Dodaj do ulubionych

Naukowcy obalają stereotypy

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.05, 20:24
Obawiam się, że ta trafność oceny Polaków jest zgubna. To jest dodatnie
sprzężenie zwrotne: oceniamy się źle, więc obniżamy sobie i innym standardy,
a zatem bardziej pasujemy do stereotypu. Może by tak to przerwać?
Obserwuj wątek
    • Gość: ktos Re: Naukowcy obalają stereotypy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 21:02
      Nie wiem, czy z takich badan cos wynika. Po pierwsze, oceny sa subiektywne, co
      znaczy m.in. ze podane cechy sa oceniane w stosunku do jakiejs sredniej -
      • Gość: koala Re: Naukowcy obalają stereotypy IP: 84.114.152.* 11.10.05, 01:50
        i tak niewiele z tego wynika..
        • fuutott Re: Naukowcy obalają stereotypy 11.10.05, 13:45
          Niech obalają, stereotypów nie da się metodami naukowymi ruszyć.
          --
          fuutott.net
          • Gość: Antek_Wojak Re: Wybiórcze bzdury Gazety Żydorczej ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 17:32
            Ja napewno nie bedę szukał opisu Polaków w fałszywej gazecie.
            • patman No tak, lepiej poczytać Mein Kampf 12.10.05, 07:58
              Pewnie stamtąd znasz całą prawdę - wszystkiemu winni są Żydzi. I cykliści.
            • Gość: u Re: Wybiórcze bzdury Gazety Żydorczej ! IP: *.logos.com.pl 12.10.05, 12:33
              tej a po co wogle czytasz GW/gazeta.pl skoro masz o niej takie złe zdanie
      • Gość: nwitas mój obraz Polski IP: *.jjs.pl 11.10.05, 13:32
        pewnie mnie wielu nazwie zdrajcą, ale jest on taki (i nie słuchajcie prawiących
        komplementy obcokrajowców): nudna architektura (a jeśli stara i ładna, to albo
        poniemiecka albo zaniedbana), marna muzyka, mało subtelna kuchnia (zwłaszcza
        cholerne wędliny), denne alkohole (piwopodobne lub wódkowe rozpusczczalniki),
        zaściankowa od dłuższego czasu literatura, żałosne kino, brak większych
        osiągnięć w dziedzinie użytkowych technologii i zerowe popisy designerskie. A
        niestey, to wszystko wynika z tego, jacy jesteśmy jako naród. I co, mam z czego
        być dumny? Nie rozsmieszajcie mnie.
        Na plus - przyroda, ale to nie jest zasługa narodu.
        • Gość: Gustaw Re: mój obraz Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 16:08
          He he he marna prowokacja!
          • Gość: obserwator2 Re: mój obraz Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 16:56
            Gość portalu: Gustaw napisał(a):

            > He he he marna prowokacja!


            Nie prowokacja, a realizm, niestety.
        • Gość: Świadomy Re: mój obraz Polski IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.05, 18:35
          Nie zapominaj że polska nie jest krajem bloku wschodniego dopiero od 16 lat.
          Ciekawe co byś mógł powiedzieć o innych kulturach posowieckiej propagandy. Nasz
          kraj ucierpiał również w sensie kulturowym należy pamiętać o wpływie
          sowieckiej "pseudosztuki" na naszych artystów i narzucanie im tematów do
          pisania ( W latach 50-60 w okresie silnego komunizmu jedyna literatura wydana
          do druku była poświęcona pięknu Kultury Sowieckiej m.in "ballada o ciągniku").
          Zauważ pozatym że prądy myślowe z zachodu były blokowane przez Związek sowiecki
          należy przy tym dodać że nie było czegoś takiego jak "wolność słowa" Jeżeli
          natomiast chcesz zobaczyć rdzenną architekture Polski wybierz się do "Pałacu
          Łazienkowskiego". Według mnie Jesteś człowikiem którego można określić "Cudze
          Chwalisz swojego nie znasz"
          • Gość: Marcinlet Re: mój obraz Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 18:48
            Gość portalu: Świadomy napisał(a):

            > Nie zapominaj że polska nie jest krajem bloku wschodniego dopiero od 16 lat.
            > Ciekawe co byś mógł powiedzieć o innych kulturach posowieckiej propagandy.
            Nasz
            >
            > kraj ucierpiał również w sensie kulturowym należy pamiętać o wpływie
            > sowieckiej "pseudosztuki" na naszych artystów i narzucanie im tematów do
            > pisania ( W latach 50-60 w okresie silnego komunizmu jedyna literatura wydana
            > do druku była poświęcona pięknu Kultury Sowieckiej m.in "ballada o
            ciągniku").
            > Zauważ pozatym że prądy myślowe z zachodu były blokowane przez Związek
            sowiecki
            >
            > należy przy tym dodać że nie było czegoś takiego jak "wolność słowa" Jeżeli
            > natomiast chcesz zobaczyć rdzenną architekture Polski wybierz się do "Pałacu
            > Łazienkowskiego". Według mnie Jesteś człowikiem którego można określić "Cudze
            > Chwalisz swojego nie znasz"
            Ale bzdury piszesz. Polska zawsze była prowincją jeśli chodzi o kulturę, a nie
            z powodu komunizmu.
            • Gość: Stereotyp1 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 00:36
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: isabar Re: Leniwy jak Polak, a fałszywy jak Żyd ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 00:45
                Żyd zdradziecki ale robi świetne handełe, Polak leniwy ale z fantazją.
                Gość: Carmen Sandiego napisał:
                "Moze wreszcie ktos obali stereotyp ze naukowcy-humanisci potrafia cos zbadac i
                ze profesor to ktos madry. To bardzo niebezpieczne stereotypy".

                Mamy tu książkowy przykład jak obywatel Carmen Sandiego uległ stereotypowi
                niedouczonego humanisty, dopasowującego wyniki badań do wcześniejszej tezy, a
                dalej:
                "A, i zapomnialabym, kolejny stereotyp ze Science i Nature to czasopisma
                naukowe, i ten ze jak cos wydane drukiem to juz jest prawda."
                Bardzo ciekawe co Carmen Sandiego rozumie pod pojęciem "naukowe" i do jakiej
                koncepcji prawdy się odwołuje.
                Carmen Sandiego jes biegły w erystyce, jego figury retoryczne są błyskotliwe,
                tylko forma nijak ma się do treści.
                Tak jak ten artykuł nijak ma się do badań.
                Pzdr.
          • Gość: realista Re: mój obraz Polski IP: *.browseblast.com / *.browseblast.com 11.10.05, 21:46
            Przykra sprawa ale nie chodzi tu jedynie o wspolczesna Polske "powojenna'. Trzeba tez spojrzec troche
            dalej do tylu...."wygrane bitwy - przegrane wojny".No i ten kult meczennika Chrystusa Narodow....
            Bralismy w dupe , bierzemy w dupe i brac bedziemy...chyba, ze nastapi jakies olsnienie i naprawde
            polubimy sie na wzajem we wlasnym kraju. Bo jesli nie, to znikniemy z mapy swiata i to nie w wyniku
            jakiegos kolejnego kataklizmu wojennego ale z powodu "rozmycia sie".
            Coraz wiecej wartosciowych ludzi emigruje i po dokonaniu tego kroku znika ...nie chcac byc
            utozsamianym z Polska i "polaczkowoscia". Potem robia kariery a ich dzieci nie sa zainteresowane
            swoimi "korzeniami"...... A w KRAJU RODZINNYM dalej sie ludiska biora za lby i okradaja nawzajem. I
            znow architektura niemiecko-wloska, literatura "pulp" a la Ameryka, muzyka -nieudane
            nasladownictwo a filmy...szkoda slow.
        • Gość: oko Re: mój obraz Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 18:39
          Narod to ty ,wiec opisujesz swoje osiagniecia .

        • Gość: goldie Re: mój obraz Polski IP: *.netx.waw.pl / *.waw.pl 12.10.05, 14:04
          > komplementy obcokrajowców): nudna architektura (a jeśli stara i ładna, to albo
          > poniemiecka albo zaniedbana),

          Na przykład Wawel albo Wieliczka...

          > marna muzyka

          Na przykład Chopin, Wieniawski, a z nowszych Kilar, Preisner...

          > mało subtelna kuchnia (zwłaszcza
          > cholerne wędliny),

          ...no, to kwestia gustu (ale za dobr kiełbasą czosnkową niejeden emigrant
          tęskni, nie wspominając o bryndzy albo choćby dobrym, klasycznym chlebem)

          > denne alkohole (piwopodobne lub wódkowe rozpusczczalniki)

          ...na przykład miody pitne (chyba jedyne w Europie)

          > zaściankowa od dłuższego czasu literatura,

          ...na przykład Miłosz, Szymborska

          > żałosne kino,

          ...na przykład Polański, Kieślowski i Wajda...

          > brak większych osiągnięć w dziedzinie użytkowych technologii

          No, niech będzie. Choć technologię produkcji insuliny sprzedaliśmy
          Szwajcarom, własny niebieski laser też mamy, o ile pamiętam.

          > I co, mam z czego być dumny?

          Nie masz, jeśli nie chcesz. Sami pracujmy na swoją dumę.
        • fifion POLSKA OKALECZONA 16.10.05, 11:31
          Zgadzam się z toba nwitas, tylko zadajmy sobie pytanie dlaczego tak jest. Ktoś
          kiedyś powiedział, że jesteśmy narodem któremu przyszło strzelać do wroga z
          diamentów. Ci, którzy mogliby nadawać ton naszemu życiu kulturalnemu i
          politycznemu leżą teraz na Powązkach. Całe pokolenie lat `20, "Kolumbowie"
          zostało niemal doszczętnie zniszczone. Pomyśl ilu Miłoszów, Bartoszewskich,
          Konwickich, Różewiczów, Grudzińskich, Wojtyłów i Jeziorańskich nie przeżyło
          Powstania Warszawskiego i okupacji. Ci, kórzy zginęli w walce i tak mieli
          szczęście , wielu trafiło do Oświęcimia, czy Katynia. To nasze stracone
          pokolenie, a przecież nie jedyne. Najlepsi z tego narodu ginęli w powstaniach
          przez cały XIX wiek, lub polepszali pulę genetyczną populacji Sybiru. Zamiast
          narzekać idź więc na grób Zośki, Baczyńskiego, Morro albo Alka , zapal znicz
          pomyśl o tym, że oddali życie m. in. za ciebie. Wtedy może znajdziesz w sobie
          siłę żeby spróbowac coś zmienić w Polsce. A jeśli wspomnienie o Nich, o ich
          bohaterstwie i oddaniu, nie wzbudzi w tobie dumy z bycia Polakiem, to znaczy że
          wcale nim nie jesteś, choć przypadkiem akurat tu się urodziłeś.
      • Gość: el_bujo ILU POLAKÓW POTRZEBA DO WKRĘCENIA ŻARÓWKI? IP: *.zbymar.tarnow.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 20:36
        4: 2 pójdzie postół i będzie nim kręcić,jeden będzie stał na stole i trzymał
        żarówkę a czwarty powie dwóm przy stole w którą stronę kręcić. ;-) Stereotypy ?
        Nie !!! Smutna prawda !!!
    • Gość: oki Re: Naukowcy obalają stereotypy IP: *.itc.pw.edu.pl 11.10.05, 08:23
      A czy nie jest tak, że gdy współczynnik korelacji jest ujemny to ze wzrostem
      natężenia jednej cechy, zmniejsza się natężenie drugiej?
      Może jeszcze raz przeczytać artykuł trzeba?
      Tak mi się wydaje, iż -0,57 jest w sumie istotniejsze od 0,46, ale do podjęcia
      ostatecznej decyzji o odrzuceniu hipotezy (bądź braku do tego podstaw) trzeba
      jeszcze zastosować odpowiedni test statystyczny, no i przede wszystkim
      sformułowac kryterium.
      Może jakiś statystyk się wypowie?
      • Gość: goodnightsunshine Re: Naukowcy obalają stereotypy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 19:01
        z tego co pamietam ze statystyki to masz racje.
        ale zabawa statystykami w prasie to normalka... kiedys stata byla obowiazkowa
        nawet na prawie. teraz ze swieca szukac jej na dziennikarstwie...
        1. kryterium, 2. wybor testu, 3. wybor wspolczynnika alfa, 4. liczymy, 5.
        sprawdzamy, 6. przemysliwamy od poczatku...
        za to autorzy samego testy chyba troche przesadzili z uogolnianiem kryteriow...
        skoro mieli do dyspozycji przedstawicieli roznych narodow, to mogliby zbadac
        cos wiecej niz jakies 5 cech na skali... poza tym nie kazdy przywiazuje do
        danej cechy duza wage (Polak powie o sobie, ze jest klotliwy, ale
        nie "introwertyczny":) to tak samo jakby mierzyc asertywnosc 10 lat temu, kiedy
        to pojecie wsrod szarych ludzi bylo malo znane)
    • Gość: azc Re: Naukowcy obalają stereotypy IP: 150.254.85.* 11.10.05, 08:26
      A może taka akceptaqcja stereotypu to skutek długoletniej
      działalności "pedagogicznej" środków przekazu z TVP i Gazetą Wyborczą na czele?
      • Gość: aniger Re: Naukowcy obalają stereotypy IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 11.10.05, 12:40
        Też tak mi się wydaje. Kalanie we własne dniazdo - to cel wielu tzw.autorytetów;
        inaczej myślący nazywani są oszołomami /!/. Kto i po co "wmawia" Polakom, że są
        gorsi od innych nacji? "Nacjonalizm", z szablą na czołgi, patriotyzm to
        zaściankowość, ideały-mrzonki, rzetelność=naiwność, itd, itp
    • toja3003 Zgadzam się, że narodowe stereotypy to bzdura. 11.10.05, 08:35
      Kiedy ktoś mnie np. pyta: czy lubisz Rosjan?
      to opdowiadam: "jakich Rosjan, nazwiska poproszę,
      bo nie jestem w stanie wypowiadać się naraz o milionach
      ludzi". To samo jest z innymi narodami. W każdym
      sa ludzie sympatyczni i niesympatyczni a gdzie i jakich
      jest więcej? Kto to zmierzy? To takie samo bajanie jak
      hasła typu "Paryż to ladne miasto a Londyn nie".
      Gdzie Paryż jest ladny, pytam? Pod wieżą Eifla?
      Może, jak ktoś lubi składnice złomu. Ale są też tam miejsca
      zwyczajnie obskurne. Tak samo jest w Londynie.
      Reszta to całkiem subiektywna i niemierzalna psychologia.
      Można nią manipulować jak się chce.

      Po jednej wypowiedzi francuskiego prezydenta nagle
      w Polsce mówiliśmy "nie lubię Francuzów" - śmieszne.
      Potem będzie inna wypowiedź pojedynczego człowieka i nagle będziemy
      lubić 50 milionów ludzi?

      Albo niektórzy mówią: lubię Rosjan ale nie lubię Putina.
      To jak? Lubią 149999999 Rosjan a tylko jednego nie?
      Przecież ten prezydent ma rząd, posłów w parlamencie,
      miliony wyborców, którzy go popierają. To może oznacza to,
      że lubi się 50% Rosjan niepopierających Putina a tych drugich
      50% się nie lubi? Czyste rozdwojenie jaźni, bo jak
      odróżnić jednych od drugich, może ponumerować i pokolorować?

      Dla mnie jest rzeczą śmieszną, że ktoś może mnie „lubić” czy „nie lubić”, nie
      znając mnie, nie mając ze mną kontatu, tylko dlatego że mam jakąś narodowość.
      Tak samo jest rzeczą śmieszną dla mnie, że ja mógłbym kogoś tak na odległość
      oceniać. Liczy się konkretny człowiek a nie jakaś systemowa magma.

      Pojęcie "naród" obejmuje zbyt wielu ludzi żeby można było
      lubić czy nie lubić naród. To trochę tak
      jakby zastanawiać się czy lubię
      zupy w kolorze brązowym. Nie wiem.
      Bo może to jakaś krwista czarnina albo grzybowa
      czy jeszcze coś innego. Nie wiem czy lubię
      czarną rasę, ewangelików, Argentyńczyków
      czytelników "Filipinki" itp.
      Dla mnie liczy się konkretny człowiek
      a wypowiadając się o grupie niszczę
      te wszystkie subtelne niuanse jakie
      poszczególnych osób dotyczą - stąd tylko
      krok do stwierdzeń typu "Polak-złodziej",
      "Rosjanin-pijak" itp.
      • kotka_akwis Re: Zgadzam się, że narodowe stereotypy to bzdura 11.10.05, 10:57
        Stereotypy to bzdura? Uogolnienia na ogol sa trudne ale nalezy pamietac, ze
        jest w nich ziarno prawdy. Oto przyklady z mojego zycia.

        Od roku mieszkam we Francji (zeby nie bylo watpliwosci - jestem naukowcem i
        pracuje na uczelni). I coz tu mam? Przemadrzalych, napuszonych ludzi. Jezyk
        francuski to swietosc. Znajomosc angielskiego - nikla. Egoizm az kapie. Bez
        bagietki swiat sie wali. W Hiszpanii beda chodzili 2 godziny rano po miescie
        aby znalezc konkretne pieczywo na sniadanie. Przerwa na lunch to swietosc. Jak
        pracodawca poprosi o zostanie do 12:15 zamiast do 12-stej to pozniej opowiadaja
        o tym z wielkim oburzeniem przez caly tydzien. Nie wazne, ze mogli po lunchu
        rowniez przyjsc 15 minut pozniej. Kazdy obcokrajowiec to wrog. Ciekawe,
        nieprawdaz? Czy lubie francuzow? Moja odpowiedz - w 90% przypadkow NIE!!! Ale
        lubie kraj jako taki, jego kuchnie i kulture. Jestem na poludniu wiec do wyzej
        wybienionych cech dorzuce - brud, lenistwo (wszystko robia "after
        lunchu", "tomorrow" lub "next week". Typowy stereotyp poludniowca? Moze, ale
        taka jest prawda. Jednak staram sie zawsze mowic, ze tacy sa Francuzi ktorych
        spotkalam a nie wszyscy.

        Przez 4 miesiace mieszkalam z mloda Niemka, do ktorej przyjechali koledzy.
        Koszmar! Brud i balagan okropny (czysci i porzadni Niemcy?). Brak szacunku dla
        innych. Halas rowniez (halasliwy narod). Jak widac czesc sie zgadza, czesc
        wrecz przeciwnie. Znowu wiec nie bede generalizowac ale jednak cos w tych
        stereotypach tkwi.

        Na wycieczce w Hiszpanii. Na stolowke wpada grupa Wlochow. Halas jak na
        przerwie w szkole podstawowej a to zaledwie 15 osob. Dystrybutor napojow caly
        zalany. Wcisniete wszystkie przyciski. Koszmar. Wstawalam godzine wczesniej aby
        w spokoju zjesc sniadanie! Wlosi to halasliwy narod. czy sie zgadza? Dla mnie
        tak.

        Dla mnie badania opisane w artykule nie sa wiarygodne. Ludzie z zasady mysla o
        sobie i znajomych lepiej niz inni ich widza. A swiat zachodni jest w tym
        szczegolnie dobry. Francuzi uwazaja sie za przystojnych, madrych, wladcow
        swiata, obytych towarzysko. Oni rzeczywiscie tak siebie widza. A ja widze
        smutne twarze, zycie w waskim gronie znajomych lub wrecz tylko rodziny (czesc
        dzieci nie ma prawa bawic sie na podworku!!), zasciankowosc, zawisc jesli komus
        idzie lepiej (szybko trzeba podlozyc swinie!).

        Tak wiec stereotypy chyba jednak pozwalaja nam poukladac sobie swiat. Najlepiej
        jednak kiedy mozna pojechac do danego kraju i zweryfikowac je. To daje szerszy
        poglad. No i nalezy pamietac, ze stereotymy sa tylko uogolnieniem i nie dotycza
        100% populacji danego kraju. Mysle, ze nalezy tez uwazac gdyz mozna kogos
        zranic. Ja np. nie lubie jak Francuzi usiluja mnie czestowac wodka i dziwia
        sie, ze nie pije. Dla nich Polak=wodka. bardzo tez czesto Polak=Rosjanin.

        • gregor_1976 Re: Zgadzam się, że narodowe stereotypy to bzdura 11.10.05, 12:48
          kotka_akwis napisała:

          > Stereotypy to bzdura? Uogolnienia na ogol sa trudne ale nalezy pamietac, ze
          > jest w nich ziarno prawdy. Oto przyklady z mojego zycia.

          Ty mieszkasz we Francji, a ja w Niemczech i jesli chodzi o Niemcow to mam
          podobne odczucia. Pracuje w instytucie naukowym. Niemcy i pracowitosc? Nigdy w
          zyciu. W piatek kolo poludnia budynek sie wyludnia. "Freitag um eins jeder macht
          seins" - co znaczy tyle co " w piatek o pierwszej kazdy robi swoje". Lunch tak
          samo - swietosc. Znajomosc nagielskiego nie najlepsza, a mowimy o naukowcach.
          Dobre wychowanie? Krucho z tym. Potrafia swiezo przybylego cudzoziemca (nie
          znajacego jeszcze niemieckiego) zaprosic na wyjscie po czym gadac miedzy soba po
          niemiecku przez caly wieczor i traktowac goscia jak powietrze. To oczywiscie
          wszystko subiektywne, sa wyjatki. A moze Polacy sa tacy sami? Nie wiem.
          • toja3003 Niech zgadnę gregor_1976 – pracujesz w państwowej 11.10.05, 14:28
            Niech zgadnę gregor_1976 – pracujesz w państwowej firmie prawda? To co
            państwowe wszędzie, także w Niemczech, działa często dziaöa byle jak.

            Pracowałeś kiedyś z Niemcami w normalnej, prywatnej firmie? Bo mnie się to
            zdarzyło. I miałem do czynienia z firmą doradczą. Wszystko niezwykle
            profesjonalni, kompetentni ludzie. Angielski perfekcyjny. Bardzo efektywni a
            jednocześnie spokojni i wyluzowani. Kulturowo bez zarzutu. Wystawiam im laurkę?
            Może, ale nie zamierzam kłamać.

            Głośno bym tego im nie mówił, bo człowiek próbuje nadrabiać miną ale anonimowo
            muszę przyznać, że jeszcze dużo się od nich w Polsce musimy uczyć. Ale znowu
            operujemy pojęciem „Niemcy” a przecież są różnice między tymi z b. NRD czy
            milionami Niemców pochodzących z Turcji czy Rosji czy wreszcie różnice
            pokoleniowe. Czy 80 milionów ludzi można zatem wrzucić do jednego worka? Wątpię.
            • dunia77 Re: Niech zgadnę gregor_1976 – pracujesz w 11.10.05, 14:39
              Przciez napisal, ze pracuje w instytucie naukowym w Niemczech, prawda ?

              Ja tez, i zgadzam sie z wiekszoscia opinii, poza tym, ze jezyk angielski u mnie
              wszyscy znaja super.
              Najgorsze jest to, ze niby wyksztalceni ludzie, elita etc. a maja takie
              uprzedzenia do obcokrajowcow, ze nie wiadomo, czy sie smiac, czy plakac.
              • toja3003 w Niemczech są też prywatne instytuty naukowe 11.10.05, 15:57
                i ręczę ci, że tam się nikt nie obija - stąd moje przypuszczenie,
                bo gregor_1976 wyraźnie o tym nie napisał...
                • gregor_1976 Re: w Niemczech są też prywatne instytuty naukowe 11.10.05, 16:27
                  toja3003 napisała:

                  > i ręczę ci, że tam się nikt nie obija - stąd moje przypuszczenie,
                  > bo gregor_1976 wyraźnie o tym nie napisał...

                  Tak, rzeczywiscie pracuje w instytucie panstwowym. I to w bylej NRD :)))

                  dunia77 napisała:

                  > Najgorsze jest to, ze niby wyksztalceni ludzie, elita etc. a maja takie
                  > uprzedzenia do obcokrajowcow, ze nie wiadomo, czy sie smiac, czy plakac.

                  To tez niestety prawda...
        • Gość: psożka A gdzie stereotypy na temat słowiańskości, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 13:02
          germańskości, semickości, afrykańskości czy latyńskości?I znowu jednostronni ci
          naukowcy...Tak jakby na świecie byli już tylko biali ludzie z Europy i
          St.Zj.Dlaczego nie ma nic o kulturach aborygeńskich, maoryskich, arabskich,
          eskimoskich czy dalekowschodnich?Czyżby Europejczycy stanowili już 5/6 ludności
          świata?
          Na zajęciach z neuropsychologii najciekawszym stwierdzeniem profesora
          (n.medycznych-fizjologa)było dla mnie takie pół żartem-pół serio:"Słowianie(w
          tym Polacy) to naród refleksyjny, o podwyzszonej zachorowalności na depresję i
          dlatego tak dużo się u nas wódki pije"(cyt.z pamięci). Coś w tym jest...
        • toja3003 wbrew pozorom sąszę, że twoja wypowiedź korespondu 11.10.05, 14:12
          wbrew pozorom sąszę, że twoja wypowiedź koresponduje z moją (?). Też mógłbym
          przytoczyć wiele przykładów potwierdzających stereotypy lub je obalających.
          Masz rację zwłaszcza w ostatnim akapicie – stereotypy to pewien model
          pozwalający nam „poukładać” sobie skomplikowany świat. A model jest zawsze
          uproszczeniem rzeczywistości. Czasami owe uproszczenia idą zbyt daleko i
          faktycznie, jak twierdzisz, „można kogoś zranić”.

          Wiesz, kiedyś będąc w Paryżu (kilka lat temu) stałem na stacji metra o
          wdzięcznej nazwie „Stalingrad” (też mają tam pomysły). W pewnym momencie
          zauważyłem, że jestem wśród czekających na metro jedynym (!) biaąym
          człowiekiem. Reszta osób miała ciemny bądź nawet bardzo ciemny kolor skóry. Czy
          wszyscy z nich byli Francuzami? Nie wiem. A myślę, że mogą być duże różnice
          kulturowe między Francuzami, w zależności od pochodzenia. Czy jest zatem sens
          zbiorowej oceny tak pojemnej kategorii jak „Francuzi”? Wątpię.
        • Gość: NEMO Zgadzam się - pytanie IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 11.10.05, 16:02
          Jak mozna lubic kraj, a w szczegolnosci kulture, gdy nie lubi sie mieszkancow
          danego kraju?


          Pozdrawiam
          • toja3003 o jakich "mieszkańcach" mówisz NEMO 11.10.05, 16:18
            nazwiska poproszę.
            Lubisz np. Rosjan?
            Nieważne co odpowiesz - od razu zapytam: jakich?
            Bo nie wierzę, że można lubić czy nie lubić
            150 milionów ludzi (których zresztą się nie zna).

            I niezależnie od tej odpowiedzi możesz mieć
            przeciwne zdanie w kwestii kultury rosyjskiej,
            np. literatury czy muzyki.

            A "kraj" to znowu inne pojęcie. Trudne pytania. Trudne odpowiedzi.
            • Gość: NEMO Re: o jakich "mieszkańcach" mówisz NEMO IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 11.10.05, 16:52
              Ktos powyzej stwierdzil, ze nie lubi Francuzow ( chyba padlo 90%). A dalej
              stwierdzal, ze lubi Francje w tym kulture francuska.
              Stad moje pytanie. Czy mozna oddzielic kulture od ludzi, jesli ludzie sa
              czescia tejze kultury?

              Pozdrawiam

              P.S. Przeciez wiadomo, ze nie chodzi o personalne animozje.

              P.P.S Na pytanie, czy lubie Rosjan, Niemcow itd moge jedynie odpowiedziec, ze
              nie mam powodu by ich nie lubic jako zbiorowosci. Tak jak nie mam powodu by nie
              lubic Afrykanerow czy Anglikow lub Portugalczykow. Inaczej mowiac na poziomie
              zbiorowosci jest to jak najbardziej uczucie neutralne. Zreszta slowo "lubic"
              jest wyjatkowo malo precyzyjne w tym przypadku.
      • Gość: obserwator2 Re: Zgadzam się, że narodowe stereotypy to bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 17:06
        Rozszczepiasz włos na czworo. Zapewne też szydzisz z waszelkiej statystyki
        argumentem typu: "ja i mój pies mamy średnio po trzy nogi".
        Spedziłem sporo czasu we Włoszech i we Francji. Spotykałem różnych ludzi, z
        różnych środowisk. Mogę powiedzieć, że otwartość, serdeczność Włochów wyraźnie
        kontrastuje z dystansem Francuzów. I nie mów mi, że można znaleźć oziębłego
        Włocha i serdecznego Francuza. To trywialne. Chodzi o skalę występowania
        różnych cech.
        Można znaleźć tępego Żyda i mądrego Murzyna. Ale to tak, jakby trafić 6-tkę w
        totka. Przypadkowy Zyd będzie miał IQ dwukrotnie wyższe, od przypadkowo
        wylosowanego Murzyna. Na tym polega rasizm. A ja jestem rasistą (nie obrażam
        się na rzeczywistość przyrodniczą, że populacje (jako całość) znacznie się
        różnią. Bo się różnią. )
    • Gość: psh ciekawe czy do evy tez pasuje IP: 83.142.152.* 11.10.05, 09:33
    • abprall Re: Naukowcy obalają stereotypy 11.10.05, 09:46
      niemcy , utracili wszystkie pozytywne cechy , które wyrózniały ich od pokoleń...
      nie wiem , czy to wpływ obecności gastarbeiterów , w każdym bądż razie , z
      moich doświadczeń wiem , że helmuty wkrotce prześcigną w negatach polaków...
      punktualnie , gdy mija czas pracy , długopis wypada im z ręki...
      biurokracja jest wieksza aniżeli znienawidzona nasza...
      adi , nie poznałby swego kiedyś "wielkiego narodu"...
      zresztą ten dekandencki szankier toczy wszystkie narody...
      ----------------
      p.c.
      • gregor_1976 Re: Naukowcy obalają stereotypy 11.10.05, 12:51
        abprall napisał:

        > niemcy , utracili wszystkie pozytywne cechy , które wyrózniały ich od pokoleń..
        > biurokracja jest wieksza aniżeli znienawidzona nasza...

        Nie zgadzam sie. Biurokracja jest wielka, ale latwosc zalatwienia sprawy jest
        nieporownywalnie wieksza w Niemczech. Idziesz, odstoisz, powypelniasz kope
        papierow ale zalatwisz. W Polsce - nie jestem pewien. Chocby meldunek dla
        cudzoziemca - zalatwia sie to w 5 minut, a potrezbny jest paszport i wiza. W
        Polsce tez by tak bylo? Nie sadze.
        • dunia77 Re: Naukowcy obalają stereotypy 11.10.05, 14:41
          Wlasnie ! Samochod zarejsestrowalismy w trzy kwadranse, wlacznie z wyrobieniem
          tablic. Juz widze, jak cos takiego jest mozliwe w Polsce, LOL.
        • radoslafff Re: Naukowcy obalają stereotypy 11.10.05, 14:54
          > Chocby meldunek dla
          > cudzoziemca - zalatwia sie to w 5 minut, a potrezbny jest paszport i wiza.

          Wiza od roku już nie jest potrzebna. Poza tym zależy jak trafisz. Załatwiałem
          zezwolenie pobytu z kilkoma znajomymi, każdy miał te same dokumenty, tylko
          rozmawiał z innym urzędnikiem. Jeden załatwił w 5 minut, jeden w 2 dni, kolejny
          w 2 tygodnie, a ja w 3 miesiące. Tak więc to 5 minut nie zawsze się sprawdza.
          • gregor_1976 Re: Naukowcy obalają stereotypy 11.10.05, 16:25
            radoslafff napisał:
            > Wiza od roku już nie jest potrzebna.

            Oczywiscie. Pisalem po prostu o tym co znam, a meldowalem sie tutaj 3 lata temu.

            > Załatwiałem
            > zezwolenie pobytu z kilkoma znajomymi, każdy miał te same dokumenty, tylko
            > rozmawiał z innym urzędnikiem. Jeden załatwił w 5 minut, jeden w 2 dni, kolejny
            > w 2 tygodnie, a ja w 3 miesiące. Tak więc to 5 minut nie zawsze się sprawdza.

            Ale pozwolenie na pobyt, a dokument meldunkowy to chyba nie to samo, prawda?
    • Gość: efg Re: Naukowcy obalają stereotypy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 11:34
      Kłótliwi, wiecznie niezadowoleni, czesto ordynarni. Wnioski z forów.
      Najordynarniejsze forum WP/
    • Gość: marl_boro Re: Naukowcy obalają stereotypy IP: *.netia.pl 11.10.05, 13:10
      No i zaś obywatel Piszczyk wypełnił ankiety nie tak jak reszta świata.
      Totalna bzdura.Pogońcie tych tzw naukowców do roboty.
      • aron2004 Re: Naukowcy obalają stereotypy 11.10.05, 13:14
        bo u nas media informują tylko o tym co złe w Polsce

        jak były te dzieci w beczkach to niemieckie media się rozpisywały jak to w
        Polsce jest źle. A w Niemczech był przypadek gdzie kobieta zabiła swoich
        bodajże 9 dzieci, ale u nas żadne media o tym nie informowały.
        • Gość: r39 9 dzieci IP: *.ifpan.edu.pl 11.10.05, 18:16
          zabiła mieszkanka Austrii. Powiedzieli w TVP,
          pokazali miasteczko (Graz? - nie zapamiętałem).
    • Gość: CLinCH Re: Naukowcy obalają stereotypy IP: *.zurich.com 11.10.05, 13:22
      Duzo racji. W kazdym razie zauwazam to przyjezdzajac do Polski. Bedac przez
      przypadek w PL na imieninach (srodowisko nowobogackich, przecietnosc) 3 facetow
      klocilo sie (nie dyskutowalo, tego zwyczaju niestety w PL nie udalo mis sie
      zauwazyc) przez caly wieczor, czy teraz jest lepiej, czy za "komuny". Kobitki
      plotkowaly, ja z przyjaciolka nudzac sie zapytalem gospodarza-solenizanta czy
      ma szachy (tez potrafie byc "mily"). Plotkarstwo ohydne, tzn wystarczy, ze
      zamkna sie za toba drzwi stajesz sie tematem. Zarozumialstwo bez granic (kazdy
      prawie zna "swietnie" angielski, niemiecki, "chinski") - probowalem z takim
      jednym germanista - pozal sie Boze (choc "Fausta" pewnie znal na pamiec).
      Pozyczanie pieniedzy na wieczne oddanie. Chwalenie sie. Obrazanie. Bedac w PL
      pod zadnym pozorem nie pozwalam sobie na skrytykowanie czegokolwiek - bylby
      koniec znajomosci (prawde mowiac gwizdze na to).
      A ze inne narody maja swoje przywary i zmieniaja sie na "gorsze" to wg mnie
      nastepstwem ogolnego dryftowania na lewo, bezmyslnego demonstrowania wolnosci
      (osobistej), roznych obron praw czlowieka i chorej emancypacji.
      Dam sobie lepiej spokoj z tym wymienianiem ...
      W kazdym razie wole miec jednego przyjaciela na Zachodzie, niz 10-ciu w
      Polsce.
    • nfa05 Re: Naukowcy obalają stereotypy 11.10.05, 13:25
      'Narodowe stereotypy to lipa - dowodzą naukowcy'
      Oczywiście. np. stereotyp profesora jako autorytetu intelektualnego i
      moralnego, głeboko zakorzeniony w sercach i umyslach Polaków.
      No, ale na ten temat naukowcy przezornie się nie wypowiadaja. Po co ośmieszac
      korzystne dla nich sterotypy
    • wicurpix Re: Naukowcy obalają stereotypy 11.10.05, 14:51
      Polacy są po prostu do dupy.
    • langston NARODOWE KOMPLEKSY PODSYCA WLASNIE GW 11.10.05, 15:11
      GW swoja linie programowa przyjela nastepujaco:
      "Pluc na Polske. Zniechecac do Panstwa Polskiego. Wmawiac Polakom ze sa do dupy"

      To jest linia GW ktora widze od 15lat!!!
      • Gość: ooo Re: NARODOWE KOMPLEKSY PODSYCA WLASNIE GW IP: *.rev.pro-internet.pl 11.10.05, 16:41
        TO DLACZEGO CZYTAS MASOCHISTO ?
        • langston Re: NARODOWE KOMPLEKSY PODSYCA WLASNIE GW 11.10.05, 20:32
          A ty jak inz Mamon sluchasz tylko tych piosenek ktore ci sie podobaja?
    • Gość: Nacjonalista GW-niane zarzuty GW-niarzy z GW-nianej IP: 65.82.136.* 11.10.05, 15:29
    • 0x0001 Re: Naukowcy obalają stereotypy 11.10.05, 15:31
      Mysle, ze doskonale w duchu tego artykulu znalazlby sie jeden z odcinkow South
      Parku. Chlopcy zostali zawiezieni do "Muzeum Tolerancji", gdzie konfrontacja z
      roznymi stereotypami zobrazowanymi w postaci woskowych figurek itp. miala
      sluzyc obaleniu tychze stereotypow w swiadomosci mlodych ludzi. Wycieczka sie
      przemieszcza, wszyscy staraja sie zgadnac jaki stereotyp pasuje do danej
      figurki, nagle natrafiaja na sniadego mezczyzne zwinietego na podlodze obok
      kubla i szczotki. Ktos zgaduje - "Wiem, to na pewno stereotyp leniwego
      Meksykanina!". A rzeczony Meksykanin zbudzony okrzykiem wstaje powoli z
      podlogi, przeciera oczy i cos belkocac zabiera sie niechetnie do roboty.

      Mieszkam i pracuje w Holandii, ale w miedzynarodowym srodowisku. Mamy tutaj
      typowego halasliwego Wlocha ktory oprocz pracy rozmawia glownie o panienkach,
      mamy archetypalnych wrecz Anglikow i Amerykanow, Francuz tez jest wyjatkowo
      francuski. Azjaci to cyborgi, moze niezbyt rozgarnieci, ale nadrabiajacy
      pracowitoscia. W 75% przypadkow jestem stanie ocenic narodowosc nowo poznanej
      osoby zanim ta sie odezwie. Oczywiscie nie ma to nic wspolnego z typowymi
      stereotypami. Mam wlasne, ktore sprawdzaja sie duzo lepiej. Madrze wiele osob
      pisze, ze nie mozna danej opinii odniesc do calego narodu. Z tym sie zgadzam, z
      pewnoscia jednak rozklad normalny mozna tutaj z powodzeniem zastosowac.
      Wystarczy zreszta poczytac sobie dowolne ogolnopolskie fora, by nie miec
      zludzen co do trafnosci oceny Polakow przez nich samych.
    • Gość: czas Re: Naukowcy obalają stereotypy IP: *.main.va.us / *.coxfiber.net 11.10.05, 15:43
      Wszystko sie zgadza, zeby pisac takie brednie trzeba byc "Durny jak Polak", po
      amerykansku "just polak".
    • Gość: Zdzisio Re: Naukowcy obalają stereotypy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 16:06
      Polacy sa cholernie leniwi- to fakt. Przyjelismy w firmie wlasnie studenta
      studiow dziennych na staz- kawke sk...iel pije co godzine. Wykorzystuje to ze
      nie mozna go postraszyc obcieciem pensji. Z praktykantami jest podobnie. Leniwe
      bydlo!
      • wicurpix Re: Naukowcy obalają stereotypy 11.10.05, 16:09
        Batem ich panie Zdzisiu, batem...
    • Gość: x OCZYWISCIE ZE NARODOWE CHARAKTERY ISTNIEJA IP: *.crowley.pl 11.10.05, 16:13
      Wystarczy poczytaj M. Thatcher "Downing Steet Years" i rozdzial
      pt "German Problem". Pisze w nim o tym ze Niemcy ze wzgledu na swoj narodowy
      charakter beda w zjednoczonej Europie pelnic role destabilizujaca(choc
      zastrzega ze wie iz to nie jest politycznie porawne).
      Miala racje...
      • toja3003 ciekawe tezy - mógłbyś rozwinąć na czym polega 11.10.05, 16:22
        "narodowy charakter" Niemców w związku
        z ich "destabiolizacyjną rolą w Europie".
        Nie wiem kiedy p. Thatcher to napisała
        ale póki co jakoś nie widać żeby Niemcy
        coś "destabilizowali" a jeśli tak, to co
        powiedzieć o wielu innych krajach?
        Bo póki co uważam, że największa destabilizacja
        zagraża Europie od Wschodu (np. Rosja, Białoruś
        a i Ukraina niepewna) - ciekawe czy o tym
        Brytyjka napisała?
        • Gość: r39 Niemcy a Europa IP: *.ifpan.edu.pl 11.10.05, 18:19
          piała, czy nie pisała - w każdym razie miała na myśli
          całkiem inną Europę, nie tę geograficzną a tę, do której
          przynależy Izrael a nie przynależy Turcja.
          • langston Re: Niemcy a Europa 11.10.05, 19:15
            ...a skad ty wiesz co ona mila na mysli??!!
            M Thatcher tak "kochala" Niemcy ze chcialaby miec nawet dwa panstwa niemieckie.
            Z tej ksiazki dowiesz sie tez ze tylko Anglii i USA (Bush senior) zawdzieczamy
            to ze Khol zgodzil sie podpisac z Polska traktat graniczny na Odrze w 1991r.
        • langston ...a o Jugoslawii zapomniales!!!!!!!!1 11.10.05, 19:13
          Wiekszosc powaznych politologow uwaza ze Niemcy w duzym stopmiu przyczynily sie
          do wybuchu wojny w bylej Jugoslawii.
          Teraz popieraja Kurdow by rozwalic Turacje i Tuska by oslabic Polske.
      • gregor_1976 Re: OCZYWISCIE ZE NARODOWE CHARAKTERY ISTNIEJA 11.10.05, 16:31
        Gość portalu: x napisał(a):

        > Wystarczy poczytaj M. Thatcher "Downing Steet Years" i rozdzial
        > pt "German Problem".

        No wlasnie, poprosimy o szczegoly, bo to jest interesujace.
        • langston Re: OCZYWISCIE ZE NARODOWE CHARAKTERY ISTNIEJA 11.10.05, 19:18
          Odsylam do lektury:
          shop.scottish.parliament.uk/item.jsp?ID=328
          Oprocz tego mozna sie tam dowiedzic ze gdyby nie naciski Angli i USA (bo
          Francja miala to w nosie) Khol nie podpisalby traktatu granicznego z Polska w
          1991r.!!!
    • camel_3d niemcy pracowici????? 11.10.05, 16:22
      ekipa z polski wyremontowala mi mieszkanie w 7 tygodni.. lacznie z
      kafelkowaniem, zdzieraniem 3 warstwa tapety wodoszczelnej, malowaniem,
      podwieszanymi sufitami, przesuwaniem scian, hydraulika itp ift.
      2 miesiace pozniej sasiad z gory zala mi mieszkanie i trzebal bylo:
      wymienic czesc sufitu, pomalowac, polozyc laminat. Ubezpieczenie wzielo
      niemiecka ekipe..7 tygodni..z czego 2 tygodnie malowali.. po 3 godziny
      dziennie.. bo reszta czasu to obiad, sniadanie, 2 sniadanie...papieros... W
      ZYCIU NIE WEZME NIEMIECKIEJ EKIPY DO REMONTU::!!!!!!!!!!!
      • gregor_1976 Re: niemcy pracowici????? 11.10.05, 16:32
        camel_3d napisał:

        > ZYCIU NIE WEZME NIEMIECKIEJ EKIPY DO REMONTU::!!!!!!!!!!!
        >
        Moja szefowa remontowala dom. Wziela Niemcow, skonczylo sie tak, ze musiala ich
        wywalic i zatrudnila Wietnamczykow :))) Remont porzadny i bez zarzutu.
        • Gość: Lilka A ktos czytal "W sloncu Toskanii"? IP: 193.144.79.* 12.10.05, 18:05
          Autorka, Amerykanka, opisuje jak wizela do prac budowlanych Polakow, ktorzy
          pracowali z Wlochami. Wlosi chcieli za kazdym razem odwalac fuszerke, szli po
          najmniejszej linii oporu, natomiast Polacy uczciwie robili i pokazywali
          wlascicielom, jak to powinno byc, ze tu niechlujnie, ze trzeba poprawic. DZieki
          temu wlasciciele nie dali sie Wlochom zrobic w bambuko. Ogolnie opisala Polakow
          jako porzadnych, pracowitych ludzi.
      • Gość: isabar Re: TEZA BEZ DOWODU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 16:51
        W artykule napisano o metodzie badawczej,nieco o wynikach, w zadnym miejscu
        jednak nie zauważyłam zależności przyczynowo-skutkowej między wynikem badania a
        postawioną w tytule tezą, a nabyłam już niejaką umiejętność czytania tekstu ze
        zrozumieniem.
        Jedyne co mogłabym powiedzieć na podstawie wyników tych badań to to , że
        zbadano SPÓJNOŚĆ w postrzeganiu osobowości obywateli różnych państw przez ich
        sąsiadów i postrzeganiu osobowośći własnej przez tych sąsiadów(sformułowanie
        napewno nie wg Nęcki, ale jestem dopiero początkującym naukowcem).
        Ponadto spójność ta jest w wypadku Polaków najwyższa na tle innych narodowości,
        świadczy tzn.to co myślą o nas sąsiedzi jest zgodne z tym co sadzimy o sobie
        sami- to chyba dobrze, choć wydżwięk artykułu wskazywałby na to, że źle.
        Jeżeli uważamy się za leniwych i sąsiedzi też nas uważają za leniwych(to tak
        hipotetycznie oczywiście)to może znaczyć, że to nie jest stereotyp, tylko
        rzeczywistość tylko nie wiem czy to źle, może dla piszącego ten artykuł byłoby
        lepiej gdybyśmy byli leniwi, a inni uważali nas za pracowitych(to tylko
        spekulacja).
        Bardzo zaciekawiły mnie te badania tym bardziej, że piszę pracę o
        etnocentryźmie, natomiast nie można wyciągać daleko idących wniosków na
        podstawie powyższego artykułu.
        Osoby z Polski prowadzące te badania, są wybitnymi naukowcami w swoich
        dziedzinach, z dużym dorobkiem, a artykuły w Science podlegają bardzo
        rygorystycznym procedurom kwalifikacyjnym(choć Kuhn miałby tu pewnie coś do
        powiedzenia).
        Komentarz prof. Sękowskiego, bardzo trafny, jesteśmy zbyt realistyczni, a to
        jak wiadomo nie służy zdrowiu psychicznemu, choć można mieć z tego różne
        pożytki, jak dowodzi inny wybitny profesor(teraz z Wrocławia).
        Na koniec chciałabym zauważyć, że możliwości konstrukcyjne umysłu są
        praktycznie nieograniczone, korzystajmy więc z tego(To fraza z umysłu mojego
        ukochanego profesora).
    • Gość: r39 Kompletny bełkot na 87 wielce uczonych głosów IP: *.ifpan.edu.pl 11.10.05, 16:36
      Przypuśćmy, że podejdę w dobrej wierze do "naukowo" wyliczonych
      współczynników korelacji. To jakie wnioski powinienem wyciągnąć?
      Ano, na pewno nie taki, że Polacy zepsuli zabawę. Wręcz przeciwnie,
      to inne narody powinny brać z nas przykład trzeźwej (samo)oceny.
      Ujemna korelacja oznacza, w tym przypadku, że badana zbiorowość
      Anglików (statystycznie nieco więcej, niż jej połowa) cierpi na
      kompletne rozdwojenie jaźni. I to nie byle jakie: każdy z tych
      rozdwojonych to para wzajemnych przeciwieństw, jak Dr. Jekyll
      i Mr. Hyde, a nie jak para bliźniąt jednojajowych.
      Dobre?
      Pewnie, że dobre. Dr. Jekyll i Mr. Hyde w końcu powstali nie gdzie
      indziej jak właśnie w Anglii.

      Może zmienię zdanie, jeśli ktoś mi wyjaśni w jaki sposób można
      JEDNOZNACZNIE i OBIEKTYWNIE uśredniać wielkości nie będące liczbami,
      jak owe ekstrawertyczne cechy na przykład. To już łatwiej uśrednić
      owoce z jedną pestką: wiśnię, nektarynkę, renklodę, brzoskwinię,
      morelę i czereśnię. To, że średnio mają one jedną pestkę to żadna
      nowość. Ale jakie, panie, to jest miasto? Tych 87 tuzów z pewnością
      miałoby na to jakąś odpowiedź.
    • Gość: czingaczkuk Re: Naukowcy obalają stereotypy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 16:43
      To badanie wygląda jak dla mnie dziwnie, gdyż tak naprawdę nie badało
      faktycznych stereotypów, lecz krytyczne postrzeganie samych siebie. Skoro mamy
      tak doskonale rozwinięte poczucie samokrytyki to zgodnie z zasadami psychologi
      jesteśmy najbardziej rozwinięci emocjonalnie. Mamy świadomość naszegu "tu i
      teraz" w świecie, który zmierza do nikąd. Chrześcijański fatalizm
      apokaliptyczny przybrał u nas taką formę, która w połączeniu z założeniem iż
      jeśli język jakim się włada jest fleksyjny to naród inteligentniejszy, daje nam
      możliwość twierdzenia, że pozostaniemy sami we wszechświecie przekonani o
      własnych słabościach, wiecznie niezadowoleni z własnych osiągnięć.

      P.S. To oczywiście optymistyczna prognoza.
      • Gość: Barbara35 Pozory uczoności na zwykłym bzdecie GW ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 17:36
        Że też Gazeta Wyborcza potrafi znaleźć każdy idiotyzm dotyczący Polski
        lub Polaków.
        To tak jakby uczonych Arabów poprosić o charakterystykę Żyda.
        Byłaby chyba bardziej obiektywna, niż obraz Polaka w Gazecie Żydorczej.
    • Gość: LUCYFER Cechy przecietnego 'X" to kolejny mit pseudonauki IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 11.10.05, 17:39
      Tendencja do uznania samego istnienia przecietnego (mezczyzny, Polaka,
      blondyna, uczonego, studenta. itd.) jest tylko odbiciem glajszachtowania,
      prosto z doswiadczen handlarzy, liczacych na ustalenie przecietnego kupujacego.
      Bzdury tego typu pseudonauki obala zycie. Niemcy i Iralandczycy byli uwazani za
      leniwych w XIX-wiecznej Ameryce. Brunetki uwazano za bardziej namietne niz inne
      kobiety. Murzynow uznano za glupszych niz biali itd. Nie szokuje mnie fakt, ze
      odpowiednio skonstruowane metody doprowadza zawsze do potwierdzenia zalozen.
      Nie istnieje przecietny Polak jak nie istnieje przecietny student, pijak,
      zolnierz, polityk, itd. Tylko cechy martwych rzeczy wyrazone wielkosciami
      matematycznymi jak sila wiatru czy cena towaru moga byc naprawde usrednione.
      PS. Obserwowalem Polakow w Polsce, Niemczech, Francjii, USA i teraz Kanadzie,
      nie mowiac o obserwacji turystow polskich w innych krajach. Stereotypy nigdzie
      nie pasowaly do konkretnych ludzi. Widzialem pracowitych i leniwych. Widzialem
      ladne dziwki i w przeciwienstwie do nich ladne i porzadne studentki. Widzialem
      zlodziei, pijakow, bandziorow oraz ciezko pracujacych i spokojnych ojcow
      rodzin. Widzialem wiec tak samo zachowujacych sie Polakow jak Niemcow,
      Amerykanow, czy Kanadyjczykow. Kim naprawde jest np. przecietny Amerykanin?
      Bzdury, powiadam, bzdury pseudonaukowcow i radze sie nimi nie przejmowac.
    • Gość: oko Re: Naukowcy obalają stereotypy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 18:33
      Chyba nigdzie na swiecie nie kreci sie tak samokrytycznych filmow jak
      w Polsce .
      np.
      "Dzien swira "
      "wesele"
      • moped Nastepny "naukowy" Bull....t! 11.10.05, 18:53
        Mam mnieszane uczucia do tych wszystkich prac naukowych, ktore w sumie wykonane
        sa rowniez przez zwyklych ludzi
        …a to ze tworzacy prace ludzie maja jakies tam tutuly naukowe
        oraz podchodza do swoich badan w sposob naukowy, nic z tego nie wynika!
        Wiemy wszyscy jak mozna manilpulowac statystyka, tworzyc nowe opinie oparte
        na “naukowych badaniach”.
        Mielismny niedawno doswiadczenia plynace z naukowych badan na wlasnej skorze..
        Wlasnie – ponownie pada slowo manipulacja..

        Przez ile to ostatnich stuleci ukrecalo sie stereotyp na temat Polaka..

        I kto te stereotypy lansowal ? ..nasi dwaj sasiadzi: zachodni oraz wschodni .

        I co z tego wynika?
        Kompletne zero, ze za kazdym razem co kolwiek zaczyzna sie dziac w Europie
        dotyczy Polske oraz dotyka kazdego Polaka,
        A wszelkiego rodzaju narzucone nam dranstwa mowi sie , ze to dla naszego
        dobra ;))
        Mielismy rozne opinie o nas, o Polakach, przez roznego rodzaju “moznych
        wladcow tego swiata”…
        Nastepny bull…t!

        Jedno tylko moge powiedziec,
        ze Polacy maja prawo podniesc do gory glowe oraz byc dumni ze nie beda sie
        przed byle kim klaniac oraz ulegac,
        ani lizac czterech liter tym niby wielkim oraz pracowitym nacjom!

        A od niedawna otworzone granice kraju pozwalaja rodakom patrzec na inne nacje z
        duza doza krytyki I obalac mity .
        Oby tak dalej!
        • Gość: LUCYFER Popieram i dodaje pare tylko cyfr dla porownania IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 11.10.05, 19:32
          tzw. pracowitych i madrych Niemcow z tzw. leniwymi i niefrasobliwymi Polakami:
          Rok 1000 Niemcy - powierzchnia Rzymskiego Cesarstwa Narodu Niemieckiego
          (zwanego dla 'smiechu' Heilige) okolo 870 tys. km2., ludnosc - okolo 10
          milionow; etnicznie roznorodne ale z wyrazna przewaga elementu germanskiego;
          Polska - ksiestwo o powierzchni okolo 250 tys. km2, ludnosc 1 milion,
          etnicznie prawie jednorodne;
          Rok 2000 Niemcy - pow. 357 tys. km2, ludnosc 82 miliony; 90% Niemcy
          Polska - pow. 312 tys. km2, ludnosc 38 milionow; 95 % Polacy
          Jak nie mozna byc dumnym z Polakow - ktorzy startujac duzo pozniej, z duzo
          gorszym potencjalem pod kazdym wzgledem, z sasiadami bliskimi i dalekimi,
          raczej najezdzajacymi Polakow niz przez nich najezdzani - dali sobie rade.
        • olias potwierdzenie kresu nauk 11.10.05, 23:18
          typowe bzdury mające na celu wyłącznie wyrwanie pieniędzy na wygodne życie
          darmozjada. To ciekawe że w coraz bardziej racjonalnym świecie nadal naukowiec
          ma stosunkowo łatwe pieniądze za nie bardzo wiadomo co.
          W odniesieniu do Polaków biedni naukowcy popełnili tu choćby taki błąd ...
          zapominając o drobnym stereotypie. Otóż Polak od czasów historycznych ma
          tendencję do surowego oceniania siebie. Wg Jasienicy wynika to z chęci dążenia
          do doskonałości.
          W średniowieczu w Wilnie - więc akurat Litwini, nie Polacy - spalili zwłoki
          czarownicy. Zwłoki! Francuscy "encyklopedyści" podnieśli wrzask o ciemnogrodzie
          polskim. Polacy ... posypali głowy popiołem. W owym czasie we Francji zwykli
          palić czarownice żywcem całymi wioskami. Ale to nie przeszkadzało francuskim
          intelektualistom.
          (a kto walczył dzielnie w czasie II w.ś.? Polacy? Nieee, przeca że Francuzi.)
          Lata 80-te XX w. Niemcy z NRD wypominali Polakom lenistwo, pijaństwo, bałagan.
          Polacy nie protestowali, tak - jesteśmy "do niczego". Po zjednoczeniu Niemiec
          Niemcy zachodni kazali swoim braciom brać przykład z pracowitych i porządnych
          Polaków.
          Dziś. Kolejność zatrudniania w Irlandii i Angli. 1. Polak 2. Polak 3. swój. 4.
          moze jednak zaczekajmy na Polaka.
    • Gość: Carmen Sandiego Re: Naukowcy obalają stereotypy IP: *.lr.centurytel.net 11.10.05, 19:33
      Moze wreszcie ktos obali stereotyp ze naukowcy-humanisci potrafia cos zbadac i
      ze profesor to ktos madry. To bardzo niebezpieczne stereotypy.

      Najlepszym przykladem jest powyzsze badanie.

      A, i zapomnialabym, kolejny stereotyp ze Science i Nature to czasopisma
      naukowe, i ten ze jak cos wydane drukiem to juz jest prawda.
    • Gość: gosc Re: stereotypy nie istnieja IP: *.hrl.com 11.10.05, 19:36
      , przede wszystkim kocham wszystkich ludzi, bialych , kolorowych, muzulmanow i
      zydow. Okolicznosci, kultura oraz tzw byt okresla zachowania(nie tylko
      swiadomosc), Wlosi w Rzymie sa inni od Wlochow na Sycyli , czy turystow wloskich
      w Paryzu, anonimowosc w tlumie wplywa na zachowania, szef i kultura firmy wplywa
      na zachowania pracownikow, ich wydajnosc lub nie, nie ma zadnych ostrych
      charakterystyk narodowosciowych , czy etnicznych, nie istnieje poniewaz swiat to
      jest wielki tygiel oraz zachowania jednostek sa determinowane przez zakres
      wolnosci podejmowania decyzji wobec samego siebie i innych. Przyklad: dawny
      pracownik firmy w komunistycznej Polsce a dzis wlasciciel firmy. Tak jak zostal
      uksztaltowany w epoce komunizmu tak bedzie dzialal w swojej firmie w stosunku do
      pracownikow, urzedu podatkowego, etc, moze byc swietnym przedsiebiorca, moze byc
      miernym
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka