Dodaj do ulubionych

Bomb lepiej nie szukać

06.07.05, 18:58
No rzeczywiscie padnij! bez sensu, bo ci co sa blizej nie zaslonia tych co sa
dalej. Ale oprocz padnij! jest jeszcze po cichu kulka w leb.

Nie widze argumentu PRZECIW temu zeby policja wiedziala kto w tlumie ma na
sobie bombe.
Obserwuj wątek
    • Gość: M Do p. redaktor Sobolewskiej IP: *.camk.edu.pl 06.07.05, 19:44
      Pani redaktor Sobolewskiej, jak i zdezorientowanym czytelnikom, warto wyjasnic,
      ze promieniowanie rentgenowskie jest rodzajem promieniowania
      elektromagnetycznego, o falach krotszych od nadfioletu, a dluzszych od gamma.
      Niestety, z tej bombowej informacji mozna wywnioskowac, ze jest inaczej... Ale
      pewnie nie bylo Pani na tej lekcji. Wydaje mi sie ze od redaktorow dzialu nauka
      nalezy wymagac takiej elementarnej wiedzy na temat tego co pisza.
      • Gość: Bulba Re: Do p. redaktor Sobolewskiej IP: *.mz.gov.pl / *.devs.futuro.pl 07.07.05, 10:48
        Popieram wypowiedź przedmówcy w całej pełni. To już po prostu drażniące. Potem
        dziwimy się, że maturzyści oblewają pokotem matmę, fizę i kilka innych
        przedmiotów wymagających myślenia i znajomości faktów. Jak ktoś się bierze za
        dział naukowy, niech najpierw poczyta chociaż definicje podstawowych pojęć,
        którymi posługuje się, pisząc publicznie.
      • Gość: redaktor Re: Do p. redaktor Sobolewskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 15:22
        Popieram, trzeba chociaż trochę wiedzieć o czym się pisze. Niedawno Wyborcza
        ogłosiła nabór na redaktora działu naukowego, ale jak widać zatrudniono nie
        tych, co trzeba. Na układy nie ma rady?
        • Gość: M Re: Do p. redaktor Sobolewskiej IP: *.camk.edu.pl 07.07.05, 15:35
          A juz myslalem, ze Pani Redaktor miala dosc odwagi, aby bronic sie przed
          stawianymi tu zarzutami... A to jednak inny "redaktor".
    • Gość: uki Re: Bomb lepiej nie szukać IP: 83.238.0.* 07.07.05, 10:16
      > Nie widze argumentu PRZECIW temu zeby policja wiedziala kto w tlumie ma na
      > sobie bombe.
      argument brzmi:
      wiedza ta jest droga i nieprzydatna
      ergo:
      zamiast zdobywać wiedzę, kto ma bombę, lepiej dowiadywać się gdzie je robią,
      gdzie szkolą ludzi itd itp, by nie dopuszczać do tego, by ktoś bombę miał
      taniej i skuteczniej.

      • Gość: Speedy Re: Bomb lepiej nie szukać IP: 217.17.35.* 07.07.05, 10:51
        Szczerze mówiąc argument jest bzdurny. To tak jakby zaprzestać leczenia bo ja
        wiem wrzodów - a zamiast tego przeznaczyć te środki na propagowanie
        racjonalnego odżywiania. A przecież niezbędne jest jedno i drugie. Oczywiście
        trzeba tropić terrorystów i likwidować fabryki bomb. Ale i tych kolesi co je
        noszą także. Po pierwsze nie każdy jest terrorystą-samobójcą, więc schwytanie
        go zawczasu może w ogóle udaremnić zamach. Po drugie jak się taki kamikaze
        zdenerwuje na bramce i wysadzi zabijając obsługę, policjantów itp. to przecież
        i tak lepiej niż jakby się wysadził gdzieś w tłumie w autobusie czy restauracji.
        • Gość: uki Re: Bomb lepiej nie szukać IP: 83.238.0.* 07.07.05, 11:38
          > To tak jakby zaprzestać leczenia bo ja
          > wiem wrzodów - a zamiast tego przeznaczyć te środki na propagowanie
          > racjonalnego odżywiania.
          Oszem. Tak na chłopski rozum to racja. Ale im z tych badań wyszło, że leczenie
          wrzodów jest trudne i drogie. Dodatkowo eksperymenty wykazały, że leczenie już
          powstałych wrzodów szkodzi bardziej niż ich pozostawienie. Stąd wniosek, ze
          najlepszą drogą jest profilaktyka antywrzodowa.
          • speedy13 Re: Bomb lepiej nie szukać 07.07.05, 14:51
            dobra dobra, puścmy się tych wrzodów, to taki przykład tylko :) przecież jak
            się ich już ktoś nabawił to i tak go trzeba leczyć.
            Lepiej byłoby się zastanowić jakie były warunki tej symulacji. Bo powtarzam
            wnioski wydają się cokolwiek dziwne. Czemu wykrycie zawczasu terrorysty-
            samobójcy miałoby spowodować gorsze skutki dla ofiar? Tacy ludzie starają się
            spowodować jak najwięcej ofiar, wysadzają się w zatłoczonych lokalach,
            autobusach, ostatnio była przymiarka do szpitala. Jeśli gość zostanie wykryty
            choćby chwile wcześniej, to co by się dalej nie działo moim zdaniem już
            jesteśmy do przodu. Jesli wykryty facet się zdenerwuje i wysadzi się w
            przypadkowym miejscu, ofiar zapewne będzie mniej. A jeszcze można spróbować
            zareagować w nieco bardziej brutalny sposób (choć nie powiem żeby mi się to
            podobało) i np. zamiast próby zatrzymania, alarmu itp. zastrzelić gościa bez
            ostrzeżenia.
      • uniaeuropejska1 Re: Bomb lepiej nie szukać 07.07.05, 12:10
        To też mnie wpienia.Żeby "Wyborcza" nie mogła jako doradcę-korektora zatrudnić
        jakiegoś fizyka.
        • Gość: uki Re: Bomb lepiej nie szukać IP: 83.238.0.* 07.07.05, 12:18
          > To też mnie wpienia.Żeby "Wyborcza" nie mogła jako doradcę-korektora zatrudnić
          > jakiegoś fizyka.
          a także biologa, chemika, historyka, informatyków (programista, administrator)
          itd itp...
          chcałb(a)byś po latach studiów pracować jako pismak/korektor i ślęczeć nad
          dyletanckimi tekstami dla dyletanckich czytelników (bo taki staje się jest
          "target" stron o nauce w GW)?
          • uniaeuropejska1 Re: Bomb lepiej nie szukać 07.07.05, 12:31
            Po latach studiów ślęczy się też jako dziennikarz {są takie studia} nad
            tekstami w prasie.Jakoś to dziennikarzom nie przeszkadza.Naukowcy również
            ślęczą nad tekstami.Myślisz,że dyletanci piszą do "Świata Nauki" i podpisują
            się zamiast naukowców np.prof Marc Sloane.Nadto artykuły w "Świecie Nauki" są
            tłumaczeniami i to dokonywanymi przez ludzi po studiach.To też wymaga ślęczenia
            nad tekstami.Wprawdzie poziom tekstów w Świecie Nauki" jest dużo wyższy niż
            w "GW" ,ale dyletanci też go czytają.
          • kaphis Re: siedzenie jako korektor 07.07.05, 13:17
            Za taka kase jaka oni zgarniaja za pisanie tych dyletanckich tekstow to nie ma
            sprawy, moge to robic :)
            • Gość: Gorzki Re: siedzenie jako korektor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 01:57
              ja też.... dużo siedzę nad pisaniną i nastudiowałem się (różnych fajnych
              przedmiotów) więc pewnie wiedzę mam nie gorszą (wszyscy wiemy że lepszą) niż co
              poniektóry redaktor.... a że interesuje mnie (na poziomie gazety i ciut wyższym)
              właściwie wszystko (no i mam dojścia) to bym sobie pewnie poradził
    • uniaeuropejska1 Re: Bomb lepiej nie szukać 07.07.05, 12:18
      A może by tak nie tyle wykrywać ładunki wybuchowe,co je neutralizować tzn.nie
      dopuszczać do tego by wybuchły.Wybuch jest reakcją chemiczną,nie wszystkie
      substancje wybuchają,toteż musi być jakiś czynnik,który o "wybuchalności"
      decyduje .Trzeba to "coś" nauczyć się neutralizować na odległość choćby falami
      elektromagnetycznymi i problem z głowy.
      • Gość: uki Re: Bomb lepiej nie szukać IP: 83.238.0.* 07.07.05, 12:21
        > Wybuch jest reakcją chemiczną,nie wszystkie
        > substancje wybuchają,toteż musi być jakiś czynnik,który o "wybuchalności"
        > decyduje .Trzeba to "coś" nauczyć się neutralizować na odległość choćby falami
        > elektromagnetycznymi
        to może lepiej od razu teleportować w przestrzeń kosmiczną?
        Albo ustawić na lotniskach czujniki wybuchów. W razie czego zatrzymujemy czas,
        ewakuujemy ludzi, włączamy czas i bomba wybucha w pustej stali.

        >i problem z głowy.
        właśnie
        • uniaeuropejska1 Re: Bomb lepiej nie szukać 07.07.05, 12:43
          Cieszy mnie,że ktoś się moją propozycją zainteresował,choć na sposób
          dyletancki.Pomysły o zatrzymywaniu czasu darujmy sobie.Poruszajmy się w obrębie
          mniej więcej tego co daje współczesna technika.Tak jak wymyślono radiolokacyjne
          pułapki na pociski,kamizelki kuloodporne,wykywacze min,neutralizatory
          sygnałów,które uruchamiają ładunki odpalane drogą radiową,tak warto pomyśleć
          nad neutralizacją ładunków wybuchowych na odległość.Marzy mi się rodzaj pola
          ochronnego, w którym w ogóle nie mogłoby dojść do wybuchu.Myślę,że to
          przyszłośc walki z terroryzmem.No i czekam na komentarze,niechby i dyletanckie.
          • kaphis Re: Bomb lepiej nie szukać 07.07.05, 13:22
            Pomysl raczej nierealny, z chemicznego puntu widzenia, bo trzeba by chyba
            umiescic w zbiorniku z cieklym azotem, jedyne wyjscie to wywolac kontrolowana
            eksplozje pobudzajac zapalnik impulsem elektromagnetycznym.
            • Gość: uniaeuropejska1 Re: Bomb lepiej nie szukać IP: *.bib.wpia.us.edu.pl 13.07.05, 14:13
              Jedyne wyjście to wywołać kontrolowaną eksplozję? Gdzie? W tłumie, w którym też
              znajduje się terrorysta? Mnie chodzi o to by eksplozji w ogóle nie było.
          • madcio Re: Bomb lepiej nie szukać 07.07.05, 13:35
            Była kiedyś powieść SF o czymś takim, nazywała się bodajże "Detonator" Clarke'a
            i mówiła o fikcyjnym wynalazku, w pobliżu którego spotanicznie eksplodowała
            większość znanych materiałów wybuchowych.

            www.lideria.pl/sklep/opis?nr=17384&id=122xJXOo9or6E
      • Gość: r39 Re: Bomb lepiej nie szukać IP: *.ifpan.edu.pl 07.07.05, 13:58
        "Trzeba to "coś" nauczyć się neutralizować na odległość choćby falami
        elektromagnetycznymi i problem z głowy."

        Tak, najlepiej pospolitym "pilotem" od telewizora.
        A tymczasem najlepsze są rozwiązania idiotoodporne:
        o "wybuchalności" granatu decyduje wyciągnięcie zawleczki
        brudnymi paluchami, bez elektronicznych cudeńków, panie
        kochanku. Zgaduję, że ekonomista?

        • uniaeuropejska1 Re: Bomb lepiej nie szukać 08.07.05, 14:53
          O "wybuchalności" decydują jednak reakcje chemiczne.Jeśli nie zajdą to możesz
          sobie ciągnąć.... choćby i zawleczkę.Bomby,pociski itp zawleczek nie mają,choć
          mają zapalniki.Są jednak na świecie takie rodzaje wybuchów,gdzie i zapalników
          nie ma.Jakie?Pomyśl sam.No i nie zgadłeś nie jestem ekonomistą,ani nawet
          księgowym.
          • Gość: r39 Re: Bomb lepiej nie szukać IP: *.ifpan.edu.pl 11.07.05, 13:27
            Nie ekonomista ani nawet nie księgowy? To nawet lepiej,
            bo zostałby już chyba tylko bioenergoterapeuta,
            dysponujący swobodnie "dobrą" i "złą" energią.
            W każdym razie znacznie mniej szkodliwy, niż ekonomista.
            (Bioenergoterapeuta może mi co najwyżej nakukać, natomiast
            ekonomista potrafi zrobić kuku - i uwielbia korzystać z tej
            z tej możliwości).

        • node Re: Bomb lepiej nie szukać 11.07.05, 21:40
          Mozna jeszcze podejsc do problemu z innej strony.. unieszkodliwic czlowieka
          zamiast bombe.

          To sie nazywa directed-energy weapons i juz istnieje. Moze zabic albo
          sparalizowac czlowieka... tak... falami elektromagnetycznymi. Jak latwo sie
          domyslec dziala to z predkoscia swiatla... wiec jezeli uzyte z zaskoczenia nie
          daje czasu na reakcje. Troche gorzej jest z bezpieczenstwem tej broni jezeli
          chcemy tylko sparalizowac... ofiara moze latwo stracic wzrok.
          • Gość: uniaeuropejska1 Re: Bomb lepiej nie szukać IP: *.bib.wpia.us.edu.pl 13.07.05, 14:07
            Unieszkodliwić człowieka powiadasz? Fajnie.Trzeba tylko wiedzieć którego.Z tym
            jaest największy problem.Przypuszczam,że w Londynie niewiele by to
            pomogło.Unieszkodliwianie ludzi falami elekromagnetycznymi jest jednak ciekawe
            i prawdopodobnie będzie stosowane w Afganistanie.Tam mniej więcej można
            odróżnić Europejczyka od tubylca więc wiadomo kogo sparaliżować [pomyłki mogą
            ujść,jest przecież wojna}.Problemem pozostaje ochrona ludzi w Europie,również
            muzułmanów.
    • kaphis Re: Bomb lepiej nie szukać 07.07.05, 13:24
      Co to za pomysl z likwidacja nielegalnych fabryk, skoro jakies 60% materialow
      wybuchowych mozna wyprodukowac w kuchni z powszechnie dostepnych materialow.
    • Gość: r39 Re: Bomb lepiej nie szukać IP: *.ifpan.edu.pl 07.07.05, 14:08
      Pewnie, że najlepiej rżnąć u korzenia. Tylko jak go znależć?
      Zanim dojdzie do prawdziwego zamachu terrorystycznego, ktoś
      musi najpierw zgromadzić niezbędne materiały wybuchowe - nie
      będzie ich przecież produkować w restauracji czy autobusie.
      A więc potrzebni są kurierzy, którzy doniosą/dowiozą, na raty,
      żeby niepotrzebnie nie zwracać na siebie uwagi, niezbędne
      materiały do montowni wyrobów gotowych. Taki kurier nie jest,
      bo i nie powinien być, wybuchowy. Za to może się okazać rozmowny,
      więc warto go namierzyć i ująć.
    • mbulele Re: Bomb lepiej nie szukać 10.07.05, 20:44
      Jest i trzecia droga.
      Izrael powinien zacząć sprzedawać Palestyńczkom uzbrojenie; czołgi, rakiety,
      działa i samoloty bojowe.
      Przy całej determinacji i bohaterstwie narodu palestyńskiego do samobójczych
      ataków mają oni prawo do normalnej aktywności bojowej na polu walki.
      Jest chyba jasne, że Palestyńczyk wolałby odpalić nowoczesną rakietę p-panc i
      zlikwidować parę panosząych się po obozach uchodźców izraelskich czołgów jak
      podejmować niebezpieczną, niezawsze udaną i niepopularną akcję samobójczą w
      której giną niewinni i nieuzbrojeni ludzie.
      • Gość: uniaeuropejska1 Re: Bomb lepiej nie szukać IP: *.bib.wpia.us.edu.pl 13.07.05, 14:19
        Cóż za naiwność!!!! Chyba,że ten post jest tylko dla jajec.Gdzie gwarancja,że
        palestyńczycy ostrzeliwaliby tylko cele wojskowe? Żydzi to także niewierni i to
        na ziemiach islamu.To dopiero wkurza fanatyków.
        • Gość: LUCYFER Na serio. Znani sa handlarze bronia, Zydzi IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 13.07.05, 15:41
          sprzedajacy bron roznym terrorystom, w tym rowniez Hamasowi. Posrednicy nie
          majacy skrupulow, choc wiedza, ze geszeft niekoszerny. I drugie to bron typu
          czolgi czy samoloty. Na nie nie stac Palestyny skoro dochod na glowe wynosi
          okolo 700 dolarow rocznie.
          Przy okazji: gratuluje sobie codziennie, ze wymyslenie islamu bylo najlepszym
          pomyslem w walce z dzielem brata.
          • mbulele Ale... 13.07.05, 19:57
            Ale musimy sobie zdać sprawę, że mamy ten luksus posiadając dwie strefy
            buforowe; jedną w Jerozolimie i drugą w Czeczenii.
            Póki są sprawne nam nic nie grozi.
            Cyniczne ale prawdziwe:)

            Gość portalu: LUCYFER napisał(a):

            > Przy okazji: gratuluje sobie codziennie, ze wymyslenie islamu bylo najlepszym
            > pomyslem w walce z dzielem brata.
            • Gość: LUCYFER Spostrzezenie bardzo logiczne i prawdziwe. Do tego IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 13.07.05, 21:56
              typu buforow nalezy tez zaliczyc poludniowa Tajlandie, Filipiny, Timor, Irak,
              Nigerie, Liberie i Bosnie. Sa inne ale mniej znane. Dopoty islamisci musza tam
              walczyc nie maja zbyt duzo czau, ludzi i pieniedzy aby zajac sie Europa na
              skale o ktorej marza (chocby "wyzwalanie kalifatu Toledanskiego").

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka