z kobietą której rodzice zapewnili mu wieksze wpływy. W końcu
            cesarzowi się nie odmawia:) Konstantyn Wielki wychowywał sie na dworze
            Dioklecjana, który jak przystało na konserwatystę hrzescijaństwa nie cierpiał
            (nakazął przesladowania)
        • eeela Re: Kod Leonardo da Vinci (4) - Konstantyn Wielki 27.04.05, 20:56
          > Brown pisze że Konstantyn Wielki nigdy naparwde nie został chrześcijaninem,
          > tylko został ochrzszczony podstepnie na łozu śmierci, Konstantyn mial uznać
          > chrześcijaństwo religią oficjalną aby zakończyć walki pomiędzy chrześcijanami a
          >
          > poganami. Wcześniej religią oficjalną cesarstwa miał być kult solarny.
          > To wszystko bzdury.
          > Konstantyn Wielki nawrócił się na chrześcijaństwo.

          Nie pretenduję do bycia ekspertem w tej dziedzinie, ale czytałam różnych
          Ewagriuszów, Sokratesów Scholastyków i innych Sozomenów, oni - jeśli dobrze
          pamiętam - nie wspominają ani słowem o ewentualnym chrzcie Konstantyna, chociaż
          oczywiście wynoszą go jako arcychrześcijańskiego cesarza (musieli, skoro byli
          chrześcijańskimi historiografami Kościoła). Na tej podstawie niektórzy historycy
          podejrzewają, że Konstantyn MÓGŁ nie być chrześcijaninem, a jedynie sprzyjać tej
          wierze, skłaniać się ku niej czy jakieś inne cholerstwo ;-)
          • alex.4 Re: Kod Leonardo da Vinci (4) - Konstantyn Wielki 28.04.05, 16:12
            To chyba nie czytałaś ich bardzo dokładnie... Euzebiusz z Cezarei pisze o
            chrzcie Konstantyna w Vita Constantinii, 4, 61-64; poza tym Sokrates Scholastyk
            również wspomina fakt chrztu HE, 1, 39 (179),oraz Sozomenos, HE, 2, 34 (1031).
            Euzebiusz z Cezarei w HE nie wspomina o chrzcie Konstantyna ponieważ kończy
            wcześniej swoją relację:)
            • eeela Re: Kod Leonardo da Vinci (4) - Konstantyn Wielki 28.04.05, 21:00
              Nie niedokładnie, tylko dosyć dawno :-)Tak mi się wydawało, bo skąd wobec tego
              tyle wątpliwości wśród historyków co do tego, czy Konstantyn istotnie był
              chrześcijaninem?
              • caesar_pl Re: Kod Leonardo da Vinci (4) - Konstantyn Wielki 28.04.05, 22:11
                Jak jego mama Helena to dzis swieta Helena,a synek byl balwochwalca?Podczas bitwy pod Milwickim Mostem z Maxentiusem zolnierze Konstantyna na tarczach mieli znak krzyza.No to chyba juz cos znaczy.Helena jest patronka Frankfurtu i tam gdzie byl jej palac dzis stoi bazylika w Trierze.
                www.heiligenlexikon.de/index.htm?BiographienK/Konstantin_der_Grosse.htm
                • eeela Re: Kod Leonardo da Vinci (4) - Konstantyn Wielki 29.04.05, 08:55
                  To że mama była świętą, jego jeszcze nie czyni chrześcijaninem. Skąd wiadomo, że
                  mieli krzyże na tarczach? Ja pamiętam jedynie sen Konstantyna i "in hoc signo
                  vinces", i że bitwa została stoczona pod znakiem krzyża, ale czy naprawdę stoi,
                  że mieli ten krzyż na tarczach? A nawet jeśli stoi... nie można traktować
                  dosłownie wszystkiego, co pisali starożytni historycy ;-) To tak jakby
                  całkowicie serio potraktować historię o nawróceniu Chlodwiga u Grzegorza z Tours :-D
                  • caesar_pl Re: Kod Leonardo da Vinci (4) - Konstantyn Wielki 29.04.05, 12:23
                    A czytales ksiazki Ceaesara z 1 wieku przed nasza era?O wojnie w Galii i wojnie domowej?Jak myslisz,pisze Caesar prawde albo fantazjuje.Sa to wlasciwie jego ksiazki(powiedzmy odpisy) czy nie?Np.o tym ,jak wybudowal paresetmetrowy drewniany most na Renie w okolicach Kolonii.?Konstantyn zyl w 4 wieku,to juz prawie nie antyk...
                    • eeela Re: Kod Leonardo da Vinci (4) - Konstantyn Wielki 29.04.05, 17:48
                      Czytałam De bello gallico (o pięknym kogucie - jak prztełumaczył jeden ze
                      studentów filologii klasycznej :-D ) Ocenianiu, co jest prawdą a co może być
                      przesadą, ubarwianiem czy po prostu fałszerstwem, służy metodologia badań
                      historycznych. Nie jestem starożytnikiem, więc trudno mi ocenić, bo słabo znam i
                      wiele już zapomniałam z lektury źródeł tej epoki, więc czerpię informacje od
                      mądrzejszych od siebie, czyli starożytników. A oni mają wątpliwości i nie są
                      pewni, czy Konstantyna naprawdę można określić jako chrześcijanina. Nawet tego,
                      że przewodził soborowi nicejskiemu, nie uznali za ostatecznie rozstrzygający dowód.
                      Pisma Cezara nie są zabarwione ideologią religijną, więc chyba trochę bardziej
                      wiarygodne. Poza tym podczas lektury widać, że dbał o dokładne przedstawianie
                      szczegółów, po prostu opisywał wojnę, podczas gdy dla chrześcijańskich
                      historiografów późnego antyku najważniejszą rzeczą było opisanie historii
                      Kościoła w świetle wielkości i chwały.
                      IV wiek to jak najbardziej antyk. Nie ma siły, inaczej nie może być. Można by
                      się było zastanawiać, do czego zaliczać wiek np. VI, ale pierwsza połowa IV nie
                      budzi wątpliwości ;-)
                      • alex.4 Re: Kod Leonardo da Vinci (4) - Konstantyn Wielki 02.05.05, 13:38
                        Cezar akurat dbał o autoreklamę i z tą dokłądnością to różnie bywało...
                        nawrócenie się przed bitwą z Maksencjuszem jest tylko legendą, nie można
                        dokładnie powiedziećć kiedy Konstantyn nawrócił się. Nie ulega jednak
                        wątpliwości, że chrześcijanimem był od lat dwudziestych IV w. Konstantyn
                        nawrócił się i pchrzcił się to nie podlega dyskusji.
                        Z tym że KOnstantyn nawróciwszyt sie jhako dorosły patrzył na chzreścijańśtwo
                        oczyma człowieka który werastał w mentalności pogańśkiej. Z stąd do biskupów
                        wysłał list w którym jednoznascznie pokazał, że problem róznic pomiędzy
                        arianizmem a ortodoskją jest dla niego nieistotny
    • Gość: Smalec z okna Re: Historia chrześcijaństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 22:10
      Dziękuję ciekawy wykład.
    • Gość: ELJASZ KONIEC Historii chrześcijaństwa IP: *.ekspres.net.pl / *.ekspres.net.pl 14.04.05, 11:46
      twoje i twoje "szczegółowe" opisy mają taką samą wartość jak i ta cała
      praktyka chześcijaństwa w waszym społeczeństwie. tak jakby tych opisów nie
      znali teologowie katoliccy lub CZYTAJ - nie tworzyli ich na swoje potrzeby.

      zgodnie z przepowiednią fatimską niedawno objawiła się ta sama świadomość co w
      fatimie i przekazała obraz widzenia świata z innej strony niż to widzą ludzie
      ziemi. posłuchaj nie rozmowy z duchem lecz ze świadomością, która stała się
      żywym człowiekiem.
      jest to rozwiązanie trzeciej tajemnicy wyjaśniającej
      mechanizmy Istoty życia i dalsze losy człowieka na ziemi.
      www.rozmowy.all.pl/index.php?option=com_downloads&Itemid=97&func=selectcat&cat=1

      • alex.4 Re: KONIEC Historii chrześcijaństwa 14.04.05, 20:01
        przepowiednia fatimska????? To FORUM NAUKA przypominam. Więc nic o zabobonach:)
      • Gość: ELJASZ Re: KONIEC Historii chrześcijaństwa IP: *.ekspres.net.pl / *.ekspres.net.pl 17.04.05, 16:03
        tak się składa, że naukę to z kilku dziedzin zdążyłem opanować rozwiązując
        problemy, z którymi naukowcy nie dają sobie rady, np. przedstawiam nowy model
        atomu i zasady akumulacji energi w strunach, a przede wszystkim udowadniam, że
        człowiek nie myśli mózgiem.
        dlatego na podstawie zasobów tej wiedzy stwierdzam ich przesłanie o którym mowa
        wnosi wiele nowych elementów do wiedzy o budowie "kosmosu".
        zapraszam
        na www.rozmowy.all.pl
        do dokumentacji naukowej - zdjęcia i doświadczenia.
        życzę przyjemnej lektury przed końcem zbliżającego się kresu
        tej "chrześcijańskiej" cywilizacji.
        czy zostaniesz na ziemi to zależy od ciebie lub inaczej od znajomości polecanej
        WIEDZY
        • Gość: pea Re: KONIEC Historii chrześcijaństwa IP: 195.136.246.* 21.04.05, 12:44
          > tak się składa, że naukę to z kilku dziedzin zdążyłem opanować rozwiązując
          > problemy, z którymi naukowcy nie dają sobie rady, np. przedstawiam nowy model
          > atomu i zasady akumulacji energi w strunach, a przede wszystkim udowadniam, że
          > człowiek nie myśli mózgiem.
          - o, ta ostatnia hipoteza bardzo mi się podoba. proponuję empiryczną
          weryfikację, która na pewno wszystkich przekona: daj sobie amputować mózg i
          zobaczymy co wtedy wymyslisz! :>
          • winking1 Re: KONIEC Historii chrześcijaństwa 22.04.05, 09:36
            ja myślałem zanim dostałem głowę i będą myślą ZAWSZE ale przynajmiej wiem, że
            nie jest na moim przekleństwem. Natomiast ty zastanów się, że jednak jeśli
            jesteś w błędzie i pozbycie się mózgu nie wykasuje twoich myśli to zostniesz w
            ICH bagnie przez wieczność - chyba, że katoliccy kapłani (czytaj oszuści)
            wykasują cię po drugiej stronie.
            eljasz
          • Gość: Kagan Amputacja mozgu IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 23.04.05, 13:31
            Amputacje mozgu polecam wszystkim wierzacym w dusze.
            Przeciez jesli dusza istnieje, to nie ma znaczenia, czy mamy
            mozg czy nie, bo mysli za nas dusza, a nie kawalek miesa
            ktory mamy w glowie!
            • mikronezja Re: Amputacja mozgu 01.05.05, 23:05
              Możliwe też, że mózg jest tylko przekaźnikiem i interpretatorem jakiegoś
              złożonego pola, nie wiem kwantowego czy innego nazwanego z braku innych
              wyjaśnień duszą.
              • Gość: Kagan Re: Amputacja mozgu IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.05.05, 11:26
                A co wytwarza owo pole? Mozg... ;)
                • mikronezja Idąc tropem twojego myślenia, że mózg ... 07.05.05, 22:08
                  to zbędne byłyby stacje nadawcze bo każdy odbiornik radiowy czy telewizyjny
                  wytwarzałby sam sobie sygnał ...

                  Ja tylko eksperymentuję myślowo z tym mózgiem jako odbiornikiem pola
                  zewnętrznego, bo mnie osobiście z powodów technicznych jakoś taka samoistna
                  energia nie rozłażąca się w otoczeniu nie przekonuje.
    • Gość: Kagan Trynitarianie i Arianie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 23.04.05, 13:21
      Arianizm czyli “chrześcijańska herezja antytrynitarna”, pochodzi z IV wieku n.e. Głosi ona (w skrócie) iż Chrystus nie jest w pełni boską istotą, a tylko „doskonałym człowiekiem” ze względu na jedność, niezmienność i unikalność Boga, które to atrybuty w oczywisty sposób nie dopuszczają do pojawienia się innych Bogów, czy też choćby innych boskich „osób”. Arianie powołują się tu na Ewangelie, w których mamy wyraźnie pokazane dojrzewanie Jezusa, co ich zdaniem wyklucza jego boskość (jako iż Bóg jest najdoskonalszy z możliwych, stąd też musi być on z definicji niezmienny, jako iż każda zmiana „na lepsze” neguje uprzednią absolutną boską doskonałość). Co więcej, Jezus był wyraźnie stworzony (przez siłę wyższą od niego samego czyli „Boga Ojca”) w określonym momencie czasoprzestrzeni, a więc brak mu podstawowego atrybutu boskości jakim jest absolutna wieczność (to jest wieczność „w obie strony osi czasu”). Co więcej, jako istota skończona, Jezus nie może też posiadać pełnej wiedzy o Bogu („Bogu Ojcu”).

      Jest to bardzo istotna herezja, jako iż jeśli Jezus nie jest w pełni Bogiem, to:
      1. Chrześcijaństwo jest religią politeistyczną oraz
      2. Nie ma zbawienia przez Jezusa, jako iż możliwe jest ono tylko przez prawdziwego („100%”) Boga.

      Stąd też Sobór w Nicei w roku 325 n.e. potępił Arianizm oraz orzekł, iż “Syn jest z tej samej substancji co Ojciec”, a więc jest Bogiem „w pełni prawdziwym” (tzw. klauzula homoousion). Jednakże był to dopiero początek właściwej dysputy. Kiedy cesarz Konstantyn (ten, który uczynił Chrześcijaństwo religią państwową Starożytnego Rzymu) umarł w roku 337 n.e. do władzy we wschodniej części Cesarstwa doszedł Konstantyn II, który był sympatykiem Arianizmu. Stąd na Soborze w Antiochii w roku 341 n.e. usunięto klauzulę homoousion z oficjalnego wyznania wiary.

      W roku 350 Konstantyn II został władcą całego Cesarstwa, i wtedy radykalni ekstremiści Ariańscy ogłosili iż “Syn jest inny (anomoios) niż Ojciec” (a więc jest tylko doskonalszym od reszty ludzi człowiekiem, ale w żadnym wypadku Bogiem), a ich pogląd został potwierdzony przez Sobór w Sirmium w roku 357 n.e. Umiarkowani Arianie, nie chcąc całkowitego zerwania z Niceistami (zwolennikami „pełnej” boskości Jezusa) ogłosili wtedy iż “Syn jest z podobnej substancji (homoiousios) co Ojciec”. Pogląd ten był początkowo popierany przez Cesarza, który jednak z czasem zmienił zdanie i przychylił się do poglądu, iż “Syn jest jak (homois) Ojciec”. Tak więc w roku w roku 360 n.e. w Konstantynopolu wydano nowe wyznanie wiary, twierdzące iż “Syn jest jak Ojciec, który go ‘spowodował’).

      Po śmierci Konstantyna II w roku 361 Arianie znaleźli się w trudnej sytuacji, jako iż „trynitariańska” większość znalazła posłuch u kolejnych cesarzy, np. u Valensa (364-378), który rozpoczął prześladowanie Arian na wschodzie, a które rozprzestrzeniło się wkrótce i na zachód Cesarstwa. Umiarkowani Arianie (zwolennicy doktryny homoiousios) pogodzili się wtedy ze zwolennikami doktryny homoousion, którzy od Soboru Nicejskiego (rok 325 n.e.) stanowili większość wśród Chrześcijan. Kiedy cesarze Gracjan (367-383) i Teodozjusz I (379-395) potępili Arianizm, Druga Rada Ekumeniczna zebrała się w roku 381 n.e. w Konstantynopolu i zakazała wyznawania Arianizmu oraz potwierdziła w pełni ustalenia Soboru z Nicei.

      Pomimo jego oficjalnego potępienia, Arianizm był żywy wśród niektórych plemion germańskich aż do końca VII wieku n.e. Obecnie Arianizm wyznają głównie świadkowie Jehowy (właściwie Badacze Pisma Świętego), którzy uważają rzymskiego (aleksandryjskiego) prezbitera Ariusza (IV wiek n.e.), założyciela Arianizmu, jako praojca swego wyznania. Zaś w Polsce przełomu XVI i XVII wieku Arianami nazywano tzw. Braci Polskich (Socynian), którzy stanowili radykalne („lewe”) skrzydło polskiej Reformacji. Występowali oni w obronie uciśnionych przez szlachtę chłopów, a w filozofii skłaniali się oni ku tendencjom materialistycznym i racjonalistycznym. W religii odrzucali oni dogmat Trójcy Świętej jako wyraźnie niezgodny z rozumem, stąd też nazywano ich Arianami (Antytrynitarzami). Ich najwybitniejszymi reprezentantami byli Szymon Budny (zwolennik kompromisu, ok. 1535-ok. 1596), Marcin Czechowic (radykał, 1532-1613), Włoch Faust Socyn (1539-1604) oraz austriacki filozof, teolog i matematyk Jan Ludwik Wolzogen, baron von Tarenfeldt, Freiherr von Neuhäusel (1599-1661). Poprzez wydaną na wygnaniu w Amsterdamie „Bibliotekę Braci Polskich” („Bibliotheca Fratrum Polonorum”, 1656) wywarli oni poważny wpływ na takich zachodnich myślicieli jak B. Spinozę i J. Locke’a oraz na rozwój deizmu w Europie Zachodniej.
      • alex.4 Re: Trynitarianie i Arianie 24.04.05, 20:47
        Oj arianiz miał wiele postaci... które rózniły się od siebie. Podział
        chzreścijaństwa na ortodoksję i arianizm zniekształca i zbyt upraszcza sytuacje.
        Arianizm narodził sie w IV w. ale poglądy bliskie arianozmowi głoszono
        wcześniej. Wydaje się że w poprzednim pokoleniu były one szeroko akceptowanie.
        paradoks polega na tym, że novum by nie arianizm ale raczej to co arianizm
        zwalczało.
        Arianizm wypływał z recepcji neoplatonizmu przez Chrześcijan. Wedle
        neoplatonizmu istota, która pochodzi od innej nie może mieć takiej samej
        natury. Dlatego arianie uznali że logos nie ma takiej samej natury jak Bóg
        Ojciec. To oczywiścioe nie powodowało zaprzeczania boskości logosu. Wedle
        arianizmu Logos czyli Jezus jest w pełni bogiem, choć rózni się naturą od Boga
        Ojca.
        Arianizm wyrósł również gdyż krytykował on sebelianizm, który uznawano że
        niweluje róznice pomiędzy kolejnymi osobami w trójcy,
        Sobór w Nicei, który potepił Ariusza wprowadził termin homoousion który był
        bardzo kontrowersyjny. Część biskupów występowala przeciwko uznaniu tego
        terminu i potępienia Ariusza. Do przeciwników homoousion należeli między innymi
        Euzebiusz z Cezarei czy Euzebiusz z Nikomedii. Ten ostatni był zaufanym
        biskupem Konstantyna Wielkiego, to on ochrzcił cesarza.
        Arianie opierali teologicznie swoje poglądy na Mk, 10, 17-18; Mk, 13, 30-32
        oraz w mniejszym stopniu na J, 14, 28; J, 17, 1-3. oraz ks przysłów 8, 22.
        Za rzycia Konstantyna na niektórych synodach uznawano ariańskie kredo.
        Arianizmowi sprzyujał Konstancjusz II i Walens. Ale to co zdecydowało o porażce
        arianizmu to rozwój teologii i osoby trzech ojców kappadockich_ Grzegorza z
        Nyssy, Grzegorza z nazjanzu i Bazylego Wielkiego. Wypracoane przez nich
        spojrzenie na teologie zadowoliło wszystkich i aranizm stracił wpływy.
        Potępienie arianizmu na soborze w Konstantynopola i działalność Teodozjusza
        była już mało istotna
        • Gość: Kagan Re: Trynitarianie i Arianie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.04.05, 11:18
          Mysle ze po prostu sobor w Nicei uznal, i chyba slusznie,
          ze czysty monoteizm nie ma szans w Europie, ktora zawsze znala
          wielu Bogow, stad zwyciestwo de facto politeistycznej
          Trojcy Sw, do ktorej pozniej dolaczyla Maria, aby kobieta tez
          byla Bogiem (no, prawie ze Bogiem), a w "pomrocznej" doszedl
          ostatnio do tej "czworcy" kolejny pol-Bog, czyli Karol Wojtyla,
          vel JP2...
          • alex.4 Re: Trynitarianie i Arianie 25.04.05, 21:07
            ale wersja ariańska nie była mniej politeistycza czy monpoteistyczna niż
            ortodosji. Wedle ortodoksji logos ma taką samą naturę jak Bóg - ojciec. Wedle
            arianizmu logos nie miał takiej samej natury, ale równie był bogiem - tylko
            gprszej natury. W obu przypadkach nie kwestionowano istnienia trójcy św.
            • Gość: Kagan Re: Trynitarianie i Arianie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 26.04.05, 13:00
              Piszesz o starozytnych Araianach, a ja mialem na mysli
              Arian polskich z XVI-XVII wieku, ktorzy Troyce kwestionowali.
              I jak moze byc Bog "lepszej i gorzej" natury? Jest on przeciez
              z definicji idealny, a wiec najleszy jaki moze byc...
              • alex.4 Re: Trynitarianie i Arianie 26.04.05, 20:53
                Ja piszę o prawdziwych arian czyli osobach które nawiązywały do Ariusza.
                Arianizm nowożytny to zupełnie inny ruch religijny...
                Co do Boga o wyższej i niższej naturze dziwisz się, bo nie znasz neoplatonizmu:)
      • bogumilka A może 'historia islamu'? 25.04.05, 21:21
        Skad zabijanie siostry jest chwalebnym czynem wg. muzulmanow?

        Wedlug Onetu:
        Jordańczyk by "uratować honor rodziny" zastrzelił siostrę, której zdjęcie
        zobaczył w telefonie komórkowym swego przyjaciela.

        Jak podano w poniedziałek w Ammanie, ofiara to 31-letnia kobieta, rozwiedziona
        i matka kilkuletniego dziecka. Zginęła od dwu postrzałów w głowę.

        Zabójca sam oddał się w ręce policji, przyznając że zastrzelił siostrę w imię
        honoru całej rodziny. Ammańskie źródła, cytowane przez AFP, nie ujawniły więcej
        szczegółów.

        Od początku obecnego roku w Jordanii notowano już co najmniej pięć zabójstw na
        tym samym tle. W 2004 roku w sumie 19 kobiet zginęło "za narażenie na szwank
        honoru rodziny".
        • Gość: Kagan Re: A może 'historia islamu'? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 26.04.05, 13:03
          Kazda religia jest zabobonem. Tyle, ze Islam jest mlodszy,
          i ma wyznawcow glownie w III swiecie, stad jest obecnie na
          poziomie sredniowiecznego europejskiego katolicyzmu,
          gdzie za same poglady palono ludzi na stosach...
          • caesar_pl Re: A może 'historia islamu'? 26.04.05, 16:33
            W Berlinie w ostatnim polroczu zostalo zamordowanych 5 kobiet z powodow honorowych.No i co?Zachowywyly sie jak Niemki i dosiegnela ich kara..
            www.spiegel.de/video/content/0,4916,7745-1-0,00.html
            • alex.4 Re: A może 'historia islamu'? 26.04.05, 20:54
              załuszcie sobie oddzielny watek dotyczący islamu:)
    • puuchatek Re: Historia chrześcijaństwa 27.04.05, 00:12
      "Kod Leonarda..." to niezły thriller, ale - wybaczcie - uczenie się z niego
      historii jest równie poważne, jak uczenie się zoologii na podstawie "Kubusia
      Puchatka".

      ...albo fizyki na podstawie "Gwiezdnych Wojen"...
      • alex.4 Re: Historia chrześcijaństwa 27.04.05, 17:44
        puuchatek napisał:

        > "Kod Leonarda..." to niezły thriller, ale - wybaczcie - uczenie się z niego
        > historii jest równie poważne, jak uczenie się zoologii na podstawie "Kubusia
        > Puchatka".
        >
        > ...albo fizyki na podstawie "Gwiezdnych Wojen"...


        zgadzam się:)
        • wanda43 Re: Historia chrześcijaństwa 27.04.05, 19:33
          Kod Leonarda podrecznikiem do historii nie jest,ale znam kilka osob,ktore po
          przeczytaniu tej ksiazki zainteresowaly sie historia chrzescijanstwa i co
          ciekawsze,zaczely rowniez czytac biblie.
    • Gość: apacz Re: Historia chrześcijaństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 02:48
      czy chrześcijanie wierzą w zmartwychwstanie ciała czy też chodzi o
      zmartwychwstanie duszy, tzn. co dzieje się z duszą po śmierci, że potem musi
      zmartwychwstawać, a jeżeli ciała, to jakiego - czy z chwili śmierci, czyli w
      najgorszej możliwej kondycji tego ciała ?
      • eeela Re: Historia chrześcijaństwa 01.05.05, 21:28
        Credo in carnis resurrectionem (wierzę w ciał zmartwychwstanie) - fragment
        Symbolum Apostolorum (Składu Apostolskiego). Nie mam pojęcia, o jak moment życia
        ciała chodzi, ale możliwe, że teologowie poradzili sobie i z tym problemem :-)
        • Gość: piezo1 Donacja Konstantyna to falsyfikat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 18:50
          Napiszę coś, co pośrednio dotyczy tego religijnego wątku.
          Niezależnie, czy Konstantyn był katolikiem czy nie to tzw. Donacja Konstantyna
          (dokument nadający biskupom Rzymu władzę najwyższą i dający im na własność
          tereny północnych Włoch - późniejsze Państwo Kościelne) jest sfałszowana.
          Napisano ją najprawdopodobniej na zlecenie papieża. Współczesne badania,
          również grafologiczne, świadczą, że nie Konstantyn pisał ten dokument.
          To tyle. Co Wy na to? Pierwsze wielkie oszustwo Kościoła katolickiego? Takie
          początki?
          • eeela Re: Donacja Konstantyna to falsyfikat 02.05.05, 21:11
            Przecież to jest ogólnie wiadome od stu lat. Niby jak mamy się do tego
            ustosunkowywać? Dyskutować z tym? Bronić stanowiska, że to oryginalny dokument? :-D
            • eeela Re: Donacja Konstantyna to falsyfikat 02.05.05, 21:12
              Poza tym żadne początki, bo rzekoma donacja Konstantyna jest datowana na VIII -
              IX wiek. Co to za początki? <rotfl>
              • alex.4 Re: Donacja Konstantyna to falsyfikat 04.05.05, 12:03
                100 lat???? To już odkrył L. Valla w renesansie!!!!!!!!!!!!!!
                • eeela Re: Donacja Konstantyna to falsyfikat 06.05.05, 20:55
                  Autentyczność tego dokumentu była podważana już w średniowieczu :-) 100 lat to
                  taka liczba-symbol, w języku ludzi pierwotnych: "bardzo wiele" ;-DDD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka