Dodaj do ulubionych

Czy fizycy mogą zniszczyć świat?

IP: *.dsl.invision.com 27.04.05, 18:04
A nawet jesli cos takiego sie zdarzy to Wszechswiat ( i my z nim) zniknie tak
szybko, ze nikt tego nie zauwazy. Nastepnym razem, Pan Bog mocno sie
zastanowi zanim stworzy czlowieka. A moze nawet gdy juz naleje sobie lampke
zupki kwarkowo-gluonowej to szybko ja wypije zamiast pozwolic jej stygnac i
urosnac za bardzo...

A ze Brookhaven jest na Long Island i mieszkam niedaleko to dam Wam szybko
znac przez GW jak tam jaka czarna dziure wyhoduja i zacznie nas ona wsysac.
Obserwuj wątek
    • Gość: jerry dobrze ze ktos o nas sie troszczy IP: 82.148.37.* 27.04.05, 18:11
      zapytano o opinie fizykow, czy grozi nam zaglada bardzo milo z ich strony.
      szkoda ze nie zapytano o opinie fizykow w 1945 roku przed skonstruowaniem
      bomby atomowej a jeszcze bardziej szkoda ze nie zapytano mieszkancow
      Hiroszimy.
      • bonobo44 Oczywiscie, ze moga skoro... 27.04.05, 20:51
        ...jedYnym tak naprawde liczacym sie ich argumentem

        "było to, że w kosmosie z udziałem promieni kosmicznych codziennie dochodzi do
        kolizji z o wiele większymi energiami niż te osiągane w największych nawet
        akceleratorach. Gdyby więc któryś z tych scenariuszy był możliwy, to już by się
        ziścił."

        a to, że

        "Eksperci oszacowali jednak, że prawdopodobieństwo tych zdarzeń jest minimalne."

        oznacza wlasnie nie co innego tylko to, ze w ich opinii SA ONE MOZLIWE:

        "Kiedy w 2000 roku ruszał w Brookhaven akcelerator RIHC, niektórzy uczeni mieli
        obawy, że może zniszczyć on naszą planetę, a nawet cały Wszechświat. Tych
        trwożnych głosów nie zlekceważono, lecz zamówiono raport u grupy największych
        specjalistów od fizyki wysokich energii, m.in. Witolda Buszy, Roberta L.
        Jaffe'a, Jacka Sandweissa i Franka Wilczka. Analizowali oni trzy scenariusze
        zagrożenia - relacjonowała wtedy prof. Halina Białkowska w „Wiedzy i Życiu”: •
        utworzenie czarnej dziury, która pochłonie całą Ziemię; • wyzwolenie przejścia
        fazowego (podobnego np. do zamiany wody w lód), w którym obecna próżnia
        przeszłaby w stan o niższej energii, wywołując oczywiście zagładę całego
        kosmosu; • wyprodukowanie trwałego „dziwadełka" (kawałka hipotetycznej
        materii, złożonej z kwarków dziwnych), które zasysałoby zwykłą materię ze
        swojego otoczenia i w krótkim czasie połknęłoby naszą planetę, czyniąc z niej
        coś w rodzaju eksplodującej supernowej."

        Dokladnie analogiczne szacunki prowadzono przed detonacja pierwszej bomby
        jadrowej. Odpowiedzi byly analogiczne. Mimo to prby przeprowadzono.
        A posteriori okazalo sie, ze nie bylo zagrozenia, ktorego wielu fizykow sie
        obawialo (ogolnoplanetarny BigBang z rozszczepieniem calej materii planety).

        Tak naprawde fizycy NIGDY nie wiedza a priori, czy kolejne jakosciowo nowe
        doswiadczenie na poziomie materii elementarnej nie zakonczy sie
        samounicestwieniem calej tej planety. Licza na szczescie. W najgorszym razie -
        mawiaja cynicznie - nie bedzie mial kto sprawdzic, ze im sie nie poszczescilo 8(
        • mozart I tym sposobem mamy pole do dzialania intuicji 13.04.08, 19:16
          w sformalizowanym swiecie nauki (fizyki).
      • Gość: Gorzki Jerry, nie chce mi się z toba gadać.... IP: *.dnet / *.mimuw.edu.pl 29.04.05, 22:23
        Pretensje o bombę atomową proszę kierować do polityków, nie naukowców....
        • Gość: poemoklet bomba atomowa to poliityczny wymysł ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 12:18
          Właśnie do polityków pretensje! Zawsze kiedy jakiś człowiek staje się
          narzędziem do odkrywania właściwości materii i generowania pomysłów - traktujmy
          go jak komputer po prostu i nie nie obwiniajmy za brak wyobraźni !!
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Łolaboga, ratunku !!! 27.04.05, 19:16
      "... i OCZYWIŚCIE zagłada Wszechświata" - łolaboga, ratunku !!!!!!
      • Gość: Longislander Re: Łolaboga, ratunku !!! IP: *.dsl.invision.com 27.04.05, 21:25
        Nie martw sie nie bedzie bolalo. Naprawde nie zauwazysz bo potrwa to tylko pare
        milisekund.
    • t0g O jakiej HALINIE Bialkowskiej Pioc-u piszez??????? 28.04.05, 03:06
      Dyc ona Helena, Lena - jak mozesz nie wiedziec, Kumie, skoros z Hozej?
      • Gość: pioc Re: O jakiej HALINIE Bialkowskiej Pioc-u piszez?? IP: *.stacje.agora.pl 28.04.05, 09:28
        Oczywiście, najdalej dwa dni temu spotkałem panią profesor osobiście. Głupia
        literówka, i tyle.

        pioc
    • Gość: r39 Re: Czy fizycy mogą zniszczyć świat? IP: *.ifpan.edu.pl 29.04.05, 14:27
      Oj, mogą, mogą. Ale na pewno nie wystarczy do tego
      milion jąder atomowych, choćby nie wiem jak szybko
      rozpędzonych.
      Jeden z przedmówców przytomnie zauważył, że znikome
      prawdopodobieństwo, to jednak niezerowe prawdopodobieństwo
      - za co mu chwała. No to ja mu zamieszam w głowie do reszty:
      1. zdarzenie o dokładnie zerowym prawdopodobieństwie MOŻE
      zajść, choć w drugą stronę jest "jak trzeba", tzn. zdarzenie
      niemożliwe ma prawdopodobieństwo dokładnie równe zeru.
      2. wprawdzie nie znam wyniku liczbowego, zapewne wymyślonego
      na poczekaniu przez ekspertów (od tego są eksperci, gdyby
      ktoś nie wiedział), ale pewnie jest on zbliżony do szansy
      tego, że całe powietrze w pokoju schowałoby się pod stołem
      na czas wystarczający, aby zebrani się udusili. Jeśli
      wcześniej nie eksplodowaliby :).
      Słyszałeś kolego kiedykolwiek o podobnym zdarzeniu? A może
      Twój wujek słyszał? Nie? Wcale mnie to nie dziwi.

      Myślę, że i okoliczna ludność i eksperci powinni raczej pomyśleć
      o 'konwencjonalnych' zagrożeniach na skutek awarii urządzeń
      obsługujących główną zabawkę. I na pewno pomyśleli, zanim
      jeszcze rozpoczęła się budowa. Np. jeśli "staną" kompresory
      zapewniające ciągłość dostaw ciekłego helu do magnesów
      nadprzewodzących, to dopiero może być wesoło, bez energii atomowej,
      cokolwiek pod tym rozumieć.
      • Gość: uwazny cham a nie lepiej sobie kobiete znalezc... IP: 195.190.143.* 29.04.05, 19:00
        ...zamiast sie intelektualnie onanizowac?
      • bonobo44 Re: Czy fizycy mogą zniszczyć świat? 06.05.05, 13:20
        "prawdopodobieństwo tych zdarzeń jest minimalne."

        nie oznacza jeszcze ze jest ono miary zero, jak sugerujesz...
        wrecz przeciwnie - jest zapewne szacowane na dosc spore i - co gorsza -
        margines bledu jest tu po prostu nie-do-oszacowania (nie mozna sie
        wypowiedziec ze 100% pewnoscia co do przebiegu zjawiska, o ktorym
        ni cholery sie nie wie; gorzej - mozna sie wowczas wypowiedziec
        jedynie ze 100% NIEpewnoscia)

        fizycy kwadrygowi chca tyz zyc i to zrozumiale, ze zabiegaja o srodki
        na badania i realizuja je (skoro raz im juz zostaly przyznane);

        czy jednak nie warto wstrzymac sie z nimi do chwili, gdy bedzie mozliwe
        wyniesienie takich potencjalnie unicestwiajacych laboratoriow jak najdalej od
        Ziemi? (przynajmniej do strefy planet zewnetrznych ?)

        za obecnie spozytkowane srodki moznaby juz zapewne dawno rozpoczac budowe
        odpowiednich baz na ksiezycach Jowisza, w pasie asteroid lub najkporzystniej ;
        stosunkowo bezpieczne badania nad materia moznaby w ten sposob zapoczatkowac
        juz za pokolenie, dwa... no ale ktoz by zechcial z tym czekac,
        skoro "prawdopodobieństwo tych zdarzeń jest minimalne" ?
        8( tzn. zupelnie nieznane )


        8(44
        • qwer10 Re: Czy fizycy mogą zniszczyć świat? 22.08.05, 09:16
          Nawet, jeżeli by powstała czarna dziura lub przejście fazowe to i tak nas nie
          ocalą. Ta czarna dziura by wchłonęła cały układ słoneczny lub przynajmniej
          zaburzyłaby orbity do tego stopnia, że doszło by do masowych uderzeń planetoid w
          planety. Przed przejściem fazowym z kolei nie dałoby się w ogóle uciec. Nawet
          nie mielibyśmy pojęcia, że coś takiego zaistniało, bo jest to jakby pęcherzyk
          nowej próżni rozszerzającej się z prędkością światła (nie widzielibyśmy go). Co
          gorsza nowy wszechświat byłby martwy, gdyż zgniata on wszystko do nieskończonej
          gęstości. Pocieszę, że w Teorii Strun bada się zjawiska osobliwości (tzw.
          koncepcja odbicia, jeżeli ta teoria jest poprawna po zgnieceniu wszystkiego
          nastąpi kolejny Wielki Wybuch, a co za tym idzie - nowy Wszechświat).
          • Gość: p. Czy slonko dzis mocno grzeje ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 12:01
            qwer10 napisał:

            > Nawet, jeżeli by powstała czarna dziura lub przejście fazowe to i tak nas nie
            > ocalą. Ta czarna dziura by wchłonęła cały układ słoneczny lub przynajmniej
            > zaburzyłaby orbity do tego stopnia, że doszło by do masowych uderzeń
            > planetoid w> planety.

            Gdyby cala Ziemia w ulamku sekundy zapadla sie do czarnej dziury to nawet
            orbita Ksiezyca nie zostalaby specjalnie zaburzona.

            O czym ty bredzisz ???

            > Przed przejściem fazowym z kolei nie dałoby się w ogóle uciec. Nawet
            > nie mielibyśmy pojęcia, że coś takiego zaistniało, bo jest to jakby pęcherzyk
            > nowej próżni rozszerzającej się z prędkością światła (nie widzielibyśmy go).

            > Co gorsza nowy wszechświat byłby martwy, gdyż zgniata on wszystko do
            > nieskończonej gęstości. Pocieszę, że w Teorii Strun bada się zjawiska
            > osobliwości (tzw. koncepcja odbicia, jeżeli ta teoria jest poprawna po
            > zgnieceniu wszystkiego nastąpi kolejny Wielki Wybuch, a co za tym idzie -
            > nowy Wszechświat).

            Bardzo ciekawe - czuje sie pocieszony ;-)

            p

    • Gość: Poemoklet Czy świat może zniszczć fizyków ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 20:01
      Fizyków czy świat zniszczyć?
      może fizyków...
      może świat...
      Czy "świat fizyków" może zniszczyć?
      • Gość: darkonza Re: Czy świat może zniszczć fizyków ? IP: *.szczecin.mm.pl 02.05.05, 11:35
        no jasne ze fizycy moga zniszczyc wszechswiat
        a myslicie ze niby skad sie biora te superpotezne blyski gamma?
        to po prostu znak firmowy konczacych zywot cywilizacji technicznych ktore
        zdolaly wybudowac wystarczajaco silne akceleratory :)
        • Gość: Miś Przejawy zycia w kosmosie IP: 67.187.121.* 04.05.05, 02:41
          Gość portalu: darkonza napisał(a):
          > no jasne ze fizycy moga zniszczyc wszechswiat
          > a myslicie ze niby skad sie biora te superpotezne blyski gamma?
          > to po prostu znak firmowy konczacych zywot cywilizacji technicznych ktore
          > zdolaly wybudowac wystarczajaco silne akceleratory.

          Teoria Darkonzy odpowiada za jednym zamachem na dwa pytania:
          a) zrodlo superpoteznych blyskow gamma
          b) dowod na zycie w kosmosie

          Gratulacje!
          • qwer10 Re: Przejawy zycia w kosmosie 22.08.05, 09:21
            Te superpotężne błyski gamma to mogą być czarne dziury kończące swój żywot (przy
            zaniku wybuchają i emitują promieniowanie gamma).
            • bonobo44 Re: Przejawy życia w kosmosie ? 15.04.08, 21:01
              "Gdyby w niektórych zderzeniach powstawały te groźne dziwadełka,
              miałyby one szanse trafić w jakąś gwiazdę i spowodować jej
              eksplozję. Wyglądałoby to jak wybuch supernowej. I takie wybuchy
              rzeczywiście mają miejsce w kosmosie. Potrafimy jednak dziś nieźle
              oszacować, ile rozbłysków supernowych się wydarza."

              pisze HELENA BIAŁKOWSKA z Instytutu Problemów Jądrowych w Warszawie
              i dodaje uspokajająco:

              "W minionym tysiącleciu obserwowano ich zaledwie kilkanaście.
              Tymczasem najbardziej niekorzystne dla naszego świata założenia
              dotyczące częstości produkcji dziwadełek prowadzą do oszacowania,
              że - biorąc pod uwagę liczbę zderzeń jąder w promieniach kosmicznych
              powinno być około miliona supernowych rocznie w naszej Galaktyce."

              wystarczy jednak, że zakłada się zbyt wysoki przekrój czynny na
              rozpraszanie z takim produktem takiej reakcji, o której przecież nic
              niewiadomo i...

              ciekaw jestem też, jak szacowano prawdopodobieństwo takiej
              kolizji...
    • prorocx Re: Czy paranoicy zawsze beda mieszac w nauce? 02.05.05, 21:42
      Mysle ze dla nauki jest warto! Nawet nikt nie odczuje jak naukowcy wywołaja
      czarną dziurę bo to pochłonie wszystko w mgnieniu oka. Lepiej niech te zjawisko
      nas pochłonie niz polityka jakiegos dyktatora (E=m*c^2)!!
      • Gość: nauka? Czy paranoicy zawsze będą ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 12:09
        dla nauki warto - a gdzie odpowiedzialność ? gdzie skończony zbiór ludzików, za
        który wypadałoby się poczuc odpowiedzialnym - dyktatura przekonań nie tak bardzo
        odbiega od tej politycznej - co warto a co nie to kwestia nie tylko tego co sie
        myśli czy pragnie?
    • Gość: Adrian Kłosowski Re: Czy fizycy mogą zniszczyć świat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 13:14
      Aktualnie fizycy wiedzą jak to zrobić ale nie mają do tego odpowiedznich
      technologi. Wiedzą jak zrobić gwiazdę ale nie mogą wytworzyć odpowiedniego
      ciśnienia i temperatury, wiedzą jak zniszczyć planetę ale nie mają dostatecznej
      ilości ładunków jądrowych czy termojądrowych. Wiedzą bardzo dużo ale za nim
      nauczą się to wykożystać, swiat może się sam zniszczyć.
      • qwer10 Re: Czy fizycy mogą zniszczyć świat? 22.08.05, 09:28
        Planetę można łatwo rozwalić - bombka antymateriowa w ruch i całą ziemię trafia
        szlag ;).
    • Gość: Zgrzys Re: Czy fizycy mogą zniszczyć świat? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 10.05.05, 00:07
      fizycy zazwyczaj najpierw coś odpalają a potem przecinają czerwoną wstęgę. w 45
      obliczenia wskazywały że wybuch atomowy raczej nie zapali całej atmosfery. Ale
      wobec z niszczenia świata prezez nas lub przez przeciwnika......
      Chcieli mie to na koncie:P
    • Gość: Bocian [...] IP: 82.146.225.* 07.06.05, 21:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Error To chyba było RHIC? IP: 195.117.48.* 04.08.05, 13:03
    • Gość: Error oczywiscie to wszystko sci-fi IP: 195.117.48.* 04.08.05, 15:50
      na obecnym stadium rozwoju technologicznego - zakladajac nawet ze mielibysmy
      dosc silny akcelerator zeby wyprodukowac minimalna czarna dziure (srednica ~10^-
      39m) - i tak nie bylaby ona w stanie niczego pochlonac (no bo i jak - skoro
      wszystko byloby od niej wieksze). co ciekawe ten eksperyment z akceleratorem
      jest rownie niebezpieczny co detonacja bomby wodorowej - oczywiscie jesli
      chodzi o prawdopodobienstwo wykreowania czarnej dziury wskutek dzialania.
      wiecej informacji znajdziecie tu:
      www.kressworks.com/Science/A_black_hole_ate_my_planet.htm
      • Gość: Speedy Re: oczywiscie to wszystko sci-fi IP: *.stat.gov.pl 04.08.05, 15:58
        > - i tak nie bylaby ona w stanie niczego pochlonac (no bo i jak - skoro
        > wszystko byloby od niej wieksze).

        Myślę też że wskutek efektu tzw. "parowania" czarna dziura o rozmiarach
        kwantowych przestałaby istnieć po upływie bardzo krótkiego czasu, rzędu
        mikroskopijnego ułamka sekundy jak przypuszczam.
        • Gość: kapitalizm Re: oczywiscie to wszystko sci-fi IP: *.oc.oc.cox.net 05.08.05, 07:55
          - Myślę też że wskutek efektu tzw. "parowania" czarna dziura o rozmiarach
          kwantowych przestałaby istnieć po upływie bardzo krótkiego czasu, rzędu
          mikroskopijnego ułamka sekundy jak przypuszczam


          ... a moze by tak pomyslec przed napisaniem czegokolwiek?

          bzdura taka sama jak ten artykul - wszechswiat nie moze przestac istniec!

          bo wszechswiat to MATERIA,

          tak jak materia nie moze byc stworzona - tak samo materia nie moze przestac
          istniec,

          materia zmienic moze tylko swoj STAN,


          M Y S L C I E !
          • Gość: Speedy Re: oczywiscie to wszystko sci-fi IP: *.stat.gov.pl 05.08.05, 09:33
            > bzdura taka sama jak ten artykul - wszechswiat nie moze przestac istniec!
            > bo wszechswiat to MATERIA,
            > tak jak materia nie moze byc stworzona - tak samo materia nie moze przestac
            > istniec,
            > materia zmienic moze tylko swoj STAN,

            Taratata. To co piszesz to zwykłe czepianie się. Np. jakbym wysadzil w
            powietrze ten budynek w którym siedzę to z pewnością przestałby on istnieć,
            chociaż wcale nie zniknęlaby tworząca go materia - zostałyby wszak gruzy,
            cegły, rury itp.
            Gdyby w wyniku któregos z tych eksperymentów np. próżnia przeszła w ten stan o
            niższej energii i np. własnością tego stanu byłaby niemożnośc isnienia materii
            i cala ona w związku z tym zamieniła się w energię to co? Wszechświat formalnie
            nie przestałby istnieć, bo wszak w skali makro materia czy energia wszystko
            jedno. Tylko przestałyby istnieć gwiazdy, planety no i my oczywiscie. Z naszego
            punktu widzenia różnica w tym przypadku nie wydaje się wielka.
            • Gość: kapitalizm Re: oczywiscie to wszystko sci-fi IP: *.oc.oc.cox.net 05.08.05, 16:47
              ...jesli za wszechswiat uznajesz tylko nasza cywilizacje, nasza galaktyke czy
              mozliwe do zaabserwowania przez nas ciala niebieskie - to sie zgadzam -
              czesciowe zniszczenie tych czesci wszechswiata jest mozliwe (choc
              nieprawdopodobne)

              ale nie jest mozliwe - jak ten artykul sugeruje - unicestwienie wszechswiata,
              jako calosci - materia nie znika,



              bo...

              ..Existence exists.
              • Gość: pioc Re: oczywiscie to wszystko sci-fi IP: *.stacje.agora.pl 05.08.05, 17:10
                > ale nie jest mozliwe - jak ten artykul sugeruje - unicestwienie wszechswiata,
                > jako calosci - materia nie znika,

                Ten artykul niczego takiego nie sugeruje. To ty sam sugerujesz. Przeczytaj
                artykul ponownie, na spokojnie. Nigdzie w nim nie ma nic o tym, ze materia czy
                Wszechswiat zniknie bez sladu.

                pioc

                • Gość: kapitalizm Re: oczywiscie to wszystko sci-fi IP: *.oc.oc.cox.net 06.08.05, 06:35
                  pioc napisal:


                  - Ten artykul niczego takiego nie sugeruje. To ty sam sugerujesz. Przeczytaj
                  > artykul ponownie, na spokojnie. Nigdzie w nim nie ma nic o tym, ze materia
                  czy
                  > Wszechswiat zniknie bez sladu.


                  "Kiedy w 2000 roku ruszał w Brookhaven akcelerator RIHC, niektórzy uczeni mieli
                  obawy, że może zniszczyć on naszą planetę, a nawet cały Wszechświat."

                  " utworzenie czarnej dziury, która pochłonie całą Ziemię; wyzwolenie
                  przejścia fazowego (podobnego np. do zamiany wody w lód), w którym obecna
                  próżnia przeszłaby w stan o niższej energii, wywołując oczywiście zagładę
                  całego kosmosu; "


                  ...nawet bawiac sie w semantyke nie mozesz slow "zniszczyc" i "zaglada calego
                  kosmosu" - rozumiec inaczej jak moje - "unicestwienie wszechswiata",

                  pomijam juz zupelnie totalna dziecieca naiwosc calego artykulu - jak mozna
                  zniszczyc wszystko?

                  nie ma czegos takiego jak "pozawszechswiat" - chyba, ze jestes mistykiem - a
                  wiec wszechswiat, jako calosc wszystkiej materii, nigdy nie mogl powstac - stad
                  tez nigdy nie moze byc caly zgladzony,

                  ...nie mowie tu o fizycznej niemozliwosci, tylko logicznej sprzecznosci.
                  • Gość: pioc Re: oczywiscie to wszystko sci-fi IP: *.stacje.agora.pl 07.08.05, 13:02
                    > ...nawet bawiac sie w semantyke nie mozesz slow "zniszczyc" i "zaglada calego
                    > kosmosu" - rozumiec inaczej jak moje - "unicestwienie wszechswiata",

                    OK. Z tym sie zgadzam. Jak wysadzisz dom towarowy, to wszystko jedno, czy
                    powiesz, ze go zniszczyles czy tez unicestwiles.

                    > pomijam juz zupelnie totalna dziecieca naiwosc calego artykulu - jak mozna
                    > zniszczyc wszystko?

                    W artykule sa podane przyklady - np. przejscie fazowe do falszywej prozni.

                    > nie ma czegos takiego jak "pozawszechswiat" - chyba, ze jestes mistykiem - a
                    > wiec wszechswiat, jako calosc wszystkiej materii, nigdy nie mogl powstac -
                    > stad tez nigdy nie moze byc caly zgladzony,

                    To, ze cos mozna zniszczyc, nie oznacza, ze to zniknie. Po porstu bedzie
                    zniszczone. Jesli w prozni nagle zajdzie przejscie fazowe, to caly nasz
                    Wszechswiat - taki jaki znamy - zostanie zniszczony (oczywiscie zajmie to
                    troche czasu, takie przejscie fazowe rozchodzi sie z predkoscia swiatla). I
                    tyle. Logiczne, czy nie?

                    pioc


                    • Gość: kapitalizm Re: oczywiscie to wszystko sci-fi IP: *.oc.oc.cox.net 08.08.05, 18:53
                      ...no, teraz juz troche lepiej,

                      ale:



                      - W artykule sa podane przyklady - np. przejscie fazowe do falszywej prozni.

                      ...nie moze "wszystko" przejsc w jakikolwiek stan, bo ta sytuacja zakladalaby
                      istnienie czegos poza tym "wszystkim" (wszechswiatem),

                      > nie ma czegos takiego jak "pozawszechswiat" - chyba, ze jestes mistykiem - a
                      > wiec wszechswiat, jako calosc wszystkiej materii, nigdy nie mogl powstac -
                      > stad tez nigdy nie moze byc caly zgladzony,

                      To, ze cos mozna zniszczyc, nie oznacza, ze to zniknie. Po porstu bedzie
                      zniszczone. Jesli w prozni nagle zajdzie przejscie fazowe, to caly nasz
                      Wszechswiat - taki jaki znamy - zostanie zniszczony (oczywiscie zajmie to
                      troche czasu, takie przejscie fazowe rozchodzi sie z predkoscia swiatla). I
                      tyle. Logiczne, czy nie?


                      ...jeszce raz, co lub kto mialby zniszczyc wszystko?

                      jakkolwiek duza proznie udaloby nam sie stworzyc, z najszybszym przejsciem
                      fazowym, to i tak nigdy by nie objela "wszystkiego",

                      wszechswiat ("wszystko") byl, jest i bedzie - jest jaki jest - obecny stan nie
                      jest zjawiskiem stalym lecz ciagle zmieniajacym sie - zawsze mozna powiedziec,
                      ze obecnie jest on zniszczony - to zalezy od punktu widzenia,

                      logika, nic wiecej.
                      • bonobo44 S-kwarki to nie SF 15.04.08, 21:08
                        <<Może najwięcej zainteresowania - i obaw - wzbudza scenariusz
                        z "dziwadełkami". Tu pozwolę sobie zatem na nieco dokładniejszy opis
                        zagadnienia. Zacznijmy od tego, o czym wie już każdy licealista, że
                        materia składa się z pierwiastków, a pierwiastki z elektronów i
                        jąder, a jądra z protonów i neutronów. No właśnie, a protony i
                        neutrony - z kwarków. Taka zwykła materia składa się z lekkich
                        kwarków, tzw. dolnych i górnych. Kwarki są uwięzione w nukleonach
                        (protony i neutrony) i innych cząstkach elementarnych - w zwykłych
                        warunkach nie mogą się z nich wydostać. Każda zainteresowana fizyką
                        licealistka wie też zapewne, że istnieją również inne kwarki -
                        dziwne, powabne, piękne i prawdziwe. Kwarki dziwne są trochę cięższe
                        od górnych i dolnych. Są składnikami tzw. cząstek dziwnych. Są to
                        cząstki nietrwałe, powstające w oddziaływaniach silnych, czyli
                        jądrowych, a rozpadające się w oddziaływaniach słabych
                        odpowiadających np. za rozpady beta jąder promieniotwórczych.

                        Istnieją teorie, w myśl których oprócz naszej zwykłej materii może
                        też istnieć materia dziwna, zawierająca wiele dziwnych kwarków. I to
                        nie tylko istnieć, ale charakteryzować się większą stabilnością.
                        Hipotetyczne niewielkie kawałki dziwnej materii, o masach atomowych
                        zbliżonych do zwykłych jąder, nazwano dziwadełkami. Gdyby takie
                        dziwadełka, trwałe lub chociaż metatrwałe, i to ujemnie naładowane,
                        mogły powstawać w zderzeniach jądrowych wysokich energii,
                        doprowadziłoby to do katastrofy kosmicznej. Dziwadełko bowiem
                        pożerałoby dosłownie wszelkie napotykane dodatnie jądra atomowe
                        zwykłej materii i w krótkim czasie połknęło naszą planetę, czyniąc z
                        niej coś w rodzaju eksplodującej supernowej.

                        Jak przebiegałaby taka katastrofa? Powiedzmy, że w zderzeniu
                        jądrowym powstało jedno jedyne dziwadełko, ujemnie naładowane, i że
                        udało mu się przeżyć co najmniej 10-8 s (tyle mniej więcej czasu mu
                        potrzeba na dotarcie od punktu, w którym się pojawiło do ściany
                        detektora zbudowanego, rzecz jasna, ze zwykłej materii). Tam
                        dziwadełko, jak to cząstka ujemna, zostanie wychwycone przez jakieś
                        zwykłe jądro. Utworzy dziwadełkowy atom, nietrwały bo zbliżając się
                        coraz bardziej do swego jądra, wejdzie z nim w reakcję, zaabsorbuje
                        parę nukleonów i wytworzy większe dziwadełko. Proces taki jest
                        egzotermiczny - następuje z wydzieleniem energii. Chwilowo mamy więc
                        dziwadełko dodatnie. Jeżeli jednak korzystniejszy energetycznie jest
                        dla dziwadełka stan z ładunkiem ujemnym, to nasze dodatnie
                        dziwadełko wychwyci elektrony i stanie się ujemne. Wtedy wracamy do
                        stanu początkowego: znowu nastąpi wyłapywanie zwykłego jądra i
                        zamiana go w dziwadełko.

                        Tak, krok za krokiem, zwykła materia przechodziłaby w dziwną. Po
                        jakimś czasie z całej naszej Ziemi zrobiłoby się dziwadełko o masie
                        z grubsza równej masie Ziemi i promieniu około 100 m. Jako że
                        kolejne etapy połykania zwykłej materii przez dziwną są silnie
                        egzotermiczne - skończyłoby się to eksplozją w rodzaju wybuchu
                        supernowej.

                        Dziwadełka lekkie, trwałe i na dodatek ujemnie naładowane to
                        najosobliwszy twór w spekulatywnej dziedzinie dziwnej materii i ich
                        istnienie wydaje się nader mało prawdopodobne. Trzeba jednak
                        oszacować to prawdopodobieństwo.


                        Największy kłopot z oszacowaniem możliwości pojawienia się
                        dziwadełek to brak dobrej teorii, a nawet dobrego modelu ich
                        produkcji. Ekstrapolacja ograniczeń uzyskanych z pomiarów w
                        akceleratorach AGS i SPS oraz istniejące teorie praktycznie
                        wykluczają pojawienie się groźnych dziwadełek.>>
                        - Prof. HELENA BIAŁKOWSKA - Instytut Problemów Jądrowych w Warszawie

                        "istniejące teorie" i wyniki badań przy energiach rząd mniejszych
                        "praktycznie wykluczają"...

                        po odfiltrowaniu pozostaje takie małe słówko: "PRAKTYCZNIE" 8-(
                        • babcia_eulalia Re: S-kwarki to nie SF 16.04.08, 09:15
                          bonobo44 napisał:

                          > (..)

                          Straszysz? i do tego przed śniadaniem?
                          Poziom mojej wiedzy z fizyki jest zbyt nikły w porównaniu z
                          licealistami, ale i tak zapytam:
                          Przed chwilą, pod wpływem tekstu, który tutaj wkleiłeś,
                          przeczytałam:

                          pl.wikipedia.org/wiki/Materia_dziwna
                          "W bardzo wysokich gęstościach materia jądrowa może przejść
                          (przejście fazowe) do nowego stanu skupienia: plazmy kwarkowo-
                          gluonowej."

                          Czy jest możliwe uzyskanie w akceleratorze takiej gęstości materii,
                          by musieć się bać o niekontrolowane przejścia stanów jej skupienia?

                          natomiast za: www.fizyka.net.pl/index.html?
                          menu_file=astronomia%2Fm_astronomia.html&former_url=http%3A%2F%
                          2Fwww.fizyka.net.pl%2Fastronomia%2Fastronomia_za1.html

                          "hiperony są cząstkami bardzo nietrwałymi"
                          "dziwna materia jest bardzo trwała i stabilna"
                          czego trzeba, by zmienic jedno w drugie?
                          • babcia_eulalia Re: S-kwarki to nie SF 16.04.08, 09:36
                            A teraz przeczytałam jeszcze:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=78115964&s=1
                            quetzalcoatl44 15.04.08, 11:57

                            "Gestosc wszechswiata jest zblizona do krytycznej, jezeli powstanie
                            jeszcze jedna cz.dziura i nie wyparuje - to jego gestosc sie
                            zwiekszy pod wplywem cz. dziury i sily grawitacji - moze sie zapasc
                            caly tak jak materia gdy powstaje z niej cz.dziura. Mozliwe wiec, ze
                            unicestwimy nie tylko Ziemie i nasz uklad sloneczny, ale caly
                            wszechswiat...Zastanowcie sie co to znaczy...wszystko sie moze
                            zdarzyc jezeli powstanie cz.dziura i nie wyparuje... "

                            ...ale czarna dziura to raczej inny problem, a w materii dziwnej o
                            ile pamietam grawitacja nie ma chyba wiekszego znaczenia...eh, chyba
                            juz mi sie wszystko pomieszało, czas na kawę..
                            • bonobo44 Re: S-kwarki to nie SF 16.04.08, 10:32
                              Nie "siedzę" w tych teoriach, ale mogę spróbowac zinterpretowac
                              (a właściwie powtórzyć) to, co napisała Pani Prof. Helena Białkowska:

                              to, co na dziś wydaje się najgroźniejsze, to doprowadzenie do
                              syntezy
                              materii dziwnej (w plazmie kwarkowej) - mogą przy tym powstać
                              zarówno dodatnie,
                              jak i ujemne dziwadełka.
                              Pani profesor sugeruje, że gdy powstaną dodatnie, to pół biedy, bo
                              no bo znajdą odnajdą je
                              normalne (niedziwne) elektrony i zwyczajnie zneutralizują do atomów
                              o dziwnych jądrach.
                              {Wg mnie to pobożne życzenie, któremu Pani Profesor daje wyraz
                              pisząc:
                              "Jeżeli jednak korzystniejszy energetycznie jest
                              dla dziwadełka stan z ładunkiem ujemnym, to nasze dodatnie
                              dziwadełko wychwyci elektrony i stanie się ujemne. Wtedy wracamy do
                              stanu początkowego: znowu nastąpi wyłapywanie zwykłego jądra i
                              zamiana go w dziwadełko.")
                              Ale niech tam...

                              O wiele gorsze będą ujemne dziwadełka, które zachowają się jak
                              zwykłe nie-dziwne elektrony
                              i gdy znajdą zjonizowany atom utworzą z nim - jak się domyślam -
                              przejściowo coś na kształt pozytonium,
                              po czym siły jądrowe wezmą górę, dziwadełko "spadnie" na jądro z
                              emisją fotonu (-ów),
                              "sklei się" jądrowo z nukleonami jądra atomu i "zarazi" je swoją
                              dziwnością.
                              i znowu mamy sytuację jak poprzednio zależną od Eli (Ela da ili nie
                              da ;):

                              nałądowany dodatnio dziwne jadro atomowe odnajdą
                              normalne (niedziwne) elektrony i zwyczajnie zneutralizują do atomów
                              o dziwnych jądrach.
                              to jednak pobożne życzenie, któremu Pani Profesor daje wyraz pisząc:
                              "Jeżeli jednak korzystniejszy energetycznie jest
                              dla dziwadełka stan z ładunkiem ujemnym, to nasze dodatnie
                              dziwadełko wychwyci elektrony [z orbity, jak rozumiem i ponownie z
                              emisją foptonów]
                              i stanie się ujemne. Wtedy wracamy do stanu początkowego: znowu
                              nastąpi wyłapywanie zwykłego jądra i
                              zamiana go w dziwadełko."


                              No i mamy słynny lód 9 z powieści Vonnegutta "Pianola", który po
                              zetknięciu z wodą zamieniał ją całą w lód 9.
                              Tu sytuacja jest jeszcze gorsza. Proces nie ograniczy się do wody, a
                              dotknie całej zwykłejk materii.
                              Zamieni ją w dziwną. Co bynajmniej nie oznacza, ze wszyscy
                              zdziwaczejemy do reszty 8-(

                              Co do realności niebezpieczeństwa: zainteresowanym fizykom wydaje
                              się (są skłonni w większości raczej WIERZYĆ)
                              w to, że efekt ten nam nie grozi. Większość fizyków nie zna się na
                              tym (podobnie jak ja), więc ze względów prestiżowych
                              nie odważy się zabierać głosu, pozostawiając sprawę w rękach kolegów
                              specjalistów.
                              Tymczasem, jak napisałem są oni obecnie w przysłowiowej kropce...
                              niejako na musiku...
                              i będą otwierać kolejne butelki (w butelce), a w miarę zwiększania
                              energii o kolejny rząd przybliżać nas do nieuniknionego.
                              Być moze nastąpi to nawet przy próbie odkorkowania tej
                              najbliższej... NIKT TEGO NIE WIE na pewno...
                              Zatem - należy się bać... a inteligentna istota stara się podjąć
                              kroki zaradcze na swoją miarę...

                              PS. Czarna dziura to kolejna analizowana i rozpoznana przez fizyków
                              możliwość katastrofalnego zagrożenia. Niebezpieczeństw może być też
                              więcej. Zwyczajnie nie wiemy, czy nie wyhynie z tego coś jeszcze
                              groźniejszego, niż jesteśmy to sobie dziś w stanie wyobrazić.

                              Póki co, pijmy kawę i rozkoszujmy się smakiem piwa - może to
                              ostatnie nasze lato...
                              • babcia_eulalia Re: S-kwarki to nie SF 16.04.08, 11:16
                                Ładnie przetłumaczyłeś na "po ludzku", chyba nawet zrozumiałam!
                                ale:
                                (chyba staję się fanką "Fizyka LO Turek")
                                www.fizyka.net.pl/index.html?menu_file=struktura%2Fm_struktura.html&former_url=http%3A%2F%2Fwww.fizyka.net.pl%
                                2Fstruktura%2Fstruktura_h.html

                                "Gęstość dziwadełka jest jeszcze większa niż jądra atomowego. Jeśli
                                ta hipoteza jest prawdziwa, to cały nasz normalny świat może przejść
                                do stanu dziwnego.
                                Aby powstała kropelka dziwadełka musi istnieć chwilowo jądro
                                zawierające około 400 nukleonów i J E D N O C Z E Ś N I E!!! *
                                400 kwarków dolnych d powinno zamienić się na kwarki dziwne s. Do
                                tego jednak potrzeba bardzo dużo energii.."

                                *wyróżnienie moje
                                Czy jest możliwe uzyskanie takich warunków w akceleratorze?
                                Czy naukowcy byliby tak nierozsądni, by angażować tyle środków
                                finansowych i własnych sił, by bawić się z czymś, nad czym nie mogą
                                mieć kontroli?

                                bonobo44 napisał:
                                > Większość fizyków nie zna się na
                                > tym (podobnie jak ja), więc ze względów prestiżowych
                                > nie odważy się zabierać głosu, pozostawiając sprawę w rękach
                                kolegów
                                > specjalistów.
                                > Tymczasem, jak napisałem są oni obecnie w przysłowiowej kropce...
                                > niejako na musiku...
                                > i będą otwierać kolejne butelki (w butelce), a w miarę zwiększania
                                > energii o kolejny rząd przybliżać nas do nieuniknionego.
                                > Być moze nastąpi to nawet przy próbie odkorkowania tej
                                > najbliższej... NIKT TEGO NIE WIE na pewno...
                                > Zatem - należy się bać... a inteligentna istota stara się podjąć
                                > kroki zaradcze na swoją miarę...

                                ps:
                                www.nauka.gildia.pl/newsy/archiwum/2007/06/10_sposobow_na_swiat_1
                                • babcia_eulalia Re: S-kwarki to nie SF 16.04.08, 12:18
                                  no i wtopiłam się w temat, 3 godziny czytania przed komputerem, a
                                  obiad w polu! :((

                                  piękny wątek: www.paranormalne.pl/lofiversion/index.php?
                                  t3685.html

                                  i tu właśne znalazłam coś, co z lekka zachwiało moją wiarą w CERN:

                                  "Jarecki10.04.2007, 16:15
                                  Kosztowny eksperyment nie wypalił


                                  Chcą badać zagadki wszechświata, a nie umieją zaprojektować
                                  magnesów. Wielki akcelerator cząstek w Szwajcarii, gdzie naukowcy
                                  mają rozwikłać zagadkę Wielkiego Wybuchu, sam o mało co nie
                                  wybuchł... bo go źle zaprojektowano.

                                  Olbrzymi kompleks za dwa miliardy funtów (ponad 10 miliardów zł) o
                                  mało co nie wyleciał w powietrze. Jeden z magnesów wytwarzających
                                  pole magnetyczne, w którym mają się rozpędzać cząstki, wyrwał się z
                                  zaczepów i zniszczył kilka rur doprowadzających hel. Na szczęście
                                  straż pożarna zdążyła zapobiec nieszczęściu, bo eksplozja mogłaby
                                  zniszczyć cały kompleks.

                                  Teraz trzeba będzie nie tylko naprawić wyrwany magnes, ale przede
                                  wszystkim sprawdzić całą resztę, czy inne też nie są źle
                                  zaprojektowane. Bo w akceleratorze mają powstać cząstki o takiej
                                  energii, że jeśli coś pójdzie nie tak, to wybuch zniszczy duży
                                  obszar Szwajcarii.

                                  W CERN naukowcy chcą sprawdzić, jak powstawał wszechświat. Przez
                                  rozpędzenie do prędkości światła, a potem zderzenie protonów,
                                  planują stworzyć tzw. cząstki Higgsa, na których chcą sprawdzić, jak
                                  te elementy dostawały masę.

                                  System składa się z dwóch rur, w których - w przeciwnych kierunkach -
                                  protony pędzą z prędkością światła. A do schłodzenia systemu do -
                                  268C używa się ciekłego helu.
                                  www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=...ArticleId=39384
                                  .."

                                  Jeśli nie mogą sobie poradzić ze zwykłym montażem części
                                  mechanicznych, to co może się zdarzyć podczas niewiadomego?


                                  • bonobo44 Re: S-kwarki to nie SF 16.04.08, 18:15
                                    babcia_eulalia napisała:

                                    > Jeśli nie mogą sobie poradzić ze zwykłym montażem części
                                    > mechanicznych

                                    a może to najlepsze, co nas mogło spotkać?

                                    my fizycy mamy czas, aby się jeszcze opamiętać...

                                    ale, aby tak się stało, zwykli ludzie powinni się obudzić
                                    i zwyczajnie zacząć protestować...

                                    przecież - koniec końców - ci fizycy, którzy podejmą takie ryzyko
                                    mimo ostrzeżeń niewielu z nas, postawią na szali nie tylko swoje
                                    życie...
                                    • stalybywalec Re: S-kwarki to nie SF 16.04.08, 21:47
                                      bonobo44 napisał:
                                      ale, aby tak się stało, zwykli ludzie powinni się obudzić
                                      i zwyczajnie zacząć protestować...

                                      Ale się rozmarzyłeś, zwykli ludzie i protest... W nauce, tak jak
                                      i w każdej dziedzinie, mamy wyścig szczurów, komercję i chore ambicje
                                      a ta niesamowita gonitwa spowodowała powstanie nieprzekraczalnego
                                      już niestety, rozdżwięku pomiędzy nauką a zwykłymi ludżmi,dążącymi
                                      bezkrytycznie i jednokierunkowo , jedynie ku wygodzie życia
                                      codziennego.
                                      • bonobo44 S-kwarki ze "zwyczajnych ludzi" 17.04.08, 16:27
                                        obawiam się, że dożyliśmy takiego momentu, że jak zwykli ludzie się
                                        nie obudzą, to jeszcze tego lata może nas wszystkich (razem z
                                        nimi "zwyczajnymi ludźmi") "zwyczajnie" nie być...
                              • pomruk Gwiazdy dziwne 16.04.08, 22:19
                                Ciekawostka: dwie gwiazdy są podejrzewane o to, że są zbudowane z
                                materii dziwnej:
                                pl.wikipedia.org/wiki/Gwiazda_dziwna
        • qwer10 Re: oczywiscie to wszystko sci-fi 22.08.05, 09:33
          Tylko że by wybuchła przy tym.
    • Gość: LUCYFER Moga zniszczyc, choc wiekszosc zapasci cywilizacji IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 04.08.05, 18:01
      typu ludzkiego powodowane bylo ekologicznym zniszczeniem planety i
      wymarciem "inteligentnych" mieszkancow. Najczesciej zdarzalo sie to po
      opanowaniu planety przez antynaukowa cywilizacje, co prowadzilo do kolapsu
      postepu i regresu a potem calkowitego wyrzeczenia sie prob wyjscia poza wlasna
      planete. Na Ziemi tegu typu cywilizacja moze byc stworzona przez opanowanie
      globu przez Islam.
    • losiu4 Re: Czy fizycy mogą zniszczyć świat? 05.08.05, 17:53
      swego czasu bano sie, ze reakcja rozpadu jader atomowych moze spopielic
      ziemie...

      Pozdrawiam

      Losiu
    • yoric Re: Czy fizycy mogą zniszczyć świat? 05.08.05, 18:30
      "Kiedy w 2000 roku ruszał w Brookhaven akcelerator RIHC, niektórzy uczeni mieli
      obawy, że może zniszczyć on naszą planetę, a nawet cały Wszechświat. Tych
      trwożnych głosów nie zlekceważono, lecz zamówiono raport u grupy największych
      specjalistów od fizyki wysokich energii, m.in. Witolda Buszy, Roberta L.
      Jaffe'a, Jacka Sandweissa i Franka Wilczka. Analizowali oni trzy scenariusze
      zagrożenia - relacjonowała wtedy prof. Helena Białkowska w „Wiedzy i Życiu”: •
      utworzenie czarnej dziury, która pochłonie całą Ziemię; • wyzwolenie przejścia
      fazowego (podobnego np. do zamiany wody w lód), w którym obecna próżnia
      przeszłaby w stan o niższej energii, wywołując oczywiście zagładę całego
      kosmosu; • wyprodukowanie trwałego „dziwadełka" (kawałka hipotetycznej materii,
      złożonej z kwarków dziwnych), które zasysałoby zwykłą materię ze swojego
      otoczenia i w krótkim czasie połknęłoby naszą planetę, czyniąc z niej coś w
      rodzaju eksplodującej supernowej.

      Eksperci oszacowali jednak, że prawdopodobieństwo tych zdarzeń jest minimalne.
      Jednym z ich argumentów było to, że w kosmosie z udziałem promieni kosmicznych
      codziennie dochodzi do kolizji z o wiele większymi energiami niż te osiągane w
      największych nawet akceleratorach. Gdyby więc któryś z tych scenariuszy był
      możliwy, to już by się ziścił."


      I TO MA BYĆ ARTYKUŁ Z DZIAŁU 'NAUKA'???? NO ŻESZ K>>WA MAĆ!!!
      • bonobo44 Helena Białkowska: Akcelerator końca świata? 16.04.08, 10:44
        Prof. Helena Białkowska: Akcelerator końca świata?
        Artykuł w "WiŻ", z którego wyjątki zaczerpnął autor tego felietonu:
        archiwum.wiz.pl/2000/00043600.asp

        LHC = projekt zagłady ? - Share and Enjoy...
        traktuje o nowym akceleratorze LHC, o rząd energii potężniejszym,
        który ma być uruchomiony latem (!) - jesteśmy o rząd
        prawdopodobieństwa bliżsi potencjalnie w pełni możliwej zdaniem
        wielu poważnych fizyków siedzących w branży katastrofie:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=77623192&a=78349384
        tych beztroskich branżowców jest jednak większość 8-(
    • mikronezja Fizycy mogą zniszczyć świat ! 05.08.05, 19:31
      Łopatami !
    • qwer10 Re: Czy fizycy mogą zniszczyć świat? 22.08.05, 09:01
      Należy po prostu zalecać (najlepiej wymuszać) ostrożność experymentatorów w
      przypadku zderzeń o energii większej niż te, które mają odpowiednik w naturze.
      Oby istoty pozaziemski były równie ostrożne ;).
      • bonobo44 Re: Czy fizycy mogą zniszczyć świat? 24.04.08, 15:17
        qwer10 napisał:

        > Należy po prostu zalecać (najlepiej wymuszać) ostrożność
        > experymentatorów w przypadku zderzeń o energii większej niż te,
        > które mają odpowiednik w naturze.

        tu nie chodzi o energię większą niż w naturze...

        nic nam nie zrobią mikroczarne dziury przelatujące przez Ziemię z
        prędkością niewiele mniejszą od c, które mogą powstawać w
        naturalnych kolizjach...

        najgorsze są te, które wytworzymy sami, i które nie będą miały dość
        energii, żeby opuścić Ziemię... absolutnie nic z nimi nie da się już
        wtedy zrobić... można tylko spróbować uciec z... planety

        > Oby istoty pozaziemski były równie ostrożne ;).

        być może wiele cywilizacji dochodzi do tego punktu i...
        ginie w eksplozji spowodowanej przez siebie supernowej z drobnego...
        dziwadełka,
        a niekoniecznie z zakończenia ewolucji olbrzymiej gwiazdy...
        • bonobo44 "Teraz na ciebie zagłada" 25.04.08, 18:08
          w 1976 r Jerzy Andrzejewski
          napisał opowiadanie pod tym właśnie tytułem...

          "Teraz na ciebie zagłada"
          sięga do biblijnego motywu Kaina i Abla.
          Niedzawno Dwójka PR przypomniała to opowiadanie w Teatrze Wyobraźni
          w słuchowisku w adaptacji Bogumiły Prządki i w reżyserii Janusza
          Kukuły, w którym wystpili Franciszek Pieczka, Irena Jun, Jacek
          Mikołajczak i Jacek Sołtysik.

          Jeden z wielu moich ulubionych autorów...

          nawiązuje w nim do mitologii Drzewa Wiadomości Złego i Dobrego...

          wydaje się, że ten mit może być dopiero dziś odczytany jako wyraźna
          realna przestroga naszych przodków - prawdziwe wołanie na puszczy z
          głębi dziejów... (być może zawarte jest tam jądro pamięci o podobnej
          naszej cywilizacji, której niedobitki schroniły się na Ziemi i
          zapoczątkowały jej neizwykły rozwój - no ale zostawmy ten wątek
          Dänikenowski na boku)

          wg mnie, już ludzie, którzy ten mit stworzyli, byli przekonani, że
          człowiek, który nie oprze się czerpaniu z tego drzewa bez żadnych
          zahamowań, przepadnie w przyszłości bezpowrotnie i... bezpotomnie...
    • qfiz petycja do CERN 02.05.08, 10:03

      Polecam wszystkim dyskutantom petycję,
      którą po pewnym wahaniu jednak podpisałem,
      biorąc pod uwagę argumenty padające
      i w tej dyskusji (którą z doskoku i dość wybiórczo śledziłem).

      Stop Physics Experiment (chodzi właśnie o powstrzymanie
      eksperymentów z akceleratorem LHC)
      www.thepetitionsite.com/1/stop-physics-experiment

      wg mnie warto też rzucić okiem (i podpisem) i na tą:

      No New Coal Power Plants! (Żadnych nowych elektrowni węglowych)
      www.thepetitionsite.com/takeaction/647540902
      • bonobo44 Re: petycja do CERN 02.05.08, 14:13
        to też dobry pomysł
        www.thepetitionsite.com/1/stop-physics-experiment

        chociaż wątpię, czy odniesie jakiś skutek
        (kiedyś angażowałem się tu mocno w podobną petycję na rzecz fok,
        która zebrała 80.000 podpisów, a Kanada i tak co roku robi swoje 8-(

        nie zgadzam się tylko co do kwestii budowy nowych elektrowni
        węglowych (wg mnie mają one sens - przynajmniej w naszym kraju,
        gdzie wciąż jeszcze są duże rezerwy z uwagi na przestarzałe
        technologie spalania węgla... wystarczy je zastąpić bardziej
        nowoczesnymi, aby zmniejszyć w Polsce emisję CO2 lub zwiększyć
        produkcję energii elektrycznej)

        to wszystko będzie jednak miało sens tylko wtedy, gdy... dotrwamy do
        najbliższej zimy:
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka