Dodaj do ulubionych

Na Śląsku powstanie fabryka paliwa przyszłości?

01.09.05, 18:51
Hehehe.W Polsce? Predzej na małym palma mi wyrośnie.Na palmie będzie siedziała
małpa,żarła banana i będzie śpiewała "Boże coś Polskę"
Obserwuj wątek
    • x-y-z Przed wyborami potrzebne są takie mrzonki, aby 01.09.05, 18:54
      Przed wyborami potrzebne są takie mrzonki, aby zabełtać Narodowi w głowie.
      • yaloo dlaczego nie z H2O ?! 01.09.05, 20:51
        wodór powstaje też w wyniku elektrolizy z wody,
        więc dlaczego nie zbudować takiej fabryki na pomorzu...
        Możnaby jeszcze odzyskiwać sól kuchenną! :)
        • Gość: el_triste Re: dlaczego nie z H2O ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 20:55
          A skąd będziesz brał energię elektryczną potrzebną do elektrolizy? Z gniazdka?
          • Gość: ISLANDIA POLSKA MA ZŁOŻA GEOTERMALNE + H2O -> O2 + H !!! IP: 5.2.* / *.chello.pl 02.09.05, 04:49
            Gość portalu: el_triste napisał(a):
            > A skąd będziesz brał energię elektryczną potrzebną do elektrolizy?

            Polska ma duże złoża geotermalne których zamiana w energię i magazynowanie jej
            w wodorze to Kuwejt Północy!

            Tylko, że Niemcy już dawno kombinują jak Polaków wykolegować z wykorzystywania
            ich własnych złóż :(

            Polskie dinozauro-komunistyczne dziwki polityczne oczywiście blokują wszystko
            co mogłoby uczynić silniejszym nasz kraj...
            • Gość: sivy Pozyskiwanie energii ze źródeł geotermalnych jest IP: *.ha.pwr.wroc.pl 02.09.05, 08:37
              bardzo drogie. Przykładem mogą być instalacje w Bańskiej i w Pyrzycach do których sie dopłaca ogromne pieniadze. (niestety nie jestem w stanie w tej chwili podać źródeł tych informacji, nie jest to proste bo nikt nie chce sie przyznać, że jest tak drogo). Zainteresowanie tym Niemców (choć o takim nie słyszałem) może wynikać z lepszych technologii przez nich posiadanych, co podnosi sprawność ciepłowni a tym samym zmniejsza koszty pozyskiwania energii.
              Co do Twojego ostatniego zdania to uważam, że pozyskiwanie energii ze złóż geotermalnych nie uczyni naszego kraju silniejszym ze względu na trudności eksploatacyjne oraz na małą ilość złóż. (nadających się do eksploatacji nie jest tak wcale dużo). Twoja wypowiedz jest raczej szukaniem zaczepki z ludzmi o odmiennych poglądach politycznych a nie wypowiedzią popartą wiedzą.

              Pozdrawiam
              sivy
            • Gość: Abrakadabra opinia eksperta: IP: *.emic.ucl.ac.be 02.09.05, 09:13
              www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Menu02&news_cat_id=449&layout=1#pageTop
              • liley11 WODOR JEST GAZEM WYBUCHOWYM 02.09.05, 10:45
                CZY KTOS O TYM WSPOMNIAL? Jest to gaz latwopalny i wystarczy mala ikra, np
                przeplyw pradu, czy potarcie welny o welne, zeby wywolac wybuch.
                • meerkat1 Re: WODOR JEST GAZEM WYBUCHOWYM 02.09.05, 11:08
                  Wegiel tez jest latwopalny.

                  opony samochodowe mniej :-)

                  A liczba smiertelnych wybuchow spowodowanych nieszczelnoscia instalacji gazowej
                  jak dotad przewyzsza "nieco" liczbe ofiar wodoru.
                  • mnbvcx Re: WODOR JEST GAZEM WYBUCHOWYM 02.09.05, 11:21
                    cos mi sie wydaje ze to nie bedzie bardzo ekologiczne co najmniej z powodu
                    emisji CO2.
                  • Gość: Speedy Re: WODOR JEST GAZEM WYBUCHOWYM IP: *.stat.gov.pl 02.09.05, 11:57
                    > A liczba smiertelnych wybuchow spowodowanych nieszczelnoscia instalacji
                    gazowej
                    > jak dotad przewyzsza "nieco" liczbe ofiar wodoru.
                    No tak ale to jest czystej wody demagogia, miliony ludzi używają gazu ziemnego
                    a wodór spotyka się raczej rzadko.
                    Przypuszczam że gdyby używać go na podobnie masową skalę (w instalacjach
                    domowych, kuchenkach, jako paliwo samochodów itd.) wypadków też byłoby sporo.
                    Wodór ma przykry zwyczaj przesiąkania przez sieć krystaliczną metali ("wyłazi"
                    nawet ze szczelnych zbiorników); nie bardzo się da go nawaniać (nie ma z czym
                    zmieszać najlżejszego gazu żeby się mieszanina nie rozlazła w krótkim czasie)
                    nie jest wygodnie go przechowywać, transportować itd.

                    • Gość: paradox Re: WODOR JEST GAZEM WYBUCHOWYM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 20:59
                      wodór przechowuje się w stanie związanym z metalami jako wodorki
            • Gość: hefajstos Buahahahaha!!!! IP: *.ing.uj.edu.pl 02.09.05, 13:05
              Tyś się chyba Radia Maryja nasłuchał... Takie "złoża" jak my ma każdy kraj
              europejski, poza skandynawią i byłymi radzieckimi. Niemcy pod tym względem
              stoją o wiele lepiej od nas, Węgry, Słowacja, Francja też. I co? Dlaczego nie
              wykorzystują tego "skarbu"? Czyżby im się nie opłacało? Nie to niemożliwe, na
              pewno chodzi im o to aby wykupić nasze "złoża" a zachomikować swoje. Zapraszam
              na studia geologiczne - dowiesz się może jak to z tą geotermią jest.
          • Gość: sdf Re: dlaczego nie z H2O ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 10:47
            > A skąd będziesz brał energię elektryczną potrzebną do elektrolizy? Z gniazdka?

            Wystarczy prostownik samochodowy albo zasilacz od kompa ;-) Kumpel odrdzewiał
            kawałek karabina w chałupie. Jak pierd.ło to ino ściany w kuchni zostały. Taki
            ci to wodór wyprodukował. Taka energia tkwi w wodorze. To ci potęga.

            Na chwałe Ojczyźnie
            ku sławie pokolenia
            wodór będziem czynić
            z węgla i kamienia

            Ku szczęściu świata
            ku poznaniu rządzy
            Polska wodór zrobi
            ino czy przed Sądem Pańskim zdąży?
      • Gość: Pablo Nie mrzonki nieuku. IP: *.acn.waw.pl 02.09.05, 04:17
        Wystarczyło w podstawówce lub liceum trochę na chemii uważać...
    • Gość: heniu Na Śląsku to na razie nawet brykietów bezdymnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 18:58
      Na Śląsku to na razie nawet brykietów bezdymnych i wodoodpornych nie potrafia
      wyprodukować.
      Nienormalnie dete profesory , niech juz zostana posłami z Samoobrony jak ten...
      • Gość: mk Re: Na Śląsku to na razie nawet brykietów bezdymn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 23:44
        kto ci powiedział, że nie potrafią?
        Potrafią, ale nie ma na to kasy.
    • Gość: ... A co z Las Vegas w Bialej Podlaskiej? IP: *.adsl.alicedsl.de 01.09.05, 18:59
    • Gość: Ibis ptak ponury Re: Na Śląsku powstanie fabryka paliwa przyszłośc IP: 81.210.38.* 01.09.05, 19:18
      Jeśli Pan Buzek to poprze to napewno wszystko będzie OK. Tyle, że nie na
      Śląsku, a nad morzem, i nie w Polsce a w Japoni. Bo tam nie wiedzą co to
      buzkolandia.
    • Gość: r39 ? IP: *.ifpan.edu.pl 01.09.05, 19:46
      Brzmi to wszystko dość fantastycznie. Nie widzę odpowiedzi
      na pytanie, czy w tych procesach osiągnie się dodatni bilans
      energetyczny?
      No i poza tym: co z zanieczyszczeniami? Przecież cudów nie ma
      i zanieczyszczeń wcale nie ubędzie w porównaniu z tradycyjnym
      spalaniem skoro węgiel będzie ten sam.
      • Gość: Speedy Re: ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 20:30
        > Brzmi to wszystko dość fantastycznie. Nie widzę odpowiedzi
        > na pytanie, czy w tych procesach osiągnie się dodatni bilans
        > energetyczny?

        Zgadza sie, mnie się to też trochę dziwne wydaje. Trzeba by policzyć jakie
        ilości CO2 wchodzą w grę. Samo sprężenie i wpompowanie go pod ziemie zeżarłoby
        masę energii; być może działa jednak jakiś dodatkowy mchanizm, może on
        np. "wsiąka" w skały i jest tam trzymany przez jakieś siły miedzycząteczkowe i
        w związku z tym nie ma z tym pompowaniem aż takiej tragedii...?

        > No i poza tym: co z zanieczyszczeniami? Przecież cudów nie ma
        > i zanieczyszczeń wcale nie ubędzie w porównaniu z tradycyjnym
        > spalaniem skoro węgiel będzie ten sam.

        Ale trudno byłoby nim palić w samochodach a nawet jakby sie dalo to
        zanieczyszczenie byloby większe. Obowiązuje tu zasada którą pozoliłem sobie
        nazwać Regułą Jednego Śmierdziucha. Jak już musimy emitować coś brzydkiego do
        atmosfery to lepiej jest wybudować Jednego Wielkiego Śmierdziucha, w jakimś
        odludnym i odległym miejscu i obstawić go wszelkimi możliwymi filtrami i
        systemami zabezpieczającymi, niż sto tysięcy malutkich skunksików które będą to
        tu to tam po calym obszarze puszczały swoje bąki.
        • Gość: Inżynier Bilans ujemny IP: 65.121.44.* 02.09.05, 23:25
          1. Bilans energetyczny ujemny już przy samej produkcji wodoru.
          2. Taniej jest produkować z gazu ziemnego. Bilans też ujemny, ale mniej CO2 i
          czyściejsze spalanie. Tyle że nie mamy w Polsce gazu.
          3. Dodatkowe zużycie energii na sprężanie CO2. Nawet jeśli się rozpuszcza, to i
          tak trzeba go sprężyć.
          4. O czym nikt nie mówi - ok. 30% energii wyprodukowanego wodoru zostanie
          dodatkowo zużyte na jego transport. Wodór - ten dopiero trzeba sprężyć by móc
          jako taką jego ilośc transportować w zbiorniku samochodu. Jeśli zaś w płynie
          (zbiorniki kriogeniczne), to też trzeba wielką ilość energi zużyć by wodór
          zchłodzić do temperatury skraplania.

          5. Suma sumarum - pomysł bez sensu, ale jeśli UE pokrywa koszt w 100% i
          realizuje badania w Polsce, niech to robi. Posunie to trochę naszą naukę i
          technologię do przodu, a przy okazji da pracę ludziom. Jeśli ma być budowa
          realizowana poza Polską - Polska powinna być przeciwna marnowaniu pieniędzy
          podatników. Znacznie większy sens miały by prace nad przeróbką węgla na benzynę
          (choć i te nie miałyby wielkiego sensu).

          6. Co do milionów małych śmierdzieli - współczesne samochody z katalizatorami
          są czystsze niż wielkie elektrownie. W dużym mieście, powietrze wychodzące z
          rury wydechowej benzynowego samochodu jest czystsze niż to wchodzące do
          silnika. Za wyjątkiem dodatkowego CO2 oczywiście.
    • nasrallah jak brzmial wierszyk o malpie ktory skasowala 01.09.05, 19:52
      cenzura.

      ja chce przeczytac wierszyk o malpie.

      czy facet z cenzury nie potrafi tego pojac???
      • Gość: Longislander Re: jak brzmial wierszyk o malpie ktory skasowala IP: *.dsl.invision.com 01.09.05, 20:00
        Proces technologiczny wyglada tak: profesor robi ludziom wode z mozgu, woda
        zlozona z wodoru i tlenu poddana jest elektrolizie, przy pomocy pradu z
        elektrowni na wegiel, uwolniny wodor gromadzimy w ustach i wdmuchujemy do baku.
    • mieszkogw co takiego??? 01.09.05, 20:08
      Z węgla wodór, a może z piasku złoto?
      • Gość: ehrm Re: co takiego??? IP: *.kom / *.kom-net.pl 01.09.05, 21:28
        A przeczytałeś artykuł? Bo chyba jest dość jasno napisane jak to się dzieje...
    • Gość: Marlena Z wegla bedzie wodor IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 01.09.05, 20:11
      Moi kochani rodacy,zanim do tego dojdzie to te kraje w UE nie pozwola to w
      Polsce produkowac,tylko sami beda sie bogacic a Polska bedzie znow tylko wegiel
      za pol ceny wysylala.
    • Gość: ziggy GAZOWNIE TO NASZA NARODOWA SPECJALNOSC!!! IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.05, 20:12
      • Gość: m liberały to zamkną zanim powstanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 22:05
        jeśli to powstanie i dopiero za 55 lat działalo to ja tego nie widzę -
        przyjdzie jakiś liberał leszek b. i powie - zamykamy.
        P.S. Buzek zamykał kopalnie, a teraz mu się wodór węgla śni.
    • Gość: Rafik Z wegla prad, a z pradu i wody - wodor IP: *.gkw.amlaw.com 01.09.05, 20:18
      Tylko ze najgorsze wtym wszystkim jest to spalanie wegla i skladowanie dwutlenku wegla... na swiecie
      mysla o skaldowaniu CO2 pod ziemia, ale u nas to chyba nie mysla juz o niczym, jak dobra technologia to
      moze i bedzie czysto, ale pewnie bedzie brudno jak zawsze bylo... a plan moze i dobry za 55 lat zaczna
      realizacje dziela
      • Gość: tiamak Re: Z wegla prad, a z pradu i wody - wodor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 23:12
        cholera no przeciez pisza ze beda skladowac pod ziemia
    • Gość: romano Na Śląsku powstanie fabryka paliwa przyszłości? IP: *.UNUSED.EPIX.NET 01.09.05, 20:21
      Cały świat, a szczególnie w tej jego uprzemysłowionej części, już od lat
      prowadzi się poszukiwania nowych zasobów energetycznych. Ropne złoża już są
      nadmiernie wyeksploatowane i wcześniej czy póżniej zostaną zamknięte. W USA, a
      także w Europie głónie prowadzi się intensywne badania jub wdrożenia innych
      żródeł energi.
      Być może największego postępu w USA dokonano przy wykorzystaniu wiatrów.
      Podczas mojej wędrówki z San Francisko do Yosemite Park po drodze napotkałem
      setki, albo więcej ogromnych wiatrakowych generatorów. Póżniej doszukałem się,
      że każdy z nich posiada moć 800 KW. Napotykam je we wschodniej Pansylvanii,
      jak w okolicach wietrznego miasta-Chicago. Na Alasce nie pominąłem Prud
      Bay/Dead Horse, gdzie dziewięć kompanii tłoczy do jednej rury ropę naftową.
      Dla ciekawości podam, że wewnętrzna średnica tej rury wynosi 49", a robocze
      ciśnienie wynosi 780 funtów na kwardratowy cal (około 78 atm).
      Jak wiadomo wydobyciu ropy towarzyszy gaz, który na Alasce, a bynajmniej w
      okolicach wydobycia jest niewykorzystywany. W konsekwencji tylko go się
      oczyszcza i z powrotem wpompwuje w głębinę, a ropa za pośrednictwem ośmiu
      stacji-przepompowni wędryje na wskroś Alaski do Valdez. Z tamtąd zaś statkami
      do zachodnie wybrzeże USA.
      Drugim punktem wydobycia ropy na Alsce jest najbardziej wysunięty na półoc z
      miejscowością Barrow.
      Nizależnie od tego poszukuje się tu dróg produkcji wodoru. Jeżdżą na nim już
      testowane samochody. Jeżdżą też samochody hebrydowe (spalinowo-elektryczne),
      które jednak, bynajmniej jak dotychczas nie zachwyciły.
      Wodór jest palny wybuchowo, co czyni samochód bardzo niebezpieczny. Z tego
      powodu czyni się poszukiewania drogi do posiadania go w samochodzie w
      minimalnej ilości. Dopatrzono się możliwości pozyskiwania go w samochodzie
      bezpośrenio z wody, i w tym kierunku idą prace.
      Już od lat idą prace na wykorzystaniu energii słonecznej. W tym też stała się
      aktywna Australia, która uczestniczy z USA zawodach przejazdu pojazdów
      zasilanych termoogniwami. Ladnie się ogląda przejazd indywidualnie
      konstruowanych dziwolągów, jednak do ich popularyzacji potrzeba trochę, a
      właściwie dużo czasu. Na wszelki wypadek, dobrze jest ustawić się na
      pedałowanie. Aha! Sprawdzano teorię Ikara, i okazało się, że zawodnik za
      pomocą własnych mięśni przefrunął na spesjalnie zbudowanym rowerze-latawcu ,
      chyba, z Itaki na wyspę Thera.
    • Gość: En Szklane domy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 20:35
      :|
    • feliks-50 Odgrzewany kotlet wyborczy, 01.09.05, 20:37
      Ten temat juz byl 12 lat temu m tez przed wyborami !!!!!!
      Obiecanki cacanki a glupiemu radosc.
    • Gość: stelo olej rzepakowy IP: *.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 20:37
      a nie lepiej postawic na napedzanie pojazdow odnawialnym zrodlem energii?? np olejem rzepakowym. Zza odra nawet szynobusy jezdza na taki olej z pola, a w wejherowie autobusy. Byc moze wiecej w tym sciemy niz prawdy, ale jakos w mediach nie slyszy sie dyskusji na ten temat
      • Gość: el_triste Re: olej rzepakowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 20:52
        Polecam Wiedzę i Życie... Tam pisują czasem o deficycie energetycznym biopaliw.
        Nie dajmy się ogłupić rolnikom - im nie chodzi o korzyść dla natury ale o własny
        zysk.
    • Gość: Virylt Cud? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 20:53
      Wodór z węgla??? Taki współczesny kamień filozoficzny??
    • Gość: Andrzej wodór z węgla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 20:58
      Dlatego w Polsce nic nie wychodzi.Zamiast wesprzeć dobre pomysły i inicjatywe
      całe stada wron obszczekują pomysły.Gdyby rafineria w Trzebini słuchała wron do
      dziś nie było by biooleju.
    • Gość: gostek a nie elektroliza? IP: *.eranet.pl 01.09.05, 21:09
      A ja zawsze myślałem, że wodór to najlepiej w procesie elektrolizy uzyskiwać.
      Mamy dodatkowo jeszcze z tego tlen. Ale może się mylę...
      • Gość: tiamak Re: a nie elektroliza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 23:14
        elektroliza jest za droga bo zmarnujesz wiecej pradu niz ten wodor co uzyskasz
        jest wart - poprostu jeszcze nie te czasy :) narazie to oplaca sie go tylko z
        wegla pozyskiwac
    • Gość: ehrm Na Śląsku powstanie fabryka paliwa przyszłości? IP: *.kom / *.kom-net.pl 01.09.05, 21:30
      Przeczytałem komentarze - wynika z nich, że większość czytelników nie
      przeczytała artykułu w całości, albo niewiele z niego zrozumiała. A o brakach w
      chemii na poziomie gimnazjum to już się nawet pisac nie chce...
    • Gość: m gafa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 22:00
      kaczyce i zlikwidowana kop. Morcinek to jest akurat na Cieszyńskim Śląsku, a
      nie na Górnym.
      • arcykr Re: gafa 02.09.05, 16:14
        Cieszyński jest częścią Górnego.
    • Gość: okularnik Widac że facet nachalnie lobbuje za węglem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 22:07
      Paliwa jądrowego przy współczesnej technoligii i zużyciu wystarczy na kilka
      tysięcy lat, a koszt uranu w cenie energi elektrycznej to kilka do kilkunastu
      procent, a co do fuzji jądrowej to szybciej tam się "zaświeci" niż słońcei wuatr
      zaczna napędzać światową gospodarkę.
      • Gość: Greg Re: Widac że facet nachalnie lobbuje za węglem. IP: 194.29.176.* 02.09.05, 10:15
        A skąd to wiesz, że uranu starczy na kilka tysięcy lat. Pokaż jakieś dane,
        jestem ciekaw. Jakoś mi nic nie wpadło w ręce o zasobach uranu.
    • plik00 a gdyby NAGLE w tym miejscu... 01.09.05, 23:33
      ...powstałoby przedszkole przyszłości )))
    • Gość: Kot Behemot Kupa bzdur IP: *.hsd1.ut.comcast.net 02.09.05, 00:06
      Z węgla wodoru się nie zrobi, bo wodoru w węglu nie ma. Zgazowanie węgla to
      reakcja polegająca, w skrócie, na "odebraniu" prze węgiel tlenu z cząsteczki
      wody. Powstaje tlenek węgla (potem, w praktyce, byłby utleniany do dwutlenku),
      oraz wodór. Jaka to więc konkurencja (pod względem emisji dwutlenku węgla) wobec
      bezpośredniego spalenia węgla? Żadna.
      Wodór byłby nie źródłem, a tylko sposobem przechowywania energii. Niezbyt
      efektywnym (straty, dyfuzja nawet przez metale), niezbyt bezpiecznym, ale za to
      ho, ho, jak politycznie poprawnym i przyprawiającym niedouczonych "ekologów" o
      orgazm z radości.
      • Gość: p. Re: Kupa bzdur - nie tak calkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 00:18
        Gość portalu: Kot Behemot napisał(a):

        > Z węgla wodoru się nie zrobi, bo wodoru w węglu nie ma. Zgazowanie węgla to
        > reakcja polegająca, w skrócie, na "odebraniu" prze węgiel tlenu z cząsteczki
        > wody. Powstaje tlenek węgla (potem, w praktyce, byłby utleniany do dwutlenku),
        > oraz wodór. Jaka to więc konkurencja (pod względem emisji dwutlenku węgla)
        wobe
        > c
        > bezpośredniego spalenia węgla? Żadna.
        > Wodór byłby nie źródłem, a tylko sposobem przechowywania energii. Niezbyt
        > efektywnym (straty, dyfuzja nawet przez metale), niezbyt bezpiecznym, ale za
        to
        > ho, ho, jak politycznie poprawnym i przyprawiającym niedouczonych "ekologów" o

        Zauwaz jednak Kocie ze ten caly dwutlenek wegla powstaje w jednym miejcu
        - miejscu zgazowania.

        Natomiast tym co bedzie sie rozpraszalo w przyrodzie po
        spaleniu wodoru bedzie woda.
        • Gość: kot Behemot Re: Kupa bzdur - nie tak calkiem IP: *.hsd1.ut.comcast.net 02.09.05, 01:18
          > Zauwaz jednak Kocie ze ten caly dwutlenek wegla powstaje w jednym miejcu
          > - miejscu zgazowania.

          Dobra, i co z tym dwutlenkiem węgla zrobić? Można próbować przerobić na węglan
          wapnia. Bierzemy wapień, wypalamy (CO2 idzie do atmosfery, a poza tym potrzeba
          energii). A potem z powrotem przerabiamy na węglan odpadem po zgazowaniu. Sensu
          to za bardzo nie ma.

          Zamiast ekonomii wodoru proponuję uważniejsze przyjrzenie się technologii
          plug-in hybrid (napęd hybrydowy taki, jak spotykany i dzisiaj, tylko z
          pojemniejszą baterią, żeby wystarczała na całe typowe, krótkie trasy z domu do
          pracy). Wtedy można wykorzystać energię ze źródeł odnawialnych (mieszkam w Utah,
          aż przykrość bierze, ile słońca się tu marnuje), energię jądrową, czy też tanią,
          po części marnującą się energię z niedostatecznie obciążonej w nocy sieci
          elektroenergetycznej.

          Propagowanie wodoru, uważam, ma podtekst polityczny. Wodór łatwiej obłożyć
          akcyzą niż parę metrów kwadratowych fotoogniw na dachu, ponadto sieć dystrybucji
          to tłusty kąsek dla chętnych firm, umiejących się odwdzięczyć politykom.

          • Gość: p. Re: Kupa bzdur - nie tak calkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 07:58
            Gość portalu: kot Behemot napisał(a):

            > > Zauwaz jednak Kocie ze ten caly dwutlenek wegla powstaje w jednym miejcu
            > > - miejscu zgazowania.
            >
            > Dobra, i co z tym dwutlenkiem węgla zrobić? Można próbować przerobić na węglan
            > wapnia. Bierzemy wapień, wypalamy (CO2 idzie do atmosfery, a poza tym potrzeba
            > energii). A potem z powrotem przerabiamy na węglan odpadem po zgazowaniu.
            > Sensu to za bardzo nie ma.

            To powyzsze zapewne sensu nie ma.

            Tylko czy koniecznie aby jest nam do szczescia by
            CO2 wiazac na trwale w procesach ktore wymagaja
            zuzycia znacznej ilosci energii ?

            W artykule jest cos o pompowaniu CO2 pod wysokim cisnieniem
            do glebokich nieczynnych wyrobisk w kopalniach gdzie
            wiazalby sie w sposob ekologiczny kosztem znacznie mniejszej energii.

            >
            > Zamiast ekonomii wodoru proponuję uważniejsze przyjrzenie się technologii
            > plug-in hybrid (napęd hybrydowy taki, jak spotykany i dzisiaj, tylko z
            > pojemniejszą baterią, żeby wystarczała na całe typowe, krótkie trasy z domu do

            Jedno nie wyklucza drugiego.

            > pracy). Wtedy można wykorzystać energię ze źródeł odnawialnych (mieszkam w
            > Utah, aż przykrość bierze, ile słońca się tu marnuje), energię jądrową, czy
            > też tanią,
            > po części marnującą się energię z niedostatecznie obciążonej w nocy sieci
            > elektroenergetycznej.

            Ale w tej sieci ona tez nie bierze sie z prozni. Nawet gdyby wlasciciele
            pojazdow z napedem hybrydowym ladowali je tylko nocami gdy siec
            jest mniej obciazona to obciazenie to mogloby wzrosnac bardziej niz
            dzisiaj jest w godzinach szczytu.
            >
            > Propagowanie wodoru, uważam, ma podtekst polityczny. Wodór łatwiej obłożyć
            > akcyzą niż parę metrów kwadratowych fotoogniw na dachu, ponadto sieć
            > dystrybucji
            > to tłusty kąsek dla chętnych firm, umiejących się odwdzięczyć politykom.
            >
            Siec dystrybucji energii elektrycznej to tez tlusty kasek ;-)
            Co w Polsce znamy z wlasnego podworka.

            Akcyza i podatkiem rownie latwo mozna obciazyc i fotoogniwa.

            Czy Ci sie to podoba czy nie wodor posiada swoje zalety
            przynajmniej na jakis okres przejsciowy.

            No chyba ze czeka nas w najblizszych latach taki gwaltowny
            spadek ceny fotoogniw jak mialo to miejsce w ostatnich latach
            z panelami LCD.
            • kot.behemot Re: Kupa bzdur - nie tak calkiem 02.09.05, 20:07
              > W artykule jest cos o pompowaniu CO2 pod wysokim cisnieniem
              > do glebokich nieczynnych wyrobisk w kopalniach gdzie
              > wiazalby sie w sposob ekologiczny

              Wątpię jednak, że trwały. To przecież gaz, ponadto, jak piszesz, pod wysokim
              ciśnieniem.

              > Ale w tej sieci ona [energia, w nocy] tez nie bierze sie z prozni.

              Nie bierze się z próżni, ale idzie (po części) w próżnię. Możnaby ją
              wykorzystać, zamiast marnować.

              > Czy Ci sie to podoba czy nie wodor posiada swoje zalety
              > przynajmniej na jakis okres przejsciowy.

              Tu bezdyskusyjnie - nie. Właśnie na okres przejściowy nie ma żadnych zalet, bo
              nie ma potrzebnej technologii (ani przechowywania, ani ogniw paliwowych).
              Dopracowanie tego, co istnieje, do stanu nadającego się do powszechnego
              zastosowania, to kwestia przynajmniej dwudziestu lat. Tymczasem napęd hybrydowy
              możesz zobaczyć na ulicy, a dodanie baterii do Priusa kosztuje już teraz około
              3,000 dolarów, z szansą na dużo taniej, jak koncerny zdejmą klapki z oczu
              (Toyota władowała kupę pieniędzy w kampanię napędu hybrydowego, z naczelnym
              motywem, że nie trzeba akumulatorów ładować z sieci. Sama w te reklamy uwierzyła
              i, z przyczyn ideowych, sprzeciwia się teraz pomysłowi samochodu, który MOŻNA
              podładować z sieci, jak się chce).
              • Gość: p. Re: Kupa bzdur - nie tak calkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 21:19
                kot.behemot napisał:

                > > W artykule jest cos o pompowaniu CO2 pod wysokim cisnieniem
                > > do glebokich nieczynnych wyrobisk w kopalniach gdzie
                > > wiazalby sie w sposob ekologiczny
                >
                > Wątpię jednak, że trwały. To przecież gaz, ponadto, jak piszesz, pod wysokim
                > ciśnieniem.

                A ci co sie tym zajmuja w to nie watpia bo to juz jest
                od dosyc dawna zbadane.

                >
                > > Ale w tej sieci ona [energia, w nocy] tez nie bierze sie z prozni.
                >
                > Nie bierze się z próżni, ale idzie (po części) w próżnię. Możnaby ją
                > wykorzystać, zamiast marnować.

                Gdyby druty byly z nadprzewodnika wysokotemperaturowego to pewnie
                jeszcze wiecej mozna by zaoszczedzic ale sie tego z pewnych
                przyczyn nie robi.

                >
                > > Czy Ci sie to podoba czy nie wodor posiada swoje zalety
                > > przynajmniej na jakis okres przejsciowy.
                >
                > Tu bezdyskusyjnie - nie. Właśnie na okres przejściowy nie ma żadnych zalet, bo
                > nie ma potrzebnej technologii (ani przechowywania, ani ogniw paliwowych).

                Skoro juz jezdzi troche aut na ten nieszczesny wodor to chyba nie jest
                tak zle z tym wodorem ;-)

                > Dopracowanie tego, co istnieje, do stanu nadającego się do powszechnego
                > zastosowania, to kwestia przynajmniej dwudziestu lat. Tymczasem napęd
                > hybrydowy
                > możesz zobaczyć na ulicy, a dodanie baterii do Priusa kosztuje już teraz około

                Tylko czy rozwiazuje to te same problemy co
                technologia wodorowa ?

                Raczej nie.

                > 3,000 dolarów, z szansą na dużo taniej, jak koncerny zdejmą klapki z oczu

                To masz Kocie niepowtarzalna szanse zrobic
                wielka kariere w przemysle motoryzacyjnym. ;-)

                > (Toyota władowała kupę pieniędzy w kampanię napędu hybrydowego, z naczelnym
                > motywem, że nie trzeba akumulatorów ładować z sieci. Sama w te reklamy
                > uwierzyła
                > i, z przyczyn ideowych, sprzeciwia się teraz pomysłowi samochodu, który MOŻNA
                > podładować z sieci, jak się chce).

                I sie jej nie dziwie. I bez tego obciazenia w Kaliforii mieliscie
                spore klopoty z utrzymaniem dostaw pradu ;-)

                • Gość: Kot Behemot Re: Kupa bzdur - nie tak calkiem IP: *.hsd1.ut.comcast.net 02.09.05, 21:41
                  > A ci co sie tym zajmuja w to nie watpia bo to juz jest
                  > od dosyc dawna zbadane.

                  Również od dawna jest zbadane, że z Ziemi, która nie jest hermetyczna, się
                  wydostają różności.

                  > Skoro juz jezdzi troche aut na ten nieszczesny wodor to chyba nie jest
                  > tak zle z tym wodorem ;-)

                  W "Chemical&Engineering News" z 22 sierpnia jest dyskusja między zwolennikiem
                  wodoru (Steven G. Chalk, odpowiedzialny w Departamencie Energii USA za program
                  ekonomii wodoru) i zwolennikiem technologii hybrydowej (Joseph J. Romm, wiceszef
                  Departamentu Energii za Clintona). Chalk (zwolennik wodoru!) napisał:

                  "If successful, the Hydrogen Fuel Initiative will facilitate a 2015 decision on
                  commercialization. With subsequent investment in vehicle manufacturing and
                  fueling infrastructure, hydrogen fuel-cell vehicles could enter the market in
                  the 2020 time frame. Replacing the vehicle fleet tahes time; therefore,
                  significant energy and emission benefits will occur after 2030."

                  Ćwierć wieku, a i to tylko w opinii entuzjasty projektu. Jak się to ma do
                  wspomnianych przez Ciebie "zalet na okres przejściowy"?
                  • Gość: p. Re: Kupa bzdur - nie tak calkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 22:02
                    Gość portalu: Kot Behemot napisał(a):

                    > > A ci co sie tym zajmuja w to nie watpia bo to juz jest
                    > > od dosyc dawna zbadane.
                    >
                    > Również od dawna jest zbadane, że z Ziemi, która nie jest hermetyczna, się
                    > wydostają różności.

                    Zwlaszcza z plaszcza ;-)

                    Ale to CO2 nie bedzie tak gleboko pompowane.

                    >
                    > > Skoro juz jezdzi troche aut na ten nieszczesny wodor to chyba nie jest
                    > > tak zle z tym wodorem ;-)
                    >
                    ...
                    > "If successful, the Hydrogen Fuel Initiative will facilitate a 2015 decision
                    > on
                    > commercialization. With subsequent investment in vehicle manufacturing and
                    > fueling infrastructure, hydrogen fuel-cell vehicles could enter the market in
                    > the 2020 time frame. Replacing the vehicle fleet tahes time; therefore,
                    > significant energy and emission benefits will occur after 2030."
                    >
                    > Ćwierć wieku, a i to tylko w opinii entuzjasty projektu. Jak się to ma do
                    > wspomnianych przez Ciebie "zalet na okres przejściowy"?

                    Okres przejsciowy to 60-90 lat.
                    25 lat w tej skali czasu to co najwyzej 40% tego okresu.

                    A jezeli cena barylki ropy wzrosnie do 150 US $, to byc moze te 25 lat
                    skurcza sie do 20 czy 15 tylko nikt nie chce tego glosno powiedziec ?

                    Korzysci z technologii hybrydowej bylyby wiec raczej dorazne,
                    czyli w okresie najblizszych 10-20 lat.
                    A i tak na znacznie mniejsza skale niz z technologii wodorowej.



                    • Gość: Kot Behemot Re: Kupa bzdur IP: *.hsd1.ut.comcast.net 02.09.05, 22:30
                      > Korzysci z technologii hybrydowej bylyby wiec raczej dorazne,
                      > czyli w okresie najblizszych 10-20 lat.
                      > A i tak na znacznie mniejsza skale niz z technologii wodorowej.

                      Typowa podróż do pracy to jakieś 10 mil. Przejście na plug-in hybrid pozwoliłoby
                      na całkowite uniezależnienie się podczas takich podróży od silnika cieplnego.
                      Który jednak w samochodzie byłby, na wypadek konieczności dwustumilowej podróży
                      w odwiedziny u teściowej (czego, z oczywistych przyczyn, nie robi się często).
                      Paliwa odnawialne (alkohol, na przykład), jako zaledwie pomocniczy nośnik
                      energii byłyby ekonomicznie akceptowalną alternatywą dla ropopochodnych. Skala
                      korzyści, wbrew temu, co piszesz, jest większa, niż w przypadku przejścia na
                      wodór jako nośnik (źródłem nie jest, i nie będzie) energii.
                      Jest to rozwiązanie doraźne, ale w pozytywnym sensie, bo technicznie dostępne
                      już i ekonomicznie satysfakcjonujące.


                      A w perspektywie lat kilkudziesięciu rozwiązaniem pewnie będzie (choć,
                      oczywiście, trudno wróżyć z fusów, ale pokuszę się o proroctwo) napęd czysto
                      elektryczny z hybrydowym zasilaniem z akumulatorów i ogniw paliwowych na etanol.
                      • Gość: p. Re: Kupa albo i nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 23:25
                        Gość portalu: Kot Behemot napisał(a):

                        > > Korzysci z technologii hybrydowej bylyby wiec raczej dorazne,
                        > > czyli w okresie najblizszych 10-20 lat.
                        > > A i tak na znacznie mniejsza skale niz z technologii wodorowej.
                        >
                        > Typowa podróż do pracy to jakieś 10 mil. Przejście na plug-in hybrid
                        > pozwoliłoby
                        > na całkowite uniezależnienie się podczas takich podróży od silnika cieplnego.
                        > Który jednak w samochodzie byłby, na wypadek konieczności dwustumilowej
                        > podróży
                        > w odwiedziny u teściowej (czego, z oczywistych przyczyn, nie robi się często).

                        Tylko ze to jeszcze o wiele bardziej przyspieszyloby wzrost zapotrzebowania
                        na energie elektryczna ktory i bez tego ciagle sie utrzymuje.

                        > Paliwa odnawialne (alkohol, na przykład), jako zaledwie pomocniczy nośnik
                        > energii byłyby ekonomicznie akceptowalną alternatywą dla ropopochodnych. Skala
                        > korzyści, wbrew temu, co piszesz, jest większa, niż w przypadku przejścia na
                        > wodór jako nośnik (źródłem nie jest, i nie będzie) energii.

                        Prad z sieci rowniez nie jest zrodlem tylko nosnikiem energii.
                        Naped hybrydowy tez wymaga magazynowania energii.

                        Po co w samochodzie DWA silniki jesli mozna by miec
                        jeden zasilany tak by mozna bylo sie swobodnie poruszac
                        samochodem rowniez na dalekie trasy ?

                        > Jest to rozwiązanie doraźne, ale w pozytywnym sensie, bo technicznie dostępne
                        > już i ekonomicznie satysfakcjonujące.
                        >
                        Rower tez jest technicznie dostepny i satysfakcjonujacy na trasy
                        do 10 mil a na krotsze to nawet mozna sobie pieszo pozwolic.

                        >
                        > A w perspektywie lat kilkudziesięciu rozwiązaniem pewnie będzie (choć,
                        > oczywiście, trudno wróżyć z fusów, ale pokuszę się o proroctwo) napęd czysto
                        > elektryczny z hybrydowym zasilaniem z akumulatorów i ogniw paliwowych na
                        > etanol.

                        Byc moze, a byc moze wlasnie wodor bedzie tym lepszym
                        i bardziej popularnym nosnikiem energii
    • Gość: piotr paliwo-wegiel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 02:23
      z tego,co wiem już w niemczech hitlerowskich próbowano zdobrym skutkiem w
      silnikach odrzutowych zzastsować jako paliwo specjalny rodzaj węgla.
      • Gość: Speedy Re: paliwo-wegiel IP: *.stat.gov.pl 02.09.05, 12:08
        > z tego,co wiem już w niemczech hitlerowskich próbowano zdobrym skutkiem w
        > silnikach odrzutowych zzastsować jako paliwo specjalny rodzaj węgla

        To był taki dziwoląg w jednym z odrzutowców Lippischa. Nie wiem czy w ogóle
        odbył jakiś lot a mam wiele wątpliwości czy faktycznie działałoby to tak
        dobrze. Silnik był strumieniowy, wewnątrz kanału było coś w rodzaju odpowiednio
        wyprofilowanego kosza wypełnionego koksem. Po rozpaleniu go gazem miał dawać
        ciąg 8 T na wys. 13 000 m przy prędkosci okolodzwiekowej. Stabilna praca a
        zwlaszcza te 8 T wydaje sie nieprawdopodobne.
    • Gość: tolek A może tak TRÓJPIERDZIAN GROCHU ????? IP: 213.17.142.* 02.09.05, 04:33
      Wot, jeszczo adin przedwyborczy bełkot !!!!!!!!
      • Gość: gk Re: A może tak TRÓJPIERDZIAN GROCHU ????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 08:24
        a może by tak wyprodukowac paliwo z jakiegoś rzepaku, tyle ziemi leży odłogiem,
        nie bylibyśmy uzależnieni od ropy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka