Dodaj do ulubionych

Mleko - zdrowe czy nie?

18.04.05, 20:01
Witam,

Na początku zaznaczam, że to nie żart. To naprawdę istotna kwestia, która
łączy w sobie elementy biochemii, dietetyki, marketingu i psychologii
społecznej. Wybuchowa mieszanka, prawda?

Mógłbym po prostu zostawić temat i pytanie byłoby jasne. Tak samo jak
odpowiedź dla wielu jest oczywista. Dla jednych jest to "oczywiście tak", dla
innych "oczywiście nie". Podobno w nauce demokracji nie ma, ale marketing
(właśnie w dietetyce) jak najbardziej. Stwierdzenie, że mleko zdrowe nie jest
nie poprawiłoby sytuacji Spółdzielni Mleczarskich. I tu mamy źródło kampanii
"Pij mleko będziesz wielki". Czy ktokolwiek interesował się tym kto takie
sloty opłaca? Powinno skłaniać do refleksji.

Osobiście jestem przekonany, że mleko krowie "zdrowe" (czyt. odżywcze dla
człowieka) nie jest. Dlaczego? Bo enzymy trawiące mleko (matki) zanikają u
człowieka w momencie, kiedy zapotrzebowanie na ten surowiec kończy się, czyli
w wieku około 3 lat. Poza tym nie trzeba wielu lat badań, żeby po prostej
obserwacji zachowań innych gatunków nie mieć zaufania do mleka. Człowiek jest
bowiem JEDYNYM gatunkiem, który spożywa mleko innego ssaka (chyba, że nauczeni
kreskówkami i piosnkami dla dzieci katujemy swojego kota miseczką tej białej
zarazy). Mleko matki zawiera związki odżywcze najlepiej dostosowane do potrzeb
dziecka. Mleko krówki zawiera związki dostosowane do potrzeb krowiego
potomstwa. Koniec kropka. Natura tak działa.

Postaram się uprzedzić tych, którzy napisaliby o zapotrzebowaniu na wapń -
najlepiej pytaniem. Zaprawy cementowe zawierają ogromne ilości tego cennego
dla naszych kości (i kości naszych dzieci) pierwiastka. Dlaczego w takim razie
nie pałaszujemy śniadanka przy wirujących betoniarkach? Dlaczego w trosce o
ten budulec nie dorzucamy naszym pociechom do kiesielu sproszkowanej kredy?

Liczę na odzew, mam nadzieję, że trafiłem w dobre forum. Bo jeżeli nawet
istnieje forum o dietetyce, tam argumenty naukowe by pewnie przepadły.

--------------------------------------
www.arkiva.pl
Obserwuj wątek
    • llukiz Argumenty naukow? dobre sobie. 18.04.05, 22:31
      Powszechnie wiadomo że mleko jest szkodliwe dla zdrowia ludzkiego.
      Co roku umiera na świecie 100 mln ludzi. Pewnie dlatego że pili mleko.
      Tu niestety moje argumenty sie kończą.
      A organizm ludzki nie trawi mleka z powodu braku tych enzymów... to mnie
      przekonał ostatecznie. Nigdy więcej mleka się nie napiję. O serze nie bede
      wogóle wspominał.
      • mateuszchol Re: Argumenty naukow? dobre sobie. 19.04.05, 09:40
        Ech, myślałem, że ta kwestia okaże się być bardziej kontrowersyjną :)

        Ja dla odmiany nie deklaruję, że już mleka nie wypiję. Najlepsze włoskie kawki
        są z mlekiem, a ja sobie tej przyjemności nie odmówię. Tak samo jak pizzy od
        czasu do czasu, czy nawet ociekającego tłuszczem fast fooda :)

        Zastanawia mnie tylko dlaczego producenci mleka wmawiają ludziom, że jest ono
        zdrowe zamiast próbować zaszczepiać modę na produkty z mlekiem (chociażby
        wspomniane kawki). Społeczeństwo wiadomo lubi myśleć, że żyje zdrowo i taka
        kampania nie wymaga zbyt wiele zachodu, ale czy takie wierutne kłamstwa nie
        powinny być karane? Przecież to tak, jakby ogłosić, że palenie jest... nie
        przesadzajmy, nie od razu zdrowe, ale nieszkodliwe. Dla mnie to ten sam kaliber.

        ---------------------------
        www.arkiva.pl
        • Gość: gosc Re: Argumenty naukow? dobre sobie. IP: 195.94.201.* 27.04.05, 09:56
          tzn co? mamy pic kawe zamiast mleka? bedzie zdrowiej?
      • Gość: mm Re: Argumenty naukow? dobre sobie. IP: *.acn.waw.pl 21.04.05, 20:56
        llukiz kpisz, choc nie do konca slusznie. Ja np. mialem spore klopoty z powodu
        cuchnacych gazow, burczenia w brzuchu. Gdzies wyczytalem, ze to z powodu mleka,
        ktore zreszta bardzo lubie. Przestalem pic mleko slodkie. Problemy przeszly jak
        reka odjal. Jem jogurty i sery.
        Czasem "grzesze" i pije male ilosci mleka ;)
        • llukiz Re: Argumenty naukow? dobre sobie. 23.04.05, 21:47
          jednym szkodzą jabłka innym ruszki. Każdemu coś szkodzi. Mi szkodzi alkohol.
          Potem mnie głowa boli. Ale nie wypisuję że alkohol szkodzi.
          A może szkodzi? :-)
      • xxx131 Re: Argumenty naukow? dobre sobie. 24.04.05, 22:19
        podobno jak czlowiek dorosly nie pije mleka przez 2 lata enzyny w organizmie zanikala... jesli sie wtedy po 2 latach wypije po czlowiek dostaje biegunki.
        Ale dzieci i "pijący" dorośli maja zawsze enzyny.

        O serze nie bede
        > wogóle wspominał.

        Ser to inna sprawa, to mleko przetworzone.
    • dokowski Jak dla kogo. 19.04.05, 16:23
      Pierwotny człowiek (zanim udomowił piersze rośliny) dzielił się na trzy główne
      kultury. Podstawowa kultura zbieracka była najbardziej rozpowszechniona. Druga
      kultura, to kultura łowiecka, której klasycznym przykładem są Eskimosi. Trzeci
      typ, ewolucyjnie najmłodszy, to kultura oparta na symbiozie ze stadami
      roślinożerców - w zamian za ochronę przed drapieżnikami ludzie pozyskiwali krew
      i mleko. Ten trzeci typ przekształcił się z czasem w kulturę pasterską, a
      przedstawiciele tych kultur byli już przystosowani genetycznie do trawienia
      mleka (nieludzkiego).

      Po wędrówkach ludów i pomieszaniu ras w czasach historycznych, geny ułatwiające
      trawienie mleka rozprzestrzeniły się we wszystkich populacjach, jednak istnieje
      wciąż wiele ludów, które w większości mleka nie trawią lub trawią je tylko
      częściowo, nie dotyczy to oczywiście ludów indoeuropejskich, mongolskich i
      innych im bliskich, wywodzących się z kultur pasterskich, które w większości są
      dobrze przystosowane do trawienia mleka. Podobnie w Afryce mamy wiele ludów
      dobrze przystosowanych do tego.
    • Gość: xx Re: Mleko - zdrowe czy nie? IP: 80.50.21.* 21.04.05, 00:12
      >Bo enzymy trawiące mleko (matki) zanikają u
      > człowieka w momencie, kiedy zapotrzebowanie na ten surowiec kończy się, czyli
      > w wieku około 3 lat
      >
      Jeżeli pijeszżo mlek to nie zanikną Ci one tak zupełnie. Nie przesadzaj nie
      umrzesz od kilku szklanek mleka. Zdewastowane środowisko zdąży Cię zabić
      wcześniej
      • Gość: poniziak Re: Mleko - zdrowe czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 14:01
        Dokładnie troche mleka cie nie zabije - ja od 30 lat piję koło litr mleka
        dziennie o nie zabiło mnie jeszcze, a oddychanie .... też podobno szkodliwe ;-)
        co z tymi wszystkimi wynikami dotyczącymi wapnia itp (kilka lat temu omało nie
        zerwałem scięgirn w kolanie a medyk (wg. artykułu głupek) rzekł że dzięki mleku
        mam tak mocen scegna i kosci ...
    • Gość: Szydło Mleko jest najdoskonalszym ze znanych pokarmów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 12:26
      Możesz żyć długo i szczęśliwie pijąc jedynie mleko. Widać, że nie umiesz
      patrzeć na otaczający świat i wyciagac z tych obserwacji wnioski. Nic z Ciebie
      nie wyrośnie.
      • Gość: ja pilem mleko Re: Mleko jest najdoskonalszym ze znanych pokarmó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 13:40
        Pilem kiedys mleko chodzac na silownie - po litrze po treningu. Efekty byly - srednio dziennie wypijalem 2-2,5l mleka (w proszku) i zaczeły mi wypadac wlosy oraz non stop mialem ropne pryszcze na plecach, karku glowie. Od roku nie pije mleka zastepujac go serkami i jest ok. Moge na temat mleka wiele napisac - niestety - tyle dobrego co złego

        Pozdrawiam
        • Gość: Szydło Rzecz w tym, że w mleku sa proporcje składników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 17:13
          takie jakie wymaga nowonarodzony człowiek (tez inne ssaki). Starszy człowiek,
          ze względu na wysiłek fizyczny musi uzupełniac skladniki, np. tłuszcz i wę
          glowodany dla ciężko pracujacych itp.
          Te Twe pryszcze to albo zakażenia z brudu, albo sprawa genów.
          • sekret_admin Re: Rzecz w tym, że w mleku sa proporcje składnik 24.04.05, 16:22
            chyba nowonarodzony cielak, bo nowonarodzony człowiek potrzebuje takich
            proporcji jakie zawiera mleko kobiece!
            • losiu4 Re: Rzecz w tym, że w mleku sa proporcje składnik 04.05.05, 17:00
              sekret_admin napisała:

              > chyba nowonarodzony cielak,

              nowonarodzony cielak pożywia się zupełnie innym mlekiem niż "normalne" krowie.

              > bo nowonarodzony człowiek potrzebuje takich proporcji jakie zawiera mleko
              > kobiece!

              a nienowonarodzony człowiek?

              Pozdrawiam

              Losiu
              • sekret_admin Re: Rzecz w tym, że w mleku sa proporcje składnik 10.05.05, 22:59
                a może staronarodzony :O))))))

                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                sekretarka...
        • losiu4 Re: Mleko jest najdoskonalszym ze znanych pokarmó 04.05.05, 17:01
          cała tajemnica mo ze się kryć w słowku "proszku" :) co nie znaczy, że nie ma
          ludzi uczulonych na mleko.

          Pozdrawiam

          Losiu
    • mateuszchol Spróbuję ... 21.04.05, 15:24
      ...ustosunkować się jakoś do zamieszczonych odpowiedzi. Proszę nie traktować
      tego, jako próby objawienia prawdy ostatecznej. Założyłem ten wątek, żeby się
      czegos dowiedzieć.

      dokowski: interesująca teoria. Naprawdę. Rzeczywiście gdyby się nad tym głębiej
      zastanowić, to ludzie spożywają pokarmy, które w naturalnym środowisku są dla
      innych naczelnych niedostępne (która małpa upolowałaby sobie śledzia?), a są, co
      tu dużo mówić, zdrowe. Jestem zwolennikiem teorii ewolucji, a więc zgoda,
      przystosowanie populacji do trawienia mleka innego gatunku jest w zasadzie
      możliwe. Jedyne, co wzbudza moje wątpliwości to skala czasu. Czy była z
      pewnością wystarczająca? Mniej więcej tak samo długo nie rzucamy się na swoją
      zdobycz i nie wpijamy się jej w tętnice zębami, a kły nadal posiadamy. Poza tym
      sam fakt przystosowania nie oznacza, że mleko jest pokarmem optymalnym dla
      człowieka - a mówiąc marketingowo - zdrowym.

      xx: no dobrze, mleko nie zabije na miejscu, nawet parę szklanek. Tak samo jak
      WieśMac przez miesiąc na obiad by tego nie zrobił. Nie chodzi o to, czy mleko
      zabija, ale czy możemy powiedzieć, że jest zdrowe. Zdewastowane środowisko to
      inna kwestia. Nasze choroby biorą się zazwyczaj z wielu czynników.
      Przeanalizujmy na początku ten jeden.

      Szydło: wypowiedź na zbyt wysokim dla mnie poziomie abstrakcji. Nie rozumiem.

      ja pilem mleko: w pierwszym odruchu chciałem stwierdzić, że mleko w proszku to
      niezupełnie to samo. Jednak biorąc pod uwagę proces produkcji naszego ulubionego
      UHT, co to się tak łatwo nie skwasi, powstrzymuję się.

      Dlaczego upieram się tak przy tej kwestii? Musimy sobie uświadomić, że nazywanie
      mleka "zdrowym" może być opłakane w skutkach (jeżeli w rzeczywistości mleko
      takie nie jest). Kto z nas nie widział w TV slotów "Pij mleko będziesz wielki"
      czy w ostatnim czasie haseł o budulcu kości... na billboardach. Takie rzeczy
      działają na świadomość całego społeczeństwa. Młode matki decydują się na
      karmienie swoich dzieci mlekiem krowim, pasteryzowanym. No bo dlaczego nie? Ich
      piersi zachowują kształt, a dziecko i tak spożywa "zdrowy" produkt. A tym czasem
      mleko matki zawiera znacznie więcej, niż proste związki organiczne. Bo jak niby
      wytłumaczyć mniejszą odporność organizmu osób, które w dzieciństwie były
      karmione z butelki? Nie możemy mówić, że to wszystko jest oczywiste. Ludzie o
      tym po prostu nie wiedzą.

      -----------------------------
      www.arkiva.pl
      • Gość: elza Re: Spróbuję ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 17:57
        słyszałam, że pewien, niewielki procent ludzi posiada enzymy trawiace białko
        mleka równiez w wieku dojrzałym - sprawa genotypu (przytoczony był przykład
        jakiegos plemienia, rozmnażającego się we własnym gronie) - i, o ile dobrze
        zapamietałam, sa to osoby w wiekszosci posiadajace grupe krwi B(Rh+??), a tak
        sie składa, że ja taka mam, wiec spokojnie odżywiam się rozmaitymi serkami..
        Swoją drogą, dziś naprawde trudno znaleźc, jakies wiążące informacje dotyczace
        jedzenia - współczesnej religii.
        • Gość: Lukasz Re: Spróbuję ... IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 21.04.05, 19:00
          Ten brak enzymu trawiacego mleko to tzw. (z ang.) Lactase deficiency. Polega
          ona na braku enzymu LAKTAZY, ktory wspomaga trawienie LAKTOZY czyli naturalnego
          cukru zawartego w mleku. Wiekszosc populacji swiata rzeczywiscie traci zdolnosc
          do wytwaraznia laktazy w wieku mniej wiecej 3 lat od urodzenia. Nie dotyczy to
          populacji o dlugiej tradycji spozywania swiezego mleka (czyli nie poddanego
          zadnym formom fermentacji). Sa to glownie spolecznosci z Europy polnocnej i
          srodkowo-wschodniej wschodniej oraz Masajowie i pokrewne im szczepy z Afryki
          Wschodniej. Dlatego Bulgarzy i Grecy maja tradycje picia jogurtow, a Mongolowie
          (Azjaci) kumysu (oni tez nie trawia swiezego mleka).
          Oczywiscie nie wszyscy w Europie Srodkowej w tymw Polsce trawia swieze mleko.
          Stad i u nas obyczaj wytwarzania np. zsiadlego mleka. Fermentacja mleka
          powoduje rozlozenia laktozy w wyniku dzialania bakterii mlekowych. Ot, cala
          filizofia:) Wiec mleko dla wiekszosci Polakow nie powinno byc niezdrowe.
          Wystarczy samemu stwiedzic czy ma sie po nim niestrawnosc czy nie.
          Dane genetyczne za S. Molnar, human variations: races, types and ethnic
          groups. 1998
          • Gość: lu Re: Spróbuję ... IP: *.acn.waw.pl 21.04.05, 21:02
            Zauwazyliscie, ze dzieci w pewnym momencie za nic w swiecie nie chca pic mleka?
            Potem sie "przyzwyczajamy" a nawet lubimy (jak alkohol, kawe, papierosy -
            oczywiscie to porownanie jest przesadzone, ale cos w tym jest...)
            • Gość: Wendy Re: Spróbuję ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 21:29
              Myślę, że należy się opierać na indywidualnym odczuciu i wskazówkach płynących
              z naszego organizmu. Jeżeli ktoś nie lubi mleka, ma po nim pryszcze, był w
              dzieciństwie zmuszany do zup mlecznych, to nie powinien go pić. Proste. Nie
              służy ci coś to tego nie jedz.

              Ja mam 30 lat, lubię mleko nieustannie od dziecka, dzisiaj rzadko piję je samo,
              najczęściej z kawą, co dziennie też musli z mlekiem zimnym z lodówki, jako
              nastolatka czułam "pociąg" do mleka i potrafiłam kupować woreczek i go
              wypijać..... hm.
              Nie wyobrażam sobie swojego żywienia bez mleka. Jogurty jem rzadko, i raczej na
              siłę. Wydaje mi się, że mam ten enzym :))
              • Gość: scept89 diety paleolitu IP: *.ljcrf.edu 22.04.05, 07:34
                Wendy napisał(a):
                > Myślę, że należy się opierać na indywidualnym odczuciu i wskazówkach płynących
                > z naszego organizmu.

                pewnie dlatego cale stada obzeraja sie chipsami, kremowkami i prazona, plywajaca
                w tluszczu kukurydza -> zgodne jest to z indywidualnymi, ba nawet zbiorowymi
                odczuciami.

                Bardziej serio: nasze pokarmowe zapotrzebowania, to co uznajemy za wspaniale
                smakowo lub nie wyewoluowaly dawno temu. Kubki smakowe/komorki wechowe
                wyksztalcily sie zanim o jakimkolwiek pasterstwie czy MacDonaldzie mozna mowic.
                Tyle ze jak z innymi instynktami to co sluzylo w miare OK w paleolicie (srednia
                dlugosc zycia pewnie 25-30 lat) nijak sie ma do tego co dlugowiecznemu zdrowiu
                sprzyjac bedzie. Dodatkowo wyrobione instynkty pozwalajace przetrwac w ciezkich
                warunkach (duzo, slodko, tlusto, miesiscie) nijak sie maja do tego co dzisiaj w
                supermarkecie na polach (o kreska, l kreska) zalega. Porownaj jablka z kola.

                Jesli zamierzasz dozyc do lat 80+ to zywiac sie szpikiem kostnym i mozgami
                (wysokocholesterolowe przysmaki praprzodkow ) zapewne do 80ki w znosnym stanie
                nie dociagniesz Lipitoru garsciami nie polykajac.
                Zauwaz takze iz tak jak panda na diecie bambusowej nie radzi sobie tak wspaniale
                z w miare krotkim (odziedziczonym po miesozercach) przewodzie pokarmowym tak i
                pra-ludzie niekoniecznie byli 100% przystosowani do zmiany z zapewne glownie
                roslinnej na mieszana. Jedynym wyznacznikiem jak dana dieta wplywa na
                zdrowotnosc byloby porownanie diet z roznych obszarow, zbadanie
                dlugowiecznosci/jakosci zycia na tychze dietach i dodatkowo porownanie IQ
                dzieciakow takimiz dietami karmionych. Gdzies tam wyczytalem iz diety Hunza i
                mieszkancow Okinawy sprzyjaja dlugowiecznosci, a z pewnoscia niskokaloryczne
                "diety" przedluzaja zywotnosc nicieni, muszek, myszy.

                Mleko: odtluszczone i sfermentowane zdecydowanie warto!



                • duszek19 Re: diety paleolitu 24.04.05, 22:23
                  Pewnie prędzej się mlodych ziemniaków doczekasz, niż UHT CI sfermentuje
                  • Gość: scept89 UHT vs jogurt IP: *.ljcrf.edu 25.04.05, 02:48
                    wystarczy kupic chudy jogurt naturalny z koloniami Lactobacillus -> nadaja sie
                    do jedzenia?

                    Mleko UHT jest oczywiscie wysterylizowane. O ile nie zawiera antybiotykow (nie
                    powinno) to po zaszczepieniu wlasciwymi bakteriami (np. poprzez dodanie odrobiny
                    uprzednio skwasnialego mleka/maslanki/jogurtu/kefiru ) powinno fermentowac OK.

            • llukiz Re: Spróbuję ... 27.04.05, 12:46
              > Zauwazyliscie, ze dzieci w pewnym momencie za nic w swiecie nie chca pic mleka?
              Ja byłem dzieckiem i nic takiego nie zauważyłem
      • llukiz Re: Spróbuję ... 23.04.05, 21:57
        > Bo jak niby
        > wytłumaczyć mniejszą odporność organizmu osób, które w dzieciństwie były
        > karmione z butelki
        To akurat nie ma nic wspólnego ze składem mleka.
      • Gość: Vp Re: Spróbuję ... IP: 195.117.30.* 25.04.05, 18:03
        > mleko matki zawiera znacznie więcej, niż proste związki organiczne. Bo jak
        niby
        > wytłumaczyć mniejszą odporność organizmu osób, które w dzieciństwie były
        > karmione z butelki? Nie możemy mówić, że to wszystko jest oczywiste. Ludzie o
        > tym po prostu nie wiedzą.

        To właśnie wcale nie jest takie oczywiste. Ja nigdy w życiu nie skosztowałalm
        mleka matki, akurat moja matka nie miała mleka ani kropelki. Całe niemowlęctwo
        przeżyłam na mleczku krowim. A co do odporności, to niech mi reszta ludzkości
        zazdrości. W szkolnych czasach nie łapało mnie komletnie żadne choróbsko, żadne
        przeziębienia, grypy i tym podobne. Nawet gdy chciałam zachorować gdy połowa
        klasy miała zwolnienie, a druga chodziła do szkoły tylko po to, żeby się nudzić
        (no nie będziemy brać niczego nowego, bo tyle osób miałby zaległości, a puścić
        dzieci do domów też nie można...) I zostało tak do dziś. Jedno dwudniowe
        przeziębienie raz na pięć lat to moja norma. Z drugiej strony po prostu
        odpowiednio sie ubieram i jak jest zimno, to zakładam czapkę i w ogóle mnie
        obchodzi, że smarkule z czerwonymi nosami śmieją się na mój widok do rozpuku.
        Mleka w wieku nastoletnim nie znosiłam, ale tatuś mi go wmuszał "bo zdrowe",
        potem się zbuntowałam skutecznie i nie piłam przez chyba z 10 lat. A teraz
        jestem w wieku raczej średnim i mleko piję, ale zawsze w postaci jogurtu, no i
        oczywiście serów. Zdrowie - na pewno mleko mi nie zaszkodziło, ale też zmiany
        diety nie były z dnia na dzień, żadnych biegunek ani wzdęć nie doświadczyłam.
        Z całą pewnością brak mleka matki w dzieciństwie nie spowodował braku
        odporności. Słyszałam też, że dzieci karmione mlekiem krowim mają niższe IQ i
        co za tym idzie trudniej im w szkole. Znowu moja osoba jest kompletnym
        zaprzeczeniem: znam swoje IQ, może nie będę podawać ile, żeby niektórych w
        kompleksy nie wpędzać, ale 99% populacji ma je niższe niż ja.
        Tak więc nie ma co gloryfikować mleka kobiecego jako jedynego i cudownego
        nektaru, ale z drugiej strony za głupotę uważam niekarmienie piersią tylko
        dlatego że "biust straci ładny kształt".
    • Gość: Sambady Pij mleko bedziesz kaleką !!! IP: *.echostar.pl 22.04.05, 06:53

      kiosk.onet.pl/1137166,1,4,239,druk.html
      • Gość: Łukasz Re: Pij mleko bedziesz kaleką !!! IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 22.04.05, 10:55
        Dieta oparta na mleku na pewno nie pojawiła sie w paleolicie ale w
        spoleczenstwach neolitycznych, gdzie glownym zrodlem pozywienia bylo hodowane
        bydlo i produkty zniego otrzymywane. W takich populacjach, zgodnie z
        obowiazujacymi regulami selekcji naturalnej i dryftu genetycznego, po pewnej
        ilosci pokolen przewazaly genotypy pozwalajace na trzwienie melka, gdyz
        zapewnialo to po prostu przetrwanie. Do takich spoleczenstw nalezeli w Europie
        Indoeuropejczycy.Od których pochodzą między innymi Słowianie. Jednakże w
        Europie żyły przed nimi inne ludy, o innej diecie, i czesc ich genow rowniez
        przetrwala. W Polsce według artykułu 20% dzieci nie posiada enzymu laktazy. I
        to chyba jest liczba odpowiadająca prawdzie.
        A jesli chodzi o pana kulturyste:)....Ktory ma pryszcze na plechachi
        wypadajace wlosy, to chyba przesadzil ze sterydami a nie z mlekiem:)
      • mateuszchol Re: Pij mleko bedziesz kaleką !!! 22.04.05, 11:10
        No i właśnie coś takiego miałem na myśli! Nic dodać, nic ująć. Nawet lekarze
        boją się za dużo marudzić na temat mleka. Powody te same, dla których przypisują
        leki czasami bardziej wyniszczające organizm niż pomagające - koncerny.

        Dobra, idę wypić kawę z niezdrowym spienionym KROWIM mlekiem 3,2% UHT. Bo lubię ;)

        -----------------------
        www.arkiva.pl
    • marcinlet Re: Mleko - zdrowe czy nie? 22.04.05, 11:07
      mateuszchol napisał:

      > Osobiście jestem przekonany, że mleko krowie "zdrowe" (czyt. odżywcze dla
      > człowieka) nie jest. Dlaczego? Bo enzymy trawiące mleko (matki) zanikają u
      > człowieka w momencie, kiedy zapotrzebowanie na ten surowiec kończy się, czyli
      > w wieku około 3 lat.
      Ale mleko krowie to chyba nie to samo co mleko matki...
      Poza tym nie trzeba wielu lat badań, żeby po prostej
      > obserwacji zachowań innych gatunków nie mieć zaufania do mleka. Człowiek jest
      > bowiem JEDYNYM gatunkiem, który spożywa mleko innego ssaka
      Bo tylko człowiek umie doić krowę. Człowiek też jest jedynym gatunkiem, który
      nosi ubrania, który produkuje lekarstwa, zamiast czekać aż się "wyliże".
      Mleko matki zawiera związki odżywcze najlepiej dostosowane do potrzeb
      > dziecka. Mleko krówki zawiera związki dostosowane do potrzeb krowiego
      > potomstwa.
      Co nie przeszkadza w piciu go przez ludzi.
      >
      > Postaram się uprzedzić tych, którzy napisaliby o zapotrzebowaniu na wapń -
      > najlepiej pytaniem. Zaprawy cementowe zawierają ogromne ilości tego cennego
      > dla naszych kości (i kości naszych dzieci) pierwiastka. Dlaczego w takim razie
      > nie pałaszujemy śniadanka przy wirujących betoniarkach? Dlaczego w trosce o
      > ten budulec nie dorzucamy naszym pociechom do kiesielu sproszkowanej kredy?
      Mleko ma też wartości smakowe. Oczywiście zimne, bo przegotowane - bleeeee.
      • mateuszchol Re: Mleko - zdrowe czy nie? 22.04.05, 11:16
        marcinlet napisał:

        > Ale mleko krowie to chyba nie to samo co mleko matki...

        To chyba tym gorzej dla dziecka.

        > Co nie przeszkadza w piciu go przez ludzi.

        Oczywiście, ale dlaczego niektórzy tak natrętnie powtarzają, że jest zdrowe?

        > Mleko ma też wartości smakowe. Oczywiście zimne, bo przegotowane - bleeeee.

        Co do smakowych nie będę się spierał. I nie tylko zimne - p. moje wcześniejsze
        wzmianki o Latte Macchiato i Cappuccino.
      • Gość: Vp Re: Mleko - zdrowe czy nie? IP: 195.117.30.* 25.04.05, 18:25
        > Poza tym nie trzeba wielu lat badań, żeby po prostej
        > > obserwacji zachowań innych gatunków nie mieć zaufania do mleka. Człowiek
        > jest
        > > bowiem JEDYNYM gatunkiem, który spożywa mleko innego ssaka

        A wcale nie. Wszystkie ssaki piją mleko jeżeli tylko mogą je zdobyć. Bo w tym
        tkwi problem w naturze, że samicę karmiącą tzn. mającą potomstwo trudniej
        upolować, jest broniona przez samca/stado/sama broni się wściekle bo ma
        instynkt ochrony potomstwa. A jak się zwierzakowi poda miskę z mlekiem, to
        wychłepce bardzo chętnie, jakoś instynkt kotu czy psu nie podpowiada, że to
        szkodliwe więc niech nie rusza. Kiedyś czytałam o przypadku gdy pies po prostu
        ssał krowę. Podwórkowy burek wchodził sobie do obory i sobie cyckał, krowa nie
        miała nic przeciko temu, za to gospodarz nieźle się nagłowił czemu jego krasula
        mniej mleka daje. Tak więc nie przesadzajmy z tą szkodliwością mleka. Kto jest
        uczulony na jakiś składnik, to temu szkodzi, ale nie wszystkim jak leci.
    • oban Re: Mleko - zdrowe czy nie? 22.04.05, 13:17
      Oczywiscie ze mleko jest nie do przyjecia ani jego pochodne,
      nie pije od kad pamietam i zyje i to calkiem dobrze
      Mieso, trawa (czyli zboza) i warzywa. To wystarczy. Owoce maja za duzo cukrow,
      jesli juz owoce to wylacznie "jagody"
      Co do warzyw tez nie wszystkie : tylko te "naziemne" wszystkie ktore tkwia w
      ziemi odpadaja, z wyjatkiem buraka czerwonego a raczej jego soku jako
      substytutu krwi. Jajka dopuszczalne. Najlepiej na surowo lub na miekko, nigdy
      smazone.
      Wszystko to nazywam "wilcza dieta" i swietnie sie z tym czuje
      • viryddi Re: Mleko - zdrowe czy nie? 22.04.05, 19:06
        Witam wszystkich wrogów oraz zwolenników mleka. I tych niezdecydowanych
        również. Usłyszałam kiedyś powiedzenie, że na temat Matki Boskiej oraz mleka
        nie dyskutuje się w naszym kraju...I coś w tym jest. Walory zdrowotne tego
        napoju tak długo były w nas wpajane, że wiele ludzi, zwłaszcza tych ze
        starszego pokolenia nie jest w stanie nawet pomyśleć, że mogłoby być inaczej.
        Widzę to chociażby w przerażonych oczach moich ciotek i wujków ze współczuciem
        patrzących na moje nie pijące mleka dzieci :)Jest to po części też obawa przed
        osteoporozą, podczas gdy same raporty instytutu osteoporozy głoszą, iż mleko
        może się tylko przyczynić do jej powstania. Tyle,że takich poglądów się nie
        reklamuje jak pożywnych serków... Podoba mi się stanowisko medycyny chińskiej w
        tej sprawie. Dietetyka wg TMC nie potępia w zasadzie żadnych produktów (no może
        z wyjątkiem tych sztucznych, chemicznie przetworzonych).Według niej każdy
        produkt spożywczy posiada określone właściwości, które należy z kolei
        dostosować do indywiduanej konstytucji i obecnej kondycji człowieka. I tak na
        przykład mleko ma właściwości silnie nawilżające. Znaczy to mniej więcej tyle,
        że jeśli mamy katar i pijemy dużo mleka - prędko się go nie pozbędziemy. Jeżeli
        zaś męczy nas suchy kaszel, wtedy bardzo proszę - mleko z miodem przyniesie
        ulgę. Tylko skąd wziąć pełnowartościowe mleko, takie prosto od krowy! I to
        zdrowej!......
        Pozdrawiam
        • viryddi Re: Mleko - zdrowe czy nie? 22.04.05, 19:20
          I jeszcze jeno spostrzeżenie. Skąd się u nas wzięła ta tradycja i to
          wyniesienie mleka na piedestał? Wystarczy się ciut zagłębić w historię. W
          dawnych, cięższych niż obecne czasach, czasach wojen, okupacji itd przeżył ten,
          kto miał krowę...
          • jackussi Re: Mleko - zdrowe czy nie? 23.04.05, 07:08
            mleko - z fizjologicznego punktu iwdzenia jest kawałkiem ciała jego wytwórcy -
            czyli ssaka.Jest piem bo zawiera najbardziej optymalny zestaw składników
            pokarmowych
    • Gość: a co ty na to a żelazo ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 08:40
      Co powiesz na zapotrzebowanie organizmu na żelazo ? W ślad za twoim
      rozumowaniem można by zapytać : dlaczego zamiast sztuki mięsa lub sadzonych
      jajek nie jadasz starych grabi ? To jest naprawde analogia do twojego
      mędrkowania o wapniu. Przeprowadzono stosowne badania i naprawdę osoby , które
      nie piły mleka w dziecinstwie i młodości częściej miały osteoporozę. A co do
      nietolerancji laktozy to pojawia sie ona okolo 40-tki, a nie po 3 roku zycia.
      Oczywiscie, istnieja dzieci alergiczne, niestety.
      • Gość: Jankiel Re: a żelazo ? IP: *.echostar.pl 23.04.05, 16:42
        Jestem dietetykiem i znam także inne badania, które udowodniły, że osteoporoze
        powoduje własnie picie mleka itd. a dokladnie nadmierna podaż tegoż
        pierwiastka. Podejrzewam ze daloby sie wykazac, przy odrobinie "zaangazowania"
        ze mleko p[owoduje raka a np. jabłka impotencje. Takie badania są g... warte. A
        mleko dla doroslego organizmu jest niewskazane. Szkodliwe to zabyt dużo
        powiedziane.
        Pozdrowienia
      • mateuszchol Re: a żelazo ? 24.04.05, 01:29
        Przesłanie tej części mojego wpisu było takie: skład chemiczny to nie wszystko
        co liczy się w żywieniu. Ważne jest czy te związki są przyswajane przez
        organizm. A dotyczyło to powszechnie przyjętego twierdzenia opartego na
        strasznym uproszczeniu, że mleko zawiera wapń i dlatego jest nam potrzebne.
        Chociażby po tej dyskusji widać, że to nie jest takie proste.
        Co do mięsa - użyję swoich ewolucyjnych argumentów. Posiadamy kły (nie takie
        znowu wielkie, ale jednak), co oznacza, że nasz organizm do pewnego stopnia jest
        przystosowany do trawienia mięsa. Nie jesteśmy typowymi mięsożercami, bo na to
        mamy zbyt długi przewód pokarmowy. Ale mięso, najlepiej surowe, w umiarkowanych
        ilościach? Dlaczego nie?

        -------------------------------
        www.arkiva.pl
    • Gość: umiar Wapń - mlego go nie dostarcza! Picie mleka i ..... IP: *.man.bydgoszcz.pl 23.04.05, 10:58
      Zacznijmy od tego, że melko prosto od krowy faktycznie dostarcza wapń.
      Ale w obecnej dobie mleko jest przetwarzane i łączone z setet krów w
      mleczarniach, zmienia się jego zasadowość - przez to zamiast dostarczać wapń,
      tak na prawdę to pobiera go z organizmu!

      Tak mówią badania naukowe.
      Ponoć lepsze już są kefiry czy jogurty.
      Pijąc dużo mleka można nabawić się skazy białkowej i miec problemy z cerą itd.

      LECZ 1 szklanka mleka dziennie nikomu nie zaszkodzi.
      Zacznijmy od tego ŻE UDOWODNIONO szkodliwość wszystkiego co jemy!
      Absolutnie wszystkiego! Od wody mineralnej po warzywa i owoce aż do setek
      innych.

      Co więc mamy jeść? To do czego przystosowali nas nasi przodkowie!
      To ewolucja i setki pokoleń wyrobiły zdolność akceptacji takiego jedzenia by
      nam nie szkodziło.

      A więc jeśli tysiące lat nasi przodkowie korzystali jednak z mleka (udomowili
      krowy, kozy itd.) - to nasz organizm jest po części przystosowany do takiego
      mleka, i argument że tylko my tak robimy odpada. Choć takiego mleka jakie
      zaleca kochana UE nigdy nie piliśmy!!!
      Piliśmy BRUDNE I ZANIECZYSZCZONE mleko i było OK.

      Epidemia róznych uczuleń wynika ze zbytniej sterylności otoczenia i jedzenia w
      dzieciństwie po częśći! Za młodu nasz organizm się uodparniał na rózne zarazki,
      tymczasem jeśli wszystko jest sterylne, to potem jestesmy jak z cukru -
      wszystko nas się ima.

      My także jemy mięso, owoce, warzywa (papier+woda jak mówi częśc naukowców) i
      wiele innych produktów. Takiej mieszanki nie je prawie nikt. a jednak nasz
      gatunek istnieje.
      Sa gatunki które jedza kamienie! Bo to pomaga im w trawieniu innych produktów.

      Jedzmy więc to co jedli nasi przodkowie a na pewno bedzie dobrze:

      - wszystkiego po trochu. Jedząc wszystko to czerpiemy to co najlepsze z tego, a
      jednocześnie nie przedawkujemy tego co może nam zaszkodzić;

      - jedzmy powoli, uczucie głodu zanika zazwyczaj po 15-20 min od zjedzenia, a w
      tym czasie fast-fody zapchają nam tak organizm że zjemy więcej niż normlanie
      dalibyśmy radę. To dlatego na początek była zawsze zupka, która wypełniała
      brzuszek i obiad nie był juz tak syty - a dziś szybko szybko jak najwięcej;

      - nie bójmy się więc miesa, warzyw, jajek czy meleka. Ale jedzmy rozsądnie i
      powoli.

      ...
      pozdro
      skocz.pl/szok/
      • Gość: obserwatorka A co sadzicie o kampani PIJ MLEKO BEDZIESZ WIELKI IP: *.idea.pl 23.04.05, 19:31
        abstrachujac od tego czy mleko jest zdrowe czy nie.
        Czy, jesli macie np dzieci, one zaczely chetniej pic mleko czy nie. Nie mam na
        mysli sytuacji ze jako przeciwnicy mleka zabraniacie im je pic.
        • mateuszchol Re: A co sadzicie o kampani PIJ MLEKO BEDZIESZ WI 24.04.05, 01:17
          Właśnie mniej więcej o to mi chodzi. Gdyby te same pieniążki zostały wydane
          na... uświadamianie szkodliwości fast foodów, kampanie antynikotynowe,
          antyalkoholowe to byłoby sweet. Ale wtedy byłoby to wchodzenie w interesy paru
          gigantom, a lobby działa.
          A to, że zwiększy się obroty spółdzielni mleczarskich nikomu nie przeszkadza.
          Nieważne czy to, co sie ludziom wmawia to prawda.

          ----------------------------------
          www.arkiva.pl
    • sekret_admin Re: Mleko - zdrowe czy nie? 24.04.05, 16:21
      nareszcie znalazłam kogoś kto przejrzał na oczy, wiecie jak ciężko przekonać
      kogoś, że mleko wcale nie jest cacy. przecież PIJ MLEKO-BĘDZIESZ WIELKI, do
      cholery kto to wymyślił.
      ja mleko piję bo lubię jego smak, ale nigdy na czczo!
    • camel_3d mateuszchol 25.04.05, 12:37
      czlowiek tez jest jedynmy zwierzeciem, ktore pije wino, je kotlety mielone i
      inne rzeczy, ktore w naturze nie wystepuja.
      Ja lubie mleko i nie mam poroblemow z jego trawieniem. Choc wiele osob mam
      problemy z trawieniek laktozy..no ale wtedy po prostu go nie pija:)
      • albert.flasz Re: mateuszchol 25.04.05, 16:00
        ...Za to opychają się pochodnymi soi, margaryną, "dietetycznym" żarciem w
        puszkach, proszku, pigułach itd., które zawierają fitoestrogeny a także inne
        hormonopochodne (-podobne) substancje, wolne rodniki, metale ciężkie
        (pozostałości katalizatorów), związki Maillarda, przeciwutleniacze konserwanty,
        stabilizatory, emulgatory, spulchniacze, dodatki barwiąco-smakująco-
        zapachowe... oraz wiele, wiele innych smakowitych, zdrowych oraz jak
        najbardziej dostosowanych do ludzkiej natury "wynalazków". Smacznego!:DDD
        • duszek19 Re: mateuszchol 25.04.05, 19:59
          Mam pytanie czy ktoś z panstwa wie gdzie można kupić mleko?
          O czym tu toczy sie dysputa o mleku? czy jego substytucie UHT?
          • Gość: ja Prosto od krowy! IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 26.04.05, 00:07
            Cukier krzepi, wodka lepiej, no to cyk!
            • Gość: jOoLka ;] No to... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 09:28
              ...co jest w koncu zdrowe, he? :| Bo jak sie okazuje, ze mleko nie, wszystko co
              z niego zrobione nie... powietrze nie, no to najlepiej od razu isc sie
              powiesic :P
      • Gość: Dorcia Re: mateuszchol IP: *.wroclaw.mm.pl 26.04.05, 11:24
        tu nie chodzi o to czy sie lubi mleko czy nie.. mleko nie jest zdrowe i kropka.
        a ze niektorzy z nas (w tym ja) je lubia to juz inna sprawa. ktoz z nas nie
        lubi alkoholu lub innych uzywek...?? a przeciez one to juz w napewno nie sa
        zdrowe. ludzie tu naprawde nie chodzi o to co sie lubi a co nie, tylko o to ze
        cwanym sposobem namawia sie nasze dzieci (i nie tylko) do picia niezdrowego (bo
        jest nie zdrowe) mleka!! jesli ktos nie lubi go pic to po co go zmuszac... to
        tak jakby zrobic kampania "palenie pomaga astmatykom" lub "alkohol pomaga w
        chorobach serca" - przeciez to kompletna abstrakcja, zreszta taka sama jak "pij
        mleko - bedziesz wielki"...
        • albert.flasz Re: mateuszchol 26.04.05, 11:44
          Więc, co w końcu jest "zdrowe" - trociny?... Co do alkoholu oraz wyrobów
          tytoniowych - myślę, że zakaz ich reklamowania, a także ściganie handlarzy
          narkotykami, przy jednoczesnym tolerowaniu reklamy i szerokiej sprzedaży leków
          (praktycznie bez żadnej kontroli i ograniczeń) jest najzwyklejszą w świecie
          hipokryzją: to jest w gruncie rzeczy dokładnie ta sama dziedzina, tyle że
          usankcjonowana prawem oraz duuuuuuuuuuuuuuuuuuuu...żymi pieniędzmi! Mleko może
          być tak samo niezdrowe, jak np. pieczywo z wysokoglutenowej mąki, z dodatkiem
          spulchniaczy, polepszaczy, enzymów; olej z soi lub rzepaku zmodyfikowanych
          genetycznie itd., itp.:(
          • Gość: Flower Re: mateuszchol IP: 80.51.226.* 26.04.05, 12:01
            No to ja już zupełnie nie wiem :/
            Jeśli lubię mleko i nie szkodzi mi ono to mogę pić, ale i tak i tak jest
            szkodliwe. Zresztą tak jak wszystko inne... Więc teraz nie ukrywam, że nieco z
            mieszanymi uczuciami, idę do kuchni zjeść płatki kukurydziane na mleku, które
            nie ukrywam również, że lubię i nie zamierzam z nich zrezygnować. Boże chroń
            nasze organizmy...
            • albert.flasz Re: mateuszchol 26.04.05, 13:57
              ...Oj, broń!
              ...Ale nie traćmy nadziei: genetyka raźno idzie do przodu, więc pewnie niedługo
              wszyscy przestawimy się na fotosyntezę. Wtedy już nic nam nie będzie w stanie
              zaszkodzić, oprócz ewentualnie światła słonecznego (ale odpowiednie filtry już
              dawno wymyślili)!;)
              • luka9191 Re: mateuszchol 26.04.05, 14:53
                A ja uwielbiam mleko tylko z woreczka,pije je nawet powiedzialbym w nadmiarze
                (nawet teraz :]),przepijam nim rozniez sledzie,nigdy nie przytrafily mi sie
                zadne dolegliwosci zwiazane z jego piciem.Od dziecinstwa jestem na diecie
                mlecznej i w zupelnosci zgadzam sie ze stwierdzieniem "pij mleko bedziesz
                wielki"Prawde mowiac to dla mnie moze nie byc ani herbaty ani kawy ani zadnych
                innych napojow zeby tylko bylo mleczko.Pozdrawiam
                • albert.flasz Re: mateuszchol 26.04.05, 20:41
                  luka9191 napisał:

                  > Pozdrawiam

                  Hej!:)))
    • Gość: Andre WY JESTEŚCIE CHORZY !!! IP: *.chello.pl 26.04.05, 23:29
      Co Wam to mleko przeszkadza...?? Mateuszchol i jemu podobni widzą "wielkie"
      pieniądze zbijane przez spółdzielnie mleczarskie na kampanii "pij mleko"...??
      A ja równie dobrze mogę powiedzieć, ze wielka nagonka na tą kampanię i na mleko
      przede wszystkim to nic innego jak wspólne działanie molochów produkujących
      napoje gazowane jak coca-cola, pepsi!!! Co...?? Głupia teoria...?? Na pewno
      dużo mniej niż ta na temat niezdrowego mleka !!! Tylko skoro mleko ma tak zły
      wpływ na organizm ludzki to dlaczego rząd USA kazał wyrzucić ze wszystkich
      amerykańskich szkół automaty do coca-coli i pepsi a wprowadzić obowiązek picia
      mleka...?? Może powiecie, ze lobby tamtejszych spółdzielni mleczarskich jest
      silniejsze od lobby coli i pepsi...?? Znacie jakąś amerykańską firmę
      mleczarską, która mogłaby przebić np. pepsi...?? Bo ja nie !!!
      I te wasze naukowe, pozal się boże, dowody na szkodliwość mleka lub
      nieprzydatność do rozwoju organizmu. To, ze mleko jest niezbędne do rozwoju
      młodego organizmu jest niepodważalne. Wszystkim przeciwnikom proponuję by nie
      podawały swoim dzieciom mleka ani zadnych supstytutów i zobaczyły w jak potem
      wygląda zdrowie tych dzieci. Czy dorosłym jest potrzebne...?? Zależy od tego
      jak żyjesz i jaka dieta jest dobra dla Twojego organizmu. Ja piję i lubię...
      nawet naczczo.
      Małpa, pies czy kot nie pije mleka bo nie jest w stanie wydoić krowy, owcy czy
      innej kozy... A czy lubią mleko...?? Pies mojej koleżanki nie lubi samej wody
      do picia, musi mu zabarwiać mlekiem... a przecież psy wyczuwają
      niebezpieczeństwo...
      pozdr.
      • Gość: ausum hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 11:28
        Co do mleka to budzi ono wiele kontrowersji ale nie zamierzam mowic nikomu czy
        jest zdrowe czy nie.Ja sie wymadrzac nie ebde polecam rtykul pisany przez
        lekarza : www.zdrowie.klips.org/czy_lubisz_mleko_nowy.htm . Hmmmm
        prawda.falsz?sama nie wiem:P
        • tajemniczydonpedro Re: hmmm 04.05.05, 15:07
          Jako lekarz, powiem Ci, że tamten lekarz ogólnie chromoli... A ja mleko lubię,
          nie szkodzi mi i nie widzę najmniejszego powodu, by z niego rezygnować ale też
          nikogo nie będę namawiał - bo i po co? Zrezygnowałem już z: leków, wódki,
          papierosów, Coli, Mac Donalda, podpasek i tamponów, jogurtów obniżających
          poziom cholesterolu w mózgu, maści na szczury ... W ogóle, nie oglądam
          telewizji (no, chyba że wiadomości, prognozę pogody albo jakiś film z
          mordobiciem i gołymi babami), nie czytam gazet - i żyję!!! Jeszcze mało? No to
          trudno.
    • losiu4 Re: Mleko - zdrowe czy nie? 04.05.05, 17:03
      również witam i przestrzegam, że jedyną w 100% śmiertelną chorobą jest nasze
      życie.

      Pozdrawiam

      Losiu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka