Dodaj do ulubionych

A ja jade do Londynu :-)

23.04.05, 09:48
Wiem, ze mamy frakcje angielska PNZG i wlasnie tak sie zastanawiam czy moze by
jakiegos mini spotkania nie zorganizowac? Co Wy na to? Bede przez 4 dni - od
srody do soboty i proponuje piatek jako ze w srode i czwartek zapewne bede
miala spotkania "sluzbowe" :-).
Pytanie dodatkowe: jak zimno jest w Londynie? Mam brac futro czy wystarczy
nieprzemakalna kurtka?
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • koekast Re: A ja jade do Londynu :-) 24.04.05, 17:16
      Spoko, TB. Wiem, ze masz szczescie do zimy, ale wiosna na wyspie jest juz
      solidna, nawet sie opalilem wczoraj grajac w pilke kopana (za przykladem kolegow
      z Kalafiorni ;)
      Na Londyn sie chwilowo nie pisze, bo ode mnie troche daleko i
      najwygodniej sie do niego stad leci.
      We Wloszech w koncu bylas?
      pozdr,
      Kk
      • true_blue Re: A ja jade do Londynu :-) 24.04.05, 18:23
        Lece za dwa tygodnie. Ciekawe czy znowu bedzie zaskakujacy napad zimy w Rzymie
        jak tam bede. A Ty sie wybierasz?
        Wcale sie swoja droga nie zdziwie jesli okaze sie, ze w Londynie akurat na moj
        przyjazd snieg spadnie...
        Pozdr.
        • ex-rak Re: A ja jade do Londynu :-) 27.04.05, 12:02
          Dawno mnie nie bylo na forum.

          True_blue, a w jaki weekend przyjedzasz?

          Dzis jest slonecznie, ale to o niczym nie swiadczy.
          • true_blue Re: A ja jade do Londynu :-) 28.04.05, 16:54
            A ja wlasnie jestem w Londynie :-) Teraz wlasnie pracuje i pracuje i pracuje.
            Ale jutro mam mniej pracy. Tylko, ze malo mobilna jestem, bo nie mam samochodu,
            a jestem w okolicach Mill Hill i wyglada na to, ze to koniec swiata :-). W
            sobote wybieram sie (chyba, jesli bedzie sonecznie) na male zwiedzanie...
            sklepow i wracam do Genewy :-)
            Ech, los naukowca..
            Pozdr.
            • ex-rak Re: A ja jade do Londynu :-) 29.04.05, 11:46
              true_blue napisała:

              > A ja wlasnie jestem w Londynie :-) Teraz wlasnie pracuje i pracuje i pracuje.
              > Ale jutro mam mniej pracy. Tylko, ze malo mobilna jestem, bo nie mam
              samochodu,
              >
              > a jestem w okolicach Mill Hill i wyglada na to, ze to koniec swiata :-). W
              > sobote wybieram sie (chyba, jesli bedzie sonecznie) na male zwiedzanie...
              > sklepow i wracam do Genewy :-)
              > Ech, los naukowca..
              > Pozdr.


              Mill Hill to nawet nie tak bardzo daleko ode mnie. Wielka szkoda, ze w ten
              weekend nie dam rady sie wyrwac i tam dotrzec.

              Udanych zakupow i ciekaw jestem angielko-londynskich wrazen.
              • staua Re: A ja jade do Londynu :-) 29.04.05, 16:45
                Tez bym zrobila przede wszystkim zakupy (Next, Jigsaw, Jaeger). Zazdroszcze, bo dawno juz w Anglii
                nie bylam...
                • true_blue Re: A ja jade do Londynu :-) 01.05.05, 09:31
                  Ale bylo swietnie! Przeszlam prawie cala Oxford Street i kupilam pare fajnych
                  rzeczy... Staua - musialam omijac sklepy, ktre wymienilas (niestety!!), bo nie
                  ma w nich sekcji "maternity" :-) Zreszta w ogole kobiety nie powinny byc w
                  ciazy, maja byc przed ciaza, a potem z dzieckiem. A jak maja brzuch to niech
                  siedza w domu pod kocem (to taka refleksja na temat ilosci sklepow z ubraniami
                  dla kobiet w ciazy).
                  Za to buty moge kupowac :-)
                  Pozdr.
                  • ex-rak Re: A ja jade do Londynu :-) 01.05.05, 16:08
                    true_blue napisała:

                    > Ale bylo swietnie! Przeszlam prawie cala Oxford Street

                    Cala Oxford Street??

                    No to szczerze wspolczuje. A juz w piatek zalowalem, ze nie moge sie z Toba
                    spotkac. Ale widze jednak, ze opatrzosc boska czuwala nade mna.
                    Czasami moja malzonka funduje mi takie przejscia. Jedni nazywaja to szkola
                    przetwania, inni sportami ekstremalnymi.

                    A obok w Galerii Narodowej: Caravaggio, Leonardo d.V., Sloneczniki, Fish &
                    Chips na trawie. W Krolewskiej Akademi Sztuki - Matisse.

                    A dzis mamy tu letni upal.
                  • staua Re: A ja jade do Londynu :-) 01.05.05, 17:49
                    No ale przeciez mozesz sobie kupic na POTEM!!!
                    To co kupilas? Znalazlas specjalne sklepy, czy jakies mialy dzial?
                    • true_blue Re: A ja jade do Londynu :-) 01.05.05, 23:06
                      Wiesz co, nie bardzo moge kupic na potem, bo nie moge przymierzyc!!!! :-)))) Ale
                      za to kupilam sobie super sandalki Clarks, koszulki dla kramichy i ogole mialam
                      wspanialy spacer po ulicy ze sklepami :-) Weszlam tez do sklepow z ubraniami
                      dzieciecymi gdzie czasem byly ubrania dla przyszlych mam. Wielkich zakupow nie
                      zrobilam, ale jednak :-)
                      Ex-raku, nigdy bym nie smiala wyciagnac "obcego" mezczyzny na zakupy, dobrze
                      wiem jaki to dramat :-))) Ale nastepnym razem na kawke trzeba sie umowic. A jak
                      mialam okropnie ochote na tego Matissa!!!!
                      Pozdr.
                      • ex-rak Re: A ja jade do Londynu :-) 02.05.05, 23:57
                        true_blue napisała:

                        > Wiesz co, nie bardzo moge kupic na potem, bo nie moge przymierzyc!!!! :-))))
                        Al
                        > e
                        > za to kupilam sobie super sandalki Clarks, koszulki dla kramichy i ogole
                        mialam
                        > wspanialy spacer po ulicy ze sklepami :-) Weszlam tez do sklepow z ubraniami
                        > dzieciecymi gdzie czasem byly ubrania dla przyszlych mam. Wielkich zakupow nie
                        > zrobilam, ale jednak :-)
                        > Ex-raku, nigdy bym nie smiala wyciagnac "obcego" mezczyzny na zakupy, dobrze
                        > wiem jaki to dramat :-))) Ale nastepnym razem na kawke trzeba sie umowic. A
                        jak
                        > mialam okropnie ochote na tego Matissa!!!!
                        > Pozdr.


                        Z ''obcymi'' mezczyznami panienki z dobrych domow w ogole nie powinny sie
                        zadawac. O mezatkach juz nie wspomne.

                        Niestety, gosc (Mattise)zmarl pare ladnych lat temu.

                        No dobra. Koniec Bank Holiday, koniec (glupich) zartow. Jutro z rana pipety w
                        dlon i do ''badan''.
                        • true_blue Re: A ja jade do Londynu :-) 03.05.05, 00:05
                          Moj drogi ex-raku, u nas w Genewie :-) to nie ma takich (glupich) swiat. Za to w
                          czwartek jest Wniebowstapienie :-) i wtedy wszyscy maja urlopy. Ale ja bede z
                          pipeta w dloni walczyc dzielnie :-)
                          Pozdr.
                          • ex-rak Re: A ja jade do Londynu :-) 03.05.05, 11:19
                            true_blue napisała:

                            > Moj drogi ex-raku, u nas w Genewie :-) to nie ma takich (glupich) swiat. Za
                            to
                            > w
                            > czwartek jest Wniebowstapienie :-) i wtedy wszyscy maja urlopy.

                            I laza sobie po Alpach. Takie Wniebowstapienie to ja rozumiem. Tez chce.
        • koekast Re: A ja jade do Londynu :-) 28.04.05, 09:17
          Taka z Ciebie krolowa sniegu, TB? ;)
          Jesli chodzi o ta wycieczke do Rz - to daj znac jakby co
          na maila gazetowego.
          pozdrowienia,
          Kk
          • true_blue Re: A ja jade do Londynu :-) 04.05.05, 08:16
            Lece do Rz. w ta niedziele. Na dwa dni. Szef i jeszcze jedna osoba tez... Chyba
            nie bede miala czasu na wycieczki, bo konferencja mala i caly czas zaplanowany,
            a ja teraz nie tak szybko sie poruszam :-))))
            Pozdr.
            • koekast Re: A ja jade do Londynu :-) 04.05.05, 10:18
              ok TB, baw sie radosnie w kazdym razie. Ponoc w Rz juz lato
              wedlug naszych standardow.

              pozdrowienia,
              Kk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka